Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy przy rosnących cenach nawozów opłaca się rolnictwo ekologiczne?

Andrzej Rutkowski
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Czy przy rosnących cenach nawozów opłaca się rolnictwo ekologiczne?
Pieniądze i Prawo Pieniądze dla rolników
Data publikacji 19.11.2021r.

Choć Dariusz Abramowski prowadząc gospodarstwo ekologiczne nie stosuje nawozów mineralnych, których ceny mówiąc krótko zwariowały, to napotyka wiele innych problemów powodujących, że tzw. rolnictwo BIO czy EKO jest coraz mniej opłacalne, pomimo że UE obiera przecież kurs w tym właśnie kierunku.

r e k l a m a

Cena EKO już nie taka dobra

– Jeszcze 3 lata temu nasze produkty sprzedawaliśmy naprawdę po dobrych cenach. Wysyłaliśmy ekologiczne zboże do Niemiec po stawkach o 200 zł wyższych na tonie niż płacono za zboże z uprawy konwencjonalnej. Dzisiaj te ceny są takie same. Przypuszczam, że rynek niemiecki nasycił się zbożem BIO albo zmniejszono tam zwierzęcą produkcję ekologiczną, albo pojawili się tańsi dostawcy z Litwy. Obecnie jak największą ilość zbóż staram się spaść własnymi kurami. Jednak ceny jajek ekologicznych też są słabe. Całą produkcję jajek dostarczamy do pakowalni po cenie 55–56 groszy za sztukę, a jeszcze kilka lat temu było to 65 groszy. Można sprzedawać jajka drożej, ale w detalu, gdzie trzeba mocno postawić na marketing. Dobrze byłoby też mieć jakiś punkt sprzedaży w dużym mieście np. Warszawie, bo mieszkańcy wsi nie zapłacą więcej za produkt z certyfikatem ekologicznym.

Najbardziej motywujące dla rolnictwa ekologicznego są dopłaty i zawrotne ceny nawozów mineralnych

W ciągu roku otrzymujemy ponad 60 tys. zł dopłat, z czego połowę stanowią dopłaty ekologiczne. Jednak pamiętajmy, że te dopłaty w dużym stopniu rekompensują słabsze plony, wszak zboża nawet we wzorcowo prowadzonym gospodarstwie ekologicznym, w którym tak jak u mnie przeważają gleby lekkie, plonują zaledwie na poziomie 1–2 ton – podkreślił Dariusz Abramowski.

Rolnicy boją się wejść w uprawy ekologiczne

Problemy ze sprzedażą produktów BIO po odpowiednio wyższych cenach w stosunku do konwencjonalnych płodów rolnych, to zdaniem Dariusza Abramowskiego nie jedyna przyczyna małej popularności produkcji ekologicznej wśród nie tylko polskich rolników. – Rolnicy boją się wejść w ekologię ze względu na niższe plony oraz że inni rolnicy będą się z nich śmiali, bo mają chwasty na polu. Może teraz, gdy ceny nawozów są takie wysokie, to więcej rolników zdecyduje się na produkcję ekologiczną. Inny problem, jaki widzę dotyczy wszystkich średnich gospodarstw, to duża niepewność co do ich przyszłości, dlatego też młodzi nie chcą ich przejmować. Dziś z gospodarstwa liczącego 30 ha trudno utrzymać rodzinę, a będzie jeszcze gorzej. Zatem lepiej jest prowadzić nawet mniejsze gospodarstwo i dodatkowo podjąć pracę poza rolnictwem – stwierdził rolnik.

Dariusz Abramowski pierwszy raz atest gospodarstwa ekologicznego uzyskał w roku 2009 i jest on ponawiany co 5 lat. W zasiewach przeważają owies i żyto najbardziej dostosowane do uprawy ekologicznej, ale jest również nieduży areał pszenicy i jęczmienia, w celu wzbogacenia diety kur niosek.

W gospodarstwie ekologicznym wręcz niemożliwe jest przygotowanie mieszanki treściwej

r e k l a m a

– Białko w dawce żywieniowej naszych kur pochodzi głównie z łubinu oraz 5-procentowego dopuszczalnego dodatku pasz z zakupu, jakimi są drożdże paszowe. W gospodarstwie ekologicznym wręcz niemożliwe jest przygotowanie mieszanki treściwej, która zawierałaby 18% białka, a takie są standardy gospodarstw konwencjonalnych. Przy naszych ograniczeniach dobrze jest jeśli pasza zawiera 15–16 % białka. Dlatego utrzymujemy kury rasy lohman, które są nieduże, a pobierają stosunkowo dużo paszy, zatem w ten sposób nadrabiają niższą koncentrację składników w dawce pokarmowej. Jest to rasa o dobrej nieśności, dająca jajka w rozmiarze M, jakie preferuje większość odbiorców – powiedział Dariusz Abramowski.

Andrzej Rutkowski
fot. D. Abramowski; M. Czubak

WIZYTÓWKA GOSPODARSTWA

Dariusz Abramowski gospodaruje we wsi Kluki (pow. miński, gm. Kałuszyn) na 30 ha, w tym 25 ha gruntów ornych i 5 ha łąk trwałych. Zasiewa głównie zboża, a także łubin. Utrzymuje 990 kur niosek. Działa na szczeblu powiatowym Mazowieckiej Izby Rolniczej

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody