r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Bydło mięsne zamiast świń?

Pieniądze i Prawo Informacje rynkowe
Data publikacji 12.02.2018r.

Najbardziej realną alternatywę dla gospodarstw, które zaprzestały lub rozważają zaprzestanie hodowli trzody chlewnej z powodu ASF, może stanowić przestawienie się na chów bydła czystych ras mięsnych. To propozycja przedstawiona rolnikom z województw: podlaskiego, lubelskiego oraz mazowieckiego przez Instytut Ekonomiki i Gospodarki Żywnościowej na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa.

r e k l a m a

Według prof. Andrzeja Kowalskiego z IERiGŻ, prowadzenie gospodarstwa bez produkcji zwierzęcej jest możliwe jedynie w gospodarstwach większych o powierzchni 60–100 ha i na lepszych glebach. W takich gospodarstwach rolnicy mogliby uzyskiwać dochód z gospodarstwa na poziomie parytetowym, tj. takim jak przy produkcji ok. 200 sztuk świń rocznie. W ocenie ekspertów z Instytutu mało realne jest też przestawienie się gospodarstw specjalizujących się w hodowli świń na produkcję mleka. Przystosowanie chlewni do chowu krów mlecznych ze względu na konieczność poniesienia wysokich nakładów inwestycyjnych jest mało realne.

Zdaniem prof. Kowalskiego za chowem bydła mięsnego przemawiają przede wszystkim niskie wymogi środowiskowe bydła ras mięsnych w zakresie budynków gospodarskich. Ponadto perspektywy do rozwoju hodowli bydła mięsnego są dobre, a główną siłą napędową i szansą dla tego kierunku produkcji jest rozwijający się eksport wołowiny. Duże znaczenie mają również sprzyjające warunki naturalne do hodowli bydła, tzn. udział trwałych użytków zielonych (łąk i pastwisk) w województwie podlaskim, wschodniej części województwa mazowieckiego i północnej lubelskiego, a więc na obszarach objętych ograniczeniami z tytułu ASF. Oceniając opłacalność produkcji bydła mięsnego Instytut wziął pod uwagę również dopłaty do jego produkcji. Nie wziął jednak pod uwagę zagrożeń wynikających z podpisania umowy o wolnym handlu Unii z Mercosurem oraz ewentualnego wprowadzenia w Polsce zakazu uboju rytualnego.

Prof. Andrzej Kowalski nie rekomendował przestawienia się na produkcję drobiu, gdyż w jego ocenie, rynek ten jest już nasycony. Poddał jednak pod rozwagę, mając na względzie nieduże nakłady finansowe, chów kaczek lub gęsi. ms

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody