Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Krajowa Grupa Spożywcza ma mieć 3,5 mld zł przychodu. Czy pomoże rolnikom?

Kamila Szałaj
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Krajowa Grupa Spożywcza ma mieć 3,5 mld zł przychodu. Czy pomoże rolnikom?
Pieniądze i Prawo
Data publikacji 21.04.2022r.

Rząd zgodził się na utworzenie Krajowej Grupy Spożywczej. Szacuje się, że przychody spółki sięgną prawie 3,5 mld zł rocznie. W skład spożywczego holdingu mają wejść także nowe podmioty, w tym zagraniczne.

Zapowiadane od 7 lat powstanie Krajowej Grupy Spożywczej ma szansę na realizację. 20 kwietnia 2022 roku Rada Ministrów przyjęła uchwałę powołującą do życia tę spółkę.

r e k l a m a

W czym Krajowa Grupa Spożywcza ma pomóc rolnikom?

Jak podkreśla rząd, Krajowa Grupa Spożywcza powstaje na bazie Krajowej Spółki Cukrowej i ma być "silną, państwową spółką rolno-spożywczą". Rząd wskazuje, że holding będzie mógł budować przewagę konkurencyjną na krajowym rynku rolnym i przyczyniać się do wzmocnienia rozwoju polskiego rolnictwa na rynkach zagranicznych. Ma też uniezależnić polskich producentów od zachodnich koncernów. Celem powstania spółki jest także zapewnienie rolnikom „godziwego wynagrodzenia”. Holding ma poza tym zapewnić dostawy rezerw strategicznych żywności. 

r e k l a m a

Krajowa Grupa Spożywcza ma również rozwinąć współpracę z rolnikami i plantatorami przy produkcji i dystrybucji nasion, usługach wsparcia, doradztwie, zakupach, a także współpracę z innymi spółkami Skarbu Państwa.

- Jednym z celów polskiego holdingu spożywczego jest budowa łańcucha dostaw w ramach strategii od pola do stołu. Powiązania pomiędzy spółkami w Krajowej Grupie Spożywczej pozwolą zapewnić kontrolę nad każdym etapem produkcji w segmentach cukru, skrobi, zbożowo-młynarskich i przetwórstwa spożywczego. Dzięki temu spółki będą mogły zrezygnować z usług pośredników, a wartość dodana zostanie w rękach Krajowej Grupy Spożywczej – wyjaśnia minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Ile zarobi Krajowa Grupa Spożywcza?

Szacowane przychody Krajowej Grupy Spożywczej mają wynieść 3,5 mld zł rocznie. Będzie  to o ponad 35 proc. więcej w stosunku do obecnych przychodów Krajowej Spółki Cukrowej.

Wideo - W nowym TPR: żywność staje się bronią

Idź do wideo

Krajową Grupę Spożywczą będzie tworzyć 15 wiodących spółek, podzielonych na sześć segmentów: produkcja nasienna, produkcja cukru, produkcja skrobi, sektor zbożowo-młynarski, sektor rolny, przetwórstwo spożywcze. 

W jej skład wejdą m.in. spółka „DANKO” Hodowla Roślin sp. z o.o., ELEWARR sp. z o.o., Hodowla Zwierząt i Nasiennictwo Roślin Polanowice sp. z o.o., Kutnowska Hodowla Buraka Cukrowego sp. z o.o., Kombinat Rolny Kietrz sp. z o.o. 

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Płacisz tylko

6,55 zł SPRAWDŹ

Do nowego holdingu będą mogły być powoływane nowe podmioty, w tym zagraniczne. Plany przewidują powołanie polskiego holdingu spożywczego już na przełomie kwietnia i maja. 

Ile będzie kosztować Krajowa Grupa Spożywcza?

Rząd zapewnia, że KGS nie będzie generować kosztów dla Skarbu Państwa.

- Nie będzie to kosztować nic. Jest to łączenie kapitału, wzmocnienie potencjału rolniczego. Właściwie KGS ma być elementem budowy polskiego rynku spożywczego. Chcemy mieć narzędzia do przeciwdziałania zmowom cenowym i odbudowywać przemysł przetwórczy, za wyjątkiem mleczarstwa. To jest początek funkcjonowania grupy. Jeśli chodzi o zarządzanie, to są władze KSC i innych spółek, więc nie ma mowy o dodatkowych funkcjach zarządczych. Nadzór pełni Ministerstwo Aktywów Państwowych - powiedział minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Kołodziejczak: holding przechowalnią dla partyjnych larw

Nie wszystkim jednak pomysł włączenia Skarbu Państwa w obszar produkcji i handlu żywnością się podoba.

Zdaniem Michała Kołodziejczaka, lidera AgroUnii, powstanie Krajowej Grupy Spożywczej cofnie polskie rolnictwo i przetwórstwo o kilkadziesiąt lat.

- Holding jest wielkim cieniem porażki. Politycy cofają nas kilkadziesiąt lat – komentuje Kołodziejczak.

W jego ocenie ciężko jest wskazać gospodarczy cel powstania holdingu. 

- Czy KGS zapewni nam żywność i dobre ceny dla rolników i konsumentów? Nie. Czy zapewni, że będziemy mieli gdzie sprzedawać? Nie. Z każdym dniem w Polsce ubywa 4 500 świń, a stad mamy o połowę mniej niż 3 lata temu. Czy holding pomoże w odbudowie pogłowia trzody chlewnej? Oczywiście, że nie. Czy holding spożywczy poradzi sobie z problemem przepakowywania np. ogórków z Holandii w polskie opakowania? Też nie! – wskazuje lider partii. 

Jego zdaniem holding będzie "przechowalnią dla niepełnosprawnych umysłowo polityków, którzy nie dostali się do Sejmu czy Senatu:.

- Gdzieś trzeba będzie te partyjne larwy przechować - mówi Kołodziejczak.

Ekspert: Krajowa Grupa Spożywcza to więcej ryzyka niż potencjalnych korzyści 

Również analitycy rynkowi sceptycznie podchodzą do pomysłu powołania holdingu.  

- Krajowa Grupa Spożywcza będzie łączyć podmioty o bardzo różnych profilach i skali działalności. Na tyle różnych, że trudno moim zdaniem będzie tu uzyskać efekty synergii, które są ważne w tego typu połączeniach. Co więcej, istnieje w tym przypadku wysokie ryzyko rozwodnienia strategii poszczególnych firm, co jest niebezpieczne dla ich konkurencyjności w długim okresie. Z tego powodu widzę o wiele więcej czynników ryzyka niż potencjalnych korzyści związanych z połączeniem tych podmiotów w ramach KGS. Jednocześnie nie uważam, aby powstanie KGS miało wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe Polski – zauważa w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Jakub Olipra, starszy ekonomista Departamentu Analiz Makroekonomicznych w Credit Agricole Bank Polska.

"Wykopanie jeziora, które zostanie zalane mętną wodą"

Także Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji w latach 2000-2017, nie ma wątpliwości, że powstanie KGS to zły pomysł. 

- Z punktu widzenia prowadzenia biznesu w gospodarce rynkowej to wykopanie jeziora, które zostanie zalane mętną wodą – ocenia ekspert w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.

Zdaniem Falińskiego, wśród wokół KGS jest zbyt dużo niewiadomych. 

- Nie wiadomo, czy to detal, hurt, produkcja czy forma konsolidacji produkcji, dystrybucji czy przechowalnictwa, czy może wejście w specjalną umowę dystrybucyjno-dostawczą na poziomie detalu czy hurtu specjalistycznego. To są w zasadzie produkty surowe czy minimalnie przetworzone. Kto to będzie konfekcjonował? Jak to będzie pakowane, przechowywane, kto komu będzie sprzedawał i w jakim układzie? Czy sieci handlowe będą wyłączone? Za dużo tu niejasności – podkreśla Faliński. 

Kamila Szałaj, fot. MRiRW

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a