Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Rynek cukru: UE walczy z Brazylią i Indiami. Czy na cukrze i burakach da się jeszcze zarobić?

Kategoria: Pieniądze i Prawo
Rynek cukru: UE walczy z Brazylią i Indiami. Czy na cukrze i burakach da się jeszcze zarobić?
Pieniądze i Prawo Rynek cukru
Data publikacji 14.06.2019r.

Zarówno Polska, jak i pozostałe unijne kraje mają możliwości rozwoju produkcji buraków i cukru. Zapotrzebowanie na cukier na rynku globalnym rośnie, ale w Unii spada, dlatego konieczny jest eksport. Wzrost produkcji nie tylko w UE po uwolnieniu unijnego rynku spowodował, iż powstała nadwyżka produkcji, co przyczyniło się do obniżki cen cukru na świecie, do której musiał dopasować się rynek Wspólnoty.

r e k l a m a

Sytuacja, w której po zniesieniu kwotowania znaleźli się zarówno producenci cukru, jak i plantatorzy, nie jest dobra.

O rynki zbytu trzeba walczyć z Brazylią, Indiami czy Tajlandią, które wytwarzają cukier głównie z trzciny cukrowej. Jak twierdzą producenci cukru, produkcja trzciny cukrowej jest opłacalna nawet przy niższych cenach cukru – ze względu na strukturę kosztów. Pokazują to statystyki: udział cukru buraczanego w globalnej produkcji cukru zmniejsza się na korzyść cukru trzcinowego, który obejmuje już niespełna 80% tego segmentu produkcji. Aczkolwiek to wcale nie jest tak, że najwięksi producenci cukru trzcinowego na świecie nie wspierają tej produkcji. 


Cukier z trzciny czy buraków? To nie jest słodka gra!

Na pierwsze miejsce pod względem produkcji cukru na świecie  po sezonie 2018/2019 awansowały z drugiego Indie. Wszystko za sprawą tego, że Brazylia (wieloletni lider) zamiast cukru może z trzciny cukrowej produkować etanol. Sprzyjają temu drożejąca ropa naftowa oraz wysoki kurs tamtejszej waluty (reala), który nie pomaga eksportowi cukru, temu bowiem służyłby słaby real. Z drugiej strony, gdy real zyskuje na wartości, cena cukru na rynkach światowych spada. W ubiegłym roku tamtejsze zakłady przetwórcze zmniejszyły produkcję cukru na rzecz etanolu, który był bardziej opłacalny. To jednak nie zahamowało spadku cen na światowym rynku. 

Warto zaznaczyć, iż sama Brazylia eksportuje więcej cukru, niż są w stanie wyprodukować wszystkie kraje należące do UE – i to niezależnie od tego, ile z cukru produkuje etanolu. Wzrost uprawy trzciny cukrowej jest tam jednak uzależniony od opłacalności produkcji soi – te dwie rośliny konkurują ze sobą o powierzchnię. 

W Indiach, Pakistanie czy Tajlandii państwo bardzo mocno wspiera produkcję cukru. W Indiach cukier jest zdefiniowany prawie jako towar podstawowy, stąd całkowitą kontrolę nad jego produkcją i sprzedażą ma tamtejszy rząd. Cukrownie płacą rolnikom za trzcinę cukrową ustaloną przez rząd cenę i nie mają na nią żadnego wpływu. Rolnicy uprawiający trzcinę cukrową są ważnym źródłem głosów. Oznacza to, że indyjski areał trzciny cukrowej nie spadnie, a jedyne, co jest w stanie zakłócić wielkość produkcji, to monsuny.

Indyjski rząd rozważa rozwój krajowego przemysłu etanolowego podobnego do tego w Brazylii, co sugeruje, że ceny trzciny cukrowej w najbliższej przyszłości nie zostaną uwolnione. W ubiegłym roku Indie ustanowiły również kontyngent eksportowy dla cukru w wysokości 5 mln ton, który jest wspierany dotacjami dla plantatorów trzciny cukrowej i logistyki śródlądowej. 

W Tajlandii natomiast od ubiegłego roku zmieniła się nieco polityka wspierania plantatorów trzciny cukrowej. Zrezygnowano ze stałej ceny i kwot (pod naciskiem WTO, do czego przyczyniła się Brazylia), które łagodziły wpływ obniżek światowych cen cukru na dochody plantatorów. Zamiast tego jednak wprowadzono dopłaty do produkcji oraz preferencyjne pożyczki. Ta zmiana sprawiła jednak, że konkurencyjną do trzciny cukrowej rośliną dla miejscowych rolników stał się maniok. 


Trzcina cukrowa
 (fot.Freeimages.com/Jesuino Souza)

Światowe ceny cukru ciągną na dno cukrownie w Europie. Europie, czyli również Polsce.

r e k l a m a

Plantatorzy buraków w północno-zachodniej Europie należą do najbardziej wydajnych producentów cukru na świecie. Okazuje się jednak, że sytuacja, w której ceny cukru na europejskim rynku zrównują się ze światowymi, stała się dużym zaskoczeniem. Jego europejscy producenci odnotowali znaczny spadek dochodów w 2018 r. i poczynili pierwsze kroki w kierunku ograniczania produkcji oraz dywersyfikacji dochodów.

Największy producent cukru w Unii – Grupa Südzucker – w sezonie 2018/2019 z powodu drastycznego spadku cen w połączeniu z niższą wielkością produkcji, która zwiększyła koszty produkcji i zmniejszyła wielkość sprzedaży, poniosła straty operacyjne w wysokości 239 mln euro. Są to straty, które zostały poniesione całkowicie w drugiej połowie roku obrotowego. Dla porównania,  przed rokiem zysk operacyjny tej grupy wyniósł 139 mln euro. Stąd decyzja o ograniczeniu produkcji i zamknięciu łącznie 5 cukrowni: dwóch we Francji, dwóch w Niemczech oraz Cukrowni Strzyżów w Polsce. 

Z trudną sytuacją (ujemny wynik finansowy) za rok obrotowy 2018/2019 przyszło się też mierzyć fabryce Cristal Union – drugiemu co do wielkości francuskiemu producentowi cukru, piątemu producentowi cukru w UE. Francuska spółdzielnia zdecydowała się zamknąć dwa zakłady, a jej szef głośno wypowiada się na temat konieczności konsolidacji europejskiego rynku cukru. 

Z kolei Nordzucker, drugi co do wielkości producent cukru w UE, w roku obrotowym 2018/2019 odnotował stratę w wysokości 36 mln euro. Dla porównania, w poprzednim roku miał zysk na poziomie 118 mln euro. Nordzucker zdecydował, iż poprawi swoją konkurencyjność poprzez zakup udziałów w australijskiej cukrowni Mackay Sugar. Ustalono, iż Nordzucker przejmie 70-procentowy pakiet większościowy drugiego największego australijskiego producenta cukru. W opinii prezesa zarządu Nordzucker regiony wzrostu cukru znajdują się poza UE, a inwestycja w Mackay Sugar pozwala zaistnieć na rynku australijskim i uzyskać dostęp do Azji Południowo-Wschodniej.


Czy Krajowa Spółka Cukrowa to udźwignie?

Największym w Polsce i ósmym co do wielkości producentem cukru w Europie jest Krajowa Spółka Cukrowa. Budowana przez lata Grupa Kapitałowa Krajowej Spółki Cukrowej SA działa dzisiaj w pięciu sektorach rynku rolno-spożywczego. Oprócz cukrowniczego są to: przemysł cukierniczy, przetwórstwo owocowo-warzywne, przemysł zbożowo-młynarski oraz ziemniaczany. Podstawowym sektorem grupy pozostaje jednak przemysł cukrowniczy. Niskie ceny cukru w UE z jednej strony są korzystne dla konsumentów, w tym dla przedsiębiorstw wtórnego przetwórstwa żywności, gdyż umożliwiają redukcję kosztów, z drugiej jednak negatywnie wpływają na sytuację ekonomiczno-finansową przemysłu cukrowniczego a zwłaszcza plantatorów buraków cukrowych. 

Czy w obliczu tak daleko idących zmian na światowym rynku cukru KSC sprosta wyzwaniom konkurencji i udźwignie na swych barkach zarówno plantatorów buraka cukrowego, jak i zakłady przetwórcze wchodzące w skład grupy kapitałowej?

Polska należy do tych krajów, które w perspektywie finansowej do 2020 r. zdecydowały się na wsparcie plantatorów buraków w postaci dopłat powiązanych z produkcją. Podobnie zrobiły Węgry, Włochy i Hiszpania. Od 2015 r. do 2019 włącznie przeznaczamy na dopłaty do produkcji buraków 82–83 mln euro, w 2020 r. będzie to 74,4 mln euro. W konsekwencji nasi rolnicy otrzymywali do hektara buraków w 2017 r. dopłatę w wysokości około 1563 zł, a rok później 1496 zł. Spadek wynikał z większego areału uprawy oraz wzrostu wartości złotego w stosunku do euro. Za 2019 r. dopłata będzie zbliżona do ubiegłorocznej. Analitycy z IERiGŻ oceniają, iż plantatorzy otrzymają za buraki w nowym sezonie około 105 zł/t. To zadowoli rolników jedynie w sytuacji, gdy osiągną dobry plon korzeni i wysoką polaryzację. 

Dopłaty to nie wszystko

Po 2020 r. projektowane unijne przepisy uwzględniają możliwość wsparcia dochodów związanego z wielkością produkcji w sektorach rolnictwa istotnych ze względów gospodarczych, społecznych lub środowiskowych i znajdujących się w trudnej sytuacji. Wymienia się tutaj też wsparcie związane z produkcją buraka cukrowego. 

Wsparcie do produkcji to jednak nie wszystko – w przypadku cukru ważne będzie utrzymanie ochrony unijnego rynku w postaci ceł, ale i utrzymanie niewysokich preferencyjnych kontyngentów importowych. Komisja Europejska coraz częściej decyduje się na podpisanie umów handlowych z indywidualnymi krajami, dla których otwiera się możliwość preferencyjnego importu na rynek wspólnotowy w zamian za inne ustępstwa, co jest w dłuższej perspektywie poważnym zagrożeniem dla całej branży cukrowniczej w Europie. Rosnąca liczba bezcłowych kontyngentów importowych wywiera znaczącą presję na unijnych producentów cukru.

Bardzo dużym niebezpieczeństwem dla unijnego rynku cukru jest negocjowana umowa handlowa z krajami Mercosur, do których należy m.in. Brazylia. Przewidziano w niej ustępstwa dotyczące importu produktów należących do naszych najbardziej wrażliwych sektorów, wśród których jest też cukier. 

Nie bez znaczenia dla unijnego rynku cukru będzie planowane wyjście Wielkiej Brytanii z UE. Kraj ten nie jest samowystarczalny w tym segmencie produkcji. Nie wiadomo, jak zostanie rozwiązana kwestia wymiany handlowej Unii z Wielką Brytanią, czy i jakie taryfy zostaną zastosowane w handlu cukrem, gdy kraj ten opuści wspólnotę. 


Magdalena Szymańska
zdjęcie główne: Freeimages.com/Carlos Paes
wykorzystano grafikę z Pixabay

Widziałeś już nasze video "Żniwa 2021 – Jaki plon dała pszenica na Podlasiu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody