Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Jakie cechy kukurydzy decydują o wybraniu danej odmiany mieszańcowej?

Marek Kalinowski
Kategoria: Uprawa
Jakie cechy kukurydzy decydują o wybraniu danej odmiany mieszańcowej?
Uprawa kukurydza
Data publikacji 16.01.2023r.

Genetyczny potencjał plonowania przy wyborze odmian wszystkich roślin jest najważniejszy. W przypadku mieszańców kukurydzy, niezwykle ważna w polskich warunkach jest wczesność odmian, zwłaszcza po silnym wzroście kosztów zbijania nadmiernej wilgotności ziarna. Znaczenie ma również reakcja odmian na warunki środowiska oraz ich podatność na choroby i szkodniki.

To wszystko ma swoją wartość. Postęp hodowlany, a więc i materiał siewny najlepszych odmian odpowiednio kosztuje. Od dzisiaj zaczynamy serię artykułów i reportaży, w których pokażemy kulisy hodowli kukurydzy, zasady i reżim produkcji nasiennej, a także niezwykle ciekawe badania w oparciu o szczegółowe fenotypowanie roślin w warunkach polowych prowadzone na szeroką skalę we Francji.

r e k l a m a

Jak odnaleźć się w odmianach kukurydzy dostępnych na rynku?

Kryteria wyboru mieszańców kukurydzy mocno zmienił ostatni sezon. Drogie nawozy, zwłaszcza azot, a w przypadku kukurydzy na ziarno znaczny wzrost kosztów dosuszania spowodowały, że każdy rolnik mocniej przygląda się odmianom w zakresie różnic w efektywności wykorzystania azotu i szybkim dosychaniu na pniu. Celem jest oczywiście jak najlepsze dopasowanie cech odmian do warunków siedliska i mikroklimatu. Zważywszy jednak na to, że w krajowym rejestrze jest aż 236 odmian kukurydzy, a ponadto olbrzymia ilość odmiana z katalogu CCA, wybór jest bardzo trudny. Oczywiście, dużym ułatwieniem na starcie selekcji są tworzone Listy Odmian Zalecanych. To bardzo pomocne. Bardziej dociekliwych rolników zachęcam do śledzenia dostępnych publikacji COBORU z wynikami doświadczeń porejestrowych oraz rozpoznawczych.

Postęp hodowlany w kukurydzy jest ciągły, o czym świadczy chociażby to, że w lutym ub.r. do krajowego rejestru wpisano aż 36 nowych odmian. Warto je śledzić w tym roku na Dniach Pola Kukurydzy. Z samych rejestracji też można wyciągnąć wnioski, bo pokazują one, którzy hodowcy czynią postępy i śmiało przepuszczane są przez sito badań urzędowych COBORU. Spośród tych 36 odmian zarejestrowanych w ub.r. najwięcej, bo 8, jest hodowli Lidea (odmiany: ES Jetway, ES Midgard, ES Midway, ES Skytower, Fieldplayer, LID1015C, LID2210C i LID3306C) i KWS (Almondo, Dolmino, Garantio, Interago, KWS Camillo, KWS Esperanto, Profito i Qualito). Po 4 odmiany zarejestrowały firmy: Farmsaat (Farmalou, Farmarquez, Farmbeat i Justy), Limagrain (LG31240, Ashley, Murphey i Rozeen), Pioneer (P8754, P8904, P9610 i P9978), Hodowla Roślin Smolice (SM Bard, SM Doktor, SM Giewont i SM Chopin), a po jednej firma RAGT (RGT Aloexx), Saatbau (Serrano), Małopolska Hodowla Roślin Spółka (MHR Paribus) i Saatbau (Kristallo).

Jakie czynniki decydują o opłacalności uprawy kukurydzy?

Opłacalność uprawy kukurydzy zależy od genetyki odmian, od czynników zewnętrznych, jak i wewnętrznych gospodarstwa. Rosnące koszty zakupu środków produkcji, zwłaszcza nawozów mineralnych, oraz nie zawsze satysfakcjonująca cena zbytu ziarna – to od rolnika nie zależy. Dlatego też podstawowym działaniem powinno być dążenie do obniżania nakładów ponoszonych na poszczególne składowe produkcji kukurydzy. Gdzie są te rezerwy? Które koszty można ciąć nie obniżając jednocześnie optymalnych dla kukurydzy warunków rozwoju, tak by roślina mogła wykazać się wysokimi i dobrymi jakościowo plonami.

Czynników, na które wpływ ma rolnik, jest wiele. Nakłady trzeba dobrze zaplanować i ściśle dopasować do warunków produkcji (jakość i zasobność gleby, mikroklimat, zmianowanie, właściwie dobrana odmiana) i realnych możliwości plonowania kukurydzy w tych warunkach. Można je zredukować przez zwiększenie precyzji stosowania poszczególnych zabiegów, a zwłaszcza dawkowania nawozów.

r e k l a m a

Jak oceniać opłacalność uprawy kukurydzy?

Liczy się plon ekonomiczny i to powinno być najważniejsze przy wyborze odmian do uprawy. Każdy, kto jeszcze nie zamówił materiału siewnego kukurydzy, ma jeszcze odrobinę czasu na przemyślenia i - jak podkreśliłem na wstępie – cecha dry down nabierała na znaczeniu. Opłacalność uprawy kukurydzy na ziarno trzeba oceniać nie przez plon ziarna mokrego, lecz tzw. plon ekonomiczny, uwzględniający w kalkulacji koszt dosuszenia. Bardzo cenne i ciekawe informacje można znaleźć w publikacjach prof. Tadeusza Michalskiego. Na bazie obserwacji i wielkiego doświadczenia profesor stworzył autorski wzór do przeliczania zebranego plonu na tzw. plon ekonomiczny, co warto przypomnieć. W ujęciu matematycznym profesor pokazuje wynikającą z praktycznych obserwacji zależność, że 1% większa wilgotność oznacza niższą wartość plonu handlowego odpowiadającą w przeliczeniu ok. 2 kwintalom. Po znacznych wzrostach cen oleju opałowego i innych nośników wzór ten trzeba zapewne zweryfikować, ale takie właśnie podejście do ekonomii produkcji trzeba propagować. A jest on następujący:

Plon Ekonomiczny = plon ziarna wysuszonego – 2 x (wilgotność rzeczywista - 25)

Każdy może na sucho przeliczyć sobie, ile plonu ekonomicznego pozostanie z plonu zebranego. Posłużę się przykładem z jednej z publikacji prof. Tadeusza Michalskiego dla dwóch odmian wczesnych z badań PDO w 2020 r. Plon mokry pierwszej odmiany (wilgotność ziarna 29,1%) wyniósł 144,7 q/ha (plon w przeliczeniu na 14% wilgotności to 119,3 q/ha). Plon mokry drugiej odmiany (wilgotność ziarna 27,6%) wyniósł 138,1 q/ha (plon w przeliczeniu na 14% wilgotności to 116,3 q/ha). Nie jest to jakiś skrajny przykład, ale różnice w plonie mokrym są istotne. Biorąc pod uwagę koszt dosuszenia jednej i drugiej partii, okazuje się, że plon ekonomiczny jest dokładnie taki sam i wynosi (przeliczenie wg wzoru) 11,1 q/ha. Jak wspomniałem, ten wzór wymaga pewnej korekty uwzględniającej aktualne ceny usług i nośników energii. W dalszej części Agroporad pokazujemy dwa ciekawe przykłady ekonomicznego podejścia plantatrorów do uprawy kukurydzy. Jeden pokazuje, jak rozłożyć suszenie w czasie przechowując ziarno w rękawach foliowych, a drugoi plusy uprawy ziarnowych odmian pod folią.

W hodowli kukurydzy postęp nie ustaje. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że jej uprawa na ziarno jest możliwa w całym kraju. Mniej więcej od dwóch sezonów są na naszym rynku dostępne wczesne odmiany z typowym ziarnem dent i prawdopodobnie na takie postawi wielu rolników w bieżącym sezonie. Powód jest oczywisty: cechują się szybkim oddawaniem wody (dry down), przez odpowiednią wczesność można je już uprawiać w całym kraju i po zbiorze dają szansę na terminowe zasiewy pszenicy ozimej

  • W hodowli kukurydzy postęp nie ustaje. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że jej uprawa na ziarno jest możliwa w całym kraju. Mniej więcej od dwóch sezonów są na naszym rynku dostępne wczesne odmiany z typowym ziarnem dent i prawdopodobnie na takie postawi wielu rolników w bieżącym sezonie. Powód jest oczywisty: cechują się szybkim oddawaniem wody (dry down), przez odpowiednią wczesność można je już uprawiać w całym kraju i po zbiorze dają szansę na terminowe zasiewy pszenicy ozimej

Jakie znaczenie w plonowaniu mają odmiany roślin?

