Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Zdrowa gleba to zdrowy plon. Jaką rolę pełni tutaj agrotechnika?

Krzysztof Janisławski
Kategoria: Uprawa
Zdrowa gleba to zdrowy plon. Jaką rolę pełni tutaj agrotechnika?
Uprawa Agrotechnika
Data publikacji 22.11.2022r.

Produkcja roślinna gospodarstwa w Nowosiółkach jest prowadzona na ponad 700 ha. Całość upraw zbóż i roślin strączkowych odbywa się tu z przeznaczeniem na kwalifikowany materiał siewny. Ważną rolę w stosowanej agrotechnice odgrywają nawozy organiczne.

Zaczynaliśmy z żoną w 1988 r. od 11 ha przejętych od moich rodziców – wspomina początki działalności na własny rachunek Robert Szymański. Dziś prowadzone przez jego rodzinę gospodarstwo nasienne zajmuje się uprawami na 760 ha gruntów. – Powiększaliśmy areał sukcesywnie, kupując stosunkowo niewielkie pola, bo takie były w okolicy dostępne – tłumaczy rolnik. – Trzeba było wyszukać odpowiednie działki i w wielu przypadkach zadbać o dokumenty niezbędne do przeprowadzenia transakcji, bo druga strona nimi nie dysponowała – opowiada Robert Szymański.

r e k l a m a

Długa tradycja upraw nasiennych 

Ziemie tu uprawiane należą do żyznych i pożądanych w rolnictwie. To głównie dobrze magazynujące wodę lessy, a także hrubieszowskie czarnoziemy, ziemie klas I, II i IIIa i b oraz, w niewielkich ilościach, IVa. Najwięcej jest gleb klasy IIIa i IIIb.

Gospodarstwo specjalizuje się w produkcji kwalifikowanego materiału siewnego zbóż i roślin strączkowych, a także zajmuje się uprawą rzepaku i buraków cukrowych.

Tradycja upraw nasiennych jest w naszym gospodarstwie długa – mówi Robert Szymański. – Moi rodzice uprawiali ogórki, facelię, proso czy rzepik na cele nasienne. W połowie lat 90. zaczęliśmy reprodukować zboża dla Małopolskiej Hodowli Roślin. Z czasem doszliśmy do wniosku, że mamy zaplecze techniczne i odpowiedni zasób doświadczeń, aby prowadzić uprawy nasienne na własny rachunek. Podpisaliśmy wówczas umowy licencyjne z kilkoma hodowlami.

Obecnie gospodarstwo produkuje kwalifikowany materiał siewny (czyszczenie, sortowanie, zaprawianie i pakowanie) w powstałym w 2016 r. magazynie, zbudowanym i wyposażonym w najnowocześniejsze linie technologiczne. Potwierdzeniem wysokiej jakości produkowanych nasion jest przyznany "Znak Jakości Syngenta". – Współpracujemy z największymi firmami nasiennymi w kraju, przygotowując dla nich materiał siewny na wyłączność, a także sprzedajemy inne odmiany pod własnym szyldem – mówi właściciel. Sprzedaż odbywa się poprzez własną dystrybucję bądź hurtownie czy sklepy z zaopatrzeniem rolnictwa.

Wyrównane wschody pszenicy ozimej w Nowosiółkach

  • Wyrównane wschody pszenicy ozimej w Nowosiółkach

Nasiona w klasie premium są dodatkowo zaprawiane biostymulatorem Fertiactyl SD – zaznacza Robert Szymański. – Wyniki przeprowadzonych w ub. roku doświadczeń w gospodarstwach woj. lubelskiego i podkarpackiego świadczą, że zwyżka plonu w przypadku nasion pszenicy zaprawionych tym biostymulotorem wynosiła w porównaniu do kontroli od 200 do 560 kg/ha (w zależności od lokalizacji). A był to trudny rok, który przyniósł suszę i wysokie temperatury. Nasiona tak zaprawione są o 300 zł droższe za tonę, ale ta inwestycja zwraca się wielokrotnie.

Już od dwudziestu lat uprawy prowadzone są w gospodarstwie w technologii bezorkowej. Początkowo z wyłączeniem stanowisk po kukurydzy, czyli z dużą ilością resztek pożniwnych oraz stanowisk trudniejszych w uprawie. Obecnie już 100% upraw jest prowadzonych bez pługa.

Na naszych pagórkowatych terenach technologia ta przynosi bardzo dobre efekty przeciwdziałając erozji wietrznej i wodnej tłumaczy rolnik. – Sprzyja regeneracji wprowadzanych w obszar gospodarstwa nowych stanowisk często zdegradowanych i wymagających działań naprawczych. Do ubitej ciężką uprawą gleby, z niską zawartością próchnicy i pozbawianej wywożonych wraz ze słomą składników odżywczych wraca życie biologiczne.

W aktywizacji życia biologicznego w glebie ma udział stosowany w gospodarstwie siarczan wapnia – dodaje Paweł Saba, doradca z Thorus Agro firmy, która zajmuje się praktycznym wdrażaniem rozwiązań nawozowych wspierających efektywność agrotechniki glebowej i nalistnej. – Działanie siarczanu wapnia polega chociażby na stymulacji aktywności mikrobiologicznej gleby poprzez stworzenie mikrośrodowiska (stabilne pH) i suplementację budulca (siarka), skutkiem czego ewidentnie poprawiają się fizykochemiczne parametry gleby.

 Materiał siewny przeznaczony na sprzedaż jest przygotowywany w wybudowanym w tym celu magazy​nie

  • Materiał siewny przeznaczony na sprzedaż jest przygotowywany w wybudowanym w tym celu magazy​nie
Czyszczenie zboża​
  • Czyszczenie zboża​

r e k l a m a

Metoda analizy gleby Egnera

Nawożenie powinno być dostarczane w takich dawkach, aby osiągnąć założony na etapie układania planu nawozowego plon. Każdy kilogram nawozu mineralnego zaaplikowany niepotrzebnie to, szczególnie w czasach szalonych cen nawozów i problemów z ich dostępnością, marnotrawstwo.

Dlatego racjonalne dokarmianie i prowadzenie plantacji nie może odbywać się bez znajomości aktualnych wyników badań zasobności gleby w makro- i mikroelementy oraz poziomu pH. – Systematycznie je prowadzimy, nie tylko w podstawowym zakresie – mówi właściciel. Dysponując aktualnymi mapami zasobności można działać w celu uruchamiania zasobów pokarmowych niedostępnych dla roślin z uwagi na ich formę.

Metoda analizy gleby Egnera "nie widzi" form zablokowanych i uwstecznionych pierwiastków – dodaje Paweł Saba. – Fosfor uwstecznia się np. w fosforany glinu i żelaza (gleba zakwaszona) oraz w fosforany wapnia przy zasadowym pH. Potas z kolei blokuje się w przestrzeniach międzypakietowych, w efekcie oba pierwiastki nie są dostępne. Są nawozy poprawiające przyswajalność pierwiastków, które laboratoria w swoich analizach "widzą" oraz aktywują ich formy zablokowane i uwstecznione. Nawozy bazaltowe, organiczne (np. kwasy humusowe) ewidentnie wpływają na uruchomienie i aktywowanie niedostępnych dla roślin form pierwiastków.

Nawozy bazaltowe staramy się kupować w formach mniej przetworzonych, pylistych, ponieważ procesy przetwarzania mają negatywny wpływ na ich wartość ekonomiczną – zaznacza Robert Szymański.

Agrotechnika sprzyjająca rozrostowi systemu korzeniowego sprawia, że w stresie suszy poszuka ona wilgoci i składników pokarmowych w głębszych warstwach profilu glebowego. Nierozleniwione korzenie dotrą tam, jeśli gleba będzie miała odpowiednią strukturę a korzenie nie napotkają podeszwy płużnej. Roślina będzie miała z czego skorzystać, o ile zawartość próchnicy w glebie pozwoli na magazynowanie wody wraz z rozpuszczonymi w niej składnikami pokarmowymi. Te dostarczają nawozy mineralne i organiczne. Im tych drugich więcej, tym lepiej.

W przypadku nawozów organicznych o ich wykorzystaniu w gospodarstwie decyduje z jednej strony dostępność, z drugiej odległość, na jaką muszą zostać przewiezione.

To cena zakupu decyduje o tym, na jakiej powierzchni możemy dany nawóz zastosować – stwierdza Robert Szymański. – Warto też wspomnieć o nawozach bazaltowych, które także stosujemy. Działają wielotorowo. Zwiększają pojemność sorpcyjną gleby, powodują też, szczególnie na glebach płowych, rozwój mikroorganizmów glebowych, które z kolei przyczyniają się do uwalniania znajdujących się w glebie składników w zablokowanych formach. Służą też do regulacji odczynu, co pozwala zmniejszyć wydatki na wapno.

W gospodarstwie są także wykorzystywane nawozy organiczne pochodzenia zwierzęcego: pomiot kurzy, sfermentowany obornik poddany wysokim temperaturom a nawet skorupki jajek. – Skorupki to przede wszystkim wapń przyswajalny i białko jako pożywka i stymulant (budulec) bakterii – mówi Paweł Saba.

Paweł Saba

  • Paweł Saba

Zdrowa gleba to w efekcie zdrowe ziarno

Przy takim obszarze gospodarstwa jak nasze, stosujemy nawozy objętościowe w wybranych miejscach, które takiej interwencji wymagają – wyjaśnia Robert Szymański. – Kieruję przy tym się wynikami badań zwięzłości gleby, zasobności oraz wynikami obserwacji. Każde pole ma inną historię i wymaga innej strategii.

Ponieważ dostęp do tych nawozów jest ograniczony, a transport kosztowny, niebagatelną rolę w zapewnieniu roślinom następczym pokarmu zapewniają wysiewane po zbiorze mieszanki poplonowe. – Tak, aby gleba w maksymalnym stopniu odbudowywała się sama. Tam, gdzie pozwala czas i pogoda stosujemy preparaty zawierające mikroorganizmy glebowe takie jak bakteria Bacillus czy zarodniki grzybów z rodzaju Trichoderma.

Te pierwsze przyspieszają rozkład organicznych związków pochodzenia roślinnego. Zarodniki zawarte w drugich szybciej niż inne grzyby glebowe zasiedlają korzenie roślin utrudniając to zadanie patogenom.

Obserwujemy, że stosowanie tych preparatów, szczególnie zawierających grzyby z rodzaju Trichoderma, ma pozytywny wpływ na poziom zakażenia gleby patogenami chorobotwórczymi, który jest znacząco niższy. Ma to niebagatelne znaczenie, szczególnie przy produkcji nasiennej. Materiał siewny pochodzący z takich upraw jest zdrowy, a prowadzenie ochrony plantacji łatwiejsze.

Całość upraw zbóż jest prowadzona z przeznaczeniem na kwalifikowany materiał siewny​

  • Całość upraw zbóż jest prowadzona z przeznaczeniem na kwalifikowany materiał siewny​
Siedziba gospodarstwa znajduje się w Nowosiółkach w pow. hrubieszowskim. Specjalizuje się ono w produkcji kwalifikowanego materiału siewnego zbóż i roślin strączkowych, a także w uprawie, buraków cukrowych i rzepaku ozimego. Poza działalnością rolniczą właściciele prowadzą również Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe i Usługowe "AGROL" – zajmujące się skupem oraz konfekcją grochu i fasoli, a także świadczeniem usług rolniczych.  Mimo że gospodarstwo zajmuje duży obszar i zatrudnia pracowników, to doskonale pasuje do niego określenie "rodzinne". Żona pana Roberta, Beata, zajmuje się głównie skupem grochu i fasoli oraz ich sprzedażą na rynku krajowym, natomiast sprzedaż na rynki zagraniczne prowadzi młodsza z dwóch córek, Kinga. Jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. Starsza z córek, Paulina, absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego zajmuje się działem nasiennym i administracją gospodarstwa. Starszy z synów, Jakub, studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie oraz zajmuje się pracami polowymi i świadczeniem usług rolniczych. Najmłodszy z rodzeństwa, Michał kończy szkołę podstawową i w planach ma również studia rolnicze.
  • Siedziba gospodarstwa znajduje się w Nowosiółkach w pow. hrubieszowskim. Specjalizuje się ono w produkcji kwalifikowanego materiału siewnego zbóż i roślin strączkowych, a także w uprawie, buraków cukrowych i rzepaku ozimego. Poza działalnością rolniczą właściciele prowadzą również Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe i Usługowe "AGROL" – zajmujące się skupem oraz konfekcją grochu i fasoli, a także świadczeniem usług rolniczych.

    Mimo że gospodarstwo zajmuje duży obszar i zatrudnia pracowników, to doskonale pasuje do niego określenie "rodzinne". Żona pana Roberta, Beata, zajmuje się głównie skupem grochu i fasoli oraz ich sprzedażą na rynku krajowym, natomiast sprzedaż na rynki zagraniczne prowadzi młodsza z dwóch córek, Kinga. Jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. Starsza z córek, Paulina, absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego zajmuje się działem nasiennym i administracją gospodarstwa. Starszy z synów, Jakub, studiuje na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie oraz zajmuje się pracami polowymi i świadczeniem usług rolniczych. Najmłodszy z rodzeństwa, Michał kończy szkołę podstawową i w planach ma również studia rolnicze.

fot. Krzysztof Janisławski

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 47/2022 na str. 14. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a