Advertisement

Partners

Rolniku, płacz i płać. Nawet ceny olejów i smarów wprowadzają w osłupienie

Kamila Szałaj
Category: Maszyny Rolnicze
Rolniku, płacz i płać. Nawet ceny olejów i smarów wprowadzają w osłupienie
Maszyny Rolnicze
Published date 24.02.2022r.

Drożyzna uderza w rolnika z każdej strony. W tym roku wyjątkowo droga będzie także wymiana oleju i smarowanie maszyn rolniczych. Dlaczego? Bo ceny tych produktów mocno poszły w górę. O ile? Czy jest jakaś alternatywa?

Advertisement

Wszystkie środki do produkcji rolniczej drożeją. Rekordy wzrostów biją oczywiście ceny nawozów, bo poszły w górę nawet o 300 proc. Drogie są też pasze (+40 proc. r/r), środki ochrony roślin (+30 proc. r/r), a nawet folia rolnicza czy sznurek (+50 proc.r/r). Mało tego, są problemy z ich dostępnością!

Rolniku, płacz i płać. Drożeje wszystko, nawet olej i smar 

Do grona produktów, które w ostatnim czasie podrożały dołączyły też oleje i smary. A to oznacza, że za tegoroczną wymianę czy uzupełnienie oleju rolnik słono zapłaci. 

Sprzedawcy tych produktów wyliczają, że ich ceny rosły sukcesywnie już w ubiegłym roku. O ile wzrost cen smarów nie jest jeszcze wszędzie tak silny, o tyle oleje, bez względu na producenta, zdrożały mocno.

- W porównaniu do ubiegłego roku ceny olejów wrosły o 30 proc. Czy to ciągnikowe, czy samochodowe, zdrożały jednakowo. Choć tu trzeba zauważyć, że najwolniej drożały te oleje oryginalne od producentów maszyn. Ale już wiemy, że od 1 marca też skoczą w górę. Więc w cennikach ich ceny będą wyższe o 30 proc, tak samo, jak w przypadku produktów Orlen, Turdus czy Shell – wyjaśnia specjalista firmy Agroskład.

Dodaje, że rolnicy są oczywiście mocno niezadowoleni z podwyżek, ale jeśli muszą wymienić olej, to nie mają wyjścia – kupują. 

Również Łukasz Kamiński, specjalista ds. wyposażenia warsztatu i BHP w firmie Kramp potwierdza, że mamy do czynienia ze wzrostem cen olejów i smarów. 

- Z moich rozmów z klientami hurtowymi i detalicznymi wynika, że produkty te zdrożały o ok. 20 proc. w porównaniu do ubiegłego roku – wyjaśnia ekspert.

Dodaje, że rolnicy zaopatrujący się w sklepach stacjonarnych Grene, grene.pl lub kramp.com jeszcze nie odczują tych podwyżek, bo firma posiada zapasy produktów smarnych z ubiegłego roku. Ich ceny były niższe niż te obecnie notowane na rynku, więc są sprzedawane taniej. 

Dlaczego oleje i smary zdrożały?

Zdaniem Łukasza Kamińskiego, podwyżki cen są wynikiem przede wszystkim rosnącej ceny ropy naftowej na świecie. A zarówno smary, jak i oleje to środki ropopochodne. 

Wyższe ceny to także pokłosie pandemii. COVID-19 przerwał wiele szlaków dystrybucyjnych. 

- Oczywiście, teraz tendencja ta się odwraca, bo pandemia ustępuje. Ale braki kadrowe, logistyczne, czy problemy z transportem na świecie były na tyle duże, że w tej chwili realizowane są dopiero zaległe zamówienia – zaznacza ekspert.

Poza tym zdrożały komponenty produkcyjne, takie jak uszlachetniacze. Do tego pojawiły się problemy z ich dostępnością.

– Dodatki do olejów i smarów, czyli uszlachetniacze stanowią ok. 25 proc. produktu finalnego. Nie dość, że ich cena wzrosła, to jeszcze ich brakuje. – tańsze zamienniki – wyjaśnia Łukasz Kamiński. 

Firmy wprowadzają zastępcze oleje i smary

Z informacji eksperta wynika, że więksi dystrybutorzy olejów i smarów wprowadzają na rynek swoje produkty - zamienniki w niższych cenach. Jednak handlowcom wcale nie jest łatwo przekonać rolnika do nowych środków. 

-  Rolnicy są przyzwyczajeni do olejów i smarów, które kupowali do tej pory. Ale nie powinni się obawiać zmiany, bo te produkty, choć mają inny skład, są równie dobre – mówi. 

Łukasz Kamiński podkreśla, że także Kramp, broniąc się przed gwałtownymi wzrostami cen, od początku wiosny wprowadza środki smarne pod swoją marką własną, które będzie proponował klientom jako wysokiej jakości produkty zastępcze. 

Ceny olejów i smarów mogą jeszcze pójść w górę

Advertisement

Niestety, wszystko wskazuje na to, że ceny olejów i smarów jeszcze pójdą w górę. Istnieje realna obawa, że ze względu na wojnę na Ukrainie mocno zdrożeje ropa, zwłaszcza że Rosja jest jej drugim producentem na świecie. Wczorajsze notowania już oscylowały wokół 100 USD/baryłkę. 

Kamila Szałaj, fot. A. Rutkowski

Advertisement

Advertisement

Advertisement