Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Co rolnikom daje wybór odmian mieszańcowych rzepaku?

Kategoria: Uprawa
Co rolnikom daje wybór odmian mieszańcowych rzepaku?
Uprawa Rzepak
Data publikacji 26.06.2019r.

Wielu rolników ma dylemat, która odmiana rzepaku sprawdzi się, nie wymarznie, wysoko zaplonuje i przyniesie zadowalający dochód? Rafał Kupisz z Osieki, sieje tylko odmiany mieszańcowe, bo mieszańce odznaczają się większym potencjałem plonowania nawet o 10 procent wyższym, niż odmiany populacyjne.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Rzepak to najważniejsza roślina oleista, uprawiana w Polsce. Niełatwym zadaniem jest wybór odpowiedniej odmiany, potencjał plonowania, to wciąż najważniejsze kryterium, ale musi iść w parze z innymi cechami. 

Tylko odmiany mieszańcowe

Odmiany mieszańcowe lepiej sprawdzają się przy intensywnej uprawie, tolerują opóźniony siew i charakteryzują się szybkim rozwojem początkowym. W tworzeniu odmian mieszańcowych obserwujemy ogromny postęp. Coraz częściej rzepaki mają dodatkowe geny odporności na chorobotwórcze patogeny, np. geny Rlm3 + Rlm7, czyli podwójna genetyczna odporność na choroby rzepaku, którą charakteryzowała się odmiana Umberto KWS wysiewana przez pana Rafała 2 lata temu. Odmiana charakteryzowała się również mniejszą podatnością na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion, ponieważ zawierała cechę S-POD. Oczywiście na osypywanie nasion mają również wpływ warunki pogodowe, czy porażenia przez choroby, więc trzeba zawczasu działać, bo straty mogą być naprawdę duże. Właściciel gospodarstwa deklaruje, że przy najbliższych zasiewach wróci do odmiany Umberto, bo jest idealna na jego dobre gleby i miała najwyższy plon z trzech wysianych wówczas odmian rzepaku. 

Rolnik co roku siał 2–3 odmiany rzepaku. W ubiegłym roku zrobił wyjątek, bo całe 19 ha obsiał odmianą SY Samoa. Skąd taka decyzja? – Co roku miałem jakieś odmiany firmy Syngenta i zawsze bardzo dobrze sprawdzały się na moich polach. Odmianę SY Samoa miałem okazję dokładnie obserwować w każdej fazie, bo wcześniej posiał ją sąsiad. Pierwsze co rzucało się w oczy, to wysoki łan, długie łuszczyny i grube ziarno. Poza tym wysoka zimotrwałość i tolerancja na susze, co w ostatnich latach jest szczególnie pożądaną cechą. Odmiana SY Samoa posiada gen RLM7 w razie próby infekcji przez grzyby powodujące suchą zgniliznę kapustnych rośliny rzepaku pozostają zdrowe i bezpieczne. Przez cały sezon wegetacyjny nie było żadnych problemów z tą odmianą, to pomogło mi podjąć decyzję, bo widziałem, że w SY Samoa sprawdza się i wysoko plonuje w naszym rejonie, więc wysiałem ją na całym areale przeznaczonym pod rzepak – wyjaśnia Rafał Kupisz. Pan Rafał jest zwolennikiem lustracji pól, jeździ, sprawdza, w jakiej fazie są dane uprawy, czy pojawia się szkodnik lub choroba i dopiero podejmuje decyzję o dalszych działaniach. 

Rok temu średni plon rzepaku w gospodarstwie wynosił 4,5 t/ ha, a dwa lata temu 4,8 t/ha, mam nadzieję, że tym roku pogoda będzie łaskawa w końcowej fazie wegetacji i utrzymam ten poziom – wyznaje rolnik. Większość cech w kolejnych odmianach wybieranych pod tegoroczne zasiewy powtarza się, bo właściciel gospodarstwa dokładnie wie czego chce. 


Odmiana SY Samoa ma charakterystyczne długie łuszczyny i grube ziarno


Wybierając odmianę zawsze kierowałem się plonowaniem, zimotrwałością i rekomendacją na nasz region. Analizowałem Listy Zalecanych Odmian (LZO) do uprawy w województwie warmińsko-mazurskim. Odwiedzałem poletka doświadczalne prowadzone przez Stację Doświadczalnej Oceny Odmian we Wrócikowie, taka wiedza pomagała w wyborze odpowiedniej odmiany, a jest w czym wybierać. Zimy są łagodniejsze, ale zimotrwałość musi być wysoka. Przede wszystkim dlatego, że coraz częściej mamy mróz i brak okrywy śnieżnej, która chroni roślinę przed przemarznięciem. 

Nawożenie organiczne i wapnowanie

r e k l a m a

Gospodarstwo w Osiece dysponuje dobrymi, zasobnymi glebami klasy III b i IV a. Uregulowane pH w granicach od 5,4 do 6,8 umożliwia łatwiejszy dostęp do składników pokarmowych, dzięki temu można zawalczyć o wysokie plony. W gospodarstwie stosuje się tylko wapno węglanowe, w tej chwili rolnik będzie schodził z dawki wapna do 
2,5 t/ha, żeby już nie podnosić, a utrzymać osiągnięty odczyn. Regularnie na wszystkich polach stosowane jest nawożenie organiczne, przed siewem rzepaku zawsze obornik w dawce 35 – 40 ton, po rzepaku rozsiewane jest wapno około 3 t/ha. Po zbożach rolnik stosuje gnojowicę. 

Właściciel gospodarstwa od 2 lat nie stosuje w gospodarstwie nawozów mineralnych fosforowo-potasowych. Po 2 latach zrobił badania glebowe, w których wyszło, że nie ma żadnych niedoborów, a zawartość poszczególnych składników jest średnia, wysoka lub bardzo wysoka. – Co roku daję dawkę startową siarczanu magnezu doglebowo, daję też siarczan magnezu dwa razy dolistnie, 3 razy w małych dawkach podaję bor. Stosowałem również na rzepak nawóz mikroelementowy Proleaf Max 4.0 w dawce 1,5 litra na hektar, ale to dokarmianie dolistne też trzeba będzie trochę ograniczyć – oznajmia rozmówca. 

Poplony i zmianowanie

Obsada około 40–45 roślin na 1 m2 i nie ma co przesadzać z obsadą i zagęszczać. Rośliny rosnące w nadmiernym zagęszczeniu mają skłonności do tzw. wybujałości, szyjka korzeniowa i stożek wzrostu są wyżej i łatwiej przemarzają. Przy mojej obsadzie rośliny formują niską, zwartą rozetę liści. 

Na szczęście nie ma w okolicy kiły kapusty, więc rolnik nie musi siać rzepaków kiłoodpornych. Właściciel gospodarstwa stara się, żeby kiła nie pojawiła się na jego polach. W poplonach nie sieje nic z roślin krzyżowych, przestrzega zmianowania i na razie jest w porządku. Rolnik podkreśla, że przestrzeganie płodozmianu ułatwia pracę i planowanie zakupów w gospodarstwie. Nie trzeba zastanawiać się, co po czym, tylko jest tak: rzepak, zboże, strączkowe, zboże i rozmówca działa według tego płodozmianu. 

Opóźnione siewy

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Poradnik Uprawy Winorośli - dla amatorów

Poradnik Uprawy Winorośli - dla amatorów

Płacisz tylko

25,60 zł

Cena regularna 32,00 zł

SPRAWDŹ

Dobrze mieć taką „furtkę” jak możliwość opóźnionego siewu, bo czasem kumulacja prac polowych nie pozwala na terminowy wysiew. Odmiany mieszańcowe sprawdzają się przy opóźnionych siewach. Chociaż z tymi terminami bywa różnie, na naszych terenach rzepaki powinno się siać między 15–20 sierpnia. 
Z moich wieloletnich doświadczeń i obserwacji wynika, że w moim gospodarstwie najlepiej wychodzą rzepaki siane od 21 do 26 sierpnia, nigdy mnie nie zawiodły – dodaje pan Rafał. – Odmiany mieszańcowe charakteryzują się szybszym rozwojem początkowym, rośliny wytwarzają silniejszy i bardziej rozwinięty system korzeniowy, dzięki temu lepiej i szybciej pobierają wodę i niezbędne do rozwoju składniki pokarmowe. W tamtym roku, szybciej skończyliśmy żniwa, był czas, pole przygotowane, więc ruszyliśmy z rzepakami 16, 17 sierpnia. I później okazało się, że niepotrzebnie, bo jesień ponownie była długa i ciepła, rzepaki wyrosły bardzo wysoko i musieliśmy je dwa razy regulować, bo baliśmy się, że nam wszystko wymarznieopowiada rozmówca. Także w tym roku nie przyspieszamy, siejemy na pewno po 20 sierpnia. Rzepak siejemy co 25 cm w rzędach, czyli co drugą redlicę. 

Pan Rafał uważa, że na dobre plonowanie rzepaku ma wpływ to, że nie uprawia w ogóle ziemi po pługu.Zero upraw, mam ciężki agregat i sieję bezpośrednio w orkę, nie ugniatam ziemi ciężkim sprzętem, nie bronuję, bo rzepak dzięki temu będzie miał łatwiejsze wschody, a po drugie, rzepak ma palowy system korzeniowy i musi głęboko penetrować ziemię, a jak jest gleba ugnieciona i zajeżdżona, może być problem – wyjaśnia właściciel gospodarstwa. 

Wizytówka gospodarstwa

Rafał Kupisz prowadzi gospodarstwo rolne w miejscowości Osieka (gmina Bartoszyce, pow. bartoszycki). Uprawia 85 ha, z czego 45 ha, to grunty własne. W strukturze zasiewów dominują zboża 42 ha, głównie pszenica i pszenżyto, 19 ha zajmuje rzepak, 16 ha bobik i 8 ha łubin. Rolnik jest w trakcie zamykania produkcji zwierzęcej i likwidacji stada trzody. W tej chwili pozostało 5 loch i tuczniki, w sumie około 100 sztuk w cyklu zamkniętym. 



Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz
fot. Monika Kopaczel-Radziulewicz (x3) 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody