Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Żniwa 2022 w Polsce. Jak wyglądają zbiory i plony zbóż i rzepaku?

Kamila Szałaj
Kategoria: Rynki rolne
Żniwa 2022 w Polsce. Jak wyglądają zbiory i plony zbóż i rzepaku?
Rynki rolne
Data publikacji 05.08.2022r.

Sezon żniwny rozkręcił się na dobre. Ale jego przebieg jest w tym roku mocno zróżnicowany: w Wielkopolsce zbiory dobiegają końca, a na Podlasiu rzepak i pszenica jeszcze stoją w polu. Jaka jest wysokość plonów w różnych województwach? Sprawdziliśmy to specjalnie dla Was!

W całej Polsce trwają żniwa. W większości województw koszone są wszystkie zboża podstawowe. Pogoda dopisuje, choć deszczowa końcówka lipca utrudniła prace żniwne w centralnej, południowej i wschodniej Polsce.

r e k l a m a

- Zaczęliśmy kosić rzepak, ale prace żniwne przerwał nam deszcz. Poza tym okazało się, że część strąków jest jeszcze niedojrzała. Dlatego w najbliższych dniach wjedziemy w zboża, a rzepak zostawimy na później – mówi nam Wiktor Szmulewicz, szef Krajowej Rady Izb Rolniczych, który prowadzi 100-ha gospodarstwo na Mazowszu k. Wyszogrodu.

KOWR: im dalej na północ kraju tym postęp żniw jest mniejszy

r e k l a m a

Okazuje się, że w tym roku pogoda bardzo zróżnicowała zbiory i plony.

- Tegoroczne żniwa w większości województw przebiegają przeważnie bez istotnych utrudnień i na obecnym etapie należy ocenić je jako zaawansowane. Jednak ostatni weekend lipca br. przyniósł intensywne opady deszczu na południu, w centrum oraz na północy kraju, wstrzymując na dzień, dwa prace żniwne i zwiększając obawy o jakość ziarna. Słoneczna pogoda w pierwszych dniach sierpnia pozwoliła na intensyfikację prac żniwnych – informuje Marcin Wroński, Zastępca Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Jak wyjaśniał nam 5 sierpnia wiceszef KOWR, postęp prac polowych jest zróżnicowany regionalnie. Im dalej na północ kraju tym zaawansowanie zbiorów jest mniejsze. Zgodnie z informacjami pochodzącymi z Oddziałów Terenowych KOWR zbiory jęczmienia ozimego w Polsce zbliżają się ku końcowi na przeważających obszarach kraju. W niektórych rejonach kraju skoszono już całą powierzchnię zasianego jęczmienia. Na półmetku są zbiory tego zboża w woj. warmińsko-mazurskim i lubelskim (zaawansowanie około 50%).


Najwięcej pszenicy i żyta zebrano w woj. opolskim i dolnośląskim

Z informacji uzyskanych w KOWR wynika, że na obszarze całego kraju trwają żniwa pszenicy ozimej. Największą powierzchnię zasiewów skoszono w południowo-zachodniej części kraju, natomiast na północnym-wschodzie żniwa są najmniej zaawansowane. Najbardziej zaawansowane są zbiory pszenicy w woj. opolskim (50-90% w zależności od regionu) oraz w woj. dolnośląskim (77%) natomiast w woj. warmińsko-mazurskim i pomorskim żniwa dopiero się rozpoczęły. 

Dyrektor Wroński zauważa, że bardzo zróżnicowane jest również zaawansowanie zbiorów żyta. Największą powierzchnie skoszoną tego zboża odnotowano w woj. opolskim (zaawansowanie 90%), dolnośląskim (77%) i kujawsko-pomorskim (65%). Najmniej zaawansowane są zbiory żyta w woj. warmińsko-mazurskim, pomorskim i zachodniopomorskim.

W kraju trwa również zbiór rzepaku ozimego, który jest najbardziej zaawansowany w województwach dolnośląskim (90%), kujawsko-pomorskim (80%) i mazowieckim (78%), natomiast na północy kraju zbiory są na niższym poziomie zaawansowania. 

A jak dokładnie przebiegają żniwa w różnych regionach kraju? Specjalnie dla Was sprawdziliśmy stan zaawansowania zbiorów i wysokość plonów w całej Polsce. 

Jaki jest plon rzepaku na Kujawach i Pomorzu?

Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego żniwa trwają niemal w pełni. Sytuacja jest jednak zróżnicowana w zależności od regionu oraz klasy gleby i wydajności plantacji. Uprawy zbóż na słabszych stanowiskach szybciej osiągnęły pełną dojrzałość. Dlatego też możliwy był wjazd kombajnów. Obecnie kończą się zbiory rzepaku. Jego plony także są nierównomierne. Tam, gdzie była większa ilość opadów i wilgoci w kwietniu i maju plony sięgają nawet 4 i więcej t/ha. Wielu rolników informowało nas także o tym, że im nie udało się osiągnąć takiej wydajności. Między innymi w kilku miejscach powiatu żnińskiego plon rzepaku sięga 2,5 – 3 t./ha choć oczywiście były też plantacje, które wydały i wyższy plon.

- Silne i dobre plantacje później dojrzewają. Dotyczy to zbóż jak i rzepaku. Jeśli się nie oszczędzało rzepak był właściwie dokarmiony oraz dołożone zostały właściwe starania o jego zdrowotność miało to odpowiednie przełożenie na plon. Duże straty w tym roku powodowały szkodniki łuszczynowe. Ochrona przed nimi miała decydujący wpływ na wielkość plonu – informuje Tomasz Zakrzewski z Łążynka w powiecie toruńskim i przewodniczący Izby Rolniczej powiatu toruńskiego.


Zbiór pszenicy na początku sierpnia w tym rejonie dopiero się rozpoczynał. Żniwa przebiegają planowo jednak w wielu rejonach regionu lipcowe upały przyśpieszyły dojrzewanie i wysychanie roślin. W przypadku rzepaku jego zbiory rozpoczęły się okolicy 20 lipca. Wilgotność ziarna ulegała gwałtownemu obniżeniu. Rolnicy zwlekali jednak z rozpoczęciem żniw po to, aby nie generować kosztów późniejszego suszenia.

- Dojrzewanie rzepaku było pewnym zaskoczeniem. Nie sądziłem, że będzie można wyjechać na pole nawet przed 20 lipca. Póki co pozostałe kwestie przebiegają normalnie. Na szczęście nie dotknęły nas żadne gwałtowne zdarzenia atmosferyczne w postaci nawałnic czy gradu. Jeśli takie zjawiska miały nawet miejsce to występowały miejscowo i miały ograniczony zasięg. W moim gospodarstwie zbioru zbóż jeszcze nie rozpocząłem. Paniki jak na razie nie ma. Mamy dopiero początek sierpnia. Być może wyjadę dziś po południu (rozmawialiśmy 2.08). Wilgotność pszenicy sięga 14,5%. Ma wartość optymalną. Rolnicy w tym roku mający nawet suszarnie będą starali się z wiadomych względów jak najrzadziej z nich korzystać. Póki co pogoda sprzyja. Jej nagłe załamanie spowodowałoby, że wahadło wychyliłoby się w drugą stronę i trzeba by czekać na okna pogodowe – uważa Tomasz Zakrzewski. 

W rejonach województwa, gdzie zbór pszenicy już się rozpoczął jego plony okazują się być umiarkowane. Warunki pogodowe podczas wiosennej wegetacji były wymagające. W marcu i kwietniu opady deszczu były niewielkie. Sytuacje ratowała niska temperatura. Było zimno więc plantacje nie wysychały. Ich wzrost nie był jednak optymalny.

Pierwsze szacunki dotyczące plonu wskazują na średnią wydajność wynoszącą 5 – 8,5 t./ha. Żniwa przebiegają sprawnie. Na początku sierpnia na terenie powiatu żnińskiego i inowrocławskiego zaobserwowaliśmy pierwszych rolników wykonujących uprawy pożniwne oraz siew poplonu. Niebawem rozpoczną się przygotowana pod zasiew rzepaku na kolejny sezon.

Na Podlasiu rzepaki i pszenica jeszcze niedojrzałe

Na Podlasiu żniwa jeszcze w pełni nie ruszyły. Sytuacja, podobnie jak na Kujawach, jest jednak zróżnicowana w zależności od regionu i klasy gleby. Najmniej zaawansowane zbiory są w okolicach Sejn i Suwałk. Tam praktycznie kombajny nie wyjechały w pola. W pozostałej części województwa w większości zebrane są już zboża jare. Natomiast oziminy, w tym rzepaki i pszenice jeszcze muszą poczekać na koszenie.

- Plantacje rzepaku są mocno zróżnicowane, ale przeważają takie, na których wiele łuszczyn jest niedojrzałych. To samo pszenica, czy pszenżyto – jeszcze nie osiągnęły dojrzałości – wyjaśnia nam Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego.

Z badań wykonanych wczoraj wynika, że wilgotność rzepaku jest duża i wynosi 14,5 proc.

- Rolnicy, którzy chcą sprzedać rzepak od razu muszą mieć ten wskaźnik poniżej 9 proc. Natomiast wilgotność pszenicy ozimej na ten moment wynosi 20 proc. – informuje nas PODR.

Doradcy PODR zaznaczają też, że większość podlaskich rolników decyduje się czekać na lepszą pogodę, by zebrać suche plony, a następnie zmagazynować je w nadziei na wyższe ceny. 

W Wielkopolsce żniwa dobiegają końca

W większej części Wielkopolski żniwa są już praktycznie zakończone. Zostały co prawda przerwane weekendowymi opadami, ale z początkiem tygodnia ruszyły od nowa. Jeszcze tylko w północnej części naszego województwa kończą się intensywne zbiory rzepaku oraz zbóż ozimych. 

Jak informuje Wielkopolska Izba Rolnicza, rolnicy zwracają uwagę na dobrą jakość i gęstość ziarna oraz nieco mniejszą zawartość glutenu, co może być spowodowane oszczędnym stosowaniem nawozów azotowych.

Jeżeli chodzi o plonowanie to średnie plony i ceny oferowane przez skupy przedstawiają się następująco: żyto: 2,5 – 3t/ha (1075zł/t), pszenica: 4,5 – 5 t/ha (1400 zł/t), pszenżyto: 3 – 4 t/ha (1200 zł/t), rzepak: 2,5 – 3 t/ha (2950 zł/t).

Jak wyjaśnia WIR, tegoroczna susza ma zdecydowanie wpływ na zbiory.

 – Na poziomie kraju szacuje się, że zbiory zbóż będą o około 3-4 mln t niższe od średniej wieloletniej, przy czym warto zaznaczyć, że w obecne żniwa wchodziliśmy z wyjątkowo wysokimi zapasami zbóż w ilości około 5 mln ton – czytamy w najnowszym raporcie żniwnym WIR-u.

Eksperci WIR wyliczają, że susza dotknęła przede wszystkim uprawy jare oraz te prowadzone na słabszych glebach, bez zastosowania nawożenia organicznego,

- Najlepiej przed suszą obronił się w tym roku rzepak, którego plonowanie nie odbiegało od  średnich wieloletnich, poza oczywiście słabszymi stanowiskami. Ziarno, pomimo, że nie jest bardzo duże to cechuje się dużą gęstością i częściej jest kwalifikowane jako konsumpcyjne – dotyczy to szczególnie pszenicy - ocenia WIR.


Na Dolnym Śląsku rzepak sypie tylko 3 tony z hektara

A jakie są plony na Dolnym Śląsku? Jak informuje dolnośląski oddział terenowy KOWR, pszenica ozima sypie na poziomie 6,1 t z ha, rzepak jary – 2,7 t z ha, rzepak ozimy – 3 t z ha, pszenica jara – 5,6 t z ha, żyto ozime – 4,4 t z ha, jęczmień ozimy – 6,2 t z ha, jęczmień jary – 5,7 t z ha, pszenżyto ozime – 5,3 t z ha, a pszenżyto jare – 3,8 t z ha.

– Pogoda sprzyja tegorocznym żniwom i mogą się one skończyć wcześniej niż w poprzednich latach – ocenia Diana Krzymowska z KOWR we Wrocławiu. – Rolnicy nie zgłaszają problemów z suszą, która w naszym regionie nie występowała w takim nasileniu jak w innych częściach kraju. Zbiory są dobre, a ziarno naprawdę dobrej jakości – podkreśla.

W województwie dolnośląskim średnio w skupie za tonę pszenicy konsumpcyjnej jej producent może w ostatnim czasie uzyskać ok. 1.350 złotych za tonę, cena żyta i owsa konsumpcyjnego wynosi ok. 1.000 zł/t, za jęczmień płacono 1.150-1.220 zł/t, a za rzepak – 2.800-3.000 zł/t. Pozostałe ceny kształtują się następująco: pszenica paszowa – 1.300-1.450 zł/t, żyto paszowe – 1.050-1.150 zł/t, pszenżyto – 1.180-1.300 zł/t, jęczmień paszowy – 1.100-1.200 zł/t, owies paszowy –1.100-1.100 zł/t.

W zachodniopomorskim wyższe plony i lepsze parametry jakościowe.

Upały w woj. zachodniopomorskim przyspieszyły zbiory zwłaszcza zbóż ozimych, najbardziej jęczmienia, rzepaku częściowo pszenicy i pszenżyta ozimego. Jak informuje Stanisław Zarzycki - główny specjalista Zachodniopomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, opady w dniu 25 lipca wstrzymały prace żniwne w wielu powiatach.  Wymłacane ziarno jęczmienia ozimego jest dobrej jakości, dorodne, zawiera niewiele pośladu.

- Koszony jęczmień ozimy ma gęstość na poziomie 64 – 67 kg/hl. Są to parametry wyższe niż w roku ubiegłym gdzie średnia gęstość była na poziomie 56 – 57 kg/hl. Plony rzepaku w większości powiatów na poziomie od 28 do 35 dt/ha, na lepszych glebach osiągają 45 dt/ha. Zaolejenie nasion rzepaku na poziomie 40 proc. - wyjaśnia Stanisław Zarzycki.

Natomiast plony jęczmienia ozimego wahają się od 35 do 80 dt/ha, a więc średnio wynoszą 50 dt/ha.

W ubiegłym tygodniu najbardziej zaawansowane były żniwa w powiatach gryfińskim, pyrzyckim i myśliborskim. Natomiast najmniejszy stopień zaawansowania zbioru zarówno rzepaku jak i zbóż był w powiatach nadmorskich i szczecineckim.

W warmińsko-mazurskim zaskoczyły rzepaki - dały dużo wyższe plony

Z kolei w woj. warmińsko-mazurskim skoszone do tej pory rzepaki dały bardzo dobre plony, aż o 10-15 proc. wyższe niż spodziewane. Natomiast jęczmień sypnął podobnie, jak w ubiegłym roku.

Rolnicy młócą także owies. I tu też niespodzianka, bo plon jest wyższy niż w latach ubiegłych i wynosi ok.  50 kwintali/ha

Jak wyjaśnia nam Warmińsko-Mazurski ODR, pozostałe zboża jeszcze stały w ubiegłym tygodniu, bo pogoda zatrzymała rolników, ale ten tydzień obfitujący w słońce i upały zapoczątkował zbiory. Specjaliści ODR spodziewają się więc, że do niedzieli zostanie zebranych ok. 30% zbóż.

Na Opolszczyźnie wiele plantacji zbóż i rzepaku uległo zniszczeniu

Zgoła inna sytuacja prezentuje się w woj. pomorskim. Tam w lipcu przez liczne deszcze oraz gradobicia w części województwa zostały zniszczone uprawy zbóż. Specjaliści PODR oceniają, że spowodują one znaczny spadek wydajności zebranych plonów.

- Liczne opady spowodowały silne zachwaszczenia niektórych plantacji zbóż. Pojawiły się również widoczne odbicia nasion, które nie skiełkowały wiosną. Powoduje to brak wyrównania łanów zbóż, szczególnie owsa i mieszanek zbożowych. Duża wilgotność powietrza sprawia większe ryzyko wystąpienia chorób grzybowych. Miejscami gwałtowne opady spowodowały wylegnięcia zbóż – wyjaśniają eksperci PODR.

Na Pomorzu rolnicy nie skoszą rzepaku?

Na terenach północnych województwa pomorskiego rolnicy rozpoczęli zbiór rzepaku ozimego, ale niektóre plantacje są bardzo słabe. Dlatego rolnicy ze względu na bardzo wysokie ceny paliwa zastanawiają się nad ich koszeniem. Kolejnym problemem, jak wyjaśnia PODR, są znaczne skoki cen w punktach skupu. Ceny nieraz zmieniają się z dnia na dzień – w różnych kierunkach.

Jeśli zaś chodzi o plony rzepak sypie na poziomie 3,45 t/ha, jęczmień ozimy 4,73 t/ha, jęczmień jary 3,63 t/ha, a pszenżyto ozime 4,17. Natomiast skoszone żyto dało plon 3,66 t/ha.

Śląskie: plony są zadowalające

W województwie śląskim zbiory pszenicy jarej, żyta i jęczmienia ozimego wynoszą ok. 4 ton z hektara. W przypadku rzepaku mowa o wielkości ok. 2,5 tony, a zbiory pszenicy to około 5 ton z ha.

Andrzej Wudarczyk ze Śląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Częstochowie jest zadowolony z tegorocznych żniw w regionie. Jak mówi, zdarza się, że na niektórych terenach zboże sypie z hektara nawet do 6 ton, a pozyskiwane ziarno jest naprawdę bardzo dobrej jakości.

– Mimo nie najlepszych wcześniej nastrojów związanych ze suszą, plony są naprawdę zadowalające, co oczywiście cieszy naszych rolników. Jeśli jeszcze w najbliższym czasie niebo nie poskąpi nam opadów, to również kukurydza dobrze zaplonuje – prognozuje.

Jak zaznacza, problemem w regionie są obecnie niskie ceny skupu zbóż w młynach, które najprawdopodobniej zaopatrują się w surowiec z Ukrainy. Ten zaś, w jego opinii, jest gorszy jakościowo od krajowego.

Tymczasem ceny pszenicy na monitorowanych przez ODR skupach oscylują w granicach 1320 zł/t. Żyto skupowane jest z kolei za cenę ok. 1050 zł/t.

Na Podkarpaciu rzepak już skoszony. Rozkręcają się duże żniwa

Jak informuje prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej Stanisław Bartman zbiory rzepaku w regionie praktycznie już się zakończyły.

– Należy być zadowolonym z plonowania, które średnio kształtowało się na poziomie ok. 3 t/ha – informuje. – Szczególnie biorąc pod uwagę, że ten sezon i warunki pogodowe nie należały do łatwych.

Stanisław Bartman mówi, że w podmiotach skupowych nie było kolejek, ale problemem są ceny.

– Tu mamy dużo zastrzeżeń, ale niestety nie mamy wpływu, żeby to zmienić. No bo jeśli cena rzepaku trzy razy w ciągu doby jest obniżana, to coś jest nie tak. W tej chwili (rozmawialiśmy w poniedziałek – red.) wynosi z reguły ok. 2,8 tys. zł/t. Kto ma możliwości przechowalnicze, będzie przechowywał. Kto nie, musi prosto od kombajnu jechać do skupu mimo tej ceny.

Natomiast duże żniwa na Podkarpaciu właśnie się rozkręcają.

– Rozpoczęło się młócenie, ale przyszło kilka deszczowych dni i nastąpiła przerwa. Od wtorku jest zapowiadana pogoda, więc bierzemy się za robotę – mówił w poniedziałek prezes Bartman.

Lubelszczyzna: plony rzepaku dochodzą nawet do 5 t/ha

Z kolei w rejonie Lublina żniwa rzepakowe jeszcze się nie zakończyły.

– Mocniejsze plantacje rzepaku jeszcze stoją – mówił w poniedziałek członek zarządu Lubelskiej Izby Rolniczej Janusz Skrzypek. – Zakończyły się natomiast zbiory tych rzepaków, które zostały posiane na lżejszych glebach lub nieco mniej doinwestowanych.

Pozytywne dla plantatorów, szczególnie dla tych, którzy nie mają możliwości przechowywania rzepaku, jest to, że ceny w podmiotach skupowych zaczęły rosnąć.

– Na początku żniw ciężko było o „trójkę” z przodu, teraz wygląda to trochę lepiej, niemal w każdym skupie cena przekracza 3 tys. zł za tonę – mówi Janusz Skrzypek. Mimo to ci, którzy mogą magazynować robią to i wstrzymują się ze sprzedażą, czekając na wyższą cenę.

Co do plonowania, to jak podkreśla nasz rozmówca jest ono nadspodziewanie dobre. Przebieg pogody w regionie, począwszy już od mocno opóźnionych siewów rzepaków jesienią, nie napawał optymizmem.

– Tymczasem w przypadku tych lepszych rzepaków, które już zeszły z pola, plony kształtują się w przedziale 3,5-4 t/ha – mówi Janusz Skrzypek.

Z naszych informacji wynika, że nie brakuje miejsc, gdzie udało się uzyskać plon wynoszący 4-4,5 t. Zdarzają się i pojedyncze przypadki, że zbiór oscyluje nawet wokół 5 t/ha.

- Plony rzepaku rzeczywiście zapowiadały się marnie – dodaje Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – Ale te pierwsze wyniki z zadbanych, doinwestowanych plantacji dowodzą, że jest dobrze, w granicach między 3,5 a 4,5 t/ha.

Cena rzepaku zależy od zaolejenia.

– W tym roku na naszych terenach zawartość oleju jest duża – informuje prezes Jędrejek. – Zaolejenie wynosi 43-45 proc. Słyszy się także o 46-47 proc.

- Jeśli chodzi o pszenicę, to w mojej okolicy były próby koszenia, ale jeszcze była za zielona – dodaje Janusz Skrzypek. – Myślę, że jeśli chodzi o duże żniwa, to rozpoczną się na dobre pod koniec tego tygodnia.

Kamila Szałaj
współpraca: Krzysztof Janisławski, Tomasz Ślęzak, Karol Pomeranek, Justyna Czupryniak, Aneta Lewandowska, Julian Koziolek,
fot. T. Ślęzak

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a