Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Ekstensywna hodowla bydła też może być opłacalna

Józef Nuckowski
Kategoria: Polskie mleko
Ekstensywna hodowla bydła też może być opłacalna
Polskie mleko Porady
Data publikacji 17.09.2021r.

Paweł Dobosz uważa, iż ważniejsze od osiągania jak najwyższej wydajności i ciągłego zwiększania produkcji jest obniżanie kosztów produkcji litra mleka. W swoim gospodarstwie stara się w miarę możliwości i na każdym etapie produkcji wprowadzać oszczędności.

r e k l a m a

Nie ma tańszej produkcji mleka, od tej opartej na wypasie

Hodowca przejął po rodzicach oborę, którą zmodernizował i rozbudował. Łącznie znajduje się w niej 29 stanowisk ścielonych słomą oraz kojce dla młodzieży. Dój prowadzony jest za pomocą dojarki konwiowej.

W budynku przydałyby się jeszcze co najmniej dwie inwestycje: zamontowanie zgarniaczy do usuwania obornika oraz wymiana dojarki konwiowej na przewodową. Niestety, wcześniej nie zakwalifikowałem się do skorzystania z premii dla młodego rolnika, która pomogłaby mi doposażyć oborę. Teraz moje dzieci raczej nie przejmą gospodarstwa, więc każdą inwestycję muszę dobrze przemyśleć – mówi Paweł Dobosz.

Od początku maja do późnej jesieni krowy w gospodarstwie państwa Doboszów są wypasane.

Nie ma tańszej produkcji mleka niż ta oparta o wypas. Dzięki pastwisku znacząco redukujemy zakup pasz, ponadto krowy mają możliwość ruchu na świeżym powietrzu, co korzystnie wpływa na zdrowie zwierząt, a szczególnie na zdrowotność nóg. Nie wyobrażam sobie podczas upałów utrzymywać bydło przez cały dzień w oborze stropowej. Na pastwisku zwierzęta chowają się pod drzewami, które służą im także jako naturalne czochradła. Wypasane zwierzęta są zdecydowanie bardziej długowieczne. Nasze najstarsze krowy mają nawet po 12 lat – mówi Paweł Dobosz.

W sezonie pastwiskowym krowy raz dziennie otrzymują kiszonkę z kukurydzy. Kiedy przebywają w oborze sianokiszonka i kiszonka z kukurydzy oraz mieszanka treściwa zadawana jest ręcznie dwa razy dziennie.

Zastanawiałem się nad ewentualnym zakupem wozu paszowego, ale przy stosowanym od wiosny do jesieni wypasie i przy obecnej wielkości stada nie byłoby to ekonomicznie uzasadnione – mówi Paweł Dobosz.

Dwie odmiany kukurydzy zamiast jednej

Hodowca uprawiając kukurydzę na kiszonkę kupuje zazwyczaj nasiona dwóch odmian, które przed wysiewem miesza ze sobą.

Taki sposób stosuję od jakiegoś czasu i dobrze mi się sprawdza. W tym sezonie zasiałem dwie odmiany – jedną z LG, a drugą Hubal z HR Smolice. Wybieram odmiany o zbliżonym FAO oraz zbliżonych wymaganiach glebowych – dodaje rolnik.

Krowy i jałówki w gospodarstwie państwa Doboszów częściowo są inseminowane, a częściowo kryte naturalnie.

Krowy zazwyczaj są inseminowane, ale w przypadku problemów stosujemy krycie naturalne. Obniżamy w ten sposób koszty produkcji, gdyż każda powtórka inseminacji kosztuje, a krycie naturalne jest skuteczne i dzięki niemu skracamy okres międzywycieleniowy. Mam takie sztuki, które w ogóle nie chcą się sztucznie zacielić, tylko trzeba dopuszczać je do buhaja. Niektóre urodzone u nas byczki, szczególnie te po mięsnych buhajach pozostawiamy do opasu. Dodatkowo w razie potrzeby służą za rozpłodniki – mówi hodowca.

  • Paweł Dobosz uważa, że nie ma tańszej produkcji mleka niż ta oparta na wypasie

  • Agnieszka i Paweł Doboszowie prowadzą w miejscowości Grygrów, w gminie Stoczek pow. węgrowski, gospodarstwo o powierzchni około 30 ha. Na 4 ha uprawiana jest kukurydza na kiszonkę, na 2 ha – żyto ozime, 6 ha hodowca przeznacza pod uprawę owsa, a pozostałą powierzchnię zajmują łąki i pastwiska. Stado bydła składa się z 25 krów mlecznych, 3 buhajów i 10 jałówek. Surowiec w ilości ponad 100 tys. litrów rocznie dostarczany jest do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim.

Cielęta odpajane krowim mlekiem są zdrowsze

Cielęta u państwa Doboszów odpajane są mlekiem krowim. Po 4 tygodniach jego dawka jest zmniejszana i dodatkowo podawany jest makuch lniany.

Niektórzy hodowcy twierdzą, że pojenie cieląt preparatem mlekozastępczym jest tańszym sposobem odchowu. Być może korzystniej jest sprzedać mleko i kupić preparat, ale cielęta na mleku pełnym w moim gospodarstwie są ładniejsze i zdrowsze niż te, którym podawałem preparat mlekozastępczy – mówi gospodarz.

 Józef Nuckowski
Zdjęcia: Józef Nuckowski

r e k l a m a

Widziałeś już nasze video "O czym piszemy w najnowszym 6. numerze magazynu Elita Dobry Hodowca?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody