Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

UOKiK sprawdzi, za ile sprzedaje rolnik, a za ile sieć handlowa

Kamila Szałaj
Kategoria: Pieniądze i Prawo
UOKiK sprawdzi, za ile sprzedaje rolnik, a za ile sieć handlowa
Pieniądze i Prawo UOKiK
Data publikacji 08.09.2021r.

UOKiK sprawdzi marże na owoce i warzywa u pośredników i w sieciach handlowych. W ten sposób chce ustalić, ile na tych produktach zarabiają rolnicy, a ile pośrednicy i sieci handlowe.

UOKiK bierze pod lupę ceny owoców i warzyw

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny i minister rolnictwa Grzegorz Puda poinformowali wczoraj na konferencji prasowej o zleceniu kontroli cen owoców i warzyw u pośredników i w sklepach. Sprawdzane mają być ceny jabłek, borówek, ziemniaków i kapusty na poszczególnych szczeblach obrotu.

r e k l a m a

- Pozwoli to oszacować, ile na tych produktach zarabiają rolnicy, pośrednicy oraz sieci handlowe - powiedział szef Urzędu Tomasz Chróstny.

Minister Puda zaznaczył, że kontrola ma przeciwdziałać nieuczciwym praktykom i wykorzystaniu nieuczciwej przewagi kontraktowej na rynku owoców i warzyw.

r e k l a m a

Jak będzie wyglądać ochrona rolników przed nieuczciwymi praktykami handlowymi?

Chróstny i Puda poinformowali także o przygotowywanej ustawie o przeciwdziałaniu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi.

– Jesteśmy jednym z pierwszych krajów wdrażających takie rozwiązania. Projektowane przepisy wykraczają poza minimalny zakres ochrony wynikający z dyrektywy UE – powiedział minister rolnictwa.

W ustawie znajdą się katalogi praktyk dozwolonych i niedozwolonych. W myśl nowych przepisów nie będzie możliwa zapłata za dostarczone, łatwo psujące się produkty, w terminie ponad 30 dni, a pozostałe w terminie powyżej 60 dni. W spisie niedozwolonych praktyk jest również nieuzasadnione obniżenie zapłaty np. w wyniku wprowadzonej już po dostawie towarów promocji.

Wideo - O czym piszemy w najnowszym 37. numerze Tygodnika Poradnika Rolniczego?

Idź do wideo

– Nieuczciwym działaniem, które znajduje się w katalogu niedozwolonych praktyk jest także anulowanie zamówienia na łatwo psujące się produkty, w czasie krótszym niż 30 dni od planowanej dostawy – zaznaczył minister. Dodał, że niedozwolona będzie także odmowa potwierdzenia na piśmie uzgodnionych warunków dostawy.

Kolejnym punktem z katalogu praktyk ma być zakaz bezprawnego ujawniania tajemnic handlowych. Minister wspomniał również o zmniejszeniu kar podmiotom, które współpracowały z kontrolującymi podczas dochodzenia i zabezpieczeniu ich przed działaniami odwetowymi ze strony dużych odbiorców.

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Czapka z daszkiem - Tygodnik Poradnik Rolniczy

Czapka z daszkiem - Tygodnik Poradnik Rolniczy

Płacisz tylko

27,00 zł

Cena regularna 35,00 zł

SPRAWDŹ

Co na to sami rolnicy?

Po wczorajszej konferencji zrobiliśmy minisondę wśród rolników. Zapytaliśmy, czy podobają im się propozycje ministerstwa i na ile wzmocnią ich pozycję na rynku. Oto, co powiedzieli:

- Czas najwyższy, żeby rząd się za to wziął. To jest skandal, że ja sprzedaję swoje ziemniaki za 1 zł, a w zimę to i po 40 gr, a w Biedronce klienci kupują za 3,50 zł/kg. To mafijne marże są - mówił nam pan Zbigniew z Radzikowa k. Czerwińska n. Wisłą.

- Sieci handlowe, np. Biedronka robią takie numery, że w środku sezonu ni z tego, ni z owego obniżają ceny za jabłka skupowane od grup producenckich i od sadowników-dostawców. Jesteśmy zmuszani do podpisania niekorzystnych umów, bo sieci doskonale wiedzą, że my gdzie indziej tych jabłek nie sprzedamy. Więc uprawiają samowolkę na oczach rządu. A konsument nadal płaci tyle samo. Jeśli takie praktyki by się ukróciły, to brawo. Tylko ja w to nie wierzę, bo obiecanek w tym temacie było już z milion, a sieci jak nas oszukiwały, tak nas oszukują - żaliła się nam pani Jolanta, sadowniczka z okolic Grójca.

- Puda się obudził nagle. Przecież tych kontroli było już od groma. I co to dało? Nic. Rolnik nadal jest najbardziej poszkodowany, a czczymi gadkami nikt nas nie uchroni przed monopolem sieci. To trzeba działać! - zaznaczył pan Krzysztof z okolic Magnuszewa.

Kamila Szałaj

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a