r e k l a m a

Partner serwisu

Jak samemu zbudować opryskiwacz?

Maszyny Rolnicze Opryskiwacze
Data publikacji 02.04.2019r.

Pojechałem z kolegą do firmy sprzedającej maszyny rolnicze. Przymierzał się do zakupu opryskiwacza i razem oglądaliśmy różne wersje tych maszyn. Każdy miał wiele zalet, ale jedną podstawową wadę – wysoką cenę. Jednak mimo to kolega kupił nowy opryskiwacz, a ja po powrocie do domu wiedziałem już, że sam zbuduję nowy opryskiwacz tym bardziej, że dotychczasowy był już zbyt mały – mówi rolnik spod Legnicy.

Pozostało 60% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Co ciekawe, projekt i pomysł rolnika nie rodził się w bólach, nie był też przygotowany na stole kreślarskim, ale powstał w jego głowie w jedno popołudnie, a do wykonania wystarczyło tylko kilka ogólnych poglądowych rysunków.

Opryskiwacz powstał w przerwach między różnymi zajęciami w gospodarstwie. Jeśli miałem wolną godzinę czy dwie, to od razu zabierałem się za budowę. Potem była jedno- czy dwudniowa przerwa. Następnie znowu składałem konstrukcję – opowiada rolnik.

Nie trzeba stołu kreślarskiego – jak powstawał opryskiwacz własnej konstrukcji?

Do budowy opryskiwacza wykorzystał stal, kształtowniki oraz profile otwarte i zamknięte, które kupił w Legnicy (w sklepach, hurtowniach) lub zamawiał drogą internetową. Koła o rozmiarze 9,5-32 kosztowały go niespełna 4 tys. zł, a pompa cieczy 1700 zł. Siłowniki hydrauliczne zostały zamówione. Poprzedzone to było obliczeniem ich wydajności potrzebnej do tego, aby lance opryskiwacza płynnie i dobrze się rozkładały.

Na zamówienie kupiono także kryzy przy siłownikach, które zmniejszają przepływ oleju. Dzięki temu zwiększono elastyczność i płynność rozkładania się lanc na polu. Również na zamówienie został kupiony oryginalny sterownik siedmiosekcyjny oraz rozdzielacz siedmiosekcyjny do cieczy roboczej. Na koniec konstruktor dopasował hydrauliczne węże w określonych wymiarach i przekrojach. Po zakupach przystąpił, choć powoli, to konsekwentnie, do pracy, ale tylko z ogólnym zarysem konstrukcji na kartce. 

Wszystko miałem w głowie, wszystko było obmyślone i zaplanowane, a zbyteczna biurokracja nie jest potrzeba – opowiada konstruktor. – Samodzielnie ciąłem profile i kątowniki na maszynie i cieńsze elementy szlifierką. Sam wszystko zespawałem.

Testy, piasek i… gotowe! Ile czasu zabrała budowa opyskiwacza, a ile oszczędności przyniosła?

r e k l a m a

Po przeprowadzeniu próby działania maszyny na podwórku rolnik rozłożył opryskiwacz i jego elementy metalowe wysłał do firmy do piaskowania i usunięcia nagaru. Potem zostały pomalowane proszkowo. Aby jeszcze wzmocnić ochronę stali, dodany został podkład. W swojej maszynie rolnik zastosował trochę własnych pomysłów konstrukcyjnych, m.in. zamontował koła zębate i łańcuchy, które są dostosowane odpowiednio do siłowników.

To mój pomysł, aby poprawić elastyczność konstrukcji, po to, żeby w płynny sposób rozkładały się lance. Dodatkowo, na każdym siłowniku zamontowałem zawory spowalniające przepływ oleju, aby maksymalnie elastycznie rozłożyć lance – opisuje. – Belka ma zasięg 21 metrów i jest samopoziomująca. Zbiornik na ciecz mieści 2200 litrów. Został kupiony za 3700 zł.

Opryskiwacz wykorzystuję tylko w swoim gospodarstwie, bo na świadczenie usług nie mam po prostu czasu. Wykonuję nim zabiegi na 125 hektarach obsianych zbożami i rzepakiem. Maszyna była budowana pięć miesięcy. Porównując podobne opryskiwacze w wykonaniu fabrycznym szacuję, że udało mi się zaoszczędzić ze trzydzieści do czterdziestu procent ceny zakupu nowego. Te pieniądze mogłem przeznaczyć na inne cele w gospodarstwie – kończy nasz rozmówca.


  • Konstruktor jest dumny ze swojej maszyny, a sąsiedzi patrzą na nią z podziwem, bo trudno ją odróżnić od modeli fabrycznych
 

Artur Kowalczyk
fot. Artur Kowalczyk (x2)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody