Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Wrober i owca roztoczańska – jakie są polskie rasy owiec

Hodowla Zwierząt owce
Data publikacji 28.05.2020r.

Twórcze krzyżowanie zwierząt hodowlanych i skuteczne ugruntowywanie jego wyników zaowocowało rejestracją 23 kwietnia br. dwóch linii syntetycznych owiec. Wrober oraz owca roztoczańska charakteryzują się dobrym umięśnieniem, odpornością na warunki atmosferyczne, a także plennością na poziomie zapewniającym opłacalność produkcji. Listę nowości od SGGW uzupełnia koza kazimierzowska.

Pozostało 60% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Autorem koncepcji syntetycznej linii owiec, łączącej przydatność w użytkowaniu wypasowym przez cały okres wegetacji z dobrymi walorami mięsnymi, a także cechami pozwalającymi na prowadzenie rozrodu praktycznie przez cały rok, jest prof. Roman Niżnikowski, były kierownik Zakładu Hodowli Owiec i Kóz w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Rozpisany na kilka lat projekt początkowo finansowany był przez NCBR, a następnie kontynuowany dzięki współpracy SGGW i IUNiG w Puławach.

Zamiast jednej, mamy dwie nowe rasy owiec

Wstępnie założono, że efektem prac będzie jedna linia owiec.

Utworzyliśmy kilka stad, pierwsze w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym w Żelaznej, kolejne m.in. w RZD w Werbkowicach (część IUNiG – przyp. red.). W schemacie twórczym nastąpiło bezpośrednie skrzyżowanie maciorek rasy wrzosówka polska pochodzących z niezakwalifikowanych do programu ochrony zasobów sztuk z mięsną rasą berrichon du cher – tłumaczy prof. Niżnikowski. – Udział genetyczny obu ras wynosił pół na pół. Dzięki tej kombinacji osiągnęliśmy dostosowanie owiec do środowiska bardziej surowego, przy jednoczesnej wysokiej jakości mięsnej, dobrej budowie ciała i dobrym tempie przyrastania oraz wskaźnikach rozrodu na poziomie 1,5 jagnięcia i więcej rocznie, co oznacza osiąg-nięcie progu ekonomicznej opłacalności produkcji.

Lokalizacja ważnego dla projektu stada w Werbkowicach w powiecie hrubieszowskim to nie przypadek. Linia owiec miała być w zamyśle dobrze dostosowana do warunków pogodowych wschodniej Polski. I właśnie w Werbkowicach naukowcy zastosowali przyspieszony termin dopuszczenia maciorek do pierwszej stanówki, a także skrócenie okresów między-wykotowych o dwa miesiące.

To się sprawdziło, a efektem są wykoty o rok wcześniejsze i odbywające się w różnych porach roku – mówi prof. Niżnikowski.

Tak, w dużym uproszczeniu, powstał wrober. Ale, jak się okazało, nie tylko. Otóż podczas wykotów, oprócz osobników o pożądanym umaszczeniu białym z beżowymi nogami, pojawiały się też marginalnie sztuki o umaszczeniu od ciemnobrązowego do czarnego. Zapadła decyzja o zatrzymaniu ich i utworzeniu odrębnego stada.
Stanisław Majdański z jagniętami owcy wrober (z lewej) i roztoczańskiej (z prawej) w rodzinnym gospodarstwie w Typinie
  • Stanisław Majdański z jagniętami owcy wrober (z lewej) i roztoczańskiej (z prawej) w rodzinnym gospodarstwie w Typinie

Nie taka straszna ta czarna owca

r e k l a m a

Wielką rolę w zachowaniu tych owiec odegrał Stanisław Majdański, orędownik przywrócenia owczarstwa we wschodniej Polsce. Propagował na Lubelszczyźnie wrobera, wspólnie z dyrektorem RZD w Werbkowicach dr. Piotrem Kozerą skutecznie wspierał zakładanie nowych stad. To dzięki jego determinacji rozwinęła się hodowla linii o ciemnym umaszczeniu. Osobiście opiekuje się stadem w rodzinnym Typinie w powiecie tomaszowskim na Roztoczu. Ten społecznik, polityk i rolnik ma pomysł na owce w tych niesprzyjających owczarstwu czasach. Jest przekonany, że to jeden ze sposobów na ożywienie wsi roztoczańskiej, rozwój mniejszych rodzinnych gospodarstw, aktywizację mieszkańców tutejszej wsi.

