Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak zmniejszyć nakłady na kukurydzę? Relacja z Krajowego Dnia Kukurydzy

Marek Kalinowski
Kategoria: Uprawa
Jak zmniejszyć nakłady na kukurydzę? Relacja z Krajowego Dnia Kukurydzy
Uprawa Kukurydza
Data publikacji 16.09.2022r.

Rolnicy, którzy 6 września br. odwiedzili Krajowy Dzień Kukurydzy w Wilkowicach k. Leszna, zorganizowany na polach Przedsiębiorstwa Długie Stare przez „Tygodnik Poradnik Rolniczy”, magazyn „Profi” i Polski Związek Producentów Kukurydzy, zobaczyli dosłownie wszystko, co dzieje się w genetyce i technologii zbioru mieszańców kukurydzy na kiszonkę.

Kolekcję nie 100, jak informowaliśmy zapraszając Czytelników na to święto, ale 120 odmian kukurydzy zaprezentowało 18 firm. Była to nie lada gratka, aby porównać je w jednym miejscu, a przede wszystkim porozmawiać o genetycznych i agrotechnicznych niuansach z ekspertami. Nie zabrakło techniki z najwyższej półki i pokazu pracy sieczkarni, o czym piszemy na stronach 34–38. O najnowszych odmianach proponowanych na przyszły sezon napiszemy w kolejnych wydaniach TPR. Dziś natomiast rady, których rolnicy wysłuchali na wykładach, a które w trudnych obecnie czasach odpowiadają na zasadnicze pytania: Jak obniżyć nakłady w uprawie kukurydzy? I jak racjonalnie nawozić kukurydzę?

r e k l a m a

Jak obniżyć nakłady w uprawie kukurydzy?

Bardzo ciekawy wykład na ten temat wygłosił prof. dr hab. Tadeusz Michalski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, reprezentujący Polski Związek Producentów Kukurydzy. Co prawda skłonność do obniżania nakładów, a raczej do ich optymalizowania nie idą w parze z chęcią maksymalizowania plonów, ale profesor celowo rozpoczął wykład od pokazania niezwykle wysokiego potencjału plonowania tej rośliny.

Plony ziarna w środkowoeuropejskich warunkach sięgać mogą 15–18 t/ha, zaś rekordowe plony w USA osiągają poziom 25–30 t/ha suchego ziarna. W uprawie na kiszonkę z dobrej plantacji można zebrać 20–25 t/ha suchej biomasy (co odpowiada 60–80 tonom zielonki). Niestety, w Polsce daleko jeszcze do pełnego wykorzystania możliwości tej rośliny. Wynika to z niepełnego rozeznania w wymaganiach kukurydzy, braku wiedzy teoretycznej czy umiejętności praktycznych, a często wiąże się z niedocenianiem znaczenia terminowości i jakości wykonania podstawowych zabiegów agrotechnicznych.

Opłacalność uprawy kukurydzy zależy od czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych gospodarstwa. Rosnące koszty zakupu środków produkcji, zwłaszcza nawozów mineralnych oraz nie zawsze satysfakcjonująca cena zbytu ziarna – to od rolnika nie zależy. Dlatego też podstawowym działaniem powinno być dążenie do obniżania nakładów ponoszonych na poszczególne składowe produkcji kukurydzy. Gdzie są te rezerwy? Największe w lepszym wykorzystaniu potencjału nowych odmian oraz w optymalizacji nawożenia i suszenia kukurydzy ziarnowej. Nawożenie i suszenie to ok. ok. 70% w strukturze kosztów bezpośrednich w produkcji kukurydzy ziarnowej.

Uczestnicy części wykładowej Krajowego Dnia Kukurydzy

  • Uczestnicy części wykładowej Krajowego Dnia Kukurydzy

r e k l a m a

Na jaką odmianę kukurydzy postawić?

Odmiana hodowlana to najważniejszy i najnowocześniejszy spośród środków produkcji rolniczej. Asortyment odmian kukurydzy dostępnych obecnie w Polsce jest bardzo bogaty. Oferowane odmiany różnią się przeznaczeniem i wieloma cechami gospodarczymi, dlatego istotne jest dobre rozeznanie odnośnie zakupu. Najmniej ważnym kryterium wyboru powinna być cena zakupu ziarna siewnego (to zaledwie 3–4% kosztów bezpośrednich produkcji). Dobór nowej odmiany o wysokim potencjale plonowania stanowi gwarancję sukcesu. Zakup nasion z tzw. niższej półki (np. starsza odmiana) skutkuje plonami niższymi o 10–15% w stosunku do czołowych odmian. Sytuacja jest jeszcze gorsza, jeśli rolnik decyduje się zasiać nasiona F2 z własnej reprodukcji. Skutkuje to obniżeniem plonu nawet o 20–40% oraz wyższą wilgotnością ziarna.

Szukając odpowiedniej odmiany kukurydzy prof. dr hab. Tadeusz Michalski radzi zwrócić szczególną uwagę na kilka ważnych cech: wczesność, dobrą tolerancję na chłody i niedobór wilgoci oraz na mniejszą podatność na choroby i szkodniki. Odmiany wczesne wytwarzają nieco niższy plon, ale ryzyko ich uprawy jest najmniejsze. Zdecydowanie mniejszym złem jest wybór nawet zbyt wczesnej odmiany, ponieważ w uprawie na ziarno zwróci się to w mniejszych kosztach suszenia, a w uprawie na kiszonkę, pozwoli na wczesne zbiory i potem zasiew międzyplonu czy terminowy zasiew pszenicy ozimej.

Szalenie ważna w polskich warunkach jest tolerancja odmian na chłody i niedobór wilgoci. Są to indywidualne cechy odmianowe i w ofercie firm można znaleźć kreacje mające przynajmniej jedną z tych cech. W warunkach dużego udziału zbóż w zasiewach (zwłaszcza pszenicy ozimej) szczególnie ważna jest dobra odporność kukurydzy na fuzariozę, bo duże porażenie sprzyja wystąpieniu mikotoksyn, a to może zdyskwalifikować plon ziarna. Na glebach słabszych, którym częściej zagraża susza letnia, konieczna jest zwiększona odporność odmian na głownię guzowatą.

Prof. dr hab. Tadeusz Michalski

  • Prof. dr hab. Tadeusz Michalski

Kukurydza ma duże wymagania względem temperatury gleby

Warto pamiętać, że nawet najlepsza odmiana nie da dobrych wyników, jeśli nie będą spełnione jej podstawowe wymagania agrotechniczne. Dobór odpowiedniego stanowiska oraz dobrze wykonana wiosenna uprawa roli, to czynniki, które w dużym stopniu decydują o dobrych efektach produkcji kukurydzy.

Kukurydza ma duże wymagania względem temperatury gleby i terminu siewu. Zasiana zbyt wcześnie (początek kwietnia) trafia w wilgotną glebę, której temperatura waha się między 4 a 7°C. Mimo dobrej jakości nasion i zaprawy, jeśli nie nastąpi szybkie ocieplenie, wschody mogą poważnie ucierpieć. Najlepsze są terminy między 10 a 25 kwietnia (w zależności od rejonu) – zasiana kukurydza wschodzi wolniej, ale zyskuje na długości wegetacji, lepiej się korzeni i daje duży plon o wysokiej jakości. Kukurydza siana w pierwszej dekadzie maja szybko wschodzi, ale jest wrażliwsza na suszę.

Aby kukurydza dobrze się rozwijała, rośliny nie mogą rosnąć bliżej niż 5 cm od siebie. Siew musi być precyzyjny, a może to zakłócić zbyt szybka jazda siewnika, ale też to – z czego nie każdy zdaje sobie sprawę – że w jednej zakupionej partii nasion mogą trafić się worki z kilku klas wielkościowych. Dlatego konieczne jest wstępne ich posegregowanie (najlepiej według wagi). Kluczowe dla utrzymania potencjału plonowania kukurydzy jest jej odchwaszczanie. Poważnym błędem jest późne opryskiwanie herbicydami, kiedy chwasty przerastają już kukurydzę. W takim przypadku, mimo że później pole będzie czyste, potencjał plonowania może być zredukowany na tym etapie o 20%.

Prof. dr hab. Piotr Szulc

  • Prof. dr hab. Piotr Szulc

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – dwuletnia prenumerata

Tygodnik Poradnik Rolniczy – dwuletnia prenumerata

Płacisz tylko

477,00 zł SPRAWDŹ

Coraz większe koszty nawożenia i suszenia kukurydzy 

Nawożenie zawsze było istotnym czynnikiem poziomu nakładów na kukurydzę, ale teraz zdominowało strukturę kosztów, co obrazuje rysunek. Jeżeli szukać możliwościach obniżania nakładów, to właśnie kosztom nawozów i nawożenia oraz suszenia ziarna trzeba poświęcić najwięcej uwagi. Trzeba wybierać w uprawie na ziarno odmiany szybko oddające wodę na polu (oczywisty wybór to denty) i niezbyt późne. W zakresie nawożenia trzeba zadbać o jak najwyższą efektywność składników pokarmowych. Najważniejsza jest precyzja tak w zakresie terminów ich stosowania (uwzględnić okresy krytycznego zapotrzebowania kukurydzy), jak i precyzji (nawożenie zlokalizowane) oraz form nawozowych (pod korzeń idealny fosforan amonu).

Prof. dr hab. Tadeusz Michalski zwrócił uwagę na ciekawy i kluczowy szczegół, otóż jednostkowe największe zapotrzebowanie kukurydzy na składniki pokarmowe jest przy niskich plonach (4–6 ton) i zmniejsza się wraz ze wzrostem plonowania. Można to znakomicie wykorzystać, planując proporcjonalnie niższe dawki tam, gdzie kukurydza z reguły wysoko plonuje. Co istotne – od wyliczonych wg tabel dawek składników pokarmowych na tonę zakładanego plonu odliczyć można często jedną trzecią, a nawet połowę, opierając się na badaniach zasobności gleby i uwzględniając nawożenie organiczne.

Rolnicy na ogół doceniają rolę azotu, ale często przeszacowują potrzeby roślin. Tymczasem, jak wskazuje prof. dr hab. Tadeusz Michalski, wysokie (180–250 kg N/ha) nawożenie azotem i niezbilansowane z fosforem i potasem dawki tego składnika mogą przyczynić się do nadmiernego wzrostu masy zielonej kosztem kolb i jakości plonu, opóźnienia dojrzewania, zmniejszenia odporności na wyleganie oraz do bezproduktywnych strat azotu na skutek wymywania.

Porównanie struktury kosztów bezpośrednich w produkcji kukurydzy ziarnowej według cen w styczniu 2020 i czerwcu 2022 roku – zestawienie własne według danych Wielkopolskiej Izby Rolniczej​

Racjonalne nawożenie kukurydzy

Znacznie szarzej do kwestii nawożenia kukurydzy odniósł się drugi prelegent prof. dr hab. Piotr Szulc z Katedry Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu w wykładzie pt. „Racjonalne nawożenie kukurydzy”. Jak zaznaczył – pomimo stałego postępu hodowlanego średnie plony ziarna kukurydzy zbierane przez rolników nadal znacznie odbiegają od potencjału plonotwórczego dla warunków glebowo-klimatycznych Polski, który Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych (COBORU) ustalił na poziomie 10–12 t/ha. Dlaczego tak się dzieje? Podstawową przyczyną niższego plonowania jest zbyt niski odczyn pH gleb, niedostateczne zaopatrzenie w składniki pokarmowe, a także systemy nawożenia niedostosowane do potrzeb ilościowych i dynamiki pobierania składników pokarmowych. Rolnicy deklarują, że są świadomi znaczenia pH gleb, że badają gleby, a niestety prawda wynikająca ze statystyk Stacji Chemiczno-Rolniczych jest taka, że zaledwie 20% gruntów jest przebadana. Racjonalne nawożenie kukurydzy wymaga pokrycia zapotrzebowania na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe w całym okresie wegetacji.

Ważne, aby zabieg pogłówny nie był spóźniony

Należy pamiętać, że optymalizacja nawożenia kukurydzy ma na celu przede wszystkim kontrolę plonotwórczego działania azotu. Z jednej strony sprowadza się ona do ustalenia optymalnej uzasadnionej ekonomicznie dawki nawozowej azotu, a z drugiej, do poprawy efektywności stosowanego azotu w nawozie mineralnym. Dawka nawozu mineralnego zależy od zapotrzebowania rośliny na azot oraz stopnia pokrycia potrzeb przez azot glebowy powstający z mineralizacji wg wzoru:

Nn = (P × Pj) – 1,5 × Nmin (0–60 cm)

gdzie:
  • Nn – dawka nawozowa azotu (kg/ha),
  • P – zakładany plon ziarna (t/ha),
  • Pj – pobranie jednostkowe azotu (kg/t ziarna + odpowiednia masa słomy),
  • Nmin – zawartość azotu mineralnego w glebie w warstwie do 60 cm.

Posługując się tym algorytmem, należy mieć na uwadze szeroki zakres pobierania jednostkowego azotu, które w zależności od warunków glebowych kształtuje się w przedziale 20–26 kg N/t ziarna + odpowiednia masa słomy. W praktyce, niższe wartości przyjmuje się na glebach żyznych. Wielkość dawek nawozów mineralnych, w tym również nawozów azotowych, powinna odpowiadać potrzebom kukurydzy z uwzględnieniem ilości przyswajalnych składników, które znajdują się w glebie i dlatego też najlepiej wykonać analizę zasobności gleby. Dawki nawozów w zdecydowanej większości gospodarstw ustalane są jednak w sposób przypadkowy. Kukurydza gromadzi w plonie dużo innych makroelementów, takich jak potas, magnez i wapń. Im lepszy jest kompleksowy stan odżywienia kukurydzy makro- i mikroelementami, tym mniejszą dawkę azotu trzeba zastosować w celu wyprodukowania takiego samego plonu ziarna.

Racjonalne i ekonomiczne nawożenie kukurydzy azotem, poza ustaleniem dawki nawozowej, wymaga także odpowiedniego doboru nawozu oraz wyboru optymalnego terminu stosowania. Standardowo zaleca się stosowanie dawek dzielonych, tj. 50–70% dawki przedsiewnie (im gleba lżejsza, tym mniej) i pozostałą część pogłównie, lecz najpóźniej do fazy 4.–6. liścia. Ważne, aby zabieg pogłówny nie był spóźniony, gdyż intensywne pobieranie składników pokarmowych przez kukurydzę rozpoczyna się od fazy 6–8 liści i trwa do końca kwitnienia.

Po wykładach przyszedł czas na zwiedzanie kolekcji 120 odmian, a potem udział w pokazie pracy sieczkarni do zbioru kukurydzy

  • Po wykładach przyszedł czas na zwiedzanie kolekcji 120 odmian, a potem udział w pokazie pracy sieczkarni do zbioru kukurydzy

Najszybciej pobieraną przez kukurydzę formą azotu jest forma azotanowa

Nawożenie przedsiewne kukurydzy w jednej dawce powinno być wykonane w formie nawozów wolniej działających, na około 2 tygodnie przed siewem kukurydzy. Idealnie wpisuje się tutaj mocznik, bo zachodzi synergia pobierania formy NH4 oraz fosforu. Roślina zużywa mniej energii do pobrania i wykorzystania formy amidowej.

Ponadto, przedsiewne zastosowanie mocznika i wymieszanie go z glebą przy odpowiedniej wilgotności, pozwala zazwyczaj na ograniczenie strat azotu do poziomu około 10%. W ostatnim okresie producenci kukurydzy stosują mocznik wzbogacony o inhibitory jego rozkładu. Takie nawozy prawidłowo zastosowane pozwalają jeszce bardziej ograniczyć straty azotu, nawet w średnio korzystnych warunkach.

Najszybciej jednak pobieraną przez kukurydzę formą azotu jest forma azotanowa. Zastosowana wcześnie, tzn. w fazie 3–4 liści, jest szybko pobierana przez młode rośliny, ale duża akumulacja tej formy azotu w roślinie powoduje rozrzedzenie soku komórkowego i zwiększa podatność na uszkodzenia powodowane przez wiosenne przymrozki. Szybkie pobieranie tej formy azotu przez kukurydzę w ciągu dnia powoduje jej transport z korzeni do młodych liści, z pominięciem wbudowywania w aminokwasy. Efektem tego jest żółknięcie, a następnie przypalanie wierzchołków i brzegów liści. Bezpieczniej jest nie stosować tej formy azotu pogłównie w kukurydzy, zwłaszcza w mokrym roku. Z kolei podczas suchej wiosny żaden nawóz granulowany dobrze nie działa. Dlatego alternatywą jest dolistne zastosowanie, np. mocznika. Stężenie roztworu mocznika w przypadku kukurydzy powinno wynosić 6% (tzn. 6 kg nawozu na 100 l wody).

Skuteczność i efektywność nawożenia kukurydzy azotem i fosforem można poprawić, stosując nawożenie zlokalizowane (startowe), co jednocześnie pozwala na redukcję kosztów i zmniejszenie zagrożeń środowiskowych. O tym też szczegółowo mówił prof. dr hab. Piotr Szulc i jego rady przedstawimy w TPR za tydzień.

fot. Marek Kalinowski

Oprac. z wykorzystaniem wykładów: „Jak obniżyć nakłady w uprawie kukurydzy”, prof. dr hab. Tadeusz Michalski i „Racjonalne nawożenie kukurydzy”, prof. dr hab. Piotr Szulc

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 38/2022 na str. 16.  Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

 

 

Widziałeś już nasze video "Jak uprawiać kukurydzę, by dała wysoki plon i zysk?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a