Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Żywienie loch do woli (ad libitum) – jak to wygląda w praktyce?

Żywienie loch do woli (ad libitum) – jak to wygląda w praktyce?
Hodowla Zwierząt Żywienie świń
Data publikacji 29.08.2019r.

Systemy i sposoby karmienia loch w okresie laktacji zmieniły się głównie ze względu na dostępne technologie i modernizacje chlewni. Systemy te mają na celu uproszczenie i skrócenie czasu pracy, żywienie loch do woli, czyli ad libitum, oraz minimalizowanie czynnika ludzkiego decydującego o tym, ile paszy zje locha.

Żaden system karmienia macior nie jest idealny. Każdy ma swoje zalety i wady. Gospodarstwo powinno wybrać najlepszy dla siebie, biorąc pod uwagę warunki pracy, genetykę zwierząt i możliwości obsługi. Tym bardziej że żywienie loch w okresie laktacji jest jednym z czynników, który ma największy wpływ na cały cykl produkcyjny i uzyskiwane wyniki. Decyduje m.in. o produkcji mleka, a tym samym o żywotności i masie ciała prosiąt oraz o płodności i plenności loch w następnym cyklu reprodukcyjnym. W znaczący sposób wpływa na kondycję macior i zapasy składników zgromadzone w ciele, co odbija się na długości użytkowania samic.

r e k l a m a

Karmiąca locha musi dużo zjeść

Produkcja mleka u loch zwiększa się stopniowo, osiągając maksimum około 2 tygodni po porodzie. U wysokowydajnych macior konieczne jest osiągnięcie maksymalnego pobrania paszy wynoszącego około 10 kg, przy czym średnie dzienne spożycie podczas laktacji wynosi 6 kg. Strategia karmienia powinna więc podążać za rosnącą krzywą pobrania paszy po porodzie, aż do osiągnięcia maksymalnego punktu zaczynającego się od drugiego tygodnia laktacji.

r e k l a m a

Karmienie ad libitum

Prawidłowe karmienie loch w laktacji nigdy nie było łatwym zadaniem, a znalezienie równowagi pomiędzy podawaniem maksymalnej ilości paszy a stosowanymi systemami stało się jeszcze trudniejsze w obecnych gospodarstwach z dużą liczbą loch i różnych pracowników dbających o ich karmienie. Piętnaście czy dwadzieścia lat temu paszę zadawano przede wszystkim ręcznie, obserwując lochę i sprawdzając koryto, czy wyjadła całą mieszankę. To rolnik decydował, ile paszy podać. Ten tradycyjny sposób karmienia wpływał na wygląd pomieszczeń porodowych, w których lochy powinny mieć głowy zwrócone w stronę przejścia, z korytem dostępnym do dozowania paszy za pomocą miarki. W małych gospodarstwach karmienie nadal odbywa się w ten sposób.

Automatyczna dystrybucja paszy przebiega za pomocą paszociągów spiralnych lub krążkowych oraz dozowników. Karmienie dozownikami ma swoje zalety, gdyż unika się pracy, czyli karmienia ręcznego, pozwala zdecydować w dowolnym momencie o ilości paszy, jaką otrzyma każda sztuka, a także ułatwia dystrybucję paszy. Wymagane jest jednak codzienne dostosowanie większości dozowników pasz, aby zwiększyć dawkę. Zdaniem specjalistów, w tym przypadku, podobnie jak w każdym innym systemie mierzącym objętość, powinniśmy często ważyć paszę, upewniając się, że dajemy oczekiwaną ilość, biorąc pod uwagę, że waga różnego rodzaju mieszanek jest różna, zwłaszcza w przypadku śruty.


W nowo budowanych porodówkach wykorzystywane jest automatyczne zadawanie pasz z indywidualnymi dozownikami nad każdą lochą
  • W nowo budowanych porodówkach wykorzystywane jest automatyczne zadawanie pasz z indywidualnymi dozownikami nad każdą lochą
Jednym z największych wyzwań związanych z produkcją trzody chlewnej jest to, aby lochy karmiące pobierały jak największą ilość paszy. Aby wyeliminować błędy w ograniczaniu spożycia karmy, systemy są opracowywane w celu swobodnego karmienia macior, bez konieczności zwiększania ilości paszy przez rolnika. Wieloletnie doświadczenie pokazało, że chociaż wiele z tych systemów było napełnianych ręcznie lub bezpośrednio z systemu paszo­ciągów, to jednak działały lepiej, gdy były połączone z dozownikiem. Głównym problemem związanym z takimi zbiornikami było zawsze marnotrawienie paszy, ponieważ trudno jest pogodzić zadawanie dużych ilości mieszanki do koryta z wyjadaniem całych porcji przez lochy.

Jeśli dodatkowo ma ona dodawaną wodę, marnotrawstwo paszy jest jeszcze większe. Z kolei jeśli poidła są usytuowane w całkowicie oddzielnym miejscu, pobranie paszy jest ograniczone. Ilość pobranej wody i zaspokojenie pragnienia mają bowiem wpływ na apetyt. Locha podczas laktacji wypija do 40 litrów wody dziennie i musi mieć łatwość wypicia tak dużej ilości. Nie możemy więc zapominać, że żaden system karmienia się nie sprawdzi, jeśli nie będzie działał razem z systemem podawania wody, który pozwala na wypicie jej wystarczającej ilości.


Dozowniki pasz

W ostatnich latach zostały opracowane nowe systemy karmienia loch ad libitum z zastosowaniem dozowników oraz elektronicznych modeli żywienia. Istnieją różne konstrukcje podajników z różnego rodzaju urządzeniami dozującymi w połączeniu z dozownikami, jak chociażby kulkowy. Ten system karmienia macior pozwala na użycie dozownika przed porodem i przez pierwsze dni po porodzie w ten sposób, że kontrolujemy ilość podawanej paszy, najpierw ją ograniczając, a następnie stopniowo zwiększając aż do 7. lub 10. dnia laktacji. Po tym czasie dozownik jest ustawiony na maksymalną ilość, co pozwala na jego napełnianie, a locha decyduje, ile zje paszy.

Zaletą systemu jest to, że umożliwia kontrolowane karmienie, ale także stopniowy wzrost ilości podawanej paszy na początku laktacji, a wraz z jej kontynuacją system umożliwia żywienie do woli. Dozownik z lejkiem jest fizycznie oddzielony od koryta, dzięki czemu pasza pozostaje świeża, czysta i sucha, zanim locha sprawi, że spadnie do koryta. Pozwala maciorze jeść o różnych porach dnia, od momentu włączenia automatycznego systemu. Jest to bardzo pomocne w gorących porach roku, pozwalając zwierzęciu pobierać paszę w chłodniejszych godzinach (wieczorem). W pewien sposób może to zmniejszyć spadek spożycia paszy, który często zdarza się w miesiącach letnich. Dzięki temu systemowi locha może zjadać dużo paszy w jednym odpasie (do 5–6 kg).

Niestety, gdy przejście z karmienia dawkowanego na karmienie do woli jest bardzo nagłe, może grozić problemami żołądkowymi związanymi z nadmiernym pobraniem paszy. Podobnie jak w niektórych przypadkach, jeśli locha nie ma zbyt wielu prosiąt lub nie wytwarza dużej ilości mleka. Nadmierne pobranie paszy może wtedy powodować otłuszczenie podczas laktacji, co nie jest korzystne dla późniejszego dobrego wejścia w ruję. Powinien też istnieć mechanizm zapobiegający zbyt łatwemu spadaniu paszy, gdy locha ma tendencję do zabawy nią, zamiast ją zjadać.

Systemy elektroniczne

W systemach elektronicznych karmienie jest kontrolowane poprzez wprowadzenie krzywej żywienia do programu komputerowego. Wyznacza się jedną lub więcej krzywych żywienia i każda locha w okresie laktacji jest przypisana do takiej krzywej. W miarę przebiegu laktacji otrzymuje więcej paszy, zgodnie z przypisanymi w komputerze ilościami. Umożliwia to podział dziennej porcji na kilka odpasów, co ułatwia zwiększenie całkowitego pobrania mieszanki, a nawet umożliwia wieczorne karmienie w gorących porach roku.

W zależności od potrzeb zwierząt można tworzyć różne krzywe karmienia (np. dla loch pierwiastek i wieloródek). Rozkładając dzienną dawkę na kilka porcji, które locha może spokojnie pobrać, zmniejsza się marnotrawstwo paszy. Z pozycji komputera możemy modyfikować krzywe karmienia oraz analizować indywidualne pobranie paszy przez poszczególne lochy. Wymagane jest oczywiście odpowiednie przeszkolenie osób obsługujących zwierzęta w zakresie użytkowania programu.

Przy ręcznym karmieniu świń musimy mieć łatwy dostęp do koryta i możemy każdorazowo obserwować lochy
  • Przy ręcznym karmieniu świń musimy mieć łatwy dostęp do koryta i możemy każdorazowo obserwować lochy
Karmienie na mokro jest szeroko stosowane w niektórych krajach europejskich i umożliwia także karmienie loch zgodnie z krzywymi paszowymi. Jego największą zaletą jest ekonomiczność, ponieważ system pozwala na stosowanie tańszych produktów ubocznych z przemysłu rolno-spożywczego, co obniża koszt pasz. Oczywiście najwięcej zyskuje się przy żywieniu na mokro w tuczu, ale można zaoszczędzić również w przypadku loch karmiących.

Ważną zaletą takiego systemu jest to, że locha pije również dużo wody podczas pobierania paszy. Starsze systemy podają całą dawkę pokarmową niezależnie od tego, czy locha zjadła poprzednią, czy nie. Tak więc niezbędny jest tutaj nadzór i modyfikacja krzywej, aby uniknąć marnowania paszy. Nowocześniejsze systemy zawierają czujnik do pomiaru ilości mieszanki. Wysokie pobranie paszy można osiągnąć przy dobrze zarządzanym karmieniu paszą płynną, ale wymaga to inwestycji początkowych, kontroli oraz przestrzegania higieny i dokładnego czyszczenia systemu.

Podczas karmienia ręcznego lub za pomocą dozownika musimy być obecni, więc bardzo łatwo jest sprawdzić, czy locha wstaje do jedzenia. Można szybko znaleźć powód, dlaczego nie pobiera paszy, i odpowiednio zareagować. Nowe systemy wymagają zmian w sposobie obserwacji zwierząt. W przypadku wielu nowoczesnych modeli żywienia lochy są karmione, gdy osób obsługujących nie ma w pobliżu. Oznacza to, że musimy zmienić sposób kontrolowania karmienia – sprawdzać, czy zawartość dozownika, który przechowuje paszę, wypadła zgodnie z oczekiwaniami, korzystać z odpowiednich raportów z komputera, uważniej obserwować lochy.

Dominika Stancelewska
Zdjęcia: Dominika Stancelewska

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a