Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Ursus stracił dofinansowanie na elektryczny samochód dostawczy

Kategoria: Maszyny Rolnicze
Ursus stracił dofinansowanie na elektryczny samochód dostawczy
Maszyny Rolnicze Wiadomości z branży
Data publikacji 09.04.2019r.

Do fabryki Ursusa wkroczył komornik zajmując zapasy magazynowe oraz rzeczy ruchome przeznaczone do przetworzenia na poczet długu w wysokości ponad 10 mln zł oraz odsetek w kwocie ponad 600 tys. zł wobec banku PKO Bank Polski. Na trzy miesiące sąd zawiesił jednak jego postępowanie. Ale to nie jedyne problemy, z którymi zmaga się obecnie lubelska spółka.




Quo vadis, Ursus? 


Ursus balansuje na krawędzi.
Aby nie ogłosić upadłości, w zeszłym roku w Sądzie Rejonowym w Lublinie złożył wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, a sąd przychylił się do tego wniosku. Ursus przedstawił plan restrukturyzacji, podczas którego objęty jest ochroną przed wierzycielami. Plan ten zakłada całkowitą spłatą zadłużenia do 2023 roku, a początek spłaty ma nastąpić od 13 miesiąca obowiązywania układu. Wierzyciele jednak dopytują się o swoje zobowiązania, bo wciąż nie ma dla nich propozycji układowych.

r e k l a m a

Ursus zastrzega, że do końca marca takowe się pojawią. Problemem jest też to, że choć Ursus jest notowany na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i jest zobligowany do przedstawiania wiadomości akcjonariuszom na temat sytuacji w spółce, to podaje informacje do publicznej wiadomości z opóźnieniem. Przykładem są działania komornika upublicznione dopiero po 9 dniach, od kiedy zarząd Ursusa wiedział o takim postępowaniu. Mimo tego Ursus cały czas wierzy, że wyjdzie na prostą podając w komunikacje prasowym, że „spółka kupuje surowce i nadal produkuje. Nie ma w tej chwili ryzyka, iż proces produkcji zostanie zatrzymany. Spółka kontynuuje swój plan restrukturyzacyjny”.

Ursus z każdym dniem traci w oczach

Kilka dni temu Narodowe Centrum Badań i Rozwoju poinformowało, że odstąpiło od podpisania umowy z Ursusem o dofinansowanie projektu, w ramach którego lubelska spółka po wygranym konkursie Innomoto miała otrzymać połowę wydatków na projekt stworzenia pierwszego polskiego elektrycznego samochodu dostawczego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Projekt miał kosztować 14,4 mln zł, z czego 8 mln zł miało wynieść dofinansowanie NCBiR-u. Samochód otrzymał nawet nazwę Elvi i miał być przeznaczony do usług kurierskich, pocztowych, komunalnych.

r e k l a m a

Jako podstawę odstąpienia od zawarcia umowy NCBiR wskazał to, iż zgodnie z regulaminem konkursu z „finansowania wykluczone są przedsiębiorstwa pozostające w trudnej sytuacji w rozumieniu unijnych przepisów dotyczących pomocy państwa”. Ursus zamierza odwołać się od tej decyzji. 

Kłopoty finansowe Ursusa udzielają się również spółce zależnej Ursus Bus 

Spółka odpowiedzialna jest za produkcję i sprzedaż autobusów. Nie zrealizowała ona kontraktu wartego 10 mln zł na dostarczenie 5 niskopodłogowych elektrycznych pojazdów do Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach. W związku z czym PKM Katowice odstąpiło od umowy.

Ursus cały czas ma jednak wygrany przetarg na opracowanie autobusów elektrycznych w ramach zamówienia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Już na realizację fazy badań i rozwoju Ursus Bus może uzyskać finansowanie w kwocie ponad 22 mln zł, a po przejściu fazy B+R mógłby stanąć do walki o rządowe zlecenie produkcji ponad tysiąca autobusów. Pula rządowych środków na ten cel wynosi ponad 3,1 mld zł.



Autobusy miałyby trafić do kilkudziesięciu polskich miast zainteresowanych rozwojem ekologicznego transportu miejskiego. Całość ma być sfinalizowana do końca 2023 roku. I choć konkurs rozstrzygnięto, to umowy wciąż nie podpisano. Pytanie, czy będzie go realizował jeszcze Ursus Bus pod rządami Ursusa, a może właścicielem spółki produkującej autobusy będzie ktoś inny?

Ursus bowiem chce sprzedać 75 procent akcji swojej spółki, a pozyskane pieniądze miałby przeznaczyć na spłatę długów. Chęć przejęcia za kwotę ok. 34 mln zł wyraziła już nawet spółka PG Energy Capital Management z Warszawy, ale jak się nieoficjalnie dowiadujemy, transakcja nie dojdzie do skutku. Spółka podaje jednak, że zainteresowanych przejęciem Ursus Bus jest kilka innych podmiotów.

Warto przypomnieć, że na problemy finansowe Ursusa wpłynął spadek sprzedaży eksportowej spowodowany opóźnieniami z tytułu realizacji kontraktu w Tanzanii oraz jego rentownością wynikającą z niekorzystnej relacji kursu dolara amerykańskiego czy waluty rozliczeniowej kontraktów w stosunku do kursu złotego. Wpływ miało również wstrzymanie przez Ministerstwo Finansów finasowania kontraktu opiewającego na rekordową w historii Ursusa kwotę 100 mln dolarów na dostarczenie do Zambii 2694 ciągników i 2509 maszyn rolniczych. Inną przyczyną jest spadek sprzedaży ciągników Ursusa w Polsce.


Przemysław Staniszewski
(Data ukazania się artykułu w "Tygodniku Poradniku Rolniczym": 7.04.2019)

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a