<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Maszyny rolnicze</title>
		<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Rolnik zgromadził 15 starych Bizonów. Wszystkie odpaliły i ruszyły kosić zboże</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-zgromadzil-15-starych-bizonow-wszystkie-odpalily-i-ruszyly-kosic-zboze-2692491</link>
			<description>Kombajny Bizon to legenda polskiej wsi. Do dziś są darzone ogromnym sentymentem oraz szacunkiem. To dzięki tym maszynom kilkadziesiąt lat temu mogła dokonywać się mechanizacja zbioru zbóż. Polskie kombajny szczególnie cenione są przez Waldemara Ciesielskiego, rolnika z gminy Skórcz. Wraz z rodziną w miejscowości Barłożno, w połowie sierpnia zorganizował II Zlot Bizonów. Wydarzeniu towarzyszyła akcja wspierania miejscowej Publicznej Szkoły Podstawowej im. Księdza Senatora Feliksa Bolta. Dochód z przygotowanych za zlot gadżetów, przejazdów wybranymi kombajnami, czy przygotowaną na zlot Bonanzą zasiliło konto szkoły.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jeden%20z%20konstruktor%C3%B3w%20Bizona%20Giganta%20uczestniczy%C5%82%20w%20zlocie" target="_blank">Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzecie%20pokolenie%20pasjonat%C3%B3w" target="_blank">Trzecie pokolenie pasjonatów</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sze%C5%9B%C4%87%20klawiszy%20i%20220%20KM%20najwi%C4%99kszego%20polskiego%20kombajnu" target="_blank">Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dwa%20razy%20dro%C5%BCsze%20materia%C5%82y%20ni%C5%BC%20do%20innych%20Bizon%C3%B3w" target="_blank">Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie" name="Jeden%20z%20konstruktor%C3%B3w%20Bizona%20Giganta%20uczestniczy%C5%82%20w%20zlocie">Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie</a></h2>

<p>Sam organizator zaskoczony był tegoroczną frekwencją uczestników i odwiedzających miłośników kombajnów <strong>Bizon</strong>, którzy przyjechali z różnych części Polski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Organizator był zaskoczony tegoroczną frekwencją uczestników i odwiedzających miłośników kombajnów Bizon, którzy przyjechali do Barłożna z różnych części Polski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Gościem honorowym zlotu był <strong>Józef Dębski</strong>, człowiek legenda, przez <strong>45 lat</strong> związany z <strong>Fabryką Maszyn Żniwnych w Płocku</strong>. Jako konstruktor brał udział w tworzeniu m.in. <strong>Bizona Giganta, Rekorda, BS-a, Dynamica</strong>. W latach 90. zasiadał w radzie nadzorczej spółki <strong>Bizon,</strong> całą karierę zawodową spędził w płockiej fabryce. Ogromny autorytet w zakresie wiedzy o kombajnach Bizon i fabryce, w której powstawały. Mimo zasłużonego odpoczynku na emeryturze wciąż chętnie dzieli się wiedzą i niesamowitymi historiami z czasów produkcji Bizonów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952219.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952219.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Józef Dębski i Waldemar Ciesielski, organizator II Zlotu Bizonów Barłożno 2026 r., przy kombajnie Gigant</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Tak naprawdę pomysł takiego zlotu zakiełkował w mojej głowie już <strong>5 lat temu</strong>, ale w tym roku mamy dopiero <strong>II Zlot Bizonów</strong> w Barłożnie, ale już wiem, że nie ostatni. Pomysł narodził się z pasji do Bizonów i przypomnienia fantastycznych wspomnień z moich lat dzieciństwa, z pracy mojego ojca na kombajnach Bizon. <strong>Bizony to wspólna historia nie tylko naszej rodziny, ale większości rolników mających gospodarstwa </strong>w okolicy. Tych <strong>15 kombajnów</strong>, które możemy podziwiać przyjechało w większości z naszej gminy lub z gmin sąsiadujących. Wszystkie doskonale utrzymane, oczywiście stosownie do swojego wieku, sprawne, co udowodniły podczas pokazu koszenia – wyjaśnia <strong>Waldemar Ciesielski, organizator II Zlotu Bizonów</strong>.</p>

<h2><a id="Trzecie pokolenie pasjonatów" name="Trzecie%20pokolenie%20pasjonat%C3%B3w">Trzecie pokolenie pasjonatów</a></h2>

<p>Bizony to już nie tylko pasja dziadka i ojca, bo 10-letni syn pana <strong>Waldemara, Paweł z kolegami Wojtkiem i Tymkiem</strong> przez ostatni rok wiele godzin spędzili nad poznawaniem Bizonów i konstrukcji poszczególnych elementów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952217.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952217.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Zlocie udział wzięło kilkanaście wyprodukowanych w Płocku kombajnów. Najstarsze egzemplarze miały skończone ponad 40 i 50 lat</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Wiele pytań, szukanie, praktyczna nauka podczas wspólnych prac w garażu, takie <strong>zaangażowanie młodych ludzi bardzo cieszy i jestem gotowy organizować takie zloty dla pasjonatów choćby po to, żeby pokazać młodemu pokoleniu, że „stare” nie znaczy złe.</strong> To piękne historie, to ludzie, wiele wzruszeń i niejedna łza, która zakręciła się w oku uczestników. A syn najbardziej cieszył się, że będzie mógł porozmawiać z panem Józefem i zapytać jak te kombajny tworzył, skąd miał pomysły – wyjaśnia organizator.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952220.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952220.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bizon Z020 Zagon, jedna z najbardziej nietypowych maszyn żniwnych produkowanych w Polsce. Zagon nie jest samobieżnym kombajnem, potrzebuje do pracy ciągnika</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Waldemar Ciesielski ma w swoim gospodarstwie kilka kombajnów, w tym <strong>Bizony Super Z056, Gigant i najnowszy zakup Bizon Z020 Zagon,</strong> czyli jedna z najbardziej nietypowych maszyn żniwnych produkowanych w Polsce. Zagon nie jest samobieżnym kombajnem, potrzebuje do pracy ciągnika, który napędza maszynę, zapewnia miejsce dla operatora i możliwość sterowania maszyną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Konstrukcję Z020 Zagon opracowano z myślą o rolnikach prowadzących niewielkie i średnie gospodarstwa</strong>, dla których zakup kombajnu samobieżnego był ogromnym wydatkiem, poza ich możliwościami. Pierwszą serię w <strong>Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku przygotowano na żniwa 1984 roku</strong>. Później produkcję przeniesiono do <strong>poznańskiej Fabryki Maszyn Żniwnych, a w 1992 roku</strong> zakończono produkcję tego modelu.</p>

<h2><a id="Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu" name="Sze%C5%9B%C4%87%20klawiszy%20i%20220%20KM%20najwi%C4%99kszego%20polskiego%20kombajnu">Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu</a></h2>

<p><strong>Józef Dębski przyznał, że sercem najmocniej związany jest z Bizonem Gigantem, największym kombajnem, jaki powstał w płockiej fabryce.</strong> Miał s<strong>ześć klawiszy wytrząsacza, 220 koni mocy</strong>, a w godzinę można nim było wymłócić do <strong>20 ton ziarna.</strong></p>

<p>Historia <strong>Giganta </strong>rozpoczęła się w <strong>1972 r.</strong>, kiedy opracowano dokumentację do tych maszyn, a <strong>12 czerwca 1973 roku</strong> pierwszy egzemplarz opuścił halę produkcyjną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952218.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952218.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wszystkie kombajny uczestniczące w zlocie były sprawne technicznie, utrzymane w rewelacyjnym stanie, pracujące, nie generowły strat ziarna podczas koszenia</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Mogę pokazać elementy, które sam rysowałem <strong>na kartkach przy stole kreślarskim ołówkiem z pomocą linijki i cyrkla.</strong> Dziś nawet trudno to sobie wyobrazić. Dlatego jestem dumny i szczęśliwy, że te narysowane elementy, które skonstruowałem, nad którymi pracowałem, sprawdziły się i dziś ponownie mogę je zobaczyć – wyznaje wzruszony konstruktor.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>W 1975 r. powstała krótka seria Gigantów, które poddano testom w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech.</strong> Dwa lata później ruszyła produkcja seryjna. Prawie <strong>połowa powstałych kombajnów Gigant wyjechała za granicę</strong>, najwięcej na <strong>Węgry. </strong>Kombajny Bizon Gigant pracowały także w <strong>Danii, Irlandii i we Włoszech</strong>. Do 1988 r., czyli do czasu, kiedy zaprzestano jego produkcji, płocki zakład opuściło prawie osiemset takich maszyn. Choć Fabryka Maszyn Żniwnych zakładała znacznie wyższą produkcję na poziomie <strong>1500 sztuk rocznie</strong>, bo był to kombajn, który miał się mierzyć z największymi ówcześnie kombajnami zachodnimi. Józef Dębski wspomniał, że zaprzestanie produkcji <strong>Giganta</strong> było związane z wprowadzeniem <strong>Rekorda</strong> oraz brakiem dostępności zagranicznych komponentów wykorzystywanych przy jego montażu.</p>

<h2><a id="Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów" name="Dwa%20razy%20dro%C5%BCsze%20materia%C5%82y%20ni%C5%BC%20do%20innych%20Bizon%C3%B3w">Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów</a></h2>

<p>– Wkład materiałowy przy tym kombajnie był <strong>dwa razy wyższy od innych Bizonów</strong>, ale dwa razy wyższej ceny nie można było za niego otrzymać. Jego koszt podnosiło m.in. wykorzystanie drogich komponentów, jak u<strong>kładu hydraulicznego niemieckiej firmy Linde, węży wysokociśnieniowych</strong> – wylicza konstruktor.</p>

<p>Podczas zlotu został przeprowadzony konkurs na najciekawszą maszynę. Przewodniczący komisji Józef Dębski podkreślał, że wszystkie prezentowane kombajny są utrzymane w rewelacyjnym stanie, wszystkie sprawne technicznie, pracujące. Przede wszystkim nie generowały strat ziarna podczas koszenia, jakość omłotu była bardzo dobra.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Prezentowane kombajny były w różnym wieku, więc to normalne, że na starszych <strong>40-letnich maszynach</strong> widoczne były ślady korozji, gdy porównywaliśmy je z kombajnami młodszymi. Oceniając maszyny braliśmy także pod uwagę jej kompletność, kompletność osłon, bezpieczeństwo pracy i oryginalność poszczególnych elementów – wylicza Józef Dębski.</p>

<p>Bezapelacyjnie wygrał kombajn numer 3, należący do głównego organizatora Zlotu. Zdecydował on, że swoją nagrodę przekaże właścicielowi <strong>55-letniej Vistuli 2</strong>. Kombajn wyróżniał się posiadaniem <strong>drewnianych, wystrzępionych listew nagarniających</strong> w motowidłach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952222.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952222.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">55-letnia Vistula 2 z drewnianymi, wystrzępionymi listwami zamontowanymi na motowidłach</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Te maszyny zostały wyprodukowane ponad <strong>40 i 50 lat temu</strong>. One wyjechały kosić zboże. Była to zasługa ich właścicieli, czyli naszych polskich rolników. Konserwują i dbają z pewnością a długie zimowe wieczory i noce spędzają w garażach. W swoim imieniu chciałbym podziękować wszystkim właścicielom prezentowanych kombajnów. Dzięki ich pracy i pasji, tak wiele osób mogło cieszyć oko Bizonami. Choć od 7 lat jestem pełnoprawnym emerytem to wiem, że kombajny <strong>Bizon będą ze mną do końca życia </strong>– podsumowuje Józef Dębski.</p>

<p>Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 14:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-zgromadzil-15-starych-bizonow-wszystkie-odpalily-i-ruszyly-kosic-zboze-2692491</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Na co dzień orze Ursusem 1014. Wsiadł do nowego Zetora i wygrał konkurs orki</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/na-co-dzien-orze-ursusem-1014-wsiadl-do-nowego-zetora-i-wygral-konkurs-orki-2692345</link>
			<description>Orka to podstawowy, mechaniczny zabieg uprawowy wykonywany za pomocą pługa lemieszowego. W Podgórzynie niedaleko Żnina specjaliści w wykonywaniu tego zabiegu rywalizowali o miano najlepszego podczas XIII Wojewódzkiego Konkursu Orki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pi%C4%99%C4%87%20kategorii%20i%20100%20punkt%C3%B3w%20do%20zdobycia" target="_blank">Pięć kategorii i 100 punktów do zdobycia</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Orka%20nigdy%20nie%20b%C4%99dzie%20ca%C5%82kowicie%20wyeliminowana" target="_blank">Orka nigdy nie będzie całkowicie wyeliminowana</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rodzinny%20piknik%20i%20wiele%20dodatkowych%20wydarze%C5%84%20towarzysz%C4%85cych" target="_blank">Rodzinny piknik i wiele dodatkowych wydarzeń towarzyszących </a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Profesjonalna%20operatorka%20wsp%C3%B3%C5%82prowadz%C4%85ca%20gospodarstwo%20rolne" target="_blank">Profesjonalna operatorka współprowadząca gospodarstwo rolne</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Orka%20mieszana%20z%20systemem%20uproszczonym" target="_blank">Orka mieszana z systemem uproszczonym</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Pięć kategorii i 100 punktów do zdobycia" name="Pi%C4%99%C4%87%20kategorii%20i%20100%20punkt%C3%B3w%20do%20zdobycia">Pięć kategorii i 100 punktów do zdobycia</a></h2>

<p>Rywalizacja odbyła się w połowie września. Organizatorem wydarzenia była Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza oraz firma Inter-Vax, która jest autoryzowanym przedstawicielem kilku znanych marek sprzętu rolniczego. Konkurs odbywał się według ściśle ustalonych zasad.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951585.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951586.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951587.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951589.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951593.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951594.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951595.jpg?1791481593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951596.jpg?1791481593"></span></div>

<p>Podzielony był na dwa etapy. W pierwszej części zawodnicy mieli za zadanie dokonać odpowiednich ustawień pługa. Organizatorzy wyznaczyli na to 15 min. Następnie przejeżdżali na poletka, gdzie wykonywane były dwa przejazdy oceniane przez sędziów a na co dzień pracowników naukowych Politechniki Bydgoskiej. Komisja konkursowa oceniała pięć parametrów: <strong>czas zaorania działki, miejsce wbicia pierwszej skiby, zakończenie orki na uwrociu, głębokość orki, prostoliniowość i ogólny wygląd zaoranego poletka.</strong> Sędziowie za każdą z tych kategorii przyznawali punkty. Maksymalnie można było ich zdobyć 100.</p>

<p>Regulamin konkursu przewidywał, że regulowane będą trzy ustawienia pługa: <strong>łącznik centralny z ciągnikiem, głębokość orki i szerokość pierwszej skiby.</strong> Pozostałe parametry były ustawione na stałe. Po każdym przejeździe operatorzy firmy Inter-Vax, dokonywali deregulacji trzech parametrów, tak aby kolejny zawodnik nie mógł korzystać z ustawień dokonanych przez poprzednika.</p>

<p>– Ocenialiśmy pięć parametrów za każdy można było uzyskać <strong>20 punktów</strong>. Każdy z tych parametrów był tak samo ważny. Ja oceniałem prostoliniowość i głębokość orki. W tym roku ustaliliśmy, że orka będzie wykonywana na <strong>głębokości 25 cm</strong>. Pierwszy pomiar głębokości wykonywałem około pięciu metrów od linii rozpoczęcia zabiegu. Ostatni był podobnie wykonywany, bo pięć metrów przed końcem oranego pola. Ważną kwestią było, aby nie tylko średnia głębokości była taka sama i wynosiła 25 cm, ale aby nie było dużych różnic na głębokościach w poszczególnych miejscach. Prostoliniowość zaś polegała na pomiarze odchylenia od linii prostej. Zawodnicy za to mieli odejmowane punkty – wyjaśnił nam<strong> prof. Lech Gałęzewski, przewodniczący konkursowej komisji.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951584.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951584.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">prof. Lech Gałęzewski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Ważnym parametrem był czas orki mierzony od momentu, kiedy następował wjazd na poletko konkursowe. Zawodnicy wykonywali zabieg nie zawsze się spiesząc. Czas był bowiem odzwierciedleniem sprawności wykonywanego zadania. Uczestnicy Konkursu tak wykonywali orkę, aby pozostałe oceniane parametry nie były wykonywane gorzej i niedokładnie.</p>

<h2><a id="Orka nigdy nie będzie całkowicie wyeliminowana" name="Orka%20nigdy%20nie%20b%C4%99dzie%20ca%C5%82kowicie%20wyeliminowana">Orka nigdy nie będzie całkowicie wyeliminowana</a></h2>

<p>Pomysł na Konkurs Orki zrodził się kilkanaście lat temu z potrzeby rywalizacji.</p>

<p>– Uważam, że jest to świetna okazja do tego, aby doskonalić własne umiejętności i promować zabieg orki. Obecnie ulega on zapomnieniu. Wpływ na to mają koszty i warunki klimatyczne. Często zwłaszcza jesienią jest <strong>zbyt sucho</strong>, aby móc stosować pług. Orka jest także wypierana przez przepisy i regulacje takie jak<strong> ekoschematy, które namawiają do tego, aby stosować uprawy bezokrowe</strong>. My zaś stwarzamy warunki do <strong>podtrzymywania umiejętności podstawowego zabiegu rolniczego</strong>. Orka nigdy nie będzie całkowicie wyeliminowana. Warunki się zmieniają i wielu rolników otwarcie mówi o konieczności powrotu do używania pługa choćby z powodu <strong>zwiększającej się presji chwastów i uodparniania na dostępne herbicydy</strong> – powiedział nam <strong>Mirosław Smaruj, członek zarządu KPIR i jeden z sędziów Konkursu</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951583.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951583.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mirosław Smaruj</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Zmagania są organizowane w sposób transparentny i reprezentatywny. Udział w nim bierze przedstawiciel każdego ziemskiego powiatu. Województwo kujawsko-pomorskie tworzy <strong>19 takich powiatów</strong>. W tym roku odbywał się on w warunkach szczególnych. Na terenie powiatu żnińskiego, gdzie organizowany jest konkurs, <strong>nie ma problemu z brakiem wody</strong>. Opady deszczu były <strong>obfite</strong> przez co orka wilgotnej gleby przebiegało bardzo sprawnie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951597.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951597.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wszyscy uczestnicy Konkursu Orki otrzymali bardzo atrakcyjne nagrody rzeczowe</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Warunki są naprawdę dobre. Do dyspozycji mamy pole zróżnicowane pod kątem jakości gleby. W tym roku nikt nie narzeka na warunki, ponieważ pług w każdym miejscu wchodził w glebę z łatwością. Zabiegi orki oceniało się łatwo, ponieważ skiby nie rozsypywały się z powodu braku wilgoci – ocenił Mirosław Smaruj.</p>

<p>Na potrzeby orki zostały przygotowane trzy takie same zestawy maszynowe. W tym roku po raz pierwszy zawodnicy mogli korzystać z nowych ciągników <strong>Zetor 6170</strong>, które były zagregowane tradycyjnie z czteroskibowymi pługami obracalnymi marki <strong>Unia model Ibis XMS</strong>.</p>

<h2>
<a id="Rodzinny piknik i wiele dodatkowych wydarzeń towarzyszących" name="Rodzinny%20piknik%20i%20wiele%20dodatkowych%20wydarze%C5%84%20towarzysz%C4%85cych">Rodzinny piknik i wiele dodatkowych wydarzeń towarzyszących</a> </h2>

<p>Przy okazji Wojewódzkiego Konkursu Orki realizowanych jest wiele imprez towarzyszących, w tym rodzinny <strong>piknik promujący mięso wieprzowe</strong>. Przyjeżdżają także kolekcjonerzy i miłośnicy starych ciągników. Uczestnicy pikniku mogli podziwiać pieczołowicie odrestaurowane <strong>Zetory oraz Ursusy</strong>. Konkurs przyciągnął także fanów orki i starych maszyn z dalszych regionów województwa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951592.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951592.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wojciech Majewski i jego John Deere AMT 626, który stanowił ogromną atrakcję dla najmłodszych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Przyjechałem tutaj aż z położonej w Borach Tucholskich gminy Cekcyn. Lubię stare ciągniki i z przyjemnością je w Podgórzynie obejrzałem. Na konkurs przywiozłem także pojazd, który sam wyremontowałem. To lekki pojazd rolniczy <strong>John Deere AMT 626</strong>. Znalazłem go w zupełnej rozsypce w Niemczech. Na co dzień pracuję tam jako operator maszyn rolniczych – usłyszeliśmy od Wojciecha Majewskiego, miłośnika rolniczych maszyn z miejscowości Pamiętowo.</p>

<p>AMT 626, wyprodukowany został w 1990 r. Maszyna została odnaleziona w opuszczonym gospodarstwie na terenie Niemiec, gdzie stała pod gołym niebem przez około 15 lat. W momencie zakupu stanowiła kompletną i porzuconą w krzakach ruinę. Mimo opłakanego stanu właściciel dostrzegł w nim potencjał i odkupił go za symboliczną kwotę 300 złotych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951588.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951588.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Konkursie dla pań liczyła się nie tylko prędkość, ale i precyzja przejazdu tak, aby nie spadła gumowa piłka</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Firma Inter-Vax tradycyjnie przygotowała <strong>konkurs dla pań</strong>. Jak co roku polegał on na pokonaniu slalomu wyznaczonego przez baloty słomy. <strong>Liczył się czas oraz precyzja jazdy</strong>, ponieważ do przedniego TUZ ciągnika był zamontowany talerz, na którym spoczywała gumowa piłka. <strong>W przypadku wypadnięcia piłki konieczne było zatrzymanie ciągnika i ponowne umieszczenie jej na talerzu</strong> co kosztowało cenne sekundy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951590.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951590.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestniczki konkursu "Kobiety na Lovole"</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Panie ścigały się na czas. W tym roku konkurs po raz pierwszy nazywał się <strong>„Kobiety na Lovole”</strong>. Wynikało to ze zmiany marki ciągnika. Model M404, na którym rywalizowały zawodniczki cieszy się dużą popularnością i jest chętnie kupowany przez firmy komunalne.</p>

<h2><a name="Profesjonalna%20operatorka%20wsp%C3%B3%C5%82prowadz%C4%85ca%20gospodarstwo%20rolne">Profesjonalna operatorka współprowadząca gospodarstwo rolne</a></h2>

<p>Zawody przeznaczone dla pań wygrała <strong>Beata Kania</strong>, która na co dzień jest profesjonalnym operatorem ciągnika i wykonuje wiele zabiegów polowych. Pomaga swojemu tacie Piotrowi prowadzić gospodarstwo. Od października zaczyna studia na kierunku weterynaria i dalej zamierza współprowadzić gospodarstwo.</p>

<p>– W gospodarstwie <strong>bronuję talerzuję i koszę łąki. Jeżdżę ciągnikiem Marki New Holland oraz C-360 i mocniejszymi Ursusam</strong>i z silnikami cztero- i sześciocylindrowymi. Ciągnikiem Lovol jechało się całkiem przyjemnie. To była mechaniczna maszyna, w której trzeba było odpowiednio wyczuć sprzęgło, aby jechać precyzyjnie. Konieczne też było zmniejszenie prędkości na zakrętach, tak aby piłka na talerzu nie podskakiwała – powiedziała nam <strong>Beata Kania</strong> z Ryszewa w gminie Rogowo.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951591.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951591.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Beata Kania z tatą Piotrem, najlepsza operatorka w Podgórzynie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Z córką gospodarstwo prowadzimy razem. Ona więcej wykonuje prac przy maszynach niż w domu. Spędza cały czas ze mną a nie z mamą. Prowadzę firmę transportową i często wyjeżdżam. <strong>Kiedy mnie nie ma, córka wykonuje niezbędne prace polowe</strong> – poinformował nas dumny tata Piotr.</p>

<h2><a id="Orka mieszana z systemem uproszczonym" name="Orka%20mieszana%20z%20systemem%20uproszczonym">Orka mieszana z systemem uproszczonym</a></h2>

<p>W XIII Wojewódzkim Konkursie Orki pierwsze miejsce zajął <strong>Filip Śliwiński</strong> reprezentujący <strong>powiat chełmiński,</strong> który wyprzedził <strong>Patryka Boćka</strong> z <strong>powiatu bydgoskiego </strong>oraz <strong>Mariusza Mellera </strong>z <strong>powiatu nakielskieg</strong>o.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951598.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951598.jpg?1791481593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mistrz orki Filip Śliwiński reprezentujący powiat chełmiński</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Aby wygrać konkurs konieczne było staranie się i wykonywanie zabiegu <strong>tak samo precyzyjnie i dokładnie jak u siebie</strong>. Nie zaskoczył mnie sprzęt, był <strong>najwyższej jakości a jego obsługa nie sprawiła żadnego problemu</strong>. W swoim gospodarstwie stosuję <strong>orkę, ale jest ona mieszana z system uproszczonym</strong> w zależności od stanowiska i uprawy. Na co dzień użytkuję Ursusa 1014 i trzyskibowy obrotowy pług. Orka jest stosowana przede wszystkim pod uprawę ziemniaków. Uprawiam także pszenicę i kukurydzę. Orka wykonywana jest w gospodarstwie od zawsze i <strong>od kiedy dziadek mnie uczył orać, czyli od czasów małego chłopca</strong>. Jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza dla mniejszych gospodarstw – powiedział nam zwycięzca Konkursu Orki.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951599.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 11 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/na-co-dzien-orze-ursusem-1014-wsiadl-do-nowego-zetora-i-wygral-konkurs-orki-2692345</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chiński ciągnik 136 KM za 220 tys. zł. Lovol chce namieszać na polskim rynku</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinczycy-wchodza-na-polskie-pola-lovol-p4110-ma-argument-ktory-trudno-zignorowac-to-cena-2692463</link>
			<description>Jeszcze niedawno chiński ciągnik w gospodarstwie budził przede wszystkim ciekawość. Dziś coraz częściej może budzić zainteresowanie. Lovol P4110 pokazuje, że chińscy producenci przestają konkurować wyłącznie hasłem „taniej”. Parametrami technicznymi zaczynają wchodzić w świat, który do tej pory był zarezerwowany dla uznanych marek.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A kiedy podobne możliwości kosztują mniej, rolnik zaczyna zadawać bardzo konkretne pytanie: po co właściwie przepłacać?</p>

<h2>Lovol P4110 – 136 KM i już nie „chińska ciekawostka”</h2>

<p>Podczas tegorocznego Agro Show Lovol pokazał P4110 jako największy z nowych modeli wprowadzanych do oferty. To ciągnik o mocy 136 KM, przeznaczony do cięższych prac polowych i transportu.</p>

<p><strong>Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik Weichai WP4.6N o pojemności 4,58 l</strong>. Jednostka rozwija 136 KM przy 2400 obr./min i maksymalnie 490 Nm przy 1500 obr./min. Jest wyposażona w turbodoładowanie, intercooler, DPF i układ AdBlue.</p>

<p>I właśnie tutaj kończy się część historii o chińskim ciągniku, który ma być tylko tani.</p>

<p>Bo 4,58-litrowy silnik, prawie 500 Nm momentu obrotowego i <strong>norma emisji Euro V nie są dziś żadną technologiczną egzotyką</strong>. To parametry, których rolnik oczekuje od ciągnika tej klasy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953095.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953095.jpg?1791721275" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Lovol P4110</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Power Shuttle, 90 l/min i 4,7 t udźwigu</h2>

<p>Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy spojrzymy na resztę ciągnika. P4110 otrzymał przekładnię Power Shuttle 18+18 z elektrohydraulicznym rewersem. <strong>Do tego dochodzi hydraulika o wydatku 90 l/min i tylny podnośnik o udźwigu do 4700 kg na końcówkach. WOM pracuje z prędkością 540/1000 obr./min.</strong></p>

<p>Czy brzmi to jak specyfikacja ciągnika, który ma konkurować wyłącznie ceną?</p>

<p>Niekoniecznie. Do tego P4110 może ważyć nawet 5,7 t, ma tylne ogumienie 520/70R34, napęd 4x4 i możliwość ciągnięcia przyczepy z hamulcem o masie do 18 t. W praktyce mamy więc do czynienia z ciągnikiem przygotowanym do normalnej, ciężkiej pracy w gospodarstwie, a nie tylko do lekkich zadań pomocniczych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953097.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953097.jpg?1791721275" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Lovol P4110</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Chińczycy przestają odstawać parametrami</h2>

<p>I to jest chyba najważniejsza zmiana, jaką w ostatnich latach można zaobserwować na rynku ciągników.</p>

<p>Jeszcze niedawno przy chińskich konstrukcjach trzeba było przede wszystkim pytać: co dostajemy zamiast rozwiązań znanych z zachodnich marek?</p>

<p>Dzisiaj pytanie coraz częściej brzmi inaczej: ile kosztuje ciągnik o takich parametrach? Bo silnik o odpowiedniej pojemności jest. Jest turbo, intercooler, DPF i AdBlue. <strong>Jest elektrohydrauliczny rewers, Power Shuttle, wydajna hydraulika, duży udźwig, napęd 4x4 i kabina z klimatyzacją.</strong></p>

<p>Oczywiście sama lista parametrów nie mówi jeszcze wszystkiego. Ciągnik trzeba ocenić po latach pracy, trwałości podzespołów, dostępności części, jakości serwisu i wartości przy odsprzedaży. To właśnie te elementy będą dla Lovola prawdziwym egzaminem na polskim rynku.</p>

<p>Ale trudno nie zauważyć, że techniczna różnica między chińskim P4110 a ciągnikiem mainstreamowej marki nie jest już przepaścią, jaką można było sobie wyobrażać jeszcze kilkanaście lat temu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953097.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953097.jpg?1791721275" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Lovol P4110</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Zostaje więc cena. A ta zaczyna mieć coraz większe znaczenie</h2>

<p>No dobrze. Skoro parametry są już porównywalne, to co pozostaje chińskiemu producentowi? Cena. I tutaj Lovol ma bardzo mocny argument.</p>

<p>Oferty dealerskie dla P4110 pokazują obecnie poziom około 219 900 zł netto, przy bogatym wyposażeniu obejmującym m.in. przedni TUZ i WOM, nawigację oraz klimatyzowaną kabinę.</p>

<p>To oczywiście nie oznacza automatycznie, że każdy rolnik powinien kupić Lovola zamiast ciągnika jednej z uznanych marek. <strong>Cena zakupu to tylko jeden element kosztów posiadania.</strong></p>

<p>Ale w czasach wysokich kosztów produkcji, drogich maszyn i ostrożności inwestycyjnej różnica kilkudziesięciu tysięcy złotych może przestać być szczegółem, a zacząć być argumentem decydującym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953098.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953098.jpg?1791721275" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Lovol P4110</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Lovol idzie po polskiego rolnika</h2>

<p>Co ciekawe, nie chodzi już wyłącznie o jeden model. Lovol rozwija w Polsce gamę od małych ciągników o mocy 25 KM aż po konstrukcje 136 KM, a importer deklaruje również ofertę sięgającą 300 KM.</p>

<p>Marka jest więc wyraźnie zainteresowana czymś więcej niż sprzedażą kilku maszyn rocznie. P4110 jest tutaj szczególnie ważny, bo wprowadza Lovola do segmentu, w którym decyzje zakupowe podejmują już gospodarstwa potrzebujące pełnoprawnego ciągnika do ciężkiej pracy. A rynek sprzyja takim próbom.</p>

<p><strong>W 2026 roku sprzedaż nowych ciągników w Polsce jest trudna, a największe marki również odczuwają presję. </strong>Jednocześnie w zestawieniach rejestracji coraz wyraźniej pojawiają się marki, które jeszcze niedawno były na polskim rynku marginesem. Lovol był już widoczny w statystykach rejestracji, szczególnie w niższych segmentach mocy.</p>

<p>Teraz przychodzi czas na sprawdzenie, czy ten trend da się przenieść także na większe ciągniki.</p>

<h2>Czy czeka nas ekspansja Lovola?</h2>

<p>Czy za kilka lat Lovol będzie stał obok New Hollanda, John Deere‘a, Kuboty czy Masseya Fergusona jako jedna z marek, które rolnik bierze pod uwagę przy zakupie ciągnika? Tego jeszcze nie wiadomo.</p>

<p>P4110 ma jednak coś, czego wcześniejszym chińskim konstrukcjom często brakowało – nie trzeba już tłumaczyć jego parametrów jako „dobrych jak na chiński ciągnik”. To 136 KM, 490 Nm, Power Shuttle 18+18, hydraulika 90 l/min i udźwig 4700 kg to po prostu parametry ciągnika o tej mocy.</p>

<h2>Cena?</h2>

<p><strong>No właśnie. cena modelu lovol P4110 to 219 900 zł netto.</strong> Teraz pozostaje odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytania: jak będzie pracował po 3000 i 5000 godzinach, jak będzie wyglądał serwis i ile będzie wart na rynku wtórnym.</p>

<p>Jeżeli Lovol zda ten egzamin, chińskie ciągniki mogą rzeczywiście zacząć wchodzić na polskie pola znacznie szerzej niż dotychczas. I z punktu widzenia rolnika nie musi to być zła wiadomość. Im więcej marek chce sprzedać nam ciągnik, tym mocniej muszą one o naszego rolnika walczyć. A silniejsza konkurencja oznacza zwykle jedno: więcej argumentów po stronie kupującego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/10/953096.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sun, 11 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinczycy-wchodza-na-polskie-pola-lovol-p4110-ma-argument-ktory-trudno-zignorowac-to-cena-2692463</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przywieźli na Agro Show własne stoisko na naczepie. I zdobyli pierwszą nagrodę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/przywiezli-na-agro-show-wlasne-stoisko-na-naczepie-i-zdobyli-pierwsza-nagrode-2692343</link>
			<description>Podczas Agro Show oceniane i wybierane są najlepsze i najbardziej nowatorskie maszyny. W tym roku organizator przeprowadził nowy konkurs, w którym wybierane były najpiękniejsze i najlepsze stoiska wystawowe. Wystawcy nie są sobie równi, prezentują różne maszyny i dysponują różnorodnymi budżetami. To dlatego konkurs został podzielony na trzy kategorie uwzględniające różne powierzchnie stoisk. TPR był jednym z członków komisji, która oceniała stoiskowe prezentacje wystawców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Konkurs%20na%20najlepsze%20stoisko%20Agro%20Show" target="_blank">Konkurs na najlepsze stoisko Agro Show</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Romantyczny%20motyw%20s%C5%82onecznika" target="_blank">Romantyczny motyw słonecznika</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Silosowa%20aran%C5%BCacja%20z%20komfortow%C4%85%20przestrzeni%C4%85%20do%20rozm%C3%B3w" target="_blank">Silosowa aranżacja z komfortową przestrzenią do rozmów</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%C5%82asna%20konstrukcja%20zbudowana%20na%20ci%C4%99%C5%BCarowej%20naczepie" target="_blank">Własna konstrukcja zbudowana na ciężarowej naczepie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Tytu%C5%82y%20Agro%20Maszyn%20Roku" target="_blank">Tytuły Agro Maszyn Roku</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Konkurs na najlepsze stoisko Agro Show" name="Konkurs%20na%20najlepsze%20stoisko%20Agro%20Show">Konkurs na najlepsze stoisko Agro Show</a></h2>

<p>W kategorii stoisk powyżej <strong>1000 m² zwyciężyła firma Väderstad Polska</strong>. Wyprzedziła ona stoiska firm <strong>John Deere</strong> oraz <strong>Claas</strong>. Dwaj ciągnikowi potentaci zaprezentowali imponujące i obszerne przestrzenie wystawiennicze, które stanowiły praktycznie niezależne targowe miasteczka z imponującą infrastrukturą. Zwiedzający do dyspozycji mieli nie tylko obszary, na których były prezentowane nowoczesne maszyny. Były również przestrzenie z wydzieloną częścią gastronomiczną, stoiska z gadżetami firmowymi oraz działy, gdzie realizowane były animacje dla dorosłych, jak i dzieci.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951536.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951536.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przedstawiciele nagrodzonych firm w konkursach realizowanych w ramach targów Agro Show</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>O zwycięstwie firmy Väderstad nie zdecydował jednak rozmach, lecz <strong>pomysłowość</strong> i włączenie do przestrzeni, gdzie prezentowane były maszyny <strong>kwitnących słoneczników.</strong> Kwiaty te odpowiednio wyraziły charakter szwedzkich maszyn oraz zbudowały <strong>ponadprzeciętną estetykę</strong> całego stoiska.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951539.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951539.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Väderstad do przygotowania stoiska w Bednarach wykorzystał pomysłowość i słoneczniki, które przyozdobiły prezentowane maszyny</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Komisja konkursowa doceniła przemyślaną i przestronną aranżację przestrzeni, w której <strong>potężne maszyny rolnicze harmonijnie komponowały się z efektowną oprawą dekoracyjną</strong>.</p>

<h2><a id="Romantyczny motyw słonecznika" name="Romantyczny%20motyw%20s%C5%82onecznika">Romantyczny motyw słonecznika</a></h2>

<p>– Wykorzystanie motywu słonecznika nie było dziełem przypadku, lecz efektem <strong>przemyślanej ewolucji koncepcji wizerunkowej</strong> marki. Słoneczniki stanowią neutralny symbol rolniczy, który nie budzi bezpośrednich skojarzeń z jedną konkretną uprawą, a zarazem odpowiednio wpisuje się w firmową kolorystykę. <strong>Słoneczna żółć kwiatów perfekcyjnie współgra z charakterystyczną czerwienią maszyn</strong> – wyjaśnia <strong>Maciej Matuszewski</strong>, marketing manager w firmie <strong>Väderstad Polska.</strong></p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951540.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951541.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951542.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951543.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951545.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951546.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951547.jpg?1791481182"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951552.jpg?1791481182"></span></div>

<p>Motyw słoneczników pojawiał się na ekspozycjach firmy już w przeszłości. Podczas tegorocznej edycji Agro Show zyskał dojrzałą formę, łącząc żywe kompozycje kwiatowe w donicach z dużymi elementami dekoracyjnymi umieszczonymi bezpośrednio przy sprzęcie.</p>

<p>Za sukcesem ekspozycji stoi <strong>wielomiesięczna, skrupulatnie zaplanowana procedura przygotowawcza</strong>. Prace nad koncepcją i rozplanowaniem stoiska rozpoczęły się <strong>pół roku wcześniej</strong> od tworzenia szczegółowych siatek i projektów przestrzennych. Głównym założeniem zespołu było stworzenie otwartego i przejrzystego układu, który miał doprowadzić do tego, aby nie powstał efekt przeładowania stoiska sprzętem i pozwolił odwiedzającym łatwo zapoznać się z całą ofertą.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951538.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951538.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Väderstad Polska stoisko przygotowywał siłami swoich pracowników</strong>. Nie była zatrudniona specjalistyczna firma odpowiedzialna za przygotowanie maszynowej i kwietnej aranżacji. Zaledwie czteroosobowy zespół reprezentujący markę (trzech pracowników serwisu oraz manager marketingu) odpowiadał za precyzyjne ustawienie maszyn, współpracując ze sprawdzonym podwykonawcą technicznym dbającym o zabudowę, meble i oprawę multimedialną.</p>

<h2>
<a id="Silosowa aranżacja z komfortową przestrzenią do rozmów" name="Silosowa%20aran%C5%BCacja%20z%20komfortow%C4%85%20przestrzeni%C4%85%20do%20rozm%C3%B3w">Silosowa aranżacja z komfortową przestrzenią do rozmów</a> </h2>

<p>W kategorii stoisk o powierzchni <strong>od 250 do 1000 m²</strong> zwyciężył<strong> BIN uznany polski producent silosów</strong>. Agro Show to targi, gdzie są prezentowane możliwości producentów maszyn.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951550.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951550.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">BIN swoją infrastrukturę wystawienniczą zbudował w oparciu o wytwarzane w swojej fabryce elementy i produkty</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W przypadku konkursu na najlepsze stoisko komisja konkursowa pod uwagę brała także wykorzystanie przez firmy własnych zasobów produkcyjnych. BIN swoją infrastrukturę wystawienniczą zbudował w oparciu o wytwarzane w swojej fabryce elementy i produkty. Znaczna część aranżacji została wyznaczona w silosach firmy, w których została przygotowana komfortowa przestrzeń do rozmów z klientami zainteresowanymi zakupem nowych silosów do przechowywania ziarna wraz z wymaganym wyposażeniem. <strong>Szczególnie uroczo prezentował się robot zbudowany z rur i kolanek do transportu ziarna.</strong></p>

<p>Stoisko zostało zaplanowane w sposób bardzo przejrzysty i umożliwiało odwiedzającym swobodne zapoznanie się z ofertą. Twórcy stoiska zastosowali kompleksowe i rodzinne podejście. <strong>Podczas gdy rodzice prowadzili rozmowy biznesowe dotyczące nowych inwestycji, ich dziećmi opiekował się wykwalifikowany sztab animatorów w specjalnie przygotowanej strefie dziecięcej</strong>. Odwiedzający stoisko mogli zobaczyć szeroki asortyment urządzeń do magazynowania i transportu ziarna, obejmujący płaskodenne silosy, paszowe silosy lejowe oraz systemy załadunku i rozładunku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951551.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951551.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jacek Kaszubski – BIN/KONSIL</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– W tym roku dużym zainteresowaniem cieszy się nasza nowość rynkowa w postaci naziemnych <strong>zbiorników retencyjnych</strong> na wodę. Różnorodność pojemności, jaka jest w naszej ofercie <strong>od 22 do 470 m³</strong> oraz średnice od<strong> 3,5 do 11,5 metra</strong> sprawiają, że zbiorniki stanowią rozwiązanie dedykowane zarówno małym, jak i dużym gospodarstwom rolnym. Ponadto prezentujemy rozbudowaną gamę silosów z <strong>blachy falistej</strong> o pojemnościach od <strong>200 do 5000 t</strong>. Zastosowanie pofalowanej blachy zwiększa nośność ścian bocznych i pozwala na przechowywanie tysięcy ton ziarna, co odpowiada potrzebom skupów zbóż oraz wielkoobszarowych gospodarstw – powiedział nam <strong>Jacek Kaszubski</strong>, reprezentujący firmę <strong>BIN i KONSIL</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951553.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951553.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ozdobą stoiska firmy BIN był robot zbudowany z elementów służących do transportu ziarna</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Ta ostatnia to także marka silosów lejowych, które stanowią dopełnienie silosowej oferty. Obie firmy ściśle ze sobą współpracują w modelu partnerskim. Produkty marek BIN i KONSIL niezmiennie cieszą się ogromnym uznaniem polskich rolników. Na przestrzeni 35 lat działalności firmy profil polskiego gospodarstwa uległ znacznej ewolucji, a obecnie największym popytem odznaczają się silosy o ładownościach 80, 100 oraz 150 t.</p>

<h2>
<a id="Własna konstrukcja zbudowana na ciężarowej naczepie" name="W%C5%82asna%20konstrukcja%20zbudowana%20na%20ci%C4%99%C5%BCarowej%20naczepie">Własna konstrukcja zbudowana na ciężarowej naczepie</a> </h2>

<p>W kategorii stoisk najmniejszych do <strong>200 m<sup>2</sup></strong> powierzchni wygrała firma Michalak Maszyny Rolnicze. Oferuje ona innowacyjne rozwiązania do obróbki i pakowania różnorodnych warzyw, takich jak marchew, pietruszka, ziemniak, burak ćwikłowy, seler, cebula i wiele innych. Produkuje między innymi urządzenia do rozładunku przyczep i odbioru warzyw, technologie mycia i ważenia oraz obierania.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951544.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951544.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Firma Michalak Maszyny Rolnicze zbudowała własne stoisko wykorzystując do tego naczepę do samochodu ciężarowego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Firma Michalak nie zaaranżowała stoiska. Ona <strong>własne stoisko zbudowała i przyjechała nim do Bednar.</strong> Do zbudowania stoiska wykorzystała <strong>naczepę samochodową</strong>, w której została urządzona komfortowa przestrzeń do rozmów z klientami.</p>

<p>Firma Michalak przeprowadziła gruntowną przebudowę naczepy wykorzystywanej wcześniej do przewozu przesyłek kurierskich. W ramach prac adaptacyjnych wycięty został bok kontenera oraz stworzono <strong>autorskie mechanizmy automatycznie otwieranego dachu i ścian bocznych, rozkładanej podłogi, przeszklenia oraz hydraulicznych stóp stabilizujących</strong>. Przyczepę – stoisko wyposażono we <strong>własny agregat prądotwórczy</strong> zapewniający niezależność energetyczną oraz wydajny <strong>system klimatyzacji z funkcją ogrzewania i chłodzenia</strong>. Na czas transportu drogowego wszystkie elementy zewnętrzne w tym barierki zabezpieczające są składane i chowane do wnętrza naczepy. Prace konstrukcyjne i sukcesywna rozbudowa trwały kilka miesięcy. Na dachu przyczepy zostały ustawione <strong>stoliki dla klientów oraz znalazł się również grill</strong> wykorzystywany na potrzeby firmowych imprez.</p>

<p>– Mobilna hala ekspozycyjna służy firmie jako <strong>samowystarczalna baza targowa </strong>od około pięciu lat. W tym czasie pojazd pokonał tysiące kilometrów, prezentując naszą polską myśl techniczną na największych imprezach branżowych w całej Europie, między innymi w Niemczech, Francji, Bułgarii oraz Rumunii – wymienia <strong>Artur Michalak</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951549.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951549.jpg?1791481182" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Artur Michalak – Michalak Maszyny Rolnicze</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Właścicielem przedsiębiorstwa Michalak jest Michał, któremu w prowadzeniu firmy pomagają synowie Artur oraz Marcin. Całość procesu produkcyjnego odbywa się w zakładzie w Szarbii Zwierzynieckiej niedaleko Skalbmierza. Firma posiada własne kompletne linie produkcyjne oraz lakiernię. Przedsiębiorstwo kieruje około <strong>50% rocznej produkcji na rynek polski w ramach sprzedaży bezpośredniej, a drugie 50% eksportuje do krajów europejskich</strong> poprzez dedykowaną sieć dystrybutorów. Kluczowy krok rozwojowy firmy nastąpił po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej dzięki dofinansowaniom i wsparciu środków europejskich.</p>

<h2><a id="Tytuły Agro Maszyn Roku" name="Tytu%C5%82y%20Agro%20Maszyn%20Roku">Tytuły Agro Maszyn Roku</a></h2>

<p>Organizatorzy Agro Show przyznali także najlepszym maszynom dedykowane tytuły oraz nagrody. Sieczkarnia <strong>Claas Jaguar 1200</strong> uznana została za <strong>Agro Debiut 2026</strong>, autonomiczny robot do zadawania paszy <strong>Euromilk Falcon</strong> otrzymał nagrodę <strong>Agro Innowacji,</strong> system kamer <strong>AI DAT EcoPatch</strong> firmy <strong>Kverneland </strong>został nagrodzony za <strong>Agro Innowację</strong> w dziedzinie rolnictwa precyzyjnego, a <strong>Kubota</strong> za urządzenie do naświetlania roślin <strong>UV Boosting</strong> za zrównoważony rozwój.</p>

<p>Tytuł A<strong>gro Maszyny Roku</strong> w kategorii ciągników i pojazdów transportowych trafił do traktora <strong>John Deere 8R 540</strong>. Organizatorzy wyróżnili też urządzenia do <strong>uprawy gleby i siewu, zbioru oraz ochrony roślin</strong>. Tytułem <strong>Agro Maszyny Roku</strong> została nagrodzona brona talerzowa <strong>OPTIMER XL 7500 SST</strong> firmy <strong>KUHN</strong>, kombajn <strong>John Deere T6 800</strong> oraz opryskiwacz <strong>Horsch Leeb Xeric 14 FS</strong>.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951536.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/przywiezli-na-agro-show-wlasne-stoisko-na-naczepie-i-zdobyli-pierwsza-nagrode-2692343</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prawie nie pracował, a już jest ponad 200 tys. zł tańszy. Kombajn Claas trafił na sprzedaż</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prawie-nie-pracowal-a-juz-jest-ponad-200-tys-zl-tanszy-kombajn-claas-trafil-na-sprzedaz-2692177</link>
			<description>Na sprzedaż trafił Claas Evion 430 Maxi z 2023 roku, wcześniej wykorzystywany podczas pokazów. Kombajn ma bardzo niewielki przebieg i bogate wyposażenie, a jego cena plasuje go znacznie bliżej rynku maszyn używanych niż nowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Claas Evion 430 Maxi z 2023 roku. Tylko 70 godzin pracy młocarni</h2>

<p>Dziś naszą uwagę zwróciła oferta na Claasa Eviona 430 Maxi w serwisie <a href="https://www.traktorpool.pl/" target="_blank">traktorpool.pl</a>. Maszynę wyprodukowano w 2023; od tego czasu na pokazach przepracowała zaledwie 70 godzin (licznik młocarni), zaś łącznie 132 godziny (licznik silnika). Wersja Maxi to bardziej rozbudowany wariant Eviona; różnice pomiędzy uboższą wersją Classic ma Maxi właśnie sprowadzają się głównie do większych możliwości zbiorów różnych upraw w drugim przypadku.</p>

<h2>Czym Evion 430 Maxi różni się od wersji Classic?</h2>

<p>Podczas gdy wersja Classic oferuje standardowo obroty bębna od 480 do 1150 obr./min, Evion Maxi ma napęd dwustopniowy w zakresie od 220 do 630 i od 415 do 1150 obr./min. Bogatsza wersja wyposażona jest również w system szybkiej wymiany segmentów klepiska Multicrop, którego w wersji Classic próżno szukać. W wersji Maxi znajdziemy ponadto wzmocniony napęd przyżądu żniwnego (pożądany np. przy zbiorze kukurydzy) oraz hydrauliczną regulację szczeliny klepiska. </p>

<h2>231 KM i CEMIS 700. Tak wyposażono używanego Eviona 430 Maxi</h2>

<p>Co więcej jeśli chodzi o nasz konkretny egzemlarz?  Kombajn wyposażono w silnik Cummins B 6.7 o mocy 231 KM. Na wyposażeniu znajduje się komputer pokładowy CEMIS 700, wielofunkcyjny drążek CMOTION oraz automatyczna klimatyzacja AC MATIC z ogrzewaniem. Maksymalna prędkość jazdy wynosi 25 km/h. Maszyna została wyposażona także w standardowy rozdzielacz, rozrzutnik plew oraz automatyczny zaczep przyczepy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951601.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951601.jpg?1791654856" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Oferta obejmuje heder Vario 500 o szerokości 5 m</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Traktorpool/agroland</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Heder Vario 500 i kosy do rzepaku są w zestawie z kombajnem</h2>

<p>Zbiornik paliwa ma pojemność 500 l, natomiast zbiornik ziarna 6500 l. Prędkość jego rozładunku wynosi 90 l/s, a rura wysypowa ma regulowaną końcówkę. W kabinie znajduje się pneumatycznie amortyzowany fotel operatora, radio MP3/USB/AUX/SD, oświetlenie robocze LED, kamera na rurze rozładowczej oraz kamera tylna. Kombajn porusza się na ogumieniu 800/65 R32 z przodu i 500/70 R24 z tyłu. W zestawie znajduje się heder Claas Vario 500 o szerokości 5 m z wózkiem transportowym, a także prawa i lewa kosa do rzepaku. Stan maszyny, jak nietrudno się domyślać, określono jako bardzo dobry.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wrp.pl/wrp/maszyny-rolnicze/300-375-i-775-km-trzy-generacje-sieczkarni-new-holland-spotkaly-sie-na-jednym-polu-2692376">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/09/501793.jpg?1791543114" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Sieczkarnie
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>300, 375 i 775 KM. Trzy generacje sieczkarni New Holland spotkały się na jednym polu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>767 700 zł netto za Eviona 430 Maxi. Nowy kosztuje około miliona</h2>

<p>A teraz najważniejsze. Cena wystawionego na sprzedaż egzemplarza to 767 700 zł netto. To dużo czy mało? Nowy Evion 430 Maxi to obecnie koszt w okolicach 1 mln zł, a bardzo podobny egzemplarz, z podobnym przebiegiem, choć 2 lata młodszy, udało nam się znaleźć w Niemczech za ponad 840 tys. zł netto. Weźmy pod uwagę również to, że prawdopodobnie obecna kwota podlega pewnej negocjacji, zatem mamy do czynienia z co najmniej interesującą ofertą. <a href="https://www.traktorpool.pl/details/kombajny-zbo%C5%BCowe/Claas-EVION-430-MAXI/8936567/" target="_blank">Link do ogłoszenia znajduje się tutaj</a>.</p>

<p>Mateusz Wasak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951602.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prawie-nie-pracowal-a-juz-jest-ponad-200-tys-zl-tanszy-kombajn-claas-trafil-na-sprzedaz-2692177</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciągnik bez kierowcy wyjedzie na polskie pola. Pokazali przyszłość rolnictwa w Bednarach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ciagnik-bez-kierowcy-wyjedzie-na-polskie-pola-pokazali-przyszlosc-rolnictwa-w-bednarach-2692174</link>
			<description>W Bednarach już po raz 27 odbyło się Agro Show, największe plenerowe targi maszyn rolniczych w Europie. Organizator Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych, która zrzesza producentów, importerów i dystrybutorów urządzeń rolniczych przygotowała w tym roku mnóstwo dodatkowych atrakcji. Uczestnicy maszyn mieli okazję zobaczyć więc nie tylko najnowsze rozwiązania związane z techniką rolniczą, ale także podziwiać moc specjalnie stworzonych ciągników w ramach pokazów Tractor Pulling Polska. W tym roku centralnym miejscem dodatkowych wydarzeń była AGRO ARENA, która koncentrowała wszystkie kluczowe obszary związane z biznesem, edukacją oraz wydarzeniami branżowymi realizowanymi przy okazji Agro Show.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%C5%9Awi%C4%99to%20maszyn%20rolniczych%20na%20lotnisku%20w%20Bednarach" target="_blank">Święto maszyn rolniczych na lotnisku w Bednarach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Agro%20Show%20-%20wydarzenie%20mi%C4%99dzynarodowe" target="_blank">Agro Show - wydarzenie międzynarodowe</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rosn%C4%85ce%20koszty%20produkcji,%20du%C5%BCa%20zmienno%C5%9B%C4%87%20cen%20p%C5%82od%C3%B3w%20rolnych" target="_blank">Rosnące koszty produkcji, duża zmienność cen płodów rolnych</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Autonomiczny%20ci%C4%85gnik%20test%20w%20Polsce%20zaplanowany%20na%202027%20r." target="_blank">Autonomiczny ciągnik test w Polsce zaplanowany na 2027 r.</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Hodowcy%20byd%C5%82a%20potrzebuj%C4%85%20dobrych%20maszyn%20do%20przygotowywania%20paszy" target="_blank">Hodowcy bydła potrzebują dobrych maszyn do przygotowywania paszy</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Święto maszyn rolniczych na lotnisku w Bednarach" name="%C5%9Awi%C4%99to%20maszyn%20rolniczych%20na%20lotnisku%20w%20Bednarach">Święto maszyn rolniczych na lotnisku w Bednarach</a></h2>

<p>Targi AGRO SHOW to coroczne wydarzenie organizowane z myślą o rolnikach, którzy stanowią docelową grupę ich odbiorców, a także o właścicielach i pracownikach firm branżowych, przedstawicielach instytucji otoczenia rolnictwa oraz prasie rolniczej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951485.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951485.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agro Show to największe plenerowe targi maszynowe w Europie. W tym roku odwiedziło je 92 tys. gości</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Głównym celem targów jest stworzenie <strong>przestrzeni do rozmów o inwestycjach, rozwoju gospodarstw i przedsiębiorstw oraz o bieżących problemach i wyzwaniach stojących przed polskim rolnictwem.</strong> Wydarzenie służy integracji środowiska branżowego, nawiązywaniu relacji biznesowych, wymianie doświadczeń oraz poszukiwaniu nowoczesnych rozwiązań wspierających efektywność produkcji rolnej – mówił podczas ceremonii otwarcia targów <strong>Przemysław Bochat, prezes PIGMiUR</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951467.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951467.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przemysław Bochat</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Izba działa na rzecz wsparcia swoich członków i całego sektora techniki rolniczej. Agro Show jest zaś wydarzeniem kierowanym do profesjonalnych rolników, podczas którego mają oni okazję do zapoznania się z najnowszymi rozwiązaniami maszynowymi.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951479.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951479.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wystawcy w Bednarach przedstawili mnóstwo maszynowych nowości, które charakteryzują się dużą wydajnością i gwarantują wysoką jakość wykonywanych zabiegów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W Bednarach można było zobaczyć <strong>mnóstwo nowośc</strong>i, które kilka miesięcy wcześniej jako światowe premiery prezentowane były w <strong>Hanowerze</strong> w ramach wystawy <strong>Agritechnica.</strong></p>

<h2><a id="Agro Show - wydarzenie międzynarodowe" name="Agro%20Show%20-%20wydarzenie%20mi%C4%99dzynarodowe">Agro Show - wydarzenie międzynarodowe</a></h2>

<p>W ramach swojej działalności PIGMiUR współpracuje z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, co ułatwia przedsiębiorstwom efektywne wykorzystanie środków unijnych na rozwój, produkcję innowacyjnego sprzętu oraz ekspansję eksportową i dystrybucję sprzętu w naszym kraju. Kluczowym filarem aktywności Izby jest również <strong>edukacja i kształcenie młodych kadr dla rolnictwa</strong>. PIGMiUR współpracuje z uczelniami wyższymi oraz szkołami średnimi, dbając o przygotowanie wykwalifikowanych operatorów maszyn i pracowników usług rolniczych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951468.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951468.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Paweł Storzyński</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Tegoroczna edycja targów została zorganizowana na areale wynoszącym <strong>130 ha</strong>. Na tak wielkiej przestrzeni ekspozycyjnej zgromadziło się <strong>682 wystawców</strong>, wśród których istotną grupę wynoszącą ponad <strong>143 firm stanowią producenci i wystawcy spoza Polski.</strong> Agro Show to targi międzynarodowe, które mają ogromne znaczenie także dla naszych partnerów zagranicznych. W tym roku przygotowaliśmy cyfrowe ułatwienia dla zwiedzających. Mogą oni korzystać między innymi z dedykowanej aplikacji mobilnej ze skanerem kodów QR, pozwalającej śledzić szczegółowy harmonogram wydarzeń na stoiskach oraz w poszczególnych strefach – wymieniał <strong>Paweł Storzyński, wiceprezes i dyrektor zarządzający PIGMiUR</strong>.</p>

<h2><a name="Maszyny,%20kt%C3%B3re%20moga%20by%C4%87%20obs%C5%82ugiwane%20przez%20operator%C3%B3w%20mniej%20do%C5%9Bwiadczonych">Maszyny, które moga być obsługiwane przez operatorów mniej doświadczonych</a></h2>

<p>Targi Agro Show dynamicznie się rozwijają, co jest możliwe także dzięki technologicznej modernizacji, jaka odbywa się w polskich gospodarstwach rolnych. Prezentowana oferta maszynowa jest odzwierciedleniem potrzeb rolników, którzy wymagają sprzętu wydajnego, nowoczesnego, niezawodnego i takiego, który pozwoli w terminach agrotechnicznych wykonywać niezbędne zabiegi polowe. Gospodarstwa zmagają się z problemem dostępu do <strong>wykwalifikowanej siły roboczej</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951486.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951486.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ważnym elementem programu Agro Show były pokazy pracy maszyn rolniczych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Na rynku brakuje doświadczonych operatorów i dlatego w tym roku w Bednarach prezentowana była spora ilość maszyn niewymagająca dokonywania mechanicznych ustawień i gwarantująca szybką realizację zadań polowych. Wielu producentów otwarcie przyznawało, że stawiają na dostarczanie maszyn, które mogą być obsługiwane przez o<strong>peratorów bez doświadczenia</strong>. Jest to możliwe dzięki stosowaniu <strong>magistrali ISOBUS, sterowania w oparciu o sygnał GPS i wykorzystaniu bloków elektrohydraulicznych</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951469.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951469.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Adam Nowak</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Polskie rolnictwo dokonało <strong>skoku cywilizacyjnego i technologicznego w ciągu 22 lat członkostwa w Unii Europejskiej</strong>. <strong>Polska jest dziś w Europie</strong> i na świecie stawiana jako <strong>wzór sukcesu </strong>w efektywnym wykorzystaniu <strong>szans rozwojowych. </strong>Nowoczesny sprzęt zaprezentowany w Bednarach stanowi dowód na to, że innowacje są dla gospodarstw rolnych głównym źródłem budowania przewagi konkurencyjnej oraz poprawy efektywności produkcji. Szybki postęp nie byłby możliwy bez finansowego wsparcia państwa, realizowanego zarówno <strong>ze środków krajowych, jak i w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.</strong> Targi odbywają się w kluczowym momencie dyskusji nad <strong>kształtem i wysokością budżetu na kolejne lata</strong>, co ma fundamentalne znaczenie dla utrzymania tempa modernizacji – mówił w Bednarach<strong> wiceminister rolnictwa Adam Nowak</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951470.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951470.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Oficjalnego otwarcia Agro Show dokonali członkowie zarządu PIGMiUR</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Rosnące koszty produkcji, duża zmienność cen płodów rolnych" name="Rosn%C4%85ce%20koszty%20produkcji,%20du%C5%BCa%20zmienno%C5%9B%C4%87%20cen%20p%C5%82od%C3%B3w%20rolnych">Rosnące koszty produkcji i duża zmienność cen płodów rolnych</a></h2>

<p>Podczas Agro Show odbyło się kilka konferencji prasowych i prezentacji, podczas których producenci i dostawcy maszyn omówili kluczowe problemy, z jakimi zmaga się branża. Obecny rok jest bardzo wymagający dla rynku nowych maszyn rolniczych w szczególności przy zestawieniu go z rokiem ubiegłym, w którym rolnicy <strong>przyspieszali swoje decyzje inwestycyjne w reakcji na dostępność zewnętrznych programów wsparcia</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951490.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951490.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Na placu pokazowym pojawiły się kompaktowe ładowarki kołowe przegubowe, opryskiwacze zaczepiane i samojezdne oraz drony rolnicze</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Na obecną, skomplikowaną sytuację rynkową wpływ mają przede wszystkim rosnące koszty produkcji, duża zmienność cen płodów rolnych oraz trudne warunki pogodowe, które przełożyły się na wyraźnie niższe plony w porównaniu z poprzednimi latami.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951472.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951472.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Arkadiusz Miler</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Koncentrujemy się na dostarczaniu rozwiązań odpowiadających na kluczowe wyzwania nowoczesnego rolnictwa, do których należą rosnąca potrzeba wydajności, niedobór pracowników na rynku pracy oraz wyższe wymagania w zakresie ochrony środowiska i gleby. Nasza strategia opiera się na wspieraniu rosnącej <strong>profesjonalizacji polskich gospodarstw poprzez maszyny podnoszące efektywność pracy i zapewniające wysoki zwrot z ponoszonych nakładów</strong> na produkcję roślinną – mówił <strong>Arkadiusz Miler, prezes Kverneland Group Polska.</strong></p>

<p>Mimo trudniejszej koniunktury polscy rolnicy nie zaprzestali inwestowania w swoje gospodarstwa. Zmianie uległ jednak sam proces decyzyjny. Współczesne zakupy są selektywne, szczegółowo przeanalizowane i głęboko przemyślane. Ponadto, w przypadku zakupu wysoce specjalistycznych maszyn o wartości sięgającej setek tysięcy złotych, rolnicy wciąż oczekują bezpośredniego kontaktu, stałego doradztwa oraz osobistego partnerstwa z lokalnym dostawcą sprzętu.</p>

<h2><a id="Autonomiczny ciągnik test w Polsce zaplanowany na 2027 r." name="Autonomiczny%20ci%C4%85gnik%20test%20w%20Polsce%20zaplanowany%20na%202027%20r.">Autonomiczny ciągnik test w Polsce zaplanowany na 2027 r.</a></h2>

<p>Trudna sytuacja na rynku nie ogranicza inwestycji w nowe rozwiązania maszynowe. Najwięksi producenci maszyn pracują nad nowymi rozwiązaniami i ponoszą nakłady na badania i rozwój.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951471.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951471.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Michał Poźniak</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Nowe produkty oraz innowacje stanowią rosnący udział w strukturze naszych przychodów i generują obecnie blisko 6% wpływów ze sprzedaży. W Polsce jesteśmy na etapie wprowadzania nowych przegubowych ładowarek, których dystrybucję powierzyliśmy wyselekcjonowanej grupie sześciu dilerów. Ładowarki zaprezentowaliśmy w czerwcu i do tej pory sprzedaliśmy 14 maszyn tego typu. Prowadzimy także <strong>pionierskie testy technologii UV Boosting</strong>, polegającej na naświetlaniu roślin <strong>światłem UV-C w celu stymulacji ich naturalnej odporności</strong>. Badania te realizowane są obecnie w dwóch gospodarstwach sadowniczych i jednym borówkowym – informował Michał Poźniak, dyrektor zarządzający Kubota Polska.</p>

<p>W perspektywie przyszłości Kubota stawia na komercjalizację przetestowanych innowacji oraz dalszy rozwój technologiczny. Planowane jest sukcesywne wprowadzanie do sprzedaży większej liczby maszyn wykorzystujących naświetlanie UV-C. Kluczowym przedsięwzięciem długoterminowym jest przygotowanie do wdrożenia autonomicznego ciągnika z serii M7.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951488.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951488.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowością tegorocznej edycji Agro Show były pokazy Tractor Pulling Polska</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Gębski </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W Europie rozpoczęto już testy obejmujące kwestie produktowe i legislacyjne, natomiast oficjalne próby <strong>ciągnika autonomicznego</strong> w polskich warunkach gospodarstw<strong> zaplanowano na 2027 r.</strong></p>

<h2><a id="Hodowcy bydła potrzebują dobrych maszyn do przygotowywania paszy" name="Hodowcy%20byd%C5%82a%20potrzebuj%C4%85%20dobrych%20maszyn%20do%20przygotowywania%20paszy">Hodowcy bydła potrzebują dobrych maszyn do przygotowywania paszy</a></h2>

<p>Jak co roku bardzo efektownie zostało urządzone stanowisko firmy KUHN maszyny rolnicze. Na <strong>3,5 tys. m² </strong>zostały zaprezentowane <strong>62 maszyny</strong>. Były one dobrane pod kątem potrzeb polskich rolników. KUHN w Bednarach pokazał kilka nowości, w tym zbudowany od podstaw opryskiwacz <strong>KARAN</strong>, siewnik <strong>ESPRO</strong> oraz w pełni automatyczną kompaktową bronę talerzową<strong> OPTIMER</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951478.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951478.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Podczas Agro Show odbył się równiez finał konkursu "Student na medal"</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>–<strong> 2026 r. jest dla nas bardzo dobry</strong>, ponieważ <strong>spadek sprzedaży</strong> maszyn do rekordowego roku 2025 wynosi<strong> tylko 15%</strong>. To niewielki spadek, a niektóre maszyny wręcz nas zaskoczyły. Największym naszym sukcesem wypracowanym przez ostatnie dwa lata są maszyny zielonkowe. Obserwujemy wzmożone zainteresowanie hodowców bydła wydajnymi urządzeniami do przygotowywania dobrej jakości paszy. <strong>Duży popyt notujemy w szczególności na kosiarki zarówno wyposażone w ślimak, jak i taśmy.</strong> Duże nadzieje wiążemy z naszą najszerszą <strong>15-metrową kosiarką</strong>. Rolnicy nie potrzebują dużej maszyny, lecz przede wszystkim gwarancji dużej wydajności. Ilość osób, które mogą pracować w rolnictwie jest ograniczona i dlatego rolnicy potrzebują wydajnych urządzeń gwarantujących odpowiednią jakość i czystość materiału – mówił <strong>Artur Szymczak, dyrektor zarządzający firmy KUHN Maszyny Rolnicze.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951473.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951473.jpg?1791355112" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Artur Szymczak</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>PIGMiUR podała, że targi Agro Show zwiedziło ponad <strong>92 tys. gości.</strong> Tegoroczna edycja zgromadziła o <strong>10 tys. więcej</strong> widzów niż ubiegłoroczne wydarzenie.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951485.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Wed, 07 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ciagnik-bez-kierowcy-wyjedzie-na-polskie-pola-pokazali-przyszlosc-rolnictwa-w-bednarach-2692174</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Massey Ferguson szykuje tańsze i prostsze ciągniki. Produkcja rusza z indyjskim gigantem</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/massey-ferguson-szykuje-tansze-i-prostsze-ciagniki-produkcja-rusza-z-indyjskim-gigantem-2692049</link>
			<description>Massey Ferguson, ogłosił nawiązanie strategicznego partnerstwa w zakresie dostaw ciągników małej mocy z firmą International Tractors Limited (ITL), będącą jednym z wiodących producentów ciągników o niskiej mocy i maszyn kompaktowych. Indyjska firma została założona w 1969 r. Grupa ITL produkuje i sprzedaje szeroką gamę produktów, w tym: ciągniki, maszyny rolnicze, silniki, agregaty prądotwórcze, części samochodowe i dźwigi. W Polsce i Europie ich produkty są znane przede wszystkim pod markami Solis oraz Sonalika.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952612.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952612.jpg?1791205518" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Indyjska firma będzie produkować traktory kompaktowe i małe dla Massey Ferguson</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nowa gama ciągników i atrakcyjny stosunek jakości i ceny</h2>

<p>Produkowane ciągniki charakteryzują się prostą konstrukcją, brakiem skomplikowanej elektroniki i bardzo konkurencyjną ceną. Współpraca ITL i Massey Ferguson ma na celu wprowadzenie na rynek nowej gamy ciągników wyróżniających się atrakcyjnym stosunkiem jakości do ceny, co pozwoli MF odpowiedzieć na potrzeby znacznie szerszego grona odbiorców. Istotnym filarem tego porozumienia jest efektywne wykorzystanie znacznych mocy produkcyjnych, jakimi dysponuje indyjski partner.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952611.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952611.jpg?1791205518" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Polsce dużą popularnością cieszą się małe ciągniki sprzedawane pod marką Solis</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Nowo powstałe partnerstwo obejmuje dostawę kompaktowych modeli ciągników o mocy rozpoczynającej się od 20 KM. Wprowadzenie do oferty nowych ciągników zostało zaplanowane etapowo, a pierwsze maszyny zaczną pojawiać się w regionie Europy i rejonie Bliskiego Wschodu w ciągu 2027 roku. Massey Ferguson nawiązując współpracę z indyjskim partnerem zamierza wejść na rynek w szybko rozwijający się segment traktorów kompaktowych. Zaprojektowane maszyny trafią do zróżnicowanej grupy odbiorców, wśród których znajdują się prywatni właściciele gruntów, przedstawiciele jednostek samorządowych i gmin, a więc także i firm komunalnych.</p>

<h2>Ważny segment pod względem sprzedaży</h2>

<p>- Te nowe ciągniki będą charakteryzować się jakością oraz wsparciem dla klienta, z których znana jest nasza marka, jednocześnie mają wzmacniać naszą obecność w jednym z najważniejszych segmentów pod względem wielkości sprzedaży na świecie, podtrzymując deklarację i nasze zobowiązanie, że rolnicy będą dla nas zawsze na pierwszym miejscu – powiedział Jérôme Aubrion, Dyrektor ds. Marketingu w Massey Ferguson na Europę i Bliski Wschód.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952614.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952614.jpg?1791205518" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jérôme Aubrion,</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Z punktu widzenia firmy ITL, podjęcie współpracy z marką o silnej i rozpoznawalnej pozycji w globalnym rolnictwie stanowi kluczowy etap w rozwoju jej międzynarodowej działalności.</p>

<p>- Cieszymy się, że możemy współpracować z marką Massey Ferguson, która ma silną i dobrze znaną pozycję na światowym rynku rolniczym. Wspólnie opracowujemy gamę produktów zgodną ze specyfikacjami Massey Ferguson, łącząc skalę produkcji ITL z projektowaniem, wsparciem i doświadczeniem dealerskim, których oczekują klienci Massey Ferguson – skomentował dr Deepak Mittal, Dyrektor Zarządzający ITL.</p>

<h2>Nowe serie ciągników średniej i dużej mocy</h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952609.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952609.jpg?1791205518" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Seria MF 8S Xtra tworzy ją sześć modeli ciągników o mocach od 205 do 305 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wprowadzenie nowych maszyn zbiega się w czasie z szerokim odświeżaniem gamy ciągników oferowanych klientom i dealerom Massey Ferguson na całym świecie. Firma wprowadza nowe modele ciągników dużej mocy. W ubiegłym roku do oferty została włączona gama ciągników MF 8S Xtra, którą tworzy sześć modeli z sześciocylindrowymi silnikami AGCO Power o pojemności 7,4 l i mocy od 205 do 305 KM. W połowie września Massey Ferguson poinformował o wprowadzeniu do oferty nowej serii stanowiącej uzupełnienie między seriami MF 7S a MF 8S Xtra. Nowa seria także składa się z sześciu modeli. Napędzane są nowymi sześciocylindrowymi jednostkami AGCO-Power-CORE75 o pojemności 7,5 l i mocach od 170 do 245 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952613.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952613.jpg?1791205518" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Najnowsza seria w gamie Massey Ferguson to MF 7S Markt 2, która została zaprezentowana na początku października</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Massey Ferguson zapewnia, że jednostka posiada o 25% mniej części w porównaniu z innymi silnikami stosowanymi w ciągnikach marki. Dzięki temu charakteryzuje się mniejszą złożonością mechaniczną co ma przełożyć się na jej wyższą niezawodność. Normy emisji spalin Stage V są spełniane, mimo że silnik nie został wyposażony w układ recyrkulacji spalin (EGR).</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/05/952610.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Mon, 05 Oct 2026 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/massey-ferguson-szykuje-tansze-i-prostsze-ciagniki-produkcja-rusza-z-indyjskim-gigantem-2692049</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>CLAAS pokazał nowe ciągniki. 6 cylindrów, bezstopniówka i nawet 185 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/claas-pokazal-nowe-ciagniki-6-cylindrow-bezstopniowka-i-nawet-185-km-2691955</link>
			<description>CLAAS nie przestaje zaskakiwać. Kontynuuje traktorową ofensywę. Tworzy niemal kompletną ofertę nowoczesnych traktorów rolniczych skrojonych na potrzeby niemal każdego gospodarstwa bez względu na wielkość czy profil produkcji. Na początku lipca ogłosił wprowadzenie na rynek nowej serii AXION 8 CMATIC z silnikami o mocy od 240 do 290 KM. Stworzył także kolejną nową serię ciągników mniejszych. Oferta traktorowa została uzupełniona o serię ARION 6 CMATIC.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#CLAAS%20wprowadza%20now%C4%85%20gam%C4%99%20ci%C4%85gnik%C3%B3w%20%C5%9Bredniej%20mocy" target="_blank">CLAAS wprowadza nową gamę ciągników średniej mocy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Inteligentna%20przek%C5%82adnia%20zarz%C4%85dza%20prac%C4%85%20ci%C4%85gnika" target="_blank">Inteligentna przekładnia zarządza pracą ciągnika</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Intensywna%20praca%20z%20%C5%82adowaczem%20czo%C5%82owym" target="_blank">Intensywna praca z ładowaczem czołowym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Luksusowa,%20amortyzowana,%20wyciszona%20i%20bogato%20wyposa%C5%BCona%20kabina" target="_blank">Luksusowa, amortyzowana, wyciszona i bogato wyposażona kabina</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#D%C5%BAwignia%20gwarantuje%20p%C5%82ynne%20zarz%C4%85dzanie%20pr%C4%99dko%C5%9Bci%C4%85%20i%20kierunkiem%20jazdy" target="_blank">Dźwignia gwarantuje płynne zarządzanie prędkością i kierunkiem jazdy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bezpo%C5%9Brednie%20udost%C4%99nianie%20lini%20referencyjnych" target="_blank">Bezpośrednie udostępnianie linii referencyjnych </a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Samoucz%C4%85ce%20algorytmy%20i%20rozszerzona%20gwarancja" target="_blank">Samouczące algorytmy i rozszerzona gwarancja</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2>
<a id="CLAAS wprowadza nową gamę ciągników średniej mocy" name="CLAAS%20wprowadza%20now%C4%85%20gam%C4%99%20ci%C4%85gnik%C3%B3w%20%C5%9Bredniej%20mocy">CLAAS wprowadza nową gamę ciągników średniej mocy</a> </h2>

<p>Podobnie jak w przypadku większej gamy AXION 8 także i <strong>ARION 6 </strong>tworzona jest przez trzy modele <strong>6.190, 6.160 i 6.140</strong> o mocy odpowiednio <strong>185 KM, 165 KM i 145 KM</strong>. Wszystkie trzy odmiany serii ARION 6 CMATIC są napędzane sześciocylindrowym silnikiem o pojemności<strong> 6,8 l,</strong> który zapewnia maksymalny moment obrotowy do <strong>849 Nm przy 1500 obr./min</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949980.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949980.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">ARION 6.190 CMATIC został zaprezentowany podczas targów Agritechnica 2025. CLAAS uzupełnił ofertę ciągników o dwa mniejsze modele</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dodatkowa moc zapewniana przez system <strong>CLAAS POWER MANAGEMENT (CPM)</strong> – dostępny wyłącznie w modelu ARION 6.190 CMATIC – jest aktywowana w sposób zmienny i w zależności od potrzeb, co zwiększa efektywność i wydajność, na przykład podczas transportu oraz podczas pracy z maszynami napędzanymi przez WOM lub urządzeniami z napędem hydraulicznym. Niska prędkość na obrotach jałowych wynosząca 650 obr./min zmniejsza zużycie paliwa i poziom hałasu, gdy maszyna stoi.</p>

<h2><a id="Inteligentna przekładnia zarządza pracą ciągnika" name="Inteligentna%20przek%C5%82adnia%20zarz%C4%85dza%20prac%C4%85%20ci%C4%85gnika">Inteligentna przekładnia zarządza pracą ciągnika</a></h2>

<p>W kwestii wyposażenia CLAAS jest konsekwentny i także w mniejszych odmianach wprowadzanych nowych ciągników stosuje rozwiązania znane z mocniejszych maszyn, które wcześniej wprowadził. Światowa premiera flagowego modelu <strong>ARION 6.190 CMATIC odbyła się podczas prestiżowych targów Agritechnica 2025</strong>, po czym niemiecki producent uzupełnił ofertę ciągników o dwa pozostałe modele.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949984.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949984.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Połączenie długiego rozstawu osi i systemu CLAAS POWER MANAGEMENT (CPM) sprawia, że model ARION 6.190 CMATIC szczególnie dobrze nadaje się do pracy z kosiarkami wyposażonymi w ślimaki do pokosu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Układ napędowy nowej serii opiera się na bezstopniowej przekładni <strong>CMATIC</strong>. Została ona opracowana i jest produkowana bezpośrednio przez spółkę CLAAS Industrietechnik. Przekładnia cechuje się wysoce wydajnym, zintegrowanym zarządzaniem pracą silnika i skrzyni biegów oraz długą żywotnością i bezawaryjnością eksploatacyjną. System napędowy bezstopniowo dopasowuje przełożenie do warunków terenowych i wymagań maszyn, z którymi pracuje zapewniając optymalne wykorzystanie charakterystyki silnika oraz natychmiastową reakcję na zmienne obciążenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949985.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949985.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzięki adaptacyjnemu systemowi zarządzania układem napędowym z funkcją "AUTO LOAD ANTICIPATION" traktor unika spadków prędkości po opuszczeniu urządzeń do uprawy gleby.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Skrzynia posiada funkcję <strong>AUTO LOAD ANTICIPATION.</strong> Zapewnia ona inteligentne i proaktywne przewidywanie skoków obciążenia. <strong>Podczas opuszczania ciężkich narzędzi do uprawy gleby na podłoże system automatycznie wykrywa zbliżający się wzrost oporu i proaktywnie zwiększa prędkość obrotową silnika przy jednoczesnej płynnej regulacji skrzyni biegów jeszcze przed faktycznym wystąpieniem obciążenia. </strong>Zapobiega to gwałtownym spadkom obrotów jednostki napędowej, eliminując chwilowe spadki prędkości jazdy i zachowując stabilność pracy układu w dynamicznych warunkach polowych. <strong>Dodatkowe algorytmy nadzorujące regulują obroty silnika oraz modyfikują stopień przełożenia przekładni w ścisłej zależności od bieżącego obciążenia, prędkości poruszania się oraz zapotrzebowania ze strony hydrauliki roboczej.</strong> Rozwiązanie to zmniejsza zapotrzebowanie na ON bez spadku wydajności maszyny i konieczności reakcji operatora.</p>

<h2>
<a id="Intensywna praca z ładowaczem czołowym" name="Intensywna%20praca%20z%20%C5%82adowaczem%20czo%C5%82owym">Intensywna praca z ładowaczem czołowym</a> </h2>

<p>Będąca integralnym elementem ciągnika przekładnia CMATIC oferuje dodatkowo wyspecjalizowane funkcje podnoszące funkcjonalność i bezpieczeństwo podczas realizowania różnorodnych zadań. Jednym z nich jest <strong>tryb ładowarki kołowej dedykowany do intensywnej pracy z ładowaczem czołowym</strong>. Pozwala on na precyzyjną, płynną i dynamiczną zmianę kierunku oraz regulację prędkości jazdy, dając operatorowi kontrolę nad ciągnikiem podczas załadunku materiałów, ogranicza również niepożądane ścieranie się ogumienia oraz podnosi ogólny komfort pracy. Z kolei pod kątem bezpieczeństwa przejazdów po drogach publicznych <strong>przekładnia została zintegrowana z automatycznym hamulcem przyczepy</strong>. System ten wyzwala siłę hamowania przyczepy w sposób automatyczny podczas zwalniania ciągnika, co zapobiega zjawisku nakładania się mas i potencjalnemu złożeniu się zestawu w trudnych warunkach drogowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949988.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949988.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Elementem wpływającym na trakcję oraz komfort operatora jest zawieszenie przedniej osi <strong>PROACTIV</strong>. Konstrukcja ta zapewnia <strong>adaptacyjną amortyzację drgań przenoszonych z podłoża na ramę ciągnika, co bezpośrednio przekłada się na stabilność traktora </strong>zarówno podczas wykonywania ciężkich prac uprawowych na nierównym polu, jak i podczas transportu drogowego z pełnym obciążeniem i przy dużych prędkościach. Układ PROACTIV zapobiega kołysaniu ciągnika, poprawia stały kontakt kół z podłożem i zwiększa precyzję prowadzenia.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949975.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949976.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949977.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949978.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949979.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949981.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949987.jpg?1791009346"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949988.jpg?1791009346"></span></div>

<p>W zakresie wyposażenia sprzęgowego ciągniki serii <strong>ARION 6 CMATIC</strong> otrzymały nowe zawieszenie zaczepu K80 przystosowane do dopuszczalnego obciążenia pionowego wynoszącego aż <strong>4,0 t, </strong>co umożliwia pracę z przyczepami o dużej pojemności i ciężkimi maszynami ciągnionymi. Dodatkowo ciągniki wyposażono w zoptymalizowane stabilizatory dolnych cięgien tylnego podnośnika posiadające wygodny system szybkiej zmiany kategorii z <strong>CAT 3 na CAT 3N</strong>, co znacząco ułatwia i przyspiesza agregowanie ciągnika z różnorodnymi maszynami.</p>

<h2><a id="Luksusowa, amortyzowana, wyciszona i bogato wyposażona kabina" name="Luksusowa,%20amortyzowana,%20wyciszona%20i%20bogato%20wyposa%C5%BCona%20kabina">Luksusowa, amortyzowana, wyciszona i bogato wyposażona kabina</a></h2>

<p>Podobnie jak w przypadku dwóch większych nowych serii ciągników także AXION 6 otrzymał komfortową, amortyzowaną, wyciszoną i bogato wyposażoną kabinę. Wewnątrz znajduje się <strong>fotel klasy premium, który posiada półaktywne zawieszenie neutralizujące drgania o różnej częstotliwości, zintegrowaną klimatyzację fotela obejmującą funkcje ogrzewania oraz aktywną wentylację siedziska i oparcia, a także innowacyjną funkcję masażu</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949982.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949982.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W kabinie nowej serii zastosowane zostało bogate wyposażenie, w tym fotel operatora z funkcją masażu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CLAAS wziął więc pod uwagę, że długotrwałe przebywanie w stałej pozycji podczas takich operacji jak orka, uprawa przedsiewna czy siew, stwarza ryzyko napięć mięśniowych i spadku koncentracji. CLAAS kabinę wyposażył także w wysokiej klasy <strong>system multimedialny wspierający cyfrowy standard odbioru radiowego DAB+ oraz bezprzewodową łączność ze smartfonem</strong>. Pozwala to na pełną integrację urządzeń mobilnych poprzez interfejsy <strong>Apple CarPlay oraz Android Auto</strong>, dając operatorowi dostęp do <strong>nawigacji, aplikacji muzycznych czy połączeń telefonicznych z poziomu ekranu ciągnika</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949983.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949983.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Operator ma do dyspozycji wysokiej klasy system multimedialny</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Traktor wspierany jest także przez nową koncepcję oświetlenia obejmującą maksymalnie do <strong>20 wydajnych reflektorów LED</strong> rozmieszczonych wokół kabiny i ramy ciągnika. System ten uzupełniony został o dedykowane <strong>oświetlenie stopni wejściowych</strong>, które oświetla strefę schodków podczas wsiadania i wysiadania z ciągnika w ciemności. Odciążenie kierowcy podczas częstych manewrów na uwrociach zapewnia opcjonalny dynamiczny układ kierowniczy, który skraca liczbę obrotów pomiędzy skrajnymi położeniami mniej więcej o połowę.</p>

<h2><a id="Dźwignia gwarantuje płynne zarządzanie prędkością i kierunkiem jazdy" name="D%C5%BAwignia%20gwarantuje%20p%C5%82ynne%20zarz%C4%85dzanie%20pr%C4%99dko%C5%9Bci%C4%85%20i%20kierunkiem%20jazdy">Dźwignia gwarantuje płynne zarządzanie prędkością i kierunkiem jazdy</a></h2>

<p>Centrum sterowania poszczególnymi układami ciągnika stanowi terminal <strong>CEBIS </strong>zintegrowany z prawym podłokietnikiem fotela operatora. Wyświetlacz zapewnia intuicyjny dostęp do ustawień hydrauliki, parametrów pracy podnośnika, obsługi maszyn przez <strong>ISOBUS</strong> oraz interfejsu systemu <strong>CEMOS DIALOG</strong>. Wprowadzanie danych oraz zmiana parametrów operacyjnych może odbywać się według preferencji operatora – za pomocą dotykowego ekranu lub z wykorzystaniem tradycyjnych elementów sterujących umieszczonych na podłokietniku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949989.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949989.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Centrum sterowania poszczególnymi układami ciągnika stanowi terminal CEBIS zintegrowany z prawym podłokietnikiem fotela operatora</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Elementem klasy premium ciągnika jest zaawansowana, wielofunkcyjna dźwignia <strong>CMOTION</strong>, umieszczona bezpośrednio pod ręką operatora. Dźwignia gwarantuje płynne zarządzanie prędkością i kierunkiem jazdy bez konieczności odrywania dłoni od głównego kontrolera. W zasięgu palców operatora znajduje się osiem dowolnie programowalnych przycisków funkcyjnych, do których można przypisać wybrane funkcje ciągnika lub podłączonych narzędzi ISOBUS. Ponadto z poziomu dźwigni <strong>CMOTION operator ma bezpośredni dostęp do sterowania tylnym podnośnikiem oraz do aktywowania automatycznego systemu zarządzania na uwrociach CSM (CLAAS Sequence Management),</strong> co pozwala na wykonywanie powtarzalnych sekwencji manewrowych bez konieczności ciągłej zmiany uchwytu.</p>

<h2><a id="Bezpośrednie udostęnianie lini referencyjnych" name="Bezpo%C5%9Brednie%20udost%C4%99nianie%20lini%20referencyjnych">Bezpośrednie udostępnianie linii referencyjnych </a></h2>

<p>ARION 6 CMATIC poprzez terminal sterujący <strong>CEMIS 1200</strong> zintegrowany z systemem po śladzie <strong>GPS PILOT</strong> umożliwia prowadzenie ciągnika po zoptymalizowanych liniach referencyjnych. Wszystkie linie ścieżek przejazdowych mogą być wcześniej zaplanowane w środowisku chmurowym CLAAS connect na podstawie cyfrowych granic pól, a następnie przesłane online do terminala jako konkretne zadanie robocze. Innowacyjną możliwością systemu jest również funkcja bezpośredniego udostępniania i przesyłania linii referencyjnych pomiędzy różnymi maszynami pracującymi w gospodarstwie, co umożliwia m.in. przekazanie wyznaczonych ścieżek z ciągnika ARION 6.190 CMATIC pracującego na przykład z kosiarką DISCO do samojezdnej sieczkarni polowej JAGUAR w ramach jednego maszynowego środowiska CLAAS.</p>

<p>Ciągnik otrzymał także funkcję <strong>Auto RefLine</strong>. Wykorzystując dane o aktualnej pozycji pojazdu oraz kierunku jego jazdy, automatycznie rozpoznaje właściwą linię referencyjną i bezobsługowo przełącza się pomiędzy różnymi liniami prowadzenia. Operator nie musi już ręcznie wybierać i zmieniać ścieżek przejazdowych podczas wjeżdżania na uwrocia czy podczas pracy na klinach pola o innym przebiegu linii referencyjnej, co w znaczącym stopniu redukuje ryzyko błędów oraz zwalnia operatora z konieczności stałego monitorowania ustawień nawigacji.</p>

<h2><a id="Samouczące algorytmy i rozszerzona gwarancja" name="Samoucz%C4%85ce%20algorytmy%20i%20rozszerzona%20gwarancja">Samouczące algorytmy i rozszerzona gwarancja</a></h2>

<p>Do wspomagania optymalizacji parametrów roboczych ciągnika służy opcjonalny system wsparcia operatora <strong>CEMOS DIALOG.</strong> Bazując na zaawansowanych algorytmach samouczących się prowadzi ciągły dialog z operatorem, sugerując korekty ustawień w celu maksymalizacji wydajności powierzchniowej i zużycia paliwa podczas wykonywania zróżnicowanych prac polowych. System pomaga także w prawidłowym doborze balastowania ciągnika oraz zaleca optymalne ciśnienie w ogumieniu w zależności od realizowanego zadania i warunków glebowych, co pozwala na ograniczenie poślizgu kół i ochronę struktury gleby.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949986.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949986.jpg?1791009346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">ARION 6 CMATIC, umożliwiają łatwiejsze i wydajniejsze wykonywanie zadań oraz ich automatyczną dokumentację dzięki rozwiązaniu CLAAS connect</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CLAAS dla nowej serii ciągników przygotował dedykowane programy gwarancyjne. MAXI CARE FOCUS, w którym ochrona obejmuje silnik, przekładnię <strong>CMATIC</strong> oraz przednią oś i obowiązuje przez okres <strong>5 lat lub do osiągnięcia 5 tys. mth</strong> pracy bez żadnych dodatkowych opłat ze strony kupującego. Dla klientów poszukujących pełnej ochrony eksploatacyjnej stworzono rozszerzoną gwarancję <strong>MAXI CARE PROTECT</strong>. Pakiet ten rozszerza zakres ochrony na wszystkie reklamacje objęte ustawową gwarancją na okres aż do <strong>8 lat lub do przepracowania 8 tys. mth</strong>. Gwarancja <strong>MAXI CARE PROTECT</strong> pokrywa wszelkie koszty oryginalnych części zamiennych CLAAS, niezbędnych materiałów eksploatacyjnych oraz robocizny związanej z wykonaniem napraw serwisowych.</p>

<p>CLAAS nową serią ARION 6 CMATIC wyznacza wysokie standardy w segmencie ciągników średniej mocy. Unifikuje oferowane gamy traktorów. Niezależnie od wielkości są one bogato wyposażone i gwarantują dużą funkcjonalność i komfort pracy. Ciągnikowa i jakościowa ewolucja została w ubiegłym roku uruchomiona zaprezentowaniem ciągnika AXION 9, potem innowacje wkraczały do mniejszej serii AXION 8 a teraz ARION 6. Pod koniec sierpnia CLAAS wprowadził także nową serię ARION 5. Więcej o niej napiszemy w kolejnym wydaniu TPR.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949980.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 04 Oct 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/claas-pokazal-nowe-ciagniki-6-cylindrow-bezstopniowka-i-nawet-185-km-2691955</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z wózka od hederu Bizona zbudował 7-metrowe brony. Tak walczy z życicą odporną na opryski</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/z-wozka-od-hederu-bizona-zbudowal-7-metrowe-brony-tak-walczy-z-zycica-odporna-na-opryski-2691770</link>
			<description>Bezorkowe technologie uprawy gleby przekładają się na konkretne korzyści. Orka jest zabiegiem czasochłonnym i kosztownym. Odpowiednio dobrane agregaty pozwalają na szybkie wykonanie zabiegów i późniejsze wykonanie siewu zbóż. Wieloletnie stosowanie uproszczeń powoduje, że zwiększa się presja chwastów. Ich zwalczanie jest dodatkowo utrudnione przez uodparnianie się niepożądanych gatunków roślin na dostępne herbicydy. Powrót do tradycyjnych metod uprawy z wykorzystaniem pługa i bron oraz wsparcie innych czynników doprowadził do skutecznego zwalczenia chwastów, zwłaszcza życicy trwałej.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Uci%C4%85%C5%BCliwy%20chwast%20%C5%BCycica%20trwa%C5%82a.%20Spos%C3%B3b%20na%20zwalczanie%20uci%C4%85%C5%BCliwgo%20chwastu" target="_blank">Uciążliwy chwast życica trwała. Sposób na zwalczanie uciążliwego chwastu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wiele%20zabieg%C3%B3w%20herbicydowych,%20kt%C3%B3re%20nie%20by%C5%82y%20skuteczne" target="_blank">Wiele zabiegów herbicydowych, które nie były skuteczne</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Maszyny%20mechanicznie%20zwalczaj%C4%85ce%20chwasty" target="_blank">Maszyny mechanicznie zwalczające chwasty</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Tradycyjna%20orka%20p%C5%82ugami%20zagonowymi" target="_blank">Tradycyjna orka pługami zagonowymi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sroga%20zima%20czynnikem%20sprzyjaj%C4%85cym" target="_blank">Sroga zima czynnikem sprzyjającym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Cyfrowe%20technologie%20wspieraj%C4%85%20gospodarstwo" target="_blank">Cyfrowe technologie wspierają gospodarstwo</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Uciążliwy chwast życica trwała. Sposób na zwalczanie uciążliwgo chwastu" name="Uci%C4%85%C5%BCliwy%20chwast%20%C5%BCycica%20trwa%C5%82a.%20Spos%C3%B3b%20na%20zwalczanie%20uci%C4%85%C5%BCliwgo%20chwastu">Uciążliwy chwast życica trwała. Sposób na zwalczanie uciążliwego chwastu</a></h2>

<ul>
</ul>

<p>Gospodarstwo swoją działalność opiera na złożonym parku maszynowym oraz precyzyjnych technologiach rolniczych. Od kilku lat zmaga się z poważnym problemem w uprawie zbóż, który utrudniał dotychczasową strukturę produkcji. Chodzi o <strong>życicę trwałą</strong>. Jest to uciążliwy chwast jednoliścienny, który w prowadzonych uprawach, a w szczególności w pszenicy ozimej, stał się głównym wyzwaniem agrotechnicznym. Problem ten nie pojawił się nagle, lecz narastał stopniowo na przestrzeni ostatnich ośmiu do dziesięciu lat.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948924.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948924.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Talerzówka jest częścią systemu, który ogranicza występowanie niepożądanych gatunków roślin. Gwarantuje równomierne podcięcie wszystkich samosiewów oraz chwastów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <strong>Początkowo próby zwalczania tego chwastu opierały się na konwencjonalnej, intensywnej ochronie chemicznej. </strong>Skala problemu co roku się zwiększała do tego stopnia, że standardowe rozwiązania oparte na herbicydach okazały się niewystarczające, ponieważ życica zaczęła wykazywać biologiczną odporność na powszechnie dostępne środki chemiczne. W okresie największego nasilenia problemu, prowadzenie uprawy wymagało wykonywania nawet <strong>3–4 oprysków herbicydowych w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego </strong>– informuje Robert Czarnecki z miejscowości Lipia Góra.</p>

<h2><a id="Wiele zabiegów herbicydowych, które nie były skuteczne" name="Wiele%20zabieg%C3%B3w%20herbicydowych,%20kt%C3%B3re%20nie%20by%C5%82y%20skuteczne">Wiele zabiegów herbicydowych, które nie były skuteczne</a></h2>

<p>Walka rozpoczynała się już jesienią, kiedy stosowano standardowy oprysk doglebowy. Kolejny etap przypadał na bardzo wczesną wiosnę – tuż po ustąpieniu przymrozków, gdy tylko warunki pogodowe pozwalały na wjazd w pole, konieczna była kolejna aplikacja wykonywana w ramach zabiegu poprawkowego. T<strong>o nie był koniec walki z życicą</strong>, ponieważ w kolejnych tygodniach wiosennej wegetacji pojawiała się konieczność dokonania jeszcze jednego<strong> zabiegu herbicydowego.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948918.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948918.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Opryski są wykonywane opryskiwaczem samojezdnym, którego praca wspomagana jest przez nawigację GPS</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Taka intensywna presja chemiczna niosła za sobą konsekwencje, ponieważ każdy kolejny oprysk miał negatywny wpływ na stan i kondycję pszenicy.</p>

<div class="se-embed se-embed--paywall-stopper d-none">
</div>

<p>– Czynnikiem sprzyjającym rozwojowi życicy była stosowana wcześniej <strong>uproszczona, bezorkowa technologia uprawy gleby</strong> pod zboża. Przez długi czas podstawą uprawy był agregat ścierniskowy Väderstad Cultus, a pług został wyeliminowany z technologii. Choć system bezorkowy przez lata dawał dobre rezultaty, <strong>przy silnej presji chwastów zaczął się nie sprawdzać</strong>. Brak głębokiego odwrócenia skiby sprawił, że nasiona życicy trwałej stale krążyły w płytkiej strefie uprawowej, co sprzyjało narastaniu <strong>odporności i potęgowaniu problemu chwastów,</strong> który stawał się widoczny już jesienią i osiągał olbrzymie rozmiary do fazy strzelania zbóż w źdźbło – ocenia Robert Czarnecki.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><p>Wizytówka gospodarstwa</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Robert Czarnecki (na zdjęciu z synem Stanisławem) wraz z bratem Błażejem i tatą Kazimierzem prowadzą położone w miejscowości Lipia Góra w gminie Morzeszczyn gospodarstwo o areale 230 ha. W strukturze zasiewów znajdują się pszenica, jęczmień, żyto, pszenżyto, rzepak oraz kukurydza na kiszonkę. Prowadzona jest bowiem produkcja zwierzęca, stado bydła opasowego liczy 200 szt. Hodowla ta dostarcza cennego nawozu naturalnego, który zasila uprawy roślinne. Bydło żywione jest paszami produkowanymi we własnym zakresie, takimi jak żyto na kiszonkę, kukurydza oraz trawy uprawiane na gruntach ornych przez maksymalnie pięć lat.</p></div>
</div>

<h2><a id="Maszyny mechanicznie zwalczające chwasty" name="Maszyny%20mechanicznie%20zwalczaj%C4%85ce%20chwasty">Maszyny mechanicznie zwalczające chwasty</a></h2>

<p>Przełomem okazało się opracowanie przez rolnika własnej, <strong>autorskiej technologii maszynowej, która opiera się na mechanicznym zwalczaniu chwastów</strong> przy użyciu precyzyjnie dobranych zabiegów i maszyn. Fundamentem tego systemu stał się powrót do <strong>tradycyjnej orki</strong>, zainspirowany obserwacją okolicznych rolników prowadzących mniejsze gospodarstwa tradycyjnymi metodami, u których problem życicy na czystych polach nie występował. Nowo opracowany schemat zakłada, że orka musi wejść na stanowisko co najmniej <strong>raz na cztery lata,</strong> co pozwala przemieścić nasiona chwastów w głębsze warstwy ziemi. Wprowadzenie tej technologii pozwoliło już w pierwszym roku ograniczyć występowanie życicy trwałej na najtrudniejszych i największych działkach <strong>o około 40%</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948922.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948922.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Cały proces mechanicznego zwalczania chwastów rozpoczyna się natychmiast po żniwach i opiera się na starannej uprawie pożniwnej, gdzie kluczowe znaczenie ma dokładne wykonanie podorywki. Pierwszym krokiem jest zerwanie ścierniska za pomocą brony talerzowej. W przeszłości w gospodarstwie pracowała krajowa brona talerzowa, jednak ze względu na brak całkowitego podcięcia chwastów, zabieg ten trzeba było powtarzać dwu- lub nawet trzykrotnie. Aby wyeliminować ten problem, maszyna została wymieniona na nową bronę talerzową marki Rolmako. Agregat wyróżnia się możliwością <strong>regulacji położenia talerzy w miarę ich zużywania i zbliżania ich do siebie</strong>, co gwarantuje pełne, <strong>stuprocentowe podcięcie chwastów</strong> i sprawia, że maszyna jest o wiele bardziej skuteczna od poprzedniej. Po pierwszym talerzowaniu rolnik czeka na wschody chwastów i samosiewów, po czym wykonuje drugie talerzowanie, zwalczające mechanicznie chwasty.</p>

<h2><a id="Tradycyjna orka pługami zagonowymi" name="Tradycyjna%20orka%20p%C5%82ugami%20zagonowymi">Tradycyjna orka pługami zagonowymi </a></h2>

<p>Kolejnym zabiegiem w ubiegłym roku była orka. Przypadła ona na <strong>początek września</strong>. Do tego zabiegu są wykorzystywane dwa tradycyjne zagonowe pługi, które dysponują <strong>pięcioma i sześcioma skibami.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948920.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948920.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Orka wykonywana jest zagonowymi pługami. Maszyna na zdjęciu to Kverneland model AD 85</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Mieliśmy wcześniej pług obracalny, który był nieużywany. Postanowiliśmy go sprzedać i kupiliśmy dwa używane pługi zagonowe. Wygodniej nam się nimi pracuje. Uważam także, że <strong>pługi zagonowe lepiej spisują się w warunkach naszego gospodarstwa.</strong> Ziemia, którą uprawiamy jest pagórkowata, występują także mozaiki glebowe. Pługi zagonowe marki Kverneland gwarantują wykonanie równej orki – mówi Robert Czarnecki.</p>

<p>Po wykonaniu orki świeża ziemia jest jeszcze dodatkowo wyrównywana za pomocą zestawu bron o szerokości roboczej 7 m. Maszyna ta jest unikalną konstrukcją opracowaną i wykonaną samodzielnie w gospodarstwie w celu podniesienia komfortu pracy przy jednoczesnym uniknięciu wysokich kosztów zakupu gotowych maszyn. <strong>Rama oraz belka zaczepowa całego zestawu zostały osadzone na bazie wózka transportowego od hederu kombajnu zbożowego Bizon.</strong> Do tej konstrukcji podczepiono osiem sztuk bron zębowych, które są rozkładane i składane hydraulicznie. Ta samodzielnie zbudowana maszyna odpowiednio wyrównuje powierzchnię zaoranego pola, co zapewnia optymalną strukturę powierzchni.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948919.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948919.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Gospodarstwo posiada maszynę Pronto 4 DC</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Siew zbóż odbywa się za pomocą siewnika Horsch Pronto DC, wyposażonego w przednią sekcję talerzową. W tym roku siew pszenicy ozimej planowany był na drugą połowę września. Dzięki temu chwasty miały czas na skiełkowanie, tak aby późniejsze zabiegi dokonały ich mechanicznej likwidacji.</p>

<h2><a id="Sroga zima czynnikem sprzyjającym" name="Sroga%20zima%20czynnikem%20sprzyjaj%C4%85cym">Sroga zima czynnikem sprzyjającym</a></h2>

<p>Wyrównana i doprawiona gleba ma także strategiczne znaczenie dla późniejszego doglebowego oprysku herbicydowego stosowanego bezpośrednio po siewie.<strong> Dzięki równej powierzchni pola, skuteczność doglebowego preparatu jest zwiększana</strong>, co sprawiło, że w minionym sezonie nie było potrzeby wykonywania żadnych wiosennych poprawek na chwasty jednoliścienne.</p>

<p>– Po raz pierwszy od wielu lat w zeszłym roku nie mieliśmy problemów z życicą trwałą. Nie wiemy, co na to jednoznacznie wpłynęło. Zastosowaliśmy orkę, wykonaliśmy także zabieg herbicydowy, który okazał się skuteczny. Dodatkowym sprzyjającym czynnikiem mogła być też zima. Była sroga i śnieżna a temperatury spadały u nas nawet do minus 30°C. Nie wykluczam, że na zwalczenie życicy i innych chwastów wpływ miała kombinacja tych trzech czynników – ocenia Robert Czarnecki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948921.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948921.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Orka i intensywna uprawa mechaniczna są niezwykle czasochłonne i wymagają ogromnego nakładu pracy. W okresie jesiennego spiętrzenia robót zaoranie wszystkich pól i optymalny termin siewu jest trudny do wykonania. Z tego powodu, <strong>na stanowiskach o mniejszym zagrożeniu zachwaszczeniem życicą, dalej stosowany jest system uproszczony opierający się na agregacie ścierniskowym oraz talerzówce.</strong></p>

<h2><a id="Cyfrowe technologie wspierają gospodarstwo" name="Cyfrowe%20technologie%20wspieraj%C4%85%20gospodarstwo">Cyfrowe technologie wspierają gospodarstwo</a></h2>

<p>Elementem sprzyjającym redukcji chwastów jest również płodozmian. Gospodarstwo dba o to, aby co trzy lata na polach pojawiała się kukurydza lub rzepak, a na słabszych glebach okresowo uprawiany jest łubin. W gospodarstwie uprawiane jest także żyto z przeznaczeniem na kiszonkę dla bydła opasowego. W tym roku po zbiorze w połowie maja zasiana została kukurydza. Żyto ozime szybko zagęściło się i zakorzeniło, przez co w naturalny sposób zagłuszyło życicę. Stanowisko pozostało od niej wolne i nie było konieczności wykonywania kolejnego oprysku wiosną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948925.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948925.jpg?1791038308" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Robert Czarnecki z synem Stanisławem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Rozwój gospodarstwa wspierany jest nowoczesnymi technologiami cyfrowymi. Korzysta ono z <strong>rozsiewacza, który dysponuje funkcją kontroli sekcji.</strong> Dzięki temu eliminowane jest nakładanie się nawozów co przynosi spore oszczędności i optymalne podanie nawozowego granulatu. Za opryski odpowiada zaś samojezdny opryskiwacz, w którym została zainstalowana <strong>zewnętrzna nawigacja</strong>. W przypadku walki z życicą skuteczny i precyzyjny oprysk ma decydujące znaczenie. <strong>Nawigacja powoduje, że nie ma omijaków a pole w całości zostaje pokryte cieczą roboczą.</strong></p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/948924.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 03 Oct 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/z-wozka-od-hederu-bizona-zbudowal-7-metrowe-brony-tak-walczy-z-zycica-odporna-na-opryski-2691770</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zaczynał jako uczeń w czasie pandemii. Dziś ściąga na pole ciągniki po 300 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/zaczynal-jako-uczen-w-czasie-pandemii-dzis-sciaga-na-pole-ciagniki-po-300-km-2691876</link>
			<description>Pierwszy raz Dzień Kukurydzy zorganizował w 2021 r., kiedy obowiązywały jeszcze pandemiczne obostrzenia. Był wtedy uczniem szkoły rolniczej. Mimo covidowych restrykcji wydarzenie odniosło sukces. W tym roku odbyło się kolejny raz. Program został rozszerzony o pokaz pracy ciągników z maszynami do zagospodarowywania ścierniska kukurydzy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pokaz%20pracy%20maszyn%20podczas%20Dnia%20Kukurydz" target="_blank">Pokaz pracy maszyn podczas Dnia Kukurydzy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sze%C5%9Bciocylindrowy%20silnik%20o%20pojemno%C5%9Bci%206,6%20l%20z%20turbospr%C4%99%C5%BCark%C4%85" target="_blank">Sześciocylindrowy silnik o pojemności 6,6 l z turbosprężarką </a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#G%C5%82%C4%99bokie%20spulchnianie%20p%C5%82ugiem%20d%C5%82utowym" target="_blank">Głębokie spulchnianie pługiem dłutowym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Podw%C3%B3jne%20sprz%C4%99g%C5%82o%20i%20bezstopniowa%20zmiana%20bieg%C3%B3w" target="_blank">Podwójne sprzęgło i bezstopniowa zmiana biegów</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Uprawa%20%C5%9Bcierniska%20p%C3%B3%C5%82zawieszan%C4%85%20bron%C4%85%20talerzow%C4%85" target="_blank">Uprawa ścierniska półzawieszaną broną talerzową</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Elastyczne%20segmenty%20gumowe%20amortyzuj%C4%85ce%20wstrz%C4%85sy" target="_blank">Elastyczne segmenty gumowe amortyzujące wstrząsy</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2>
<a id="Pokaz pracy maszyn podczas Dnia Kukurydz" name="Pokaz%20pracy%20maszyn%20podczas%20Dnia%20Kukurydz">Pokaz pracy maszyn podczas Dnia Kukurydz</a><a id="Pokaz pracy maszyn podczas Dnia Kukurydzy" name="Pokaz%20pracy%20maszyn%20podczas%20Dnia%20Kukurydzy">y</a>
</h2>

<p>Adrian Soliński obecnie prowadzi firmę świadczącą usługi maszynami rolniczymi oraz zajmuje się dystrybucją środków do produkcji. W tym roku na jego zaproszenie odpowiedziało <strong>9 firm, które łącznie dostarczyły 45 odmian.</strong> Atrakcją tegorocznej edycji był pokaz pracy maszyn.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949991.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949991.jpg?1790924457" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ciągnik MF Xtra 8.305. jest najmocniejszym traktorem serii i dysponuje silnikiem o mocy 305 KM. Podczas pokazów pracował z talerzówką SWIFTERDISC XO_F</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Adrian się do nas zwrócił i wystosował zaproszenie. Chętnie z niego skorzystaliśmy, ponieważ możemy przedstawić naszą ofertę. Prezentujemy bogato wyposażone ciągniki, które świetnie nadają się do pracy z maszynami głęboko penetrującymi glebę. Pozwalają także na zagospodarowanie ścierniska po kukurydzy – mówi Jarosław Litka, regionalny kierownik sprzedaży w firmie Euromasz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949996.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949996.jpg?1790924457" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jarosław Litka</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>
<a id="Sześciocylindrowy silnik o pojemności 6,6 l z turbosprężarką" name="Sze%C5%9Bciocylindrowy%20silnik%20o%20pojemno%C5%9Bci%206,6%20l%20z%20turbospr%C4%99%C5%BCark%C4%85">Sześciocylindrowy silnik o pojemności 6,6 l z turbosprężarką</a> </h2>

<p>Dzień Kukurydzy odbył się w Osieku na terenie powiatu brodnickiego. Rolnicy mogli z bliska przyjrzeć się możliwościom ciągnika MF 7S.180. Traktor napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem AGCO Power o <strong>pojemności 6,6 l, który jest wyposażony w turbosprężarkę z elektronicznym zaworem upustowym</strong>, chłodnicę powietrza doładowania oraz nowoczesny układ wtryskowy typu common rail. Szybko reagująca jednostka napędowa osiąga moc maksymalną 180 KM przy 1950 obr./min oraz generuje maksymalny moment obrotowy wynoszący <strong>750 Nm przy 1500 obr./min</strong>. W trudniejszych warunkach roboczych wsparciem dla rolnika staje się zaawansowany system elektronicznego zarządzania mocą EPM (Engine Power Management). Układ ten automatycznie dostarcza dodatkową moc, podnosząc parametry modelu <strong>MF 7S.180 </strong>do mocy maksymalnej <strong>210 KM</strong> oraz zwiększając maksymalny moment obrotowy do 860 Nm. Rezerwa ta jest dostępna płynnie w transporcie, podczas prac z wykorzystaniem WOM oraz w wymagających zastosowaniach hydraulicznych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949992.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949992.jpg?1790924457" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">MF 7S.180 napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem AGCO Power o pojemności 6,6 l</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Producent przewidział dla MF 7S.180 możliwość konfiguracji dwóch przekładni. Pierwsza, to semi-powershift <strong>Dyna-6 Super Eco</strong> oferującą 24 przełożenia do przodu i 24 do tyłu, rozłożone na 4 zakresy i 6 biegów Dynashift. Druga to bezstopniowa przekładnia automatyczna <strong>Dyna-VT</strong>. Układ hydrauliczny typu zamkniętego z pompą o zmiennym wydatku (CCLS) w standardzie dostarcza przepływ oleju na poziomie 110 l/min, z opcją zwiększenia wydajności do 150 l/min w wersji Dyna-6 lub aż do 190 l/min w wersji <strong>Dyna-VT</strong>. Parametry te pozwalają na zasilanie najbardziej wymagających maszyn towarzyszących za pośrednictwem nawet 5 tylnych i 2 przednich zaworów hydraulicznych oraz magistrali <strong>Power Beyond</strong>. W kwestii potencjału udźwigu, tylny TUZ z cyfrowym systemem <strong>ELC (Ultimate Draft Control)</strong> zapewnia udźwig wynoszący do<strong> 9,6 t.</strong> Dodatkowo ciągnik można doposażyć w zintegrowany przedni podnośnik o udźwigu <strong>3,2 t lub 4 t oraz przedni wałek WOM (1000 obr./min)</strong>.</p>

<h2><a id="Głębokie spulchnianie pługiem dłutowym" name="G%C5%82%C4%99bokie%20spulchnianie%20p%C5%82ugiem%20d%C5%82utowym">Głębokie spulchnianie pługiem dłutowym</a></h2>

<p>Ciągnik pracował z pługiem dłutowym <strong>BEDNAR TERRALAND TN</strong>. Jest to zawieszana maszyna przeznaczona do głębokiego spulchniania gleby, stanowiąca wartościową, ale tańszą alternatywę dla tradycyjnej orki. Urządzenie zostało zaprojektowane do pracy w trudnych warunkach polowych oraz na bardzo zwięzłych i wyschniętych glebach. Jego głównym przeznaczeniem jest rozbijanie nieprzepuszczalnej podeszwy płużnej, głębokie napowietrzanie profilu glebowego, intensywne mieszanie resztek pożniwnych, zwłaszcza po kukurydzy i rzepaku, oraz przykrywanie dużych dawek nawozów organicznych, mineralnych lub pofermentu z biogazowni. Zasada działania maszyny opiera się na geometrii elementów roboczych łamanych pod trzema różnymi kątami. Pierwszy kąt odpowiada za zrywanie podeszwy płużnej, i eliminuje ryzyko wynoszenia głębokich, jałowych warstw gleby do wierzchniej strefy siewnej. Drugi kąt powoduje intensywne, homogeniczne mieszanie resztek roślinnych z glebą w górnym profilu. Trzeci kąt wymusza domknięcie i przykrycie masy organicznej. Pracy dłut towarzyszy działanie skrzydeł podcinających, które zapobiegają tworzeniu się dużych brył w dolnej warstwie, oraz wałów kolczastych rozdrabniających grudy na powierzchni.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949993.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949993.jpg?1790924457" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pług dłutowy BEDNAR TERRALAND TN to zawieszana maszyna przeznaczona do głębokiego spulchniania gleby</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W Osieku uczestnicy Dnia Kukurydzy zobaczyli maszynę w trzymetrowej wersji <strong>3000 HD7R</strong>. Posiadała ona <strong>7 słupic</strong> rozmieszczonych co <strong>40 cm.</strong> Prześwit pod ramą wynosił 86 cm a maksymalna głębokość pracy w zależności od warunków glebowych to<strong> 65 cm</strong>. Producent zapotrzebowanie na moc określił na <strong>220–280 KM</strong>.</p>

<h2><a id="Podwójne sprzęgło i bezstopniowa zmiana biegów" name="Podw%C3%B3jne%20sprz%C4%99g%C5%82o%20i%20bezstopniowa%20zmiana%20bieg%C3%B3w">Podwójne sprzęgło i bezstopniowa zmiana biegów</a></h2>

<p>Swoje możliwości zaprezentował także ciągnik <strong>MF Xtra 8.305</strong>. Jest to najmocniejszy traktor w tej serii, który dysponuje silnikiem o mocy <strong>305 KM</strong>. Tę gamę tworzy sześć modeli o mocy od 205 do 305 KM, z systemem zarządzania mocą silnika (EPM), który zwiększa moc nawet o <strong>20 KM</strong>. Cztery pierwsze modele linii <strong>Xtra MF 8S.205, MF 8S.225, MF 8S.245, MF 8S.265</strong> dostępne są z trzema wariantami skrzyń: <strong>Dyna E-Power</strong> z technologią podwójnego sprzęgła i bezstopniową zmianą biegów w oparciu o rozwiązania mechaniczne. Dla wymienionych modeli ciągników dostępna jest również skrzynia <strong>Dyna-7</strong>, która posiada 28 biegów do przodu i do tyłu w czterech zakresach i siedmiu płynnych biegach. Oferuje możliwość pracy w trybie manualnym, jak i automatycznym. Ostatni rodzaj skrzyni stanowi znana bezstopniowa skrzynia <strong>Dyna-VT</strong>. Oferuje wysoki poziom i komfort pracy. Jest automatyczna i umożliwia dostosowanie prędkości jazdy do przodu i regulację prędkości obrotowej silnika do obciążenia i prędkości jazdy. Odbywa się ona również automatycznie. Dla dwóch najwyższych modeli <strong>MF 8S.285 Xtra i MF 8S.305 Xtra </strong>producent przewidział wyłącznie komfortowe przekładnie <strong>Dyna-VT.</strong></p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949990.jpg?1790924457"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949995.jpg?1790924457"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949997.jpg?1790924457"></span></div>

<h2><a id="Uprawa ścierniska półzawieszaną broną talerzową" name="Uprawa%20%C5%9Bcierniska%20p%C3%B3%C5%82zawieszan%C4%85%20bron%C4%85%20talerzow%C4%85">Uprawa ścierniska półzawieszaną broną talerzową</a></h2>

<p>Najmocniejszy MF 8S.305 swoje możliwości mógł zaprezentować dzięki pracy z półzawieszaną broną talerzową SWIFTERDISC XO_F. <strong>Maszyna przeznaczona jest do wydajnej uprawy ścierniska i wykonywania zabiegów przedsiewnych. </strong>Seria tych bron wyróżnia się zintegrowaną osią jezdną umieszczoną przed tylnym wałem doprawiającym, co pozwoliło konstruktorom rozłożyć odpowiednio środek ciężkości maszyny.</p>

<p><strong>Dzięki takiemu układowi brona zachowuje stabilność podczas pracy z wysokimi prędkościami roboczymi, sięgającymi 15 km/h</strong>, unikając niepożądanych kołysań. Rama maszyny opiera się na przednich kołach zapewniających precyzyjne prowadzenie, natomiast układ zaczepowy umożliwia połączenie z ciągnikiem za pomocą belki zaczepowej, oka lub zaczepu kulowego K80, wspieranego przez hydrauliczną regulację dyszla.</p>

<h2><a id="Elastyczne segmenty gumowe amortyzujące wstrząsy" name="Elastyczne%20segmenty%20gumowe%20amortyzuj%C4%85ce%20wstrz%C4%85sy">Elastyczne segmenty gumowe amortyzujące wstrząsy</a></h2>

<p>Praca <strong>SWIFTERDISC XO</strong>_F opiera się na dwóch rzędach talerzy ząbkowanych lub specjalnie wyprofilowanych, agresywnych dyskach <strong>A-DISCS o średnicy 520 mm lub 560 mm</strong>. Talerze typu A posiadają liczne krawędzie tnące na obwodzie oraz wyprofilowany kształt, dzięki czemu skutecznie rozcinają twarde łodygi roślin i intensywnie wyrzucają glebę w celu jej wymieszania z resztkami pożniwnymi. W maszynie zastosowano system <strong>TWIN-DISC</strong>, w którym pojedyncze ramię mocuje parę talerzy. Rozwiązanie to zwiększa przestrzeń między słupicami do<strong> 50 cm</strong>, co gwarantuje wysoką przepustowość materiału i zapobiega zapychaniu się agregatu nawet przy dużej ilości słomy na polu. <strong>Talerze są chronione przed uszkodzeniami przez elastyczne segmenty gumowe amortyzujące wstrząsy i pozwalające na indywidualne kopiowanie terenu</strong>, a same tarcze obracają się na wzmocnionych, bezobsługowych łożyskach walcowych mocowanych do tarczy sześcioma śrubami.</p>

<p>W tylnej części maszyny producent zastosował zawieszenie wałów na równoległoboku, co w przypadku podwójnych wałów doprawiających gwarantuje jednakowy docisk obydwu i równomierne zagęszczenie gleby na całej szerokości roboczej. Regulacja głębokości pracy odbywa się poprzez zakładanie klipsów dystansowych (hydroklipsów) na siłowniku hydraulicznym.</p>

<h2>Rozdrabnianie ścierniska i dwa rzędy wymiennych przeciwnoży</h2>

<p>Podczas Dnia Kukurydzy pracował model S<strong>WIFTERDISC XO_F 8000</strong> przeznaczony do współpracy z ciągnikami o mocy od 290 do 340 KM. Oferuje szerokość roboczą wynoszącą <strong>7,5 metra</strong>, zachowując przy tym kompaktowe gabaryty transportowe o szerokości <strong>3 metrów i długości 7,4 metra</strong>. Całkowita masa maszyny wynosi <strong>8,8 t</strong> i zależy od wybranego wariantu wyposażenia. Głębokość pracy jest regulowana w przedziale <strong>od 2 do 12 cm</strong>. Sekcja robocza modelu <strong>X_O 8000 F</strong> jest wyposażona w <strong>60 talerzy o średnicy 520 mm</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949997.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949997.jpg?1790924457" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podczas pokazu bardzo efektownie zaprezentowała się kosiarka bijakowa Talex 300. Omacnica prosowianka coraz częściej pojawia się na plantacjach w województwie kujawsko-pomorskim. Rolnicy coraz częściej szukają skutecznych maszyn do rozdrabniania pozostałości po łodygach kukurydzy. Urządzenie posiada możliwość montowania na przednim TUZ. Zastosowano w nim dwa rzędy wymiennych przeciwnoży, które zapewniają pełne rozdrobnienie koszonego i rozdrabnianego materiału. Kosiarka pracowała z traktorem MF5.105, który był napędzany czterocylindrowym silnikiem AGCO Power o pojemności <strong>4,4 l. </strong>Traktor współpracował z przekładnią Dyna-4, która zapewnia niezrównaną z trybem bezsprzęgłowego przełączania <strong>16 biegów do przodu i do tyłu.</strong></p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949992.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/zaczynal-jako-uczen-w-czasie-pandemii-dzis-sciaga-na-pole-ciagniki-po-300-km-2691876</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nawóz może nie zadziałać, a oprysk pójść na marne. Czujniki pokażą to wcześniej</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/nawoz-moze-nie-zadzialac-a-oprysk-pojsc-na-marne-czujniki-pokaza-to-wczesniej-2691902</link>
			<description>Stacja pogodowa nie musi służyć wyłącznie do sprawdzania temperatury i opadów. Zainstalowana na polach Stadniny Koni Nowe Jankowice stacja Metos 5, zbierała dane o przebiegu pogody, glebie i kondycji roślin, które mogą pomóc rolnikowi w podejmowaniu decyzji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Podczas Dnia Kukurydzy w Stadninie Koni Nowe Jankowice rozmawialiśmy z Markiem Wilanowskim z Metos Polska o stacji pogodowej Metos 5, sondach glebowych oraz wykorzystaniu danych przy nawożeniu, nawadnianiu i ochronie roślin. Jak podkreślał nasz rozmówca, takie rozwiązania<strong> nie są przeznaczone wyłącznie do kukurydzy </strong>– mogą znaleźć zastosowanie również w innych uprawach.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Stacja pogodowa Metos 5 monitoruje nie tylko opady</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Stację Metos 5</strong> zainstalowano w Jankowicach wiosną, aby obserwować warunki wzrostu na poletkach doświadczalnych. System rejestruje m.in. rozkład opadów oraz sumę temperatur efektywnych. Ten drugi parametr pozwala dokładniej <strong>śledzić tempo rozwoju roślin i moment osiągania kolejnych faz fenologicznych, </strong>a w konsekwencji także dojrzałości zbiorczej.</p>

<p style="text-align: justify;">Według Marka Wilanowskiego samo<strong> FAO nie powinno być jedyną wskazówką przy ocenie terminu zbioru kukurydzy.</strong> Znaczenie ma również lokalny przebieg temperatur i wynikająca z niego suma temperatur efektywnych. Dane z konkretnego pola mogą więc pokazać, kiedy dana odmiana osiąga dojrzałość zbiorczą w miejscowych warunkach.</p>

<p style="text-align: justify;">Istotną częścią monitoringu są także <strong>stosunki wodno-powietrzne w glebie</strong>. Chodzi przede wszystkim o to, co dzieje się z wodą po deszczu: jak głęboko wnika, czy jest magazynowana w profilu glebowym i czy pozostaje dostępna dla roślin w późniejszym okresie bez opadów. Takie dane mogą również dostarczyć informacji o strukturze gleby oraz jej <strong>zdolności do zatrzymywania wody i składników pokarmowych.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Markiem Wilanowskim z Metos Polska:<br>
<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2 style="text-align: justify;">390 litrów opadu i korzystny sezon dla kukurydzy</h2>

<p style="text-align: justify;">Ekspert ocenił przebieg pogody w Nowych Jankowicach jako<strong> bardzo korzystny dla kukurydzy.</strong> Od końca kwietnia do 9 września <strong>stacja zarejestrowała łącznie 390 l opadu. </strong>Deszcz pojawiał się sukcesywnie, mniej więcej co 2–3 tygodnie, dzięki czemu rośliny mogły korzystać zarówno z zasobów stanowiska, jak i zastosowanego nawożenia.</p>

<p style="text-align: justify;">Dane dotyczące temperatur pokazują jednocześnie, że w ostatnich latach <strong>okres wegetacji przesuwa się nawet o dwa–trzy tygodnie</strong> w głąb jesieni. Zdaniem przedstawiciela Metos Polska trzeba to brać pod uwagę już przy zakładaniu plantacji. Nie oznacza to jednak <strong>automatycznie wcześniejszego siewu w zimną glebę</strong>. Wilanowski wskazywał raczej na potrzebę takiego doboru terminu, aby kukurydza mogła szybko wschodzić i sprawnie przechodzić początkowe fazy wegetacji.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Czujniki pokazują stres roślin, zanim problem stanie się oczywisty</h2>

<p style="text-align: justify;">Monitoring może obejmować również <strong>parametry samej rośliny.</strong> W materiale wskazano możliwość pomiaru z liścia indeksu zbilansowanego azotu, który może wspierać ocenę odżywienia plantacji. Dane mogą być także wykorzystywane przy <strong>analizie stresu roślin.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Nie każdy stres wynika bowiem bezpośrednio z pogody. Przyczyną mogą być również warunki fizykochemiczne gleby, niedobór wody, temperatura czy wzrost zasolenia. Ten ostatni parametr ma szczególne znaczenie podczas suszy. Przy rosnącym zasoleniu <strong>składniki nawozowe mogą pogłębiać problemy fizjologiczne roślin</strong> zamiast poprawiać ich odżywienie.</p>

<h2 style="text-align: justify;">FieldClimate kontra rolnicza intuicja</h2>

<p style="text-align: justify;">Czy doświadczony rolnik jest w stanie zauważyć te same problemy bez czujników? Według Marka Wilanowskiego dane zbierane w systemie FieldClimate często <strong>potwierdzają obserwacje prowadzącego plantację</strong>. Nie zawsze jednak intuicja wystarcza.</p>

<p style="text-align: justify;">Dane mogą wskazać moment, w którym wykonanie kolejnego zabiegu, nawożenia czy innej operacji <strong>nie przyniesie oczekiwanego rezultatu.</strong> W takim przypadku chodzi nie tylko o kondycję roślin, ale także o koszty –<strong> </strong>zabieg wykonany w nieodpowiednich warunkach <strong>może obciążyć budżet bez wpływu na wielkość lub jakość plonu.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Zbieranie danych w kolejnych latach może mieć również <strong>znaczenie dla gospodarstw</strong> wdrażających praktyki rolnictwa zrównoważonego lub regeneratywnego. Pozwala porównywać, jak wprowadzane rozwiązania wpływają z czasem na glebę i kondycję plantacji, zamiast oceniać ich skuteczność wyłącznie na podstawie pojedynczego sezonu.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Sonda Sentec mierzy wilgotność gleby co 10 cm</h2>

<p style="text-align: justify;">Drugim z prezentowanych urządzeń była <strong>profilowa sonda Sentec.</strong> Mierzy ona trzy parametry: temperaturę, wilgotność oraz zasolenie gleby. Punkty pomiarowe mogą być rozmieszczone co 10 cm.</p>

<p style="text-align: justify;">W prezentowanym wariancie <strong>pierwszy pomiar wykonywany był na głębokości 5 cm, a ostatni na 55 cm</strong>. Dzięki temu po opadzie można obserwować, jak głęboko przemieszcza się woda. Sonda pokazuje, czy deszcz rzeczywiście zwiększył wilgotność głębszych warstw gleby, czy też woda pozostała głównie przy powierzchni, skąd może szybko odpłynąć lub wyparować.</p>

<p style="text-align: justify;">Sondy mogą mieć różną długość. Najkrótsza wersja opisana w rozmowie ma 30 cm i trzy punkty pomiarowe, natomiast najdłuższa – 1,2 m i 12 punktów. Dobór długości zależy m.in. od głębokości strefy korzeniowej uprawianych roślin.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Nawadnianie nie tylko przy powierzchni gleby</h2>

<p style="text-align: justify;">Profilowy pomiar wilgotności może być szczególnie przydatny przy nawadnianiu. Pozwala sprawdzić, czy woda rzeczywiście dociera do strefy korzeniowej, a nie tylko zwilża wierzchnią warstwę.</p>

<p style="text-align: justify;">Ekspert zwrócił uwagę na zjawisko określane jako „leniwe korzenie”. Jeżeli woda jest regularnie dostarczana wyłącznie płytko, <strong>system korzeniowy może rozwijać się bardziej na boki niż w głąb</strong>. Problem ujawnia się później podczas suszy, gdy roślina ma ograniczony dostęp do wody zgromadzonej głębiej.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Stacja pogodowa i dron przy ochronie kukurydzy</h2>

<p style="text-align: justify;">Monitoring warunków pogodowych <strong>może mieć znaczenie również podczas wykonywania zabiegów ochrony roślin.</strong> W przypadku wysokiej kukurydzy klasyczny opryskiwacz nie zawsze może już wjechać na plantację. Jedną z możliwości jest wówczas <strong>wykorzystanie drona,</strong> np. przy zabiegu fungicydowym ukierunkowanym na fuzariozę w kukurydzy ziarnowej przeznaczonej dla przetwórstwa.</p>

<p style="text-align: justify;">Przy bardzo małej ilości cieczy roboczej stosowanej przez dron szczególnie ważny staje się <strong>dobór warunków pogodowych.</strong> Według eksperta pomocne mogą być m.in. delta temperatur oraz deficyt ciśnienia pary wodnej obliczany na podstawie danych ze stacji. Parametry te mogą pomóc wybrać moment, w którym warunki sprzyjają wykonaniu zabiegu.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Rynek dronów rolniczych</strong> rozwija się, a wraz ze wzrostem dostępności tych urządzeń technologia może trafiać do coraz większej liczby gospodarstw. Jednocześnie rośnie znaczenie preparatów biologicznych stosowanych samodzielnie lub łącznie z ograniczoną ochroną chemiczną. Także w ich przypadku warunki środowiskowe mają wpływ na skuteczność działania, dlatego <strong>termin aplikacji powinien być dobierany z uwzględnieniem przebiegu pogody.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Stacje pogodowe i czujniki glebowe<strong> nie podejmują więc decyzji za rolnika.</strong> Dostarczają jednak informacji o tym, co dzieje się na polu również wtedy, gdy zmian nie da się jeszcze łatwo zauważyć podczas zwykłej lustracji. W praktyce największą wartością takich systemów jest możliwość zestawienia doświadczenia prowadzącego plantację z danymi zbieranymi w konkretnym miejscu i czasie.</p>

<p style="text-align: justify;">dr inż. Artur Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/02/952450.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/nawoz-moze-nie-zadzialac-a-oprysk-pojsc-na-marne-czujniki-pokaza-to-wczesniej-2691902</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mniej nawozów, oprysków i paliwa. Te technologie zwracają się nawet po 2 sezonach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/bury-ma-35-lat-i-szykuje-sie-na-cyfrowa-rewolucje-2691766</link>
			<description>Od 35 lat firma Bury Maszyny Rolnicze dostarcza rolnikom przede wszystkim opryskiwacze. We wrześniu jej pracownicy oraz zaproszeni goście, w ośrodku PGR Koszelew świętowali ten okazały jubileusz.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><a id=‘35 lat firmy "BURY", która rozpoczęła produkcję nowoczesnych opryskiwaczy‘ name="35%20lat%20firmy%20%22BURY%22,%20kt%C3%B3ra%20rozpocz%C4%99%C5%82a%20produkcj%C4%99%20nowoczesnych%20opryskiwaczy">35 lat firmy "BURY", która rozpoczęła produkcję nowoczesnych opryskiwaczy </a></h2>

<p>Firma „BURY” Maszyny Rolnicze powstała <strong>w sierpniu 1991 roku</strong>, w niewielkiej miejscowości Urbańszczyzna koło Łowicza, jej założycielem i właścicielem jest Wojciech Bury. W pierwszych latach swej działalności firma produkowała opryskiwacze zawieszane o pojemności<strong> 300 i 400 litrów.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950304.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950304.jpg?1790838512" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wojciech Bury przyznał wyróżnienia najlepszym dealerom jego maszyn, czyli firmom Bartnik, Rolmasz Bień, Agrotechnik, Lewandowski i Agroma Poznań, na zdjęciu wraz z Pawłem Bejdą, wiceministrem obrony narodowej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Kuroczycki </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>W 1995 r. Bury kupił zakład po byłym POM Kutno, </strong>gdzie do dziś mieści się biuro handlowe oraz główny zakład produkcyjny. To przyczyniło się do szybkiego rozwoju firmy, powstały nowe maszyny, takie jak: agregat do upraw przedsiewnych, brona talerzowa, opryskiwacze polowe przyczepiane oraz pierwsze opryskiwacze sadownicze.</p>

<p>Już w drugiej <strong>połowie lat 90. nowoczesny park maszynowy pozwolił Buremu</strong> produkować i eksportować maszyny także do <strong>Niemiec, Finlandii, Czech, Holandii, Irlandii, Danii, Hiszpanii, Szwajcarii, Austrii, Rosji, Rumunii, Gruzji, Estonii, na Białoruś, Litwę, Łotwę, Węgry oraz na Ukrainę</strong>. Później poszło już z górki.</p>

<p>Jubileusz był okazją do wysłuchania m.in. wykładu Juliana Ćmikiewicza z firmy Agri Solutions, który mówił o cyfryzacji i robotyzacji oraz wykorzystaniu w rolnictwie sztucznej inteligencji (AI).</p>

<h2><a id="Nowa rzeczywistość cyfryzacji maszyn rolniczych" name="Nowa%20rzeczywisto%C5%9B%C4%87%20cyfryzacji%20maszyn%20rolniczych">Nowa rzeczywistość cyfryzacji maszyn rolniczych </a></h2>

<p>– Cyfryzacja to nowa rzeczywistość, dla niektórych naturalna ewolucja, dla innych diabeł, dla kolejnych szansa – mówił Ćmikiewicz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950303.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950303.jpg?1790838512" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Julian Ćmikiewicz z firmy Agri Solutions</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Kuroczycki </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jak podkreślił, rolnictwo boryka się z wieloma wyzwaniami. To presja na e<strong>fektywność, rosnące koszty nawozów, paliwa, zmiany klimatu, koszty pracowników.</strong></p>

<p>– Kiedy mówimy o cyfryzacji, to moim zdaniem mówimy też o pełnej adaptacji. I nie adaptacji technologii, tylko adaptacji użytkowników tej technologii, bo tak naprawdę to jest największym wyzwaniem. Na rynku mamy świetne rozwiązania wykorzystujące elektronikę, sztuczną inteligencję, wspomaganie decyzji, obrazowanie satelitarne, sensory, ale tak naprawdę co z tego, że to jest na rynku, <strong>skoro użytkownicy nie wiedzą jak z nich korzystać</strong>. Agro Solutions przeprowadziła wśród 350 gospodarstw ankietę. Chcieliśmy się dowiedzieć, dlaczego cyfryzacja, mimo to, że wchodzi każdym możliwym kanałem idzie tak powoli – wyjaśniał Julian Ćmikiewicz. – Z ankiety wynika, że największym problemem jest <strong>złożoność systemów. Nie koszt, który użytkownicy wskazali na trzecim miejscu, ale złożoność systemu</strong>, czyli obawa, że narzędzie będzie trudne w codziennym użytkowaniu. Często ten sprzęt jest obsługiwany przez pracowników, którzy nie są przeszkoleni.</p>

<h2><a name="Integreacja%20dost%C4%99pnych%20rozwi%C4%85za%C5%84">Integracja dostępnych rozwiązań </a></h2>

<p>Drugim hamulcem to konieczność wprowadzenia dużej liczby danych. W sezonie prac polowych nikt nie ma czasu, żeby wprowadzać dane do systemu. No i dopiero na trzecim miejscu w ankiecie znalazł się koszt.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950305.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950305.jpg?1790838512" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wojciech Bury z następcami: wnuczkami i wnukami oraz Moniką Skrzypczak, szefową marketingu firmy Skrzypczak</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Kuroczycki </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Kiedy rozmawiamy z klientami pojawia się kolejny problem, czyli integracja. Co z tego, że <strong>ciągnik jest scyfryzowany, jeśli na przykład agregat nie jest albo ciężko jest z kompatybilnością urządzeń. Kto korzystał z Isobusa</strong>, ten wie o czym mówię. Co z tego, że mamy jakiś standard, skoro większość firm wprowadza go po swojemu – mówił Ćmikiewicz.</p>

<p>Podkreślił, że wszyscy znamy pojęcie <strong>rolnictwa 4.0 </strong>dzięki dotacjom. Ale eksperci już widzą rolnictwo <strong>5.0</strong>. Kiedy jeszcze rok, dwa lata temu, było to na etapie marketingu i wizji przyszłości, to stopień i skala rozwoju rozwiązań opartych o sztuczną inteligencję pokazuje, że to idzie szybciej, że wdrażanie <strong>rolnictwa 5.0</strong> nastąpi o wiele, wiele szybciej niż rolnictwa<strong> 4.0.</strong></p>

<p>– <strong>Rolnictwo 5.0 to sztuczna inteligencja, roboty, autonomiczne urządzenia</strong>. Celujemy w to, aby odciążyć człowieka, czyli powstają roboty, automatyczne pielniki, automatyczne kosiarki i tak dalej, głównie też po to, żeby było mniej operatorów – wyjaśniał Ćmikiewicz. – I co ciekawe, rozmawiamy na wielu konferencjach z producentami takich robotów, każdy mówi o zastępowaniu pracowników, a nie redukcji kosztów operacyjnych. Z kolei moja obserwacja jest taka, że przecież pojawią się koszty napraw tych robotów. Nie ma też specjalistów, którzy mieliby je naprawiać.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950306.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950306.jpg?1790838512" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Adam Nowak składając gratulacje Wojciechowi Buremu podkreślił, że sukces jego firmy to także sukces polskich rolników</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jan Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Rolnictwo 6.0, obejmie wszystko od pola do stołu</strong>. To nie tylko cyfryzacja, komunikacja, wsparcie podejmowania decyzji, ale też budowanie odporności, mierzenie emisyjności i optymalizacja całego systemu. Dotyczyć będzie nie tylko gospodarstwa, ale i całego łańcucha rolno-spożywczego.</p>

<h2><a id="Telematyka i kontrola, czyli automatyczne prowadzenie" name="Telematyka%20i%20kontrola,%20czyli%20automatyczne%20prowadzenie">Telematyka i kontrola, czyli automatyczne prowadzenie</a></h2>

<p>– Wdrażanie tych technologii, o których czytamy w gazetach już nie trwa dekady. Żeby zobaczyć je u przysłowiowego sąsiada albo w swojej wsi wystarczą <strong>1–3 sezony</strong>. Bo one przynoszą korzyści nie tylko jeśli chodzi o kwestie finansowe, ale też w różnych innych obszarach – przekonywał Julian Ćmikiewicz. – Na przykład, to co dziś działa, to zmienne dawkowanie nawozów i oprysków. To uzyskało największy stopień adaptacji. <strong>Pozwala osiągnąć średnią redukcję kosztów nawozów, np. NPK, od 12 do 20% przy jednoczesnym wyrównaniu łanu</strong>. Systemy wspomagania decyzji pozwalają ograniczyć zużycie środków ochrony roślin i nawozów <strong>o 10–20% oraz wody o 15–30% bez pogorszenia plonu</strong>.</p>

<p>Rolnicy mogą spodziewać się wsparcia od systemów wspomagania decyzji. Czyli takich, które łączą dane z gospodarstwa, środowiskowe, dane z maszyn i potrafią wspomagać oraz wyprzedzać pewne zdarzenia. Chodzi np. o modele chorobowe, które też są już dosyć popularne, kalkulatory, wyznaczanie terminów okna zabiegu itd. No i telematyka i kontrola, czyli automatyczne prowadzenie, identyfikacja przebiegów, ale też wykrywanie anomalii paliwowych albo anomalii użycia środków produkcji. Takie systemy już działają i pozwalają dużym gospodarstwom ograniczyć koszty eksploatacji o 10%.</p>

<p>– Żeby nie być gołosłownym, precyzyjne prowadzenie pozwala zaoszczędzić około 4% nawozów, 7–10% czasu i paliwa, co na przykład na 100 hektarach, to już zaczyna mieć sens. Im większe gospodarstwo, tym bardziej to się przekłada na rachunek finansowy – wliczał Ćmikiewicz. – <strong>Po 2–3 sezonach t</strong>e technologie się spłacają, a w niektórych większych gospodarstwach nawet wcześniej.</p>

<p>Bardzo pożyteczna jest teledetekcja satelitarna. Te technologie zostały bardzo dobrze zaadaptowane, mamy mapy wigoru roślin, mapy precyzyjnego nawadniania, mapy oprysków. To sprawdza się przy prognozowaniu plonów, ale i przy szacowaniu strat za pomocą dronów. Najnowsze ciężkie drony potrafią nanosić pestycydy dokładnie w ognisko choroby, bez konieczności wjazdu ciągnikiem i opryskiwaczem.</p>

<p>Przebadano, z jakich systemów cyfrowych korzystają gospodarstwa w Unii Europejskiej. Okazało się, że 93% rolników korzysta z jakichś narzędzi. Z cyfrowej ewidencji pól korzysta 58% badanych gospodarstw, <strong>z map satelitarnych 22%, a z systemów do zarządzania gospodarstwem 21%.</strong> Badanie gleby z geolokalizacją przeprowadza 13%, a z dronów korzysta 3%. Rynek nie zaczyna od robotów, a od uporządkowania informacji o polu, zabiegach i kosztach.</p>

<h2>
<a id="Sztuczna inteligencja będzie ułatwiała podejmowanie decyzji" name="Sztuczna%20inteligencja%20b%C4%99dzie%20u%C5%82atwia%C5%82a%20podejmowanie%20decyzji">Sztuczna inteligencja będzie ułatwiała podejmowanie decyzji</a> </h2>

<p>W przyszłości <strong>AI będzie stosowana jako system decyzyjny, rekomendujący co, gdzie, kiedy i dlaczego zrobić</strong>, Powstaną lokalne modele dla poszczególnych gospodarstw, które będą łączyć dane z wielu źródeł (pogoda, gleba, satelita, maszyny, historia pola, ceny). Automatyczne maszyny i roboty pojawią się, choć tam, gdzie ma to sens. Sztuczna inteligencja będzie prognozować zbiory, zajmować się kontraktacją i logistyką.</p>

<p>Cyfryzacja i automatyzacja borykają się także z barierami, które nie wynikają tylko z kosztów lub braku przygotowania użytkowników. To m.in. przepisy i prawo, bo kto weźmie odpowiedzialność za ważącego 15 ton robota, który wjedzie na drogę publiczną? Obecnie prawo wymaga nadzoru wzrokowego człowieka. Entuzjaści takich rozwiązań nie mówią o tym, że to maszyny skomplikowane. Nawet jeśli ciągnik pojedzie samodzielnie, to siewnik, agregat czy prasa mogą się zepsuć lub zablokować. Wszechobecne kamery pozwalające im pracować nie radzą sobie dobrze w silnym zapyleniu lub we mgle.</p>

<p>To wszystko przyszłość, a jak wygląda teraźniejszość? Agri Solutions prowadzi z firmą Bury Maszyny Rolnicze projekt c<strong>yfryzacji z wykorzystaniem systemu do zarządzania gospodarstwem rolnym.</strong> W grę wchodzi pełna integracja z tym systemem. Opryskiwacze firmy Bury wymieniać mają z nim dane o przejazdach, korzystać z map precyzyjnego oprysku, generować mapy i korzystać z systemu wspomagania decyzji. System będzie wyznaczać okna pogodowe na zabiegi tak, żeby klienci i użytkownicy maszyn optymalizowali pracę.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950307.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950307.jpg?1790838512" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Adam Nowak składając gratulacje Wojciechowi Buremu podkreślił, że sukces jego firmy to także sukces polskich rolników</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jan Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podczas jubileuszowej gali Wojciech Bury podziękował zasłużonym pracownikom firmy oraz najlepszym dealerom jego maszyn. Odebrał gratulacje m.in. od Pawła Bejdy, wiceministra obrony narodowej, który podkreślił, że firma Bury Maszyny Rolnicze przyczynia się do zwiększania bezpieczeństwa żywnościowego Polski oraz Adama Nowaka, wiceministra rolnictwa, który wręczył Wojciechowi Buremu odznakę <strong>„Zasłużony dla rolnictwa”</strong>. Minister Nowak zwrócił też uwagę, że sukces firmy Bury Maszyny Rolnicze, to także sukces rolników i całego kraju.</p>

<p>Paweł Kuroczycki</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/15/950304.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Opryskiwacze</category>
			<author>p.kuroczycki@tygodnik-rolniczy.pl (Paweł Kuroczycki)</author>
			<pubDate>Thu, 01 Oct 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/bury-ma-35-lat-i-szykuje-sie-na-cyfrowa-rewolucje-2691766</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Załaduje bele i sama pociągnie przyczepę. Ta ładowarka ma uciąg około 33 ton</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ladowarki-teleskopowe/manitou-mlt-742-140-vario-plus-na-dniu-kukurydzy-4-2-t-udzwigu-i-7-m-wysokosci-2691799</link>
			<description>Dzień Kukurydzy w Stadninie Koni Nowe Jankowice to nie tylko kombajny, sieczkarnie i sprzęt uprawowy. Redakcja profi przyjrzała się także ładowarce Manitou MLT 742-140 Vario Plus. O jej pracy opowiedział Krzysztof Zając z firmy Hitmasz.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Manitou na Dniu Kukurydzy w Nowych Jankowicach</h2>

<p style="text-align: justify;">Podczas <strong>Dnia Kukurydzy w Stadninie Koni Nowe Jankowice </strong>głównymi bohaterami pokazów były <strong>narzędzia uprawowe, </strong>ale na polu nie zabrakło również sprzętu potrzebnego do zbioru, załadunku, transportu i codziennej obsługi gospodarstwa. Jedną z prezentowanych maszyn była <strong>ładowarka teleskopowa Manitou MLT 742-140 Vario Plus.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">O jej możliwościach opowiedział<strong> Krzysztof Zając z firmy Hitmasz, dealera marki Manitou.</strong> Rozmówca ma doświadczenie jako operator maszyn budowlanych i ładowarek, dlatego skupił się nie tylko na parametrach technicznych, lecz również na rozwiązaniach ułatwiających codzienną pracę operatora.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Manitou MLT 742-140 Vario Plus – 4,2 t udźwigu i 7 m wysokości</h2>

<p style="text-align: justify;">Prezentowany model oferuje maksymalny udźwig 4,2 t oraz wysokość podnoszenia 7 m. Źródłem napędu jest <strong>silnik o mocy 140 KM,</strong> współpracujący z <strong>bezstopniową przekładnią Vario Plus</strong>. Podczas jazdy operator korzysta przede wszystkim z prawego pedału, natomiast zwolnienie pedału przyspieszenia powoduje <strong>automatyczne wyhamowanie maszyny</strong>. Ma to znaczenie zwłaszcza podczas powtarzalnych cykli załadunkowych, kiedy ładowarka wielokrotnie podjeżdża do pryzmy lub przyczepy.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Bezstopniowa przekładnia Manitou ma odciążyć operatora</h2>

<p style="text-align: justify;">W praktyce <strong>system ma upraszczać</strong> jednoczesne sterowanie jazdą i hydrauliką. Po dojechaniu do miejsca załadunku operator może zwolnić pedał przyspieszenia, a maszyna zaczyna wyhamowywać. Gdy następnie używa joysticka do sterowania wysięgnikiem, <strong>układ automatycznie zwiększa prędkość obrotową silnika</strong> odpowiednio do zapotrzebowania hydrauliki.</p>

<p style="text-align: justify;">Według Krzysztofa Zająca ogranicza to konieczność ciągłego operowania pedałami gazu i hamulca podczas wielogodzinnej pracy. Z punktu widzenia operatora ma to znaczenie szczególnie podczas <strong>intensywnego załadunku</strong>, kiedy te same czynności powtarza się przez kilka godzin.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj dalej pod WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2 style="text-align: justify;">Automatyczne smarowanie ramy i wysięgnika</h2>

<p style="text-align: justify;">Podczas rozmowy poruszono także temat <strong>codziennej obsługi ładowarki teleskopowej</strong>. W prezentowanym modelu zastosowano automatyczny układ smarowania ramy i wysięgnika, co ogranicza zakres czynności wykonywanych każdego dnia przed rozpoczęciem pracy.</p>

<p style="text-align: justify;">Przedstawiciel Hitmasz zwrócił natomiast uwagę na <strong>konieczność rozgrzania maszyny przed rozpoczęciem intensywnej pracy</strong>. Jak wyjaśnił, <strong>przekładnia Vario Plus</strong> nie powinna być mocno obciążana przy zimnym oleju.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ładowarka Manitou MLT nie tylko do załadunku</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Seria MLT</strong> jest <strong>gamą ładowarek Manitou</strong> przygotowaną z myślą o zastosowaniach rolniczych. Model prezentowany podczas Dnia Kukurydzy może jednak wykonywać znacznie więcej zadań niż tylko praca z materiałami sypkimi czy załadunek pasz.</p>

<p style="text-align: justify;">Według przedstawiciela firmy maszyny tego typu są wykorzystywane zarówno w gospodarstwach, jak i przedsiębiorstwach różnej wielkości. Mogą pracować przy załadunku, przeładunku i transporcie, a dzięki odpowiedniemu wyposażeniu zastępować w części prac mniejszy ciągnik.</p>

<p style="text-align: justify;">Istotnym elementem wyposażenia jest <strong>zaczep transportowy</strong>. Ładowarki Manitou mają <strong>homologację ciągnikową </strong>i – zgodnie z informacją przekazaną podczas rozmowy – mogą dysponować uciągiem około 33 t.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Jedna maszyna do załadunku i transportu?</h2>

<p style="text-align: justify;">Takie rozwiązanie może być przydatne podczas prac polowych. Ładowarka może przykładowo pojechać na pole, załadować bele na przyczepę, a następnie po jej podłączeniu wrócić z zestawem do gospodarstwa. W takim scenariuszu nie trzeba wysyłać na pole osobno ładowarki i ciągnika przeznaczonego wyłącznie do transportu.</p>

<p style="text-align: justify;">Nie oznacza to oczywiście, że <strong>ładowarka zastąpi ciągnik w każdym zastosowaniu.</strong> Pokazuje jednak, dlaczego maszyny teleskopowe coraz częściej traktowane są w gospodarstwach nie tylko jako sprzęt do podnoszenia, ale jako wielozadaniowe nośniki wykorzystywane podczas wielu etapów pracy.</p>

<p style="text-align: justify;">Oprac. Artur Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/01/952350.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ładowarki</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 01 Oct 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ladowarki-teleskopowe/manitou-mlt-742-140-vario-plus-na-dniu-kukurydzy-4-2-t-udzwigu-i-7-m-wysokosci-2691799</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Massey Ferguson pokazał sześć nowych ciągników. 245 KM, 57 km/h i szyba, która gra jak głośnik</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/massey-ferguson-pokazal-szesc-nowych-ciagnikow-245-km-57-km-h-i-szyba-ktora-gra-jak-glosnik-2691714</link>
			<description>Massey Ferguson, marka koncernu AGCO, ogłosiła wprowadzenie nowej serii ciągników MF 7S MARK 2, zaprojektowanej specjalnie w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rolników i przedsiębiorców rolniczych na świecie na maszyny z segmentu średniej i wysokiej mocy. Nowa gama obejmuje sześć modeli, które stanowią przemyślany pomost gabarytowy i mocowy pomiędzy istniejącymi seriami MF 7S (o mocach od 155 do 210 KM) a MF 8S Xtra (od 225 do 305 KM).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Sześć nowych modeli MF 7S MARK 2</h2>

<p>Łącząc stabilność dłuższego rozstawu osi z wszechstronnością, seria ta wyznacza nowy punkt odniesienia w zakresie komfortu operatora, łączności oraz możliwości indywidualnej personalizacji. Oznaczenie „MARK 2” nawiązuje do bogatego dziedzictwa marki – znanego z kultowych modeli, takich jak MF 65 MARK I i II czy MF 165 MARK III – i podkreśla znaczący skok technologiczny oraz otwarcie nowego rozdziału w historii marki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952044.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952044.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Massey Ferguson wprowadza nową serię ciągników. MF 7S MARK 2 stanowi pomost między gamami MF 7S  i MF 8S Xtra</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Trzy ostatnie cyfry wyrażają moc modelu ciągnika</h2>

<p>Nową serię tworzy sześć wariantów: MF 7S.170, MF 7S.185, MF 7S.200, MF 7S.215, MF 7S.230 oraz MF 7S.245, oferujących moce maksymalne od 170 do 245 KM. U Massey Fergusona tradycyjnie ostatnie trzy cyfry oznaczenia modelowego wyrażają ilość koni mechanicznych jakie generuje silnik danej wersji. Jednostką napędową wszystkich modeli jest nowoczesny, 6-cylindrowy silnik AGCO Power Core75 o pojemności 7,5 litra z jedną turbosprężarką.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952047.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952047.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jednostką napędową wszystkich modeli jest nowoczesny, 6-cylindrowy silnik AGCO Power Core75 o pojemności 7,5 litra z jedną turbosprężarką</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jednostka ta charakteryzuje się o 25% mniejszą liczbą części w porównaniu z poprzednikami, co zmniejsza skomplikowanie mechaniczne i podnosi niezawodność, a wymogi normy Stage V spełnia bez konieczności stosowania układu recyrkulacji spalin EGR. Płaski przebieg momentu obrotowego w zakresie od 800 do 1500 obr./min (osiągający do 1184 Nm w najmocniejszym modelu) sprawia, że pełna wydajność jest dostępna w szerokim zakresie obrotów bez potrzeby używania systemu EPM. Silnik wyróżnia się niskim zużyciem paliwa, pełną kompatybilnością z paliwem odnawialnym HVO oraz jest wyposażony w powiększony zbiorniki paliwa o pojemności 410 litrów i zbiornik AdBlue o pojemności 56,5 litra. Do prac w trudnych warunkach przewidziano także opcjonalny wentylator nawrotny do czyszczenia chłodnic.</p>

<h2>Bezstopniowa przekładnia w standardowym wyposażeniu</h2>

<p>W zakresie układu napędowego i podwozia ciągniki MF 7S MARK 2 standardowo wyposażono w bezstopniową przekładnię Dyna-VT zapewniającą płynną regulację prędkości i rozwinięcie prędkości transportowej do 57 km/h. Maszyny posiadają 4-prędkościowy wałek WOM oraz wzmocnione podwozie o dopuszczalnej masie całkowitej 14 ton. Zoptymalizowana rama z rozstawem osi wynoszącym 2,95 m gwarantuje wysoki poziom stabilności przy ciężkich pracach polowych i transportowych, a nowa oś przednia umożliwia uzyskanie ciasnego promienia skrętu równego 5,3 m.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952049.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952049.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ciągnik został zaprojektowany w odpowiedzi na zapotrzebowanie rolników i przedsiębiorców rolniczych na świecie na maszyny z segmentu średniej i wysokiej mocy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W celu uzyskania optymalnej przyczepności i ochrony gleby, we współpracy z firmą BKT opracowano dedykowane tylne opony AGRIMAX V-FLECTO o średnicy 2,0 m. Wydajny układ hydrauliczny oferuje pompy z zamkniętym układem i wykrywaniem obciążenia o wydatku 110, 150 lub do 190 l/min, zaś udźwig tylnego podnośnika wynosi 9,6 tony. Niezależne zbiorniki oleju przekładniowego i hydraulicznego chronią układy przed zanieczyszczeniami i pozwalają na wydatek do 96 litrów oleju do urządzeń zewnętrznych.</p>

<h2>Przestronna kabina i mnóstwo dodatkowego wyposażenia</h2>

<p>Wśród najważniejszych cech wyposażenia i technologii wyróżnia się przestronna kabina, zbudowana w oparciu o koncepcję MF Protect-U, w której 15-centymetrowa szczelina fizycznie izoluje stanowisko operatora od silnika, redukując hałas, wibracje i emisję ciepła.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952046.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952046.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">15-centymetrowa szczelina między kabiną i maską fizycznie izoluje stanowisko operatora od silnika, redukując hałas, wibracje i emisję ciepła</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Nowe centrum dowodzenia stanowi 12-calowy terminal dotykowy Datatronic 6 i Fieldstar 6 z nowym interfejsem i personalizowanymi kafelkami. Ciągniki te są pierwszymi modelami fabrycznie zintegrowanymi z nowym ekosystemem rolnictwa precyzyjnego PTx FarmENGAGE, umożliwiającym bezprzewodowe zarządzanie flotą oraz wymianę danych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952051.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952051.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wśród najważniejszych cech wyposażenia i technologii wyróżnia się przestronna kabina, zbudowana w oparciu o koncepcję MF Protect-U</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Lista opcji obejmuje m.in. dach panoramiczny Visio z poliwęglanu 8 mm, boczną wycieraczkę szyby obejmującą 72% powierzchni, filtrację kabiny kategorii 4, do 27 reflektorów LED oraz fotele marek Grammer i Isri z funkcją wentylacji, podgrzewania i masażu. Zastosowano również cyfrowe kamery o kącie widzenia 122 stopni oraz <strong>innowacyjny system nagłośnienia Electromechanical Sound Exciter wykorzystujący przednią szybę jako głośnik</strong>. Oficjalna premiera serii odbędzie się na targach EIMA w Bolonii w listopadzie 2026 roku, a pierwsze dostawy zaplanowano na wiosnę 2027 roku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952052.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952052.jpg?1790773412" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowe centrum dowodzenia stanowi 12-calowy terminal dotykowy Datatronic 6 i Fieldstar 6 z nowym interfejsem i personalizowanymi kafelkami</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Więcej o nowej gamie MF 7S MARK 2 będzie można przeczytać w kolejnym wydaniu Tygodnika Poradnika Rolniczego.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952044.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Wed, 30 Sep 2026 15:01:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/massey-ferguson-pokazal-szesc-nowych-ciagnikow-245-km-57-km-h-i-szyba-ktora-gra-jak-glosnik-2691714</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kupił kombajn po 5,5 tys. ha. Teraz założył mu 12-rzędową przystawkę do kukurydzy</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kupil-kombajn-po-5-5-tys-ha-teraz-zalozyl-mu-12-rzedowa-przystawke-do-kukurydzy-2691590</link>
			<description>Na Dniu Kukurydzy w Nowych Jankowicach uwagę przyciągał potężny Case IH 9240 z 12-rzędową przystawką do kukurydzy. Kombajn trafił do obecnego właściciela po przepracowaniu już 5,5 tys. ha, a teraz dostał nowe zadanie. Dlaczego rolnik zdecydował się na własną przystawkę i jak maszyna sprawdzi się podczas zbioru kukurydzy? Więcej obejrzycie w naszym filmie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potężny rotorowy kombajn Case IH 9240 z dwunastorzędową przystawką do zbioru kukurydzy. Maszyna mimo swojego wieku przedstawia nienaganny stan techniczny. W przeszłości pracowała w dużym zagranicznym gospodarstwie.</p>

<p><strong>Obecnie służy rolnikowi z Łasina niedaleko Grudziądza.</strong> Jest gotowa do sezonu i podobnie jak w latach poprzednich będzie wykonywała prace usługowe. O tym jak maszyna się sprawuje i jakie są jej możliwości rozmawialiśmy podczas Dnia Kukurydzy, który we wrześniu odbył się w Stadninie Koni Nowe Jankowice z jej obecnym właścicielem.</p>

<p>Zobacz Video:</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Tomasz Ślęzak </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951719.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kupil-kombajn-po-5-5-tys-ha-teraz-zalozyl-mu-12-rzedowa-przystawke-do-kukurydzy-2691590</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kiedyś 6 oprysków, dziś ponad 30. „Opryskiwacz niemal nie stygnie”</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/kiedys-6-opryskow-dzis-ponad-30-opryskiwacz-niemal-nie-stygnie-2691462</link>
			<description>&quot;Bury&quot; Maszyny Rolnicze Wojciech Bury to znany producent nowoczesnych maszyn rolniczych. Firma słynie z produkcji nowoczesnych opryskiwaczy a w swojej ofercie ma także agregaty uprawowe, co związane jest bezpośrednio z genezą powstania przedsiębiorstwa. Powstało w trudnych realiach polskiego rolnictwa i gospodarki lat 80. i 90. XX wieku. Historia firmy to opowieść o przedsiębiorczości, innowacyjności i determinacji. O początkach działalności i współczesnych wyzwaniach rozmawiamy z Wojciechem Burym, założycielem, prezesem i właścicielem przedsiębiorstwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>W tym roku minęło 35 lat od założenia przez Pana fabryki opryskiwaczy. Jaką rolę pełniły opryskiwacze z czasów początków produkcji, a jak to wygląda dzisiaj?</h2>

<p>– Wcześniej w większości upraw wystarczyły lub były dostępne tylko dwa zabiegi, a dziś są uprawy, gdzie niemalże opryskiwacz nie stygnie. Przykładem niech będzie sadownictwo.</p>

<p>Gdy zaczynałem produkować pierwsze opryskiwacze sadownicze w roku 1996, mówiło się, że w polskim sadzie wykonuje się 6–7 oprysków w sezonie, a Holendrzy już wtedy wjeżdżali ok. 20-krotnie. <strong>Dzisiaj w Polsce niektórzy stosują nawet ponad 30 różnych zabiegów. Nie zawsze jest to chemia, a bardzo często różne odżywki.</strong> Można powiedzieć, że mając 10 ha sadu w sezonie pryska się blisko tysiąc. To rzeczywiście duże wyzwanie dla całej konstrukcji.</p>

<h2>Na co dzisiaj zwraca się uwagę w oprysku?</h2>

<p>– Wtedy mało kto przejmował się dawką cieczy roboczej czy precyzją samego oprysku. Obecnie nacisk na ekologię jest coraz większy i obniżane są zawartości substancji czynnych w preparatach. <strong>Dlatego coraz większe znaczenie ma jakość zabiegu, czyli precyzyjna dawka i odpowiednie rozpylacze</strong>.</p>

<p>Pamiętam, gdy jako jedna z pierwszych firm zaczęliśmy stosować rozpylacze płaskostrumieniowe zamiast wirowych i mocno obrywaliśmy od klientów, że ten nasz opryskiwacz nie pyli. Chodziło nam o to, by pryskać na roślinę, a nie wokół. Na szczęście dzisiaj mamy całe mnóstwo rozpylaczy do różnych preparatów, najczęściej montowane przez oprawy trzy-, cztero- i pięciopozycyjne. <strong>Dzięki temu w zależności od preparatu czy pogody zabiegi wykonujemy odpowiednimi rozpylaczami.</strong></p>

<h2>W opryskiwacze Bury można zastosować rękaw powietrzny.</h2>

<p>– Nie tylko rękaw, ale stawiamy również na wspomaganie oprysku dyfuzorami do pasowych oprysków. Chcemy jak najbardziej ograniczyć znoszenie cieczy, bo to straty, ale również jak najdokładniej pokryć rośliny. Badania mówią o tym, że sam rękaw powietrzny pozwala na zmniejszenie dawki o 30% i polepszenie jakości zabiegów. <strong>W tej chwili jesteśmy w fazie składania takiego projektu badawczego, w którego ramach chcemy zbadać i naukowo potwierdzić</strong>, o ile możemy ograniczyć dawki środków i poprawić jakość zabiegów opryskiwaczami dwurzędowymi do sadu, gdy drzewo lub krzew opryskiwany jest z dwóch stron równocześnie i nie ma przedmuchów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/949156.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/949156.jpg?1790522474" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przedsiębiorstwo od 35 lat dostarcza polskim gospodarstwom maszyny budowane adekwatnie do ich potrzeb. Zdjęcie zostało wykonane w 2021 r.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co jest największym osiągnięciem minionych kilkudziesięciu lat w dziedzinie oprysku?</h2>

<p>– Coraz precyzyjniejsze sterowanie, bo kiedyś zwykłymi zaworami sterującymi musieliśmy zrobić zapas, bo chociażby uślizg koła czy jazda pod górkę. Jako jedna z pierwszych firm zaczęliśmy stosować komputery sterujące i okazało się, że na niewielkim wzniesieniu przy dobrej przyczepności różnica dawki sięgała aż 30% między jazdą w dół a pod górę. <strong>Pokazuje to, jaki nadmiar trzeba było dać, żeby ta niższa dawka była wystarczająca, a z drugiej strony, były fragmenty z 30% wyższą dawką.</strong> Dobrą robotę robią nawigacje ze sterowaniem sekcjami, by zwiększyć precyzję oprysku na uwrociach czy łukach. Kolejną rzeczą jest belka z cyrkulacją, która daje pewność, że po uruchomieniu oprysku z rozpylaczy popłynie ciecz robocza, a nie woda po płukaniu. Na jakość zabiegów ma wpływ jakość wody, którą trudno określić bez dokładnych pomiarów. Dlatego myślimy o rozwiązaniu tego problemu, gdyż dzisiaj coraz drobniejsze szczegóły mają wpływ na powodzenie zabiegu.</p>

<h2>Jednym z nowych kierunków, w jakim rozwija się marka Bury, jest aplikacja biopreparatów.</h2>

<p>– Wszystko zaczęło się tuż po powodzi z 2024 r. i pomocy dotkniętym zalaniem ludziom w odkażaniu domostw. Wysłałem wtedy dwóch ludzi z dwoma ciągnikami i opryskiwaczami sadowniczymi, by można było wykonywać zabiegi lancami lub nawet z wentylatorem. Od tego zaczęła się współpraca z firmą <strong>ProBiotics Polska</strong> i w ogóle zrozumiałem, jak działa biologia i jakie to jest dobre. Z tego powodu zaczęliśmy budować maszyny umożliwiające skuteczne aplikowanie preparatów mikrobiologicznych, które są bardzo wrażliwe na promieniowanie UV. Bardzo ważną rzeczą jest, żeby po zastosowaniu tego preparatu jak najszybciej go wymieszać z glebą. Na ostatnich targach w Kielcach pokazaliśmy zestaw złożony z brony talerzowej z rozpylaczami oraz przedniego zbiornika na preparat.</p>

<h2>Właśnie rozwiązania do uprawy, głównie brony talerzowe i kultywatory są silnym, stabilnym punktem oferty, która będzie się także rozwijać, o czym świadczy współpraca z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu.</h2>

<p>– W tej chwili jesteśmy w trakcie projektu badawczego wspólnie z UP w Poznaniu, gdzie pracujemy nad rodziną maszyn do uprawy uproszczonej, konserwującej. <strong>Choć takich maszyn jest sporo na rynku, to wciąż brakuje sprzętu dla mniejszych gospodarstw, dysponujących ciągnikami rzędu 100–120 KM.</strong> Postawiliśmy sobie cel, by zrobić takie właśnie maszyny do tych mniejszych mocy, żeby ci mniejsi rolnicy mieli szansę skorzystać z nowych technologii. Jesteśmy po pierwszych próbach i badaniach polowych, a wyniki są dosyć obiecujące. Prawdopodobnie uda się już część maszyn pokazać na najbliższych targach Agro Show. Część uprawowa jest bardziej zaawansowana, natomiast do tego grona w przyszłości dołączą siewniki do wysiewu nawozów i nasion, które w tym roku dopiero będziemy szerzej badać.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/949155.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Opryskiwacze</category>
			<pubDate>Sun, 27 Sep 2026 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/kiedys-6-opryskow-dzis-ponad-30-opryskiwacz-niemal-nie-stygnie-2691462</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wśród maszyn za miliony stał pług za 2000 zł. Wystarczy mu ciągnik 20 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/wsrod-maszyn-za-miliony-stal-plug-za-2000-zl-wystarczy-mu-ciagnik-20-km-2691446</link>
			<description>Agro Show kojarzy się przede wszystkim z ogromnymi ciągnikami, kombajnami i maszynami wartymi setki tysięcy, a nawet miliony złotych. Tymczasem w Bednarach można było znaleźć także sprzęt z zupełnie drugiego końca skali. Solis pokazał dwuskibowy pług ważący około 90 kg, przeznaczony do ciągników o mocy zaledwie 20–26 KM. Był to najprawdopodobniej najmniejszy pług prezentowany podczas tegorocznej wystawy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Agro Show nie kończy się na wielkich maszynach</h2>

<p>Przechadzając się główną aleją tegorocznej wystawy Agro Show, można było odnieść wrażenie, że punkt ciężkości imprezy spoczywał na bardzo wydajnych, zaawansowanych technologicznie maszynach. Jednak im dalej od tego rdzenia, tym bardziej zmianiał się jej obraz. Maszyny rolnicze coraz bardziej ustępowały maszynom komunalnym, sprzętowi do zakładania i pielęgnacji terenów zielonych, wszelkim narzędziom mniej lub bardziej potrzebnym do produkcji rolnej czy po prostu do działalności hobbystycznej. Zapewne nie tylko, ale także do takiej może służyć zaprezentowany na jednym ze stoisk pług firmy Solis. Na ile zdołaliśmy się przekonać, najmniejszy pług prezentowany w tym roku w Bednarach.</p>

<h2>Z Indii, gdzie małe ciągniki i maszyny są codziennością</h2>

<p>Jak wszyscy doskonale wiemy, firma Solis wywodzi się z Indii. Kraju, w którym średnia wielkość gospodarstwa rolnego ledwie przekracza 1 ha, a średnia moc sprzedawanych ciągników to ok. 40 KM. Nie dziwi więc, że w ofercie tamtejszych producentów znajdziemy naprawdę niewielkie maszyny i narzędzia. I choć na rodzimym rynku mogą one sprostać potrzebom tamtejszych gospodarstw rolnych i sprzedają się w milionach sztuk, na naszym rynku zazwyczaj stanowią dodatek do oferty i kierowane są bądź to do użytku specjalistycznego, bądź hobbystycznego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/26/951252.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/26/951252.jpg?1790414026" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Mateusz Wasak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Do pracy wystarczy ciągnik o mocy 20 KM</h2>

<p>Do takich narzędzi należy również dwuskibowy pług SLMMBP-2, który mogliśmy zobaczyć podczas Agro Show w towarzystwie jednego z miniciągników Solisa. Jest to niezwykle kompaktowa konstrukcja o masie zaledwie ok. 90 kg, długości tylko minimalnie przekraczającej 1 m i nieco ponad 80 cm wysokości. Pomimo bardzo prostej konstrukcji, pług wyposażono w zabezpieczenie przeciw przeciążeniom, regulowane dłuta oraz belkę z regulacją wysokości. Korpusy wykonano ze stali borowej, a odkładnice zostały wykonane z blachy o grubości 6 mm. Szerokość robocza pługa to 40 cm, a moc ciągnika, z jakim może współpracować, producent określa na 20-26 KM. Za taki pług trzeba obecnie zapłacić 1990 zł netto.</p>

<p>Opisywany pług Solisa można potraktować jako ciekawostkę, jednak pokazuje on dosadnie, że Agro Show to impreza dla wszystkich rolników bez względu na skalę produkcji. To impreza również dla tych, którzy może nie mają powierzchni, ale ziemię mają we krwi.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/26/951251.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sun, 27 Sep 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/wsrod-maszyn-za-miliony-stal-plug-za-2000-zl-wystarczy-mu-ciagnik-20-km-2691446</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Schodzi na 35 cm i robi trzy zabiegi za jednym przejazdem. Wystarczy 150 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/schodzi-na-35-cm-i-robi-trzy-zabiegi-za-jednym-przejazdem-wystarczy-150-km-2691461</link>
			<description>Maszyna, która została stworzona do tego, aby podnieść wydajność w uprawie pożniwnej. Kultywator CULTIMER L jest wszechstronny i zapewnia wysoką jakość uprawy ścierniska oraz głębokiego spulchniania gleby. Zapewnia wykonanie trzech zabiegów w jednym przejeździe. Wersja trzymetrowa potrzebuje do pracy ciągnika o mocy 150–160 KM. KUHN oferuje kilka wariantów kultywatora a największy to 5,85 m szerokości roboczej i potrzebuje ciągnika o mocy 420 KM.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Od płytkiego podcinania ścierniska do głębokiego spulchniania</h2>

<p>Maszyna pozwala na pracę w szerokim zakresie głębokości, zależnie od doboru zamontowanych elementów wykonawczych. Do płytkiej uprawy pożniwnej na głębokość 5, 10 lub 15 cm wykorzystuje gęsiostópki bądź podcinacze. Z kolei <strong>przy zastosowaniu standardowych dłut agregat umożliwia głęboką uprawę gleby sięgającą aż 35 cm.</strong> Trzymetrowa wersja zawieszana została zaprojektowana z myślą o mniejszych gospodarstwach na glebach lekkich i średnich.</p>

<h2>Geometria zębów i dobór dłut roboczych</h2>

<p>Istotnym usprawnieniem kultywatora CULTIMER jest możliwość zmiany kształtu łapy, co pozwala na zmniejszenie zapotrzebowania na siłę uciągu o 20% i oferuje wydajną współpracę z mniejszymi traktorami. Dobór elementów roboczych odgrywa kluczową rolę w redukcji oporów pracy. <strong>Do uprawy głębokiej KUHN oferuje dłuta pełne o szerokości 8 cm oraz dłuta zwężane z 8 do 5 cm</strong>, które znacząco obniżają opory glebowe, co jest szczególnie zauważalne podczas pracy na głębokości około 30 cm. W gospodarstwach ukierunkowanych wyłącznie na głębokie spulchnianie KUHN zaleca stosowanie wąskich dłut pełnych o szerokości 5 cm, co pozwala na spulchnianie gleby w wąskich paskach przy ograniczeniu jej mieszania. Elementy robocze mogą być dodatkowo wyposażone w płytki z węglika spiekanego, charakteryzującego się bardzo wysoką odpornością na ścieranie. <strong>Optymalna prędkość robocza dla tego biernego agregatu wynosi od 10 do 12 km/h</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949437.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949437.jpg?1790487550" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ochrona elementów roboczych na zakamienionych polach</h2>

<p>Pod względem konstrukcji i zabezpieczeń elementów roboczych, kultywator wyposażono w standardowe sprężynowe zabezpieczenie Non-Stop o sile wyzwolenia 300 kg nacisku na dłuto, co zapewnia stabilne utrzymanie głębokości 30–35 cm oraz ochronę konstrukcji. <strong>Sama łapa, dzięki zastosowanemu materiałowi i odpowiedniej obróbce termicznej, posiada zdolność odchylania się nawet do 15 cm.</strong> Ta elastyczność jest kluczowa w przypadku napotkania kamieni pod podeszwą płużną. Odchylenie łapy ogranicza wyciąganie kamieni na powierzchnię i chroni płytki z węglika spiekanego przed skruszeniem w wyniku uderzeń. Opcjonalnie producent oferuje zabezpieczenie kołkowe, dedykowane na bardzo ciężkie gleby. <strong>Za łapami jest umieszczony zagarniacz talerzowy w postaci talerzy gwieździstych zamontowanych na elastomerach</strong>, których zadaniem jest wyrównanie powierzchni gleby podniesionej przez zęby.</p>

<h2>Dobór wałów doprawiających na zróżnicowane stanowiska glebowe</h2>

<p>Ostatnim etapem pracy agregatu jest zagęszczanie i doprawianie gleby, realizowane przez wały, spośród których w praktyce wykorzystuje się trzy główne modele. <strong>Wał T-Ring jest lekki i skuteczny w zagęszczaniu zbrylonej gleby z resztkami pożniwnymi.</strong> Zapewnia zachowanie struktury gruzełkowatej. Przeznaczony do uprawy gleb ilastych. Generuje nacisk wynoszący 130 kg/m. W kultywatorze dostępny jest również wał T-Liner. KUHN zaleca do wykorzystania go w warunkach kamienistych i mokrych. Jest tak samo skuteczny jak wał T-Ring. Wykonany z hartowanej stali. Odporny na uderzenia i ścieranie. Wytwarza nacisk na glebę 140 kg/m. Z kolei na gleby typowo ciężkie producent dedykuje wał HD-Liner, wzorowany na rozwiązaniu z agregatu Performer, lecz o mniejszej średnicy dopasowanej do kultywatora CULTIMER. Mocno zagęszcza glebę. Pierścienie w kształcie "V" przenoszą nacisk w kierunku pionowym i po skosie, zapewniając wgłębne zagęszczenie na całej szerokości. Jest to konstrukcja ze stali hartowanej. Nacisk na glebę to 180 kg/m.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949436.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949436.jpg?1790487550" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ostatnim etapem pracy agregatu jest zagęszczanie i doprawianie gleby. Producent oferuje kilka rodzajów wałów doprawiających</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Zęby kultywatora podcinają ściernisko, rozluźniają glebę i mieszają resztki pożniwne z podłożem. <strong>Elementy wyrównujące zapewniają dobre rozprowadzenie słomy i zniwelowanie powierzchni gleby przed wałem. </strong>Talerze wyrównujące utrzymują wysoką jakość pracy nawet w obecności kamieni lub przy dużej ilości resztek pożniwnych. Wały zapewniają zaś skuteczne zagęszczenie podłoża w celu zatrzymania wilgoci i poprawy kontaktu nasion z glebą, co sprzyja dobremu kiełkowaniu.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949438.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 27 Sep 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/schodzi-na-35-cm-i-robi-trzy-zabiegi-za-jednym-przejazdem-wystarczy-150-km-2691461</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Był wicemistrzem Polski w orce. Dziś pług odstawił całkowicie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/byl-wicemistrzem-polski-w-orce-dzis-plug-odstawil-calkowicie-2691443</link>
			<description>W tym gospodarstwie produkcja roślinna jest precyzyjnie zaplanowana. Zgodnie z zasadą, że technologia uprawy bezorkowej nie toleruje uproszczeń, wszystkie zabiegi są wykonywane z należytą starannością. Realizują je bardzo solidne maszyny. Zostały dobrane pod specyfikę i cykl produkcji gospodarstwa. Projekt nie jest skończony, ponieważ dzięki prowadzonym w tym roku testom, park maszynowy zostanie prawdopodobnie uzupełniony o nowoczesną kompaktową bronę talerzową.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Koniec%20z%20p%C5%82ugiem,%20wa%C5%82owaniem%20i%20stratami%20wody" target="_blank">Koniec z pługiem, wałowaniem i stratami wody</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#4%20metry%20i%202%20tony%20w%20zbiorniku:%20siew%20bezpo%C5%9Brednio%20w%20mulcz" target="_blank">4 metry i 2 tony w zbiorniku: siew bezpośrednio w mulcz</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzy%20przejazdy%20pod%20rzepak%20i%20%C5%BCyto" target="_blank">Trzy przejazdy pod rzepak i żyto</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#P%C5%82ytka%20podorywka%20i%20walka%20z%20grub%C4%85%20warstw%C4%85%20s%C5%82omy" target="_blank">Płytka podorywka i walka z grubą warstwą słomy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Awaria%20w%20szczycie%20siew%C3%B3w%20i%20ci%C4%85gnik%20zast%C4%99pczy" target="_blank">Awaria w szczycie siewów i ciągnik zastępczy</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Koniec z pługiem, wałowaniem i stratami wody" name="Koniec%20z%20p%C5%82ugiem,%20wa%C5%82owaniem%20i%20stratami%20wody">Koniec z pługiem, wałowaniem i stratami wody</a></h2>

<p>Rezygnacja z orki nie była kwestią chwilowej mody, lecz wynikiem chłodnej kalkulacji oraz analizy zasobów ludzkich i naturalnych. Gospodarstwo opiera się na pracy samego właściciela. <strong>Tradycyjna uprawa płużna jest procesem niezwykle czaso- i pracochłonnym. </strong>Rolnik wspomina, że gdyby dzisiaj miał orać wszystkie swoje pola pod zasiewy, fizycznie nie byłby w stanie zdążyć w optymalnych terminach agrotechnicznych, szczególnie przy wymagającej i bardzo napiętej kampanii siewu rzepaku ozimego. Orka w jego gospodarstwie wymagała bowiem nie tylko samego przejazdu pługiem, ale również natychmiastowego wykonania zabiegu wałowania w celu zagęszczenia i wyrównania gleby przed siewem.</p>

<p>– <strong>Powodowało to dodatkowe, znaczne koszty paliwa oraz pochłaniało cenny czas, którego podczas jesiennych prac zawsze mi brakuje. </strong>Dodatkowym kłopotem były bruzdy powstające na poprzeczniakach, nawet przy zastosowaniu nowoczesnego pługa obrotowego. Wyrównywanie tych miejsc wymagało ogromnego wysiłku – wspomina Wojciech Szczęsny ze wsi Pniewo w powiecie złotowskim.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949326.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949328.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949331.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949325.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949329.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949330.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949334.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949327.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949332.jpg?1790412978"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949333.jpg?1790412978"></span></div>

<h2><a id="4 metry i 2 tony w zbiorniku: siew bezpośrednio w mulcz" name="4%20metry%20i%202%20tony%20w%20zbiorniku:%20siew%20bezpo%C5%9Brednio%20w%20mulcz">4 metry i 2 tony w zbiorniku: siew bezpośrednio w mulcz</a></h2>

<p>Przejście na technologię bezorkową pozwoliło na znaczne zmniejszenie nakładów pracy oraz kosztów eksploatacyjnych, przy jednoczesnym zachowaniu stabilności plonowania. <strong>Obawy o ewentualny spadek plonów po rezygnacji z pługa okazały się bezpodstawne. Plony pozostały na tym samym poziomie</strong>. Uprawa bezorkowa przyczyniła się do ochrony cennych zasobów wilgoci. Gleba przestała być odwracana, co okazało się być bardzo korzystne zwłaszcza w latach, kiedy występowało mało opadów przed siewem rzepaku oraz zbóż. Gospodarstwo produkcję roślinną prowadzi na glebach mozaikowatych i w znacznej części piaszczystych.</p>

<p>Modernizacja gospodarstwa i odejście od orki zaczęło się w 2018 r. To wtedy rolnik podjął decyzję o zakupie siewnika Köckerling Ultima CS o szerokości roboczej 4 m. <strong>Wcześniejszy siewnik wykorzystywany w technologii orkowej miał mały zbiornik na nasiona. Ultima jest w stanie zmieścić aż 2 t nasion</strong>, co w warunkach gospodarstwa okazało się dużą zaletą. Pojemność zbiornika siewnika pozwala na wsypanie aż czterech worków big-bag. Może się to więc odbywać w gospodarstwie i nie ma konieczności angażowania dodatkowego pracownika do wykonywania załadunku na polu. Ultima CS pozwala na bardzo wydajną pracę.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949328.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949328.jpg?1790412978" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uprawa bezorkowa w gospodarstwie jest prowadzona od 2018 r. i rozpoczęła się dzięki zakupowi siewnika Ultima CS</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Mam pola o dużych powierzchniach.<strong> Nie jest problemem wykonywanie siewu na areale 4 ha w ciągu jednej godziny. Maszyna posiada pneumatyczny system podawania nasion</strong>. Dmuchawa jest napędzana hydraulicznie za pomocą pompy zakładanej na wałek odbioru mocy. Pompa ta, połączona z silnikiem hydraulicznym dmuchawy, tworzy własny, zamknięty i niezależny układ hydrauliczny siewnika. Pozwala to na płynną regulację obrotów dmuchawy z poziomu komputera sterującego. Podczas siewu drobnych nasion rzepaku obroty są mniejsze, natomiast przy wysiewie cięższych i grubszych nasion zbóż obroty są zwiększane za pomocą dedykowanego pokrętła przy panelu sterującym. Przezbrojenie maszyny z rzepaku na zboża i odwrotnie nie wymaga uciążliwej wymiany tarcz wysiewających – wszelkie zmiany dawki i kalibracji wykonuje się bezpośrednio poprzez regulację na aparacie wysiewającym – tłumaczy Wojciech Szczęsny.</p>

<h2><a id="Trzy przejazdy pod rzepak i żyto" name="Trzy%20przejazdy%20pod%20rzepak%20i%20%C5%BCyto">Trzy przejazdy pod rzepak i żyto</a></h2>

<p>Rocznie siewnik Ultima CS odpowiada za wykonanie siewu na areale 167 ha. Maszyna generuje niewielkie koszty na wymianę elementów eksploatacyjnych. Standardowe, oryginalne redlice wysiewające wytrzymały aż 8 lat intensywnej pracy, zanim zaszła konieczność ich wymiany na nowe przed obecnym sezonem.</p>

<p>– Obecnie uprawiam rzepak oraz żyto. Nowe plantacje są zakładane poprzez wykonanie trzech zabiegów. Słoma zawsze jest cięta i pozostaje na polu jako cenne źródło materii organicznej i składników pokarmowych. Pierwszym zabiegiem pożniwnym jest zerwanie ścierniska i płytkie wymieszanie pociętej słomy z glebą. Do tej pory czynność ta była wykonywana za pomocą pięciometrowej kompaktowej brony talerzowej. <strong>Ta maszyna przez lata była wykorzystywana, jednak nie była w stanie całkowicie podciąć powierzchni i zerwać wzrastające samosiewy oraz chwasty.</strong> W tym roku na testy otrzymałem kompaktową bronę talerzową Köckerling Rebell. Ta maszyna zagwarantowała nieporównywalnie lepszą jakość. Cała powierzchnia dzięki niej jest równomiernie podcinana – ocenia Wojciech Szczęsny.</p>

<p>Brona ta w tym roku uprawiła 70 ha pól, na których został zasiany rzepak. Po pierwszym, bardzo płytkim talerzowaniu przychodzi czas na drugi etap uprawy gleby, jakim jest głębokie spulchnianie. W 2020 r. rolnik zakupił czterometrowy kultywator ciężki Köckerling Quadro, który stał się uzupełnieniem siewnika Ultima CS. <strong>Quadro wykonuje głęboką uprawę odpowiednio mieszając glebę na dużej głębokości i przygotowując strukturę pod ostateczny wysiew. </strong>Trzecim i ostatnim etapem jest wjazd agregatu siewnego Köckerling Ultima CS, który precyzyjnie umieszcza nasiona w spulchnionej glebie. Podobny schemat trzech zabiegów (talerzowanie, głęboki kultywator, siew) stosowany jest zarówno przy uprawie pod rzepak, jak i żyta.</p>

<h2><a id="Płytka podorywka i walka z grubą warstwą słomy" name="P%C5%82ytka%20podorywka%20i%20walka%20z%20grub%C4%85%20warstw%C4%85%20s%C5%82omy">Płytka podorywka i walka z grubą warstwą słomy</a></h2>

<p>Porównanie pracy dotychczas używanej brony talerzowej innej znanej marki z testowaną broną Köckerling Rebell ujawniło znaczne różnice technologiczne i jakościowe, które skłaniają rolnika do podjęcia decyzji o przeprowadzeniu inwestycji związanej w przyszłości z jej zakupem. Obecna brona talerzowa nie wykonuje zadowalającej płytkiej uprawy ścierniska. Rebell bowiem zapewnia pełne podcięcie całej powierzchni pola nie wymagając przy tym większej głębokości pracy, tak aby zapewnić optymalny efekt wykonywanego zabiegu. Dodatkową zaletą tej maszyny dzięki tylnej bronie zagarniającej jest równe rozciągnięcie resztek pożniwnych żyta.</p>

<p>– Rebell zapewnia lepszą kulturę pracy. <strong>Maszyna ta pozwala na niezwykle płytką, precyzyjną uprawę przy jednoczesnym stuprocentowym podcięciu całej powierzchni gleby.</strong> Jest to możliwe dzięki zastosowaniu talerzy o mniejszej średnicy, które w czasie jazdy osiągają znacznie większą prędkość obrotową, co skutkuje agresywnym i niezwykle skutecznym wyrzucaniem oraz mieszaniem ziemi ze słomą. Kluczowym elementem maszyny jest tylna brona zębowa umieszczona bezpośrednio za wałem doprawiającym. Dla mojego gospodarstwa, które nie prowadzi produkcji zwierzęcej, słoma nie jest zbierana więc na polu zalegają znaczne ilości słomy, brona okazała się być bardzo korzystnym rozwiązaniem. Dobrze rozciąga i równomiernie dystrybuuje resztki pożniwne na powierzchni, zapobiegając ich gromadzeniu się i zapychaniu kolejnych maszyn. Dodatkowo głębokość pracy talerzy regulowana jest w pełni hydraulicznie w czasie jazdy z kabiny ciągnika, co pozwala na natychmiastową reakcję na zmieniające się warunki polowe – tłumaczy Wojciech Szczęsny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949325.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949325.jpg?1790412978" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Na wyposażeniu gospodarstwa znajduje się także agregat Quadro przeznaczony do intensywnej uprawy gleby i przygotowania pola pod siew w mulcz</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Awaria w szczycie siewów i ciągnik zastępczy" name="Awaria%20w%20szczycie%20siew%C3%B3w%20i%20ci%C4%85gnik%20zast%C4%99pczy">Awaria w szczycie siewów i ciągnik zastępczy</a></h2>

<p>W gospodarstwie przez wiele lat głównym ciągnikiem, który pracował z maszynami uprawowymi był New Holland T7030 z 2009 r. Maszyna do tej pory przepracowała 6,1 tys. mth. W tym sezonie doszło jednak do awarii skrzyni biegów. Przeprowadzenie zabiegów uprawowych, siewu rzepaku okazało się możliwe dzięki odpowiedniej pomocy dilera marki New Holland.</p>

<p>– Odwiedziłem w tym roku targi Agro Tech w Kielcach. Oferta firm, które prezentowały ciągniki była bardzo interesująca. Było wiele nowości. Prezentowanym traktorom mogłem z bliska odpowiednio się przyjrzeć. Przez lata korzystam z ciągników i kombajnu marki New Holland. Uważam, że to nie producent jest najważniejszy, lecz jego dystrybutor. Ważne od kogo maszynę się kupuje a firma Raitech traktuje mnie jako klienta po partnersku. Po targach w Kielcach zamówiłem nowy ciągnik T7.225. <strong>Okazało się jednak, że do produkcji będzie on wdrożony dopiero na przełomie października i listopada. </strong>Zimą mocny traktor nie jest mi potrzebny. Intensywne prace uprawowe prowadzę przecież późnym latem oraz jesienią. Awaria T7030 oznaczała poważne dla mnie kłopoty. Nie zostałem jednak pozostawiony bez pomocy. Diler zaoferował mi ciągnik zastępczy porównywalnej mocy. Dzięki niemu mogłem zasiać rzepak i nie będzie problemu z zasianiem żyta. Bardzo doceniam taką ofertę dilera. Nie ma więc żadnego powodu, aby zmieniać w przyszłości markę ciągników – uważa Wojciech Szczęsny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949334.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949334.jpg?1790412978" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rolnik jesienne zabiegi może wykonywać dzięki ciągnikowi zastępczemu, który zapewnił diler marki</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Choć dzisiaj jego gospodarstwo kojarzone jest z zaawansowaną technologią bezorkową i nowoczesnymi maszynami marki Köckerling, to rolnik posiada bardzo bogate doświadczenie związane z wykorzystaniem pługa. W 2003 r. zdobył tytuł wicemistrza Polski w krajowym konkursie orki, który organizowany był przez jeden z ODR-ów. Mimo tego sukcesu zmieniające się warunki oraz rosnące koszty zabiegów uprawowych zmusiły go do całkowitego odstawienia pługa.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/09/949326.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 26 Sep 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/byl-wicemistrzem-polski-w-orce-dzis-plug-odstawil-calkowicie-2691443</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzepak sieje jak kukurydzę. Jedna jednostka wystarcza mu teraz na 4 ha</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/rzepak-sieje-jak-kukurydze-jedna-jednostka-wystarcza-mu-teraz-na-4-ha-2691353</link>
			<description>Pole po przejeździe tej maszyny wygląda jakby ktoś zdecydował się siać kukurydzę w sierpniu. Optima V z sekcją wysiewającą SX umożliwia wysiew nie tylko kukurydzy, ale także wielu roślin rzędowych. Świetnie nadaje się do zakładania plantacji rzepaku. Jest to maszyna dokładna i precyzyjna. Przedstawia operatorowi informację o wysianych w sztukach na ha nasionach. Zapewnia odpowiednie umieszczenie w glebie nasion i oszczędności związane z ich zakupem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Opatentowany%20aparat%20bezuszczelkowy%20%E2%80%93%20niezawodno%C5%9B%C4%87,%20mniejsze%20tarcie%20i%20redukcja%20koszt%C3%B3w%20serwisu" target="_blank">Opatentowany aparat bezuszczelkowy – niezawodność, mniejsze tarcie i redukcja kosztów serwisu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Podw%C3%B3jny%20uk%C5%82ad%20zgarniaczy%20i%20kontrola%20nadci%C5%9Bnienia%20kluczem%20do%20eliminacji%20dubli%20oraz%20pustych%20przestrzeni" target="_blank">Podwójny układ zgarniaczy i kontrola nadciśnienia kluczem do eliminacji dubli oraz pustych przestrzeni</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sekcja%20SX%20i%20ci%C5%9Bnieniowe%20wstrzeliwanie%20nasion:%20wysoka%20precyzja%20od%C5%82o%C5%BCenia%20materia%C5%82u%20przy%20pr%C4%99dko%C5%9Bci%20do%2018%20km/h" target="_blank">Sekcja SX i ciśnieniowe wstrzeliwanie nasion: wysoka precyzja odłożenia materiału przy prędkości do 18 km/h</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#R%C3%B3wnomierna%20przestrze%C5%84%20%C5%BCyciowa%20ro%C5%9Blin:%20lepsze%20krzewienie%20jesienne%20i%20redukcja%20normy%20wysiewu%20w%20praktyce%20polowej" target="_blank">Równomierna przestrzeń życiowa roślin: lepsze krzewienie jesienne i redukcja normy wysiewu w praktyce polowej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jedna%20jednostka%20siewna%20na%204%20hektary%20oraz%20bezorkowa%20uprawa%20stanowiska%20po%20j%C4%99czmieniu%20ozimym" target="_blank">Jedna jednostka siewna na 4 hektary oraz bezorkowa uprawa stanowiska po jęczmieniu ozimym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pewne%20wschody%20w%20warunkach%20suszy%20glebowej%20dzi%C4%99ki%20stabilnemu%20kopiowaniu%20g%C5%82%C4%99boko%C5%9Bci%20i%20optymalnemu%20podsi%C4%85kaniu%20wody" target="_blank">Pewne wschody w warunkach suszy glebowej dzięki stabilnemu kopiowaniu głębokości i optymalnemu podsiąkaniu wody</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Opatentowany aparat bezuszczelkowy – niezawodność, mniejsze tarcie i redukcja kosztów serwisu" name="Opatentowany%20aparat%20bezuszczelkowy%20%E2%80%93%20niezawodno%C5%9B%C4%87,%20mniejsze%20tarcie%20i%20redukcja%20koszt%C3%B3w%20serwisu">Opatentowany aparat bezuszczelkowy – niezawodność, mniejsze tarcie i redukcja kosztów serwisu</a></h2>

<p><strong>Optima V</strong> jest w stanie wysiewać rośliny rzędowe takie jak kukurydza, buraki cukrowe, słonecznik, soja, fasola oraz rzepak. Dzięki teleskopowej konstrukcji ramy, siewnik ten umożliwia dostosowanie szerokości rzędów do wymagań konkretnej uprawy.</p>

<p>W maszynie wykorzystywany jest opatentowany aparat wysiewający, który wyróżnia się konstrukcją pozbawioną uszczelek. W konwencjonalnych aparatach uszczelki gumowe lub filcowe ulegają naturalnemu zużyciu podczas eksploatacji, co prowadzi do nieszczelności i spadków nadciśnienia, a w konsekwencji do błędów w wysiewie. Konstruktorzy Kverneland wyeliminowali ten problem, projektując tarczę wysiewającą w taki sposób, że odpowiednio dolega do obudowy aparatu i obraca się razem z komorą próżniową. <strong>Całość opiera się wyłącznie na precyzyjnym łożyskowaniu</strong>, co zapobiega powstawaniu tarcia. Dzięki temu systemowi zminimalizowano siłę potrzebną do obrotu tarczy oraz wykluczono zużywanie się elementów uszczelniających, co bezpośrednio przekłada się na niższe koszty konserwacji maszyny.</p>

<h2><a id="Podwójny układ zgarniaczy i kontrola nadciśnienia kluczem do eliminacji dubli oraz pustych przestrzeni" name="Podw%C3%B3jny%20uk%C5%82ad%20zgarniaczy%20i%20kontrola%20nadci%C5%9Bnienia%20kluczem%20do%20eliminacji%20dubli%20oraz%20pustych%20przestrzeni">Podwójny układ zgarniaczy i kontrola nadciśnienia kluczem do eliminacji dubli oraz pustych przestrzeni</a></h2>

<p>Działanie tego bezuszczelkowego aparatu odbywa się poprzez precyzyjne wykorzystanie nadciśnienia, za pomocą którego nasiona są zasysane bezpośrednio z zasobnika i kierowane na otwory obracającej się tarczy wysiewającej. Aby zapewnić, że na każdym otworze tarczy znajdzie się dokładnie jedno nasiono, w aparacie zastosowano podwójny system zgarniaczy. Górny zgarniacz o konstrukcji grzebieniowej odpowiada za precyzyjne pojedynkowanie nasion na każdym otworze. Z kolei regulowany dolny zgarniacz zapewnia optymalne ułożenie nasion, co ma kluczowe znaczenie w przypadku materiału siewnego o nieregularnym lub wydłużonym kształcie, jak ma to miejsce na przykład w przypadku słonecznika. Nadmiar nasion i ich dopływ są dodatkowo kontrolowane przez specjalny ogranicznik wysokości napełnienia, szczególnie pomocny przy pracy z drobnym materiałem siewnym takim jak rzepak.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/949002.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Siewniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 25 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/rzepak-sieje-jak-kukurydze-jedna-jednostka-wystarcza-mu-teraz-na-4-ha-2691353</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowy agregat Unii zastąpi pług? Cross II do ciągników od 130 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/nowy-agregat-unii-zastapi-plug-cross-ii-do-ciagnikow-od-130-km-2691421</link>
			<description>Podczas Dnia Kukurydzy przeprowadzone były statyczne prezentacje maszyn. Jedną z nich był agregat do uprawy bezorkowej Unia Cross II produkowany przez polską firmę Unia, to maszyna rolnicza przeznaczona do prowadzenia uprawy uproszczonej (mulczowej).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Nowość wśród agregatów na rynku maszyn rolniczych</h2>

<p style="text-align: justify;">Agregat jest nowością ponieważ producent wprowadził wersję o szerokości 2,5 m przeznaczoną do pracy z ciągnikami o mocy od 130 KM mocy. Ta wersja jest skierowana dla mniejszych gospodarstw, które chcą prowadzić skuteczną i efektywną uprawę gleby bez użycia pługa.</p>

<p style="text-align: justify;">Głównym przeznaczeniem maszyny  jest skuteczne spulchnianie, podorywka oraz intensywne mieszanie gleby z resztkami pożniwnymi na głębokość roboczą w zakresie od 5 do 30 cm. To dlatego Cross II skutecznie może zastępować pług. Konstrukcja maszyny opiera się na zawieszanej ramie trzybelkowej wykonanej z wytrzymałego kształtownika o przekroju 100 x 100 mm, przy czym rozstaw belek wynosi 750 mm. O możliwościach agregatu rozmawialiśmy z Kamilem Kosowskim produkt menagerem w firmie Unia.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p style="text-align: justify;">Tomasz Ślęzak </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951718.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 25 Sep 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/nowy-agregat-unii-zastapi-plug-cross-ii-do-ciagnikow-od-130-km-2691421</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursusy i Bizony znów odpalą. „Sześćdziesiątka” świętuje 50 lat</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ursusy-i-bizony-znow-odpala-szescdziesiatka-swietuje-50-lat-2691350</link>
			<description>Zabytkowe Ursusy, Lanz i Bizony będzie można zobaczyć nie tylko na wystawie, lecz także w ruchu podczas Retro Show w Szreniawie. W niedzielę 27 września wydarzenie przypomni dawne prace polowe, a jednym z jego głównych punktów będzie jubileusz Ursusa C-360.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Retro Show w Szreniawie już 27 września</h2>

<p>Dla miłośników starej techniki rolniczej będzie to jedna z ciekawszych imprez tej jesieni. W niedzielę <strong>27 września 2026 r.</strong> w godz. 11.00–17.00 <strong>Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie</strong> zaprasza na kolejną edycję wydarzenia <strong>"Retro Show. Jesień w domu i zagrodzie"</strong>. Tego dnia muzealne eksponaty przestaną być tylko obiektami oglądanymi z bliska – część z nich będzie można zobaczyć podczas pracy i przejazdów.</p>

<p>Retro Show wyróżnia się na tle innych wydarzeń organizowanych w Szreniawie. To impreza w całości poświęcona historii mechanizacji polskiego rolnictwa, a jej najmocniejszym punktem będzie parada zabytkowych ciągników i maszyn. Na muzealnym folwarku pojawią się zarówno pojazdy należące do muzeum, jak i maszyny przywiezione przez prywatnych kolekcjonerów z różnych części kraju.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951280.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951280.jpg?1790312939" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Retro Show 2026 w Szreniawie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W ruchu będzie można zobaczyć konstrukcje dobrze znane kolejnym pokoleniom rolników, w tym maszyny marek Ursus, Lanz i Bizon. Pokazom mają towarzyszyć komentarze ekspertów, którzy opowiedzą o budowie, zastosowaniu i pracy dawnych maszyn na polu oraz w gospodarstwie.</p>

<h2>Ursus C-360 świętuje 50 lat od rozpoczęcia produkcji</h2>

<p>Tegoroczna edycja będzie szczególna dla fanów jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich konstrukcji. <a href="http://Ursus%20C-360%20kontra%20MF%20255.%20Jeden%20lepiej%20znosi%20ci%C4%99%C5%BCk%C4%85%20prac%C4%99,%20drugi%20oszcz%C4%99dza%20paliwo" target="_blank"><strong>Ursus C-360</strong></a> świętuje 50-lecie rozpoczęcia produkcji.</p>

<p>Z tej okazji w odrestaurowanej oborze zaplanowano otwarcie wystawy czasowej o nazwie: Pięćdziesiątka "Sześćdziesiątki". 50 lat od rozpoczęcia produkcji Ursusa C-360. Początek uroczystości przewidziano na godz. 12.00. Ekspozycja ma przypomnieć historię ciągnika, który przez dziesięciolecia był podstawową maszyną w tysiącach polskich gospodarstw i dla wielu rolników do dziś pozostaje symbolem rodzimej mechanizacji rolnictwa.</p>

<p>Nieprzypadkowo właśnie C-360 będzie jednym z bohaterów tegorocznego Retro Show. "Sześćdziesiątka" jest nadal obecna w gospodarstwach, kolekcjach i na zlotach <strong>zabytkowych ciągników</strong>. W Szreniawie jej jubileusz będzie okazją nie tylko do nostalgii, lecz także do przypomnienia, jak zmieniała się technika dostępna dla polskich rolników.</p>

<h2>Parada starych ciągników ruszy o godz. 14.00</h2>

<p>Kto przyjedzie do Szreniawy przede wszystkim dla maszyn, powinien szczególnie zapamiętać godzinę 14.00. Wtedy na podwórzu folwarcznym rozpocznie się <strong>parada starych ciągników</strong>. To jedna z tych okazji, kiedy zabytkową technikę można nie tylko obejrzeć na ekspozycji, ale zobaczyć uruchomioną i w ruchu.</p>

<h2>Dawne młockarnie, żarna i pokazy prac polowych</h2>

<p>Organizatorzy pokażą również, jak wyglądały prace gospodarskie, zanim ciągniki i wyspecjalizowane maszyny przejęły większość ciężkich zadań wykonywanych na wsi. Od godz. 11.30 do 17.00 działać będą stanowiska z dawnymi urządzeniami, m.in. <strong>młocarniami ręcznymi, wialniami, sitami, stępami i żarnami.</strong></p>

<p>O godz. 15.30 zaplanowano natomiast <strong>pokaz omłotu </strong>z wykorzystaniem zabytkowej młocarni <strong>Warmianka 7B</strong>. Będzie można zobaczyć także pracę silników stacjonarnych, zaprzęganie konia oraz tradycyjne sposoby obróbki ziarna. Chętni sami spróbują młócenia cepami, mielenia na żarnach czy oczyszczania ziarna.</p>

<p>Choć zabytkowe maszyny rolnicze będą głównymi bohaterami wydarzenia, program przygotowano z myślą o całych rodzinach. Najmłodsi będą mogli wziąć udział w grze terenowej i warsztatach plastyczno-technicznych, a na scenie pojawią się zespoły regionalne i muzyczne.</p>

<p>W programie znalazły się występy dziecięcego zespołu "Bystrzaki", Zespołu Regionalnego "Nowe Lotko" z Bukówca Górnego oraz grupy Golden Collective. O godz. 16.00 rozpocznie się koncert Lecha Dyblika.</p>

<p>Nie zabraknie również tego, co od lat przyciąga odwiedzających na imprezy organizowane w Szreniawie – tradycyjnych smaków. Organizatorzy zapowiadają świeżo wypiekany chleb, smażone powidła, kompoty, kawę zbożową oraz stoiska lokalnych rękodzielników.</p>

<h2>Program Retro Show 2026: godziny i najważniejsze atrakcje</h2>

<p>"Retro Show. Jesień w domu i zagrodzie" odbędzie się w niedzielę 27 września 2026 r. w godz. 11.00–17.00 w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie przy ul. Dworcowej 5, 62-052 Komorniki koło Poznania. Wydarzenie jest biletowane.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951278.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951278.jpg?1790312939" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Retro Show 2026 w Szreniawie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Szczegółowy program Retro Show Szreniawa 2026</p>

<ul>
	<li>11:00 – Rozpoczęcie – powitanie, przedstawienie programu i stanowisk</li>
	<li>11:00 – 13:00 – Pokaz zakładania uprzęży końskiej, zaprzęgania konia do wozu, przejazd na muzealne pole, pokazy polowe</li>
	<li>11:30 – Występ zespołu dziecięcego „Bystrzaki”</li>
	<li>11:30 – 17:00 – Stanowiska pokazów jesiennych: młocarnie ręczne, wialnie, sita, stępy, żarna (podwórze folwarczne)</li>
	<li>12:15 – Występ Zespołu Regionalnego „Nowe Lotko” z Bukówca Górnego</li>
	<li>13:30 – Występ zespołu „Golden Collective”</li>
	<li>14:00 – Parada starych ciągników (podwórze folwarczne)</li>
	<li>15:00 – Występ Zespołu Regionalnego „Nowe Lotko” z Bukówca Górnego</li>
	<li>15:30 – Występ zespołu „Golden Collective”</li>
	<li>15:30 – Pokaz młocki młocarnią Warmianka 7B (podwórze folwarczne)</li>
	<li>16:00 – Koncert: Lech Dyblik</li>
</ul>

<p>Jeśli więc w garażu wciąż stoi C-360, na dźwięk starego diesla odruchowo odwracacie głowę albo po prostu chcecie pokazać młodszemu pokoleniu, jak pracowało się na roli kilkadziesiąt lat temu, 27 września warto obrać kierunek na Szreniawę.</p>

<p><em>Opr. dr inż. Artur Jakubek</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951279.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Fri, 25 Sep 2026 07:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ursusy-i-bizony-znow-odpala-szescdziesiatka-swietuje-50-lat-2691350</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ma 200 ha kukurydzy, kupił sieczkarnię na 1000 ha. Jest konkretny powód</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ma-200-ha-kukurydzy-kupil-sieczkarnie-na-1000-ha-jest-konkretny-powod-2691273</link>
			<description>Seria JAGUAR 1000 to największe samojezdne sieczkarnie polowe CLAAS. Tworzą ją cztery modele z silnikami o mocy od 850 do aż 1110 KM. Maszyny posiadają bęben nożowy V-FLEX o szerokości 910 mm, który zapewnia wysoką wydajność i jakość cięcia. Największa i najmocniejsza sieczkarnia niemieckiego producenta pracuje w Polsce. Maszynę Jaguar 1200 kupiło specjalizujące się w hodowli bydła i produkcji mleka gospodarstwo położone niedaleko Sokołowa Podlaskiego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#4096%20t%20materia%C5%82u%20ro%C5%9Blinnego%20i%20za%C5%82adunek%20266%20samochod%C3%B3w%20w%2012%20h." target="_blank">4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h.</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Specjalne%20i%20odporne%20na%20zu%C5%BCycie%20materia%C5%82y" target="_blank">Specjalne i odporne na zużycie materiały</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie" target="_blank">Intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie" target="_blank">Szeroka przystawka ścina w jednym przejeździe 16 rzędów kukurydzy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Konkurencyjna%20cena%20i%20zbi%C3%B3r%201%20tys.%20ha%20kukurydzy%20na%20kiszonk%C4%99" target="_blank">Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Odpowiednie%20zag%C4%99szczenie%20i%20ubicie%20dostarczanego%20materia%C5%82u" target="_blank">Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h." name="4096%20t%20materia%C5%82u%20ro%C5%9Blinnego%20i%20za%C5%82adunek%20266%20samochod%C3%B3w%20w%2012%20h.">4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h.</a></h2>

<p>JAGUAR 1200 jest najmocniejszym modelem nowej serii JAGUAR 1000, której premiera odbyła się podczas targów Agritechnica 2025. Maszyna dysponuje potężną jednostką napędową, ale jej potencjał wynika nie tylko z parametrów silnika.</p>

<p>Cała konstrukcja została podporządkowana wydajnemu i równomiernemu przepływowi materiału. <strong>JAGUAR 1200 wykorzystuje szeroki kanał przepływu materiału, w pełni hydrauliczny układ wstępnego prasowania oraz wydajny bęben tnący</strong>. Cztery walce wstępnego prasowania zapewniają równomierne podawanie materiału niezależnie od grubości jego warstwy, dzięki czemu potencjał maszyny może być wykorzystywany również przy bardzo wysokich plonach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przekazanie nowej sieczkarni odbyło się pod koniec sierpnia w oddziale firmy Contractus Agro dilera marki Claas</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wydajność tego modelu została potwierdzona w praktyce podczas specjalnej próby wydajnościowej zorganizowanej w 2025 r. w amerykańskim stanie Teksas. W trakcie trwającego dwanaście godzin testu, <strong>JAGUAR 1200</strong> zdołał zebrać aż<strong> 4096 t</strong> materiału roślinnego, co przełożyło się na wykonanie 266 załadunków samochodów transportowych. Średni czas napełniania jednego zestawu wynosił zaledwie <strong>2,42 s.</strong> Pomimo tak ogromnego tempa pracy maszyna wykazała się oszczędnością energetyczną, zużywając średnio zaledwie <strong>0,49 l paliwa na każdą tonę zebranego plonu</strong>. Wyniki te pokazują, że potężna moc silnika jest tu odpowiednio zsynchronizowana z całym układem roboczym.</p>

<h2><a id="Specjalne i odporne na zużycie materiały" name="Specjalne%20i%20odporne%20na%20zu%C5%BCycie%20materia%C5%82y">Specjalne i odporne na zużycie materiały</a></h2>

<p>Potencjał przepustowości sieczkarni opiera się na nowatorskiej konstrukcji kanału przepływu materiału. Kluczową rolę odgrywa tu w pełni hydrauliczny układ wstępnego prasowania, wyposażony w cztery niezależnie pracujące walce prasujące. Ich zadaniem jest zapewnienie równomiernego podawania zbieranej kukurydzy do wnętrza maszyny, bez względu na to, jak gruba jest warstwa napływającego materiału. Zapobiega to zatorom i pozwala na pełne wykorzystanie mocy nawet w warunkach bardzo wysokich plonów. <strong>Bęben tnący został zaprojektowany w taki sposób, aby łączyć wysoką przepustowość z niezwykle elastycznym zakresem ustawień długości cięcia sieczki.</strong> Dzięki możliwości pracy w różnych konfiguracjach noży operator może precyzyjnie dostosować działanie układu tnącego do specyfiki zbieranej rośliny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948948.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948948.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CLAAS standardowo wyposaża najbardziej obciążone podzespoły sieczkarni w technologię <strong>PREMIUM LINE</strong>. Elementy, które są bezpośrednio narażone na ciągły i agresywny kontakt ze strumieniem przepływającego materiału roślinnego, zostały wykonane ze specjalnych, wysoce odpornych na zużycie materiałów. Zastosowanie tego rozwiązania znacząco <strong>wydłuża żywotność części roboczych, ogranicza koszty eksploatacji i minimalizuje ryzyko awarii w trakcie sezonu</strong>. Przekłada się to bezpośrednio na zdolność do maksymalnego wykorzystania wyjątkowo krótkich okien pogodowych przeznaczonych na zbiór, co ma znaczenie dla dużych gospodarstw rolnych oraz przedsiębiorstw świadczących usługi rolnicze.</p>

<h2><a name="intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie">Intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie</a></h2>

<p>Istotnym elementem wyposażenia sieczkarni, zwłaszcza w kontekście wysokowydajnej hodowli bydła mlecznego, jest specjalistyczny zgniatacz ziarna <strong>MULTI CROP CRACKER XL (MCC XL)</strong> działający w technologii <strong>SHREDLAGE</strong>. Urządzenie to wyposażono w walce o średnicy aż 310 mm, dzięki czemu uzyskana została bardzo duża powierzchnia kontaktu z przetwarzanym surowcem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948945.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948945.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">JAGUAR 1200 jest najmocniejszym modelem nowej serii JAGUAR 1000, której premiera odbyła się podczas targów Agritechnica 2025. Maszyna dysponuje mocą maksymalną 1110 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wersja ta charakteryzuje się tym, że różnica prędkości obrotowych pomiędzy obydwoma walcami wynosi aż <strong>50%</strong>. Taka konfiguracja umożliwia intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie pozostałych części roślin, takich jak łodygi i liście, nawet przy pracy z maksymalną przepustowością. Połączenie dużej średnicy walców z technologią<strong> SHREDLAGE</strong> pozwala na zachowanie większej długości cięcia sieczki przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej obróbki zbieranych roślin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948946.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948946.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka Orbis w pozycji transportowej. Jej szerokość robocza wynosi 10,5 m i w jednym przejeździe ścina 14 rzędów kukurydzy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Sieczkarnia jest także wyposażona w system <strong>CEMOS AUTO PERFORMANCE</strong>, który automatycznie dopasowuje prędkość jazdy sieczkarni do aktualnego obciążenia jednostki napędowej. System ten posiada również zdolność do jednoczesnego regulowania mocy silnika. Dzięki temu JAGUAR 1200 stale utrzymuje zadaną lub maksymalną przepustowość, pracując w optymalnym zakresie obciążeń, co przekłada się na znaczne oszczędności paliwa oraz wyższą kulturę pracy. Drugim systemem wspierającym jest <strong>CEMOS AUTO CROP FLOW</strong>, który prowadzi stały monitoring prędkości obrotowej silnika. W sytuacji, gdy obroty spadną poniżej bezpiecznej, z góry ustalonej granicy, system potrafi automatycznie zatrzymać przepływ zbieranego materiału. Działanie to skutecznie chroni cały układ napędowy oraz podzespoły robocze przed przeciążeniem, a także ogranicza ryzyko powstawania zatorów w kanale przepływowym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948949.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948949.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka jest wyposażona w automatyczne prowadzenie przyrządu roboczego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kabina modelu JAGUAR 1200 charakteryzuje się przestronnym wnętrzem oraz dobrym wyciszeniem. Do dyspozycji operatora oddano szereg udogodnień podnoszących wygodę, w tym amortyzowany i obrotowy fotel, klimatyzację oraz <strong>nowoczesny, 12-calowy terminal CEBIS,</strong> stanowiący centrum sterowania wszystkimi najważniejszymi funkcjami i systemami maszyny.</p>

<h2><a id="intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie" name="intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie">Szeroka przystawka ścina w jednym przejeździe 16 rzędów kukurydzy</a></h2>

<p>Sieczkarnia współpracuje z przystawką do zbioru kukurydzy <strong>ORBIS 10500</strong> o szerokości roboczej <strong>10,5 m</strong>. W momencie zakupu przez gospodarstwo była to najszersza przystawka w ofercie firmy CLAAS. Obecnie producent uzupełnił ofertę o jeszcze większy model <strong>ORBIS 12000 o szerokości 12 m</strong>, który w jednym przejeździe ścina 16 rzędów kukurydzy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948943.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948943.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia napędzana jest potężnym silnikiem V12 o mocy 1110 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Konstrukcja ORBIS 10500 opiera się na niezależnych napędach noży, tarcz transportowych oraz bębnów podających ścinane rośliny. Pozwala to na odpowiednie zsynchronizowanie i dostosowanie prędkości obrotowej poszczególnych elementów roboczych do aktualnej prędkości jazdy, przepustowości maszyny oraz ustawionej długości cięcia sieczki. Pracę przystawki wspiera system <strong>CEMOS AUTO HEADER</strong>, który w sposób automatyczny reguluje prędkość podzespołów odpowiedzialnych za płynny przepływ materiału do gardzieli sieczkarni. Z kolei za precyzyjne kopiowanie terenu i utrzymanie optymalnej wysokości roboczej odpowiada system <strong>AUTO CONTOUR</strong>. Wykorzystuje on trzy czujniki rozmieszczone na przystawce, które wykrywają nierówności pola. Dodatkowo aktywnie sterowane koła stabilizujące wspomagają płynne prowadzenie szerokiej przystawki nad powierzchnią gruntu.</p>

<p>– Decyzja o wyborze marki CLAAS nie była przypadkowa i wynikała z naszych pozytywnych doświadczeń związanych z korzystaniem z maszyn tej marki. W ubiegłym roku kupiliśmy kosiarkę taśmową DISCO 9700 C Auto Swather w układzie motyl o szerokości roboczej 9,5 m oraz zgrabiarkę LINER 4900, która posiada cztery gwiazdy regulowane płynie za pomocą ISOBUS z kabiny ciągnika i sześć najszerszych fabrycznie kół. Maszyny te spisały się w codziennej pracy na tyle dobrze, że kiedy przyszedł moment na podjęcie decyzji o zakupie nowej sieczkarni postanowiliśmy sprawdzić ofertę firmy CLAAS. Oczywiście przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie sieczkarni sprawdzaliśmy także ofertę innych producentów – mówi Tadeusz Stelęgowski, nowy właściciel największej sieczkarni marki CLAAS w Polsce.</p>

<h2><a id="Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę" name="Konkurencyjna%20cena%20i%20zbi%C3%B3r%201%20tys.%20ha%20kukurydzy%20na%20kiszonk%C4%99">Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę</a></h2>

<p>Proces zakupu maszyny był wieloetapowy. Kluczowym momentem była bezpośrednia wizyta hodowcy oraz jego synów w fabryce firmy w Niemczech. Dodatkowym, niezwykle istotnym argumentem, który ostatecznie przeważył szalę na korzyść sieczkarni CLAAS, była bardzo konkurencyjna oferta cenowa. Producent i dealer zaoferowali po prostu znacznie lepsze warunki finansowe i niższą cenę niż konkurencyjne marki obecne na rynku, co zdecydowało o zawarciu transakcji.</p>

<p>Hodowca wybrał największą i najmocniejszą sieczkarnię oferowaną przez firmę CLAAS. Mniejsze modele oferowały niższą wydajności a ich cena w kontekście skali inwestycji nie była wyraźnie niższa.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948951.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948941.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948944.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948947.jpg?1790230677"></span></div>

<p>– Przy analizie ofert i wycenie poszczególnych modeli, takich jak wersje sieczkarni 1080 czy też 1090 różnica w cenie była stosunkowo niewielka. Wynosiła ona około <strong>150–200 tys. zł.</strong> Biorąc pod uwagę, że pod względem konstrukcyjnym, przepustowości oraz szerokości gardzieli, maszyny te są praktycznie takie same, główną różnicą pozostawała moc generowana przez silnik. Przy tak niewielkiej różnicy kosztów dopłata do najsilniejszego wariantu była w pełni uzasadniona ekonomicznie, ponieważ otrzymaliśmy maszynę o znacznie większych możliwościach i zapasie mocy – ocenia <strong>Tadeusz Stelęgowski</strong>.</p>

<p>Hodowca uprawia <strong>200 ha kukurydzy na kiszonkę</strong>. Tak wydajna maszyna może pracować na większym areale i dlatego będą nią wykonywane usługi. <strong>W sezonie sieczkarnia będzie kosiła około 1 tys. ha kukurydzy.</strong> Przystawka Orbis jest także w stanie kosić zboża do zakiszania. Gospodarstwo rozważa bowiem rozpoczęcie uprawy żyta lub jęczmienia i przygotowywania później GPS. Taka pasza miałaby służyć do żywienia zasuszonych krów.</p>

<h2><a id="Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału" name="Odpowiednie%20zag%C4%99szczenie%20i%20ubicie%20dostarczanego%20materia%C5%82u">Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału</a></h2>

<p>Gospodarstwo rodziny Stelęgowskich od lat rozwija produkcję mleczną, konsekwentnie inwestując w genetykę zwierząt, dobrostan, jakość żywienia oraz technologie pozwalające efektywnie przygotowywać pasze objętościowe. W 2024 r. zajęło ono II miejsce w Polsce pod względem wydajności mlecznej w kategorii stad liczących od 301 do 500 krów, osiągając średnio 14 tys. kg mleka od sztuki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948950.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948950.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia to nie jest pierwsza maszyna zielonkowa marki CLAAS w gospodarstwie. W ubiegłym roku została zakupiona kosiarka typu motyl DISCO 9700 C Auto Swather</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Nie zamierzamy wykorzystywać sieczkarni do zbioru trawy, którą zakiszamy w pryzmach. Od lat korzystamy z przyczep zbierających i nie zamierzamy tego zmieniać. Powód jest prosty. Posiadamy grunty o różnorodnej specyfice, jakości i areale. Są oddalone od gospodarstwa czasem o kilkanaście kilometrów. Przy zbiorze zielonki sieczkarnią konieczne jest zapewnienie odpowiedniej logistyki transportu. Przyczepy to rozwiązanie bardziej proste. Dodatkowo, jeśli trafi się kamień, to pozostaje on w całości. Sieczkarnia jest bardzo mocną maszyną i drobniejsze kamienie mieli a pył trafia do sieczki a później do żwaczy krów. To dlatego nie zrezygnujemy z przyczep i nie kupiliśmy przystawki do zbioru zielonej trawy – mówi <strong>Tadeusz Stelęgowski.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948940.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tadeusz Stelęgowski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Hodowca szacuje, że dzięki ogromnej wydajności JAGUARA będzie mógł zbierać około 50–60 ha kukurydzy dziennie. Podczas zbioru kukurydzy kluczowe znaczenie ma zapewnienie odpowiedniego odbioru sieczki z pola. Gospodarstwo do zbioru sieczki wykorzystywać będzie objętościowe przyczepy samozbierające. Wykorzystywanych jest kilka tego typu maszyn a ich pojemność wynosi od 44 do 56 m³. Intensywne prace odbywają się także w silosach, do których trafia sieczka.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948942.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948942.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia jest wyposażona w centralny układ smarowania</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kluczowym elementem jest odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału. Aby nadążyć za tempem pracy sieczkarni i zapobiec powstawaniu wąskich gardeł, na pryzmie pracują co najmniej cztery ciężkie maszyny, w tym ładowarki i ciągniki, które dbają o prawidłowe ugniecenie masy. Cały proces formowania i zamykania jednego dużego silosu – mieszczącego plon z około 50 do 60 hektarów – będzie trwać około czterech dni. Sieczkarnia została kupiona także dlatego, aby zagwarantować możliwość przygotowania kiszonki o możliwie najwyższej jakości w optymalnym terminie, kiedy zawartość suchej masy w kukurydzy jest najbardziej właściwa.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ma-200-ha-kukurydzy-kupil-sieczkarnie-na-1000-ha-jest-konkretny-powod-2691273</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>335 KM, 21 tys. litrów i ładowarka 5 t. Takie maszyny pokazali na Agro Show</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/335-km-21-tys-litrow-i-ladowarka-5-5-t-takie-maszyny-pokazali-na-agro-show-2691316</link>
			<description>Duże wozy Annaburger, 335-konny JCB Fastrac 6300 i dwie nowe ładowarki teleskopowe – na stoisku Agro Sznajder WKP podczas Agro Show nie brakowało premier. Redakcja profi sprawdziła, co zmieniło się w maszynach kierowanych do wymagających gospodarstw.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>
<a href="https://agrosznajderwkp.pl/" target="_blank">Agro Sznajder WKP</a> z nowościami Annaburger i JCB na Agro Show</h2>

<p>Podczas tegorocznych targów Agro Show redakcja profi odwiedziła stoisko firmy Agro Sznajder WKP, która od niedawna zajmuje się importem maszyn Annaburger oraz ciągników JCB Fastrac. O nowych produktach opowiadali przedstawiciele firmy odpowiedzialni za poszczególne grupy maszyn.</p>

<p>W przypadku marki Annaburger na wystawie pojawiły się trzy maszyny przeznaczone przede wszystkim dla większych gospodarstw. Były to rozrzutnik z serii TeleLiner, przyczepa ze ścianą przesuwną oraz beczkowóz HTS o pojemności 21 tys. l. Jak podkreślał <strong>Waldemar Klimek z <a href="https://agrosznajderwkp.pl/" target="_blank">Agro Sznajder WKP</a></strong>, firma celowo postawiła w Bednarach na sprzęt o dużej wydajności i o szerokim zakresie zastosowań.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Annaburger TeleLiner – rozrzutnik z wagą i zmiennym dawkowaniem</h2>

<p>Jednym z ważniejszych punktów ekspozycji był rozrzutnik Annaburger wyposażony w system wagowy. Według przedstawiciela firmy dokładność pomiaru wynosi około ±1%. Operator ładowarki może połączyć się z maszyną przez Bluetooth i na bieżąco kontrolować ilość załadowanego materiału. Informację o ilości wysianego nawozu otrzymuje również operator ciągnika.</p>

<p>Maszyna może pracować ze zmiennym dawkowaniem na podstawie map zasobności gleby, a dawka jest dostosowywana do prędkości jazdy. Rozrzutnik przeznaczono nie tylko do obornika. Może również wysiewać wapno, materiał pofermentacyjny z biogazowni czy pomiot kurzy.</p>

<p>Istotną cechą serii TeleLiner jest również możliwość wykorzystania maszyny jako przyczepy objętościowej. Ma to zwiększyć liczbę zastosowań w ciągu roku, a tym samym ograniczyć sytuację, w której duża i kosztowna maszyna pracuje tylko przez kilka dni w sezonie.</p>

<p>W gamie Annaburger znajdują się także jeszcze większe rozrzutniki, w tym maszyny na podwoziu tridem o ładowności rzędu 28–30 t.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951570.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951570.jpg?1791816483" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agro Sznajder WKP podczas Agro Show 2026</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Przyczepa Annaburger ze ścianą przesuwną</h2>

<p>Kolejną prezentowaną maszyną była przyczepa wykorzystująca system rozładunku ze ścianą przesuwną. Sam pomysł nie jest nowy, jednak według przedstawiciela Agro Sznajder konstrukcja Annaburgera została wykonana inaczej niż rozwiązania spotykane w części konkurencyjnych maszyn.</p>

<p>Zwrócono przede wszystkim uwagę na dużą sztywność skrzyni ładunkowej, która nie wymaga dodatkowych wzmocnień w jej górnej części. Takie rozwiązanie ma znaczenie szczególnie podczas intensywnego użytkowania dużych przyczep w gospodarstwach i przedsiębiorstwach usługowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951567.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951567.jpg?1791816483" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agro Sznajder WKP podczas Agro Show 2026</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>JCB Fastrac 6300 – 335 KM i nowy układ napędowy</h2>

<p>Drugim mocnym punktem stoiska był JCB Fastrac 6300. Ciągnik miał światową premierę w ubiegłym roku, a w Polsce został wcześniej pokazany podczas targów Agrotech w Kielcach. Na Agro Show można było przyjrzeć się mu już jako jednej z najważniejszych nowości w ofercie JCB.</p>

<p>W serii 6000 zmieniono dostawcę silnika. Zamiast jednostki AGCO Power zastosowano silnik FPT – Fiat Powertrain Technologies. Zmieniła się również przekładnia. Nowa skrzynia pracuje w jednym zakresie od ruszenia do maksymalnej prędkości, dzięki czemu operator nie musi przełączać zakresów podczas jazdy aż do osiągnięcia maksymalnej prędkości 66 km/h.</p>

<p>Seria 6000 ma wypełnić lukę pomiędzy mniejszą serią 4000 a większą serią 8000. Założeniem konstruktorów było połączenie kompaktowych wymiarów i dwóch osi skrętnych znanych z mniejszego modelu z mocą zbliżoną do największych ciągników JCB. Prezentowany na targach model dysponuje mocą maksymalną około 335 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951568.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951568.jpg?1791816483" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agro Sznajder WKP podczas Agro Show 2026</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>JCB Fastrac 6300 – szybkość w połączeniu z szerokością</h2>

<p>Fastrac od lat kojarzony jest przede wszystkim z szybkim transportem, jednak seria 6000 została przygotowana także z myślą o intensywnych pracach polowych. Wśród potencjalnych zastosowań wymieniono współpracę z dużymi opryskiwaczami, rozsiewaczami oraz maszynami wymagającymi dużej prędkości roboczej. Według przedstawiciela firmy właśnie prędkość może stać się jednym z głównych sposobów zwiększania wydajności, ponieważ dalsze zwiększanie szerokości roboczej maszyn nie zawsze jest już możliwe.</p>

<p>Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku konstrukcja podwozia. Fastrac ma pełną ramę, a tylna oś nie jest sztywno połączona z konstrukcją ciągnika w taki sposób jak w wielu klasycznych ciągnikach rolniczych. Zastosowano hydrauliczno-pneumatyczne zawieszenie tylnej osi, uzupełniające amortyzację osi przedniej.</p>

<p>Rozwiązanie to ma poprawiać komfort jazdy nie tylko na drodze, ale także podczas szybkiej pracy w polu. Mniejsze obciążenia dynamiczne mają być również korzystne dla maszyn zawieszanych na tylnym podnośniku.</p>

<h2>Nowa kabina JCB Fastrac – dwa terminale i otwarta nawigacja</h2>

<p>Zmiany objęły również kabinę. Pojawiły się dodatkowe schowki i regulowane stopnie ułatwiające wejście do ciągnika. Opcjonalnie można zamówić drugi terminal.</p>

<p>Operator może samodzielnie konfigurować poszczególne ekrany i wybierać informacje, które chce mieć przed sobą. Dotyczy to m.in. parametrów silnika, przedniego i tylnego podnośnika czy WOM.</p>

<p>JCB pozostawiło również możliwość współpracy z różnymi systemami prowadzenia równoległego. Według przedstawiciela Agro Sznajder ciągnik może współpracować nie tylko z rozwiązaniem stosowanym przez producenta, ale również z systemami John Deere, Trimble czy Topcon.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951569.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951569.jpg?1791816483" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Agro Sznajder WKP podczas Agro Show 2026</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Kompaktowa ładowarka JCB z nową kabiną</h2>

<p>Na Agro Show firma Agro Sznajder pokazała również nowości w segmencie rolniczych ładowarek teleskopowych JCB. Pierwszą z nich była zmodernizowana maszyna kompaktowa wywodząca się z modelu 525-60.</p>

<p>Zmiany objęły m.in. zwiększenie udźwigu o 100 kg oraz wprowadzenie nowej kabiny. Sterowanie funkcjami maszyny przeniesiono w dużej mierze na ekran dotykowy, z którego można m.in. regulować parametry układu hydraulicznego.</p>

<p>Kabina otrzymała panoramiczną szybę, więcej miejsca dla operatora oraz zmienione układy ogrzewania i klimatyzacji. Maszyna jest kierowana przede wszystkim do gospodarstw, w których ograniczeniem pozostają wysokość budynków i niewielka ilość miejsca na podwórzu. Kompaktowe wymiary mają ułatwiać pracę m.in. wewnątrz starszych obiektów gospodarskich.</p>

<h2>JCB 555-70 – 5 t udźwigu i 7 m wysokości podnoszenia</h2>

<p>Drugą z prezentowanych ładowarek był model JCB 555-70. Maszyna oferuje udźwig około 5 t i wysokość podnoszenia 7 m. Model ma uzupełnić gamę JCB w segmencie ładowarek o dużym udźwigu, ale jednocześnie zachować gabaryty charakterystyczne dla klasycznych maszyn siedmiometrowych. Ma to pozwolić na pracę w miejscach, gdzie większe ładowarki miałyby problemy ze zwrotnością.</p>

<p>JCB 555-70 jest przeznaczony nie tylko do pracy w typowych gospodarstwach rolnych, ale również do biogazowni, gospodarstw hodowlanych, magazynów zbożowych oraz przedsiębiorstw zajmujących się przeładunkiem materiałów.</p>

<p>W maszynie zastosowano nową konstrukcję wysięgnika teleskopowego oraz zmienione rozmieszczenie siłowników podnoszenia. Jednocześnie zachowano rozwiązania dotyczące kabiny i sterowania znane z pozostałych ładowarek JCB.</p>

<h2>Duże maszyny i większy nacisk na komfort operatora</h2>

<p>Nowości pokazane przez Agro Sznajder WKP podczas Agro Show łączy kilka wyraźnych kierunków rozwoju. W przypadku maszyn Annaburger dużą rolę odgrywają uniwersalność i precyzyjne dawkowanie. W JCB Fastrac 6300 uwagę zwracają duża moc, praca z dużą prędkością oraz pełne zawieszenie ciągnika, natomiast w ładowarkach coraz więcej zmian dotyczy ergonomii, widoczności i elektronicznego sterowania.</p>

<p>Pełną rozmowę z przedstawicielami Agro Sznajder WKP można obejrzeć w materiale wideo. W filmie dokładniej pokazano prezentowane maszyny oraz rozwiązania, które mają znaleźć zastosowanie zarówno w dużych gospodarstwach, jak i firmach usługowych oraz biogazowniach.</p>

<p>dr inż. Artur Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/24/951570.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Sep 2026 14:10:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/335-km-21-tys-litrow-i-ladowarka-5-5-t-takie-maszyny-pokazali-na-agro-show-2691316</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>450 KM i ściernisko znika. Nowy Claas Axion 9 pokazał, co potrafi</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/450-km-i-sciernisko-znika-nowy-claas-axion-9-pokazal-co-potrafi-2691196</link>
			<description>Stadnina Koni „Nowe Jankowice” od lat specjalizuje się w uprawie kukurydzy zarówno na kiszonkę, jak i ziarno. W spółce utrzymywane jest duże stado bydła mlecznego a wysoką produkcję mleka zapewnia między innymi wysokiej jakości pasza. To w Stadninie Koni „Nowe Jankowice” we wrześniu odbył się Dzień Kukurydzy, którego organizatorem był „Tygodnik Poradnik Rolniczy”. Przy jego okazji został przeprowadzony pokaz maszynowy. Uczestnicy mogli zapoznać się z możliwościami najnowszych wersji ciągników, maszyn uprawowych oraz sieczkarni i kombajnów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Maszynowa%20demonstracja%20-%20pokaz%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20nowoczesnych%20maszyn%20rolniczych" target="_blank">Maszynowa demonstracja - pokaz możliwości nowoczesnych maszyn rolniczych</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Optymalizacja%20pr%C4%99dko%C5%9Bci%20obrotowej%20silnika" target="_blank">Optymalizacja prędkości obrotowej silnika </a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#G%C5%82%C4%99bokie%20spulchnianie%20i%20p%C5%82ytka%20uprawa%20uniwersalnym%20agregatem" target="_blank">Głębokie spulchnianie i płytka uprawa uniwersalnym agregatem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wydajno%C5%9B%C4%87%20powierzchniowa%20wa%C5%82u%20no%C5%BCowego" target="_blank">Wydajność powierzchniowa wału nożowego</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#System%20zarz%C4%85dzania%20moc%C4%85" target="_blank">System zarządzania mocą</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Talerze%20ze%20stali%20borowej" target="_blank">Talerze ze stali borowej</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2>
<a id="Maszynowa demonstracja - pokaz możliwości nowoczesnych maszyn rolniczych" name="Maszynowa%20demonstracja%20-%20pokaz%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20nowoczesnych%20maszyn%20rolniczych">Maszynowa demonstracja - pokaz możliwości nowoczesnych maszyn rolniczych</a> </h2>

<p>Maszyny przedstawiły swoje możliwości w kwestii zrywania i zagospodarowania ścierniska. Uczestnicy Dnia Kukurydzy mogli zobaczyć w pracy <strong>szeroki i wydajny agregat, maszynę stworzoną do ograniczania presji omacnicy prosowianki, jak i polską talerzówkę przeznaczoną do zrywania ściernisk</strong>, jak i przygotowywania optymalnego łoża siewnego. Interesująco przedstawiała się także oferta ciągników. Na naszym Dniu Kukurydzy można było zobaczyć traktor, który w Europie zadebiutował kilka miesięcy temu.</p>

<h2><a name="Optymalizacja%20pr%C4%99dko%C5%9Bci%20obrotowej%20silnika">Optymalizacja prędkości obrotowej silnika </a></h2>

<p>W ubiegłym roku firma Claas zaprezentowała nowy model ciągnika <strong>Axion 9.</strong> Premiera miała miejsce podczas targów Agritechnica w Hanowerze. Obecnie ten ciągnik promowany i prezentowany jest w naszym kraju. Jego parametry techniczne przedstawiła firma Kalchem, która jest autoryzowanym dilerem niemieckiego producenta. Nową serię tworzy pięć modeli traktorów kołowych (moc od 330 do 450 KM) i dwa półgąsienicowe (moc 360 i 450 KM). Wszystkie modele AXION 9 są wyposażone w <strong>sześciocylindrowy silnik Cursor 9</strong> najnowszej generacji, firmy <strong>FPT </strong>o pojemności skokowej <strong>8,7 l</strong>. W traktorach zastosowany jest bezstopniowy napęd. Dzięki nowemu sterownikowi prędkości jazdy, operatorzy mogą płynnie przełączać się między kierunkami jazdy, a także między trybem pedału, trybem joysticka i zakresami prędkości bez konieczności zmiany prędkości obrotowej silnika i prędkości jazdy. W każdym trybie jazdy możliwe jest w każdej chwili bezprzerwowe sterowanie za pomocą pedału gazu lub <strong>CMOTION</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949491.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949491.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">AXION 9 otrzymał nowo zaprojektowaną komfortową kabinę. Ma ona objętość 3 m³</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CLAAS zastosował nowatorskie rozwiązanie <strong>Auto Load Anticipation</strong>, które w sposób ciągły i przewidujący optymalizuje prędkość obrotową silnika i przełożenie skrzyni biegów w oparciu o samouczący się algorytm oraz różne charakterystyki wydajności silnika, bezstopniowej skrzyni biegów i układu hydraulicznego. <strong>Funkcja Auto Load Anticipation</strong> rozpoznaje skoki obciążenia – na przykład podczas opuszczania narzędzi na glebę – z wyprzedzeniem i podnosi prędkość obrotową silnika przed wystąpieniem skoku obciążenia. Dzięki temu zachowanie ciągnika pozostaje stabilne nawet podczas dynamicznych zmian i unika się spadków prędkości obrotowej silnika. Dodatkowe funkcje regulują prędkość obrotową silnika i przełożenie skrzyni biegów w zależności od obciążenia, prędkości jazdy i zapotrzebowania na moc hydrauliczną. Dzięki temu wymagana moc jest dostarczana we wszystkich warunkach pracy przy minimalnym zużyciu paliwa. Rezultatem jest bardzo dynamiczne, a jednocześnie zoptymalizowane pod kątem zużycia paliwa, zachowanie podczas jazdy, bez konieczności ręcznego wprowadzania ustawień i wykonywania czynności przez operatora.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949496.jpg?1790144176"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949490.jpg?1790144176"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949493.jpg?1790144176"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949495.jpg?1790144176"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949497.jpg?1790144176"></span></div>

<h2><a id="Głębokie spulchnianie i płytka uprawa uniwersalnym agregatem" name="G%C5%82%C4%99bokie%20spulchnianie%20i%20p%C5%82ytka%20uprawa%20uniwersalnym%20agregatem">Głębokie spulchnianie i płytka uprawa uniwersalnym agregatem</a></h2>

<p>Axion 9.450 pracował z kultywatorem <strong>Horsch Fortis 6 AS</strong>. Maszyna jest uniwersalna i nadaje się do wielu zastosowań: od płytkiej uprawy gleby aż po głębokie spulchnianie na głębokość 30 cm.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949492.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949492.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fortis AS może wykonywać płytką uprawę, jak i głębokie spulchnianie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W trakcie pracy rozbija podeszwę płużną i jednocześnie skutecznie miesza masę organiczną na całej głębokości uprawy. Jej budowa jest czterobelkowa z odstępem między śladami wynoszącymi 27 cm, co gwarantuje łatwość uciągu. Maszyna posiada bezobsługowe zęby <strong>TerraGrip</strong> z siłą wyzwalania od <strong>570 do 770 kg</strong>. Dzięki łukowatemu kształtowi i niewielkiemu kątowi natarcia dłuta maszyna jest łatwa w uciągu i bardzo dobrze miesza resztki pożniwne z glebą. System zębów <strong>TerraGrip</strong> oferuje wiele rodzajów dłut i skrzydeł, które można dobierać w zależności od potrzeb i wymagań glebowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949489.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949489.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Firma Kalchem przedstawiła także ciągnik <strong>AXION 870</strong> z sześciocylindrowym silnikiem o mocy <strong>295 KM o pojemości 6,7 l</strong> i bezstopniową przekładnią CMATIC. Seria ciągników <strong>AXION 870-810</strong> porusza się przy <strong>1600 obr./min z prędkością 50 km/h</strong>, a przy 1300 obr./min z prędkością 40 km/h, co jest szczególnie przydatne podczas realizowania zadań transportowych. Jeśli pedał gazu nie jest wciśnięty, przekładnia znajduje się w trybie aktywnego zatrzymania, a ciągnik się nie stacza. Oznacza to, że można bezpiecznie i łatwo ruszać na stromych wjazdach na pola lub skrzyżowaniach dróg, nawet przy pełnym obciążeniu. W ciągnikach kabina jest całkowicie odizolowana od podwozia przez cztery punkty amortyzacji. Wstrząsy i wibracje nie docierają do operatora. Belki wzdłużne i poprzeczne łączą ze sobą punkty zawieszenia i utrzymują <strong>stabilność kabiny na zakrętach lub w fazie hamowania</strong>. Kompletny system zawieszenia jest całkowicie bezobsługowy.</p>

<h2><a id="Wydajność powierzchniowa wału nożowego" name="Wydajno%C5%9B%C4%87%20powierzchniowa%20wa%C5%82u%20no%C5%BCowego">Wydajność powierzchniowa wału nożowego</a></h2>

<p>Traktor pracował z wałem nożowym Cultro TC. Maszyna wysoką wydajność powierzchniową osiąga przy prędkości roboczej do <strong>20 km/h. </strong>W zależności od konfiguracji Cultro można zamontować czołowo lub na rufie ciągnika. Od szerokości roboczej wynoszącej 9 m możliwy jest tylko montaż rufowy. Warianty Cultro 12 i 18 TC mają zintegrowane podwozie, które zapewnia komfortowy transport drogowy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949498.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949498.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wał nożowy Cultro TC, który wysoką wydajność powierzchniową osiąga przy prędkości roboczej do 20 km/h</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W pozycji roboczej cały ciężar maszyny spoczywa na nożach, co gwarantuje pewne cięcie nawet w najtrudniejszych warunkach polowych. Zakres zastosowań Cultro obejmuje <strong>rozdrabnianie międzyplonów, ścierniska po rzepaku, ścierniska po słoneczniku oraz po kukurydzy na kiszonkę, a także rozrzucenie słomy dzięki opcjonalnemu ciężkiemu zgrzebłu</strong>. Ponadto Cultro może być używany w połączeniu z krótką broną talerzową Joker do przygotowania łoża siewnego lub do wprowadzenia dużej ilości materii organicznej w glebę. Przeciwbieżnie obracające się noże tworzą krzyżowy wzór roboczy, jednocześnie skutecznie rozdrabniając materiał organiczny. Dzięki małej średnicy wynoszącej <strong>300 mm i sześciu nożom na wale,</strong> maszyna uzyskuje dużą prędkość obrotową, co dodatkowo zwiększa efekt rozdrabniania.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949494.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949494.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy Dnia Kukurydzy mieli również możliwość sprawdzenia głębokości pracy prezentowanych agregatów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Aby zapewnić stałe przenoszenie siły, noże ustawione są ukośnie na walcu, co zapobiega również kołysaniu się maszyny. W celu zapewnienia odpowiedniej stabilności i bezpieczeństwa pracy noże zostały zamontowane bezpośrednio na wale obrotowym. Aby zagwarantować optymalne dopasowanie do powierzchni pola, elementy z podwójnymi nożami zostały przymocowane do ramy za pomocą gumowych linek. Umożliwia to dostosowanie kierunku jazdy do wszelkich nierówności terenu oraz chroni wał nożowy przed przeciążeniem.</p>

<h2><a id="System zarządzania mocą" name="System%20zarz%C4%85dzania%20moc%C4%85">System zarządzania mocą</a></h2>

<p>Podczas Dnia Kukurydzy firma Zip-Agro z Kurzejewa zaprezentowała kilka maszyn marki Case IH, której jest autoryzowanym dilerem. Dynamiczny pokaz pracy został przeprowadzony ciągnikiem <strong>Puma 200.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949500.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949500.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ciągnik Puma 200 pracował z polskim agregatem Ares XM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Traktor napędzany jest sześciocylindrowym silnikiem wysokoprężnym <strong>FPT o pojemności skokowej wynoszącej 6,7 litra</strong>, który spełnia rygorystyczne normy emisji Stage V dzięki bezobsługowej technologii oczyszczania spalin HI-eSCR2. Jednostka ta generuje znamionową moc na poziomie <strong>200 KM (147 kW) przy 2200 obrotach na minutę</strong>, natomiast jej moc maksymalna osiąga <strong>220 KM przy 1800 obrotach</strong>. Dodatkowo innowacyjny system zarządzania mocą silnika (EPM) automatycznie uwalnia dodatkową rezerwę energii podczas prac z użyciem hydrauliki, wału odbioru mocy w ruchu oraz w transporcie drogowym, podnosząc moc maksymalną ciągnika aż do 245 KM. Silnik charakteryzuje się świetną elastycznością i dynamiką, generując maksymalny moment obrotowy wynoszący 1<strong>038 Nm przy 1500 obrotach na minutę, przy przyroście momentu obrotowego na poziomie 45%</strong>. W zależności od potrzeb gospodarstwa model Puma 200 może współpracować z dwoma zaawansowanymi przekładniami. Pierwszą opcją jest skrzynia PowerDrive, czyli przekładnia typu<strong> Full Powershift posiadająca 19 biegów do przodu i 6 do tyłu</strong>, pozwalająca na zmianę wszystkich przełożeń pod obciążeniem bez użycia sprzęgła i bez przerw w przekazywaniu momentu obrotowego. Drugą opcją jest bezstopniowa przekładnia <strong>CVXDrive, umożliwiająca płynną jazdę od zera do prędkości 40 lub 50 km/h w trybie ECO</strong>. Dzięki technologii podwójnego sprzęgła, CVXDrive gwarantuje płynne przyspieszanie przy minimalnych stratach energii, co doskonale sprawdza się podczas ciężkich prac pociągowych.</p>

<h2><a id="Talerze ze stali borowej" name="Talerze%20ze%20stali%20borowej">Talerze ze stali borowej</a></h2>

<p>Ciągnik pracował z agregatem <strong>Unia Ares XM</strong>. Przeznaczony jest pod uprawę ściernisk oraz przygotowanie optymalnego łoża siewnego. Oprócz włóki hydraulicznej i kół podporowych może zostać wyposażony również w zgrzebło do słomy i wał nożowy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949495.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949495.jpg?1790144176" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Maszyna posiada kroje talerzowe, które są wykonane z wysokiej jakości szwedzkiej <strong>stali borowej SSAB</strong>. Bezobsługowe piasty łączą w sobie wysoką wytrzymałość, konieczną podczas pracy na polu oraz kompaktową budowę, która nie utrudnia przepływu gleby. Mocowane są do słupicy za pomocą jednej śruby. Otwory zamkowe zapewniają trwałe połączenie i ułatwiają prace serwisowe. Nakrętka piasty chroniona jest pierścieniem. Jedna słupica utrzymuje jeden talerz, ułatwia to zagłębianie się krojów w glebie, utrzymanie głębokości pracy i kopiowanie terenu. Profil słupicy odpowiada kształtowi talerza i jest wykonany ze stali <strong>HARDOX.</strong></p>

<p>Trójkątny kształt amortyzatorów gumowych pozwala zachować większą powierzchnię styku z belką i mocowaniem talerza. Kroje zachowują taką samą głębokość a wibrujące z wysoką częstotliwością elementy robocze nie przenoszą drgań na maszynę. Wykorzystana mieszanka charakteryzuje się wysoką jakością i zachowuje swoje parametry niezależnie od temperatury, w której wykonywana jest praca.</p>

<p>Dzień Kukurydzy, który odbył się w miejscowości Szarnoś, TPR organizował wspólnie ze Stadniną Koni „Nowe Jankowice” Sp.z.o.o. PZZ Kwidzyn i Młynami Szczepanki.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949491.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Wed, 23 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/450-km-i-sciernisko-znika-nowy-claas-axion-9-pokazal-co-potrafi-2691196</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Komornik wyprzedaje sprzęt rolniczy. Ciągniki już od 5 tys. zł</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/licytacje-komornicze-2691172</link>
			<description>Okazja na tańszy sprzęt do gospodarstwa czy skarbonka bez dna? Pod młotek trafiają ciągniki Case i Ursus, przyczepa Cynkomet oraz osprzęt roboczy. Ceny wywoławcze zaczynają się od kilku tysięcy złotych, ale stan maszyn wymaga chłodnej kalkulacji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ciągniki zachodnie: Duża moc w cenie remontu</h2>

<p>Wśród wystawionych na sprzedaż maszyn największą uwagę zwracają <strong>dwa ciągniki marki Case IH</strong>. To propozycje skierowane głównie do gospodarstw poszukujących jednostek o wyższej mocy, jednak oba egzemplarze wymagają wkładu pracy i diagnostyki mechanicznej:</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951258.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951258.jpg?1790100782" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacja.mf.gov.pl</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<ul>
	<li>
<strong>Case IH CVX 195 (rok prod. 2008)</strong>: Nowocześniejsza, bezstopniowa konstrukcja została wyceniona na 90 000,00 zł (cena wywołania). Maszyna posiada ważne ubezpieczenie OC aż do 21 lipca 2027 roku (nr VIN: Z8SD02908). Z dokumentacji wynika, że ciągnik obecnie nie odpala z powodu uszkodzonych przekaźników, co może oznaczać stosunkowo drobną awarię elektryczną, choć przy tej klasie sprzętu dokładna weryfikacja instalacji to podstawa.</li>
	<li>
<strong>Case IH MX 170 (rok prod. 2000)</strong>: Klasyczny wół roboczy z przełomu wieków został wystawiony za jedyne 11 250,00 zł (nr VIN: JJE0982399). Tak niska cena wywoławcza ma jednak bezpośrednie odzwierciedlenie w stanie technicznym. Maszyna nosi ślady głębokiego zużycia, jest mocno skorodowana, ma braki w oświetleniu i poszyciu silnika oraz brak powietrza w kołach. Ciągnik od dłuższego czasu nie był odpalany, a jego silnik nie był testowany. Nie posiada badań technicznych ani dowodu rejestracyjnego – może to być baza do gruntownej odbudowy lub dawca części.</li>
</ul>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951259.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951259.jpg?1790100782" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacja.mf.gov.pl</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ursusy za ułamek wartości rynkowej</h2>

<p>Dla rolników szukających prostych, tanich w naprawie konstrukcji pomocniczych <strong>przygotowano dwa ciągniki z rodziny Ursusa</strong>. W obu przypadkach kluczowa będzie ocena braków formalnych i mechanicznych:</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951257.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951257.jpg?1790100782" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacja.mf.gov.pl</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<ul>
	<li>
<strong>Ursus C-355 (rok prod. 1976)</strong>: Wyceniony na 8 250,00 zł egzemplarz (nr ramy: 253882) został zakwalifikowany jako uszkodzony. Ciągnik ma zbite szyby (w drzwiach i oknie po lewej stronie), zdemolowany i pogięty lewy błotnik, brak lusterek oraz brak powietrza w przednich oponach. Do pojazdu dołączony jest jeden kluczyk; brak jest dowodu rejestracyjnego i ważnego przeglądu.</li>
	<li>
<strong>Ursus C-360 (rok prod. 1986)</strong>: Starsza „sześćdziesiątka” ma cenę wywoławczą ustaloną na zaledwie 5 250,00 zł (nr ramy: 586666). Ciągnik jest niezarejestrowany, nie posiada dokumentów i nie ma możliwości jego uruchomienia. Zaletą formalną jest natomiast wykupiona polisa OC ważna do 6 sierpnia 2027 roku.</li>
</ul>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951256.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951256.jpg?1790100782" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacja.mf.gov.pl</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>TUZ Zuidberg oraz ładowacz Hydramet i przyczepa</h2>

<p>Ofertę przetargową zamykają narzędzia pozwalające zwiększyć uniwersalność posiadanego już parku maszynowego:</p>

<ul>
	<li>
<strong>przedni podnośnik (TUZ) z wałkiem WOM Zuidberg (rok prod. 2013):</strong> Zestaw Frontline Systems o numerze fabrycznym 33110699 wyceniono wywoławczo na 14 625,00 zł. Pozwala na agregowanie maszyn czołowych, co znacząco podnosi wydajność zabiegów polowych.</li>
	<li>
<strong>ładowacz czołowy Hydramet TUR 16 z Euroramką (rok prod. 2010):</strong> Cena wywołania wynosi 17 625,00 zł. Standard Euroramki zapewnia szybką i bezproblemową wymianę osprzętu (łyżek, wideł, chwytaków), sprawdzając się w codziennych pracach załadunkowych w oborze i na podwórzu.</li>
</ul>

<p>W segmencie logistyki transportowej na licytację trafia <strong>przyczepa ciężarowa rolnicza skrzyniowa Cynkomet T-169/2. </strong>Cena wywołania: 22 125,00 zł (kwota zawiera 23% podatku VAT).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951255.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951255.jpg?1790100782" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacja.mf.gov.pl</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przed podjęciem decyzji o zakupie z licytacji komorniczej rolnicy powinni wkalkulować nie tylko koszty transportu niesprawnych maszyn lawetą, ale przede wszystkim procedury ponownej rejestracji i uzupełnienia brakującej dokumentacji.</p>

<p>Wszelkie informacje o terminach, opłatach w formie wadium oraz opcji obejrzenie licytowanych sprzętów na żywo dostępne są na stronie elicytacja.mf.gov.pl.</p>

<p>oprac. M. Czubak</p>

<p>fot. elicytacje.mf.gov.pl</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951260.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>m.czubak@tygodnik-rolniczy.pl (Michał Czubak)</author>
			<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/licytacje-komornicze-2691172</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zetor pokazał następcę Proximy. Znamy cenę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/zetor-pokazal-nastepce-proximy-znamy-cene-2691097</link>
			<description>Zetor 5125 to najmocniejszy model nowej Serii 5. Ciągnik o mocy 122 KM, wyposażony w silnik FPT, przekładnię z PowerShuttle i PowerShift oraz hydraulikę o wydajności 80 l/min, pokazano podczas Agro Show 2026 w Bednarach. To konstrukcja, którą Zetor chce wrócić do bardzo ważnego dla rolników segmentu ciągników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zetor bez Proximy? Przez lata takie zestawienie brzmiało trochę jak gospodarstwo bez ciągnika. Proxima była jednym z najbardziej rozpoznawalnych modeli czeskiej marki, ale jej czas się skończył. W jej miejsce Zetor wprowadza nową Serię 5.</p>

<p>Na Agro Show 2026 w Bednarach można było zobaczyć jej najmocniejszego przedstawiciela – Zetora 5125 o mocy 122 KM. Seria obejmuje jeszcze modele 5100 o mocy 102 KM i 5110 o mocy 113 KM.</p>

<h2>Zetor 5125 – 122 KM z silnika FPT</h2>

<p>Największą zmianę znajdziemy pod maską. Zetor 5125 nie korzysta już z silnika kojarzonego ze starszymi konstrukcjami czeskiej marki.</p>

<div class="se-embed se-embed--tiktok">
<blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@wiadomoscirolniczepolska/video/7687920175219297558" data-video-id="7687920175219297558" style="max-width: 605px;min-width: 325px;" > <section> <a target="_blank" title="@wiadomoscirolniczepolska" href="https://www.tiktok.com/@wiadomoscirolniczepolska?refer=embed">@wiadomoscirolniczepolska</a> Nowy Zetor na Agro Show 2026! <a title="rolnictwo" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/rolnictwo?refer=embed">#rolnictwo</a> <a title="maszynyrolnicze" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/maszynyrolnicze?refer=embed">#maszynyrolnicze</a> <a title="traktor" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/traktor?refer=embed">#traktor</a> <a title="zetor" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/zetor?refer=embed">#zetor</a> <a title="agroshow" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/agroshow?refer=embed">#agroshow</a> <a title="bednary" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/bednary?refer=embed">#bednary</a> <a target="_blank" title="♬ oryginalny dźwięk – Wiadomości Rolnicze Polska - Wiadomości Rolnicze Polska" href="https://www.tiktok.com/music/oryginalny-dźwięk-–-Wiadomości-Rolnicze-Polska-7687920264369146646?refer=embed">♬ oryginalny dźwięk – Wiadomości Rolnicze Polska - Wiadomości Rolnicze Polska</a> </section> </blockquote> <!---->
</div>

<p><strong>Nowa Seria 5 powstała we współpracy z tureckim producentem Hattat Traktör</strong>, a w 5125 pracuje czterocylindrowy silnik FPT. Zetor stawia więc na sprawdzoną, współczesną jednostkę spełniającą wymagania normy Stage V. To ważna zmiana dla fanów marki. Nazwa na masce została ta sama, ale technika pod nią jest już zdecydowanie z innej epoki.</p>

<h2>24 biegi i PowerShuttle</h2>

<p>5120 nie jest jednak ciągnikiem, który próbuje udawać skomplikowaną maszynę klasy premium. Zetor mocno podkreśla jego prostą i uniwersalną konstrukcję. Jednocześnie kierowca dostaje rozwiązania, których w starszych Zetorach próżno było szukać.</p>

<p>W modelach 5110 i 5125 zastosowano przekładnię z 24 biegami do przodu i 24 do tyłu, rewersem PowerShuttle oraz dwustopniowym PowerShift. Maksymalna prędkość wynosi 40 km/h.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951013.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951013.jpg?1790055073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowy Zetor 5125 ma 122 KM, 5,5 t udźwigu, 80 l/min hydrauliki, 24+24 biegi i 40 km/h. Do tego dochodzi kabina z klimatyzacją, dobra widoczność i rozwiązania mające ułatwiać codzienną pracę.

 </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To zestaw, który szczególnie doceni się przy pracy z ładowaczem, transporcie czy podczas częstych zmian kierunku jazdy.</p>

<p>Krótko mówiąc: Zetor nadal chce być ciągnikiem do roboty, ale niekoniecznie takim, w którym każdą zmianę kierunku trzeba wykonywać mechanicznie.</p>

<h2>5,5 tony na TUZ-ie</h2>

<p>Drugim mocnym punktem 5125 jest hydraulika. <strong>Pompa hydrauliczna ma wydajność 80 l/min, a tylny podnośnik może podnieść maksymalnie 5,5 t.</strong> Do dyspozycji są cztery tylne obwody hydrauliczne. To parametry, które dobrze pasują do ciągnika o mocy 122 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951012.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951012.jpg?1790055073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W modelu 5125 pracuje czterocylindrowy silnik FPT. Zetor stawia więc na sprawdzoną, współczesną jednostkę spełniającą wymagania normy Stage V.

 </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>5125 ma więc obsługiwać nie tylko klasyczne maszyny uprawowe. Zetor wskazuje również na pracę z ładowaczem czołowym, transport, gospodarstwa zwierzęce czy zastosowania komunalne.</p>

<h2>Zetor 5125 to nie jest nowa Proxima</h2>

<p>I tutaj dochodzimy do najciekawszej części. Można oczywiście powiedzieć, że Seria 5 zajmuje miejsce po Proximie, ale nie oznacza to, że 5125 jest po prostu nową Proximą z inną maską. To zupełnie inna konstrukcja.</p>

<p>Zetor zdecydował się na współpracę z <strong>Hattat Traktör</strong>, a czeska marka odpowiadała przede wszystkim za konfigurację ciągnika dla europejskiego rynku, testy oraz przygotowanie zaplecza serwisowego i części. Dla rolnika najważniejsze jest jednak coś innego. 5125 ma być ciągnikiem użytkowym, a nie pokazem możliwości producenta.</p>

<h2>Zetor chce prostego ciągnika do pracy</h2>

<p>W czasach, gdy ciągniki coraz częściej przypominają komputery na wielkich kołach, Zetor próbuje pójść trochę inną drogą.</p>

<p>Producent sam opisuje Serię 5 jako konstrukcję solidną, mechaniczną i uniwersalną, pozbawioną niepotrzebnego skomplikowania. Oczywiście trudno mówić o pełnej prostocie, skoro pod maską mamy silnik Stage V, a w przekładni PowerShuttle i PowerShift.</p>

<p>Ale w porównaniu z najbardziej zaawansowanymi ciągnikami klasy 120 KM <strong>Zetor</strong> nie próbuje na siłę zrobić z 5125 maszyny naszpikowanej elektroniką. I to może być właśnie jego najważniejszy argument.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951014.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951014.jpg?1790055073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pompa hydrauliczna ma wydajność 80 l/min, a tylny podnośnik może podnieść maksymalnie 5,5 t. Do dyspozycji są cztery tylne obwody hydrauliczne.

 </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Czy rolnicy zapomną o Proximie?</h2>

<p>Tego nie rozstrzygnie sama premiera w Bednarach. Zetor ma jednak jasno określony cel – wrócić do segmentu, w którym przez lata był bardzo mocnym graczem.</p>

<p>5125 ma 122 KM, 5,5 t udźwigu, 80 l/min hydrauliki, 24+24 biegi i 40 km/h. Do tego dochodzi kabina z klimatyzacją, dobra widoczność i rozwiązania mające ułatwiać codzienną pracę. Nie jest to więc próba odtworzenia dawnego Zetora. To raczej próba odpowiedzi na pytanie, jak powinien wyglądać prosty ciągnik klasy 120 KM w 2026 roku.</p>

<p>A odpowiedź czeskiej marki brzmi:<strong> cztery cylindry, 122 KM, FPT pod maską, PowerShift w skrzyni i możliwie dużo mechaniki</strong> tam, gdzie nie trzeba jej zastępować elektroniką. Proxima miała swój czas. Teraz Zetor sprawdza, czy Seria 5 będzie potrafiła zająć jej miejsce.</p>

<h2>A cena nowego Zetora 5125 - spytacie?</h2>

<p>Jak nas poinformowano, <strong>cena premierowego modelu ciągnika Zetor 5125, to 232 tysiące zł. netto</strong>. Czy to dużo - oceńcie sami. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/22/951010.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/zetor-pokazal-nastepce-proximy-znamy-cene-2691097</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stary Bizon wciąż może się opłacać. Przy 50 ha zwróci się zaskakująco szybko</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/stary-bizon-wciaz-moze-sie-oplacac-przy-50-ha-zwroci-sie-zaskakujaco-szybko-2690633</link>
			<description>Bizon Z056 nie jest już nowoczesnym kombajnem, ale wciąż może być ekonomicznie uzasadnioną maszyną dla gospodarstwa koszącego kilkadziesiąt hektarów. Problem zaczyna się wtedy, gdy za starego Bizona zapłacimy tyle, że przestaje być tani. Jakie są granice opłacalności zakupu i użytkowania Bizona?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bizon Z056 Super ma za sobą czasy, gdy jego charakterystyczny ryk był obowiązkowym elementem polskiego lata. Dziś większość tych kombajnów ma już kilkadziesiąt lat, a mimo to część z nich nadal co roku wyjeżdża w pole. I nie zawsze robi to z powodów sentymentalnych.</p>

<p>Za Bizonem wciąż przemawia prosta konstrukcja, dostępność części i możliwość naprawienia wielu rzeczy we własnym gospodarstwie. Przeciwko niemu stoją wiek, paliwożerność, ograniczona wydajność i coraz większe ryzyko, że po jednym sezonie lista napraw będzie dłuższa niż lista części, które właściciel chciał wymienić.</p>

<h2>Pytanie brzmi więc nie: czy Bizon Z056 jest dobry?</h2>

<p>Znacznie ciekawsze jest pytanie:</p>

<p>Ile można dziś zapłacić za Bizona, żeby jego zakup miał jeszcze ekonomiczny sens? 50 hektarów rocznie – tutaj zaczyna się ciekawy rachunek. Załóżmy gospodarstwo, które w sezonie zbiera:</p>

<ul>
	<li>30 ha zbóż,</li>
	<li>20 ha kukurydzy na ziarno,</li>
	<li>razem 50 ha.</li>
</ul>

<p>To już nie jest areał, na którym kombajn stoi przez 11 miesięcy tylko po to, żeby właściciel mógł powiedzieć, że ma własnego Bizona. Przy 50 ha maszyna rzeczywiście wykonuje konkretną pracę. Jednocześnie nie jest to jeszcze powierzchnia, która wymusza zakup dużego, nowoczesnego kombajnu. Z056 ma około 100 KM, heder 4,2 m i w dobrych warunkach może osiągać około 0,7–1 ha/h rzeczywistej wydajności. W praktyce wiele zależy od plonu, warunków i stanu technicznego maszyny. Przy 50 ha trzeba więc liczyć około 80–100 godzin pracy kombajnu w sezonie, jeżeli uwzględnimy również przestoje, przejazdy i obsługę. To właśnie wystarczająco dużo, aby własny Bizon zaczął mieć ekonomiczne uzasadnienie.</p>

<p>{embed_photo_100_wrp}910157{/embed_photo_100_wrp}</p>

<h2>Ile kosztuje własny Bizon?</h2>

<p>Przyjmijmy rozsądny, a nie idealny scenariusz. Na paliwo potrzeba około 950 litrów oleju napędowego w sezonie. W przypadku zbóż dobrze utrzymany Z056 może zużywać około 12,5–15 l/ha, natomiast trudniejsze warunki mocno podnoszą spalanie.</p>

<p>Do tego dochodzą:</p>

<ul>
	<li>oleje i filtry,</li>
	<li>smary,</li>
	<li>paski,</li>
	<li>łożyska,</li>
	<li>noże i elementy robocze,</li>
	<li>drobne naprawy,</li>
	<li>elektryka i hydraulika,</li>
	<li>a przede wszystkim rezerwa na większą awarię.</li>
</ul>

<p>I właśnie tę ostatnią pozycję trzeba potraktować poważnie.</p>

<p>Bizon może przez cały sezon przejechać bez większego dramatu, ale może też przypomnieć właścicielowi, że jest konstrukcją z poprzedniej epoki. Jednego roku wystarczy wymiana pasków i kilku łożysk, drugiego może pojawić się znacznie większy wydatek. Dlatego dla 50 ha rozsądnie jest przyjąć średni roczny koszt eksploatacji na poziomie około 17–20 tys. zł, zależnie od stanu konkretnego egzemplarza i tego, ile prac wykonujemy sami.</p>

<h2>A ile kosztowałaby usługa?</h2>

<p>Jeżeli zamiast własnego Bizona zamówimy kombajn usługowy, przy stawce około 600 zł/ha koszt zbioru 50 ha wyniesie: 50 ha × 600 zł = 30 tys. zł. W takim uproszczonym rachunku własny Bizon może dać około 10–13 tys. zł oszczędności rocznie. I tutaj zaczyna się robić ciekawie.</p>

<h2>Bizon za 20 tysięcy może zwrócić się bardzo szybko</h2>

<p>Załóżmy średnią oszczędność na poziomie około 10 tys. zł rocznie.</p>

<p>Cena zakupu Z056 Orientacyjny czas zwrotu</p>

<ul>
	<li>15 tys. zł ok. 1,5 roku</li>
	<li>20 tys. zł ok. 2 lata</li>
	<li>25 tys. zł ok. 2,5 roku</li>
	<li>30 tys. zł ok. 3 lata</li>
	<li>35 tys. zł ok. 3,5 roku</li>
	<li>40 tys. zł ok. 4 lata</li>
	<li>50 tys. zł ok. 5 lat</li>
</ul>

<p>To oczywiście uproszczenie. Nie uwzględnia wartości pieniądza w czasie, garażowania, własnej pracy czy wartości Bizona po kilku latach. Pokazuje jednak jedną ważną rzecz. Przy 50 ha nawet stosunkowo drogi jak na Bizona Z056 zakup może się matematycznie zwrócić.</p>

<p>Tylko że matematyka nie zawsze jeździ kombajnem.</p>

<h2>Najważniejsza jest cena zakupu, ale jeszcze ważniejszy jest stan</h2>

<p>Na rynku można znaleźć obecnie Z056 w cenach poniżej 20 tys. zł. Przykładowo w sierpniu 2026 r. oferowany był Z056 z 1986 r. za 19,5 tys. zł, przy czym sprzedający deklarował dobry stan techniczny i wymienione części. I właśnie okolice 20–25 tys. zł uważam za najbardziej interesujący przedział dla gospodarstwa koszącego 50 ha rocznie.</p>

<p>Nie oznacza to jednak, że należy kupować pierwszego Bizona za 20 tys. zł. Wręcz przeciwnie. Lepiej kupić zadbanego Z056 za 25 tys. zł niż „okazję” za 15 tys., która po pierwszych żniwach wymusi kolejne 15 tys. zł wydatków. Bo wtedy zamiast Bizona za 15 tys. zł mamy Bizona za 30 tys. zł. Tyle że z dodatkiem kilku tygodni pracy przy remoncie.</p>

<h2>Gdzie przebiega granica?</h2>

<p>Moim zdaniem przy założeniu 50 ha rocznie można przyjąć następujące widełki.</p>

<ul>
	<li>
<strong>Do 20 tys. zł – bardzo interesujący zakup - </strong>Jeżeli kombajn jest sprawny, kompletny i nie wymaga natychmiastowego remontu, trudno znaleźć mocny argument ekonomiczny przeciwko takiej inwestycji.</li>
	<li>
<strong>20–25 tys. zł – najlepszy kompromis - </strong>To przedział, w którym warto szukać zadbanego Z056. Przy 50 ha rocznie maszyna ma szansę zwrócić się w około 2–3 sezony.</li>
	<li>
<strong>25–35 tys. zł – nadal może się opłacać, ale stan musi to uzasadniać - </strong>Za te pieniądze nie kupowałbym już Bizona tylko dlatego, że „ładnie wygląda”. Liczy się młocarnia, silnik, hydraulika, heder, napędy i historia remontów.</li>
	<li>
<strong>35–40 tys. zł – zaczyna się granica rozsądku - </strong>Taki zakup można obronić, jeżeli dostajemy bardzo dobry, kompletny egzemplarz z potrzebnym wyposażeniem. Ekonomiczna przewaga nad usługą jednak wyraźnie maleje.</li>
	<li>
<strong>Powyżej 40 tys. zł – trzeba się już poważnie zastanowić - </strong>Nie dlatego, że Bizon się nie zwróci. Przy 50 ha nadal może to zrobić.</li>
</ul>

<p>Problem jest inny. Za te pieniądze kupujemy starą konstrukcję, której największą zaletą powinna być właśnie niska cena zakupu. Jeżeli tę przewagę cenową zaczniemy tracić, sens całej operacji staje się coraz mniejszy.</p>

<p>{embed_photo_100_wrp}910159{/embed_photo_100_wrp}</p>

<h2>Kukurydza zmienia rachunek</h2>

<p>Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć. Jeżeli 20 ha z naszego przykładowego gospodarstwa to kukurydza na ziarno, Bizon musi mieć odpowiednią przystawkę. Jeżeli jej nie mamy, do ceny kombajnu trzeba doliczyć zakup odpowiedniego osprzętu. I nagle: Bizon 25 tys. zł + przystawka za kilkanaście tysięcy złotych = inwestycja rzędu 40 tys. zł. Wtedy granica opłacalności przesuwa się wyraźnie. Dlatego ktoś, kto ma 50 ha zbóż, może patrzeć na Bizona zupełnie inaczej niż gospodarstwo mające 30 ha zbóż i 20 ha kukurydzy.</p>

<h2>Bizon ma jeszcze jedną przewagę</h2>

<p>Nie wszystko da się policzyć w złotówkach. Własny kombajn daje możliwość rozpoczęcia żniw wtedy, kiedy właściciel uzna, że zboże jest gotowe. Nie trzeba czekać, aż usługodawca skończy inne gospodarstwa. Przy 50 ha może to mieć znaczenie.</p>

<p>Z drugiej strony własny Bizon oznacza też własne problemy. Gdy usługodawca ma awarię, dzwonimy do niego i pytamy, kiedy przyjedzie. Gdy awarii ulegnie nasz Z056, trzeba otworzyć pokrywę, poszukać kluczy i przypomnieć sobie, gdzie leży instrukcja. A w żniwa zegar tyka.</p>

<h2>Czy więc warto dziś kupić Bizona Z056?</h2>

<p>Przy 30 ha zbóż i 20 ha kukurydzy – tak, ale pod jednym warunkiem: trzeba kupić maszynę, a nie remont.</p>

<p>Dla takiego areału celowałbym w Z056 za około 20–25 tys. zł, w dobrym stanie technicznym i z wyposażeniem odpowiadającym profilowi gospodarstwa.</p>

<ul>
	<li>Przy 50 ha rocznie może się on zwrócić w około 2–3 sezony, jeżeli alternatywą jest korzystanie z usług kombajnowych.</li>
	<li>Powyżej 30–35 tys. zł zaczyna się już pytanie, czy nie lepiej dołożyć i poszukać nowszej konstrukcji.</li>
	<li>A powyżej 40 tys. zł trzeba mieć naprawdę dobry powód, żeby wybrać właśnie Bizona.</li>
</ul>

<p>Bo dzisiaj największą wartością Z056 nie jest już jego wiek, legenda czy nawet prostota. Największą zaletą Bizona jest to, że przy odpowiedniej cenie zakupu nadal potrafi zarobić na własne żniwa. Tylko trzeba pamiętać o jednej starej zasadzie: najtańszy kombajn na podwórku może się bardzo szybko okazać najdroższym.</p>

<p>Adam Ładowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/944950.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Sep 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/stary-bizon-wciaz-moze-sie-oplacac-przy-50-ha-zwroci-sie-zaskakujaco-szybko-2690633</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Starszy ciągnik bez ISOBUS? Ten sterownik pozwoli podpiąć nowoczesną maszynę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/starszy-ciagnik-bez-isobus-ten-sterownik-pozwoli-podpiac-nowoczesna-maszyne-2690916</link>
			<description>IsoBridge to nowoczesna i dynamiczna odpowiedź firmy JOSKIN na kwestię kompatybilności przesyłu danych i sterowania między ciągnikiem a maszynami, które produkuje. We współczesnych urządzeniach zaawansowane układy elektrohydrauliczne stały się nieodzowne – odpowiadają one za uruchamianie kluczowych elementów maszyn, takich jak rozkładanie ramp rozlewających czy wysuwanie ramion pompujących. Problem pojawia się jednak wówczas, gdy w jednym parku maszynowym znajdują się ciągniki o różnym standardzie technologicznym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak połączyć stary ciągnik z nową maszyną? Odpowiedzią jest IsoBridge</h2>

<p>Nowsze modele korzystają z zaawansowanego systemu ISOBUS, podczas gdy starsze pojazdy lub te użytkowane na rynkach poza Europą nadal opierają się na tradycyjnych panelach przyciskowych CANBUS. Ten ostatni odpowiada za regulację elementów ciągników oraz maszyn. ISOBUS to zaś uniwersalny protokół, który unifikuje łączność między ciągnikiem i maszyną i pozwala na regulowanie ustawień poprzez sterownik ciągnika. <strong>Taka technologiczna rozbieżność wynikająca z braku ISOBUS w starszych ciągnikach generuje poważne problemy z kompatybilnością</strong> i wymaga kosztownych modyfikacji. Aby wyeliminować te ograniczenia, JOSKIN opracował IsoBridge – uniwersalny sterownik elektrohydrauliczny.</p>

<p>Zasada działania tej innowacyjnej, hybrydowej platformy opiera się na dużej elastyczności. Na uniwersalnym sterowniku, który jest zainstalowany bezpośrednio w maszynie rolniczej marki JOSKIN. Obsługuje różnorodne rodzaje złączy oraz protokołów komunikacyjnych. Dzięki temu rozwiązaniu maszyna może współpracować zarówno z terminalem ISOBUS ciągnika, jak i z klasycznym <strong>panelem przyciskowym CANBUS typu Easy Control</strong>. W codziennej praktyce oznacza to, że zmiana ciągnika pracującego z maszyną wymaga jedynie przepięcia odpowiedniego okablowania, bez jakichkolwiek ingerencji lub zmian w samej maszynie. System umożliwia natychmiastowe przełączanie się między trybami sterowania, co zapewnia płynność pracy i pozwala na optymalne wykorzystanie zasobów gospodarstwa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948513.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948513.jpg?1789711345" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowy sterownik obsługuje różnorodne rodzaje złączy oraz protokołów komunikacyjnych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Indywidualne sterowanie maszyną bez ryzyka przeciążenia instalacji</h2>

<p>JOSKIN nie ogranicza się do seryjnych schematów i programuje każdy sterownik indywidualnie pod kątem danej maszyny. Oprogramowanie uwzględnia wyłącznie niezbędne funkcje danego urządzenia, co zapobiega przeciążeniu systemu i gwarantuje stabilniejsze, bezpieczniejsze oraz bardziej zoptymalizowane sterowanie. IsoBridge zarządza wszystkimi funkcjami elektrohydraulicznymi – zarówno w prostych maszynach, jak i w najbardziej złożonym sprzęcie posiadającym zaawansowane opcje. <strong>Platforma ta została wdrożona w całym asortymencie marki JOSKIN</strong>, obejmując wozy asenizacyjne, przyczepy, osprzęt do rozlewania, przyczepy objętościowe oraz przyczepy typu Drakkar.</p>

<h2>Jedna platforma dla całej floty gospodarstwa i firm usługowych</h2>

<p>Kluczowe <strong>zalety IsoBridge koncentrują się wokół ekonomii, uniwersalności i pełnej niezależności rolnika. </strong>Użytkownik otrzymuje jedną, zintegrowaną platformę elektroniczną, która odpowiednio dostosowuje się do każdej konfiguracji ciągnika – bez względu na jego wiek, markę, pochodzenie czy obecność <strong>systemu ISOBUS</strong>. To ekonomiczne i trwałe rozwiązanie dla producentów rolnych użytkujących wiele ciągników oraz dla przedsiębiorstw usługowych i spółdzielni sprzętu rolniczego. IsoBridge eliminuje bariery technologiczne między generacjami maszyn, dając użytkownikom wyjątkową swobodę wyboru sposobu sterowania i ułatwiając codzienne zarządzanie całą flotą pojazdów.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>

<p>fot. Karol Wieteska/mat. prasowe</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948974.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 18 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/starszy-ciagnik-bez-isobus-ten-sterownik-pozwoli-podpiac-nowoczesna-maszyne-2690916</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kupił starego Deutza za 200 euro. Po 67 latach ciągnik nadal pracuje</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/kupil-starego-deutza-za-200-euro-po-67-latach-ciagnik-nadal-pracuje-2690884</link>
			<description>Stowarzyszenie „Cekcyński Młyn Inicjatyw” pielęgnuje historię, tradycję oraz dziedzictwo młyna, który został wybudowany ponad sto lat temu. Konstrukcja zachowała się w świetnym stanie technicznym a obecne w nim urządzenia po odpowiednim przeglądzie mogłyby dalej mielić zboże. Przy Młynie organizowanych jest wiele wydarzeń integrujących lokalną społeczność. Jednym z nich było wydarzenie „Na Dawnych Kołach” – Zjazd Starych Pojazdów. Do Cekcyna przybyło kilkadziesiąt starych i zabytkowych ciągników. Wydarzeniu towarzyszyła także wystawa motocykli oraz klasycznych samochodów osobowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Weterani%20wci%C4%85%C5%BC%20w%20s%C5%82u%C5%BCbie%20gospodarstw" target="_blank">Weterani wciąż w służbie gospodarstw</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niemiecka%20mechanizacja:%20Deutz%20do%20bocznej%20kosy%20i%20przetrz%C4%85sarki" target="_blank">Niemiecka mechanizacja: Deutz do bocznej kosy i przetrząsarki</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#120%20KM%20do%20orki:%20Fortschritt%20w%20ci%C4%99%C5%BCkiej%20uprawie%20z%204-skibowym%20p%C5%82ugiem" target="_blank">120 KM do orki: Fortschritt w ciężkiej uprawie z 4-skibowym pługiem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Fordson%20Dexta%20z%20podno%C5%9Bnikiem%20hydraulicznym" target="_blank">Fordson Dexta z podnośnikiem hydraulicznym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Serwis%20i%20podzespo%C5%82y:%20wyzwania%20przy%20remoncie%20silnika%20i%20osprz%C4%99tu" target="_blank">Serwis i podzespoły: wyzwania przy remoncie silnika i osprzętu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Moc%2084%20KM%20do%20ci%C4%99%C5%BCkich%20zada%C5%84:%20kapitalny%20remont%20silnika%20Internationala" target="_blank">Moc 84 KM do ciężkich zadań: kapitalny remont silnika Internationala</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%E2%80%9ESze%C5%9B%C4%87dziesi%C4%85tka%E2%80%9D%20w%20nowej%20roli:%20z%20pola%20do%20warsztatowego%20ud%C5%BAwigu" target="_blank">„Sześćdziesiątka” w nowej roli: z pola do warsztatowego udźwigu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ci%C4%85gnik%20SAM%20od%20zwo%C5%BCenia%20p%C5%82od%C3%B3w%20do%20peda%C5%82%C3%B3w" target="_blank">Ciągnik SAM od zwożenia płodów do pedałów</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Weterani wciąż w służbie gospodarstw" name="Weterani%20wci%C4%85%C5%BC%20w%20s%C5%82u%C5%BCbie%20gospodarstw">Weterani wciąż w służbie gospodarstw</a></h2>

<p>Stowarzyszenie „<strong>Cekcyński Młyn Inicjatyw</strong>” dba o to, by to miejsce nie popadło w zapomnienie. Wnętrza młyna służą jako przestrzeń wystawowa. Odwiedzający mogą podziwiać nie tylko oryginalne maszyny młynarskie, ale także zgromadzone eksponaty związane z dawnym życiem codziennym i rzemiosłem, które są starannie opisane.</p>

<p>– „Na Dawnych Kołach” początkowo miało się skupiać wyłącznie na ciągnikach. Potem rozszerzyliśmy zakres tematyczny o inne pojazdy, aby zwiększyć atrakcyjność imprezy. Stare ciągniki świetnie wpisują się w zakres naszej działalności. Pielęgnujemy wszystko co jest związane z dawnym rolnictwem oraz wsią. Swoje ciągniki prezentują wytrawni kolekcjonerzy, jak i lokalni mieszkańcy. Proporcje rozkładają się po połowie. Co ciekawe, większość traktorów są to maszyny zarejestrowane, które są dalej wykorzystywane w sposób produkcyjny w gospodarstwach. Nie są traktowane więc jako typowe zabytki, lecz ciągniki użytkowe – mówi Tomasz Słomiński ze stowarzyszenia „Cekcyński Młyn Inicjatyw”.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948522.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948522.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Szymon, Arkadiusz i Mariusz Hinkelmannowie wraz z Wiktorią i Franciszkiem przy ciągniku International 844</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Stan ciągników prezentowanych w Cekcynie potwierdził jakość ciągnikowej technologii z drugiej połowy XX w. Tomasz Słomiński również prezentował ciągniki, które na co dzień pracują w jego rodzinnym gospodarstwie był to Ursus 4011 z 1978 r., Ursus 1014 z 98 r. oraz Massey Ferguson wyprodukowany pod koniec lat 80. XX w.</p>

<h2><a id="Niemiecka mechanizacja: Deutz do bocznej kosy i przetrząsarki" name="Niemiecka%20mechanizacja:%20Deutz%20do%20bocznej%20kosy%20i%20przetrz%C4%85sarki">Niemiecka mechanizacja: Deutz do bocznej kosy i przetrząsarki</a></h2>

<p>Organizacja „Na Dawnych Kołach” była wspierana przez Tadeusza Doleckiego, społecznika i znanego w rejonie Borów Tucholskich kolekcjonera starych ciągników. Jest on członkiem kilku klubów kolekcjonerów maszyn, w tym znanego w całym kraju „Traktor i Maszyna”.</p>

<p>– Moja przygoda ze starymi ciągnikami zaczęła się w 2009 r., kiedy kupiłem ciągnik marki Deutz z 1959 r. model F2L612. On ma silnik o mocy 18 KM i dodatkowo ma przekaźnik umożliwiający montaż bocznej kosy do wykorzystania na łąkach. Ja go użytkuję rekreacyjnie, jeżdżę nim na różne zloty w kraju. Byłem nim na Jasnej Górze oraz pięć razy traktor kąpał się w morzu. Brałem udział w przejazdach zabytkowych ciągników po plażach nad Bałtykiem. Zdarza się, że traktor jest także wykorzystywany w gospodarstwie. Posiadam rotacyjną przetrząsarkę i on z nią pracuje – informuje Tadeusz Dolecki.</p>

<p>Ciągnik został kupiony trochę przypadkiem. Rolnik wypatrzył go na terenie Niemiec w okolicach Getyngi, gdzie przybył po to, aby kupić przyczepę kempingową. Pierwotna cena za Deutza wynosiła 600 E, ale udało się ją zbić do 200 E z tego względu, że nie udało się uruchomić silnika. Po przywiezieniu ciągnika do gospodarstwa, naprawa silnika zajęła trzy dni. Konieczne było także usunięcie kilku mniejszych awarii oraz ubytków w ciągniku. W dobrym stanie były błotniki oraz maska. W trosce o ich odpowiednie zabezpieczenie ciągnik otrzymał nowe malowanie. Dwucylindrowa jednostka napędowa ma 2 l pojemności i jest chłodzona powietrzem.</p>

<p>– Jest dosyć ciekawe rozwiązanie, ponieważ powietrze przechodzi przez koło zamachowe i jest wprowadzane do środka. Traktor ma z przodu resor, który powoduje, że jazda jest miękka i przyjemna – wyjaśnia Tadeusz Dolecki.</p>

<h2><a id="120 KM do orki: Fortschritt w ciężkiej uprawie z 4-skibowym pługiem" name="120%20KM%20do%20orki:%20Fortschritt%20w%20ci%C4%99%C5%BCkiej%20uprawie%20z%204-skibowym%20p%C5%82ugiem">120 KM do orki: Fortschritt w ciężkiej uprawie z 4-skibowym pługiem</a></h2>

<p>W Cekcynie rolnik prezentował jeszcze jeden traktor, wschodnioniemieckiej produkcji. <strong>Fortschritt ZT 323-A</strong> został wyprodukowany w 1988 r. i napędzany jest silnikiem o mocy 120 KM. Maszyna odpowiada za wykonywanie najcięższych prac w gospodarstwie. Prezentowana była z obracalnym czteroskibowym współczesnym pługiem marki Unia. Skrzynia biegów posiada trzy przełożenia do przodu i dwa do tyłu i pozwala się rozpędzić do prędkości około 30 km/h podczas transportu drogowego.</p>

<p>– Ten ciągnik znalazłem na terenie środkowych Niemiec. Maszyna ma napęd na cztery koła i pracuje z siłą czołgu. Nie ma dla niej terenu nie do pokonania. Kupiłem go mocno uszkodzonego, ale go naprawiłem i złożyłem. Traktor miał zepsutą pompę wtryskową, trzeba było zająć się instalacją elektryczną i wymienić opony. Jego naprawa nie była w żaden sposób trudna ani skomplikowana. To prosta konstrukcja. Traktor dzielnie pracuje i świetnie radzi sobie z ciężkimi maszynami. Jest mocny a duży atut stanowi napęd na cztery koła. Jest on załączany układem pneumatycznym – opowiada Tadeusz Dolecki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948532.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948532.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fordson DEXTA z 1962 r., który został odrestaurowany przez Tymoteusza i Piotra Skibów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Eksploatacyjną słabość Fortschritta stanowią uszczelki pod głowicą, które wykazują tendencję do pękania zwłaszcza przy kontakcie z wodą i podczas niskich temperatur. Jednostka napędowa jest wolnoobrotowa i oszczędna.</p>

<p><strong>Tadeusz Dolecki jest rolnikiem a jego gospodarstwo zlokalizowane jest w miejscowości Cekcyn. </strong>Produkcja roślinna prowadzona jest na areale ponad 20 ha, utrzymywane jest również stado bydła opasowego oraz trzody chlewnej. W przyszłym roku rolnik zamierza przejść na emeryturę. Do ciągnika Deutz planuje zbudować przyczepę, dzięki której będzie mógł wozić podczas festynów i pikników dzieci. Jest również aktywnym członkiem klubu „Traktor i Maszyna”. Odpowiada za obsługę medialną festiwalu w Wilkowicach. Jego filmy cieszą się ogromnym zainteresowaniem i mają kilkusettysięczne wyświetlenia. Miłośnik starych ciągników dba także o zasoby muzealne Cekcyńskiego Młyna. W miejscowości działa złomowisko.</p>

<p>– Wiele cennych eksponatów można tam znaleźć. Są to całe silniki czy unikalne stare klucze do maszyn. Raz znalazłem klucz do niemieckiego czołgu. Ja te perełki wyłapuję a potem przekazuję do Młyna. Z właścicielem złomowiska rozliczam się przynosząc złom o odpowiedniej wadze i wymieniam na elementy, które potem stają się eksponatami – mówi Tadeusz Dolecki.</p>

<h2><a id="Fordson Dexta z podnośnikiem hydraulicznym" name="Fordson%20Dexta%20z%20podno%C5%9Bnikiem%20hydraulicznym">Fordson Dexta z podnośnikiem hydraulicznym</a></h2>

<p>W Cekcynie pojawiły się także ciągniki, które miały status zabytkowych, potwierdzony przez urząd konserwatora zabytków. Miłość do rolniczych starych traktorów i pasja związana z ich restauracją to nie jest już tylko domena czynnych zawodowo rolników. Traktory są sprowadzane przez osoby działające poza branżą i często stanowią ozdobę prowadzonych przez nie firm lub także narzędzie wykorzystywane w zakładach rzemieślniczych.</p>

<p><strong>Fordson DEXTA z 1962</strong> r. został sprowadzony z Danii. Ciągnik napędzany jest benzynowym czterocylindrowym silnikiem o mocy 35 KM, który współpracuje z ośmiobiegową skrzynią biegów. Posiada ona 3 przełożenia do przodu i jedno do tyłu w trybie polowym, jak i szosowym. Ciągnik posiada blokadę mostu i podnośnik hydrauliczny. Silnik zaś jest chłodzony cieczą.</p>

<p>– Kupiliśmy go w 2021 r. jako totalny złom. Nie miał błotników. Posiadał sporo usterek mechanicznych, w tym pękniętą uszczelkę pod głowicą. Miał też zgniłą maskę. W pierwszej kolejności zajęliśmy się remontem silnika. Potem w zakładzie blacharskim była na nowo profilowana maska. Dostała nowy grill i reflektory. Malowałem go wraz z bratem. Napraw dokonywaliśmy w warunkach warsztatowych. Chodziło o to, aby racjonalnie generować koszty przywracania ciągnika do sprawności – mówi Tymoteusz Skiba z miejscowości Zamarte.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948521.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948521.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Do silnika International 844 przez niezabezpieczony komin dostała się woda. Konieczny był gruntowny remont ponieważ wewnętrzne elementy uległy korozji</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>To dlatego obszycie kierownicy i fotela operatora zostało wykonane samodzielnie.</strong> Tego typu oryginalne elementy, które można kupić są bardzo drogie. Fordson otrzymał także nowe opony. Ciągnik nie jest wykorzystywany produkcyjnie w rolnictwie i dlatego zostały wybrane najtańsze dostępne egzemplarze. Także i w tym traktorze problem stanowiła pęknięta uszczelka pod głowicą, mimo zapewnień sprzedawcy, że wszystko jest z nią w porządku.</p>

<p>– Renowacje zaczęliśmy od silnika. On odpalił na placu u sprzedawcy, ale uruchomienie było krótkotrwałe i bez jazdy testowej, na którą nie było miejsca na placu. Silnik był najważniejszy, bo jakby się okazało, że nie można go wyremontować, to trzeba by szukać jakiejś innej jednostki. Większość elementów trzeba było zdemontować. To jest prosta konstrukcja, trochę śrubek, więc demontaż był łatwy do przeprowadzenia. Niektóre elementy były kompletowane przez blacharza na podstawie szkiców i zdjęć znalezionych w Internecie. Staraliśmy się, aby jak najwięcej elementów było oryginalnych, ponieważ zależało nam, aby traktor miał status zabytkowego. Konserwator zabytków ma swoje wymagania, które traktor musi spełniać, aby zostać zarejestrowany jako pojazd zabytkowy – opowiada Tymoteusz Skiba.</p>

<h2><a id="Serwis i podzespoły: wyzwania przy remoncie silnika i osprzętu" name="Serwis%20i%20podzespo%C5%82y:%20wyzwania%20przy%20remoncie%20silnika%20i%20osprz%C4%99tu">Serwis i podzespoły: wyzwania przy remoncie silnika i osprzętu</a></h2>

<p>Do zabytkowych ciągników dostępne są części zamienne. Działają wyspecjalizowane serwisy, na których można znaleźć potrzebne elementy. W ciągniku niedawno pękła linka od obrotomierza. Nie było problemu, aby ją zamówić. Koszt 150 zł za linkę o długości około 90 cm. Nie ma też kłopotu z nabyciem części eksploatacyjnych. <strong>Filtry są dostępne w rolniczych sklepach. Do ciągnika zaś stosowane są oleje mineralne</strong>. Nie ma także problemów z kupieniem uszczelki pod głowicę. Są dostępne również elementy wykończeniowe w postaci maskownic na chłodnicę, klamek, emblematów czy reflektorów. Części te bywają jednak bardzo drogie i dlatego podczas remontu uratowana została większość fabrycznych elementów ciągnika. Wiele części zamiennych nie jest fabryczna, lecz są to zamienniki wykonywane współcześnie. <strong>Nie zawsze odpowiednio spasowane.</strong></p>

<p>– Próbowaliśmy uszczelnić układ paliwowy i był z tym problem, bo używaliśmy współcześnie wyprodukowany o-ring. Nie pasował zbytnio i myślę, że gdyby to był o-ring oryginalny, używany w fabryce, to nie byłoby z tym takiego problemu – uważa Tymoteusz Skiba.</p>

<p>Traktor był remontowany etapami. Najpierw trwały prace przy silniku, potem odbyły się czynności blacharskie. W pierwszej kolejności odbyło się czyszczenie potem malowanie i późniejsza renowacja pozostałych części.</p>

<p>– Nie zajmujemy się rolnictwem, ziemię co najwyżej przerzucamy w ogródku, ale nie wjeżdżamy ciągnikiem, zbyt wąska furtka. Traktor wykorzystujemy rekreacyjnie. Zawsze z tatą chcieliśmy mieć taki. Czasem odpalamy w zimie i nim jeździmy. Remont to właściwie się nie skończył, cały czas coś przy ciągniku robimy – twierdzi Tymoteusz Skiba.</p>

<h2><a id="Moc 84 KM do ciężkich zadań: kapitalny remont silnika Internationala" name="Moc%2084%20KM%20do%20ci%C4%99%C5%BCkich%20zada%C5%84:%20kapitalny%20remont%20silnika%20Internationala">Moc 84 KM do ciężkich zadań: kapitalny remont silnika Internationala</a></h2>

<p>W Cekcynie było więcej ciągników uratowanych przez miłośników rolniczej techniki, którzy na co dzień nie zajmują się rolnictwem. Ciągnik International 844 został kupiony od polskiego handlarza, który sprowadził go z Niemiec, a głównym motywem zakupu była pasja i chęć posiadania takiego klasyka na własnym placu. <strong>Gdyby nie ta decyzja, maszyna ze względu na fatalny stan techniczny prawdopodobnie skończyłaby na złomie.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948527.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948527.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tadeusz Dolecki i jego Deutz z 1959 r. model F2L612</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Sama transakcja wiązała się z dużym zaskoczeniem. Chwilę po zakupie traktor lekko kopcił na niebiesko, a sprzedający zapewniał, że uszkodzona jest jedynie uszczelka pod głowicą. Po rozebraniu silnika okazało się jednak, że przez niezabezpieczony wydech przez lata wlewała się woda i wnętrze silnika było całkowicie zardzewiałe. Gdyby silnik popracował u sprzedawcy choć chwilę dłużej, uległby całkowitemu zatarciu, o czym handlarz nawet nie wiedział. Zamiast drobnej naprawy, konieczny był kapitalny remont, który kosztował majątek i zajął sporo czasu. Wymieniliśmy wiele elementów silnika takich jak wał korbowy, głowicę, pompę, a także sprzęgło. Wstawiono nowe tuleje i tłoki. Tulejowanie bloku i osiowanie pod wałek rozrządu zleciliśmy zewnętrznej firmie. Ciągnik otrzymał też nową chłodnicę, siłownik skrętu oraz zregenerowany wał napędowy, w którym dospawana została nowa końcówka z powodu zużytego krzyżaka – wymienia Szymon Hinkelmann z miejscowości Radańska.</p>

<p><strong>Moc silnika to 84 KM jest spora, zwłaszcza w kontekście wagi i wielkości ciągnika. Maszyna posiada mechaniczny napęd, synchronizowaną skrzynię biegów oraz hydrauliczne wspomaganie kierownicy.</strong></p>

<p>Obecnie International nie ma kabiny ani błotników, gdyż zostały zdemontowane do renowacji z powodu zaawansowanej korozji. Właściciele planują jednak kompletnie odbudować i zamontować oryginalną kabinę posiadającą ogrzewanie w dachu. Dalsze naprawy obejmą także wymianę przednich felg, ponieważ obecne dwie są różne i ocierają o odważniki. Traktor nie będzie malowany, aby zachować jego autentyczny wygląd wskazujący o długim okresie, jaki minął od jego wyprodukowania.</p>

<h2><a id="„Sześćdziesiątka” w nowej roli: z pola do warsztatowego udźwigu" name="%E2%80%9ESze%C5%9B%C4%87dziesi%C4%85tka%E2%80%9D%20w%20nowej%20roli:%20z%20pola%20do%20warsztatowego%20ud%C5%BAwigu">„Sześćdziesiątka” w nowej roli: z pola do warsztatowego udźwigu</a></h2>

<p>Ciągnik był prezentowany przez rodzinę Hinkelmannów – seniora Arkadiusza oraz jego synów Szymona i Mariusza – nie prowadzą gospodarstwa rolnego, lecz na co dzień zajmują się mechaniką i usługami. Arkadiusz prowadzi warsztat obsługi i naprawy pojazdów mechanicznych oraz blacharstwo, <strong>Szymon zarządza firmą oferującą wulkanizację i klimatyzację, a Mariusz prowadzi działalność oferującą kompleksowe usługi elektryczne</strong>. International ma stanowić ozdobę ich działalności. W codziennej pracy przy naprawach samochodów jest wykorzystywany stary Ursus C-360.</p>

<p>– Ursus ma nieoryginalną kabinę i wcześniej pracował ciężko w Zakładzie Usług Leśnych. W warsztacie służy jako tańsza i bardziej praktyczna alternatywa dla wózka widłowego do podnoszenia silników i skrzyń biegów. Standardowy widlak nie sprawdziłby się na naszym nieutwardzonym, piaszczystym podwórku. Z kolei International 844 nie będzie służył do pracy w polu. Przeznaczymy go wyłącznie na imprezy kolekcjonerskie, zloty i lokalne rajdy – informuje <strong>Arkadiusz Hinkelmann</strong>.</p>

<h2><a id="Ciągnik SAM od zwożenia płodów do pedałów" name="Ci%C4%85gnik%20SAM%20od%20zwo%C5%BCenia%20p%C5%82od%C3%B3w%20do%20peda%C5%82%C3%B3w">Ciągnik SAM od zwożenia płodów do pedałów</a></h2>

<p>W Cekcynie nie zabrakło ciągnika, który był autorskim pomysłem jego konstruktora. Maszyna typu Sam była atrakcją dla najmłodszych. Powstała w latach 70. XX w. i służyła do transportu warzyw i innych płodów rolnych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948534.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948534.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ryszard Hermann, konstruktor ciągnika Sam</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Ciągnik napędzany był jednocylindrowym uniwersalnym silnikiem od strażackiej motopompy. Jednostka współpracowała ze skrzynią biegów od samochodu Syrena. <strong>Od niej pochodzą także tylne koła</strong>. Aby zredukować biegi, konstruktor zastosował przekładnie od skutera. Przednia oś zaś pochodziła od kosiarki do trawy.</p>

<p>– Traktor zbudowałem w 1976 r. Ciągnął przyczepę samochodową. Potem, kiedy uprawianie własnych warzyw przestało się opłacać, ciągnik nie miał już czego wozić. Postanowiłem, że go przerobię tak, aby służył dzieciom. Odłączyłem spalinowy napęd i dorobiłem ręczny na pedały. Teraz służy jako zabawka, ale nie byłoby problemu, aby znowu podłączyć silnik – mówi Ryszard Hermann z Sępólna Krajeńskiego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948535.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948535.jpg?1789653438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ten ciągnik typu Sam przez lata odpowiadał za transport warzyw i płodów rolnych. Obecnie dzięki napędowi rowerowemu służy jako atrakcja dla dzieci</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>„Na Dawnych Kołach” – Zjeździe Starych Pojazdów można było zobaczyć mnóstwo atrakcji nie tylko ciągnikowych.</strong> Prezentowanych było sporo samochodów legendarnych polskich marek oraz motocykli. Cekcyński Młyn planuje działania na kolejne miesiące. OSP Cekcyn w przyszłym roku obchodzi 150. rocznicę powstania. Stowarzyszenie Cekcyński Młyn Inicjatyw zamierza przygotować okolicznościową wystawę. Rozpoczyna zbiór zabytków i historycznych elementów strażackiego wyposażenia. Otwarcie wystawy planowane jest na przełom marca i kwietnia. <strong>Czynna będzie do końca przyszłego roku</strong>.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/02/948527.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Thu, 17 Sep 2026 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/kupil-starego-deutza-za-200-euro-po-67-latach-ciagnik-nadal-pracuje-2690884</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chińskie ciągniki coraz mocniejsze w Polsce. W jednej kategorii już zdominowały import</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinskie-ciagniki-coraz-mocniejsze-w-polsce-w-jednej-kategorii-juz-zdominowaly-import-2690748</link>
			<description>Polska sprowadza coraz więcej maszyn rolniczych z Chin. W I półroczu 2026 roku wartość importu sprzętu rolniczego sięgnęła rekordowych 1,55 mld euro, a za 333 mln euro odpowiadały maszyny i urządzenia sprowadzone właśnie z Chin. W przypadku ciągników chińskie marki szczególnie mocno zaznaczają swoją obecność w segmencie maszyn o mocy od 37 do 75 kW. W dwóch niższych kategoriach mocy ich udział jest jeszcze wyższy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dane te wynikają z analizy Arkadiusza Zalewskiego z <strong>Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej</strong> (IERiGŻ), który przeanalizował strukturę <strong>polskiego importu sprzętu rolniczego</strong> w I półroczu 2026 roku na podstawie danych GUS.</p>

<h2>Import ciągników spadł, ale Chiny umacniają pozycję</h2>

<p>Jak informuje ekspert, w pierwszym półroczu 2026 roku Polska zaimportowała<strong> ciągniki rolnicze o wartości 450 mln euro. </strong>To mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy wartość importu wyniosła 469 mln euro. Ciągniki odpowiadały za 29% całego importu sprzętu rolniczego, wobec 30,8% rok wcześniej.</p>

<p>Największą część importu stanowiły <strong>ciągniki o mocy przekraczającej 130 kW. </strong>Ich wartość wyniosła niemal 192 mln euro, czyli 42,6% całego importu ciągników. Rok wcześniej udział tej kategorii wynosił 39,8%.</p>

<p>Pod względem wartości importu ciągników rolniczych <strong>liderem pozostają Niemcy.</strong> W I półroczu sprowadzono stamtąd ciągniki za 150,9 mln euro. Kolejne miejsca zajęły Francja – 81,8 mln euro, Chiny – 49,6 mln euro oraz Włochy – 37,6 mln euro.</p>

<h2>Chińczycy zdominowali w kat. ciągników 37–75 kW</h2>

<p>Pozycja Chin jest szczególnie widoczna w konkretnych segmentach mocy. W przypadku ciągników o mocy powyżej 37 kW i nieprzekraczającej 75 kW <strong>Chiny były najważniejszym kierunkiem importu.</strong></p>

<p>Z analizy Zalewskiego wynika, że wartość sprowadzonych z Chin ciągników w tej kategorii wyniosła 32,1 mln euro, co dało 34,5% udziału w wartości importu ciągników z tego segmentu.</p>

<p>Dalej znalazły się m.in. Włochy, Korea Południowa, Japonia i Indie.</p>

<p>Jeszcze wyraźniej <strong>chińska przewaga widoczna jest w najmniejszych ciągnikach. </strong>W przypadku maszyn o mocy nieprzekraczającej 18 kW Chiny odpowiadały aż za 68,1% wartości importu. Pozostała część pochodziła m.in. z Japonii i Francji.</p>

<p>Z kolei w kategorii 18–37 kW udział Chin sięgnął 71,7%. Zalewski zaznacza, że oprócz Chin Polska sprowadzała takie ciągniki m.in. z Japonii, Indii i Tajwanu.</p>

<h2>Najmocniejsze ciągniki nadal przede wszystkim z Niemiec</h2>

<p>Jak podkreśla eksert IERiGŻ, inaczej wygląda sytuacja w przypadku największych ciągników. W segmencie maszyn o mocy przekraczającej 130 kW zdecydowanie najważniejszym kierunkiem importu były Niemcy.</p>

<p>Wartość sprowadzonych stamtąd ciągników wyniosła 109,5 mln euro, czyli ponad 57% wartości importu ciągników z tej kategorii. Kolejne kierunki stanowiły Francja, Austria i Wielka Brytania.</p>

<p>Podobnie wyglądała <strong>struktura importu ciągników</strong> o mocy 75–130 kW – tutaj również najważniejszym dostawcą były Niemcy.</p>

<h2>Rekordowy import maszyn rolniczych</h2>

<p>Chińskie ciągniki są częścią większego zjawiska. W pierwszym półroczu 2026 roku <strong>wartość importu sprzętu rolniczego do Polski osiągnęła rekordowe 1,55 mld euro. </strong>Rok wcześniej było to 1,52 mld euro.</p>

<p>Największą wartość w imporcie miały maszyny żniwne i omłotowe – 574 mln euro. Na drugim miejscu znalazły się <strong>ciągniki rolnicze z wynikiem 450 mln euro.</strong></p>

<p>Polska sprowadziła również<strong> maszyny do uprawy i przygotowania gleby za 246 mln euro</strong>, urządzenia do przygotowywania pasz za 116,7 mln euro oraz przyczepy rolnicze za 31,4 mln euro.</p>

<h2>Chiny coraz ważniejszym dostawcą maszyn</h2>

<p>Największym dostawcą sprzętu rolniczego do Polski pozostają Niemcy. W I półroczu wartość importu z tego kraju wyniosła 477 mln euro.</p>

<p>Drugie miejsce zajęły Chiny – i tutaj widać szczególnie mocny wzrost. Wartość sprowadzonych z Chin maszyn i urządzeń rolniczych sięgnęła 333 mln euro, podczas gdy rok wcześniej było to 255 mln euro.</p>

<p>To oznacza wzrost o około 78 mln euro, czyli ponad 30%.</p>

<p>Kolejnymi ważnymi kierunkami importu były Francja – 118,2 mln euro oraz Włochy – 112,3 mln euro. Polska sprowadzała sprzęt rolniczy również m.in. z Austrii, Holandii, Szwecji, Belgii, Czech, Wielkiej Brytanii, Turcji, Japonii, USA i Indii.</p>

<p>Dla porównania wartość polskiego eksportu sprzętu rolniczego w pierwszym półroczu 2026 roku wyniosła niewiele ponad 1 mld euro, czyli podobnie jak rok wcześniej.</p>

<p>Analiza Arkadiusza Zalewskiego z IERiGŻ pokazuje więc <strong>wyraźną zmianę w strukturze dostaw sprzętu rolniczego do Polski.</strong> Chiny nie są już tylko dostawcą najtańszych, najmniejszych ciągników. Ich udział jest znaczący również w wyższych klasach mocy, a w segmencie 37–75 kW są już największym kierunkiem importu.</p>

<p>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Arkadiusz Zalewski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/16/578180.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Sep 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinskie-ciagniki-coraz-mocniejsze-w-polsce-w-jednej-kategorii-juz-zdominowaly-import-2690748</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>19 rolników dostało takie same ciągniki i pługi. Wygrać mógł tylko jeden</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/19-rolnikow-dostalo-takie-same-ciagniki-i-plugi-wygrac-mogl-tylko-jeden-2690673</link>
			<description>19 zawodników z całego województwa stanęło do rywalizacji o tytuł mistrza orki. Każdy dostał taki sam ciągnik Zetor i czteroskibowy pług, więc o zwycięstwie decydowały umiejętności: ustawienie maszyny, głębokość i prostoliniowość orki oraz czas przejazdu. Kto poradził sobie najlepiej?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Głosy o śmierci orki są mocno przesadzone – tak parafrazując znanego pisarza możemy napisać o Wojewódzkim Konkursie Orki, który po raz XIII odbywał się w Podgórzynie niedaleko Żnina. Zawodnicy biorący w nim udział zaprezentowali bardzo wysoki poziom wykonywanych zabiegów. Tradycyjnie organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji i wydarzeń towarzyszących. Odbył się także rodzinny piknik, podczas którego promowane było mięso wieprzowe. Konkurs według deklaracji organizatorów odwiedziło około 5 tys. gości nie tylko z obszarów wiejskich, ale i miast regionu.</p>

<p>Ta coroczna impreza zgromadziła przede wszystkim licznie przybyłych rolników, mieszkańców obszarów wiejskich oraz pasjonatów techniki rolniczej z całego regionu, oferując im emocje agrotechniczne, widowiskowe zmagania sprzętowe oraz bogatą ofertę gastronomiczną i edukacyjną. Głównym organizatorem tego prestiżowego przedsięwzięcia jest Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza, która od lat konsekwentnie pielęgnuje tradycje prawidłowej uprawy roli i promuje dobre praktyki agrotechniczne. Partnerem strategicznym i współorganizatorem wydarzenia jest firma Inter-Vax ze Żnina, dostarczająca nowoczesny sprzęt rolniczy oraz zapewniająca profesjonalne wsparcie techniczne podczas trwania zawodów.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<h2>Kunszt agrotechniczny i właściwe ustawienie pługa</h2>

<p>Konkurs to przede wszystkim rywalizacja, która stwarza operatorom maszyn możliwość zweryfikowania swoich praktycznych umiejętności w obiektywnych, standaryzowanych i jednakowych dla wszystkich warunkach glebowo-sprzętowych. Wydarzenie ma na celu wyłonienie operatora, który reprezentując kunszt agrotechniczny, potrafi najlepiej ustawić pług i wykonać optymalny zabieg orki. </p>

<p>- Ważnym aspektem imprezy jest również promocja orki jako podstawowego, tradycyjnego i wciąż najważniejszego zabiegu podlegającego uprawie gleby. Mimo rozwoju technologii uproszczonych oraz uprawy bezorkowej, pług nadal pozostaje maszyną niezbędną w wielu gospodarstwach rolnych. Orka skutecznie redukuje presję chwastów i ogranicza zagrożenie związane ze szkodnikami oraz gryzoniami, stanowiąc naturalny element ochrony roślin w obliczu ograniczania chemicznych środków ochrony. Ponadto konkurs pełni funkcję integracyjną, łącząc społeczności wiejskie i miejskie, a także stanowiąc platformę prezentacji najnowocześniejszych maszyn oraz promocji zdrowej, tradycyjnej polskiej żywności, ze szczególnym uwzględnieniem wieprzowiny i drobiu – mówi Mirosław Smaruj jeden z sędziów Konkursu i członek zarządu K-PIR.</p>

<div class="embed-gallery-3-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949957.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949951.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949947.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949948.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949949.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949950.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949952.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949953.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949954.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949955.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949956.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949958.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949959.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949960.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949961.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949962.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949963.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949964.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949965.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949966.jpg?1789471512"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949967.jpg?1789471512"></span></div>

<h2>Naukowe kryteria oceny wykonanego zabiegu</h2>

<p>Orka oceniana jest co roku przez sędziów a na co dzień ekspertów naukowych z Politechniki Bydgoskiej im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Sędziowie ci czuwają nad prawidłowym i przebiegającym ściśle według regulaminu przebiegiem wszystkich etapów rywalizacji, dbając o precyzyjne i bezstronne skontrolowanie każdego zadanego parametru.</p>

<p>Wojewódzki Konkurs Orki charakteryzuje się reprezentatywną strukturą, ponieważ w zmaganiach bierze udział dziewiętnastu zawodników reprezentujących wszystkie dziewiętnaście powiatów ziemskich województwa kujawsko-pomorskiego. W każdym z tych powiatów funkcjonuje biuro powiatowe Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej, które odpowiada za delegowanie swojego jednego reprezentanta. Zawodnicy mogą zostać wyłonieni na drodze wewnętrznych kwalifikacji powiatowych lub też wskazani bezpośrednio przez władze powiatowe izby rolniczej. Cała rywalizacja przebiega w dwóch ściśle określonych etapach na poletkach próbnych i konkursowych.</p>

<p>Aby zapewnić w pełni równe szanse wszystkim startującym, organizatorzy przygotowują trzy identyczne zestawy maszynowe dostarczone przez firmę Inter-Vax. Zestawy te składają się z nowoczesnych ciągników rolniczych Zetor. W tym roku po raz pierwszy były to nowe modele 6170 zagregowane tradycyjnie z czteroskibowymi pługami obracalnymi marki Unia model Ibis XMS.</p>

<h2>Dwa etapy zmagań oraczy</h2>

<p>Pierwszym etapem rywalizacji jest etap przygotowawczy trwający piętnaście minut, podczas którego zawodnicy na wydzielonym poletku treningowym wykonują przejazdy próbne i dokonują ustawień maszyn. W tym czasie operatorzy muszą zadbać o prawidłowe wyregulowanie trzech głównych parametrów pługa: łącznika centralnego z ciągnikiem, wymaganej głębokości orki oraz szerokości pierwszej skiby, podczas gdy pozostałe parametry pozostają ustawione na stałe. Co istotne, po zakończonym przejeździe treningowym każdego zawodnika, wykwalifikowane służby serwisowe firmy Inter-Vax świadomie deregulowały te trzy ustawienia. Zabieg ten gwarantował, że kolejny uczestnik nie może skorzystać z gotowych nastawów wykonanych przez swojego poprzednika i musi od podstaw wykazać się umiejętnością prawidłowego strojenia maszyny.</p>

<p>Drugi etap stanowi orka właściwa, polegająca na wykonaniu dwóch kilkudziesięciometrowych przejazdów na wyznaczonym poletku konkursowym pod bezpośrednim nadzorem sędziów. Choć regulamin dopuszcza możliwość dokonywania korekt ustawień pługa w trakcie przejazdów roboczych, zawodnicy rzadko z tej opcji korzystali, ponieważ wydłużało to czas przejazdu i ujemnie wpływało na ocenę końcową. Komisja sędziowska dokonywała oceny według kryteriów podzielonych na pięć głównych parametrów, za zrealizowanie których można było uzyskać maksymalnie po dwadzieścia punktów, co w sumie daje łączną ocenę wynoszącą sto punktów.</p>

<h2>Pięć parametrów optymalnej orki</h2>

<p>Pierwszym i często najbardziej różnicującym zawodników parametrem jest głębokość orki, mierzona za pomocą specjalnego głębokościomierza w bruździe utworzonej po ostatnim przejeździe. W tym roku gleba była bardzo wilgotna więc komisja wymagała, aby głębokość orki wynosiła 25 cm. Drugim elementem była ocena rozpoczęcia orki, czyli precyzji wbicia pierwszej skiby, wyrażana pomiarem odległości zagłębienia się pierwszego korpusu płużnego w stosunku do wyznaczonej linii startowej. Trzeci parametr stanowiła ocena zakończenia orki na uwrociu, gdzie mierzone było maksymalne odstępstwo momentu wyciągnięcia pługa od wyznaczonej linii końcowej. Czwartą kategorię stanowiła ocena prostoliniowości wykonanej orki oraz ogólnego wyglądu zaoranego poletka i stanu powstałej bruzdy. Ostatnim, piątym parametrem był czas potrzebny na zaoranie działki konkursowej, mierzony od momentu wjechania na poletko do zakończenia ostatniego nawrotu.</p>

<h2>Pełna oferta i mnóstwo atrakcji</h2>

<p>Konkurs Orki rozpoczął się o godz. 9. Oficjalne otwarcie rodzinnego pikniku miało miejsce o godz. 11, gromadząc przedstawicieli władz samorządowych, organizacji rolniczych oraz branży agrotechnicznej. Na terenie wydarzenia swoje stoiska zaprezentowało kilkudziesięciu wystawców branży rolniczej, oferując nowoczesny sprzęt, środki do produkcji rolnej oraz fachowe doradztwo. Imprezie towarzyszył piknik promujący polskie mięso wieprzowe pod hasłem sfinansowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego, połączony z degustacjami potraw. Dla najmłodszych uczestników przygotowano specjalną strefę zabaw z licznymi grami i animacjami.</p>

<p>Wśród wydarzeń towarzyszących wielkie emocje wzbudziły dwa mniejsze, lecz niezwykle widowiskowe konkursy. Pierwszym z nich był znany z poprzednich lat konkurs sprawnościowy dla kobiet, który w poprzednich edycjach nosił nazwę „Kobiety na Zetory”, a w obecnej edycji zyskał nazwę „Kobiety na Lovole”. Zmiana marki była podyktowana chęcią promocji nowych ciągników. Model M404 na którym rywalizowały zawodniczki cieszy się dużą popularnością i jest chętnie kupowany przez firmy komunalne. </p>

<h2>Najpierw precyzja a dopiero potem prędkość</h2>

<p>Zasady rywalizacji pozostały niezmienione. Przed maską traktorów zamontowano specjalną okrągłą półkę, na której umieszczono gumową piłkę. Zadaniem zawodniczek było pokonanie wyznaczonego toru pomiędzy przeszkodami z bali słomy w jak najkrótszym czasie, pamiętając o niezwykle delikatnym operowaniu pedałem gazu i kierownicą. Upadek piłki z półki wymuszał natychmiastowe zatrzymanie ciągnika, opuszczenie kabiny i ponowne ułożenie piłki na talerzu. Rywalizację cechowała ogromna zaciętość zawodniczek.</p>

<p>Drugim tradycyjnym konkursem towarzyszącym był zorganizowany z myślą o seniorach konkurs „Orki Retro”, przeznaczony dla najbardziej doświadczonych operatorów, którzy ukończyli co najmniej 65 lat. W bieżącej edycji emerytowani rolnicy wykonywali orkę dwuskibowym pługiem zagonowym podpiętym do zabytkowego, pieczołowicie odrestaurowanego ciągnika Ursus C-330 z 1977 r.</p>

<h2>Nie tylko konkursy, ale i mięsna uczta</h2>

<p>W konkursie „Kobiety na Lovole” najlepsza okazała się Beata Kania, która wyprzedziła Sylwię Prus – Kachel oraz Julię Barczykowską. W konkursie „Orki Retro” w którym sędziowie oceniali głębokości, prostolinijność i wyrównanie zwyciężył Janusz Rochowiak, drugie miejsce przypadło Bogdanowi Becherowiczowi, a trzecie Kazimierzowi Sala. W najważniejszym Konkursie Orki pierwsze miejsce zajął Filip Śliwiński reprezentujący powiat chełmiński, który wyprzedził Patryk bociek z powiatu bydgoskiego oraz Mariusza Meller z powiatu nakielskiego. Pozostałe miejsca zajęli: IV Bartosz Górski pow. Włocławski, V Arkadiusz  Żuchowski pow. golubsko-dobrzyński, VI Przemysław Deka pow. Świecki, VII Miłosz Augustyn pow. Wąbrzeski, VIII Radosław Lipka pow. Toruński IX Leszek Łukaszewski pow. Radziejowskiego, X Michał Ziemecki powiat aleksandrowskiego, XI Michał Skonieczny powiat mogileński, XII Jakub Mirek powiat Inowrocławski, XIII Miłosz Słodowski powiat rypiński, XIV Janusz Skonieczny powiat tucholski, XV Mateusz Zabroń powiat grudziądzki, XVI Mateusz Szafrański powiat brodnicki, XVII Bartosz Augustyn powiat lipnowski, XVIII Tomasz Rychlewski powiat żniński, XIX Janusz Pieczywek powiat sępoleński.</p>

<p>Dzięki promocji mięsa wieprzowego wydarzenie miało także charakter kulinarnej uczty. Organizatorzy podali, że uczestnikom pikniku wydanych bezpłatnie zostało: 200 porcji karkówki z grilla, 300 spaghetti z makaronem, 1500 pieczonych kiełbas, 500 kaszanek z grilla, po 400 porcji pierogów z mięsem i chleba ze smalcem, 200 klopsików w sosie koperkowo śmietankowym, 300 pasztecików w cieście oraz 100 porcji bigosu.</p>

<h4>Tomasz Ślęzak  </h4>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/949957.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Tue, 15 Sep 2026 10:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/19-rolnikow-dostalo-takie-same-ciagniki-i-plugi-wygrac-mogl-tylko-jeden-2690673</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Testowaliśmy nowe ciągniki serii 6M. Kompromis, który zaskakuje</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/testowalismy-nowe-ciagniki-serii-6m-kompromis-ktory-zaskakuje-2690571</link>
			<description>John Deere wprowadza na rynek wyczekiwane aktualizacje popularnej serii ciągników rolniczych 6M. Traktory dostępne będą w roku modelowym 2027. Nowa odsłona serii przynosi zmiany technologiczne oraz funkcjonalne, które w znaczący sposób zbliżają te wszechstronne ciągniki średniej klasy do segmentu premium, reprezentowanego dotychczas przez droższą serię 6R. Kluczowym elementem nowej strategii marki w kontekście serii 6M jest udostępnienie zaawansowanych rozwiązań cyfrowych i systemów rolnictwa precyzyjnego. John Deere wprowadza także nową skrzynię biegów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%E2%80%9ESztuczna%20inteligencja%E2%80%9D%20w%20polu%20%E2%80%93%20jak%20e19%20uczy%20si%C4%99%20oporu%20gleby" target="_blank">„Sztuczna inteligencja” w polu – jak e19 uczy się oporu gleby</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#P%C5%82ynno%C5%9B%C4%87%20bezstopni%C3%B3wki%20z%20mechanicznym%20uci%C4%85giem%20pod%20obci%C4%85%C5%BCeniem" target="_blank">Płynność bezstopniówki z mechanicznym uciągiem pod obciążeniem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sterowanie%20rodem%20z%20flagowych%20serii:%20precyzyjna%20kontrola%20hydrauliki%20i%20rewersu" target="_blank">Sterowanie rodem z flagowych serii: precyzyjna kontrola hydrauliki i rewersu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Automatyka%20na%20uwrociach,%20czyli%20czysta%20ch%C5%82odnica%20i%20l%C5%BCejsza%20praca%20z%20kultywatorem" target="_blank">Automatyka na uwrociach, czyli czysta chłodnica i lżejsza praca z kultywatorem</a></li>
</ul></div>
</div>

<p>Głównym elementem innowacji technicznych w serii 6M jest nowa przekładnia e19, która stanowi rewolucyjny krok w rozwoju mechanicznych układów przeniesienia napędu. Nazwa tej przekładni może być intrygująca, ponieważ pod względem fizycznej budowy składa się ona aż z dwudziestu czterech przełożeń. <strong>Informacja o 19 biegach jest dostępna dla operatora</strong>. Konstrukcja opiera się na specyficznym układzie przełożeń oraz skrzyni zakresów, pomiędzy którymi pracuje zaawansowane podwójne sprzęgło. Technologia ta odpowiada za błyskawiczne przerzucanie biegów pomiędzy zakresami parzystymi i nieparzystymi.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948928.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948926.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948930.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948931.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948932.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948933.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948934.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948938.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948937.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948936.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948927.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948929.jpg?1789378593"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948935.jpg?1789378593"></span></div>

<p><strong>Płynność oraz efektywność skrzyni e19 wynika z zestrojenia przełożeń</strong>. Projektanci John Deere zaimplementowali rozwiązanie, w którym najwyższy bieg na niższym zakresie oraz najniższy bieg na wyższym zakresie posiadają dokładnie takie samo przełożenie fizyczne, wynikające z identycznej liczby zębów na kołach zębatych. Dzięki temu na obu tych biegach ciągnik rozwija dokładnie tę samą prędkość.</p>

<p>Te pokrywające się przełożenia zostały elektronicznie połączone i są prezentowane operatorowi jako jeden spójny bieg. Taka konfiguracja umożliwia szybkie, płynne i praktycznie niezauważalne dla operatora przechodzenie między zakresami podczas przyspieszania, eliminując szarpnięcia czy przerwy w dostawie momentu obrotowego na koła.</p>

<h2><a id="„Sztuczna inteligencja” w polu – jak e19 uczy się oporu gleby" name="%E2%80%9ESztuczna%20inteligencja%E2%80%9D%20w%20polu%20%E2%80%93%20jak%20e19%20uczy%20si%C4%99%20oporu%20gleby">„Sztuczna inteligencja” w polu – jak e19 uczy się oporu gleby</a></h2>

<p>Innowacyjność przekładni e19 przejawia się również w jej inteligentnym sterowaniu oraz zdolności do adaptacji do panujących warunków roboczych. Skrzynia może pracować w trybie w pełni automatycznym, w którym zaawansowany sterownik samodzielnie podejmuje decyzje o wyborze optymalnego biegu.</p>

<p>System ten analizuje w czasie rzeczywistym szereg kluczowych kryteriów, do których należą bieżące obciążenie silnika, zapotrzebowanie na moment obrotowy oraz ukształtowanie terenu. Nachylenie pojazdu jest stale monitorowane za pomocą danych pochodzących z odbiornika satelitarnego oraz sterownika skrzyni biegów e19. Co istotne, ciągnik wyposażony w tę przekładnię posiada unikalną funkcję uczenia się charakterystyki pracy i profilu obciążenia podczas jazdy.</p>

<p>Aby w pełni wykorzystać ten potencjał i poczuć płynność jazdy, <strong>John Deere zaleca utrzymywanie stabilnych parametrów pracy tuż po rozpoczęciu wykonywania danego zabiegu na polu.</strong> Na początku pracy skrzynia zachowuje się jak sztuczna inteligencja. Uczy się charakterystyki pracy i w oparciu o prowadzony rejestr dostosowuje swoje parametry. Częste i gwałtowne zmiany prędkości jazdy i głębokości roboczej narzędzia, zwłaszcza przy zastosowaniu hydraulicznej regulacji, mogą zakłócić proces kalibracji algorytmu. Jeśli jednak operator ustawi jedną pożądaną głębokość pracy i utrzyma ją przez dwa lub trzy przejazdy robocze, ciągnik precyzyjnie nauczy się specyfiki obciążenia generowanego przez glebę i dopasuje optymalne reakcje układu napędowego, co przełoży się na duży komfort pracy i oszczędność paliwa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948934.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948934.jpg?1789378593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Integralną częścią nowego środowiska pracy operatora jest dżojstik Command X w wersji Plus</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Dla operatorów preferujących pełną kontrolę nad maszyną producent przewidział intuicyjny tryb ręczny.</strong> Przełączanie pomiędzy trybem automatycznym a manualnym odbywa się w bardzo prosty sposób za pomocą dedykowanego przycisku. W trybie ręcznym operator decyduje o zmianie biegów poprzez proste pchnięcie lub pociągnięcie dźwigni sterującej, co powoduje odpowiednio dodanie lub odjęcie przełożenia. Nowa przekładnia e19 jest dostępna we wszystkich sześciocylindrowych modelach serii 6M, począwszy od modelu 6M 145. Wyjątek stanowią dwa modele 6M 185 i 6M 240, przy czym w szczegółowych wariantach tej serii nowa przekładnia zastępuje dotychczasową skrzynię CommandQuad, która pozostanie dostępna wyłącznie dla ciągników o krótkiej i małej ramie. Pozostałe dobrze znane przekładnie, takie jak PowerQuad, AutoQuad oraz bezstopniowa AutoPowr, nadal pozostają w ofercie producenta.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2><a id="Płynność bezstopniówki z mechanicznym uciągiem pod obciążeniem" name="P%C5%82ynno%C5%9B%C4%87%20bezstopni%C3%B3wki%20z%20mechanicznym%20uci%C4%85giem%20pod%20obci%C4%85%C5%BCeniem">Płynność bezstopniówki z mechanicznym uciągiem pod obciążeniem</a></h2>

<p>Nowa skrzynia e19 plasuje się w ofercie pomiędzy klasycznymi przekładniami typu <strong>Quad a flagową AutoPowr</strong>, stanowiąc korzystny kompromis technologiczny i prawdopodobnie także cenowy. Jest to rozwiązanie oferujące komfort jazdy zbliżony do przekładni bezstopniowej. Główną różnicą w stosunku do przekładni AutoPowr jest to, że w przypadku e19 operator słyszy delikatne zmiany obrotów silnika towarzyszące zmianie fizycznych przełożeń, co dla wielu rolników może stanowić dodatkową, pożądaną informację zwrotną o pracy maszyny pod obciążeniem.</p>

<p>Znaczącym udogodnieniem, które bardzo może usprawnić codzienne użytkowanie ciągników serii 6M jest możliwość doposażenia w zintegrowany wyświetlacz G5 Command Center. To nowoczesne rozwiązanie przenosi ergonomię pracy i możliwości konfiguracji na poziom znany dotychczas wyłącznie z droższej serii R. Terminal daje operatorowi ogromną swobodę i komfort w zarządzaniu funkcjami ciągnika. Za jego pomocą można precyzyjnie konfigurować pracę zaworów hydrauliki zewnętrznej SCV, dostosowywać parametry działania skrzyni biegów w znacznie szerszym zakresie niż dotychczas, a także przypisywać określone funkcje do przycisków na dżojstiku elektrycznym umieszczonym na ergonomicznym podłokietniku. Integracja wyświetlacza <strong>G5 Command Center</strong> otwiera przed serią 6M pełne spektrum możliwości nowoczesnego rolnictwa precyzyjnego. Operator zyskuje bezpośredni dostęp do zaawansowanego systemu automatycznego prowadzenia AutoTrac. Szybki dostęp do ustawień przekładni i tempomatu jest bardzo prosty. Na prawej konsoli operatora znajduje się fizyczny przycisk z symbolem zębatki, którego wciśnięcie natychmiast otwiera na ekranie G5 sekcję konfiguracji układu napędowego, umożliwiając szybką zmianę zadanych prędkości.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948933.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948933.jpg?1789378593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ekran G5 udostępnia operatorowi najważniejsze informacje o parametrach pracy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Sterowanie rodem z flagowych serii: precyzyjna kontrola hydrauliki i rewersu" name="Sterowanie%20rodem%20z%20flagowych%20serii:%20precyzyjna%20kontrola%20hydrauliki%20i%20rewersu">Sterowanie rodem z flagowych serii: precyzyjna kontrola hydrauliki i rewersu</a></h2>

<p>Integralną częścią nowego środowiska pracy operatora jest dżojstik Command X w wersji Plus. Jest to bardzo zaawansowany kontroler, który pod względem budowy, ergonomii i funkcjonalności jest praktycznie tożsamy z manipulatorem znanym z dużych ciągników (w tym flagowej serii 8R) zaprezentowanym na początku bieżącego roku. Command X Plus został wyposażony w sześć w pełni konfigurowalnych przycisków, co pozwala na optymalne dopasowanie sterowania do indywidualnych preferencji i specyfiki wykonywanej pracy. <strong>Ten sam dżojstik służy do obsługi zarówno bezstopniowych przekładni AutoPowr</strong>, jak i nowej skrzyni e19, zapewniając spójną i intuicyjną strategię jazdy. Wpływa to także na zacieranie się różnic podczas codziennej pracy między obiema przekładniami. Operator przestaje mieć świadomość czy pracuje z bezstopniową AutoPowr czy też mechaniczną e19.</p>

<p>Choć filozofia sterowania jest zbliżona do znanego wcześniej <strong>dżojstika CommandPro</strong>, John Deere wprowadził kilka istotnych modyfikacji podnoszących bezpieczeństwo i wygodę. W nowym dżojstiku <strong>Command X Plus</strong> wyeliminowana została możliwość wychylenia dźwigni w prawą stronę, która w starszych systemach służyła do aktywacji tempomatu. W nowej serii 6M uruchomienie zaprogramowanej prędkości tempomatu następuje po naciśnięciu charakterystycznych pomarańczowych przycisków na obudowie kontrolera. <strong>Dodatkowo, wychylenie dźwigni w lewą stronę bez wciskania dodatkowych klawiszy powoduje wrzucenie biegu neutralnego, co sprawia, że ciągnik toczy się swobodnie aż do całkowitego zatrzymania</strong>.</p>

<p>Jeżeli jednak operator wykona ruch dźwignią w lewo przy jednoczesnym wciśnięciu przycisku aktywacyjnego, system dokona płynnej zmiany kierunku jazdy, działając jako niezwykle wygodny rewersor elektrohydrauliczny. Operator ma do dyspozycji programowalne prędkości zadane oraz dwa poziomy tempomatu, a w trakcie jazdy z aktywnym tempomatem może płynnie korygować prędkość za pomocą wbudowanego w dżojstik pokrętła.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948935.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948935.jpg?1789378593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Automatyka na uwrociach, czyli czysta chłodnica i lżejsza praca z kultywatorem" name="Automatyka%20na%20uwrociach,%20czyli%20czysta%20ch%C5%82odnica%20i%20l%C5%BCejsza%20praca%20z%20kultywatorem">Automatyka na uwrociach, czyli czysta chłodnica i lżejsza praca z kultywatorem</a></h2>

<p>Kolejnym znaczącym rozwiązaniem, które zadebiutowało w serii 6M dzięki transferowi technologii z droższych modeli, jest złożone rozwiązanie iTEC (Intelligent Total Equipment Control). Jest to wysoce zautomatyzowany system zarządzania sekwencjami na uwrociach, który znacząco odciąża operatora podczas wykonywania powtarzalnych i złożonych manewrów na końcach przejazdów. System iTEC umożliwia kompleksowe zaprogramowanie całego ciągu czynności, które ciągnik ma wykonać automatycznie po dotarciu do granicy pola. <strong>W ramach jednej sekwencji operator może zaprogramować automatyczną aktywację lub dezaktywację zaworów hydraulicznych SCV</strong>, unoszenie i opuszczanie tylnego podnośnika, zmianę zadanej prędkości jazdy poprzez przełączanie tempomatów, a także sterowanie napędem na przednie koła oraz tylnym WOM.</p>

<p>Ponadto system iTEC potrafi automatycznie zarządzać blokadą mechanizmu różnicowego oraz nakładać ograniczenia na prędkość obrotową silnika w celu optymalizacji zużycia paliwa. Automatyzacja tych wszystkich procesów sprawia, że manewry na uwrociach stają się niezwykle płynne, precyzyjne i powtarzalne, co nie tylko ma chronić glebę i oszczędzać paliwo, ale przede wszystkim pozwala operatorowi w pełni skupić się na obserwowaniu pracy narzędzia towarzyszącego.</p>

<p>John Deere bardzo oszczędnie poszedł do zmian w stylistyce i wyglądzie zewnętrznym w porównaniu do wcześniejszych modeli 6M.</p>

<p><strong>Jedną z widocznych różnic są przeprojektowane i zaktualizowane lusterka wsteczne.</strong> Zmiana ta, choć drobna, ma poprawiać widoczność do tyłu oraz na boki ciągnika, co ma poprawić komfort pracy operatora podczas transportu drogowego oraz manewrowania z szerokimi maszynami towarzyszącymi na uwrociach.</p>

<p>Kolejnym praktycznym udogodnieniem jest wentylator rewersyjny. To rozwiązanie pozwala na automatyczną lub wymuszoną przez operatora zmianę kierunku przepływu powietrza przez chłodnice ciągnika, co umożliwia skuteczne wydmuchanie nagromadzonych zanieczyszczeń, pyłu oraz plew, bez konieczności przerywania pracy i ręcznego czyszczenia filtrów. Jest to duże udogodnienie podczas intensywnych prac polowych w warunkach dużego zapylenia, na przykład podczas zbioru zielonek, prasowania słomy czy uprawy suchej gleby.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948931.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948931.jpg?1789378593" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W testowanej gamie najmniejszym traktorem był 6M125 z ładowaczem czołowym. Maszyna posiadała komfortową dźwignię umożliwiającą intuicyjne sterowanie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Takie same funkcje</h2>

<p><strong>John Deere Polska</strong> pod koniec lipca udostępnił cztery modele ciągników nowej serii 6M. Był to traktor 6M125 z ładowaczem czołowym, 6M145 i 6M200 z kultywatorami oraz 6M240 z broną talerzową. Dwa środkowe modele były wyposażone w skrzynię e19, dwa skrajne w bezstopniową AutoPowr. <strong>Cięgnikami mieliśmy okazję pracować cały dzień i wszystkie modele imponowały swoimi możliwościami. Największe wrażenie zrobiła skrzynia e19 w środkowych modelach.</strong> Obsługiwało się ją tak samo jak wersje ze skrzynią AutoPowr. Dostępna była także taka sama funkcjonalność i porównywalny komfort pracy. Różnice, jeśli chodzi o jakość pracy mógłby wychwycić prawdopodobnie tylko doświadczony koneser i miłośnik marki. Przeciętny operator nie jest w stanie w naszej opinii bez wyraźnego oznaczenia zidentyfikować, z jaką skrzynią pracuje jego ciągnik. Przykładowo, 6M200 gwarantował pełną automatykę pracy. <strong>Dzięki AutoTrac wystarczyło ustawić tempomat i maksymalną prędkość pracy 14,8 km/h, prędkość zawracania na uwrociach 3,8 km/h, głębokość pracy, a także szerokość kultywatora oraz wycisnąć "start".</strong> Traktor przechodził w automatyczny tryb pracy wykonujący sekwencje zadań z maszyną podczas zawracania. Cały zestaw działał bardzo płynnie a skrzynia równomierną pracą powodowała, że zapominaliśmy o istnieniu w niej przełożeń. John Deere wprowadza nie tylko technologiczne innowacje w ciągnikach.</p>

<p>Prawdopodobnie zaproponował nową możliwość konfiguracji. W budżetowej 6M można teraz zamawiać rozwiązania wcześniej dostępne tylko w R. <strong>Pewnie odpowiednio zwiększą cenę ciągnika. Jest jednak możliwość do ograniczenia kosztów.</strong> Można zamówić e19, która daje funkcje jak AutoPowr, choć technologicznie znacznie się od niej różni. Dla komfortu i parametrów pracy nie ma to jednak znaczenia. Opisane w artykule funkcje wynikały z wyposażenia, jakie było w ciągnikach udostępnionych przez John Deere.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948928.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Mon, 14 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/testowalismy-nowe-ciagniki-serii-6m-kompromis-ktory-zaskakuje-2690571</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Operator tylko wciska „start”. Ta maszyna sama ustawia się na polu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/operator-tylko-wciska-start-ta-maszyna-sama-ustawia-sie-na-polu-2690525</link>
			<description>SMART SOIL TECHNOLOGY: firma KUHN stworzyła rozwiązanie, dzięki któremu kompaktowa brona talerzowa stała się maszyną niemal autonomiczną. Oczywiście wymaga do pracy traktor wyposażony w złącze ISOBUS. Zastosowane rozwiązania powodują, że maszyna staje się niezależna od operatora. Wszystkie ustawienia wykonuje automatycznie rola kierowcy ogranicza się do uruchomienia maszynowego zestawu i pełnienia jedynie czynności kontrolnych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Talerzówka, która myśli sama: Kuhn Optimer z inteligentnym systemem SST</h2>

<p>Prawidłowo wykonana podorywka ścierniska jest podstawowym krokiem w przywracaniu życia glebowego i gwarancją uzyskania najlepszych plonów z następnej uprawy. <strong>Firma KUHN oferuje kompaktowe brony talerzowe OPTIMER z niezależnie montowanymi talerzami.</strong> Maszyna dostępna jest w wersji L z talerzami z małymi nacięciami Ø 510 mm, które pozwalają na pracę na głębokości roboczej wynoszącej od 3 do 6 cm oraz z talerzami z dużymi nacięciami do pracy na głębokości od 5 do 10 cm. Dostępna jest również wersja XL z talerzami Ø 620 mm. Producent deklaruje, że jest stworzona do podorywki ścierniska na średniej głębokości w celu wymieszania dużych ilości resztek pożniwnych. Talerz Ø 620 mm przerywa podsiąkanie kapilarne oraz mechanicznie niszczy chwasty i rośliny okrywowe.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947874.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947874.jpg?1789196161" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Brona posiada niezależnie montowane talerze. Wersja XL posiada talerze Ø 620 mm</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>KUHN do swojej oferty wprowadził nową wersję brony talerzowej OPTIMER, która dostępna jest w wersji XL 7500 i została wyposażona w system <strong>SMART SOIL TECHNOLOGY</strong>. Składa się na niego szereg złożonych, inteligentnych rozwiązań, które działając wspólnie powodują, że maszyna pracuje precyzyjnie i automatycznie. <strong>Producent zapewnia, że rozwiązania te powodują, że talerzówką może pracować operator bez jakichkolwiek kwalifikacji poza prawem jazdy</strong>.</p>

<h2>ISOBUS i hydraulika Load Sensing: Zmienna głębokość według mapy aplikacyjnej</h2>

<p>SST wykorzystuje technologię ISOBUS, na której opiera się cała funkcjonalność maszyny. Wszystkie parametry wyświetlają się więc na terminalu ciągnika. Nie ma konieczności instalowania w kabinie i używania dedykowanego sterownika. – <strong>Regulacje hydrauliczne maszyny są zasilane poprzez system hydrauliczny ciągnika Load Sensing</strong>.</p>

<p>Na wyposażeniu brony znajduje się blok elektrozaworów. W związku z tym operator wydając polecenia w terminalu sterującym nie musi używać hydrauliki ciągnika. Wszystkim zarządza blok zaworowy, który zgłasza zapotrzebowanie na olej za pośrednictwem systemu LS. Olej jest dostarczany w wymaganej ilości i w czasie rzeczywistym. <strong>Takie rozwiązanie powoduje, że operator głębokość pracy wpisuje na wyświetlaczu a maszyna dokonuje ustawień automatycznie</strong> – wyjaśnia Filip Sawczenko, menedżer wsparcia produktu i szkoleń w firmie KUHN Maszyny Rolnicze. Taka funkcjonalność powoduje, że OPTIMER 7500 XL SST może obsługiwać cyfrowe narzędzia związane z jego obsługą. Maszyna obsługuje protokoły Task Controller, w tym Task Controller Basic. Potrafi tworzyć dokumentację wykonywanej pracy. Talerzówką można w danej strefie na polu pracować na głębokości 6 cm a w innej, jeśli to konieczne na 8 cm. <strong>Dodatkowym atutem jest możliwość rejestracji danych i tworzenia map z głębokością pracy</strong>. Wykonywane są one w standardowym formacie IsoXML, który jest charakterystyczny dla maszyn posiadających certyfikowaną magistralę ISOBUS.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947870.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947874.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947865.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947868.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947866.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947864.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947867.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947869.jpg?1789196161"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947871.jpg?1789196161"></span></div>

<p>To jednak nie wszystkie możliwości, ponieważ ISOBUS, blok elektrozaworowy i sterowanie głębokością z ręki poprzez terminal pozwoliły także na opracowanie funkcji automatycznej. Maszyna może być bowiem sterowana na podstawie mapki aplikacyjnej. Jeśli tylko zostanie wykonane odpowiednie badanie gruntu praca talerzówki może odbywać się w trybie zmiennych głębokości. Cały proces odbywa się poprzez terminal ISOBUS. <strong>Głębokość robocza jest modulowana automatycznie bez udziału operatora na takiej samej zasadzie jak odbywa się zmienna dawka wysiewu w precyzyjnych rozsiewaczach nawozów</strong>. W talerzówce udogodnień jest więcej. Producent zastosował także funkcję kontroli sekcji. Istnieje możliwość zaprogramowania miejsc, gdzie maszyna ma się podnosić i opuszczać.</p>

<h2>Równe uwrocia i automatyczny docisk skrzydeł Steady Control Ultimate</h2>

<p>– Kontrola sekcji jest szczególnie przydatna na uwrociach. Są one uprawiane na koniec z oczywistych względów. Pole ma wyglądać estetycznie i bez kolein. Na działce na przykład o areale 60 ha operator jeżdżąc z nawigacją i podnosząc maszynę z ręki na krańcach robi na oko. <strong>Może dostawać sygnał z nawigacji, że następuje moment podniesienia talerzówki, co jednak nie eliminuje ryzyka, że operator się nie zagapi</strong>.</p>

<p>W takim trybie maszyna dalej może być podnoszona za szybko lub zbyt późno co może być także powodowane zmęczeniem operatora. OPTIMER daje możliwość równych uwroci. Na sam koniec trzeba wykonać odpowiednią ilość przejazdów bez ryzyka, że zostanie nam wąski pasek nieuprawionej ziemi. Nie trzeba więc wykonywać jeszcze jednego przejazdu 7,5 m talerzówką. To są oszczędności czasu oraz paliwa – wymienia Filip Sawczenko. Stosowany w maszynach marki KUHN system Steady Control wspomaga kopiowanie terenu, niezależnie od jego ukształtowania. Dzięki zarządzaniu ciśnieniem hydraulicznym w siłownikach bocznych sekcji zapewnia stałą głębokość pracy talerzy. W talerzówce zostało zastosowane nowe rozwiązanie System Steady Control Ultimate. Odpowiada za automatyczną regulację ciśnienia w przedłużeniach ramy, aby zapewnić stałą głębokość roboczą na nierównym podłożu, bez konieczności manualnej interwencji. – W typowym SteadyControl we wszystkich maszynach wymagana jest regulacja operatora.</p>

<p>System jest bardzo zaawansowany. <strong>Traktorzysta musi dokonywać regulacji ciśnienia w zależności od warunków pracy, w tym wilgotności gleby, jej zwięzłości, twardości, prędkości roboczej i głębokości. </strong>Wymaga to pewnych czynności, czyli zatrzymania się na początku pola, sprawdzenia na całej szerokości maszyny czy głębokość jest taka sama. Trzeba dokonywać ewentualnych korekt. Przy zmianie stanowiska ustawienia trzeba dokonywać na nowo. OPTIMER wyposażony jest w Steady Control Ultimate jest to kolejna generacja systemu. Co do zasady funkcjonuje identycznie jednak oko operatora i manualna miarka głębokości została zastąpiona przez czujnik wychylenia bocznego skrzydeł maszyny. W praktyce po opuszczeniu brony na polu przez operatora, system przez pierwsze 20 m się kalibruje, sprawdza czy maszyna prowadzi się równo i zarządza ciśnieniem na bieżąco – informuje Filip Sawczenko.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947866.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947866.jpg?1789196161" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">SST to szereg złożonych, inteligentnych rozwiązań, które działając wspólnie powodują, że maszyna pracuje precyzyjnie i automatycznie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Operator nie musi więc dokonywać jakichkolwiek czynności, procesy regulacji maszyny odbywają się w pełni automatycznie. Jest to kolejne ułatwienie, dzięki któremu KUHN podkreśla, że umiejętności operatora związane z obsługą uprawowego zestawu mogą być minimalne. <strong>W przypadku wykorzystywania jazdy równoległej i zaplanowanych ścieżek jazdy po uruchomieniu trybu jazdy rola operatora sprowadza się do pilnowania kwestii bezpieczeństwa. </strong>System SST gwarantuje nie tylko automatyczną pracę, ale także jeszcze bardziej precyzyjne wykonywanie zabiegu. Producent stworzył system, który niweluje zjawisko znoszenia talerzówki.</p>

<h2>Koniec ze znoszeniem agregatu: Talerz pomiarowy koryguje tor jazdy</h2>

<p>Przed środkowym segmentem wału doprawiającego OPTIMER ma zamontowany dodatkowy element w postaci talerza. Jest to bardzo istotny element maszyny, który sprawia, że jest ona odporna na niewykwalifikowany personel, ale także gwarantuje nową jakość pracy. <strong>W klasycznym układzie talerze robocze są ułożone w układ X, czyli pierwszy rząd jest skierowany jest w jedną stronę a drugi w przeciwną</strong>.</p>

<p>Dodatkowy element maszyny powoduje, że potrafi ona automatycznie kompensować wszelkie znoszenia. Cechą charakterystyczną talerzówek jest wykazywanie tendencji do znoszenia. Zwykle ono odbywa się w stronę przeciwległą do kierunku wychylenia przedniego rzędu talerzy, które pracują w glebie bardziej zwięzłej niż talerze z rzędu drugiego. Nienaruszony grunt stawia zwykle trochę większy opór niż ma to miejsce w przypadku talerzy z drugiego rzędu. Znoszenie więc może wynosić kilka centymetrów. W efekcie talerzówka może wykonywać nakładki bądź też zostawiać nienaruszone pasy. Ten efekt można niwelować poprzez delikatne wypłycanie przedniego rzędu talerzy o 1–2 cm. Dzięki temu siła przedniego rzędu może być ograniczana i powoduje, że tylny rząd się wgłębia bardziej w grunt. Operator to ustawienie musi jednak w klasycznej talerzówce stale nadzorować, ponieważ zmiana głębokości roboczej, prędkości, rodzaju gleby i stanowiska powoduje, że ustawiania talerzówki trzeba wykonywać na nowo. – W OPTIMER 7500 XL SST zamontowany talerz wyposażony jest w kątowy czujnik wychylenia. Na bieżąco monitoruje sposób pracy maszyny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947865.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947865.jpg?1789196161" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Filip Sawczenko</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W momencie, kiedy talerz doznaje wychylenia od osi maszyny, system automatycznie przelicza kąt wychylenia i zaczyna automatyczne sterowanie przednimi kołami i przednim siłownikiem na dyszlu. Robi to co wcześniej operator wykonywał ręcznie. System korekty dokonuje podczas pracy w czasie rzeczywistym bez jakiejkolwiek ingerencji operatora – tłumaczy Filip Sawczenko. <strong>Talerzówka zostanie zaprezentowana jako jedna z wielu nowości maszynowych KUHN podczas targów Agro Show w Bednarach</strong>. Firma wraz ze swoimi dilerami będzie organizowała praktyczne pokazy w zainteresowanych maszyną gospodarstwach.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947870.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Sep 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/operator-tylko-wciska-start-ta-maszyna-sama-ustawia-sie-na-polu-2690525</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>634 KM w jednym ciągniku. John Deere pokaże tego mocarza na Agro Show</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/634-km-w-jednym-ciagniku-john-deere-pokaze-tego-mocarza-na-agro-show-2690520</link>
			<description>Prezentacja nowej floty maszyn John Deere przygotowanych na sezon 2027 odbędzie się podczas targów Agro Show w Bednarach, które odbywać się będą od 18 do 20 września w wielkopolskich Bednarach amerykański producent przedstawi zmodernizowane wersje znanych maszyn oraz nowych mocarzy prac polowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nowa skrzynia e19 w serii 6M: Mniej paliwa i 19 biegów pod obciążeniem</h2>

