r e k l a m a

Partner serwisu

Słoma i piasek dla większego komfortu krów mlecznych

Polskie mleko Porady
Data publikacji 14.01.2019r.

Elżbieta i Grzegorz Gulowie do 2015 roku utrzymywali bydło w starej uwięziówce, w której zmechanizowanie obsługi zwierząt było niemożliwe. Postanowili więc wybudować nową oborę, dzięki której poprawią dobrostan zwierząt i usprawnią dój, zadawanie pasz oraz usuwanie obornika. I tak też się stało.

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

Obora wolnostanowiskowa zamiast uwięziówki

Mieliśmy już dość uwięziówki. Sami się w niej uwiązaliśmy. Musieliśmy ręcznie przywieźć paszę i wywieźć obornik. Chcieliśmy usprawnić sobie prace przy obsłudze zwierząt, więc zdecydowaliśmy się na obiekt wolnostanowiskowy – wspomina Elżbieta Gula. – Do nowej obory krowy wprowadziliśmy we wrześniu 2015 r., natomiast pierwszy dój odbył się w styczniu następnego roku. Dojarnia powstała w miejscu starej obory, w związku z tym najpierw zabraliśmy krowy ze starego obiektu, następnie rozpoczęliśmy rozbiórkę starej obory, a następnie rozpoczęliśmy budowę pomieszczenia do udoju. Dziś dój trwa około 1,5 godziny i prowadzony jest na hali typu rybia ość 2 x 7.

Przez środek obory (o wymiarach 40 x 25 m) przechodzi korytarz paszowy o szerokości około 5 m. Od 2011 roku pasze zadawane są za pomocą wozu paszowego marki Metaltech Mirosławiec o pojemności 10 m3. W starej oborze nie było możliwości wysypania miksu bezpośrednio na stół paszowy.

Po zakupie wozu paszowego rozwoziliśmy miks taczką. Było to pracochłonne rozwiązanie, ale krowy otrzymywały dobrze wymieszaną paszę. Już jej nie segregowały. Po wprowadzeniu krów do nowej obory zadawanie pasz jest znacznie lżejsze – mówi Elżbieta Gula.

W skład miksu wchodzi: kiszonka z kukurydzy, sianokiszonka, młóto browarniane oraz pasza treściwa składająca się ze śruty zbożowej, sojowej, rzepakowej oraz granulowanej mieszanki treściwej. Dodatkowo krowy premiowane są mieszanką pobieraną w stacji paszowej, gdzie zadawane są dwie pasze: gotowa mieszanka treściwa oraz mieszanka sporządzona w gospodarstwie składająca się ze śruty kukurydzianej, sojowej i rzepakowej. Maksymalna dzienna dawka podawana jednej krowie w stacji wynosi około 5 kg.



  • W nowej oborze krowy czują się komfortowo, a gospodarze mają mniej pracy

Piasek i słoma dla zdrowia krów

r e k l a m a

W kalenicy zamontowany jest świetlik uchylny o szerokości 2,5 m. W ścianach obory pozostawiono szczeliny na wysokość 1,5  m. Są one zasłaniane za pomocą żaluzji poliwęglanowych. Dodatkowo, w celu wymuszenia cyrkulacji powietrza, zamontowane zostały cztery mieszacze powietrza. W oborze znajduje się 88 legowisk, które wypełnione są piachem. W gankach gnojowo-spacerowych znajduje się ściółka ze słomy. Obornik dwa razy dziennie wypychany jest za pomocą zgarniacza zamontowanego na ciągniku.

Piach i słoma dla nas może nie są najtańszym rozwiązaniem, ale krowom zapewniają bardzo dobre warunki. Zarówno słomę, jak i piach musimy kupić, ale zaletą tego systemu jest to, że zwierzęta czują się komfortowo. Chętnie wylegują się na piasku, a po ściółce ze słomy chodzi im się znacznie lepiej niż po betonowych rusztach – mówi Grzegorz Gula.

Inseminacja na własną rękę

Grzegorz Gula od blisko 10 lat sam inseminuje swoje stado.

Często nie mogliśmy się doczekać na inseminatora. Zdarzało się, że przyjeżdżał w środku w nocy. W związku z tym sam zająłem się inseminacją swoich krów. Teraz sam zamawiam nasienie i dobieram buhaje. Zwracam przy tym uwagę głównie na budowę strzyków i nóg. Indywidualnie staram się dopasować cechy buhaja do poszczególnej sztuki. Wydajność nie jest już cechą decydującą o wyborze ojca – mówi Grzegorz Gula.



  • Cielęta utrzymywane są w budkach typu igloo, a krowy chętnie wylegują się na piasku

Dom mieszkalny naszych rozmówców położony jest w odległości około 300 m od gospodarstwa. W związku z tym hodowcy zdecydowali się na założenie monitoringu.

Szczególnie ułatwia on pilnowanie krów podczas wycielenia. Przed założeniem kamer w jednym czasie wycieliły się dwie krowy i nie mogliśmy dopasować potomstwa do matek. Musieliśmy robić badania, aby ustalić rodziców tych sztuk. Niedawno powtórzyła się taka sytuacja, ale łatwo można było taką sprawę wyjaśnić przeglądając nagranie z kamery – mówi Elżbieta Gula.

Józef Nuckowski

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody