Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Które sektory rolnictwa stracą przez umowę UE–Mercosur?

Magdalena Szymańska
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Które sektory rolnictwa stracą przez umowę UE–Mercosur?
Pieniądze i Prawo Pieniądze dla rolnika
Data publikacji 09.07.2019r.

Unia Europejska zawarła porozumienie w sprawie umowy handlowej z Mercosurem, czyli Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Jest to największa umowa handlowa UE. Z Brukseli płyną komunikaty, iż umowa przyniesie oszczędności ponad 4 mld euro z tytułu zniesienia ceł. Czy w tym rachunku zostali uwzględnieni rolnicy?

Jak czytamy w unijnym komunikacie, sektor rolno-spożywczy UE odniesie korzyści dzięki zniesieniu wysokich ceł Mercosuru na takie unijne produkty, jak: czekolada i wyroby cukiernicze (obecnie cło wynosi 20%), wina (27%), alkohole wysokoprocentowe (20–35%) i napoje (20–35%). Umowa ma zapewnić także bezcłowy, objęty kontyngentami dostęp do rynku Mercosuru unijnym produktom mleczarskim, na które cło wynosi obecnie 28% – chodzi tutaj w szczególności o sery. 

r e k l a m a

Za i przeciw umowie z Mercosurem

Państwa Mercosuru wprowadzą ponadto gwarancje prawne chroniące przed podrabianiem wysokiej jakości europejskich produktów spożywczych i napojów, którym przyznano oznaczenia geograficzne (jest ich 357). Na liście znajduje się Polska Wódka. Wymienia się tutaj też m.in. tyrolski boczek z Austrii, ser Herve z Belgii, monachijskie piwo z Niemiec, szynkę Prosciutto di Parma z Włoch, ser S. Jorge z Portugalii, wino Tokaji z Węgier czy hiszpańską szynkę Jabugo. 

Eksporterzy rolno-spożywczy z UE będą korzystać z szybszych, prostszych i bardziej przewidywalnych procedur, a także jasnych i przejrzystych zasad audytu. Będą mogli również kontynuować wywóz ze stref niezakażonych pomimo obecności szkodnika lub choroby w innych obszarach UE. Będzie tutaj więc obowiązywała tzw. zasada regionalizacji. 

Najwięcej korzyści umowa przyniesie jednak przemysłowi. W unijnych sektorach przemysłowych umowa ma przyczynić się do zwiększenia eksportu produktów, na które dotychczas obowiązywały wysokie, a czasem wręcz zaporowe stawki cła. Należą do nich samochody, na które obowiązuje cło w wysokości 35%, części do samochodów (cło 14–18%), maszyny (cło 14–20%), chemikalia (cło do 18%), produkty lecznicze (cło do 14%), odzież i obuwie (cło 35%) i dzianiny (cło 26%). Powyższe cła będą stopniowo znoszone. 

Nie ma więc się co dziwić, iż najbardziej nalegały na przyspieszenie zawarcia porozumienia Niemcy, warto bowiem zaznaczyć, iż negocjacje z Mercosurem trwały 20 lat, a Niemcy wyrosły na ogromną potęgę przemysłową. Pod listem intencyjnym w tej sprawie do przewodniczącego Komisji Europejskiej podpisali się także przedstawiciele: Hiszpanii, Czech, Holandii, Szwecji, Łotwy oraz Portugalii. Można przypuszczać, iż są to kraje, które liczą na duże profity z tytułu podpisania umowy. Wśród oportunistów znalazły się natomiast Francja, Belgia, Irlandia oraz Polska. 

Jakie kontyngenty?

Belgowie i Irlandczycy, podobnie jak Polacy, widzą duże zagrożenia dla rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Unia Europejska zliberalizuje bowiem 82% importu produktów rolnych. Przywóz produktów bardziej wrażliwych będzie podlegał częściowym regulacjom w ramach kontyngentów taryfowych. I tak kraje Mercosuru będą mogły wwieźć na teren Unii:

  • 99 tys. t wołowiny, z czego 55% przypada na świeże mięso, a 45% – zamrożone; na początku cło wyniesie 7,5%, a po wejściu w życie stawki kwotowej w ramach kontyngentów WTO „Hilton” specyficznych dla Mercosuru będzie zniesione;
  • 180 tys. t drobiu bez ceł, w tym 50% z kością i 50% bez kości;
  • 25 tys. t wieprzowiny przy stawce celnej w wysokości 83 euro/t.

Wołowina, drób i wieprzowina będą wprowadzane na unijny rynek w sześciu równych ratach w ciągu roku. 

Kontyngenty dotyczą także m.in.: 

  • cukru – zniesienie przy wejściu w życie stawki kwotowej na 180 000 t przewidzianej dla Brazylii w ramach WTO na cukier do rafinacji; brak dodatkowych ilości innych niż nowa kwota 10 tys. t bezcłowych dla Paragwaju;
  • etanolu – 450 tys. t bez ceł do zastosowań chemicznych oraz 200 tys. t etanolu do ogólnego wykorzystania, w tym do produkcji paliw (stawka w ramach kontyngentu 1/3 cła MFN, czyli uprzywilejowana);
  • miodu – 45 tys. t bezcłowych; 
  • kukurydzy cukrowej – 1 tys. t bez cła.

Stopniowo w ciągu 10 lat będą uruchamiane obustronne kontyngenty taryfowe, które przewidziano dla sera, proszku mlecznego oraz produktów dla niemowląt. 

I tak w przypadku sera kontyngent bezcłowy wynosi 30 tys. t, proszków mlecznych – 10 tys. t, a produktów dla niemowląt – 5 tys. t. Cło dla wymienionych produktów w ramach kwoty zostanie obniżone ze stawki podstawowej do zera w dziesięciu równych rocznych cięciach, począwszy od wejścia w życie umowy.  

r e k l a m a

Umowa z Mercosurem zagrozi rolnictwu?


Unijni urzędnicy zapewniają, że unijne rolnictwo nie zostało przehandlowane z Mercosurem za korzyści w eksporcie dóbr przemysłowych, jednak rolnicze organizacje branżowe są pełne obaw


Phil Hogan, komisarz do spraw rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich, jest spokojniejszy od unijnych organizacji i związków rolniczych, które bardzo sceptycznie podchodzą do zawartego porozumienia.
W jego ocenie umowa UE – Mercosur to uczciwe i wyważone porozumienie zapewniające możliwości i korzyści obu stronom, w tym europejskim rolnikom. Dzięki umowie, jego zdaniem, wyróżniające się, wysokiej jakości unijne produkty rolno-spożywcze zyskają teraz w państwach Mercosuru ochronę, na jaką zasługują, wspierając przy tym naszą pozycję na rynku i zwiększając możliwości eksportu. Hogan zapewnia unijnych rolników, że kontyngenty nie będą obciążone żadnym ryzykiem i im nie zagrożą.

Unijni urzędnicy przekonują, iż nie zmienią się unijne standardy bezpieczeństwa żywności i wszystkie importowane towary będą musiały spełniać surowe unijne normy, tak samo jak obecnie. To nie przekonuje organizacji skupiających producentów drobiu i wołowiny. Krajowa Rada Drobiarstwa uważa, iż istnieją niepodważalne dowody zgromadzone przez właściwe służby Komisji Europejskiej wskazujące na nieprzestrzeganie przez tamtejszych producentów norm unijnych. Choć brazylijski drób w śladowych ilościach trafia bezpośrednio do Polski, jego głównymi odbiorcami w UE są Wielka Brytania i Holandia, skąd mięso jest reeksportowane do innych państw. Większa obecność dużo tańszego brazylijskiego mięsa w UE może zagrozić pozycji polskiego drobiu, którego zdecydowana większość trafia na rynki unijne. 

Natomiast Rada Sektora Wołowiny zwraca uwagę, że rozmowy z Mercosurem prowadzone są pomimo świadomości osób biorących udział po stronie Unii Europejskiej odnośnie do niespełniania przez Brazylię i inne kraje Ameryki Południowej standardów unijnych w kluczowych kwestiach identyfikowalności, bezpieczeństwa żywności, zdrowia zwierząt oraz ochrony środowiska. Zdaniem Rady niedopuszczalna jest sytuacja, że pomimo poważnych zastrzeżeń ze strony części państw członkowskich UE Komisja Europejska jest gotowa na dodatkowe ustępstwa wobec Brazylii i innych państw Mercosuru, co przełoży się na poważne straty dla unijnych producentów wołowiny. W opinii Rady Sektora Wołowiny już teraz kraje Mercosuru mają zbyt duży dostęp do rynku europejskiego – eksportują 246 tys. t wołowiny. 


Magdalena Szymańska
fot. Pixabay

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a