r e k l a m a

Partner serwisu

Bydło simentalskie - długowieczne i wydajne

Polskie mleko Porady
Data publikacji 08.08.2019r.

Gdy w gospodarstwie Walczaków pojawiły się pierwsze krowy rasy simentalskiej, to Ryszard Walczak miał niecałe 2 lata. Wtedy też jego rodzice przystąpili do oceny użytkowości mlecznej, która nieprzerwanie jest tu prowadzona już od 50 lat. Obecnie trzecie pokolenie, w osobach synów gospodarzy: Marcina i Sylwestra, angażuje się w hodowlę tej dwukierunkowej rasy.

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

 – Gdy przejmowałem gospodarstwo od rodziców, to 15 stad bydła w Jasienicy Rosielnej prowadziło kontrolę użytkowości mlecznej. Dziś pod oceną zostaliśmy tylko my. Po części ma to związek z wykruszaniem się gospodarstw, których jest coraz mniej. Inni po prostu zrezygnowali z oceny. My jednak widzimy szereg zalet z niej płynących, a w szczególności z dostarczanych tabulogramów, z których czerpiemy wiedzę na temat zdrowotności oraz tego, jak powinno wyglądać żywienie naszego stada – powiedział Ryszard Walczak.

Simentale predysponowane do wypasu

Zdaniem hodowcy, na górzyste warunki nie ma lepszej rasy od simentali. Jest ona predysponowana do wypasu i jak najlepszego wykorzystania pasz objętościowych. Zaobserwował, że przy samych paszach objętościowych, oczywiście dobrej jakości, simental może produkować bez trudności 22 l mleka dziennie. Zatem zaspokojone zostają zarówno jego potrzeby bytowe, jak i produkcyjne. W sezonie letnim krowy i jałówki popołudniami wychodzą na pastwiska. Dodatkowo w oborze sztuki dojne dokarmiane są zielonką, kiszonką z kukurydzy, sianokiszonką oraz śrutami (ze zbóż i z bobiku) wzbogaconymi o dodatek mineralno-witaminowy, który jest jedynym komponentem paszowym pochodzącym z zakupu. Wykorzystanie w jak największym zakresie pasz pochodzących z własnego gospodarstwa przyczynia się do cięcia kosztów produkcji.

Dorosła prawie stutysięczniczka

r e k l a m a

Rasa simentalska w opinii rodziny Walczaków ma nie tylko znacznie mniejsze wymagania żywieniowe w stosunku do hf-a, wymagającego pasz o większej koncentracji składników pokarmowych, których niejednokrotnie nie da się wyprodukować w warunkach gospodarstwa, a już na pewno nie na Podkarpaciu. Jest ona również bardziej żywotna, a więc długowieczna, co wynika z jej dobrej zdrowotności, m.in. racic, nóg i wymion, oraz odporności na gorsze warunki bytowe. Najstarsza sztuka simentala została przed dwoma laty wybrakowana w wieku 18 lat. Doili ją przez 14 laktacji, a w każdej z nich dawała ok. 7 tys. kg mleka i bardzo mało zabrakło jej do uzyskania wydajności życiowej na poziomie 100 tys. kg mleka. Obecnie najstarsza simentalka w stadzie ma 13 lat i niedługo będzie się cielić. Przeciętna krowa dojona jest przez 7 laktacji. Jak zaznaczyli bracia Marcin i Sylwester, w przypadku simentali bardzo często rekordowe wydajności padają dopiero pomiędzy 4 a 6 laktacją. Dla porównania zdecydowana większość hf-ów nie dożywa takiego wieku.
Patrząc na to, jak trudno utrzymać się dziś na rynku małym i średnim gospodarstwom rodzinnym, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dzięki rasie simentalskiej jeszcze istniejemy – powiedział Ryszard Walczak. Zwraca przy tym uwagę na bardzo dobre spieniężenie krów brakowanych, a także buhajków, które są idealnym materiałem do opasu, poszukiwanego na rynku.

Młodzi stawiają na rolnictwo

Obaj bracia: i Marcin, i Sylwester, podobnie jak rodzice Anna i Ryszard, chcą związać swoją przyszłość z rolnictwem, interesuje ich praca w gospodarstwie i hodowla. Marcin ukończył technikum mechanizacji rolnictwa, a Sylwester studiuje zootechnikę na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Na ile pozwolą uwarunkowania, na tyle planują rozwój produkcji mleka od bydła simentalskiego. Zdaniem Marcina Walczaka główną przeszkodą w rozwoju gospodarstwa i produkcji mleka jest brak większej ilości gruntów, z których można by zbierać dobrej jakości paszę.

U Walczaków wszyscy domownicy od lat czytają „Tygodnik Poradnik Rolniczy”, który jest źródłem fachowej wiedzy i pomaga w prowadzeniu gospodarstwa. Jednakże rolnicy zauważyli, że jest to jedyna gazeta na rynku skierowana do takich gospodarstw jak ich, a więc typowo rodzinnych – małych i średnich. Ryszard Walczak był także wiernym czytelnikiem „Gromady – Rolnika Polskiego”.

Andrzej Rutkowski
Zdjęcia: Andrzej Rutkowski

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody