Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Niższe dopłaty po Brexicie, a co po 2020 roku?

Pieniądze i Prawo
Data publikacji 21.03.2017r.

Czy polscy rolnicy odczują skutki Brexitu, jaka będzie Wspólna Polityka Rolna po jej najbliższym przeglądzie? – odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Rolniczej w Jasionce k. Rzeszowa. W dyskusji poświęconej WPR obok Phila Hogana – komisarza UE ds. Rolnictwa, udział wzięli Krzysztof Jurgiel – polski minister rolnictwa, Gabriela Matečná – minister rolnictwa Słowacji, Rolandas Taraskievicius – wiceminister rolnictwa Litwy, Pavel Sekáč – wiceminister rolnictwa Republiki Czeskiej, oraz Istvan Nagy – wiceminister rolnictwa Węgier.

Jeszcze przed dyskusją ministrów, o największych problemach stojących przez UE w obszarze rolnictwa mówili Krzysztof Podhajski – prezes Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej, który konferencję zorganizował oraz Jerzy Buzek, były premier, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, a obecnie europoseł.

r e k l a m a

9 mld euro mniej

Jak zaznaczył Jerzy Buzek, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii oznacza 9 mld euro mniej w budżecie UE rocznie. Gdzieś trzeba będzie znaleźć oszczędności, aby te braki pokryć. Niestety, nikt nie wspomina o tym, że kraje Europy podniosą składkę członkowską. Choć Phil Hogan, unijny komisarz ds. rolnictwa, w Jasionce oficjalnie zaprzeczał informacjom o obniżeniu dopłat bezpośrednich lub zabraniu pieniędzy przeznaczonych na poszczególne programy, to nieoficjalnie wiadomo, że jeździ po Europie i przestrzega szefów resortów rolnictwa, że trzeba będzie oszczędzać. Na razie Hogan zasłaniał się tym, że UE nie dokonała jeszcze korekty budżetu, więc trudno mówić o jakichkolwiek konkretach. Jego zdaniem wszystko jest w rękach szefów rządów, którzy będą podejmować decyzje.

Ministrowie rolnictwa krajów Grupy Wyszehradzkiej oraz Litwy dyskutując o tym, jaka powinna być WPR po 2020 r. podkreślali, że kluczową sprawą jest wyrównanie dopłat bezpośrednich.

– Polityka rolna po 2020 r. powinna składać się z dwóch filarów, jak obecnie, ale musimy doprowadzić do tego, że rolnicy będą otrzymywać takie same, równe dopłaty – mówiła Gabriela Matečná, słowacka minister rolnictwa.



Zdaniem Istvana Nagy’a, bez fundamentu, jakim jest pierwszy filar nie będzie dobrego rozwoju. Pierwszy i drugi filar WPR muszą się ze sobą ściśle łączyć. Dzięki temu uda nam się zatrzymać na wsi młodzież. Widzimy dziś, że na szczeblu narodowym nie jesteśmy w stanie samodzielnie rozwiązywać wszystkich problemów.

Rolandas Taraskievicius zaznaczył, że nie można burzyć polityki rolnej funkcjonującej obecnie. Trzeba ją naprawić i uprościć.

Pavel Sekáč z Czech podkreślił, że nadarza się okazja do ewolucyjnych zmian w WPR.

– Pierwszy filar stabilizuje dochody rolników w okresie kryzysów, a drugi filar pozwala gospodarstwom na modernizację i innowacje – podkreślił Sekáč. – Musimy obronić pozycję rolników i WPR wobec europejskiej opinii publicznej. Republika Czeska chce mieć konkurencyjne rolnictwo. Musimy usunąć różnice, które funkcjonują między krajami.

Równe dopłaty

Krzysztof Jurgiel stwierdził, że polski rząd niebawem przyjmie stanowisko w sprawie zmian w WPR.

– Pamiętajmy, że w 2004 r. kiedy weszliśmy do UE, nie było równych warunków konkurencji między krajami. Nasz pierwszy postulat to zapewnienie równych warunków konkurencji na europejskim rynku, a to oznacza wyrównanie dopłat. Jako rada ministrów ds. rolnictwa UE powinniśmy zabiegać o przyjęcie odpowiedniego budżetu na realizację polityki rolnej. Następny postulat to prowadzenie takiej polityki handlowej i klimatycznej, która nie będzie odbywać się kosztem obszarów wiejskich i rolnictwa. Uważamy także, że polityka spójności i drugi filar polityki rolnej powinny wspierać obszary wiejskie. Trzeba także poprawić zarządzanie rynkami rolnymi, które musi być bardziej dynamiczne. Widać to zwłaszcza, gdy Polskę dotknął kryzys ASF czy grypa ptaków. Widzimy przychylność strony Komisji Europejskiej dla zgłaszanych przez nas wniosków, m.in. wczoraj komitet KE przegłosował pomoc związaną ze spadkiem dochodowości w produkcji świń. Cała procedura trwała chyba z 6 miesięcy. To uproszczenie musi być realne – mówił Jurgiel. – Dziś uzasadnienia do wniosków liczą po 60 stron.

Jego zdaniem, ważne jest, aby wspólna polityka rolna służyła dobrze rozwojowi małych i średnich gospodarstw rodzinnych.

– W Polsce obszary wiejskie są bardzo zróżnicowane, Podkarpacie czy Małopolska mają inny charakter niż woj. zachodniopomorskie – mówił polski minister.

