Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Pani Mechanik co torty czaruje

Wieś i Rodzina Życie wsi
Data publikacji 26.05.2019r.

Mówi, że ludzie mają coraz większą słabość do bezy, zwłaszcza tej z kremem. Wie, co mówi, bo od dwóch lat raczy okolicę słodyczą swoich tortów i deserów. Alicja Tuła z podoleśnickiej Dąbrowy opowiedziała nam o tym, jak to jest, kiedy mechanik bierze się za pieczenie na sprzedaż.

„Mam na imię Alicja. Pieczenie ciast i różnych innych słodkości od zawsze było mi bliskie. Jako dziecko podpatrywałam, co robią w kuchni mama i babcia, a jako nastolatka sama zaczęłam eksperymentować. Choć bardzo to lubiłam, nigdy nie wiązałam swojej przyszłości z pieczeniem. Od niedawna pieczenie stało się dla mnie również pasją. W tym momencie tworzenie wypieków jest dla mnie nie tylko przyjemnością, ale także sposobem na życie. Po latach śmiało mogę powiedzieć, że robię to, co lubię :). Robię różnego rodzaju torty, ciasta, babeczki oraz wiele innych rzeczy. Wciąż poszerzam swoje horyzonty i uczę się czegoś nowego”.

r e k l a m a

Tak pisze o sobie na face­bookowym profilu „Coś pysznego” Alicja Tuła. Poznaliśmy ją podczas wielkanocnego festynu we Wszechświętem. Częstowała wtedy ciastem „Mech”. Przygotowała je w swojej kuchni. Tej samej, w której co tydzień powstają placki, torty, ciasta z kremem i desery od dwóch lat dające jej utrzymanie.

Weekend na 120 jaj

Rozmowa nie może obejść się bez ciasta, na stół wjeżdża więc taca z kremową kostką – „Balową”. Alicja przepis dostała od koleżanki, ale nieco go zmodyfikowała.

Prawdziwa śmietana, a nie jakiś tam proszek z wiaderka. I jajka prawdziwe, nie w proszku. Bierzemy od teściów, którzy wciąż hodują kury. Tygodniowo potrzebuję jakieś 120 jaj. Średnio piekę dwa ciasta dziennie. Piekę też do lokalu w Oleśnicy. Mam już zamówienie na weekend na dziesięć placków. I oprócz tego torty – średnio na weekend mam dziesięć zamówień – opowiada.


Do zrobienia koronki trzeba nieco inaczej skomponowanej masy cukrowej
  • Do zrobienia koronki trzeba nieco inaczej skomponowanej masy cukrowej
Niektórzy chcą mieć ciasto na piątek, więc Alicja piecze biszkopty już w czwartek. Taki lekko odstany lepiej się kroi. Wykańcza torty nawet w samą niedzielę. Rekord pobiła przed ostatnim Bożym Narodzeniem.

Piekła pięćdziesiąt placków plus torty. Dwa nasze piekarniki chodziły przez kilka dni na okrągło – wtrąca Henryk, mąż Alicji.


Z ciast dłużej w piekarniku musi posiedzieć tylko sernik czy beza, która suszy się nawet osiem godzin. Reszta słodkości dosłownie przebiega przez piekarniki. Najwięcej czasu zajmuje wykańczanie tortów.

I hostia, i nagość

Torty to jej specjalizacja. Piecze je na urodziny, chrzciny, wesela, ostatnio nawet na wesele córki. Pełne ręce roboty ma w maju. Nie ma przecież komunii bez białego tortu. Jak komunijny, to w kształcie księgi albo z kielichem i hostią. No, może jakąś niewyszukaną cukrową „pasmanterią”. Co innego tort na wieczór panieński czy kawalerski. Tam może pojawić się nie tylko róża z cukru w kolorze różowym, ale i cukrowy gorset z misterną koronką, a nawet damskie pośladki i męskie przyrodzenie.


Z masy cukrowej, oczywiście, bo z maślanej to by opadły. Zabawnie było, kiedy miałam robić taką dekorację nie na torcie, a na serniku, ale klient nasz pan. Jestem w stanie zrobić z cukru niemal wszystko. Sukienkę księżniczki, wszelkie kwiaty, śpiące niemowlęta, kształty związane z czyjąś pasją albo pracą – samochody, pieniądze, zwierzęta. Do dekoracji wykorzystuję rękawy cukiernicze i specjalne końcówki. Zrobi się nimi i płatki róży, i kolec w cukrowych sukulentach. A do misternych koronek używam silikonowej formy i masy z koreańskiego przepisu. Wszystko jest do nauczenia, to kwestia wprawy – zdradza swój warsztat.


Alicja Tuła dziś pracuje tam, gdzie mieszka. Produkty dla klientów powstają tam, gdzie posiłki dla rodzinyAlicja Tuła dziś pracuje tam, gdzie mieszka. Produkty dla klientów powstają tam, gdzie posiłki dla rodziny
  • Alicja Tuła dziś pracuje tam, gdzie mieszka. Produkty dla klientów powstają tam, gdzie posiłki dla rodziny

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a