Od teraz czarna owca będzie się kojarzyć wyłącznie pozytywnie – śmieje się Stanisław Majdański, były senator RP. – Nie każdy może i chce prowadzić duże, wysokotowarowe gospodarstwo. Warto na Roztoczu stawiać na ekologię, przydomową produkcję i sprzedaż bezpośrednią, na agroturystykę wykorzystującą pięknie wpisujące się w tę krainę zwierzęta.

Paszy dla owiec nie zabraknie. Mnóstwo jest łąk w regionie, niestety często zarośniętych i niekoszonych, a owce to przecież sprawdzone żywe kosiarki. Wypasane na łąkach przyczyniają się do zapobiegania degradacji krajobrazu, są atrakcją dla turystów. Ich mięso jest smaczne i bardzo zdrowe.

O walorach smakowych obu roztoczańskich linii mówi też prof. Niżnikowski, podkreślając, że zachowany został typowy dla wrzosówki smak.

To mięso ciemne, zbliżone w charakterze do dziczyzny. W porównaniu z rasami mięsnymi owca roztoczańska, podobnie jak wrober, masę ubojową osiąga trochę później czyli w 7.–8. miesiącu życia, ale to się bardzo dobrze przekłada na smak i jakość mięsa – mówi prof. Niżnikowski. 

Stanisław Majdański podkreśla, że „Tygodnik Poradnik Rolniczy” od samego początku wspierał starania mające na celu stworzenie linii owiec z myślą o wschodniej Polsce.

Cieszę się, że redakcja pamięta, że polska wieś to nie tylko wielkie gospodarstwa produkcyjne, że jest różnorodna i warto szukać dla niej różnych rozwiązań. Szczególnie dziękuję redaktorowi naczelnemu Krzysztofowi Wróblewskiemu, którego znam i cenię od czasów pierwszej Solidarności – mówi Stanisław Majdański.
Nowe rasy owiec to efekt wielo­letniej pracy prof. Romana Niżnikowskiego, który wierzy, że są one nieodzownym elementem polskiej wsi
  • Nowe rasy owiec to efekt wielo­letniej pracy prof. Romana Niżnikowskiego, który wierzy, że są one nieodzownym elementem polskiej wsi

Rasa kóz charakterytystyczna dla środkowego biegu Wisły

Żeby zgłosić linie wrober i owcę roztoczańską do rejestracji, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego musiała najpierw uzyskać formalny status związku hodowców. Tak się stało jesienią ub. roku. I jeszcze zanim w kwietniu zostały zarejestrowane wspomniane linie owiec, w listopadzie ub. roku doszło do rejestracji zgłoszonej przez SGGW rasy kóz charakterystycznej dla środkowego biegu Wisły.

To koza kazimierzowska. Jest jedyną rasą w Polsce charakteryzującą się w stu procentach czarnym umaszczeniem – mówi prof. Niżnikowski.

Rejestrację poprzedził wieloletni proces rozpoczęty wyszukiwaniem archiwalnych informacji na temat tej rasy. W dalszej kolejności został ustalony wzorzec rasy, wreszcie ruszył program hodowlany. W poszukiwanie informacji źródłowych zaangażowało się Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie.

Zaczynaliśmy od kilku kóz i dwóch capów. Dziś w dwóch stadach jest już kilkadziesiąt sztuk niewielkich rozmiarów (35–50 kg), jednolicie umaszczonych kóz – mówi profesor. – Koza kazimierzowska jest utrzymywana w typie wszechstronnym, tzn. można ją doić, ale nie jest to typowa koza mleczna. Celem głównym jest jej wykorzystanie w agroturystyce i w celach pielęgnacyjno-krajobrazowych. Charakteryzuje się odpornością na warunki środowiskowe, ma korzystać z wypasu.

Zainteresowani hodowlą opisanych owiec i kóz mogą kontaktować się z SGGW, korzystając z adresów mailowych: zaneta_szymanska@sggw.edu.pl i maciej_swiątek@sggw.edu.pl.

Kozioł rasy kazimierzowskiej, która jako jedyna charakteryzuje się całkowicie czarnym umaszczeniem
  • Kozioł rasy kazimierzowskiej, która jako jedyna charakteryzuje się całkowicie czarnym umaszczeniem
Krzysztof Janisławski
Zdjęcie: Krzysztof Janisławski, Żaneta Szymańska
 
 

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Rolnictwo cz. III. Produkcja zwierzęca. Owce, kozy, konie, drób, pszczoły, króliki.

Rolnictwo cz. III. Produkcja zwierzęca. Owce, kozy, konie, drób, pszczoły, króliki.

Płacisz tylko

39,20 zł

Cena regularna 49,00 zł

SPRAWDŹ

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody