Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnicy z lubelskiego postawili na oborę w hali łukowej. Jak zdaje egzamin?

Józef Nuckowski
Kategoria: Polskie mleko
Rolnicy z lubelskiego postawili na oborę w hali łukowej. Jak zdaje egzamin?
Polskie mleko Technika
Data publikacji 26.07.2022r.

Bracia Marcin i Przemysław Machniowie do niedawna utrzymywali bydło w starych budynkach, co utrudniało i wydłużało pracę przy jego obsłudze. Ponadto w obiektach tych trudno było zapewnić zwierzętom odpowiedni dobrostan. Gospodarze zdecydowali się więc na budowę nowego obiektu wybierając niestandardowe rozwiązanie.

Zamiast murowanej obory hodowcy postawili na halę łukową

Hodowcy zdecydowali się na budowę obory uwięziowej w formie hali łukowej, o wymiarach 42,5x12,6 i wysokości ponad 6,5 m. Do niej dobudowano pomieszczenie socjalne oraz do przechowywania mleka, o wymiarach 15 x 5 m. W oborze znajdują się dwa rzędy stanowisk oraz stół paszowy o szerokości 4,9 m. Stanowiska wyłożone są matami legowiskowymi, a za nimi znajduje się kanał gnojowy zakryty żeliwnymi rusztami.

r e k l a m a

Praktycznie nie mieliśmy wyboru w kwestii systemu utrzymania zwierząt. Lepsza byłaby oczywiście obora wolnostanowiskowa, jednak zbyt wąska działka uniemożliwiała takie rozwiązanie. Dodatkowo jest ona położona wzdłuż drogi powiatowej, przy której należy zachować większe odległości niż przy drodze gminnej, co dodatkowo ograniczyło szerokość budowanego obiektu. Z drugiej strony, budowa obory wolnostanowiskowej byłaby bardziej kosztowna i w obecnych, niepewnych czasach bardzo ryzykowna – mówi Marcin Machnio.

Wybór hali łukowej pozwolił maksymalnie obniżyć koszty budowy nowego budynku inwentarskiego

r e k l a m a

Zwierzęta do nowego obiektu zostały przeprowadzone w listopadzie 2021 roku.

Wybierając halę łukową chcieliśmy maksymalnie obniżyć koszty budowy. W hali łukowej nie dało się zamontować standardowego świetlika, zrobiliśmy więc dużo okien i 7 małych świetlików poprzecznych. Dodatkowo zamontowaliśmy wentylatory, a ponadto w drzwiach głównych zrobiliśmy opuszczane kurtyny. Dzięki tym rozwiązaniom obora jest dobrze oświetlona i wentylowana. Hala pokryta jest blachą trapezową od środka pokrytą styrodurem. Podstawę budynku stanowi murek o wysokości 0,5 m, nad którym na wysokości 1,2 m zastosowaliśmy blachę łatwą do mycia i dezynfekcji oraz zabezpieczającą styrodur przed uszkodzeniem – mówi Przemysław Machnio.

W drzwiach głównych zastosowano opuszczane kurtyny

  • W drzwiach głównych zastosowano opuszczane kurtyny

Na pewno w nowym obiekcie jest więcej światła i jest lepsza wentylacja w porównaniu do starych budynków. W ubiegłym roku podczas upałów mieliśmy spore spadki produkcji mleka. Przez wysoką temperaturę zwierzęta nie pobierały paszy. W tym roku mieliśmy już temperatury przekraczające 30oC, ale w oborze było komfortowo. Pobranie PMR-u nie spadło. Tak więc zastosowane rozwiązania sprawdziły się – uzupełnia Marcin Machnio.

Od 9 lat w gospodarstwie używany jest wóz paszowy z firmy Metal-Fach o pojemności 9 m3.

Wóz posiada tylny wysyp, za pomocą którego dwa razy dziennie wysypywaliśmy miks w drzwiach starej obory i rozdawaliśmy go krowom. Nie musieliśmy się już „szarpać” z rozwijaniem balotów, w których wówczas sporządzaliśmy sianokiszonkę. Teraz wozem podjeżdżamy pod pryzmy i ładujemy do niego poszczególne komponenty – mówią hodowcy.

Gospodarze zadbali o stworzenie zwierzętom jak najlepszych warunków

  • Gospodarze zadbali o stworzenie zwierzętom jak najlepszych warunków
Hodowcy są bardzo zadowoleni z nowej obory
  • Hodowcy są bardzo zadowoleni z nowej obory

Zakiszanie zielonki tylko na pryzmach

Gospodarze już w 2007 roku rozpoczęli zbiór zielonki na pryzmę za pomocą przyczepy samozbierającej. Niestety, maszyna była mała i awaryjna więc sprzedali ją wracając do balotów. W 2016 roku kupili lepszą przyczepę i od tamtej pory starają się jak najwięcej zielonki zakisić na pryzmach.

W tym roku ponownie zmieniliśmy przyczepę na jeszcze lepszą i większą, o pojemności 28 m3. Posiada ona 46 noży tnących, dzięki którym zielonka jest odpowiednio pocięta i skrócił się czas mieszania pasz w wozie. W ubiegłym roku nie zrobiliśmy ani jednego balotu i mamy nadzieję, że w tym roku będzie podobnie. Trzeba jeszcze dodać, że obecne ceny folii do owijania balotów w wielu przypadkach mogą zdecydować o przejściu na zakiszanie w pryzmach – mówią hodowcy.

Józef Nuckowski
Zdjęcia: Józef Nuckowski

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 30/2022 na str.  72. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR:  Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a