r e k l a m a

Partner serwisu

O ile wzrosły ceny rolnicze, a o ile koszty ponoszone przez rolników?

Pieniądze i Prawo Rynki
Data publikacji 07.01.2020r.

Ubiegły rok zakończył się wysokimi cenami skupu żywca wieprzowego, lekkim odbiciem cen skupu bydła i pszenicy. Stosunkowo dobrze płacono za rzepak. Zdrożały jednak środki produkcji oraz pasze. Jeślibyśmy na ceny w rolnictwie spojrzeli z perspektywy ostatnich 20 lat, to w oczy rzuca się głównie wzrost cen środków produkcji, w tym również ziemi rolnej przy nieproporcjonalnie niskim wzroście cen surowców rolnych. To pokazuje, iż polskie rolnictwo nie mogłoby już funkcjonować bez dotacji.

r e k l a m a

Spójrzmy na ceny zbóż: w 1999 r. żyto skupowano za ok. 300 zł/t a pszenice za ok. 430 zł/t. Kilogram zwykłego chleba kosztował wtedy ok. 2 zł, tak więc jak rolnik sprzedał tonę żyta mógł kupić za to 150 kilogramowych bochenków chleba, a tonę pszenicy – 215 chlebów. A jak jest obecnie?  Za tonę żyta kupi o 20 chlebów mniej, a tonę pszenicy o 40 bochenków mniej. Najlepsza relacja cena zbóż do ceny chleba była w 2007 r. oraz w 2011 i 2012 r. Były to jednak lata, w których ceny zbóż osiągały nieuwarunkowane rynkowo rekordy cenowe.

Nieproporcjonalne wzrosty

W ciągu 20 lat zboża zdrożały o 90%, a np. mocznik o 300% i polifoska 8 o ponad 200%. Nieco inaczej zachowały się ceny rzepaku, głównie z powodu wykorzystania czarnych nasion na cele paliwowe. Rzepak na przestrzeni 20 lat zdrożał prawie trzykrotnie, aczkolwiek biorąc pod uwagę wzrost kosztów produkcji tego zboża opłacalność produkcji prawie się nie zmieniła. Podobnie jak zboża kształtują się na przestrzeni lat ceny ziemniaków, bywały lata, w których cena tony bulw przekraczała średnio 500 zł/t (np. w 2013 r. za tonę płacono średnio 650 zł), ale było to spowodowane ekstremalnymi warunkami pogodowymi, które obniżyły plony, co w rezultacie nie wpłynęło na wzrost opłacalności.

Najsilniej zależność opłacalności produkcji z dopłatami obserwuje się na przykładzie buraków cukrowych. Dwadzieścia lat temu za tonę rolnicy otrzymywali podobnie jak po uwolnieniu rynku cukru. Plantatorów ratuje więc jedynie płatność do uprawy, która i tak mając na względzie wzrost koszt produkcji buraków, nie zachęca do pozostawania przy tej uprawie. Dodatkowo plantatorom nie sprzyja cena cukru na świecie, która ma również wpływ na ostateczną cenę buraków. Warto zauważyć, iż cukier przed 20 laty kosztował prawie tyle samo, powróciła więc relacja ceny cukrów do ceny buraków do poziomu 1,8:1. Rolnicy mogą już tylko pomarzyć o cenie za buraki na poziomie z 2004 r. i 2005 r. kiedy to sięgała ona 180 zł/t. Powrót do takiego poziomu cen może  spowodować jedynie gwałtowne załamanie plonów spowodowanych anomaliami pogodowymi albo zawirowaniami politycznymi, które  wpłyną na obniżenie produkcji cukru u czołowych jego eksporterów na świecie, czyli Brazylii i Tajlandii.

Z żywcem lepiej ale…

r e k l a m a

Za kilogram żywca wieprzowego w 1999 r. rolnicy otrzymywali średnio 3 zł, była to cena bardzo niska i patrząc na średnie statystyczne nie powtórzyła się już w kolejnym 20-leciu. Tak na dobre, cena skupu żywca wieprzowego przekroczyła 3 zł dopiero w 2008 r., aczkolwiek w 2010 r. mieliśmy do czynienia z kryzysem na rynku świń i cena skupu jeszcze raz spadła poniżej 4 zł/kg.

Zaraz po wejściu Polski do UE wzrosły ceny skupu zarówno żywca wieprzowego, jak i wołowego oraz mleka. Sytuacja, która wytworzyła się jednak na rynkach rolnych w 2007 r. spowodowana spekulacjami na rynku zbóż mocno odbiła się w kolejnych latach na opłacalności produkcji zwierzęcej. Za wzrostem cen zbóż i pasz nie poszły ceny skupu żywca. Producentów świń dobiło jeszcze wprowadzone w sierpniu 2014 r. embargo rosyjskie, które rolnicy najbardziej odczuli w 2015 r. Tak naprawdę ceny skupu żywca wieprzowego odbiły dopiero po wybuchu ASF w Chinach. Jeślibyśmy jednak spojrzeli na relacje ceny schabowego do ceny tucznika, to w grudniu ub.r. za sprzedanego tucznika, rolnik mógł kupić ok. 40 kilogramów mięsa na kotlety schabowe, czyli podobnie, jak w 2001 r. i w 2009 r. Za wyjątkiem ubiegłego roku, nigdy nie było tak, aby wzrost cen skupu żywca napędzał tak ceny mięsa wieprzowego, aby pogorszyła się relacja pomiędzy cenami tucznika a mięsa. To oznacza, iż w momencie, gdy świnie drożały, jednocześnie rolnik mógł za pieniądze uzyskane ze sprzedaży tucznika pozwolić sobie na kupno więcej schabowych.


W kształtowaniu się cena za bydło rzeźne w perspektywie 20 lat, wyróżnić można dwa przełomy cenowe. Pierwszy nastąpił w 2004 r, kiedy to cena skupu wzrosła znacznie powyżej 3 zł/kg, i tak między 3 a 5 zł/kg utrzymywała się do 2011 r. W 2012 r. przekroczyła 5 zł/kg i od tego czasu waha się między 5 a 7 zł/kg. Jeślibyśmy porównali relację ceny skupu żywca wołowego do cen mieszanki paszowej do bydła, to relacje te się zdecydowanie pogorszyły. Obecnie są one na poziomie z 2001 r. najkorzystniejszymi latami pod tym względem były lata 2005 i 2006. Wtedy za pieniądze uzyskane ze sprzedanej sztuki o wadze 600 kg, rolnik mógł kupić odpowiednio 28 i 30 dt paszy, teraz wystarcza ich jedynie na ok. 21 dt paszy. 

Bez zmian i ostro w górę

W 1999 r. za litr mleka rolnicy otrzymywali średnio 61 groszy, w październiku 2019 r. było to 1,33 zł. Na przestrzeni 20 lat producenci mleka przeszli dwa poważne kryzysy. Jeden na przełomie 2008r. i 2009 r. oraz drugi w latach 2015–2016. Część rolników wielokrotnie ponosiła konsekwencje związane z kwotowaniem produkcji, najpierw musieli dokupować kwoty mleczne, potem płacili za ich przekroczenie, a na końcu jeszcze otrzymywali niskie ceny mleka będące konsekwencją wprowadzenia rosyjskiego embarga i zniesienia kwot mlecznych.

Co jednak ciekawe, jeśliby odnieść ceny skupu mleka do cen masła, biorąc pod uwagę dane z października ub. r. i 1999 r. relacja cen wygląda podobnie. W 1999 r. producent mleka, aby kupić kilogram masła musiał wydać pieniądze uzyskane ze sprzedaży ok. 15 litrów mleka, po 20 latach nic się w tej kwestii nie zmieniło. Za wyjątkiem 2017 r. i 2018 r. w pozostałych latach było tylko gorzej.

Średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego w Polsce na przestrzeni 20 lat zmieniła się zaledwie o ok. 1,5 ha i wynosi obecnie 10,95 ha. Z kolei wartość ziemi wzrosła ponad 1000%. W 1999 r. ziemię rolną można było kupić za 4,4 tys. zł, w 2019 r. za ok. 48 tys. zł. Z kolei przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego wzrósł wg GUS z 1016 zł w 1999 r. do 2715 zł w 2018 r. Czy takie dochody nasi Czytelnicy faktycznie osiągają?

dr Magdalena Szymańska

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody