Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Czarne chmury nad rynkiem rzepaku w Polsce przegonione. Kontrowersyjne przepisy trafiły do kosza

Czarne chmury nad rynkiem rzepaku w Polsce przegonione. Kontrowersyjne przepisy trafiły do kosza
Pieniądze i Prawo
Data publikacji 16.09.2022r.

Nie będzie drugiej Piątki Kaczyńskiego. Rząd wycofał się z kontrowersyjnej ustawy, która ograniczyłaby zapotrzebowanie na rzepak o milion ton rocznie.

Rolnicy uprawiający rzepak mogą odetchnąć z ulgą - nie będzie zmiany przepisów dotyczących biopaliw. Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk poinformował, że nowelizacja ustawy nie będzie procedowana i obowiązywać będzie dotychczasowe prawo.

r e k l a m a

- W związku z rezygnacją z nowelizacji przepisów w zakresie biopaliw i biokomponentów, prace w sejmie nad przyjętym przez Radę Ministrów projektem zmiany ustawy nie będą dalej prowadzone - wyjaśnił Kowalczyk.

To dobra wiadomość dla producentów rzepaku, bo przyjęta w sierpniu przez rząd nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych mogła doprowadzić do załamania opłacalności uprawy rzepaku w Polsce, ograniczając nawet o 1 mln ton nasion popyt ze strony łańcucha wytwórczego biodiesla. 


r e k l a m a

Opozycja: ta ustawa uderza w rolników. To druga Piątka Kaczyńskiego

Wycofania szkodliwej nowelizacji domagali się rolnicy i opozycja. W tym tygodniu na posiedzeniu Sejmu podczas czytania rządowego projektu poseł Mieczysław Kasprzak z Polskiego Stronnictwa Ludowego zarzucił pomysłodawcom ustawy, że zniszczą polski rynek rzepaku.

-Jest to uderzenie w rolnictwo. Niektórzy rolnicy mówią, że jest to druga Piątka Kaczyńskiego. Dzisiaj rolnicy już zasiali rzepak i w przyszłym roku okaże się, że przemysł potrzebuje milion ton mniej rzepaku. Jak można takie rzeczy robić. W takiej wersji ta ustawa jest nie do przyjęcia – pytał poseł PSL.

– Ta ustawa jest pisana pod najmocniejsze ogniwo na rynku, czyli pod Orlen, Lotos i dużych producentów. Ta ustawa nie nadaje się do drugiego czytania. Rolnicy jako najsłabsze ogniwo muszą być chronieni, bo muszą mieć dywersyfikację dochodu – mówił poseł Jarosław Sachajko.

Podczas dyskusji zwracano uwagę, że nie można wszystkiego tłumaczyć agresją Rosji na Ukrainę. Także posłowie partii rządzącej dopytywali o sens nowelizacji ustawy o biopaliwach.

– Czytając uzasadnienie nie byłem w stanie się dowiedzieć, o co chodzi, po co to jest, jaki jest cel tego projektu  – dopytywał poseł Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości.

Decyzja o ograniczeniu zapotrzebowania na rzepak podjęta w najgorszym dla rolników czasie

Przedstawiciele rolników nie kryli zadowolenia ze słów polityków.

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Płacisz tylko

6,55 zł SPRAWDŹ
Z satysfakcją wysłuchałem głosów posłów, którzy bardzo krytycznie do projekt tej ustawy, bo ona rzeczywiście środowisko rolnicze zbulwersowała. Ja nie wiem dla kogo ona była procedowana, ale wiem przeciwko komu były. Na pewno były przeciwko rolnikom – powiedział Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

Rolnicy przypomnieli, że w rym roku zebrali 3,8 mln ton rzepaku, co jest rekordowym wynikiem. Od wielu lat 1,1 mln t jest zagospodarowywane na cele spożywcze, a reszta jest przeznaczana na biopaliwa.

Młodecki zaznaczył, że decyzja o ustawie, która ogranicza zapotrzebowanie na nasiona, została podjęta w czasie, kiedy rolnicy decydowali o  sianiu rzepaku. Wywołało to ogromne zaniepokojenie gospodarzy.

– Tego się nie da naprawić, albo zasiejesz sierpniu, albo nie zasiejesz wcale. To nie jest produkcja gwoździ – kontynuował J. Młodecki.

Aradnowski: ustawa o biopaliwach to wielkie uderzenie w polską produkcję rzepaku

Także Jan Krzysztof Ardanowski, Przewodniczący Rady do spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP w rozmowie z nami ostrzegał, że jeżeli projekt ustawy dotyczącej biopaliw przejdzie przez sejm, to będzie wielkie uderzenie w polską produkcję rzepaku. 

– W Polsce większość rzepaku jest przeznaczana nie na cele spożywcze, tylko jest używana jako dodatek do paliw stosowanych w naszych samochodach, jednocześnie zostaje duża ilość paszy, znakomitej śruty rzepakowej o dużej zawartości białka. Wprowadzenie zmiany, która pozwala firmom stosować niewielką opłatę zastępczą, zamiast stosowania dolewu do biodiesla doprowadzi do wielkiego uderzenia w polską produkcję rzepaku, jeśli ustawa przejdzie przez Sejm – komentował Ardanowski.

 

Kowlaczyk: zawartość biokomponentu w paliwie nie będzie zmieniona

W związku z licznymi głosami sprzeciwu resort rolnictwa odstąpił od dalszego procedowania ustawy.

- Decyzja jest podyktowana opinią środowisk rolniczych, które bardzo mocno zabiegały o to, żeby nie następowała proponowana redukcja maksymalnej zawartości biokomponentu w paliwie do 60 czy nawet 75 proc. Po wielu spotkaniach z przedstawicielami przemysłu paliwowego i środowisk rolniczych resort podjął decyzję o pozostawieniu zawartości biokomponentu w paliwie na dotychczasowym poziomie - wyjaśnił Kowalczyk.

Dodał, że producenci rzepaku, którzy obawiali się niekorzystnego wpływu nowelizacji ustawy na ceny rzepaku, nie będą już mieli powodów do takich obaw.

oprac. ksz, wk, nmm, fot. arch.

Widziałeś już nasze video "Ardanowski: mocny cios w rolników uprawiających rzepak"?

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a