Wszystko zaczyna się od odmiany i o tym trzeba pamiętać, bo to najważniejszy i najnowocześniejszy spośród środków produkcji rolniczej. Jak podkreślałem - asortyment odmian kukurydzy dostępnych obecnie w Polsce jest bardzo bogaty. Oferowane odmiany różnią się przeznaczeniem i wieloma cechami gospodarczymi, dlatego istotne jest dobre rozeznanie odnośnie zakupu.

Najmniej ważnym kryterium wyboru powinna być cena zakupu ziarna siewnego. Stanowi ona 3–4% kosztów bezpośrednich produkcji, ale dobór nowej odmiany o wysokim potencjale plonowania stanowi gwarancję sukcesu. Zakup nasion z tzw. niższej półki (np. starsza odmiana) skutkuje plonami niższymi o 10–15% w stosunku do czołowych odmian. Sytuacja jest jeszcze gorsza, jeśli rolnik decyduje się zasiać nasiona F2 z własnej reprodukcji czy "targowego zakupu". Skutkuje to obniżeniem plonu nawet o 20–40% oraz wyższą wilgotnością ziarna. Również jest to zauważalne w uprawie na kiszonkę, w przypadku której zarówno plon, jak i jakość, ulegają zdecydowanemu pogorszeniu, ale jest to trudniej zauważalne gołym okiem.

Szukając odpowiedniej odmiany kukurydzy, prof. dr hab. Tadeusz Michalski radził w ub.r. na Krajowych Dniach Kukurydzy, aby zwrócić szczególną uwagę na kilka ważnych cech: wczesność, dobrą tolerancję na chłody i niedobór wilgoci oraz na mniejszą podatność na choroby i szkodniki. Odmiany wczesne ze względu na krótszy rozwój wytwarzają nieco niższy plon, ale ryzyko ich uprawy jest najmniejsze. Forsowanie uprawy odmian późnych i bardzo późnych może być niebezpieczne, zwłaszcza w latach o mniej korzystnym układzie pogody. Zdecydowanie bezpieczniejsza jest uprawa odmian wcześniejszych. Przy ziarnówkach to mniejsze koszty suszenia i możliwość terminowaego zasiewu pszenicy ozimej.

Jak prezentuje się tolerancja na trudne warunki atmosferyczne mieszańców kukurydzy?

Tolerancja mieszańców na chłody i niedobór wilgoci jest szalenie ważna w polskich warunkach, a nie zawsze brana do serca przez rolników. Są to indywidualne cechy odmianowe i w ofercie firm można znaleźć kreacje mające przynajmniej jedną z tych cech. W warunkach dużego udziału zbóż w zasiewach (zwłaszcza pszenicy ozimej) szczególnie ważna jest dobra odporność kukurydzy na fuzariozę, bo duże porażenie sprzyja wystąpieniu mikotoksyn, a to może zdyskwalifikować plon ziarna. Z kolei na glebach słabszych, którym częściej zagraża susza letnia, konieczna jest zwiększona odporność odmian na głownię guzowatą.

Tyle dzisiaj tytułem wstępu do wielu zagadnień łączących się z wyborem odmian kukurydzy do uprawy. Przed siewami przedstawimy też najnowsze Listy Odmian Zalecanych do uprawy, chociaż wiem, że prawdopodobnie do tego czasu rolnicy kupią już materiał siewny. Wielu zamówiło konkretne odmiany jeszcze w startym roku.

Hodowla roślin jest trudna, ale dzięki postępowi także w technikach badawczych przyśpiesza. Nieodzownym elementem pełnego wykorzystania zaawansowanej genetyki jest nasiennictwo, w przypadku kukurydzy wymagające. W następnych tygodnia pokażemy jak to się robi we Francji i dlaczego standardem jest tam zbiór kolb, oczyszczanie z koszulek i suszenie, a dopiero w fabryce nasiennej ich delikatne młócenie. W niektórych krajach materiał siewny młóci się bowiem na pniu, bo szybciej, łatwiej, ale, … kosztem jakości

  • Hodowla roślin jest trudna, ale dzięki postępowi także w technikach badawczych przyśpiesza. Nieodzownym elementem pełnego wykorzystania zaawansowanej genetyki jest nasiennictwo, w przypadku kukurydzy wymagające. W następnych tygodnia pokażemy jak to się robi we Francji i dlaczego standardem jest tam zbiór kolb, oczyszczanie z koszulek i suszenie, a dopiero w fabryce nasiennej ich delikatne młócenie. W niektórych krajach materiał siewny młóci się bowiem na pniu, bo szybciej, łatwiej, ale, … kosztem jakości

fot. Marek Kalinowski

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 3/2023 na str. 16. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a