r e k l a m a

Partner serwisu

Z 80 tys. do 600 tys. litów mleka rocznie. Jak rozwijali swoją produkcję rolnicy z Mazowsza?

Polskie mleko Dobry hodowca
Data publikacji 19.02.2020r.

Rodzina Cywińskich ze wsi Dąbek starannie przechowuje artykuł sprzed 17 lat, kiedy to odwiedził ich redaktor Marek Kalinowski, wówczas jeszcze z tygodnika pod nazwą „Nowy Plon”. Rolnicy mieli wtedy 17 krów, a dziś 60, doili 80 tys. l mleka rocznie, a obecnie 50 tys. l miesięcznie. W międzyczasie w gospodarstwie nastąpiła zmiana pokoleniowa, zaś średnia wydajność wzrosła dwukrotnie: z 5 do 10 tys. kg mleka.

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

20 lat intensywnego rozwoju hodowli bydła mlecznego

Rozwój zarówno ilościowy, jak i jakościowy produkcji mleka Cywińscy okupili nie tylko ciężką pracą, ale też olbrzymią, jak na gospodarstwo rodzinne, karą za nadprodukcję, płacąc 200 tys. złotych w dwóch ostatnich latach kwotowania.

Do tak znacznego przekroczenia limitu przyczyniła się budowa nowej obory wolnostanowiskowej w roku 2012. Wysokie nakłady finansowe na inwestycję nie pozwoliły już na zakup odpowiednio dużej kwoty mlecznej. Na szczęście dziś rolnicy nie mają już takich problemów, głównie za sprawą udanej współpracy z OSM Giżycko. Chwalą mleczarnie za stabilną cenę surowca.

Marzena i Marek Cywińscy, którzy przekazali gospodarstwo młodym następcom – synowi Łukaszowi i jego żonie Annie, podkreślili, że przez te 20 lat intensywnego rozwoju hodowli bydła towarzyszy im „Tygodnik Poradnik Rolniczy”, wcześniej ukazujący się jako „Nowy Plon” i „Poradnik Rolniczy”.

Zawsze śniadanie zaczynamy od czytania „TPR-u”. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Męża interesują reportaże z gospodarstw, bo tam podpatruje konkretne rozwiązania, które sami możemy wykorzystać. Syn czyta głównie porady oraz opinie innych rolników, a ja, jak to kobieta, śledzę nowinki prawne i urzędowe oraz dział Wieś i Rodzina – powiedziała Marzena Cywińska.

Co ciekawe, naszą gazetę czyta nawet 90-letnia Babcia Janina. Seniorka jest w tak dobrej formie, że jeszcze pomaga w gospodarstwie, np. dba o porządek na stole paszowym czy też w pomieszczeniach socjalnych. Zapewne jest jedną z najstarszych naszych Czytelniczek.

Zraszacze własnej produkcji

r e k l a m a

Obora bezściołowa o wymiarach 25 x 50 m to pierwszy tego typu obiekt w terenie, w którym dobrostan zwierząt zapewnia posadzka w formie betonowych rusztów oraz maty w boksach legowiskowych. Jak przyznał Łukasz Cywiński, przy takim systemie bardzo ważna jest sucha dezynfekcja, którą on sam wykonuje każdego dnia posypując maty specjalnie do tego celu przeznaczonym wapnem. Wybór systemu bezściołowego podyktowany był tym, że w okolicy jest mnóstwo dużych ferm drobiu i bardzo trudno zaopatrzyć się w słomę.

W budynku mieści się całe stado. Większe skrzydło z halą udojową DeLaval 2 x 6 rybia ość zajmują krowy dojne, a po drugiej stronie stołu paszowego chodzą jałówki i krowy zasuszone. Mleko trafia do schładzalnika o pojemności 5 tys. l.


Stacja paszowa wydaje paszę treściwą o zawartości 21% białka, a na matach legowiskowych codziennie hodowcy przeprowadzają suchą dezynfekcję
  • Stacja paszowa wydaje paszę treściwą o zawartości 21% białka, a na matach legowiskowych codziennie hodowcy przeprowadzają suchą dezynfekcję

  • W oborze pracują 2 wentylatory widoczne na zdjęciu, a także zraszacze oraz aktywne czochradło
Oborę wyposażono nie tylko w 2 wentylatory wspomagające grawitacyjną wymianę powietrza, która głównie odbywa się za pomocą świetlika kalenicowego, ale także w zraszacze własnej produkcji. To wszystko ma pomóc krowom w trudnym okresie letnich upałów, aby ograniczyć skutki stresu cieplnego. Przydaje się również wybieg wygrodzony na pastwisku przylegającym bezpośrednio do obory, z którego bydło bardzo chętnie korzysta od wiosny do jesieni.

Zraszacze kosztowały nas tyle, co nic, użyliśmy do tego celu węża ogrodowego i dysze od opryskiwacza, które dają fantastyczny efekt. W czasie upałów do skorzystania ze zraszaczy wręcz ustawiają się kolejki – powiedział Łukasz Cywiński, dodając, że zraszacze zamontował co prawda nad rusztami, ale nie przy stole paszowym i to będzie musiało się zmienić. Młody rolnik chce, aby krowy nie chodziły specjalnie do zraszaczy, ale korzystały z nich w trakcie pobierania paszy.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody