r e k l a m a

Partner serwisu

Selfie - nowe oblicze disco polo spod Włocławka

Wieś i Rodzina Życie wsi
Data publikacji 05.05.2019r.

„Taka niunia”, „Raz na górze, raz na dole”, „Pieguska”, „Okularnica” czy „Żyje się”. Te przeboje potrafi nucić pół Polski. Dzieje się tak za sprawą dwóch zwykłych, a jednak jakoś niezwyczajnych chłopaków z zespołu Selfie. Dzięki nim disco polo zyskuje zupełnie nowe oblicze.

„Przez całe dni, przez całe lata, szukałem ciebie przez pół świata. Przez wichry, burze, oceany, by wreszcie spotkać cię. Bo ona ma takie słodkie piegi, zakochany w niej ja chcę dziś dać jej wszystko to, co tylko mam...”.

r e k l a m a

Piosenka jak setki innych – w gatunku disco polo, ale i każdym innym. Prosty, a może nawet banalny tekst o zupełnie niebanalnych sprawach. Takie jest disco polo tandemu Selfie, tacy są też Mariusz i Łukasz – jednocześnie gwiazdorscy i swojscy.

W folklorze zanurzeni

r e k l a m a

Do Selfie trafiam przez Krzysztofa Muszyńskiego – bohatera naszego niedawnego reportażu o zanikającym kujawskim zapustnym zwyczaju. Krzysztof działa w grupie obrzędowej Koza Kruszyn. Co roku razem z nim w zapusty po domach pielgrzymuje także Mariusz Gralak, jeden z założycieli zespołu Selfie. Łukasz Terpiński – drugi z członków zespołu – pochodzi z Wilkowic koło Chocenia, ale tam nie ma grupy, więc chodzi z tą z pobliskiego Olganowa.

Obaj spotykają się od lat na podkoziołku w Kruszynie, na zabawie dla członków grupy i jej sympatyków. Od kilkunastu lat mają zespół, a od dobrych kilku grają w nim i śpiewają muzykę, która w wielu kręgach uchodzi za lekką, łatwą i przyjemną. Proste rymy i rytmy disco polo mogą sprawiać wrażenie dzieł amatorów. Tymczasem za kilkoma prostymi akordami i teledyskami o nieskomplikowanej fabule stoją muzycznie kształceni ludzie.

Mój ojciec grał na weselach, więc muzyka była obecna w domu zawsze. Kiedy miałem osiem lat, do szkoły w mojej wsi przyjechał nauczyciel muzyki. Chciał, żebyśmy się wszyscy uczyli grać. Dostrzegł, że mam dryg, że znam nuty, i zaproponował mi członkostwo w orkiestrze dętej w sąsiedniej wiosce. Poznałem klarnet, wciągnięto mnie do zespołu folklorystycznego w Kruszynie. Potem zacząłem grać na saksofonie i przez jakiś czas nawet prowadziłem grupę muzycznie – wspomina Mariusz, 33-latek o jasnym, ciepłym spojrzeniu i aparycji menedżera, któremu biznes kręci się sam. Trudno powiedzieć, jak to robi, ale ma dar odpowiadania na pytania, zanim zdąży się mu je zadać. To typ frontmena.


Podczas koncertów Selfie nie stoi w miejscu. Ich ruch to efekt pieczołowicie zaprojektowanej choreografii
  • Podczas koncertów Selfie nie stoi w miejscu. Ich ruch to efekt pieczołowicie zaprojektowanej choreografii
Uczył się w liceum o profilu językowo-informatycznym. Poszedł na studia i skończył je... po miesiącu. Politologia okazała się nie być jego pasją. Zdążył też zasmakować pracy w firmie w branży handlowej, w której zarządzał kilkudziesięcioosobową grupą.

Disco polo – moja miłość

Łukasz ma 32 lata. Jest mistrzem powściągliwości, ale szybko okazuje się, że to po prostu umiejętność czekania na swój czas. A na scenie i w teledyskach wydaje się nawet energetycznie dominować nad Mariuszem. Skończył liceum w Zespole Szkół Samo­chodowych o profilu zarządzanie informacją. Podobało mu się, myślał nawet o studiach, ale ciągnęło go też do komponowania. W jego domu nikt nie grał, akordeon potrafił ujarzmić tylko wujek, który zresztą zaraził nim Łukasza.

Kupiłem sobie akordeon do nauki. Znalazłem nauczyciela, do którego trafiłem na dosłownie kilka lekcji. W międzyczasie zacząłem pracę jako opiekun przy dowozach szkolnych i kupiłem sprzęt do nagrywania, śpiewałem na włas­ny użytek. Z Mariuszem znaliśmy się z gimnazjum. W 2006 roku zaproponowałem mu stworzenie zespołu, który grałby na weselach – wspomina początki Łukasz.

Mariusz miał już wtedy kilkuletnie doświadczenie w graniu na takich imprezach. Dogadali się natychmiast, choć każdy wyrastał z innej tradycji muzycznej.

Słuchałem muzyki elektronicznej, klubowej, house. Lubiłem rock – Lady Pank, Perfect. W domu brzmiało disco polo, mama słuchała go namiętnie, ale nie lubiłem go – wspomina Mariusz.

Ja się dosłownie wychowałem na disco polo. Uwielbiałem wszystkie programy z tą muzyką. Grali Boys, Akcent, Weekend, Top One. Ale nie przeszkadzały mi inne gatunki – mówi Łukasz, ale od razu zaznacza, że dzisiejsze disco polo ma już zupełnie inne brzmienia.


Podczas spotkania w pizzerii, która jest własnością Mariusza, rozmawiało nam się tak, jakbyśmy znali się od lat
  • Podczas spotkania w pizzerii, która jest własnością Mariusza, rozmawiało nam się tak, jakbyśmy znali się od lat 
Dziś czerpie z muzyki zachodniej. Ma ambitniejsze aranżacje, bardziej złożone linie melodyczne. Poza tym dziś produkcją tej muzyki zajmują się już profesjonaliści, którzy produkują też dla Margaret czy nawet krakowskiego barda Grzegorza Turnaua.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody