Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

OSP Konojad z muralem św. Floriana

OSP Konojad z muralem św. Floriana
Wieś i Rodzina OSP
Data publikacji 07.09.2019r.

Kiedy na sygnał syreny biegną do remizy, wita ich pogodna twarz Floriana naturalnych rozmiarów. Ale straż w Konojadzie ma o wiele więcej atutów niż uroczy mural na ścianie remizy.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

„Nazywam się Adam Kaczmarek i jestem sekretarzem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Konojadzie w gminie Kamieniec. Chciałbym Pani przedstawić mural, który powstał na naszej Strażnicy...”.

Tak zaczynał się mail, który przyszedł niedawno na redakcyjną skrzynkę. Mural w OSP? Nie mogliśmy dać temu czekać. Ruszyliśmy czym prędzej do Konojadu.

Florian jak żywy

Zajeżdżamy pod remizę. Popołudniowe słońce świeci prosto na świętego Floriana. Florian, rzeczywiście, jak malowany. Trzyma dzban i leje z niego wodę na płonący dom stojący w sielskim krajobrazie. Tak wygląda mural, który późną wiosną powstał na budynku remizy w Konojadzie. A jak powstawał, możecie się dowiedzieć, oglądając film na YouTube. Siadam ze strażakami w niewielkim pomieszczeniu i puszczamy film jeszcze raz.

Całość robił jeden facet, graficiarz z Leszna. Jest po ASP chyba i ma w Lesznie studio tatuażu. Wszystko trwało cztery dni. Nagrywaliśmy telefonem ustawionym na statywie. Logo i kilka innych detali było malowanych na wcześniejszych szkicach. A te powstały po rzuceniu w ciemności obrazu z rzutnika na ścianę – opowiada Piotr.

Susza daje popalić

r e k l a m a

Mural powstał, bo kilka miesięcy wcześniej przyszedł do głowy Adamowi.

Nie wiem, gdzieś kiedyś widziałem na innych strażnicach mniejszych Florianów. I pomyślałem: „Dlaczego nie u nas?”. Kiedy pierwszy raz wspomniałem o tym kolegom, spojrzeli na mnie z drwiącym uśmieszkiem. A potem, kiedy przeanalizowaliśmy, kto, co i za ile by to zrobił, przekonali się – opowiada Adam Kaczmarek, jeden z konojadzkich ochotników, sekretarz straży i od lat wierny kibic klubu żużlowego Unia Leszno.

Cała akcja z muralem kosztowała 4 tys. zł. Połowę wyłożyła gmina, drugie pół pochodziło z prywatnych środków druhów. Ochotnicy nie chcą na tym zakończyć nietypowych przedsięwzięć. Adam ma w planach działalność jednostki na polach innych niż tylko ratownictwo. Chce, by straż wyszła do mieszkańców z ofertą edukacyjną, dlatego od kilku miesięcy przegląda Internet, szukając stron organizacji pozarządowych i możliwości dotacji. Te kilka, które już otrzymali, przeznaczyli na wyposażenie.

Pożar zboża na pniu w miejscowości Kąkolewo pod Grodziskiem Wlkp., w którego gaszeniu udział wzięła OSP Konojad
  • Pożar zboża na pniu w miejscowości Kąkolewo pod Grodziskiem Wlkp., w którego gaszeniu udział wzięła OSP Konojad
Tymczasem trwa lato i trzeba też wyjeżdżać do akcji. I okazuje się, że tegorocznych letnich wyjazdów mieli więcej niż przez cały rok w poprzednich latach.

Jest gorąco i sucho. Potrzebowano nas często na polu albo w gospodarstwach. Choć i tak obserwujemy tendencję spadkową, chyba dzięki coraz lepszemu sprzętowi rolniczemu – mówi Daniel Kazubowski, naczelnik konojadzkiej straży.

Do psychologa? To nie wstyd

Spotkanie traktujemy jako okazję do porozmawiania o strażackiej codzienności. Ona też okazuje się inspirująca. Piotr, prezes straży, ma 23 ha, na których uprawia zboże i buraki. Kiedy był dzieckiem, remizę miał pod domem, a jego ojciec był strażackim mechanikiem, więc Piotr się wkręcił i tak został. Paweł jest inżynierem i pracuje w firmie paszowej, mieszka na gospodarstwie. Strażakami byli i ojciec, i dziadek. Dawid pracuje w firmie budowlanej, montuje okna. A do straży ostatecznie przekonały go zawody.

Zebraliśmy się i powiedzieliśmy sobie, że Konojad nigdy nie był na podium. A że jesteśmy młodzi gniewni i chcieliśmy dorównać najlepszym, zainwestowaliśmy, potrenowaliśmy i teraz mamy na koncie pierwsze miejsce w zawodach gminnych – chwali się Dawid.

Adam jest dekarzem i jeszcze nie jeździ na akcje. Ma przed sobą kursy i badania.

Daniel jest na co dzień funkcjonariuszem Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Wielkopolskim.

Wiem, że państwowa straż bez ochotników nie dałaby rady. Bazujemy na ochotniczych strażach i współdziałamy z nimi – opowiada Daniel i dodaje, że obrazy, z którymi musi się czasem mierzyć podczas akcji, nie dają spokojnie zasnąć. Dlatego uważa, że warto mieć wsparcie psychologa. O korzystaniu z takiej pomocy opowiedział też Adam, pomysłodawca muralu.

To nie jest żaden wstyd, żeby facet poszedł do psychologa. Wiemy, że wciąż funkcjonuje taki stereotyp, że jeśli ktoś idzie do psychologa czy psychiatry, to już wariat. A ja sam dość często korzystałem prywatnie z porad obu tych specjalistów. Kiedy boli ręka czy noga, idziesz do lekarza. A kiedy depresja ciągnie w dół, też trzeba szukać pomocy – mówi Adam.


Druhowie reprezentujący jednostkę w Konojadzie pod legendarnym już muralem ze świętym Florianem. Adam Kaczmarek poleca takie przedsięwzięcie wszystkim druhom w kraju
  • Druhowie reprezentujący jednostkę w Konojadzie pod legendarnym już muralem ze świętym Florianem. Adam Kaczmarek poleca takie przedsięwzięcie wszystkim druhom w kraju
Trzeba, bo zdarzają się takie sytuacje, jak ta z usuwaniem plamy oleju 2 lata temu. Dojechali na miejsce, zorganizowali ruch wahadłowy. Daniel stał 100 m przed ich wozem. Nagle zdał sobie sprawę z tego, że jeden z kierowców nie zauważył sygnału zatrzymania. Jechał z dużą prędkością wprost na niego. Daniela uratowała tylko ucieczka do rowu. Nikt nie zginął, ale jednostka nie miała wozu przez 5 miesięcy.

Trochę popadało, więc konojadzcy druhowie mają czas, by pomyśleć nad kolejnym projektem. To będzie logo straży. Chcą, żeby podczas zawodów czy innych imprez wyróżniała się jeszcze w taki sposób.

Karolina Kasperek

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody