<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Kombajny</title>
		<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Spalił mu się Bizon, ale nie odda go na złom. Za odbudowę może zapłacić nawet 60 tys. zł</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/spalil-mu-sie-bizon-ale-nie-odda-go-na-zlom-za-odbudowe-moze-zaplacic-nawet-60-tys-zl-2692571</link>
			<description>Pożar kombajnu to dla rolnika tragedia. W jednej chwili maszyna, która miała wyjechać w pole i wykonać swoją pracę, może zostać poczerniałym szkieletem. Tak właśnie stało się z Bizonem należącym do młodego rolnika. Ogień szczególnie mocno zniszczył przystawkę do kukurydzy. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak koniec maszyny. Właściciel nie zamierza jednak się poddać. Postanowił odbudować swój kombajn.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pożar kombajnu to nie tylko spalone elementy</h2>

<p>Na zdjęciach widać skalę zniszczeń. Przystawka do kukurydzy została niemal całkowicie wypalona. Zostały elementy stalowej konstrukcji, wały, przekładnie i części mechanizmów, ale wiele z nich zostało wystawionych na działanie bardzo wysokiej temperatury.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953186.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953187.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953188.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953189.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953190.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953191.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953192.jpg?1791871209"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953193.jpg?1791871209"></span></div>

<p>Na pierwszy rzut oka do wymiany kwalifikują się przede wszystkim łańcuchy, pasy, łożyska, elementy gumowe, przewody hydrauliczne oraz część instalacji elektrycznej. Niektóre osłony i elementy blaszane są zdeformowane albo mocno okopcone.</p>

<p>Problem polega jednak na tym, że pożar nie kończy się tam, gdzie widać sadzę. Wysoka temperatura mogła wpłynąć również na elementy, które z zewnątrz wyglądają całkiem dobrze. Dotyczy to między innymi wałów, kół zębatych, sprężyn, łożysk czy elementów konstrukcyjnych. Stal mogła zostać przegrzana, a późniejsze gwałtowne chłodzenie podczas gaszenia również nie pozostaje bez znaczenia.</p>

<p>Dlatego po takim zdarzeniu nie można powiedzieć: „wymienimy spalone części i będzie dobrze”. To dopiero początek.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953187.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953187.jpg?1791871209" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Skutki pożaru kombajnu.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Najpierw trzeba sprawdzić to, czego nie widać</h2>

<p>W przypadku tego Bizona najważniejsza będzie ocena stanu głównych zespołów. Trzeba sprawdzić ramę, geometrię konstrukcji, wały, przekładnie, łożyska i układ omłotowy.</p>

<p>Osobnego sprawdzenia wymaga silnik. Jeżeli nie został bezpośrednio mocno nagrzany, jest duża szansa, że przeżył pożar. Ale przed pierwszym uruchomieniem trzeba sprawdzić olej, układ chłodzenia, dolot, paliwo, instalację elektryczną i kompresję. Silnika po pożarze nie powinno się po prostu odpalać „na próbę”.</p>

<p>Podobnie jest z hydrauliką. Przewód może wyglądać na cały, a jego wewnętrzna struktura może być już uszkodzona przez temperaturę.</p>

<p>To samo dotyczy instalacji elektrycznej. Właśnie dlatego część rzeczy, które dziś wydają się sprawne, może zostać zakwalifikowana do wymiany dopiero podczas rozbierania kombajnu. I to jest w tej historii najważniejsze: prawdziwy zakres zniszczeń będzie znany dopiero wtedy, gdy maszyna zostanie rozebrana i dokładnie sprawdzona.</p>

<h2>Przystawka do kukurydzy będzie największym wyzwaniem</h2>

<p>Tutaj pożar zrobił najwięcej szkód. Przystawkę trzeba będzie praktycznie rozebrać do ostatniej części. Łańcuchy, łożyska, pasy i elementy gumowe znajdujące się w strefie ognia trudno traktować inaczej niż jako części do wymiany.</p>

<p>Do sprawdzenia pozostaną wały, koła zębate, przekładnie oraz stalowe elementy konstrukcyjne. Niektóre z nich mogą wrócić do pracy. Inne mogą okazać się uszkodzone dopiero po demontażu. I właśnie dlatego właściciel nie może jeszcze dokładnie wiedzieć, ile będzie kosztowała odbudowa.</p>

<p>Może się okazać, że ocalała stal pozwoli ograniczyć wydatki. Może być również odwrotnie – po rozebraniu wyjdą kolejne uszkodzenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953189.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953189.jpg?1791871209" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka do kukurydzy będzie trudna do odbudowy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile może kosztować powrót Bizona do pracy?</h2>

<p>Przy założeniu, że główna rama, silnik i najważniejsze zespoły kombajnu okażą się sprawne, można przyjąć trzy poziomy odbudowy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953189.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953189.jpg?1791871209" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka do kukurydzy będzie trudna do odbudowy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To oczywiście szacunki. Ostateczna kwota zależeć będzie od tego, co dokładnie przetrwało pożar.</p>

<p>Najbardziej rozsądnym rozwiązaniem może okazać się wykorzystanie części używanych, a nawet znalezienie drugiego Bizona jako dawcy. W przypadku tak starej konstrukcji nie zawsze opłaca się kupować każdą część jako nową.</p>

<h2>Minimum, czyli żeby znowu wyjechał w pole</h2>

<p>Najtańszy wariant zakłada przede wszystkim wymianę elementów najbardziej oczywiście uszkodzonych. Łańcuchy, łożyska, pasy, przewody, część instalacji elektrycznej, płyny i filtry oraz uszkodzone elementy przystawki. Taki remont może zamknąć się w około 10–18 tys. zł, szczególnie jeżeli właściciel dużo pracy wykona sam. To byłby jednak wariant nastawiony przede wszystkim na przywrócenie maszyny do pracy.</p>

<h2>Rozsądny remont za około 19–34 tys. zł</h2>

<p>Drugi wariant wygląda już zupełnie inaczej. Tutaj nie chodzi tylko o to, żeby Bizon odpalił. Chodzi o to, żeby po remoncie można było spokojnie wyjechać nim w pole. Wymienione zostałyby wszystkie podejrzane elementy napędowe, łożyska i łańcuchy w strefie pożaru, przewody hydrauliczne i elektryczne, a także wykonana zostałaby kontrola silnika, przekładni, młocarni i hydrauliki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953192.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953192.jpg?1791871209" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tu własciwie nie ma co zbierać.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To właśnie ten wariant wydaje się najbardziej racjonalny. Budżet? Około 19–34 tys. zł.</p>

<h2>Pełna odbudowa może kosztować nawet 60 tys. zł</h2>

<p>Najdroższy wariant oznacza już właściwie odbudowę maszyny. Nowa instalacja elektryczna, odbudowana hydraulika, regeneracja przekładni, większy zakres remontu silnika, komplet łożysk, pasów i łańcuchów, odbudowana przystawka, naprawy blacharskie, a nawet malowanie. Wtedy rachunek może dojść do 37–60 tys. zł. I tutaj pojawia się pytanie, którego nie sposób uniknąć.</p>

<h2>Czy to się jeszcze opłaca?</h2>

<p>Czy warto wkładać kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy złotych w starego Bizona? Czy zamiast remontować nie lepiej kupić inny egzemplarz? Czy rozsądniej nie byłoby po prostu pogodzić się ze stratą? Z czysto ekonomicznego punktu widzenia odpowiedź może być brutalna. Przy większym zakresie uszkodzeń koszt odbudowy może przekroczyć wartość sprawnego Bizona.</p>

<p>Ale rolnictwo nie zawsze jest prostym rachunkiem z kalkulatora.</p>

<p>Ten kombajn już pracował w tym gospodarstwie. Właściciel zna jego historię. Wie, co było sprawne przed pożarem. Wie, jak zachowywał się silnik, młocarnia i układ jezdny. To nie jest anonimowa maszyna kupiona po kimś. To jest jego kombajn.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953193.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953193.jpg?1791871209" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zakładane koszty odbudowy kombajnu i przystawki do kukurydzy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Czasem chodzi o coś więcej niż pieniądze</h2>

<p>Można powiedzieć, że to upór. Można powiedzieć, że ekonomicznie nie zawsze ma to sens. Można też powiedzieć, że młody rolnik po prostu nie chce pozwolić, aby jeden pożar zakończył historię maszyny, która była częścią jego gospodarstwa.</p>

<p>I właśnie dlatego zdecydował się walczyć. Nie ma tu romantycznej historii o łatwym zwycięstwie. Przed nim jest mnóstwo pracy, demontażu, czyszczenia, mierzenia, sprawdzania i liczenia. Każdy kolejny rozebrany element może przynieść dobrą albo złą wiadomość.</p>

<p>Dzisiaj nie wiadomo jeszcze, czy remont zamknie się w kilkunastu tysiącach złotych, czy rachunek będzie znacznie większy. Wiadomo natomiast jedno.</p>

<h2>Rolnik się nie poddał</h2>

<p>Spalony Bizon nie trafił od razu na złom. Zamiast tego pojawił się plan jego odbudowy. Być może trzeba będzie znaleźć dawcę części. Być może niektóre przekładnie okażą się do regeneracji, a inne trzeba będzie wymienić. Być może dopiero po rozebraniu maszyny wyjdą kolejne skutki wysokiej temperatury.</p>

<p>Ale jeśli rama, silnik i najważniejsze zespoły okażą się zdrowe, ten stary Z050 może jeszcze raz zobaczyć pole. I wtedy jego powrót nie będzie tylko historią o naprawie starego kombajnu. Będzie historią o tym, że czasem największą wartością maszyny nie jest jej cena, ale to, że człowiek nie pozwolił jej przegrać z losem.</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/13/953186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Tue, 13 Oct 2026 19:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/spalil-mu-sie-bizon-ale-nie-odda-go-na-zlom-za-odbudowe-moze-zaplacic-nawet-60-tys-zl-2692571</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnik zgromadził 15 starych Bizonów. Wszystkie odpaliły i ruszyły kosić zboże</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-zgromadzil-15-starych-bizonow-wszystkie-odpalily-i-ruszyly-kosic-zboze-2692491</link>
			<description>Kombajny Bizon to legenda polskiej wsi. Do dziś są darzone ogromnym sentymentem oraz szacunkiem. To dzięki tym maszynom kilkadziesiąt lat temu mogła dokonywać się mechanizacja zbioru zbóż. Polskie kombajny szczególnie cenione są przez Waldemara Ciesielskiego, rolnika z gminy Skórcz. Wraz z rodziną w miejscowości Barłożno, w połowie sierpnia zorganizował II Zlot Bizonów. Wydarzeniu towarzyszyła akcja wspierania miejscowej Publicznej Szkoły Podstawowej im. Księdza Senatora Feliksa Bolta. Dochód z przygotowanych za zlot gadżetów, przejazdów wybranymi kombajnami, czy przygotowaną na zlot Bonanzą zasiliło konto szkoły.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jeden%20z%20konstruktor%C3%B3w%20Bizona%20Giganta%20uczestniczy%C5%82%20w%20zlocie" target="_blank">Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzecie%20pokolenie%20pasjonat%C3%B3w" target="_blank">Trzecie pokolenie pasjonatów</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sze%C5%9B%C4%87%20klawiszy%20i%20220%20KM%20najwi%C4%99kszego%20polskiego%20kombajnu" target="_blank">Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dwa%20razy%20dro%C5%BCsze%20materia%C5%82y%20ni%C5%BC%20do%20innych%20Bizon%C3%B3w" target="_blank">Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie" name="Jeden%20z%20konstruktor%C3%B3w%20Bizona%20Giganta%20uczestniczy%C5%82%20w%20zlocie">Jeden z konstruktorów Bizona Giganta uczestniczył w zlocie</a></h2>

<p>Sam organizator zaskoczony był tegoroczną frekwencją uczestników i odwiedzających miłośników kombajnów <strong>Bizon</strong>, którzy przyjechali z różnych części Polski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Organizator był zaskoczony tegoroczną frekwencją uczestników i odwiedzających miłośników kombajnów Bizon, którzy przyjechali do Barłożna z różnych części Polski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Gościem honorowym zlotu był <strong>Józef Dębski</strong>, człowiek legenda, przez <strong>45 lat</strong> związany z <strong>Fabryką Maszyn Żniwnych w Płocku</strong>. Jako konstruktor brał udział w tworzeniu m.in. <strong>Bizona Giganta, Rekorda, BS-a, Dynamica</strong>. W latach 90. zasiadał w radzie nadzorczej spółki <strong>Bizon,</strong> całą karierę zawodową spędził w płockiej fabryce. Ogromny autorytet w zakresie wiedzy o kombajnach Bizon i fabryce, w której powstawały. Mimo zasłużonego odpoczynku na emeryturze wciąż chętnie dzieli się wiedzą i niesamowitymi historiami z czasów produkcji Bizonów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952219.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952219.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Józef Dębski i Waldemar Ciesielski, organizator II Zlotu Bizonów Barłożno 2026 r., przy kombajnie Gigant</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Tak naprawdę pomysł takiego zlotu zakiełkował w mojej głowie już <strong>5 lat temu</strong>, ale w tym roku mamy dopiero <strong>II Zlot Bizonów</strong> w Barłożnie, ale już wiem, że nie ostatni. Pomysł narodził się z pasji do Bizonów i przypomnienia fantastycznych wspomnień z moich lat dzieciństwa, z pracy mojego ojca na kombajnach Bizon. <strong>Bizony to wspólna historia nie tylko naszej rodziny, ale większości rolników mających gospodarstwa </strong>w okolicy. Tych <strong>15 kombajnów</strong>, które możemy podziwiać przyjechało w większości z naszej gminy lub z gmin sąsiadujących. Wszystkie doskonale utrzymane, oczywiście stosownie do swojego wieku, sprawne, co udowodniły podczas pokazu koszenia – wyjaśnia <strong>Waldemar Ciesielski, organizator II Zlotu Bizonów</strong>.</p>

<h2><a id="Trzecie pokolenie pasjonatów" name="Trzecie%20pokolenie%20pasjonat%C3%B3w">Trzecie pokolenie pasjonatów</a></h2>

<p>Bizony to już nie tylko pasja dziadka i ojca, bo 10-letni syn pana <strong>Waldemara, Paweł z kolegami Wojtkiem i Tymkiem</strong> przez ostatni rok wiele godzin spędzili nad poznawaniem Bizonów i konstrukcji poszczególnych elementów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952217.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952217.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Zlocie udział wzięło kilkanaście wyprodukowanych w Płocku kombajnów. Najstarsze egzemplarze miały skończone ponad 40 i 50 lat</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Wiele pytań, szukanie, praktyczna nauka podczas wspólnych prac w garażu, takie <strong>zaangażowanie młodych ludzi bardzo cieszy i jestem gotowy organizować takie zloty dla pasjonatów choćby po to, żeby pokazać młodemu pokoleniu, że „stare” nie znaczy złe.</strong> To piękne historie, to ludzie, wiele wzruszeń i niejedna łza, która zakręciła się w oku uczestników. A syn najbardziej cieszył się, że będzie mógł porozmawiać z panem Józefem i zapytać jak te kombajny tworzył, skąd miał pomysły – wyjaśnia organizator.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952220.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952220.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bizon Z020 Zagon, jedna z najbardziej nietypowych maszyn żniwnych produkowanych w Polsce. Zagon nie jest samobieżnym kombajnem, potrzebuje do pracy ciągnika</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Waldemar Ciesielski ma w swoim gospodarstwie kilka kombajnów, w tym <strong>Bizony Super Z056, Gigant i najnowszy zakup Bizon Z020 Zagon,</strong> czyli jedna z najbardziej nietypowych maszyn żniwnych produkowanych w Polsce. Zagon nie jest samobieżnym kombajnem, potrzebuje do pracy ciągnika, który napędza maszynę, zapewnia miejsce dla operatora i możliwość sterowania maszyną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Konstrukcję Z020 Zagon opracowano z myślą o rolnikach prowadzących niewielkie i średnie gospodarstwa</strong>, dla których zakup kombajnu samobieżnego był ogromnym wydatkiem, poza ich możliwościami. Pierwszą serię w <strong>Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku przygotowano na żniwa 1984 roku</strong>. Później produkcję przeniesiono do <strong>poznańskiej Fabryki Maszyn Żniwnych, a w 1992 roku</strong> zakończono produkcję tego modelu.</p>

<h2><a id="Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu" name="Sze%C5%9B%C4%87%20klawiszy%20i%20220%20KM%20najwi%C4%99kszego%20polskiego%20kombajnu">Sześć klawiszy i 220 KM największego polskiego kombajnu</a></h2>

<p><strong>Józef Dębski przyznał, że sercem najmocniej związany jest z Bizonem Gigantem, największym kombajnem, jaki powstał w płockiej fabryce.</strong> Miał s<strong>ześć klawiszy wytrząsacza, 220 koni mocy</strong>, a w godzinę można nim było wymłócić do <strong>20 ton ziarna.</strong></p>

<p>Historia <strong>Giganta </strong>rozpoczęła się w <strong>1972 r.</strong>, kiedy opracowano dokumentację do tych maszyn, a <strong>12 czerwca 1973 roku</strong> pierwszy egzemplarz opuścił halę produkcyjną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952218.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952218.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wszystkie kombajny uczestniczące w zlocie były sprawne technicznie, utrzymane w rewelacyjnym stanie, pracujące, nie generowły strat ziarna podczas koszenia</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Mogę pokazać elementy, które sam rysowałem <strong>na kartkach przy stole kreślarskim ołówkiem z pomocą linijki i cyrkla.</strong> Dziś nawet trudno to sobie wyobrazić. Dlatego jestem dumny i szczęśliwy, że te narysowane elementy, które skonstruowałem, nad którymi pracowałem, sprawdziły się i dziś ponownie mogę je zobaczyć – wyznaje wzruszony konstruktor.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>W 1975 r. powstała krótka seria Gigantów, które poddano testom w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech.</strong> Dwa lata później ruszyła produkcja seryjna. Prawie <strong>połowa powstałych kombajnów Gigant wyjechała za granicę</strong>, najwięcej na <strong>Węgry. </strong>Kombajny Bizon Gigant pracowały także w <strong>Danii, Irlandii i we Włoszech</strong>. Do 1988 r., czyli do czasu, kiedy zaprzestano jego produkcji, płocki zakład opuściło prawie osiemset takich maszyn. Choć Fabryka Maszyn Żniwnych zakładała znacznie wyższą produkcję na poziomie <strong>1500 sztuk rocznie</strong>, bo był to kombajn, który miał się mierzyć z największymi ówcześnie kombajnami zachodnimi. Józef Dębski wspomniał, że zaprzestanie produkcji <strong>Giganta</strong> było związane z wprowadzeniem <strong>Rekorda</strong> oraz brakiem dostępności zagranicznych komponentów wykorzystywanych przy jego montażu.</p>

<h2><a id="Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów" name="Dwa%20razy%20dro%C5%BCsze%20materia%C5%82y%20ni%C5%BC%20do%20innych%20Bizon%C3%B3w">Dwa razy droższe materiały niż do innych Bizonów</a></h2>

<p>– Wkład materiałowy przy tym kombajnie był <strong>dwa razy wyższy od innych Bizonów</strong>, ale dwa razy wyższej ceny nie można było za niego otrzymać. Jego koszt podnosiło m.in. wykorzystanie drogich komponentów, jak u<strong>kładu hydraulicznego niemieckiej firmy Linde, węży wysokociśnieniowych</strong> – wylicza konstruktor.</p>

<p>Podczas zlotu został przeprowadzony konkurs na najciekawszą maszynę. Przewodniczący komisji Józef Dębski podkreślał, że wszystkie prezentowane kombajny są utrzymane w rewelacyjnym stanie, wszystkie sprawne technicznie, pracujące. Przede wszystkim nie generowały strat ziarna podczas koszenia, jakość omłotu była bardzo dobra.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952225.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy II Zlotu Bizonów w Barłożnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Prezentowane kombajny były w różnym wieku, więc to normalne, że na starszych <strong>40-letnich maszynach</strong> widoczne były ślady korozji, gdy porównywaliśmy je z kombajnami młodszymi. Oceniając maszyny braliśmy także pod uwagę jej kompletność, kompletność osłon, bezpieczeństwo pracy i oryginalność poszczególnych elementów – wylicza Józef Dębski.</p>

<p>Bezapelacyjnie wygrał kombajn numer 3, należący do głównego organizatora Zlotu. Zdecydował on, że swoją nagrodę przekaże właścicielowi <strong>55-letniej Vistuli 2</strong>. Kombajn wyróżniał się posiadaniem <strong>drewnianych, wystrzępionych listew nagarniających</strong> w motowidłach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952222.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952222.jpg?1791809073" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">55-letnia Vistula 2 z drewnianymi, wystrzępionymi listwami zamontowanymi na motowidłach</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Monika Kopaczel – Radziulewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Te maszyny zostały wyprodukowane ponad <strong>40 i 50 lat temu</strong>. One wyjechały kosić zboże. Była to zasługa ich właścicieli, czyli naszych polskich rolników. Konserwują i dbają z pewnością a długie zimowe wieczory i noce spędzają w garażach. W swoim imieniu chciałbym podziękować wszystkim właścicielom prezentowanych kombajnów. Dzięki ich pracy i pasji, tak wiele osób mogło cieszyć oko Bizonami. Choć od 7 lat jestem pełnoprawnym emerytem to wiem, że kombajny <strong>Bizon będą ze mną do końca życia </strong>– podsumowuje Józef Dębski.</p>

<p>Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/30/952216.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 14:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-zgromadzil-15-starych-bizonow-wszystkie-odpalily-i-ruszyly-kosic-zboze-2692491</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prawie nie pracował, a już jest ponad 200 tys. zł tańszy. Kombajn Claas trafił na sprzedaż</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prawie-nie-pracowal-a-juz-jest-ponad-200-tys-zl-tanszy-kombajn-claas-trafil-na-sprzedaz-2692177</link>
			<description>Na sprzedaż trafił Claas Evion 430 Maxi z 2023 roku, wcześniej wykorzystywany podczas pokazów. Kombajn ma bardzo niewielki przebieg i bogate wyposażenie, a jego cena plasuje go znacznie bliżej rynku maszyn używanych niż nowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Claas Evion 430 Maxi z 2023 roku. Tylko 70 godzin pracy młocarni</h2>

<p>Dziś naszą uwagę zwróciła oferta na Claasa Eviona 430 Maxi w serwisie <a href="https://www.traktorpool.pl/" target="_blank">traktorpool.pl</a>. Maszynę wyprodukowano w 2023; od tego czasu na pokazach przepracowała zaledwie 70 godzin (licznik młocarni), zaś łącznie 132 godziny (licznik silnika). Wersja Maxi to bardziej rozbudowany wariant Eviona; różnice pomiędzy uboższą wersją Classic ma Maxi właśnie sprowadzają się głównie do większych możliwości zbiorów różnych upraw w drugim przypadku.</p>

<h2>Czym Evion 430 Maxi różni się od wersji Classic?</h2>

<p>Podczas gdy wersja Classic oferuje standardowo obroty bębna od 480 do 1150 obr./min, Evion Maxi ma napęd dwustopniowy w zakresie od 220 do 630 i od 415 do 1150 obr./min. Bogatsza wersja wyposażona jest również w system szybkiej wymiany segmentów klepiska Multicrop, którego w wersji Classic próżno szukać. W wersji Maxi znajdziemy ponadto wzmocniony napęd przyżądu żniwnego (pożądany np. przy zbiorze kukurydzy) oraz hydrauliczną regulację szczeliny klepiska. </p>

<h2>231 KM i CEMIS 700. Tak wyposażono używanego Eviona 430 Maxi</h2>

<p>Co więcej jeśli chodzi o nasz konkretny egzemlarz?  Kombajn wyposażono w silnik Cummins B 6.7 o mocy 231 KM. Na wyposażeniu znajduje się komputer pokładowy CEMIS 700, wielofunkcyjny drążek CMOTION oraz automatyczna klimatyzacja AC MATIC z ogrzewaniem. Maksymalna prędkość jazdy wynosi 25 km/h. Maszyna została wyposażona także w standardowy rozdzielacz, rozrzutnik plew oraz automatyczny zaczep przyczepy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951601.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951601.jpg?1791654856" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Oferta obejmuje heder Vario 500 o szerokości 5 m</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Traktorpool/agroland</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Heder Vario 500 i kosy do rzepaku są w zestawie z kombajnem</h2>

<p>Zbiornik paliwa ma pojemność 500 l, natomiast zbiornik ziarna 6500 l. Prędkość jego rozładunku wynosi 90 l/s, a rura wysypowa ma regulowaną końcówkę. W kabinie znajduje się pneumatycznie amortyzowany fotel operatora, radio MP3/USB/AUX/SD, oświetlenie robocze LED, kamera na rurze rozładowczej oraz kamera tylna. Kombajn porusza się na ogumieniu 800/65 R32 z przodu i 500/70 R24 z tyłu. W zestawie znajduje się heder Claas Vario 500 o szerokości 5 m z wózkiem transportowym, a także prawa i lewa kosa do rzepaku. Stan maszyny, jak nietrudno się domyślać, określono jako bardzo dobry.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wrp.pl/wrp/maszyny-rolnicze/300-375-i-775-km-trzy-generacje-sieczkarni-new-holland-spotkaly-sie-na-jednym-polu-2692376">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/10/09/501793.jpg?1791543114" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Sieczkarnie
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>300, 375 i 775 KM. Trzy generacje sieczkarni New Holland spotkały się na jednym polu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>767 700 zł netto za Eviona 430 Maxi. Nowy kosztuje około miliona</h2>

<p>A teraz najważniejsze. Cena wystawionego na sprzedaż egzemplarza to 767 700 zł netto. To dużo czy mało? Nowy Evion 430 Maxi to obecnie koszt w okolicach 1 mln zł, a bardzo podobny egzemplarz, z podobnym przebiegiem, choć 2 lata młodszy, udało nam się znaleźć w Niemczech za ponad 840 tys. zł netto. Weźmy pod uwagę również to, że prawdopodobnie obecna kwota podlega pewnej negocjacji, zatem mamy do czynienia z co najmniej interesującą ofertą. <a href="https://www.traktorpool.pl/details/kombajny-zbo%C5%BCowe/Claas-EVION-430-MAXI/8936567/" target="_blank">Link do ogłoszenia znajduje się tutaj</a>.</p>

<p>Mateusz Wasak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/07/951602.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prawie-nie-pracowal-a-juz-jest-ponad-200-tys-zl-tanszy-kombajn-claas-trafil-na-sprzedaz-2692177</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kupił kombajn po 5,5 tys. ha. Teraz założył mu 12-rzędową przystawkę do kukurydzy</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kupil-kombajn-po-5-5-tys-ha-teraz-zalozyl-mu-12-rzedowa-przystawke-do-kukurydzy-2691590</link>
			<description>Na Dniu Kukurydzy w Nowych Jankowicach uwagę przyciągał potężny Case IH 9240 z 12-rzędową przystawką do kukurydzy. Kombajn trafił do obecnego właściciela po przepracowaniu już 5,5 tys. ha, a teraz dostał nowe zadanie. Dlaczego rolnik zdecydował się na własną przystawkę i jak maszyna sprawdzi się podczas zbioru kukurydzy? Więcej obejrzycie w naszym filmie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potężny rotorowy kombajn Case IH 9240 z dwunastorzędową przystawką do zbioru kukurydzy. Maszyna mimo swojego wieku przedstawia nienaganny stan techniczny. W przeszłości pracowała w dużym zagranicznym gospodarstwie.</p>

<p><strong>Obecnie służy rolnikowi z Łasina niedaleko Grudziądza.</strong> Jest gotowa do sezonu i podobnie jak w latach poprzednich będzie wykonywała prace usługowe. O tym jak maszyna się sprawuje i jakie są jej możliwości rozmawialiśmy podczas Dnia Kukurydzy, który we wrześniu odbył się w Stadninie Koni Nowe Jankowice z jej obecnym właścicielem.</p>

<p>Zobacz Video:</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Tomasz Ślęzak </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/25/951719.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kupil-kombajn-po-5-5-tys-ha-teraz-zalozyl-mu-12-rzedowa-przystawke-do-kukurydzy-2691590</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ma 200 ha kukurydzy, kupił sieczkarnię na 1000 ha. Jest konkretny powód</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ma-200-ha-kukurydzy-kupil-sieczkarnie-na-1000-ha-jest-konkretny-powod-2691273</link>
			<description>Seria JAGUAR 1000 to największe samojezdne sieczkarnie polowe CLAAS. Tworzą ją cztery modele z silnikami o mocy od 850 do aż 1110 KM. Maszyny posiadają bęben nożowy V-FLEX o szerokości 910 mm, który zapewnia wysoką wydajność i jakość cięcia. Największa i najmocniejsza sieczkarnia niemieckiego producenta pracuje w Polsce. Maszynę Jaguar 1200 kupiło specjalizujące się w hodowli bydła i produkcji mleka gospodarstwo położone niedaleko Sokołowa Podlaskiego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#4096%20t%20materia%C5%82u%20ro%C5%9Blinnego%20i%20za%C5%82adunek%20266%20samochod%C3%B3w%20w%2012%20h." target="_blank">4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h.</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Specjalne%20i%20odporne%20na%20zu%C5%BCycie%20materia%C5%82y" target="_blank">Specjalne i odporne na zużycie materiały</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie" target="_blank">Intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie" target="_blank">Szeroka przystawka ścina w jednym przejeździe 16 rzędów kukurydzy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Konkurencyjna%20cena%20i%20zbi%C3%B3r%201%20tys.%20ha%20kukurydzy%20na%20kiszonk%C4%99" target="_blank">Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Odpowiednie%20zag%C4%99szczenie%20i%20ubicie%20dostarczanego%20materia%C5%82u" target="_blank">Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h." name="4096%20t%20materia%C5%82u%20ro%C5%9Blinnego%20i%20za%C5%82adunek%20266%20samochod%C3%B3w%20w%2012%20h.">4096 t materiału roślinnego i załadunek 266 samochodów w 12 h.</a></h2>

<p>JAGUAR 1200 jest najmocniejszym modelem nowej serii JAGUAR 1000, której premiera odbyła się podczas targów Agritechnica 2025. Maszyna dysponuje potężną jednostką napędową, ale jej potencjał wynika nie tylko z parametrów silnika.</p>

<p>Cała konstrukcja została podporządkowana wydajnemu i równomiernemu przepływowi materiału. <strong>JAGUAR 1200 wykorzystuje szeroki kanał przepływu materiału, w pełni hydrauliczny układ wstępnego prasowania oraz wydajny bęben tnący</strong>. Cztery walce wstępnego prasowania zapewniają równomierne podawanie materiału niezależnie od grubości jego warstwy, dzięki czemu potencjał maszyny może być wykorzystywany również przy bardzo wysokich plonach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przekazanie nowej sieczkarni odbyło się pod koniec sierpnia w oddziale firmy Contractus Agro dilera marki Claas</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wydajność tego modelu została potwierdzona w praktyce podczas specjalnej próby wydajnościowej zorganizowanej w 2025 r. w amerykańskim stanie Teksas. W trakcie trwającego dwanaście godzin testu, <strong>JAGUAR 1200</strong> zdołał zebrać aż<strong> 4096 t</strong> materiału roślinnego, co przełożyło się na wykonanie 266 załadunków samochodów transportowych. Średni czas napełniania jednego zestawu wynosił zaledwie <strong>2,42 s.</strong> Pomimo tak ogromnego tempa pracy maszyna wykazała się oszczędnością energetyczną, zużywając średnio zaledwie <strong>0,49 l paliwa na każdą tonę zebranego plonu</strong>. Wyniki te pokazują, że potężna moc silnika jest tu odpowiednio zsynchronizowana z całym układem roboczym.</p>

<h2><a id="Specjalne i odporne na zużycie materiały" name="Specjalne%20i%20odporne%20na%20zu%C5%BCycie%20materia%C5%82y">Specjalne i odporne na zużycie materiały</a></h2>

<p>Potencjał przepustowości sieczkarni opiera się na nowatorskiej konstrukcji kanału przepływu materiału. Kluczową rolę odgrywa tu w pełni hydrauliczny układ wstępnego prasowania, wyposażony w cztery niezależnie pracujące walce prasujące. Ich zadaniem jest zapewnienie równomiernego podawania zbieranej kukurydzy do wnętrza maszyny, bez względu na to, jak gruba jest warstwa napływającego materiału. Zapobiega to zatorom i pozwala na pełne wykorzystanie mocy nawet w warunkach bardzo wysokich plonów. <strong>Bęben tnący został zaprojektowany w taki sposób, aby łączyć wysoką przepustowość z niezwykle elastycznym zakresem ustawień długości cięcia sieczki.</strong> Dzięki możliwości pracy w różnych konfiguracjach noży operator może precyzyjnie dostosować działanie układu tnącego do specyfiki zbieranej rośliny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948948.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948948.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CLAAS standardowo wyposaża najbardziej obciążone podzespoły sieczkarni w technologię <strong>PREMIUM LINE</strong>. Elementy, które są bezpośrednio narażone na ciągły i agresywny kontakt ze strumieniem przepływającego materiału roślinnego, zostały wykonane ze specjalnych, wysoce odpornych na zużycie materiałów. Zastosowanie tego rozwiązania znacząco <strong>wydłuża żywotność części roboczych, ogranicza koszty eksploatacji i minimalizuje ryzyko awarii w trakcie sezonu</strong>. Przekłada się to bezpośrednio na zdolność do maksymalnego wykorzystania wyjątkowo krótkich okien pogodowych przeznaczonych na zbiór, co ma znaczenie dla dużych gospodarstw rolnych oraz przedsiębiorstw świadczących usługi rolnicze.</p>

<h2><a name="intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie">Intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie</a></h2>

<p>Istotnym elementem wyposażenia sieczkarni, zwłaszcza w kontekście wysokowydajnej hodowli bydła mlecznego, jest specjalistyczny zgniatacz ziarna <strong>MULTI CROP CRACKER XL (MCC XL)</strong> działający w technologii <strong>SHREDLAGE</strong>. Urządzenie to wyposażono w walce o średnicy aż 310 mm, dzięki czemu uzyskana została bardzo duża powierzchnia kontaktu z przetwarzanym surowcem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948945.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948945.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">JAGUAR 1200 jest najmocniejszym modelem nowej serii JAGUAR 1000, której premiera odbyła się podczas targów Agritechnica 2025. Maszyna dysponuje mocą maksymalną 1110 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wersja ta charakteryzuje się tym, że różnica prędkości obrotowych pomiędzy obydwoma walcami wynosi aż <strong>50%</strong>. Taka konfiguracja umożliwia intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie pozostałych części roślin, takich jak łodygi i liście, nawet przy pracy z maksymalną przepustowością. Połączenie dużej średnicy walców z technologią<strong> SHREDLAGE</strong> pozwala na zachowanie większej długości cięcia sieczki przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej obróbki zbieranych roślin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948946.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948946.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka Orbis w pozycji transportowej. Jej szerokość robocza wynosi 10,5 m i w jednym przejeździe ścina 14 rzędów kukurydzy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Sieczkarnia jest także wyposażona w system <strong>CEMOS AUTO PERFORMANCE</strong>, który automatycznie dopasowuje prędkość jazdy sieczkarni do aktualnego obciążenia jednostki napędowej. System ten posiada również zdolność do jednoczesnego regulowania mocy silnika. Dzięki temu JAGUAR 1200 stale utrzymuje zadaną lub maksymalną przepustowość, pracując w optymalnym zakresie obciążeń, co przekłada się na znaczne oszczędności paliwa oraz wyższą kulturę pracy. Drugim systemem wspierającym jest <strong>CEMOS AUTO CROP FLOW</strong>, który prowadzi stały monitoring prędkości obrotowej silnika. W sytuacji, gdy obroty spadną poniżej bezpiecznej, z góry ustalonej granicy, system potrafi automatycznie zatrzymać przepływ zbieranego materiału. Działanie to skutecznie chroni cały układ napędowy oraz podzespoły robocze przed przeciążeniem, a także ogranicza ryzyko powstawania zatorów w kanale przepływowym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948949.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948949.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka jest wyposażona w automatyczne prowadzenie przyrządu roboczego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kabina modelu JAGUAR 1200 charakteryzuje się przestronnym wnętrzem oraz dobrym wyciszeniem. Do dyspozycji operatora oddano szereg udogodnień podnoszących wygodę, w tym amortyzowany i obrotowy fotel, klimatyzację oraz <strong>nowoczesny, 12-calowy terminal CEBIS,</strong> stanowiący centrum sterowania wszystkimi najważniejszymi funkcjami i systemami maszyny.</p>

<h2><a id="intensywne rozdrabnianie twardych ziaren kukurydzy oraz głębokie kondycjonowanie" name="intensywne%20rozdrabnianie%20twardych%20ziaren%20kukurydzy%20oraz%20g%C5%82%C4%99bokie%20kondycjonowanie">Szeroka przystawka ścina w jednym przejeździe 16 rzędów kukurydzy</a></h2>

<p>Sieczkarnia współpracuje z przystawką do zbioru kukurydzy <strong>ORBIS 10500</strong> o szerokości roboczej <strong>10,5 m</strong>. W momencie zakupu przez gospodarstwo była to najszersza przystawka w ofercie firmy CLAAS. Obecnie producent uzupełnił ofertę o jeszcze większy model <strong>ORBIS 12000 o szerokości 12 m</strong>, który w jednym przejeździe ścina 16 rzędów kukurydzy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948943.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948943.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia napędzana jest potężnym silnikiem V12 o mocy 1110 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Konstrukcja ORBIS 10500 opiera się na niezależnych napędach noży, tarcz transportowych oraz bębnów podających ścinane rośliny. Pozwala to na odpowiednie zsynchronizowanie i dostosowanie prędkości obrotowej poszczególnych elementów roboczych do aktualnej prędkości jazdy, przepustowości maszyny oraz ustawionej długości cięcia sieczki. Pracę przystawki wspiera system <strong>CEMOS AUTO HEADER</strong>, który w sposób automatyczny reguluje prędkość podzespołów odpowiedzialnych za płynny przepływ materiału do gardzieli sieczkarni. Z kolei za precyzyjne kopiowanie terenu i utrzymanie optymalnej wysokości roboczej odpowiada system <strong>AUTO CONTOUR</strong>. Wykorzystuje on trzy czujniki rozmieszczone na przystawce, które wykrywają nierówności pola. Dodatkowo aktywnie sterowane koła stabilizujące wspomagają płynne prowadzenie szerokiej przystawki nad powierzchnią gruntu.</p>

<p>– Decyzja o wyborze marki CLAAS nie była przypadkowa i wynikała z naszych pozytywnych doświadczeń związanych z korzystaniem z maszyn tej marki. W ubiegłym roku kupiliśmy kosiarkę taśmową DISCO 9700 C Auto Swather w układzie motyl o szerokości roboczej 9,5 m oraz zgrabiarkę LINER 4900, która posiada cztery gwiazdy regulowane płynie za pomocą ISOBUS z kabiny ciągnika i sześć najszerszych fabrycznie kół. Maszyny te spisały się w codziennej pracy na tyle dobrze, że kiedy przyszedł moment na podjęcie decyzji o zakupie nowej sieczkarni postanowiliśmy sprawdzić ofertę firmy CLAAS. Oczywiście przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie sieczkarni sprawdzaliśmy także ofertę innych producentów – mówi Tadeusz Stelęgowski, nowy właściciel największej sieczkarni marki CLAAS w Polsce.</p>

<h2><a id="Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę" name="Konkurencyjna%20cena%20i%20zbi%C3%B3r%201%20tys.%20ha%20kukurydzy%20na%20kiszonk%C4%99">Konkurencyjna cena i zbiór 1 tys. ha kukurydzy na kiszonkę</a></h2>

<p>Proces zakupu maszyny był wieloetapowy. Kluczowym momentem była bezpośrednia wizyta hodowcy oraz jego synów w fabryce firmy w Niemczech. Dodatkowym, niezwykle istotnym argumentem, który ostatecznie przeważył szalę na korzyść sieczkarni CLAAS, była bardzo konkurencyjna oferta cenowa. Producent i dealer zaoferowali po prostu znacznie lepsze warunki finansowe i niższą cenę niż konkurencyjne marki obecne na rynku, co zdecydowało o zawarciu transakcji.</p>

<p>Hodowca wybrał największą i najmocniejszą sieczkarnię oferowaną przez firmę CLAAS. Mniejsze modele oferowały niższą wydajności a ich cena w kontekście skali inwestycji nie była wyraźnie niższa.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948951.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948941.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948944.jpg?1790230677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948947.jpg?1790230677"></span></div>

<p>– Przy analizie ofert i wycenie poszczególnych modeli, takich jak wersje sieczkarni 1080 czy też 1090 różnica w cenie była stosunkowo niewielka. Wynosiła ona około <strong>150–200 tys. zł.</strong> Biorąc pod uwagę, że pod względem konstrukcyjnym, przepustowości oraz szerokości gardzieli, maszyny te są praktycznie takie same, główną różnicą pozostawała moc generowana przez silnik. Przy tak niewielkiej różnicy kosztów dopłata do najsilniejszego wariantu była w pełni uzasadniona ekonomicznie, ponieważ otrzymaliśmy maszynę o znacznie większych możliwościach i zapasie mocy – ocenia <strong>Tadeusz Stelęgowski</strong>.</p>

<p>Hodowca uprawia <strong>200 ha kukurydzy na kiszonkę</strong>. Tak wydajna maszyna może pracować na większym areale i dlatego będą nią wykonywane usługi. <strong>W sezonie sieczkarnia będzie kosiła około 1 tys. ha kukurydzy.</strong> Przystawka Orbis jest także w stanie kosić zboża do zakiszania. Gospodarstwo rozważa bowiem rozpoczęcie uprawy żyta lub jęczmienia i przygotowywania później GPS. Taka pasza miałaby służyć do żywienia zasuszonych krów.</p>

<h2><a id="Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału" name="Odpowiednie%20zag%C4%99szczenie%20i%20ubicie%20dostarczanego%20materia%C5%82u">Odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału</a></h2>

<p>Gospodarstwo rodziny Stelęgowskich od lat rozwija produkcję mleczną, konsekwentnie inwestując w genetykę zwierząt, dobrostan, jakość żywienia oraz technologie pozwalające efektywnie przygotowywać pasze objętościowe. W 2024 r. zajęło ono II miejsce w Polsce pod względem wydajności mlecznej w kategorii stad liczących od 301 do 500 krów, osiągając średnio 14 tys. kg mleka od sztuki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948950.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948950.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia to nie jest pierwsza maszyna zielonkowa marki CLAAS w gospodarstwie. W ubiegłym roku została zakupiona kosiarka typu motyl DISCO 9700 C Auto Swather</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Nie zamierzamy wykorzystywać sieczkarni do zbioru trawy, którą zakiszamy w pryzmach. Od lat korzystamy z przyczep zbierających i nie zamierzamy tego zmieniać. Powód jest prosty. Posiadamy grunty o różnorodnej specyfice, jakości i areale. Są oddalone od gospodarstwa czasem o kilkanaście kilometrów. Przy zbiorze zielonki sieczkarnią konieczne jest zapewnienie odpowiedniej logistyki transportu. Przyczepy to rozwiązanie bardziej proste. Dodatkowo, jeśli trafi się kamień, to pozostaje on w całości. Sieczkarnia jest bardzo mocną maszyną i drobniejsze kamienie mieli a pył trafia do sieczki a później do żwaczy krów. To dlatego nie zrezygnujemy z przyczep i nie kupiliśmy przystawki do zbioru zielonej trawy – mówi <strong>Tadeusz Stelęgowski.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948940.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tadeusz Stelęgowski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Hodowca szacuje, że dzięki ogromnej wydajności JAGUARA będzie mógł zbierać około 50–60 ha kukurydzy dziennie. Podczas zbioru kukurydzy kluczowe znaczenie ma zapewnienie odpowiedniego odbioru sieczki z pola. Gospodarstwo do zbioru sieczki wykorzystywać będzie objętościowe przyczepy samozbierające. Wykorzystywanych jest kilka tego typu maszyn a ich pojemność wynosi od 44 do 56 m³. Intensywne prace odbywają się także w silosach, do których trafia sieczka.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948942.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948942.jpg?1790230677" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sieczkarnia jest wyposażona w centralny układ smarowania</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kluczowym elementem jest odpowiednie zagęszczenie i ubicie dostarczanego materiału. Aby nadążyć za tempem pracy sieczkarni i zapobiec powstawaniu wąskich gardeł, na pryzmie pracują co najmniej cztery ciężkie maszyny, w tym ładowarki i ciągniki, które dbają o prawidłowe ugniecenie masy. Cały proces formowania i zamykania jednego dużego silosu – mieszczącego plon z około 50 do 60 hektarów – będzie trwać około czterech dni. Sieczkarnia została kupiona także dlatego, aby zagwarantować możliwość przygotowania kiszonki o możliwie najwyższej jakości w optymalnym terminie, kiedy zawartość suchej masy w kukurydzy jest najbardziej właściwa.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/08/948939.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Sep 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ma-200-ha-kukurydzy-kupil-sieczkarnie-na-1000-ha-jest-konkretny-powod-2691273</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stary Bizon wciąż może się opłacać. Przy 50 ha zwróci się zaskakująco szybko</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/stary-bizon-wciaz-moze-sie-oplacac-przy-50-ha-zwroci-sie-zaskakujaco-szybko-2690633</link>
			<description>Bizon Z056 nie jest już nowoczesnym kombajnem, ale wciąż może być ekonomicznie uzasadnioną maszyną dla gospodarstwa koszącego kilkadziesiąt hektarów. Problem zaczyna się wtedy, gdy za starego Bizona zapłacimy tyle, że przestaje być tani. Jakie są granice opłacalności zakupu i użytkowania Bizona?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bizon Z056 Super ma za sobą czasy, gdy jego charakterystyczny ryk był obowiązkowym elementem polskiego lata. Dziś większość tych kombajnów ma już kilkadziesiąt lat, a mimo to część z nich nadal co roku wyjeżdża w pole. I nie zawsze robi to z powodów sentymentalnych.</p>

<p>Za Bizonem wciąż przemawia prosta konstrukcja, dostępność części i możliwość naprawienia wielu rzeczy we własnym gospodarstwie. Przeciwko niemu stoją wiek, paliwożerność, ograniczona wydajność i coraz większe ryzyko, że po jednym sezonie lista napraw będzie dłuższa niż lista części, które właściciel chciał wymienić.</p>

<h2>Pytanie brzmi więc nie: czy Bizon Z056 jest dobry?</h2>

<p>Znacznie ciekawsze jest pytanie:</p>

<p>Ile można dziś zapłacić za Bizona, żeby jego zakup miał jeszcze ekonomiczny sens? 50 hektarów rocznie – tutaj zaczyna się ciekawy rachunek. Załóżmy gospodarstwo, które w sezonie zbiera:</p>

<ul>
	<li>30 ha zbóż,</li>
	<li>20 ha kukurydzy na ziarno,</li>
	<li>razem 50 ha.</li>
</ul>

<p>To już nie jest areał, na którym kombajn stoi przez 11 miesięcy tylko po to, żeby właściciel mógł powiedzieć, że ma własnego Bizona. Przy 50 ha maszyna rzeczywiście wykonuje konkretną pracę. Jednocześnie nie jest to jeszcze powierzchnia, która wymusza zakup dużego, nowoczesnego kombajnu. Z056 ma około 100 KM, heder 4,2 m i w dobrych warunkach może osiągać około 0,7–1 ha/h rzeczywistej wydajności. W praktyce wiele zależy od plonu, warunków i stanu technicznego maszyny. Przy 50 ha trzeba więc liczyć około 80–100 godzin pracy kombajnu w sezonie, jeżeli uwzględnimy również przestoje, przejazdy i obsługę. To właśnie wystarczająco dużo, aby własny Bizon zaczął mieć ekonomiczne uzasadnienie.</p>

<p>{embed_photo_100_wrp}910157{/embed_photo_100_wrp}</p>

<h2>Ile kosztuje własny Bizon?</h2>

<p>Przyjmijmy rozsądny, a nie idealny scenariusz. Na paliwo potrzeba około 950 litrów oleju napędowego w sezonie. W przypadku zbóż dobrze utrzymany Z056 może zużywać około 12,5–15 l/ha, natomiast trudniejsze warunki mocno podnoszą spalanie.</p>

<p>Do tego dochodzą:</p>

<ul>
	<li>oleje i filtry,</li>
	<li>smary,</li>
	<li>paski,</li>
	<li>łożyska,</li>
	<li>noże i elementy robocze,</li>
	<li>drobne naprawy,</li>
	<li>elektryka i hydraulika,</li>
	<li>a przede wszystkim rezerwa na większą awarię.</li>
</ul>

<p>I właśnie tę ostatnią pozycję trzeba potraktować poważnie.</p>

<p>Bizon może przez cały sezon przejechać bez większego dramatu, ale może też przypomnieć właścicielowi, że jest konstrukcją z poprzedniej epoki. Jednego roku wystarczy wymiana pasków i kilku łożysk, drugiego może pojawić się znacznie większy wydatek. Dlatego dla 50 ha rozsądnie jest przyjąć średni roczny koszt eksploatacji na poziomie około 17–20 tys. zł, zależnie od stanu konkretnego egzemplarza i tego, ile prac wykonujemy sami.</p>

<h2>A ile kosztowałaby usługa?</h2>

<p>Jeżeli zamiast własnego Bizona zamówimy kombajn usługowy, przy stawce około 600 zł/ha koszt zbioru 50 ha wyniesie: 50 ha × 600 zł = 30 tys. zł. W takim uproszczonym rachunku własny Bizon może dać około 10–13 tys. zł oszczędności rocznie. I tutaj zaczyna się robić ciekawie.</p>

<h2>Bizon za 20 tysięcy może zwrócić się bardzo szybko</h2>

<p>Załóżmy średnią oszczędność na poziomie około 10 tys. zł rocznie.</p>

<p>Cena zakupu Z056 Orientacyjny czas zwrotu</p>

<ul>
	<li>15 tys. zł ok. 1,5 roku</li>
	<li>20 tys. zł ok. 2 lata</li>
	<li>25 tys. zł ok. 2,5 roku</li>
	<li>30 tys. zł ok. 3 lata</li>
	<li>35 tys. zł ok. 3,5 roku</li>
	<li>40 tys. zł ok. 4 lata</li>
	<li>50 tys. zł ok. 5 lat</li>
</ul>

<p>To oczywiście uproszczenie. Nie uwzględnia wartości pieniądza w czasie, garażowania, własnej pracy czy wartości Bizona po kilku latach. Pokazuje jednak jedną ważną rzecz. Przy 50 ha nawet stosunkowo drogi jak na Bizona Z056 zakup może się matematycznie zwrócić.</p>

<p>Tylko że matematyka nie zawsze jeździ kombajnem.</p>

<h2>Najważniejsza jest cena zakupu, ale jeszcze ważniejszy jest stan</h2>

<p>Na rynku można znaleźć obecnie Z056 w cenach poniżej 20 tys. zł. Przykładowo w sierpniu 2026 r. oferowany był Z056 z 1986 r. za 19,5 tys. zł, przy czym sprzedający deklarował dobry stan techniczny i wymienione części. I właśnie okolice 20–25 tys. zł uważam za najbardziej interesujący przedział dla gospodarstwa koszącego 50 ha rocznie.</p>

<p>Nie oznacza to jednak, że należy kupować pierwszego Bizona za 20 tys. zł. Wręcz przeciwnie. Lepiej kupić zadbanego Z056 za 25 tys. zł niż „okazję” za 15 tys., która po pierwszych żniwach wymusi kolejne 15 tys. zł wydatków. Bo wtedy zamiast Bizona za 15 tys. zł mamy Bizona za 30 tys. zł. Tyle że z dodatkiem kilku tygodni pracy przy remoncie.</p>

<h2>Gdzie przebiega granica?</h2>

<p>Moim zdaniem przy założeniu 50 ha rocznie można przyjąć następujące widełki.</p>

<ul>
	<li>
<strong>Do 20 tys. zł – bardzo interesujący zakup - </strong>Jeżeli kombajn jest sprawny, kompletny i nie wymaga natychmiastowego remontu, trudno znaleźć mocny argument ekonomiczny przeciwko takiej inwestycji.</li>
	<li>
<strong>20–25 tys. zł – najlepszy kompromis - </strong>To przedział, w którym warto szukać zadbanego Z056. Przy 50 ha rocznie maszyna ma szansę zwrócić się w około 2–3 sezony.</li>
	<li>
<strong>25–35 tys. zł – nadal może się opłacać, ale stan musi to uzasadniać - </strong>Za te pieniądze nie kupowałbym już Bizona tylko dlatego, że „ładnie wygląda”. Liczy się młocarnia, silnik, hydraulika, heder, napędy i historia remontów.</li>
	<li>
<strong>35–40 tys. zł – zaczyna się granica rozsądku - </strong>Taki zakup można obronić, jeżeli dostajemy bardzo dobry, kompletny egzemplarz z potrzebnym wyposażeniem. Ekonomiczna przewaga nad usługą jednak wyraźnie maleje.</li>
	<li>
<strong>Powyżej 40 tys. zł – trzeba się już poważnie zastanowić - </strong>Nie dlatego, że Bizon się nie zwróci. Przy 50 ha nadal może to zrobić.</li>
</ul>

<p>Problem jest inny. Za te pieniądze kupujemy starą konstrukcję, której największą zaletą powinna być właśnie niska cena zakupu. Jeżeli tę przewagę cenową zaczniemy tracić, sens całej operacji staje się coraz mniejszy.</p>

<p>{embed_photo_100_wrp}910159{/embed_photo_100_wrp}</p>

<h2>Kukurydza zmienia rachunek</h2>

<p>Jest jeszcze jedna rzecz, o której łatwo zapomnieć. Jeżeli 20 ha z naszego przykładowego gospodarstwa to kukurydza na ziarno, Bizon musi mieć odpowiednią przystawkę. Jeżeli jej nie mamy, do ceny kombajnu trzeba doliczyć zakup odpowiedniego osprzętu. I nagle: Bizon 25 tys. zł + przystawka za kilkanaście tysięcy złotych = inwestycja rzędu 40 tys. zł. Wtedy granica opłacalności przesuwa się wyraźnie. Dlatego ktoś, kto ma 50 ha zbóż, może patrzeć na Bizona zupełnie inaczej niż gospodarstwo mające 30 ha zbóż i 20 ha kukurydzy.</p>

<h2>Bizon ma jeszcze jedną przewagę</h2>

<p>Nie wszystko da się policzyć w złotówkach. Własny kombajn daje możliwość rozpoczęcia żniw wtedy, kiedy właściciel uzna, że zboże jest gotowe. Nie trzeba czekać, aż usługodawca skończy inne gospodarstwa. Przy 50 ha może to mieć znaczenie.</p>

<p>Z drugiej strony własny Bizon oznacza też własne problemy. Gdy usługodawca ma awarię, dzwonimy do niego i pytamy, kiedy przyjedzie. Gdy awarii ulegnie nasz Z056, trzeba otworzyć pokrywę, poszukać kluczy i przypomnieć sobie, gdzie leży instrukcja. A w żniwa zegar tyka.</p>

<h2>Czy więc warto dziś kupić Bizona Z056?</h2>

<p>Przy 30 ha zbóż i 20 ha kukurydzy – tak, ale pod jednym warunkiem: trzeba kupić maszynę, a nie remont.</p>

<p>Dla takiego areału celowałbym w Z056 za około 20–25 tys. zł, w dobrym stanie technicznym i z wyposażeniem odpowiadającym profilowi gospodarstwa.</p>

<ul>
	<li>Przy 50 ha rocznie może się on zwrócić w około 2–3 sezony, jeżeli alternatywą jest korzystanie z usług kombajnowych.</li>
	<li>Powyżej 30–35 tys. zł zaczyna się już pytanie, czy nie lepiej dołożyć i poszukać nowszej konstrukcji.</li>
	<li>A powyżej 40 tys. zł trzeba mieć naprawdę dobry powód, żeby wybrać właśnie Bizona.</li>
</ul>

<p>Bo dzisiaj największą wartością Z056 nie jest już jego wiek, legenda czy nawet prostota. Największą zaletą Bizona jest to, że przy odpowiedniej cenie zakupu nadal potrafi zarobić na własne żniwa. Tylko trzeba pamiętać o jednej starej zasadzie: najtańszy kombajn na podwórku może się bardzo szybko okazać najdroższym.</p>

<p>Adam Ładowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/14/944950.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Sep 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/stary-bizon-wciaz-moze-sie-oplacac-przy-50-ha-zwroci-sie-zaskakujaco-szybko-2690633</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chcesz kupić kombajn na żniwa 2027? Producenci dają nawet 65 tys. zł korzyści</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chcesz-kupic-kombajn-na-zniwa-2027-producenci-daja-nawet-65-tys-zl-korzysci-2690018</link>
			<description>Koniec żniw to wbrew pozorom dobry moment, aby pomyśleć o wymianie kombajnu. Producenci już przygotowują oferty na maszyny, które mają pracować w gospodarstwach podczas żniw 2027. CLAAS daje voucher, Massey Ferguson dokłada wyposażenie, a John Deere stawia na elastyczne finansowanie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakup kombajnu trudno porównywać z kupnem nowego ciągnika czy prasy. To duża inwestycja, którą warto zaplanować z wyprzedzeniem. Dlatego właśnie przełom lata i jesieni może być dobrym momentem na rozmowę z dealerem. Producenci chcą sprzedać maszyny na kolejny sezon, a rolnik może dzięki temu trafić na specjalne warunki.</p>

<h2>CLAAS: voucher nawet na 25 tys. zł</h2>

<p>Najbardziej konkretną formę promocji proponuje obecnie CLAAS. W programie „Przedsmak 2027” rolnik może otrzymać indywidualny voucher rabatowy na nowy kombajn.</p>

<p>Jego wartość wynosi 25 tys. zł netto na LEXION-a, 15 tys. zł na TRION-a i 5 tys. zł na EVION-a.</p>

<p>Ważny jest przy tym termin. Zgodnie z regulaminem voucher można wykorzystać przy podpisaniu umowy zakupu kombajnu z autoryzowanym dealerem CLAAS w okresie od 1 sierpnia do 30 września 2026 r.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948185.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948185.jpg?1788592277" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Najbardziej konkretną formę promocji proponuje obecnie CLAAS. W programie „Przedsmak 2027” </div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>To oznacza, że rolnik planujący zakup maszyny na przyszły sezon powinien przede wszystkim pilnować właśnie tego terminu.</p>

<h2>Massey Ferguson: kombajn z pakietem wyposażenia sporo taniej</h2>

<p>Massey Ferguson podchodzi do promocji nieco inaczej. Program NEXT Edition obejmuje nowe kombajny MF Activa S, MF Beta oraz MF IDEAL zamawiane od 1 czerwca do 31 października 2026 r.</p>

<p>Tutaj korzyść dla klienta jest związana z wyborem określonych pakietów wyposażenia. Dla Activa S i Beta producent podaje korzyść do 25 800 zł, zależną od wybranych pakietów Comfort i Performance. Cała kampania komunikowana jest przez MF jako oferta z korzyścią dla klienta sięgającą nawet 64 500 zł.</p>

<p>Nie jest to więc prosty voucher do odjęcia od ceny kombajnu. Trzeba sprawdzić konkretną konfigurację maszyny i pakiety objęte promocją.</p>

<h2>John Deere: najważniejsze jest finansowanie</h2>

<p>John Deere w obecnej ofercie promocyjnej mocniej akcentuje sposób finansowania zakupu. Rolnik może dopasować harmonogram spłat do sytuacji gospodarstwa, a istotnym elementem oferty jest możliwość karencji w spłacie rat.</p>

<p>W praktyce chodzi o to, aby koszt zakupu nowego kombajnu nie obciążał gospodarstwa w najtrudniejszym okresie. Początek spłaty można przesunąć, tak aby większe obciążenia finansowe pojawiły się po okresie żniwnym, kiedy gospodarstwo ma już przychody ze sprzedaży zebranych plonów.</p>

<p>Aktualne programy finansowania John Deere obejmują m.in. 3-letnie finansowanie 0 proc. kombajnów serii T, przy 50-procentowym wkładzie własnym netto; program jest dostępny dla maszyn zamówionych do 31 października 2026 r.</p>

<p>Warto policzyć, zanim się podpisze</p>

<p>Trzy marki, trzy różne pomysły na zachęcenie rolnika do zakupu. CLAAS daje voucher, Massey Ferguson wiąże korzyść z wyposażeniem, a John Deere mocniej gra finansowaniem.</p>

<p>W każdym przypadku warto jednak poprosić dealera o pełną kalkulację. Przy kombajnie liczy się bowiem nie tylko rabat, ale również wyposażenie, wkład własny, koszt finansowania i termin pierwszej raty.</p>

<p>Bo przy maszynie wartej setki tysięcy złotych najważniejsze nie jest to, ile producent napisze na plakacie. Najważniejsze jest, ile ostatecznie zostanie w kieszeni rolnika i ile będzie kosztowała każda rata po wyjeździe nowego kombajnu z placu dealera.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/05/948186.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.ladowski@agrohorti.pl (Adam Ładowski)</author>
			<pubDate>Sun, 06 Sep 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chcesz-kupic-kombajn-na-zniwa-2027-producenci-daja-nawet-65-tys-zl-korzysci-2690018</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiesław Gryn kupił pierwszy taki kombajn w Polsce. Ma aż 775 KM</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/wieslaw-gryn-kupil-pierwszy-taki-kombajn-w-polsce-ma-az-775-km-2689595</link>
			<description>Wiesław Gryn kupił pierwszy w Polsce kombajn Case IH AF10. Maszyna o mocy aż 775 KM, z układem gąsienicowym i hederem o szerokości 12,5 m, ma zwiększyć wydajność zbioru w gospodarstwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wiesław Gryn kupił pierwszy taki kombajn w Polsce</h2>

<p>Przekazanie największego kombajnu w ofercie Case IH odbyło się w gospodarstwie Wiesława Gryna, znanego z uprawy bezorkowej i dużej dbałości o kondycję gleby. W uroczystości uczestniczyli właściciel gospodarstwa wraz z rodziną, przedstawiciele Case IH oraz autoryzowanego dealera Kisiel Agrotech.</p>

<p>Gospodarstwo Gryna obejmuje ponad 1000 ha, a jego tradycje rolnicze w tym miejscu sięgają ponad 200 lat. Dziś jest to gospodarstwo nastawione na nowoczesne technologie, ale jednocześnie mocno skoncentrowane na ochronie struktury gleby i ograniczaniu liczby przejazdów po polu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947805.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947805.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uroczystość przekazania kluczy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ma aż 775 KM</h2>

<p>Case IH AF10 to największy model nowej serii AF. Kombajn napędza 16-litrowy silnik FPT Cursor 16 o mocy 775 KM. Jednostka pracuje przy nominalnych 1900 obr./min, co ma ograniczać zużycie paliwa. Producent wydłużył również okresy międzyprzeglądowe do 750 godzin lub dwóch lat.</p>

<p>Za omłot i separację odpowiada pojedynczy rotor AFXL o długości 3,67 m. Całkowita powierzchnia omłotu i separacji wynosi do 5,1 m², natomiast powierzchnia sitowa przekracza 8 m². W porównaniu z wcześniejszymi konstrukcjami powierzchnia separacji została zwiększona o około 30%, a rotor wydłużono o jedną trzecią.</p>

<p>AF10 otrzymał także system czyszczenia Cross-Flow Cleaning Plus z automatyczną kontrolą poprzecznego rozkładu materiału. Układ pozwala kompensować boczne nachylenie maszyny do 28%. Jednym z ciekawszych rozwiązań jest radarowa kontrola rozrzutu resztek pożniwnych, która ma zapewniać równomierne rozłożenie słomy nawet przy bardzo szerokich hederach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947806.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947806.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Case IH AF10</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>150 ton kukurydzy na godzinę</h2>

<p>Duże możliwości kombajnu widać również podczas rozładunku. AF10 wyposażony jest w zbiornik ziarna o pojemności 20 tys. litrów, a maksymalna prędkość rozładunku wynosi 210 l/s. Producent przewidział również różne długości ślimaka wyładowczego, umożliwiające dopasowanie maszyny do różnych szerokości hederów.</p>

<p>Podczas ubiegłorocznych pokazów polowych AF10 w kukurydzy osiągał w szczytowym momencie wskazania komputera na poziomie 150 t/h. W warunkach pokazowych odnotowywano również wydajność 60–70 t/h w słabszej plantacji.</p>

<h2>AF10 najpierw pracował na polu Gryna</h2>

<p>W przypadku Wiesława Gryna decyzja o zakupie nie została podjęta wyłącznie na podstawie danych katalogowych. Jak podkreśla Case IH, przed zakupem AF10 przeprowadzono intensywne pokazy polowe bezpośrednio w gospodarstwie. Kombajn pracował we wrześniu podczas zbioru kukurydzy, a możliwość sprawdzenia go w wymagających warunkach i przy wysokim plonowaniu była jednym z kluczowych elementów decyzji.</p>

<p>Nowy AF10 jest już trzecim kombajnem Case IH w gospodarstwie. Wcześniej pracowały tam modele Axial-Flow 8250 i 9250. Park maszynowy uzupełniają m.in. ciągniki Steiger, Magnum i Puma.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947808.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947808.jpg?1788068346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Case IH AF10</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Case Ih</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Gąsienice i heder 12,5 m</h2>

<p>Wybór wersji gąsienicowej nie jest przypadkowy. W gospodarstwie, w którym stosuje się uprawę bezorkową, ograniczenie zagęszczenia gleby ma szczególne znaczenie.</p>

<p>AF10 przekazany Wiesławowi Gryn wyposażono w fabryczny system gąsienicowy Case IH oraz nowy heder VariCut o szerokości 12,5 m. Tak szeroki zestaw pozwala zwiększyć wydajność zbioru, a jednocześnie ograniczyć liczbę przejazdów po polu.</p>

<p>To właśnie połączenie dużej wydajności, szerokiego hedera i układu gąsienicowego ma odpowiadać na potrzeby dużego gospodarstwa, w którym równie ważne jak tempo zbioru jest ograniczenie negatywnego wpływu ciężkiego sprzętu na glebę.</p>

<p>Pierwszy Case IH AF10 w Polsce rozpoczyna więc pracę w gospodarstwie, które od lat stawia na technologie pozwalające łączyć wysoką wydajność z ochroną gleby. Dla producenta i dealera jest to również ważny etap wprowadzania nowej serii AF na polski rynek.</p>

<p><em>Mateusz Wasak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/30/947807.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sun, 30 Aug 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/wieslaw-gryn-kupil-pierwszy-taki-kombajn-w-polsce-ma-az-775-km-2689595</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy nie kupują kombajnu, tylko dzwonią do niego. Tak rozkręcił firmę usługową</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnicy-nie-kupuja-kombajnu-tylko-dzwonia-do-niego-tak-rozkrecil-firme-uslugowa-2689482</link>
			<description>Firmy świadczące usługi maszynami rolniczymi powstają w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynkowe ze strony rolników, dla których zakup własnego, nowoczesnego sprzętu jest ekonomicznie nieuzasadniony lub niemożliwy. Wydajny sprzęt może pracować podczas każdego sezonu w wielu gospodarstwach. Założenie tej firmy spowodowane było nie tylko z komercyjnej chęci realizacji usług. Wynikało także z pasji do rolnictwa oraz techniki rolniczej i stało się miejscem realizacji i wykorzystania umiejętności i doświadczenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Szeroki%20wachlarz%20us%C5%82ug%20i%20precyzyjny%20siew" target="_blank">Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wielofunkcyjny%20pielnik%20z%20podsiewem%20nawozu%20i%20sprawdzona%20prasa%20roluj%C4%85ca" target="_blank">Wielofunkcyjny pielnik z podsiewem nawozu i sprawdzona prasa rolująca</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wydajno%C5%9B%C4%87%20prasowania,%20odporno%C5%9B%C4%87%20na%20zapychanie%20i%20renoma%20sprz%C4%99tu" target="_blank">Wydajność prasowania, odporność na zapychanie i renoma sprzętu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Korzystna%20umowa%20na%20kombajn%20i%20rosn%C4%85cy%20potencja%C5%82%20pielenia%20mechanicznego" target="_blank">Korzystna umowa na kombajn i rosnący potencjał pielenia mechanicznego</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ca%C5%82oroczny%20sezon%20maszynowy,%20nawigacje%20GPS%20i%20wyzwania%20rynkowe" target="_blank">Całoroczny sezon maszynowy, nawigacje GPS i wyzwania rynkowe</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Korzy%C5%9Bci%20z%20kontroli%20sekcji%20i%20rolnictwa%20precyzyjnego" target="_blank">Korzyści z kontroli sekcji i rolnictwa precyzyjnego</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew" name="Szeroki%20wachlarz%20us%C5%82ug%20i%20precyzyjny%20siew">Szeroki wachlarz usług i precyzyjny siew</a></h2>

<p><strong>Firma dysponuje nowoczesnym sprzętem i oferuje usługi siewu kukurydzy i buraków, pielenia, prasowania, zbioru zbóż i kukurydzy oraz siewu rzepaku i rozrzutu wapna</strong>. Dostosowuje ofertę do potrzeb lokalnych rolników. Jej siedziba znajduje się w miejscowości Chodorążek na terenie powiatu lipnowskiego. Swoje usługi realizuje w różnorodnych gospodarstwach zarówno tych małych, jak i większych, które prowadząc produkcję roślinną uważają, że zakup własnego kombajnu na areał kilkudziesięciu ha nie ma większego sensu.</p>

<p>– Siewnik do kukurydzy mamy od zeszłego roku. <strong>Zastąpił on maszynę sześciorzędową, jaką miałem wcześniej.</strong> Wybrałem model Optima F z sekcjami SX marki Kverneland. Pozwala ona na siew nie tylko kukurydzy, ale także buraków i rzepaku. Został kupiony w wersji dwunastorzędowej do kukurydzy, przezbrajam go, zdejmuję cztery sekcje wysiewające i zakładam inne tarcze i obudowy. W zeszłym roku udało się nim zasiać 100 ha i liczę, że w tym także będzie zainteresowanie rolników punktowym wysiewem rzepaku. <strong>Do siewnika dokupiłem przedni zbiornik, dzięki któremu możliwy jest jednoczesny doglebowy wysiew nawozu </strong>– informuje Marcin Chojnicki, który prowadzi firmę usługową Chomar Farm.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/12/946331.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 29 Aug 2026 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnicy-nie-kupuja-kombajnu-tylko-dzwonia-do-niego-tak-rozkrecil-firme-uslugowa-2689482</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Powstało tylko 10 takich Bizonów. Jeden właśnie trafił na sprzedaż</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/powstalo-tylko-10-takich-bizonow-jeden-wlasnie-trafil-na-sprzedaz-2688718</link>
			<description>Na sprzedaż pojawił się Bizon Z043 z 1978 roku, pochodzący z krótkiej, przedseryjnej serii liczącej zaledwie dziesięć maszyn. Dla kolekcjonerów to prawdziwa gratka, szczególnie że ten egzemplarz może różnić się szczegółami konstrukcyjnymi od późniejszych wersji seryjnych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Historia Bizona Z043</h2>

<p style="text-align: justify;">Historia Z043 zaczyna się właściwie od pierwszego seryjnego Bizona – modelu Z040. Jego początki sięgają drugiej połowy lat 60., kiedy po nieudanym eksperymencie z Rekinem w Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku rozpoczęto dalsze prace nad następcą Vistuli. Pierwsze prototypy KZS-3, z których wywodził się późniejszy Z040, powstały w 1968 roku.</p>

<p style="text-align: justify;">Z040 był kombajnem czteroklawiszowym, napędzanym sześciocylindrowym silnikiem SW400 o mocy około 100 KM. Młocarnia miała szerokość 1000 mm, a średnica bębna młócącego wynosiła 600 mm. Był więc wyraźnie mniejszą konstrukcją od pięcioklawiszowego Z050, z którego później rozwinęła się znacznie popularniejsza rodzina Bizonów Super. Koncepcja mniejszego Bizona nie została jednak całkowicie porzucona.</p>

<p style="text-align: justify;">– Z043 to jest ewolucja właśnie Bizona Z040. Chcieli stworzyć czteroklawiszową wersję dla mniejszego rolnika. W Danii czy Szwecji [Z043 oznaczony jako 5043 był przeznaczony głównie na eksport, red.] były też mniejsze pola, gdzie taki kombajn po prostu się mieścił – opowiada pan Arkadiusz, właściciel prezentowanej maszyny.</p>

<p style="text-align: justify;">Pod koniec lat 70. konstruktorzy wrócili więc do czteroklawiszowej koncepcji, ale wykorzystali w niej część rozwiązań opracowanych już dla nowszych Bizonów.</p>

<p style="text-align: justify;">Prezentowany kombajn pochodzi z 1978 roku, choć dopiero rok później rozpoczęła się seryjna produkcji modelu 5043.</p>

<p style="text-align: justify;">Według informacji pozyskanych przez właściciela rok wcześniej powstała niewielka partia maszyn testowych.</p>

<p style="text-align: justify;">– Budowali je przez dwa lata, 1978 i 1979. Łącznie było 92 sztuki, ale tylko dziesięć powstało w 1978 roku, tak jak mój. Te dziesięć to były egzemplarze właśnie przedseryjne, służące do testów – mówi.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ile bizonów modelu Z043 wyprodukowano?</h2>

<p style="text-align: justify;">Właściciel powołuje się przy tym na rzadką broszurę dotyczącą Z043, w której miała znajdować się tabela z liczbą wyprodukowanych maszyn i ich specyfikacją.</p>

<p style="text-align: justify;">– Trafiłem kiedyś na broszurkę z tabelką informacyjną, ile ich wyprodukowano, w których latach i w jakiej specyfikacji. Trafiłem na coś takiego tylko raz w życiu – podkreśla.</p>

<p style="text-align: justify;">Liczba 92 egzemplarzy jest bardzo blisko informacji rozpowszechnianych przez kolekcjonerów, którzy wskazują na powstanie około 90 sztuk tego kombajnu.</p>

<p style="text-align: justify;">Jedną z najciekawszych cech przedseryjnych Z043 były różne zespoły żniwne.</p>

<p style="text-align: justify;">– W tych dziesięciu był podział na trzy rodzaje hederów. Cztery sztuki miały standardowy 4,2 m, trzy sztuki 3,6 m, a kolejne trzy 3 m w kosie, tak jak u mnie – wyjaśnia właściciel.</p>

<p style="text-align: justify;">Niewielki heder w prezentowanej maszynie nie jest przypadkiem. Z043 nadal pozostawał kombajnem z czterema wytrząsaczami i wąską młocarnią wywodzącą się z Z040.</p>

<p style="text-align: justify;">I choć przy 100-konnym silniku można byłoby przypuszczać, że trzy metry szerokości roboczej nie stanowią dla maszyny większego wyzwania, rzeczywistość wygląda inaczej.</p>

<p style="text-align: justify;">{newsletter_banner}{/newsletter_banner}</p>

<p style="text-align: justify;">– Teraz przy zbożach plonujących na poziomie 8–9 ton z hektara on nawet z tym 3-metrowym hederem ma co robić. Ten jeden klawisz mniej, węższe sita… młocarnia przyjmuje mniej towaru – mówi właściciel.</p>

<p style="text-align: justify;">To dobrze pokazuje, że ograniczeniem Z043 nie jest sama moc silnika, lecz przepustowość układu omłotowego i separacji.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Generacje Bizonów Z043 i Z040</h2>

<p style="text-align: justify;">Najciekawsze w Z043 jest niejako połączenie dwóch generacji Bizonów. Podstawowe elementy układu omłotowego pozostały zgodne z Z040.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wszystkie elementy to jest po prostu Bizon 40. Wymieniałem podsiewacz i nie ma problemu, wszystko pasuje, jest identycznie jak z Bizona Z040 – mówi pan Arkadiusz.</p>

<p style="text-align: justify;">Jednocześnie część podzespołów została już rozwiązana podobnie jak w Bizonie Super. Dobrym przykładem jest gardziel.</p>

<p style="text-align: justify;">– W Bizonie Z040 przenośnik pochyły jest trochę inny. Tutaj jest tak samo jak w Bizonie Super, tylko gardziel jest węższa, jak w Z040. Fabrycznie dospawano jednak adapter, dzięki któremu można założyć normalny heder od Supra czy Rekorda – opowiada.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/945732.jpg?1787150907"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/945730.jpg?1787150907"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/945731.jpg?1787150907"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/945733.jpg?1787150907"></span></div>

<p style="text-align: justify;">W zwykłym Z040 taki zabieg nie był możliwy bez dodatkowych przeróbek.</p>

<p style="text-align: justify;">To właśnie w takich detalach najlepiej widać, czym był Z043 – nie zupełnie nowym kombajnem, lecz próbą unowocześnienia sprawdzonej, czteroklawiszowej konstrukcji.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Wskaźnik położenia hedera w Bizonie Z043</h2>

<p style="text-align: justify;">Kolejną zmianą jest napęd nagarniacza.</p>

<p style="text-align: justify;">– Różnica jest taka, że nagarniacz jest na hydromotorze, nie na pasku. Tak jak w większości wersji eksportowych – mówi właściciel.</p>

<p style="text-align: justify;">W prezentowanym egzemplarzu nie zastosowano jednak hydraulicznego wysuwu nagarniacza, a układ dźwigni na pomoście różni się od znanego z popularnych Bizonów. Seryjne egzemplarze Z043 wyposażane były także we wskaźnik położenia hedera, którego prototyp należący do pana Arkadiusza nie posiada.</p>

<p style="text-align: justify;">Hydromotor wymagał również rozbudowania układu hydraulicznego.</p>

<p style="text-align: justify;">– On ma większy zbiornik oleju, bo jest hydromotor nagarniacza i dodatkowa pompa wspomagania. Przy silniku jest też podwójna pompa hydrauliczna. Te części są praktycznie nie do dostania, bo występowały tylko w tych wersjach – zaznacza pan Arkadiusz.</p>

<p style="text-align: justify;">Prezentowanego, przedseryjnego Z043 najłatwiej rozpoznać od przodu. Charakterystyczne prostokątne reflektory nadają mu wygląd wyraźnie odmienny od seryjnych Bizonów.</p>

<p style="text-align: justify;">– Te lampy były stosowane m.in. w samochodach z FSM. On przez nie zupełnie inaczej wygląda. Ten pomost jest bardzo charakterystyczny – podkreśla właściciel.</p>

<p style="text-align: justify;">Inaczej rozmieszczono również kierunkowskazy.</p>

<p style="text-align: justify;">– W finalnej wersji z 1979 roku były bardziej po bokach. Tutaj są nad lampami, w obrysie pomostu – dodaje.</p>

<p style="text-align: justify;">Maszyna zachowała również niski zbiornik ziarna o pojemności 2 tys. l, podczas gdy część późniejszych Z043 otrzymała zbiorniki podwyższone mieszczące o 500 l ziarna więcej.</p>

<p style="text-align: justify;">– Mam znajomego, który ma finalną wersję z 1979 roku i tam jest już wysoki zbiornik. U mnie jest zwykły, niski – mówi właściciel.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ile cylindrów miał silnik w Bizonie Z043?</h2>

<p style="text-align: justify;">Jedna z najbardziej intrygujących informacji dotyczących tego egzemplarza wiąże się z jednostką napędową. Obecnie pracuje w nim typowy dla Bizonów Z043 sześciocylindrowy SW400. Według wiedzy zebranej przez właściciela nie był to jednak pierwszy silnik tej maszyny.</p>

<p style="text-align: justify;">– Fabrycznie miał silnik SW-266, czterocylindrowy. Podczas testów stwierdzili, że mocy jest za mało i wsadzili standardowy SW-400 – opowiada.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak dodaje, konstruktorzy mieli zakładać, że mniejszy heder i węższy kombajn pozwolą zastosować słabszy silnik.</p>

<p style="text-align: justify;">– Myśleli, że jak jest węższy, ma mniejsze obciążenie i mniej masy, to tej mocy wystarczy. Jednak skończyło się na SW-400 – mówi.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Bizon Z043 przeznaczony na eksport</h2>

<p style="text-align: justify;">Prezentowany Z043 od początku był przeznaczony na eksport i trafił do Danii. Do Polski wrócił dopiero około 2006–2007 roku.</p>

<p style="text-align: justify;">PanArkadiusz nie trafił na kombajn przypadkiem. Z043 szukał przez kilka lat.</p>

<p style="text-align: justify;">– Jako dzieciak zacząłem się interesować Bizonami. Gdzieś w internecie znalazłem zdjęcie takiego i zamarzyło mi się mieć coś podobnego. Rok, drugi, trzeci szukałem, dzwoniłem po ludziach, oglądałem ogłoszenia. W końcu się trafił. Kupiłem go przez telefon, bo wiedziałem, co to jest – wspomina.</p>

<p style="text-align: justify;">Co ciekawe, nie kupował go z myślą o pracy w gospodarstwie.</p>

<p style="text-align: justify;">– Kupiłem go, nie mając w ogóle ziemi. Po prostu takie hobby sobie znalazłem. Potem kupiłem hektar, żeby nim wyjechać i się nim nacieszyć – opowiada.</p>

<p style="text-align: justify;">Przywrócenie maszyny do sprawności nie było jednak łatwe.</p>

<p style="text-align: justify;">– Cztery sezony próbowałem go doprowadzić do ładu i składu. Na ten moment kosi – mówi.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Bizon Z043 trafi do muzeum?</h2>

<p style="text-align: justify;">Choć Z043 nadal wyjeżdża w pole i pracuje, jego właściciel podchodzi do dalszej eksploatacji coraz ostrożniej i widzi w nim raczej eksponat muzealny.</p>

<p style="text-align: justify;">– Najlepiej byłoby go już gdzieś odstawić do kolekcjonera albo do muzeum – przyznaje.</p>

<p style="text-align: justify;">Trudno się z tym nie zgodzić. Z043 jest nie tylko bardzo rzadką odmianą Bizona. Prezentowana maszyna dokumentuje moment, w którym konstruktorzy FMŻ próbowali poważnie rozwinąć koncepcję pierwszego czteroklawiszowego Bizona Z040.</p>

<p style="text-align: justify;">Właściciel twierdzi, że w Polsce zachowało się pięć egzemplarzy z przedseryjnej partii, ale tylko jego maszyna w tej konfiguracji nadal regularnie kosi.</p>

<p style="text-align: justify;">– Śmiem twierdzić, że taki został jeden. W Polsce jest pięć tych przedseryjnych, ale kosi tylko jeden – mówi.</p>

<p style="text-align: justify;"><em>I być może właśnie to jest dziś największą wartością tego Bizona. Nie tylko zachował się jako rzadki egzemplarz z przełomowego momentu rozwoju płockich kombajnów, ale po niemal pół wieku wciąż potrafi wykonać pracę, do której został skonstruowany. Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani tym egzemplarzem, zapraszamy do kontaktu: m.wasak@agrohorti.pl.</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/17/945732.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/powstalo-tylko-10-takich-bizonow-jeden-wlasnie-trafil-na-sprzedaz-2688718</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Żywa lekcja historii. Trzy epoki kombajnów Claas na jednym polu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/zywa-lekcja-historii-trzy-epoki-kombajnow-claas-na-jednym-polu-2688617</link>
			<description>Ponad 70 lat inżynierii rolniczej w jednym kadrze. W angielskim Suffolk do wspólnych żniw stanęły Claas SF z 1953 roku, odrestaurowany Senator z 1968 roku oraz nowoczesny Trion 720. Cyfrowy system Claas Connect czarno na białym wykazał gigantyczny skok wydajności.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nowe serce pod patyną czasu – niezwykły powrót Senatora</h2>

<p>Do nietypowego wydarzenia doszło pod koniec lipca w angielskim Suffolk, gdzie obok siebie na polu podczas żniw stanęły trzy kombajny z zupełnie różnych epok, choć wszystkie marki <strong>Claas: SF z 1953, Senator z 1968 i nowy Trion 720.</strong> Claas Senator doczekał się wcześniej gruntownego remontu, którego podjęła się brytyjska centrala firmy w Saxham.</p>

<h2>Remont mechaniczny, ale rdza i stary lakier zostały</h2>

<p>Historia kombajnu jest dość niezwykła co najmniej z dwóch powodów; w 1968 roku kluczyki do maszyny wręczył nowemu właścicielowi August Claas. Tak, ten sam, który w 1913 roku dał początek niemieckiej firmie. Po drugie zaś po dekadach kombajn został kompletnie odnowiony mechanicznie, choć celowo zostawiono na nim ślady zużycia lakieru i ogniska rdzy, aby nie utracił swego autentycznego wyglądu. Oryginalne części do remontu Senatora pozyskano z Claas World Parts Centre w Hamm.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/14/945828.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/14/945828.jpg?1786710409" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Claas Trion zestawiiony z Senatorem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Claas</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Telemetria bez tajemnic: 70 lat rozwoju przełożone na tony</h2>

<p>Po rozpoczętym w zeszłym roku remoncie Senatora, 24 lipca wszystkie 3 kombajny ruszyły do zbiorów pszenicy. CO ciekawe, wszystkie modele wyposażono w <strong>Claas Connect</strong> i monitorowano ich wydajność w czasie rzeczywistym. Najstarszy SF podczas 5 godzin ciągłej pracy "wymłócił" 20 ton ziarna, co daje 4 tony na godzinę. Dla porównania Torion może uzyskać wynik 10-krotnie wyższy. Dla Senatora wyniku nie podano, jednak w porywach mógł być on niemal 2-krotnie wydajniejszy od swojego 15 lat starszego brata.</p>

<h2>Rewolucyjny design i barwy, które zdefiniowały markę</h2>

<p>Senator doskonale oddaje jednak ewolucję kombajnów na przestrzeni lat. Choć pomiędzy SF-em a nim jest zaledwie 15 lat różnicy, a pomiędzy Senatorem a Trionem prawie 50, konstrukcja Senatora z platformą operatora czy obudowami zdecydowanie bardziej przywodzi na myśl nowoczesne kombajny aniżeli archaiczne konstrukcje z początku lat 50. <strong>Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o filozofii malowania maszyn, która w Senatorze jednoznacznie już kojarzy się z marką Claas</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/14/945829.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/14/945829.jpg?1786710409" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Odrestaurowany Senator z 1968 roku</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Claas</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Na sam koniec warto wspomnieć o skali produkcji, jaką już w 1968 roku osiągnęła firma z Hersenwinkel, przekraczając barierę 200 tys. kombajnów od początku swojej działalności, co było wynikiem naprawdę imponującym.</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/14/945827.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sat, 15 Aug 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/zywa-lekcja-historii-trzy-epoki-kombajnow-claas-na-jednym-polu-2688617</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ten kombajn pobił rekord świata. W 8 godzin zebrał niemal 800 ton pszenicy</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rekord-ktorego-od-12-lat-nikt-nie-pobil-ile-pszenicy-moze-skosic-kombajn-w-dobe-2687618</link>
			<description>Od ponad dekady żaden kombajn nie zdołał pobić wyniku ustanowionego przez New Hollanda CR10.90. Maszyna, która w osiem godzin zebrała blisko 800 ton pszenicy, do dziś pozostaje symbolem rekordowej wydajności, choć producenci nie przestają szukać sposobów na przesunięcie tej granicy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy pogoda nie sprzyja, każde dogodne okno, jakie pojawi się po dniu czy dwóch na podeschnięcie musi być wykorzystane w stu procentach. Nie dziwi więc fakt, że wiele gospodarstw w Polsce wciąż stawia na posiadanie własnego kombajnu. Jaki by on nie był, jeżeli tylko jest gotowy, aby w dowolnym momencie przekręcić kulczyk i ruszyć na pole, to daje on wielką przewagę nad maszynami zamawianymi. Wiadomo, że poczciwy Bizon, nawet Rekord, może mieć kłopot, jeżeli pole jest pagórkowate lub trafi się wyjątkowy urodzaj, aby uzyskać rekordowe wyniki. Dochodzi jeszcze kwestia zmęczenia operatora pracującego od wyparowania porannej rosy do zmierzchu.</p>

<h2>Prawie 800 ton pszenicy w 8 godzin</h2>

<p>Aktualny rekord w zbiorze pszenicy na 8 godzin ciągłej pracy wciąż należy do kombajnu koncernu CNH, konkretnie modelu New Holland CR10.90, który w 2014 roku 15 sierpnia osiągnął wynik na poziomie 797,656 ton pszenicy ozimej odmiany Santiago na godzinę. Rekord został pobity na polach Wielkiej Brytanii w Hrabstwie Lincolnshire w gospodarstwie HR Bourn and Sons Farm. Co ciekawe, poprzedni rekordowy wynik (675,84 t/h) został pobity już po 6 godzinach i 36  minutach pracy. Warto wspomnieć, że zaledwie sześć lat przed pamiętną próbą, rekordowym wynikiem było "zaledwie" 451,2 t/h ustanowione przez inny, starszy model grupy CNH czyli CR9090 Elevation. To wzrost średniej wydajności z poziomu 78 t/h w 2008 do 100 t/h w 2014.</p>

<h2>Rekord nie padł przypadkiem</h2>

<p>Na sukces aktualnego rekordzisty, bowiem od 2014 roku nikomu nie udało się poprawić tego wyniku, składało się wiele czynników, począwszy od ogromnego hedera 840CD, którego szerokość robocza to imponujące 13,7 m z systemem InteliSteer ułatwiającym jego prowadzenie wzdłuż łanu, przez dwurotorowy system omłotu Twin Rotor, który miejscami osiągał nawet 135 t/h chwilowej wydajności.</p>

<p>Do tego wszystkiego nie można zapomnieć o rozładunku, bowiem aby rozładować 14 500 litrów ziarna znajdującego się w zbiorniku CR10.90, potrzeba sporo czasu, czasu który można przeznaczyć na skupienie się wyłącznie na koszeniu. Dlatego system wyładunku z 10-metrowym przenośnikiem i prędkością wyładunku na poziomie 142 l/min to absolutne minimum, żeby myśleć o rekordach. To wszystko przy założeniu, że dysponujemy odpowiednio dużym polem, lub raczej polami położonymi obok siebie oraz kilkoma operatorami do pracy na zmiany i odpowiednią logistyką, daje teoretyczną wydajność na poziomie 2400 ton pszenicy na dobę.</p>

<h2>Wyścig o wydajność trwa</h2>

<p>Oczywiście nie jest tak, że w międzyczasie nie pojawił się nikt, kto by nie odpowiedział na wyzwanie. W 2026 roku niemiecki nośnik narzędzi Nexat podjął próbę ustanowienia rekordu w zbiorze soi, a więc nie jest łatwo to odnieść do pszenicy wprost. Podczas próby przeprowadzonej 23 marca w Brazylii, pracując na 158,16 ha, maszyna wyposażona w heder MacDon FD250 FlexDraper o rozpiętości 15 m zebrała w 8h 637,67 t soi, osiągając 13,6 km/h średniej prędkości i zużywając niemal 1200 l oleju napędowego, co daje 7,5 l na ha. Jak stwierdzili przedstawiciele Nexata, to jeszcze nie jest ostatnie słowo, wszak udało się poprawić wynik o 32% względem poprzedniej próby tej maszyny. Niemniej klasyczny CR10.90, mimo że nie jest żniwną fabryką przypominającą stodołę z hederem, wciąż trzyma się mocno. Gdzie zatem leży maksimum wydajności kombajnów? Czy można spodziewać się kolejnych prób?</p>

<p><em>Grzegorz Szularz</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/29/551096.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>grzegorz_szularz@grzegorz_szularz.empty (Grzegorz Szularz)</author>
			<pubDate>Fri, 31 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rekord-ktorego-od-12-lat-nikt-nie-pobil-ile-pszenicy-moze-skosic-kombajn-w-dobe-2687618</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Case IH odświeża kombajny Axial-Flow. Dwa ekrany, automatyka i mniej przestojów</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/case-ih-odswieza-kombajny-axial-flow-dwa-ekrany-automatyka-i-mniej-przestojow-2683231</link>
			<description>Case IH rozszerza możliwości kombajnów Axial-Flow, wprowadzając zmiany mające poprawić wydajność, komfort pracy i ograniczyć przestoje podczas zbiorów. Modernizacje obejmują m.in. nowe rozwiązania z zakresu automatyzacji, obsługi oraz monitorowania pracy maszyny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Producent poinformował, że nowa wersja maszyn została wyposażona w rozwiązania, które mają usprawnić zbiór i ograniczyć przestoje serwisowe.</p>

<h2>Case IH odświeża kombajny Axial-Flow</h2>

<p>Wśród najważniejszych nowości znalazły się: dwa wyświetlacze Pro 1200, system Harvest Command, automatyczne prowadzenie AccuGuide, monitoring plonu w czasie rzeczywistym, nowy odbiornik Vector Pro, system AccuSync do wymiany danych między maszynami, AccuTurn do automatycznego zawracania oraz usługa Connectivity Included.</p>

<p>Jak informuje w komunikacie Case IH, rozdzielenie obsługi maszynowej i danych agronomicznych na dwa monitory ma ułatwić pracę operatora. Kombajny będzie charakteryzowało teraz szybsze przetwarzanie danych, lepsza diagnostyka i możliwość zdalnego wsparcia technicznego.</p>

<h2>Lepszy transport ziarna </h2>

<p>Zmiany objęły również układ związany z transportem ziarna i podawaniem plonu. Zastosowano m.in. nowe sprzęgło ślimaka poprzecznego, opcjonalny dwubiegowy napęd podajnika pochyłego oraz nową konfigurację klepiska.</p>

<p>Modernizacji poddano także kabinę. Producent zapowiada lepszą ergonomię, poprawiony przepływ powietrza w klimatyzacji, dodatkowe wejścia kamer oraz zmieniony układ wnętrza inspirowany wyższą serią kombajnów marki.</p>

<p>– “Dzięki najnowszym aktualizacjom serii Axial-Flow 160 wprowadzamy zaawansowaną automatyzację, łączność i komfort pracy operatora do kombajnów segmentu średniego” – powiedział Andreas Saile, kierownik ds. produktów do zbiorów w regionie EMEA.</p>

<h2>Kiedy zmodernizowane kombajny trafią na rynek?</h2>

<p>Zmodernizowane kombajny są już prezentowane podczas pokazów w Europie. Publiczna premiera ma odbyć się na targach EIMA w Bolonii w listopadzie 2026 roku. Produkcja seryjna ma ruszyć w lipcu, a pierwsze dostawy do klientów planowane są na koniec trzeciego kwartału br.</p>

<p><em>Źródło: Case IH, opr. mw</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/894877.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sat, 27 Jun 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/case-ih-odswieza-kombajny-axial-flow-dwa-ekrany-automatyka-i-mniej-przestojow-2683231</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaki kombajn kupić za 120 tys. zł? Te modele poradzą sobie z 150 ha</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jaki-kombajn-kupic-za-120-tys-zl-te-modele-poradza-sobie-z-150-ha-2682595</link>
			<description>Jaki kombajn kupić za 120 tys. zł, aby sprawnie zebrać plony z około 150 ha? Na rynku wtórnym nie brakuje modeli, które mimo wieku wciąż oferują wysoką wydajność i dobrze radzą sobie zarówno podczas żniw zbóż, jak i prac w trudniejszych warunkach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jaki kombajn kupić za 120 tys. zł?</h2>

<p>Nasze założenie jest jasne – dysponujemy budżetem <strong>120 tys. zł brutto</strong> i szukamy maszyny wydajnej, komfortowej i zwrotnej. Zakładamy, że musi ona  posiadać klimatyzację, napęd hydrostatyczny oraz realną wydajność na poziomie ok. 15 ton na godzinę.</p>

<p>Czy w tej kwocie da się kupić maszynę, która podoła takiemu wyzwaniu? Przeanalizowaliśmy rynek wtórny. Oto kompleksowy poradnik i zestawienie najlepszych modeli.</p>

<h2>Parametry kombajnu są kluczowe</h2>

<p>Zanim przejdziemy do konkretnych modeli, warto zrozumieć, dlaczego specyfikacja techniczna ma tak ogromne znaczenie przy strukturze upraw <strong>150 ha zbóż/60 ha kukurydzy.</strong></p>

<p>Wydajność 15 t/h pozwala na sprawne zebranie 150 ha zbóż w optymalnym oknie pogodowym. Ponadto napęd hydrostatyczny, to zwłaszcza w kukurydzy o wysokim plonie (często przekraczającym 10-12 t/ha), gdzie masa roślinna bywa nierównomierna, pozwala na natychmiastową, bezstopniową zmianę prędkości jazdy bez zmiany obrotów silnika i bębna młócącego.</p>

<p>No i oczywiście klimatyzacja, która nie jest już żadnym luksusem, a BHP. Praca w kurzu przy temperaturach przekraczających 30 stopni drastycznie obniża koncentrację operatora.</p>

<p><strong>Kwota 120 tys. zł w dzisiejszych realiach rynkowych plasuje nas w segmencie maszyn z lat 90</strong>. Będą to konstrukcje sprawdzone, mechaniczne, w większości pozbawione skomplikowanej elektroniki, co ułatwia tanie, samodzielne naprawy.</p>

<p>Pamiętajmy jednak, że budżet ten najczęściej obejmuje sam kombajn z hederem zbożowym. <strong>Przystawkę do kukurydzy </strong>(4- lub 5-rzędową) trzeba zazwyczaj dokupić osobno (koszt używanej <strong>ok. 20 – 40 tys. zł</strong>).</p>

<h2>Kto jest faworytem rynku wtórnego do 120 tys. zł?</h2>

<p>W tym przedziale cenowym królami niezawodności i dostępności części są trzej producenci: <strong>Claas, New Holland oraz John Deere.</strong> Oto maszyny, które najlepiej spełniają nasze kryteria.</p>

<p><strong>Claas Dominator 98 SL/108 SL</strong></p>

<p>Claas Dominator z dopiskiem SL to absolutny klasyk polskich pól. Litera „S” oznacza rurę wysypową rozkładaną hydraulicznie, a „L” (Hydrostat) gwarantuje bezstopniowy napęd. Jeśli chodzi o silniki to najczęściej jest to niezawodny Mercedes-Benz (OM366A lub OM421) o mocy od 170 do 220 KM.</p>

<p>W przypadku wydajności zbioru modele 98/108 bez problemu osiągają, a nawet przekraczają 15 ton na godzinę w dobrym zbożu (5 lub 6 wytrząsaczy). Również w kukurydzy te kombajny radzą sobie bardzo dobrze. Solidna rama i mocne zwolnice wytrzymują masę 4- lub 5-rzędowej przystawki.</p>

<p>Jeśli zaś idzie o ceny to egzemplarze z lat 1989–1995 z działającą klimatyzacją i hydrostatem można znaleźć w przedziale <strong>100 – 125 tys. zł.</strong></p>

<p><strong>New Holland TX 34/TX 36</strong></p>

<p>Seria TX od New Hollanda z przełomu lat 80. i 90. słynie z genialnego systemu omłotu i bardzo czystego ziarna dzięki kaskadowemu systemowi sit. Silnik w tych maszynach to Ford lub Iveco (często z turbodoładowaniem, moce rzędu 180–210 KM).</p>

<p>Wydajność modelu TX 34 (5 wytrząsaczy) to stabilne 15 t/h. TX 36 (6 wytrząsaczy) oferuje jeszcze większy zapas mocy i wydajności.</p>

<p>Jeśli chodzi o komfort i napęd to należy szukać wersji z hydrostatem (oznaczenia Hydro). Kabiny New Hollanda z tamtych lat były świetnie wyciszone, a seryjna klimatyzacja (o ile jest sprawna) działa bardzo wydajnie.</p>

<p>Zadbane TX 34 mieszczą się idealnie w budżecie<strong> 90 – 115 tys. zł.</strong></p>

<p><strong>John Deere 1188 SE</strong></p>

<p>Seria 1100 to maszyny legendarne pod względem grubości blach i odporności na zużycie. Model 1188 to najwyższy przedstawiciel tej linii. Silnik: 6-cylindrowy John Deere o mocy ok. 210 KM jest dynamiczny, choć potrafi spalić nieco więcej niż Mercedes w Claasie.</p>

<p>Jeśli chodzi o wydajność to 6 wytrząsaczy i szeroki bęben dają ogromną przepustowość. Cel bez problemu zostanie osiągnięty.</p>

<p>Ten model spod znaku skaczącego jelenia posiada przestronną kabinę SG2 z klimatyzacją, a wersje z hydrostatycznym napędem kół są bardzo poszukiwane.</p>

<p>Dobrze utrzymany John Deere 1188 z końca produkcji (lata 1990–1993) to wydatek rzędu <strong>100 – 120 tys. zł.</strong></p>

<h2>Zakup kombajnu pod kukurydzę - na co zwracać uwagę?</h2>

<p>Zbiór 60 ha kukurydzy rocznie to dla kombajnu spore wyzwanie mechaniczne. Ziarno kukurydzy ma dużą masę, a liście i łodygi generują specyficzny, opór. Kupując maszynę do 120 tys. zł, koniecznie trzeba sprawdzić:</p>

<ul>
	<li>Stan zwolnic i osi tylnej, gdyż przystawka do kukurydzy jest znacznie cięższa od hederu zbożowego i mocno wysunięta do przodu. Trzeba sprawdzić, czy tył kombajnu nie jest popękany od obciążenia przeciwwagą oraz czy zwolnice nie mają wycieków.</li>
	<li>Trzeba także sprawdzić układ hydrostatyczny poprzez mocne rozgranie maszyny podczas jazdy próbnej. Jeśli hydrostat po rozgrzaniu oleju słabnie, traci moc pod górkę lub głośno wyje to pompa lub silnik hydrauliczny nadają się do regeneracji (koszt od kilku do kilkunastu tysięcy złotych).</li>
	<li>Nie można również pominąć sprawdzenia klepiska i bębna młócącego. Kukurydza wymaga innego klepiska (szerokie szczeliny) oraz zamontowania przesłon bębna młócącego (aby kolby nie wpadały do środka bębna, powodując jego niewyważenie). Warto upewnić się, czy sprzedający dorzuca te elementy w zestawie.</li>
	<li>Na koniec oczywiście reduktor obrotów bębna, gdyż do kukurydzy obroty bębna trzeba zmniejszyć do ok. 300–400 obr./min (w zbożu to ok. 900–1100 obr./min). Dlatego też sprawdźmy, czy kombajn posiada sprawny reduktor obrotów (przekładnię dodatkową).</li>
</ul>

<h2>Podsumowanie</h2>

<p>Dla areału 150 ha zbóż i 60 ha kukurydzy, przy budżecie 120 tys. zł, najlepszym i najbardziej bezpiecznym wyborem będzie <strong>Claas Dominator 98 SL lub 108 SL.</strong></p>

<p>Dlaczego? Rynek wtórny w Polsce jest wręcz nasycony tymi modelami. W przypadku awarii w trakcie gorących sezonu, części (zarówno nowe zamienniki, jak i używane) dostaniemy właściwie od ręki.</p>

<p>Napęd hydrostatyczny w tych modelach jest stosunkowo trwały, a silniki Mercedesa bez problemu znoszą duże obciążenia przy jednoczesnym umiarkowanym apetycie na paliwo.</p>

<p>Jeśli jednak trafimy na pedantycznie utrzymanego New Hollanda TX 34, nie wahajmy się, gdyż komfort pracy w kabinie oraz system czyszczenia ziarna mogą bardzo pozytywnie zaskoczyć.</p>

<p><em>Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/14/730393.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Sun, 14 Jun 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jaki-kombajn-kupic-za-120-tys-zl-te-modele-poradza-sobie-z-150-ha-2682595</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Używane kombajny na 100–200 ha. Rolnicy polują dziś na takie maszyny</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/uzywane-kombajny-na-100-200-ha-rolnicy-poluja-dzis-na-takie-maszyny-2681773</link>
			<description>Gospodarstwa o powierzchni 100–200 ha coraz częściej szukają używanych kombajnów, które poradzą sobie z szybkim zbiorem i nie będą już tak wyeksploatowane jak starsze modele z lat 90. Rolnicy stawiają dziś głównie na maszyny kilku- lub kilkunastoletnie, łączące większą wydajność z rozsądną ceną.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakup nowszego kombajnu używanego na areał powyżej 100 ha to strategiczna decyzja. Szukamy maszyn o mocy 240–310 KM, z bębnami o szerokości powyżej 1,3 m (lub efektywnym rotorem) i hederami w przedziale około 5 -7 metrów. Taki sprzęt gwarantuje, że koszenie nie przeciągnie się w nieskończoność, a operator po kilkunastu godzinach pracy wyjdzie z klimatyzowanej kabiny bez potężnego zmęczenia.</p>

<p>Poniżej prezentujemy kilka popularnych konstrukcji, które zdominowały rynek wtórny w tym segmencie.</p>

<h2>John Deere Serii T (Modele T550/T560)</h2>

<p>Seria T to maszyna, która drastycznie zwiększyła wydajność separacji w porównaniu do klasycznej, starszej serii W, świetnie radząc sobie z wilgotną słomą i dając bardzo czyste ziarno. Kabiny tych maszyn oferują nowoczesny standard zarządzania (wyświetlacze CommandARM).</p>

<p>Dlaczego warto się tymi maszynami zainteresować? Dają one płynny przepływ masy bez gwałtownych załamań strumienia, mają świetną widoczność z kabiny oraz wysoką wartość rezydualna (John Deere bardzo wolno traci na wartości).</p>

<p>W serwisach ogłoszeniowych model John Deere T560 (roczniki 2011–2014) z przebiegiem około 2200–2800 motogodzin na silniku wyceniany jest najczęściej w granicach 370 – 460 tys. zł netto.</p>

<p>Młodsze, świetnie wyposażone egzemplarze w wersjach “i” (z mapowaniem plonu) z okolic 2016–2017 roku potrafią przekraczać barierę 600 tys. zł netto, stanowiąc propozycję dla gospodarstw bliżej 200 ha stawiających na rolnictwo precyzyjne.</p>

<h2>Claas Tucano (Modele 320/430/440)</h2>

<p>Seria Tucano zastąpiła na rynku wysłużoną linię Mega/Medion. Dla areału 100–200 ha idealne są maszyny z serii 400 (wyposażone w system APS – bęben wstępny) lub ekonomiczne, klasyczne 5-klawiszowce z serii 300 (np. Tucano 320). System Cebis w kabinie ułatwia automatyzację nastaw z pozycji fotela.</p>

<p>Warto się tymi modelami zainteresować, gdyż chociażby dostępność części jest bardzo dobra, ponadto mają one wysoką wydajność dzięki systemowi APS w trudnych warunkach oraz doskonałe systemy poziomowania hederu Auto Contour.</p>

<p>Klasyczny Claas Tucano 320 z rocznika 2010–2013 z polskiego salonu (często od pierwszego właściciela) to koszt rzędu 380 – 430 tys. zł brutto.</p>

<p>Większy, dynamiczny model Tucano 440/450 APS (lata produkcji 2009–2012) z hederem 5,4 m lub 6,0 m z przebiegiem ok. 2500 mth kosztuje w granicach 440 – 520 tys. zł netto.</p>

<h2>New Holland CX (Modele CX5090/CX6080)</h2>

<p>Modele pięcioklawiszowe (seria CX5000) i sześcioklawiszowe (seria CX6000) to nowocześni następcy legendarnej serii TX. Wprowadziły one do rolnictwa dotykowe monitory IntelliView oraz potrójną kaskadę czyszczącą Triple-Clean. To maszyny niezwykle uniwersalne, świetnie sprawdzające się zarówno w rzepaku, jak i kukurydzy.</p>

<p>Warto się nimi zainteresować, chociażby ze względu na niskie zużycie paliwa w silnikach FPT (Fiat Powertrain), znakomite systemy czyszczenia samopoziomującego (Smart Sieve) i najwyższy komfort amortyzowanej kabiny.</p>

<p>New Holland CX5090 z 2013 roku (silnik ok. 240 KM, 5 klawiszy) to wydatek rzędu 335 – 370 tys. zł netto. Szukając większej wydajności na 200 ha, warto spojrzeć na model New Hollanda CX6080 (rocznik 2016, moc aż 310 KM, 6 klawiszy, bogate wyposażenie z hederem Varifeed 6,1 m). Taka maszyna w stanie idealnym pojawia się w ogłoszeniach z ceną wyjściową ok. 428 tys. zł netto (co daje ok. 526 tys. zł brutto).</p>

<h2>Case IH Axial-Flow (Modele 5130/6130)</h2>

<p>Dla gospodarstw o areale zbliżającym się do 200 ha, gdzie duży udział w strukturze zasiewów ma kukurydza i rzepak, maszyna rotorowa to technologiczny skok wprzód. Seria 30 (np. 5130 lub 6130) opiera się na jednym, wzdłużnym rotorze Small Tube, który zastępuje tradycyjny bęben i klawisze.</p>

<p>Z pewnością warto się nimi zainteresować ze względu na prostą budowę, gdzie chociażby znikoma jest liczba pasów przekładniowych. Perfekcyjna jest także jakość ziarna (brak połamanych ziaren) oraz ogromna jest wydajność tych maszyn, zwłaszcza w suchych łanach.</p>

<p>Case IH Axial-Flow 5130 (silnik FPT o mocy 299 KM, roczniki 2011–2015) z zachodniego importu lub od dużych polskich gospodarstw kosztuje obecnie na rynku wtórnym od 330 tys. do 390 tys. zł netto w zależności od stanu i wyposażenia dodatkowego (np. napędu 4×4).</p>

<p><em>Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/29/804379.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Sat, 30 May 2026 14:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/uzywane-kombajny-na-100-200-ha-rolnicy-poluja-dzis-na-takie-maszyny-2681773</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>TC czy CX. Który kombajn lepszy na 150–200 ha?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/tc-czy-cx-ktory-kombajn-lepszy-na-150-200-ha-2648379</link>
			<description>W Dębówcu Wielkim zostały także porównane dwie bardzo zbliżone do siebie serie kombajnów New Holland. Maszyny korzystają z wielu wspólnych rozwiązań. Nie są to jednak dwa takie same urządzenia, różnią się szczegółami, które powodują, że każda z nich prezentuje inną kulturę pracy na polu i możliwości techniczne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wsp%C3%B3lne%20fundamenty,%20r%C3%B3%C5%BCne%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci" target="_blank">Wspólne fundamenty, różne możliwości</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Precyzja%20om%C5%82otu%20i%20systemy%20czyszczenia" target="_blank">Precyzja omłotu i systemy czyszczenia</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Efektywno%C5%9B%C4%87%20wytrz%C4%85saczy%20i%20b%C4%99ben%20Ultra%20Flow" target="_blank">Efektywność wytrząsaczy i bęben Ultra Flow</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Separator%20obrotowy%20%E2%80%93%20praca%20w%20trudnych%20warunkach" target="_blank">Separator obrotowy – praca w trudnych warunkach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Komfort%20i%20automatyzacja%20w%20kabinie%20operatora" target="_blank">Komfort i automatyzacja w kabinie operatora</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Logistyka%20zbioru%20i%20mobilno%C5%9B%C4%87%20maszyn" target="_blank">Logistyka zbioru i mobilność maszyn</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Wspólne fundamenty, różne możliwości" name="Wsp%C3%B3lne%20fundamenty,%20r%C3%B3%C5%BCne%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci">Wspólne fundamenty, różne możliwości</a></h2>

<p>Podczas <strong>Harvest Day</strong> specjaliści firmy Agro – Wrońscy oraz New Holland porównywali zestawione obok siebie mniejsze kombajny konkretnie model <strong>TC5.90</strong> i <strong>CX 5.80</strong>.</p>

<p>– Kilka suchych faktów. <strong>Obydwa kombajny mają taki sam bęben młócący o średnicy 600 mm oraz powierzchnię sit.</strong> Identyczny jest również silnik FPT, NEF o mocy 258 KM i pojemności 6,7 l. To są podstawowe dane, jednak mimo podobnych parametrów maszyny różnią się rozwiązaniami, dzięki którym możliwości jednego z nich są większe – mówił Rafał Kępa, kierownik regionalny sprzedaży w CNH.</p>

<h2><a id="Precyzja omłotu i systemy czyszczenia" name="Precyzja%20om%C5%82otu%20i%20systemy%20czyszczenia">Precyzja omłotu i systemy czyszczenia</a></h2>

<p><strong>Pierwsza różnica między dwoma modelami kombajnów znajduje się już w gardzieli.</strong> Obydwa mają układy ułatwiające przywrócenie drożności w przypadku zapchania się treści żniwnej. W TC zastosowany jest jednak prostszy układ oparty na silniku elektrycznym. W CX została wykorzystana jednostka zasilana hydraulicznie, która wykazuje większą moc przez co zatory mogą być wypychane z większą siłą.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/targi-rolnicze/agrotech-2026-w-kielcach-juz-za-chwile-jakie-maszyny-beda-prezentowane-2648136">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/08/695698.jpg?1772962001" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Targi rolnicze 2026
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Agrotech 2026 w Kielcach już za chwilę. Jakie maszyny będą prezentowane?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>– <strong>Z gardzieli materiał trafia na bęben młócący</strong>, który teoretycznie jest taki sam w obydwu kombajnach. Różnica może wynikać z innych prędkości obrotowych oraz w kącie opasania klepiska. W CX jest on dużo większy. Zwiększa to powierzchnię, na której odbywa się młócenie, co oznacza poprawę wydajności. Mamy także możliwość odchylenia tylnej części klepiska. Dzięki temu towar przemieszcza się łatwiej i prościej w warunkach, kiedy nie ma potrzeby dodatkowego domłacania. <strong>Zmniejsza się więc zużycie paliwa</strong>. Możliwość dopięcia klepiska jest zaś rozwiązaniem sprzyjającym osiąganiu większej wydajności w trudnych warunkach – mówił Rafał Kępa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695195.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695195.jpg?1773303384" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rafał Kępa</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W CX klepisko składa się z trzech krótkich segmentów. Posiada także jeden odrzutnik więcej w porównaniu z TC, który montowany jest za rotoseparatorem. Całkowita powierzchnia sit w obydwu kombajnach wynosi 4,32 m². CX ma jednak system, który zwiększa wydajność czyszczenia, zapewniając dodatkowy kaskadowy spadek, co poprawia przepływ powietrza.</p>

<p>– W CX są dwie podłogi podsiewacza. <strong>Powietrze wdmuchiwane jest w górę, które zabiera lekkie frakcje.</strong> Ciężkie opadają. Wszystkie lekkie plewy, gdyby nie były dzielone opadałyby na sita i niepotrzebnie by je obciążały obniżając wydajność. Plewy wywiewane są na podsiewaczu – mówił Andrzej Wojewoda, przedstawiciel firmy Agro – Wrońscy.</p>

<p>– Wyposażenie kombajnów realnie przekłada się na wydajność. <strong>Posiadam kombajn TC i jestem jego operatorem.</strong> W sezonie koszę nim około 180 ha i areał ten nie stanowi dużego wyzwania dla maszyny. Spokojnie w sezonie mógłby wymłócić 200 ha zboża. Uważam, że gospodarstwa 150–200 ha nie potrzebuje innego kombajnu niż TC.<strong> Wydajność na godzinę na płaskim i dużym polu testowym mogłaby wynieść nawet 18 t czystego ziarna na godzinę. </strong>Ja pracuję na licznych polach o niewielkiej powierzchni. Realna wydajność wynosi około 12 t ziarna na godzinę. CX ma wydajność około 4–5 t więcej – dodał.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695191.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695191.jpg?1773303384" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">TC5.80 to lekki kombajn, który mimo kompaktowych wymiarów gwarantuje wydajną pracę</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Efektywność wytrząsaczy i bęben Ultra Flow" name="Efektywno%C5%9B%C4%87%20wytrz%C4%85saczy%20i%20b%C4%99ben%20Ultra%20Flow">Efektywność wytrząsaczy i bęben Ultra Flow</a></h2>

<p>CX posiada przenośniki ziarnowe, dzięki czemu będzie wydajniej pracował w kukurydzy o dużej wydajności wynoszącej 14–15 t. Podczas Harvest Day rolnicy byli informowani, że kombajn TC w kukurydzy o plonie 10 t/ha będzie pracował z podobną wydajnością na godzinę jak CX.</p>

<h2><a id="Separator obrotowy – praca w trudnych warunkach" name="Separator%20obrotowy%20%E2%80%93%20praca%20w%20trudnych%20warunkach">Separator obrotowy – praca w trudnych warunkach</a></h2>

<p>– <strong>W obydwu kombajnach ważnym elementem są wytrząsacze.</strong> Szerokość maszyn jest taka sama. Różnica i to zasadnicza tkwi w tym, że CX jest dłuższy, przez co może mieć dłuższe wytrząsacze. W związku z tym zyskujemy 70 cm² powierzchni. To także wpływa na wydajność. W CX możemy także zastosować bęben Ultra Flow. Jego konstrukcja zapewnia porcjowanie materiału, który się do niego przedostaje. Obciążenie kombajnu jest więc płynniejsze. Bęben z racji swojej budowy jest ciężki, przez co trudniej się zapycha. Operatorzy, którzy pracowali kombajnami ze zwykłym bębnem, jak i bębnem Ultra Flow zgodnie przyznają, że ten drugi pracuje bez wibracji i nie powoduje hałasu. <strong>Płynna praca wpływała na mniejsze zużycie paliwa. Unikanie zapychania to także oszczędności czasowe, które wpływają na końcową wydajność</strong> – wyjaśniał Rafał Kępa.</p>

<p>W obydwu kombajnach dostępny jest separator obrotowy. Rozwiązanie przydaje się podczas pracy z materiałem wilgotnym. Uniemożliwia zbijanie się mokrej słomy w większe frakcje. Bez separatora praca w takich warunkach jest mniej wydajna, ponieważ wraz ze zwiększającą się ilością strat operator zmniejsza prędkość roboczą. Separator obrotowy wykorzystuje siłę odśrodkową przekazywaną mechanicznie i powoduje, że na wytrząsacze trafia odpowiednia masa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695193.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695193.jpg?1773303384" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Harvest Day to cykliczne spotkanie skierowane do rolników, poświęcone podsumowaniu sezonu oraz prezentacji nowoczesnych rozwiązań w zakresie maszyn i technologii rolniczych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Dzięki niemu możemy pracować skutecznie nawet podczas trudnych żniw. R<strong>ozwiązanie przydaje się także podczas zbiorów, gdzie pogoda nie stwarza większych problemów.</strong> W sytuacji, kiedy operator wyjeżdża rano w pole, kłosy są już wyschnięte, jednak wilgoć od dołu cały czas znajduje się w słomie, kombajn może pracować z pełną sprawnością. Podobna sytuacja może mieć miejsce w godzinach wieczornych, kiedy wierzchnie warstwy łanu są suche a dolne zaczynają być wilgotne. My oferujemy trochę jakby dwa kombajny. Jeden oferuje separator, natomiast jeśli nie ma takiej potrzeby, można wyłączyć jego działanie. Wystarczy opuścić klepisko i zmniejszyć obroty w związku z czym mamy, jak gdyby taki kolejny odrzutnik wspomagający przemieszczanie masy. Daje to mniejsze obciążenie, większą przepustowość i mniejsze zużycie paliwa – wymieniał Rafał Kępa.</p>

<h2><a id="Komfort i automatyzacja w kabinie operatora" name="Komfort%20i%20automatyzacja%20w%20kabinie%20operatora">Komfort i automatyzacja w kabinie operatora</a></h2>

<p>TC 5.90 i CX5.80 zdecydowanie różnią się kabinami. W obydwu jest podobny poziom hałasu oraz przestrzeń dla operatora, lecz kombajny korzystają z odmiennych układów sterowania. Regulują one co prawda podobnymi ustawieniami: sit, wentylatorów i napędów. W TC jednak wszystko odbywa się przez układy elektryczne i poprzez odpowiednie guziki. Poszczególne elementy trzeba ustawiać osobno. Przejazd między polami i wjazd z jednego gatunku zboża w inny także wymaga wciśnięcia kilku przycisków w celu dostosowania parametrów i ustawień.</p>

<p>– W TC przeprowadzenie ustawień trochę trwa. CX ma przyporządkowane ustawienia domyślne. Dodatkowo mamy możliwość zapisania własnych. Zmian można dokonywać przez monitor sterujący. Jest także opcja przeprowadzenia smarowania bębna, wystarczy na monitorze wybrać odpowiedni przycisk a resztę kombajn wykonuje automatycznie. Kolejne ułatwienie to regulacja elementów rolnictwa precyzyjnego, która również odbywa się przez monitor z kolorowym ekranem. Operator ma dostęp do parametrów kombajnu, pomiaru plonu, widoku z kamer i może wybrać jazdę równoległą. W TC monitor również pokazuje parametry, ale nie jest kolorowy i nie jest dotykowy. Każda kolejna funkcjonalność wymaga dołożenia następnego monitora – wymieniał Andrzej Wojewoda.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695189.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695190.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695191.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695192.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695196.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695195.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695193.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695194.jpg?1773303384"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695188.jpg?1773303384"></span></div>

<p>W obydwu kombajnach za regulację prędkości jazdy odpowiada dżojstik. W TC zastosowane jest proste rozwiązanie – od dźwigni wychodzi linka, która prowadzi do zaworu. Jego regulacja odbywa się mechanicznie. W zależności od położenia dżojstika maszyna jedzie wolniej lub szybciej. <strong>W CX zastosowana jest podobna dźwignia, jednak nie jest wykorzystywana linka, lecz potencjometr, który mierzy wychylenie dźwigni.</strong> Daje sygnał do odpowiedniego sterownika, tak aby kombajn utrzymywał zadaną prędkość.</p>

<p>– Jeżeli dokonamy odpowiedniego programowania, mamy do czynienia z tempomatem. Maszyna utrzymuje stałą prędkość. W TC, jeśli kombajn będzie jechał na przykład pod wzniesienie a nie zmienimy przepływu oleju, to maszyna może zwalniać. Jest to więc element, który w CX ułatwia prowadzenie i pracę operatora – informował Rafał Kępa.</p>

<h2><a id="Logistyka zbioru i mobilność maszyn" name="Logistyka%20zbioru%20i%20mobilno%C5%9B%C4%87%20maszyn">Logistyka zbioru i mobilność maszyn</a></h2>

<p>Kombajny różnią się także pojemnością zbiornika. W TC 5.90 wynosi ona 6,4 tys. l, w CX 5,80–8,3 tys. l. Prędkość wyładunku ziarna wynosi odpowiednio 72 i 100 l/s. Parametry te wpływają więc na logistykę odbioru ziarna w zależności od posiadanych przyczep. Rzadszy wyładunek może w wymiarze całych żniw przekładać się na większą ilość wymłóconych ha.</p>

<p>– J<strong>ako operator kombajnu TC doceniam jego atuty. </strong>W porównaniu z CX jest o dwie tony lżejszy. Łatwo w nim dobrać ogumienie, tak aby szerokość maszyny spełniała wymagane przepisami 3,3 m. Kombajn może mieć podobną trakcję jak CX na szerokich oponach. Łatwo nim manewrować w ciasnych przestrzeniach ze względu na jego wymiary. Poruszanie jest więc przyjemniejsze i sprawniejsze dla operatora. TC jest krótszy, więc łatwo go można przechowywać w stosunkowo niewielkich garażach także ze względu na nisko zawieszoną rurę wyładowczą. Jest to także kombajn prosty w budowie. <strong>Poszczególne elementy działają w oparciu o przekaźniki. Ewentualne problemy można łatwo zdiagnozować i samodzielnie naprawić.</strong> To jest obecnie bardzo dobrze wyposażony kombajn, który przejął wiele rozwiązań znanych z większych modeli New Holland – mówił Andrzej Wojewoda.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695189.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 14 Mar 2026 15:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/tc-czy-cx-ktory-kombajn-lepszy-na-150-200-ha-2648379</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ten bęben zmienia pracę kombajnu. Ultra-Flow w akcji</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ten-beben-zmienia-prace-kombajnu-ultra-flow-w-akcji-2648487</link>
			<description>W Ranczu nad Wodami w miejscowości Dębowiec Wielki, w pierwszej połowie lutego po raz drugi odbył się Harvest Day. Diler marki New Holland firma Agros – Wrońscy dla swoich klientów przygotowała i przedstawiła możliwości kilku modeli kombajnów zbożowych różnych segmentów. Największą maszyną był CX8.90, który został porównany z mniejszym kombajnem CX6.80 wyposażonym w sześć wytrząsaczy. Podczas spotkania omawiane były różnice między poszczególnymi maszynami, odbywały się także dyskusje dotyczące tego, jakie oczekiwania rolników spełniały prezentowane maszyny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>​<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Innowacja%20w%20m%C5%82%C3%B3ceniu:%20System%20Ultra-Flow" target="_blank">Innowacja w młóceniu: System Ultra-Flow</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Masa,%20bezw%C5%82adno%C5%9B%C4%87%20i%20wyzwania%20wilgotnego%20zbioru" target="_blank">Masa, bezwładność i wyzwania wilgotnego zbioru</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Architektura%20czyszczenia:%20Systemy%20kaskadowe%20w%20serii%20CX6" target="_blank">Architektura czyszczenia: Systemy kaskadowe w serii CX6</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Automatyzacja%20poziomu%20i%20praca%20na%20pochy%C5%82o%C5%9Bciach" target="_blank">Automatyzacja poziomu i praca na pochyłościach</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Technologia%20odzysku%20ziarna%20i%20uk%C5%82ad%20nap%C4%99dowy" target="_blank">Technologia odzysku ziarna i układ napędowy</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Specyfikacja%20silnik%C3%B3w%20i%20inteligentne%20zarz%C4%85dzanie%20zbiorem" target="_blank">Specyfikacja silników i inteligentne zarządzanie zbiorem</a></p>
	</li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Innowacja w młóceniu: System Ultra-Flow" name="Innowacja%20w%20m%C5%82%C3%B3ceniu:%20System%20Ultra-Flow">Innowacja w młóceniu: System Ultra-Flow</a></h2>

<p>Kombajn CX6.80 posiadał bęben młócący <strong>Ultra-Flow</strong>. Zapewnia odpowiedni przepływ masy i umożliwia cichszą pracę, mniejsze zużycie paliwa i optymalną wydajność. Za skuteczne czyszczenie na koszu sitowym odpowiada system kaskadowy Triple-Clean.</p>

<p>Mimo że <strong>CX 6.80 </strong>i <strong>CX 8.90</strong> to kombajny różniące się od siebie możliwościami technicznymi i wydajnością i pochodzą z różnych grup modelowych, mają kilka elementów wspólnych. Zastosowane w nich rozwiązania sprawdzają się w praktyce.</p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695162.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695161.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695165.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695164.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695166.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695167.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695176.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695163.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695168.jpg?1773386587"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695169.jpg?1773386587"></span></div>

<p>– Bęben młócący Ultra-Flow montowany był najpierw w kombajnach serii CX-8. Potem pojawił się w CX-7 z pięcioma wytrząsaczami a obecnie mamy go także w CX-5 i 6. Wydawać mogłoby się, że w konwencjonalnym ustawionym poprzecznie bębnie nie da się już nic nowego wymyślić. <strong>Konstruktorzy pracujący nad rozwojem kombajnów New Holland postanowili wprowadzić nowatorskie modyfikacje.</strong> W bębnie standardowym mamy jeden cep na całej szerokości. Bębny Ultra-Flow zostały podzielone na segmenty a same cepy zostały tak ułożone, że tworzą strukturę schodkową. Są one przesunięte względem siebie. Bęben obracając się pobiera materiał mniejszymi porcjami a to z kolei wpływa na to, że do młocarni trafia on bardzo równomiernie. Młocarnia dzięki wypłyceniu i wyrównaniu ilości materiału pracuje ciszej i bardziej sprawnie. Nie trzeba było zwiększać mocy silnika. Kluczową rzeczą są także tarcze, które są zamontowane na cepy. To jest element wyróżniający Ultra-Flow od standardowego bębna – tłumaczył Artur Bednarczuk, specjalista do spraw kombajnów zbożowych New Holland.</p>

<h2><a id="Masa, bezwładność i wyzwania wilgotnego zbioru" name="Masa,%20bezw%C5%82adno%C5%9B%C4%87%20i%20wyzwania%20wilgotnego%20zbioru">Masa, bezwładność i wyzwania wilgotnego zbioru</a></h2>

<p>Tarcze zostały wykonane z dużych i ciężkich odlewów. W bębnie standardowym były zrobione z tłoczonej blachy. Ultra-Flow jest o 130 kg cięższy, co przekłada się na ponad 60% większą bezwładność. Dzięki temu kombajn ma mniejszą podatność na zapychanie się. Lepiej i bardziej intensywnie pracuje z dużymi ilościami treści żniwnych. Omłot odbywa się stabilnie w porównaniu z takimi samymi modelami kombajnów, lecz bez bębna Ultra-Flow. Bęben dzięki swojej bezwładności i wadze dobrze radzi sobie w trudnych warunkach i z materiałem o wyższej wilgotności. Świetnie sprawdził się w kombajnach podczas ubiegłorocznych zbiorów kukurydzy, które ze względu na opady deszczu były bardzo wymagające.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Nowy dyrektor marek Case IH, New Holland i STEYR w Polsce</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Na nowym stanowisku dyrektora zarządzającego (Poland Commercial Business Unit) Piotr Szewczuk będzie odpowiedzialny za całość działalności rolniczej CNH na rynku polskim, w tym sprzedaż produktów i rozwój marek New Holland, Case IH i STEYR, kompleksową obsługę posprzedażową, koordynację serwisu i logistyki części zamiennych, a także rozwój technologii rolnictwa precyzyjnego i narzędzi cyfrowych. Będzie również nadzorował współpracę z siecią dealerską i partnerami biznesowymi. Celem tej nowej struktury jest zapewnienie spójnego zarządzania we wszystkich obszarach działalności, co pozwoli na jeszcze skuteczniejsze reagowanie na potrzeby polskich rolników.</p>

<p>Piotr Szewczuk pracuje w CNH od 1998 roku. Swoją karierę rozpoczynał w marce New Holland Agriculture, a następnie przez wiele lat współtworzył marki Case IH i STEYR w Polsce.</p>

<p>W latach 2014–2023 pełnił funkcję dyrektora biznesowego marek Case IH i STEYR. W 2024 r. objął stanowisko dyrektora handlowego wszystkich marek CNH w Polsce, koordynując działania handlowe na poziomie krajowym.</p></div>
</div>

<p>– Użytkownicy kombajnów z bębnami Ultra-Flow w przypadku większej wilgotności zgłaszali większe ilości uszkodzonych ziaren. Wystarczyło zmniejszyć prędkość obrotową bębna, ponieważ ze względu na prace z materiałem mokrym był on zbyt ciężki. Bęben może pracować z niższą prędkością także w roślinach strączkowych i przy zbiorze fasoli. Warto kombajn wyposażyć w reduktor prędkości obrotowej. Standardowo wynosi ona 420 obr./min. Reduktor pozwala je ograniczyć do 240 obr./min dzięki czemu możemy uzyskać znacznie lepszą jakość ziarna – wyjaśniał Artur Bednarczuk.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695165.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695165.jpg?1773386587" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Artur Bednarczuk</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Architektura czyszczenia: Systemy kaskadowe w serii CX6" name="Architektura%20czyszczenia:%20Systemy%20kaskadowe%20w%20serii%20CX6">Architektura czyszczenia: Systemy kaskadowe w serii CX6</a></h2>

<p>Obydwa kombajny CX6.80 oraz CX8.90 posiadają także rotoseparator i regulowane pod nim klepisko. W mniejszym CX6.80 regulacja odbywa się mechanicznie poprzez zewnętrzną dźwignię. W CX8.90 dostępnych jest kilka pozycji sterowanych elektrycznie z kabiny przez operatora. Obydwie maszyny dysponują taką samą szerokością przepustową wynoszącą 1560 mm. Dla wydajności młócenia duże znaczenie ma kosz sitowy i podsiewacz.</p>

<p>– <strong>CX6 reprezentuje segment średnich kombajnów bardzo popularny na polskim rynku.</strong> Posiada on trójkaskadowy kosz sitowy. Jest to jedyna taka seria kombajnów z podsiewaczem podzielonym na dwie części. W połowie pierwszej kaskady materiał spada na podsiewacz przez klepisko omłotowe. Spadając na drugą część podsiewacza na materiał oddziałuje strumień powietrza z wentylatora, który podrywa lekkie frakcje i zmniejsza obciążenie kosza sitowego. Zaobserwowaliśmy o 15% wyższą skuteczność czyszczenia kombajnów z koszami trójkaskadowymi w porównaniu z kombajnami tej samej klasy i maszynami ze wcześniejszej klasy – wyjaśniał Artur Bednarczuk.</p>

