Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnicy z Podlasia wybrali halę udojową typu swing over. Dlaczego?

Andrzej Rutkowski
Kategoria: Polskie mleko
Rolnicy z Podlasia wybrali halę udojową typu swing over. Dlaczego?
Polskie mleko Dobry hodowca
Data publikacji 05.01.2023r.

Przed trzema laty Katarzyna i Rafał Kulikowscy osiągnęli średnią wydajność ze stada na poziomie 11 300 kg, co uplasowało ich w gronie 100 najwydajniejszych gospodarstw mlecznych w woj. podlaskim. Jednak zwiększając pogłowie stada do 180 krów mlecznych, nie mogli pozwolić sobie na dalszą selekcję w kierunku wydajności i ta spadła stabilizując się na poziomie 10 tys. kg mleka za 305 dni laktacji.

Krycie haremowe jałówek jest znacznie wygodniejsze

Już od 13 lat Rafał Kulikowski sam wykonuje zabiegi inseminacji, a nasienie buhajów zamawia z firmy ABS, zatem jest to genetyka zagraniczna, zazwyczaj amerykańska, ewentualnie kanadyjska lub holenderska.

Kiedy nie ma wysokich temperatur, a więc poza sezonem letnim, a najlepiej zimą, często sięgam po nasienie seksowane. Dlaczego tak? Ponieważ upały nie sprzyjają skuteczności krycia, a właściwie mocno ją obniżają. Nasienie seksowane stosujemy na krowach, a nie na jałówkach jak większość hodowców, ponieważ my jałówek w ogóle nie inseminujemy. Jałówki będące w wieku do krycia chodzą z buhajem. Wybraliśmy harem ze względu na wygodę. Nie musimy obserwować rui i poskramiać młodego żywiołowego zwierzęcia do inseminacji. Tym bardziej ma to sens, że jałówki utrzymujemy w drugim wydzierżawionym i dość odległym gospodarstwie – wyjaśnił Rafał Kulikowski.

r e k l a m a

Hala udojowa typu swing over – jak działa?

Już niebawem w gospodarstwie zostanie zamontowana hala udojowa typu rybia ość 2 x 18 stanowisk swing over, póki co rolnik jest na etapie przygotowań do montażu hali.

Wybraliśmy halę udojową polskiego producenta Polanes, ze względu na atrakcyjną cenę. Zaś najbardziej podobała nam się hala udojowa Dairymaster. Wybraliśmy halę typu swing over ze względu na niższe koszty zakupu i montażu, wszak jest to hala, która posiada jeden rząd aparatów udojowych podpinanych naprzemiennie, a więc przy 36 stanowiskach będziemy mieli 18 aparatów udojowych. Jest to system aparatów ze specjalnym ramieniem, dzięki czemu jeden aparat jest w stanie obsłużyć dwa stanowiska udojowe. Zaletą tego sposobu dojenia jest znaczne skrócenie czasu doju, w porównaniu z klasyczną halą udojową typu rybia ość posiadającą również 18 aparatów, czyli np. halą 2 x 9 stanowisk. Dojąc obsługujemy dwie strony kanału jednocześnie. Podczas gdy po jednej stronie następuje udój krów, druga strona przeznaczona jest do czynności higienicznych i wymiany zwierząt – stwierdził Rafał Kulikowski.

Póki co dój odbywa się na dojarce przewodowej, zazwyczaj używanej w systemie uwięziowym. Tu całość stada utrzymywana jest w sposób wolnostanowiskowy, zatem krowy są wganiane do specjalnych wygrodzeń i mają podpinane 21 aparatów udojowych. Działa to mniej więcej jak hala, ale trzeba się schylać i na pewno bezpieczeństwo i szybkość doju jest mniejsza. Dój 150 krów przy udziale 3 osób trwa ok. 2,5 godziny.

Pięć dawek TMR-u dziennie

Główna obora z 2018 roku to obiekt wolnostanowiskowy na 100 krów, o wymiarach 20 x 40 m, gdzie w boksach legowiskowych zastosowano materace słomiano-wapienne oraz ruszta betonowe na korytarzach gnojowych. Drewniana konstrukcja dachu oraz wykonanie wielu prac we własnym zakresie zdecydowanie wpłynęło na obniżenie kosztów inwestycji.

Materace słomiano-wapienne, czyli mieszanka słomy, wapna i wody, to rozwiązanie idealne, uważam, że nic lepszego do tej pory nie wymyślono. Te materace uzupełniamy raz na miesiąc i zużycie słomy nie jest duże. Wapno znacznie podnosi pH ściółki, co ogranicza rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych. W zasadzie w tej oborze nic bym nie zmienił oprócz szerokości stołu paszowego, ma on 4 m a przydałoby się 5 m, w celu swobodnego przejazdu wozem paszowym – stwierdził Rafał Kulikowski.

Krowy dojne podzielone są na dwie grupy żywieniowe, trzecią grupę stanowią krowy zasuszone, czwarta grupa to jałówki, a piąta to opasy. Zatem każdego dnia rolnik miesza pięć różnych dawek TMR w prawie nowym paszowozie Storti Dunker t2 180 o pojemności 18 m3.

Wybraliśmy paszowóz z dwoma ślimakami pionowymi, chociaż na testach mieliśmy bardzo rożne maszyny. Może paszowozy poziome dają lepszą strukturę TMR-u, ale ustępują ceną i kosztami eksploatacji, dlatego finalnie wybraliśmy paszowóz pionowy – przyznał hodowca.

Najwydajniejsza grupa krów ma wyliczoną dawkę TMR na produkcję 42 l mleka dziennie od sztuki. W jej skład wchodzą takie pasze jak: kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka, młóto browarniane, kiszone ziarno kukurydzy, śruty zbożowe, poekstrakcyjne śruty sojowa i rzepakowa, bufory oraz dodatki mineralno-witaminowe. Mniej wydajna grupa krów otrzymuje te same pasze, ale dobrane w innych proporcjach, zapewniających produkcję na poziomie 26 l mleka od krowy na dzień. Z kolei TMR dla jałówek jest mniej zasobny w energię, także TMR dla byków opasowych, tak aby jałówki były wyrośnięte, ale niezapasione.

Współpraca z mleczarnią układa się bardzo dobrze, cena mleka idzie w górę. Najbardziej dokuczają nam wysokie ceny nawozów mineralnych. W 2022 roku jeszcze nie obniżyliśmy dawkowania nawozów sztucznych, ale jeśli te ceny się utrzymają, to na pewno zrobimy to w roku 2023, skupiając się bardziej na gnojowicy i oborniku, tym bardziej, że mamy duże zapasy kiszonek z traw, co najmniej na 2 lata – zakończył Rafał Kulikowski.

Andrzej Rutkowski
Zdjęcia: Andrzej Rutkowski

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a