<p>John Deere przygotował szereg zmian w popularnej serii 6M. Kluczową nowością w tej gamie jest przekładnia e19 typu full powershift. Konstrukcja ta, oparta na technologii PowrQuad, oferuje dziewiętnaście biegów w pełni przełączalnych pod obciążeniem, zapewniając płynną zmianę przełożeń oraz uzyskanie maksymalnej siły uciągu bez strat energii. <strong>Automatyczne pomijanie biegów przyspiesza dynamikę maszyn w transporcie drogowym. </strong>Badania producenta dowodzą, że przekładnia e19 gwarantuje do pięciu procent wyższą wydajność oraz do pięciu procent niższe zużycie paliwa w porównaniu z CommandQuad Plus. <strong>Codzienną eksploatację ułatwia system iTEC, automatyzujący powtarzalne czynności polowe, takie jak sterowanie podnośnikiem czy WOM.</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/targi-rolnicze/bezplatne-bilety-na-agro-show-2026-sprawdz-jak-je-odebrac-2690412">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/08/27/947951.jpg?1789103965" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              agro show
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Bezpłatne bilety na AGRO SHOW 2026. Sprawdź, jak je odebrać</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>John Deere 6R: Rolnictwo precyzyjne w standardzie i szybkie pompowanie kół</h2>

<p>Udoskonalenia objęły również ciągniki prestiżowej serii 6R o dużej i bardzo dużej ramie. Wszystkie modele na rok 2027 seryjnie opuszczają fabrykę wyposażone w kompletny pakiet rolnictwa precyzyjnego: <strong>odbiornik StarFire 7500, modem JDLink oraz terminal G5 CommandCenter</strong>, co umożliwia korzystanie z prowadzenia równoległego. Flagowy model 6R 260 o mocy do 305 KM także może być wyposażony w nową przekładnię e19 oraz zintegrowany, jednoprzewodowy system centralnego pompowania kół (CTIS). Wyposażono go w kompresor o przepływie siedmiuset litrów na minutę, pozwalający podnieść ciśnienie w oponach o jeden bar w cztery i pół minuty. <strong>Obie unowocześnione serie (6M i 6R) oferują długie interwały serwisowe oraz zdalną diagnostykę na bazie ponad 2 tys. punktów danych diagnostycznych</strong>.</p>

<h2>Potwór o mocy 634 KM: Flagowy 8R 540 z przekładnią eAutoPowr</h2>

<p>Głównym mocarzem wystawy będzie <strong>model 8R 540</strong> – najmocniejszy seryjnie produkowany konwencjonalny ciągnik, napędzany sześciocylindrowym silnikiem JD14 o pojemności prawie 14 l, generującym moc szczytową do 634 KM. Do efektywnego zarządzania tak potężną maszyną służy innowacyjna przekładnia eAutoPowr. <strong>Porównanie z wersją AutoPowr wykazuje, że elektryczna eAutoPowr gwarantuje gładkie przyspieszanie oraz do 8% lepsze przenoszenie mocy na podłoże niż standardowe przekładnie bezstopniowe.</strong> Do dyspozycji operatora są trzy tryby robocze, nowy układ kierowniczy o precyzji aut osobowych (z samocentrującą kierownicą i regulowanym oporem) oraz niezależne zawieszenie ILS dbające o pełną stabilność kół.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947876.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947876.jpg?1789194273" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wszystkie ciągniki 6R z oferty na 2027 r. opuszczają fabrykę wyposażone w zespół technologii rolnictwa precyzyjnego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Wydajność na wielki areał: Samobieżny opryskiwacz 560R o pojemności 6000 l</h2>

<p>Zwieńczeniem prezentacji nowych maszyn będzie nowy, wydajniejszy opryskiwacz samojezdny 560R z serii 500R. John Deere zapewnia, że wyposażony w zbiornik o pojemności 6 tys. l oraz udoskonaloną technologię belek polowych, sprawdzi się przy intensywnych pracach na dużych areałach, zachowując kompaktową szerokość transportową wynoszącą zaledwie 2,55 m.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947875.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 12 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/634-km-w-jednym-ciagniku-john-deere-pokaze-tego-mocarza-na-agro-show-2690520</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kukurydza nie wybacza błędów. Rolnicy zobaczyli, co naprawdę buduje plon</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kukurydza-nie-wybacza-bledow-rolnicy-zobaczyli-co-naprawde-buduje-plon-2690430</link>
			<description>8 września 2026 roku Golub-Dobrzyń stał się miejscem spotkania rolników za sprawą Ogólnopolskich Warsztatów Polowych pod hasłem „Pola dobrych decyzji”. Wydarzenie zostało przygotowane z myślą o gospodarzach poszukujących sprawdzonych w praktyce odmian oraz nowoczesnych agrotechnologii do bezpośredniego wykorzystania we własnych gospodarstwach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Praktyka na poletkach i indywidualne doradztwo</h2>

<p>Głównym założeniem warsztatów była możliwość zaobserwowania na własne oczy, jak konkretne technologie oraz odmiany kukurydzy i soi radzą sobie w rzeczywistych warunkach polowych. Kluczowym elementem organizacji wydarzenia była praca w małych grupach zwiedzających poletka w asyście doradców. Taka formuła umożliwiła uczestnikom bezpośredni kontakt ze specjalistami, swobodne zadawanie pytań oraz omówienie proponowanych rozwiązań w odniesieniu do specyfiki własnego gospodarstwa.</p>

<h2>Kukurydza i soja pod lupą ekspertów</h2>

<p>Program tematyczny części polowej obejmował szeroki zakres zagadnień agrotechnicznych. W segmencie poświęconym kukurydzy przygotowano m.in. „Ścieżkę wyboru kukurydzy”, stanowiącą przegląd odmian ziarnowych i kiszonkowych. Zwracającym uwagę punktem był pokaz „Wyścig z czasem”, prezentujący różnice w rozwoju odmian widoczne w ciągu zaledwie 7 dni. Przedstawiono również rozwiązania wspierające „czysty start, który buduje plon” na samym początku uprawy oraz zasady nawożenia gwarantujące utrzymanie silnych i prawidłowo odżywionych roślin od siewu aż do końca ich rozwoju.</p>

<p>W module dotyczącym soi eksperci skupili się na kryteriach podjęcia dobrej decyzji przy wyborze odmiany oraz kluczowej roli mikroelementów w jej uprawie. Zaprezentowano także skuteczne metody odchwaszczania soi z wykorzystaniem preparatów Soyaset Herbi oraz Soyaset Echo.</p>

<div class="embed-gallery-3-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949504.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949505.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949506.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949507.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949508.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949509.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949510.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949511.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949512.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949513.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949514.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949515.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949516.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949517.jpg?1789112996"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949518.jpg?1789112996"></span></div>

<h2>Wykłady eksperckie i nowoczesne nawożenie</h2>

<p>Równolegle w namiocie odbywały się prelekcje edukacyjne. Wydarzenie otworzył wykład gościa specjalnego z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, poświęcony zagadnieniu zwiększania mleczności bydła mlecznego dzięki efektywnie prowadzonej plantacji kukurydzy na kiszonkę. Po wystąpieniu uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań i dyskusji z prelegentem.</p>

<p>Istotnym punktem programu była również prezentacja technologii nawożenia BELAR HEXA, stworzonej z myślą o precyzyjnym i efektywnym nawożeniu kukurydzy. Podczas wykładu omówiono warunki i stanowiska, na których nawóz przynosi największe korzyści, zasady jego integracji z programem nawożenia gospodarstwa oraz zaprezentowano wyniki i obserwacje z poletek demonstracyjnych. Prelekcję połączono z praktycznym omówieniem doświadczeń polowych, co pozwoliło uczestnikom zobaczyć efekty zastosowania technologii w rzeczywistych warunkach i ułatwiło podejmowanie świadomych decyzji nawozowych.</p>

<h2>Wrażliwa kukurydza potrzebuje nawozowej troski</h2>

<p>- W ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat średnie plony kukurydzy w Polsce podwoiły się – z około 3,6 t/ha w latach 70. XX wieku do ponad 7,6 t/ha obecnie. Choć postęp genetyczny i agrotechniczny jest ogromny, nawyki w nawożeniu startowym na wielu plantacjach utknęły w ubiegłym wieku. Tymczasem kukurydza to roślina o wielkim potencjale, ale też wybitnie krytyczna i wrażliwa w początkowym okresie rozwoju – mówiła Alina Mikrut, prezes firmy ELVITA.</p>

<p>W Golubiu-Dobrzyniu rolnicy usłyszeli, że kukurydza w późniejszych fazach uchodzi za roślinę odporną, wręcz „pancerną”. Dzieje się tak od momentu, gdy wykształci 8–10 liści, przełączy się na wydajny tryb fotosyntezy C4 oraz silnie ukorzeni. Wówczas świetnie radzi sobie z wysokimi temperaturami czy okresowymi suszami. Zanim jednak osiągnie ten stan, przez pierwsze dwa miesiące – do fazy 6–8. liścia – jest wybitnie wrażliwa na błędy agrotechniczne i czynniki stresowe.</p>

<p>W pierwszych tygodniach po wysiewie na nią wiele zagrożeń: wiosenne susze, chłody, wywołująca ubytki wschodów, silna presja chwastów czy zaskorupienie gleby po deszczach nawalnych.</p>

<h2>Stres nieodwracalnie ogranicza plon</h2>

<p>Najważniejszy jest jednak fakt, że w fazie 6–8. liścia kukurydza programuje swój potencjał plonotwórczy – to wtedy roślina koduje wielkość kolby oraz liczbę rzędów i ziaren w rzędzie. Stres w tym okresie nieodwracalnie zmniejsza kolbę, a powstałego deficytu nie da się nadrobić w późniejszych fazach rozwoju.</p>

<p>Główną przyczyną wrażliwości młodej kukurydzy jest jej skromny system korzeniowy. W fazie drugiego liścia, po około dwóch-trzech tygodniach od siewu, roślina dysponuje zaledwie 3–4 drobnymi korzonkami zarodkowymi i bardzo słabymi włośnikami.</p>

<p>- Zanim kukurydza mocno się ukorzeni i sięgnie do składników pokarmowych podanych w nawożeniu rzutowym (np. z mocznika czy soli potasowej), młoda roślina jest narażona na niedobory. Aby pomóc jej na starcie, niezbędne jest nawożenie poprzez podsiewacz w momencie siewu nasion. Chodzi o podanie skoncentrowanych składników bezpośrednio przy młodym korzeniu – mówiła Alina Mikrut.</p>

<p>Tradycyjny podsiew ograniczał się do azotu i fosforu (np. w postaci fosforanu amonu). Rosnące plony i trudne warunki pogodowe wymagają jednak podawania w strefę korzeniową także siarki, potasu, magnezu i wapnia.</p>

<h2>Siarka i potas blisko małego korzenia</h2>

<p>- W rzepaku bilansowanie siarki to standard 40–50 kg S przy plonie 4 t. Kukurydza na 1 tonę ziarna ze słomą pobiera ok. 5–6 kg siarki. Przy plonie 10 t/ha wymaga więc aż 50–60 kg siarki – dokładnie tyle samo co rzepak! Siarka jest niezbędna do prawidłowego i efektywnego wykorzystania azotu. Bez niej azot nie zostanie w pełni wykorzystany do budowy białka – wymieniała Alina Mikrut.</p>

<p>Ogromne znaczenie dla plonowania kukurydzy ma także zapewnienie odpowiedniej ilości potasu. Kukurydza pobiera aż 28–30 kg potasu na 1 tonę ziarna ze słomą. Choć buduje on głównie części wegetatywne, jest krytyczny od samego początku. Potas odpowiada za gospodarkę wodną i turgor komórek. Podanie jego niewielkiej dawki startowej blisko małego korzenia poprawia odporność rośliny na suszę.</p>

<p>Odpowiedzią na te wyzwania ma być nowy produkt nawozowy BELAR HEXA. Dostarcza aż sześć kluczowych składników: azot, fosfor, 15% potasu, 13% siarki oraz wapń i magnez.</p>

<p>- W doświadczeniach polowych porównujących technologię BELAR HEXA z tradycyjnym fosforanem amonu wykazano, że w warunkach suszy kukurydza nawożona tradycyjnie pierwsza zaczęła zwijać liście. Rośliny z technologią BELAR HEXA zaczęły odczuwać niedobory wody aż o dwa tygodnie później. Te dodatkowe 2 tygodnie pozwalają bezstresowo przejść przez fazę programowania kolby. Co ważne, koszt wniesienia tych dodatkowych składników jest niewiele wyższy ok. 15 zł/ha przy przykładowej kalkulacji, co stanowi znikomą inwestycję w ochronę plonu – przekonywała Alina Mikrut.</p>

<h2>Kolekcja kukurydzy oraz soi</h2>

<p>W Golubiu-Dobrzyniu poletka pokazowe zorganizowane są na areale 11 ha. Obecnie dostępne są tam jeszcze stanowiska z odmianami kukurydzy i soi. Zasiane zostały już rzepaki na kolejny sezon polowych prezentacji. Niebawem rozpoczną się siewy odmian zbóż. Podczas spotkania rolnicy mogli sprawdzić stan 80 odmian kukurydzy zarówno ziarnowych jak i kiszonkowych. Reprezentują one bardzo szeroki zakres wczesności – od wskaźników FAO wynoszących około 130–140 do długich odmian o FAO sięgającym 320. W działalności firmy Agrolok odmiany ziarnowe oraz kiszonkowe traktowane są na równym poziomie, a doświadczenia dostosowuje się do zróżnicowanych potrzeb rolników.</p>

<p>- Na poletkach realizowane są specjalistyczne próby, których rolnik we własnym gospodarstwie raczej by nie przeprowadził ze względu na ryzyko i koszty. Prowadzimy między innymi siewy letnie w nietypowych terminach – na koniec lipca oraz na początku i na koniec sierpnia z dwutygodniowymi odstępami, a także doświadczenia herbicydowe oraz testy dolistnego odżywiania kukurydzy. Główny siew kukurydzy produkcyjnej na poletkach odbył się 7 i 8 maja. Wszystkie spośród 80 odmian wysiewane są w dwóch lub trzech powtórzeniach. Podczas zbioru każde powtórzenie jest osobno zbierane i ważone, na podstawie czego wyliczany jest plon ziarna – mówi Dominik Niziołek z firmy Agrolok.</p>

<h2>Test odmian przed włączeniem do oferty</h2>

<p> Stanowisko pod poletka charakteryzuje się glebą około trzeciej klasy oraz znaczną zawartością próchnicy. Wyschnięte łodygi i liście kukurydzy po oberwaniu kolb pozostają na polu. Rozkład masy organicznej jest wspomagany poprzez stymulatory biologiczne. W przeszłości stosowany był obornik obecnie nawożenie opiera się na nawozach posypowych i dokarmianiu dolistnym.</p>

<p>- Warunki pogodowe stanowią ważny sprawdzian dla testowanych roślin. Przykładowo opad 70 litrów deszczu na metr kwadratowy połączony z wiatrem dochodzącym do 80 km/h doprowadził do wylegania części odmian, co dostarczyło cennych danych na temat ich odporności mechanicznej. W niemal 99% przypadków do oficjalnego portfolio sprzedażowego trafiają wyłącznie te kreacje, które przepracowały na poletkach demonstracyjnych co najmniej rok lub dwa lata. Odmiany wykazujące wady, takie jak podatność na wyleganie, niska tolerancja suszy czy słaba przydatność kiszonkowa są przez nas odrzucane – informuje Dominik Niziołek.</p>

<h4>Tomasz Ślęzak</h4>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949508.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 11 Sep 2026 08:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kukurydza-nie-wybacza-bledow-rolnicy-zobaczyli-co-naprawde-buduje-plon-2690430</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tyle zboża trzeba dziś sprzedać na jeden siewnik. Jeszcze kilka lat temu wystarczała połowa</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/tyle-zboza-trzeba-dzis-sprzedac-na-jeden-siewnik-jeszcze-kilka-lat-temu-wystarczala-polowa-2690315</link>
			<description>Choć ceny maszyn rolniczych rosną znacznie wolniej niż w poprzednich latach, ich zakup wcale nie stał się łatwiejszy. Na siewnik zbożowy za około 45 tys. zł rolnik musi dziś sprzedać równowartość 551 dt pszenicy. Jeszcze w latach 2018–2020 wystarczało 276–286 dt. Jeszcze gorzej wyglądają relacje cen maszyn do cen mleka i żywca wieprzowego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Maszyny rolnicze drożeją wolniej, ale rolnik musi sprzedać więcej zboża, mleka i żywca</h2>

<p>Ceny maszyn rolniczych w Polsce nadal rosną, ale wolniej niż w poprzednich latach. Problem w tym, że ceny płodów rolnych i produktów zwierzęcych nie nadążają za kosztami sprzętu. W efekcie rolnik, który chce kupić nową maszynę, musi dziś sprzedać znacznie więcej pszenicy, mleka czy żywca wieprzowego niż jeszcze kilka lat temu.</p>

<h2>Ceny maszyn rolniczych rosną wolniej niż wcześniej</h2>

<p>Na zmianę sytuacji na rynku maszyn zwraca uwagę <strong>Arkadiusz Zalewski, analityk rynku nawozów mineralnych, maszyn rolniczych i środków ochrony roślin IERiGŻ.</strong></p>

<p>– W bieżącym roku dynamika zmian cen maszyn rolniczych na krajowym rynku jest stosunkowo niewielka na tle lat poprzednich – wskazuje Zalewski.</p>

<p>Jak wylicza, <strong>od początku roku do lipca sprzęt rolniczy podrożał o 1,3 proc</strong>., przy inflacji na poziomie 2,6 proc. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku wzrost cen maszyn wynosił 4,2 proc., a w latach 2022–2023 odpowiednio 22,4 i 10,4 proc.</p>

<p>– Wyraźne spowolnienie tempa wzrostu cen wynika przede wszystkim ze <strong>spadku popytu na nowy sprzęt</strong>. Sytuacja ta wiąże się z gorszą kondycją finansową gospodarstw rolnych – wywołaną niskim poziomem cen na podstawowych rynkach rolnych – a także z ograniczeniem zakupów finansowanych z programów inwestycyjnych – podkreśla analityk.</p>

<h2>Maszyny droższe niż rok temu, ale wzrost niewielki</h2>

<p>Z analiz IERiGŻ wynika, że <strong>w czerwcu maszyny rolnicze były droższe niż rok wcześniej o 1,7 proc.</strong></p>

<p>Jeszcze rok wcześniej tempo wzrostu cen sprzętu wynosiło 4,8 proc. W czerwcu 2024 roku było to 4 proc., w czerwcu 2023 roku 17,2 proc., a w czerwcu 2022 roku ceny maszyn rosły rok do roku o niemal 30 proc. Choć więc <strong>skala podwyżek wyraźnie wyhamowała, dla rolników nie oznacza to automatycznie poprawy sytuacji.</strong></p>

<h2>Na siewnik trzeba sprzedać 551 dt pszenicy</h2>

<p>Najlepiej pokazują to relacje cen maszyn do cen produktów rolnych. Przykładem jest <strong>siewnik zbożowy o wartości około 45 tys. zł.</strong></p>

<p>– W czerwcu br. maszyny rolnicze podrożały zatem w stosunkowo niewielkim stopniu na tle lat poprzednich, niemniej jednak relacje cen sprzętu rolniczego do cen skupu podstawowych produktów rolnych uległy wyraźnemu pogorszeniu – zaznacza Zalewski.</p>

<p>Jak wylicza, <strong>na zakup takiego siewnika trzeba było w czerwcu 2026 roku przeznaczyć równowartość:</strong></p>

<ul>
	<li>551 dt pszenicy,</li>
	<li>87,8 dt żywca wieprzowego,</li>
	<li>256 hl mleka krowiego.</li>
</ul>

<p>W porównaniu z czerwcem 2025 roku oznacza to wzrost odpowiednio <strong>o 12 proc., 33,2 proc. i 30,6 proc.</strong></p>

<h2>Jeszcze kilka lat temu wystarczało znacznie mniej</h2>

<p>Różnica jest jeszcze bardziej widoczna, gdy porówna się obecną sytuację z latami 2018–2020. Wtedy <strong>zakup siewnika wymagał sprzedaży około 276–286 dt pszenicy. W 2025 roku było to już 520 dt, a w czerwcu 2026 roku 551 dt.</strong></p>

<h2>256 hl mleka za siewnik</h2>

<p>Podobnie wygląda sytuacja w przypadku <strong>mleka</strong>. Z danych udostępnionych przez Arkadiusza Zalewskiego wynika, że w latach 2018–2020 na zakup siewnika trzeba było przeznaczyć równowartość 148–155 hl mleka, w 2025 roku 191 hl, a w czerwcu 2026 roku już 256 hl.</p>

<h2>Na siewnik trzeba sprzedać dwa razy więcej żywca niż kilka lat temu</h2>

<p>Jeszcze większe pogorszenie widać przy <strong>żywcu wieprzowym</strong>. W latach 2018–2020 zakup siewnika wymagał sprzedaży około 38,2–44,7 dt żywca, w 2025 roku 67,4 dt, a w czerwcu 2026 roku już 87,8 dt.</p>

<h2>Przyczepa też coraz mniej dostępna</h2>

<p>Podobny trend widać w przypadku <strong>przyczepy rolniczej samowyładowczej.</strong> W czerwcu 2026 roku jej zakup wymagał sprzedaży równowartości:</p>

<ul>
	<li>925 dt pszenicy,</li>
	<li>147,7 dt żywca wieprzowego,</li>
	<li>430 hl mleka.</li>
</ul>

<p>Dla porównania, w 2018 roku było to odpowiednio 570 dt pszenicy, 91,9 dt żywca wieprzowego i 307 hl mleka.</p>

<h2>Sprzęt drożeje wolniej, ale jego dostępność dla rolników spada</h2>

<p>Dane pokazują więc wyraźnie, że rolnik musi dziś sprzedać znacznie więcej zboża, mleka czy żywca niż kilka lat temu, aby kupić tę samą maszynę. Między innymi dlatego pomimo wyhamowania cen sprzętu popyt na nowe maszyny pozostaje słaby.</p>

<p>Kamila Szałaj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/10/949341.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Thu, 10 Sep 2026 09:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/tyle-zboza-trzeba-dzis-sprzedac-na-jeden-siewnik-jeszcze-kilka-lat-temu-wystarczala-polowa-2690315</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zbiera kukurydzę i od razu niszczy siedliska omacnicy. KRONE pokazało nową przystawkę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/maszyny-zielonkowe/zbiera-kukurydze-i-od-razu-niszczy-siedliska-omacnicy-krone-pokazalo-nowa-przystawke-2690036</link>
			<description>Firma KRONE wprowadziła kilka nowych maszynowych produktów w segmencie sieczkarni i oprzyrządowania do nich. Niemiecki producent stworzył rozwiązanie, które może pracować nie tylko z jego maszynami. Szczególną uwagę zwraca nowa przystawka przeznaczona do ścinania kukurydzy na kiszonkę, która jest dwufunkcyjna i służy do walki z omacnicą prosowianką.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>​<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rz%C4%99dowa%20sz%C3%B3stka%20zamiast%20silnik%C3%B3w%20widlastych" target="_blank">Rzędowa szóstka zamiast silników widlastych</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Cyfrowy%20nadz%C3%B3r%20nad%20sk%C5%82adnikami%20pokarmowymi%20z%20czujnikiem%20NIR" target="_blank">Cyfrowy nadzór nad składnikami pokarmowymi z czujnikiem NIR</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sierpowe%20tarcze%20kontra%20omacnica%20i%20fuzariozy" target="_blank">Sierpowe tarcze kontra omacnica i fuzariozy</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Skuteczny%20zbi%C3%B3r%20bez%20strat%20nawet%20na%20wyleg%C5%82ej%20kukurydzy" target="_blank">Skuteczny zbiór bez strat nawet na wyległej kukurydzy</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#RotoChop:%20mechaniczne%20niszczenie%20%C5%9Bcierniska%20w%20jednym%20przeje%C5%BAdzie" target="_blank">RotoChop: mechaniczne niszczenie ścierniska w jednym przejeździe</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Z%C5%82o%C5%BCenie%20do%203%20metr%C3%B3w%20bez%20konieczno%C5%9Bci%20odpinania%20w%C3%B3zka" target="_blank">Złożenie do 3 metrów bez konieczności odpinania wózka</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#XDisc%20710%20obs%C5%82u%C5%BCy%20tak%C5%BCe%20sieczkarnie%20innych%20producent%C3%B3w" target="_blank">XDisc 710 obsłuży także sieczkarnie innych producentów</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Przednia%20o%C5%9B%20skr%C4%99tna%20u%C5%82atwia%20manewrowanie%20d%C5%82ugim%20zestawem" target="_blank">Przednia oś skrętna ułatwia manewrowanie długim zestawem</a></p>
	</li>
</ul></div>
</div>

<p>Firma KRONE w ubiegłym roku rozszerzyła ofertę flagowych sieczkarni o model BiG X 860. Duża seria BiG X składa się z kilku modeli, które dysponują silnikami o mocy od 687 do aż 1156. Wprowadzenie BiG X 860 o mocy 843 KM spowodowane było potrzebą uzupełnienia oferty sieczkarni średniej mocy. Jest to maszyna korzystająca z rozwiązań i zaawansowanych technologii niemieckiego producenta zoptymalizowanych pod kątem wydajności i kosztów eksploatacji.</p>

<h2><a id="Rzędowa szóstka zamiast silników widlastych" name="Rz%C4%99dowa%20sz%C3%B3stka%20zamiast%20silnik%C3%B3w%20widlastych">Rzędowa szóstka zamiast silników widlastych</a></h2>

<p>Jedną z najbardziej znaczących innowacji w modelu <strong>BiG X 860 jest jednostka napędowa</strong>. Podczas gdy dotychczasowe modele z tej klasy mocy były tradycyjnie wyposażane w potężne silniki w układzie V8 oraz V12, firma KRONE zdecydowała się na odważny krok i w nowym modelu zastosowała rzędowy, 6-cylindrowy silnik. Jednostka ta została opracowana przez austriacką firmę Liebherr i charakteryzuje się solidnością oraz przystosowaniem do pracy w najtrudniejszych warunkach polowych. Silnik o pojemności skokowej wynoszącej 18 l generuje moc 843 KM i wyróżnia się niezwykle wysoką gęstością mocy. Kluczowym parametrem świadczącym o jego sprawności jest maksymalny moment obrotowy wynoszący 4000 Nm, który jest osiągany już przy niskich obrotach rzędu 1300 obr./min.</p>

<p>Konstrukcja silnika kładzie duży nacisk na ekonomikę użytkowania. Nowoczesna technologia pozwala na znaczne obniżenie zużycia paliwa, a wydłużone okresy międzyobsługowe – wymiana oleju wymagana jest jedynie co 1000 motogodzin lub co dwa lata – realnie przekładają się na redukcję całkowitych kosztów operacyjnych gospodarstwa. Silnik ten spełnia również normy emisji spalin Stage V oraz Tier 4f.</p>

<p>Obsługa mocy silnika w BiG X 860 jest wspierana przez inteligentny system PowerSplit, znany już z innych modeli tej serii. Pozwala on operatorowi na elastyczne dopasowanie osiągów maszyny do aktualnego zapotrzebowania za naciśnięciem jednego przycisku. W sytuacjach, gdy pełna moc nie jest wymagana, można aktywować tryb Eco-Power, co ma sprzyjać oszczędnościom. Z kolei w najcięższych warunkach pracy operator może przełączyć maszynę w tryb X-Power, aby wykorzystać pełny potencjał jednostki napędowej. System ten oferuje również funkcję automatycznego i bezstopniowego przełączania się między zakresami mocy w zależności od obciążenia, co maksymalizuje wydajność pracy przy zachowaniu optymalnego zużycia paliwa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947223.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947223.png?1788701535" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnię napędza rzędowy, 6-cylindrowy silnik produkowany przez firmę Liebherr</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Cyfrowy nadzór nad składnikami pokarmowymi z czujnikiem NIR" name="Cyfrowy%20nadz%C3%B3r%20nad%20sk%C5%82adnikami%20pokarmowymi%20z%20czujnikiem%20NIR">Cyfrowy nadzór nad składnikami pokarmowymi z czujnikiem NIR</a></h2>

<p>Wydajność sieczkarni BiG X 860 wynika nie tylko z silnika, ale również z precyzyjnie zaprojektowanej koncepcji przepływu masy plonu. Maszyna wykorzystuje system sześciu walców wstępnego zgniotu, duży bęben nożowy oraz zaawansowany kondycjoner ziarna OptiMaxx 305, co w połączeniu gwarantuje intensywne rozdrabnianie łodyg i ziarna kukurydzy. Aby zapobiec zatorom i zapewnić płynność pracy nawet przy nierównomiernym podawaniu materiału, <strong>KRONE</strong> zastosowało system VariStream. Opiera się on na sprężynowym dnie pod bębnem nożowym oraz za wyrzutnikiem, co pozwala maszynie pracować z pełnym możliwym obciążeniem przy jednoczesnym ograniczeniu jednostkowego zużycia oleju napędowego.</p>

<p>Wszechstronność modelu BiG X 860 podkreśla możliwość współpracy z różnorodnymi przystawkami. W zależności od rodzaju zbieranego materiału, sieczkarnia może być wyposażona w przystawki EasyCollect lub XCollect do kukurydzy, podbieracz EasyFlow do traw oraz specjalistyczny przyrząd tnący XDisc do zbioru całych roślin na kiszonkę.</p>

<p>Nowoczesne rolnictwo wymaga również precyzyjnego zarządzania danymi, co w <strong>BiG X 860</strong> realizowane jest za pomocą zaawansowanych systemów cyfrowych. Maszyna może zostać wyposażona w <strong>podwójny czujnik NIR Control</strong>, który testowany był przez DLG i służy do bieżącego pomiaru oraz dokumentowania poziomu składników odżywczych w zbieranych roślinach. Wszystkie zebrane parametry, wraz z kluczowymi danymi o pracy samej maszyny, są rejestrowane i przesyłane w czasie rzeczywistym dzięki jednostce telemetrycznej KRONE SmartConnect. Dane te trafiają do systemu KRONE SmartTelematics lub mogą być eksportowane do zewnętrznych systemów zarządzania gospodarstwem za pośrednictwem platformy agrirouter, co pozwala na pełną kontrolę i optymalizację procesu zbiorów.</p>

<h2><a id="Sierpowe tarcze kontra omacnica i fuzariozy" name="Sierpowe%20tarcze%20kontra%20omacnica%20i%20fuzariozy">Sierpowe tarcze kontra omacnica i fuzariozy</a></h2>

<p>Firma KRONE rozszerzyła także ofertę swoich przystawek do ścinania kukurydzy na sieczkę. Seria XCollect została wprowadzona na rynek w 2018 r. Były to urządzenia o szerokości roboczej od 6 do 9 m. <strong>Przy okazji ubiegłorocznych targów Agritechnica niemiecki producent zaprezentował dwuczęściową przystawkę XCollect 750-2 o szerokości roboczej 7,5</strong>, która zapewnia ścinanie dziesięciu rzędów kukurydzy. Przystawka została wyposażona w zintegrowany mulczer, który intensywnie oddziałuje na ściernisko na całej szerokości roboczej. KRONE wprowadziło rozwiązanie, które ogranicza rosnące zagrożenie ze strony chorób grzybowych i omacnicy, które mają świetne warunki bytowania w ścierniskach kukurydzy.</p>

<p>Nowy heder wykorzystuje znaną z urządzeń XCollect zasadę działania opartą na swobodnym cięciu z prostą, dwuczęściową konstrukcją sprawdzonego modelu EasyCollect, który gwarantuje równomierny przepływ plonu. Cechą charakterystyczną nowej przystawki jest rozdzielenie funkcji cięcia i transportu na dwa odrębne procesy. <strong>Cięcie odbywa się za pomocą obracających się, ułożonych poziomo tarcz tnących w kształcie sierpa.</strong> Oznacza to, że rośliny są ścinane przy niskim poziomie wibracji, a straty plonu są zminimalizowane. Prędkość obrotową, a tym samym częstotliwość cięcia, można łatwo dostosować do konkretnej uprawy i warunków zbioru za pomocą przełącznika w układzie napędowym tarcz. Napęd tarcz sierpowych jest zabezpieczony przed przeciążeniem za pomocą sprzęgieł gwiaździstych, a każda pojedyncza tarcza jest dodatkowo chroniona przez tarcze cierne.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947213.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947212.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947223.png?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947211.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947205.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947219.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947222.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947224.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947208.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947204.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947206.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947207.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947209.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947210.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947214.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947215.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947216.png?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947217.png?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947218.png?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947220.jpg?1788701535"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947221.jpg?1788701535"></span></div>

<h2><a id="Skuteczny zbiór bez strat nawet na wyległej kukurydzy" name="Skuteczny%20zbi%C3%B3r%20bez%20strat%20nawet%20na%20wyleg%C5%82ej%20kukurydzy">Skuteczny zbiór bez strat nawet na wyległej kukurydzy</a></h2>

<p>Zbiór w trybie zmiennej szerokości rzędów wymaga jedynie niewielkiej mocy napędowej. Łodygi kukurydzy są wciągane wzdłużnie, a następnie w kontrolowany sposób podawane do rolek wstępnego zgniatania i zespołu rozdrabniającego. <strong>W rezultacie podawanie wzdłużne znacznie zmniejsza udział nadmiernej długości materii i stwarza warunki do uzyskania wysokiej jakości kiszonki dzięki lepszej jakości rozdrabniania.</strong></p>

<p>Standardowa i bezstopniowa regulacja prędkości pracy przystawki zapewnia także równomierne przekazywanie roślin kukurydzy do rolek wciągających w każdych warunkach pracy i przy różnych długościach cięcia. KRONE zapewnia, że nawet wyległą kukurydzę można zbierać bez znaczących strat. Ponadto czujniki, w które jest wyposażona przystawka zapewniają jej odpowiednie dopasowanie do ukształtowania terenu i skuteczny zbiór roślin, także na terenach pagórkowatych.</p>

<h2><a id="RotoChop: mechaniczne niszczenie ścierniska w jednym przejeździe" name="RotoChop:%20mechaniczne%20niszczenie%20%C5%9Bcierniska%20w%20jednym%20przeje%C5%BAdzie">RotoChop: mechaniczne niszczenie ścierniska w jednym przejeździe</a></h2>

<p>Nowym rozwiązaniem jest zintegrowany z dwuczęściową przystawką system mulczowania <strong>RotoChop</strong>. Gwarantuje rozdrobnienie ścierniska na całej szerokości roboczej w jednym przejeździe podczas zbioru kukurydzy, zanim zostanie ono wciśnięte w glebę przez opony kombajnu oraz pracujące przy nim zestawy ciężkich ciągników z przyczepami. Ułatwia to dalsze przygotowanie gleby pod kolejne uprawy. KRONE zapewnia także, że rozwiązanie pozwala nie tylko zaoszczędzić czas i paliwo, ale przede wszystkim poprawia higienę pola. Bijaki mulczera rozdrabniają bowiem ściernisko kukurydzy poniżej pierwszego węzła łodygi i przyspieszają proces gnicia resztek roślinnych pozostałych na polu. Powoduje to także niszczenie potencjalnych siedlisk szkodników, a w konsekwencji ograniczna późniejsze zagrożenie ze strony między innymi omacnicy prosowianki oraz zarodników grzybów z rodzaju <em>Fusarium</em>.</p>

<p>Poszczególne zespoły mulczujące można wygodnie podnosić i opuszczać hydraulicznie z kabiny za naciśnięciem przycisku. Jest to szczególnie pomocne w przypadku tymczasowych zmian warunków gruntowych, takich jak ślady po pojazdach lub w warunkach wilgotnych. Jeśli rozdrabniacze zostaną przeciążone, na przykład przez ciała obce, odpowiednie zespoły rozdrabniające są na krótko podnoszone, a następnie ponownie opuszczane. Jeśli rozdrabnianie nie jest wymagane, zespół rozdrabniający, napędzany oddzielną skrzynią biegów, można po prostu wyłączyć i podnieść.</p>

<h2><a id="Złożenie do 3 metrów bez konieczności odpinania wózka" name="Z%C5%82o%C5%BCenie%20do%203%20metr%C3%B3w%20bez%20konieczno%C5%9Bci%20odpinania%20w%C3%B3zka">Złożenie do 3 metrów bez konieczności odpinania wózka</a></h2>

<p>Na potrzeby transportu drogowego dwa boczne skrzydła przystawki do kukurydzy można złożyć pionowo. Dzięki temu szerokość zestawu redukowana jest do 3 m. Inteligentny mechanizm składania ustawia zespoły rozdrabniające w taki sposób, że ich wąska strona jest skierowana w stronę kierowcy, zapewniając mu zawsze wystarczająco szerokie pole widzenia.</p>

<p><strong>Jako opcję dodatkową do modelu XCollect firma KRONE oferuje hydrauliczne podwozie transportowe. </strong>Zmniejsza ono obciążenie przedniej osi kombajnu, ułatwia uzyskanie zezwolenia na ruch drogowy oraz poprawia komfort jazdy. Ponadto eliminuje konieczność parkowania przyczepy transportowej, ponieważ zintegrowane podwozie transportowe jest podnoszone hydraulicznie podczas pracy w polu i może pozostać zamontowane na przystawce. Jako opcja dostępna jest również w pełni zintegrowana, komfortowa osłona przednia z oświetleniem.</p>

<p>KRONE zapewnia, że przystawka jest wyjątkowo łatwa w konserwacji. Wynika to z faktu, że duże i proste do otwierania pokrywy zapewniają optymalny dostęp. W razie potrzeby narzędzia do mulczowania można również łatwo i wygodnie wymienić.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947210.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947210.jpg?1788701535" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dzięki nowemu, dwuczęściowemu modelowi XCollect oraz zintegrowanemu systemowi mulczowania RotoChop firma KRONE, jako specjalista w produkcji wydajnych maszyn do kukurydzy, rozszerza swoją ofertę przystawek. Zintegrowany system mulczowania, który poprawia higienę pola bezpośrednio podczas zbioru kukurydzy, można postrzegać jako odpowiedź na rosnącą na całym świecie presję ze strony szkodników i chorób grzybowych.</p>

<h2>
<a id="Złożenie do 3 metrów bez konieczności odpinania wózka" name="Z%C5%82o%C5%BCenie%20do%203%20metr%C3%B3w%20bez%20konieczno%C5%9Bci%20odpinania%20w%C3%B3zka"></a><a id="XDisc 710 obsłuży także sieczkarnie innych producentów" name="XDisc%20710%20obs%C5%82u%C5%BCy%20tak%C5%BCe%20sieczkarnie%20innych%20producent%C3%B3w">XDisc 710 obsłuży także sieczkarnie innych producentów</a><a name="Z%C5%82o%C5%BCenie%20do%203%20metr%C3%B3w%20bez%20konieczno%C5%9Bci%20odpinania%20w%C3%B3zka"></a>
</h2>

<p>W tym roku firma KRONE poinformowała także o wprowadzeniu do oferty nowej przystawki koszącej, która może pracować także z sieczkarniami konkurencyjnych producentów. W modelu XDisc 710 dwa zespoły tnące wyposażone w technologię kosiarek KRONE <strong>EasyCut są sztywno połączone ze sobą i napędzane przez centralną skrzynię za pomocą wałów uniwersalnych</strong>, z których każdy jest połączony z przekładnią kątową zapewniającą napęd bezpośredni. Gwarantuje to, że zespół tnący zapewnia bardzo równomierne cięcie, nawet przy dużych prędkościach roboczych, co także zapewnia wysoką jakość rozdrabniania koszonych roślin.</p>

<p><strong>Prędkość obrotową dużego przenośnika ślimakowego o średnicy 900 mm</strong>, którego wysokość można regulować za pomocą mimośrodu, można precyzyjnie dostosować do aktualnej prędkości poboru paszowego kombajnu za pomocą trzybiegowej skrzyni biegów. Zapewnia to płynny, równomierny przepływ plonu bez krytycznych obciążeń.</p>

<p>Sprzęgło gwiaździste w skrzyni biegów chroni przenośnik ślimakowy przed przeciążeniami, natomiast napęd łańcuchowy z bezpośrednim zazębieniem i aktywnym centralnym układem smarowania minimalizuje wymagania konserwacyjne i wydłuża żywotność.</p>

<p>Na życzenie model <strong>XDisc 710 można również wyposażyć w wałek dociskowy</strong>, który optymalizuje przepływ plonu w gęstych uprawach i zapobiega zatorom. Ponadto przystawka kosząca może być wyposażona w boczne ostrza tnące, które czysto przecinają silnie splątane rośliny i minimalizują potencjalne straty podczas zbiorów.</p>

<h2><a id="Przednia oś skrętna ułatwia manewrowanie długim zestawem" name="Przednia%20o%C5%9B%20skr%C4%99tna%20u%C5%82atwia%20manewrowanie%20d%C5%82ugim%20zestawem">Przednia oś skrętna ułatwia manewrowanie długim zestawem</a></h2>

<p>Aby zapewnić bezpieczny transport hederu koszącego drogami publicznymi, firma <strong>KRONE opracowała przyczepę transportową zaprojektowaną specjalnie dla modelu XDisc 710</strong>. Przyczepa ta posiada homologację typu UE dla maksymalnej dopuszczalnej prędkości 40 km/h i jest standardowo wyposażona w zintegrowany hamulec najazdowy, w tym funkcję automatycznego cofania oraz pełny zestaw oświetlenia. System ten spełnia zatem wszystkie wymagania dotyczące bezpiecznego i zgodnego z przepisami transportu między miejscami pracy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947212.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947212.jpg?1788701535" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka XCollect 750-2 realizuje dwie funkcje. Nie tylko ścina kukurydzę, ale także rozdrabnia ściernisko</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dwuosiowa konstrukcja, wyposażona w przedni układ skrętny, zapewnia stabilne prowadzenie i dobre trzymanie toru jazdy, nawet na wąskich zakrętach. Sztywna tylna oś pomaga utrzymać stabilność kierunkową na drodze. Producent zastosował specjalny układ mocowania przystawki XDisc 710 na przyczepie transportowej. Cztery wsporniki montażowe umożliwiają łatwe zamocowanie hederu przy zachowaniu dużego prześwitu. <strong>Operator ma zapewnioną dobrą widoczność podczas opuszczania.</strong> Opcjonalnie wysokość wsporników mocujących można regulować hydraulicznie. Rozwiązanie to zostało zaprojektowane specjalnie z myślą o sieczkarniach z małymi oponami na przedniej osi i pozwala na łatwe dostosowanie do różnych konfiguracji maszyn.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947213.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny zielonkowe</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 06 Sep 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/maszyny-zielonkowe/zbiera-kukurydze-i-od-razu-niszczy-siedliska-omacnicy-krone-pokazalo-nowa-przystawke-2690036</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chcesz kupić kombajn na żniwa 2027? Producenci dają nawet 65 tys. zł korzyści</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chcesz-kupic-kombajn-na-zniwa-2027-producenci-daja-nawet-65-tys-zl-korzysci-2690018</link>
			<description>Koniec żniw to wbrew pozorom dobry moment, aby pomyśleć o wymianie kombajnu. Producenci już przygotowują oferty na maszyny, które mają pracować w gospodarstwach podczas żniw 2027. CLAAS daje voucher, Massey Ferguson dokłada wyposażenie, a John Deere stawia na elastyczne finansowanie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakup kombajnu trudno porównywać z kupnem nowego ciągnika czy prasy. To duża inwestycja, którą warto zaplanować z wyprzedzeniem. Dlatego właśnie przełom lata i jesieni może być dobrym momentem na rozmowę z dealerem. Producenci chcą sprzedać maszyny na kolejny sezon, a rolnik może dzięki temu trafić na specjalne warunki.</p>

<h2>CLAAS: voucher nawet na 25 tys. zł</h2>

<p>Najbardziej konkretną formę promocji proponuje obecnie CLAAS. W programie „Przedsmak 2027” rolnik może otrzymać indywidualny voucher rabatowy na nowy kombajn.</p>

<p>Jego wartość wynosi 25 tys. zł netto na LEXION-a, 15 tys. zł na TRION-a i 5 tys. zł na EVION-a.</p>

<p>Ważny jest przy tym termin. Zgodnie z regulaminem voucher można wykorzystać przy podpisaniu umowy zakupu kombajnu z autoryzowanym dealerem CLAAS w okresie od 1 sierpnia do 30 września 2026 r.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948185.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948185.jpg?1788592277" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Najbardziej konkretną formę promocji proponuje obecnie CLAAS. W programie „Przedsmak 2027” </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To oznacza, że rolnik planujący zakup maszyny na przyszły sezon powinien przede wszystkim pilnować właśnie tego terminu.</p>

<h2>Massey Ferguson: kombajn z pakietem wyposażenia sporo taniej</h2>

<p>Massey Ferguson podchodzi do promocji nieco inaczej. Program NEXT Edition obejmuje nowe kombajny MF Activa S, MF Beta oraz MF IDEAL zamawiane od 1 czerwca do 31 października 2026 r.</p>

<p>Tutaj korzyść dla klienta jest związana z wyborem określonych pakietów wyposażenia. Dla Activa S i Beta producent podaje korzyść do 25 800 zł, zależną od wybranych pakietów Comfort i Performance. Cała kampania komunikowana jest przez MF jako oferta z korzyścią dla klienta sięgającą nawet 64 500 zł.</p>

<p>Nie jest to więc prosty voucher do odjęcia od ceny kombajnu. Trzeba sprawdzić konkretną konfigurację maszyny i pakiety objęte promocją.</p>

<h2>John Deere: najważniejsze jest finansowanie</h2>

<p>John Deere w obecnej ofercie promocyjnej mocniej akcentuje sposób finansowania zakupu. Rolnik może dopasować harmonogram spłat do sytuacji gospodarstwa, a istotnym elementem oferty jest możliwość karencji w spłacie rat.</p>

<p>W praktyce chodzi o to, aby koszt zakupu nowego kombajnu nie obciążał gospodarstwa w najtrudniejszym okresie. Początek spłaty można przesunąć, tak aby większe obciążenia finansowe pojawiły się po okresie żniwnym, kiedy gospodarstwo ma już przychody ze sprzedaży zebranych plonów.</p>

<p>Aktualne programy finansowania John Deere obejmują m.in. 3-letnie finansowanie 0 proc. kombajnów serii T, przy 50-procentowym wkładzie własnym netto; program jest dostępny dla maszyn zamówionych do 31 października 2026 r.</p>

<p>Warto policzyć, zanim się podpisze</p>

<p>Trzy marki, trzy różne pomysły na zachęcenie rolnika do zakupu. CLAAS daje voucher, Massey Ferguson wiąże korzyść z wyposażeniem, a John Deere mocniej gra finansowaniem.</p>

<p>W każdym przypadku warto jednak poprosić dealera o pełną kalkulację. Przy kombajnie liczy się bowiem nie tylko rabat, ale również wyposażenie, wkład własny, koszt finansowania i termin pierwszej raty.</p>

<p>Bo przy maszynie wartej setki tysięcy złotych najważniejsze nie jest to, ile producent napisze na plakacie. Najważniejsze jest, ile ostatecznie zostanie w kieszeni rolnika i ile będzie kosztowała każda rata po wyjeździe nowego kombajnu z placu dealera.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sun, 06 Sep 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chcesz-kupic-kombajn-na-zniwa-2027-producenci-daja-nawet-65-tys-zl-korzysci-2690018</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowy siewnik LEMKEN-a. Sam ograniczy nakładki i wysieje dwa materiały naraz</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/nowy-siewnik-lemken-a-sam-ograniczy-nakladki-i-wysieje-dwa-materialy-naraz-2690014</link>
			<description>Firma LEMKEN zaprezentowała swój najnowszy projekt w dziedzinie techniki siewu mechanicznego – model Saphir XMR. Maszyna ta stanowi bezpośrednią kontynuację i ewolucję sprawdzonej serii Saphir 10. Konstrukcja siewnika została opracowana z myślą o gospodarstwach rolnych, które kładą szczególny nacisk na niezawodność i dokładność wysiewu, nawet w warunkach silnej presji czasu, jaka często towarzyszy pracom polowym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Aparaty wysiewające z zatrzaskiem bagnetowym; sekcje zasilane prądem</h2>

<p>Maszyna otrzymała nowy system dozowania, który został zaprojektowany w taki sposób, aby zapewnić właściwą precyzję przy jednoczesnym uproszczeniu wszelkich czynności serwisowych. <strong>Producent podkreśla, że kluczową innowacją jest możliwość indywidualnego demontażu kół dozujących bez konieczności użycia jakichkolwiek narzędzi, co znacząco przyspiesza proces czyszczenia urządzenia oraz jego konserwacji.</strong> Dzięki zastosowaniu różnych typów kół dozujących, operator może w prosty sposób dostosować maszynę do wysiewu zarówno nasion drobnych, jak i grubonasiennych, co pozwala zagwarantować ich równomierny i precyzyjny rozkład w glebie. Dodatkowo, Saphir XMR został standardowo wyposażony w dwustronny napęd elektryczny z funkcją wyłączania połowy szerokości siewu. Rozwiązanie to pozwala na znaczną redukcję nakładek na uwrociach oraz polach o nieregularnych kształtach, co przekłada się na oszczędności materiału siewnego.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-na-swiecie/680-km-i-siewnik-szeroki-na-24-metry-fendt-pokazal-nam-maszyny-na-gigantyczne-farmy-2689917">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/09/04/948654.jpg?1788534498" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Maszyny
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>680 KM i siewnik szeroki na 24 metry. Fendt pokazał nam maszyny na gigantyczne farmy</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Terminal iQblue eliminuje kręcenie korbą</h2>

<p>Obsługa siewnika została oparta na nowoczesnym systemie iQblue, który wykorzystuje magistralę ISOBUS, oferując operatorowi prosty i przejrzysty dostęp do wszystkich kluczowych funkcji maszyny. W zależności od wybranej specyfikacji, użytkownik może korzystać z cyfrowego wsparcia podczas przeprowadzania próby kręconej czy też procesu opróżniania zbiornika z pozostałości nasion. Projektanci LEMKEN zadbali o to, aby regulacja siewnika była intuicyjna i szybka. Głębokość siewu ustawia się za pomocą centralnej dźwigni, przy czym nacisk redlic oraz głębokość siewu można regulować niezależnie od siebie. <strong>Dodatkowo, opatentowany system sterowania ścieżkami technologicznymi zapewnia dużą elastyczność</strong>, pozwalając na łatwy wybór różnych wzorów ścieżek oraz szerokości roboczych dostosowanych do posiadanego opryskiwacza czy rozsiewacza nawozów.</p>

<h2>Prowadzenie równoległoboczne z dociskiem rzędu 45 kg</h2>

<p>W kwestii precyzji umieszczania nasion w glebie, Saphir XMR <strong>bazuje na sprawdzonej technologii redlic dwutarczowych prowadzonych równoległobocznie z rolką dociskową.</strong> Taka konstrukcja gwarantuje utrzymanie stałej głębokości siewu oraz odpowiedni kontakt nasion z glebą, co jest kluczowe dla uzyskania wyrównanych wschodów roślin, nawet przy wyższych prędkościach roboczych i na zróżnicowanych typach gleb. Operator może również w łatwy sposób, za pomocą dedykowanego mechanizmu, zwiększyć nacisk redlic do poziomu 45 kg. Rozwiązanie to jest szczególnie przydatne podczas wykonywania siewu w trudniejszych warunkach glebowych. Maszyna oferowana jest w wersjach z rozstawem rzędów wynoszącym 12,5 lub 15 centymetrów, co pozwala na dopasowanie jej do specyficznych wymagań użytkowników.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947226.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947226.jpg?1788589729" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kluczową innowacją nowego siewnika jest możliwość indywidualnego demontażu kół</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Tandem z broną Zirkon: środek ciężkości przesunięty nad ciągnik</h2>

<p>LEMKEN przewidział kilka pojemności zbiornika na nasiona. Może ona wynosić 900, 1200 lub 1500 l, co pozwala na odpowiednie wydłużenie interwałów pracy. Producent zapewnia, że otwór zasypowy jest bardzo obszerny, a sztywna, wodoodporna pokrywa z tworzywa sztucznego sprawia, że napełnianie zbiornika przy użyciu worków typu big-bag lub ładowacza czołowego przebiega sprawnie i bezproblemowo. <strong>Przy zbiorniku został zamontowany przydatny ergonomiczny pomost załadowczy, który ułatwia dostęp do wnętrza zbiornika.</strong></p>

<p>LEMKEN przewidział także opcjonalny MultiHub – dodatkowy zbiornik o pojemności 200 l, który służy do wysiewu mikrogranulatów lub poplonów jednocześnie z siewem głównym, co ma być rozwiązaniem podnoszącym wszechstronność maszyny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947227.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947227.jpg?1788589729" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzięki zastosowaniu konstrukcji półzawieszanej, siłowniki hydrauliczne jednocześnie podnoszą i przesuwają siewnik do przodu nad bronę wirnikową</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Saphir XMR jest przystosowany do tworzenia kombinacji uprawowo-siewnych z bronami wirnikowymi Zirkon EMR oraz Zirkon XMR. Po raz pierwszy w tej konfiguracji dostępny jest wał z serii 600, który charakteryzuje się znacząco mniejszym oporem toczenia oraz poprawionym zagęszczeniem wtórnym, co jest szczególnie korzystne przy pracy na wymagających glebach. Dzięki zastosowaniu konstrukcji półzawieszanej, siłowniki hydrauliczne jednocześnie podnoszą i przesuwają siewnik do przodu nad bronę wirnikową. Taki mechanizm redukuje obciążenie tylnej osi ciągnika i zapewnia stabilny rozkład masy, co stanowi sporą zaletę podczas transportu drogowego, zwiększając bezpieczeństwo i płynność prowadzenia zestawu. LEMKEN zapewnia, że wykorzystanie siewnika <strong>Saphir XMR w połączeniu z bronami wirnikowymi pozwala na przygotowanie łoża siewnego i precyzyjny siew w jednym przejeździe</strong>, co drastycznie zwiększa efektywność prac polowych. W Polsce kombinacje uprawowo-siewne z bronami wirnikowymi zaleca się wykorzystywać na ciężkich i trudnych stanowiskach glebowych.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947225.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Siewniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 05 Sep 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/nowy-siewnik-lemken-a-sam-ograniczy-nakladki-i-wysieje-dwa-materialy-naraz-2690014</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>GPS nie wystarcza przy 12-metrowej bronie. AMAZONE znalazło sposób</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/gps-nie-wystarcza-przy-12-metrowej-bronie-amazone-znalazlo-sposob-2689947</link>
			<description>Nawigacja GPS nawet ta najbardziej precyzyjna, będąca wyposażeniem ciągników nie jest w stanie zniwelować błędów wynikających ze znacznych szerokości roboczych. Na nierównych powierzchniach często w sposób niekontrolowany dochodzi do zsuwania się towarzyszących agregatów. Mimo że nawigacja kontrolując tylko pozycję ciągnika pokazuje optymalny tor pracy, w rzeczywistości zabieg może być wykonywany nierównomiernie. Firma AMAZONE opracowała rozwiązanie dla tego problemu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wyzwania wielkopowierzchniowej uprawy i ograniczenia układów prowadzenia ciągnika</h2>

<p>Współczesne rolnictwo wielkoobszarowe stawia przed konstruktorami maszyn ogromne wyzwania, szczególnie w zakresie precyzji pracy zestawów o znacznych szerokościach roboczych. Firma AMAZONE od lat rozwija technologie mające na celu optymalizację procesów polowych. Jednym z kluczowych wyzwań, z jakim mierzą się rolnicy wykorzystujący agregaty takie jak kompaktowa brona talerzowa Catros-2TX o szerokości roboczej dochodzącej do 12 metrów, jest utrzymanie maszyny w idealnej linii za ciągnikiem. Problem ten staje się szczególnie dotkliwy podczas pracy na zboczach oraz na polach o dużej zmienności glebowej, gdzie fizyka ruchu zestawu zaczyna drastycznie odbiegać od założeń systemów automatycznego prowadzenia ciągnika.</p>

<h2>Fizyka ruchu agregatu w warunkach pochyłości a agronomiczne skutki omijaków</h2>

<p>Przyczyną, dla której tak szeroki agregat nie podąża stabilnie za ciągnikiem, jest przede wszystkim siła ściągająca występująca na terenach pochyłych. Choć nowoczesne ciągniki korzystają z zaawansowanych systemów GPS prowadzących je po wyznaczonych liniach A-B lub konturach, zaczepiana maszyna uprawowa ma tendencję do zsuwania się w dół zbocza pod wpływem własnego ciężaru i oporów gleby. W praktyce oznacza to, że teoretyczna powierzchnia obróbki, zaprogramowana w systemie prowadzenia, przestaje pokrywać się z rzeczywistością. <strong>Dodatkowo, nachylenie terenu rzadko jest stałe na całej długości pola, co powoduje, że stopień znoszenia maszyny zmienia się dynamicznie podczas jednego przejazdu, a operatorzy zazwyczaj nie są w stanie korygować tego przesunięcia przy każdym nawrocie.</strong> Dodatkowym czynnikiem destabilizującym jest nierównomierne zużycie elementów roboczych. Talerze w pierwszym rzędzie, pracujące w bardziej zbitej glebie, zużywają się szybciej niż te w drugim rzędzie, co zmienia rozkład sił bocznych działających na maszynę.</p>

<p>Skutki tego zjawiska są złożone i mogą negatywnie wpływać na koszty wykonywanych zabiegów, jak i strukturę gleby. Najbardziej widocznym efektem znoszenia jest powstawanie omijaków – pasów nieobrobionej ziemi – oraz miejsc, gdzie uprawa została wykonana dwukrotnie. <strong>Gdy maszyna pracuje pod kątem względem kierunku jazdy, narzędzia robocze tracą swoje właściwe dopasowanie.</strong> Może dojść do sytuacji, w której drugi rząd talerzy porusza się dokładnie śladem pierwszego, pozostawiając nietknięty pas gleby pomiędzy nimi. Równie problematyczne jest zachowanie wału ugniatającego, który z powodu skośnego uciągu zagęszcza glebę w innym miejscu niż pracowały talerze. Taka nierównomierna obróbka i wadliwe zagęszczenie prowadzą do opóźnionych i niespójnych wschodów samosiewów zbóż, co z kolei zwiększa presję chwastów i utrudnia planowanie kolejnych zabiegów agrotechnicznych. Ponadto podwójna obróbka tych samych fragmentów pola niszczy strukturę gleby i przyspiesza niepożądane parowanie wody.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947228.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947228.jpg?1788511665" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Konstrukcyjne ograniczenia układów „V” i „X” oraz wady pasywnych metod kompensacji</h2>

<p>W kontekście budowy maszyn <strong>kluczowe jest zrozumienie różnic między układem talerzy typu „V” a układem „X”</strong>. Firma AMAZONE we wszystkich swoich bronach talerzowych stosuje układ „V”, w którym talerze w obu rzędach są ustawione przeciwnie do siebie. Pozwala to na zachowanie stałego rozstawu talerzy na całej szerokości roboczej, co teoretycznie gwarantuje jednolitą jakość pracy. Jednak nawet ten układ może mieć trudności z utrzymaniem toru jazdy przy zmiennych warunkach glebowych lub na stokach. Z kolei istniejące na rynku koncepcje oparte na układzie „X” (symetrycznym) dążą do zrównoważenia sił bocznych, co zapewnia stabilniejszą jazdę na wprost na płaskim terenie. Niemniej jednak brony typu „X” wykazują tendencję do wychylania się wokół osi środkowej, co sprawia, że ich faktyczna szerokość robocza jest mniejsza od deklarowanej, a ich konstrukcja nie eliminuje problemu znoszenia na zboczach. Co gorsza, w układzie „X” trudne jest zapewnienie pełnego pokrycia powierzchni w miejscu łączenia się sekcji talerzy pośrodku maszyny – powstaje tam obszar niedostatecznie obrobiony, co skutkuje nierównomiernym mieszaniem materii organicznej i gorszym efektem końcowym za wałem.</p>

<p>Obecny stan techniki w kwestii zwalczania znoszenia maszyn na zboczach opiera się na rozwiązaniach połowicznych. Stosowanie specjalnych talerzy do pracy na pochyłościach jedynie łagodzi zjawisko, ale go nie eliminuje. Innym podejściem jest wykorzystanie dodatkowego odbiornika GPS na maszynie, który koryguje linię A-B ciągnika. Rozwiązanie to pozwala uniknąć omijaków poprzez nakładanie pasów roboczych, ale nie rozwiązuje problemu skośnego uciągu samej maszyny i nieoptymalnej linii uciągu zestawu, co nadal skutkuje gorszą jakością pracy. Problem braku stabilnego prowadzenia, zarówno na zboczach, jak i na zmiennych glebach, oznacza w praktyce nieprawidłowy przebieg krzywej siły uciągu, co obniża efektywność pracy całego zestawu.</p>

<h2>System AMAZONE AutoLane – sensoryka czasu rzeczywistego i dynamiczna regulacja uciągu</h2>

<p>Odpowiedzią na te wyzwania jest opracowany przez firmę <strong>AMAZONE system AutoLane</strong>. Jest to innowacyjne rozwiązanie, które aktywnie kompensuje znoszenie kompaktowej brony talerzowej Catros-2TX, eliminując potrzebę podwójnych przejazdów i zapobiegając powstawaniu nieobrobionych fragmentów pola. Fundamentem systemu jest ciągły pomiar przesunięcia maszyny względem ciągnika za pomocą czujnika kąta oraz monitorowanie nachylenia brony przez precyzyjny żyroskop. Dane te są przetwarzane w czasie rzeczywistym przez terminal<strong> ISOBUS AmaTron 4</strong>, który na podstawie charakterystyki znoszenia ustala docelowy kąt między ciągnikiem a agregatem.</p>

<p>Nowatorstwo i unikalność systemu AutoLane polegają na metodzie korygowania toru jazdy. System nie opiera się na prostym przesunięciu całej maszyny, lecz na inteligentnym sterowaniu głębokością roboczą tylnego rzędu talerzy. Jeśli system wykryje, że brona Catros ściąga w prawo, automatycznie minimalnie zwiększa głębokość pracy drugiego rzędu talerzy, co generuje siłę przesuwającą maszynę w lewo, z powrotem na tor jazdy ciągnika. Analogicznie, gdy maszyna zsuwa się w lewo, system zmniejsza głębokość roboczą tylnej sekcji, co powoduje ściąganie brony w prawą stronę. Dzięki wykorzystaniu sprawdzonego systemu AMAZONE SmartFrame, korekty te są dokonywane płynnie, a ich zakres jest ograniczany w zależności od ogólnej głębokości roboczej, co sprawia, że wpływ na ostateczny efekt uprawy jest niemal niezauważalny dla oka, ale kluczowy dla precyzji prowadzenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947232.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947232.jpg?1788511665" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Znoszenie na zboczu lub skośny uciąg spowodowany zmiennymi warunkami glebowymi. Po lewej stronie – czerwony obszar obrobiony niewystarczająco, po prawej – żółty obszar obrobiony podwójnie. Obszar pomiędzy rzędami talerzy a wałem również obrobiony niewystarczająco. Brak pełnego pokrycia roboczego na całej szerokości roboczej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>System AutoLane niesie ze sobą szereg wymiernych korzyści</strong>. Po pierwsze, gwarantuje pełną obróbkę gleby na całej szerokości roboczej, nawet w najtrudniejszych warunkach, co bezpośrednio przekłada się na optymalne zagęszczenie terenu przez wał podążający optymalnie za sekcją talerzy. Po drugie, AutoLane potrafi wykryć i skompensować nierównomierne zużycie talerzy między rzędami poprzez analizę zmian sił bocznych, co do tej pory było niemożliwe do zautomatyzowania. Dzięki temu maszyna zawsze utrzymuje optymalną linię uciągu, co pozwala na oszczędność paliwa i czasu pracy. Z perspektywy agronomicznej, równomierne wschody samosiewów i mniejsza presja chwastów mogą ograniczyć konieczność stosowania dodatkowych zabiegów chemicznych, co wpisuje się w trendy zrównoważonego rolnictwa.</p>

<h2>Wpływ automatyzacji prowadzenia na bilans ekonomiczny zabiegu i perspektywy autonomizacji</h2>

<p>Dla operatora system AutoLane oznacza przede wszystkim ogromny wzrost komfortu i łatwość obsługi. Nawet mniej doświadczeni pracownicy mogą osiągać odpowiednie efekty pracy, ponieważ automatyka przejmuje na siebie trudną i męczącą korektę toru jazdy na terenach pofałdowanych. AMAZONE zapewnia, że integracja komponentów elektrohydraulicznych, zaawansowanych czujników i sterowania ISOBUS w modelu Catros-2TX stanowi solidny fundament pod przyszłe, w pełni autonomiczne procesy robocze, w których obecność człowieka będzie mogła zostać ograniczona do minimum, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej jakości pracy. <strong>AMAZONE AutoLane to zatem nie tylko system korygujący tor jazdy, ale technologia przyszłości, która definiować będzie na nowo standardy wydajności i precyzji w nowoczesnej uprawie</strong><br>
roli.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/19/947229.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny do uprawy</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 04 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/agregat/gps-nie-wystarcza-przy-12-metrowej-bronie-amazone-znalazlo-sposob-2689947</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sam sieje i pieli nawet 18 ha dziennie. FarmDroid pokazał nowego robota</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/sam-sieje-i-pieli-nawet-18-ha-dziennie-farmdroid-pokazal-nowego-robota-2689760</link>
			<description>FamrDroid FD20 to dobrze znana autonomiczna maszyna, która potrafi nie tylko pielić uprawy rzędowe, ale także jest wstanie je siać oraz wykonywać precyzyjne opryski herbicydowe. Maszyna zasilana jest elektrycznie a dzięki panelom fotowoltaicznym jej baterie są ładowane ba bieżąco podczas wykonywanej pracy. Słabą stroną FarmDroida FD20 była jego wydajność. W przypadku uprawy buraków cukrowych maszyna mogła mechanicznie zwalczać chwasty na areale około 20 ha. Producent postanowił rozwiązać ten problem i wprowadził do oferty maszynę większą i bardziej wydajną.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>FarmDroid pracuje z dokładnością do 1 cm</h2>

<p>FarmDroid jest maszyną bardzo precyzyjną i pracuje z dokładnością do 1 cm. Wykorzystuje sygnał ze stacji RTK. Przed rozpoczęciem siewu konieczne jest zmierzenie pola. Nie trzeba w tym celu dokonywać objazdu działki po jej krawędziach. Robot posiada dwie anteny odpowiadające za sygnał GPS. Wyciągając przednią i montując ją w ciągniku można dokonać nim objazdu pola. Mierzone w ten sposób są punkty narożne pola. Należy także sporządzając mapę aplikacyjną, uwzględnić przeszkody terenowe jakie występują na działce w postaci między innymi studni, słupów i zbiorników wodnych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948380.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948380.png?1788329428" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Robot odpowiada za mechaniczne usuwanie niepożądanych gatunków rośłin </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ponad 500 robotów FarmDroid pracuje już w 26 krajach</h2>

<p>Firma FarmDroid została założona przez Jensa i Kristiana Warmingów, którzy ręcznie pielili rodzinne pola buraków cukrowych uprawianych metodą ekologiczną, kiedy zaczęli zastanawiać się, czy istnieje na to bardziej inteligentny sposób. Pierwszy model FD20 wszedł do użytku w 2018 roku. Obecnie ponad 500 robotów FarmDroid zajmuje się siewem i pielenie w 26 krajach, zarówno w gospodarstwach ekologicznych, jak i konwencjonalnych. Siedziba firmy FarmDroid znajduje się w Vejen w Danii, a sprzedaż odbywa się za pośrednictwem sieci partnerów, którzy zajmują się instalacją i wsparciem technicznym w trakcie sezonu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948381.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948381.png?1788329428" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Maszyna wykonuje najcięższą pracę ciągnika bez potrzeby angażowania samego ciągnika</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>FarmDroid FD60 obsieje i odchwaści nawet 18 ha dziennie</h2>

<p>Duński producent do swojej oferty wprowadził model FD60. W porównaniu z modelem FD 20 pracuje o ponad 25% szybciej zarówno podczas precyzyjnego siewu, jak i odchwaszczania w rzędach. Przekłada się to na około trzykrotne zwiększenie dziennej oraz sezonowej wydajności. Ponadto, w przeciwieństwie do mniejszego poprzednika, model FD60 nie oferuje opcji mikro-oprysków (+Spray) ani systemu do siewu drobnych nasion o średnicy 6 mm – obie te funkcjonalności pozostają wyłączną domeną modelu FD20. Nowy robot został natomiast wyposażony w system siewu +Seed 14 mm, który pozwala na precyzyjną obsługę nasion o średnicy od 0,8 do 14 mm. W zakresie parametrów roboczych i wydajności, FarmDroid FD60 charakteryzuje się znacznie większą szerokością pracy wynoszącą do 6,75 metra, co pozwala na siew i mechaniczne pielenie do 20 rzędów upraw w jednym przejeździe. Producent zapewnia, że maszyna jest wstanie obsiać lub odchwaścić do 18 ha dziennie. Robot przeznaczony jest to mechanicznego usuwania chwastów na plantacjach o areale 60 ha. Odchwaszczanie podczas intensywnej wegetacji odbywa się w cyklach. Co kilka dni FarmDroid wraca na działkę, na której rozpoczął się kolejny wzrost chwastów. Proces ten trwa do zakrycia międzyrzędzi.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948383.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948383.png?1788329428" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Elementem jej wyposażenia są panele słoneczne</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Pierwsze dostawy FD20 producent zaplanował na styczeń 2027 r. Nowy FarmDroid zostanie zaprezentowany na targach Agromek w Herning w dniach 24 – 27 listopada 2026 r.</p>

<h4>T.Ś.</h4>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948384.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Wed, 02 Sep 2026 07:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/sam-sieje-i-pieli-nawet-18-ha-dziennie-farmdroid-pokazal-nowego-robota-2689760</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Opryskiwacz za 15 tys. zł, TUR za 17 tys. zł. Komornik wyprzedaje maszyny rolnicze</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/opryskiwacz-za-15-tys-zl-tur-za-17-tys-zl-komornik-wyprzedaje-maszyny-rolnicze-2689690</link>
			<description>Komornicze licytacje sprzętu rolniczego to okazja na tańszy zakup maszyn. Pod młotek trafiają wydajne opryskiwacze polowe, ładowacz czołowy TUR oraz przyczepa z wywrotem. Zobacz zestawienie ofert, parametry techniczne i aktualne ceny wywoławcze.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ładowacz czołowy Hydramet TUR-16</h2>

<p>Pierwszą z propozycji jest <strong>używany ładowacz czołowy marki Hydramet</strong> model TUR-16 (nr fabryczny 288/2010). Maszyna pochodzi z 2010 roku, a jej cena wywołania wynosi <strong>17 625,00 zł.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948285.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948285.jpg?1788249269" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacje</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Opryskiwacz Rau Vicon PK2536A – druga szansa na zakup</h2>

<p>Sprzęt <strong>trafia pod młotek w ramach drugiego przetargu</strong>, w którym obniżono cenę wywoławczą z 32 tys. zł do 20 000,00 zł. Maszyna z 2013 roku posiada:</p>

<ul>
	<li>belkę roboczą 24 m ze sterowanym hydraulicznie rękawem powietrznym</li>
	<li>zbiornik główny 2800 l oraz zbiornik na czystą wodę</li>
	<li>rozwadniacz środków ochrony roślin i komputer pokładowy</li>
</ul>

<p>Stan kompletny i sprawny (maszyna użytkowana prawdopodobnie we Francji, wymaga jedynie okresowego przeglądu).</p>

<h2>Zaczepiany opryskiwacz Hardi Commander 4400</h2>

<p>Kolejną maszyną w ofercie jest <strong>opryskiwacz Hardi International z 2005 roku</strong>, wystawiony za <strong>kwotę 15 000,00 zł</strong>. Został wyposażony w belkę roboczą 24 m z rękawem powietrznym, zbiornik o pojemności 4400 l, zbiornik na czystą wodę 400 l, rozwadniacz oraz komputer pokładowy w zestawie.</p>

<h2>Przyczepa rolnicza MARPOL PMJ 04 (3,5 t)</h2>

<p>W zestawieniu znalazła się także przyczepa rolnicza wyceniona na 15 000,00 zł.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948287.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948287.jpg?1788249269" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Elicytacje</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<ul>
	<li>ładowność i funkcja - 3,5 tony, trójstronny wywrót,</li>
	<li>wyposażenie - hamulce pneumatyczne, regulowany zaczep,</li>
	<li>stan techniczny - wizualnie wygląda na nową/mało używaną (przypuszczalny rok produkcji: 2022),</li>
	<li>status formalny - brak homologacji, tabliczki znamionowej oraz brak rejestracji.</li>
</ul>

<p>Wszelkie licytacje maszyn rolniczych dostępne są na <a href="https://elicytacje.mf.gov.pl/auction/search" target="_blank"><u><strong>platformie eLicytacje</strong></u></a>.</p>

<p>oprac. M. Czubak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/948288.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Opryskiwacze</category>
			<author>m.czubak@tygodnik-rolniczy.pl (Michał Czubak)</author>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 17:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/opryskiwacz/opryskiwacz-za-15-tys-zl-tur-za-17-tys-zl-komornik-wyprzedaje-maszyny-rolnicze-2689690</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jeden siewnik do zbóż i kukurydzy. Pöttinger rozbudował Aerosem</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/jeden-siewnik-do-zboz-i-kukurydzy-pottinger-rozbudowal-aerosem-2689749</link>
			<description>Na zbliżających się targach Agro Show w Bednarach firma Pöttinger zaprezentuje najnowszą generację pneumatycznego nabudowanego siewnika Aerosem M, który umożliwia wysiew do trzech komponentów jednocześnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siewnik <strong>Pöttinger Aerosem</strong> jest teraz dostępny w dwóch wariantach zbiornika: <strong>standardowym</strong>, z systemem <strong>PCS </strong>(Precision Combi Seeding) lub bez niego, oraz <strong>podwójnym</strong> zbiornikiem ciśnieniowym.</p>

<p>Jak zaznacza producent, <a href="https://www.topagrar.pl/tag/siewnik" target="_blank"><strong>siewnik</strong></a> można opcjonalnie doposażyć w <strong>inteligentny system dystrybucji IDS</strong> sterowany za pośrednictwem ISOBUS. Umożliwia on sterowanie poszczególnymi wyjściami oraz konfigurację wyłączania rzędów wysiewu i ścieżek technologicznych, dzięki czemu daje szerokie możliwości wykorzystania siewnika na różnych polach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/947799.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/947799.jpg?1788291820" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Siewnik Pöttinger Aerosem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Pöttinger</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Standardowy zbiornik ma pojemność <strong>1250 l </strong>i może zostać powiększony o dodatkowe <strong>600 l.</strong> Materiał siewny jest dozowany za pomocą systemu eżektorowego, a następnie transportowany przez głowicę rozdzielającą do szyny wysiewającej wyposażonej w podwójne redlice talerzowe Dual Disc.</p>

<h2>Zbiornik standardowy z Precision Combi Seeding</h2>

<p>W przypadku wyposażenia siewnika w <strong>PCS</strong>, zbiornik przeznaczony do siewu rzędowego jest rozbudowany o elementy do siewu punktowego, co umożliwia punktowy <strong>siew kukurydzy</strong>. W wyposażeniu standardowym zbiornik mieści <strong>450 l </strong>kukurydzy (2 x 225 l) i <strong>800 l </strong>nawozu. Po zwiększeniu zbiornika pojemność dla kukurydzy rośnie do <strong>650 l </strong>(2 x 325 l) i <strong>1200 l</strong> dla nawozu.</p>

<h2>Zbiornik podwójny z system ciśnieniowych do siewu metodą Single Shoot</h2>

<p>Do siewu metodą Single Shoot<strong> </strong>zastosowano podwójny zbiornik ciśnieniowy o łącznej pojemności<strong> 2000 l,</strong> podzielony w proporcji <strong>60:40.</strong> Każda z jego części ma oddzielny układ dozowania, co umożliwia jednoczesne dozowanie <strong>różnych materiałów</strong> i ich podawanie do <strong>tego</strong> <strong>samego</strong> rzędu wysiewu. W tym wariancie wydajność wysiewu może wynosić do<strong> 520 kg/ha</strong>.</p>

<h2>Zmodyfikowane redlice Dual Disc </h2>

<p>Redlice talerzowe Dual Disc mogą pracować z dociskiem do <strong>60 kg.</strong> W wersji przeznaczonej do siewu punktowego kukurydzy zmodyfikowano konstrukcję redlicy w celu właściwego umieszczenia nasion w rowku wysiewu. Rura wylotowa i rolki wychwytujące ostrożnie umieszczają nasiona i dociskają je. Dostępne jako opcja <strong>zagarniacze</strong> sprawnie wyrównują glebę. System <strong>podwójnych redlic talerzowych</strong> sprawdza się szczególnie w trudnych warunkach pracy np. gliniasta gleba, duża ilość resztek pożniwnych czy duża prędkość jazdy.</p>

<p>Oprócz tego na swoim stoisku Pöttinger zaprezentuje nowe <strong>kultywatory</strong> z serii <strong>Synkro</strong> czy wszechstronny <strong>zbiornik</strong> na środek do zakiszania <strong>Liquido F</strong>.</p>

<p>Krzysztof Gębski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/01/947798.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Siewniki</category>
			<author>k.gebski@topagrar.pl (Krzysztof Gębski)</author>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 09:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/siewnik/jeden-siewnik-do-zboz-i-kukurydzy-pottinger-rozbudowal-aerosem-2689749</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kramer KL20.5T ma tylko 1,32 m szerokości. Powstała do pracy w ciasnych budynkach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ladowarki-teleskopowe/kramer-kl20-5t-ma-tylko-1-32-m-szerokosci-powstala-do-pracy-w-ciasnych-budynkach-2689602</link>
			<description>Podczas targów Agro Show 2026 firma Kramer zaprezentuje kompaktową ładowarkę KL20.5T wyposażoną m.in. w trzy tryby kierowania, silnik Yanmar oraz system szybkiej wymiany osprzętu Smart Attach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nowa kompaktowa ładowarka Kramer</h2>

<p>Na targach w Bednarach <strong>Kramer</strong> zaprezentuje kompaktową ładowarkę teleskopową <strong>KL20.5T</strong>. Model ma <strong>1,32 m</strong> szerokości i sprawdzi się szczególnie w pracy w ciasnych budynkach. <strong>Jednoczęściowa rama </strong>zapewnia stabilność, a trzy tryby kierowania: <strong>cztery koła skrętne, psi chód i skrętna przednia oś </strong>zwiększają zwrotność.</p>

<p>Ładowarkę napędza <strong>1.6-litrowy</strong> silnik <strong>Yanmar </strong>o mocy <strong>45 KM</strong> spełniający normy emisji Stage V. Bezstopniowa przekładnia zapewnia jazdę z prędkością <strong>od 0 do 30 km/h. </strong>Maszyna podniesie ładunek na wysokość 3,8 m a jej masa to ponad 3 tony. Wyposażona jest w pompę hydrauliczną o wydatku 40+37 l/min. Z podczepionymi widłami do palet jest w stanie udźwignąć <strong>1,5 t, </strong>z łyżką<strong> 1,9 t.</strong> </p>

<h2>Jakie możliwości daje Kramer KL20.5T?</h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947743.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947743.jpg?1788123599" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kramer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W modelu <strong>KL20.5T </strong>dostępne są dwie wersje kabiny – komfortowa o wysokości <strong>2,26 m </strong>i niska o wysokości <strong>2,11 m</strong>. Obie kabiny zapewniają dobrą widoczność oraz ergonomicznie ustawione elementy obsługowe do prostej i intuicyjnej obsługi. Szerokie wejście umożliwia wygodne i szybkie wsiadanie do maszyny.</p>

<p>Opcjonalnie dostępny jest w pełni <strong>hydrauliczny</strong> system szybkiej wymiany osprzętu <strong>Smart Attach</strong>, który umożliwia wymianę osprzętu bezpośrednio z <strong>kabiny</strong>. Dzięki temu można elastycznie i efektywnie zmieniać różne narzędzia bez konieczności przerywania pracy. Dodatkowo dostępne są alternatywne płyty szybkiej wymiany osprzętu, takie jak system <strong>Euro.</strong></p>

<p>Krzysztof Gębski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947739.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ładowarki</category>
			<author>k.gebski@topagrar.pl (Krzysztof Gębski)</author>
			<pubDate>Mon, 31 Aug 2026 09:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ladowarki-teleskopowe/kramer-kl20-5t-ma-tylko-1-32-m-szerokosci-powstala-do-pracy-w-ciasnych-budynkach-2689602</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chińczycy pokazali ciągnik 410 KM. Ma napęd hybrydowy i robi wrażenie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinczycy-pokazali-ciagnik-410-km-ma-naped-hybrydowy-i-robi-wrazenie-2689582</link>
			<description>Chiński potentat w dziedzinie technologii rolniczej, firma WEICHAI LOVOL, zaprezentował swój najnowszy flagowy model – Lovol E4104 eCVT. Ta potężna maszyna, dysponująca mocą aż 410 KM, stanowi przełom w segmencie ciągników dużej mocy, łącząc w sobie zaawansowany napęd hybrydowy z inteligentnymi systemami sterowania. Nowy model został zaprojektowany z myślą o realizacji najcięższych zadań w gospodarstwach wielkoobszarowych, gdzie liczy się nie tylko czysta siła, ale również precyzja i efektywność kosztowa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wysokoprężna jednostka napędowa Weichai oraz innowacyjna przekładnia hybrydowa eCVT</h2>

<p>Fundamentem konstrukcji <strong>Lovol E4104 eCVT</strong> jest sześciocylindrowy, turbodoładowany silnik Weichai WP10.5H o imponującej pojemności 10,5 litra. Jednostka ta generuje maksymalny moment obrotowy na poziomie 2425 Nm przy znamionowej prędkości obrotowej 1700 obr./min, spełniając przy tym <strong>normy emisji spalin China Stage IV</strong> (chińska regulacja dotycząca dopuszczalnej emisji zanieczyszczeń przez silniki spalinowe w maszynach budowlanych, rolniczych i przemysłowych). Aby zapewnić długie godziny nieprzerwanej pracy w polu, producent wyposażył maszynę w potężny zbiornik paliwa o pojemności 700 l oraz 70-litrowy zbiornik na roztwór mocznika (AdBlue).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946353.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946353.jpg?1787998100" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To, co wyróżnia ten ciągnik na tle konkurencji, to jego innowacyjne rozwiązanie – elektromechaniczna przekładnia bezstopniowa eCVT zintegrowana z <strong>dwuzakresową skrzynią AMT</strong> sterowaną hydraulicznie. W przeciwieństwie do powszechnie stosowanych rozwiązań hydrostatycznych, technologia eCVT opiera się na module hybrydowym wykorzystującym silniki elektryczne i generatory. Taka architektura pozwala na inteligentny podział mocy na ścieżkę mechaniczną i elektryczną, co niemal całkowicie eliminuje straty energii typowe dla układów hydraulicznych, bezpośrednio przekładając się na niższe zużycie paliwa. System ten gwarantuje odpowiednio płynną regulację prędkości w dwóch zakresach: roboczym do 20 km/h oraz transportowym do 40 km/h, bez jakichkolwiek przerw w przenoszeniu napędu na koła. <strong>Operator nie jest zobowiązany do pamiętania o zmianie trybu jak w innych markach, ponieważ komputer automatycznie dostosowuje zakres do obciążenia.</strong> Dodatkowo, sterownik eCVT automatycznie utrzymuje silnik spalinowy w optymalnym punkcie pracy przy 1700 obr./min, co pozwala na uzyskanie pełnego momentu obrotowego niezależnie od aktualnego obciążenia i zapewnia błyskawiczną reakcję na zmieniające się warunki glebowe. Zamontowane tutaj baterie uczestniczą także w napędzaniu wałka odbioru mocy, ograniczając przy tym zużycie paliwa.</p>

<h2>Parametry gabarytowe, zaawansowane podwozie oraz wysokowydajny układ</h2>

<p>Pod względem układu jezdnego Lovol E4104 eCVT oferuje znaczny standard komfortu i trakcji. Maszyna porusza się na ogumieniu o rozmiarach 600/70R30 z przodu oraz 650/85R38 z tyłu. Chiński producent zastosował amortyzowaną oś przednią (Suspended Axle), która współpracuje z automatycznym, elektrohydraulicznym systemem załączania napędu na cztery koła oraz blokadą mechanizmu różnicowego. Jest to maszyna o znacznej masie – minimalna masa robocza wynosi 15 t, natomiast dopuszczalna masa całkowita sięga 20 t. Producent zapewnia, że przy rozstawie osi wynoszącym 3340 mm i prześwicie 450 mm, ciągnik zachowuje stabilność i dzielność terenową mimo swoich gabarytów (6,8 m długości i 3,6 m wysokości).</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946351.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946351.jpg?1787998100" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Za sterowanie odpowiada nowoczesny interfejs cyfrowy z dużym, pionowym ekranem dotykowym, który wyświetla kluczowe parametry pracy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Imponująco prezentuje się także układ hydrauliczny typu zamkniętego z funkcją wykrywania obciążenia CCLS. Pompa o wydajności 220 l/min przy ciśnieniu 210 barów zasila pięć par tylnych wyjść sterowanych elektronicznie, z których każde może przyjąć przepływ do 170 l/min. Za obsługę ciężkich narzędzi odpowiada tylny podnośnik kategorii 4N o udźwigu roboczym przekraczającym 9 t (mierzone w odległości 610 mm od końcówek) i ponad 13 t na hakach, wyposażony w hydrauliczną regulację łącznika górnego. <strong>Całość dopełnia dwuzakresowy wałek odbioru mocy (540/1000 obr./min) z elektrohydraulicznym sterowaniem i pełną automatyką pracy</strong>.</p>

<p>Wnętrze mechanicznie zawieszonej i dobrze wyciszonej kabiny (hałas poniżej 82 dB) to według Chińczyków naszpikowane technologią centrum dowodzenia. Operator ma do dyspozycji pneumatyczny fotel oraz nowoczesny interfejs cyfrowy z dużym, pionowym ekranem dotykowym, który wyświetla kluczowe parametry pracy silnika, prędkość oraz status systemów pokładowych. Ciągnik standardowo wspiera rolnictwo precyzyjne, oferując system automatycznego prowadzenia z elektryczną kierownicą, pełną obsługę protokołu ISOBUS oraz kamerę cofania, co znacząco ułatwia manewrowanie tak dużym ciągnikiem.</p>

<h2>Nowoczesny design zewnętrzny oraz globalny potencjał produkcyjny koncernu Weichai Lovol</h2>

<p>Zewnętrzny wygląd <strong>Lovol E4104 eCVT</strong>, podkreśla jego nowoczesny i agresywny charakter. Maszyna wyróżnia się charakterystycznym, intensywnie zielonym kolorem nadwozia z kontrastującymi czarnymi elementami wykończenia i srebrnymi detalami. Maska ciągnika ma dynamiczny kształt z dużymi panelami wentylacyjnymi i nowoczesnym oświetleniem LED, które nadaje mu technologicznej wyrazistości. Z przodu zamontowane są masywne obciążniki wymiennie z TUZ-em, a boczny układ wydechowy został poprowadzony pionowo przy słupku kabiny, co zapewnia dobrą widoczność z wnętrza.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946354.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946354.jpg?1787998100" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Z przodu ciągnika zamontowane są masywne obciążniki wymiennie z TUZ-em</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Producentem tej maszyny jest WEICHAI LOVOL Intelligent Agricultural Technology Co., Ltd. </strong>– jeden z liderów chińskiego rynku technologii rolniczej. Firma ta jako jedna z niewielu na świecie dostarcza kompleksowe rozwiązania dla całego cyklu produkcji rolnej, od uprawy po magazynowanie. Skala działalności koncernu jest ogromna: zatrudnia on ponad 12 000 pracowników, w tym potężny zespół 2500 inżynierów pracujących w centrach badawczo-rozwojowych w Chinach, Europie i Japonii. O sukcesie rynkowym Lovol najlepiej świadczą wyniki finansowe – w samym 2024 r. <strong>firma dostarczyła rolnikom 117 000 maszyn</strong>, osiągając przychody przekraczające 2,3 miliarda euro, co ugruntowało jej pozycję światowego gracza w branży ciągników i maszyn żniwnych.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946352.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sun, 30 Aug 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/chinczycy-pokazali-ciagnik-410-km-ma-naped-hybrydowy-i-robi-wrazenie-2689582</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiesław Gryn kupił pierwszy taki kombajn w Polsce. Ma aż 775 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/wieslaw-gryn-kupil-pierwszy-taki-kombajn-w-polsce-ma-az-775-km-2689595</link>
			<description>Wiesław Gryn kupił pierwszy w Polsce kombajn Case IH AF10. Maszyna o mocy aż 775 KM, z układem gąsienicowym i hederem o szerokości 12,5 m, ma zwiększyć wydajność zbioru w gospodarstwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wiesław Gryn kupił pierwszy taki kombajn w Polsce</h2>

<p>Przekazanie największego kombajnu w ofercie Case IH odbyło się w gospodarstwie Wiesława Gryna, znanego z uprawy bezorkowej i dużej dbałości o kondycję gleby. W uroczystości uczestniczyli właściciel gospodarstwa wraz z rodziną, przedstawiciele Case IH oraz autoryzowanego dealera Kisiel Agrotech.</p>

<p>Gospodarstwo Gryna obejmuje ponad 1000 ha, a jego tradycje rolnicze w tym miejscu sięgają ponad 200 lat. Dziś jest to gospodarstwo nastawione na nowoczesne technologie, ale jednocześnie mocno skoncentrowane na ochronie struktury gleby i ograniczaniu liczby przejazdów po polu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947805.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947805.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uroczystość przekazania kluczy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ma aż 775 KM</h2>

<p>Case IH AF10 to największy model nowej serii AF. Kombajn napędza 16-litrowy silnik FPT Cursor 16 o mocy 775 KM. Jednostka pracuje przy nominalnych 1900 obr./min, co ma ograniczać zużycie paliwa. Producent wydłużył również okresy międzyprzeglądowe do 750 godzin lub dwóch lat.</p>

<p>Za omłot i separację odpowiada pojedynczy rotor AFXL o długości 3,67 m. Całkowita powierzchnia omłotu i separacji wynosi do 5,1 m², natomiast powierzchnia sitowa przekracza 8 m². W porównaniu z wcześniejszymi konstrukcjami powierzchnia separacji została zwiększona o około 30%, a rotor wydłużono o jedną trzecią.</p>

<p>AF10 otrzymał także system czyszczenia Cross-Flow Cleaning Plus z automatyczną kontrolą poprzecznego rozkładu materiału. Układ pozwala kompensować boczne nachylenie maszyny do 28%. Jednym z ciekawszych rozwiązań jest radarowa kontrola rozrzutu resztek pożniwnych, która ma zapewniać równomierne rozłożenie słomy nawet przy bardzo szerokich hederach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947806.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947806.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Case IH AF10</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>150 ton kukurydzy na godzinę</h2>

<p>Duże możliwości kombajnu widać również podczas rozładunku. AF10 wyposażony jest w zbiornik ziarna o pojemności 20 tys. litrów, a maksymalna prędkość rozładunku wynosi 210 l/s. Producent przewidział również różne długości ślimaka wyładowczego, umożliwiające dopasowanie maszyny do różnych szerokości hederów.</p>

<p>Podczas ubiegłorocznych pokazów polowych AF10 w kukurydzy osiągał w szczytowym momencie wskazania komputera na poziomie 150 t/h. W warunkach pokazowych odnotowywano również wydajność 60–70 t/h w słabszej plantacji.</p>

<h2>AF10 najpierw pracował na polu Gryna</h2>

<p>W przypadku Wiesława Gryna decyzja o zakupie nie została podjęta wyłącznie na podstawie danych katalogowych. Jak podkreśla Case IH, przed zakupem AF10 przeprowadzono intensywne pokazy polowe bezpośrednio w gospodarstwie. Kombajn pracował we wrześniu podczas zbioru kukurydzy, a możliwość sprawdzenia go w wymagających warunkach i przy wysokim plonowaniu była jednym z kluczowych elementów decyzji.</p>

<p>Nowy AF10 jest już trzecim kombajnem Case IH w gospodarstwie. Wcześniej pracowały tam modele Axial-Flow 8250 i 9250. Park maszynowy uzupełniają m.in. ciągniki Steiger, Magnum i Puma.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947808.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947808.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Case IH AF10</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Gąsienice i heder 12,5 m</h2>

<p>Wybór wersji gąsienicowej nie jest przypadkowy. W gospodarstwie, w którym stosuje się uprawę bezorkową, ograniczenie zagęszczenia gleby ma szczególne znaczenie.</p>

<p>AF10 przekazany Wiesławowi Gryn wyposażono w fabryczny system gąsienicowy Case IH oraz nowy heder VariCut o szerokości 12,5 m. Tak szeroki zestaw pozwala zwiększyć wydajność zbioru, a jednocześnie ograniczyć liczbę przejazdów po polu.</p>

<p>To właśnie połączenie dużej wydajności, szerokiego hedera i układu gąsienicowego ma odpowiadać na potrzeby dużego gospodarstwa, w którym równie ważne jak tempo zbioru jest ograniczenie negatywnego wpływu ciężkiego sprzętu na glebę.</p>

<p>Pierwszy Case IH AF10 w Polsce rozpoczyna więc pracę w gospodarstwie, które od lat stawia na technologie pozwalające łączyć wysoką wydajność z ochroną gleby. Dla producenta i dealera jest to również ważny etap wprowadzania nowej serii AF na polski rynek.</p>

<p><em>Mateusz Wasak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947807.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sun, 30 Aug 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/wieslaw-gryn-kupil-pierwszy-taki-kombajn-w-polsce-ma-az-775-km-2689595</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy nie kupują kombajnu, tylko dzwonią do niego. Tak rozkręcił firmę usługową</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnicy-nie-kupuja-kombajnu-tylko-dzwonia-do-niego-tak-rozkrecil-firme-uslugowa-2689482</link>
			<description>Firmy świadczące usługi maszynami rolniczymi powstają w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynkowe ze strony rolników, dla których zakup własnego, nowoczesnego sprzętu jest ekonomicznie nieuzasadniony lub niemożliwy. Wydajny sprzęt może pracować podczas każdego sezonu w wielu gospodarstwach. Założenie tej firmy spowodowane było nie tylko z komercyjnej chęci realizacji usług. Wynikało także z pasji do rolnictwa oraz techniki rolniczej i stało się miejscem realizacji i wykorzystania umiejętności i doświadczenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Szeroki%20wachlarz%20us%C5%82ug%20i%20precyzyjny%20siew" target="_blank">Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wielofunkcyjny%20pielnik%20z%20podsiewem%20nawozu%20i%20sprawdzona%20prasa%20roluj%C4%85ca" target="_blank">Wielofunkcyjny pielnik z podsiewem nawozu i sprawdzona prasa rolująca</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wydajno%C5%9B%C4%87%20prasowania,%20odporno%C5%9B%C4%87%20na%20zapychanie%20i%20renoma%20sprz%C4%99tu" target="_blank">Wydajność prasowania, odporność na zapychanie i renoma sprzętu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Korzystna%20umowa%20na%20kombajn%20i%20rosn%C4%85cy%20potencja%C5%82%20pielenia%20mechanicznego" target="_blank">Korzystna umowa na kombajn i rosnący potencjał pielenia mechanicznego</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ca%C5%82oroczny%20sezon%20maszynowy,%20nawigacje%20GPS%20i%20wyzwania%20rynkowe" target="_blank">Całoroczny sezon maszynowy, nawigacje GPS i wyzwania rynkowe</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Korzy%C5%9Bci%20z%20kontroli%20sekcji%20i%20rolnictwa%20precyzyjnego" target="_blank">Korzyści z kontroli sekcji i rolnictwa precyzyjnego</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew" name="Szeroki%20wachlarz%20us%C5%82ug%20i%20precyzyjny%20siew">Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew</a></h2>

<p><strong>Firma dysponuje nowoczesnym sprzętem i oferuje usługi siewu kukurydzy i buraków, pielenia, prasowania, zbioru zbóż i kukurydzy oraz siewu rzepaku i rozrzutu wapna</strong>. Dostosowuje ofertę do potrzeb lokalnych rolników. Jej siedziba znajduje się w miejscowości Chodorążek na terenie powiatu lipnowskiego. Swoje usługi realizuje w różnorodnych gospodarstwach zarówno tych małych, jak i większych, które prowadząc produkcję roślinną uważają, że zakup własnego kombajnu na areał kilkudziesięciu ha nie ma większego sensu.</p>

<p>– Siewnik do kukurydzy mamy od zeszłego roku. <strong>Zastąpił on maszynę sześciorzędową, jaką miałem wcześniej.</strong> Wybrałem model Optima F z sekcjami SX marki Kverneland. Pozwala ona na siew nie tylko kukurydzy, ale także buraków i rzepaku. Został kupiony w wersji dwunastorzędowej do kukurydzy, przezbrajam go, zdejmuję cztery sekcje wysiewające i zakładam inne tarcze i obudowy. W zeszłym roku udało się nim zasiać 100 ha i liczę, że w tym także będzie zainteresowanie rolników punktowym wysiewem rzepaku. <strong>Do siewnika dokupiłem przedni zbiornik, dzięki któremu możliwy jest jednoczesny doglebowy wysiew nawozu </strong>– informuje Marcin Chojnicki, który prowadzi firmę usługową Chomar Farm.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946331.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 29 Aug 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnicy-nie-kupuja-kombajnu-tylko-dzwonia-do-niego-tak-rozkrecil-firme-uslugowa-2689482</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tego Ursusa prawie nikt nie zna. C-350F miał silnik chłodzony powietrzem</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/tego-ursusa-prawie-nikt-nie-zna-c-350f-mial-silnik-chlodzony-powietrzem-2689346</link>
			<description>Tego Ursusa prawie nikt nie zna. C-350F wyróżniał się nie tylko rzadkością, ale także silnikiem chłodzonym powietrzem – jeden z nielicznych takich ciągników można było zobaczyć podczas XXIV Festiwalu Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych w Wilkowicach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Tego Ursusa prawie nikt nie zna</h2>

<p>Na pierwszy rzut oka przypomina on klasyczne, znane z polskich pól maszyny, jednak bliższe oględziny ujawniają rozwiązanie niespotykane w seryjnej produkcji z Warszawy, czyli silnik chłodzony powietrzem. Ten unikatowy egzemplarz można dziś podziwiać w Muzeum Motoryzacji Motonostalgia w Nieborowie, należącym do Wojciecha Burego, znanego kolekcjonera i pasjonata zabytkowych maszyn rolniczych.</p>

<h2>C-350F miał silnik chłodzony powietrzem</h2>

<p>Z zewnątrz Ursus C-350F wygląda niemal identycznie jak eksportowe odmiany popularnych modeli C-355 czy C-360. Charakteryzuje go charakterystyczny czerwony lakier, stylistyka maski oraz osprzęt typowy dla ciągników produkowanych na przełomie lat 60. i 70.</p>

<p><strong>Film z Ursusem C-350F poniżej:</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--tiktok">
<blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@wiadomoscirolniczepolska/video/7677217723859897622" data-video-id="7677217723859897622" style="max-width: 605px;min-width: 325px;" > <section> <a target="_blank" title="@wiadomoscirolniczepolska" href="https://www.tiktok.com/@wiadomoscirolniczepolska?refer=embed">@wiadomoscirolniczepolska</a> Tajemniczy Ursus C-350 F. Unikat z silnikiem chłodzonym... powietrzem <a title="rolnictwo" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/rolnictwo?refer=embed">#rolnictwo</a> <a title="maszynyrolnicze" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/maszynyrolnicze?refer=embed">#maszynyrolnicze</a> <a title="ursus" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/ursus?refer=embed">#ursus</a> <a title="ciągnik" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/ci%C4%85gnik?refer=embed">#ciągnik</a> <a title="traktor" target="_blank" href="https://www.tiktok.com/tag/traktor?refer=embed">#traktor</a> <a target="_blank" title="♬ oryginalny dźwięk – Wiadomości Rolnicze Polska - Wiadomości Rolnicze Polska" href="https://www.tiktok.com/music/oryginalny-dźwięk-–-Wiadomości-Rolnicze-Polska-7677217792689769238?refer=embed">♬ oryginalny dźwięk – Wiadomości Rolnicze Polska - Wiadomości Rolnicze Polska</a> </section> </blockquote> <!---->
</div>

<p>Prawdziwa niespodzianka czeka jednak po podniesieniu maski. Dolny blok jednostki napędowej, pompa wtryskowa oraz pozostały osprzęt konstrukcyjny wykazują ogromne podobieństwo do standardowych silników stosowanych wówczas w Ursusach. Różnica tkwi w górnej części, gdyż cylindry nie posiadają płaszcza wodnego ani klasycznej chłodnicy. Zamiast tego zastosowano system chłodzenia powietrzem, oparty na gęstym użebrowaniu oraz specjalnie dopasowanym układzie nadmuchu.</p>

<p>Co istotne, montaż ten nie nosi żadnych cech garażowej, amatorskiej przeróbki. Sposób spasowania elementów i jakość wykonania jednoznacznie wskazują, że ciągnik w takiej konfiguracji opuścił zakłady produkcyjne lub warsztaty prototypowe.</p>

<h2>Czeski silnik pod maską Ursusa? </h2>

<p>Brak pełnej, oficjalnej dokumentacji fabrycznej sprawia, że wokół Ursusa C-350F narosło wiele pytań. Jak wynika z ustnych przekazów oraz analizy technicznej przeprowadzonej przez pasjonatów, powstanie tego modelu zbiegło się z czasem seryjnej produkcji Ursusa C-4011 i prac nad nową serią średnią pod koniec lat 60.</p>

<p>Jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez wskazuje, że pod maską zamontowano czeską jednostkę napędową Slavia 4S95, czterocylindrowy silnik chłodzony powietrzem. Inżynierowie z Ursusa mogli prowadzić testy nad adaptacją tego napędu z myślą o konkretnych rynkach eksportowych.</p>

<p>W krajach Europy Zachodniej (a w szczególności w Niemczech) ciągniki z silnikami chłodzonymi powietrzem, produkowane m.in. przez markę Deutz, cieszyły się ogromnym uznaniem ze względu na prostotę obsługi i brak ryzyka zamarznięcia płynu w chłodnicy podczas mroźnych zimy. Ursus C-350F mógł być polską odpowiedzią na to zapotrzebowanie i próbą wywalczenia pozycji na wymagających rynkach zagranicznych.</p>

<p>Ostatecznie pomysł nie wszedł do seryjnej produkcji, a projekt, podobnie jak wiele innych koncepcji tamtego okresu, został porzucony na etapie testów.</p>

<h2>Ten Ursus mógł trafić na złom</h2>

<p>Jak to się stało, że prototypowy egzemplarz przetrwał do dziś? Zamiast trafić na złom, ciągnik został odkupiony bezpośrednio z zakładowej prototypowni za pośrednictwem sklepu BOMIS. W czasach PRL-u były to punkty przyzakładowe sprzedające materiały niepełnowartościowe, elementy powystawowe czy zużyty sprzęt testowy.</p>

<p>Nowy właściciel wykorzystywał ciągnik do zwykłych prac w gospodarstwie rolnym. Po latach eksploatacji pojazd został odstawiony i na długo zapomniany. Gdy trafił w ręce Wojciecha Burego, silnik maszyny był mocno zużyty i zatarty. Przywrócenie go do pełnej sprawności wymagało specjalistycznej odbudowy, której podjęła się firma Kraft ze Zwolenia.</p>

<h2>Dziś jest perełką kolekcji</h2>

<p>Dziś w pełni sprawny Ursus C-350F stanowi jedną z największych perełek w bogatej kolekcji Muzeum Motoryzacji Motonostalgia w Nieborowie. Placówka prowadzona przez Wojciecha Burego słynie z gromadzenia unikatowych, często unikalnych w skali świata prototypów oraz rzadkich wersji maszyn rolniczych.</p>

<p>Każdy, kto chce na własne oczy zobaczyć ten niezwykły ciągnik i poznać mniej znaną kartę z historii polskiego przemysłu, może odwiedzić muzeum w Nieborowie. Eksponaty są udostępniane zwiedzającym w każdy weekend sezonu trwającego do końca października.</p>

<p><em>Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/26/947492.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Ciągniki</category>
			<author>karol_wieteska@karol_wieteska.empty (Karol Wieteska)</author>
			<pubDate>Sat, 29 Aug 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/tego-ursusa-prawie-nikt-nie-zna-c-350f-mial-silnik-chlodzony-powietrzem-2689346</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ten opryskiwacz zrobi nawet 100 ha w godzinę. KUHN pokazał nowego KARANA</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ten-opryskiwacz-zrobi-nawet-100-ha-w-godzine-kuhn-pokazal-nowego-karana-2689539</link>
			<description>Rolnictwo jest obecnie niezwykle dynamicznie rozwijającym się sektorem gospodarki, w którym klucz do sukcesu stanowią nowoczesne technologie oraz innowacje. Wpływają one bezpośrednio na efektywność pracy oraz budowanie przyszłości całego sektora, stąd tak istotne jest rzetelne informowanie o aktualnych trendach i wyzwaniach. To dlatego firma KUHN Maszyny Rolnicze w drugiej połowie sierpnia w wielkopolskiej miejscowości Chobienice zorganizowała Pokazy Polowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas tego wydarzenia zaprezentowane zostały najnowsze rozwiązania związane z uprawą gleby, siewem, orką oraz ochroną roślin. Dziennikarze jak i klienci oraz dilerzy firmy mieli okazję do zapoznania się z możliwościami i parametrami technicznymi urządzeń będących w ofercie i do niej wprowadzanych. Spotkanie na polu było także okazją aby zobaczyć jak wiedza agronomiczna, nowoczesne maszyny oraz doświadczenie przekładają się na wymierne rezultaty, przypominając jednocześnie przewodnie hasło spotkania KUHN: „Technologia, która pracuje dla Twojego gospodarstwa”.</p>

<p>Wydarzenie zorganizowane na polach gospodarstwa Rodziny Jazdon w powiecie wolsztyńskim koncentrowało się wokół kluczowego dla rolników pytania o to, na jakiej głębokości należy pracować maszynami uprawowymi i kiedy stosować poszczególne rodzaje uprawy, aby osiągnąć jak najlepsze efekty. Pokazy miały dowieść, że kluczem do sukcesu jest harmonijne połączenie odpowiedniej technologii, precyzyjnie skonfigurowanego sprzętu oraz właściwie dobranej głębokości pracy.</p>

<h2>Kluczowe rozwiązania dla mieszania resztek pożniwnych</h2>

<p>W obszarze uprawy płytkiej, nastawionej przede wszystkim na szybkość, wydajność oraz skuteczne mieszanie resztek pożniwnych i materii organicznej na ściernisku, zaprezentowano dwa kluczowe rozwiązania. Pierwszym z nich był wydajny kultywator KUHN PROLANDER 14000 o szerokości roboczej wynoszącej 14 m, a drugim – innowacyjna brona talerzowa nowej generacji KUHN OPTIMER 7500 XXL SST.</p>

<p>PROLANDER to najszersza maszyna dostępna w ofercie firmy KUHN. Konstrukcyjnie nie ma możliwości budowania szerszego agregatu, który po złożeniu spełniałby przepisy regulujące poruszanie się po drogach publicznych.</p>

<div class="embed-gallery-3-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948001.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947996.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947993.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947994.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947995.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947997.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947998.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947999.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948000.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948002.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948003.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948004.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948005.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948006.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948007.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948008.jpg?1787927916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/948009.jpg?1787927916"></span></div>

<p>Kluczowym elementem zrywającym ściernisko i podcinającym glebę była gęsiostopa. Ich zastosowanie daje gwarancje podcięcie całej powierzchni gleby na pełnej szerokości roboczej maszyny, bez pozostawiania nieuprawionych pasów. Odstęp między poszczególnymi zębami w odniesieniu do całej szerokości roboczej wynosi 15,5 cm, co przy szerokości samych gęsiostop zapewnia odpowiednie nakładanie się śladów pracy elementów roboczych. Podczas konfigurowania agregatu użytkownik musi zdecydować, jaki będzie główny cel eksploatacji maszyny, co determinuje wybór odpowiedniego rodzaju zębów. Do pracy na ściernisku dedykowane są zęby o szerokości 90 mm i grubości 13 mm. Są to zęby o wysokiej sztywności, których podstawowym zadaniem jest stabilne i pewne prowadzenie w twardej glebie ścierniskowej, co zapobiega niekontrolowanemu odginaniu się elementów roboczych i powstawaniu tak zwanych przepustów w uprawie. Jeżeli natomiast agregat ma służyć głównie do doprawiania orki, czyli pracy w luźnej i napowietrzonej glebie, KUHN oferuje zęby o szerokości 70 mm i grubości 12 mm. Charakteryzują się one znacznie bardziej miękką charakterystyką pracy, łatwo wpadają w wibracje pod wpływem oporu gruntu, co pozwala na skuteczne rozbijanie brył ziemi, tworzenie pożądanej struktury gruzełkowatej oraz optymalizację stosunków wodno-napowietrznych w glebie.</p>

<h2>Inteligentna kompaktowa brona talerzowa</h2>

<p>KUHN zaprezentował także w pełni automatyczną bronę talerzową OPTIMER 7500 XXL SST. Maszyna wyposażona jest w system SMART SOIL TECHNOLOGY, który zawiera szereg złożonych, inteligentnych rozwiązań, które działając wspólnie powodują, że brona pracuje precyzyjnie i automatycznie. SST wykorzystuje technologię ISOBUS na której opiera się cała funkcjonalność maszyny. Wszystkie parametry wyświetlają się więc na terminalu ciągnika. Nie ma więc konieczności instalowania w kabinie i używania dedykowanego sterownika. Automatycznie odbywa się między innymi regulowanie głębokości roboczej. Talerzówka posiada blok elektrohydrauliczny, który powoduje, że operator nie musi wykonywać żadnych czynności mechanicznych. Praca talerzówki może odbywać się w oparciu o mapkę zasobności glebowej. Pozwala to na zmianę głębokości pracy w zależności od jakości gleby w danym momencie pracy. Proces także odbywa się automatycznie bez udziału operatora. Przed środkowym segmentem wału doprawiającego OPTIMER ma zamontowany dodatkowy element w postaci talerza. Wyposażony jest w kątowy czujnik wychylenia. Na bieżąco monitoruje sposób pracy maszyny. W momencie, kiedy talerz doznaje wychylenia od osi maszyny, system automatycznie przelicza kąt wychylenia i zaczyna automatyczne sterowanie przednimi kołami i przednim siłownikiem na dyszlu. Dzięki temu automatycznie niwelowane jest znoszenie maszyny.</p>

<p>Zadania związane z uprawą średniej głębokości, która ma gwarantować wszechstronność w zróżnicowanych warunkach i odpowiednio spulchniać profil glebowego, powierzono kolejnym maszynom. Uczestnicy mogli zobaczyć w akcji ceniony przez użytkowników kultywator uniwersalny KUHN PERFORMER oraz unikalny, czterorzędowy kultywator KUHN HIGHLANDER 6000, który oferuje bardzo wysoką wydajność oraz znakomity przepływ masy organicznej.</p>

<h2>Głębokie spulchnianie dla rozwoju systemu korzeniowego</h2>

<p>Dla uprawy głębokiej, mającej kluczowe znaczenie dla budowania potencjału plonowania, wyznaczono maszyny KUHN CULTIMER L300 oraz KUHN DT XL 300 NSH. Pokaz ten posłużył do szczegółowego omówienia wpływu głębokiego spulchniania na rozwój systemu korzeniowego roślin, optymalną gospodarkę wodną w glebie, a także na redukcję zagęszczeń podpowierzchniowych i efektywniejsze pobieranie składników pokarmowych.</p>

<p>Równie istotna okazała się prezentacja nowoczesnego podejścia do klasycznej technologii orki. Główną rolę odegrał tu potężny pług KUHN Challenger o szerokości roboczej 6,6 metra, wyposażony w doprawiający wał pierścieniowy DuoLiner. Eksperci firmy wykorzystali tę prezentację, aby omówić kluczowe elementy wpływające na wydajność całego procesu, precyzję przykrywania resztek pożniwnych oraz jakość odwracania gleby.</p>

<p>Wydarzenie stało się także areną dla głośnych premier produktowych. Zaprezentowana została nowe rozwiązanie siewu precyzyjnego w postaci siewnika KUHN ESPRO 6002 z systemem OPTISEED, oferującego automatyczny system Start/Stop, sterowanie sekcjami na klinach oraz zwiększoną dokładność rozmieszczenia nasion. Drugą nowością była premiera specjalna – opryskiwacz KUHN KARAN 6000/36, stworzony z myślą o gospodarstwach wielkoobszarowych, który łączy zaawansowane systemy sterowania, precyzyjną aplikację środków ochrony roślin oraz ultra-stabilną belkę opryskową gwarantującą równomierne pokrycie pola.</p>

<h2>Klienci brali udział w konstruowaniu opryskiwacza</h2>

<p>Podczas prasowej prezentacji maszyny firma KUHN Maszyny Rolnicze poinformowała, że opryskiwacz był tworzony nie tylko przez inżynierów i specjalistów, ale także jego konstruowanie odbywało się przy aktywnym udziale klientów. Inżynierowie firmy pod uwagę wzięli wiele uwag oraz oczekiwać użytkowników co do wyposażenia, wydajności i jakości pracy. Projektowanie i testowanie tego zaawansowanego technicznie opryskiwacza trwało cztery lata. KARAN dostępnyjest w trzech wersjach wyposażenia, dzięki czemu klienci będą mogli wybrać opryskiwacz, który najlepiej odpowiada ich potrzebom, od najprostszego w obsłudze do najbardziej zaawansowanych funkcji.</p>

<p>Maszynę można wyposażyć w cztery wersje pojemności zbiornika: 4,5, 5,2, 6 i 8 tys. l. Opryskiwacz został osadzony na jednej osi i przewidziano dla niego belki polowe o szerokości od 18 do 45 m.</p>

<p>Opryskiwacz KARAN standardowo wyposażony jest w zbiornik czystej wody o pojemności 800 litrów. Masa własna modelu ze zbiornikiem 6000 litrów wynosi 5,7 tony. Szerokość transportowa maszyny to 2,55 m, a jej wysokość to 3,65 m. Odległość od zaczepu do osi wynosi 5 m. KARAN zapewnia wysoką wydajność, szczególnie w kontekście napełniania i pracy w polu. Szybkość napełniania dzięki specjalnej funkcji AutoSet może wynosić nawet 900 l/min a oprysk można prowadzić z wydajnością do 500 l/min. Maszyna ma charakteryzować się dużą wydajnością powierzchniową. Opryskiwacz jest w stanie opryskać pole o powierzchni 100 ha w godzinę, nawet przy stosowaniu wysokich dawek lub przy oprysku z wysokości zaledwie 30 cm i przy rozstawie dysz na belce roboczej wynoszącej 25 cm. Producent przewidział możliwość pracy na polu z prędkością nawet 25 km/h. Każdy proces funkcji opryskiwacza (napełnianie, oprysk i płukanie) został zoptymalizowany dla osiągnięcia możliwie największej wydajności. Duża prędkość robocza jest możliwa dzięki zastosowaniu inteligentnego systemu kopiowania terenu EAGLE. Rozwiązanie automatycznie ustawia i aktywnie steruje belką polową, nawet w przypadku zmiennej wielkości roślin lub nierównym ukształtowania terenu, co często ma miejsce podczas oprysków. System EAGLE jest wyjątkowo czuły i może pracować w bardzo bliskiej odległości od opryskiwanych roślin (od 30 cm wysokości). W rezultacie, wysokość oprysku jest stała, nawet przy dużej prędkości i niezależnie od zmieniających się warunków, co zwiększa dokładność oprysku (pokrycie i znoszenie) i zapewnia odpowiedni komfort pracy na plantacjach.</p>

<h2>Praktyka i teoria w służbie maszyn rolniczych</h2>

<p>Praktyczny pokaz w warunkach polowych objął łącznie dziesięć pracujących maszyn KUHN. Zgromadzeni dziennikarze oraz goście mogli bezpośrednio porównać efekty ich pracy na różnych głębokościach, przeanalizować wpływ zastosowanego wyposażenia roboczego na strukturę roli, a także ocenić rzeczywiste konsekwencje konkretnych decyzji agronomicznych. Merytorycznym i niezwykle cennym uzupełnieniem pokazów był inauguracyjny wykład oraz bieżący komentarz prof. dr. hab. Tomasza Piechoty z Katedry Agronomii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Przedstawił on najważniejsze zależności zachodzące pomiędzy budową gleby, jej gospodarką wodną, technologią uprawy a finalnymi efektami produkcyjnymi.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/27/947997.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Maszyny rolnice</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 28 Aug 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ten-opryskiwacz-zrobi-nawet-100-ha-w-godzine-kuhn-pokazal-nowego-karana-2689539</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
