Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Jakie mieszanki roślin wybrać na nawóz zielony?

Jakie mieszanki roślin wybrać na nawóz zielony?
Uprawa
Data publikacji 15.07.2022r.

Za najlepsze nawozy organiczne, do których należą nawozy zielone, uważa się bobowate i mieszanki bobowatych z innymi gatunkami. Z praktycznego punktu widzenia, lepszą rośliną na nawóz zielony będzie ta, która wytworzy najwyższy plon suchej masy materii organicznej.

Najczęściej nawozy zielone, a także przyorywaną słomę i resztki pożniwne, porównuje się do najlepszego nawozu naturalnego – obornika. W wielu badaniach wartość nawozową polonów przedstawia się w ekwiwalencie obornika. To dobre porównanie, ale i spore uproszczenie, bo obornika nie da się zastąpić.

r e k l a m a

Dobra mieszanka międzyplonowa to wielogatunkowa

Wkrótce ruszy sezon siewu międzyplonów. Oferta gotowych specjalistycznych mieszanek jest bogata. Najczęściej w ich składzie jest co najmniej 5 gatunków roślin, a często nawet 2–3 odmiany w ramach gatunku. To bardzo dobrze. Im bogatszy skład, tym większa pewność uprawy i stabilność plonowania.

Wszystkie mieszanki międzyplonowe mają korzystne działanie na strukturę gleby, dostarczają cennej materii organicznej i przeciwdziałają erozji. Te specjalistyczne rozwiązują problemy roślin przewidzianych w uprawie następczej na plon główny. Biorąc pod uwagę względy fitosanitarne, są mieszanki dedykowane następczym uprawom np. rzepaku, ziemniaków, buraków cukrowych, kukurydzy, zbóż.

W praktyce liczą się dla każdego rolnika względy ekonomiczne zarówno wynikające z kosztów zakupu mieszanki, uprawy, siewu i przedsiewnego nawożenia, jak i korzyści wynikających z wartości nawozowej resztek pożniwnych międzyplonów, czy wartości paszowej, gdy plon przeznaczymy na paszę.

Pamiętajmy, że poplony podlegają zasadom zmianowania. Jeżeli mamy w płodozmianie rzepak, trzeba zapomnieć o rzodkwi, czy gorczycy. Biorąc to pod uwagę warto podkreślić, że facelia i gryka są cennymi i uniwersalnym składnikami każdej mieszanki poplonowej pod każdą roślinę następczą.

Najlepszy efekt da uprawa mieszanek bobowatych lub bobowatych z innymi gatunkami

  • Bobowate pod względem możliwości pozyskania azotu są bezkonkurencyjne, ale ich uprawa w międzyplonie w czystym siewie jest ryzykownym wyborem. Najlepszy efekt da uprawa mieszanek bobowatych lub bobowatych z innymi gatunkami. Przykładów różnych kombinacji takich mieszanek jest bardzo dużo.FOTO: Marek Kalinowski

Jakie są najważniejsze cechy komponentów mieszanek?

O korzyściach z uprawy międzyplonów w dalszej części, bo warto na początku podkreślić, że skład takich gotowych mieszanek międzyplonowych nie jest przypadkowy, jest dokładnie zbadany. Każdy ze składników mieszanek międzyplonowych ma konkretne zadanie. Aby dobrze wykorzystać właściwości roślin trzeba znać dokładnie ich fizjologię i tę wiedzę posiadają firmy oferujące mieszanki międzyplonowe.

W skład międzyplonów wchodzi wiele roślin i każda z nich ma swoje konkretne zadanie do spełnienia. Np. rośliny facelii dzięki swoim wydzielinom korzeniowym potrafią uczynnić uwsteczniony fosfor. Dlatego facelia jest idealnym komponentem międzyplonów przed uprawą kukurydzy.

Ciekawym komponentem mieszanek jest rzodkiew korzeniowa, która rozluźnia glebę i jak głębosz penetruje podeszwę płużną. Składnikami mieszanek są też zboża, gdzie np. żyto w międzyplonach dedykowanych kukurydzy sprzyja powstaniu mikoryzy, która po zlikwidowaniu międzyplonu przenosi się na korzenie kukurydzy.

Takie rośliny jak len czy lnianka również nie trafiają przypadkowo do międzyplonów. Ich korzenie i wydzieliny korzeniowe posiadają zdolność rozbijania glinokrzemianów znajdujących się w glebie.

Jest w końcu cała paleta gatunków roślin bobowatych, a mieszanki z ich dominacją w składzie akumulują olbrzymie ilości azotu związanego biologicznie i uwalnianego roślinom następczym przez kilka sezonów.

Zawartość substancji organicznej w glebie poprawi mi np. łubin, groch, bobik, koniczyna aleksandryjska, facelia czy rzodkiew oleista.

Jeżeli chcemy poprawić strukturę gleby i usprawnić warstwę orną, wybierajmy mieszanki z roślinami wytwarzającymi dużą ilość drobnych korzeni, jak facelia. Gruzełkowatą strukturę pozostawia też łubin, seradela czy koniczyna aleksandryjska.

słonecznik uprawiany w międzyplonie letnim gromadzi w plonie aż 396 kg/ha P, K, Ca i Mg

  • Słonecznik można uprawiać na glebach lekkich i średnio żyznych, w rejonach o przeciętnej ilości opadów. Jeśli słonecznik jest składnikiem mieszanek z bobowatymi, przyjmuje się wymagania strączkowych. Z badań wynika, że słonecznik uprawiany w międzyplonie letnim gromadzi w plonie aż 396 kg/ha P, K, Ca i Mg. Ważna jest też rola jego korzeni rozluźniających glebę i niszczących podeszwę płużną, jak głębosz. FOTO: Marek Kalinowski.

r e k l a m a

Międzyplon letni neutralny dla bilansu wodnego

Na nawóz zielony najlepiej jest uprawiać rośliny w międzyplonach letnich. Ten termin jest neutralny dla roślin uprawianych przed poplonem i po nim na plon główny, a ponadto są one przyorywane jesienią, czyli w terminie niepowodującym nadmiernego przesuszenia gleby. Przyorana jesienią masa materii organicznej międzyplonu letniego, w miesiącach zimowych i wiosennych ulega częściowemu rozkładowi i nie ogranicza mocno podsiąkania wody z głębszych warstw gleby. Niedobory wilgoci powstałe na skutek wzrostu roślin międzyplonowych zostają w tym okresie uzupełnione przez opady atmosferyczne. Inaczej jest w przypadku zielonych nawozów z międzyplonów ozimych i przedplonów, gdzie orka wiosenna jest, niestety, dodatkowym czynnikiem przesuszającym glebę.

Międzyplony uprawia się w wielu gospodarstwach nie na zielony nawóz, ale na cele paszowe. Dobre i to, bo po ich zbiorze i tak zostaje sporo resztek pożniwnych. Jeżeli jednak naszym celem jest uprawa roślin na zielony nawóz, czyli przyoranie całej biomasy międzyplonu letniego, to przy odpowiednio dobranej mieszance i dobrej pogodzie możemy takim nawozem zrównoważyć nawet ¾ dawki obornika.

Poza wielowymiarowymi korzyściami uprawy roślin na nawozy zielone, minusem mogą być właśnie okresowe zmiany w uwilgotnieniu gleby wywołane ich uprawą. Przy międzyplonach letnich ryzyko takie jest minimalne, a przy innych międzyplonach w drugim roku po ich przyoraniu niekorzystne zmiany w uwilgotnieniu gleby już nie występują i widoczna jest poprawa zdolności magazynowania wody przez glebę.

Jaka jest wartość nawozowa międzyplonów w  porównaniu z obornikiem?

Porównując ilość masy organicznej wnoszonej do gleby, wartość nawozową poszczególnych roślin międzyplonowych można odnieść do wartości nawozowej obornika.