Możliwe scenariusze

Zdaniem Krzysztofa Jurgiela, bardzo istotną rolę po 2020 r. będzie miała polityka rozwoju prowadzona przez poszczególne kraje.

– Obecny rząd wrócił do rozwoju zrównoważonego. Instrumenty w drugim filarze polityki rolnej powinny być wzmocnione z polityki spójności. W Polsce mamy politykę zrównoważonego rozwoju, w ramach której prowadzimy działania uzupełniające prowadzące do poprawy jakości życia na obszarach wiejskich. Aby to szybciej osiągnąć, potrzebne są pieniądze – odpowiedni budżet na politykę rolną i spójności. Obecnie w tej ostatniej mamy około 80 mld euro i musimy ustalić zasady podziału tych pieniędzy, aby poprawić spójność społeczną, terytorialną i gospodarczą obszarów wiejskich – tłumaczył Jurgiel.

Phil Hogan zaznaczył, że chciałby, aby w ramach europejskich konsultacji obywatele wypowiedzieli się, czy zgadzają się z kierunkami zmian w WPR proponowanymi przez KE.

– Chodzi nam o zapewnienie równych szans rozwoju dla mieszkańców obszarów wiejskich. Obszary wiejskie są w centrum naszych konsultacji. Jeśli zdecydujemy się na położenie większego nacisku na poprawę klimatu to musimy być świadomi, że doprowadzi to do poprawy jakości żywności – mówił Hogan. – To rolnicy zapewniają żywność dla europejskich społeczeństw. Jeśli domagamy się od nich wysokiej jakości żywności, to społeczeństwa muszą zrozumieć, że potrzebujemy równowagi między klimatem, produkcją żywności i jej jakością.



Według prowadzącej dyskusję Beaty Jakoniuk–Wojcieszak, ważne jest wzmocnienie pozycji rolników w łańcuchu żywnościowym.

Zdaniem Istvana Nagya, nie da się długo utrzymać obecnego systemu, w którym to producenci żywności ponoszą największe ryzyko i mają najmniejszy udział w zyskach. Te ciężary trzeba podzielić bardziej sprawiedliwie. Według węgierskiego ministra, producenci muszą uczestniczyć w podziale zysków poprzez uczestnictwo w zyskach nie tylko z produkcji, ale i handlu.

– Nasz rząd wzmocnił rolę rolników w łańcuchu żywnościowym wprowadzając ustawy o sprzedaży bezpośredniej i ustawę o sprzedaży kontraktowej, o oznakowaniu „Produkt polski” i ustawę o promocji produktów. Obecnie w parlamencie jest ustawa o spółdzielniach rolników – wymieniał Krzysztof Jurgiel.

Jak dodał Phil Hogan, w dyskusji na temat pozycji rolników w łańcuchu żywnościowym bierze udział 20 unijnych państw. Do końca 2017 r. w Unii Europejskiej pojawią się propozycje, które pozwolą uporządkować problemy rolników w łańcuchu żywnościowym i wyeliminować nieuczciwe praktyki.

Minister Jurgiel zwrócił uwagę na bardzo dobrą współpracę ministrów rolnictwa Grupy Wyszehradzkiej. W ubiegłym roku wystąpiliśmy do Komisji Europejskiej ze wspólnym stanowiskiem o sytuacji na rynku mleka, wieprzowiny i owoców. KE przyjęła wówczas wart 500 mln euro pakiet pomocy.

– Robimy wspólnie to, co jest możliwe, jeśli chodzi o propozycje dotyczące zmian w polityce rolnej, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że każdy kraj broni swoich interesów – mówił Jurgiel.

Jak zapewniał polski minister, jeśli chodzi o przyszły los dopłat bezpośrednich, to komitet ekonomiczny przy Komisji Europejskiej wskazał, że dopłaty należy utrzymać, bo to niezbędny instrument, aby żywność nie była zbyt droga.

Podsumowując dyskusję na temat WPR, Phil Hogan stwierdził, że ta polityka jest doskonałym narzędziem i zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe Europie.

– Unia reagując na ostatnie wahania na rynkach rolnych, także te spowodowane przez rosyjskie embargo, przeznaczyła na wsparcie dla rolników 1,5 mld euro – mówił Hogan. Zapowiedział, że działania łagodzące skutki rosyjskiego embarga będą kontynuowane.

Krzysztof Jurgiel dodał, że w Jasionce odbyła się pierwsza publiczna dyskusja na temat reformy WPR po rozpoczęciu europejskich konsultacji. Zapowiedział też, że kraje Grupy Wyszehradzkiej przyjmą w czerwcu 2017 r. wspólne stanowisko w sprawie tej reformy.

„Tygodnik Poradnik Rolniczy” skorzystał z okazji, jaką dała konferencja prasowa uczestników panelu i zapytał o sposób zagospodarowania ogromnych zapasów mleka w proszku, jakie zgromadzono podczas interwencji rynkowej. Hogan odpowiedział, że Komisja Europejska będzie zarządzać tymi zapasami w taki sposób, aby nie wpłynąć na obniżenie cen skupu, jakie otrzymują rolnicy.

– Chcę zapewnić, że będziemy postępować dokładnie tak samo jak w 2009 r. – stwierdził Phil Hogan.

Konferencja w Jasionce odbywała się pod prasowym patronatem „Tygodnika Poradnika Rolniczego”.

Krzysztof Wróblewski
Paweł Kuroczycki

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a