<h2><a id="Automatyzacja poziomu i praca na pochyłościach" name="Automatyzacja%20poziomu%20i%20praca%20na%20pochy%C5%82o%C5%9Bciach">Automatyzacja poziomu i praca na pochyłościach</a></h2>

<p>Większy CX8.90 posiada kosz dwukaskadowy, jego konstrukcja jest jednak zupełnie inna. <strong>Kosz pracuje agresywnie ze względu na ruch podsiewacza i sit względem siebie</strong>. Występuje też duża kaskada i dodatkowo kombajny CX8 można skonfigurować z koszem stałym. Jest on w pełni poziomowany. Kombajn pracując i poruszając się po pochyłościach poprzecznych ustawia kosz automatycznie w położeniu poziomym. Maszyna może więc utrzymywać swoją wysoką wydajność pracy także podczas pracy na terenach pochyłych.</p>

<p>– CX 6 i 5 to maszyny z koszem stałym. Na pochyłościach poprzecznych niestety materiał stopniowo będzie się zsuwał na jedną stronę. Oczywiście nie zejdzie całkowicie, bo każda sekcja sit jest oddzielona przegrodami. Mimo to ten materiał zawsze będzie się trochę przemieszczał. W CX 5 i 6 opcjonalnie można zamontować układ, który powoduje ruch poprzeczny. On wtedy niweluje napływ materiału na pochyłościach – informował Artur Bednarczuk.</p>

<p><strong>Kombajny CX 5 i 6 potrząsają tylko górnym sitem.</strong> Nie odbywa się poziomowanie sita tylko zmiana boczna, która wywołuje ruch przetakowy (posuwisto-zwrotny, którego zadaniem jest przesiewanie materiału).</p>

<h2><a id="Technologia odzysku ziarna i układ napędowy" name="Technologia%20odzysku%20ziarna%20i%20uk%C5%82ad%20nap%C4%99dowy">Technologia odzysku ziarna i układ napędowy</a></h2>

<p>Kombajny CX6 posiadają podajnik niedomłotów, który odpowiada za ponowne umieszczenie treści, które wypadają między górnym a dolnym sitem w podajniku. Dzięki temu możliwe jest przeprowadzenie ponownego procesu młócenia na młocarni. W CX8, ale także we wszystkich większych modelach serii CR nie ma klasycznych podajników, które zwracają treści niewymłócone na rotory bądź młocarnię. W CX8 New Holland wykorzystuje klasyczne przenośniki żmijkowe. Pobierają materiał niedomłócony i przenoszą do dolnej części, która posiada specjalne palce. Podczas młócenia kukurydzy i rzepaku zakładane są palce gładkie, bo dla tych roślin domłacanie ma znikome znaczenie. <strong>W przypadku zbóż za proces odpowiadają palczaste blachy.</strong> Materiał żmijką przenoszony jest z powrotem na podsiewacz. Dzięki temu nie jest dodatkowo obciążana młocarnia, w efekcie nie są powodowane większe straty. Ziarno, które jeszcze raz trafia na młocarnię może zostać uszkodzone. Zaproponowane rozwiązanie wykorzystuje separację dzięki temu, że całość ponownie trafia na kosz sitowy.</p>

<p>W kombajnach CX 6 i CX 8 występują także różnice związane z przeniesieniem napędu.</p>

<p>– W obydwu seriach sinik jest ustawiony klasycznie, czyli poprzecznie. CX 7 i 8 wyróżnia się jednak układem zespołu pomp hydrostatycznych zamontowanych przy silniku. W CX 5 i 6 pompa hydrostatyczna znajduje się niżej a napęd do niej z przystawki na silniku przekazywany jest pasem a potem przewodami do silników hydrostatycznych. W CX 5 i 6 znajduje się mechaniczna trzybiegowa przekładnia biegów. W CX 8 mamy przekładnię czterobiegową. Ich zmiana odbywa się za pomocą specjalnego pokrętła, które znajduje się na konsoli sterującej. Jest to sterowanie elektryczne. <strong>Opcjonalnie występuje blokada mechanizmu różnicowego, tylny napęd hydrostatyczny oraz dostępna jest możliwość ustawienia wyższej prędkości maszyny i mniejszego momentu obrotowego albo odwrotnie</strong> – wysokiego momentu i mniejszej prędkości jazdy – informował Artur Bednarczuk.</p>

<h2><a id="Specyfikacja silników i inteligentne zarządzanie zbiorem" name="Specyfikacja%20silnik%C3%B3w%20i%20inteligentne%20zarz%C4%85dzanie%20zbiorem">Specyfikacja silników i inteligentne zarządzanie zbiorem</a></h2>

<p>Kombajny napędzane są różnymi silnikami. Mniejszy CX6.80 posiada Fiat Powertrain Technologies serii NEF o pojemności 6,7 l, który generuje 313 KM. CX 8.90 wyposażony jest w jednostkę FPT Cursor 9 o mocy maksymalnej 460 KM o pojemności 8,7 l.</p>

<p>CX6.80 ma zbiornik na ziarno o pojemności 9,3 tys. l. Prędkość wyładunku wynosi 90 l/s. CX8.90 dysponuje zbiornikiem o pojemności 12,5 tys. l a prędkość wyładunku sięga 125 l/s. Kombajny z racji swojej wielkości dysponują różnymi systemami zarządzania ustawieniami.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695164.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695164.jpg?1773386587" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kombajn CX8.90 wyposażony jest w jednostkę FPT Cursor 9 o mocy maksymalnej 460 KM o pojemności 8,7 l</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– W CX 5 i 6 możemy sobie skonfigurować ustawienia parametrów na polu poprzez system automatycznego ustawienia zbioru. Należy wybrać uprawę, która jest definiowana poprzez monitor sterujący. Te ustawienia dla danej uprawy są zdefiniowane fabrycznie. Na polu ustawia nam się dedykowana dla poszczególnych plantacji prędkość obrotowa bębna młócącego, szczelina omłotowa, szczeliny na sitach i prędkość wentylatora. Oczywiście podczas pracy możemy dokonywać korekt i zmian, tak aby ustawienia pasowały nam do danych warunków na polu. <strong>Ta funkcjonalność także jest dostępna w CX 7 i 8. W tych kombajnach stosowane są rozwiązania, które nie wymagają żadnej ingerencji operatora</strong>. Między innymi automatycznie regulowana jest praca wentylatora na podjazdach i zjazdach. Dzięki temu ograniczane są straty ziarna a kombajn pokonuje wzniesienia przy zadanej na płaskim terenie prędkości obrotowej wentylatora – mówił Artur Bednarczuk.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>

<p>fot. T. Ślęzak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/19/695162.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 13 Mar 2026 15:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ten-beben-zmienia-prace-kombajnu-ultra-flow-w-akcji-2648487</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajny 2026 nie do poznania. Automatyka przejmuje stery, a Chińczycy zaskakują rynek</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajny-2026-nie-do-poznania-automatyka-przejmuje-stery-a-chinczycy-zaskakuja-rynek-2646698</link>
			<description>Ostatni rok nie rozpieszczał branży rolniczej. Drożejące środki produkcji, niepewność sprzedaży i coraz większe wymagania wobec wydajności sprawiają, że sprzęt musi dziś dawać coś więcej niż wzrost mocy na papierze. Dlatego zaglądamy, co zmienia się w kombajnach do zbóż na 2026 rok.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć miniony sezon nie obfitował w spektakularne premiery, to zapowiedzi i modernizacje na rok 2026 pokazują wyraźnie, w którą stronę idą kombajny zbożowe: automatyzacja, oszczędność paliwa, komfort operatora i czasem nawet elektryfikacja.</p>

<p>Przyjrzyjmy się, co szykują najwięksi gracze.</p>

<h2>Fendt IDEAL 2026 stawia na czyszczenie ziarna i ograniczenie strat</h2>

<p>AGCO postawiło w IDEAL-u na to, co dla rolnika jest kluczowe, choć często niedoceniane: czyszczenie ziarna i ograniczenie strat. Nowy system CyclonePlus to nie kosmetyka, ale poważna ingerencja w serce kombajnu.</p>

<p>Powiększone do 1 m² sito wstępne, zmieniony przepływ powietrza i nowy układ sprężonego powietrza mają jeden cel – szybciej i równiej podać materiał do głównego czyszczenia. Efekt? Stabilniejsza jakość ziarna i mniejsze straty, szczególnie przy zmiennych warunkach.</p>

<p>Do tego:</p>

<ul>
	<li>uproszczone przełączanie między zbożem a kukurydzą,</li>
	<li>nowy system powrotu do domłotu,</li>
	<li>dokładniejszy czujnik strat,</li>
	<li>zestaw do pracy na pochyłościach,</li>
	<li>pełne LED-y i większy wybór ogumienia.</li>
</ul>

<p>A wszystko to przy mocy sięgającej 779 KM. IDEAL nie próbuje być „rewolucją sezonu”, ale konsekwentnie poprawia to, co w dużych gospodarstwach liczy się najbardziej.</p>

<h2>Claas Trion 760 – nowy lider komabjnów średniej klasy</h2>

<p>Seria Trion 700 to wyraźny sygnał, że Claas nie zamierza oddawać pola w segmencie kombajnów średniej klasy. Model Trion 760 wyrósł na nowego lidera tej grupy. 507 KM z silnika MAN D26, zbiornik 13 500 l i znany system APS Twin Hybrid to solidna baza. Nowością jest jednak to, jak kombajn „myśli” za operatora.</p>

<p>System Dynamic Power sam dobiera moc silnika do warunków, pozwalając – według producenta – oszczędzić do 10% paliwa. Do tego Cemos Automatic w standardzie: regulacja omłotu i monitoring kamer w czasie rzeczywistym.</p>

<p>A kabina? Tu Claas wyraźnie zerka w stronę samochodów:</p>

<ul>
	<li>Apple CarPlay i Android Auto,</li>
	<li>Cyfrowe radio DAB+, Bluetooth,</li>
	<li>subwoofer (!),</li>
	<li>więcej schowków i nowe oświetlenie LED.</li>
</ul>

<p>Rolnik nadal pracuje, ale coraz częściej w warunkach, które jeszcze dekadę temu były zarezerwowane dla klasy premium.</p>

<h2>Claas Lexion 8500 - pokaz możliwości w klasie ciężkiej</h2>

<p>30 lat Lexiona zobowiązuje. Model 8500 po modernizacji to pokaz możliwości Claas-a w klasie ciężkiej. Nowa gama Lexion 8000 obejmuje pięć modeli o mocy od 549 do 790 KM, wszystkie na sześciocylindrowych MAN-ach. Sercem 8500 jest hybrydowy układ APS Synflow – trzy bębny i dwa rotory, z wirnikami kręcącymi się do 1000 obr./min.</p>

<p>Nowością są także trzy pakiety Cemos, pozwalające operatorowi dobrać strategię pracy do warunków i priorytetów: wydajność, jakość lub oszczędność.</p>

<p>Od roku modelowego 2026:</p>

<ul>
	<li>odświeżona kabina ze skórzaną tapicerką,</li>
	<li>6,75-calowy ekran dotykowy,</li>
	<li>bezprzewodowe ładowanie,</li>
	<li>pełne LED-y w nowej stylistyce.</li>
</ul>

<p>Claas Lexion nie musi niczego udowadniać – on po prostu co kilka lat przypomina, kto rozdaje karty w najwyższej lidze.</p>

<h2>John Deere S7 przewiduje</h2>

<p>John Deere od lat inwestuje w automatykę i w modelu S7 widać tego efekty. Tu nie chodzi tylko o czujniki, ale o przewidywanie. System Predictive Speed Automation wykorzystuje kamery skierowane do przodu, by ocenić plon jeszcze zanim heder w niego wjedzie. Kombajn sam dobiera prędkość jazdy. Z kolei Harvest Settings Automation dopasowuje ustawienia do lokalizacji i rodzaju uprawy.</p>

<p>Nowy silnik PowerTech 14 (13,6 l) oferuje do 617 KM, a zmieniony układ cięcia i rozrzutu słomy ma poprawić gospodarkę wilgocią w glebie – detal, który coraz częściej trafia na listę argumentów przy zakupie. S7 pokazuje, że przyszłość kombajnu to nie tylko stal i konie mechaniczne, ale także algorytmy i cyfrowe spojrzenie na pole.</p>

<h2>Zoomlion H7-600E – chińska ciekawostka</h2>

<p>Na deser coś, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby jak futurystyczna wizja: hybrydowy kombajn rotacyjny. Zoomlion H7-600E łączy 480-konny silnik spalinowy Stage V z generatorem i 12 silnikami elektrycznymi. Przy niskim obciążeniu ładuje akumulator, a gdy potrzeba – chwilowo podnosi moc do 600 KM.</p>

<p>Chińczycy chwalą się:</p>

<ul>
	<li>o 70% mniejszą liczbą elementów przekładni,</li>
	<li>20% wyższą wydajnością,</li>
	<li>30% mniejszym zużyciem energii,</li>
	<li>50% większą niezawodnością (tu czas pokaże).</li>
</ul>

<p>Zbiornik 11 500 l, rozładunek 110 l/s, heder do 9,2 m i 40 km/h na drodze – jak na „pierwszą próbę” brzmi to co najmniej intrygująco.</p>

<h2>Sezon 2026 - co wynika z takich działań?</h2>

<p>Sezon 2026 nie przyniesie jednej wielkiej rewolucji, ale wiele małych kroków, które razem zmieniają sposób pracy kombajnem. Producenci wyraźnie stawiają na:</p>

<ul>
	<li>automatyczne dostosowanie parametrów,</li>
	<li>ograniczanie strat i zużycia paliwa,</li>
	<li>komfort operatora,</li>
	<li>a w tle – pierwsze realne próby elektryfikacji.</li>
</ul>

<p>Dla rolnika oznacza to jedno: kombajn coraz rzadziej jest tylko maszyną do młócenia. Coraz częściej staje się inteligentnym narzędziem do zarządzania zbiorem. I wygląda na to, że ten kierunek zostanie z nami na dłużej.</p>

<p><em>Adam Ładowski</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/11/513795.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Thu, 12 Feb 2026 15:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajny-2026-nie-do-poznania-automatyka-przejmuje-stery-a-chinczycy-zaskakuja-rynek-2646698</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>775 KM i jeden rotor. Ten kombajn Case IH robi robotę za kilka maszyn</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/775-km-i-jeden-rotor-ten-kombajn-case-ih-robi-robote-za-kilka-maszyn-2554254</link>
			<description>Ogromna moc i wydajność. Tymi słowami nie ma możliwości, aby w pełni opisać potencjał nowej serii kombajnów marki Case IH. Model AF10 w tym roku został po raz pierwszy zaprezentowany podczas pokazu polowego w naszym kraju. Producent jego potężne możliwości przedstawiał także podczas zbioru kukurydzy na ziarno. W październiku i listopadzie u dilerów odbywało się wydarzenie Corn Show, gdzie kombajn AF10 był główną gwiazdą. My odwiedziliśmy prezentację organizowaną przez firmę Zip Agro, która odbyła się przy okazji IX Dnia Kukurydzy w miejscowości Budyń niedaleko Świecia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Agro-Zea: Nowa era kombajnów z serii AF</h2>

<p>Dzień Kukurydzy ma długą tradycję i jest przygotowywany przez specjalizujące się w jej uprawie i skupie płodów rolnych przedsiębiorstwo Agro-Zea. <strong>Oficjalna premiera kombajnów AF9 i AF10 miała miejsce pod koniec ubiegłego roku. </strong>Maszyny charakteryzują się nową konstrukcją zapewniającą znaczny wzrost wydajności, przy jednoczesnym zachowaniu prostych, ale skutecznych zasad omłotu i separacji Axial-Flow. Prezentowany podczas Corn Show AF10 napędzany jest silnikiem FPT Cursor o pojemności 16 l i mocy 775 KM. Mniejszy model AF9 jest wyposażony w silnik FPT Cursor 13 o mocy 635 KM. Obydwie jednostki montowane są wzdłużnie, co upraszcza napęd i zwiększa wydajność przenoszenia mocy. Obroty nominalne silnika podczas pracy zostały obniżone z 2100 do 1900 obr./min, co przyczynia się do mniejszego zapotrzebowania na ON. <strong>Okresy międzyprzeglądowe zostały wydłużone z 600 godzin/rok do 750 godzin/dwa lata.</strong></p>

<div class="embed-gallery-1-tpr_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618815.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618813.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618814.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618820.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618816.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618811.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618821.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618819.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618817.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618812.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618818.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618822.jpg?1764169916"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618823.jpg?1764169916"></span></div>

<h2>AF10 – Nowa platforma, większa wydajność</h2>

<p>–<strong> AF10 jest to największy kombajn, jaki w tej chwili oferujemy. </strong>Seria AF została zbudowana na całkowicie nowej platformie. Korzysta z bogatych i wieloletnich doświadczeń Case IH związanych z budową kombajnów rotorowych. Kombajn wyposażony jest w jeden rotor. Budowa wewnętrznych elementów roboczych jest niezwykle prosta. <strong>W porównaniu do dotychczasowych modeli kombajn otrzymał większą o około 30% powierzchnię separacji.</strong> Dysponuje ponad 8 m² powierzchni sitowej a sam rotor został wydłużony o 1/3. Rozwiązania te gwarantują wysoką wydajność. Kombajn dostępny jest w układzie gąsienicowym, w tym roku świetnie się on sprawdza podczas realizowanych w różnych rejonach kraju pokazów. <strong>Oczywiście dostępne są także wersje kołowe – informował Paweł Kania z CNH Indrustial Polska.</strong></p>

<h2>Radarowa kontrola rozrzutu – precyzja na nowym poziomie</h2>

<p><strong>Kombajn otrzymał nowy rotor AFXL mierzący aż 3,67 m.</strong> Całkowita powierzchnia omłotu i separacji wynosi do 5,1 m<sup>2</sup>. Rotor składa się z sześciu modułów klepisk zamiast dotychczasowych czterech,<strong> wyposażony jest w 40 standardowych cepów oraz 12 cepów z kolcami separacyjnymi i osiem cepów HX.</strong> Cepy HX pracują w przejściowym obszarze klatki rotora i łączą wysokość cepów kolczastych z profilem standardowych cepów, który przyspiesza przepływ plonu między strefami omłotu i separacji. Zdalna regulacja łopatek umożliwia natychmiastową reakcję na zmieniające się warunki zbioru.</p>

<p><strong>Producent zapewnia, że w przypadku zablokowania rotora można łatwo go udrożnić i przywrócić do pracy poprzez zmianę kierunku pracy. Funkcja ta dostępna jest z kabiny.</strong></p>

<p>Seria AF otrzymała także nowy system czyszczący Cross-Flow Cleaning Plus. Jest on dwuczęściowy a powierzchnia czyszczenia jest wspierana przez większy wentylator Cross-Flow. Układ wyposażony jest w dwa automatyczne mechanizmy kontroli rozkładu poprzecznego. Znajdują się one na podsiewaczu i na górnych sitach. <strong>Rozwiązanie to zapewnia równomierne obciążenie układu czyszczącego w każdych warunkach umożliwiając kompensację nachylenia bocznego do 28%.</strong></p>

<p>– Kombajn ma wiele innowacyjnych cech – jedną z nich jest radarowy system kontroli rozrzutu, jeśli chodzi o pociętą słomę. Jest to w tej chwili unikalne rozwiązanie na rynku, opracowane przez nasz koncern, które zapewnia, że w przypadku hederów zbożowych o szerokości nawet 18 m jesteśmy w stanie równomiernie rozłożyć wszelkie resztki pożniwne. Budowa kombajnu jest prosta. W każdym innym po podniesieniu bocznych osłon ukazuje się ściana metalowych elementów i pajęczyna pasów. W naszym jest ich tylko 9, dzięki czemu zastosowanych zostało mniej łożysk i przekładni. Nie ma także żadnego punktu smarowania, w związku z tym także bieżąca obsługa, jak i przygotowanie do pracy są proste – zapewniał Paweł Kania.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618816.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618816.jpg?1764169916" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Układ sterowania kombajnu pozwala na łatwe monitorowanie i obsługę wielu funkcji. Operator może regulować z kabiny między innymi procedurą cofania podajnika i rotora, wybór biegu rotora oraz prędkość sieczkarni</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Błyskawiczny rozładunek ziarna</h2>

<p><strong>Dla AF przewidziane są dwie opcje rozdrabniacza do słomy.</strong> Zintegrowana jednostka MagnaCut przewidziana jest dla cięcia resztek kukurydzy, fasoli i suchej słomy pszennej, z możliwością rozrzucania do 13,5 m. <strong>Opcja MagnaChop została stworzona dla użytkowników pracujących z większymi ilościami słomy i poszukujących większego rozdrobnienia.</strong> Rozrzut na odległość do 18 m obejmuje zdalny wybór prędkości, zdalny wybór rozdrabniania/układanie i zdalne włączanie przeciwnoży z hydraulicznie napędzanymi rozrzutnikami wyposażonymi w radar.</p>

<p><strong>Pojemność zbiornika na ziarno AF10 wynosi aż 20 tys. l.</strong> Kombajn błyskawicznie potrafi go wyładować i dostarczyć zebrane ziarno na przyczepę przeładowczą. Prędkość rozładunku wynosi 210 l/s. W mniejszym modelu AF9 pojemność zbiornika to 16 tys. l a rozładunek trwa w tempie 159 l/s. Producent przewidział cztery opcje długości ślimaka rozładowczego, tak aby można było go dopasować do różnych szerokości głowicy hederu. <strong>Ramię wyładowcze ma regulowaną końcówkę rury po to, aby operatorowi ułatwić realizację procesu rozładunku.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618823.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618823.jpg?1764169916" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Głos z pola: Potwierdzona wydajność i jakość</h2>

<p>– <strong>Ten kombajn posiada intuicyjny system sterowania.</strong> Pozytywnie zaskoczyło mnie w nim kilka elementów. To między innymi system rozładunku. Za każdym razem, kiedy wyłączałem system wyładunku, najpierw wyłączał się przenośnik w zbiorniku a dopiero potem w rurze wyładowczej. Nigdy nie było więc tak, że ziarno pozostawało w rurze. Zaskoczyła mnie także wydajność tej maszyny. W szczytowym momencie komputer pokazywał 150 t/h, <strong>średnia wydajność w słabej plantacji wyniosła 60–70 t/ha.</strong> Gdyby jednak wydajność kukurydzy wynosiła około 12 t, sądzę, że bez problemu ten kombajn mógłby pracować na poziomie 100 t zbieranej kukurydzy na h. Wydajność i jego potencjał są więc ogromne – mówi Bartosz Kurtys z gospodarstwa Agro-Zea.</p>

<p>Rolnik miał możliwość testowania kombajnu na areale ponad 20 ha. W jego gospodarstwie maszyna zebrała kukurydzę z 33 ha. Praca odbywała się z ogromną szesnastorzędową przystawką marki Geringhoff. Mimo dużej szerokości kombajn, aby móc korzystać z wydajności swoich elementów roboczych pracował z prędkością 8 km/h.</p>

<p>– <strong>Pracę tego kombajnu w kukurydzy oceniam bardzo wysoko.</strong> To jest półka wyżej w porównaniu do kombajnu, który obecnie posiadamy, jeśli chodzi o wydajność i jakość omłotu. Rotor po przezbrojeniu na kukurydzę oraz układ klepiska gwarantuje bardzo wysoką jakość ziarna. Jest ona wysoka mimo tego, że młóciliśmy mokrą kukurydzę. Widać było sporą różnicę. Duże wrażenie robiła także ta szesnastorzędowa przystawka.<strong> W tym roku warunki są specyficzne i zdarza się, że kukurydzę młócimy mimo padającego deszczu.</strong> Nie podnosi on wilgotności ziarna, jednak czasem zdarza się, że zaklejają się sita. Zależy to jednak od właściwości odmian – informuje Bartosz Kurtys.</p>

<h2>Pożądana Puma – rosnące zapotrzebowanie na moc</h2>

<p>Jego gospodarstwo prowadzi uprawę kukurydzy na areale około 1 tys. ha. Posiada pracującą w trybie przepływowym suszarnię potrafiącą wysuszyć 1 tys. t kukurydzy na dobę. Posiadany w gospodarstwie kombajn dostarcza w ciągu doby 300–400 t ziarna do suszenia. Pozostałe dla wykorzystania wydajności suszarni pochodzi ze skupu. W przypadku, kiedy nie jest on prowadzony, kombajn młóci kukurydzę całą dobę.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618814.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618814.jpg?1764169916" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bartosz Kurtys</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W ramach Corn Show firma Zip Agro zaprezentowała także kilka modeli ciągników z maszynami towarzyszącymi, w tym cieszący się dużą popularnością model Puma. We wrześniu tego roku w całym kraju zarejestrowano 14 szt. tego modelu ciągnika i zajął on trzecie miejsce w klasyfikacji. Wyprzedzony został przez specjalistyczny traktor SOLIS 26 9+9 4WD (15 szt.) oraz New Holland T5.90S (33 szt.).</p>

<p>– <strong>Działamy na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Kiedy zaczynałem kilkanaście lat temu pracę, najwięcej sprzedawaliśmy modeli ciągników o mocy 90–100 KM. </strong>Zapotrzebowanie rolników na naszym terenie przez te lata się zmieniło. Obecnie największe zainteresowanie klientów jest modelem Puma z silnikiem o mocy 150 KM. Kupują go gospodarstwa rodzinne mające 50–70 ha i jest to dla nich traktor główny oraz gospodarstwa większe 300–400 ha, gdzie jest użytkowany jako maszyna pomocnicza. Puma jest ceniona za sześciocylindrowy silnik. 150 KM na glebach lżejszych pozwala na prowadzenie uprawy 3 m maszynami bezorkowymi. <strong>Umożliwia też szybsze wykonywanie zabiegów polowych. Rolnicy nie mają czasu, muszą wykorzystywać okna pogodowe.</strong> Przekłada się to na maszyny, które mają być większe i bardziej wydajne a do tego potrzebne są mocniejsze ciągniki – informuje Mariusz Molik, dyrektor handlowy w firmie Zip Agro.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618820.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618820.jpg?1764169916" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mariusz Molik</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przy zakupie nowych ciągników coraz częściej jako opcja wyposażenia, wybierana jest nawigacja GPS. Standardem są zaś złącza ISOBUS. Nie stanowią one znaczącej dopłaty przy uwzględnieniu całkowitej ceny nowego ciągnika.</p>

<p>Tomasz Ślęzak</p>

<p>fot. T. Ślążak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/06/618815.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Wed, 26 Nov 2025 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/775-km-i-jeden-rotor-ten-kombajn-case-ih-robi-robote-za-kilka-maszyn-2554254</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czym zbierać słonecznik? Przystawka Oros Sun ogranicza straty ziarna do minimum!</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/czym-zbierac-slonecznik-przystawka-oros-sun-ogranicza-straty-ziarna-do-minimum-2553747</link>
			<description>Przystawce Oros Sun do zbioru słonecznika przyjrzeliśmy się podczas testów prowadzonych przez firmę Raitech z Przytocznej. Jakie rozwiązania ograniczające straty zastosował węgierski producent?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rosnący areał uprawy słonecznika w Polsce wymaga narzędzi do skutecznego zbioru nasion tej rośliny. Ze względu na podobieństwa w technice siewu, naturalnym wyborem rolników uprawiających kukurydzę na ziarno (w których często słonecznik pojawia się jako kolejna roślina w płodozmianie) jest rzędowy zespół żniwny. Ma ona jednak swoje ograniczenia – mimo pasującego rozstawu rzędów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620069.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620069.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W połowie października firma Raitech z miejscowości Przytoczna testował węgierski zespół żniwny do słonecznika marki Oros.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Zbiór nasion słonecznika - jak ograniczyć stratę?</h2>

<p>Rzędowa przystawka do kukurydzy to tylko alternatywa w zbiorze słonecznika, która sprawdzi się w przypadku małych kilkuhektarowych plantacji. Co w przypadku większych plantacji? W połowie października, podczas testów prowadzonych przez firmę Raitech z Przytocznej, przyjrzeliśmy się bliżej pracy węgierskiej przystawki Oros Sun opracowanej do zbioru słonecznika. Ma ona kilka rozwiązań, które do minimum ograniczają straty podczas zbioru nasion zgromadzonych w tzw. koszyczkach, w konsekwencji podnosząc rentowność uprawy.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>12-rzędowa przystawka OROS SUN</h2>

<p>Dwunastorzędowy zespół żniwny Sun współpracował z kombajnem New Holland CR9.90 Revelation wyposażonym w dwurotorowy zespół omłotowo-separujący. Ponieważ przystawka nie była składana, a sztywna, podczas przejazdu na pole spoczywała na wózku transportowym. Jej ponowne zaczepianie do kombajnu nie jest czasochłonne, dzięki automatycznemu sprzęgowi hydraulicznemu. Wprawnemu operatorowi zajmuje to kilka chwil.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620071.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620071.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka napędzana jest z obu stron za pomocą wałów przegubowych. Na dole widoczna jest czarna metalowa osłona chroniąca opony kombajnu przed ostrymi łodygami.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W okolicach Przytocznej na raczej słabych glebach przyglądaliśmy się zbiorom słonecznika. Jak poinformował nas operator kombajnu Maciej Tarasiewicz, średni plon słonecznika wyniósł ok. 3 t/ha. Kombajn poruszał się z prędkością ok. 6-7 km/h, przy prędkości obrotowej rotorów ok. 650 obr./min – parametry podobne, jak przy zbiorze kukurydzy.</p>

<p>Na pierwszy rzut oka konstrukcja zespołu żniwnego Oros Sun podobna jest do konstrukcji przystawki do zbioru kukurydzy, ma jednak kilka specyficznych rozwiązań. Co równie ważne, w porównaniu z przystawką do zbioru kukurydzy o tej samej szerokości roboczej, ma także dużo mniejszą masę.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620070.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620070.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dwunastorzędowa przystawka Oros Sun współpracowała z kombajnem New Holland CR9.90 wyposażonym w dwa rotory w zespole omłotowo-separującym.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ograniczanie strat nasion podczas zbioru słonecznika</h2>

<p>Skuteczne chwytanie łodyg słonecznika zapewniają łańcuchy wciągające z chwytakami, które sprawiają, że koszyczki przyspieszają w momencie wchodzenia do zespołu żniwnego. To przeciwdziała ich wypadaniu do przodu przed heder.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620072.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620072.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Charakteryczne tacki nad łańcuchami wciągającymi wyłapują ziarno i kierują je na przenośnik ślimakowy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jednak najważniejszym rozwiązaniem ograniczającym straty podczas zbioru są tacki nad łańcuchami wciągającymi. Wprawiane są w drgania dzięki przymocowanym na ich spodzie rolkom obracającym się po kołach napędowych łańcuchów. Tacki zbierają ziarna i całe koszyczki, które mogą odpaść od łodygi dojrzałej rośliny. Są wyprofilowane w taki sposób, aby zebrany materiał zsuwał się wprost na przenośnik ślimakowy, który dzięki dużej średnicy (500 mm) delikatnie i łagodnie transportuje koszyczki z ziarnem do środka przystawki. Stamtąd są następnie zabierane przenośnikiem pochyłym wprost na zespół omłotowy kombajnu.</p>

<p>Przed tackami zastosowano metalowe rozdzielacze rzędów (podobne jak w przystawkach do kukurydzy) z pałąkami ślizgowymi od spodu, które do transportu odchyla się do wnętrza zespołu żniwnego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620073.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620073.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pod przystawką jest opcjonalny zespół noży rozdrabniający łodygi słonecznika.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620076.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620076.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zespół noży można opuszczać dopasowując jego położenie do wysokości koszenia.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W wyposażeniu opcjonalnym hederu Sun pod zespołem wciągającym jest zespół rozdrabniający złożony z poziomo ułożonych noży, co jest tegoroczną nowością firmy Oros. Skutecznie rozdrabnia twarde łodygi słonecznika, a hydrauliczna regulacja jego wysokości roboczej daje operatorowi możliwość wyboru długości pozostawionego ścierniska. Za nożami jest osłona w postaci gumowego fartucha, który skutecznie zabezpiecza przed wydostawaniem się drobnych elementów łodyg w stronę kombajnu.</p>

<p>Skoro mowa o cięciu, warto zaznaczyć, że producent wyposażył przystawkę w (zabezpieczone sprężynami) specjalne osłony, które chronią opony przed uszkodzeniami ostrymi łodygami – świetne rozwiązanie.</p>

<p>Prowadzenie kombajnu w rzędach zapewnia zastosowany w przystawce czujnik w postaci dwóch pałąków wykrywających rząd słonecznika. Skuteczne rozwiązanie znane również z przystawek do kukurydzy, podobnie jak czujniki wysokości roboczej zespołu żniwnego. Z takim wyposażeniem praca operatora jest komfortowa.</p>

<h2>Układ napędowy przystawki Oros Sun</h2>

<p>Dwunastorzędowa przystawka Sun napędzana jest mechanicznie za pomocą wałów przegubowych z lewej i prawej strony, które przekazują moment obrotowy do przekładni kątowych. Producent informuje, że takie rozwiązanie zapewnia dłuższą żywotność układu napędowego. Oros produkuje zespoły żniwne do słonecznika w szerokościach od 6 aż do 16 rzędów w rozstawach 70 lub 76,2 cm.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620075.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620075.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wały przegubowe zapewniają silodny napęd zespołu żniwnego.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Przy jakich areałach słonecznika warto zainwestować w dedykowaną przystawkę do zbioru?</h2>

<p>Oros zapewnia, że przystawki Sun jakością nie odbiegają od przystawek czołowych producentów. Producent zadbał nie tylko o ograniczenie strat do minimum, ale również o komfort pracy, co potwierdził również operator kombajnu – Maciej Tarasiewicz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620074.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620074.jpg?1763553123" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przystawka do słonecznika Oros jest lżejsza od tej do zbioru kukurydzy o tej samej szerokości i ogranicza straty podczas zbioru.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Do zbioru małych, kilkuhektarowych plantacji słonecznika, firma Oros oferuje również specjalne zestawy doposażenia zespołów żniwnych Cornado. W przypadku większych, ponad 20-ha plantacji słonecznika, lepszym rozwiązaniem jest jednak dedykowana do słonecznika przystawka Sun. Co prawda, kolejne narzędzie w parku maszynowym to także niemały wydatek, zwróci się jednak w ciągu kilku lat, ponieważ (według deklaracji producenta) zapewni zbiór przy stratach poniżej 1%.</p>

<p>dr inż. Artur Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/19/620070.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Wed, 19 Nov 2025 12:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/czym-zbierac-slonecznik-przystawka-oros-sun-ogranicza-straty-ziarna-do-minimum-2553747</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowy kombajn Grimme Varitron 470 XL zaskakuje. Pomieści aż 11 ton ziemniaków</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowy-kombajn-grimme-varitron-470-xl-zaskakuje-pomiesci-az-11-ton-ziemniakow-2553693</link>
			<description>Nowa generacja kombajnu Grimme Varitron 470 XL oferuje większy, 13-metrowy zbiornik pozwalający zebrać do 11 ton plonu. Jakie jeszcze udoskonalenia zwiększające wydajność i komfort pracy zaskoczą rolników? Zobaczmy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze wzmianki o czwartej generacji kombajnu Varitron 470 XL usłyszeliśmy już wprawdzie przed targami Agritechnica 2025, ale maszyna i tak wzbudzała duże zainteresowanie. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, gdyż poprzednie wydania czterorzędowej, samobieżnej maszyny do zbioru ziemniaków, cebuli i marchwi pracowały w wielu gospodarstwach na całym świecie od lat.</p>

<h2>Nowy kombajn Grimme Varitron 470 XL zaskakuje</h2>

<p>Nie jest żadną tajemnicą, że maszyna wykorzystywana jest w wyspecjalizowanych gospodarstwach, które obejmują dużą powierzchnię. Każdy, kto decyduje się na zakup, który swoją drogą wiąże się z dużym wydatkiem, liczy na znaczącą poprawę komfortu pracy. Z tego też względu w nowej generacji kombajnu Varitron 470 XL uwzględniono zmiany, o których wspominali sami producenci.</p>

<p>Na pierwszy rzut oka widzimy zbiornik (NonstopBunker), który teraz jest dostępny w wersji XL o pojemności 13 m³. W praktyce rolnik będzie mógł zebrać do 11 ton towaru. Zależy to rzecz jasna od produktu czy kalibru, jednak dotychczas producenci mieli do dyspozycji zbiornik mniejszy o 4 tony.</p>

<p>– Ze względu na zasięg wyładunku wynoszący 3,15 m i wysokość wyładunku do maks. 4,60 m można z powodzeniem wykorzystać duże pojazdy transportowe. Opatentowana koncepcja zbiornika z obiegową tylną ścianą umożliwia szybki i bardzo delikatny przeładunek plonu bez zatrzymywania maszyny. Jednocześnie dzięki precyzyjnemu przełączaniu kierunku pracy przenośnika podłogowego, możliwe jest w każdej chwili pełne wykorzystanie pojemności zbiornika podczas ponownego napełniania – przekazywali eksperci marki Grimme na tegorocznych targach Agritechnica 2025.</p>

<h2>Kombajn pomieści aż 11 ton ziemniaków</h2>

<p>W kombajnie wykorzystano ponadto rozwiązania, które nawiązują do sprawdzonego modelu Varitron 220 Terra Trac. O czym mowa? Rolnik, który już w trakcie zbiorów zamierza napełniać skrzynie ziemniakami czy cebulą wysokiej jakości, będzie mógł postawić na nowy zbiornik ConstantFlow.</p>

<p>Nowy zbiornik wyróżnia się ładownością około 5 ton. Wyposażony jest również w elewator przeładunkowy i można go wykorzystywać w kombinacji ze stołem przebierczym. Zbiór bezpośrednio do skrzyń wymaga bowiem równomiernego załadunku, a także maksymalnej ochrony plonu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/18/619926.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/18/619926.jpg?1763461087" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowy kombajn Grimme Varitron 470 XL zaskakuje. Pomieści aż 11 ton ziemniaków</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakub Dobrosz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Dokładne oczyszczanie plonu</h2>

<p>W gospodarstwach, które prowadzą produkcję ziemniaków, cebuli czy marchwi na glebach ciężkich, dużym problemem jest dokładne oczyszczenie plonu. W tym przypadku firma Grimme zwraca szczególną uwagę na separator rolkowy MultiSep – moc napędowa separatora w czterorzędowym kombajnie Varitron 470 hydrauliczna została zwiększona o kolejne 25%. Udoskonalone zostały również możliwości regulacji, aby plantator mógł przystosować maszynę do potrzeb gospodarstwa.</p>

<p>W przypadku wyjątkowo lepkich gleb istnieje możliwość zastosowania dodatkowych opcji, które zwiększają niezawodność pracy, przykładowo nowych wałków do separatora rolkowego ze ściętymi krawędziami, które zdaniem producenta działają skuteczniej i zwiększają wydajność oddzielania.</p>

<h2>Silnik w Varitron 470 XL</h2>

<p>Niezmiennie Varitron 470 XL wyposażony jest w silnik Mercedes‐Benz (MTU) o mocy 340 kW/460 KM. Zastosowano w nim dodatkowo kabinę X11 z terminalem CCI 1200 oraz system wizyjny SmartView.</p>

<p><em>Jakub Dobrosz</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/18/619927.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>j.dobrosz@agrohorti.pl (Jakub Dobrosz)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Nov 2025 11:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowy-kombajn-grimme-varitron-470-xl-zaskakuje-pomiesci-az-11-ton-ziemniakow-2553693</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwszy na świecie hybrydowy kombajn zbożowy. Zużywa o 1/3 mniej energii</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/pierwszy-na-swiecie-hybrydowy-kombajn-zbozowy-zuzywa-o-1-3-mniej-energii-2553061</link>
			<description>Pierwszy na świecie hybrydowy kombajn zbożowy ma już swoją premierę. Chińczycy pokazali Zoomlion H7 600e na targach Agritechnica. Maszyna zużywa nawet o 1/3 mniej energii niż klasyczne kombajny. Kiedy wjedzie na pola w Europie?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pierwszy na świecie hybrydowy kombajn do zboża</h2>

<p>Chińczycy po raz kolejny udowodnili, jak bardzo są zdeterminowani jeżeli chodzi o gonienie zachodniej konkrecji. Jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał tak dużego kombajnu po chińskiej firmie, jednak dla Zoomliona nie tylko rozmiar ma być wyznacznikiem rozwoju.</p>

<h2>Zoomlion H7 600e. Duży jak europejscy giganci, ale z chińską ceną</h2>

<p>Bowiem <strong>zaprezentowany na targach w Agritechnica w Hanowerze model H7 600e jest nie tylko znacznych rozmiarów, znacznie większych niż przyzwyczaiła nas konkurencja z Państwa Środka, ale ma również unikalny na skalę światową napęd. </strong>Zoomlion w ostatnim czasie wyrasta na prawdziwego specjalistę od hybrydyzacji napędów w swoich maszynach i najwyraźniej chce, aby stało się to wyróżnikiem marki. Czy to dobry ruch? Z pewnością bycie kolejnym chińskim producentem maszyn nie brzmi tak dobrze jak byciem liderem w branży jeżeli mowa o napędach hybrydowych.</p>

<h2>Kombajn z rekordową oszczędnością energii</h2>

<p>Na początku tego roku sporo pisaliśmy o chińskich firmach, które postanowiły zdobyć laur pierwszeństwa jeżeli chodzi o stworzenie maszyn z napędem elektrycznym. Prym wiodą tutaj marki Sany oraz Liu Gong, ale również Zoomlion nie chce być w tyle, z tym że bardziej niż na elektryki firma stawia na napędy kombinowane: spalinowo-elektryczne.</p>

<p>Model H7 600e, który póki co stanowi zwieńczenie oferty kombajnów Zoomliona, waży 22600 kg i jak deklaruje producent, powinien być w stanie uporać się z 4-6 ha w godzinę, <strong>oszczędzając przy tym niemal 1/3 energii w stosunku do klasycznej maszyny podobnej klasy.</strong> A jaka to klasa? Przede wszystkim mowa o kombajnach rotorowych, z dwoma rotorami bo tyle ma ich Zoomlion i mocy silnika na poziomie 353 kW. W przypadku kombajnu Zoomliona jednostkę dostarczyła firma Yuchai, jest to model YCK o pojemności 11 litrów w najnowszej specyfikacji spełniającej normę Stage V, a więc z kompletem elementów układu oczyszczania spalin. Jest to silnik szeroko spotykany w chińskich spycharkach, ładowarkach przegubowych czy dużych generatorach.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Hybrydowy napęd: 12 silników elektrycznych zamiast pasów</h2>

<p>Jeżeli chodzi o napęd, to producent deklaruje, że udało się wyeliminować 70% przekładni pasowych i faktycznie jeżeli zajrzeć pod osłony, to klasycznych pasów jest niewiele, większość pracy spoczywa na licznych (w sumie jest ich 12) silnikach elektrycznych chłodzonych cieczą. Również napęd jazdy jest elektryczny, tak samo jak napęd hedera.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/10/619083.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/10/619083.jpg?1762799114" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pierwszy na świecie hybrydowy kombajn do zboża</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Grzegorz Szularz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Kiedy nowy kombajn trafi do Europy?</h2>

<p>To wszystko w połączeniu z niedużym akumulatorem trakcyjnym ma pomóc w obniżeniu energochłonności o około 30% względem konwencjonalnego kombajnu. Wszystko wygląda świetnie na papierze, jednak póki co szczegółów producent nie chce jeszcze zdradzać. <strong>Te mamy poznać w przyszłym roku wraz z pojawieniem się kombajnu na europejskich polach.</strong></p>

<h2>Kombajn zbożowy Zoomlion H7 600e. Specyfikacja</h2>

<p>Wspomniana bateria trakcyjna ma pojemność 11.55 kWh i jest to ogniwo MMC: nikiel mangan kobalt. Napęd obydwu osi jest realizowany elektrycznie, zaś maksymalna prędkość jazdy podczas transportu to aż 40 km/h, podczas pracy do 12 km/h. W przypadku hedera do zbóż producent przewidział szerokości od 7.6 do 9.2 m, zaś do kukurydzy przystawka ma 8 lub 12 rzędów. Wymiary separatora to 1440 na 600 mm, zaś rotory mają 4200 mm długości i 445 mm średnicy. Pojemność zbiornika na ziarno wynosi 11 m3, a prędkość rozładunku to 110 l/s.</p>

<p>Grzegorz Szularz</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/10/619082.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Mon, 10 Nov 2025 19:10:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/pierwszy-na-swiecie-hybrydowy-kombajn-zbozowy-zuzywa-o-1-3-mniej-energii-2553061</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajn zasilał Bizona. Tak wyglądał zbiór 17 odmian kukurydzy na Podlasiu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-zasilal-bizona-tak-wygladal-zbior-17-odmian-kukurydzy-na-podlasiu-2553047</link>
			<description>Prezentacja siedemnastu odmian kukurydzy o różnym poziomie wczesności. Poletka pokazowe zostały wymłócone a następnie plon zważono. Za zwożenie i ważenie kukurydzy odpowiadała polska przyczepa przeładowcza Bizon. Po zbiorze kukurydzy odbył się także pokaz pracy agregatów marki Unia. Była to maszyna do bezorkowej uprawy Cross II oraz półzawieszana, hydraulicznie składana brona talerzowa Ares XM 5 o szerokości roboczej 5 m.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Spotkanie polowe w Zofiówce</h2>

<p>Spotkanie polowe odbyło się w Zofiówce, w gminie Knyszyn, na gruntach należących do Anny i Łukasza Zalewskich. <strong>Poszczególne poletka miały produkcyjny wymiar.</strong> Zostały zasiane 28 kwietnia sześciorzędowym siewnikiem a długość każdego wynosiła 220 m. Po każdym przejeździe kombajnu kukurydza była wyładowywana na przyczepę Bizon. <strong>Maszyna wyposażona jest w precyzyjny system wagowy składający się aż z ośmiu sensorów. Podczas prezentacji pracował największy produkowany model ze skrzynią o pojemności 36 m³.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Wizytówka gospodarstwa</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Anna i Łukasz Zalewscy prowadzą gospodarstwo specjalizujące się w produkcji roślinnej. Areał gruntów ornych wynosi 250 ha. Utrzymywanych jest 50 ha łąk. Kilka lat temu rolnicy zrezygnowali z produkcji mleka. Rozwijają działalność okołorolniczą. Zajmują się sprowadzaniem i sprzedażą używanych maszyn oraz wykonują usługi. Przy gospodarstwie została założona dodatkowa działalność gospodarcza. Trzema kombajnami wykonywane są usługi zbioru zbóż. Kukurydza jest młócona kombajnem New Holland CX 5080, który został wyprodukowany w 2013 r. Maszyna, kiedy trafiła z polskiego rynku do gospodarstwa miała przepracowanych 100 mth. Dodatkowo wykonywane są jeszcze usługi siewu, oprysku oraz prasowania dużą prasą kostkującą.</p>

<p>W strukturze zasiewów gospodarstwa znajdują się zboża, rzepak oraz kukurydza na ziarno. Wykorzystywana jest technologia orkowa, jak i uproszczona. Pług użytkowany jest na mocniejszych gruntach. Na lżejszych wykorzystywane są same agregaty uprawowe. Gospodarstwo na własnych gruntach, jak i podczas wykonywania usług korzysta z maszyn wyposażonych w technologie rolnictwa precyzyjnego z kontrolą sekcji i nawigacją GPS. Używane maszyny są sprowadzane w oparciu o wypracowaną siatkę współpracowników działających za granicą. Firma sprowadza wiele ciągników z silnikami o mocy ponad 200 KM, które są kupowane przez gospodarstwa chcące zapewnić sobie zestawy maszynowe o odpowiednio dużej wydajności.</p></div>
</div>

<p>– <strong>Takie poletka przygotowujemy po to, aby sprawdzić, jak odmiany zachowują się w określonych warunkach na terenie całego kraju. Ja odpowiadam za wschodni rejon Polski i w tym roku prowadziłem takich poletek 20</strong>. Były one rozlokowane od Hrubieszowa aż po Suwałki. Poletka zakładamy w gospodarstwach rolników, z którymi współpracujemy. Korzystają oni ze swoich technologii nawożenia i ochrony. Rolnicy mogą korzystać ze wsparcia naszych doradców, którzy oferują odpowiednie produkty wspierające wzrost kukurydzy. <strong>Każda odmiana zanim trafi do naszej oferty jest testowana na poletkach u rolników.</strong> Jeśli się sprawdzi na wschodzie, ale także i innych rejonach kraju jest dalej dystrybuowana – mówi Łukasz Zajko z firmy Chemirol.</p>

<h2>Testowanie odmian kukurydzy</h2>

<p><strong>Rolnicy, którzy przybyli do Zofiówki mieli więc okazję porównać plonowanie różnych odmian kukurydzy w tych samych warunkach polowych.</strong> Duża powierzchnia poletek powodowała, że odmiany musiały radzić sobie ze sporą zmiennością glebową. Zbiór odbywał się należącym do właścicieli pola kombajnem New Holland CX 5080, który był wyposażony w sześciorzędową przystawkę marki Geringhoff. <strong>Ziarno było odbierane przez przyczepę przeładowczą Bizon 36.</strong></p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/29/618172.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Mon, 10 Nov 2025 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-zasilal-bizona-tak-wygladal-zbior-17-odmian-kukurydzy-na-podlasiu-2553047</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>AVR pokazuje &quot;ostatnią&quot; Pumę. Nowy kombajn do ziemniaków robi wrażenie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/avr-pokazuje-quot-ostatnia-quot-pume-nowy-kombajn-do-ziemniakow-robi-wrazenie-2552487</link>
			<description>Nowa, piąta i &quot;ostatnia&quot; generacja kombajnu AVR Puma to zwieńczenie niemal 20 lat rozwoju. Lżejsza, mocniejsza i bardziej zaawansowana technologicznie maszyna robi wrażenie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>AVR pokazuje "ostatnią" Pumę</h2>

<p>Jak podkreśla Pieter Galle, dyrektor ds. produktu w AVR, od momentu premiery pierwszej Pumy czterorzędowe kombajny przeszły ogromną drogę.</p>

<p>- Pierwsze AVR Puma było przełomem. Teraz, po niemal dwóch dekadach, stworzyliśmy ostateczną wersję, która jest gotowa sprostać wyzwaniom zarówno teraźniejszości, jak i przyszłości - mówi Galle.</p>

<p>Nowa Puma zdaniem producenta zachowuje kluczowe cechy poprzednich generacji - lekkość, niskie zużycie paliwa, dużą zwrotność i opcję gąsienicową - ale otrzymała zupełnie nowy układ czyszczenia, pojemniejszy zbiornik i ulepszony system obróbki łęcin.</p>

<h2>System Varioweb - znak rozpoznawczy AVR</h2>

<p>Zastosowany system Varioweb - znak rozpoznawczy AVR - został rozbudowany. Umożliwia regulację nachylenia jednostki czyszczącej w zakresie od –2,5° do +7,5°, co pozwala dopasować pracę do warunków terenowych. Producent deklaruje 20-procentowy wzrost powierzchni czyszczenia oraz 10-procentowe zwiększenie powierzchni taśmy palcowej, co przekłada się na łagodniejsze obchodzenie się z bulwami i wyższą przepustowość.</p>

<h2>Nowa Puma ma większy zbiornik i szybszy rozładunek</h2>

<p>Nowa Puma ma zbiornik o pojemności do 10 ton, co oznacza wzrost o 25% względem poprzedniej wersji. Zastosowany mechanizm równoległoboczny podnosi cały zbiornik o 40 cm, skracając czas rozładunku nawet o połowę. Ramię wyładunkowe umożliwia wysyp przez cztery rzędy - również do wysokich przyczep - co ułatwia pracę przy otwieraniu zagonów.</p>

<h2>Zmodernizowany ścinacz łęcin</h2>

<p>Zmodernizowany ścinacz łęcin ma o 40% większą moc wirników, co poprawia skuteczność w gęstych i twardych łęcinach. W standardzie znalazł się zintegrowany rozrzutnik, a kierunek wyrzutu można zmieniać z kabiny. Ulepszono również rolki łęcin, które lepiej współpracują z przenośnikami odsiewającymi i zapewniają niższy spadek bulw.</p>

<h2>Widoczność z kabiny</h2>

<p>Kopaczka została przesunięta nieco do przodu, co poprawiło widoczność z kabiny. Nowy system szybkiej wymiany kopaczki ACC pozwala odłączyć cały moduł w mniej niż pół godziny, co ułatwia zmianę konfiguracji, np. do zbioru cebuli.</p>

<h2>Lepsze manewrowanie</h2>

<p>Zwiększono kąt skrętu przedniej osi do 55°, a tylnej do 24°, co poprawia manewrowanie. Tylną oś można zastąpić gąsienicami dla lepszej przyczepności. Silnik o mocy 551 KM współpracuje z nowym, wydajniejszym układem hydraulicznym.</p>

<h2>Nowa kabina z elektroniką</h2>

<p>Nowa kabina CLAAS X11 ma bardziej ergonomiczny układ sterowania, zaktualizowany interfejs użytkownika i możliwość podglądu z nawet 18 kamer jednocześnie na dużym ekranie. Operator ma do dyspozycji nowy joystick AVR, a całość uzupełnia system AVR Connect, umożliwiający zdalny dostęp do danych, diagnostykę i monitorowanie pracy maszyny online.</p>

<h2>AVR Puma 5. generacji. Dane techniczne</h2>

<ul>
	<li>Silnik: 551 KM</li>
	<li>Wymiary (dł./szer./wys.): 14,96 × 3,49 × 3,98 m</li>
	<li>Rozstaw rzędów: 75 cm</li>
	<li>Zbiornik: 10 ton</li>
	<li>Masa: 28 500 kg</li>
	<li>Wysokość rozładunku: 4,6 m</li>
</ul>

<h2>Premiera na Agritechnice 2025</h2>

<p>Prototypy testowano w 2025 r., a w 2026 powstanie seria przedprodukcyjna obejmująca 15 kombajnów. Publiczna premiera odbędzie się podczas targów Agritechnica 2025 w Hanowerze (9-15 listopada).</p>

<p>- To finalna wersja naszej legendy. The Final Roar - podsumowuje Pieter Galle.</p>

<p><em>źródło: AVR</em></p>

<p><em>opr. mw</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/30/618210.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Thu, 30 Oct 2025 07:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/avr-pokazuje-quot-ostatnia-quot-pume-nowy-kombajn-do-ziemniakow-robi-wrazenie-2552487</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prosto, solidnie i niezawodnie. Rolnicy coraz częściej wybierają przystawki Oros</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prosto-solidnie-i-niezawodnie-rolnicy-coraz-czesciej-wybieraja-przystawki-oros-2551237</link>
			<description>Podczas targów Agro Show w Bednarach mieliśmy okazję porozmawiać z Robertem Tosiem z firmy Agro-Efekt, jednym z trzech autoryzowanych dealerów marki Oros w Polsce. W wywiadzie poruszyliśmy tematy dotyczące konstrukcji, serwisu oraz warunków gwarancji przystawek produkowanych przez węgierską firmę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Agro-Efekt współpracuje z Oros od 2018 roku. W tym czasie firma dostarczyła do polskich gospodarstw około stu przystawek do różnych marek kombajnów – od John Deere‘a i New Hollanda, po Claasa i Case IH. Jak wyjaśnia Robert Toś, przystawki Oros można łatwo dostosować do każdego kombajnu, niezależnie od producenta. – Wystarczy wymiana zestawu adaptacyjnego. Cała operacja zajmuje około czterech–pięciu godzin, po czym maszyna jest gotowa do pracy z innym kombajnem – mówi przedstawiciel Agro-Efektu.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2 style="text-align: justify;">Budowa przystawek Oros</h2>

<p style="text-align: justify;">Jedną z cech, na które dealer zwraca szczególną uwagę, jest nieskomplikowana budowa przystawek. Zastosowane elementy są powszechnie dostępne i nie wymagają sprowadzania drogich części. – Łożyska, uszczelniacze i inne komponenty można kupić w każdym sklepie rolniczym. To pozwala uniknąć przestojów w sezonie i ułatwia bieżące naprawy – podkreśla Toś.</p>

<p style="text-align: justify;">Agro-Efekt utrzymuje własny magazyn części, z którego większość podzespołów można wysłać w ciągu 24 godzin. W przypadku rzadziej zamawianych elementów dealer korzysta z centralnego magazynu Oros na Węgrzech – dostawa trwa zwykle do dwóch dni. Dzięki temu użytkownicy mogą liczyć na wsparcie serwisowe także w szczycie sezonu żniwnego.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Przystawki Oros do kukurydzy i słonecznika</h2>

<p style="text-align: justify;">W ofercie Oros znajdują się przystawki Cornado do zbioru kukurydzy oraz Oros Sun do słonecznika. Najczęściej wybierany rozstaw rzędów to 75 cm, odpowiadający polskim standardom siewu, ale producent realizuje również zamówienia na 50 lub 55 cm. – Zdarza się, że klienci chcą ujednolicić rozstaw dla kukurydzy i słonecznika. W takich przypadkach dostosowujemy maszynę do konkretnego gospodarstwa – wyjaśnia Toś.</p>

<p style="text-align: justify;">Choć przystawkę Cornado można przezbroić do zbioru słonecznika, dealer zaznacza, że nie zawsze jest to rozwiązanie praktyczne. – W przypadku niewielkiej powierzchni uprawy słonecznika można to zrobić, ale przy większych areałach lepiej postawić na dedykowaną przystawkę Oros Sun – dodaje.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ile lat gwarancji na przystawki Oros?</h2>

<p style="text-align: justify;">Nowe przystawki Oros objęte są trzyletnią gwarancją producenta. To dłuższy okres niż w przypadku wielu konkurencyjnych konstrukcji w tej klasie maszyn. – Jesteśmy pewni jakości produktu i oferujemy pełną obsługę gwarancyjną. Użytkownicy, szczególnie usługodawcy pracujący intensywnie, doceniają niezawodność tych maszyn – mówi Toś.</p>

<p style="text-align: justify;">Agro-Efekt prowadzi również sprzedaż przystawek używanych, które pochodzą z wymiany u klientów i są przed dalszą odsprzedażą dokładnie sprawdzane w serwisie. – Maszyny przechodzą pełny przegląd techniczny i jeśli trzeba, wymieniamy zużyte elementy. To daje pewność, że trafią do kolejnego użytkownika w pełni sprawne – dodaje przedstawiciel dealera.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Większe zainteresowanie przystawkami Oros</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla Robert Toś, zainteresowanie przystawkami Oros rośnie z roku na rok. Dotyczy to zarówno nowych konstrukcji, jak i egzemplarzy z rynku wtórnego. – Zadowoleni użytkownicy często wracają po kolejne maszyny lub polecają markę innym rolnikom. To pokazuje, że te konstrukcje sprawdzają się w codziennej pracy – podsumowuje.</p>

<p style="text-align: justify;">Podczas targów Agro Show w Bednarach na stoisku Oros można było zobaczyć zarówno przystawki do kukurydzy Cornado, jak i modele do słonecznika Oros Sun w różnych konfiguracjach. Wszystkie zbudowane według tej samej zasady – prosto, solidnie i z myślą o szybkim serwisie.</p>

<p style="text-align: justify;">opr. Łukasz Siara</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/22/526585.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Wed, 22 Oct 2025 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/prosto-solidnie-i-niezawodnie-rolnicy-coraz-czesciej-wybieraja-przystawki-oros-2551237</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajn, który zmienił polskie żniwa. Dziś ma 65 lat i wciąż zachwyca</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-ktory-zmienil-polskie-zniwa-dzis-ma-65-lat-i-wciaz-zachwyca-2539212</link>
			<description>Pierwszy polski kombajn, który zrewolucjonizował żniwa, kończy 65 lat. Pomimo wieku, wciąż zachwyca.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Samobieżna maszyna - wizja kombajnu</h2>

<p>Były takie czasy, że w polskich gospodarstwach królowały kosa i cep. Żniwa ciągnęły się tygodniami, a chłopskie ramiona musiały zastępować to, czego brakowało – maszyn.</p>

<p>Potem – już po wojnie – pojawiły się żniwiarki, a obok nich poniemieckie młocarnie, które ułatwiały pracę, ale wciąż wymagały wielu rąk do pomocy. Polska wieś rosła jednak w siłę, areały się powiększały, a chłopi – coraz częściej już rolnicy – potrzebowali czegoś więcej. Potrzebowali kombajnu.</p>

<p>I wtedy pojawił się pomysł: połączyć żniwiarkę z młocarnią w jedną, samobieżną maszynę. Tak narodziła się wizja kombajnu, który odmieniłby polskie pola. Nie był to rewolucyjny pomysł, ale sytuacja w latach 50. ubiegłego wieku była trudna.</p>

<h2>Pierwsza produkcja rusza</h2>

<p>W Płocku, w Fabryce Maszyn Żniwnych, pierwsze próby wyglądały… znajomo. W 1954 roku uruchomiono produkcję ŻMS-4, czyli Żniwiarko-Młocarni Samobieżnej o szerokości 4 metrów. Maszyna była niczym innym, jak licencyjną kopią radzieckiego Stalińca S-4, a ten z kolei powstał na wzór amerykańskiego IH-123 SP.</p>

<p>Polska wieś dostała więc mało oryginalną maszynę zza Buga, która i tak była odwzorowaniem konstrukcji zza oceanu. I w dodatku jeszcze musieliśmy za nią płacić licencję dla towarzyszy z ZSRR.</p>

<p>Polscy inżynierowie mieli już dość kopiowania cudzych pomysłów. Chcieli wreszcie stworzyć własny kombajn – nowoczesny, wydajny i, co najważniejsze, dopasowany do polskich pól i zbóż. W 1955 roku powołano zespół pod kierownictwem inż. Tadeusza Michalskiego. Ludzi upartych, z fantazją, ale i z ogromnym poczuciem misji.</p>

<p>I tak, po kilku latach prób i testów, narodziła się ona – Vistula. Maszyna, która miała w sobie ducha Wisły – polską, niepowtarzalną, mocną i płynącą własnym nurtem.</p>

<h2>Vistula – żniwiarka i młocarnia w jednym</h2>

<p>Gdy w 1959 roku z taśmy w Płocku zjechały pierwsze egzemplarze KZB-3A, wieś oniemiała. To była rewolucja. I to nasza polska rewolucja.</p>

<p>Nowoczesny silnik wysokoprężny ze Starachowic o mocy 75 KM napędzał maszynę, która potrafiła wykosić od pół do nawet półtora hektara w godzinę. Zespół żniwny o szerokości 3,3 metra był świetnie dopasowany do wydajności młocarni. Przepustowość? Około 9 ton masy na godzinę – liczby, które wtedy brzmiały jak bajka.</p>

<p>Pierwsza wersja miała workownicę, dzięki której ziarno trafiało do czterech worków – każdy z innym stopniem czystości. To rozwiązanie wymagało dwóch osób do obsługi, ale i tak pozwalało skrócić żniwa z tygodni do kilku dni.</p>

<p>Rolnik, który siadał na mostku kombajnisty, choć obok rozgrzanego silnika i w tumanach kurzu, czuł się jakby prowadził maszynę z przyszłości. Titanica pól.</p>

<h2>Polska maszyna na światowych polach</h2>

<p>Vistula nie zatrzymała się na polskiej wsi. Eksportowano ją do Wenezueli, Syrii, Maroka, a nawet Grecji i Francji. W Brazylii czy na Kubie powstały specjalne wersje gąsienicowe KZB-3R do zbioru ryżu na podmokłych terenach. Kto by pomyślał – maszyna spod Płocka, pracująca w tropikalnym błocie!</p>

<p>To była ówczesna duma polskiej techniki. Dowód, że można stworzyć coś swojego, polskiego i jeszcze sprzedać światu.</p>

<h2>Nowa wersja - Vistula KZB-3B</h2>

<p>W 1963 roku pojawiła się nowa wersja – KZB-3B. Zamiast workownicy dostała zbiornik o pojemności 1,3 m³, a do tego wprowadzono udogodnienia ułatwiające pracę. Były też próby doposażenia kombajnu – choćby w prasę do słomy PS-4, która miała wiązać snopki w czasie koszenia. Pomysł ciekawy, ale awaryjny, więc nie przyjął się szeroko.</p>

<p>W 1971 roku z taśmy w Płocku zjechała ostatnia Vistula. Było ich w sumie około 19 tysięcy.</p>

<h2>Kombajn z polską duszą</h2>

<p>Czy Vistula była idealna? Oczywiście, że nie. Operator siedział w upale, bez kabiny, spoglądając z boku na kosę, a po całym dniu wyglądał jak oblepiony kurzem duch pola. Mechanizmy bywały odsłonięte, kierownica ciężka, a manewrowanie trudne.</p>

<p>Ale miała coś, czego dzisiejsze maszyny nie mają – duszę i polski charakter. To była maszyna stworzona przez ludzi dla ludzi. Symbol uporu, inwencji i odwagi, by pójść własną drogą.</p>

<h2>Kombajn Vistula KZB-3A/KZB-3B - karta maszyny</h2>

<p>Producent: Fabryka Maszyn Żniwnych (FMŻ), Płock</p>

<p>Lata produkcji: 1959–1971</p>

<p>Łączna liczba wyprodukowanych egzemplarzy: ok. 19 000 szt.</p>

<p><strong>Parametry techniczne</strong></p>

<ul>
	<li>Silnik: wysokoprężny S-53 K (Starachowice)</li>
	<li>Moc: 75 KM przy 1750 obr./min</li>
	<li>Szerokość zespołu żniwnego: 3,3 m (wersje 4 m rzadziej spotykane)</li>
	<li>Wydajność: 0,5–1,5 ha/godz.</li>
	<li>Przepustowość młocarni: ok. 9000 kg masy/godz.</li>
	<li>Bęben młocarni: 8 cepów, średnica 550 mm, długość 892 mm</li>
	<li>Prędkość jazdy: od 1,6 do ok. 20 km/h</li>
	<li>Pojemność zbiornika (KZB-3B): 1,3 m³</li>
	<li>Masa własna: ok. 5,5 t</li>
</ul>

<h2>Ciekawostki o Vistuli</h2>

<ul>
	<li>Eksport: Vistule pracowały nie tylko w Polsce – trafiły do Grecji, Francji, Wenezueli, Maroka, a także na Kubę i do Brazylii.</li>
	<li>Wersja ryżowa: model KZB-3R wyposażony w gąsienice do pracy na podmokłych terenach.</li>
	<li>Workownica: starsza wersja KZB-3A pakowała ziarno do worków, które zsuwały się po rynnie na pole.</li>
	<li>Pierwszy rocznik: 1960 rok – na Międzynarodowych Targach Poznańskich Vistula wywołała ogromne zainteresowanie.</li>
	<li>Ostatnia sztuka: opuściła fabrykę w sierpniu 1971 roku.</li>
</ul>

<h2>Vistula znika z pól</h2>

<p>Dziś spotkanie żniwującej Vistuli graniczy z cudem. Większość zniknęła w latach 80. i 90., gdy brakowało części, a na polach zadomowiły się już Bizony i zachodnie kombajny. Ale jeśli gdzieś na festynie, w muzeum czy u kolekcjonera zobaczycie czerwono-pomarańczową sylwetkę z charakterystycznym nagarniaczem – zatrzymajcie się.</p>

<p>Bo to nie jest zwykła maszyna. To Vistula – legenda polskich pól i dowód na to, że nawet w czasach, gdy wszystkiego brakowało, nie brakowało nam pomysłów, odwagi i marzeń.</p>

<p><em>Adam Ładowski</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/04/603292.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Sat, 04 Oct 2025 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-ktory-zmienil-polskie-zniwa-dzis-ma-65-lat-i-wciaz-zachwyca-2539212</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajn, który uczy rolnika. Claas Trion zmienia żniwa</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-ktory-uczy-rolnika-claas-trion-zmienia-zniwa-2538800</link>
			<description>Kombajn zbożowy to złożona i skomplikowana maszyna. Posiada wiele układów, dzięki którym wykonywane jest wydajne młócenie zboża przy zachowaniu jego wysokiej jakości. Claas stworzył system sterowania, dzięki któremu najbardziej rozbudowane maszyny techniki rolniczej, jakimi są kombajny, mogą prowadzić się automatycznie. Rola operatora sprowadza się głównie do pełnienia czynności kontrolnych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Automatyczny%20kombajn%20Claas%20%E2%80%93%20wydajno%C5%9B%C4%87,%20oszcz%C4%99dno%C5%9Bci%20i%20%C5%82atwo%C5%9B%C4%87%20obs%C5%82ugi" target="_blank">Automatyczny kombajn Claas – wydajność, oszczędności i łatwość obsługi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#CEMOS%20%E2%80%93%20inteligentny%20system,%20kt%C3%B3ry%20uczy%20si%C4%99%20razem%20z%20operatorem" target="_blank">CEMOS – inteligentny system, który uczy się razem z operatorem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20uruchomi%C4%87%20kombajn%20z%20CEMOS?%20Praktyczne%20wskaz%C3%B3wki%20dla%20rolnik%C3%B3w" target="_blank">Jak uruchomić kombajn z CEMOS? Praktyczne wskazówki dla rolników</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Obserwacja%20przep%C5%82ywu%20%E2%80%93%20pe%C5%82na%20kontrola%20z%20poziomu%20terminala" target="_blank">Obserwacja przepływu – pełna kontrola z poziomu terminala</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kombajn,%20kt%C3%B3ry%20sam%20si%C4%99%20reguluje%20%E2%80%93%20pe%C5%82na%20automatyzacja%20pracy" target="_blank">Kombajn, który sam się reguluje – pełna automatyzacja pracy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzy%20strategie%20pracy%20kombajnu%20Claas" target="_blank">Trzy strategie pracy kombajnu Claas</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wygl%C4%85da%20szkolenie%20z%20obs%C5%82ugi%20kombajnu%20Claas?" target="_blank">Jak wygląda szkolenie z obsługi kombajnu?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#CEMOS%20%E2%80%93%20zaawansowany%20asystent,%20kt%C3%B3ry%20zast%C4%85pi%20operatora?" target="_blank">CEMOS – zaawansowany asystent, który zastąpi operatora?</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Automatyczny kombajn Claas – wydajność, oszczędności i łatwość obsługi" name="Automatyczny%20kombajn%20Claas%20%E2%80%93%20wydajno%C5%9B%C4%87,%20oszcz%C4%99dno%C5%9Bci%20i%20%C5%82atwo%C5%9B%C4%87%20obs%C5%82ugi"><strong>Automatyczny kombajn Claas – wydajność, oszczędności i łatwość obsługi</strong></a></h2>

<p>Automatyczny system gwarantuje jakość i wydajność oraz przynosi oszczędności. Operator określa kilka głównych parametrów a system czujników i zastosowanych rozwiązań na bieżąco reguluje ustawieniami poszczególnych elementów maszyny. Dokonanie ustawień i nauczenie się regulacji systemu nie jest trudne. Sprawdziliśmy to. Osoba o znikomym doświadczeniu związanym z prowadzeniem kombajnu potrzebowała około 1 h, aby móc korzystać ze wszystkich funkcji gwarantowanych przez CEMOS Automatic, który został stworzony przez firmę Claas.</p>

<h2><a id="CEMOS – inteligentny system, który uczy się razem z operatorem" name="CEMOS%20%E2%80%93%20inteligentny%20system,%20kt%C3%B3ry%20uczy%20si%C4%99%20razem%20z%20operatorem"><strong>CEMOS – inteligentny system, który uczy się razem z operatorem</strong></a></h2>

<p>Jest to samouczące się rozwiązanie, które wspomaga operatora. Na podstawie wielkości docelowych, takich jak jakość ziarna, jakość omłotu, czystość, jakość słomy oraz przepustowość, system sprawdza czujniki i ustawienia. Parametry pracy wewnętrznych zespołów roboczych są zmieniane i dostosowywane do aktualnej sytuacji na polu. Przed rozpoczęciem pracy i wjazdem w łan operator musi wykonać kilka czynności związanych z uruchomieniem CEMOS.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599615.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599615.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Systemy kombajnu Claas rejestrują parametry pracy maszyny i jej wydajność</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Jak uruchomić kombajn z CEMOS? Praktyczne wskazówki dla rolników" name="Jak%20uruchomi%C4%87%20kombajn%20z%20CEMOS?%20Praktyczne%20wskaz%C3%B3wki%20dla%20rolnik%C3%B3w"><strong>Jak uruchomić kombajn z CEMOS? Praktyczne wskazówki dla rolników</strong></a></h2>

<p>– Pierwsze co należy zrobić, to wybrać roślinę, jaka będzie zbierana. Dla konkretnych gatunków fabrycznie są już określone niektóre ustawiania takie jak obroty bębna, odstępy klepiska czy wartości reakcji czujników. Zespoły kombajnu inaczej zachowują się dla pszenicy a inaczej dla kukurydzy czy rzepaku. CEMOS po wyborze gatunku rośliny wymaga od nas podania, jakie są warunki na polu. <strong>Są trzy opcje – łan stojący, wyległy i zachwaszczony. W zależności, jakie są warunki na polu, kombajn odpowiednio skoryguje ustawienia</strong>. Wilgotność ziarna ma duży wpływ na prędkość pracy, jest ona jednak mierzona automatycznie przez kombajn. Jako operator muszę jeszcze określić wilgotność słomy, są trzy parametry sucha, normalna i wilgotna i można wjeżdżać w łan – informuje Mateusz Lewandowski, pracownik serwisu w firmie Agrimasz, który odpowiada między innymi za pierwsze uruchamianie kombajnów Claas i szkolenie operatorów nowych maszyn.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599620.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599620.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mateusz Lewandowski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Obserwacja przepływu – pełna kontrola z poziomu terminala" name="Obserwacja%20przep%C5%82ywu%20%E2%80%93%20pe%C5%82na%20kontrola%20z%20poziomu%20terminala"><strong>Obserwacja przepływu – pełna kontrola z poziomu terminala</strong></a></h2>

<p>Wszystkie regulacje w systemie CEMOS realizowane są bez konieczności wykonywania mechanicznych czynności przy maszynie. Odbywają się one z poziomu terminala do obsługi maszyny. Operator programuje sobie także wysokość cięcia hederu oraz prędkość pracy motowideł. <strong>CEMOS na bieżąco pokazuje, to co się dzieje w kombajnie. Terminal pokazuje ilość materiału, który trafia z powrotem do omłotu oraz ilość znajdujących się w nim ziaren.</strong> Jest to ważny element wpływający na wydajność oraz jakość ziarna. Operator widzi także, jaka jest ilość strat. CEMOS w kombajnach Trion jest w stanie tak regulować parametrami pracy, że nie będą one przekraczały 1%. CEMOS DIAOG pozwala szybko skalibrować czujniki strat, co jest również ważne do optymalnej pracy kombajnu. W maszynach jest także zamontowany czujnik strat na klawiszach. Na wyposażeniu kombajnu znajduje się również kamera, która rejestruje zanieczyszczenia i uszkodzone ziarna trafiające do zbiornika.</p>

<p>Operator ma dostęp do zdjęć, które są wykonywane automatycznie. Zanieczyszczenia i połówki są oznaczane kolorem fioletowym i niebieskim na przedstawionych zdjęciach. Duże znaczenie, jeśli chodzi o poziom strat ma wysokość cięcia. Kiedy jest dużo słomy, zalega na klawiszach. Przepływ ziarna jest utrudniony, dlatego też w przypadku niskiego cięcia oraz późniejszego zbierania słomy po omłocie kombajn zmniejsza prędkość roboczą. Wysokie cięcie zwiększa wydajność jednak ze względu na późniejszą uprawę gleby jest rzadko stosowane.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599619.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599619.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Operator ma możliwość podglądu przepływającego zboża. Zanieczyszczenia i połówki są oznaczane kolorem fioletowym i niebieskim</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Kombajn, który sam się reguluje – pełna automatyzacja pracy" name="Kombajn,%20kt%C3%B3ry%20sam%20si%C4%99%20reguluje%20%E2%80%93%20pe%C5%82na%20automatyzacja%20pracy"><strong>Kombajn, który sam się reguluje – pełna automatyzacja pracy</strong></a></h2>

<p>–​ CEMOS steruje kombajnem. Maszyna dodatkowo wyposażona jest w nawigację. Prędkość zbioru reguluje Cruise Pilot. Nie steruję kierunkiem jazdy ani ustawieniami roboczymi maszyny. Skupiam się tylko na tym, aby zrobić prawidłowy nawrót na uwrociu i nie tracić na tym manewrze czasu. Podczas jazdy w łanie obserwuję motowidło i przepływ materiału żniwnego w przyrządzie roboczym. Dodam, że istnieje również CEMOS AUTO HEADER, który automatycznie steruje pracą motowideł i wysunięciem stołu. Dalej po tym jak ścięte zboże przejdzie do gardzieli maszyny wszystko dzieje się samo. Nie muszę regulować klepiska, obrotów, siły wiatru i ustawień sit. <strong>Sterowanie tymi elementami CEMOS wykonuje automatycznie także przy wykorzystaniu obrazu z kamery, która jest zamontowana na przenośniku ziarnowym </strong>– mówi Mateusz Lewandowski.</p>

<h2><a id="Trzy strategie pracy kombajnu Claas" name="Trzy%20strategie%20pracy%20kombajnu%20Claas"><strong>Trzy strategie pracy kombajnu Claas</strong></a></h2>

<p>CEMOS CRUISE PILOT wymaga określenia poziomu ilości materiału, który wchodzi do kombajnu. Jest to jeden z czynników, który ogranicza kombajn pod względem prędkości roboczej. Jeśli grubość warstwy będzie zbyt duża, może to wpływać na jakość pracy maszyny i poziom strat. Grubość warstwy więc musi być ustalana na takim poziomie, aby kombajn mógł pracować wydajnie, ale bez strat i zanieczyszczeń.</p>

<p>– Czynnikiem ograniczającym pracę może być także maksymalne obciążenie silnika. Kiedy osiągnie poziom 95,5/100 maszyna nie będzie przyśpieszać. W systemie CEMOS ustawiam także prędkość maksymalną. W pszenicy plonującej ponad 10 t ustawiam ją na poziomie do 6,5 km/h. Kiedy będzie rzadszy łan, kombajn sam zwiększy prędkość roboczą, jednak jej nie przekroczy. Nie chcę jeździć zbyt szybko, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo maszyny. Mogę także wybrać strategię pracy. Zadać stałą prędkość przez tempomat lub też ustawić stałą przepustowość bądź też przepustowość z kontrolą strat – wyjaśnia Mateusz Lewandowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599625.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599625.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzięki systemowi CEMOS operator może skupić się na obserwacji motowidła i obserwować przepływ materiału żniwnego na przyrządzie roboczym</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>System CEMOS zawiera funkcję Cruise Pilot, która dobiera prędkość zbioru, co w przeciągu całego sezonu pracy zwiększa wydajność maszyny. Operator do wyboru ma trzy strategie. Maksymalną przepustowość z kontrolą strat. Jest to wariant najbardziej optymalny, w którym kombajn przez cały czas pracuje. Druga to stała przepustowość, bez uwzględnienia strat. Trzecia zakłada wykorzystanie tempomatu i pracę ze stałą prędkością roboczą.</p>

<h2><a id="Jak wygląda szkolenie z obsługi kombajnu Claas?" name="Jak%20wygl%C4%85da%20szkolenie%20z%20obs%C5%82ugi%20kombajnu%20Claas?"><strong>Jak wygląda szkolenie z obsługi kombajnu?</strong></a></h2>

<p>– Pracuję w serwisie i odpowiadam za uruchamianie nowych kombajnów. Kiedy one przychodzą, są rozładowywane z lawety niskopodwoziowej i wykonujemy przegląd zerowy. Ustawiamy wszystkie parametry oraz wykonujemy kalibracje. Uruchamiamy także po raz pierwszy kombajny u klientów<strong>. Wyjaśniamy, jak korzystać z nawigacji oraz uczymy obsługi systemu CEMOS. Jazda na polu odbywa się przez około 3 h. W tym czasie potrafimy nauczyć obsługi i korzystania z funkcji. </strong>W skrajnych przypadkach przy dużym nakładzie prac w gospodarstwie jesteśmy to w stanie zrobić w 1 h. Operator zostaje przeszkolony i potrafi samodzielnie obsłużyć kombajn z systemem CEMOS – zapewnia Mateusz Lewandowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599624.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599624.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Claas Trion 660 kombajn z automatycznym systemem sterowania ustawieniami elementów roboczych CEMOS</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="CEMOS – zaawansowany asystent, który zastąpi operatora?" name="CEMOS%20%E2%80%93%20zaawansowany%20asystent,%20kt%C3%B3ry%20zast%C4%85pi%20operatora?"><strong>CEMOS – zaawansowany asystent, który zastąpi operatora?</strong></a></h2>

<p>Operatorów, którzy uczeni są obsługi kombajnu z systemem CEMOS podzielić można na dwie grupy. Pierwszą stanowią ci, którzy mają doświadczenie związane z prowadzeniem innych modeli maszyn, jednak bez automatycznego systemu regulacji parametrami pracy. Mają oni praktykę i wiedzę dotyczącą tego, jak prowadzi się kombajn. Problem jednak stanowią nawyki, ponieważ starsze modele maszyn niektóre rozwiązania i regulacje miały inne. Technologia się zmienia a maszyny i sterowanie nimi ewoluuje. <strong>Operatorzy bez doświadczenia nie mają z tym problemu i uczą się wszystkich funkcji od podstaw a cały proces nie jest zaburzany przez wcześniejsze doświadczenia.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599623.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599623.jpg?1758804613" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">System CEMOS w kombajnach marki Claas pozwala na lepsze wykorzystanie potencjału maszyn. Dzięki niemu pracują one wydajniej i zużywają mniej paliwa</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CEMOS (CLAAS Electronic Machine Optimization System) to rozwiązanie, które ma nie tylko ułatwiać prace operatorowi. Dzięki niemu sterowanie skomplikowaną maszyną nie jest trudne. Operator nie musi skupiać się na prędkości i wielkości strat i wobec nich dostosowywać prędkość roboczą. Ręcznie nie byłby w stanie dokonywać regulacji ustawień elementów roboczych kombajnu i dostosowywać ich do zmieniających się warunków polowych. CEMOS to mniej strat i wykorzystanie pełnej wydajności roboczej. Dodatkowo gwarantuje wygodę pracy operatora. System podejmuje decyzje szybciej i precyzyjniej niż człowiek, a operator musi jedynie określić priorytet (np. wydajność lub jakość). Ma także zabezpieczenie, które chroni maszynę. AUTO CROP FLOW stale monitoruje liczbę obrotów młocarni, separacji ziarna i silnika. W razie przekroczenia wstępnie ustawionego limitu poślizgu system automatycznie inicjuje działania, dzięki którym do maszyny nie dostaje się już więcej materiału. Zapobiega to przestojom wskutek zatorów lub uszkodzeń oraz nie dopuszcza do przeciążenia komponentów.</p>

<p>System wspomagania operatora CEMOS DIALOG pytaniami prowadzi operatora do optymalnego ustawienia maszyny. Po zatwierdzeniu ze strony operatora ustawienia są stosowane bezpośrednio w systemie. Firma Claas zapewnia, że filozofia rozwiązania opiera się na idei, że system ma za zadanie „uczyć się i szkolić użytkownika”, co czyni go zaawansowanym asystentem, a nie autonomicznym substytutem operatora. Celem tej technologii jest umożliwienie wykorzystania pełnego potencjału maszyny pod względem wydajności i efektywności, co przekłada się na wymierne korzyści operacyjne i znaczne oszczędności paliwa.</p>

<p><strong>Tomasz Ślęzak</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images////61.jpg?" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              
            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/10/599624.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Thu, 25 Sep 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-ktory-uczy-rolnika-claas-trion-zmienia-zniwa-2538800</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Największe kombajny na Agro Show 2025 [FOTO]</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najwieksze-kombajny-na-agro-show-2025-foto-2538638</link>
			<description>Największe kombajny na Agro Show 2025? To maszyny John Deere. Czym się wyróżniały? Zobaczmy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Największy kombajn zbożowy na świecie</h2>

<p>Określenie największy, najbardziej wydajny i najmocniejszy kombajn zbożowy na świecie jest dość złożone, ponieważ różne maszyny przodują w poszczególnych kategoriach, a definicje wydajności mogą się różnić. W Bednarach prezentowany był kombajn, który w pobił rekord wydajności zbierając ponad 1,3 tys. t. pszenicy w 24 h. Różni producenci często inaczej reklamują i chwalą się wydajnością swoich maszyn, która może być określana przez moc silnika, wielkości i czas rozładunku zbiornika na ziarno czy ilość zbieranego ziarna na 1 h.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601594.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601594.jpg?1758555104" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Największe kombajny na Agro Show 2025</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Seria X9 John Deere</h2>

<p>Seria X9 marki John deere składa się z dwóch odmian maszyn: mniejsza 1000 wyposażona jest w silnik o mocy 639 KM zaś większa 1100 posiada jednostkę napędową dysponującą 700 KM mocy. Ogromna wydajność jest możliwa dzięki zastosowaniu znacznej powierzchni aktywnej separacji. Zbiory przechodzą 2,5-krotnie przez klepisko o wielkości 1,6 m². Oznacza to, że obszar omłotu wynosi 4,0 m². Nie ma więc konieczności ustawiania małej szczeliny klepiska, przez co młócenie może być mniej agresywne. Ogranicza to również kontakt ziarna z metalem, co minimalizuje liczbę uszkodzonych ziaren. Rozwiązanie to nie tylko wpływa na dobrą, jakość ziarna i słomy, ale też jest bardziej energooszczędne ze względu na mniejsze zagęszczenie materiału roślinnego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601596.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601596.jpg?1758555104" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Największe kombajny na Agro Show 2025</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Heder HDX</h2>

<p>Ogromna wydajność możliwa jest także dzięki zastosowaniu odpowiednio szerokich hederów HDX. Są one przegubowe i składają się z części centralnej, która jest sztywna. Jej szerokość wynosi około 2 m. Po każdej stronie znajdują się 5 m skrzydła, które pracują niezależnie. Różnica w wysokości pracy i maksymalnym wychyleniu między prawym a lewym skrzydłem może dochodzić do 2,6 m.</p>

<p>Dwa skrzydła boczne przegubowych przyrządów żniwnych z aktywnymi taśmami transportującymi HD zachowują się jak dwa niezależne zespoły tnące. Ugięcie pod kątem do 10 stopni zapewnia dużą wydajność przy zbiorze roślin wyległych i pozostawia równe ściernisko na nieregularnym podłożu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601598.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601598.jpg?1758555104" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Największe kombajny na Agro Show 2025</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Wydajność pracy</h2>

<p>John Deere zapewnia, że przy odpowiednich warunkach kombajn jest w stanie młócić nawet 100 t. pszenicy na h. Wydajność modelu X1100 jest trudna do wyobrażenia. Do zbiornika kombajnu o pojemności 16,2 tys. l. pracującego z pełną mocą i wydajnością wpada, bowiem 1,6 t. pszenicy na minutę. Maszyna więc dokonuje wyładunku ziarna, co kilkanaście min i jest wstanie zapełnić naczepę ciągnika siodłowego w mniej niż pół godziny.</p>

<h2>Warunki pracy</h2>

<p>Dla osiągnięcia wydajności 100 t./h muszą wystąpić odpowiednie warunki. Przede wszystkim potrzebne jest zorganizowanie odpowiedniej logistyki odbioru ziarna. Pszenica musi być też wydajna z plonem na poziomie około 10 t./ha. Plantacje słabsze nie pozwalają w pełni rozwinąć możliwości kombajnu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601600.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601600.jpg?1758555104" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Największe kombajny na Agro Show 2025</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>System wyładunku</h2>

<p>Czas wyładunku mającego pojemność prawie 15 tys. l. zbiornika wynosi 182 l./s. Rozładunek 13 t. ziarna ma trwać nie więcej niż 100 s. But wyładowczy jest regulowany. Regulowana końcówka rury umożliwia zmianę kierunku przepływu ziarna w celu pełnego wykorzystania dostępnej przestrzeni w przyczepie do ziarna. Przy ustawianiu ślimaka w położeniu postojowym regulowana końcówka odsuwa się i unosi, zwiększając odstęp. Cały ślimak wyładowczy można opróżnić automatycznie przed wyłączeniem. Aby rozpocząć ten proces, wystarczy nacisnąć przycisk wyładunku.</p>

<p>Ponowne naciśnięcie przycisku powoduje odłączenie ślimaka poprzecznego zbiornika ziarna, podczas gdy ślimak wyładowczy kontynuuje pracę przez kolejne 3 sekundy do całkowitego opróżnienia. Aby natychmiast zatrzymać cały system, wystarczy dwukrotnie kliknąć przycisk wyładunku. Dzięki dużej średnicy ślimak wyładowczy umożliwia transport bardzo dużych ilości ziarna przy małej prędkości obrotowej. Zmniejsza to zużycie części, a także ryzyko uszkodzeń ziarna wskutek ograniczenia kontaktu ziarna z elementami metalowymi.</p>

<p><em>Tomasz Ślęzak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/22/601601.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Sep 2025 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najwieksze-kombajny-na-agro-show-2025-foto-2538638</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowe kombajny New Holland. Co się zmieni w serii CX 7 i 8?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowe-kombajny-new-holland-co-sie-zmieni-w-serii-cx-7-i-8-2537538</link>
			<description>New Holland zaprezentował odświeżone wersje swoich kombajnów serii CX 7 i 8. Zostaną one wprowadzone do oferty sprzedażowej na 2026 r. Zostało zmienionych kilka detali, które mają spowodować, że praca maszynami będzie jeszcze bardziej płynna i funkcjonalna.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#New%20Holland%20od%C5%9Bwie%C5%BCa%20kombajny%20CX%207%20i%20CX%208.%20Premiera%20w%202026%20roku" target="_blank">New Holland odświeża kombajny CX 7 i CX 8. Premiera w 2026 roku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowe%20g%C4%85sienice%20New%20Holland%20%E2%80%93%20wi%C4%99ksza%20wytrzyma%C5%82o%C5%9B%C4%87%20i%20komfort%20na%20drodze" target="_blank">Nowe gąsienice New Holland – większa wytrzymałość i komfort na drodze</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Hydraulika%20na%20wy%C5%BCszym%20poziomie%20%E2%80%93%20lepsza%20wydajno%C5%9B%C4%87%20i%20trwa%C5%82o%C5%9B%C4%87" target="_blank">Hydraulika na wyższym poziomie – lepsza wydajność i trwałość</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowa%20stalowa%20konstrukcja%20%E2%80%93%20koniec%20z%20plastikowymi%20os%C5%82onami" target="_blank">Nowa stalowa konstrukcja – koniec z plastikowymi osłonami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Komfort%20operatora%20na%20pierwszym%20miejscu%20%E2%80%93%20nowy%20fotel%20i%20ekran%20dotykowy" target="_blank">Komfort operatora na pierwszym miejscu – nowy fotel i ekran dotykowy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zdalna%20obs%C5%82uga%20IntelliView12%20%E2%80%93%20kombajn%20w%20Twoim%20smartfonie" target="_blank">Zdalna obsługa IntelliView12 – kombajn w Twoim smartfonie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Prowadzenie%20rz%C4%99d%C3%B3w%20kukurydzy%20%E2%80%93%20nowa%20funkcja%20w%20CX%207%20i%20CX%208" target="_blank">Prowadzenie rzędów kukurydzy – nowa funkcja w CX 7 i CX 8</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowy%20heder%20Varifeed%207600%20%E2%80%93%20precyzja,%20wydajno%C5%9B%C4%87%20i%20mniejsze%20wibracje" target="_blank">Nowy heder Varifeed 7600 – precyzja, wydajność i mniejsze wibracje</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Regulacja%20%C5%9Blimaka%20w%20kilka%20minut%20%E2%80%93%20oszcz%C4%99dno%C5%9B%C4%87%20czasu%20w%20polu" target="_blank">Regulacja ślimaka w kilka minut – oszczędność czasu w polu</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="New Holland odświeża kombajny CX 7 i CX 8. Premiera w 2026 roku" name="New%20Holland%20od%C5%9Bwie%C5%BCa%20kombajny%20CX%207%20i%20CX%208.%20Premiera%20w%202026%20roku"><strong>New Holland odświeża kombajny CX 7 i CX 8. Premiera w 2026 roku</strong></a></h2>

<p>Kombajny nadal napędzane są tymi samymi sześciocylindrowymi jednostkami napędowymi FPT C9. Odmiany siódemki dysponują silnikami 7,5 l, a ósemki – 10 l. W zależności od wersji generują one od 306 do 420 KM mocy znamionowej. Wszystkie spełniają normę emisji spalin Stage 5. Wersje 7 mają pięć klawiszy wytrząsacza rotorów a 8 sześć. Producent wprowadził opcję <strong>napędu gąsienicowego 24° Heavy Duty</strong>, który jest zalecany w przypadku dłuższych przejazdów po drogach. Opcjonalnym rozwiązaniem są <strong>gąsienice 24° Smarttrax z amortyzacją mechaniczną Flex</strong> oraz drugi wariant z amortyzacją hydrauliczną <strong>Terraglide</strong>, pas gąsienicy HD.</p>

<h2><a id="Nowe gąsienice New Holland – większa wytrzymałość i komfort na drodze" name="Nowe%20g%C4%85sienice%20New%20Holland%20%E2%80%93%20wi%C4%99ksza%20wytrzyma%C5%82o%C5%9B%C4%87%20i%20komfort%20na%20drodze"><strong>Nowe gąsienice New Holland – większa wytrzymałość i komfort na drodze</strong></a></h2>

<p>– W zależności od tego, jakie mamy uwarunkowania czy oczekiwania użytkowników oferujemy gąsienice w trzech szerokościach 610, 720 i 800 mm. <strong>W przypadku najwęższych gąsienic została wprowadzona opcja ze zwiększoną wytrzymałością, która przeznaczona jest do transportu drogowego na dłuższych odległościach i ze zwiększonymi prędkościami</strong> – mówi Artur Bednarczuk, specjalista produktowy New Holland.</p>

<p>Opcja ta jest oczywiście zarezerwowana dla krajów, w których kombajny mogą się poruszać po drogach publicznych z większą prędkością. W Polsce są one klasyfikowane jako pojazdy wolnobieżne, więc ich prędkość będzie fabrycznie ograniczana do 25 km/h.</p>

<h2><a id="Hydraulika na wyższym poziomie – lepsza wydajność i trwałość" name="Hydraulika%20na%20wy%C5%BCszym%20poziomie%20%E2%80%93%20lepsza%20wydajno%C5%9B%C4%87%20i%20trwa%C5%82o%C5%9B%C4%87"><strong>Hydraulika na wyższym poziomie – lepsza wydajność i trwałość</strong></a></h2>

<p>CX 7/8 otrzymał także siłowniki o większej średnicy obniżające ciśnienie w układzie hydraulicznym, co przekłada się na lepszą wydajność podnoszenia hedera. Dodatkowo niższe obciążenie obwodu hydraulicznego ma przełożyć się na większą trwałość układu hydraulicznego. Jako wyposażenie opcjonalne zostały przewidziane siłowniki podnoszenia przenośnika pochyłego o średnicy 85 mm.</p>

<p>– <strong>W tym rozwiązaniu, co jest oczywiście zaletą, mamy większą średnicę roboczą tłoka, co powoduje obniżenie ciśnienia. Rozwiązanie to poprawia również zdolności podnoszenia hedera przez maszyny </strong>– wyjaśnia Artur Bednarczuk.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/596672.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/596672.jpg?1756479231" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Artur Bednarczuk</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Nowa stalowa konstrukcja – koniec z plastikowymi osłonami" name="Nowa%20stalowa%20konstrukcja%20%E2%80%93%20koniec%20z%20plastikowymi%20os%C5%82onami"><strong>Nowa stalowa konstrukcja – koniec z plastikowymi osłonami</strong></a></h2>

<p>W nowym roku modelowym w kombajnach CX 8.7, 8.8 i 8.90 plastikowe pokrywy rozrzutnika plew zostaną zastąpione pokrywami stalowymi. Ich zadaniem będzie zapewnienie większej odporności na zużycie w trudnych warunkach. Płyty osłonowe ze stali będzie można również zamówić do wcześniej wyprodukowanych modeli.</p>

<p>– <strong>Zostało to wprowadzone ze względu na zwiększenie wytrzymałości rozrzutnika.</strong> Plastikowe pozostaną stożki na tarczach. Wymiana w starszych modelach jest możliwa z racji pełnej kompatybilności – tłumaczy Artur Bednarczuk.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/596677.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/596677.jpg?1756479231" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pierwszy egzemplarz kombajnu CX 8.9 pracuje już w Polsce. To maszyna pokazowa. Nowa wersja dostępna jest w sezonie sprzedażowym 2026 r.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/596679.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Fri, 29 Aug 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowe-kombajny-new-holland-co-sie-zmieni-w-serii-cx-7-i-8-2537538</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajn Aupax: jaka cena? Ile pali i kosi?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-aupax-jaka-cena-ile-pali-i-kosi-2536945</link>
			<description>Nowa marka kombajnów wjechała na polskie pola. 13 sierpnia pod Tarnowem Podgórnym rolnicy mogli zobaczyć na żywo maszyny Aupax. Czy faktycznie robią wrażenie?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kombajny spoza Europy robią wrażenie</h2>

<p>Po kombajnach Aupax od razu widać, że mamy do czynienia z kombajnami spoza Europy. Proporcje nie te, kierownica z fotelem operatora po lewej stronie, a obszerne siedzisko pomocnika po prawej. Rozwiązania dalekowschodnie, a skąd? Otóż jak wytłumaczono nam podczas konferencji prasowej, operatorzy w Chinach bardzo często spędzają noce w kabinach kombajnów, stąd potrzeba wygospodarowania większej ilości miejsca.</p>

<p>I kabina faktycznie – jest niezwykle przestronna, szczególnie jak na gabaryty kombajnu. Siedzisko pomocnika po prawej stronie? Przedstawiciele firmy Korbanek uczynili z tego plus; otóż przy każdej próbie wejścia na kombajn czy opuszczenia go przez pasażera, operator musi zatrzymać maszynę i ustąpić, a więc plusik do BHP. Trudno się nie zgodzić.</p>

<h2>Kabina wygodna, ale głośno</h2>

<p>Klimatyzacja, choć manualna, działa bardzo wydajnie – tutaj brak zastrzeżeń. Zastrzeżenia można mieć do poziomu hałasu; jest dość głośno, choć odczucia są subiektywne – nie mierzyliśmy. Widoczność na heder (choć niewielki; w przypadku modelu rotorowego niespełna 4 m) jest dobra. Bardzo in plus monitory i komputer pokładowy. Jest czytelnie, a pomimo budżetowej konstrukcji odczytów jest całkiem sporo. Świadomość sytuacyjna operatora? Bardzo dobra; cztery kamery na najważniejsze podzespoły kombajnu bardzo dobrze wpływają na komfort.</p>

<h2>Z serwisem nie ma problemu</h2>

<p>Części? Jak twierdzi Paweł Korbanek, know how firmy jeśli chodzi o zaopatrywanie kombajnów w części zamienne jest tak duże, że nie będzie tu absolutnie problemu. Dłuższy przestój może zdarzyć się jedynie, kiedy awaria będzie dotyczyła np. elementów konstrukcyjnych kombajnu, które trzeba będzie ściągać z Chin. Zerwany łańcuch dostaw? Na to raczej nikt nie zaradzi.</p>

<h2>Ile kosztują kombajny Aupax?</h2>

<p>Kombajny Aupaxa mogą być ciekawą propozycją na rynku; prawie 400 tys. zł netto za model rotorowy to mniej więcej o 200 tys. zł mniej niż za najtańszy, porównywalny wydajnością kombajn zachodniego producenta. Albo mniej więcej tyle, ile za może nieco bardziej wypasiony 120-konny ciągnik. I nie dostajemy tutaj “golasa”, bynajmniej. Z drugiej strony klienci muszą dostać premię cenową za debiutujący na rynku produkt. Produkt, którego najważniejszych parametrów – awaryjności i trwałości – nie znają.</p>

<p><em>Mateusz Wasak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/19/596649.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Tue, 19 Aug 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-aupax-jaka-cena-ile-pali-i-kosi-2536945</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chiński kombajn Aupax: jaka cena?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinski-kombajn-aupax-jaka-cena-2536752</link>
			<description>Do Polski wprowadzona będzie seria kombajnów Aupax od chińskiego producenta. Dystrybutorem sprzętu jest firma Korbanek. Ile będzie kosztować kombajn pd giganta Weichai-Lovol?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chiński gigant <strong>Weichai-Lovol</strong> wprowadza do Polski serię kombajnów zbożowych pod nową marką <strong>Aupax.</strong> Ich dotychczasowe testy na polskich polach okazały się obiecujące, ale teraz znamy już ich cenę w jesiennej przedsprzedaży.</p>

<p>Dystrybutorem sprzętu jest firma <strong>Korbanek</strong>, która ściągnęła do kraju dwa modele: <strong>GV100 </strong>(klawiszowy) oraz<strong> GM100</strong> (rotorowy). Obie maszyny o mocy 190 KM trafiły już na testy polowe, a ich oficjalna przedsprzedaż właśnie się rozpoczyna.</p>

<h2>Testy kombajnu Aupax w Polsce</h2>

<p>Wydajność w praktyce okazała się zaskakująco pozytywna. Model GM100 rotorowy testowany był w rejonie Poznania (Wielkopolska) i osiągał prędkość roboczą od 6 do nawet 9 km/h, co przełożyło się na zbiór wynoszący około 2 ha/h – na polu o powierzchni 6,7 ha w pszenżycie. Straty wynosiły około 1% – co jest dobrym wynikiem.</p>

<div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<ul>
	<li>
<strong>Kabina</strong>: przestronna, cicha, klimatyzowana, mieści nawet trzy osoby; wyposażona w cztery kamery zapewniające doskonałą widoczność. Sterowanie: intuicyjne joysticki, dotykowy panel, elektryczna regulacja klepiska, sygnalizacja świetlna przy ¾ pełnego zbiornika. To zalety składające się na komfort.</li>
	<li>
<strong>Rosnąca konkurencja dla Bizona:</strong> porównania z kultowym, polskim kombajnem pokazują nie tylko przewagę komfortu i automatyki, ale i potencjał technologiczny nowych chińskich kombajnów.</li>
</ul>

<p>Kombajny Aupax wchodzą do Polski jako mocna, <strong>budżetowa alternatywa dla popularnych zachodnich marek</strong> (i nie tylko). Dzięki solidnym parametrom technicznym, innowacyjnym rozwiązaniom (takim jak układ rotorowy GM100) i łatwemu serwisowi, mają szansę zrewolucjonizować rynek maszyn rolniczych — zarówno w średnich gospodarstwach, jak i wśród usługodawców.</p>

<p><strong>Zobacz także: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinskie-kombajny-juz-na-polach-w-polsce-jak-aupax-poradzil-sobie-ze-zniwami-2535752" target="_blank">Chińskie kombajny już na polach w Polsce. Jak Aupax poradził sobie ze żniwami?</a></strong></p>

<h2>Cena kombajnu Aupax</h2>

<p>Chętni na zakup <strong>nowych kombajnów Aupax </strong>jeszcze w tym roku mogą liczyć na<strong> ciekawą cenę</strong>. Jak informuje importer, do umów zawartych do końca października przy wpłacie minimum 20 % cena klawiszowego modelu <strong>Aupax GV100 wynosi 416 000 zł netto.</strong></p>

<p>Przy tych samych warunkach, czyli dla klientów zawierających umowę do końca października 2025, cena rotorowego modelu <strong>GM100 wynosi 399 000 zł netto.</strong></p>

<p>W obu modelach cena obejmuje także heder o szerokości 4,57 m.</p>

<p>Jak się dowiedzieliśmy, ceny obu modeli kombajnów, jakie będą obowiązywać od stycznia 2026 nie są jeszcze znane, ale ze względu na ryzyko kursu walut i kosztów transportu, mogą się zmienić.</p>

<p> </p>

<p><em>Adam Ładowski</em></p>

<p><em>Fot: Jan Beba</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/13/596045.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Wed, 13 Aug 2025 19:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinski-kombajn-aupax-jaka-cena-2536752</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najmocniejszy kombajn w gamie. Claas prezentuje Trion 760</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najmocniejszy-kombajn-w-gamie-claas-prezentuje-trion-760-2536690</link>
			<description>Seria kombajnów Claas Trion obecna jest na rynku od 2021 r. Tworzą ją modele maszyn z 5 i 6 wytrząsaczami oraz większe maszyny APS HYBRID. Trion to maszyna średniej klasy. Claas w połowie lipca podczas specjalnej prezentacji, która odbywała się we Frankfurcie nad Odrą, ogłosił zmiany w gamie modelowej, jaką zaplanował na 2026 r.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kombajny%20Claas%20Trion%20w%20nowej%20ods%C5%82onie%20%E2%80%93%20ko%C5%82a,%20g%C4%85sienice%20i%20model%20g%C3%B3rski" target="_blank">Kombajny Claas Trion w nowej odsłonie – koła, gąsienice i model górski</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pot%C4%99%C5%BCny%20system%20m%C5%82%C3%B3c%C4%85cy%20dla%20maksymalnej%20wydajno%C5%9Bci" target="_blank">Potężny system młócący dla maksymalnej wydajności</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zmienny%20wentylator%20i%20oszcz%C4%99dno%C5%9B%C4%87%20mocy%20do%2015%20kW" target="_blank">Zmienny wentylator i oszczędność mocy do 15 kW</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Komfort%20w%20kabinie%20%E2%80%93%20od%20Apple%20CarPlay%20po%20pistolet%20pneumatyczny" target="_blank">Komfort w kabinie – od Apple CarPlay po pistolet pneumatyczny</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Cemos%20Automatic%20%E2%80%93%20automatyczne%20ustawienia%20dla%20maksymalnej%20wydajno%C5%9Bci" target="_blank">Cemos Automatic – automatyczne ustawienia dla maksymalnej wydajności</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Claas%20connect%20%E2%80%93%20kombajn%20w%20pe%C5%82ni%20pod%C5%82%C4%85czony%20do%20sieci" target="_blank">Claas connect – kombajn w pełni podłączony do sieci</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pakiety%20Connect%20%E2%80%93%20od%20podstaw%20do%20profesjonalnego%20rolnictwa%20precyzyjnego" target="_blank">Pakiety Connect – od podstaw do profesjonalnego rolnictwa precyzyjnego</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Kombajny Claas Trion w nowej odsłonie – koła, gąsienice i model górski" name="Kombajny%20Claas%20Trion%20w%20nowej%20ods%C5%82onie%20%E2%80%93%20ko%C5%82a,%20g%C4%85sienice%20i%20model%20g%C3%B3rski"><strong>Kombajny Claas Trion w nowej odsłonie – koła, gąsienice i model górski</strong></a></h2>

<p>Od przyszłego roku modelowa seria Trion 700 będzie dostępna w tradycyjnym wariancie kołowym, z napędem gąsienicowym – Terra Trac oraz Montana – na tereny górzyste z hydrauliczną kompensacją nachylenia maszyny.</p>

<p>Gama Trion powiększy się. Tworzy ją pięć odmian kombajnów. Trion 720, 730 i 740 napędzane są silnikami Cummins L9 o mocach 367, 408 i 435 KM. Większe jednostki zostały zastosowane w dwóch największych wariantach maszyny Trion 750 i 760, które napędzane są silnikami MAN D26 o mocach 466 i 507 KM. Ten ostatni to nowy największy model serii 700.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594199.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594199.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Claas Trion 760 uzupełnia ofertę i trafia do cennika producenta na 2026 r.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Potężny system młócący dla maksymalnej wydajności" name="Pot%C4%99%C5%BCny%20system%20m%C5%82%C3%B3c%C4%85cy%20dla%20maksymalnej%20wydajno%C5%9Bci"><strong>Potężny system młócący dla maksymalnej wydajności</strong></a></h2>

<p>Dwa największe modele otrzymały także zespół młócący APS TWIN HYBRID z szerokością bębna młócącego 1420 mm, bębnem młócącym 600 mm wraz z dwoma osiowymi rotorami o średnicy 445 mm i długości 4200 mm do wysokowydajnego oddzielania. Trzy mniejsze modele nadal będą dysponowały młocarnią APS SINGLE z rotorem osiowym 570 mm do oddzielania resztek ziarna.</p>

<p>Topowy Trion 760 dysponuje ogromnym zbiornikiem na ziarno, którego pojemność wynosi 13,5 tys. l. System Dynamic Power reguluje mocą silnika i dostosuje ją do aktualnych warunków pracy na polu. Claas informuje, że dwa największe modele Trion mogą poruszać się z prędkością transportową wynoszącą 30 km/h przy obrotach silnika wynoszących jedynie 1600 obr./min. Zaznacza też, że nie we wszystkich krajach tak duża prędkość kombajnów jest dozwolona.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594207.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594207.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Trion 760 dysponuje zbiornikiem na ziarno, którego pojemność wynosi 13,5 tys. l</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Zmienny wentylator i oszczędność mocy do 15 kW" name="Zmienny%20wentylator%20i%20oszcz%C4%99dno%C5%9B%C4%87%20mocy%20do%2015%20kW"><strong>Zmienny wentylator i oszczędność mocy do 15 kW</strong></a></h2>

<p>Z powodu zwiększonej mocy dwa nowe kombajny otrzymały zmodyfikowany pakiet chłodnic wcześniej stosowany w kombajnach Lexion. Zmienny wentylator dostosowuje swoją wydajność do warunków pracy. Pozwala to na zaoszczędzenie do 15 kW mocy, która następnie dostępna jest dla napędu jezdnego lub innych podzespołów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594206.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594206.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kombajn napędzany jest silnikiem MAN D26 o mocy 507 KM</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Komfort w kabinie – od Apple CarPlay po pistolet pneumatyczny" name="Komfort%20w%20kabinie%20%E2%80%93%20od%20Apple%20CarPlay%20po%20pistolet%20pneumatyczny"><strong>Komfort w kabinie – od Apple CarPlay po pistolet pneumatyczny</strong></a></h2>

<p>Od roku w modelowym 2026 radio Apple CarPlay i Android Auto z 6,75-calowym wyświetlaczem dotykowym, DAB+ z opcjonalnym subwooferem i Bluetooth będzie dostępne w kabinie dla wszystkich trzech odmian kombajnów Trion. W kabinie dostępne jest również złącze sprężonego powietrza z pistoletem pneumatycznym do szybkiego i łatwego czyszczenia kabiny. Kabina otrzymała także nowe oświetlenie wewnętrzne i duże schowki na słupku B. W obszarze dostępu do kabiny montowane jest złącze sprężonego powietrza do czyszczenia połączeń na przenośniku pochyłym.</p>

<p>Seria otrzymała również nowe intensywne oświetlenie robocze LED. Od 2026 r. przewidziano dla niej różne pakiety wyposażenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594203.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594203.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Trion otrzyma kabinę z dodatkowym wyposażeniem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594205.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594205.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Maszyna otrzymała ulepszony pakiet oświetlenia zewnętrznego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Cemos Automatic – automatyczne ustawienia dla maksymalnej wydajności" name="Cemos%20Automatic%20%E2%80%93%20automatyczne%20ustawienia%20dla%20maksymalnej%20wydajno%C5%9Bci"><strong>Cemos Automatic – automatyczne ustawienia dla maksymalnej wydajności</strong></a></h2>

<p>Podobnie jak największa seria Lexion tak i Trion oferowane są z systemem automatycznych regulacji zespołów maszyn Cemos Automatic. Występuje on w trzech wariantach. Auto, który reguluje prędkość zbioru i automatycznie kontroluje przepływ materiału. Operator ma możliwość kalibracji czujnika strat poprzez menu kombajnu. Drugi wariant to Cemos Auto Plus, który optymalizuje wydajność i automatycznie usprawnia układ oddzielania resztek ziarna oraz czyszczenia. Najwyższy pakiet stanowi Cemos Auto Professional, który gwarantuje automatyczne ustawienie młocarni opierające się na kamerze stałego optycznego monitoringu, analizy i optymalizacji przepływu materiału. Rozwiązanie to ma zapewniać możliwie największą przepustowość maszyny i wysoką jakość ziarna przy niewielkiej ilości zanieczyszczeń.</p>

<h2><a id="Claas connect – kombajn w pełni podłączony do sieci" name="Claas%20connect%20%E2%80%93%20kombajn%20w%20pe%C5%82ni%20pod%C5%82%C4%85czony%20do%20sieci"><strong>Claas connect – kombajn w pełni podłączony do sieci</strong></a></h2>

<p>Dzięki rozwiązaniu Claas connect kombajny potrafią automatycznie generować dokładne mapy plonowania. Pozwala ono także na łączność maszyn z automatyczną dokumentacją i dostępem z biura lub z urządzenia mobilnego podczas jazdy. Dla kombajnów Trion dostępna jest funkcja precyzyjnego prowadzenia po śladach. Optymalne linie referencyjne mogą być zaplanowane z wyprzedzeniem w Claas connect na podstawie granic pola, a następnie wykorzystane i udostępnione.</p>

<p>Operator może otrzymywać także zlecenia tworzone przez system łączności producenta, które są wysyłane do terminala sterującego Cemis 1200. Mogą być one dokumentowane i zarządzane bezpośrednio w maszynie. Automatyczna dokumentacja prac na polu jest możliwa także bez tworzenia zleceń dla całej bazy danych. Interpolowane mapy plonów wysokiej jakości mogą być tworzone automatycznie z punktów plonów maszyny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594204.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594204.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Pozycja i status maszyny, a także bieżące dane ustawienia i wydajność mogą być przeglądane z dowolnego miejsca. Umożliwia to wygodną nawigację do miejsca pracy maszyny. Ponadto Claas connect informuje użytkownika, jak długo prawdopodobnie potrwa praca na polu – niezależnie od tego, ile maszyn aktualnie pracuje na polu. Pozwala to optymalnie zaplanować i skoordynować operacje żniwne oraz logistykę zbiorów.</p>

<p>Łączność Claas connect pozwala także na porównywanie i analizę pracy poszczególnych maszyn. Opcja bardzo się przydaje w przypadku działających w ramach jednego gospodarstwa lub firm usługowych flot maszyn. Dane dotyczące efektywności, wydajności i plonów mogą być analizowane jako całość. Rozwiązania teleinformatyczne dają także możliwość szacowania czasu pracy na polu na podstawie aktualnych wydajności kombajnów. CLAAS connect zapewnia również szczegółowy przegląd pola i dostęp do danych satelitarnych, które pozwalają na monitorowanie roślinności i wstępne planowanie zbiorów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594201.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594201.jpg?1755012002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Pakiety Connect – od podstaw do profesjonalnego rolnictwa precyzyjnego" name="Pakiety%20Connect%20%E2%80%93%20od%20podstaw%20do%20profesjonalnego%20rolnictwa%20precyzyjnego"><strong>Pakiety Connect – od podstaw do profesjonalnego rolnictwa precyzyjnego</strong></a></h2>

<p>Niemiecki producent poinformował także, że najważniejsze funkcje Claas connect są dostępne w ramach pakietów i są związane z kombajnami Lexion i Trion.</p>

<p>Connect Package zawiera 5-letnią licencję Machine connect do wyświetlania informacji o maszynie i serwisie w CLAAS connect oraz QUANTIMETER do pomiaru plonu. Z kolei Connect Package Professional rozszerza pakiet Connect o GPS PILOT CEMIS 1200, w tym aktywację RTK, funkcjonalność TC-GEO i zarządzanie zleceniami dla mapowania plonów danego miejsca.</p>

<p>Claas Polska poinformował, że pełen zakres funkcji CLAAS connect jest dostępny z rozszerzalnymi licencjami dla gospodarstw. Są one ważne na gospodarstwo, a nie na maszynę, dzięki czemu umożliwiają szeroki zakres aplikacji dla kilku maszyn. Obejmuje wszystkie funkcje związane z automatyczną dokumentacją i rolnictwem precyzyjnym.</p>

<p><strong>Tomasz Ślęzak</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/23/594200.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Tue, 12 Aug 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najmocniejszy-kombajn-w-gamie-claas-prezentuje-trion-760-2536690</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>New Holland CR11 w Polsce. Kto pierwszy go kupił?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/new-holland-cr11-w-polsce-kto-pierwszy-go-kupil-2536493</link>
			<description>To już pewne – pierwszy New Holland CR11 trafił do Polski. Technologiczny kolos będzie pracował na Śląsku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>New Holland CR 11 zbierze 100 ton ziarna na godzinę </h2>

<p>New Holland CR 11 to nie jest maszyna do zbierania zboża z pola – to jest zbożowy krążownik międzygalaktyczny. Dwubębnowy system omłotu Twin Rotor, nowe hedery o szerokości nawet 15 metrów i silnik o mocy 775 KM sprawiają, że CR11 to nie kombajn – to pożeracz hektarów.</p>

<p>Producent deklaruje, że maszyna może zebrać do 100 ton ziarna na godzinę, a jej gigantyczny zbiornik o pojemności 20 tys. litrów sprawia, że wysyp zboża trwa krócej niż przerwa na kawę. Dokładnie 210 litrów na sekundę.</p>

<p>Ale to nie wszystko – CR11 to także nowy system IntelliSpread do automatycznego zarządzania rozrzutem plew i resztek pożniwnych, nowa kabina Harvest Suite Ultra i… no cóż, więcej ekranów i technologii niż prom kosmiczny. Komfort, precyzja, wydajność – wszystko na poziomie, którego dotąd w Polsce jeszcze nie widziano.</p>

<h2>CR 11 ma polskiego nabywcę</h2>

<p>Właścicielem pierwszego CR11 w Polsce jest rolnik indywidualny z południowej części województwa śląskiego, a zakupu dokonał w firmie Agros Wrońscy. Jak sam przyznaje, zakup tej maszyny to nie tylko krok w stronę nowoczesności, ale też odpowiedź na coraz większe zapotrzebowanie na wydajne i terminowe usługi żniwne. W czasach, gdy okna pogodowe są krótkie, a areały duże – liczy się każda godzina.</p>

<h2>Przyszłość zbiorów rozpocznie się od Śląska</h2>

<p>Sprzedaż pierwszego egzemplarza CR11 to nie tylko sukces handlowy, ale też sygnał, że polskie rolnictwo jest gotowe na wejście w nową erę technologii. Maszyny tej klasy to nie fanaberia – to odpowiedź na realne potrzeby dużych gospodarstw i firm usługowych. A jak pokazuje przykład z Raciborza – nawet rolnik indywidualny może wyznaczać kierunki, w których podąża cała branża.</p>

<p>Do chwili obecnej w Europie sprzedało się ponad 30 kombajnów New Holland CR 11z największymi hederami. Głównymi odbiorcami są – co nie dziwi – Francja, Niemcy i Wielka Brytania, ale cztery CR-y jedenaste znalazły nabywców w maleńkiej Danii.</p>

<p>Z niecierpliwością czekamy na pierwsze relacje z pola – bo jak mawiał jeden z klasyków: „kto nie widział CR11 w akcji, ten nie wie, co to żniwa”.</p>

<p><em>Adam Ładowski</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/08/595927.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Sat, 09 Aug 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/new-holland-cr11-w-polsce-kto-pierwszy-go-kupil-2536493</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak szybko oczyścić kombajn po żniwach? Ceny i przegląd dmuchaw</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jak-szybko-oczyscic-kombajn-po-zniwach-ceny-i-przeglad-dmuchaw-2536197</link>
			<description>Dmuchawa do liści przyda się również do szybkiego oczyszczenia kombajnu po żniwach. Sprawdzamy więc rynek i ceny dmuchaw.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tego typu dmuchawy dzielimy zasadniczo na dwa typy, czyli dmuchawy elektryczne, w tym te zasilane z baterii oraz urządzenia spalinowe. Dodatkowo mamy również modele, które mogą być wyposażone w worki zbierające liście, ale na potrzeby tego artykułu skupimy się wyłącznie na modelach, które mają tylko opcję wydmuchu.</p>

<h2>Dmuchawy bateryjne</h2>

<p>Szukając dmuchawy, która służyć będzie m.in. w żniwa do przedmuchiwania kombajnu, prasy lub ciągnika warto skupić się na modelach bateryjnych, które tak samo jak spalinowe, zapewniają dużą mobilność i niezależność użycia, ale są dużo lżejsze i poręczniejsze od swoich spalinowych odpowiedników.</p>

<p>Dodatkowym atutem urządzeń bateryjnych jest ponadto fakt, że można kupić tylko tzw. body, bez akumulatora i ładowarki, co, jeśli posiadamy już inne bateryjne urządzenia danego producenta, pozwala na wymianę między nimi baterii i tym samym oszczędność pieniędzy.</p>

<p><strong>Bosch GBL 18V-120</strong></p>

<p>Ta niepozorna dmuchawa, pomimo swoich niewielkich wymiarów i wagi (1,1 kg bez akumulatora) zapewnia bardzo dobre parametry jeśli chodzi o siłę i prędkość dmuchania, która wynosi aż 270 km/h i maksymalny przepływ powietrza w wysokości 120 m3/h. W zestawie znajduje się dysza, rura, dysza do szczelin oraz wąż. Cena takiego zestawu bez akumulatora i ładowarki zaczyna się od około 270 zł.</p>

<p><strong>Yato YT-85176</strong></p>

<p>Dmuchawa tego producenta nie może pochwalić się aż taką wydajnością jak opisany wyżej Bosch, ale przemawia za nią na pewno cena, a i parametry pracy mogą okazać się wystarczające dla niektórych użytkowników. Waga urządzenia z akumulatorem to 3,3 kg, a maksymalna prędkość wydmuchu to jak deklaruje producent 126 km/h. Za zestaw z akumulatorem 4000 mAh i ładowarką trzeba zapłacić od około 245 zł, a jeśli nie potrzebujemy akumulatora i ładowarki to samo body kosztuje od 126 zł.</p>

<p><strong>Makita DUB184Z</strong></p>

<p>Urządzenia tego producenta są z pewnością obecne w wielu gospodarstwach i cieszą się sporą renomą. Kolejnym jakie można dokupić do swojego warsztatu może być dmuchawa akumulatorowa oznaczona symbolem DUB184Z. Jej waga bez akumulatora to 2,5 kg, a prędkość wydmuchu, która jest najistotniejszym parametrem przy przedmuchiwaniu to około 187 km/h jak deklaruje producent. Cena za urządzenie bez akumulatora i ładowarki to około 520 zł.</p>

<p><strong>DeWalt DCV100</strong></p>

<p>Ta kompaktowa i lekka (1,3 kg bez akumulatora) dmuchawa może pochwalić się niebywałą, bo wynoszącą aż 288 km/h, prędkością przepływu powietrza, przynajmniej wg. deklaracji producenta. Tak duża prędkość pozwoli z pewnością na swobodne usuwanie zanieczyszczeń nagromadzonych w kombajnie podczas żniw. Watro również podkreślić, że cena tego urządzenia jest również dosyć korzystna, bo bez baterii i akumulatora zapłacimy od 355 zł.</p>

<p>Powyższe dmuchawy to tylko niewielki wycinek ogromnego rynku, ale pokazują one bardzo dobrze, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Celowo pokazujemy tutaj urządzenia akumulatorowe, ponieważ wielu rolników ma już w swoich warsztatach całkiem pokaźną liczbę akumulatorowych narzędzi, i dołączenie kolejnego, akumulatorowego narzędzia, gdzie nie trzeba specjalnie kupować akumulatora i ładowarki, nie stanowi raczej większego problemu.</p>

<h2>Dmuchawy spalinowe</h2>

<p>Jeżeli cenimy sobie niezależność od akumulatorów, możemy jednak postawić na dmuchawę spalinową; ceny najtańszych dmuchaw spalinowych rozpoczynają się od zaledwie niespełna 300 zł, jednak jeżeli chcemy postawić na sprzęt renomowanych marek tj. Makita, Echo, Stihl, wówczas musimy przygotować się na wydatek ponad 1200 zł. Pamiętajmy jednak, że dmuchawy spalinowe najlepiej sprawdzą się w ciągłej, długotrwałej pracy, podczas gdy czyszczenie maszyny rolniczej trwa zazwyczaj kilka- do kilkunastu minut.</p>

<p><em>Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/02/572427.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Sun, 03 Aug 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jak-szybko-oczyscic-kombajn-po-zniwach-ceny-i-przeglad-dmuchaw-2536197</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kukurydza i słonecznik bez strat. Przystawki Oros na Opolagrze 2025</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/przystawki-oros-na-opolagrze-nowosci-w-zbiorze-kukurydzy-i-slonecznika-2536065</link>
			<description>Na tegorocznej Opolagrze firma Oros zaprezentowała przystawki do kukurydzy i słonecznika z nowymi rozwiązaniami technicznymi. Wśród premier znalazły się innowacyjne jednostki tnące, czujniki prowadzenia w rzędzie i nowoczesne wózki transportowe z homologacją UE.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na stoisku Oros uwagę zwracała przystawka Oros Sun do słonecznika – jedyna składana w ofercie producenta, dostępna w wersji ośmiorzędowej, ale firma oferuje także modele od 6 do 16 rzędów. Nowością w tegorocznej wersji jest zastosowanie dwóch przekładni napędowych z jednej strony – rozwiązanie zwiększające trwałość i niezawodność napędu.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Jednym z wyróżników tej przystawki jest potężny ślimak o średnicy 500 mm, jeden z największych na rynku. Do delikatnego przenoszenia ziaren słonecznika zastosowano specjalne tacki wibrujące. Nowością jest także czujnik wysokości oraz osłona chroniąca opony kombajnu przed ostrymi łodygami.</p>

<p>Oros Sun wyposażono również w czujnik rozpoznający rzędy, który wspomaga prowadzenie kombajnu z dużą precyzją – w wersji prezentowanej na Opolagrze dla rozstawu 76 cm. Jednostka tnąca, inspirowana rozwiązaniami z przystawek do kukurydzy, posiada dwa przeciwbieżne noże rozdrabniające łodygi – skutecznie i dokładnie.</p>

<h2>Cornado – kukurydziane tornado z Węgier</h2>

<p>Drugą linię produktową Oros stanowi Cornado – przystawki do kukurydzy zaprojektowane do pracy z prędkością sięgającą nawet 15 km/h. Modele dostępne są w wariantach od 6 do 16 rzędów, w wersjach składanych i nieskładanych. Zastosowane w nich noże z obustronnym ostrzem można po zużyciu jednej strony łatwo odwrócić.</p>

<p>Unikalne dla Oros są również rolki wciągające: każda z nich wyposażona jest w cztery ostrza i cztery ząbkowane powierzchnie – połączenie to pozwala jednocześnie skutecznie wciągać łodygi i je miażdżyć, utrudniając rozwój szkodników.</p>

<p>W każdej sekcji wciągającej znajduje się zabezpieczające sprzęgło, a za napęd odpowiadają przekładnie marki Walterscheid. Oros produkuje przystawki już od 50 lat, a obecna generacja została dopracowana także pod kątem obsługi – osłony można szybko unieść, co ułatwia dostęp serwisowy.</p>

<h2>Zbierasz słonecznik? Wybierz właściwą konfigurację</h2>

<p>Oros zaznacza, że dla małych plantacji słonecznika (do 20 ha) wystarczy przystawka kukurydziana wyposażona w specjalny zestaw adaptacyjny. W przypadku większych upraw producent rekomenduje jednak zakup dedykowanej przystawki Oros Sun. Jak deklaruje firma, straty przy zbiorze słonecznika z użyciem tej maszyny nie przekraczają 0,5%.</p>

<h2>Przemyślane opcje i nowe wózki</h2>

<p>W przystawkach Cornado dostępne są również ciekawe opcje, jak gumowy fartuch montowany za osłoną – przechwytujący odbite kolby – oraz mechaniczne pałąki do prowadzenia kombajnu w rzędach.</p>

<p>Nowością w ofercie są także wózki transportowe do przystawek o szerokości powyżej 8 rzędów. Występują w wersjach 36 i 41 stóp, przy czym dłuższy model otrzymał tylną oś wahliwą. Wszystkie koła są skrętne, a konstrukcje posiadają pełną homologację UE oraz spełniają surowe niemieckie normy drogowe.</p>

<p>Dodatkowo dostępne są opcjonalne elementy, takie jak błotniki, skrzynka narzędziowa czy koło zapasowe. Producent zapowiedział również uruchomienie polskiej wersji strony internetowej, gdzie znaleźć będzie można nie tylko katalog maszyn, ale także lokalnych dealerów.</p>

<p><em>opr. Łukasz Siara</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/31/558929.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Thu, 31 Jul 2025 11:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/przystawki-oros-na-opolagrze-nowosci-w-zbiorze-kukurydzy-i-slonecznika-2536065</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najwydajniejszy kombajn świata? Kosi 200 ton na godzinę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najwydajniejszy-kombajn-swiata-kosi-200-ton-na-godzine-2535837</link>
			<description>Jakie są możliwości Nexata? Czy to najwydajniejszy kombajn na świecie? Wiadomo, że kosi 200 ton na godzinę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Łączna moc dwóch silników Liebherra napędzających generatory elektryczne (tak, Nexat to hybryda) to 1100 KM. O technikaliach Nexata pisaliśmy wiele razy, przejdźmy więc do kwestii wydajności.</p>

<h2>Wydajność Nexata</h2>

<p>Za zbiór zboża w Nexacie odpowiada heder firmy MacDon o szerokości 15 metrów. Jednak to system omłotu i separacji jest prawdziwym majstersztykiem. Ze względu na konstrukcję nośnika/kombajnu materiał zebrany przez zespół żniwny dzielony jest na dwa strumienie płynące w poprzek do kierunku jazdy. W rezultacie podzielony strumień może zostać wymłócony przez rotory szybciej i dokładniej. Jeżeli dodamy do tego 4,8 m kw. powierzchni omłotu i 11 m kw. separacji, otrzymamy naprawdę oszałamiające wydajności.</p>

<p>W przypadku kukurydzy producent deklaruje nawet 200 ton na godzinę z 31-rzędowym hederem Geringhoff o szerokości 15,5 metra. Tyle deklaracji producenta. A jak wypada w zbożu? Pierwszy Nexat, który trafił na Ukrainę, osiągał wydajność na poziomie 8 ha na godzinę przy plonie dochodzącym do 10 ha/h spalając przy tym 14 l/ha i osiągając straty na poziomie 0,6%. Musimy jednak zaznaczyć, że po pierwsze koszono jęczmień ozimy, który najwdzięczniejszy do koszenia nie jest, po drugie zaś Nexat musiał się mierzyć z dość wysoką wilgotnością słomy, co przy próbie zwiększenia wydajności skutkowało rosnącymi stratami.</p>

<p>Z kolei wydajność w pszenicy określana jest na od 130 do nawet 200 ton na godzinę w optymalnych warunkach.</p>

<h2>Jaka cena za kombajn Nexat?</h2>

<p>Cena samego nośnika Nexat to ok. 1,5 mln dolarów. Jednak kiedy dodamy do tego przyrząd żniwny wraz z całym zestawem do koszenia, możemy zbliżyć się do 3. Na początku 2024 roku nośnik wraz z zestawem do zbóż, opryskiwaczem i rozsiewaczem był wyceniany na ok. 3,7 mln dolarów.</p>

<p>Czy gra jest warta świeczki, a Nexat wart swojej ceny? Na to pytanie spróbujemy odpowiedzieć w kolejnym artykule.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/26/513799.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sun, 27 Jul 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/najwydajniejszy-kombajn-swiata-kosi-200-ton-na-godzine-2535837</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kombajn zbożowy za 100 tys. zł. Te modele kupisz jeszcze przed żniwami</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-zbozowy-za-100-tys-zl-te-modele-kupisz-jeszcze-przed-zniwami-2535824</link>
			<description>Choć mają już swoje lata, to nadal są w cenie. Zobacz, jakie modele kombajnów zbożowych kupisz za 100 tys. zł.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pogoda nie jest w tym roku łaskawa dla rolników; sucha i zimna wiosna, deszczowe lato, szczególnie teraz, kiedy w wielu regionach zboże osiągnęło już dojrzałość technologiczną. Być może jednak to jeszcze dobra okazja, aby pochylić się nad ofertami kombajnów zbożowych.</p>

<h2>Używane maszyny w cenie</h2>

<p>Dynamiczny wzrost cen nowych maszyn rolniczych oraz inflacja w ostatnich latach odbiły się na rynku wtórnym. Używane kombajny, zamiast tanieć, trzymają wartość lub nawet drożeją. Za kwotę ok. 100 tys. zł nadal można kupić maszyny z lat 90., podobnie jak dekadę temu.</p>

<h2>Dominator dominuje</h2>

<p>Najwięcej ofert dotyczy kombajnów marki Claas – zwłaszcza popularnych modeli Dominator. Stanowią one nawet połowę dostępnych na rynku wtórnym maszyn. Ich cena nie należy do najniższych, głównie ze względu na dobrą dostępność relatywnie niedrogich części zamiennych i powszechną znajomość konstrukcji. Niestety za ok. 100 tys. zł możemy przebierać w ofertach zwykle z przełomu lat 80. i 90.</p>

<p>Na ten przykład bardzo popularny model Dominator Maxi 98 SL (hydrostat) z 1988 roku z silnikiem Mercedesa o mocy 170 KM z hederem 5,1 m został wystawiony za 90 tys. zł. Kombajn jest wyposażony m.in. w czujnik strat i system 3D (dodatkowo ruch poprzeczny sit do pracy na zboczach) czy klimatyzację.</p>

<p>Dwa lata młodszy Dominator 108 S (przekładnia mechaniczna) z silnikiem Perkinsa, hederem 5,1 m z przebiegiem 2900 mth wystawiony został za 110 tys. zł.</p>

<p>Jeżeli nie potrzebujemy tak wydajnych maszyn, możemy poszukać wśród modeli Dominator 58 S. Ok. 110 tys. zł powinno wystarczyć na kombajn z 1997-1998 roku z przebiegiem 2,5 tys. mth i przyrządem żniwnym 3,6 m.</p>

<p>Alternatywy dla Claasa – New Holland, Massey Ferguson i John Deere</p>

<h2>Popularna seria TX New Holland</h2>

<p>Kolejną popularną serią jest TX od New Hollanda, szczególnie model TX 34 z lat 1987–1994. To prosta konstrukcja z silnikiem 183 KM. Już za około 90 tys. zł można znaleźć egzemplarz z hederem o szerokości 4,5 m.</p>

<p>Massey Ferguson – bardziej zaawansowany, ale młodszy</p>

<p>Modele MF 32 i 34 są zwykle młodsze niż Dominatory i TX-y, ale ich większe zaawansowanie technologiczne może po latach oznaczać trudniejszą i bardziej kosztowną eksploatację. Egzemplarz z 1994 roku z systemem diagnostycznym i czujnikiem strat kosztuje ok. 100 tys. zł.</p>

<h2>John Deere </h2>

<p>Warto rozważyć także kombajn John Deere 1188 SEII Hydro 4 – maszyna z dużym bębnem młócącym, 6 klawiszami wytrząsającymi i 205-konnym silnikiem. Wersje z 5,5-metrowym hederem są wyceniane na 90–110 tys. zł, a ich zaletą jest solidna konstrukcja.</p>

<h2>Bizon Rekord Z058</h2>

<p>Mając do dyspozycji ok. 100 tys. złotych możemy postawić na Bizona Rekorda Z058. Polska konstrukcja będzie pochodziła wówczas z końca lat 90. 120 koni, heder do 5,2 m, możliwa klimatyzacja, a w najmłodszych egzemplarzach komputer pokładowy z parametrami młócenia. No i oczywiście tanie części zamienne – to główne cechy Bizona</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/25/590866.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sat, 26 Jul 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/kombajn-zbozowy-za-100-tys-zl-te-modele-kupisz-jeszcze-przed-zniwami-2535824</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chińskie kombajny już na polach w Polsce. Jak Aupax poradził sobie ze żniwami?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinskie-kombajny-juz-na-polach-w-polsce-jak-aupax-poradzil-sobie-ze-zniwami-2535752</link>
			<description>Chińskie kombajny Aupax pracują pilotażowo na polskich polach. Zobaczmy, jak poradziły sobie ze żniwami?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tej chwili mówimy o dwóch modelach: rotorowym GM100 i klawiszowym GV100. Kombajn rotorowy wjechał w pszenżyto w Wielkopolsce w okolicach Poznania; jak zapewniają przedstawiciele firmy Korbanek, przy wyższym zbożu pracował z prędkością od 6 do nawet 9 km/h.</p>

<h2>2 hektary na godzinę</h2>

<p>Warunki do pracy nie były optymalne; odpowiednią wilgotność ziarna udało się uzyskać dopiero ok. godziny 16 i wtedy też wjechano w pole. Szacunkowy plon ze skoszonej powierzchni 6,7 ha wynosił ok. 6 t. Kombajn poradził sobie z pszenżytem na wspomnianej powierzchni w nieco ponad 3,5 godziny, co daje niespełna 2 ha/h. Jak informują przedstawiciele firmy Korbanek, straty kombajnu wynosiły ok. 1%.</p>

<h2>Asymetrycznie ustawiony fotel</h2>

<p>Podczas testu pracowano z hederem 3,8 metra. Z ciekawostek, kombajn wyposażono w hamulce na 4 koła. Napęd kombajnu jest hydrostatyczny; w transporcie Aupax osiąga niemal 40 km/h. Jego 4-cylindrowy silnik osiąga 190 KM. Ciekawym rozwiązaniem jest asymetryczne umiejscowienie fotela operatora; znajduje się on po lewej stronie kabiny, co ma ułatwiać m.in. jazdę po drogach publicznych. W kabinie znajdziemy dwa monitory; parametry pracy maszyny możemy ustawiać przy pomocy panelu dotykowego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/25/590009.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Fri, 25 Jul 2025 10:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinskie-kombajny-juz-na-polach-w-polsce-jak-aupax-poradzil-sobie-ze-zniwami-2535752</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwszy chiński kombajn już w Polsce. Składają go pod Poznaniem</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/pierwszy-chinski-kombajn-juz-w-polsce-skladaja-go-pod-poznaniem-2535127</link>
			<description>Do Polski dotarł już pierwszy chiński kombajn. Maszyna jest obecnie składana pod Poznaniem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak powiedział nam Przemysław Pilarczyk z firmy Korbanek, jest to pierwszy z dwóch testowych kombajnów, które w tym sezonie żniwnym będą sprawdzane na polskich polach, tak aby móc już pod koniec tego roku przyjmować zamówienia i zaoferować te maszyny na sezon żniwny 2026.</p>

<p>Kombajn, który jest właśnie składany w Tarnowie Podgórnym dotarł do Polski w dwóch kontenerach, gdzie w pierwszym znalazł się m.in. korpus i heder,  a drugi to kabina, oblachowanie czy też opony oraz wszelkie inne komponenty, które zostały zdemontowane na czas transportu.</p>

<h2>Nowy kombajn w firmie Korbanek - co to za maszyna?</h2>

<p>Przechodząc już do kwestii technicznych, to maszyna która trafiła do Polski posiada silnik o mocy 190 KM, 4 wytrząsacze, bęben młocący o średnicy 660 mm oraz heder o szerokości 4,57 m. Jak słyszymy w firmie Korbanek, kombajn marki Aupax powinien idealnie odnaleźć się w gospodarstwach o powierzchni 100-150 hektarów, które poszukują właśnie tego typu nieco mniejszych maszyn.</p>

<p>W planach jest przetestowanie kombajnu we wszelkich możliwych uprawach, zaczynając od jęczmienia, poprzez rzepak, pszenicę i na kukurydzy kończąc, gdyż za około 3 miesiące do Tarnowa dotrze z Chin, fabryczny heder (sztywny 5 lub 6 rzędów) Weichai do kukurydzy do tego kombajnu.</p>

<h2>W planach także kombajn rotorowy</h2>

<p>Warto również dodać, że drugi z kombajnów, który w tym roku dotrze do Tarnowa Podgórnego na testy będzie maszyną rotorową z umieszczonym wzdłużnie rotorem, co jest niespotykane w tej klasie mocowej (około 200 KM), gdyż tego typu rozwiązania pojawiają się zazwyczaj w dużo większych modelach.</p>

<p><em>autor: Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/13/592449.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Jul 2025 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/pierwszy-chinski-kombajn-juz-w-polsce-skladaja-go-pod-poznaniem-2535127</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak ustawić kombajn do rzepaku, żeby nie tracić plonu? Ekspert radzi</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jak-ustawic-kombajn-do-rzepaku-zeby-nie-tracic-plonu-ekspert-radzi-2535063</link>
			<description>Rzepak łatwo ucieka, jeśli kombajn nie jest dobrze ustawiony. Sprawdź, co radzi ekspert, żeby zebrać każdą cenną tonę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć ogólne zasady zbioru rzepaku są podobne dla większości maszyn, to jednak każdy model ma swoje specyfiki. Podstawową zasadą jest poznać swój kombajn i jego możliwości. Inaczej zachowa się stary Bizon, inaczej nowoczesny Claas, John Deere czy New Holland. Dlatego najlepszym punktem wyjścia do ustawień jest zawsze… instrukcja obsługi danego kombajnu. To tam znajdziesz precyzyjne wartości szczelin, obrotów i inne zalecenia producenta do koszenia rzepaku. A warto je znać, jeśli zależy Ci na czystym zbiorze i minimalnych stratach.</p>

<h2>Przygotowanie hedera</h2>

<p>Rzepak zbiera się hederem z wysuniętym stołem do rzepaku - o długości 30 do 60 cm. Dzięki temu łuszczyny nie obsypują się przed listwą tnącą, co znacząco ogranicza straty. Warto też zamontować boczne noże pionowe, które ścinają przerośnięte i poplątane łodygi. Bez nich roślina potrafi się wlec po stole, zanim trafi do ślimaka - a to zwiększa ryzyko zapychania i osypywania nasion.</p>

<h2>Koszenie rzepaku</h2>

<p>Obroty bębna młócącego: 450–650 obr./min</p>

<p>Im bardziej dojrzały i suchy rzepak, tym niższe obroty. Zbyt wysokie obroty rozbijają łuszczyny i powodują spore straty.</p>

<p>Szczelina między bębnem a klepiskiem:</p>

<ul>
	<li>Przód: 20–30 mm.</li>
	<li>Tył: 10–15 mm.</li>
</ul>

<p>Te wartości są punktami wyjściowymi - należy je dostosować do warunków i reakcji materiału.</p>

<h2>Jak ustawić sito i wentylator?</h2>

<ul>
	<li>Sito dolne – średnio otwarte, by zatrzymać plewy, ale nie nasiona.</li>
	<li>Sito górne – ustawione szerzej, by nie wyrzucać jeszcze nieoddzielonych nasion.</li>
	<li>Wentylator: 800–1000 obr./min.</li>
</ul>

<p>Trzeba tu zachować równowagę - za słaby nadmuch nie oddzieli plew, za mocny wywieje nasiona z kombajnu.</p>

<h2>Prędkość jazdy przy rzepaku</h2>

<p>Rzepaku nie można kosić zbyt szybko. Zbyt duża prędkość oznacza przeciążenie zespołu młócącego i więcej strat z tyłu maszyny. Optymalna prędkość jazdy to 3–5 km/h, w zależności od gęstości i stanu łanu.</p>

<h2>Kontroluj straty</h2>

<p>Nawet najlepiej ustawiony kombajn warto co jakiś czas sprawdzić „na pokosie”. Jeśli za maszyną zostają czarne nasiona, trzeba:</p>

<ul>
	<li>zmniejszyć obroty bębna lub wentylatora,</li>
	<li>zwolnić jazdę,</li>
	<li>poprawić ustawienie sit lub szczeliny klepiska.</li>
</ul>

<p><strong>Dodatkowe wskazówki:</strong></p>

<ul>
	<li>Zbieraj o poranku lub wieczorem - wtedy łuszczyny są mniej kruche.</li>
	<li>Regularnie czyść chłodnicę - pył z rzepaku szybko ją zatyka.</li>
	<li>Unikaj młócenia zbyt mokrego rzepaku - młocarnia się zapycha, a nasiona nie oddzielają się dobrze.</li>
</ul>

<h2>Ekspert radzi jak ustawić kombajn do zbioru rzepaku</h2>

<p>O zdanie na temat ustawienia kombajnu do zbioru rzepaku zapytaliśmy Artura Bednarczuka, specjalistę do spraw kombajnów zbożowych New Holland.</p>

<p>- Przygotowując kombajn i zespół żniwny do zbioru rzepaku, konieczna jest zmiana ustawień szeregu podzespołów. W zależności od typu hedera i modelu kombajnu, mogą się one od siebie różnić.</p>

<p>- W przypadku zespołu żniwnego, należy zamontować kosy pionowe, wysunąć stół (lub go zamontować, zależnie od typu hedera), podnieść podajnik ślimakowo-palcowy, aby zapewnić lepszy przepływ masy z hedera do przenośnika pochyłego. Nie należy zapominać również o odwróceniu do góry palców nagarniacza.</p>

<p>- W przenośniku pochyłym kombajnu również należy podnieść wał dolny, prowadzący łańcuchy (zgodnie z przewidzianym dla danego modelu ustawieniem).</p>

<p>- Ustawień parametrów roboczych kombajnu należy dokonać zgodnie z nastawami wyjściowymi dostępnymi w pamięci bardziej zaawansowanych maszyn lub wykorzystując wytyczne instrukcji obsługi, a następnie dokonać odpowiednich regulacji i dostrojenia, dopasowując je do indywidualnych warunków na polu.</p>

<p>- Jeśli kombajn jest wyposażony w odchylaną część klepiska, segment ten przy zbiorze rzepaku powinien być otwarty. Klepisko pod separatorem obrotowym ustawiamy w położeniu dolnym, a prędkość bębna separatora na wartość niską zmieniając położenie pasa napędowego na kole pasowym.</p>

<p>- W kombajnach z układem domłacaczy, ich pokrywy zmieniamy na gładkie.</p>

<p>- W kombajnach rotorowych NH, prędkość napędu kosza sitowego zmieniamy na niską.</p>

<p>- Przeciwnoże sieczkarni podczas zbioru rzepaku powinny być wysunięte (położenie nie-robocze), a jeśli w kombajnie znajduje się dodatkowy grzebień przytrzymujący słomę w celu jej docinania, trzeba go wymontować z wnętrza sieczkarni i zamontować na zewnątrz obudowy.</p>

<p>Tyle specjalista New Holland.</p>

<p>Pamiętajmy więc, aby osiągnąć najlepsze efekty podczas koszenia rzepaku i jednocześnie zminimalizować straty, trzeba poświęcić chwilę na dokładne ustawienie maszyny - i co najważniejsze - dobrze znać swój kombajn.</p>

<p>Instrukcja obsługi to Twoje najlepsze źródło wiedzy - a doświadczony operator potrafi z niej wycisnąć naprawdę dużo. Kilka minut spędzonych na sprawdzeniu ustawień może zaoszczędzić worki rozsypanego rzepaku.</p>

<p><em>Adam Ładowski</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/11/542038.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Sat, 12 Jul 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/jak-ustawic-kombajn-do-rzepaku-zeby-nie-tracic-plonu-ekspert-radzi-2535063</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy rolnik musi mieć kurs na kombajn? Ile to kosztuje?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/czy-rolnik-musi-miec-kurs-na-kombajn-ile-to-kosztuje-2534764</link>
			<description>Żniwa ruszają, więc sprawdzamy, czy rolnik musi mieć kurs na kombajn?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obsługa kombajnu zbożowego to z pewnością nie lada wyzwanie, ale czy oprócz umiejętności praktycznych w zakresie operowania kombajnem na polu potrzebne są jeszcze jakieś inne dokumenty uprawniające do poruszaniem się tego typu maszyną?</p>

<h2>Poruszanie się kombajnem – jakie dokumenty wymagane?</h2>

<p>Podstawowym wymogiem, aby móc legalnie prowadzić kombajn, jest posiadanie prawa jazdy jednej z kategorii: B (samochody osobowe), C (pojazdy ciężarowe o masie przekraczającej 3,5 tony), D (autobusy) lub T (ciągniki rolnicze i pojazdy wolnobieżne). Bez tych uprawnień jeśli policja zatrzyma maszynę poruszającą się po drodze nałoży mandat karny w wysokości 1500 zł, a w skrajnych przypadkach jeśli sprawa trafiłaby do sądu to grzywna może wynieść do 30 tys. zł. Jak więc widać nie warto wyjeżdżać kombajnem na drogę jeśli nie posiadamy odpowiednich uprawnień do prowadzenia pojazdów, bo koszty mogą być znaczące.</p>

<p>Jednak o ile posiadanie uprawnień do prowadzenia pojazdów to jedno, to kurs operatora kombajnu zbożowego jest sprawą totalnie odrębną, ponieważ w czasie ewentualnej kontroli na drodze policja o niego nie zapyta.</p>

<h2>Kurs operatora a ubezpieczenie i gwarancja</h2>

<p>W przypadku ubezpieczenia kombajnów nie ma przepisów, które wymagałyby przedstawienia zaświadczenia o odbytym kursie kombajnisty przy zawieraniu polisy OC lub AC kombajnu zbożowego. Jednakże przy zawieraniu takiego ubezpieczenia warto zwrócić uwagę na ten aspekt w OWU (ogólnych warunkach ubezpieczenia) danej firmy, które są bardzo często pomijane i nieczytane przez rolników zawierających takie ubezpieczenie, a konsekwencje mogą być później bardzo dotkliwe, ponieważ jeśli znalazł się tam zapis o konieczności posiadania kursu, to ubezpieczyciel odmów w przypadku ubezpieczenia AC wypłaty odszkodowania.</p>

<p>Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku egzekwowania gwarancji przy zakupie nowej maszyny, gdyż tutaj, jeśli w czasie gwarancji wystąpi uszkodzenie w wyniku nieprawidłowej obsługi kombajnu, to podstawą do odmowy wykonania naprawy gwarancyjnej jest nieznajomość instrukcji obsługi maszyny, a nie brak kursu na operatora kombajnu.</p>

<h2>Ile kosztuje kurs na operatora kombajnu?</h2>

<p>Podstawową rzeczą, by móc przystąpić do kursu na operatora kombajnu zbożowego jest ukończenie 18 lat, posiadania wykształcenia min. podstawowego  oraz prawa jazdy kategorii B lub T. Sam kurs kombajnisty ma przygotować późniejszego operatora do pracy maszyną żniwną, dlatego w jego trakcie kursant zapoznaje się z podstawami budowy oraz działania głównych podzespołów kombajnu. Takie szkolenie trwa kilka do kilkunastu godzin i najczęściej zamyka się w ciągu dwóch dni. Koszty szkoleń nie wzrosły natomiast znacząco od ubiegłego roku i cały czas najczęstszym przedziałem cenowym są widełki 600-800 zł za dwudniowe szkolenie.</p>

<p><em>Karol Wieteska</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/05/589666.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Sat, 05 Jul 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/czy-rolnik-musi-miec-kurs-na-kombajn-ile-to-kosztuje-2534764</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tanie kombajny z Chin wjeżdżają do Polski. Kiedy rolnicy będą mogli je kupić?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/tanie-kombajny-z-chin-wjezdzaja-do-polski-kiedy-rolnicy-beda-mogli-je-kupic-2533867</link>
			<description>W tym roku na polskich polach rozpoczną się testy kombajnów zbożowych Aupax, marki należącej do chińskiego koncernu Weichai. Jak informuje firma Korbanek, do prób trafią dwa modele: klawiszowy i rotorowy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obydwa kombajny będą napędzane 4-cylindrowymi silnikami o mocy 190 KM. Napęd oczywiście będzie hydrostatyczny.</p>

<h2>Kombajn klawiszowy</h2>

<p>Model klawiszowy – GV100 wyposażony jest w duży bęben młócący o średnicy 600 mm i szerokości 1180 mm. 4 wytrząsacze mają łączną powierzchnię 4,11 m kw., a zbiornik ma 6 m sz. pojemności. Domyślnie kombajn ma pracować z hederem o szerokości 4,57 m.</p>

<h2>Kombajn rotorowy</h2>

<p>Model rotorowy – GM100 – wyposażono w jeden rotor o średnicy 600 mm i długości 3125 mm. Obydwa modele mają być wyposażone w komfortowe, klimatyzowane kabiny z terminalem roboczym, gdzie znajdziemy najważniejsze informacje na temat parametrów pracy.</p>

<p>– <em>Kombajny Aupax, mają ogromny potencjał globalny. Ich niska cena, nowoczesność i prostota zarazem i niezawodność przyciągają rolników na całym świecie. Jako Korbanek widzimy w Aupax markę, która może zrewolucjonizować rynek maszyn rolniczych, zdobywając zaufanie od Ameryki po Europę </em>– stwierdza Paweł Korbanek, prezes firmy Korbanek Sp z o.o.</p>

<p>Pierwsze kombajny zaczną pracę w Polsce podczas tegorocznych żniw. Wówczas też polscy rolnicy będą mogli po raz pierwszy się z nimi zetknąć. Regularna sprzedaż kombajnów Aupax ma ruszyć w Polsce na sezon 2026.</p>

<p><em>oprac. Mateusz Wasak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/19/590009.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Thu, 19 Jun 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/tanie-kombajny-z-chin-wjezdzaja-do-polski-kiedy-rolnicy-beda-mogli-je-kupic-2533867</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nowości w kombajnach New Holland. Co się zmieni?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowosci-w-kombajnach-new-holland-co-sie-zmieni-2533278</link>
			<description>New Holland szykuje kombajny na sezon 2026. Będą ulepszenia - większa wydajność, lepszy komfort i precyzyjne zbiory. Sprawdź, co zmieni się w modelach CX, CH, TC i hederach Varifeed.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Hedery Varifeed - co się zmieni w 2026?</h2>

<p>Nowe hedery Varifeed zyskały nowoczesne osłony boczne dopasowane stylistycznie do serii Natural Flow. Najważniejsze zmiany to liniowy napęd kosy, który minimalizuje wibracje, hałas i zużycie oraz poprawia cięcie – szczególnie przy wyższych prędkościach. Zamiast układu pasowego zastosowano przekładnie i wał teleskopowy, co ogranicza potrzebę konserwacji.</p>

<p>Wszystkie hedery mają 575 mm skoku listwy nożowej, co pozwala lepiej dostosować je do rzepaku. Zwiększono także prędkość noży do 735 obr./min. Modele 10,5 m i 12,5 m zyskały w pełni zsynchronizowany napęd noży, co zmniejsza wibracje. Nowa regulacja ślimaka (660 mm) i jego dwupozycyjne ustawienie pozwalają szybko przełączać się pomiędzy poszczególnymi uprawami; zmiana ustawienia trwa zaledwie pięć minut. Nowa konstrukcja noży bocznych jest lżejsza (aluminium) i łatwiejsza w montażu.</p>

<p>Heder ma teraz jedno złącze WOM po lewej stronie, a hydrauliczne koła kopiujące można ustawić z kabiny. To usprawnia obsługę i transport.</p>

<h2>Co nowego w kombajnach New Holland?</h2>

<p>Modele CX5 zyskują opcję bębna UltraFlow, znaną wcześniej z modeli CX6. Poprawia on przepływ plonu i wydajność omłotu o 10%, obniżając zużycie paliwa i hałas. Kombajny CX6 i hybrydowe CH7 Twin Rotor otrzymały ulepszoną regulację sit: Smart Sieve i zdalną regulację, co oszczędza czas i zwiększa wydajność na pochyłościach.</p>

<p>W modelach CX5.90 Hillside i CX6.90 Laterale dodano nowy czujnik tylnej osi i podnośnika, który automatycznie odłącza napęd tylnej osi przy zmianach nachylenia. Ułatwia to pracę w trudnym terenie.</p>

<p>Rozrzutniki plew z automatycznymi deflektorami przesuwają się na boki po wyłączeniu omłotu, eliminując blokowanie i zwiększając trwałość. Wszystkie europejskie wersje CX5/6 i CH7 mają teraz kamerę cofania w standardzie.</p>

<p>Seria TC również przeszła kolejne ulepszenia. Modele od TC4.90 do TC5.90 Hillside oferują teraz m.in. kamerę cofania, otwierane prawe drzwi kabiny, fotel pneumatyczny i radio Bluetooth DAB+. Dla modeli TC5 w Europie dostępne będą także opcje Smart Sieve i napędzanej tylnej osi.</p>

<p><em>Źródło: New Holland</em></p>

<p><em>Mateusz Wasak</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/07/588044.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>m.wasak@agrohorti.pl (Mateusz Wasak)</author>
			<pubDate>Sun, 08 Jun 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/nowosci-w-kombajnach-new-holland-co-sie-zmieni-2533278</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnik spod Gubina zapełnia zbożem cztery ciężarówki na godzinę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-spod-gubina-zapelnia-zbozem-cztery-ciezarowki-na-godzine-2532536</link>
			<description>Gospodarstwo zostało założone w 1993 r. Na fali zmian gospodarczych została podjęta decyzja o inwestycji w ziemię. Wtedy został zakupiony pierwszy ha. Na początku prowadzona była niewielka specjalistyczna produkcja warzyw na potrzeby lokalnego rynku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pocz%C4%85tki%20na%20jednym%20hektarze%20%E2%80%93%20historia%20rodzinnego%20gospodarstwa%20z%20Gubina" target="_blank">Początki na jednym hektarze – historia rodzinnego gospodarstwa z Gubina</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pierwszy%20kombajn%20i%20pocz%C4%85tki%20pasji%20do%20techniki" target="_blank">Pierwszy kombajn i początki pasji do techniki</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Us%C5%82ugi%20%C5%BCniwne%20sposobem%20na%20rozw%C3%B3j%20i%20doch%C3%B3d" target="_blank">Usługi żniwne sposobem na rozwój i dochód</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Szk%C3%B3%C5%82karstwo%20i%20zbo%C5%BCa%20%E2%80%93%20zgrany%20duet%20w%20gospodarstwie" target="_blank">Szkółkarstwo i zboża – zgrany duet w gospodarstwie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Flota%20kombajn%C3%B3w%20Claas%20%E2%80%93%20od%20Mega%20do%20Lexion%208700" target="_blank">Flota kombajnów Claas – od Mega do Lexion 8700​</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#System%20Cemos%20Automatic%20%E2%80%93%20inteligentne%20%C5%BCniwa%20XXI%20wieku" target="_blank">System Cemos Automatic – inteligentne żniwa XXI wieku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kombajn%20pracuje,%20gdy%20Ty%20%C5%9Bpisz%20%E2%80%93%20organizacja%20pracy%2024/7" target="_blank">Kombajn pracuje, gdy Ty śpisz – organizacja pracy 24/7</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kombajn%20jak%20nowy%20po%20latach%20%E2%80%93%20kiedy%20wymienia%C4%87%20maszyny?" target="_blank">Kombajn jak nowy po latach – kiedy wymieniać maszyny?</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Początki na jednym hektarze – historia rodzinnego gospodarstwa z Gubina" name="Pocz%C4%85tki%20na%20jednym%20hektarze%20%E2%80%93%20historia%20rodzinnego%20gospodarstwa%20z%20Gubina"><strong>Początki na jednym hektarze – historia rodzinnego gospodarstwa z Gubina</strong></a></h2>

<p>W pobliskim Gubinie funkcjonowała jednostka wojskowa. Na jej zamówienie uprawiana była między innymi marchew, pietruszka, buraki i młode wczesne ziemniaki. Wraz z rozwojem gospodarstwa trafiały do niego coraz bardziej wydajne i nowoczesne kombajny.</p>

<p>– <em><strong>Kiedy udało mi się kupić pierwszy hektar, moim marzeniem było zebranie podczas jednych żniw aż 100 t pszenicy. Wtedy nie sądziłem, że będzie to kiedyś w ogóle możliwe.</strong> Gospodarstwo rozwijało się bardzo powoli. Nie miałem możliwości przejęcia dużego areału z zasobów Skarbu Państwa. Do produkcji w dużej skali dochodziłem systematycznie kupując po kilka ha od rolników indywidualnych</em> – wspomina Rafał Sieczkowski z Czarnowic w gminie Gubin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583471.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583471.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Pierwszy kombajn i początki pasji do techniki" name="Pierwszy%20kombajn%20i%20pocz%C4%85tki%20pasji%20do%20techniki"><strong>Pierwszy kombajn i początki pasji do techniki</strong></a></h2>

<p>Po 32 latach działalności areał gospodarstwa liczy ponad 500 ha. Produkcja roślinna jest prowadzona na areale około 1 tys. ha.</p>

<p>– <strong><em>Podczas 32 lat naszej działalności występowały bardzo różne okresy gospodarcze. Były także różne potrzeby, jeśli chodzi o sprzęt i posiadane maszyny. Naszym pierwszym kombajnem był sprowadzony ze wschodnich Niemiec Fortschritt</em></strong> – mówi Rafał Sieczkowski.</p>

<p>Maszyna została nabyta jeszcze w latach 90. XX w. Miała zatarty silnik, który na szczęście udało się wyremontować. To był pierwszy kombajn w gospodarstwie, jednak nie ostatni. W 2000 r. został zakupiony pierwszy kombajn marki Claas model Mega 218.</p>

<h2><a id="Usługi żniwne sposobem na rozwój i dochód" name="Us%C5%82ugi%20%C5%BCniwne%20sposobem%20na%20rozw%C3%B3j%20i%20doch%C3%B3d"><strong>Usługi żniwne sposobem na rozwój i dochód</strong></a></h2>

<p>– <em>Mieliśmy wtedy około 70 ha. W tamtym momencie nie było nas za bardzo stać, aby ten kombajn utrzymywać tylko na własne potrzeby. Musieliśmy wyjść gdzieś dalej i zacząć oferować usługi, tak aby maszyna mogła na siebie zarabiać. U nas więc dalej kosił Fortschritt a dzięki Claas Mega wykonywaliśmy usługi. Pamiętam jak mój mały syn Paweł jeździł razem ze mną w tamtym kombajnie. </em></p>

<p><em>Zdarzyła się taka okoliczność, że maszyną na kołach jechaliśmy w okolice Szczecina. Podróż trwała całą noc a Paweł spał wtedy przed przednią szybą w kabinie. <strong>Pewnie to wtedy poczuł pierwszy żniwny kurz i odkrył pasje do techniki rolniczej. Dziś jest świetnym operatorem i moją dumą. Biegle obsługuje nasze najnowsze kombajny, które są wyposażone w ogromną ilość elektronicznych systemów, które gwarantują wydajność i jakość pracy</strong></em> – mówi Rafał Sieczkowski.</p>

<p>Dwadzieścia lat temu udało się nawiązać współpracę z firmą, która specjalizuje się w produkcji kwalifikowanych odmian sadzonek truskawek, malin, a także karp szparagów.</p>

<h2><a id="Szkółkarstwo i zboża – zgrany duet w gospodarstwie" name="Szk%C3%B3%C5%82karstwo%20i%20zbo%C5%BCa%20%E2%80%93%20zgrany%20duet%20w%20gospodarstwie"><strong>Szkółkarstwo i zboża – zgrany duet w gospodarstwie</strong></a></h2>

<p>– <em>Szkółkarstwo to nasza podstawowa działalność. Produkcja zbóż stanowi dodatkowe źródło przychodów. Ziemia została kupiona, kiedy upadały PGR-y. Zboża są dla nas bardzo ważne, ponieważ stanowią świetny płodozmian między innymi dla truskawek. Produkcję zbóż, w tym ich zbiór uprościliśmy. Uznaliśmy, że nie potrzebujemy własnych kombajnów tylko bardziej opłacalne będzie zamówienie zbioru usługowego wysokiej jakości. Chodziło o to, aby wykonywały je kombajny, które będą robiły to wydajnie gwarantując czyste ziarno. Nie musimy się martwić o zapewnienie sobie kompetentnych dwóch operatorów, którzy obsługiwaliby własne kombajny. </em></p>

<p><em><strong>O doświadczonych pracowników coraz trudniej. Naszą główną produkcją jest szkółkarstwo i my dwóch pracowników potrzebujemy w innych działach produkcji. To dlatego od lat współpracujemy z gospodarstwem z Czarnowic, które wykonuje usługi kombajnowego zbioru</strong> </em>– mówi Mariusz Jurczyk z firmy Poland Plants.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583473.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583473.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mariusz Jurczyk</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Flota kombajnów Claas – od Mega do Lexion 8700" name="Flota%20kombajn%C3%B3w%20Claas%20%E2%80%93%20od%20Mega%20do%20Lexion%208700"><strong>Flota kombajnów Claas – od Mega do Lexion 8700</strong></a></h2>

<p>Flota kombajnów przez lata ewoluowała w kierunku maszyn coraz większych i wydajniejszych. Nie zmieniał się jednak ich producent. Gwarantował bowiem maszyny precyzyjne oraz oszczędne w kwestii kosztów eksploatacyjnych i zużycia ON.</p>

<p>– <em>Kombajnem Mega 218 kosiliśmy kukurydzę przez wiele lat. Wymagania klientów, w tym firmy Poland Plants rosły. Jednym z argumentów, kiedy przedstawialiśmy naszą ofertę było niskie spalanie paliwa. Kombajny się zmieniały kupowaliśmy inne, najczęściej marki Claas. </em></p>

<p><em>Z modelu Mega 218 przesiedliśmy się do maszyny Dominator 108, następnie był Lexion 440. W pewnym momencie posiadaliśmy takich trzy. Zawsze w porównaniu z innymi markami zapotrzebowanie na paliwo było na najniższym poziomie w porównaniu do odpowiedników innych producentów</em> – twierdzi Rafał Sieczkowski.</p>

<p>    <a class="se__anchor" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/docs/2025/05/08/583476.jpg" target="_blank" title="">
       <img class="se__img" style="width: 1.5em; height: auto; display: inline-block; margin-bottom: 1em" src="https://static.halowies.pl/docs/icons/pdf.svg" alt="pdf">
    </a></p>

<p>Obecnie w gospodarstwie oraz w ramach wykonywanych usług pracują dwa potężne kombajny Claas Lexion 770 oraz Lexion 8700. Ten pierwszy ma przepracowanych 2 tys. mth. Został wyprodukowany w 2017 r. i był kupiony jako maszyna używana. Najnowszym nabytkiem jest Lexion 8700, który przepracował do tej pory dwa pełne sezony.</p>

<p>Na jego liczniku wyświetla się 1725 mth. W sezonie są wykonywane dwa przeglądy związane z wymianą oleju oraz części eksploatacyjnych. Odbywają się one w interwałach wynoszących 500 mth. Kombajny w sezonie koszą zboża i kukurydzę na gruntach, które są w dyspozycji gospodarstwa. Ich areał wynosi około 1 tys. ha.</p>

<p>Wraz z usługami maszyny młócą zboże oraz kukurydzę na łącznym obszarze 3 tys., z czego 1,5 tys. ha to grunty należące do firmy Poland Plants. Kombajny mają ogromną wydajność, więc żniwa wymagają niezwykle precyzyjnej organizacji pracy.</p>

<p>– <em>Całą dobę nie da się jeździć po polu kombajnami, ale my rzeczywiście pracujemy niemal przez całą dobę. Żniwa podzielone są na etapy. Zaczynamy u siebie młócenie jęczmienia a potem rzepaków. M<strong>amy doświadczonych operatorów. Jeden z nich pracuje u nas 25 lat. Zaczynał koszenie jeszcze na modelu Mega. Na co dzień pracuje jako kierowca ciężarówki a na okres zbioru przesiada się do kombajnu. Drugi operator to mój syn Paweł. Pasję do maszyn żniwnych musiał nabyć, kiedy podróżował ze mną w pierwszym kombajnie, którym wykonywałem usługi</strong></em> – uważa Rafał Sieczkowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583477.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583477.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kombajny posiadają układ jezdny wykorzystujący gąsienice, które przy tych gabarytach maszyn gwarantują lepsze właściwości jezdne</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="System Cemos Automatic – inteligentne żniwa XXI wieku" name="System%20Cemos%20Automatic%20%E2%80%93%20inteligentne%20%C5%BCniwa%20XXI%20wieku"><strong>System Cemos Automatic – inteligentne żniwa XXI wieku</strong></a></h2>

<p>Lexion 8700 jest bogato wyposażony. Posiada system Cemos Automatic, który dostosowuje pracę kombajnu do panujących warunków, zapewniając optymalne ustawienia młocarni, separacji i czyszczenia. System jest uniwersalny i sprawnie radzi sobie z różnymi rodzajami upraw – od zbóż, poprzez rzepak i kukurydzę. Przejście między nimi jest płynne i nie wymaga żmudnych regulacji.</p>

<p>Jak informuje Claas, system samoczynnie dostosowuje prędkość jazdy (cruise pilot) i optymalizuje ustawienia młocarni (cemos auto threshing), separacji (cemos auto separation) i czyszczenia (cemos auto cleaning). W wyniku pracy tych rozwiązań młócone ziarno jest czyste i wolne od niepożądanych frakcji żniwnych. Układy te zapewniają oszczędne zużycie paliwa.</p>

<p>– <em>Kombajn jest w stanie średnio wymłócić 50 ha w ciągu dnia roboczego. Oczywiście zdarzają się lepsze i gorsze dni warunkowane przez pogodę oraz warunki terenowe, takie jak wielkość i rozkład pól oraz odległość między nimi. W tych kombajnach wydajność jest determinowana przez transport. </em></p>

<p><em><strong>W dobrej kukurydzy z przystawką dwunastorzędową uzyskanie wydajności na poziomie 130 t/h nie jest problemem. W zbożu udało mi się osiągnąć wydajność chwilową powyżej 103 t/h. Na naszych polach w pszenicy bardzo dobrej, której plon wyniósł 10 t/ha udało nam się przekroczyć średnią wydajność powyżej 100 t/h. </strong>W przypadku innych plantacji trochę mniej wydajnych przeciętna wielkość zbioru to 80–85 t/h. Kiedy pracuje na długim polu składanie rury wyładowczej nie ma sensu</em> – wymienia Paweł Sieczkowski, operator kombajnu Lexion 8700.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583475.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583475.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sterownik systemu automatycznego sterowania ustawieniami kombajnu Cemos</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kombajny do każdego sezonu przygotowywane są we współpracy z autoryzowanym dilerem marki Claas – firmą Agrimasz. Wykonuje ona przeglądy przedżniwne oraz serwisowe. Dużym atutem jest doświadczenie operatorów, którzy są w stanie przewidzieć potencjalne problemy przed powstaniem awarii.</p>

<p>– <strong><em>Kiedy już coś się dzieje, bo nie ma przecież maszyn bezawaryjnych, współpraca z dilerem jest na tyle zażyła, że na wyciągnięcie części z magazynu i jej wydanie oraz dostarczenie możemy liczyć niemal o każdej porze. Dzięki wydajności i sprawnym kombajnom możemy rozwiązać każdy problem i zrealizować zamówienia naszych kontrahentów</em> </strong>– zapewnia Rafał Sieczkowski.</p>

<p>Układ Cemos Automatic zapewnia sterowanie układami kombajnu. Operator nie musi tego dokonywać, kontroluje tylko bieżącą pracę i sprawdza czy nie dochodzi na jakichś etapach pracy maszyny do błędów. Cemos został tak skonstruowany, aby kombajnem mógł pracować operator nawet bez wielkiego doświadczenia. Nie oznacza to wcale, że wiedza i umiejętności nie są potrzebne. Przeciwnie, Cemos to system złożony i skomplikowany i trzeba nauczyć się jego obsługi i wykorzystania możliwości.</p>

<h2><a id="Kombajn pracuje, gdy Ty śpisz – organizacja pracy 24/7" name="Kombajn%20pracuje,%20gdy%20Ty%20%C5%9Bpisz%20%E2%80%93%20organizacja%20pracy%2024/7"><strong>Kombajn pracuje, gdy Ty śpisz – organizacja pracy 24/7</strong></a></h2>

<p>– <em>Cemos w dużym stopniu ogranicza straty podczas pracy na mozaikach glebowych. <strong>Kiedy młócę pszenicę, która ma wydajność 7–8 t/ha i następnie wjeżdżam na fragment plantacji plonujący słabiej na poziomie 3 t/ha, to nawet bardzo doświadczony operator nie jest w stanie ręcznie odpowiednio szybko zareagować i samodzielnie przestawić ustawień kombajnu tak, aby dostosować je do zmieniających się nagle warunków</strong>. Trudno przeprowadzać takie operacje kilka a nawet kilkanaście razy podczas pracy na danym stanowisku. </em></p>

<p><em>Kombajn posiada Field Scanner, który kontroluje młóconą plantację. Odpowiednie informacje są zbierane i pozwalają dostosować ustawienia maszyny do zmieniających się warunków. <strong>Dzięki Cemos wydajność zbioru jest wyższa o około 15% w porównaniu z kombajnem, który tego rozwiązania nie ma</strong></em><strong> </strong>– mówi Paweł Sieczkowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583479.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583479.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Jeśli chodzi o ustawienia systemu, to staramy się tak je skonfigurować, aby połączyć maksymalną wydajność z możliwie jak najniższymi stratami. Nie zapominamy jednak o jakości. Zależy nam na tym, aby była ona osiągana. Wolimy wykosić w godzinę mniejszy areał, ale zbierać ziarno przy ponoszeniu jak najmniejszych strat ziarna</em> – dodaje.</p>

<h2><a id="Kombajn jak nowy po latach – kiedy wymieniać maszyny?" name="Kombajn%20jak%20nowy%20po%20latach%20%E2%80%93%20kiedy%20wymienia%C4%87%20maszyny?"><strong>Kombajn jak nowy po latach – kiedy wymieniać maszyny?</strong></a></h2>

<p>Wydajność osiągana jest także dzięki dobrze zaplanowanej organizacji pracy. Przy kombajnach cały czas krążą odpowiednie przyczepy załadowcze. Wysyp zawsze odbywa się bez zatrzymywania maszyn. Kombajny są tankowane na polu, gdzie dowożone jest paliwo.</p>

<p>Praca zaczyna się podczas sezonu o godz. 10 i trwa nawet do 4 nad ranem, tak długo jak pozwalają na to warunki. Kombajny nie zjeżdżają z pól. Nocują na polu. Pilnowane są przez ochroniarzy. Rano dowożony jest kompresor i przeprowadzane jest czyszczenie. Dzięki temu oszczędzany jest czas i redukowane koszty.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583474.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583474.jpg?1748101027" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kombajn Lexion 770 wyprodukowany w 2017 r.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Prowadzenie usług tak wydajnymi kombajnami to operacja złożona pod względem logistycznym. Maszyny gwarantują liczne korzyści. <strong>O tym, jak długo będą u nas pracować decydować będą warunki ekonomiczne i wpłyną na to czy należy podjąć decyzję o wymienia maszyn na nowsze modele. Pod uwagę będziemy też brać ewentualne nowości wprowadzane przez firmę Claas. </strong>Jeśli uznamy, że są na tyle ważne, że warto je wprowadzić i wykorzystywać w naszej działalności, dokonamy inwestycji. </em></p>

<p><em>Historia naszego gospodarstwa i współpracy z marką Claas jest bardzo bogata. Kombajn nawet 10-letni, jeśli jest dobrze utrzymany, nadal jest bardzo dobrą i wydajną maszyną. W przeszłości mieliśmy kombajn serii Tucano. Z naszymi partnerami uznaliśmy, że lepszym rozwiązaniem będzie Lexion. Dlatego zdecydowaliśmy się na wymianę. Nie ma założeń wyłącznie teoretycznych. Obserwujemy rynek, co się na nim dzieje i wtedy odpowiednio reagujemy</em> – zapewnia Rafał Sieczkowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Wizytówka gospodarstwa</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Rafał Sieczkowski wraz z synem Pawłem w miejscowości Czarnowice w powiecie krośnieńskim prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w produkcji roślinnej. W strukturze zasiewów znajdują się zboża, rzepak, kukurydza oraz słonecznik.</p>

<p> </p>

<p>Na potrzeby zbioru tej rośliny do jednego z kombajnów została zakupiona specjalistyczna przystawka. Słonecznik jest sprzedawany do jednego z odbiorców, który prowadzi działalność za południową granicą i gwarantuje atrakcyjne stawki za dostarczany surowiec.</p>

<p> </p>

<p>Przy gospodarstwie działa także firma wykonująca maszynowe usługi rolnicze oraz firma transportowa.</p></div>
</div>

<p><strong>Tomasz Ślęzak</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/08/583472.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 24 May 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rolnik-spod-gubina-zapelnia-zbozem-cztery-ciezarowki-na-godzine-2532536</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chiński 460-konny kombajn LOVOL: jaka cena?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinski-460-konny-kombajn-lovol-jaka-cena-2532264</link>
			<description>Zobaczmy, jaka jest cena 460-konnego kombajnu Lovol. Ile kosztuje ta maszyna w Chinach, a ile kosztowałaby rolnika w Polsce?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na pierwszy rzut oka, ten kombajn to całkiem atrakcyjny kąsek. Wystarczająco duży i wydajny, żeby poradzić sobie ze słusznej szerokości hederem. Do tego dwa rotory, jak w nowoczesnych i wydajnych europejskich konstrukcjach. Czego więcej chcieć? Może dobrej ceny?</p>

<p>To dziś ją sprawdzimy, bo wydaje nam się, że jest o czym mówić. Najpierw jednak słowo wstępu, bo kombajny Lovol zupełnie nie są u nas znane. Więc…</p>

<h2>Kombajn zbożowy Lovol GS8189</h2>

<p>Na chińskim rynku maszyn rolniczych rozpoczęła się nowa era. Kombajn zbożowy Lovol GS8189, opracowany przez koncern Weichai Lovol, to odpowiedź na rosnące potrzeby dużych chińskich gospodarstw i operatorów flot maszynowych.</p>

<p>To również wyraźny sygnał, że chińskie maszyny zaczynają grać w lidze światowej – zarówno pod względem wydajności, jak i zaawansowania technologicznego.</p>

<h2>Wysoka wydajność z dwutorowym systemem młócenia</h2>

<p>Lovol GS8189 to kombajn o wysokiej wydajności, zaprojektowany specjalnie do wielkoobszarowych gospodarstw prowadzących zbiór zbóż, kukurydzy, soi, słonecznika, a nawet grochu. Kluczowym elementem jego konstrukcji jest dwurotorowy system młócenia, który zapewnia przepustowość rzędu 18 kg/s przy stracie ziarna poniżej 0,7% – to już wynik zbliżony do osiągów najlepszych światowych konstrukcji.</p>

<p><strong>Dane techniczne kombajnu Lovol GS8189:</strong></p>

<ul>
	<li>Silnik: Weichai WP13, 12,5-litrowy, o mocy 460 KM (ps)</li>
	<li>Typ napędu: przekładnia hydrostatyczna</li>
	<li>System młócenia: rotorowy, podwójny przepływ osiowy (2 wirniki)</li>
	<li>Szerokość hedera: standardowo 9 metrów</li>
	<li>Wydajność robocza: od 2,0 do 5,0 ha/h w zależności od warunków i rodzaju uprawy</li>
	<li>Pojemność zbiornika na ziarno: 11 000 – 14 500 litrów</li>
	<li>Szybkość rozładunku: 165 l/s</li>
	<li>Zbiornik paliwa: 1000 litrów</li>
	<li>Wymiary całkowite z hederem 9 m: długość 14 000 mm, szerokość 9500 mm, wysokość 3950 mm</li>
	<li>Masa maszyny (bez hedera): 24 000 – 25 000 kg</li>
</ul>

<p>Lovol GS8189 może współpracować z szeroką gamą przystawek: hederami zbożowymi o szerokości 9 m, a także adapterami do kukurydzy o szerokości 10, 12 lub nawet 14 rzędów – co zaspokaja wymagania największych gospodarstw w Chinach.</p>

<h2>Dbałość o operatora</h2>

<p>Lovol w swoim flagowym kombajnie zadbał też o operatora. Kabina GS8189 to przestrzeń klasy premium: fotel na zawieszeniu pneumatycznym, pełna izolacja akustyczna, a także system ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji z elektroniczną regulacją oraz nadciśnienia. Komfort jazdy wspomagają też zaawansowane systemy automatyki.</p>

<p>Maszyna wyposażona jest w system zarządzania oparty na sztucznej inteligencji, który automatycznie dostosowuje ustawienia młócenia i czyszczenia do aktualnych warunków pracy. Dodatkowo, wbudowany moduł diagnostyczny generuje predykcyjne alerty konserwacyjne, zwiększając niezawodność i redukując ryzyko awarii w sezonie.</p>

<h2>Chiny stawiają niemal wyłącznie na kombajny rotorowe</h2>

<p>I tu dzielimy się z wami małą dygresją, która była sporym zaskoczeniem. Czy wiecie, że w Chinach produkuje się niemal wyłącznie kombajny rotorowe? Klawiszowe, tak popularne u nas nawet w kombajnach średniej wielkości, za Wielkim Murem stanowią zaledwie kilka procent całej produkcji, która w przypadku kombajnów Lovol wyniosła już 600 000 sztuk.</p>

<p>Dzieje sie tak dlatego, że w chińskim rolnictwie dominuje zapotrzebowanie na maszyny wysokowydajne, które poradzą sobie w krótkim oknie zbioru z dużą ilością surowca. Rotorowe systemy młócenia zapewniają:</p>

<ul>
	<li>większą przepustowość materiału,</li>
	<li>mniejsze straty ziarna,</li>
	<li>lepszą adaptację do różnych rodzajów zbóż i upraw specjalistycznych,</li>
	<li>mniej elementów ruchomych, co przekłada się na niższe koszty konserwacji i dłuższą żywotność maszyny.</li>
</ul>

<p>Dodatkowo, ze względu na wielkoobszarowy charakter dużych farm agrobiznesowych w Chinach, kompaktowe młocarnie klawiszowe w kombajnach (stosowane w Europie w mniejszych maszynach) ustępują miejsca konstrukcjom rotorowym – nawet w kombajnach małej i średniej wielkości.</p>

<p>Lovol GS8189 to dowód na to, że chińska myśl techniczna wkracza na zupełnie nowy poziom. Maszyna ta nie tylko spełnia wymogi nowoczesnego, inteligentnego rolnictwa, ale również wyznacza kierunek, w którym zmierzają globalne trendy w zbiorze zbóż. GS8189 może niebawem zadebiutować także w Europie, oferując konkurencyjną alternatywę wobec dotychczasowych gigantów branży.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585303.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585303.jpg?1747678055" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">460 KM, 9-metrowy heder - oto Choński kombajn Lovol GS8189</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Adam Ładowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile kosztuje chiński kombajn o mocy 460 KM w Chinach?</h2>

<p>No i na koniec to, na co czekacie: Ile kosztuje chiński duży, 460- konny kombajn Lovol GS8189 w Chinach? Otóż sugerowana cena detaliczna tego kombajnu wynosi 2 000 000 chińskich juanów.</p>

<p>Aktualny kurs wymiany chińskiego juana (CNY) na polskiego złotego (PLN) wynosi około 0,5462 PLN za 1 CNY, zatem 2 000 000 CNY odpowiada około 1 092 400 PLN.</p>

<p>Jeśli ktoś z was chciałby sobie taki kombajn sprowadzić, to oczywiście, do tego należy doliczyć transport morski i lądowy, cło no i podatek VAT. Według wstępnych obliczeń, taki kombajn kosztowałby około 1,5 miliona złotych.</p>

<p>Są chętni?</p>

<p><em>Autor: Adam Ładowski</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585302.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Tue, 20 May 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/chinski-460-konny-kombajn-lovol-jaka-cena-2532264</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ten kombajn jest nietypowy. Zbiera słomę do zbiornika</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ten-kombajn-jest-nietypowy-zbiera-slome-do-zbiornika-2531036</link>
			<description>Wygląda jak zwykły kombajn, ale potrafi coś, czego inne nie – zbiera słomę prosto do zbiornika. To Khavari HMB240 – maszyna, która może zaskoczyć wielu rolników. Skąd pochodzi i komu może się przydać? Zobaczmy</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wygląda niepozornie</h2>

<p>Khavari HMB240 wygląda niepozornie, ale skrywa rozwiązanie, które wyróżnia go na tle innych maszyn. Zamiast wyrzucać słomę na pokos, ten kombajn gromadzi ją w specjalnym zbiorniku, który można później opróżnić jak wywrotkę na skraju pola. Takie podejście może ułatwić logistykę przy późniejszym belowaniu, ograniczyć liczbę przejazdów i poprawić porządek na polu.</p>

<p>W kombajnie zbożowym Khavari HMB240 ziarno trafia do klasycznego zbiornika zbożowego, a sama konstrukcja łączy znane elementy z rozwiązaniami nietypowymi dla europejskich maszyn.</p>

<h2>Czterocylindrowy silnik z Iranu na licencji Mercedes-Benz</h2>

<p>W Khavari HMB240 pracuje czterocylindrowy silnik wysokoprężny Mercedes-Benz o mocy 240 KM, produkowany na licencji w Iranie. To jednostka sprawdzona i znana również z innych zastosowań, która w tym przypadku napędza nie tylko mechanizmy robocze, ale też hydrostatyczny układ jazdy.</p>

<p>Napęd hydrostatyczny zapewnia płynne przyspieszanie i łatwiejsze manewrowanie, zwłaszcza w zmiennych warunkach polowych.</p>

<h2>Duch prostoty i funkcjonalności</h2>

<p>Konstrukcja kombajnu została utrzymana w duchu prostoty i funkcjonalności. Kabina jest przejrzysta, bez zbędnej elektroniki, a wszystkie funkcje hydrauliczne obsługiwane są za pomocą klasycznych, mechanicznych zaworów.</p>

<p>Dla rolników, którzy cenią sobie bezpośrednią kontrolę i łatwą diagnostykę bez komputera – to może być zaleta. Maszyna nie przytłacza ilością przycisków i menu, a jednocześnie oferuje wszystko, co potrzebne do pracy.</p>

<h2>Czyją uwagę przyciągnie?</h2>

<p>Khavari HMB240 nie jest obecnie dostępny na rynku europejskim, ale jego koncepcja może przyciągnąć uwagę. Nietypowe podejście do zbioru słomy może mieć sens w gospodarstwach, które chcą lepiej zaplanować transport i magazynowanie bel. Dodatkowo niska złożoność konstrukcji może być atrakcyjna tam, gdzie liczy się łatwość serwisowania i ograniczenie kosztów eksploatacji.</p>

<h2>Ciekawa inspiracja</h2>

<p>Choć irański kombajn zbożowy Khavari HMB240 nie konkuruje bezpośrednio z europejskimi markami, jego wywrotny zbiornik na słomę i mechaniczne podejście do sterowania wyróżniają go na tle standardowych kombajnów. Dla niektórych gospodarstw może to być ciekawa inspiracja lub kierunek rozwoju. Pokazuje też, że w technice zbioru wciąż jest miejsce na proste, ale skuteczne pomysły.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/25/582038.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Sun, 27 Apr 2025 09:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/ten-kombajn-jest-nietypowy-zbiera-slome-do-zbiornika-2531036</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>40-letni Ursus i kombajn Vistula. Rolnicy spod Stargardu pracują tylko maszynami z lat 80-tych</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/40-letni-ursus-i-kombajn-vistula-rolnicy-spod-stargardu-pracuja-tylko-maszynami-z-lat-80-tych-2531056</link>
			<description>Prawie 40-letni Ursus C-360, elewatorowa kopaczka, siewnik Poznaniak, trzyskibowy pług zagonowy wyprodukowany w Grudziądzu przez firmę Unia. Na wyposażeniu znajduje się także wyremontowany i w pełni sprawny kombajn Vistula.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20marzenia%20do%20gospodarstwa.%20Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20historia%20%22Agrodolinki%22?" target="_blank">Od marzenia do gospodarstwa. Jak zaczęła się historia "Agrodolinki"?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ursus%20C-360%20%E2%80%93%20serce%20gospodarstwa%20z%20dusz%C4%85%20lat%2080" target="_blank">Ursus C-360 – serce gospodarstwa z duszą lat 80</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Agrodolinka:%20Skansen%20maszyn%20rolniczych%20i%20podr%C3%B3%C5%BC%20w%20czasie" target="_blank">Agrodolinka: Skansen maszyn rolniczych i podróż w czasie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Vistula%20%E2%80%93%20legendarny%20kombajn%20uratowany%20przed%20z%C5%82omowaniem" target="_blank">Vistula – legendarny kombajn uratowany przed złomowaniem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowe%20%C5%BCycie%20Vistuli:%20Naprawa%20i%20powr%C3%B3t%20do%20pe%C5%82nej%20sprawno%C5%9Bci" target="_blank">Nowe życie Vistuli: Naprawa i powrót do pełnej sprawności</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Skansen%20w%20Agrodolince:%20Oryginalne%20maszyny%20wci%C4%85%C5%BC%20na%20chodzie" target="_blank">Skansen w Agrodolince: Oryginalne maszyny wciąż na chodzie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Warsztaty%20i%20edukacja%20w%20Agrodolince.%20Czego%20mog%C4%85%20si%C4%99%20tam%20nauczy%C4%87%20dzieci%20i%20m%C5%82odzie%C5%BC?" target="_blank">Warsztaty i edukacja w Agrodolince. Czego mogą się tam nauczyć dzieci i młodzież?</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id=‘Od marzenia do gospodarstwa. Jak zaczęła się historia "Agrodolinki"?‘ name="Od%20marzenia%20do%20gospodarstwa.%20Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20historia%20%22Agrodolinki%22?"><strong>Od marzenia do gospodarstwa. Jak zaczęła się historia "Agrodolinki"?</strong></a></h2>

<p>Gospodarstwo wykorzystuje wyłącznie technologię i maszyny, które były powszechnie stosowane w latach 80. XX w. Stanowi ogromną atrakcję i jest odwiedzane przez wycieczki szkolne oraz firmy odbywające w nim spotkania integracyjne dla pracowników. Młodzież dowiaduje się tu między innymi skąd bierze się mleko, warzywa oraz jak wygląda utrzymanie i żywienie kur.</p>

<p>– <em>Gospodarstwo kupiliśmy 5 lat temu od starszego małżeństwa, które nie mogło już dalej go prowadzić. Szukaliśmy miejsca dla siebie. Wcześniej zaczęliśmy prowadzić działalność turystyczną i rekreacyjną. Organizujemy spływy kajakowe. Kilkanaście kilometrów od gospodarstwa mamy pole biwakowe. Okazało się, że dom na wsi można kupić zdecydowanie taniej niż mieszkanie w Stargardzie lub Szczecinie. Żona pochodzi z Chodzieży. Mieszkała w bloku. Ja miałem epizody mieszkania w mieście, jednak nigdy mi to nie pasowało. Z zawodu jestem stolarzem, podobnie jak mój ojciec. W dzieciństwie mieszkaliśmy u moich dziadków na wsi. Oni mieli 1 ha pola oraz łąkę. Niewielki chlewik, utrzymywana była świnia oraz krowa. Na własne potrzeby. <strong>Wieś była typowo rolnicza, ja wychowałem się wśród rolników i zawsze chciałem nim zostać. W każde wakacje pomagałem przy pracach żniwnych. Chciałem w dzieciństwie zostać rolnikiem i to mi się nieoczekiwanie udało</strong></em> – wspomina Mariusz Ławniczak z Gogolewa w powiecie stargardzkim.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580147.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580147.jpg?1745675320" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Alicja i Mariusz Ławniczakowie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ursus C-360 – serce gospodarstwa z duszą lat 80" name="Ursus%20C-360%20%E2%80%93%20serce%20gospodarstwa%20z%20dusz%C4%85%20lat%2080"><strong>Ursus C-360 – serce gospodarstwa z duszą lat 80</strong></a></h2>

<p>Prowadząc rozmowy dotyczące zakupu gospodarstwa z ich właścicielami umówił się, że zostanie w nim Ursus C-360. Maszyna została wyprodukowana w 1986 r. i miała kompletne wyposażenie. Zachował się oryginalny silnik, skrzynia, mosty oraz dokumentacja. Czytelne na nich są numery seryjne. Traktor był kompletny, jednak wymagał ingerencji, ponieważ przez lata nie był gruntownie remontowany. Poddany był jedynie kosmetycznym czynnościom związanym z poprawą jego stanu wizualnego.</p>

<p>– <em>Kiedy kupiliśmy gospodarstwo zasadziłem ziemniaki i jesienią zorganizowaliśmy wykopki. Zaprosiłem swoją rodzinę i znajomych. To było przypomnienie sobie dawnych lat, kiedy pomagałem przy nich. Ziemniaki kopane były elewatorową kopaczką. Było sporo dzieci i one o swoich doświadczeniach opowiedziały w szkołach i przedszkolach</em> – mówi Mariusz Ławniczak.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580153.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580153.jpg?1745675320" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W skansenie maszyn rolniczych gromadzone są wyłącznie urządzenia posiadające tabliczki znamionowe</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Okazało się, że wrażenia ze zbioru ziemniaków wśród młodzieży były bardzo pozytywne. Wieść o wykopkach w pobliskich miejskich szkołach szybko się rozniosła.</p>

<p>– <em><strong>W pierwszych wykopkach udział wzięła rodzina trzypokoleniowa oraz dwie mniejsze. Ku naszemu zdziwieniu echo o nich się rozniosło dosyć szeroko. Zaczęły do nas dzwonić szkoły i pytać czy mogą przyjechać, aby zobaczyć, jak wygląda gospodarstwo oraz na czym polega praca przy ziemniakach. W kolejnym roku na naszej plantacji pojawiła się setka ludzi.</strong> Nasi znajomi zaczęli nam wskazywać, że organizacja takich atrakcji w gospodarstwie wiąże się z pewnym wysiłkiem, nakładami pracy, czasu i także pieniędzy. Zaczęliśmy się zastanawiać czy może nie zacząć na tym zarabiać i nie poprowadzić jakiejś bardziej zorganizowanej formy działalności</em> – mówi Alicja Ławniczak.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580139.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580139.jpg?1745675320" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Gospodarze organizują wiele warsztatów obejmujących proste czynności polowe. Wykopki cieszą się największą popularnością</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/09/580138.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 26 Apr 2025 16:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/40-letni-ursus-i-kombajn-vistula-rolnicy-spod-stargardu-pracuja-tylko-maszynami-z-lat-80-tych-2531056</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Żniwa bez stresu? To możliwe dzięki CEMOS AUTOMATIC w kombajnach CLAAS!</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/zniwa-bez-stresu-to-mozliwe-dzieki-cemos-automatic-w-kombajnach-claas-2530271</link>
			<description>Gotowy na prawdziwą rewolucję w swoim gospodarstwie? Rolnicy, którzy już korzystają z systemu CEMOS AUTOMATIC w kombajnach CLAAS, mówią o rekordowych wydajnościach, minimalnych stratach i znacznych oszczędnościach paliwa. Odkryj ich historie i przekonaj się sam, jak ten system może pomóc w czasie żniw.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy operator kombajnu może być rekordzistą przy wsparciu systemu CEMOS AUTOMATIC. Oto doświadczenia rolników, doceniających walory tego rozwiązania technicznego, dostępnego w kombajnach CLAAS.</p>

<h2>Rewolucja podczas żniw</h2>

<p>– Ten system jest bardzo pomocny przy zbiorze kukurydzy oraz zbóż. Pozwala on osiągnąć bardzo wysokie wydajności w zbiorach, sięgające chwilowo do 120-130 ton/h. Pomaga w dostosowaniu pracy kombajnu do obowiązujących warunków i wykorzystać cały potencjał maszyny. CEMOS AUTOMATIC to cud techniki dzisiejszych czasów – mówi <strong>Paweł Sieczkowski, rolnik z Czarnowic w woj. lubuskim</strong>. Pełna opinia została zaprezentowana na filmie.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Obsługa systemu CEMOS AUTOMATIC jest zaskakująco prosta i intuicyjna, nawet dla początkujących użytkowników kombajnów CLAAS. Dzięki temu zaawansowanemu systemowi, każdy rolnik, niezależnie od wielkości gospodarstwa, może prowadzić zbiory z maksymalną wydajnością i minimalizować straty oraz jeszcze wyżej podnieść jakość plonu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580625.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580625.jpg?1744621398" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Paweł Sieczkowski, rolnik z Czarnowic w woj. lubuskim</strong></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>CEMOS AUTOMATIC automatycznie dostosowuje pracę kombajnu do panujących warunków, zapewniając optymalne ustawienia młocarni, separacji i czyszczenia. System jest uniwersalny i sprawnie radzi sobie z różnymi rodzajami upraw – od zbóż, poprzez rzepak i kukurydzę. Przejście między nimi jest płynne i nie wymaga żmudnych regulacji.</p>

<p>System samoczynnie dostosowuje prędkość jazdy (CRUISE PILOT) i optymalizuje ustawienia młocarni (CEMOS AUTO THRESHING), separacji (CEMOS AUTO SEPARATION) i czyszczenia (CEMOS AUTO CLEANING). Dodatkowo, jakość ziarna jest zdecydowanie lepsza, a oszczędność paliwa jest wyraźna.</p>

<h2>Optymalizacja żniw w zróżnicowanym gospodarstwie</h2>

<p>Gospodarstwo Rolne <strong>Jazdon </strong>w Wielkopolsce dysponuje areałem 700 ha. W strukturze upraw znajdują się zboża, ziemniaki, kukurydza, cebula i buraki czerwone. W gospodarstwie korzystano dotychczas z kombajnów LEXION 430 i 660. Po testach kombajnu serii LEXION 7000 z systemem CEMOS AUTOMATIC, podjęto decyzję o modernizacji parku maszynowego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580624.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580624.jpg?1744621398" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Marcin Jezierski, agronom z Gospodarstwa Rolnego Jazdon</strong></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Po pierwszym roku użytkowania kombajnu i doświadczeniach w koszeniu zbóż, rzodkwi oleistej czy kukurydzy przyznam, że jesteśmy zachwyceni systemem CEMOS AUTOMATIC. System bardzo wspomaga pracę kombajnu. Wręcz optymalizuje wszystkie jego parametry na polu. Pozwala wykorzystać nam kombajn w stu procentach. Zachowujemy przy tym cały czas takie samo obciążenie kombajnu, taki sam poziom strat i jakość zbieranego materiału. To wpływa także na żywotność maszyny i zużycie paliwa – zaznacza <strong>Marcin Jezierski, agronom z Gospodarstwa Rolnego Jazdon</strong>. Więcej szczegółów zostało przedstawionych na filmie.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Nowym kombajnem w pierwszym jego sezonie jeździło trzech operatorów. Przy kolejnych zmiennikach za kierownicą, parametry ustawień kombajnu były zawsze zachowywane i optymalizowane przez CEMOS AUTOMATIC. To gwarantowało najwyższą jakość ziarna przy minimalnych stratach.</p>

<p>Intuicyjny interfejs dotykowy CEMOS pozwala na prostą obsługę systemu, nawet dla mniej doświadczonych operatorów. Kombajn automatycznie monitoruje plon, jakość i wilgotność materiału, dostarczając cennych informacji, które pozwalają na precyzyjne planowanie dalszych działań i tworzenie map aplikacyjnych.</p>

<h2>Klucz do sukcesu w firmie świadczącej usługi rolnicze</h2>

<p><strong>Krystian Maciejewski z firmy Professional Agro</strong> w Juszczynie k. Środy Śląskiej, woj. dolnośląskie, obejmuje swymi usługami Polskę, Europę Zachodnią i Bałkany. Od dwóch lat wykorzystuje CLAAS LEXION 8600 z systemem CEMOS AUTOMATIC i przyrządem żniwnym VARIO 1080.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580623.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580623.jpg?1744621398" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Krystian Maciejewski z firmy Professional Agro</strong> w Juszczynie k. Środy Śląskiej, woj. dolnośląskie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Doceniam wyposażenie maszyny w CEMOS AUTOMATIC przede wszystkim jako właściciel firmy. Mam pełen podgląd na cały kombajn. To widać zwłaszcza podczas pracy na polach, które mają zróżnicowany plon. System sam dostosowuje prędkość jazdy, szczelinę młocarni, klapy na rotorach – podkreśla <strong>Krystian Maciejewski</strong>. Dodatkowe informację zostały przedstawione na filmie.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>CEMOS AUTOMATIC towarzyszy firmie <strong>Professional Agro</strong> od pierwszego do ostatniego dnia żniw. System zapewnia stałą kontrolę nad pracą maszyny, dostarczając cennych informacji na temat wydajności, jakości ziarna i zużycia paliwa. Pozwala na pełną i błyskawiczną współpracę na linii operator – kombajn. Bardzo szybko pozwala ustawić żądane parametry w zależności od usługobiorcy, by zbierać maksymalną wydajność, minimalizować straty, stawiać na najwyższą jakość ziarna.</p>

<p>Dodatkowo sprawnie działający system obsługi serwisowej w ramach MAXI CARE gwarantuje szybką reakcję w przypadku ewentualnych awarii, co potwierdza <strong>Krystian Maciejewski</strong>.</p>

<h2>Co potrafi CEMOS AUTOMATIC?</h2>

<p>System CEMOS AUTOMATIC w kombajnach CLAAS oferuje szereg korzyści dla rolników i firm usługowych:</p>

<ul>
	<li>
<strong>Łatwość obsługi</strong>: intuicyjny interfejs dotykowy i automatyczne ustawienia minimalizują czas potrzebny na obsługę kombajnu.</li>
	<li>
<strong>Optymalizacja pracy maszyny</strong>: System automatycznie dostosowuje pracę wszystkich najważniejszych zespołów kombajnu do panujących warunków, maksymalizując wydajność i minimalizując straty.</li>
	<li>
<strong>Oszczędność paliwa</strong>: inteligentne zarządzanie pozwala na zmniejszenie zużycia paliwa bez utraty wydajności.</li>
	<li>
<strong>Aktywne dostosowywanie do warunków polowych</strong>: system automatycznie dostosuje parametry pracy kombajnu, zapewniając optymalną wydajność.</li>
	<li>
<strong>AUTO HEADER</strong>: automatyczne dostosowywanie ustawień przyrządu żniwnego VARIO, w zależności od warunków zbiorów.</li>
	<li>
<strong>AUTO CROP FLOW</strong>: wykrywa skoki obciążenia i zapobiega przeciążeniom.</li>
	<li>
<strong>AUTO SLOPE</strong>: optymalizuje pracę układu czyszczenia na zboczach.</li>
	<li>
<strong>CRUISE PILOT</strong>: automatyczna regulacja prędkości jednej maszyny.</li>
	<li>
<strong>CEMOS AUTO CLEANING</strong>: automatyczne sterowanie parametrami czyszczenia.</li>
	<li>
<strong>CEMOS AUTO THRESHING</strong>: automatyczne sterowanie parametrami młócenia.</li>
	<li>
<strong>CEMOS AUTO SEPARATION</strong>: automatyczne sterowanie parametrami separacji.</li>
	<li>
<strong>AUTO CHOPPING</strong>: automatyczne sterowanie pracą rozdrabniacza słomy.</li>
</ul>

<p>Więcej szczegółów zostało przedstawionych w filmie:</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>CEMOS AUTOMATIC to nie tylko zbiór zaawansowanych funkcji, to rewolucja w podejściu do żniw. Jak dowodzą opinie rolników, system znacząco zwiększa wydajność, wsparcie operatora, poprawia jakość ziarna, minimalizuje straty i obniża koszty eksploatacji.</p>

<p>Chcesz przekonać się na własne oczy, jak CEMOS AUTOMATIC może zmienić Twoje żniwa? Autoryzowani Dealerzy CLAAS zapraszają na demonstrację działania systemu i kombajnów z rodziny CLAAS. To doskonała okazja, aby osobiście przekonać się o możliwościach nowoczesnej techniki rolniczej i zadać pytania doświadczonym specjalistom.</p>

<h2>O firmie CLAAS</h2>

<p><em>Założona w 1913 roku rodzinna firma CLAAS (www.claas.com) jest jednym z wiodących światowych producentów maszyn rolniczych. Firma z siedzibą w Harsewinkel w Westfalii jest światowym liderem na rynku samojezdnych sieczkarni polowych. CLAAS jest również liderem na rynku europejskim w innym kluczowym segmencie - kombajnów zbożowych. CLAAS jest również światowym liderem w technologii rolniczej z ciągnikami, prasami rolniczymi i maszynami do zbioru użytków zielonych. Asortyment produktów obejmuje również najnowocześniejszą technologię informacji rolniczej. CLAAS zatrudnia 12 000 osób na całym świecie i osiągnął obrót w wysokości 5 miliardów euro w roku obrotowym 2024.</em></p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/14/580624.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<pubDate>Mon, 14 Apr 2025 09:37:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/zniwa-bez-stresu-to-mozliwe-dzieki-cemos-automatic-w-kombajnach-claas-2530271</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rozwiązania w kombajnach i sieczkarniach oszczędzające paliwo</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rozwiazania-w-kombajnach-i-sieczkarniach-oszczedzajace-paliwo-2529814</link>
			<description>Kombajny i sieczkarnie wyposażone są w wyrafinowane układy elektroniczne i telemetryczne, które sterują i nadzorują pracą tych maszyn. Wszystko po to, aby wykorzystać potencjał maszyny i zaoszczędzić paliwo.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kombajny to maszyny, które gospodarstwie rolnym pracują kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt dni w roku. W firmach usługowych są obciążone od zbioru rzepaku poprzez żniwa zbożowe aż po jesienne zbiory kukurydzy. Zbierają również trawy i coraz popularniejsze w naszym kraju słonecznik i soję oraz inne rzadkie uprawy.</p>

<p>Decydując się na zakup nowego kombajnu, zwłaszcza mającego pracować wiele godzin w sezonie, warto szukać maszyny oszczędnej i wydajnej.</p>

<p>Oto rozwiązania oszczędzające paliwo, sprawdzone w praktyce i chwalone przez użytkowników.</p>

<h2>Okiełznana moc, czyli DYNAMIC POWER</h2>

<p>Automatyczne dostosowanie mocy silnika maszyny do warunków pracy to recepta CLAAS na wydajny i oszczędny kombajn. System ten nosi nazwę DYNAMIC POWER. Dzięki niemu jazda przy częściowym obciążeniu odbywa się zawsze z krzywą mocy zapewniającą największą wydajność i oszczędność.</p>

<p>W warunkach polowych podczas pracy z pełnym obciążeniem, jak np. przy opróżnianiu zbiornika ziarna i włączonym siekaczu słomy, moc maksymalna pozostaje automatycznie aktywna. Innym rozwiązaniem jest zarządzanie obrotami silnika podczas jazdy po drodze, liczba obrotów silnika spada do 1600 obr./min. W ten sposób powstają oszczędności paliwa.</p>

<p>Przykładowo, w kombajnach CLAAS podczas odkładania pokosu, oszczędności mogą sięgnąć nawet 10% zużycia oleju napędowego, co przy dzisiejszych jego cenach jest wartością nie do pogardzenia.</p>

<h2>Kontrolowany przepływ masy dzięki APS SYNFLOW</h2>

<p>Kolejnym rozwiązaniem proponowanym przez inżynierów CLAAS jest ograniczenie oporów wewnętrznych przy przepływie masy podczas jej omłotu. Im mniejsze opory, tym lżejsze obciążenie zespołów młócących kombajnu, co wpływa na zużycie paliwa.</p>

<p>Maszyny LEXION posiadają dużą średnicę bębna młócącego, co zapewnia płynne przejścia pomiędzy bębnem młócącym a doprowadzającym oraz rotorami czy separatorem.</p>

<p>Dzięki APS SYNFLOW materiał przepływa przez kombajn prostoliniowo i w sposób oszczędzający energię. Nie dochodzi do żadnych niepotrzebnych zmian prędkości i kierunku przepływu masy, co chroni słomę i oszczędza paliwo.</p>

<h2>Orzeźwienie dla silnika – DYNAMIC COOLING</h2>

<p>System bazuje na unikalnym w tej klasie kombajnów, zmiennym napędzie wentylatora. Reguluje on prędkość obrotową wiatraka samoczynnie, a przede wszystkim zależnie od potrzeb. DYNAMIC COOLING doskonale radzi sobie przy każdej temperaturze zewnętrznej, czego dowiodły testy podczas upalnych ostatnich lat.</p>

<p>System nie tylko zapewnia chłodzenie, lecz również zmniejsza ilość gromadzącego się kurzu dzięki strumieniowi powietrza z efektem kurtyny. Chłodzenie dynamiczne pozwala oszczędzić w zależności od warunków, nawet kilkanaście kW, mocy silnika i ułatwia oszczędzanie paliwa.</p>

<p>Zarówno w kombajnach CLAAS LEXION, jak i w sieczkarniach JAGUAR, znajdują się dodatkowe systemy, pozwalające na precyzyjne wykorzystanie potencjału maszyny w zależności od warunków zewnętrznych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579455.jpg" title="Rozwiązania w kombajnach i sieczkarniach oszczędzające paliwo">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579455.jpg?1743765718" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rozwiązania w kombajnach i sieczkarniach oszczędzające paliwo</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">fot. CLAAS</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>GPS PILOT CEMIS 1200</h2>

<p>Dzięki sygnałowi satelitarnemu GPS PILOT prowadzi sieczkarnie i kombajny CLAAS precyzyjnie po równoległych przejazdach. System sprawdza się w każdych warunkach. Łatwo w nim zaprogramować linie referencyjne. Dzięki temu można wykorzystać całą szerokość roboczą maszyny i wyraźnie ograniczyć nakładanie się przejazdów.</p>

<h2>CEMOS AUTO PERFORMANCE</h2>

<p>Czy wiesz, że kombajny i sieczkarnie CLAAS wyposażone w system CEMOS mogą uzyskać wyższe wydajności, przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa? Z doświadczeń przeprowadzonych podczas żniw zaobserwowano, że maszyny wyposażone w system CEMOS zwiększają swoją wydajność pracy o ok. 7% więcej ha/h przy oszczędności paliwa rzędu 12%.</p>

<p>W celu zwiększenia efektywności i zmniejszenia zużycia paliwa sieczkarnie CLAAS utrzymują ustawioną liczbę obrotów na stałym poziomie i regulują moc silnika oraz prędkość jazdy zależnie od zbieranej masy.</p>

<p>Dodajmy, że w opcji można wybrać dla sieczkarni lub kombajnów CLAAS możliwość odpowiedniego dopasowania ciśnienia w oponach. Różnica w ciśnieniu jest wyrównywana automatycznie w zależności od jazdy po polu czy drodze asfaltowej.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579462.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Fri, 04 Apr 2025 13:20:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/rozwiazania-w-kombajnach-i-sieczkarniach-oszczedzajace-paliwo-2529814</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polscy rolnicy osiągają rekordy: ponad 120 ton na godzinę kombajnami CLAAS</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/polscy-rolnicy-osiagaja-rekordy-ponad-120-ton-na-godzine-kombajnami-claas-2529792</link>
			<description>Oto miażdżący fakt: w te żniwa niektórzy polscy rolnicy zbierali do 121 ton pszenicy na godzinę. A standardem jest już przekroczenie magicznej granicy 100 t/h. Nie wierzysz? Wystarczy zasiąść za sterem kombajnu CLAAS LEXION serii 8000.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Producenci kombajnów zwykle obiecują wysoką wydajność swych maszyn, przekraczającą 100 ton ziarna na godzinę. <strong>CLAAS poszedł dalej i pyta użytkowników wprost: jakie wydajności osiągacie na kombajnach LEXION serii 8000? </strong></p>

<p>Spośród kilkunastu odpowiedzi polskich rolników pracujących w żniwa 2023 na  modelach tej serii wybraliśmy następujące:</p>

<p><strong>#Panowie Rafał i Paweł, woj. lubuskie:</strong></p>

<p>– Naszym kombajnem CLAAS LEXION 8700 TT osiągamy chwilową wydajność 103 t/h w pszenicy, przy stratach na poziomie około 1 proc. <div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579463.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579463.jpg?1743758624" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Panowie Rafał i Paweł, woj. lubuskie</strong></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">fot. CLAAS</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>#Pan Marek, woj. dolnośląskie:</strong></p>

<p>– 102 t/h to chwilowa wydajność, którą osiągnąłem moim kombajnem CLAAS LEXION 8800 TT w pszenicy, przy stratach na poziomie 0,5 proc.<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579465.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579465.jpg?1743758624" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Pan Marek, woj. dolnośląskie</strong></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Claas</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>#Pan Wojciech, woj. pomorskie:</strong></p>

<p>– Kombajn LEXION 8800 TT osiągnął chwilową wydajność 121 t/h pszenicy ozimej przy stratach poniżej 0,5 proc. podczas testów na naszych polach w powiecie malborskim.<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579464.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579464.jpg?1743758624" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><strong>Pan Wojciech, woj. pomorskie</strong></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Claas</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jak więc widać, standardem dla tych polskich rolników i przedsiębiorców, pracujących na maszynach LEXION serii 8000, jest przekraczanie wydajności 100 t/h w pszenicy. Rekordzista, pan Wojciech testował kombajn LEXION 8800 TT i przekroczył nawet 120 t/h w czasie tegorocznych żniw.</p>

<p>Miejmy na uwadze, że w ofercie CLAAS znajduje się jeszcze większy model LEXION 8900, dlatego należy się spodziewać, że maksymalny poziom wydajności może być jeszcze wyższy. </p>

<h2>Wydajność jako podstawowy parametr</h2>

<p>Ktoś zaraz powie: „A po co tak się spieszyć? Przecież moim kombajnem też zbiorę sobie spokojnie ziarno…”.  </p>

<p>Oczywiście. Ale to WYDAJNOŚĆ ma coraz większe znaczenie w dobie coraz bardziej niestabilnej pogody. Wraz z postępującym zmianami klimatycznymi, coraz trudniej natrafić na dogodne okresy pogody sprzyjające żniwom. Minione żniwna były tego przykładem, że dogodne okno pogodowe było krótkie dla zbioru zbóż. Dlatego kombajn, który potrafi szybko i wydajnie pracować, to MASZYNA IDEALNA. Docenią to profesjonalni rolnicy i przedsiębiorstwa usługowe.</p>

<p>Podkreślmy, że aby uzyskiwać tak wysokie wydajności, kombajn musi być bardzo dobrze przygotowany do żniw. Tu kłania się regularnie prowadzona kontrola pożniwna, która pozwala wyeliminować najsłabsze punkty w maszynie. O kontroli pożniwnej pisaliśmy tutaj – kliknij <a href="https://www.claas.pl/aktualnosci/prad/Biuro-Prasowe/kontrola-pozniwna-kombajnu--nie-odk%C5%82adaj-nieuniknionego/2720442" target="_blank">TUTAJ</a>. </p>

<h2>E-tajemnica kombajnów CLAAS</h2>

<p>Kto doczytał do tego miejsca, może już poznać sekret, który stoi za tak wysokimi wydajnościami kombajnów CLAAS. Jest nim nie tylko przemyślana konstrukcja maszyny, ale także inteligentna automatyka.</p>

<p>Omówione w niniejszym tekście kombajny LEXION seria 8000 wyposażone były w CLAAS CEMOS AUTOMATIC. To jeszcze bardziej zaawansowane rozwiązanie od tradycyjnego prowadzenia maszyny w oparciu o laserpilot czy GPS. </p>

<p><strong>CEMOS AUTOMATIC może być rozbudowywany modułowo:</strong></p>

<p><strong>#CEMOS DIALOG</strong> – jest podstawowym modułem systemu. Jego nazwa pochodzi od tego, że komputer komunikuje się z operatorem, pomagając mu szybko zoptymalizować maszynę do warunków zbioru. </p>

<p><strong>#CRUISE PILOT </strong>– to możliwość dobrania optymalnej prędkości do warunków zbioru. Pozwala to pracować maszynie z maksymalną wydajnością: na słabszych fragmentach pola kombajn przyspiesza, a tam, gdzie zboże bujnie obrodziło – zwalania. W ten sposób do omłotu kierowana jest ciągle maksymalna ilość masy, co pozwala maszynie pracować z największą wydajnością. </p>

<p><strong>#AUTO TRESHING</strong> – to mechanizm sterowania młocarnią i sekcją wstępnej separacji. Reguluje on prędkość bębna młócącego, wielkość szczeliny na klepisku oraz listę domłacającą.</p>

<p><strong>#AUTO CROP FLOW </strong>– pozwala monitorować poślizg na napędach. Zabezpiecza więc kombajn przed ewentualnymi przeciążeniami występującymi w układzie młócącym, separującym oraz napędowymi w razie potrzeby jest w stanie wyłączyć poszczególne układy lub zmniejszyć prędkość kombajnu.</p>

<p><strong>#AUTO SEPARATION </strong>– jest flagowym wyposażeniem kombajnów hybrydowych CLAAS. Odpowiada za ciągłą kontrolę procesu oddzielania ziarna od reszty słomy. W praktyce steruje prędkością rotorów i układem klap znajdujących się pod nimi. Pozwala to z jednej strony uzyskać jak największą przepustowość kombajnu przy minimalnych stratach ziarna.</p>

<p><strong>#AUTO CLEANING</strong> – jest rozwiązaniem pozwalającym uzyskać już na wyjściu z kombajnu ziarno o jak najwyższej czystości. Układ steruje automatycznie prędkością wentylatora, otwarciem sita górnego i sita dolnego. Co ciekawe, ten układ wyposażony jest w czujnik żyroskopowy jak w samolocie: dostosowuje prędkość wentylatora do nachylenia terenu, po którym jedzie kombajn. Maszyna ogranicza straty ziarna podczas pracy na stromych skłonach i zachowuje wysoką przepustowość</p>

<p><strong>#AUTO CHOPPING</strong> – to rozwiązanie pozwala na dokładne rozdrobnienie słomy i równomierne jej rozrzucenie. Układ aktywnie dostosowuje pracę przeciwostrzy do ilości i  wilgotności słomy, całkowicie odciążając operatora w kontroli tego zadania. Docenią to zwłaszcza rolnicy, którzy korzystają z dofinansowania ARiMR w zakresie ekoschematu „Wymieszanie słomy z glebą”. </p>

<p>Powyższe moduły CEMOS, możliwe do zamówienia na etapie konfigurowania kombajnu odpowiadają za jego prędkość, wydajność i jakość pracy. Jednak „pierwszą linią natarcia” na rośliny na polu jest przyrząd żniwny. Także i on może być wzbogacony system CEMOS:</p>

<p><strong>CEMOS AUTO HEDER </strong>– to automatyczna regulacja systemu żniwnego. W zależności od stanu łanu i jego wysokości, układ seruje prędkością nagarniacza, wysokością jego pracy i wysunięciem. Dodatkowo sterowana jest długość wysunięcia stołu VARIO. System montowany jest na kombajnie a steruje pracą przyrządu VARIO.</p>

<p>Reasumując: CEMOS AUTOMATIC, niezależnie od podstawowej czy najbogatszej konfiguracji – obserwuje kombajn i jego otoczenie w czasie pracy i aktywnie dostosowuje podzespoły maszyny. Zapewnia w ten sposób maksymalną wydajność kombajnu, najwyższą czystość ziarna oraz minimalizuje zużycie paliwa.</p>

<p>Najważniejsze jednak, że CEMOS oszczędza również czas operatora. Lepiej niż on sam optymalizuje maszynę w zależności od bujności kłosów czy wysokości łanu. W efekcie tego, osiągnięcie wydajności ponad 100 t/h pszenicy na CLAAS LEXION serii 8000 to po prostu… pestka. CLAAS wyznaczył maksymalną chwilową wydajność kombajnu na poziomie ponad 12O t/h na polu pszenicy w Polsce, co zostało udokumentowane i potwierdzone przez rolnika.</p>

<h2>O firmie CLAAS</h2>

<p>Założone w 1913 r. przedsiębiorstwo rodzinne CLAAS (<a href="http://www.claas-gruppe.com" target="_blank">www.claas-gruppe.com</a>) to jeden z wiodących na świecie producentów maszyn rolniczych. Firma z siedzibą w Harsewinkel w niemieckiej Westfalii jest światowym liderem na rynku sieczkarni polowych. Pozycję europejskiego lidera rynku CLAAS zajmuje też w innym kluczowym segmencie, jakim są kombajny zbożowe. Ciągniki oraz prasy rolnicze i maszyny do zbioru zielonek z powodzeniem reprezentują firmę CLAAS na całym świecie. Paleta produktów obejmuje także najnowocześniejsze technologie informatyczne wykorzystywane w rolnictwie. Firma CLAAS zatrudnia ponad 12 000 pracowników na całym świecie, a w roku 2022 osiągnęła obroty rzędu 4,9 miliarda euro.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/04/04/579465.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Kombajny</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Fri, 04 Apr 2025 11:23:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/kombajn/polscy-rolnicy-osiagaja-rekordy-ponad-120-ton-na-godzine-kombajnami-claas-2529792</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
