Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak zapewnić zbożom ozimym dobry start nawet podczas suszy?

Paweł Mikos
Kategoria: Uprawa
Jak zapewnić zbożom ozimym dobry start nawet podczas suszy?
Uprawa
Data publikacji 29.06.2022r.

Przy rosnących kosztach nawożenia każda czynność związana z uprawą zbóż ma coraz większe znaczenie. Na niektóre z nich jak chociażby ilość opadów rolnik nie na wpływu. Ale już odpowiednią agrotechniką nawożeniem czy biostymulacją może pomóc zbożom w zbudowaniu dobrego plonu, nawet jeśli siew odbywa się w suszy.

Jednym ze sposobów na lepszy start zbóż ozimych czy rzepaku jesienią przy niedoborach wody jest… opóźnienie siewu o kilka dni, aby jakiekolwiek opady pojawiły się tuż po siewie i ułatwiły kiełkowanie. W zeszłym roku w Wielkopolsce przesunięcie siewu rzepaku w suchą glebę w połowie sierpnia na pierwsze dni września przyniosło taki efekt. Jednak jest to pewnego rodzaju ruletka i zabiegi agrotechniczne trzeba uzależniać od długoterminowej prognozy pogody, która nie zawsze się sprawdza. Dlatego eksperci zalecają inne formy wsparcia dla zbóż przy niedoborach suszy.

r e k l a m a

Zadbaj o strukturę gleby

Na pewno warto zwrócić uwagę na to jak nasza gleba funkcjonuje. Chodzi tu nie tylko o odpowiednie pH, czyli odczyn, który będzie sprzyjał pobieraniu składników pokarmowych przez nasze zboża, ale także o kwestie funkcjonowania organizmów, które są w glebie.

r e k l a m a

– W każdej glebie występują bakterie, które wiążą azot z powietrza, ale pytanie na ile to środowisko dobrze funkcjonuje na naszym polu. Bardzo często widzimy, że pola w Polsce nie mają odpowiedniej porowatości, dobrych stosunków wodno-powietrznych, a przez to są ubogie w te bakterie, które wiążą azot i wspomagają odżywianie roślin – wskazuje Piotr Kotowski, product manager Timac Agro Polska.

Właściwą strukturę można uzyskać również poprzez odpowiednie wykonanie zabiegów agrotechnicznych. Dość częstym błędem jest nieodpowiednie przyoranie słomy, która została na polu przez co wytwarza się swego rodzaju poduszka. Z tego powodu systemom korzeniowym trudniej się rozwijać w takich warunkach.

Międzyplony mogą pomóc w nawożeniu oraz zatrzymaniu wody w glebie

Piotr Kotowski wskazuje także na to, że nie powinniśmy obawiać się stosowania międzyplonów przed siewem zbóż.

Wideo - Jak zarobić na zbożach ozimych przy kosmicznych cenach nawozów?

Idź do wideo

– Na pewno część wody w glebie zostanie zabrana przez wsiewki, ale z drugiej strony z powodzeniem stosuje się także tzw. uprawy konserwacyjne, gdzie przez cały czas roślinie głównej towarzyszą inne rośliny. Dzięki temu nie mamy aż takiej erozji gleby i znacznie ograniczamy parowanie. Podobnie jest w przypadku międzyplonów przed siewem. Z jednej strony, trochę wody te mieszanki nam zabierają, bo potrzebują ją do wzrostu, ale z drugiej strony zdecydowanie zmniejszają parowanie. Ważny jest tu jednak odpowiedni dobór mieszanki do tego co chcemy osiągnąć – przekonuje ekspert z Timac Agro Polska.

Kluczowe nawożenie startowe zbóż

Jak wskazuje ekspert, najlepszym działaniem antysuszowym jest porządny system korzeniowy, więc na pewno nie możemy pomijać fosforu w nawożeniu, ale także nawozów, które mają w swoim składzie ukorzeniacie. Jeśli zapewnimy zbożom substancje,  które pobudzą roślinę do silnego rozwoju sytemu korzeniowego, do budowania jak najgłębiej korzenia, to z pewnością zaprocentuje to jeśli chodzi o plon.

– Silny system korzeniowy na jesień i później jego odbudowa wiosną jest w stanie sięgnąć naprawdę głęboki. Na polu pod Śremem podczas Panoramy Pól wykonaliśmy odkrywkę glebową i doskonale było widać, że system korzeniowy zbóż jest w stanie sięgnąć na głębokość aż 1,7 metra. I na tym poziomie roślina spokojnie może czerpać z zapasów wody – zapewnia Piotr Kotowski.

Niezwykle istotne jesienią jest odpowiednie nawożenie startowe. Dzięki niemu roślina może uzyskać odpowiedni system korzeniowy. Zwłaszcza w przypadku żyta jest to istotne, aby dokrzewić je jeszcze przed zimą. W tym okresie nie musimy także dawać dużych ilości azotu. Jeśli zadbaliśmy o  dobry rozkład słomy na polu po wcześniejszych zbiorach, to w przypadku żyta wystarczy ok. 20-30 kg w czystym składniku.

– My także rekomendujemy rolnikom stosowanie nawozów ze składnikiem Fizjo plus. On doskonale wpływa na ukorzenienie, buduje silny system korzeniowy. Pobudza roślinę do pobierania wapnia, która jest budulcem ścian komórkowych, dzięki czemu system korzeniowy jest w stanie głęboko wejść w glebę i korzystać z wody i składników pokarmowych znajdujących się w ziemi – mówi Piotr Kotowski.

Innym skutecznym rozwiązaniem, które znacznie wspomaga start zbóż ozimych, zwłaszcza w okresach suszy to jest materiał siewny zaprawiony nawozem donasiennym.

Biostymulacja korzystnie wpływa na zboża

Z kolei w okresie kiedy już część wegetatywna zboża zaczyna rosnąć, wówczas warto pomyśleć o dolistnym  dożywianiu mikroelementami oraz aby przeprowadzić biostymulację. Nawozy biostymulujące mogą odgrywać ogromną rolę, ponieważ znacznie poprawiają wykorzystanie przez zboża tego nawożenia głównego. W ten sposób na pewno oszczędzamy na bardzo drogich nawozach azotowych czy fosforowych. A druga istotna kwestia przy stosowaniu nawozów biostymulujących, to pozwalają one pomóc zbożom w okresach stresowych, czyli np. suszy. Dzięki nim rośliny są bardziej chronione i lepiej radzą sobie z taką suszą oraz szybciej wracają do normalnego funkcjonowania.

– W momencie kiedy roślina puszcza korzeń i zastosujemy odpowiednie biostymlatory mamy pewnością lepszych i równomiernych wschodów, a to później przekłada się na zmniejszenie presji chwastów – przekonuje Piotr Kotowski.

Ekspert wskazuje, że rolnicy mogą wybierać z coraz szerszej palety biostymulatorów. Timac Agro Polska niedawno wypuściło na rynek serię produktów Seactiv, a ich działanie jest nakierowane głównie na łagodzenie stresu suszy, poprawę sprawności fotosyntezy i neutralizację wolnych rodników. Jednym z nich jest Seactiv Tonic, który jest zalecany do stosowania w zbożach jesienią lub wiosną w fazie krzewienia i wspomaga ten proces. Biostymulator zawiera  m.in. miedź i mangan, które dodatkowe poprawiają wykorzystanie azotu i tym samym wzmacnia potencjał plonowania.

– Po prostu róbmy wszystko, żeby składniki pokarmowe, które są w glebie były w naj największym stopniu dostępne dla zboża – podsumowuje Piotr Kotowski.

Paweł Mikos

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a