Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak uzupełnić niedobór paszy objętościowej?

Jak uzupełnić niedobór paszy objętościowej?
Uprawa Użytki zielone
Data publikacji 28.08.2019r.

Ten rok już się kończy, paszy brakuje, z tego co słychać, to nie będzie nawet skąd jej dokupić, bo inni też nie mają nadwyżek. Ale już teraz trzeba myśleć jak to poprawić, co zrobić, co zasiać, żeby było lepiej w następnych roku. Warto zainteresować się roślinami bardziej odpornymi na suszę, bo kolejne suche lata przed nami.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Aleksander Gruszko, właściciel firmy Allgrass, a przede wszystkim doświadczony ekspert współpracujący na co dzień z gospodarstwami i doskonale znający bieżące problemy hodowców, podpowie co można zrobić, żeby uzupełnić niedobory paszy, na jakie rośliny warto zwrócić uwagę i czy jesienne zasiewy traw mają swoje uzasadnienie?

Mieszanki szybkorosnące

Załamywanie rąk i narzekanie nie rozwiąże problemu, trzeba działać – tak w pierwszych słowach motywuje rozmówca. Co możemy zrobić, żeby spróbować uzupełnić niedobory? Wysokie temperatury i brak deszczu sprawiły, że żniwa poszły szybko, sprawnie i skończyły się dużo wcześniej, niż zwykle. Skoro już po żniwach, to pola są w większości wolne, a skoro pole wolne i w ostatnich dniach w końcu popadał deszcz, można zasiać poplony i międzyplony, niektórzy nawet muszą to robić, aby spełnić warunki zazielenienia.

W tej chwili powinniśmy spojrzeć na poplony, czy międzyplony z nieco innej strony, bowiem są to uprawy, które przy sprzyjających warunkach mogą dać spore ilości paszy. Prawie każda firma nasienna produkuje tzw. mieszanki szybkorosnące, bazujące na intensywnych trawach z przeznaczeniem na poplony. Oferta mieszanek jest bardzo bogata i każdy rolnik znajdzie coś dla siebie. Mieszanki oparte są na życicy wielokwiatowej i życicy westerwoldzkiej, wzbogacone o wykę ozimą, koniczynę inkarnatkę, czy życicę mieszańcową. Ale bazą są zawsze dwa pierwsze gatunki.

Życica westerwoldzka jest gatunkiem jednorocznym, wyróżnia się bardzo szybkim wzrostem i w korzystnych warunkach pełny rozwój i gotowość do zbioru osiąga po 6–8 tygodniach od wsiania, a o to właśnie w tym roku chodzi. Poza tym jest pełnowartościową paszą o bardzo dobrej strawności i wysokiej zawartości cukrów, co prawda ma nieco mniej, w porównaniu z innymi trawami substancji odżywczych, ale mamy paszę. Taką mieszankę życicy wielokwiatowej i westerwoldzkiej możemy wykorzystać na dwa sposoby. Jeżeli nie planujemy siać w następnym roku kukurydzy, a jakąś inną uprawę, którą trzeba zasiać wcześniej, to możemy zebrać w tym sezonie jeden dobry pokos. Wariant numer dwa, jeżeli mówimy o typowo hodowlanym gospodarstwie i planujemy w przyszłym roku na danym polu siać kukurydzę z przeznaczeniem na kiszonkę, to wiadomo, że możemy ją siać nawet w maju. Można zrobić tak, że zbieramy jeden pokos w tym roku i drugi pokos na wiosnę, a następnie siejemy na tym polu kukurydzę.

Gdzie tylko można warto siać lucernę, bo umiejętnie prowadzone lucerniki dostarczają dużych ilości wartościowego białka, a plony suchej masy mogą być na  poziomie dobrze uprawionej kukurydzy
  • Gdzie tylko można warto siać lucernę, bo umiejętnie prowadzone lucerniki dostarczają dużych ilości wartościowego białka, a plony suchej masy mogą być na  poziomie dobrze uprawionej kukurydzy
Należy pamiętać, że wybierając poplony ozime powinniśmy uwzględnić warunki klimatyczne, w których będą uprawiane. Przykładem są życica wielokwiatowa i koniczyna inkarnatka, cenne składniki poplonów ozimych, ale jednocześnie wrażliwe na mrozy i w Polsce północno-wschodniej życice wielokwiatową dobrze jest zastąpić życicą trwałą lub mieszańcową. Niektórzy na terenach o mroźniejszych zimach świadomie zmniejszają również ilość koniczyny inkarnatki w mieszance.

Sprawdzona mieszanka gorzowska

r e k l a m a

Kolejnym wariantem, o którym warto pomyśleć jest dobrze znany i sprawdzony międzyplon ozimy, czyli mieszanka gorzowska. W zasadzie funkcjonująca od lat w niezmienionym składzie gatunkowym: 50% życica wielokwiatowa, 30% koniczyna inkarnatka i 20% wyka ozima, choć skład procentowy bywa nieco modyfikowany. Mieszankę zwykle zaczyna się wysiewać pod koniec sierpnia i sieje się ją do połowy września, ilość wysiewu 50 kg/ha. Czasami rolnicy ryzykują i wysiewają ją do końca września, bo z różnych względów nie mogli tego zrobić wcześniej i, jak mówią, jest dobrze, bo najważniejsze, żeby powschodziła, i ukorzeniła się, a i tak kosimy ją przecież w następnym roku.

Mieszanka gorzowska jest propozycją na pola, na których będziemy wiosną siali kukurydzę, czy sadzili ziemniaki. Kosimy ją tylko raz, ale uzyskujemy wysoki plon rezerwowej paszy o dość dobrej wartości pokarmowej. Pamiętajmy jednak, że jest to pasza uzupełniająca i trzeba się liczyć z tym, że na samej mieszance gorzowskiej nie możemy opierać żywienia, bo po prostu krowy nie będą tego jadły.

Aleksander Gruszko twierdzi, że rolnicy nie powinni bać się jesiennego zakładania użytków zielonych, tylko trzeba zrobić to dobrze, bo nawet najlepsze nasiona nie gwarantują sukcesu
  • Aleksander Gruszko twierdzi, że rolnicy nie powinni bać się jesiennego zakładania użytków zielonych, tylko trzeba zrobić to dobrze, bo nawet najlepsze nasiona nie gwarantują sukcesu
Aleksander Gruszko podkreśla, że trzeba wciąż przypominać o lucernie, która dobrze znosi suszę, bo ma głęboki system korzeniowy i w tym roku na polach było widać, jak doskonale sobie radziła. Oczywiście – jeżeli posieję lucernę we wrześniu, to ona nie poprawi bieżącej sytuacji paszowej. W tej chwili trzeba już myśleć co będzie w następnym roku, skąd wezmę paszę dla bydła, jeżeli będziemy mieli kolejny suchy rok? Przyszły suche lata i musimy szukać roślin, które lepiej znoszą suszę. Zdaniem eksperta, trawę powinno się siać tam, gdzie nie da rady wysiać lucerny, bo umiejętnie prowadzone lucerniki dostarczają dużych ilości wartościowego białka, a plony suchej masy mogą być na poziomie dobrze uprawionej kukurydzy.

Festulolium warto poznać bliżej

Kolejną rośliną, której uprawę należy brać pod uwagę w Polsce, to zdaniem naszego rozmówcy Festulolium Mahulena. Ta odmiana Festulolium powstała na bazie kostrzewy trzcinowej (inne odmiany są mieszańcami życic z kostrzewą łąkową). Plusem kostrzewy trzcinowej jest duża odporność na suszę, minusem niska wartość pokarmowa. Uzyskana w oparciu o kostrzewę trzcinową odmiana Mahulena zachowuje zalety kostrzewy trzcinowej, ma wysoką wydajność, dobrą strawność, łatwo się kisi.

Mahulena może być uprawiana w czystym siewie jako wieloletnia uprawa do użytkowania kośnego, ale nie na wypas – wyjaśnia Aleksander Gruszko. – Ze względu na suche lata chcemy zacząć ją uprawiać w Polsce. Jest odporna na susze, bo ma głęboki system korzeniowy do 1,40 cm, dzięki temu znajduje wodę w głębszych warstwach gleby. Norma wysiewu tak jak przy tradycyjnych trawach 40–45 kg/ha. Odmiana jest trwała i doskonale radzi sobie w czystym siewie. Jeżeli chodzi o plony, to przy sprzyjających warunkach są zbliżone do plonów dobrych mieszanek. Oczywiście zawartość białka nie jest wysoka, bo nie ma tam koniczyny ani innych białkowych roślin, bo to jest tylko trawa, ale często koszona może być dobrym komponentem i doskonałym uzupełnieniem bazy paszowej. W normalnym roku, kiedy regularnie padają deszcze spokojnie można zebrać 5 pokosów tej odmiany.

Śmiało zakładajmy użytki zielone jesienią

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Uprawa czereśni

Uprawa czereśni

Płacisz tylko

36,00 zł

Cena regularna 45,00 zł

SPRAWDŹ
Rolnicy nie powinni bać się jesiennego zakładania użytków zielonych. W tym roku wiosną, wielu rolników kupiło nasiona, ale nawet ich nie posiało, bo było za sucho, A ci którzy zaryzykowali i posiali, to pierwszego pokosu i tak nie zobaczyli, bo w terminie pierwszego pokosu trawy dopiero wychodziły z ziemi. Są gospodarstwa, które zdecydowały się w zeszłym roku na wrześniowy wysiew traw i wiosną potwierdziło się, że podjęli dobrą decyzję. Jesienny termin jest dobry, tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić i nie iść na skróty. Jak przygotować pole pod jesienne zakładanie użytków zielonych?

Mieszanka wysiana dokładnie 4 września 2018 tak wyglądała w październiku 2018 r.
  • Mieszanka wysiana dokładnie 4 września 2018 tak wyglądała w październiku 2018 r.
Po pierwsze, temat wciąż przypominany i wciąż zaniedbywany, to uregulowany odczyn gleby. Trawy nie rosną na kwaśnych glebach i to jest wciąż najczęstszy błąd! Standardowe nawożenie wieloskładnikowe daje np. Polifoska 6:20:30 w ilości 200–300 kg nawozu/ha. Jeżeli jest możliwość można zaorać obornik, bo trawy można siać bez problemu na świeżym oborniku. Ale już lucerny nie siejemy na świeżym oborniku! Firmy nasienne zwykle z nasionami dają rolnikowi w pakiecie doradztwo i szczegółowe wskazówki jak, krok po kroku założyć użytek zielony lub lucernik. Nasiona to nie wszystko, a każde gospodarstwo jest inne i należy je traktować indywidualnie. Aleksander Gruszko wie o tym najlepiej, bo od wielu lat z sukcesami doradza gospodarstwom zajmującym się produkcją mleka, jak wyprodukować większość paszy na własnym polu.

Najlepiej do 15 września

Chcąc zakładać lucerniki, czy wysiewać jesienią inne wieloletnie mieszanki traw, raczej powinniśmy wykonać to do 15 września. Później jest ryzyko, że się słabo ukorzenią, co prawda ostatnio były długie i ciepłe jesienie, ale pogody nie przewidzimy, może przyjść zwykły rok, zwykła zima i w listopadzie spadnie śnieg. Musimy liczyć się z tym, że opóźnienie siewu spowoduje zbyt słaby rozwój systemu korzeniowego, bo nie będzie na to czasu.

Trzeba pamiętać, że również warunki sprzyjające wegetacji zaczynają się zmieniać. Dni stają się coraz krótsze, wegetacja przebiega w sposób zwolniony, a nie tak jak w kwietniu, czy maju, kiedy jest cieplej i mamy dłuższy dzień, jesienią trzeba dużo więcej czasu na to, żeby roślina ukorzeniła się i puściła pędy. Starajmy się wybierać rośliny, które się głęboko korzenią. Dobrze rozwinięty system korzeniowy zabezpieczy rośliny przed wymarzaniem, będą odpowiednio przygotowane do zimy i wiosną nie będzie problemów ze startem.

Kolejną zaletą jesiennego siewu jest to, że chwasty jare, które wzejdą po zasianiu wymarzną przez zimę, a przy wiosennych siewach, często pierwszy pokos jest bardzo silnie zachwaszczony, bo wszystkie chwasty rosną intensywnie razem z trawą.

Dr inż.Monika Kopaczel-Radziulewicz

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody