Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak weekendowe picie może wpłynąć na zdrowie?

Karolina Kasperek
Kategoria: Wieś i Rodzina
Jak weekendowe picie może wpłynąć na zdrowie?
Wieś i Rodzina zdrowie
Data publikacji 09.07.2022r.

Wielu z nas wydaje się pewnie, że epizod picia do upadłego, czyli pięć, sześć drinków jeden za drugim, to po prostu niewinna zabawa. Ale najnowsze badania wskazują, że nawet u osób, które piją umiarkowanie, pozwolenie sobie na „picie na umór” raz na jakiś czas ma daleko idące negatywne konsekwencje.

Naukowcy odkryli właśnie, że wśród osób pijących alkohol umiarkowanie, u tych, którzy dodatkowo decydowali się raz na jakiś czas na picie do upadłego, wyraźnie wzrastało ryzyko problemów związanych z nadużywaniem alkoholu – i to nawet w odległym od zakończenia tych praktyk czasie.

r e k l a m a

Problemy opisywane przez badaczy to pojawiająca się przemożna potrzeba wypicia alkoholu, potrzeba picia więcej i więcej, aby uzyskać ten sam efekt, a także problemy emocjonalne. W badaniu ludzie umiarkowanie spożywający alkohol, którzy przyznawali się do „zapicia” w ostatnim miesiącu, niemal pięciokrotnie bardziej narażeni byli na pojawienie się wspomnianych problemów niż osoby po prostu pijące umiarkowanie. Po dziewięciu latach od takich praktyk ryzyko problemów wciąż było dwa razy wyższe.

Alkohol szkodzi zdrowiu, a wątroba idzie na pierwszy ogień

r e k l a m a

Przy tej okazji warto przypomnieć skutki, jakie dla organizmu przynosi częste picie alkoholu w dużych ilościach. Taka konsumpcja zwyczajnie powoduje liczne choroby. Wszyscy wiedzą, że może prowadzić do marskości wątroby i że jest wiodącą przyczyną wypadków samochodowych. Ale czy wiecie, że regularne picie może wywoływać również raka i zawał serca?

Na początek – anemia. Nadmierna ilość alkoholu upośledza przede wszystkim układ krwiotwórczy, na który składają się krew, śledziona, szpik kostny i wątroba. Alkohol sprawia, że wyraźnie zmniejsza się liczba czerwonych krwinek, co nazywamy anemią. Jej objawami są zmęczenie, płytki oddech i zawroty głowy.

Rak. Brzmi groźnie? Bardzo. I alkohol może być tu sprawcą. Spożyty alkohol nasz organizm przekształca w acetaldehyd, który jest znanym od dawna kancero­genem, czyli substancją mającą potencjał wywoływania raka. Wśród osób nadużywających alkoholu spotyka się raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, wątroby, piersi i jelita grubego.

Krążenie to także ciemna strona nadużywania alkoholu. Regularne picie, a także picie do upadłego zwiększa ryzyko zawału serca i chorób serca w ogóle. Alkohol zwiększa ilość tłuszczów we krwi – trójglicerydów, prowadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego krwi. Alkohol w małej ilości chwilowo obniża ciśnienie, ale jego większa ilość powoduje zdecydowanie dłużej trwający wzrost ciśnienia. To zwiększa ryzyko zawału, a także kardiomiopatii, czyli osłabienia mięśnia sercowego.

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Tygodnik Poradnik Rolniczy – aktualny egzemplarz

Płacisz tylko

6,55 zł SPRAWDŹ

Na alkohol źle reaguje także trzustka

Marskość – postrach nadużywających alkoholu. Ale nie tylko tych, których wciąż widzimy na rauszu. Grozi nam ona także przy regularnym, częstym sięganiu po alkohol. Alkohol wywołuje stan zapalny w wątrobie. Picie przewlekłe powoduje bliznowacenie tkanki wątroby. To potencjalnie śmiertelna choroba, w której wątroba tak pokryta jest bliznami, że uniemożliwia jej to funkcjonowanie. Ryzyko rośnie wraz z latami, w których spożywamy regularnie alkohol. Nie każdy, kto regularnie pije, zapadnie na marskość, ale wydaje się, że choroba ta ma też podłoże genetyczne i obserwuje się ją w rodzinach. I uwaga! Kobiety zapadają na nią łatwiej niż mężczyźni!

Od alkoholu cierpi nie tylko wątroba, ale i trzustka. Picie w dużych ilościach może wywołać jej zapalenie, które objawia się ostrym bólem w nadbrzuszu, nudnościami i wymiotami. Mniej dotkliwe, ale przewlekłe zapalenie trzustki prowadzi natomiast do złego przyswajania wielu składników odżywczych i cukrzycy.

Wszystkich nas, wszystkich bez wyjątku, przeraża widmo demencji. Nie chcemy takiej starości. Tymczasem regularne picie bardzo zwiększa jej ryzyko. Alkohol może wywoływać w długiej perspektywie zaniki pamięci i pewne objawy otępienia. Związane z nadużywaniem alkoholu uszkodzenia mózgu bardzo przypominają klasyczne otępienie. Pojawia się wtedy upośledzona ocena rzeczywistości i problemy z podejmowaniem decyzji. Poważne nadużywanie alkoholu przez długi czas grozi natomiast zespołem Korsakowa – schorzeniem, w którym występuje utrata pamięci krótkotrwałej (pamięć wydarzeń sprzed chwili). Nadużywanie alkoholu poza tym prowadzi do poważnych niedoborów żywieniowych, a te mogą także powodować objawy demencji.

Piwo = podagra?

Nadużywanie alkoholu, picie na umór, ale też nagłe odstawienie alkoholu mogą wywoływać formę padaczki zwaną stanem padaczkowym, ale też ostre, przedłużone ataki padaczkowe, które są stanem bezpośrednio zagrażającym życiu. Alkohol ma też, niestety, zdolność wywoływania padaczki u osób, które w ogóle wcześniej nie cierpiały na tę chorobę. Poza tym należy pamiętać, że wiele leków na padaczkę wchodzi w poważną inter­akcję z alkoholem.

Alkohol skutecznie i nieodwracalnie niszczy tkankę nerwową. Medycyna zna schorzenie zwane neuropatią alkoholową, czyli uszkodzeniem nerwów wywołanym alkoholem. Jest ono skutkiem najczęściej nadużywania alkoholu i idącego z tym często w parze niedożywienia. Taka neuropatia objawia się drętwieniem mięśni, uczuciem łaskotania lub bólem, słabością mięśni, utratą kontroli nad oddawaniem moczu i kału, impotencją, biegunką, zaparciami czy wymiotami.

Alkohol nie tylko uszkadza liczne organy, zagrażając życiu, ale też może wywołać choroby, które są nieprzyjemne i bardzo uciążliwe. Taką na przykład dnę moczanową. To rodzaj artretyzmu, w którym w stawach gromadzi się kwas moczowy, tworząc kryształy i bardzo bolesne obrzęki. Sprawa dotyczy dużego palca u nogi, tzw. stawu śródstopno-paliczkowego. Alkohol ma potencjał wywoływania tej choroby zwłaszcza u mężczyzn, a największy potencjał ma tu piwo. Jeśli już cierpisz na dnę moczanową, alkohol z pewnością zaostrzy tę chorobę.

Po alkoholu łatwiej o infekcje i smutek

Alkohol to także osłabiony układ odpornościowy i łatwiejsze zapadanie na różnego rodzaju infekcje. Nadużywający alkoholu obarczeni są większym ryzykiem zapadnięcia na gruźlicę, zapalenie płuc, zakażenie się wirusem HIV i rozwinięcie AIDS (zespołu nabytego niedoboru odporności), a także inne choroby przenoszone drogą płciową. Te choroby grożą tym bardziej, że osoby nadużywające alkoholu łatwiej angażują się w ryzykowne zachowania seksualne. Pamiętajmy! Jedno picie do upadłego upośledza na 24 godziny naszą zdolność do walki z infekcją.

Alkohol to nie tylko ciało, ale i dusza. Wiadomo już, że alkohol często towarzyszy zaburzeniom nastroju, ponieważ jest wykorzystywany do tak zwanego samoleczenia. Ale wiadomo już też, że długie nadużywanie alkoholu sprzyja rozwinięciu się depresji.

 Pamiętaj! Na zgubne skutki nadużywania alkoholu tak samo, a czasem bardziej narażone są kobiety. U nich jedna trzecia dawki wypitej przez mężczyznę powoduje te same konsekwencje

  • Pamiętaj! Na zgubne skutki nadużywania alkoholu tak samo, a czasem bardziej narażone są kobiety. U nich jedna trzecia dawki wypitej przez mężczyznę powoduje te same konsekwencje

 

fot. freepik
Artykuł kazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 27/2022 na str. 59.  Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR: Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a