Przyjmując, że 1,0 t obornika zawiera około 0,26 t suchej masy organicznej, to:

  • sucha masa bobiku uprawianego na powierzchni 1 ha w międzyplonie letnim stanowi ekwiwalent 25,5 ton obornika,
  • seradeli siewnej – 9,5 t,
  • wyki kosmatej – 13,5 t,
  • wyki siewnej – 9,6 t,
  • facelii błękitnej – 26,7 t,
  • słonecznika zwyczajnego – 28,5 t.

Międzyplony pozostawiają dużą ilość węgla organicznego. Szczególnie dobrze w tej klasyfikacji wypada facelia błękitna, z której zielony nawóz z międzyplonu letniego nawet dorównuje próchnicotwórczemu działaniu pełnej dawki obornika. Pamiętajmy też o wartości nawozowej słomy pozostawianej po uprawie roślin w plonie głównym (tabela).

Przeciętna zawartość makroelementów w słomie roślin uprawnych

Z nawozów naturalnych bezdyskusyjnie najlepszy jest obornik. Wywiera olbrzymi korzystny wpływ na właściwości gleby i plonowanie roślin. Właściwie nie można dopatrzeć się wad tego nawozu, który poza dużą ilością substancji organicznej i makroelementów wprowadza do gleby niezbędne dla roślin mikroelementy. Szacując działanie nawozowe i bilansując nawożenie w oparciu o dawkę zastosowanego obornika, trzeba znać jego przybliżoną wartość nawozową. Ta nie jest stała i zależy od wielu czynników.

Skład chemiczny nawozów naturalnych i organicznych spotkać można w wielu publikacjach polskich jednostek badawczych. Te informacje są ważne z punktu widzenia planowania nawożenia i bilansowania planów nawozowych, ale również z uwagi na przepisy. Skład chemiczny m.in. obornika znajdziemy w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 5 czerwca 2018 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu”. Warto to rozporządzenie dostępne w internecie mieć zawsze pod ręką, bo wyznacza ono maksymalne dawki i terminy stosowania różnych nawozów azotowych oraz zawiera współczynniki potrzebne do obliczania dawek azotu działającego. 

  • Mówi się, że obornika nic nie zastąpi, ale okazuje się, że próchnicotwórczemu działaniu pełnej dawki obornika dorównuje biomasa facelii z jej uprawy w międzyplonie letnim. Fot. Marek Kalinowski

Drogocenny azot od bobowatych

Informacje o wartości nawozowej międzyplonów i resztek pożniwnych, zwłaszcza w kontekście azotu wiązanego przez bakterie brodawkowe bobowatych, są teraz szczególnie poszukiwane. Po prostu zmieniły się zasady stosowania azotu, a ceny azotowych nawozów mineralnych oszalały. Międzyplony od jakiegoś czasu wracały do łask, ale ten sezon będzie pewnie przełomowy.

Jak podają autorzy publikacji „Nawozy zielone na Mazowszu” – uprawa międzyplonów i roślin okrywowych jest najskuteczniejszym sposobem ograniczania wymywania składników pokarmowych, zwłaszcza azotu, którego straty z gleb pokrytych roślinnością wynoszą 8–11 kg N/ha, a z gleb nieobsianych 45–80 kg N/ha. Naukowcy z IUNG zbadali i obliczyli, że roczne straty azotu w warunkach klimatycznych Polski można szacować nawet na 120 kg N/ha, a proces ten najintensywniej zachodzi jesienią i wczesną wiosną. Uprawa międzyplonów wydłuża okres przykrycia gleby, a pobierany azot przez rośliny zmniejsza jego straty, zwłaszcza przez wymywanie azotanów.

A zatem, międzyplony ograniczają straty azotu, lecz z drugiej strony rośliny bobowate mogą ten składnik zgromadzić i pozostawić w glebie roślinom następczym. Jak dużo? W wieloletnich badaniach na Mazowszu świeża masa bobiku dostarczyła roślinom następczym od 135 do 227 kg N/ha, seradeli siewnej od 48 do 79 kg N/ha, a wyki od 85 do 226 kg N/ha. Ta rozpiętość wynika z różnych plonów biomasy w latach badań.

Marek Kalinowski

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a