<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Życie wsi</title>
		<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>&quot;A jaka jest w tym sprawiedliwość?&quot; Młodzi rolnicy ostro o dopłatach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/a-jaka-jest-w-tym-sprawiedliwosc-mlodzi-rolnicy-ostro-o-doplatach-2670450</link>
			<description>Młodzi potrafią dyskutować, a uczniowie szkół rolniczych nie ustępują w tym innym. Dowiedli tego niedawno podczas drugiej edycji Ogólnopolskiego Turnieju Debat Oksfordzkich, która odbyła się na poznańskim Uniwersytecie Przyrodniczym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><p> </p>

<ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#M%C5%82odzie%C5%BC%20debatuje%20o%20rolnictwie%20sprawniej%20ni%C5%BC%20pos%C5%82owie%20w%20zespo%C5%82ach%20parlamentarnych" target="_blank">Młodzież debatuje o rolnictwie sprawniej niż posłowie w zespołach parlamentarnych</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Debaty%20oksfordzkie%20ucz%C4%85%20uczni%C3%B3w%20szk%C3%B3%C5%82%20rolniczych%20m%C3%B3wienia%20o%20potrzebach%20swojego%20%C5%9Brodowiska" target="_blank">Debaty oksfordzkie uczą uczniów szkół rolniczych mówienia o potrzebach swojego środowiska</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20debacie%20na%20Uniwersytecie%20Przyrodniczym%20w%20Poznaniu%20wzi%C4%99%C5%82o%20udzia%C5%82%20dziesi%C4%99%C4%87%20szk%C3%B3%C5%82%20rolniczych" target="_blank">W debacie na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu wzięło udział dziesięć szkół rolniczych</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Uczniowie%20wcze%C5%9Bniej%20znali%20tematy%20debat%20o%20rolnictwie" target="_blank">Uczniowie wcześniej znali tematy debat o rolnictwie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#M%C5%82odzie%C5%BC%20zastanawia%C5%82a%20si%C4%99%20czy%20sta%C4%87%20nas%20na%20rolnictwo%20regeneratywne" target="_blank">Młodzież zastanawiała się czy stać nas na rolnictwo regeneratywne</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Je%C5%9Bli%20nie%20pochodzisz%20z%20gospodarstwa,%20trudniej%20jest%20odpowiedzie%C4%87%20na%20pytanie" target="_blank">Jeśli nie pochodzisz z gospodarstwa, trudniej jest odpowiedzieć na pytanie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20pa%C5%84stwo%20powinno%20wspiera%C4%87%20automatyzacj%C4%99%20i%20robotyzacj%C4%99%20rolnictwa?" target="_blank">Czy państwo powinno wspierać automatyzację i robotyzację rolnictwa?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jakim%20gospodarstwom%20nale%C5%BC%C4%85%20si%C4%99%20dop%C5%82aty%20rolne?" target="_blank">Jakim gospodarstwom należą się dopłaty rolne?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20sporze%20o%20wielokierunkowo%C5%9B%C4%87%20produkcji%20rolnej%20wygrali%20uczniowie%20z%20Tarnowa" target="_blank">W sporze o wielokierunkowość produkcji rolnej wygrali uczniowie z Tarnowa</a></li>
</ul></div>
</div>

<p>Czystą przyjemnością było oglądać i słuchać młodzieży, która 20 i 21 kwietnia debatowała w hali maszyn poznańskiego Uniwersytetu Przyrodniczego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820308.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820308.jpg?1779197171" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W jury zasiedli m.in. Jan Piosik (po lewej) i prof. Florian Adamczyk z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Upp</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Młodzież debatuje o rolnictwie sprawniej niż posłowie w zespołach parlamentarnych" name="M%C5%82odzie%C5%BC%20debatuje%20o%20rolnictwie%20sprawniej%20ni%C5%BC%20pos%C5%82owie%20w%20zespo%C5%82ach%20parlamentarnych">Młodzież debatuje o rolnictwie sprawniej niż posłowie w zespołach parlamentarnych</a></h2>

<p>Dyskutowano o <strong>rolnictwie regeneratywnym</strong>, potrzebie <strong>automatyzacji </strong>i <strong>robotyzacji </strong>rolnictwa, dopłatach dla małych gospodarstw, o tym, czy polegać na zagranicznych dostawcach pasz. Tematami debat były też biologiczne środki ochrony roślin, uprawa bezorkowa, prywatyzowanie gruntów rolnych i produkcyjna funkcja wsi. W finale zaś spierano sie o to, czy rolnik powinien dążyć do specjalizacji produkcji, czy produkować wielokierunkowo. Przypomniałam sobie niedawny zespół parlamentarny dotyczący wizerunku rolnika w mediach. Jego uczestnicy mogliby dziś uczyć się debatowania i argumentowania od młodzieży.</p>

<p>– Debat nie organizujemy tylko dla młodzieży, która wybiera się na Oksford, Harvard, prawo czy dziennikarstwo. To są kompetencje, których oni (uczniowie szkół rolniczych – przyp. red.) będą potrzebowali w pracy. W tej chwili <strong>towarowe gospodarstwo</strong> to firma. Wielu z tych młodych zostaje w gospodarstwach i angażuje się lokalnie, w samorządzie. W szkołach rolniczych organizowane są konkursy o tematyce rolniczej, żywieniowej, ale niekoniecznie wspiera się kompetencje ćwiczone podczas debat (...). Szkoły rolnicze to jest nowa nisza. Mieliśmy w innych projektach kilka takich szkół i stwierdziliśmy, że żeby ci uczniowie się otworzyli, muszą dostać tematy, w których czują się mocni. Bo kiedy zrobi się debatę pod hasłem „W Polsce nie warto być młodym rolnikiem”, to oni mają milion argumentów i za, i przeciw. I kiedy oni nagle wyciągają w debacie kwestię opłacalności z hektara kopru włoskiego, to serce rośnie. Nagle dowiadują się, że mają wiedzę – mówił Jan Piosik, prezes Fundacji Projekty Edukacyjne, która organizuje <strong>debaty oksfordzkie</strong> w całej Polsce i ogólnopolskie turnieje debat.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820316.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820316.jpg?1779197171" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Od lewej: dr Stanisław Świtek z Katedry Zoologii UPP (członek jury), prof. Florian Adamczyk z UPP, Katarzyna Kabat – wiceprezes zarządu firmy Kabat Tyre, prof. Zuzanna Sawińska z UPP i Jan Piosik</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Debaty%20oksfordzkie%20ucz%C4%85%20uczni%C3%B3w%20szk%C3%B3%C5%82%20rolniczych%20m%C3%B3wienia%20o%20potrzebach%20swojego%20%C5%9Brodowiska">Debaty oksfordzkie uczą uczniów szkół rolniczych mówienia o potrzebach swojego środowiska</a></h2>

<p>– Tak bardzo wierzymy w debaty oksfordzkie, ponieważ uczą trzech rzeczy, które pomogłyby rozwiązywać wiele problemów na świecie. Po pierwsze – weryfikowania informacji, po drugie – jas­nego i klarownego mówienia o potrzebach swoich i tych, których reprezentujemy. I po trzecie – umiejętności postawienia się w sytuacji oponenta, stanięcia po drugiej stronie – mówiła Katarzyna Kabat, wiceprezes zarządu firmy Kabat Tyre, która była głównym sponsorem.</p>

<p>Jan Piosik dodawał, że dziś często głos społeczności wiejskich jest coraz słabiej słyszalny i brakuje rzeczników tych społeczności i ich interesów. Zaś dr Zuzanna Sawińska, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego, wspomniała swój udział w debacie oksfordzkiej na temat rolnictwa na stanowym uniwersytecie waszyngtońskim w Stanach Zjednoczonych.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/rolnictwo-na-luzie/olimpiada-wiedzy-i-umiejetnosci-rolniczych-2024-oto-zwyciezcy-z-wielkopolski-2509144">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/04/30/534189.jpg?1714477233" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Olimpiada
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Olimpiada Wiedzy i Umiejętności Rolniczych 2024: oto zwycięzcy z Wielkopolski</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><a id="W debacie na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu wzięło udział dziesięć szkół rolniczych" name="W%20debacie%20na%20Uniwersytecie%20Przyrodniczym%20w%20Poznaniu%20wzi%C4%99%C5%82o%20udzia%C5%82%20dziesi%C4%99%C4%87%20szk%C3%B3%C5%82%20rolniczych">W debacie na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu wzięło udział dziesięć szkół rolniczych</a></h2>

<p>W turnieju wzięły udział szkoły, które już poznały smak debat, ale i debiutanci. Były to Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego z Mieczysławowa, Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. ks. dr. Jana Dzierżona w Bogdańczowicach, Zespół Szkół Rolniczych w Grzybnie, Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Gdańsku, Zespół Szkół Ekonomiczno-Ogrodniczych im. Tadeusza Kościuszki w Tarnowie, Zespół Szkół nr 2 w Ostrzeszowie, Zespół Szkół Rolniczych im. Władysława Grabskiego w Grudziądzu, Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Brzostowie, Technikum dla Młodzieży w Bydgoszczy oraz Zespół Szkół Przyrodniczych Poznań-Golęcin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820317.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820317.jpg?1779197171" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przedstawiciele szkoły z Mieczysławowa podczas trwającego kwadrans przygotowania do pierwszej debaty</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>
<a name="Uczniowie%20wcze%C5%9Bniej%20znali%20tematy%20debat%20o%20rolnictwie">Uczniowie wcześniej znali tematy debat o rolnictwie</a>  </h2>

<p>Tematy debat znane były uczestnikom wcześniej. Każda z grup przygotowywała się zarówno do obrony, jak i atakowania tezy. Na ostatni moment dowiadywali się, po której stronie będą. Losowanie grup odbyło się w dość standardowy sposób – rzucano monetą. Jan Piosik zadecydował, że orzeł oznacza stronę propozycji, czyli obronę tezy, zaś reszka – stronę opozycji, czyli wytaczania <strong>kontrargumentów</strong>. Kiedy już wiadomo było, po której ze stron się stanie, drużyny otrzymały kwadrans na przygotowanie się. Każdy z członków czteroosobowej drużyny otrzymywał cztery minuty na mowę. Zaczynał mówca propozycji, potem oddawał głos mówcy <strong>opozycji</strong> – i tak na zmianę.</p>

<p>– W czasie mowy mówca ma obowiązek przyjąć dwa pytania od drużyny przeciwnej, jeśli zostaną zadane. Czas na pytanie to trzynaście sekund. Każda z drużyn ma też prawo do jednego minutowego <strong><em>ad vocem</em></strong>, czyli jeś­li ktoś się nie zgadza z tym, co usłyszał od przeciwnika, podnosi kartkę i odnosi się do tego, co właśnie usłyszał. Ma na to minutę. Można zgłosić <em>ad vocem</em> do <em>ad vocem</em>. Czwarta mowa to podsumowanie – tłumaczył Daniel Suszka, marszałek jednej z debat.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820318.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820318.jpg?1779197171" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Team z Grzybna zajął w klasyfikacji ogólnej III miejsce</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="M%C5%82odzie%C5%BC%20zastanawia%C5%82a%20si%C4%99%20czy%20sta%C4%87%20nas%20na%20rolnictwo%20regeneratywne">Młodzież zastanawiała się czy stać nas na rolnictwo regeneratywne</a></h2>

<p>– Chcemy, robimy to, ale powoli. Nie wszystko na gwałt (...). Regeneratywne gospodarstwo doprowadzi do tego, że ceny żywności u producenta wzrosną – tłumaczył podczas przygotowań opiekun drużyny z Mieczysławowa.</p>

<p>Chłopcy stanęli przeciwko drużynie z Bogdańczowic, która broniła rolnictwa regeneratywnego. Pierwszy z mówców mówił o tym, że może ono uniezależniać nas od obcych państw, stawia na dobrostan zwierząt i zapobiega przenikaniu azotu i fosforu do wód gruntowych. Że stawia na odbudowę drzew, miedz i pasów międzymiedzowych, a dzięki temu pozytywnie wpływa na <strong>bioróżnorodność</strong>, ale też na rozwój małych gospodarstw, których jest w Polsce najwięcej. Praca „bliżej ziemi” poprawiałaby dobrostan psychofizyczny i produkowalibyśmy zdrowszą żywność.</p>

<p>– Małych gospodarstw nie stać na prowadzenie terminowo rolnictwa regeneratywnego (...). Produkty z takich gospodarstw są bardzo drogie i społeczeństwa nie stać na nie (...). Jako drużyna opozycji nie negujemy wartości ochrony środowiska, sprzeciwiamy się jednak tezie, że w Polsce powinno się przestawić model na regeneratywny. Dlatego, że propozycja ta jest ryzykowna, kosztowna i zagrażająca bezpieczeństwu żywnościowemu. Rolnictwo to nie gwarantuje dużych plonów, przynajmniej na początku, i wymaga wiedzy i kompetencji (...). Przechodzenie na rolnictwo regeneratywne jest kosztowne, dla wielu rolników nieosiągalne – mówił mówca opozycji i uzasadniał, że sprzęt do takiego rolnictwa jest drogi.</p>

<h2><a id="Jeśli nie pochodzisz z gospodarstwa, trudniej jest odpowiedzieć na pytanie" name="Je%C5%9Bli%20nie%20pochodzisz%20z%20gospodarstwa,%20trudniej%20jest%20odpowiedzie%C4%87%20na%20pytanie">Jeśli nie pochodzisz z gospodarstwa, trudniej jest odpowiedzieć na pytanie</a></h2>

<p>Debatowanie nie jest łatwe. Zdarzało się, że ktoś gubił wątek, ktoś inny milczał i nie był w stanie podjąć dyskusji. Jan Piosik uspokajał, że to normalne reakcje. Tuż po debacie zapytałam członków drużyny z Bogdańczowic o to, co jest najtrudniejsze w debatowaniu oksfordzkim. Kacper powiedział, że najtrudniej jest rozpocząć mowę.</p>

<p>– Stresujące jest stanąć przed marszałkiem, drugą stroną, jury. Przeciwnicy mieli bardzo fajne kontrargumenty i to była wyrównana walka – mówiła Weronika, a Hania dodawała, że bardzo trudne jest być trzecim mówcą, bo ten musi podawać kontrargumenty na bieżąco, nie ma możliwości się przygotować. W temacie, na który dyskutowali, trudniej było zabierać głos tym, którzy nie mają gospodarstw. Hania jest w <strong>klasie weterynaryjnej</strong> i to nie ułatwiało sprawy.</p>

<p>– Przede wszystkim to była nasza pierwsza debata w życiu, przygotowywaliśmy się kilka tygodni. Ciekawe doświadczenie, ale temat był mniej zgodny z naszymi zainteresowaniami. Jesteśmy w klasie architektury krajobrazu, więc o rolnictwie regeneratywnym trudniej jest mówić. Trudno też zmieścić się w czasie – mówili Kacper i Antoni ze szkoły w Mieczysławowie.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/szkoly-rolnicze-pod-lupa-mrirw-ilu-dyrektorow-odwolano-2536785">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/08/14/596779.jpg?1755168523" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Wiadomości
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Szkoły rolnicze pod lupą MRiRW. Ilu dyrektorów odwołano?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2><a name="Czy%20pa%C5%84stwo%20powinno%20wspiera%C4%87%20automatyzacj%C4%99%20i%20robotyzacj%C4%99%20rolnictwa?">Czy państwo powinno wspierać automatyzację i robotyzację rolnictwa?</a></h2>

<p>W debacie pod tytułem: „Państwo polskie powinno aktywnie wspierać automatyzację i robotyzację rolnictwa, nawet jeśli prowadzą one do ograniczenia tradycyjnych miejsc pracy na obszarach wiejskich” po stronie propozycji stanął Zespół Szkół Ekonomiczno-Ogrodniczych w Tarnowie, po stronie opozycji – Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Gdańsku. Obrona dowodziła, że „rolą państwa nie jest bronić starej formy pracy tylko dlatego, że jest ona stara”. Opozycja tymczasem argumentowała, że automatyzacja i robotyzacja nie oznaczają, że człowiek staje się zbędny, ale że ubywa prac najcięższych, najbardziej powtarzalnych i najniebezpieczniejszych.</p>

<p>W innych debatach spierano się o to, czy stosować w <strong>żywieniu zwierząt hodowlanych</strong> priorytetowo paszę, w tym źródła białka, pochodzącą z własnego gospodarstwa, czy opierać się na <strong>surowcach importowanych</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820309.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820309.jpg?1779197171" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Drużyna z Zespołu Szkół nr 2 im. Przyjaźni Polsko-Norweskiej z Ostrzeszowa została zwycięzcą turnieju</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Upp</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Jakim%20gospodarstwom%20nale%C5%BC%C4%85%20si%C4%99%20dop%C5%82aty%20rolne?">Jakim gospodarstwom należą się dopłaty rolne?</a></h2>

<p>Prawdziwy ogień czuło się pierwszego dnia podczas półfinału, który rozegrał się między szkołą z Tarnowa po stronie propozycji a tą z Grzybna, która wcieliła się w opozycję. Teza brzmiała: „Państwo polskie powinno kierować <strong>dopłaty rolne</strong> wyłącznie do małych i średnich gospodarstw, wykluczając duże przedsiębiorstwa rolne”.</p>

<p>– Szanowna pani marszałek, moja drużyno, opozycjo... kiedy tonie statek, nie rozdaje się kamizelek tym, którzy są już w szalupach, albo, jak na Titanicu, tym, którzy są bogatsi od innych. Rozdaje się tym, którzy naprawdę starają się utrzymać na powierzchni (...). Bronimy tej tezy, ponieważ dopłata publiczna nie jest nagrodą za wielkość. Jest metodą wyrównywania szans, a obecny system prowadzi do koncentracji środków w rękach nielicznych... – mówiła reprezentantka propozycji, podając szereg argumentów.</p>

<p>– Pani marszałek, szanowna drużyno propozycji, zgromadzona publiczności oraz szanowni sędziowie, strona propozycji próbuje nam nakreślić obraz wsi jako sielankowego skansenu, zapominając, że rolnictwo to strategiczny sektor gospodarki (...). Jako opozycja stoimy na stanowisku, że ziemia i praca mają taką samą wartość, bez względu na to, jak duże jest gospodarstwo – mówiła reprezentantka drużyny próbującej obalić tezę.</p>

<p>Natychmiast pojawiło się <em>ad vocem</em> z Tarnowa.</p>

<p>– Szanowna pani marszałkini... A jaka jest sprawiedliwość w tym, że duże przedsiębiorstwa zabierają ponad połowę dopłat? Dziękuję – mówił oponent, a koleżanka z jego drużyny dopytywała, dlaczego duże przedsiębiorstwa, skoro są tak produktywne, potrzebują pomocy.</p>

<p>– Potrzebują dopłat, aby produkować więcej żywności. Produkują jej już dużo, ale, wiadomo, rolnikom jest mało. Im więcej, tym lepiej – argumentowała opozycja, choć ten akurat argument słabo broniłby interesów dużych gospodarstw, bo wybrzmiała z niego jedynie łapczywość.</p>

<h2><a id="W sporze o wielokierunkowość produkcji rolnej wygrali uczniowie z Tarnowa" name="W%20sporze%20o%20wielokierunkowo%C5%9B%C4%87%20produkcji%20rolnej%20wygrali%20uczniowie%20z%20Tarnowa">W sporze o wielokierunkowość produkcji rolnej wygrali uczniowie z Tarnowa</a></h2>

<p>Drugiego dnia doszło do decydującego starcia pomiędzy szkołą z Tarnowa a uczniami z Ostrzeszowa. Spierano się o to, czy polski rolnik powinien dążyć do specjalizacji w jednej gałęzi produkcji, zamiast prowadzić <strong>produkcję wielokierunkową</strong>. Laur zwycięzcy przypadł drużynie z Ostrzeszowa, której gratulujemy. I mamy nadzieję, że kultura i poziom debat oksfordzkich podczas turniejów zagoszczą wkrótce na arenie politycznej.</p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/29/820309.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 23 May 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/a-jaka-jest-w-tym-sprawiedliwosc-mlodzi-rolnicy-ostro-o-doplatach-2670450</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ma 24 sztuki bydła i kolejkę klientów. „Kupują nawet łój”</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ma-24-sztuki-bydla-i-kolejke-klientow-kupuja-nawet-loj-2669686</link>
			<description>Gospodarstwo Kudłaty Zakątek w Żorach to niezwykły przypadek wspólnego bytowania wielu zwierząt gospodarskich i kameleona. W takiej właśnie atmosferze naturalnej bliskości powstaje znakomita wołowina, która trafia na stoły mieszczuchów prosto od rolników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li> <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20%C5%BBorach%20rolnicy%20hoduj%C4%85%20rzadk%C4%85%20w%20Polsce%20szkock%C4%85%20ras%C4%99%20byd%C5%82a" target="_blank">W Żorach rolnicy hodują rzadką w Polsce szkocką rasę bydła</a>
</li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarze%20wprowadzaj%C4%85%20innowacje%20%E2%80%93%20m%C4%85czk%C4%99%C2%A0bazaltow%C4%85%20i%20d%C5%BCd%C5%BCownice%20kalifornijskie" target="_blank">Gospodarze wprowadzają innowacje – mączkę bazaltową i dżdżownice kalifornijskie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolnicy%20z%20%C5%BBor%20nie%20stosuj%C4%85%20stymulator%C3%B3w%20wzrostu%20i%20stawiaj%C4%85%20na%20jako%C5%9B%C4%87%20mi%C4%99sa" target="_blank">Rolnicy z Żor nie stosują stymulatorów wzrostu i stawiają na jakość mięsa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Szkockie%20byd%C5%82o%20Lennert%C3%B3w%20produkuje%20%C5%9Bwietnej%20jako%C5%9Bci%20t%C5%82uszcz" target="_blank">Szkockie bydło Lennertów produkuje świetnej jakości tłuszcz</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarze%20dbaj%C4%85,%20by%20ub%C3%B3j%20nie%20wp%C5%82ywa%C5%82%20na%20jako%C5%9B%C4%87%20mi%C4%99sa" target="_blank">Gospodarze dbają, by ubój nie wpływał na jakość mięsa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kud%C5%82aty%20Zak%C4%85tek%20zdobywa%20nagrody%20w%20konkursach%20kulinarnych" target="_blank">Kudłaty Zakątek zdobywa nagrody w konkursach kulinarnych</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolnicy%20stworzyli%20innowacyjn%C4%85%20aplikacj%C4%99%20do%20zakupu%20mi%C4%99sa" target="_blank">Rolnicy stworzyli innowacyjną aplikację do zakupu mięsa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20aplikacji%20dost%C4%99pne%20jest%C2%A0mi%C4%99so,%20a%20za%20moment%20b%C4%99d%C4%85%20jaja,%20jab%C5%82ka%20i%20oleje" target="_blank">W aplikacji dostępne jest mięso, a za moment będą jaja, jabłka i oleje</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20gospodarstwie%20badane%20s%C4%85%20terapeutyczne%20interakcje%20mi%C4%99dzy%20byd%C5%82em%20szkockim%20a%20cz%C5%82owiekiem" target="_blank">W gospodarstwie badane są terapeutyczne interakcje między bydłem szkockim a człowiekiem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20Kud%C5%82atym%20Zak%C4%85tku%20ka%C5%BCda%20krowa%20ma%20swoje%20imi%C4%99" target="_blank">W Kudłatym Zakątku każda krowa ma swoje imię</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarstwo%20z%20byd%C5%82em%20szkockim%20mo%C5%BCna%C2%A0odwiedzi%C4%87%20i%20poznaj%C4%87%20tajniki%20hodowli" target="_blank">Gospodarstwo z bydłem szkockim można odwiedzić i poznajć tajniki hodowli</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Do%20Kud%C5%82atego%20Zak%C4%85tka%20przyje%C5%BCd%C5%BCaj%C4%85%20wycieczki%20ze%20szk%C3%B3%C5%82,%20przedszkoli%20i%20%C5%BC%C5%82obk%C3%B3w" target="_blank">Do Kudłatego Zakątka przyjeżdżają wycieczki ze szkół, przedszkoli i żłobków</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarstwo%20w%20%C5%BBorach%20jest%20jednocze%C5%9Bnie%20pionierskie%20i%20tradycyjne" target="_blank">Gospodarstwo w Żorach jest jednocześnie pionierskie i tradycyjne</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Jarosław Lennert wraz z żoną Martą Maciejewską-Lennert zbudowali <strong>Kudłaty Zakątek</strong> na rogatkach miasta. Hodują w nim krowy, konie, owce, kozy, kury, kaczki, króliki, a nawet kameleona.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/20/818904.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/20/818904.jpg?1778074661" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
          ...</div></figure></div></p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/20/818904.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<pubDate>Sat, 09 May 2026 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ma-24-sztuki-bydla-i-kolejke-klientow-kupuja-nawet-loj-2669686</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kup pan marchewkę… o północy. Rolnicy spod Warszawy robią furorę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kup-pan-marchewke-o-polnocy-rolnicy-spod-warszawy-robia-furore-2669129</link>
			<description>Kiedy koniunktura nie sprzyja, przydaje się kreatywność. Okazuje się, że można się jej uczyć na biznesach niezwiązanych z rolnictwem. A potem wykorzystać na przykład do otwarcia pierwszych na Mazowszu warzywomatów, jak zrobili to Aneta Osak i Michał Majewski prowadzący gospodarstwo warzywne w Łaźniewie, w gminie Błonie, w powiecie warszawskim zachodnim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20sklepiku%20przy%20domu%20sprzedaj%C4%85%20nie%20tylko%20swoje%20warzywa" target="_blank">W sklepiku przy domu sprzedają nie tylko swoje warzywa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Aneta%20najpierw%20zosta%C5%82a%20fryzjerk%C4%85%20i%20prowadzi%C5%82a%20w%C5%82asny%20salon" target="_blank">Aneta najpierw została fryzjerką i prowadziła własny salon</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Aneta%20pozna%C5%82a%20Micha%C5%82a%C2%A0na%20portalu%20dla%20rolnik%C3%B3w" target="_blank">Aneta poznała Michała na portalu dla rolników</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kiedy%20pojawi%C5%82%20zab%C3%B3jczy%20import,%20wystawili%20skrzynki%20z%20warzywami%20przed%20dom" target="_blank">Kiedy pojawił zabójczy import, wystawili skrzynki z warzywami przed dom</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Na%20samozbiory%20w%20ich%20gospodarstwie%20ludzie%20przybyli%20tysi%C4%85cami" target="_blank">Na samozbiory w ich gospodarstwie ludzie przybyli tysiącami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Do%20warzywomatu%20w%20Ursusie%20mo%C5%BCna%20przyj%C5%9B%C4%87%20i%20dniem,%20i%20noc%C4%85" target="_blank">Do warzywomatu w Ursusie można przyjść i dniem, i nocą</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dostarczaj%C4%85%20towar%20do%20warzywomatu%20i%20do%20dom%C3%B3w,%20wysy%C5%82aj%C4%85%20te%C5%BC%20kurierem" target="_blank">Dostarczają towar do warzywomatu i do domów, wysyłają też kurierem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Opr%C3%B3cz%20warzywomatu%20rolnicy%20maj%C4%85%20te%C5%BC%20skle%20internetowy%20i%20stron%C4%99" target="_blank">Oprócz warzywomatu rolnicy mają też sklep internetowy i stronę</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">„Zabrakło w niedzielę <strong>włoszczyzny </strong>na rosół? Można ją dostać zaraz za rogiem w naszym warzywomacie”. „Na jajecznicę w lodówce są tylko 2 jajka, a czteroosobowa rodzina szczęka sztućcami?”. „Naszła chęć na koktajl owocowy? Soczyste truskawki i jabłka też tam są”. Takimi hasłami Aneta i Michał reklamują swoje usługi na stronie <strong>warzywniakwiosenna1.pl.</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/02/818058.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/02/818058.jpg?1777368855" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aneta i Michał w sklepiku, który wciąż organizują i ulepszają. Tu trafiają warzywa z ich pól, ale też produkty z bliższej i dalszej okolicy, jak choćby jabłka z Grójca</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasper...</span></div></div></figure></div></p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/02/818065.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 02 May 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kup-pan-marchewke-o-polnocy-rolnicy-spod-warszawy-robia-furore-2669129</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pisanki huculskie jak dzieła sztuki. Ta pasja zaczęła się od babci</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/pisanki-huculskie-jak-dziela-sztuki-ta-pasja-zaczela-sie-od-babci-2667687</link>
			<description>Agnieszce Śloseckiej z Tyńca Małego, w gminie Kobierzyce, w powiecie wrocławskim pisanka huculska skradła serce. Trudno się dziwić, skoro babcia Agnieszki pochodziła z Kresów. To ona zarażała wnuczkę pisankami. Dziś wielobarwne i wzorzyste dzieła Agnieszki zdobywają najwyższe laury.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Najpierw%20zachwyci%C5%82a%20j%C4%85%20pisanka%20od%20ulicznego%20sprzedawcy" target="_blank">Najpierw zachwyciła ją pisanka od ulicznego sprzedawcy</a></p>
	</li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Agnieszka%20odtworzy%C5%82a%20pisank%C4%99%20huculsk%C4%85%20z%20przedwojennego%20czasopisma" target="_blank">Agnieszka odtworzyła pisankę huculską z przedwojennego czasopisma</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Co%20jest%20najbardziej%20typowym%20motywem%20w%20pisance%20huculskiej?" target="_blank">Co jest najbardziej typowym motywem w pisance huculskiej?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Komu%20wr%C4%99cza%C5%82o%20si%C4%99%20czarne%20pisanki?" target="_blank">Komu wręczało się czarne pisanki?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dlaczego%20pisanie%20woskiem%20stwarza%20wi%C4%99cej%20trudno%C5%9Bci?" target="_blank">Dlaczego pisanie woskiem stwarza więcej trudności?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Agnieszka%20pisze%20kistk%C4%85%C2%A0ciensz%C4%85%C2%A0od%20w%C5%82osa" target="_blank">Agnieszka pisze kistką cienszą od włosa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pisanki%20nie%20wysz%C5%82y,%20ale%20kto%C5%9B%20si%C4%99%20zachwyci%C5%82%20i%20je%20kupi%C5%82" target="_blank">Pisanki nie wyszły, ale ktoś się zachwycił i je kupił</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czasem%20nawet%20nieudane%20pisanki%20zajmuj%C4%85%20pierwsze%20miejsca" target="_blank">Czasem nawet nieudane pisanki zajmują pierwsze miejsca</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Mieszka w Tyńcu Małym od trzydziestu lat. Dzieciństwo spędziła w Lamowicach na obrzeżach Wrocławia. Pod Wrocław z Kresów trafiła jej babcia.</p>

<p style="text-align: justify;">– Babcia przybyła na Śląsk z Kresów, ale przez Niemcy, do których była wywieziona na roboty przymusowe. Dziadek pochodził ze Stanisławowa, babcia z Osówki pod Kostopolem. Dziadek przeszedł z Armią Andersa cały szlak. W domu żyło się opowieściami i <strong>tradycją</strong>. <strong>Pisankami </strong>zaraziłam się od babci. Babcia na Wołyniu pisała <strong>kistką</strong>. Opowiadała, że dziadek robił z metalowego zakończenia od sznurówki lejek, który przymocowywał do patyczka. Babcia robiła pisanki inaczej, niż dziś się robi – na surowych jajkach. Potem wkładała je do gorącego <strong>cebul...</strong></p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/24/815943.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 05 Apr 2026 12:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/pisanki-huculskie-jak-dziela-sztuki-ta-pasja-zaczela-sie-od-babci-2667687</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dziewczyny z małej wsi podbiły Polskę. Teraz trenują jak Barcelona</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/dziewczyny-z-malej-wsi-podbily-polske-teraz-trenuja-jak-barcelona-2667603</link>
			<description>Piłkarskie kluby kojarzą się z mężczyznami i chłopakami. Tymczasem coraz częściej grają w nich drużyny kobiece i dziewczęce. Tak dzieje się w dużych miastach, ale i małych miasteczkach i wsiach. Co więcej, dziewczęce drużyny sięgają po złoto. Niedawno najlepszymi w Polsce w swojej kategorii zostały piłkarki z Mieściska w powiecie wągrowieckim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20nauczyciel%20zosta%C5%82%20trenerem%20pi%C5%82karek?" target="_blank">Jak nauczyciel został trenerem piłkarek?</a></p>
	</li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nie%20wszyscy%20wierzyli,%20%C5%BCe%20dziewczyny%20potrafia%20gra%C4%87%20w%20pi%C5%82k%C4%99%20no%C5%BCn%C4%85" target="_blank">Nie wszyscy wierzyli, że dziewczyny potrafia grać w piłkę nożną</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20dru%C5%BCynie%20z%20Mie%C5%9Bciska%20graj%C4%85%20dziewcz%C4%99ta%20z%20kilku%20wsi" target="_blank">W drużynie z Mieściska grają dziewczęta z kilku wsi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20radz%C4%85%20sobie%20pi%C5%82karki,%20kiedy%20graj%C4%85%20z%20ch%C5%82opakami?%C2%A0" target="_blank">Jak radzą sobie piłkarki, kiedy grają z chłopakami? </a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pi%C5%82karki%20z%20Mie%C5%9Bciska%20pojecha%C5%82y%20do%20o%C5%9Brodka%20w%20Barcelonie" target="_blank">Piłkarki z Mieściska pojechały do ośrodka w Barcelonie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dziewczyn%20z%20Girls%20Mie%C5%9Bcisko%20na%20kolacji%20z%20ministrem" target="_blank">Dziewczyn z Girls Mieścisko na kolacji z ministrem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#P%C5%82e%C4%87%20pi%C4%99kna%20%C5%9Bwietnie%20daje%20sobie%20rad%C4%99%20na%20bramce" target="_blank">Płeć piękna świetnie daje sobie radę na bramce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Z%20trenerem%20Tomaszem%20pi%C5%82karki%20ruszaj%C4%85%20po%20kolejne%20laury" target="_blank">Z trenerem Tomaszem piłkarki ruszają po kolejne laury</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Mieścisko, jak wskazuje nazwa, jest miastem, choć to rzeczywistość mająca zaledwie rok. Od 1934 do stycznia 2024 roku było wsią i siedzibą gminy. Ma sporą szkołę, a w niej działający od kilku lat <strong>dziewczęcy klub piłkarski</strong> <strong>Girls Mieścisko</strong>. Prowadzi go Tomasz Tyszkiewicz – charyzmatyczny trener i nauczyciel wychowania fizycznego.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/13/772747.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/13/772747.jpg?1774935855" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Girls Mieścisko podczas jednego z treningów. Teraz przygotowują się do kolejnych turniejów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jak nauczyciel został trenerem piłkarek?" name="Jak%20nauczyciel%20zosta%C5%82%20trenerem%20pi%C5%82karek?">Jak nauczyciel został trenerem piłkarek?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Historia dziewczęcej drużyny zaczęła się sześć lat temu.</p>

<p style="text-align: justify;">– Byłem trenerem w Sokole Mieścisko – <strong>d...</strong></p></p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/13/772678.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 04 Apr 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/dziewczyny-z-malej-wsi-podbily-polske-teraz-trenuja-jak-barcelona-2667603</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polacy prawie na końcu Europy. Te liczby o jajkach zaskakują</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/polacy-prawie-na-koncu-europy-te-liczby-o-jajkach-zaskakuja-2667857</link>
			<description>O jajku można by na okrągło. Jego niezwykły skład sprawia, że traktowane jest jako superfood. Dlaczego warto jeść jaja? Komu szczególnie mogą się przydać? I kto zjada ich najwięcej?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Jak wygląda światowa produkcja i konsumpcja jaj?</h2>

<p style="text-align: justify;">Nikogo pewnie nie zdziwi, że <strong>największym producentem jaj są Chiny. </strong>Do 2023 roku były najbardziej ludnym krajem na świecie. Drugie w produkcji są Indie (obecnie najludniejsze państwo) i Stany Zjednoczone. W 2021 roku średnie spożycie jaj w Europie szacowano na 220–225 jaj na osobę na rok. Średnia światowa oscylowała kilka lat temu wokół 160 jaj na osobę rocznie.</p>

<p style="text-align: justify;">W przypadku Wielkiej Brytanii szacunki wynosiły 198 jaj na osobę w ciągu roku lub nieco poniżej 4 jaj tygodniowo w tym samym roku. Jest to mniej niż spożycie w USA i Kanadzie, które zgłaszały odpowiednio 285 i 253 jaj na osobę w roku 2021.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Gdzie na świecie je się najwięcej jaj?</h2>

<p style="text-align: justify;">Jednym z krajów o największej konsumpcji na świecie jest Meksyk, gdzie ostatnie szacunki mówią o 409 jajach na osobę w roku. Mamy jednak dane, które wielu z was mogą zaskoczyć. Istnieje region, w którym spożywa się jaj więcej niż w jakimkolwiek innym miejscu na Ziemi. To maleńka Holandia! Ten kraj spożywa najwięcej jaj rocznie na osobę. Przeciętny Holender zjada około 33,1 kg jaj rocznie według danych z 2022 roku. To daje od 500 do 550 jaj rocznie. W Holandii jajka są podstawą prostych, sycących posiłków – jajko na miękko na śniadanie, jajko sadzone na kromce chleba, znane jako <em>uitsmijter</em>, czy też zawinięte w pikantny naleśnik. Holendrzy uwielbiają jajka ze względu na ich wszechstronność i prostotę odżywczą. Używają mnóstwo jaj w codziennych domowych posiłkach, ale też bardzo dużo w gastronomii.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Polska i inne kraje w rankingu spożycia jaj</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Chiny są największym producentem jaj, </strong>ale ich mieszkańcy w rankingu spożycia na osobę rocznie plasują się na trzecim miejscu z wartością 21,81 kg. Państwo Środka wyprzedził Hongkong, który ze spożyciem 24,05 kg plasuje się na drugim miejscu, czyli za Holandią. Czwarty jest Meksyk, a piąte są Malediwy (państwo wyspiarskie na Oceanie Spokojnym, pod Indiami), ze spożyciem rocznym wynoszącym 20,71 kg.</p>

<p style="text-align: justify;">Jednym z bardziej zaskakujących miejsc na liście największych konsumentów jaj jest maleńki karaibski kraj Grenada. Z liczbą ludności nieco ponad 100 000 pod względem spożycia jaj na mieszkańca dorównuje takim krajom, jak Japonia i Holandia – średnio około 19 kg na osobę rocznie. W miejscu znanym bardziej z gałki muszkatołowej i słońca niż z rolnictwa przemysłowego tak duże spożycie jaj odzwierciedla, jak głęboko jaja są wplecione w codzienne posiłki.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak sądzicie, gdzie plasuje się w tym rankingu Polska? Jesteśmy krajem, w którym nie ma nie tylko świąt bez jajek, ale też śniadań czy pieczonych w domach ciast. Tymczasem, jak czytamy na worldpopulationreview.com, niezależnej stronie internetowej ze statystykami i danymi demograficznymi, Polska jest krajem o niemal najniższym spożyciu jaj w Europie. Z danych wynika, że rocznie zjadamy 5,37 kg jaj na osobę. Mniej od nas w Europie zjadają tylko Bułgarzy – 5,17 kg na osobę. Wyprzedzają nas kolejno: Macedonia Północna, Bośnia i Hercegowina, Czechy, Chorwacja, Słowenia, Grecja i Słowacja. Ponad dwa razy tyle co w Polsce jaj zjada się w Rumunii, Czarnogórze czy Albanii. Trzy razy tyle jedzą Ukraińcy, Hiszpanie, Francuzi i Niemcy, a cztery razy tyle co nad Wisłą zjada się jaj w małej Belgii.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Jakie korzyści zdrowotne mają jajka?</h2>

<p style="text-align: justify;">Dlaczego warto, żebyśmy jedli więcej jaj? Ponieważ są superproduktem, czyli takim, który oferuje niezwykle dużo wartości odżywczych, przy jednoczes­nej umiarkowanej kaloryczności.<strong> Stanowią podstawę diety,</strong> nie tylko na śniadanie, ale mogą też zastąpić szybki lunch lub kolację. Niesamowite korzyści zdrowotne jajek obejmują ich zdolność do dostarczania w dobrych proporcjach składników odżywczych, do zmniejszania stężenia tzw. złego cholesterolu, poprawy funkcji poznawczych, ochrony serca, zapobiegania chorobom oczu i dostarczania wysokiej jakości białka. Co do „złego” cholesterolu – rzeczywiście go obniżają. W 2025 roku badanie krzyżowe z randomizacją, opublikowane w czasopiśmie „The American Journal of Clinical Nutrition”, potwierdziło, że spożywanie dwóch jaj dziennie w ramach diety o małej zawartości tłuszczów nasyconych faktycznie prowadziło do zmniejszenia stężenia cholesterolu LDL po pięciu tygodniach. Natomiast stosowanie diety wysokocholesterolowej i wysokonasyconych tłuszczów, z jednym jajkiem tygodniowo lub bez niego, nie przyniosło takich efektów.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Dlaczego jajka są ważne w codziennej diecie?</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Jajka są bogate w szereg niezbędnych witamin i minerałów. </strong>Jedno duże jajko na twardo dostarcza około 80 kalorii, 7 g białka, 5 g tłuszczu i 186 mg cholesterolu. Zawierają również cenne ilości witamin A, E, B<sub>5</sub>, B<sub>12</sub>, a także żelazo, jod i fosfor – wszystkie niezbędne składniki odżywcze wspomagające zdrową, zbilansowaną dietę. Jajka są doskonałym źródłem witaminy D<sub>3</sub>, która odgrywa ważną rolę w absorpcji wapnia i fosforu, co czyni ją niezbędną dla utrzymania zdrowych kości i zębów. Pomaga również w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania mięśni i układu odpornościowego. Dla wegetarian są świetnym produktem, uzupełniającym nie tylko witaminę B<sub>12</sub>, ale też amino­kwasy. Jaja zawierają wszystkie dziewięć aminokwasów niezbędnych dla zdrowia.</p>

<p style="text-align: justify;">Są doskonałym źródłem choliny – składnika odżywczego wytwarzanego w wątrobie. Ponieważ jednak większość ludzi nie produkuje jej w ilości wystarczającej do pokrycia dziennego zapotrzebowania, musi być ona również dostarczana wraz z pożywieniem. Podobnie jak witaminy z grupy B, cholina jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania komórek, odgrywając istotną rolę w rozwoju mózgu i rdzenia kręgowego w czasie ciąży, rozwoju funkcji poznawczych u niemowląt, a także pomagając w zminimalizowaniu pogorszenia funkcji poznawczych u osób starszych. Jaja dostarczają jej ponad dwukrotnie więcej na 100 g niż jakikolwiek inny powszechnie spożywany produkt spożywczy.</p>

<p style="text-align: justify;">Jaja są sycące i mogą pomóc w kontrolowaniu wagi. Ta ich właściwość sprawia, że słabiej odczuwamy głód i mamy mniejszą ochotę na jedzenie w późniejszych godzinach dnia i przekąski. Dzieje się tak m.in. dlatego, że zmniejszają stężenie hormonu stymulującego apetyt.</p>

<p style="text-align: justify;">Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/653477.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Fri, 03 Apr 2026 13:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/polacy-prawie-na-koncu-europy-te-liczby-o-jajkach-zaskakuja-2667857</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Pan Plecionka” podbija internet. Tradycyjny fach wraca do łask</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/pan-plecionka-podbija-internet-tradycyjny-fach-wraca-do-lask-2667459</link>
			<description>Kilka miesięcy temu plecionkarstwo znalazło się na światowej Liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Pisaliśmy o tym, przy okazji przedstawiając szkołę w Łowiczu, która od kilkunastu lat kształci plecionkarzy. Nie byłoby jednak wpisu, gdyby nie Nowy Tomyśl i jego okolice, czyli jedna z dwóch stolic polskiego plecionkarstwa. O tym, czym ono jest, porozmawialiśmy z Maciejem Pawlakiem z Glinna w gminie i powiecie Nowy Tomyśl, czyli Panem Plecionką z Facebooka – jednym z przedstawicieli tego wcale nie ginącego zawodu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dlaczego%20zamkni%C4%99to%20szko%C5%82%C4%99,%20w%20kt%C3%B3rej%20uczono%20plecionkarstwa?" target="_blank">Dlaczego zamknięto szkołę, w której uczono plecionkarstwa?</a></p>
	</li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pan%20Plecionka%20wyplata%20wed%C5%82ug%20prawide%C5%82%20starej%20szko%C5%82y" target="_blank">Pan Plecionka wyplata według prawideł starej szkoły</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Do%20czego%20Napoleon%20Bonaparte%20potrzebowa%C5%82%20wikliny?" target="_blank">Do czego Napoleon Bonaparte potrzebował wikliny?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wiklina%20mog%C5%82a%20nauczy%C4%87%20wyrobu%20naczy%C5%84%20ceramicznych?" target="_blank">Jak wiklina mogła nauczyć wyrobu naczyń ceramicznych?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Z%20wikliny%20mozna%20wyple%C5%9B%C4%87%20i%20koszyk,%20i%20rze%C5%BAb%C4%99" target="_blank">Z wikliny można wypleść i koszyk, i rzeźbę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wyplatanie%20bywa%20trudne,%20ale%20daje%20wolno%C5%9B%C4%87" target="_blank">Wyplatanie bywa trudne, ale daje wolność</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Plecionkarze%20te%C5%BC%20korzystaj%C4%85%20ze%C2%A0sztucznej%C2%A0inteligencji" target="_blank">Plecionkarze też korzystają ze sztucznej inteligencji</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Podwórko Macieja już od furtki informuje, że tu mieszka <strong>plecionkarz </strong>co się zowie. <strong>Wiklina </strong>w wiązkach, w płotach, w małej ogrodowej architekturze. Gospodarz prosi do drewnianego domu, który jest dziełem jego rąk.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/to-najwieksza-w-polsce-uprawa-wikliny-z-ilu-krzakow-rolnicy-robia-1-koszyk-2533268">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/05/19/585557.jpg?1749287721" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Życie wsi
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>To największa w Polsce uprawa wikliny. Z ilu krzaków rolnicy robią 1 koszyk?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Dlaczego zamknięto szkołę, w której uczono plecionkarstwa?" name="Dlaczego%20zamkni%C4%99to%20szko%C5%82%C4%99,%20w%20kt%C3%B3rej%20uczono%20plecionkarstwa?">Dlaczego zamknięto szkołę, w której uczono plecionkarstwa?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Wnętrze – pełne drewna i <strong>wikliny</strong>. Sufit zawieszony <strong>koszami </strong>wszelkiej maści, w oknach – lampy i lampki z wiklinowymi abażurami. Pytam, czy jest „ostatnim takim plecionkarzem”.</p>

<p style="text-align: justify;">– Czy ja wiem? Unikajmy tego, powiedziałbym o sobie raczej: „jeden z osta...</p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/05/816527.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 28 Mar 2026 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/pan-plecionka-podbija-internet-tradycyjny-fach-wraca-do-lask-2667459</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Seniorzy pomogą rolnikom w gospodarstwie. Rusza nietypowy projekt</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/seniorzy-pomoga-rolnikom-w-gospodarstwie-rusza-nietypowy-projekt-2647060</link>
			<description>Kiedy przechodzimy na emeryturę, z życia nagle znika grafik obowiązków. To los tych, którzy pracują na etatach. Na wsi jest inaczej, bo w gospodarstwie zawsze jest co robić. Właśnie ma ruszyć projekt, w którym seniorzy z miasta – konkretnie Łodzi – będą odwiedzać gospodarstwa w Polsce i pomagać tam w pracach. Autorki projektu wciąż szukają chętnych gospodarstw, a my odwiedziliśmy jedno z nich. To mleczne gospodarstwo Magdaleny Deki w Ralewicach, w gminie Zadzim, w powiecie poddębickim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray left-50">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolniczka%20w%20Ralewicach%20hoduje%20jerseyki%20i%20teriery" target="_blank">Rolniczka w Ralewicach hoduje jerseyki i teriery</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Osiemdziesi%C4%99ciolatka%20wci%C4%85%C5%BC%20pracowa%C5%82a%20w%20gospodarstwie" target="_blank">Osiemdziesięciolatka wciąż pracowała w gospodarstwie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dlaczego%20ser%20rzemie%C5%9Blniczy%20nie%20zawsze%20jest%20taki%20sam?" target="_blank">Dlaczego ser rzemieślniczy nie zawsze jest taki sam?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Hodowczyni%20kr%C3%B3w%20zdoby%C5%82a%20drugie%20miejsce%20w%20konkursie" target="_blank">Hodowczyni krów zdobyła drugie miejsce w konkursie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolniczka%20robi%20sery%20podpuszczkowe%20na%20zam%C3%B3wienie" target="_blank">Rolniczka robi sery podpuszczkowe na zamówienie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Seniorzy%20z%20miasta%20b%C4%99d%C4%85%20pracowa%C4%87%20w%20gospodarstwach" target="_blank">Seniorzy z miasta będą pracować w gospodarstwach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarzu,%20czy%20chcesz%20przyj%C4%85%C4%87%20senora?" target="_blank">Gospodarzu, czy chcesz przyjąć seniora?</a></li>
</ul></div>
</div></h2>

<p>„Tu Celina i Jagoda. Jesteśmy autorkami projektu innowacji »<strong>Rezydencje dobrostanu</strong>«”. Z całego serca zapraszamy was do udziału w inicjatywie, która łączy aktywność, naturę, naukę i międzypokoleniową integrację. Odkryj innowacyjny projekt dla seniorów i rolników. Projekt opiera się na gruntownych <strong>badaniach naukowych</strong>, potwierdzających, że aktywność na wsi, kontakt z naturą oraz relacje międzypokoleniowe wzmacniają dobrostan psychiczny i fizyczny seniorów”. Tak piszą o sobie i projekcie Celina Maciejewska, psycholog pracująca w Urzędzie Miasta w Łodzi, i Jagoda Kropidłowska – realizatorki projektu. Szukają w nim gospodarstw w całej Polsce, które chciałyby wykorzystać potencjał miejskich <strong>seniorów</strong>. My pojechaliśmy do Ralewic, żeby zobaczyć, kim są ludzie, którzy c...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/03/695019.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 22 Feb 2026 10:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/seniorzy-pomoga-rolnikom-w-gospodarstwie-rusza-nietypowy-projekt-2647060</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zaniedbanie psa zimą to wykroczenie! Rolniku, zadbaj o czworonoga</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jak-zabezpieczyc-psa-przed-mrozem-praktyczne-porady-2624435</link>
			<description>Nie musisz zrobić wiele, żeby uratować życie lub zdrowie czworonoga, kiedy na zewnątrz siarczysty mróz. Przed nami kilka ekstremalnie – jak na ostatnie lata – mroźnych nocy. Dla psów przebywających na zewnątrz mogą skończyć sie tragicznie. Co zrobić? Spuść psa z łańcucha, wpuść do pomieszczenia, nalej ciepłą wodę.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pies pracuje dla ciebie – teraz o niego zadbaj</h2>

<p>Internet od kilku dni kipi od zdjęć psów, które uwiązane nie były w stanie schronić się przed śniegiem i mrozem i nie przeżyły albo też nie były w stanie zaspokoić pragnienia z powodu zamarzniętej w misce wody. Wielu z nas jest posiadaczem <strong>psa</strong>, który wiernie stróżuje <strong>obejście </strong>i stał się już nieodłącznym elementem <strong>gospodarstwa</strong>. W ciągu najbliższych dni – a jeszcze bardziej nocy – trzeba o tego <strong>czworonoga </strong>zadbać bardziej. Może też doradzić sąsiadowi, który z różnych powodów nie potrafił odpowiednio zabezpieczyć swojego pupila. Warto to zrobić dla <strong>zwierzęcia</strong>. W najbliższych dniach trzeba się też liczyć ze wzmożonymi <strong>kontrolami </strong>policji i organów gminy.</p>

<h2>Wyłóż budę słomą aż będzie ciasno</h2>

<p>Co robić, żeby pies przetrwały mróz?</p>

<p>– Jeśli twój pies mieszka w budzie, dołoż tam słomy. Niech będzie jej tam naprawdę dużo. Pamiętaj! To ma być <strong>słoma</strong>, a nie siano!</p>

<p>– Pod słomą, na dnie <strong>budy</strong>, dobrze jest położyć styropian, który będzie stanowił izolację</p>

<p>– Jeśli to możliwe, postaw budę na cegłach albo palecie</p>

<h2>Wpuść psa do budynku i pozwól mu się ruszać</h2>

<p>– Jeśli twój pies jest na uwięzi, spuść go na noc i wpuść do garażu, budynku gospodarczego, a jeśli możesz, to do <strong>domu</strong>. Wystarczy mu chłodna sień. Jeśli nie będzie w <strong>pomieszczeniu</strong>, ważne, żeby mógł się ruszać – w ten sposób będzie się rozgrzewał.</p>

<h2>Po co psu gorąca woda z odrobiną oleju?</h2>

<p>– Jeśli pies przebywa poza domem, do <strong>miski </strong>nalewaj gorącą wodę – to pozwoli psu korzystać z niej przez dłuższy czas. Sprawdzaj zawartość <strong>miski z wodą</strong>. Popularnym patentem, kiedy temperatura spada poniżej <strong>zera</strong>, jest dodawanie do miski z wodą kilku kropel <strong>oleju</strong>. Wtedy woda będzie wolniej zamarzać</p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/01/08/654447.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Feb 2026 10:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jak-zabezpieczyc-psa-przed-mrozem-praktyczne-porady-2624435</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Posadzili orła na 10 hektarach. Widać go nawet z samolotu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/posadzili-orla-na-10-hektarach-widac-go-nawet-z-samolotu-2554262</link>
			<description>Rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości można czcić na różne sposoby. Można piec rogale, organizować korowody, śpiewać pieśni. A z okazji okrąg­łej rocznicy można też posadzić las w kształcie orła. Tak zrobiło Nadleśnictwo Lipusz. Teraz polski orzeł jest widoczny nawet dla pasażerów samolotu lecącego z Oslo do Bangkoku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Nasadzenia drzew zgodne z gatunkami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Z jakich drzew posadzono orła?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Z ilu drzew powstał orzeł?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Do czego służy orzeł z brzóz?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Orła odwiedzają tylko zwierzęta</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Orzeł w podbytowskich lasach wabi turystów z ziemi i z powietrza. Fotografują go paralotniarze i motolotniarze, a nawet podróżujący wielkimi pasażerskimi boeingami. Anna Kukier, rzeczniczka <strong>Nadleśnictwa Lipusz</strong>, powiedziała nam, że widać go nawet z samolotów pasażerskich, które startują lub lądują siedemdziesiąt kilometrów dalej. Orzeł jest wtedy podobno wielkości znaczka pocztowego, ale go widać.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618395.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618395.jpg?1764187894" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sadzenie dla Niepodległej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Nadleśnictwo Lipusz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Nasadzenia drzew zgodne z gatunkami" name="Nasadzenia%20drzew%20zgodne%20z%20gatunkami">Nasadzenia drzew zgodne z gatunkami</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Na pomysł sadzenia drzew pod hasłem „Sadzenie dla Niepodległej” wpadła Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych.</p>

<p style="text-align: justify;">– To był 2018 rok, stulecie odzyskania niepodległości. Na jednym ze spotkań padła propozycja posadzenia godła Polski. Rok wcześniej przez nasz teren przeszła nawałnica, mieliśmy <strong>tysiące hektarów</strong> połamanych drzew. Usuwaliśmy je i zostawały po nich ogromne powierzchnie. Zaczęliśmy szukać takiej, która byłaby odpowiednio duża i płaska, żeby wzór nie był krzywy. Nasadzenie musiało też być zgodne ze <strong>składem gatunkowym</strong> naszych lasów, potrzebowaliśmy odpowiedniego <strong>siedliska</strong>. Wybór padł na tereny w okolicach Grabowa Parchowskiego, na terenie Leśnictwa Glinowo. Łączna powierzchnia wzoru to 100 tys. m<sup>2</sup>, czyli czternaście boisk piłkarskich – mówi Anna Kukier.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/izby-rolnicze/zakaz-polowan-na-terenie-lasow-spolecznych-mkis-wyjasnia-2536491">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/08/08/595928.jpg?1754650862" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Wiadomości
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zakaz polowań na terenie lasów społecznych? MKiŚ wyjaśnia</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p style="text-align: justify;">Dodaje, że ze względu na fakt, że to niezbyt <strong>żyzne gleby</strong>, postawiono na <strong>sosnę i brzozę</strong>, która też jest gatunkiem pionierskim i radzi sobie w trudnych warunkach. Trzecim drzewem był <strong>modrzew </strong>– najbardziej wymagający, ale też wytrzymały.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618392.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618392.jpg?1764187894" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W sadzeniu gigantycznego orła wzięło udział około 3 tys. osób. Przyjeżdżały nawet z drugiego końca Polski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Nadleśnictwo Lipusz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Z%20jakich%20drzew%20posadzono%20or%C5%82a?">Z jakich drzew posadzono orła?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Najpierw nadleśnictwo znalazło w okolicy geodetę.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wykreślenie wzoru zajęło mu tydzień. Wzór wyznaczały paliki, a każdy palik miał swój numer i przyporządkowane do niego współrzędne geograficzne. Kiedy podczas kontroli zauważyliśmy, że brakuje któregoś palika, współrzędne i GPS pozwoliły nam ponownie umieścić go z dużą precyzją. Bez tego uzupełnionym palikiem moglibyśmy zmienić wzór – mówi Anna Kukier.</p>

<p style="text-align: justify;">Modrzew posadzono w pazurach i koronie. To dlatego, że to drzewo jesienią przebarwia się na intensywną żółć, a wręcz złoto, ale też dlatego, że w tym siedlisku modrzew powinien mieć najmniejszy udział. Ciało orła to brzoza, której może być więcej, a tło rysunku – sosna, która powinna dominować w tym siedlisku.</p>

<p style="text-align: justify;">– Na sadzenie przyjechało łącznie około 3 tys. osób. Harcerze i nie tylko. Byli ludzie nawet z południa Polski, z Podkarpacia, także grupy <em>bushcratftowe</em>. <em>Bushcraft </em>to przetrwanie w lesie z minimalną ilością sprzętu i w taki sposób, żeby nie zostawić po sobie śladu. Taki surwiwal, tylko w nieco bardziej cywilizowanych warunkach. Czasem takie grupy przyjeżdżają do naszych lasów – mówi Anna.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/prawo/porady-prawne/zalesienie-gruntow-a-doplaty-unijne-czy-syn-przejmie-wsparcie-po-ojcu-2538965">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/09/16/186859.jpg?1759206664" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              porady prawne
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zalesienie gruntów a dopłaty unijne. Czy syn przejmie wsparcie po ojcu?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Z%20ilu%20drzew%20powsta%C5%82%20orze%C5%82?">Z ilu drzew powstał orzeł?</a></h2>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618391.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618391.jpg?1764187894" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sadzenie dla Niepodległej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Nadleśnictwo Lipusz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Na sadzenie godła nie potrzeba było specjalnych pozwoleń. Pomysłodawcy korzystali ze wzoru na stronie Rady Ministrów, ale nie było to wierne odwzorowanie, a jedynie inspiracja rysunkiem <strong>orła</strong>. Ostatecznie na orła złożyły się 23 tys. drzewek brzozy. Tło utworzyło 67 tys. sztuk sosny, a pazury i koronę – 400 sztuk modrzewia.</p>

<p style="text-align: justify;">Wszystko posadzono podczas jednej akcji w 2018 roku. Pierwsze ślady orła było widać po trzech latach – w 2021 roku. Wyraźniejszy obraz pojawił się rok później.</p>

<p style="text-align: justify;">– Sami robiliśmy zdjęcia, ale akcja stała się głośna i co jakiś czas dostawaliśmy fotografie od ludzi. Ktoś pisał na przykład, że poprzedniego dnia latał nad jeziorem Mausz i sfotografował orła. Mamy w okolicy lotniska, więc kiedy tylko się ktoś wzniesie, robi zdjęcia i umieszcza w mediach społecznościowych. Wzbudza to wiele reakcji, a te najciekawsze to komentarze, że to na pewno AI, czyli sztuczna inteligencja – mówi Anna Kukier.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Do czego służy orzeł z brzóz?" name="Do%20czego%20s%C5%82u%C5%BCy%20orze%C5%82%20z%20brz%C3%B3z?">Do czego służy orzeł z brzóz?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Przeważają komentarze pozytywne, choć pojawiają się i inne. Na przykład takie, że szkoda było pieniędzy, że można było je przeznaczyć na coś innego. Rzeczniczka tłumaczy jednak, że taki ponawałnicowy teren i tak w ciągu 5 lat trzeba było obsadzić. Gdyby posadzili tam to, czego wymaga siedlisko, użyliby tych samych gatunków, tylko w innej nieco proporcji i powstałaby mozaika. W przypadku orła jedynym dodatkowym kosztem było wynajęcie geodety. Poza tym akcja miała też charakter promocyjny i edukacyjny.</p>

<p style="text-align: justify;">– Przyjechali licznie harcerze, z którymi współpracujemy. Opowiadaliśmy o <strong>nawałnicy</strong>, wiele osób dowiadywało się po raz pierwszy o zjawisku i jego konsekwencjach. Na mniejszą skalę już przeprowadzamy akcje edukacyjne, kiedy sadzimy drzewa, na przykład z firmami czy szkołami. Tu skala była nieco większa – mówi Anna Kukier.</p>

<p style="text-align: justify;">Tak się złożyło, że niedaleko „orła” przebiegała granica Polski powstałej po 1918 roku. A jedna z granic Nadleśnictwa Lipusz w dużej mierze pokrywa się z granicą państwa polskiego wyznaczoną w 1918 roku.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618396.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618396.jpg?1764187894" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sadzenie dla Niepodległej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Nadleśnictwo Lipusz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Or%C5%82a%20odwiedzaj%C4%85%20tylko%20zwierz%C4%99ta">Orła odwiedzają tylko zwierzęta</a></h2>

<p style="text-align: justify;">„Orzeł” zmienia się w ciągu roku. Najbardziej wyrazisty jest jesienią, kiedy drzewa się wybarwiają. Brzoza wybarwia się na żółto-brązowo. Modrzew, kiedy już zewrą się korony – to jeszcze się nie stało, ponieważ drzewa mają jeszcze za mało igieł – będzie tworzył złotą plamę. Zimą, kiedy brzoza i modrzew będą gubić igły i liście, będzie widać obrys orła w sosnowym zielonym tle.</p>

<p style="text-align: justify;">Do „orła” dziś wejść jeszcze nie można – nie pozwala na to niedostateczna wysokość drzew. Aby <strong>las </strong>był dostępny dla zwiedzających, drzewa muszą osiąg­nąć 4 m wysokości. Wokół powierzchni natomiast już teraz odbywa się Bieg Orła. Do lasku wchodzą bez pozwolenia na razie tylko zwierzęta. Na skraju powierzchni pozostawiono nieobsadzony skrawek pokryty powalonymi przez nawałnicę drzewami w roli swoistego epitafium. Żeby odwiedzający mogli zobaczyć od jakiego stanu zaczynano. Na tym kawałku <strong>powalone drzewa</strong> pozostaną do naturalnego rozkładu.</p>

<p style="text-align: justify;">Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/31/618393.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 29 Nov 2025 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/posadzili-orla-na-10-hektarach-widac-go-nawet-z-samolotu-2554262</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sołtys Orli uratował synagogę. I dostał za to nagrodę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/soltys-orli-uratowal-synagoge-i-dostal-za-to-nagrode-2553980</link>
			<description>Dwa tygodnie temu sołtys Orli w powiecie bielskim został laureatem gównej nagrody POLIN 2025. Muzeum Historii Żydów Polskich przyznało mu ją za wieloletnie wysiłki na rzecz ratowania orlańskiej synagogi i pamięci o dawnych mieszkańcach wsi. Rozchwytywany przez media, znalazł czas, żeby opowiedzieć nam swoją historię.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20ci%20rolnicy%20hoduj%C4%85%20te%20zwierz%C4%99ta?" target="_blank">Czy ci rolnicy hodują te zwierzęta?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Po%20technikum%20rolniczym%20by%C5%82%20agronomem%20w%20PGR" target="_blank">Po technikum rolniczym był agronomem w PGR</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolnik%20handlowa%C5%82%20za%20granic%C4%85" target="_blank">Rolnik handlował za granicą</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#So%C5%82tys%20Orli%20odkry%C5%82%20histori%C4%99%20wsi" target="_blank">Sołtys Orli odkrył historię wsi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Synagoga%20we%20wsi%20ma%20czterysta%20lat!" target="_blank">Synagoga we wsi ma czterysta lat</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#So%C5%82tys%20z%20pierwsz%C4%85%20nagrod%C4%85" target="_blank">Sołtys z pierwszą nagrodą</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Czy ci rolnicy hodują te zwierzęta?" name="Czy%20ci%20rolnicy%20hoduj%C4%85%20te%20zwierz%C4%99ta?">Czy ci rolnicy hodują te zwierzęta?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Kiedy mówię Markowi, że wypadałoby zacząć od początku, mówi, że na początku był chaos. Kiedy zaczyna opowiadać o swoim życiu, okazuje się, że rzeczywiście sporo się w nim działo i dzieje, ale jakoś to wszystko się układa i znajduje właściwe miejsce.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/04/618804.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/04/618804.jpg?1763651643" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Muzeum Polin nagrodziło wieloletnie wysiłki Marka na rzecz ratowania żydowskiego dziedzictwa Orli</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Magda Starowiejska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">– Powiem otwarcie – moja historia to droga od antysemityzmu do świadomego ratowania dziedzictwa żydowskiej przeszłości mojej <strong>wsi</strong>. Urodziłem się sześćdziesiąt lat temu, wśród drewnianych, parterowych domów. Jako sześciolatek biegałem już sam do przedszkola. I pamiętam, że po drodze mijałem budynek, który się wyróżniał. Mówiono o nim „żydowska szkoła” albo „<strong>bóżnica</strong>”. W zerówce do...</p></p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/04/618806.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 23 Nov 2025 12:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/soltys-orli-uratowal-synagoge-i-dostal-za-to-nagrode-2553980</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kiedyś dyrektor Ursusa, dziś kisi buraki. Rolnik z Wielkopolski zachwyca pomysłem</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kiedys-dyrektor-ursusa-dzis-kisi-buraki-rolnik-z-wielkopolski-zachwyca-pomyslem-2553972</link>
			<description>Przy kiszeniu można odpocząć od trudów dnia, ale też kiedy jest się zmęczonym sporym kawałkiem życia. Przy robieniu wzbogaconego dodatkami zakwasu i kiszeniu rzodkiewek, marchwi i liści winogron odpoczywa od kilku lat Łukasz Sobkowiak – rolnik z Niemczyna w gminie Damasławek, w powiecie wągrowieckim. Wszystko sprzedaje w ramach rolniczego handlu detalicznego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści: </strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Firma%20Kisz-ok%20w%20Niemczynie" target="_blank">Firma Kisz-ok w Niemczynie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20handlu%20maszynami%20do%20powrotu%20na%20wie%C5%9B" target="_blank">Od handlu maszynami do powrotu na wieś</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zakwas%20z%20buraka%20poprawia%20wyniki%20krwi" target="_blank">Zakwas z buraka poprawia wyniki krwi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kiszonki%20z%20dzikimi%20jab%C5%82kami" target="_blank">Kiszonki z dzikimi jabłkami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Autorski%20przepis%20na%20zakwas%20z%20buraka" target="_blank">Autorski przepis na zakwas z buraka</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Polski%20rolnik%20zachwyci%C5%82%20Azjat%C3%B3w%20kiszonkami" target="_blank">Polski rolnik zachwycił Azjatów kiszonkami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Na%20kiszonki%20dobre%20warzywa%20z%20w%C5%82asnego%20ogrodu" target="_blank">Na kiszonki dobre warzywa z własnego ogrodu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dobre%20kiszonki%C2%A0w%20rozs%C4%85dnej%20cenie" target="_blank">Dobre kiszonki w rozsądnej cenie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kiszonki%20z%20sol%C4%85%20k%C5%82odawsk%C4%85" target="_blank">Kiszonki z solą kłodawską</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Firma Kisz-ok w Niemczynie" name="Firma%20Kisz-ok%20w%20Niemczynie">Firma Kisz-ok w Niemczynie</a></h2>

<p>Nazwa firmy w Niemczynie brzmi: <strong>Kisz-ok</strong>. Na początku rozmowy pytam Łukasza, jak ją czytać – czy to po prostu „kiszok”, czy „kisz okej”. Łukasz mówi, że używają tej drugiej wersji. Po pierwsze – zaczepnie, po drugie – łatwo wpada w ucho, a po trzecie – kiszenie jest bardzo, ale to bardzo okej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/03/618724.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/03/618724.jpg?1763649289" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Łukasz i Marysia. On mówi, że bez jej wsparcia i ciągłej inspiracji nie byłoby tak bogatej oferty Kisz-ok</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Od%20handlu%20maszynami%20do%20powrotu%20na%20wie%C5%9B">Od handlu maszynami do powrotu na wieś</a></h2>

<p>Łukasz i jego partnerka prowadzą swoje odrębne biznesy. On ma spółkę, która zajmuje się importem maszyn rolniczych z Niemiec, ona współprowadzi gabinet logopedyczny w Białych Błotach pod Bydgoszczą.</p>

<p>– Po tyc...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/03/619080.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 22 Nov 2025 12:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kiedys-dyrektor-ursusa-dzis-kisi-buraki-rolnik-z-wielkopolski-zachwyca-pomyslem-2553972</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>&quot;Królowa foremek&quot; z kaszubskiej wsi. Ma kolekcję, jakiej nie ma nikt</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/krolowa-foremek-z-kaszubskiej-wsi-ma-kolekcje-jakiej-nie-ma-nikt-2553516</link>
			<description>Dobrze jest mieć formę. A mieć dwa tysiące forem – jeszcze lepiej! Kto ma ich tyle? Karola Bober, mieszkanka Lipusza w powiecie kościerskim. Jest znaną, nie tylko na Kaszubach, twórczynią i piewczynią kaszubskich tradycji, zwłaszcza piekarniczych. Swoje chleby i pierniki piecze w foremkach pamiętających nawet XIX wiek i odwiedza z nimi studia telewizyjne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Emigracja%20rolnik%C3%B3w%20do%20Kanady%20i%20ich%20powr%C3%B3t" target="_blank">Emigracja rolników do Kanady i ich powrót</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pradziad%20rolniczki%20walczy%C5%82%20z%20Sobieskim%20pod%20Wiedniem" target="_blank">Pradziad rolniczki walczył z Sobieskim pod Wiedniem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#M%C3%B3j%20tata%20przywozi%C5%82%20z%20Ursusa%20traktory" target="_blank">Mój tata przywoził z Ursusa traktory</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pomorski%20ODR%20nagrodzi%C5%82%20za%20chleb%20z%20ziemniakami" target="_blank">Pomorski ODR nagrodził za chleb z ziemniakami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kulinarna%20Per%C5%82a%20za%20obwarzanki%20pomorskie" target="_blank">Kulinarna Perła za obwarzanki pomorskie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolniczka%20zagra%C5%82a%20w%20filmie%20o%20chlebie" target="_blank">Rolniczka zagrała w filmie o chlebie</a></li>
</ul></div>
</div>

<p><a id="Emigracja rolników do Kanady i ich powrót" name="Emigracja%20rolnik%C3%B3w%20do%20Kanady%20i%20ich%20powr%C3%B3t">Emigracja rolników do Kanady i ich powrót</a></p>

<p>Z Karolą spotykam się w lipuskim Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji. W ośrodku jest stałą bywalczynią – prowadzi tam spotkania, warsztaty.</p>

<p>– Miałam niedawno u siebie <strong>Kaszubów</strong> z Kanady. Zobaczyli mnie w zaskakującym miejscu – gdzieś na stacji w Luksemburgu, gdzie był wyświetlany jakiś program o Polsce. Zobaczyli tylko napis „Lipusz”. Odszukali autora materiału i zapytali, czy przyjęłabym ich w Polsce. Okazało się, że to są potomkowie rodzin, które wyjechały stąd w 1853 roku do <strong>Kanady</strong>. Cztery kobiety marzyły o przyjeździe do kraju ojców. Miały dokument z informacją, że ich praprapradziadek został ochrzczony w Lipuszu w 1823 roku, a w 1852 wyjechał. W ich rodzinie przewijały się trzy charakterystyczne dla naszego regionu nazwiska: Cybulski, Kiedrowski i Maszke. W Kanadzie zakładali <strong>„kaszubskie” miejsc...</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/28/618242.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 15 Nov 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/krolowa-foremek-z-kaszubskiej-wsi-ma-kolekcje-jakiej-nie-ma-nikt-2553516</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Śpiewamy, żeby nie umarła”. Tak młodzi ratują wiejską tradycję </title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/spiewamy-zeby-nie-umarla-tak-mlodzi-ratuja-wiejska-tradycje-2552833</link>
			<description>Karol Majerowski z Marszewa w gminie Kleczew śpiewa, gra na trąbce, dudach i bębnach muzykę ludową. Z Joanną, swoją partnerką, jeździ po wsiach Wielkopolski i uczy o niej najmłodsze pokolenie. Gra też dla starszych. Boi się, że jeśli nie zaczniemy pielęgnować spuścizny odchodzących mistrzów, muzyka ludowa może zniknąć na zawsze.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści: </strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dzieci%C5%84stwo%20na%20wsi%20rolnika%20z%20Wielkopolski" target="_blank">Dzieciństwo na wsi rolnika z Wielkopolski</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowoczesna%20technologia%20uprawy%20wypar%C5%82a%20tradycj%C4%99%20ludow%C4%85" target="_blank">Nowoczesna technologia uprawy wyparła tradycję ludową</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#T%C4%99sknota%20za%20wiejskim%20krajobrazem" target="_blank">Tęsknota za wiejskim krajobrazem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%C5%BBycie%20na%20wsi%20warte%C2%A0zazdro%C5%9Bci" target="_blank">Życie na wsi warte zazdrości</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Po%C5%82%C4%85czy%C5%82%20ich%20taniec%20ludowy" target="_blank">Połączył ich taniec ludowy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Z%20wielkopolskim%20obrz%C4%99dem%20je%C5%BCd%C5%BC%C4%85%20po%20szko%C5%82ach" target="_blank">Z wielkopolskim obrzędem jeżdżą po szkołach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dotacja%20z%20MEN%20na%20projekt%20%22Ale%20pi%C4%99knie!%22" target="_blank">Dotacja z MEN na projekt "Ale pięknie!"</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Dzieciństwo na wsi rolnika z Wielkopolski" name="Dzieci%C5%84stwo%20na%20wsi%20rolnika%20z%20Wielkopolski">Dzieciństwo na wsi rolnika z Wielkopolski</a></h2>

<p>Karol wychował się i pół życia przeżył w Kębłowie pod Wol­sztynem. Pochodzili stamtąd jego rodzice i dziadkowie.</p>

<p>– Tata i mama wychowywali się w wiejskich, tradycyjnych rodzinach. Po śmierci babci tata pracował ze swoim ojcem, a moim dziadkiem na gospodarstwie i na polu. Dziadek był wziętym na całą okolicę kosiarzem, kosił ręcznie kosą obrzańskie łąki. W czasie sianokosów potrafił podobno skosić z rana nawet dwie morgi. Kiedy tata skończył szkołę w Wolsztynie, wyjechał do Poznania na kilka lat. Potem wrócił, wyemigrował z mamą do Wolsztyna, a jak już się wybudowali w Kębłowie, wróciliśmy tam. Moje życie upływało na wizytach u babci, u chrzestnych, na łąkach, nad rzeką, nad jeziorami – wspomina Karol, dziś 35-letni muzyk animator kultury.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617372.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617372.jpg?1762353347" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Joanna i Karol z dudami w swoim ogródku w Marszewie, w którym wciąż leżą dynie i patisony. Asia za chwilę je zaprawi</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Nowoczesna%20technologia%20uprawy%20wypar%C5%82a%20tradycj%C4%99%20ludow%C4%85">Nowoczesna technologia uprawy wyparła tradycję ludową</a></h2>

<p>Mówię, że pewnie wtedy nasiąkał dźwiękami wiejskiej muzyki, ale okazuje się, że tak nie było.</p>

<p>– Muzyka wiejska w Wielkopolsce jest słabo obecna. Kiedy dorastałem, to były już czasy disco polo, a moi rodzice mieli na weselu big beatową kapelę. Nie było już wtedy kapel wiejskich z akordeonem czy dudami, z tradycyjnym śpiewem – mówi muzyk.</p>

<p>Mówi, że to całkiem prawdopodobne, że w Wielkopolsce postęp technologiczny i wcześniej niż w innych regionach obecna epoka przemysłowa, również w obszarze <strong>uprawy</strong>, spowodowały, że ludzie nie byli już tak zależni od praw przyrody. I że wiele tradycji i pieśni zniknęło, bo zniknął kontekst, w którym się je śpiewało.</p>

<p>– W Wielkopolsce w latach 60. ubiegłego wieku gdzieś w okolicach Zbąszynia jeszcze zarejestrowano „pieśń na len”. Czyli jeszcze rwano len i śpiewano przy tym. Kębłowo było wyjątkową <strong>wsią</strong>, bardzo tradycyjną. To było pogranicze Wielkopolski, gdzie jeszcze się uprawiało len i rwało go tylko ręcznie. Pamiętam też, że zbierano zioła i wkładano je na dobrą wróżbę pod strzechę – żeby chroniły zboże przed piorunem i zapewniały dobry plon. Mama opowiadała, że kiedy wracali ze święcenia na Zielną, czyli Matki Boskiej Zielnej, wkładali zioła do stodoły, do chlewa, za obraz. Rodzice w dzieciństwie robili sobie na wiosnę gwizdki z wierzby jako zabawki. To wszystko są rzeczy, o których ja dziś czytam w książkach etnograficznych z lat 60. Wydawałoby się, że to tylko gdzieś na Wschodzie takie rzeczy, a tymczasem znam je z opowieści z pierwszej ręki, a niektóre sam pamiętam – mówi Karol.<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617379.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617379.jpg?1762353347" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Karol podczas niedawnych warsztatów, które zrealizowali z Asią w szkole podstawowej w Przemęcie w powiecie wolsztyńskim</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="T%C4%99sknota%20za%20wiejskim%20krajobrazem">Tęsknota za wiejskim krajobrazem</a></h2>

<p>Jak to się stało, że dziś gra muzykę tradycyjną i jest jej piewcą? Kiedy był w liceum w Wolsztynie, z bratem bliźniakiem i kilkoma kolegami założyli zespół We Call It a Sound (WCIAS). Grali muzykę elektroniczną – Karol śpiewał, brat grał na gitarze. Wydali do dziś pięć albumów. Karol po maturze poszedł na technologię drewna na poznańskiej Akademii Rolniczej.</p>

<p>– Na tych studiach zaczęło we mnie rosnąć poczucie przywiązania do wiejskiego krajobrazu. Zacząłem z jednej strony odczuwać, że tylko w nim odpoczywam, a z drugiej zacząłem kojarzyć muzykę z krajobrazem. Że to, co komponuję i czego słucham, jakoś koresponduje z krajobrazem wiejskim. Albo inaczej – że te same wzruszenia, ta sama nostalgia towarzyszą mi, kiedy słucham muzyki i kiedy patrzę na ten krajobraz. Będąc w mieście, poczułem, że wieś lubię i za nią tęsknię. I że nigdzie indziej nie potrafię komponować. Cały czas grałem wtedy w orkiestrze dętej w Wolsztynie. Zacząłem słuchać folku – wydawał się muzyką, która najlepiej koresponduje z takim krajobrazem. Zacząłem od Kapeli ze wsi Warszawa. A chwilę później trafiłem na ludzi podobnie myślących o muzyce ludowej i poznałem Dom Tańca Poznań, do którego zacząłem chodzić na potańcówki – wspomina Karol.</p>

<p><strong>Przeczytaj również: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/z-jednego-sloika-zrobili-biznes-na-dyniach-dzis-przyjezdza-do-nich-pol-wojewodztwa-2539560" target="_blank">Z jednego słoika zrobili biznes na dyniach. Dziś przyjeżdża do nich pół województwa</a></strong></p>

<h2><a name="%C5%BBycie%20na%20wsi%20warte%C2%A0zazdro%C5%9Bci">Życie na wsi warte zazdrości</a></h2>

<p>Tam poznał Asię. Ona już od paru lat interesowała się muzyką tradycyjną. Pochodzi z Witkowa, skończyła biologię, ale na studiach interesowała się również etnografią i etnobotaniką, czyli najogólniej mówiąc: tym, jak ludzie wykorzystują rośliny w swoim życiu.</p>

<p>– Mój licencjat to była praca o rodzimych drzewach i krzewach i ich znaczeniu leczniczym, ale też kulturowym, czyli jakie znaczenie rośliny te miały w naszej kulturze tradycyjnej. Magisterkę też miałam etnobotaniczną. Robiłam powtórkę badań Jerzego Wojciecha Szulczewskiego, etnografa działającego w latach 30. ubiegłego wieku, a pochodzącego z Łąkiego na Kujawach. On badał jakie rośliny sprzedają kobiety na targowiskach w Poznaniu oraz tradycyjne pieśni. Potem zrobiłam etnobotaniczny doktorat w Niemczech – tutaj pojawiły się nowe konteksty tradycyjnego rolnictwa w mojej pracy, agroekologii i ogromna chęć uprawy ziemi i posiadania własnego ogrodu. Od młodości interesowałam się ziołami, zrobiłam też podyplomówkę z zielarstwa. Witkowo to jednak miasteczko – zawsze zazdrościłam koleżankom ze szkoły mieszkania na wsi. Ciągnęło mnie do wiejskiego krajobrazu, wiedziałam, że kiedyś sama tam zamieszkam – opowiada Joanna.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617380.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617380.jpg?1762353347" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Karol z Siwkiem podczas niedawnych warsztatów, które zrealizowali z Asią w szkole podstawowej w Przemęcie w powiecie wolsztyńskim</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Po%C5%82%C4%85czy%C5%82%20ich%20taniec%20ludowy">Połączył ich taniec ludowy</a></h2>

<p>Po studiach pracowała krótko w jednej z poznańskich zielarni. I też zainteresowała się muzyką folkową. Jej kolega z Warszawy, grający muzykę tradycyjną, zaczął dokumentować ruch ludzi jeżdżących na wieś i nagrywających mistrzów. Asia poznała festiwal Wszystkie Mazurki Świata, zaczęła jeździć na warsztaty śpiewu tradycyjnego, a potem odkryła Dom Tańca Poznań i poszła na potańcówkę.</p>

<p>– Karol bardzo dobrze tańczył, tak lekko prowadził. Taniec tradycyjny jest specyficzny – w oberkach, polkach, kujawiakach i mazurkach człowiek cały czas się obraca. Można wpaść w trans. Od wiwata – szybkiego, siłowego tańca – już w ogóle kręci się w głowie. Mężczyzna jakoś prowadzi, daje „ramę”, ale taniec to współpraca. A ja odkryłam, że w tańcu z Karolem nie kręci mi się w głowie. Poza tym okazało się, że mamy takie same szaliki z Sarajewa – wspomina romantyczne początki, a Karol dodaje, że „czuje się pewne rzeczy w tańcu”.</p>

<p>Mówią, że połączyła ich miłość do wsi i jej <strong>tradycji</strong>. Zamieszkali razem i zaczęli szukać domu na wsi. Znaleźli niedaleko Witkowa – w Marszewie. Teraz remontują stary dom, <strong>uprawiają warzywa</strong> i krzewią tradycyjną wiejską kulturę muzyczną.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617513.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617513.jpg?1762353347" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzieci uwielbiają brać udział w inscenizacjach tradycyjnych obrzędów. Joanna mówi, że potrafią wtedy skupiać uwagę nawet przez kilkadziesiąt minut</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Zespół Szkół w Przemęcie</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Z%20wielkopolskim%20obrz%C4%99dem%20je%C5%BCd%C5%BC%C4%85%20po%20szko%C5%82ach">Z wielkopolskim obrzędem jeżdżą po szkołach</a></h2>

<p>Dziś Karol robi to dwiema równoległymi ścieżkami. Gra w kapelach – W Graczach z Łęgu, którzy są jego osobistym projektem, ale też gościnnie w Kapeli Towarzyskiej czy z Dudziarzami Poznańskimi i z zespołem Kukaj Kukawko. Współpracuje też z teatrem Mozaika dla dzieci. Druga ścieżka to bycie animatorem kultury w Domu Tańca Poznań. Czasem pisze artykuły o muzyce tradycyjnej lub robi o niej podcasty. A od niedawna realizuje wspólnie z Asią projekt, którego tematem są tradycje wielkopolskie, rok obrzędowy i muzyka wokół niego.</p>

<p>– Razem wymyśliliśmy scenariusz. Projekt nosi nazwę „Wiosna. Lato. Jesień. Zima – cykl koncertów, warsztatów, zabaw dla dzieci na temat roku obrzędowego w Polsce Centralnej” i jest realizowany w ramach programu „Nasze tradycje” <strong>Ministerstwa Edukacji Narodowej</strong>, a zaangażowała nas Fundacja Wszystkie Mazurki Świata. Projekt przewiduje, że w sześćdziesięciu szkołach południowo-zachodniej Wielkopolski zorganizujemy koncerty. Mamy za sobą już dwadzieścia. Gram na dudach, na trąbce, tańczę, śpiewam, Asia śpiewa, tańczy, opowiada o roślinach. Dzieciaki? Totalnie to „kupują”. Przez pięćdziesiąt minut są skupione tak, że nie poznają ich nauczyciele. Wydaje się nam, że to ich interesuje także dlatego, że część z tych obrzędów kojarzą. W Wielkopolsce jest tradycja Siwka – chodzenie po wsi w paradzie kolędniczej w pierwszy i drugi dzień świąt wielkanocnych. Dzieci czynnie uczestniczą. Robimy z nimi ćwiczenia taneczne i rytmiczne, opowiadamy im. Część z prezentowanych obrzędów znają, krzyczą często: „O! Znamy to!”. Inne im przypominamy, chcemy zainspirować. Na końcu śpiewamy kolędy – opowiadają Karol i Asia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617381.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617381.jpg?1762353347" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dudy to ulubiony instrument Karola</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Przemysław Jarosz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id=‘Dotacja z MEN na projekt "Ale pięknie!"‘ name="Dotacja%20z%20MEN%20na%20projekt%20%22Ale%20pi%C4%99knie!%22">Dotacja z MEN na projekt "Ale pięknie!"</a></h2>

<p>​Karol robi coś jeszcze. Jest członkiem fundacji Muzyka Zakorzeniona i jest tam realizatorem nagrań.</p>

<p>– Jeździmy po wsiach i nagrywamy <strong>muzykę tradycyjną</strong>, żeby przyszłe pokolenia miały z czego czerpać, jeśli zechcą kontynuować tradycję. Wydajemy płyty z tą muzyką, opracowujemy archiwa. Są regiony, gdzie muzyka świetnie się zachowała, są takie, gdzie jest dosłownie kilku muzykantów, których nikt wcześniej nie nagrał. Właśnie realizujemy <strong>projekt „Ale pięknie!”</strong> z <strong>dotacją</strong> z Ministerstwa Edukacji Narodowej. To będzie sto pięćdziesiąt nagrań audio i wideo śpiewaków z całej Polski. Znajdowaliśmy w Legnicy albo w Głogowie w bloku akordeonistów czy śpiewaczki śpiewające po łemkowsku. W Lubuskiem jest też dużo górali czadeckich, Łemków, jest też społeczność romska, ale jest tak, że w każdym powiecie znajdzie się muzykant, który pamięta dawne melodie. A co do naszej Wielkopolski – poczuliśmy z Asią, że mamy tu co robić. Że tu lepiej rozumiemy ludzi, a oni nas. W naszej wsi w zeszłym roku z przyjaciółmi zrobiliśmy kolędowanie, którego tu nie było od trzydziestu lat. Wchodziliśmy do każdego domu, poznaliśmy ludzi. Muzyka na żywo staje się coraz większą rzadkością. Jeśli jej teraz nie ocalimy, umrze – kończą.</p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/19/617379.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 08 Nov 2025 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/spiewamy-zeby-nie-umarla-tak-mlodzi-ratuja-wiejska-tradycje-2552833</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Stare pługi, sochy i wóz. Rolnicy z Powaliny stworzyli niezwykłe muzeum</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/stare-plugi-sochy-i-woz-rolnicy-z-powaliny-stworzyli-niezwykle-muzeum-2539916</link>
			<description>W Powalinie, w gminie i powiecie Nowy Dwór Gdański można odbyć spacer po kilku epokach. Za sprawą Lilli i Wiesława Kollerów powstała tam niezwykła izba pamięci. Większość wypełniających ją eksponatów to przedmioty i sprzęty należące do ich rodzin. Niektóre przyjechały na Żuławy aż z Lubelszczyzny.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Spacer%20przez%20epoki%20w%20Powalinie%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20Izba%20Regionalna%20%E2%80%9ECeglana%20Zagroda%E2%80%9D" target="_blank">Spacer przez epoki w Powalinie – niezwykła Izba Regionalna „Ceglana Zagroda”</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Mi%C4%99dzy%20bobikiem%20a%20histori%C4%85%20%E2%80%93%20spotkanie%20z%20pasj%C4%85%20i%20tradycj%C4%85" target="_blank">Między bobikiem a historią – spotkanie z pasją i tradycją</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niech%20co%C5%9B%20po%20nas%20zostanie:%20narodziny%20%E2%80%9ECeglanej%20Zagrody%E2%80%9D" target="_blank">Niech coś po nas zostanie: narodziny „Ceglanej Zagrody”</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Na%20pszczo%C5%82y%20i%20myszy%20%E2%80%93%20warsztaty,%20r%C4%99kodzie%C5%82o%20i%20%C5%BCywa%20historia" target="_blank">Na pszczoły i myszy – warsztaty, rękodzieło i żywa historia</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Za%20Bataliony%20i%20patriotyczn%C4%85%20postaw%C4%99" target="_blank">Za Bataliony i patriotyczną postawę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Przy%20d%C5%BAwi%C4%99kach%20z%20gramofonu%20%E2%80%93%20powr%C3%B3t%20do%20dawnych%20czas%C3%B3w" target="_blank">Przy dźwiękach z gramofonu – powrót do dawnych czasów</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Spacer przez epoki w Powalinie – niezwykła Izba Regionalna „Ceglana Zagroda”" name="Spacer%20przez%20epoki%20w%20Powalinie%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20Izba%20Regionalna%20%E2%80%9ECeglana%20Zagroda%E2%80%9D"><strong>Spacer przez epoki w Powalinie – niezwykła Izba Regionalna „Ceglana Zagroda”</strong></a></h2>

<p>„Dzień dobry. Jestem od urodzenia mieszkanką jednej z wsi żuławskich. Pięć lat temu utworzyłam Izbę Regionalną »Ceglana Zagroda« we wsi Powalina. Serdecznie Panią zapraszam do obejrzenia naszej izby, której hasło przewodnie brzmi: »Nie ma przyszłości bez przeszłości«. Pozdrawiam. Lilla Koller”.</p>

<h2><a id="Między bobikiem a historią – spotkanie z pasją i tradycją" name="Mi%C4%99dzy%20bobikiem%20a%20histori%C4%85%20%E2%80%93%20spotkanie%20z%20pasj%C4%85%20i%20tradycj%C4%85"><strong>Między bobikiem a historią – spotkanie z pasją i tradycją</strong></a></h2>

<p>Takich zaproszeń nie zostawiamy bez odpowiedzi. Pojechaliśmy więc do Powaliny. W samo południe przed domem czekała Lilla. W tle słychać było szum suszarni, w której przesypywały się ziarna bobiku. A za nią uwagę przykuł natychmiast deskal ze znaną nam dobrze kreską. Zapytałam, czy to <strong>Arkadiusz Andrejkow.</strong></p>

<p>– Tak, zobaczyłam go w pani artykule kilka lat temu. Zachwyciły mnie te deskale. Tydzień się zastanawiałam. Zadzwoniłam i się zgodził. Miał akurat zlecenie niedaleko stąd. <strong>Deskal powstał w kilka godzin w oparciu o stare zdjęcie. Są na nim rodzice mojego męża z jego najstarszym bratem.</strong> Kiedy artysta malował to trzy lata temu, Izba już działała – mówi Lilla.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602445.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602445.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wiesław i Lilla na ganku rodzinnego domu Kollerów, w którym mieszkali jeszcze kilka lat temu. Teraz tam pracują i prowadzą Ceglaną Zagrodę</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Długi ceglany budynek, w którym mieści się izba, wybudowali w 1932 roku Niemcy. Rodzice Wiesława byli we wsi jednymi z pierwszych osadników po wojnie – przybyli do Powaliny z Warmii w 1946 roku. Założyli gospodarstwo, w którym Wiesław wciąż pracuje. Na ponad 80 ha sieją pszenicę, rzepak, ostropest, len i bobik. Wiesław, choć uczył się na mechanika-kierowcę, od zawsze jest rolnikiem. W uprawie pomagają mu jego syn Emil i cotygodniowa lektura „Tygodnika”, który prenumeruje niemal od początku istnienia gazety. Lilla jest pedagogiem i przez lata uczyła w szkole, między innymi plastyki. O jej skuteczności przekonam się za chwilę. Dziś w Zagrodzie przyjmują zwiedzających i pracują, a mieszkają w sąsiedniej miejscowości.</p>

<h3><strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/portrety-bohaterow-dawnej-wsi-uwiecznione-na-muralach-arkadiusza-andrejkowa-2381029" target="_blank">Czytaj więcej: Portrety bohaterów dawnej wsi uwiecznione na muralach Arkadiusza Andrejkowa</a></strong></h3>

<h2><a id="Niech coś po nas zostanie: narodziny „Ceglanej Zagrody”" name="Niech%20co%C5%9B%20po%20nas%20zostanie:%20narodziny%20%E2%80%9ECeglanej%20Zagrody%E2%80%9D"><strong>Niech coś po nas zostanie: narodziny „Ceglanej Zagrody”</strong></a></h2>

<p>Idziemy do pierwszej izby. W niej – stare sprzęty, ale nie takie zwyczajne. Większość z nich – kupiona lub otrzymana – pochodzi od bliższej i dalszej rodziny, znajomych Lilli i Wiesława albo z rodzinnej wioski mamy Lilli na Lubelszczyźnie.</p>

<p>– Ta socha to jeden z najstarszych eksponatów. Na ścianie – brony. Nieco młodsze, bo te używane przez pradziadków miały drewniane ocynki, czyli zęby. Te mają już metalowe. Wóz drabiniasty przywieziony rok temu z Annopola. Wiele z tych eksponatów stało w domach teściów i moich rodziców. Kilka starych sprzętów oddaliśmy, zanim pojawiła się idea izby, ale nigdy nie rozstawaliśmy się z nimi bez sentymentu. Kiedy osiem lat temu przechodziłam na emeryturę, pomyślałam, że fajnie by było zrobić coś, co będzie pamiątką po naszych przodkach, naszej przeszłości – mówi Lilla.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602438.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602438.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Lilla z deskalem autorstwa Arkadiusza Andrejkowa, którego poznała dzięki artykułowi w „Tygodniku”</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Stare pługi jednoskibowe, kopaczki, cepy, sadzarka do ziemniaków, sieczkarnia, młocarnia – tzw. sztyftówka, siewnik, wialnie, drobne narzędzia. Na ścianie – ramka ze zdjęciami mamy Lilli ze swoją matką. Obok – małe widły z zębami w kształcie tulipana, którymi babcia wykopywała w Starocinie buraki.</p>

<p>– Ziemia u nas urodzajna, ale ciężka w uprawie. W tym roku poznaliśmy ogrom tych trudności. My akurat nie straciliśmy, udało się wszystko zebrać, ale jeszcze w zeszłym tygodniu niektórzy młodzi rolnicy nie zebrali jeszcze zboża. Na 10 ha leży i kiełkuje – mówi z troską Lilla i wskazuje na kolejną ramkę ze zdjęciami, na których – dla kontrastu – widać bardziej współczesną pracę na roli. I prowadzi przez następne drzwi do kolejnej izby.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602439.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602439.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">To pokój, który jest kopią izby rodzinnego domu mamy Lilli – domu, który istnieje już tylko na zdjęciach. Większość sprzętów należała do rodziny</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Na pszczoły i myszy – warsztaty, rękodzieło i żywa historia" name="Na%20pszczo%C5%82y%20i%20myszy%20%E2%80%93%20warsztaty,%20r%C4%99kodzie%C5%82o%20i%20%C5%BCywa%20historia"><strong>Na pszczoły i myszy – warsztaty, rękodzieło i żywa historia</strong></a></h2>

<p>To pomieszczenie, w którym odbywają się co pewien czas – od wiosny do jesieni – warsztaty: zdobienia pisanek, florystyczne, ceramiczne itp. Lilla planowała otwarcie zagrody edukacyjnej w Powalinie, gościła już nawet komisję, ale chwilowo plany przystopowały. Zagrodę odwiedzają grupy zorganizowane, szkoły, ale też indywidualni turyści, którzy postanowili odwiedzić Żuławy. Lilla gościom zawsze proponuje coś słodkiego. Czasem to ciasto drożdżowe z domowymi śliwkami, a czasem z maminego przepisu – lubelskie ciasto drożdżowe z kaszą gryczaną i twarogiem. W izbie stoi stare krosno – darowizna od kuzyna Lilli, przywiezione z Lubelszczyzny. Są też XIX-wieczne koło­wrotki.</p>

<p>– A tu stary stół stolarski, przy którym pracował ojciec mojej mamy. Stolarski fach uratował mu życie podczas wojny. Wyjechał na roboty przymusowe do Niemca, a był tak dobry, że Niemiec podobno proponował mu swoją córkę za żonę. A tu weselny ulik, bo dziadek miał też pszczelarską pasję. Hoduje się w nim matki. To centryfugi do separowania śmietany – jedna z Lubuskiego, dostaliśmy ją w prezencie, a druga poniemiecka – robiła w niej śmietanę moja ciocia, która mieszka obok. I forma do twarogu, też po Niemcach i też wykorzystywana przez rodzinę męża. Stara pułapka na myszy – pokazuje z dumą Lilla i otwiera drzwi, za którymi znajdują się schody prowadzące na strych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602433.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602433.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wóz drabiniasty przywieziony z Annopola, spod którego pochodzi mama Lilli. Na nim tabliczka z Powaliny pamiętająca lata międzywojenne</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Pomieszczenie tonie w rysunkach i obrazach. Przedstawia prace uczniów Lilli – dwie z uczennic skończyły nawet Akademię Sztuk Pięknych. Na sztalugach widnieją obrazy artystek z ostatniego pleneru malarskiego.</p>

<h2><a id="Za Bataliony i patriotyczną postawę" name="Za%20Bataliony%20i%20patriotyczn%C4%85%20postaw%C4%99"><strong>Za Bataliony i patriotyczną postawę</strong></a></h2>

<p>Lilla zaprasza na ciasto drożdżowe i kawę. Okazuje się, że słodkości będą musiały poczekać, bo to nie koniec oprowadzania. Pokój po lewej to prawdziwy raj. Pełen mebli, sprzętów, starych zdjęć, makatek, serwet i wzorzystych chust.</p>

<p>– Pokój nawiązuje do historii rodziny z obu stron. Większość tych sprzętów należała do naszych rodzin. Na planszy widnieje tekst o historii rodzin przygotowany przez Emila Kollera, naszego syna, na konkurs, w którym dostał za prezentację drugie miejsce. Po prawej stronie na portretach moi przodkowie z Lubelszczyzny. Dyplom dla dziadka za „patriotyczną postawę i wykonanie obowiązków dla państwa polskiego”. Z kolei matka mojego taty siedziała sześć miesięcy w więzieniu, ponieważ nie „wywiązała się z obowiązków” wobec państwa, czyli nie zrealizowała dostaw. A tu medale dla wuja – za walkę w Batalionach Chłopskich. Obaj moi dziadkowie byli też w partyzantce. Brzytwa – dziadek przywiózł z robót w Rzeszy, każdemu z braci po jednej. I ciekawostka – świadectwo tożsamości konia. „Koń – zwolniony od służby wojskowej. Licencja gdańskiego Związku Hodowców Koni”. Z 1949 roku – chwali się Lilla.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602440.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602440.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ceglana Zagroda</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Obok pisanki batikowe w stylu krzczonowskim, czyli z Lubelszczyzny. Szafka i stare żelazko z domu matki, który już rozebrano i widnieje tylko na zdjęciu.</p>

<p>– <strong>A to ponadstuletnia chusta mojej babci, którą utkała na kros­nach dla niej z wełny jej siostra. Dziś jest nakryciem na starym łóżku</strong> – mówi właścicielka powalińskiego muzeum.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602437.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602437.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ceglana Zagroda</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Przy dźwiękach z gramofonu – powrót do dawnych czasów" name="Przy%20d%C5%BAwi%C4%99kach%20z%20gramofonu%20%E2%80%93%20powr%C3%B3t%20do%20dawnych%20czas%C3%B3w"><strong>Przy dźwiękach z gramofonu – powrót do dawnych czasów</strong></a></h2>

<p>Lilla otwiera kolejne drzwi. Izba, która właśnie opuściłyśmy, dokumentowała czasy międzywojnia i wojny na Lubelszczyźnie i Żuławach. Kolejna jest pokojem stylizowanym na międzywojenny pokój w zamożnym niemieckim domu. Lilla zgromadziła w nim meble i porcelanę pamiętające jeszcze dziewiętnaste stulecie. Szafa, toaletka, maszyna do szycia i piec kaflowy to jedyne, co pozostało z umeblowania domu po dawnych właścicielach. Na starym gramofonie puszcza nagranie Doris Day z czasów wojny. To amerykańska aktorka, która zaczynała karierę od śpiewu. Lilla pokazuje jeszcze zdjęcie dawnych właścicieli, którzy w latach 90. XX wieku odwiedzili gospodarstwo. Już brakuje tchu od podziwiania setek, a kto wie, czy nie idących w tysiące eksponatów, a Lilla kieruje się do schodów. Nie, to jeszcze nie zapowiedziana kawa. Po drodze pokój w stylu późniejszego PRL-u. Gustowna, politurowana meblościanka, w jednej z jej witryn – banknoty z Ludwikiem Waryńskim i Jarosławem Dąbrowskim. Projektor kinowy i ten mały – słynny diapol, na którym puszczało się slajdy. I jeszcze jeden mały pokoik na tyłach – pokój z czasów pierwszych lat socjalizmu w Polsce. W gablotce zawieruszyła się słynna szklana ryba. „Przepłynęła” przez epoki, bo to kolorowe szkło z krośnieńskiej huty szkła było modne w latach 70. XX wieku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602436.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/602436.jpg?1760780991" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ceglana Zagroda</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W końcu idziemy na kawę. Lilla zaprasza do pomieszczenia na poddaszu, które dosłownie tonie w pokrytej kobaltem ceramice. Wszystko w stylu holenderskiego fajansu. Siadamy z nią i mężem.</p>

<p>– <strong>Skontaktowałam się z Panią dzięki mężowi, który prenumeruje „Tygodnik”. Prawie od początku. On czyta o uprawie. A ja czekam zawsze na dział „Rodzina”. Ponadto prenumerowałam również „Gospodynię”, dzięki której mogłam się zetknąć z wyjątkowo twórczymi kobietami </strong>– kończy Lilla.</p>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/dzik-jak-malowany-2517899">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/06/546915.jpg?1724477951" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
               Zdjęcie tygodnia
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dzik jak malowany</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://halowies.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/arcydziela-wymalowane-na-bieszczadzkich-stodolach-2380716">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2020/06/29/232408.jpg?" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Ciekawostki
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              Arcydzieła wymalowane na bieszczadzkich stodołach
            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/24/617020.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 18 Oct 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/stare-plugi-sochy-i-woz-rolnicy-z-powaliny-stworzyli-niezwykle-muzeum-2539916</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z jednego słoika zrobili biznes na dyniach. Dziś przyjeżdża do nich pół województwa</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/z-jednego-sloika-zrobili-biznes-na-dyniach-dzis-przyjezdza-do-nich-pol-wojewodztwa-2539560</link>
			<description>Michał i Joanna Starakowie z Olszan, w gminie Strzegom, w powiecie świdnickim pędzą pracowity, ale dający mnóstwo satysfakcji żywot w Dyniowym Zakątku. Pomarańczowe warzywo przerabiają tam na wszystkie możliwe sposoby. Joanna sama opracowuje receptury i nie dziwi, że nikomu ich nie zdradza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pomys%C5%82%20Starak%C3%B3w%20na%20upraw%C4%99%20dyni" target="_blank">Pomysł Staraków na uprawę dyni</a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sprzeda%C5%BC%20dyni%20na%20%C5%9Awi%C4%99cie%20Dyni%20i%20pocz%C4%85tek%20biznesu%20na%20wsi" target="_blank">Sprzedaż dyni na Święcie Dyni i początek biznesu na wsi</a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20warsztat%C3%B3w%20w%20gospodarstwie%20do%20zagrody%20edukacyjnej" target="_blank">Od warsztatów w gospodarstwie do zagrody edukacyjnej</a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Oferta%20sprzeda%C5%BCy%20zagrody%20edukacyjnej%20Dyniowy%20Zak%C4%85tek" target="_blank">Oferta sprzedaży zagrody edukacyjnej Dyniowy Zakątek</a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kiedy%20jest%20otwarty%20sklep%20w%20Dyniowym%20Zak%C4%85tku?" target="_blank">Kiedy jest otwarty sklep w Dyniowym Zakątku?</a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zupa%20dyniowa%20z%20ekologicznej%20dyni%C2%A0" target="_blank">Zupa dyniowa z ekologicznej dyni </a></li>
	<li style="text-align: justify;"><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wygl%C4%85da%20dzie%C5%84%20w%20Dyniowym%20Zak%C4%85tku?" target="_blank">Jak wygląda dzień w Dyniowym Zakątku?</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Pomysł Staraków na uprawę dyni" name="Pomys%C5%82%20Starak%C3%B3w%20na%20upraw%C4%99%20dyni">Pomysł Staraków na uprawę dyni</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Jest wrześniowa środa. Michała zastaję w <strong>ciągniku</strong>, choć jest już wieczór. Joanna w tym czasie piecze słodkie i słone specjały, bo w piątek znów w ich tonącym w pomarańczu Dyniowym Zakątku w Olszanach pojawią się<strong> grupy uczestników warsztatów.</strong> Czasem to szkolna klasa, czasem koło gospodyń lub klub seniora. Michał mówi, że wszystko zaczęło się od jednego słoika. Bywa, że kiedy są z Joasią <strong>zmęczeni pracą w gospodarstwie, </strong>myślą o tym słoiku w niewybredny sposób, ale szybko im to mija.</p>

<p style="text-align: justify;">Michał jest z Olszan, wychował się w gospodarstwie, w którym pracowali już jego dziadkowie. Zostali tam przesiedleni z podlwowskiego Gródka w 1945 roku. Michał <strong>nigdy nie chciał być rolnikiem</strong>. Skończył ekonomię i zakładał, że nie wróci na gospodarstwo. Joanna pochodzi z miasta. Poznali się 10 lat temu na popularnym portalu społecznościowym.</p>

<p style="text-align: justify;">– To był 2011 rok. Kiedy ją poznałem, powiedziała: „Nie myśl, że założę chustkę i pójdę w buraki”. Więc ją zagoniłem w dynie – żartuje Michał.</p>

<p style="text-align: justify;">W 2000 roku, tuż po skończeniu studiów, przejął po rodzicach gospodarstwo. Nie było łatwo, bo lata 90. ubiegłego wieku nie należały do najłatwiejszych na wsi. Rodzice przeszli na emeryturę, a Michał szukał jakichś nowych ścieżek w produkcji.</p>

<p style="text-align: justify;">– Chciałem czegoś nowego. Myślałem najpierw o ogórkach, ale natknąłem się na dynię i jakoś mi się spodobała. Zacząłem uprawiać. Na początku <strong>obieraliśmy ją w paski.</strong> W tej postaci, jako półprodukt, nasza dynia jechała do przetwórni do Holandii, do Niemiec, raz nawet do Włoch na lody. Koszty pracy i transportu okazały się na tyle duże, że <strong>przestało się to opłacać</strong>. W międzyczasie pojawiła się Asia. Na sezon dyniowy brała urlop w pracy. Aż w końcu zapytała: „Co się właściwie robi z tej dyni?”. I <strong>zrobiła ten pierwszy słoiczek – dyniowy</strong>. Potem drugi, trzeci i kolejne. Przyjeżdżali znajomi, rodzina, częstowała ich i smakowało. W końcu znajomi powiedzieli: „Zróbcie kiedyś <strong>dyniową imprezę. </strong>Może te przetwory by się sprzedawały?” – wspominają.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Sprzedaż dyni na Święcie Dyni i początek biznesu na wsi" name="Sprzeda%C5%BC%20dyni%20na%20%C5%9Awi%C4%99cie%20Dyni%20i%20pocz%C4%85tek%20biznesu%20na%20wsi">Sprzedaż dyni na Święcie Dyni i początek biznesu na wsi</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Jak im poradzono, tak zrobili. Kilka lat temu obok Olszan odbywało się akurat pierwsze <strong>Święto Dyni</strong>. Asia wzięła kilka słoików. Podobno nie nadążała z ich wypakowywaniem – tak się sprzedawały.<strong> </strong>Klienci <strong>zainteresowali się dynią,</strong> zaczęli przyjeżdżać do gospodarstwa i tam <strong>kupować przetwory</strong>. Joanna wymyślała coraz to <strong>nowsze kompozycje:</strong> mus dyniowy, dynię w jabłkach z rodzynkami, dyniowe smarowidła – z dyni hokkaido, piżmowej, bambino, bananowej, melonowej żółtej i kilku innych odmian.</p>

<p style="text-align: justify;">– Pandemia okazała się dla nas dobrym czasem. Napisałem na Facebooku, że zamykamy się z powodu wirusa na jakiś czas. A klienci nam na to, że<strong> gdzie oni będą teraz kupować.</strong> Wystawialiśmy więc raz w tygodniu namiot przed bramą i przyjeżdżali ludzie nie tylko z gminy, ale z całego województwa. Było ich coraz więcej, zaczęło się robić ciasno, a tu nadchodziła jesień i zastanawialiśmy się, gdzie to wszystko za chwilę sprzedawać. W międzyczasie rozpoczęliśmy <strong>remont jednego ze starych budynków w gospodarstwie</strong> i tam postanowiliśmy zrobić <strong>wiejski domowy sklep.</strong> Działaliśmy już wtedy w ramach rolniczego handlu detalicznego – mówi Michał.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/ogrod/dynie-ogorki-cukinie-arbuzy-jak-wyprodukowac-rozsade-porady-2530309">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/03/31/580817.jpg?1744693634" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Ogród
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dynie, ogórki, cukinie, arbuzy. Jak wyprodukować rozsadę? [PORADY]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Od warsztatów w gospodarstwie do zagrody edukacyjnej" name="Od%20warsztat%C3%B3w%20w%20gospodarstwie%20do%20zagrody%20edukacyjnej">Od warsztatów w gospodarstwie do zagrody edukacyjnej</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Klienci kupowali, ale mieli też propozycje. <strong>Nauczycielki, które odwiedzały gospodarstwo, dopytywały o warsztaty.</strong> To zainspirowało Michała i Joannę i remontowany budynek rozrósł się do zagrody edukacyjnej, którą nazwali Dyniowym Zakątkiem. Od 3 lat do Olszan przyjeżdżają na warsztaty także szkoły. A Starakowie remontują kolejny budynek.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Oferta sprzedaży zagrody edukacyjnej Dyniowy Zakątek" name="Oferta%20sprzeda%C5%BCy%20zagrody%20edukacyjnej%20Dyniowy%20Zak%C4%85tek">Oferta sprzedaży zagrody edukacyjnej Dyniowy Zakątek</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W<strong> ofercie Dyniowy Zakątek ma przede wszystkim olej, </strong>który Michał i Joanna sami tłoczą z roślin, które uprawiają.</p>

<p style="text-align: justify;">– Tłoczymy <strong>oleje z ostropestu, z dyni, z rzepaku, był też słonecznik</strong>, ale w zeszłym roku mieliśmy powódź, zniszczyło nam ten słonecznik i w tym roku nie posiałem. Najbardziej lubię ten z rzepaku. Jest bardzo wdzięczny, bo jest świetnym, neutralnym tłem – można go zrobić<strong> z ziołami, czosnkiem</strong>. Dyniowy jest smaczny sam w sobie, jest charakterystyczny, nie da się z nim kombinować. Ostropest też można przyprawić. Jest zdrowy dla wątroby. Nasze <strong>oleje są tłoczone na zimno, </strong>więc nawet ten rzepakowy nadaje się też tylko do sałatek, twarogu – opowiada.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>W Dyniowym Zakątku można kupić:</strong></p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">keczup dyniowy,</li>
	<li style="text-align: justify;">paprykarz dyniowy,</li>
	<li style="text-align: justify;">dynię z warzywami,</li>
	<li style="text-align: justify;">dżemy z dyni z mango i ananasem,</li>
	<li style="text-align: justify;">chleby oraz chałki,</li>
	<li style="text-align: justify;">ale też zaprawione cukinię i ogórki i dużo więcej oryginalnych produktów.</li>
</ul>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601540.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601540.jpg?1760110866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Asortyment Dyniowego Zakątka przyprawia o zawrót głowy. Zupy, syropy, chutneye, oleje, dżemy i dynia zaprawiana na dziesiątki sposobów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">– Tych składów to ja nawet dobrze nie znam. Asia sprawuje nad tym pieczę, ale też ma niezwykłe wyczucie smaku. Byliśmy kiedyś w restauracji, w której przy płaceniu rachunku poczęstowano nas likierem. Asia na to: „Ciekawe, czy z dyni dałoby się zrobić likier”. Po miesiącu mieliśmy <strong>likier dyniowy</strong> – nie do handlu, dla nas, dla znajomych. To absolutnie autorska receptura. Czy zdradzamy przepis? Owszem, zawsze. Są cztery składniki: pierwszy to nasza miłość, drugi – dynia, trzeci – alkohol i czwarty – nasza tajemnica – żartuje Michał i dodaje, że na święta przygotowują <strong>zestawy prezentowe </strong>ze swoich produktów.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/uprawa/buraki-cukrowe/w-dolhobyczowie-o-burakach-dyni-i-rzepaku-2529724">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/03/11/575629.jpg?1743771021" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Uprawa
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Uprawa buraka cukrowego, dyni i rzepaku: na czym oszczędzać, a na czym nie? [WIDEO]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Kiedy jest otwarty sklep w Dyniowym Zakątku?" name="Kiedy%20jest%20otwarty%20sklep%20w%20Dyniowym%20Zak%C4%85tku?">Kiedy jest otwarty sklep w Dyniowym Zakątku?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Wiele receptur powstało przez przypadek. Bywało, że Asia stała nad czymś długo, po czym kazała Michałowi wyrzucić cały gar mikstury, bo wyszła nie taka, nie ten składnik dodała. Michał spróbował, powiedział, że to całkiem dobre, po czym modyfikowali recepturę, nadawali nową nazwę i rodził się nowy asortyment.</p>

<p style="text-align: justify;">– <strong>Sklepik w gospodarstwie mamy czynny tylko w piątek. </strong>Częściej nie dalibyśmy rady, bo zajmujemy się tym wszystkim właściwie sami. Klienci przyjeżdżający w piątki mają zwykle pełny asortyment. <strong>W sobotę od czasu do czasu pojawiamy się na jakimś jarmarku naturalnej żywności. </strong>Klienci przychodzą wtedy też po karmelową dynię. Lubię ją. Jest też czekolada dyniowa, karmelki dyniowe i uwielbiany przez klientów syrop dyniowy do kawy. Asia piecze nocą, na ostatnią chwilę. Ja sam często nie wiem, co to będzie. Kiedy jedziemy z tym na jakiś jarmark, mówię klientom, że to ciasto-niespodzianka – może z kamyczkiem, a może znajdą tam złoty pierścionek. I wtedy wszystko znika w mig – mówi Michał.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601536.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601536.jpg?1760110866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Michał i Joanna w „firmowych” fartuszkach i z dyniowymi wypiekami, które co piątek czekają na klientów Dyniowego Zakątka</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Zupa dyniowa z ekologicznej dyni " name="Zupa%20dyniowa%20z%20ekologicznej%20dyni%C2%A0">Zupa dyniowa z ekologicznej dyni </a></h2>

<p style="text-align: justify;">Litrowy słoik bogatej w składzie <strong>zupy dyniowej kosztuje 38 zł.</strong> Michał mówi, że mimo że cena nie jest najniższa, opłacalność tej produkcji ciągle spada. Koszty składników, prądu, słoików wciąż rosną. Ten rok, jak i kilka poprzednich, nie był dla dyni najlepszy – mokro, zimno, późne zasiewy i „robaki”. Te ostatnie dlatego, że Starakowie <strong>niczym swojej dyni nie pryskają.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Kiedyś na jarmarku poznałem restauratora z Wrocławia. Chciał zamówić kilka litrów oleju rzepakowego, ale też odwiedzić gospodarstwo. Przyjechał kilka miesięcy później, w czerwcu i kazał się wieźć na to „niepryskane pole”. Powiedziałem, że pryskam tylko na chwasty. Nie bardzo wierzył, a ja pomyślałem: „A skąd ty, chłopie, będziesz wiedział, czy ja nie pryskam?”. Przeszedł się tam i z powrotem po poprzeczce. I powiedział: „Rzeczywiście, nie pryskał pan. Bo nie ma śladu po traktorze” – opowiada z dumą Michał.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601542.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/601542.jpg?1760110866" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Mało co tak napawa ich dumą, jak dorodne dyniowe głowy, choć niektóre przybierają też inne kształty. Starakowie uprawiają sześć odmian dyni</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Ich oleje, z dyniowym na czele, pojawiają się na zdjęciach w otoczeniu całkiem egzotycznej przyrody. Czasem to palma, czasem dalekowschodni krajobraz.</p>

<p style="text-align: justify;">– My jeździmy mało, bo mało mamy czasu, ale nasi klienci często daleko latają. Kiedyś ktoś z klientów złożył propozycję: „Lecę do Australii, chcielibyście jakieś fotki?”. Przystaliśmy. Teraz albo prosimy, albo klienci sami proponują. Mówią: „Jadę do Malezji, wziąć buteleczkę?”. Jedna z klientek często lata służbowo po świecie i nazywa ten olej buteleczką służbową – mówią.</p>

<p style="text-align: justify;">Starakom marzyłoby się otworzyć <strong>dyniową restaurację.</strong> Przeczuwają, że to mógłby być dobry pomysł, ale brakuje rąk do pracy. Michał najchętniej zabrałby się za taki biznes z rodziną, ale dzieci, póki co, niekoniecznie parałyby się dynią. Można by zatrudnić kogoś, ale co z tego, że ktoś pracowity, jak smaku nie ma, jak twierdzi Michał. Jest zdania, że takiego wyczucia, jak Asia, nie ma nikt.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jak wygląda dzień w Dyniowym Zakątku?" name="Jak%20wygl%C4%85da%20dzie%C5%84%20w%20Dyniowym%20Zak%C4%85tku?">Jak wygląda dzień w Dyniowym Zakątku?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Póki co wszystkie siły wkładają w uprawę i przyjmowanie gości w zagrodzie edukacyjnej. Jak wygląda taki dzień w Dyniowym Zakątku?</p>

<p style="text-align: justify;">– Dzieci przyjeżdżają do nas i siadają do stolików. Trzeba spełnić tylko jeden warunek – dzieci mają być głodne. U nas czeka na nich <strong>dyniowe śniadanko</strong> – bułeczki dyniowe o różnych smakach. Później <strong>opowiadamy o gospodarstwie i pracy,</strong> ale tak, żeby nie zanudzać. Potem <strong>otwieramy słoiczki i oleje,</strong> i wszyscy próbują. Jeśli jest ciepło, <strong>idziemy na polanę z dyniami.</strong> Są opowieści, konkurencje z dynią – turlanie ich, bieganie między nimi. Można wsiąść do traktora. Potem dzieciaki ubierają się w pomarańczowe fartuszki i <strong>pieką bułeczki dyniowe.</strong> Później <strong>doją sztuczną krowę</strong> i <strong>pieką w naszym piecu dyniową pizzę.</strong> I tak do późnego października – mówią Michał i Asia.</p>

<p style="text-align: justify;">Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/19/604040.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 11 Oct 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/z-jednego-sloika-zrobili-biznes-na-dyniach-dzis-przyjezdza-do-nich-pol-wojewodztwa-2539560</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Niezwykły zwyczaj polskiej wsi. Trafi na prestiżową listę?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/niezwykly-zwyczaj-polskiej-wsi-trafi-na-prestizowa-liste-2539220</link>
			<description>Miesiąc temu gruchnęła wieść, że niedźwiedzie szykują się do wpisania na listę. Ale że bure? Nie, raczej w kolorze słomy. W Bieszczadach? Też nie – raczej z wielkopolskich nizin. Spotkasz je tylko raz w roku i bezkarnie możesz dokarmić. O co chodzi? O tradycję niedźwiedzi z podjarocińskiej Góry.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nied%C5%BAwiedzie%20z%20pod%20Jarocina%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20tradycja,%20kt%C3%B3ra%20trafi%20na%20list%C4%99%20dziedzictwa!" target="_blank">Niedźwiedzie z pod Jarocina – niezwykła tradycja, która trafi na listę dziedzictwa!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20pod%20G%C3%B3r%C4%85%20by%C5%82%20tunel?%20Od%20legend%20po%20fakty%20z%20historii%20wsi" target="_blank">Czy pod Górą był tunel? Od legend po fakty z historii wsi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wiekowe%20nied%C5%BAwiedzie%20z%20G%C3%B3ry%20%E2%80%93%20tradycja%20starsza%20ni%C5%BC%20niejedna%20legenda" target="_blank">Wiekowe niedźwiedzie z Góry – tradycja starsza niż niejedna legenda</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nied%C5%BAwied%C5%BA,%20Baba%20i%20Kominiarz%20%E2%80%93%20barwna%20tradycja,%20kt%C3%B3ra%20o%C5%BCywa%20na%20Wielkanoc" target="_blank">Niedźwiedź, Baba i Kominiarz – barwna tradycja, która ożywa na Wielkanoc</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Plot%C4%85%20jak%20przed%20wojn%C4%85,%20czyki%C2%A0jak%20powstaj%C4%85%20s%C5%82omiane%20nied%C5%BAwiedzie" target="_blank">Plotą jak przed wojną, czyki jak powstają słomiane niedźwiedzie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wpisa%C4%87%20tradycj%C4%99%20na%20list%C4%99%20niematerialnego%20dziedzictwa?" target="_blank">Jak wpisać tradycję na listę niematerialnego dziedzictwa?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Tradycja,%20kt%C3%B3ra%20%C5%82%C4%85czy%20pokolenia%20%E2%80%93%20G%C3%B3ra%20czeka%20na%20decyzj%C4%99%20ministerstwa" target="_blank">Tradycja, która łączy pokolenia – Góra czeka na decyzję ministerstwa</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Niedźwiedzie z pod Jarocina – niezwykła tradycja, która trafi na listę dziedzictwa!" name="Nied%C5%BAwiedzie%20z%20pod%20Jarocina%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20tradycja,%20kt%C3%B3ra%20trafi%20na%20list%C4%99%20dziedzictwa!"><strong>Niedźwiedzie z pod Jarocina – niezwykła tradycja, która trafi na listę dziedzictwa!</strong></a></h2>

<p>O tym, czym jest zwyczaj dla górowian, co robią z nim współcześni i jak to się robi, żeby tradycja znalazła się na krajowej liście niematerialnego dziedzictwa, opowiedział nam Łukasz Maćkowiak, miłośnik Góry, regionalista i twórca profilu „Góra – legenda i fakty”.</p>

<h2><a id="Czy pod Górą był tunel? Od legend po fakty z historii wsi" name="Czy%20pod%20G%C3%B3r%C4%85%20by%C5%82%20tunel?%20Od%20legend%20po%20fakty%20z%20historii%20wsi"><strong>Czy pod Górą był tunel? Od legend po fakty z historii wsi</strong></a></h2>

<p>Łukasz, inżynier z zawodu, jest z urodzenia i przywiązania górowianinem, choć dziś mieszka w podpoznańskim Palędziu. Góra jest jednak wsią jego dzieciństwa i młodości, tam od pokoleń mieszka jego rodzina.</p>

<p>– Regularnie wracam do wsi. Trzy lata temu byłem u rodziców na Wielkanoc. Spacerowaliśmy po Górze i stwierdziłem, że fajnie by było założyć jakąś stronę i pospisywać historię miejscowości, budynków, bo zawsze się nią interesowałem. Wychowałem się w dawnym budynku administracyjnym majątku Fischerów von Mollardów, którzy byli właścicielami Góry przed wojną. Według mnie to najpiękniejszy taki folwark, tak dobrze zachowany, w Wielkopolsce, a może nawet w Polsce. Niestandardowa architektura. Moja prababcia – Maria Jędrzejczak – pracowała u Fischera w majątku. Postanowiłem założyć stronę, bo ktoś opowiedział mi jakąś historię, ktoś inny powiedział, że ma stare zdjęcia – mówi Łukasz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/14/600783.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/14/600783.jpg?1759585002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Górowskie niedźwiedzie na zdjęciu z lat 60. ubiegłego wieku. Obecna ekipa zakupiła niedawno taki sam wózek</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Łukasz Maćkowiak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wrzucił pierwszy post. „...W dzieciństwie od rodziny znajomych słyszałem wiele historii, które chciałbym potwierdzić albo zdementować. Czy w okolicach Góry był obóz Hitler­jugend? Czy istniał tunel łączący pałac z kościołem i grobowcem? Czy i gdzie istniała legendarna oranżeria? Na te i wiele innych nurtujących mnie pytań chciałbym odpowiedzieć poprzez nasz fanpage. Zachęcam do rozmów ze swoimi bliskimi, głównie najstarszymi mieszkańcami. To największa skarbnica wspomnień, które są bezcenne”. Odzew przeszedł najśmielsze oczekiwania. Mieszkańcy zaczęli komentować, dzielić się zdjęciami. Dowiedział się z komentarzy, że w Górze był kiedyś ktoś, kto chciał nawet pisać o wsi książkę. Okazało się, że chwilę wcześniej zmarł, ale jego rodzina przekazała Łukaszowi zdjęcia, które regionalista zdążył zgromadzić. Jest ich wiele, a wśród nich mnóstwo dokumentujących życie rodziny von Mollardów, której część zapisała się w historii okolicy złotymi zgłoskami, ale inna gałąź miała na koncie też współpracę z nazistowskim okupantem. Linia, która posiadała majątek w Górze, wspominana jest jako dobrzy właściciele, a Łukasz zdołał nawiązać kontakt z potomkami Mollardów. Dziś się spotykają, a niemieccy spadkobiercy wspierają działanie ośrodka opiekuńczo-wychowawczego, który mieści się w pałacu.</p>

<h2><a id="Wiekowe niedźwiedzie z Góry – tradycja starsza niż niejedna legenda" name="Wiekowe%20nied%C5%BAwiedzie%20z%20G%C3%B3ry%20%E2%80%93%20tradycja%20starsza%20ni%C5%BC%20niejedna%20legenda"><strong>Wiekowe niedźwiedzie z Góry – tradycja starsza niż niejedna legenda</strong></a></h2>

<p>​Jeden z budynków folwarku – stodoła i spichlerz z zegarem – należy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który go wyremontował. W tym roku Łukasz na święta wielkanocne wynajął na tydzień budynek i to w nim przebierali się chłopcy i mężczyźni chodzący w niedźwiedziach.</p>

<p>– Złożyłem do KOWR pismo z prośbą o jego dzierżawę i czekamy na dalszy rozój wydarzeń. Natomiast naszym marzeniem jest również pozyskanie budynku starego browaru, jednak aby to uczynić, musimy spełnić szereg warunków – mówi Łukasz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/14/600780.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/14/600780.png?1759585002" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Niedźwiedzie poruszają się wolno, a jednak z jakąś gracją. W tym zwyczaju jedną z najważniejszych kwestii jest to, że wyglądają jak te przed wojną, a ich stroje wyplata się wciąż w ten sam sposób</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Łukasz Maćkowiak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Po co to wszystko? Bo to właśnie browar mógłby stać się centrum niedźwiedziowego dowodzenia. A o co chodzi w górowskich niedźwiedziach? To zwyczaj, który ma już ponad sto lat. Znany w okolicy, choć Łukasz mówi, że ich niedźwiedzie są inne od wszystkich pozostałych. Nie tylko tych znanych na Górnym Śląsku jako wodzenie bera, ale nawet tych w sąsiednich kilku wsiach.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/09/14/600779.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 04 Oct 2025 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/niezwykly-zwyczaj-polskiej-wsi-trafi-na-prestizowa-liste-2539220</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnik ze Skarżyska: od lokomotywy do uprawy topinamburu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnik-ze-skarzyska-od-lokomotywy-do-uprawy-topinamburu-2538213</link>
			<description>Szymon Płusa ze Skarżyska Kościelnego w powiecie skarżyskim to człowiek renesansu. Pisze, tańczy, śpiewa, improwizuje fraszki i naprawia lokomotywy. I to wszystko nie przeszkadza mu w prowadzieniu gospodarstwa i uprawie topinamburu. Jest jego ambasadorem absolutnym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dzieci%C5%84stwo%20na%20gospodarstwie" target="_blank">Dzieciństwo na gospodarstwie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kariera%20kolejarska" target="_blank">Kariera kolejarska</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pocz%C4%85tek%20pasji%20do%20topinamburu" target="_blank">Początek pasji do topinamburu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kulinarne%20eksperymenty%20i%20konkursy" target="_blank">Kulinarne eksperymenty i konkursy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bci%20zdrowotne%20topinamburu" target="_blank">Właściwości zdrowotne topinamburu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pasja%20i%20%C5%BCycie%20spo%C5%82eczne" target="_blank">Pasja i życie społeczne</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Dzieciństwo na gospodarstwie" name="Dzieci%C5%84stwo%20na%20gospodarstwie">Dzieciństwo na gospodarstwie</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Kolej to jego może nie pierwsza, ale chyba najdłuższa miłość. Drugą jest <strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/szukaj-tpr?q=topinambur" target="_blank">topinambur</a>.</strong> A wszystko zaczęło się tak.</p>

<p style="text-align: justify;">Szymon urodził się w niewielkim gospodarstwie. Tata pracował na trzech hektarach, mama wychowywała jego i siostrę.</p>

<p style="text-align: justify;">– Niewiele tego, wąskie te paski ziemi. Było tak, że wyhodowało się byka, to się kupiło lodówkę. Wyhodowało się cztery świnie, to dwie się zabiło, a dwie się sprzedało i coś się za to kupiło. <strong>Chodziłem w pole jako kilkulatek</strong>. Dziś to nie do pomyślenia, ale mając dziesięć lat, kosiłem kosą. Dziadek zrobił mi taką małą i „zasuwaj, wnusiu”. A dużo wcześniej <strong>chodziłem wybierać kurom obornik z babką</strong>, bo ona miała właśnie topinambur w ogródku. Wiedziałem, że chodzi o te ładne kwiaty, ale babka znała się i na bulwach. Wykopywała je na jesieni, suszyli je z dziadkiem pokrojone na zapiecku, potem wkładali w torby papierowe, a później mielili w maszynce. Dziadek miał potem z tego herbatę. Pił cały czas i mawiał: „Wnusiu, napij się, bo to zdrowe”. Nie smakowało mi wtedy. Ja dziś też kroję i suszę, ale do tego jeszcze wypalam, więc <strong>mam kawę z topinamburu</strong>. Dziewiąte miejsce zajęła w konkursie <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/szukaj-tpr?q=%C5%9Bwi%C4%99tokrzyska+izba+rolnicza" target="_blank"><strong>Świętokrzyskiej Izby Rolniczej </strong></a>w 2022 roku – mówi 64-letni dziś Szymon.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Kariera%20kolejarska">Kariera kolejarska</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Po podstawówce <strong>chciał iść do szkoły samochodowej </strong>w Radomiu, ale nie było tam internatu, a rodziny nie było stać na stancję. Zostało więc t<strong>echnikum kolejowe w Skarżysku-Kamiennej</strong>, oddalone o raptem dziesięć kilometrów o domu. Trafił do klasy „trakcja elektryczna”.</p>

<p style="text-align: justify;">– Po tej klasie <strong>można było zostać maszynistą</strong>. Skończyłem szkołę i pojeździłem na lokomotywach cztery miesiące jako pomocnik, a potem wróciłem na warsztat. Sobota, niedziela wolne – to było mi potrzebne, bo i dyskoteki lubiłem, i grałem w piłkę ręczną, a wszystkie mecze były w soboty i niedziele. Do teraz pracuję w tym zakładzie. Jestem brygadzistą sekcji utrzymania napraw taboru trakcyjnego. Wszystkie lokomotywy na wschodnim DOKP (Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych), które wyjeżdżają w pierwszy kurs albo po naprawie, muszą mieć moją pieczątkę – dopuszczam je do ruchu. Kiedy jest jakaś kolizja, to muszę być pierwszy, przed prokuratorem czy policją nawet. Jeżdżę do wypadków, oglądam potem te lokomotywy. Trzeba w którymś momencie złapać dystans, bo inaczej nie dałoby się pracować. Mam już luz. Kiedy przychodzę do domu, nie śnią mi się lokomotywy – mówi żartobliwie Szymon i dodaje, że ta mała, ET22, zielona dawniej, a teraz niebieska, waży, bagatela, 117 ton. Ta większa – ET41 – to już prawie 170 ton.</p>

<p style="text-align: justify;">W październiku Szymon organizuje w swoim Skarżysku <strong>święto kolejarzy przy kapliczce kolejarskiej</strong>, przy której mszę odprawia ks. prof. Sławomir Płusa, kuzyn Szymona. W stulecie kapliczki kilka lat temu pojawiło się na niej sto świeczek, przyjechała orkiestra wojskowa, było osiemnaście pocztów sztandarowych. Natychmiast polecam Szymonowi zgłosić się do konkursu kapliczkowego, nad którym od kilku lat „Tygodnik” sprawuje patronat medialny.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Początek pasji do topinamburu" name="Pocz%C4%85tek%20pasji%20do%20topinamburu">Początek pasji do topinamburu</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Gdzie w tym wszystkim topinambur?</p>

<p style="text-align: justify;">– Piętnaście lat już trwa ten „romans”. Kiedy dowiedzieliśmy się z kolegą któregoś dnia, że na Podkaukaziu nie ma zachorowań na cukrzycę i nadciśnienie tętnicze, <strong>zasadziliśmy z ciekawości ten topinambur. </strong>Byłem wtedy przewodniczącym rady powiatowej Świętokrzyskiej Izby Rolniczej. Trzeba było mieć się czym pochwalić. Najpierw <strong>sadziłem wierzbę energetyczną,</strong> sądząc, że będą z tego pieniądze, miały być do niej <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/pieniadze/dotacje-unijne" target="_blank"><strong>dotacje</strong></a>, ale nasi parlamentarzyści się nie spisali i dotacje się skończyły. Wtedy posadziłem topinambur, kupiłem go zresztą od kolegi, którego żona miała cukrzycę i nadwagę. Zaczęła jeść topinambur na surowo i po jakimś czasie schudła ponad trzydzieści kilogramów. Mówiła, że cukier też łatwiej było kontrolować – mówi Szymon.</p>

<p style="text-align: justify;">Posiał topinambur na niecałych trzech hektarach. Zaczął go sprzedawać do restauracji na zupy, drugie dania, przystawki. A Szymon ze swoim kołem gospodyń we wsi zaczął z niego robić wszystko – od pasztetu, przez kawę, po topinambur kandyzowany, kiszony, konserwowy i w zalewie słodko-winnej. Z topinamburu robił sok i nawet rurki z kremem. Jeździli z tymi potrawami na konkursy.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598331.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598331.jpg?1757681118" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Szymon Płusa w koszuli z haftem świętokrzyskim z przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Skarżysku Kościelnym Ireną Sykucką</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Kulinarne%20eksperymenty%20i%20konkursy">Kulinarne eksperymenty i konkursy</a></h2>

<p style="text-align: justify;">– Skąd przepisy? Mam w kole koleżanki, które pracowały jako kucharki. Jedna była w szkole specjalnej, gdzie musiała po siedem wersji dań przygotowywać, bo ktoś diabetyk, ktoś inny – bezglutenowiec. Z topinamburu potrafiła zrobić wszystko. <strong>Szczególnie dobrze wychodził jej pasztet. </strong>Teraz kiedy pojadę gdzieś dalej, słyszę: „Przywiózłbyś kiedyś trochę tego pasztetu”. A niedawno robiłem z moim kołem zupę-krem z topinamburu, za którą 17 sierpnia tego roku w Bałtowie na etapie wojewódzkim Bitwy Regionów dostaliśmy wyróżnienie. Byli kucharze z całej Polski, którzy próbowali kremu i twierdzili, że <strong>ta zupa powinna zdobyć przynajmniej drugie miejsce</strong>. W zeszłym roku przygotowywaliśmy na ten konkurs gęś w miodzie z zapiekanym topinamburem. Na Naszym Kulinarnym Dziedzictwie – Smakach Regionów <strong>prezentowaliśmy kandyzowany i kiszony topinambur,</strong> ale też sok z niego i rurki z kremem z topinamburu. Gotuje się topinambur, miksuje z przyprawami i dodaje proszek budyniowy. I krem gotowy – mówi Szymon i dodaje, że wystąpili też w odcinku 51. „Kulinarnych potyczek” w Telewizji Bydgoszcz i robili tam <strong>kotlety z topinamburu w sosie grzybowym i zalewajkę.</strong> A do tego cytuje rymowankę stworzoną na tę okoliczność: „Ty zalewajko, ty zup królowo! Kto cię nie jada, ten nie chowa się zdrowo! My się na tym znamy, zalewajkę zajadamy!”.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Właściwości zdrowotne topinamburu" name="W%C5%82a%C5%9Bciwo%C5%9Bci%20zdrowotne%20topinamburu">Właściwości zdrowotne topinamburu</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W jury pierwszy raz widzieli takie rurki i kawę z topinamburu. A kawa Szymona jest jednym z rarytasów Szlaku Świętokrzyska Kuźnia Smaków. Są tam też herbata z topinamburu i topinambur na surowo. Tak, tak, można go tak jeść.</p>

<p style="text-align: justify;">– Na surowo jest super! Najlepiej umyć go i nie obierać – tak, jak z rzodkiewką. Pokroić, do tego sól, pieprz, śmietanka i niech poleży godzinkę. Jest świetny. <strong>Smakuje trochę jak głąb z kapusty.</strong> A na wiosnę jest dużo lepszy, ma wtedy posmak orzecha laskowego – mówi Szymon.</p>

<p style="text-align: justify;">Ciągle się uczy czegoś nowego o niezwykłym warzywie. Często od Rosjan, którzy wiedzą sporo na temat mocy tkwiących w bulwie. Szymon chciałby zrobić jeszcze kilka preparatów z niej, w tym eliksir na porost włosów i maść na stawy.</p>

<p style="text-align: justify;">– Rosjanie podobno wspomagali się topinamburem w leczeniu COVID-u. Mam przyjaciela Rosjanina, który bardzo dobrze zna się na tym warzywie. Chcę wyciskać sok z liści – <strong>podobno niesamowicie działa na włosy</strong>. Połączę z pokrzywą i jeszcze jednym zielem. Dam do przebadania specjalistom w laboratorium z Uniwersytetu Przyrodniczego w Krakowie. Znam się też z Katarzyną Ziemkiewicz. Jest specjalistką od żywienia, prowadzi stronę Ogrody Prebiotyczne i jest wielką orędowniczką topinamburu – opowiada rolnik.</p>

<p style="text-align: justify;">O <strong>niezwykłym wpływie topinamburu na stawy </strong>przekonał się na sobie. W wypadku zerwały mu się trzy ścięgna w ręce. Kiedy boli go ręka, smaruje sokiem z bulwy i ponoć to bardzo pomaga. Szymon mówi, że dobrze działa też na żylaki. Kiedy wygrał konkurs na Chłopa Roku w 2019 roku, zasponsorowano mu wtedy wyjazd. Miał lecieć z kolegą do Petersburga, a potem stamtąd koleją na Podkaukazie. Ale wybuchła pandemia i nie wypaliło.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598333.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598333.jpg?1757681118" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Szymon ze swoim kołem gospodyń w towarzystwie jury konkursu Polska Od Kuchni w 2025 roku</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Pasja i życie społeczne" name="Pasja%20i%20%C5%BCycie%20spo%C5%82eczne">Pasja i życie społeczne</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Pasji ma bez liku. Kiedyś sprowadzał stare zetory K25 z Obornik pod Poznaniem. Dwadzieścia jeden ciągników złożył z części, podobno jeżdżą po gminie do dzisiaj. Przy wielu okazjach występuje w regionalnym stroju świętokrzyskim.</p>

<p style="text-align: justify;">– Czym się charakteryzuje? Jak Pani patrzy na mnie od dołu do góry, tam są takie buty z cholewami ze skóry. W spódnicy byłoby mi niewygodnie, dlatego z wełny są takie zielone spodnie. No, a bluzeczka jest haftowana, haftami wyszywana. Żeby chłopa nie bolała główka, to na głowie jest czapka – maciejówka – rymuje na poczekaniu.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598330.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598330.jpg?1757681118" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Szymon na festiwalu Smaki Województwa Podlaskiego i Świętokrzyskiego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Szymon działał do niedawna w klubie sportowym we wsi i organizował turnieje tenisa, szachy, warcaby. Były andrzejki i Dnie Kobiet. Prowadzi też Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Wsi Skarżysko Kościelne „Grom”. Klub Sportowy też nosi nazwę „Grom”, podobnie jak działający we wsi kabaret. Mówi, że rozdał setki pucharów i tysiące dyplomów. Wszystko to działo się pod dachem świetlicy, która teraz stała się niedostępna.</p>

<p style="text-align: justify;">– Ludzie pozamykali się w domach. <strong>Trudno ich namówić nawet na darmową kiełbasę przy ognisku czy nalewkę z topinamburu.</strong> A ja nie lubię smutasów, takich, co to się nie odezwą. Dlatego u mnie taniec, muzyka są na porządku dziennym i nocnym. Byłem kiedyś w sanatorium, były tam zajęcia z psychologiem. I pani pyta: „Co jest najlepsze na stres”. Ja na to, że seks, taniec i pływanie. Ona zdziwiona tym trzecim. Więc mówię, że mam kolegę, który któregoś dnia był weselszy niż zwykle. I powiedział, że poprzedniego dnia uczył teściową pływać, a dziś teściowa już pół godziny nurkuje. Świat na tym polega, żeby był dobry dowcip. Figo fago, żeby jeszcze dziewczyny były nago – żartobliwie podsumowuje.</p>

<p style="text-align: justify;">Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/26/598330.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 13 Sep 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnik-ze-skarzyska-od-lokomotywy-do-uprawy-topinamburu-2538213</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Harmonogram dożynek wojewódzkich 2025: gdzie i kiedy?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/harmonogram-dozynek-wojewodzkich-2025-gdzie-i-kiedy-2536826</link>
			<description>Choć tegoroczne żniwa nie należały do najłatwiejszych, a w wielu regionach Polski wciąż trwają, to w nadchodzącą niedzielę odbędą się już pierwsze dożynki wojewódzkie. Kiedy i gdzie rolnicy będą świętować zbiór plonów?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Harmonogram dożynek wojewódzkich 2025</h2>

<p><strong>Przedstawiamy pełny harmonogram dożynek wojewódzkich w Polsce, dzięki któremu można zaplanować wizytę na regionalnych uroczystościach i festynach związanych z podziękowaniem za plony:</strong></p>

<ul>
	<li>
<strong>17.08.2025 r. -</strong> dożynki woj. łódzkiego w Buczku, w gminie Buczek, w powiecie łaskim;</li>
	<li>
<strong>24.08.2025 r. - </strong>dożynki woj. małopolskiego w Zblitowskiej Górze, w gminie Tarnów, w powiecie tarnowskim;</li>
	<li>
<strong>31.08.2025 r. - </strong>dożynki woj. kujawsko-pomorskiego w Bydgoszczy na Os. Myślęcinek;</li>
	<li>
<strong>31.08.2025 r. - </strong>dożynki woj. mazowieckiego w na terenie Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego – Oddział Poświętne;</li>
	<li>
<strong>31.08.2025 r. -</strong> dożynki woj. podkarpackiego w Kańczudze, w gminie Kańczuga, w powiecie przeworskim;</li>
	<li>
<strong>31.08.2025 r. - </strong>dożynki woj. śląskiego w gminie Woźniki, w powiecie lublinieckim.</li>
	<li>
<strong>06.09.2025 r. - </strong>dożynki woj. zachodniopomorskiego w Ogrodzie Dendrologicznym w Przelewicach;</li>
	<li>
<strong>06.09.2025 r. -</strong> dożynki woj. lubuskiego w Nowym Kurowie, w gminie Stare Kurowo, w powiecie strzelecko-drezdeneckim;</li>
	<li>
<strong>07.09.2025 r. -</strong> dożynki woj. dolnośląskiego w Wądrożu Wielkim, w gminie Wądroże Wielkie, w powiecie jaworskim;</li>
	<li>
<strong>07.09.2025 r. -</strong> dożynki woj. opolskiego w Dobrodzieniu, gmina Dobrodzień, w powiecie oleskim;</li>
	<li>
<strong>07.09.2025 r. - </strong>dożynki woj. świętokrzyskiego w Muzeum Wsi Kieleckiej w Kielcach;</li>
	<li>
<strong>13-14.09.2025 r. -</strong> dożynki woj. pomorskiego w Pszczółkach, w gminie Pszczółki, w powiecie gdańskim;</li>
	<li>
<strong>14.09.2025 r. -</strong> dożynki woj. lubelskiego w Świdniku na terenie trawiastym lotniska,</li>
	<li>
<strong>14.09.2025 r. –</strong> dożynki woj. podlaskiego w Małym Płocku, w gminie Mały Płock, w powiecie kolneńskim;</li>
	<li>
<strong>21.09.2025 r. - </strong>dożynki woj. warmińsko-mazurskiego w Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku;</li>
	<li>woj. wielkopolskie drugi rok z rzędu nie organizuje dożynek.</li>
</ul>

<p>Dożynki wojewódzkie to nie tylko okazja do świętowania plonów, ale też świetna sposobność do poznania lokalnej kultury, tradycji i regionalnych przysmaków. Warto wcześniej zaplanować wyjazd, by w pełni cieszyć się uroczystościami i bogatym programem wydarzeń.</p>

<p>oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/08/14/552494.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Sat, 16 Aug 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/harmonogram-dozynek-wojewodzkich-2025-gdzie-i-kiedy-2536826</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Z pola na scenę. Ludowi artyści pokazali wielką klasę w Kazimierzu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/z-pola-na-scene-ludowi-artysci-pokazali-wielka-klase-w-kazimierzu-2535473</link>
			<description>Ostatni weekend czerwca to od 59 lat święto twórców i wykonawców muzyki ludowej. Spotykają się podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Nie inaczej było i w tym roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kazimierz%20Dolny%20zn%C3%B3w%20zabrzmia%C5%82%20muzyk%C4%85%20ludow%C4%85!" target="_blank">Kazimierz Dolny znów zabrzmiał muzyką ludową</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Tak%20grali%20i%20%C5%9Bpiewali%20nasi%20przodkowie" target="_blank">Tak grali i śpiewali nasi przodkowie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Baszty%20rozdane!%20Kto%20zgarn%C4%85%C5%82%20g%C5%82%C3%B3wne%20nagrody?" target="_blank">Baszty rozdane! Kto zgarnął główne nagrody?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Mistrz%20i%20uczennice%20%E2%80%93%20rodzinne%20granie%20z%20pasj%C4%85" target="_blank">Mistrz i uczennice – rodzinne granie z pasją</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kultura%20to%20wsp%C3%B3lne%20dzie%C5%82o%20%E2%80%93%20kto%20wspiera%20Og%C3%B3lnopolski%20Festiwal%C2%A0Kapel%20i%20%C5%9Apiewak%C3%B3w%20Ludowych%20w%20Kazimierzu%20Dolnym" target="_blank">Kultura to wspólne dzieło – kto wspiera Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Kazimierz Dolny znów zabrzmiał muzyką ludową!" name="Kazimierz%20Dolny%20zn%C3%B3w%20zabrzmia%C5%82%20muzyk%C4%85%20ludow%C4%85!"><strong>Kazimierz Dolny znów zabrzmiał muzyką ludową</strong></a></h2>

<p>Publiczność zgromadzona w miasteczku nad Wisłą oraz jury festiwalu, któremu przewodniczył <strong>prof. dr hab. Jan Adamowski</strong>, w dniach 27–29 czerwca 2025 r. obejrzała i wysłuchała 20 kapel, 39 zespołów śpiewaczych, 12 solistów instrumentalistów, 23 solistów śpiewaków oraz 33 grupy w konkursie „Mistrz i uczeń”. <strong>W sumie około 600 artystów z 15 województw</strong>.</p>

<h2><a id="Tak grali i śpiewali nasi przodkowie" name="Tak%20grali%20i%20%C5%9Bpiewali%20nasi%20przodkowie"><strong>Tak grali i śpiewali nasi przodkowie</strong></a></h2>

<p>– Podczas festiwalu w Kazimierzu prezentuje się ulotne przejawy duchowej kultury wsi, czyli to, co jej mieszkańcy stworzyli dawno temu, utrwalili przez wieki w ludowych obrzędach i zwyczajach, zachowali w zbiorowej i indywidualnej pamięci kolejnych pokoleń – mówi <strong>Andrzej Wojtan</strong>, redaktor gazety festiwalowej „Burczybas”, który był na wszystkich festiwalach, od pół wieku aktywnie włącza się w jego organizację i promocję. – <strong>Dziś przychodzą na estradę, mówiąc: patrzcie i słuchajcie, tak grali, śpiewali, świętowali i bawili się nasi przodkowie lat temu pięćdziesiąt, sto, a pewnie i znacznie więcej. Najcenniejszą rzeczą zawsze jest i będzie atmosfera wynikająca z naturalnej potrzeby grania, śpiewania </strong>– z potrzeby serca.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590953.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590953.jpg?1753005937" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Do festiwalowej tradycji należą także Targi Sztuki Ludowej organizowane przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Na zdjęciu Stanisława Mąka z Chełma</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Janisławski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Baszty rozdane! Kto zgarnął główne nagrody?" name="Baszty%20rozdane!%20Kto%20zgarn%C4%85%C5%82%20g%C5%82%C3%B3wne%20nagrody?"><strong>Baszty rozdane! Kto zgarnął główne nagrody?</strong></a></h2>

<p>Kto w tym roku wyjechał z Kazimierza najbardziej usatysfakcjonowany? W kategorii „Kapele” Basztę – nagrodę główną w wysokości 3000 zł – festiwalowe jury przyznało <strong>Kapeli Ludowej „Trzcinicoki” z Trzcinicy</strong> (województwo podkarpackie).</p>

<p>W kategorii „Zespoły śpiewacze” doszło do niecodziennej sytuacji. Jury ze względu na dużą liczbę występujących grup śpiewaczych i ich wysoki poziom przyznało dwie równorzędne Baszty – nagrody główne w wysokości 3000 zł. Pierwszą z równo­rzędnych nagród zdobył <strong>Zespół Śpiewaczy „Dobryna” z Białegostoku</strong> (województwo podlaskie), drugą <strong>Zespół Śpiewaczy „Dorbozianki” z Dorboz </strong>(województwo lubelskie).</p>

<p>W kolejnej festiwalowej kategorii – „Solistów instrumentalistów” największe uznanie jury zdobył i tym samym otrzymał Basztę – nagrodę główną w wysokości 1600 zł –<strong> Michał Umławski z Włoszakowic</strong> (województwo wielkopolskie).</p>

<p>Janina Pydo to laureatka w kategorii „Soliści – śpiewacy”. <strong>Śpiewaczka z Zastawia</strong> (województwo lubelskie) uhonorowana została Basztą – nagrodą główną w wysokości 1600 zł. Ukończyła 95 lat, pracowała w gospodarstwie, zawsze mieszkała na wsi. Jest śpiewaczką z obszaru Roztocza Zachodniego o unikatowym repertuarze pieśni obrzędowych, religijnych i świeckich wykonywanych w tradycyjnej gwarze.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590955.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590955.jpg?1753005937" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Łucja i Maria Guźniczak z mistrzem Romanem Wojciechowskim</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Janisławski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Mistrz i uczennice – rodzinne granie z pasją" name="Mistrz%20i%20uczennice%20%E2%80%93%20rodzinne%20granie%20z%20pasj%C4%85"><strong>Mistrz i uczennice – rodzinne granie z pasją</strong></a></h2>

<p>W konkursie „Mistrz i uczeń” wystąpiły i zdobyły jedną z pierwszych nagród Lucja Guźniczak (11 lat) i Maria Guźniczak (15 lat). Ich mistrzem jest Roman Wojciechowski z Tomaszowa Mazowieckiego (województwo łódzkie). Ten skrzypek i saksofonista urodził się w 1949 r. w Ciebłowicach Dużych, w powiecie tomaszowskim. Jak często w takich przypadkach bywa, muzyka stanowiła od dziecka obiekt jego fascynacji.</p>

<p>– Mieliśmy taki młody zespół, graliśmy wieczorki w Teofilowie – wspomina muzyk. – Spędzali tam wczasy tramwajarze, cukiernicy, kolejarze. Tam stawialiśmy pierwsze kroki. No a potem wesela! Ale wciąż ciągnęła mnie muzyka ludowa.</p>

<p>Saksofon stał się drugą po skrzypcach miłością Wojciechowskiego. Przez wiele lat grał na nim w orkiestrze dętej przy Zakładach Włókien Chemicznych „Wistom” w Tomaszowie, gdzie pracował. Przez 10 lat prowadził również kapelę podwórkową przy tomaszowskim Klubie Podkowa. W muzyce ludowej najważniejsze są dla niego styl, jakość i wyczucie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590954.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590954.jpg?1753005937" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Do festiwalowej tradycji należą także Targi Sztuki Ludowej organizowane przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Na zdjęciu Stanisława Mąka z Chełma</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Janisławski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Ludziom często się wydaje, że to łatwizna. Nie zgadzam się z tym! Mieliśmy przyjemność grać w Lublinie ze światowej sławy muzykiem jazzowym, Michałem Urbaniakiem. Przyznał, że nie każdy się do tego nadaje, że to nie jest wcale takie proste. Bo z tym się trzeba urodzić! Oberka trzeba czuć! Nie chodzi o to, żeby nakłaść w niego tyle ozdobników, ile tylko się da. Trzeba znać umiar i wiedzieć, gdzie to zrobić, żeby dodać tej muzyce smaku.</p>

<h2><a id="Kultura to wspólne dzieło – kto wspiera Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym" name="Kultura%20to%20wsp%C3%B3lne%20dzie%C5%82o%20%E2%80%93%20kto%20wspiera%20Og%C3%B3lnopolski%20Festiwal%C2%A0Kapel%20i%20%C5%9Apiewak%C3%B3w%20Ludowych%20w%20Kazimierzu%20Dolnym"><strong>Kultura to wspólne dzieło – kto wspiera Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym</strong></a></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590957.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590957.jpg?1753005937" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jan Kubik z Krościenka nad Dunajcem</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Krzysztof Janisławski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jury, oceniając dobór regionalnego repertuaru, cechy regionalnego stylu oraz poziom artystyczny, przyznało nagrody i wyróżnienia na łączną kwotę 101 050 zł. Fundatorami nagród są Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałek Województwa Lubelskiego, Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Międzynarodowa Organizacja Sztuki Ludowej – Sekcja Polska.</p>

<p>Nagrody w formie voucherów na stroje dla najmłodszych laureatów festiwalu, o łącznej wartości 12 500 zł, ufundowała Pracownia Stroju Ludowego i Haftu Stanisławy Łukaszczyk z Poronina. Nagrody dla basztowców w formie specjalnie przygotowanej ceramiki o łącznej wartości 2000 zł przygotowała i ufundowała Manufaktura Bolesławiec – Magazyn Centralny.</p>

<p><strong>Krzysztof Janisławski</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/590956.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.janislawski@tygodnik-rolniczy.pl (Krzysztof Janislawski)</author>
			<pubDate>Sun, 20 Jul 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/z-pola-na-scene-ludowi-artysci-pokazali-wielka-klase-w-kazimierzu-2535473</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tu nietoperze śpiewają jak ptaki. Niezwykła wieś na Dolnym Śląsku</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/tu-nietoperze-spiewaja-jak-ptaki-niezwykla-wies-na-dolnym-slasku-2535462</link>
			<description>W Małej Wsi Górnej działa wioska tematyczna, która za motyw przewodni obrała sobie rzadki gatunek nietoperza. Dolina Nocnych Duszków – bo taką przyjęła nazwę – chce oswajać ludzi z nocnymi latającymi ssakami i przekonywać, że nie są ani groźne, ani brzydkie, ale uczyć o ich pożyteczności dla środowiska. Wioska właśnie wznawia działalność po pandemicznej przerwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nietoperze%20z%20ciastek?%20KGW%20%E2%80%9ENietoperki%E2%80%9D%20podbija%20serca%20i%20podniebienia!" target="_blank">Nietoperze z ciastek? KGW „Nietoperki” podbija serca i podniebienia!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nietoperz%20jak%20z%20bajki%20%E2%80%93%20poznajcie%20mroczka%20posrebrzanego!" target="_blank">Nietoperz jak z bajki – poznajcie mroczka posrebrzanego!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Koniec%20z%20mitami%20%E2%80%93%20nietoperze%20nie%20pl%C4%85cz%C4%85%20si%C4%99%20we%20w%C5%82osy!" target="_blank">Koniec z mitami – nietoperze nie plączą się we włosy!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czym%20s%C4%85%20%E2%80%9Eskrzyd%C5%82or%C4%99kie%E2%80%9D?%20Nietoperze%20jakich%20nie%20znacie" target="_blank">Czym są „skrzydłorękie”? Nietoperze jakich nie znacie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nietoperze%20jedz%C4%85%20komary!%20I%20s%C4%85%20pi%C4%99kniejsze,%20ni%C5%BC%20my%C5%9Blisz" target="_blank">Nietoperze jedzą komary! I są piękniejsze, niż myślisz</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Poduszki,%20ciasteczka,%20detektory%20%E2%80%93%20nietoperzowa%20edukacja%20w%20praktyce" target="_blank">Poduszki, ciasteczka, detektory – nietoperzowa edukacja w praktyce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nietoperze%20%C5%9Bpiewaj%C4%85%20jak%20ptaki?%20Zobacz,%20co%20s%C5%82ycha%C4%87%20po%20zmroku!" target="_blank">Nietoperze śpiewają jak ptaki? Zobacz, co słychać po zmroku</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Nietoperze z ciastek? KGW „Nietoperki” podbija serca i podniebienia!" name="Nietoperze%20z%20ciastek?%20KGW%20%E2%80%9ENietoperki%E2%80%9D%20podbija%20serca%20i%20podniebienia!"><strong>Nietoperze z ciastek? KGW „Nietoperki” podbija serca i podniebienia!</strong></a></h2>

<p>Kiedy trzy tygodnie temu odwiedziliśmy <strong>IV Igrzyska Kół Gospodyń Wiejskich w Jarocinie</strong>, wśród stoisk jedno zainteresowało nas szczególnie. Na tym należącym do <strong>Koła Gospodyń Wiejskich „Nietoperki” </strong>z Małej Wsi Górnej, w gminie Sulików, w powiecie zgorzeleckim na stole stał talerz z górą ciasteczek w kształcie nietoperzy. Od Magdaleny Maszko-Dziuruń, przewodniczącej koła, które powstało pół roku temu, dowiedzieliśmy się, że ma to związek z ich wioską tematyczną, i otrzymaliśmy zaproszenie do <strong>Doliny Nocnych Duszków</strong>.</p>

<h2><a id="Nietoperz jak z bajki – poznajcie mroczka posrebrzanego!" name="Nietoperz%20jak%20z%20bajki%20%E2%80%93%20poznajcie%20mroczka%20posrebrzanego!"><strong>Nietoperz jak z bajki – poznajcie mroczka posrebrzanego!</strong></a></h2>

<p>Mała Wieś Górna leży w niezwykle malowniczej okolicy, w dolinie rzeki Czerwona Woda. Do świetlicy w środku wsi jedzie się pomiędzy urokliwymi domostwami wąską serpentyną. Prowadzi ona do centrum wsi, pod małą chatynkę stylizowaną na konstrukcję szachulcową. To ich maleńka świetlica, w której piętnaście osób tworzy już niezły tłok. Spotykamy się z członkiniami koła gospodyń, bo to one chcą tworzyć, a właściwie reaktywować wioskę tematyczną z nietoperzem w roli głównej. Fotografie rzeczonych wiszą na jednej ze ścian.</p>

<p>– Nie, te akurat to nie „nasze”, takich u nas nie ma. <strong>My tu we wsi mamy mroczka posrebrzanego. Jest unikatowy, bo mroczek jest rzadkim gatunkiem, występuje w niewielu miejscach w Polsce</strong> – mówi Magda.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591249.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591249.jpg?1752922422" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Tak wygląda budka dla nietoperzy. Takie budki porozwieszane są w całej wsi</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>O mroczku zaraz napiszemy więcej. Początki wioski tematycznej w Małej Wsi Górnej sięgają 2012 roku i poprzedniej sołtyski. Wioska została założona we współpracy z Lokalną Grupą Działania Partnerstwo Izerskie.</p>

<p>– Zaczęło się od spotkania w Miejskim Domu Kultury w Zgorzelcu, na które przyjechali chiropterolodzy, czyli specjaliści od nietoperzy i opowiadali o nietoperzach.<strong> Zaczęło się od tego, że w naszej wsi też występuje jakiś gatunek. Powstała wioska tematyczna i podstrona na portalu <a href="http://wioskitematyczne.pl" target="_blank">wioskitematyczne.pl</a>, ale sama wioska działała nieregularnie</strong>. Mamy pojedyncze wydarzenia i chcemy reaktywować ją pełną parą – mówią panie.</p>

<h2><a id="Koniec z mitami – nietoperze nie plączą się we włosy!" name="Koniec%20z%20mitami%20%E2%80%93%20nietoperze%20nie%20pl%C4%85cz%C4%85%20si%C4%99%20we%20w%C5%82osy!"><strong>Koniec z mitami – nietoperze nie plączą się we włosy!</strong></a></h2>

<p>W Małej Wsi Górnej co roku odbywa się zabawa, którą dawniej nazywano Batbaliami. <em>Bat</em> to po angielsku „nietoperz”</p>

<p>– Impreza to jedno. Co roku organizujemy też – choć mieliśmy kilkuletnią przerwę – mini konferencję z naukowcami. Przyjeżdża do nas m.in. dr Iwona Gottfried z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest naukowcem, który zajmuje się nietoperzami na co dzień, jest chiropterologiem. Robi badania, liczy je, leczy, opowiada o nich i szkoli. Wraz z mężem prowadzą u nas prelekcje. W świetlicy rozwieszamy duże prześcieradło, uruchamiamy rzutnik. Przychodzą wszyscy – dzieciaki, dorośli, ja słucham zwykle z otwartymi ustami. Opowiadają tak interesująco! Sami w mieszkaniu w bloku prowadzą prawdziwe schronisko dla nietoperzy, karmią je robaczkami, które podają im szczypczykami. I przede wszystkim obalają mity. <strong>My już wiemy, że nietoperz nie wplątuje się we włosy. Kiedyś mówiono dziewczętom, żeby nie chodziły po zmroku, bo wplącze się im nietoperz. Iwona powiedziała, że to opowieść, która miała ustrzec dziewczyny przed nocnymi schadzkami z chłopakiem </strong>– mówi Magda.</p>

<p>– Pierwszy raz miałam kontakt z nietoperzem, mroczkiem właśnie, kiedy miałam osiemnaście lat. Tata ostrzegał przed zejściem do piwnicy, żebym uważała, bo jest tam jeden i mi się wplącze we włosy. Za pierwszym razem się bałam, a potem przechodziłam i myślałam: „Niech sobie śpi” – opowiada Bożena.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591250.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591250.jpg?1752922422" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dobre oznakowanie to podstawa. Takie drogowskazy ma cała gmina, ale z nietoperzem – tylko Mała Wieś Górna</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Czym są „skrzydłorękie”? Nietoperze jakich nie znacie" name="Czym%20s%C4%85%20%E2%80%9Eskrzyd%C5%82or%C4%99kie%E2%80%9D?%20Nietoperze%20jakich%20nie%20znacie"><strong>Czym są „skrzydłorękie”? Nietoperze jakich nie znacie</strong></a></h2>

<p>Dlaczego nietoperz tak niektórych przeraża? Może odczuwamy coś niepokojącego w kontakcie z jedynym na świecie ssakiem, który potrafi latać? Po łacinie nazwa rodziny, do której należy, to „skrzydłorękie” albo „rękoskrzydłe”. Ich skrzydła mają budowę dłoni – mają kciuk i cztery palce.</p>

<p><strong>W Polsce występuje 27 gatunków nietoperzy, na całym świecie – ponad 1200</strong>. Na tablicy, która stoi tuż przy świetlicy, znajdziemy informację, że w Polsce zaobserwowano dotąd 25 gatunków. A w Małej Wsi Górnej głównym bohaterem jest mroczek posrebrzany. Okazuje się, że w nietoperzowym świecie zupełnie wyjątkowy. Nie tylko dlatego, że ma ciemną sierść z włosami o srebrzystych końcówkach. Mroczek, zwany też mroczakiem, jest jednym z nielicznych wyjątków, u których samice rodzą nie jedno, a dwoje młodych. Dzieje się to zresztą mniej więcej teraz, kiedy to czytacie. Zwykle w drugiej połowie czerwca i na początku lipca. Samica mroczka srebrzystego ma też dwa sutki, co jest ewenementem wśród europejskich nietoperzy. A wplątywanie się we włosy to mit dlatego, że nietoperze świetnie lokalizują obiekty dzięki echolokacji.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/593655.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/593655.png?1752922422" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Nietoperze jedzą komary! I są piękniejsze, niż myślisz" name="Nietoperze%20jedz%C4%85%20komary!%20I%20s%C4%85%20pi%C4%99kniejsze,%20ni%C5%BC%20my%C5%9Blisz"><strong>Nietoperze jedzą komary! I są piękniejsze, niż myślisz</strong></a></h2>

<p>– Są przepiękne! A mroczaki zimują w naszych stodołach we wsi, na naszych strychach. Jesienią i zimą wchodzą w stan hibernacji. Kiedy ktoś robi remont i wystawia okna dwuszybowe, nietoperze potrafią się dosłownie z nich wysypywać. Zajmuje im trochę, zanim się ockną. Chcemy uczyć, że są pożyteczne. Zjadają między innymi muszki i komary. A mały nietoperz wygląda trochę jak nowo narodzone dziecko – mówią panie i częstują ciasteczkami amoniaczkami w kształcie, a jakże, nietoperzy. Piecze je Marysia, według starego przepisu. Ciasteczka mają być jedną z atrakcji w wiosce tematycznej. Odwiedzający będą mogli zjeść „nietoperza”.</p>

<h2><a id="Poduszki, ciasteczka, detektory – nietoperzowa edukacja w praktyce" name="Poduszki,%20ciasteczka,%20detektory%20%E2%80%93%20nietoperzowa%20edukacja%20w%20praktyce"><strong>Poduszki, ciasteczka, detektory – nietoperzowa edukacja w praktyce</strong></a></h2>

<p>Wioska ma proponować jedno­dniowe pobyty dla grup szkolnych z edukacyjnymi grami i zabawami w terenie. Dzieciarnia świetnie bawi się, grając w „Sowa patrzy”. Jaki związek z nietoperzami ma sowa? To naturalny wróg nietoperzy. Magda przed kilkoma dniami spotkała pokaźnych rozmiarów sowę w swoim ogrodzie. Mają być warsztaty rękodzielnicze, czyli szycie poduszek-nietoperzy, pieczenie ciasteczek i bułeczek w kształcie tych ssaków i prelekcje o nich. Grupy będą zapraszane popołudniami, żeby wieczorem można było spotkać nietoperze „na żywo”.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591242.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591242.jpg?1752922422" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kruche ciasteczka amoniaczki w kształcie nietoperzy rozpływają się w ustach. Będą jedną z atrakcji wioski tematycznej</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– W tym roku już wiemy, że będzie kolejny raz dr Iwona. Rozmawiałam już też z biologiem, Łukaszem Iwaniukiem, i jesteśmy wstępnie umówieni. Z pieczeniem pomoże Marysia, ale ma też inny talent. Z zawodu jest krawcową, wciąż pracuje w szwalni i mogłaby nas wesprzeć w przygotowywaniu materiału na poduszki – mówi Magda.</p>

<h2><a id="Nietoperze śpiewają jak ptaki? Zobacz, co słychać po zmroku!" name="Nietoperze%20%C5%9Bpiewaj%C4%85%20jak%20ptaki?%20Zobacz,%20co%20s%C5%82ycha%C4%87%20po%20zmroku!"><strong>Nietoperze śpiewają jak ptaki? Zobacz, co słychać po zmroku!</strong></a></h2>

<p>– Mamy aleję starych drzew na końcu wioski, bez latarni. Mroczki latają tam po zmroku. Będziemy tam organizować <strong>„Polowanie na nietoperza z detektorem”</strong>. Już tego doświadczyliśmy. Nietoperze „gadają” między sobą, tylko wydają ultradźwięki, nie do usłyszenia przez ucho ludzkie. Iwona nagrywa detektorem te pogaduszki i potem przekształca je na urządzeniu w słyszalne dźwięki, zmieniając częstotliwość. <strong>Przy jednej zmianie słyszymy, jak nietoperze brzmią dla samych siebie. To rodzaj mlaskania, ciamkania. A kiedy ponownie zmieni się częstotliwość, okazuje się, że one śpiewają jak ptaki. A może nawet piękniej</strong> – opowiada Magda.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591246.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591246.jpg?1752922422" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Koło gospodyń "Nietoperki", czyli grupa robocza, która ponownie rozkręca Dolinę Nocnych Duszków w Małej Wsi Górnej. Od lewej: Katarzyna, YYYYY, Magda, Bożena i Marysia</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Koło „Nietoperki” walczy teraz o to, żeby gmina rozbudowała świetlicę. W tej teraz, o powierzchni 30 m<sup>2</sup>, nie mają żadnego zaplecza sanitarnego. Bez tego nie będą w stanie zaprosić dzieci. Mają pomysł, żeby obecny budynek zyskał kuchnię i łazienkę z jednej strony, a salę do zajęć – z drugiej. Mają nadzieję, że zastępca wójta, która obiecała pomoc w reaktywowaniu wioski tematycznej, wywiąże się z obietnicy.</p>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/01/591246.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Jul 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/tu-nietoperze-spiewaja-jak-ptaki-niezwykla-wies-na-dolnym-slasku-2535462</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sołectwa na medal. Zobacz, które wsie zdobyły nagrody i za co</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/solectwa-na-medal-zobacz-ktore-wsie-zdobyly-nagrody-i-za-co-2535116</link>
			<description>Fundusz sołecki to nie tylko pieniądze. Żeby mógł mieć wpływ na lokalną społeczność, potrzebna jest też kreatywność mieszkańców. O najciekawszych inicjatywach zrealizowanych w sołectwach w całej Polsce znów można było usłyszeć podczas finałowej gali konkursu „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa”. „Tygodnik Poradnk Rolniczy” kolejny raz objął wydarzenie patronatem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gala%20w%20Toruniu%20pe%C5%82na%20emocji%20i%20inspiracji" target="_blank">Gala w Toruniu pełna emocji i inspiracji. "Jesteście solą tej ziemi"</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#So%C5%82tysiada%20marze%C5%84%20i%20spe%C5%82nione%20cele" target="_blank">Sołtysiada marzeń i spełnione cele</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20Matyldzina%20do%20Jankowic%20%E2%80%93%20lokalne%20pomys%C5%82y,%20wielkie%20serca" target="_blank">Od Matyldzina do Jankowic – lokalne pomysły, wielkie serca</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%E2%80%9ESpanie%20na%20sianie%E2%80%9D%20i%20inne%20so%C5%82eckie%20pere%C5%82ki" target="_blank">„Spanie na sianie” i inne sołeckie perełki</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#So%C5%82ectwa%20zyskaj%C4%85%20konta%20i%20wi%C4%99ksze%20mo%C5%BCliwo%C5%9Bci?" target="_blank">Sołectwa zyskają konta i większe możliwości?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Coraz%20wi%C4%99cej%20kobiet%20na%20czele%20wsi!" target="_blank">Coraz więcej kobiet na czele wsi!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#12%20projekt%C3%B3w%20z%20ca%C5%82ej%20Polski%20%E2%80%93%20kreatywno%C5%9B%C4%87%20i%20zaanga%C5%BCowanie%20wsi%20nie%20znaj%C4%85%20granic" target="_blank">12 projektów z całej Polski – kreatywność i zaangażowanie wsi nie znają granic</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ogr%C3%B3d%20NIEmo%C5%BCliwo%C5%9Bci%20i%20wielkie%20wzruszenia%20%E2%80%93%20poznaj%20zwyci%C4%99zc%C3%B3w!" target="_blank">Ogród NIEmożliwości i wielkie wzruszenia – poznaj zwycięzców!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#U%C5%9Bmiech%20dziecka%20i%20Zielone%20Zacisze%20%E2%80%93%20wyr%C3%B3%C5%BCnienia%20pe%C5%82ne%20ciep%C5%82a%20i%20serca" target="_blank">Uśmiech dziecka i Zielone Zacisze – wyróżnienia pełne ciepła i serca</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Gala w Toruniu pełna emocji i inspiracji" name="Gala%20w%20Toruniu%20pe%C5%82na%20emocji%20i%20inspiracji"><strong>Gala w Toruniu pełna emocji i inspiracji. "Jesteście solą tej ziemi"</strong></a></h2>

<p>W miniony wtorek w toruńskim <strong>Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów</strong> kolejny raz przyznało nagrody najlepszym przedsięwzięciom w ramach corocznego konkursu <strong>„Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa”</strong>. Gospodarzem imprezy był <strong>Piotr Całbecki </strong>– marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, który otworzył galę w muzealnym amfiteatrze.</p>

<p>– (...) Przed chwilą dziennikarze zapytali mnie, dlaczego organizujemy te spotkania, co one dają województwu, marszałkowi. Nie zastanawiając się, odpowiedziałem: „uczymy się od państwa, jakim powinien być samorządowiec, kim powinien być marszałek, kim wójt. W jaki sposób powinni realizować misję, która powierzają im mieszkańcy. Chodzi o to, że państwo reprezentujecie coś nieprawdo­podobnie pięknego. Jesteście najbliżej mieszkańców, reprezentujecie ich 24 godziny na dobę i robicie to bezinteresownie, i robicie to dla innych. (...) <strong>Jesteście solą tej ziemi. Dziękuję wam za całą ofiarną pracę, służbę, misję, którą codziennie wypełniacie, bez względu na to, czy jesteście zdrowi, chorzy, czy macie inne obowiązki </strong>(...). Za całą waszą pracę i odpowiedzialność za przyszłość – wielkie Bóg zapłać – powiedział do sołtysów marszałek Całbecki i dodał, że bez ciężkiej pracy wsi nie byłoby mowy o istnieniu miast.</p>

<h2><a id="Sołtysiada marzeń i spełnione cele" name="So%C5%82tysiada%20marze%C5%84%20i%20spe%C5%82nione%20cele"><strong>Sołtysiada marzeń i spełnione cele</strong></a></h2>

<p>Głos zabrała także Dorota Dembińska z Mniszka, prezeska Kujawsko-Pomorskiej Rady Sołtysów, która była kilka lat temu bohaterką jednego z naszych reportaży.</p>

<p>– Mam ogromny zaszczyt przywitać państwa na I Sołtysiadzie Sołtysów i Sołtysek województwa kujawsko-pomorskiego. <strong>Spełniło się jedno z moich marzeń – żeby spotkać się w jednym miejscu, wymienić dobrymi praktykami </strong>– mówiła mniszkowska sołtyska i podziękowała marszałkowi za powołanie w grudniu 2024 roku wojewódzkiej rady.</p>

<h2><a id="Od Matyldzina do Jankowic – lokalne pomysły, wielkie serca" name="Od%20Matyldzina%20do%20Jankowic%20%E2%80%93%20lokalne%20pomys%C5%82y,%20wielkie%20serca"><strong>Od Matyldzina do Jankowic – lokalne pomysły, wielkie serca</strong></a></h2>

<p>Zanim ogłoszono wyniki finału, wręczono nagrody w ramach kujawskiego etapu konkursu. III miejsce w województwie otrzymał projekt „Z Biesiekierza do Matyldzina” sołectwa Matyldzin w gminie Mrocza.</p>

<p>– „Fundusz sołecki – najlepsza inicjatywa” – uważam, że strzał w dziesiątkę. Nareszcie ktoś docenia małe projekty. W tych małych jest duży udział mieszkańców. W przypadku naszego ponad 50% to wkład własny sołectwa. Sołtys tyle może, ile mu pomogą mieszkańcy – powiedział Marek Maciejewski, sołtys Matyldzina.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/25/590566.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/25/590566.jpg?1752294151" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dorota Dembińska, prezeska Kujawskiej Rady Sołtysów i Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/25/590569.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 12 Jul 2025 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/solectwa-na-medal-zobacz-ktore-wsie-zdobyly-nagrody-i-za-co-2535116</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Turysta może chcieć pielić ogród rolnika! O nowych trendach w turystyce w rozmowie z Hubertem Gonerą [wywiad]</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/turysta-moze-chciec-pielic-ogrod-rolnika-o-nowych-trendach-w-turystyce-w-rozmowie-z-hubertem-gonera-wywiad-2534730</link>
			<description>Rolnictwo i turystyka świetnie się uzupełniają. W jaki sposób rolnicy mogą korzystać z nowych trendów, by móc zwiększyć swoje dochody? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z ekspertem – Hubertem Gonerą. ​</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wycieczki po gospodarstwie, warsztaty kulinarne, degustacje, sezonowe restauracje, a nawet wspólne pielenie ogródka. To tylko początek... <strong>Warto poznać sposoby na to, w jaki sposób wykorzystać potencjał turystyki i turystyki kulinarnej w kontekście rolnictwa.</strong></p>

<h2><strong>Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z Hubertem Gonerą:</strong></h2>

<p><strong><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div></strong></p>

<p>Hubert Gonera to praktyk i przedsiębiorca, od 2007 roku prowadzi firmę landbrand specjalizującą się w promocji miejsc, żywności oraz w turystyce kulinarnej. Jest twórcą pierwszych w Polsce szlaków i produktów turystyki kulinarnej, między innymi: w Gdyni, Gdańsku, Białymstoku, Poznaniu, Pomorskie Culinarny Prestige, Podlaskie Smaki. Hubert Gonera tworzył Plan Promocji Polskiej Turystyki Kulinarnej dla Polskiej Organizacji Turystycznej. <strong>Jest także Ambasadorem Światowego Stowarzyszenia Turystyki Kulinarnej w Polsce (World Food Travel Association) i członkiem stowarzyszenia Polska Ekologia.</strong> Hubert Gonera  to współpomysłodawca projektu BASCIL. W zeszłym roku opracował raport o stanie gospodarki turystycznej dla Ministerstwa Sportu i Turystyki. Pracuje także nad książką nt. turystyki kulinarnej, która ukaże się w 2026 roku. Prywatnie jest związany z turystyką wiejską poprzez Retrodom – agroturystykę rodziców i wspólnie z żoną Paulą tworzy koncept slowcabin.</p>

<h2><strong>Tematy poruszane podczas rozmowy:</strong></h2>

<ul>
	<li>Co może połączyć turystykę i obszary wiejskie? Jaki jest ich wspólny mianownik?  </li>
	<li><strong>Jakie są najnowsze trendy w turystyce, które czerpią z rolnictwa?</strong></li>
	<li>Czy znalazło się miejsce dla wsi i rolnictwa w kontekście strategii turystyki kulinarnej tworzonej dla Ministerstwa Turystyki?</li>
	<li>Czym jest turystyka regeneratywna i jak rolnicy mogą z niej korzystać?</li>
	<li>Jakie są przykłady gospodarstw, które skorzystały z turystyki kulinarnej? Jak to odbywa się w praktyce?</li>
	<li>Co najlepiej sprzedaje się w kontekście turystyki kulinarnej? Na co warto postawić?</li>
</ul>

<p>Zobacz także: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/wies-jest-kobieta/soltyski-w-polsce-czy-wciaz-maja-trudniej-rozmowa-z-grazyna-jalgos-debska-wywiad-podcast-2533194" target="_blank"><strong>Sołtyski w Polsce. Czy wciąż mają trudniej? Rozmowa z Grażyną Jałgos-Dębską [WIDEO]​</strong></a><strong><a href="https://www.topagrar.pl/articles/polityka-rolna/czy-kobiety-na-wsi-wciaz-musza-walczyc-o-miejsce-w-przestrzeni-publicznej-rozmowa-z-grazyna-jalgos-debska-wywiad-podcast-2533005" target="_top">]</a></strong></p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/04/590998.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>a.drygas@pwr.agro.pl (Angelika Drygas)</author>
			<pubDate>Sun, 06 Jul 2025 13:31:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/turysta-moze-chciec-pielic-ogrod-rolnika-o-nowych-trendach-w-turystyce-w-rozmowie-z-hubertem-gonera-wywiad-2534730</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Skarby ze strychu i zdjęcia sprzed dekad. W tej wsi historia ożyła na nowo</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/skarby-ze-strychu-i-zdjecia-sprzed-dekad-w-tej-wsi-historia-ozyla-na-nowo-2534785</link>
			<description>Trzy tygodnie temu pisaliśmy o festynie „Niezapomniane spotkanie z historią i folklorem wsi Kozice, gminy Trojanów i Mazowsza” w Kozicach. Spotkały się tam licznie koła gospodyń i ich sympatycy. Festyn był też okazją do otwarcia wystawy starych zdjęć i sprzętów, które dziesiątki lat temu służyły w gospodarstwach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%C3%B3z%20konny%20z%201934%20roku,%20krosna%20i%20%C5%BCelazka%20z%20dusz%C4%85%20%E2%80%93%20wie%C5%9B%20pokaza%C5%82a%20swoje%20skarby" target="_blank">Wóz konny z 1934 roku, krosna i żelazka z duszą – wieś pokazała swoje skarby</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Stare%20fotografie,%20kt%C3%B3re%20wzruszaj%C4%85%20i%20jednocz%C4%85%20mieszka%C5%84c%C3%B3w" target="_blank">Stare fotografie, które wzruszają i jednoczą mieszkańców</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wchodzisz%20i%20cofasz%20si%C4%99%20w%20czasie.%20Tak%20wygl%C4%85da%C5%82a%20izba%20naszych%20bab%C4%87" target="_blank">Wchodzisz i cofasz się w czasie. Tak wyglądała izba naszych babć</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wci%C4%85gaj%C4%85ca%20lekcja%20przesz%C5%82o%C5%9Bci.%20Kozice%20zachwyci%C5%82y%20odwiedzaj%C4%85cych" target="_blank">Wciągająca lekcja przeszłości. Kozice zachwyciły odwiedzających</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Wóz konny z 1934 roku, krosna i żelazka z duszą – wieś pokazała swoje skarby" name="W%C3%B3z%20konny%20z%201934%20roku,%20krosna%20i%20%C5%BCelazka%20z%20dusz%C4%85%20%E2%80%93%20wie%C5%9B%20pokaza%C5%82a%20swoje%20skarby"><strong>Wóz konny z 1934 roku, krosna i żelazka z duszą – wieś pokazała swoje skarby</strong></a></h2>

<p>Festyn odbył się 3 maja, a jego organizatorami byli<strong> Koło Gospodyń Wiejskich Koziczanki z Kozic</strong>, wójt gminy Trojanów i mieszkańcy Kozic, partnerem wydarzenia zaś był <strong>Sejmik Województwa Mazowieckiego</strong>. To pierwsze tego typu wydarzenie w gminie.</p>

<p>Przy okazji w remizie kozickiej OSP otwarto wystawę, dzięki której, jak mówią jej organizatorzy, mieszkańcy i goście mogli przenieść się w czasie.</p>

<p>– <em>Były wozy drabiniaste, kopaczki, urządzenia wykorzystywane w gospodarstwie – ręczne maglownice, żelazka z duszą, drewniane maselnice, cepy, sierpy, krosna, ale też wóz konny z sikawką ręczną z 1934 roku, który jest w posiadaniu OSP Kozice. </em></p>

<p><em>Osobne miejsce na wystawie znalazły narzędzia stolarskie, ale też haftowane obrazy. To w środku, a na zewnątrz ustawiliśmy dwie olbrzymie szklane witryny, w których prezentowaliśmy stroje ludowe charakterystyczne dla regionu. W jednej – stroje, w drugiej zaś stało piękne stare drewniane łóżko z siennikiem, pierzyną i poduchą przykryte tradycyjnym kilimem. Stały drewniane ławka i kufer, na podłodze leżał chodnik.<strong> Wszystko to oddawało klimat izby w dawnej wiejskiej chacie i niezwykłe było to, że w kilimach żaden wzór się nie powtórzył</strong></em> – mówi <strong>Joanna Adamczyk</strong>, pochodząca z Kozic jedna ze współorganizatorek wystawy, i dodaje, że każdy z eksponatów opatrzony był opisem, a ich właściciele dzielili się wspomnieniami i opowieś­ciami związanymi z ich użytkowaniem.</p>

<h3><strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/kgw/kgw-najlepszy-chleb-i-koncerty-takiej-imprezy-kozice-jeszcze-nie-widzialy-2532940" target="_blank">Czytaj więcej: KGW, najlepszy chleb i koncerty. Takiej imprezy Kozice jeszcze nie widziały</a></strong></h3>

<h2><a id="Stare fotografie, które wzruszają i jednoczą mieszkańców" name="Stare%20fotografie,%20kt%C3%B3re%20wzruszaj%C4%85%20i%20jednocz%C4%85%20mieszka%C5%84c%C3%B3w"><strong>Stare fotografie, które wzruszają i jednoczą mieszkańców</strong></a></h2>

<p>Joanna mówi, że mieszkańcy Kozic wyjątkowo aktywnie włączyli się w tworzenie wystawy. Chętnie dzielili się tym, co mieli na strychach, ale też w albumach, bo wystawa była również pokazem starych fotografii. Prezentowano je na zewnątrz na specjalnych tablicach.</p>

<p>Fotografie były eksponowane chronologicznie – od tych, na których można było oglądać na przestrzeni dziejów budynek szkoły, która powstała w 1871 roku, poprzez zdjęcia dokumentujące początki działalności kozickiej ochotniczej straży założonej w 1935 roku, a która niedawno obchodziła 90-lecie istnienia, aż po zdjęcia, na których utrwalono życie społeczności przez kilka ostatnich dekad.</p>

<p>– <em><strong>Na zdjęciach są dzieci chodzące w tamtych latach do szkoły, więc odwiedzający szukali na nich swoich znajomych, sąsiadów, krewnych, także siebie. Były też fotografie z dożynek z lat 50. ubiegłego wieku i potańcówek, ale też sentymentalne portrety, czasem grupowe. Ktoś z kimś siedzi pod płotem czy jabłonką, na innym – bose dzieci pomagają w polu</strong> </em>– mówi <strong>Mariusz Wiśniewski</strong>, mieszkaniec Kozic i radny gminy Trojanów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586846.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586846.jpg?1751791649" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Na zdjęciach mieszkańcy Kozic odnajdywali siebie, swoich krewnych i sąsiadów. Wzruszeniom nie było końca</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586858.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586858.png?1751791649" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wystawa Kozice</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Wchodzisz i cofasz się w czasie. Tak wyglądała izba naszych babć" name="Wchodzisz%20i%20cofasz%20si%C4%99%20w%20czasie.%20Tak%20wygl%C4%85da%C5%82a%20izba%20naszych%20bab%C4%87"><strong>Wchodzisz i cofasz się w czasie. Tak wyglądała izba naszych babć</strong></a></h2>

<p>Pojawiło się mnóstwo emocji i wzruszeń. Ludzie znajdowali siebie i bliskich na zdjęciach.</p>

<p>– <em><strong>Jedna z uczestniczek powiedziała, że wystawa w wyjątkowy sposób połączyła pokolenia. Powiedziała: „My pamiętamy, jak te przedmioty wyglądały w użyciu, a teraz nasze wnuki mogą je zobaczyć z bliska”.</strong> Zapamiętałam reakcję jednej z mieszkanek przy zrekonstruowanej w jednej z sal wiejskiej izby z drewnianą podłogą, kuchnią, kredensem i posłanym łóżkiem. Wisiały nad nim święty obraz i portret małżeństwa. Na portrecie widnieli jej dziadkowie. Nie wiedziała, że ten portret zostanie tak wykorzystany. Pojawiły się łzy wzruszenia, kiedy stanęła przy łóżku </em>– mówi Joanna i dodaje, że dziś nie trzeba nikogo namawiać na dzielenie się pamiątkami.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586845.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586845.jpg?1751791649" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W jednej z witryn przed remizą prezentowano stroje ludowe związane z regionem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Wciągająca lekcja przeszłości. Kozice zachwyciły odwiedzających" name="Wci%C4%85gaj%C4%85ca%20lekcja%20przesz%C5%82o%C5%9Bci.%20Kozice%20zachwyci%C5%82y%20odwiedzaj%C4%85cych"><strong>Wciągająca lekcja przeszłości. Kozice zachwyciły odwiedzających</strong></a></h2>

<p>Wystawie towarzyszyła prezentacja multimedialna, w której też wykorzystano stare fotografie. Wydarzenie przyciągnęło tłumy, w tym dzieci i młodzież ze szkół gminy Trojanów. Wystawę zwiedzali również pasjonaci historii i tradycji regionu.</p>

<p>– <em>Kozice to mała wieś, ale bogata kulturowo. W naszej wsi pracował nauczyciel – Mikołaj Kozioł – który tworzył kronikę szkolną. <strong>Napisał przed laty, że „Kozice są skarbem ludowym, bogatym, z dawnych tradycji, ludowych pieśni Kozice lśnią blaskiem...”. Te słowa doskonale oddają ducha tej ziemi i ludzi, którzy z pasją i dumą kultywują dziedzictwo swoich przodków</strong></em> – kończy Mariusz Wiśniewski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586873.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586873.jpg?1751791649" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Stare kołowrotki, kufry, kołyski i łóżka. Wszystko to znalazło się na wystawie. Klimatu wiejskiej chaty dodawały liczne bieżniki, kilimy i chodniki, w których żaden wzór się nie powtórzył</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586876.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586876.jpg?1751791649" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wystawa Kozice</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/29/586844.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 06 Jul 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/skarby-ze-strychu-i-zdjecia-sprzed-dekad-w-tej-wsi-historia-ozyla-na-nowo-2534785</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wieś walczy o drzewo. 150-letni buk z Biesiekierza ma szansę na nagrodę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/wies-walczy-o-drzewo-150-letni-buk-z-biesiekierza-ma-szanse-na-nagrode-2533938</link>
			<description>O Klubie Seniora w Biesiekierzu, w powiecie koszalińskim pisaliśmy ponad cztery lata temu. Pandemia nie pozwalała im wtedy spotykać się w ich świetlicy przypominającej domek z piernika. Opowiedzieli o sobie sporo, ale mieli też plany. Teraz opowiedzieli o ich realizacji i nowej, ratującej drzewa inicjatywie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytać:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Seniorzy%20z%20pasj%C4%85%20%E2%80%93%20poznaj%20wyj%C4%85tkowy%20Klub%20z%20serca%20Pomorza" target="_blank">Seniorzy z pasją – poznaj wyjątkowy Klub z serca Pomorza</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ogr%C3%B3d%20jak%20z%20bajki%20i%20edukacja%20ekologiczna%20%E2%80%93%20Klub%20walczy%20o%20przyrod%C4%99" target="_blank">Ogród jak z bajki i edukacja ekologiczna – Klub walczy o przyrodę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20nordic%20walking%20do%20budek%20l%C4%99gowych%20%E2%80%93%20drugi%20dom%20dla%20senior%C3%B3w%20i%20m%C5%82odzie%C5%BCy" target="_blank">Od nordic walking do budek lęgowych – drugi dom dla seniorów i młodzieży</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#150-letni%20buk%20%E2%80%93%20drzewo,%20kt%C3%B3re%20po%C5%82%C4%85czy%C5%82o%20pokolenia%20i%20ruszy%C5%82o%20lawin%C4%99%20zmian" target="_blank">150-letni buk – drzewo, które połączyło pokolenia i ruszyło lawinę zmian</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ma%C5%82a%20wie%C5%9B,%20wielkie%20ambicje%20%E2%80%93%20biesiekierski%20buk%20walczy%20o%20tytu%C5%82%20Drzewa%20Roku!" target="_blank">Mała wieś, wielkie ambicje – biesiekierski buk walczy o tytuł Drzewa Roku!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Konkursy%20dla%20dzieci%20i%20m%C5%82odzie%C5%BCy%20%E2%80%93%20drzewa%20oczami%20najm%C5%82odszych" target="_blank">Konkursy dla dzieci i młodzieży – drzewa oczami najmłodszych</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Seniorzy z pasją – poznaj wyjątkowy Klub z serca Pomorza" name="Seniorzy%20z%20pasj%C4%85%20%E2%80%93%20poznaj%20wyj%C4%85tkowy%20Klub%20z%20serca%20Pomorza"><strong>Seniorzy z pasją – poznaj wyjątkowy Klub z serca Pomorza</strong></a></h2>

<p>O Klubie napisaliśmy w styczniu 2021 roku. Zrzesza seniorów z Biesiekierza, Nowych Bielic, Starych Bielic, Lasek Koszalińskich, Kotłowa, Świemina i Kraśnika Koszalińskiego. Okazjonalnie pojawiają się na spotkaniach seniorzy z Warnina.</p>

<p>Cztery lata temu opowiedzieli nam o pokazie mody i metamorfozach, o szyciu szmacianych lalek, spotkaniach z poezją i pisaniu listów do aktorki w Domu Artystów Weteranów scen polskich w Skolimowie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586408.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586408.jpg?1750583890" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Członkinie i członkowie Klubu Seniora w Biesiekierzu. Nie przestają się zajmować ogródkiem, ale teraz najważniejszy w nim jest buk</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agnieszka Lange</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ogród jak z bajki i edukacja ekologiczna – Klub walczy o przyrodę" name="Ogr%C3%B3d%20jak%20z%20bajki%20i%20edukacja%20ekologiczna%20%E2%80%93%20Klub%20walczy%20o%20przyrod%C4%99"><strong>Ogród jak z bajki i edukacja ekologiczna – Klub walczy o przyrodę</strong></a></h2>

<p>W planach mieli stworzenie przy budynku Klubu rustykalnego ogródka, czyli inaczej ogrodu w stylu wiejskim.</p>

<p>– <em>Tak, ogród powstał. W 2022 roku pozyskaliśmy grant z Fundacji Orlenu, z programu „Moje miejsce na Ziemi”. Projekt nazywał się „Sielski ogród – wspieramy bioróżnorodność”. Z tych 5 tys. zł udało się doposażyć ogród w zbiorniki na deszczówkę, nowe nasadzenia i budki lęgowe. Mamy teraz jabłonki, grusze, róże, piwonie, czarny bez, pokrzywę, mniszek lekarski, glistnik jaskółcze ziele, niezapominajki, zawilce, ostróżki. Planowanego pieca chlebowego nie udało się nam zbudować, ale organizujemy seniorom nordic walking i cykliczne ćwiczenia z fizjoterapeutą</em> – mówi Agnieszka Lange, kierownik Klubu Seniora działającego codziennie od poniedziałku do piątku.</p>

<h2><a id="Od nordic walking do budek lęgowych – drugi dom dla seniorów i młodzieży" name="Od%20nordic%20walking%20do%20budek%20l%C4%99gowych%20%E2%80%93%20drugi%20dom%20dla%20senior%C3%B3w%20i%20m%C5%82odzie%C5%BCy"><strong>Od nordic walking do budek lęgowych – drugi dom dla seniorów i młodzieży</strong></a></h2>

<p>Klub skupia się na działalności edukacyjnej. Współpracuje ze szkołą podstawową w Biesiekierzu i bierze udział w dwóch corocznych wydarzeniach. Jedno to angażowanie młodzieży w ogólnopolską akcję Zimowe Ptakoliczenie. Liczą ptaki, tworzą budki lęgowe i karmniki. Od zeszłego roku obchodzą też Dzień Drzewa. Seniorzy, z których niektórzy są byłymi nauczycielami biologii, przekazują wiedzę najmłodszym. Jak mówi Agnieszka, wolontariat międzypokoleniowy kwitnie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586407.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586407.jpg?1750583890" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Biesiekierski buk liczy sobie około 150 lat. Agnieszka Lange fotografowała go do konkursu z różnych stron, ale ujęcia z dołu robią wyjątkowe wrażenie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agnieszka Lange</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="150-letni buk – drzewo, które połączyło pokolenia i ruszyło lawinę zmian" name="150-letni%20buk%20%E2%80%93%20drzewo,%20kt%C3%B3re%20po%C5%82%C4%85czy%C5%82o%20pokolenia%20i%20ruszy%C5%82o%20lawin%C4%99%20zmian"><strong>150-letni buk – drzewo, które połączyło pokolenia i ruszyło lawinę zmian</strong></a></h2>

<p>W 2023 roku Klub zawalczył o rosnący na terenie ich ogródka 150-letni buk. Okazało się, że prawo własności nie zawsze idzie w parze z ochroną przyrody. Trzeba mu było przyciąć kilka gałęzi, z których liście spadały na prywatną posesję.</p>

<p>– <em>Drzewo przeżyło i jest w doskonałej kondycji, choć wygląda inaczej, niż „zaplanowała” to natura. Ta akcja skierowała naszą uwagę na drzewa. W 2024 zrodził się nam w głowach pomysł, żeby zgłosić to nasze drzewo do ogólnopolskiego plebiscytu na Drzewo Roku, organizowanego w Polsce przez Klub Gaja. Nie chodzi o to, żeby to drzewo było jakieś bardzo okazałe, ale związane też z historią regionu, lokalnej społeczności czy pokolenia </em>– mówi Agnieszka Lange i dodaje, że drzewo rosnące w ogrodzie Klubu ma ponad 150 lat i kilka pokoleń mieszkańców z wiosek gminy Biesiekierz dorastało w cieniu jego korony.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586410.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586410.jpg?1750583890" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Klub Senior Biesiekierz</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agnieszka Lange</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Mała wieś, wielkie ambicje – biesiekierski buk walczy o tytuł Drzewa Roku!" name="Ma%C5%82a%20wie%C5%9B,%20wielkie%20ambicje%20%E2%80%93%20biesiekierski%20buk%20walczy%20o%20tytu%C5%82%20Drzewa%20Roku!"><strong>Mała wieś, wielkie ambicje – biesiekierski buk walczy o tytuł Drzewa Roku!</strong></a></h2>

<p>Biesiekierski buk został zgłoszony w listopadzie 2024 roku i w marcu 2025 znalazł się wśród 16 finalistów konkursu Drzewo Roku 2025. Finałowe głosowanie będzie trwało od 1 do 30 czerwca na stronie drzeworoku.pl. Będzie można oddać jeden głos z jednego adresu e-mail. Członkowie Klubu Senior Plus chcą wykorzystać to wydarzenie do promowania ekologicznych postaw wśród dzieci i młodzieży oraz podkreślenia wartości przyrody i sędziwych drzew w przestrzeni publicznej. Agnieszka mówi, że nieprzychylne wobec drzew postawy obserwuje wśród dorosłych, ale pokłada nadzieję w najmłodszych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586413.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586413.jpg?1750583890" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Klub Senior Biesiekierz</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agnieszka Lange</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Dla nas to wielki sukces, że my, z tej małej wsi, znaleźliśmy się w ścisłym finale. Tam są przecież tacy konkurenci! Z dużych miast. Ale już ten udział w finale pozwoli nam zwrócić ludzką uwagę na poszanowanie środowiska naturalnego i podkreślenie znaczenia drzew, szczególnie sędziwych, nie tylko tych, które mijamy w lasach czy przy śródpolnych drogach. Także tych w przestrzeni publicznej, będących symbolem trudnego losu drzew, często bezzasadnie ogławianych w zderzeniu z ludzkimi planami lub inwestycjami </em>– mówi Agnieszka.</p>

<h2><a id="Konkursy dla dzieci i młodzieży – drzewa oczami najmłodszych" name="Konkursy%20dla%20dzieci%20i%20m%C5%82odzie%C5%BCy%20%E2%80%93%20drzewa%20oczami%20najm%C5%82odszych"><strong>Konkursy dla dzieci i młodzieży – drzewa oczami najmłodszych</strong></a></h2>

<p>Żeby wzmocnić działanie konkursu, Klub organizuje dwa konkursy dla młodego pokolenia. Już ogłosili konkurs plastyczny „Drzewa wokół nas” i czekają na zgłoszenia uczestników z przedszkoli i szkół podstawowych. Wręczenie nagród odbędzie się podczas gminnego Dnia Dziecka. Agnieszka mówi, że kiedyś zorganizowali z okazji obchodów Święta Bociana konkurs <strong>„Na bocianiej łące”</strong> i byli zaskoczeni liczbą zgłoszeń i kreatywnością. Nagrodą były wtedy maskotki uszyte przez seniorki. Starszej młodzieży klubowicze zaproponują konkurs fotograficzny <strong>„Drzewo w kadrze – niemy świadek historii”</strong>. Ogłoszą go lada moment – Agnieszka jeszcze szuka sponsorów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586412.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586412.jpg?1750583890" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Klub Senior Biesiekierz</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Agnieszka Lange</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Oprócz tego planujemy spotkania promujące naszą inicjatywę. Marzy mi się też, żeby zrobić animację, która pokaże, jak ten nasz buk by wyglądał, gdyby miał gałęzie, które stracił w ciągu całego życia. Właśnie założyłam na Facebooku stronę „Buk Senior z Biesiekierza finalista konkursu Drzewo Roku 2025”. Chcę przez cały czerwiec wrzucać tam posty o drzewie, ale i o tym, że są tam porosty i że jest ono siedliskiem ptaków różnych gatunków. Żeby ten buk stał się ambasadorem przyrody wokół nas</em> – kończy kierowniczka Klubu.</p>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/23/586410.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 22 Jun 2025 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/wies-walczy-o-drzewo-150-letni-buk-z-biesiekierza-ma-szanse-na-nagrode-2533938</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Uciekli z miasta i hodują owce. Ich &quot;Malinówka&quot; to hit edukacyjny</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/uciekli-z-miasta-i-hoduja-owce-ich-malinowka-to-hit-edukacyjny-2533931</link>
			<description>Tolerują bobry, kupują kury dla lisa i uczą o pszczołach przy pomidorówce. Magdalena i Sylwester Świderscy prowadzą w Drągowinie, w gminie Nowogród Bobrzański, w powiecie zielonogórskim gospodarstwo edukacyjne, choć to, co proponują odwiedzającym, to dużo więcej niż zagrody tego typu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dojazd%20jak%20przygoda%20%E2%80%93%20jak%20trafi%C4%87%20do%20Malin%C3%B3wki?" target="_blank">Dojazd jak przygoda – jak trafić do Malinówki?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ucieczka%20z%20miasta%20%E2%80%93%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87,%20kot%20i%20czarny%20bez" target="_blank">Ucieczka z miasta – miłość, kot i czarny bez</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dom%20z%20dusz%C4%85,%20kt%C3%B3ry%20wybra%C5%82%20ich%20sam" target="_blank">Dom z duszą, który wybrał ich sam</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20zostaje%20si%C4%99%20rolnikiem%20mimo%20wszystko?" target="_blank">Jak zostaje się rolnikiem mimo wszystko?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dzieciaki%20w%20pszczelarskich%20kombinezonach%20%E2%80%93%20tak%20si%C4%99%20uczy%20w%20Malin%C3%B3wce" target="_blank">Dzieciaki w pszczelarskich kombinezonach – tak się uczy w Malinówce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bobry,%20wilki%20i%20lisy%20%E2%80%93%20dzika%20codzienno%C5%9B%C4%87%20w%20Malin%C3%B3wce" target="_blank">Bobry, wilki i lisy – dzika codzienność w Malinówce</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Dojazd jak przygoda – jak trafić do Malinówki?" name="Dojazd%20jak%20przygoda%20%E2%80%93%20jak%20trafi%C4%87%20do%20Malin%C3%B3wki?"><strong>Dojazd jak przygoda – jak trafić do Malinówki?</strong></a></h2>

<p><em>„Przesyłam informacje ułatwiające dojazd do Malinówki. Gospodarstwo znajduje się w Drągowinie na ulicy Krótkiej 4. Droga jest prosta: we wsi, kiedy jedzie się od strony Nowogrodu, po prawej stronie na łuku drogi stoi krzyż. Przed nim trzeba skręcić w prawo i jechać około 2 km prosto. Nie skręcać, nie patrzeć na tabliczki, nie kombinować. Aż asfalt sam zmieni się pod kołami w szuter. Koło domu z żywopłotem z irgi skręcić w lewo, a na rozwidleniu – w prawo. Po 200 m będzie widać stertę cegieł. Przed nią skręcić w prawo i zjechać na dół na podwórko. Wysiąść z auta, wziąć głęboki oddech i zachwycić się przyrodą. Dla lubiących dane GPS (...). Może się jednak zdarzyć, że niewiele dadzą, bo nie będzie zasięgu (...). Jeśli się na nie zdecydujecie – to na własne ryzyko. Jeśli się kompletnie pogubicie, pytajcie miejscowych albo dzwońcie do nas na stacjonarny”</em> – napisała nam Magdalena Świderska.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/02/587485.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/02/587485.jpg?1750505774" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Malinówce Sylwek i Magda ubierają dzieci w kombinezony i pokazują życie pszczelego roju „od kuchni”</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ucieczka z miasta – miłość, kot i czarny bez" name="Ucieczka%20z%20miasta%20%E2%80%93%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87,%20kot%20i%20czarny%20bez"><strong>Ucieczka z miasta – miłość, kot i czarny bez</strong></a></h2>

<p>Kiedy już dojechaliśmy, zaznaczyła, że warto korzystać z tych wskazówek. Że ktoś kiedyś postanowił wykorzystać satelitę i jechał do nich od wioski cztery godziny. Magda z Sylwkiem – mężem – prowadzą pod wiatę przed domem.</p>

<p>Siadamy na kanapach, dookoła stare bufety, kredensy, szyfoniery. Między nimi przechadza się 21-letni kot. Na stole ląduje szklany dzbanek z napojem z czarnego bzu zrobionym na świeżo zerwanym baldachu. Z krzaka, który rośnie obok, tuż przy mostku przerzuconym nad malowniczą rzeczką Brzeźniczanką.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/02/587491.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 21 Jun 2025 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/uciekli-z-miasta-i-hoduja-owce-ich-malinowka-to-hit-edukacyjny-2533931</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bobry ratują uprawy, a na scenie gra Big Cyc. Nietypowe gospodarstwo w Wielkopolsce</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/bobry-ratuja-uprawy-a-na-scenie-gra-big-cyc-nietypowe-gospodarstwo-w-wielkopolsce-2533616</link>
			<description>Winnica Orle powstała z ciągu przypadków. Tak widocznie miało być. Dowodem na to jest nie tylko piwniczka, w której leżakują białe i czerwone wina, ale też zapewnienia Macieja Piechoty, właściciela, o planach rozbudowy. Już dziś winnica jest miejscem, w którym działa łowisko i odbywają się koncerty. Za chwilę ma być jeszcze więcej atrakcji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Przypadek,%20kt%C3%B3ry%20zmieni%C5%82%20wszystko%20%E2%80%93%20tak%20narodzi%C5%82a%20si%C4%99%20Winnica%20Orle" target="_blank">Przypadek, który zmienił wszystko – tak narodziła się Winnica Orle</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wina%20lepsze%20ni%C5%BC%20mas%C3%B3wka%20z%20po%C5%82udnia" target="_blank">Wina lepsze niż masówka z południa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wino,%20muzyka%20i%20czerwone%20klony%20%E2%80%93%20raj%20ukryty%20w%20Wielkopolsce" target="_blank">Wino, muzyka i czerwone klony – raj ukryty w Wielkopolsce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Big%20Cyc,%20U%20Studni%20i%E2%80%A6%20m%C5%82ody%20Cugowski%20%E2%80%93%20koncerty%20w%20sercu%20winnicy" target="_blank">Big Cyc, U Studni i… młody Cugowski – koncerty w sercu winnicy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bobry%20na%20ratunek!%20Jak%20zwierz%C4%99ta%C2%A0uratowa%C5%82y%20winnic%C4%99?" target="_blank">Bobry na ratunek! Jak zwierzęta uratowały winnicę?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Apartament%20w%20beczce?%20Tak%20wygl%C4%85da%20nocleg%20w%20Winnicy%20Orle" target="_blank">Apartament w beczce? Tak wygląda nocleg w Winnicy Orle</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wino%20z%20rybnym%20pazurem%20%E2%80%93%20poznaj%20smaki%20z%20Winnicy%20Orle" target="_blank">Wino z rybnym pazurem – poznaj smaki z Winnicy Orle</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Przypadek, który zmienił wszystko – tak narodziła się Winnica Orle" name="Przypadek,%20kt%C3%B3ry%20zmieni%C5%82%20wszystko%20%E2%80%93%20tak%20narodzi%C5%82a%20si%C4%99%20Winnica%20Orle"><strong>Przypadek, który zmienił wszystko – tak narodziła się Winnica Orle</strong></a></h2>

<p>Maciej, współwłaściciel <strong>Winnicy Orle</strong>, urodził się w Poznaniu, mieszka we Wronkach, a w Orlu Wielkim znajduje się gospodarstwo, które należało do jego pradziadka. W latach 90. ubiegłego wieku ojciec Macieja, pochodzący z pobliskiego Oporowa, przejął gospodarstwo od swojego kuzyna.</p>

<p>– <em>Najpierw tata wydzierżawił jezioro, które znajduje się w dole, a potem przejął gospodarstwo, bo wujek jest bezdzietny i nie było komu zajmować się ziemią. Mieszkaliśmy z rodzicami wtedy w Poznaniu. Na poznańskiej Akademii Rolniczej skończyłem agroturystykę i zootechnikę. Pracowałem kilka dobrych lat u Stokłosy. Po studiach pomyślałem, że może w Orlu zorganizuję agroturystykę, ale spełzło na niczym. Mieliśmy z żoną nawet plany, żeby zamieszkać w gospodarstwie, ale we Wronkach dzieci mają bliżej do szkół. </em></p>

<p><em>Pomysł z winoroślą pojawił się z przedziwnego przypadku. Jakieś piętnaście lat temu ktoś przejeżdżał przez wieś, zaszedł do gospodarstwa i powiedział: „Tu taki stok, że świetnie by tu rosło winogrono!”. <strong>Podchwyciłem, choć nikt wtedy jeszcze w Wielkopolsce nie mówił o winiarstwie. Dostałem dotację z „Młodego rolnika” i na jednym z czterech hektarów, na tym stoku, posadziłem winorośl</strong></em><strong> </strong>– opowiada Maciej i dodaje, że w planie jest obsadzenie za chwilę drugiego hektara.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/26/586661.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/26/586661.jpg?1749975889" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Maciej Piechota przy beczkach-apartamentach. Jeszcze kilka lat temu przechowywano w nich wino. Dziś w takiej mogą się wyspać dwie osoby</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Wina lepsze niż masówka z południa" name="Wina%20lepsze%20ni%C5%BC%20mas%C3%B3wka%20z%20po%C5%82udnia"><strong>Wina lepsze niż masówka z południa</strong></a></h2>

<p>Oglądamy pnące się mozolnie w górę krzewy. Maciej pokazuje młode pędy ze zmarzniętymi liśćmi. Przymrozek uderzył w Orle dwa razy – w kwietniu i w maju. W zeszłym roku było podobnie.</p>

<p>– <em>Na szczęście już odbijają. W zeszłym roku też mnóstwo nam zmarzło, zostały tylko pędy „z głowy”. Ale owoce miały dużo wyższy cukier. Nie udało się nam zrobić wytrawnego wina. Gdybyśmy je chcieli tak długo fermentować, żeby straciło słodycz, wyszłoby bardzo mocne. <strong>Ze zmarzniętego krzewu są słodsze i większe grona, ale straty były – jakieś dwie trzecie zbioru. W tym roku już też wiemy, że straciliśmy przynajmniej jedną trzecią</strong></em><strong> </strong>– mówi Maciej.</p>

<p>Stoimy przy solarisie. To odmiana, która, jak mówi winiarz, staje się typowo polską. Pierwsza dojrzewa i osiąga najwyższą słodycz, więc daje się zrobić z niej słodkie wino, a Polacy ponoć w takich gustują. Na stoku z białych odmian są jeszcze seyval blanc i johanniter z trzema odmianami do kupażu, czyli mieszania – jutrzenką, biancą i muskatem odeskim. Z czerwonych – marshal foch, leon millot i regent.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/26/589416.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 15 Jun 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/bobry-ratuja-uprawy-a-na-scenie-gra-big-cyc-nietypowe-gospodarstwo-w-wielkopolsce-2533616</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>To największa w Polsce uprawa wikliny. Z ilu krzaków rolnicy robią 1 koszyk?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/to-najwieksza-w-polsce-uprawa-wikliny-z-ilu-krzakow-rolnicy-robia-1-koszyk-2533268</link>
			<description>Ewa Świątkowska-Papińska jest czwartym pokoleniem, które plecie wierzbowe witki. Uprawa wikliny należąca do jej rodziny jest największą w Polsce. Ewa z mężem wyplatają, sprzedają, ale też szkolą nowych plecionkarzy i organizują lekcje poglądowe dla dzieci i młodzieży. Robią wszystko, by ocalić plecionkarskie rzemiosło. Niektóre z ich wyrobów to prawdziwa sztuka.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Koszyk%20do%20auta,%20na%20zakupy%20i%20dla%20kota.%C2%A0Jak%C2%A0koszyki%20z%20wikliny%20wracaj%C4%85%20do%20%C5%82ask" target="_blank">Koszyk do auta, na zakupy i dla kota. Jak koszyki z wikliny wracają do łask</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20rachunkowo%C5%9Bci%20do%20plecionkarstwa%20%E2%80%93%20jak%20historia%20kobiety,%20kt%C3%B3ra%20zmieni%C5%82a%20wszystko" target="_blank">Od rachunkowości do plecionkarstwa – jak historia kobiety, która zmieniła wszystko</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#80%20hektar%C3%B3w%20wikliny%20%E2%80%93%20najwi%C4%99ksze%20takie%20gospodarstwo%20w%20Polsce" target="_blank">80 hektarów wikliny – największe takie gospodarstwo w Polsce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Brakuje%20szk%C3%B3%C5%82%20i%20m%C5%82odych%20plecionkarzy" target="_blank">Brakuje szkół i młodych plecionkarzy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20polska%20wiklina%20trafi%20na%20list%C4%99%20UNESCO?" target="_blank">Czy polska wiklina trafi na listę UNESCO?</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Koszyk do auta, na zakupy i dla kota. Jak koszyki z wikliny wracają do łask" name="Koszyk%20do%20auta,%20na%20zakupy%20i%20dla%20kota.%C2%A0Jak%C2%A0koszyki%20z%20wikliny%20wracaj%C4%85%20do%20%C5%82ask"><strong>Koszyk do auta, na zakupy i dla kota. Jak koszyki z wikliny wracają do łask</strong></a></h2>

<p>– <em>Na zdjęciach to przedwojenni plecionkarze, ale czescy. Zdjęcia wzięliśmy z Narodowego Archiwum Cyfrowego. Nie ma zgrzytu, bo mamy na tyle duże gospodarstwo, że uprawianą u nas wiklinę sprzedajemy też plecionkarzom za granicę. Mamy pokazowe koszyki z pałki wodnej, czyli rogożyny, ale sztuka ich wyplatania zaraz zaniknie. <strong>W Polsce jest dziś już tylko kilka osób, które potrafią taki wypleść. Z wyrobami wiklinowymi nie jest lepiej</strong> </em>– mówi Ewa Świątkowska-Papińska, pokazując zdjęcia na ścianach i kosze w magazynie w ich gospodarstwie, i dodaje, że teraz importuje się z Azji sporo zamienników materiałów plecionkarskich, co nie sprzyja rodzimemu wikliniarstwu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585560.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585560.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ewa najbardziej lubi najprostsze koszyki. Nie ukrywa, że takich też najwięcej sprzedaje. Wyroby znajdziecie na stronie polskieplecionkarstwo.pl</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W magazynie koszy zatrzęsienie. Owalne, takie, z którymi chodziło się po bułki w PRL-u. Prostokątne, do większych zakupów, i okrągłe z rączką, do ziemniaków. Szerokie jak taca do drewna i wąskie w stylu torebki, z dwiema małymi rączkami. Takie świetnie się nadadzą do samochodu do wstawienia za siedzeniem kierowcy albo pasażera. Można wtedy w takim bezpiecznie przewieźć szklane butelki z rozmaitymi płynami.</p>

<p>Kosze dla zwierząt na rower i legowiska dla psów i kotów. Kocie transportery i gazetniki.</p>

<h2><a id="Od rachunkowości do plecionkarstwa – jak historia kobiety, która zmieniła wszystko" name="Od%20rachunkowo%C5%9Bci%20do%20plecionkarstwa%20%E2%80%93%20jak%20historia%20kobiety,%20kt%C3%B3ra%20zmieni%C5%82a%20wszystko"><strong>Od rachunkowości do plecionkarstwa – jak historia kobiety, która zmieniła wszystko</strong></a></h2>

<p>Swoje wyroby sprzedają w gospodarstwie w Chrustach, ale też na jarmarkach i targach. Ewa mówi, że nie wszystko da się zobaczyć w Internecie i nie ma to jak sprzedaż bezpośrednio klientowi.</p>

<p>–<strong><em> Ludzie kupują i chodzą na zakupy z naszymi koszykami. Koszyk ma zaletę, bo ma limit – nie kupimy więcej, niż potrzeba. Zmieniają się mody, kolorystyka, ale do święconki tylko z wiklinowym </em></strong>– mówi Ewa i prowadzi na pole, opowiadając o dzieciństwie i początkach pasji.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585557.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585557.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ewa przed drewnianym domkiem pełnym wiklinowych mebli. Tutaj Ewa z mężem przyjmują uczestników warsztatów plecionkarskich</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Urodziła się w Milanówku pod Warszawą. Tym, który słynął z jedwabnych apaszek. Całe dzieciństwo mieszkała we wsi Leszno koło Warszawy. <strong>Wikliniarstwem i plecionkarstwem na gospodarstwie w Lesznie zajmowali się już pradziadkowie Świątkowscy, czyli ze strony taty.</strong></p>

<p>– <em>Pradziadkowie mieli pole, sadzili wierzbę, uczyłam się przy nich. Od zawsze mnie to interesowało. Skończyłam liceum handlowe w Warszawie, potem zaczęłam tam studia – rachunkowość i finanse. Z mężem szukaliśmy nowego kawałka ziemi pod kolejną plantację i znaleźliśmy w Chrustach, więc studia kończyłam, już po przeprowadzce, w Koninie.<strong> Przy Izbie Rzemieślniczej zdałam w 2008 roku egzamin czeladniczy w zawodzie koszykarz-plecionkarz. Z mężem jesteśmy też członkami Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie i współzałożycielami Stowarzyszenia Polskich Plecionkarzy </strong>– jednego z dwóch największych tego typu stowarzyszeń </em>– mówi Ewa.</p>

<p>Dodaje, że dziś plecionkarstwem i wikliniarstwem zajmuje się też jej trzech braci, a ich plantacje o powierzchni 80 ha w Lesznie, w Chrustach i w gminie Nowa Sucha w okolicach Sochaczewa czynią ich prawdopodobnie największym wiklinowym gospodarstwem w Polsce.</p>

<h2><a id="80 hektarów wikliny – największe takie gospodarstwo w Polsce" name="80%20hektar%C3%B3w%20wikliny%20%E2%80%93%20najwi%C4%99ksze%20takie%20gospodarstwo%20w%20Polsce"><strong>80 hektarów wikliny – największe takie gospodarstwo w Polsce</strong></a></h2>

<p>Tam, gdzie stoimy, rośnie właśnie wierzba amerykanka. Ma dopiero 15 cm. Będzie tak rosła do końca listopada, aż spadną z niej liście, Papińscy będą wtedy ją kosić. <strong>Wiklinę trzeba pielęgnować, co roku ścinać, żeby była ładna, równa, prosta i nadawała się do plecenia. Kawałek dalej – wierzba purpurowa</strong>. Obok, pod plandekami, leży sezonowana właśnie wiklina ze żniw zimowych, choć wyplatać można też ze świeżo zebranej rośliny.</p>

<p>– <em>Plantacje może wydają się duże, ale wartość plecionkarską ma może jedna trzecia zbioru. Reszta to odpady. Poza tym każda jedna witeczka musi przejść przez ludzkie ręce – przy sadzeniu, sortowaniu, a potem wyplataniu. <strong>Tego klienci, niestety, nie widzą. Oglądają gotowy produkt, w którym nie widać całej tej roboty wokół uprawy i zbioru. Koszyk średniej wielkości kosztuje około 80 zł, ale gdyby liczyć całą tę wcześniejszą pracę, musiałby tak naprawdę kosztować dwa razy tyle.</strong> Gdyby tyle można było za niego dostać, może więcej ludzi miałoby motywację do uprawy czy wyplatania</em> – mówi Ewa i dodaje, że produkty z wikliny z Chin są, niestety, dużo tańsze, choć jakościowo ta wiklina przegrywa z polską.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585551.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585551.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ewa Świątkowska-Papińska na polu z wiklina purpurową. Jesienią witki będą gotowe do zbioru</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Brakuje szkół i młodych plecionkarzy" name="Brakuje%20szk%C3%B3%C5%82%20i%20m%C5%82odych%20plecionkarzy"><strong>Brakuje szkół i młodych plecionkarzy</strong></a></h2>

<p>Po drodze Ewa pokazuje kosiarkę do wikliny i kocioł do jej gotowania, kiedy chcemy witki okorować. Po drodze znów sterta sezonowanej wikliny i drewniany domek, w którym Ewa z mężem przyjmują szkoły i zorganizowane grupy na warsztatach plecionkarskich. Pod ścianami wiklinowe fotele, stołki, krzesła. Te ostatnie w ciemnozielonym kolorze, czyli konserwowane, bo wiklina po kilku latach tego wymaga. Ewa ma sentyment do oryginalnego jej odcienia, ale ciemna zieleń nadaje krzesłu szlachetności.</p>

<p>– <em>Od 2016 roku jesteśmy członkiem ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych. Przyjeżdżają do nas lokalne szkoły, ale też jako zagroda jeździmy po szkołach. Odwiedzamy z warsztatami koła gospodyń. Program dostosowujemy w zależności od budżetu klientów, ale zwykle są to 3 do 5 godzin. Od osoby jest to od 100 do 180 zł, ale my przywozimy wszystkie materiały i przybory, a uczestnicy zabierają ze sobą swoje wyroby, więc to dobra cena.</em></p>

<p><em><strong>Ludzie są zaskoczeni, ile potrafią zrobić podczas pierwszych zajęć. A najbardziej zaskakuje mnie młodzież. Gdyby istniały jakieś programy rządowe wspierające plecionkarstwo, byłoby skąd brać narybek. Młodzi są bardzo zdolni. Chcielibyśmy ich uczyć, bo plecionkarzy coraz mniej. </strong>Uczymy starszych wyplatania w ramach hobby. Młodzi natomiast mogliby się uczyć jako zawodu. Dziś nie musieliby zakładać plantacji – inni mogą się tym zajmować i dostarczać wiklinę. Nie każdy musi być rolnikiem. Chodzi o to, żeby istnieli plecionkarze. Obecnie dąży się do rozdzielenia tych dwóch profesji – wikliniarstwa i plecionkarstwa. <strong>Bo w Polsce jest jeszcze ileś gospodarstw, w których uprawia się wiklinę, ale prawie nie ma plecionkarzy </strong></em>– mówi Ewa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585553.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585553.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sezonowanie wikliny to podstawa. Surowiec jest wtedy dużo bardziej plastyczny, ale tez bardziej odporniejszy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dziś plecionkarstwa właściwie już się w szkołach nie uczy. Tylko w dwóch – w Łowiczu i w Jaworze – od dziesięciu lat szkoli się plecionkarzy w formie kursu kwalifikacyjnego. Dzięki tym dwóm szkołom plecionkarstwo w Polsce jakoś odżyło. Nie ma takich kursów w wikliniarskich zagłębiach, jak wielkopolski Nowy Tomyśl czy Podkarpacie.</p>

<h2><a id="Czy polska wiklina trafi na listę UNESCO?" name="Czy%20polska%20wiklina%20trafi%20na%20list%C4%99%20UNESCO?"><strong>Czy polska wiklina trafi na listę UNESCO?</strong></a></h2>

<p>Ewa z mężem wyplatają nie tylko koszyki i wózki dla lalek, ale też płoty, które świetnie się sprawdzają jako odporne na warunki atmosferyczne ogrodzenia, czy instalacje w przestrzeniach parkowych – domki, zwierzęta. Na ich podwórku stoją wiklinowa żyrafa i grzyb. Ale też specjalnie formowana wierzba w doniczce. Witki plecie się w formie pionowej tuby, która na szczycie dosłownie rozgałęzia się i tworzy formę zielonego drzewka. Taką wierzbę przycina się co roku. Można trzymać ją w donicy, można też przesadzić do gruntu. <strong>Ulubioną wikliną Ewy jest wierzba purpurowa, a ukochaną formą – koszyk. Okrągły, prosty, użytkowy.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585558.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585558.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Chrustowscy plecionkarze wykonują nie tylko małe formy, ale tez większe, które później zdobią parki i ogrody. Wiklinowe "drzewko" to świetny pomysł na udekorowanie małej przestrzeni</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Tradycje plecionkarskie w Polsce zostały zgłoszone dzięki <strong>Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego</strong> do <strong>Listy Reprezentatywnej Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO</strong>. Wniosek zgłoszono dwa lata temu, w grudniu tego roku poznamy wyniki.</p>

<p>–<em> My tytułujemy się „depozytariuszami tradycji”. Taki wniosek wpłynął tylko z Polski. <strong>A Polakom już się udało – na liście reprezentatywnej są między innymi kwietne dywany ze Spycimierza pod Uniejowem w Łódzkiem i polonez jako tradycyjny polski taniec</strong></em> – mówi plecionkarka.</p>

<p>Z mężem doczekali się kilku­nastu nagród, w tym certyfikatu Marka Wielkopolska, który otrzymali w 2023 roku. Przyznaje się go firmom, które z sukcesem sprzedają za granicę. Puchary i dyplomy teraz trafiają też do rąk Filipa – syna Ewy i Grzegorza.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585561.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585561.jpg?1749287721" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Od lat rodzina Papińskich zdobywa dyplomy, certyfikaty i puchary za świetną jakość wyrobów, ale też wyniki w sprzedaży za granicę</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/wies-jest-kobieta/chlopki-wreszcie-docenione-oto-co-naprawde-potrafily-kobiety-ze-wsi-2532951">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/05/13/584467.jpg?1748778967" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Kobiety na wsi
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>„Chłopki” wreszcie docenione. Oto, co naprawdę potrafiły kobiety ze wsi</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/19/585557.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 07 Jun 2025 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/to-najwieksza-w-polsce-uprawa-wikliny-z-ilu-krzakow-rolnicy-robia-1-koszyk-2533268</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Konkurs „Owijaj za darmo” rozstrzygnięty. Kto wygrał folię do sianokiszkonki?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/konkurs-owijaj-za-darmo-rozstrzygniety-kto-wygral-folie-do-sianokiszkonki-2532874</link>
			<description>Za nami już III edycja konkursu Owijaj za darmo. Zgodnie z tytułem konkursu zwycięzcy zapewniamy folię do sianokiszkonki. W tym roku do wygrania była folia SILOZET o wartości aż 20 tys. złotych. Zgodnie z regulaminem zwycięzcy zapewniliśmy możliwość wyboru szerokości folii. Tym samym nagrodą mogło być 75 rolek folii o szerokości 500 mm lub 55 rolek szerokości 750 mm.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Konkurs „Owijaj za darmo” zakończony!</h2>

<p>Dziękujemy wszystkim uczestnikom za tak liczny udział i zaangażowanie. Wasze zgłoszenia pokazały, jak ogromną wiedzę posiadacie na temat znaczenia sianokiszonki w żywieniu bydła.</p>

<p>W tym roku nagroda powędrowała do <strong>Krzysztofa Zaremby ze wsi Zaręby Święchy.</strong> Właśnie jego odpowiedź jury oceniło najwyżej. Tym samym panu Krzysztofowi dostarczymy do gospodarstwa 55 rolek folii do sianokiszonki szerokości 750 mm.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586917.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586917.jpg?1748617546" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Konkurs dla rolników</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archive Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Nie zwalniamy tempa!</h2>

<p>Przed nami nowy konkurs. I tym razem pula nagród jest niebagatelna. Sięga bowiem 18 tys. złotych. Konkurs <strong>„Wygraj opony”</strong> to idealna okazja, by zadbać o stan techniczny swojego sprzętu i zyskać solidne ogumienie bez wydawania ani złotówki. Do wygrania mamy bowiem 3 vouchery do sklepu firmy KABAT. Ten polski producenta opon i dętek oferuje szeroką ofertę ogumienia rolniczego. Zatem zwycięzcy będą mogli wybrać produkty najbardziej odpowiadające ich potrzebom. Jest o co walczyć. Pierwsze miejsce nagrodzimy voucherem wartości 8 tys. złotych. Laureat drugiego miejsca będzie mógł zrobić za darmo zakupy o wartości 6 tys. Natomiast trzecie miejsce pozwoli wybrać asortyment za 4000 złotych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586918.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586918.jpg?1748617546" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Konkurs dla rolników</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archive Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co zrobić by wygrać?</h2>

<p>Wystarczy wskazać poprawną odpowiedź na dwa pytania.</p>

<p>Czy jest obowiązek zmiany opon w maszynach rolniczych na letnie i zimowe?</p>

<p>Jaka jest maksymalna prędkość ciągników rolniczych na drogach publicznych?</p>

<p>Poza tymi odpowiedziami czekamy również na odpowiedź na pytanie Co zrobić, aby żniwa były bezpieczne?</p>

<p>Weź udział już dziś – szczegóły znajdziesz na: <a href="https://lp.tygodnik-rolniczy.pl/kabat_2025" target="_blank"><strong>https://lp.tygodnik-rolniczy.pl/kabat_2025</strong></a></p>

<p>#KonkursRolniczy #OwijajZaDarmo #WygrajOpony #AGROkonkurs</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586919.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586919.jpg?1748617546" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Konkurs dla rolników</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archive Media</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/30/586920.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>info@tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Jun 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/konkurs-owijaj-za-darmo-rozstrzygniety-kto-wygral-folie-do-sianokiszkonki-2532874</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Maturzysta został sołtysem Małych Tułowic. Inspiruje całą wieś</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/maturzysta-zostal-soltysem-malych-tulowic-inspiruje-cala-wies-2532533</link>
			<description>Młody, przystojny, przedsiębiorczy. Wykształcony, kształcący się, ambitny, z pasjami i do tego społecznik. Kto? Sołtys Małych Tułowic na Opolszczyźnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Najm%C5%82odszy%20so%C5%82tys%20w%20Polsce%20%E2%80%93%20kim%20jest%20Oliwier%20Doma%C5%84ski?" target="_blank">Najmłodszy sołtys w Polsce – kim jest Oliwier Domański?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20technika%20fotografii%20do%20lidera%20spo%C5%82eczno%C5%9Bci" target="_blank">Od technika fotografii do lidera społeczności</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sk%C4%85d%20pomys%C5%82%20na%20so%C5%82tysowanie?" target="_blank">Skąd pomysł na sołtysowanie?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#M%C5%82odzie%C5%BC,%20projekty%20i%20pasja%20do%20dzia%C5%82ania" target="_blank">Młodzież, projekty i pasja do działania</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Fundusz%20M%C5%82odzie%C5%BCowy%20i%20kolorowe%20szko%C5%82y" target="_blank">Fundusz Młodzieżowy i kolorowe szkoły</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#So%C5%82tys%20z%20misj%C4%85%20i%20sercem%20do%20ludzi" target="_blank">Sołtys z misją i sercem do ludzi</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Najmłodszy sołtys w Polsce – kim jest Oliwier Domański?" name="Najm%C5%82odszy%20so%C5%82tys%20w%20Polsce%20%E2%80%93%20kim%20jest%20Oliwier%20Doma%C5%84ski?"><strong>Najmłodszy sołtys w Polsce – kim jest Oliwier Domański?</strong></a></h2>

<p>Oliwier Domański jest dowodem na to, że młodzi nie mają pstro w głowie i potrafią brać sprawy w swoje ręce, a jak już wezmą, to robią rzeczy naprawdę wielkie. Młodszego od niego nie znajdziecie.</p>

<p>– <strong><em>Podobno jest pan najmłodszym sołtysem w Polsce?</em></strong> – upewniam się na wstępie.</p>

<p>– <strong><em>Tak mówią. Bywali i młodsi sołtysi, ale szybko rezygnowali. Ja, dwudziestoletni, jestem dziś najmłodszym urzędującym sołtysem</em></strong> – mówi Oliwier.</p>

<h2><a id="Od technika fotografii do lidera społeczności" name="Od%20technika%20fotografii%20do%20lidera%20spo%C5%82eczno%C5%9Bci"><strong>Od technika fotografii do lidera społeczności</strong></a></h2>

<p>Sołtysem jest od 17 stycznia 2025 roku, więc ma za sobą raptem trzy i pół miesiąca sprawowania funkcji. Pochodzi z pobliskich Tułowic, które dziś są już miastem. Mieszkał tam do jedenastego roku życia.</p>

<p>– <em>Tułowice wcześniej były dużą wsią – status miasta uzyskały niedawno. Do Małych Tułowic przeprowadziliśmy się, kiedy ...</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/05/05/586128.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 24 May 2025 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/maturzysta-zostal-soltysem-malych-tulowic-inspiruje-cala-wies-2532533</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Tysiące słoni w Bocianim Zakątku. Niezwykłe gospodarstwo na Kujawach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/tysiace-sloni-w-bocianim-zakatku-niezwykle-gospodarstwo-na-kujawach-2530602</link>
			<description>W zagrodzie edukacyjnej można się dowiedzieć czegoś o zwierzętach, o starych maszynach rolniczych, o życiu lasu, ale i podziwiać nietypowe kolekcje. W Bocianim Zakątku Justyny i Mariana Harcęków w Mierogoniewicach w gminie Rojewo znajdziecie nie tylko spreparowane zwierzęta, ale też niezliczone podobizny słoni.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bociani%20Zak%C4%85tek%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20zagroda,%20kt%C3%B3ra%20przyci%C4%85ga%20jak%20magnes" target="_blank">Bociani Zakątek – niezwykła zagroda, która przyciąga jak magnes</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kolekcja%20s%C5%82oni%20%E2%80%93%201600%20figurek%20z%20ca%C5%82ego%20%C5%9Bwiata" target="_blank">Kolekcja słoni – 1600 figurek z całego świata</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#S%C5%82onie%20z%20Indii,%20Japonii%20i...%20pachn%C4%85cy%20cedrem" target="_blank">Słonie z Indii, Japonii i... pachnący cedrem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Miniaturowy%20rekin%20Reksio%20i%20s%C5%82oniowy%20pok%C3%B3j%20%E2%80%93%20atrakcje%20dla%20dzieci" target="_blank">Miniaturowy rekin Reksio i słoniowy pokój – atrakcje dla dzieci</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wizyta%20w%20lesie%20bez%20wychodzenia%20z%20zagrody" target="_blank">Wizyta w lesie bez wychodzenia z zagrody</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wykopki%20lepsze%20ni%C5%BC%20smartfon" target="_blank">Wykopki lepsze niż smartfon</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Edek%20zwiastunem%20wiosny%20%E2%80%93%20historia%20bocianiego%20gniazda" target="_blank">Edek zwiastunem wiosny – historia bocianiego gniazda</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bociany,%20je%C5%BCe%20i%20sowy%20%E2%80%93%20zagroda%20pe%C5%82na%20%C5%BCycia" target="_blank">Bociany, jeże i sowy – zagroda pełna życia</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Bociani Zakątek – niezwykła zagroda, która przyciąga jak magnes" name="Bociani%20Zak%C4%85tek%20%E2%80%93%20niezwyk%C5%82a%20zagroda,%20kt%C3%B3ra%20przyci%C4%85ga%20jak%20magnes"><strong>Bociani Zakątek – niezwykła zagroda, która przyciąga jak magnes</strong></a></h2>

<p>Justyna mówi, że ich zagroda działa jak wysepka na drodze. Że wielu przejeżdża przez Mierogoniewice, a przy nich zawsze zwalniają. Nic dziwnego – w jednym ogródku rzeźby bocianów, krasnali, drewniane grzyby, a między nimi kapliczka. W drugim – stare sprzęty rolnicze. A w tle, na stodole, bocianie gniazdo, na którym od kilku dni sadowi się Edek.</p>

<h2><a id="Kolekcja słoni – 1600 figurek z całego świata" name="Kolekcja%20s%C5%82oni%20%E2%80%93%201600%20figurek%20z%20ca%C5%82ego%20%C5%9Bwiata"><strong>Kolekcja słoni – 1600 figurek z całego świata</strong></a></h2>

<p>Zagroda edukacyjna Bociani Zakątek ma kilka innych atrakcji, starszych od przygody z bocianami. To niecodzienna kolekcja, a wszystko zaczęło się dwadzieścia lat temu.</p>

<p>– <strong><em>Kiedy braliśmy ślub, w prezencie od kogoś dostaliśmy porcelanową słoniową młodą parę. Potem kolejne kupiliśmy, czasem od kogoś dostaliśmy, najczęściej przywozili nam z podróży znajomi. Dziś słoni jest ponad 1600, ale chwilowo wstrzymaliśmy kolekcjonowanie, bo brakuje miejsca. Tego słonia znajoma przywiozła z Japonii. A tego, z drzewa cedrowego, podobno wyrzeźbił szaman. Słoń pachnie cedrem</em></strong> – opowiada Justyna.</p>

<h2><a id="Słonie z Indii, Japonii i... pachnący cedrem" name="S%C5%82onie%20z%20Indii,%20Japonii%20i...%20pachn%C4%85cy%20cedrem"><strong>Słonie z Indii, Japonii i... pachnący cedrem</strong></a></h2>

<p>Jest słoń z Indii, całkiem spory i zdobny. Jest z Pakistanu, Indonezji. Są słonie-skarbonki, słonie-świeczniki, słonie-puzderka i słonie-dzbanki do herbaty. Ażurowe z drewna, z laki, ceramiki, olbrzymie z mosiądzu i najmniejszy z kolekcji, czyli pięciomilimetrowa miniaturka. Solniczki, pieprzniczki, skarbonki, słonie-urzędnicy i podróżujące samolotem.</p>

<p>Na ścianie – oleodruk ze słoniem. Wszystkie zwierzęta z podniesionymi trąbami. Mycie? Bagatela! Zajmuje trzy godziny.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/31/579074.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/31/579074.jpg?1745058099" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ponad 1600 figurek słoni ze wszystkich zakątków świata to efekt dwudziestoletniej pasji</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/31/579073.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Apr 2025 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/tysiace-sloni-w-bocianim-zakatku-niezwykle-gospodarstwo-na-kujawach-2530602</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ludowy Zespół Śpiewaczy „Ręczynianki” częstuje skeczem i psiochą</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ludowy-zespol-spiewaczy-reczynianki-czestuje-skeczem-i-psiocha-2529863</link>
			<description>O czym śpiewano podczas „pustych nocy”? Które zapaski mają pasy różnej szerokości? I dlaczego każda jest inna? Opowiedziała nam o tym Małgorzata Woźnica z Koła Gospodyń Ręczno w powiecie piotrkowskim i Ludowego Zespołu Śpiewaczego „Ręczynianki”.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pie%C5%9Bni,%20kt%C3%B3re%20prowadz%C4%85%20dusze.%20Tradycja%20pustych%20nocy%20w%20R%C4%99cznie" target="_blank">Pieśni, które prowadzą dusze. Tradycja pustych nocy w Ręcznie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodynie%20cz%C4%99stuj%C4%85%20skeczem%20i%20psioch%C4%85" target="_blank">Gospodynie częstują skeczem i psiochą</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%C5%9Apiew%20bia%C5%82y,%20g%C5%82os%20z%20duszy.%20Jak%20powsta%C5%82%20zesp%C3%B3%C5%82%20%E2%80%9ER%C4%99czynianki%E2%80%9D?" target="_blank">Śpiew biały, głos z duszy. Jak powstał zespół „Ręczynianki”?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zeszyty%20pe%C5%82ne%20pie%C5%9Bni%20%E2%80%93%20jak%20gospodynie%20zbieraj%C4%85%20i%20odtwarzaj%C4%85%20lokalny%20repertuar" target="_blank">Zeszyty pełne pieśni – jak gospodynie zbierają i odtwarzają lokalny repertuar</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kto%20nie%20zna%20te%C5%9Bciowej..." target="_blank">Kto nie zna teściowej...</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Z%20organist%C3%B3wki%20do%20studia%20%E2%80%93%20%E2%80%9ER%C4%99czynianki%E2%80%9D%20szykuj%C4%85%20p%C5%82yt%C4%99%20z%20pie%C5%9Bniami%20obrz%C4%99dowymi%E2%80%8B" target="_blank">Z organistówki do studia – „Ręczynianki” szykują płytę z pieśniami obrzędowymi​</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Pieśni, które prowadzą dusze. Tradycja pustych nocy w Ręcznie" name="Pie%C5%9Bni,%20kt%C3%B3re%20prowadz%C4%85%20dusze.%20Tradycja%20pustych%20nocy%20w%20R%C4%99cznie"><strong>Pieśni, które prowadzą dusze. Tradycja pustych nocy w Ręcznie</strong></a></h2>

<p>– <strong><em>Mamy zespół, który pasjonuje się tradycją lokalną. Zdobywamy informacje o obrzędach, śpiewanych w okolicy pieśniach, wiedzę o tym, co powolutku odchodzi do lamusa, o czym się zapomina, a co jest najpiękniejsze i najcenniejsze </em></strong>– mówi Małgorzata Woźnica, członkini koła gospodyń w Ręcznie i Ludowego Zespołu Śpiewaczego „Ręczynianki”.</p>

<p>Pracuje w bibliotece gminnej, ale ma też duże gospodarstwo mleczne. Osiemdziesiąt sztuk bydła, w tym około czterdziestu dojnych krów, czyni zagrodę Woźniców największym gospodarstwem mlecznym w gminie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/16/576990.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/16/576990.jpg?1743859064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">KGW Ręczno</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Gospodynie%20cz%C4%99stuj%C4%85%20skeczem%20i%20psioch%C4%85"><strong>Gospodynie częstują skeczem i psiochą</strong></a></h2>

<p>Grupa śpiewacza liczy niecały rok. W jej skład weszła część członkiń koła gospodyń, a w kole działają kobiety i z Ręczna, i okolicznych miejscowości.</p>

<p>– <em>To nasze koło nie jest takie typowe. Festyny i konkursy – owszem, ale też występujemy z przedstawieniami. Dwa lata temu wystawiłyśmy spektakl „KGW jedzie do sanatorium”. Któraś rzuciła na spotkaniu: „A może byśmy coś innego zrobiły?”. Scenariusz pisałyśmy, wzorując się trochę na tych z Internetu, ale mamy już dwa kolejne scenariusze na skecze. I co jest fajne? Większość pań mówiła: „Eee, nie uda się, ja nie jestem w ogóle sceniczna”. A jak przyszło do występu, to było wow i „Spodobało im się”. Spektakl trwa czterdzieści minut, przygotowywałyśmy go przez dwa miesiące </em>– mówi Małgorzata.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/16/576989.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/16/576989.jpg?1743859064" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ludowy Zespół Śpiewaczy „Ręczynianki” podczas wieczoru kolędowego w organistówce w Ręcznie. Panie mają na sobie typowe dla regionu stroje – z pasiakami, odziewaczkami, chustami</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Piotr Łukasiński</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Spektakl wystawiły dwa razy. Małgorzata ma nadzieję, że namówi koleżanki na wystawienie spektaklu gdzieś na wyjeździe. Nie chce zdradzać, o czym będzie kolejny skecz, ale uchyla rąbka tajemnicy – będzie o życiu i będzie nawiązywał do działań KGW, czyli tradycji. Pojawi się m.in. dawna tradycja pierzawek, czyli darcia pierza.</p>

<p>Koło napisało też niedawno projekt, w którym będzie uczyć gotowania tradycyjnej lokalnej potrawy i połączy to z pierzawką. Tytuł: <strong>„Rączyńska psiocha w poduszce”</strong>.</p>

<p>– <strong><em>Psiocha to nasza regionalna zupa, którą przyrządzano zwłaszcza w czasie intensywnych prac polowych. Składa się z warzyw, rapetek (kurzych łapek) i kapusty. Kuchnia na wsi musiała być tania, ale treściwa. Dotacja będzie pochodziła z łódzkiego urzędu marszałkowskiego </em></strong>– mówi Małgorzata.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/16/576990.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 05 Apr 2025 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ludowy-zespol-spiewaczy-reczynianki-czestuje-skeczem-i-psiocha-2529863</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zespół &quot;Skowronki&quot; z Podlasia podbija świat [WIDEO]</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/zespol-skowronki-z-podlasia-podbija-swiat-wideo-2528752</link>
			<description>Za niespełna rok Ludowy Zespół Pieśni i Tańca „Skowronki” będzie obchodził swoje wielkie święto, jakim jest jubileusz 40-lecia powstania tej niezwykłej formacji, która występuje w całej Polsce oraz w różnych zakątkach świata. „Skowronki” śpiewem i tańcem opowiadają o Podlasiu oraz o innych rejonach naszego kraju.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Przyrodnicze%20inspiracje.%20Jakie%20by%C5%82y%20pocz%C4%85tki%C2%A0Ludowego%C2%A0Zespo%C5%82u%20Pie%C5%9Bni%20i%20Ta%C5%84ca%20%E2%80%9ESkowronki%E2%80%9D?" target="_blank">Przyrodnicze inspiracje. Jakie były początki Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Skowronki”?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Podr%C3%B3%C5%BCuj%C4%85%20dooko%C5%82a%20%C5%9Bwiata" target="_blank">Podróżują dookoła świata</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20miasta%20do%20miasta" target="_blank">Od miasta do miasta​</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ten%20b%C4%99ben%20ma%20sto%20lat!" target="_blank">Ten bęben ma sto lat!</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Przyrodnicze inspiracje. Jakie były początki Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Skowronki”?" name="Przyrodnicze%20inspiracje.%20Jakie%20by%C5%82y%20pocz%C4%85tki%C2%A0Ludowego%C2%A0Zespo%C5%82u%20Pie%C5%9Bni%20i%20Ta%C5%84ca%20%E2%80%9ESkowronki%E2%80%9D?"><strong>Przyrodnicze inspiracje. Jakie były początki Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Skowronki”?</strong></a></h2>

<p><strong>Ludowy Zespół Pieśni i Tańca „Skowronki” </strong>powstał 2 lutego 1986 i działa przy <strong>Zespole Szkół im. Armii Krajowej w Brańsku</strong>. Jego założycielem jest Mirosław Szymański, który jest także kierownikiem artystycznym i choreografem tego zespołu.</p>

<p>– <em>Rozpocząłem pracę w Oleksinie niedaleko Brańska jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej i biologii. Dyrektor szkoły zapytał mnie, czy nie utworzyłbym grupy artystycznej z uczniami tej szkoły. Założyłem grupę szesnastoosobową, do której należały dzieci z Oleksina i Brańska. Następnie zadzwonił do mnie dyrektor Zespołu Pieś­ni i Tańca „Podlaskie Kukułki”, proponując mi pracę w okresie ferii zimowych przy najmłodszej grupie tanecznej w swoim zespole. Zgodziłem się, pod warunkiem że zabiorę ze sobą grupę dzieci z Oleksina. Podczas tego wyjazdu pod okiem mojej żony i mojego kolegi nauczyły się wymyślonego przeze mnie układu. Grupa dzieci z Oleksina jeszcze nie miała żadnej nazwy, więc postanowiliśmy, że będą to „Skowronki”. Wówczas byliśmy bardziej grupą wokalną, a skowronek przyśpiewuje podlaskim rolnikom podczas ciężkiej pracy, więc naszym zdaniem „Skowronki” były dobrym wyborem</em> – wspomina Mirosław Szymański.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572737.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572737.jpg?1742131557" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Członkowie zespołu ze średniej i najstarszej grupy wiekowej z Mirosławem Szymańskim (pierwszy od prawej)</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Podróżują dookoła świata" name="Podr%C3%B3%C5%BCuj%C4%85%20dooko%C5%82a%20%C5%9Bwiata"><strong>Podróżują dookoła świata</strong></a></h2>

<p>Zespół podzielony jest na trzy grupy wiekowe. Najmłodsza obejmuje dzieci w wieku od 6 do 10 lat. W starszej tańczą osoby od 11 do 14 lat. W grupie najstarszej są młodzież i studenci. Występują w strojach. Pierwsze osiem kompletów uszyła spółdzielnia krawiecka w Bielsku Podlaskim. Pierwszy występ „Skowronków” miał miejsce w nieistniejącym już kinie „Orbita” w Brańsku. Po 3 latach działalności zespół pierwszy raz wystąpił za granicą – na Litwie. Do dziś odwiedził 52 kraje, uczestniczył w 47 festiwalach na 4 kontynentach.</p>

<p>– <em>W lipcu tego roku zespół będzie uczestniczył w festiwalu na Tajwanie. Chcemy, żeby dzieci zwiedzały świat i potrafiły się w nim odnaleźć. Bycie w zespole to dla nich dodatkowy obowiązek, który początkowo traktują jako zabawę, ale później poważniej – często rozwijają się w kierunkach artystycznych. Mamy wśród absolwentów aktorów, instruktorów tańca, muzyków. To nasza mała zasługa w kształtowaniu ich przyszłości</em> – mówi Mirosław Szymański.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572738.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572738.jpg?1742131557" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Próba średniej grupy wiekowej podczas warsztatów w Ciechanowcu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Od miasta do miasta" name="Od%20miasta%20do%20miasta"><strong>Od miasta do miasta</strong></a></h2>

<p>Jednym z większych sukcesów w ciągu tych 40 lat istnienia było zwycięstwo w plebiscycie Podlaskiej Marki Roku w kategorii „Kultura”. To nagroda przyznawana przez publiczność. Zespół należy do organizacji artystycznej IOFI, która działa na całym świecie. Tańczy dla domów kultury, różnych ośrodków.</p>

<p>Każdego roku występuje także w SM Mlekovita w Wysokiem Mazowieckiem. Od ponad 20 lat „Skowronki” są organizatorem Międzynarodowego Festiwalu Folkloru „Podlaskie Spotkania”. Uczestniczą w nim zespoły z całego świata, a członkowie „Skowronków” opiekują się gośćmi jako wolontariusze i tłumacze.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/573702.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/573702.jpg?1742131557" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Skowronki występują też na spotkaniach wigilijnych organizowanych przez Spółdzielnię Mleczarską Mlekovita. Na zdjęciu z prezesem Dariuszem Sapińskim oraz Magdaleną Szabłowską, dyrektor eksportu Mlekovity, która całkiem niedawno występowała w Skowronkach</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Kuroczycki</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Festiwal odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia. Wystąpią w nim zespoły z 4 kontynentów. W ubiegłym roku mieliśmy zespoły z Meksyku, Senegalu. W tym roku przyjeżdżają do nas Kolumbia, Rwanda, Czechy, Egipt. Takie zespoły łatwo zaprosić do dużego miasta, ale wtedy ludziom z mniejszych miejscowości trudniej jest dojechać, dlatego festiwal każdego dnia odbywa się w innej miejscowości. Finał zawsze w niedzielę w Brańsku </em>– mówi Mirosław Szymański.</p>

<h2><a id="Ten bęben ma sto lat!" name="Ten%20b%C4%99ben%20ma%20sto%20lat!"><strong>Ten bęben ma sto lat!</strong></a></h2>

<p>„Skowronki” mają własną kapelę, której kierownikiem jest Bogdan Drozdowski, który jest także kierownikiem muzycznym całego zespołu.</p>

<p>–<em> Akompaniuję na próbach oraz prowadzę zajęcia rytmiczno-wokalne podczas prób. Akompaniuję kapeli na koncertach. Przypadek zrządził, że trafiłem do szkoły muzycznej na akordeon. Skończyłem jedną, później drugą szkołę muzyczną. „Skowronki” są moim kolejnym zespołem. Przez 9 lat byłem w „Podlaskich Kukułkach”, prowadziłem także kilka zespołów w Bielsku Podlaskim z panem Turkowiczem, który nauczył mnie prowadzenia zajęć muzycznych z grupami dziecięcymi. W 1987 roku szef „Skowronków” Mirek Szymański zaproponował współpracę. W następnym roku zaczęła się nasza wspólna droga i trwa do dzisiaj </em>– mówi Bogdan Drozdowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572739.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/572739.jpg?1742131557" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bogdan Drozdowski, kierownik muzyczny w zespole „Skowronki”, wraz ze skrzypaczką Julią</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Skład kapeli zmieniał się na przestrzeni lat. Zmieniali się klarneciści, kontrabasiści, skrzypkowie, fleciści. Teraz od dłuższego czasu jest bez zmian.</p>

<p>– <em>Gram na akordeonie, mamy także drugi akordeon, kontrabas, skrzypce, bęben i klarnet. Mistrzem bębna jest Waldemar Ostrowski, który współpracuje z nami prawie ćwierć wieku. A bęben ma 100 lat</em> – mówi Bogdan Drozdowski.</p>

<p>Skrzypaczką w „Skowronkach” jest Julia, która należy do zespołu dwa lata, ale na skrzypcach gra już jedenaście lat.</p>

<p>– <em>Trafiłam tutaj trochę przypadkowo. Moja nauczycielka od saksofonu znała pana Mirka Szymańskiego i przyjechałam na pierwszą próbę. Od tamtej pory gram w zespole i jeżdżę na festiwale. W „Skowronkach” jest naprawdę fajnie </em>– mówi skrzypaczka.</p>

<p></p>

<p><strong>Józef Nuckowski</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/17/573702.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>j.nuckowski@tygodnik-rolniczy.pl (Jozef Nuckowski)</author>
			<pubDate>Sun, 16 Mar 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/zespol-skowronki-z-podlasia-podbija-swiat-wideo-2528752</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Sołtys ze wsi pod Włocławkiem pomaga szukać przodków</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/soltys-ze-wsi-pod-wloclawkiem-pomaga-szukac-przodkow-2528733</link>
			<description>Stanisław ma na koncie bycie sołtysem w Kolonii Dębicach w gminie Włocławek, bogatą karierę kierowniczą w PGR, lata pracy we własnym gospodarstwie, ale nade wszystko jest autorem publikacji o swojej wsi. Wydał ją rok temu z okazji 100 lat powstania Kolonii. I wie sporo o poszukiwaniu przodków w cyfrowym świecie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Korzenie%20Kolonii%20D%C4%99bic:%20historia%20ziemi%20odzyskanej%20po%20upadku%20caratu" target="_blank">Korzenie Kolonii Dębic: historia ziemi odzyskanej po upadku caratu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ech,%20te%20szk%C3%B3%C5%82ki!" target="_blank">Ech, te szkółki!</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pole%20za%20serwitut" target="_blank">Pole za serwitut</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Do%20Staszka%20po%20korzenie" target="_blank">Do Staszka po korzenie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wie%C5%9B%20z%20histori%C4%85" target="_blank">Wieś z historią</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ze%20szk%C3%B3%C5%82%20do%20szk%C3%B3%C5%82ki" target="_blank">Ze szkół do szkółki</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Korzenie Kolonii Dębic: historia ziemi odzyskanej po upadku caratu" name="Korzenie%20Kolonii%20D%C4%99bic:%20historia%20ziemi%20odzyskanej%20po%20upadku%20caratu"><strong>Korzenie Kolonii Dębic: historia ziemi odzyskanej po upadku caratu</strong></a></h2>

<p>Jest potomkiem włościan, którzy 100 lat temu z okładem otrzymali w Kolonii Dębicach gospodarstwo. Tę ziemię dostali jego pradziadkowie, którzy wcześniej mieszkali w Dębicach, na ziemi nadanej jeszcze przez cara.</p>

<p>– <em>Jedno powstanie – listopadowe, potem styczniowe. Carowi zależało, żeby włościan uspokoić i bardziej przywiązać do ziemi, zatrzymać przy niej, więc ukazem z marca 1864 roku dał na własność ziemię, którą dotychczas dzierżawili. Tę ziemię dostali moi prapraprapradziadkowie, a może nawet jeszcze wcześniejsi przodkowie. Ziemia należała od początku XIX wieku do Haacków – właścicieli ziemskich, dobrych zresztą gospodarzy, którzy szybko się spolszczyli. Kiedy odzyskaliśmy niepodleg­łość, właścicielom nie bardzo pasowało, że ich majątek poprzedzielany jest fragmentami nadanej przez cara ziemi. Sejm w 1924 roku uchwalił m.in. powstanie komisji likwidacyjno­-serwitutowych, które likwidowały dotychczasowe gospodarstwa i serwituty, czyli przywileje korzystania z łąk, stawów, lasów. Serwituty były przeliczane na ziemię i moi dziadkowie dostali kawałek ziemi w nowym miejscu, czyli na Kolonii, tu, gdzie teraz mieszkam </em>– opowiada Stanisław, siedząc przy komputerze, na ekranie którego otwartych jest kilkanaście różnych stron. Te najważniejsze to znane strony do poszukiwań genealogicznych.</p>

<h2><a name="Ech,%20te%20szk%C3%B3%C5%82ki!"><strong>Ech, te szkółki!</strong></a></h2>

<p>Ziemia na Kolonii nie była najlepsza – zabagniona, więc mieszkańcy, w tym dziadkowie, zawiązali w 1924 spółkę wodną. Stanisław mówi z dumą, że spółka już cztery lata później zmeliorowała sprawnie wieś.</p>

<p>–<em> I to nie była melioracja mechaniczna – wszystko ręcznie kopano. Szpadle długie, a wąskie – takie na pięć centy­metrów. Jeszcze ludzie gdzieś we wsi takie mają. Uprawiali buraki cukrowe, cykorię, bo w Brześciu Kujawskim były dwie suszarnie. Ojciec rozbudował gospodarstwo. W domu nikt nie miał zacięcia historycznego. Babcia sporo opowiadała, ale pokojarzyłem, o czym mówiła, dopiero kiedy siedem lat temu zacząłem szperać w dokumentach</em> – mówi Stanisław.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/23/573828.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/23/573828.jpg?1742034043" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Stanisław Zasada z jednym z zeszytów, w których zgromadził skany dokumentów z nadania ziemi w Kolonii Dębice</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Zanim zaczął szperać, pasją była ziemia i to, co rodzi. Rodzice dali mu wolną rękę, mógł pójść do jakiejkolwiek szkoły. Poszedł najpierw do SPR, czyli szkoły przysposobienia rolniczego, a potem do trzyletniego technikum w Brześciu. Zdał maturę i trafił na studia do Olsztyna, gdzie ukończył wydział rolniczy. Popracował chwilę w urzędzie wojewódzkim, ale planowanie go nie bawiło. Ciągnęło go do rolnictwa praktycznego. Najpierw pracował w Stacji Hodowli Roślin Ogrodniczych w Suminie.</p>

<p>– <em>Spodobało mi się szkółkarstwo. Produkcja drzewek owocowych, truskawek, malin, krzewów ozdobnych. Byliśmy wtedy jedyni w Polsce od takiej produkcji. Zaczynało się od zbierania owoców, nasion na polach, w rowach. W Suminie poznałem żonę. A potem trafiliśmy do PGR z dwoma tysiącami hektarów w Mgowie. Dwa tysiące sztuk bydła – było co robić. I jeszcze wytwórnia pasz brykietowanych. Przyszedł stan wojenny, a rodzice akurat osiągali wiek emerytalny. Wróciłem na gospodarstwo, hodowałem świnie, bydło, trochę uprawy, w tym zioła</em> – wspomina.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/23/576342.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 15 Mar 2025 10:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/soltys-ze-wsi-pod-wloclawkiem-pomaga-szukac-przodkow-2528733</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Prowadzą wyjątkowe gospodarstwo pod Gryfinem. Gościom serwują sumy afrykańskie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/prowadza-wyjatkowe-gospodarstwo-pod-gryfinem-gosciom-serwuja-sumy-afrykanskie-2527940</link>
			<description>W miejscu, gdzie wieki temu pracowały cysterskie żarna, dziś hoduje się liny i karpie i wędzi sumy afrykańskie. W Starym Młynie nad Tywą w Osuchu w gminie Gryfino Tomasz Różak z dziewczyną i ojcem prowadzą dziś świetnie prosperujące gospodarstwo rybne i agroturystyczne w jednym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20Starym%20M%C5%82ynie%20nad%20Tyw%C4%85%20ca%C5%82y%20czas%20jest%20co%20robi%C4%87" target="_blank">W Starym Młynie nad Tywą cały czas jest co robić</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Do%20trzech%20razy%20sztuka" target="_blank">Do trzech razy sztuka</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kozy%20w%20Tywie" target="_blank">Kozy w Tywie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Filolog%20i%20sumy" target="_blank">Filolog i sumy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Usma%C5%BCymy%20go%C5%9Bciom%20ryb%C4%99" target="_blank">Usmażymy gościom rybę​</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="W Starym Młynie nad Tywą cały czas jest co robić" name="W%20Starym%20M%C5%82ynie%20nad%20Tyw%C4%85%20ca%C5%82y%20czas%20jest%20co%20robi%C4%87"><strong>W Starym Młynie nad Tywą cały czas jest co robić</strong></a></h2>

<p>Tomasz wita nas w roboczym kombinezonie. W Starym Młynie nad Tywą cały czas jest co robić. Między nogami wiją się koty – dziś jest ich dziesięć, w porywach było nawet siedemnaście. Na profilu na Facebooku właściciele wabią gości ich zdjęciami.<strong> „A to nasze tłuściutkie koty, ale tych nie sprzedajemy”</strong>.</p>

<p>Między Rysiem a Pingwinkiem przechadza się równie chętna do pieszczot Cola – berneńczyk, który też już stał się wizytówką gospodarstwa. Tomasz zaprasza najpierw do młyna, gdzie mieszczą się pokoje dla agroturystów.</p>

<p>– <strong><em>Mąki nie miele się tu od trzydziestu lat, ale wciąż pachnie, prawda? Pierwszy młyn stał tu już w XIV wieku, czyli był starszy niż Gryfino. Dziś po nim zostały fundamenty. Ten budynek ma może jakieś 150 lat, dokładnie nie wiemy. Cała jego dokumentacja została wywieziona w czasie wojny z archiwum w Szczecinie do Greifswaldu. Szukamy dostępu do tamtejszego archiwum</em></strong> – opowiada Tomasz i pokazuje p...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/09/571918.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 01 Mar 2025 12:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/prowadza-wyjatkowe-gospodarstwo-pod-gryfinem-gosciom-serwuja-sumy-afrykanskie-2527940</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ostropest plamisty dobry na wątrobę i do ogrodu. Jak go uprawiać?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ostropest-plamisty-dobry-na-watrabe-i-do-ogrodu-jak-go-uprawiac-2527521</link>
			<description>Brzmi trochę złowrogo, ale mowa o jednorocznej roślinie leczniczej, a zarazem spokrewnionej z popularnym chwastem – ostem. Ma piękne zielone liście w jaśniejsze marmurkowe wzory, a ze środka rozety liściowej wybija kwiatostan w formie koszyczka, który kwitnie od końca maja po wrzesień. W zależności od stanowiska może dorastać od kilkudziesięciu centymetrów do 2 m.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak kwitnie ostropest?</h2>

<p>Kwitnienie ostropestu, zwanego również okazałym ostem lub dzikim karczochem, to widok iście spektakularny, wytwarza bowiem duże, purpurowe, kolczaste kwiatostany, pojawiające się na szczytach pędów. <strong>Kwiaty przyciągają wiele owadów zapylających, co czyni go wartościową rośliną miododajną.</strong> Roślina z powodzeniem może urozmaicić każdą rabatę. Jest ceniona na świecie nie tylko z uwagi na walory dekoracyjne, jadalne liś­cie, lecz także liczne właściwości lecznicze, w tym zbawienny wpływ na pracę wątroby.</p>

<h2>Jakie stanowisko pod ostropest?</h2>

<p>Nie należy do roślin wymagających, jeśli chodzi o stanowisko, lecz ma swoje preferencje. Ponieważ ostropest pochodzi z basenu Morza Śródziemnego, docenia ciepłe stanowiska. <strong>Lubi słońce, umiarkowanie żyzną glebę, najlepiej o pH 5,8, przepuszczalną, dobrze osuszoną, bo stojąca woda prowadzi do gnicia korzeni. </strong>Lepiej unikać gleby ciężkiej, gliniastej, ale jeśli tylko taką mamy, to wystarczy domieszać do podłoża niewielką ilość piasku, który je rozluźni. Ponieważ nie sprawia problemów w uprawie, z powodzeniem może być siany przez laików i początkujących ogrodników.</p>

<h2>Kiedy wysiać ostropest?</h2>

<p>Uprawę rozpoczynamy od siewu bezpośrednio na miejsce stałe do gruntu w kwietniu, umieszczając nasiona na głębokość 2 do 3 cm, po wzejściu rośliny przerywamy, pozostawiając co 50–60 cm, bo ostropest tworzy duże rozety. Wschody ukazują się po 2–3 tygodniach od wysiewu. Podczas wzrostu zarówno siewek, jak i odchowanych ostropestów, należy systematycznie usuwać chwasty, a także dbać o dostęp nawozów, w szczególności potasowych i fosforowych, co można im zapewnić, stosując nawóz ekologiczny przygotowany samodzielnie ze skórek bananów. <strong>Dobrym przedplonem są: ziemniaki, buraki i warzywa. </strong>Ostropest sprawdzi się w ogrodzie ozdobnym jako soliter lub jako składnik nasadzeń grupowych, gdzie z uwagi na swoją wysokość może dominować wśród niskich kwiatów. Kwiatostan może być również wykorzystany jako oryginalny dodatek do jesiennych bukietów z suszonych kwiatów. Liście pozbawione kolców po dokładnym umyciu są jadalne zarówno w stanie surowym jako dodatek do sałatek, jak i po obróbce termicznej, podobnie jak szpinak.</p>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://halowies.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/pomysl-na-biznes-na-wsi-olejarnia-w-brzezinkach-produkuje-olej-jak-dawniej-2381928">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2020/11/03/230857.jpg?" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              życie wsi
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              Pomysł na biznes na wsi: Olejarnia w Brzezinkach produkuje olej jak dawniej
            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Małgorzata Wyrzykowska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/02/04/570989.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>m.wyrzykowska@tygodnik-rolniczy.pl (Małgorzata Wyrzykowska)</author>
			<pubDate>Sat, 22 Feb 2025 08:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/ostropest-plamisty-dobry-na-watrabe-i-do-ogrodu-jak-go-uprawiac-2527521</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Konkurs na najpiękniejsze kapliczki i przydrożne krzyże. Kto wygrał?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/konkurs-na-najpiekniejsze-kapliczki-i-przydrozne-krzyze-kto-wygral-2526174</link>
			<description>Ech, te kapliczki! Nigdy ich dość! – mówią w ten czy inny sposób uczestnicy konkursu „Kapliczki polskie – w różańcu róża ukryta rozkwita” organizowanego przez Fundację Chaber Polski, a zainicjowanego przez Marlenę Wilbik, jej prezeskę. W grudniu 2024 roku podsumowano ósmą edycję konkursu i właśnie ogłoszono kolejną.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gdzie%20kapliczka,%20tam%20historia" target="_blank">Gdzie kapliczka, tam historia</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ponad%20120%20nades%C5%82anych%20zdj%C4%99%C4%87%C2%A0kapliczek%20i%20architektury%20sakralnej" target="_blank">Ponad 120 nadesłanych zdjęć kapliczek i architektury sakralnej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kapliczka%20w%20G%C5%82ucho%C5%82azach,%20kt%C3%B3ra%20przetrwa%C5%82a%20pow%C3%B3d%C5%BA" target="_blank">Kapliczka w Głuchołazach, która przetrwała powódź</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jezus,%20kt%C3%B3ry%20wyrasta%20z%20drzewa" target="_blank">Jezus, który wyrasta z drzewa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%22Wszystkie%20te%20kapliczki%20maj%C4%85%20jak%C4%85%C5%9B%20swoj%C4%85%20histori%C4%99,%20czasem%20ciekawsz%C4%85%20ni%C5%BC%20sama%20architektura%22" target="_blank">"Wszystkie te kapliczki mają jakąś swoją historię, czasem ciekawszą niż sama architektura"</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ruszy%C5%82a%20IX%20edycja%20konkursu!" target="_blank">Ruszyła IX edycja konkursu!</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Gdzie kapliczka, tam historia" name="Gdzie%20kapliczka,%20tam%20historia"><strong>Gdzie kapliczka, tam historia</strong></a></h2>

<p>– <em>Uważam, że każda kapliczka prezentowana w ramach naszego konkursu – czy to stara, zabytkowa, okazała, czy też nowa, choćby najmniejsza – jest hołdem dla twórców tych kapliczek i dla tych, którzy się nimi opiekują. <strong>To jest namacalny znak ocalenia ich niezwykłych często historii, historii Polski, historii regionu, historii rodzin. Bardzo cenne są też opisy kapliczek, bo o ile często dobrze znamy ich patronów, to okoliczności ich powstania kryją w sobie wiele tajemnic – czasem tragedii, a czasem wielkiej radości czy szczęścia.</strong> W kalendarzu na 2025 rok są zdjęcia laureatów z wielu stron Polski. Są kapliczki z Tatr i z Beskidu Śląskiego, z Puszczy Kampinoskiej i z Kociewia, z Bieszczad i z Ciechocinka czy Dolnego Śląska. Cieszę się, że „Tygodnik Poradnik Rolniczy” wciąż jest patronem medialnym tego konkursu</em> – powiedział Roman Jagoda, członek jury konkursu i jego wcześniejszy kilkukrotny laureat.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567543.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567543.jpg?1737799702" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Anna Buczyńska-Iwaniec (w błękitnej tunice) podczas grudniowej gali laureatów konkursu na najpiękniejsze kapliczki, przydrożne krzyże i figury</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ponad 120 nadesłanych zdjęć kapliczek i architektury sakralnej" name="Ponad%20120%20nades%C5%82anych%20zdj%C4%99%C4%87%C2%A0kapliczek%20i%20architektury%20sakralnej"><strong>Ponad 120 nadesłanych zdjęć kapliczek i architektury sakralnej</strong></a></h2>

<p>Roman ma 77 lat. Żartuje, że zdobywał w pierwszych trzech edycjach konkursu pierwsze nagrody, aż w końcu Marlena Wilbik się zdenerwowała i obsadziła go w jury, żeby zrobić miejsce innym.</p>

<p>– <em>Ruszyła kolejna edycja i wierzę, że ten konkurs będzie się rozwijał. Przez lata obserwuję bowiem różne tendencje. Jedna to taka, że coraz więcej zgłaszanych jest kapliczek, krzyży i figur, które są aktywnie poszukiwane i które mają za sobą niezwykłe historie, których zgłaszający też muszą się czasem dogrzebywać. <strong>A druga to taka, że wciąż mamy dużo kapliczek z Podkarpacia, Mazowsza, Łódzkiego, Świętokrzyskiego, ale prawie nie widzimy w konkursie obiektów z zachodniej Polski – z Zachodniopomorskiego, Lubuskiego czy Wielkopolski. I mamy nadzieję, że z pomocą „Tygodnika” zachęcimy mieszkańców tamtych terenów do udziału w konkursie</strong></em> – mówi Roman.</p>

<p>Jak co roku, tak i w tej edycji spośród<strong> ponad 120 nadesłanych zdjęć architektury sakralnej jury wybrało dwanaście</strong>. Znalazły się w kalendarzu, który wydawany jest od początku konkursu. Na karty kalendarza trafiły kapliczki i zdjęcia wieloletnich uczestników i tych nowych, młodych i seniorów, a nade wszystko – laureatów ostatniej edycji.</p>

<h2><a id="Kapliczka w Głuchołazach, która przetrwała powódź" name="Kapliczka%20w%20G%C5%82ucho%C5%82azach,%20kt%C3%B3ra%20przetrwa%C5%82a%20pow%C3%B3d%C5%BA"><strong>Kapliczka w Głuchołazach, która przetrwała powódź</strong></a></h2>

<p>Główną nagrodę w kategorii seniorów za 2024 rok otrzymała Anna Iwaniec-Buczyńska z Grodkowa. 2024 rok to trzecia edycja, w której brała udział.</p>

<p>Anna, oprócz tego, że słynie z dziesiątków zdjęć nadsyłanych każdego roku, jest pedagożką, pracuje w grodkowski przedszkolu publicznym nr 2. Jest też zawołaną miłośniczką grupy Depeche Mode i kolekcjonerką figurek świętych. Od kilku miesięcy jest przewodniczącą rady osiedla Półwiosek – części Grodkowa, która leży w wiejskim krajobrazie. Anna pełni właściwie funkcję sołtyski – za pracę otrzymuje ryczałt sołtysa.</p>

<p>– <em>O konkursie kapliczkowym powiedziała mi trzy lata temu koleżanka z przedszkola. „To coś dla ciebie, bo ty od lat te kapliczki fotografujesz” – zachęcała. Ja tę miłość to z mlekiem matki wyssałam – mama prowadzała mnie jako dziecko pod kapliczki. Zwykle wysyłam po dwadzieścia, czasem więcej zdjęć na konkurs. <strong>W tym roku fotografowałam m.in. Pana Jezusa z niebieskiej kapliczki w Głucho­łazach, która przetrwała powódź. To jakaś niewiarygodna historia – tam pozrywało podczas powodzi we wrześniu zeszłego roku mosty, a kapliczka ocalała</strong>. Znałam ją wcześniej i nawet miałam ją kiedyś zgłosić, miałam jej zdjęcia. Nie zdążyłam. A kiedy dowiedziałam się, że przetrwała powódź, pojechałam zrobić jej aktualniejsze zdjęcie. I to ono zdobyło główną nagrodę</em> – mówi Anna.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567548.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567548.jpg?1737799702" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kapliczka w Głuchołazach chwilę po wrześniowej powodzi. Ostała się wśród potężnej zawieruchy i dziś dla mieszkańców, ale też jurorów konkursu, jest symbolem nadziei</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Anna Iwaniec Buczyńska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Jezus,%20kt%C3%B3ry%20wyrasta%20z%20drzewa"><strong>Jezus, który wyrasta z drzewa</strong></a></h2>

<p>Zdjęcie z tą kapliczką zdobi stronę października w kalendarzu, ale Anna „zilustrowała” też tegoroczny kwiecień. Zdjęciem kapliczki absolutnie nietypowej – żelaznej figury Jezusa wrastającej w drzewo czy może z niego wyrastającej.</p>

<p>–<strong><em> Znajduje się na starym cmentarzu w Łupkowie na Podkarpaciu. To pozostałość po osadzie. Wydaje się, że to natura tak zaopiekowała się rzeźbą. Może drzewo wyrosło na grobie, na którym stał krzyż z Chrystusem i jakoś przejęło figurę, kiedy krzyż zniszczał? Drzewo „zabrało” Jezusa </em></strong>– opowiada Anna.</p>

<p>Chrystus wygląda dla jednych, jakby pień drzewa go więził, innym wydaje się, że pień raczej otula i chroni. Jedno jest pewne – figura długo musiała zżywać się z pniem, bo brzegi szczeliny idealnie przylegają i okalają figurę. Raczej niemożliwe, że ktoś figurę mechanicznie umieścił w drzewie. Takich drzew na opuszczonym cmentarzu w Łupkowie jest więcej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567544.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567544.jpg?1737799702" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kapliczka z Łupkowa, czyli żelazna figura ukrzyżowanego Jezusa nieprawdopodobnie wrośnięta w drzewo</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Już po raz czwarty w konkursie wzięła udział Kornelia Szczekała. Jest, podobnie jak Anna, miłośniczką kapliczek i uwiecznia je na zdjęciach od lat. W zeszłym roku to jej kapliczka wygrała w kategorii seniorów. W tym Kornelia została „tylko” finalistką konkursu, ale jej kapliczka zdobi styczeń.</p>

<p>– <em><strong>To krzyż trafiony piorunem w dniu męczeńskiej śmierci ojca Maksymiliana Marii Kolbego. Krzyż stoi w moich Orzeszach-Gardawicach.</strong> Znalazłam też ciekawą kapliczkę nadrzewną na Spiszu, na szlaku, którym schodzi się do Łapsz Niżnych. Była przy niej informacja, że w tym miejscu zamarzły kiedyś matka z dzieckiem i że tam straszyło, aż ktoś wpadł na pomysł, żeby na drzewie zawiesić kapliczkę. Zgłosiłam też znalezioną podczas wycieczki na Podkarpaciu kapliczkę Świętej Rity. Zapytałam gospodarzy, na których posesji stanęła, i dowiedziałam się, że to osobista sprawa i stosunkowo niedawna łaska wyproszona u tej świętej od spraw beznadziejnych. Na pamiątkę właścicielka zleciła kamieniarzowi wykonanie postumentu i figury </em>– mówi Kornelia i dodaje, że Górny Śląsk obfituje w kapliczki, pod którymi modlili się mieszkańcy i szukali schronienia powstańcy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567546.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567546.jpg?1737799702" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Krzyż stojący w parafii pw. św. Ojca Maksymiliana Kolbego w Orzeszach-Gardawicach, sfotografowany przez Kornelię Szczekałę. To w ten krzyż uderzył piorun w dniu, w którym ojciec Kolbe oddał życie za więźnia</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie kolejne pokolenie, które Kornelia wciągnęła do fotograficznej przygody. To jej wnuczka – Martyna Achtelik, która wygrała nagrodę główną w kategorii junior.<strong> Dwunastolatka do konkursu zgłosiła zdjęcie groty Matki Boskiej Szczyrkowskiej i cudownego źródełka.</strong></p>

<h2><a id=‘"Wszystkie te kapliczki mają jakąś swoją historię, czasem ciekawszą niż sama architektura"‘ name="%22Wszystkie%20te%20kapliczki%20maj%C4%85%20jak%C4%85%C5%9B%20swoj%C4%85%20histori%C4%99,%20czasem%20ciekawsz%C4%85%20ni%C5%BC%20sama%20architektura%22"><strong>"Wszystkie te kapliczki mają jakąś swoją historię, czasem ciekawszą niż sama architektura"</strong></a></h2>

<p>Trzeba choć trochę uratować honor Wielkopolski, więc nie sposób nie wspomnieć o Liwii Pawłowskiej z podwągrowieckich Bartodziei. Kiedy zaczynała, miała zaledwie 11 lat. W edycji z 2023 roku została laureatką nagrody głównej w kategorii juniorzy za zdjęcie kapliczki matki Boskiej Studzieniczańskiej, rok wcześniej – za fotografię figurki Świętej Katarzyny w Dolinie Kościeliskiej. W tym roku została finalistką, a zasłużyła sobie zdjęciem <strong>krzyża nad Czarnym Stawem</strong>, które zdobi kartę grudniową kalendarza.</p>

<p>– <em>W tym roku zgłosiłam około dziesięciu kapliczek. <strong>Robię zdjęcia podczas górskich wycieczek z rodzicami. Pod krzyżem byłam tylko z tatą – mamie nie pozwolił lęk wysokości, bo z każdej strony krzyża – grań. Wszystkie te kapliczki mają jakąś swoją historię, czasem ciekawszą niż sama architektura</strong>. W okolicach Augustowa, w Gibach, sfotografowałam las małych krzyży stojących pod jednym większym. To miejsce upamiętniające śmierć przynajmniej 592 Polaków, kórych w obławie augustowskiej zamordowało NKWD</em> – opowiada Liwia i dodaje, że fotografuje też ciekawe kapliczki w wioskach niedaleko rodzinnej miejscowości. Ostatnio znalazły z mamą ciekawe dwustronne kapliczki w Popowie Kościelnym pod Wągrowcem.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567547.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/567547.jpg?1737799702" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kapliczka Matki Boskiej Płaczącej na Meandrach Dolnej Odry</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Kornelia Sczekała</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kapliczki to tylko część jej foto­graficznej aktywności. Liwia, kóra od kilku lat fotografuje z pasją przyrodę, osiągnęła niedawno sukces na międzynarodową skalę, ale o tym opowiemy w osobnym materiale.</p>

<h2><a name="Ruszy%C5%82a%20IX%20edycja%20konkursu!"><strong>Ruszyła IX edycja konkursu!</strong></a></h2>

<p>Oprócz Liwii i Kornelii laureatami konkursu zostali też Danuta Burczyk za zdjęcie figury błogosławionego ojca Hilarego w Gręblinie w gminie Pelplin w Pomorskiem, a także dwóch weteranów konkursu – Grzegorz Kur za fotografię Matki Boskiej Telefonicznej z Boernerowa oraz Matki Boskiej z Getta, a także Świętego Jana Nepomucena w Ciechocinku oraz Adam Murawski za fotografię Świętego Huberta w Opaleniu oraz foto­grafię krzyża przy panteonie husarii w Opaleniu i kapliczki w formie groty w Śliwicach na Kociewiu.</p>

<p>Konkurs organizowany jest przy wsparciu Związku Nauczycielstwa Polskiego i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a także Fundacji Beaty i Marka Górskich – Dialog, rozwój i miłosierdzie.</p>

<p>– <strong><em>Często mi się zdarza, że podczas samochodowych podróży po Polsce zatrzymuję się na chwilę przy tych znakach polskiej pobożności i podziwiam, że mimo trwającej od lat sekularyzacji, te lokalne kapliczki mają swoich troskliwych opiekunów, dzięki którym są zadbane, otoczone kwiatami i – co najważniejsze – ludzką pamięcią</em></strong> – mówi Marek Górski.</p>

<p>Organizatorzy i jurorzy konkursu już dziś zapraszają do IX edycji konkursu.</p>

<p>– <strong><em>Chciałabym, żeby ten nasz konkurs pozwolił zapełniać kapliczkową mapę Polski</em></strong> – mówi pomysłodawczyni i prezes Fundacji Chaber Polski Marlena Wilbik.</p>

<p>Kapliczki, przydrożne krzyże i figury możecie zgłaszać już dziś na stronie konkursu <a href="http://przydroznekapliczki.pl" target="_blank">przydroznekapliczki.pl </a>w zakładce „Dodaj kapliczkę”. Pamiętajcie! Ważna dla jurorów jest nie tylko architektura obiektu, ale również stojąca za nią historia.</p>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/07/569877.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 25 Jan 2025 12:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/konkurs-na-najpiekniejsze-kapliczki-i-przydrozne-krzyze-kto-wygral-2526174</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnik z Wielkopolski ma najlepszą szablę w historii</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnik-z-wielkopolski-ma-najlepsza-szable-w-historii-2525806</link>
			<description>Niemieckie mundury wyglądające jak karnawałowe charakteryzacje, biała broń w niezliczonych sztukach i opowieści, które zachwycają, ale i mrożą krew w żyłach. Piotr Wojciechowski, prezes OSP w Bródkach i komendant w gminie Lwówek w powiecie nowotomyskim, choć historii nie kończył, ma ją w małym palcu. A o broni, którą kolekcjonuje, wie prawie wszystko.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Histori%C4%99%20ma%20w%20ma%C5%82ym%20palcu,%20a%20o%20broni%20wie%20prawie%20wszystko" target="_blank">Historię ma w małym palcu, a o broni wie prawie wszystko</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niemcy%20z%20niego%20nie%20strzelali" target="_blank">Niemcy z niego nie strzelali</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzeba%20umie%C4%87%20ciekawie%20sprzeda%C4%87%20innym%20historie" target="_blank">Trzeba umieć ciekawie sprzedać innym historie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20Piotr%20Wojciechowski%20odnajduje%20swoje%20eksponaty?" target="_blank">Jak Piotr Wojciechowski odnajduje swoje eksponaty?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kto%20robi%C5%82%20najpi%C4%99kniejsze%20szable?" target="_blank">Kto robił najpiękniejsze szable?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zm%C3%B3w%20zdrowa%C5%9Bk%C4%99%20za%20%C5%BCo%C5%82nierza" target="_blank">Zmów zdrowaśkę za żołnierza</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Historię ma w małym palcu, a o broni wie prawie wszystko" name="Histori%C4%99%20ma%20w%20ma%C5%82ym%20palcu,%20a%20o%20broni%20wie%20prawie%20wszystko"><strong>Historię ma w małym palcu, a o broni wie prawie wszystko</strong></a></h2>

<p>Piotra Wojciechowskiego poznałam dwa razy. Pierwszy raz kilka lat temu, kiedy w „Tygodniku” przygotowywaliśmy dodatek dla kół gospodyń wiejskich i stowarzyszeń, w którym nie tylko opowiadaliśmy o tym, jak sprawnie zdobywać fundusze, ale też przedstawialiśmy organizacje, które świetnie sobie z tym radzą.</p>

<p>Działającymi na wsi stowarzyszeniami są też ochotnicze straże pożarne, a wieść gminna zawiodła nas wtedy do Bródek – do straży, która od lat rozbija bank z dotacjami na swoje, najczęściej edukacyjne, projekty<strong>. Jej prezesem jest Piotr Wojciechowski, w którego domu rozmawialiśmy wtedy o tym, jak pisać projekty i jakie nadawać im tytuły, by wnioski przechodziły.</strong></p>

<h2><a id="Niemcy z niego nie strzelali" name="Niemcy%20z%20niego%20nie%20strzelali"><strong>Niemcy z niego nie strzelali</strong></a></h2>

<p>Dwa miesiące temu <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/wyjatkowe-pamiatki-po-forsowaniu-odry-w-muzeum-w-starych-lysogorkach-2522835" target="_blank">pisaliśmy o<strong> Muzeum Pamiątek Wojsk Inżynieryjnych w Gozdowicach</strong></a>, niedaleko których forsowano Odrę. Dyrektor Muzeum, Michał Dworczyk, wiedząc, że szukamy ciekawych tematów na wsiach, zaproponował swojego przyjaciela, zawołanego kolekcjonera broni mieszkającego pod Lwówkiem. I okazało się, że kolejny raz drogi zaprowadziły nas do Piotra Wojciechowskiego.</p>

<p>– <em>Znamy się, znamy, naprawiam mu czasem broń do muzeum. Poznaliśmy się przez przypadek. Z żoną kiedyś robiliśmy wycieczkę z okazji 3 maja i trafiliśmy do muzeum do Łysogórek, a potem do Gozdowic. Mieli tam wystawiony karabin – mausera. <strong>Podzieliłem się wiedzą, że ten, który mają wystawiony, wojny nie widział i nie używali go ani Niemcy, ani Rosjanie. Po szczegółach rozpoznałem, że to powojenny egzemplarz, wykonywany już po drugiej wojnie dla Izraela w Belgii </strong></em>– mówi z zaskakującym znawstwem komendant bródkowskiej straży i dodaje, że jako jedyny w historii gozdowickiego muzeum otrzymał tytuł „Przyjaciela muzeum”, na co ma dowód w postaci dyplomu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566017.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566017.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Armata z czasów napoleońskich. Piotr zapewnia, że jest sprawna, ale nie zamierza jej używać</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566018.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566018.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W zbiorach Piotr ma też czapki i hełmy, także te strażackie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Trzeba umieć ciekawie sprzedać innym historie" name="Trzeba%20umie%C4%87%20ciekawie%20sprzeda%C4%87%20innym%20historie"><strong>Trzeba umieć ciekawie sprzedać innym historie</strong></a></h2>

<p>W dniu, w którym rozmawiamy, Piotr kilka godzin wcześniej był w szkole z pogadanką o historii i swojej militarnej kolekcji.</p>

<p>– <em>Historycy czasem nie potrafią „sprzedać” ciekawie młodzieży i dzieciom historii. A ja pokażę kilka egzemplarzy i dzieciaki szeroko otwierają oczy. Dziś mówiłem do klas od piątej do ósmej. O czym było? Od upadku Rzeczypospolitej, przez wojny napoleońskie i powstania narodowe, a skończyliśmy na 1918 roku, czyli odzyskaniu wolności.<strong> Kiedy dzieciaki zobaczą tu szablę, tu karabin, wezmą do ręki manierkę albo założą hełm na głowę, to od razu inaczej chłoną wiedzę. Właśnie wszystko rozpakowałem, dopiero co poczyściłem i poukładałem</strong> </em>– mówi Piotr.</p>

<p>W domu kolekcja, a na podwórku – niewielka chlewnia i obórka. Piotr jest rolnikiem, ma świnie, bydło.</p>

<p>– <strong><em>Stoją teraz w pomieszczeniu, wyprowadzaliśmy, ale teraz za zimno, szkoda mi stworów</em></strong> – mówi Piotr.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566019.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566019.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Piotr obok munduru armii niemieckiej z I wojny światowej i wojsk polskich w powstaniu wielkopolski. Maska to tylko zabawna dekoracja</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Żartuje, że pasję do militariów miał jeszcze przed urodzeniem. A to dlatego, że pochodzi z rodziny o długich tradycjach wojskowych. Nie było pokolenia, kóre by nie służyło w armii czy nie uczestniczyło w wojnach. Dziadkowie w pierwszej wojnie światowej służyli w armii pruskiej, jak to w zaborze pruskim. Ich bracia potem byli w powstaniu wielkopolskim, później na froncie wojny bolszewickiej, a potem w kampanii wrześniowej.</p>

<p>Czterech członków rodziny poległo w mundurach w drugiej wojnie światowej. A pradziad żony był żołnierzem napoleońskim, rannym nad Berezyną. Francuzi go ponoć zostawili, a zajęli się nim Polacy. I tak mu się spodobało, że ślimaki zamienił na bigos i został.</p>

<p>– <em>Najbardziej odległy przodek ze strony ojca, o którym coś wiemy, to Krzysztof Wojciechowski, który był w stałej załodze Twierdzy Jasnogórskiej. Wiemy, że służył na pewno w 1698 roku. Piotr Wojciechowski, mój imiennik, w powstaniu listopadowym był kapitanem piechoty liniowej. Tak się nazywało piechotę frontową. A ze strony mamy to prapradziadek Walenty Stachowiak – żołnierz napoleoński, sołtys wsi Bródki i pierwszy znany z nazwiska komendant straży ogniowej w Bródkach. <strong>Tu jest szabla napoleońska akurat, ta jest z listopada 1813 roku, oryginalna, francuska robota. Kto to trzymał? Żołnierze napoleońscy, a raczej polscy, którzy walczyli u boku Napoleona, czyli Księstwo Warszawskie</strong> </em>– mówi Piotr i podaje szablę.</p>

<h2><a id="Jak Piotr Wojciechowski odnajduje swoje eksponaty?" name="Jak%20Piotr%20Wojciechowski%20odnajduje%20swoje%20eksponaty?"><strong>Jak Piotr Wojciechowski odnajduje swoje eksponaty?</strong></a></h2>

<p>Tłusta, bo świeżo konserwowana olejem, żeby nie rdzewiała. Ostrze, co nie dziwi, ostre. Piotr lubi żartować na jego temat.</p>

<p>– <em>No jak! Przecież jak miał przebić wroga na wylot, to musiało być ostre! <strong>Dzieciakom czasem opowiadam, że te rowki w szabli to po to, żeby była lżejsza, bardziej sztywna. A jak żołnierz kogoś nią przeszył, to przecież krew z takiego gładkiego ostrza by mu po oczach chlapała. A tak tymi rowkami spływała prosto do manierki </strong></em>– mówi z powagą Piotr.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566014.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566014.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ludwikówka wzór 34, czyli szabla doskonała</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <strong><em>Kiedy tata przyjeżdżał do mojej szkoły, jak byłam młodsza, też tak opowiadał. Musiałam wtedy wszystkim wyjaśniać, że on tylko żartował </em></strong>– mówi córka.</p>

<p>Piotr ma kilkadziesiąt szabli i ta napoleońska jest najstarsza. Ma jeszcze z tego samego 1813 roku karabin napoleoński. Najstarszy element broni w jego kolekcji to grot lancy z czasów potopu szwedzkiego. Jest na nim nawet herb króla Szwecji. <strong>Wiele eksponatów to to, co pozostało po rodzinie. Menażki, manierki, hełmy, broń. A resztę regularnie znajdował na aukcjach.</strong></p>

<p>– <em><strong>Ludzie, kiedy patrzą na takie zbiory, jak moje, myślą, że kolekcjonerzy i poszukiwacze znajdują rzeczy w ziemi w takim stanie. Rzeczywistość jest zupełnie inna. </strong>Często jest tak, że nie znajdujemy karabinu, tylko jego metalowe fragmenty, jedną bezkształtną bryłę „czegoś”. Drewnianych części tam nie ma, bo dawno zgniły w ziemi. Wtedy kupuję drewnianą część albo sam ją dorabiam. Tu mam taki. Tu przyjdzie łoże z drewna, tu kolba i karabin będzie jak nowy</em> – mówi Piotr i pokazuje kolejny – <em>francuski lebel z pierwszej wojny, który został wyorany gdzieś w okolicy. Łoże karabinu bywa bardzo ozdobne. Może być z buku, ale robiono je też czasem ze sklejki.</em></p>

<h2><a id="Kto robił najpiękniejsze szable?" name="Kto%20robi%C5%82%20najpi%C4%99kniejsze%20szable?"><strong>Kto robił najpiękniejsze szable?</strong></a></h2>

<p>Bagnet. Co o nim wiecie? Wiem, że był zawsze zdejmowany, ale dowiaduję się, że wtedy funkcjonuje samodzielnie jako świetnej roboty sztylet. Przydawał się bardzo w życiu okopowym.</p>

<p>Piotr pokazuje polskie karabiny z kampanii wrześniowej. I zadaje kłam temu, że walczyliśmy kiepską bronią.</p>

<p>– <em>To była bardzo nowoczesna broń. Widzi pani tego orła? FB Radom 1934. Polski świetny karabin, którym walczono w 1939. Czy strzeli? Proszę się nie bać, żaden nie wystrzeli. Jeśli broń jest trwale pozbawiona używalności, to nie jest bronią. Wszystkie te sztuki są jej pozbawione. Natomiast nie trzeba pozbawiać używalności broni czarnoprochowej ładowanej od przodu, jak choćby tego karabinu napoleońskiego. A tak w ogóle pozwolenie na broń jest potrzebne wyłącznie w przypadku broni na naboje scalone</em> – wyjaśnia Piotr.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566023.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566023.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Militaria Piotr Wojciechowski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kto robił najpiękniejsze szable? Za najsławniejszą, najpiękniejszą i najlepiej wykonaną uważa się polską szablę wzór nr 34. To tak zwana ludwikówka, bo wytwarzana w Hucie „Ludwików” w Kielcach.</p>

<p>– <em>Uchodzi za jedną z najlepszych szabel w historii. Kiedy zamówiono ją dla wojska polskiego w okresie międzywojennym, bo dotychczas bazowaliśmy na szablach francuskich, rosyjskich, to projektowanie jej trwało od 1928 do 1934 roku. <strong>Ale rzeczywiście była doskonała. Ostrze musiało ciąć pręt o średnicy pół centymetra bez uszczerbku. Przebijać blachę o grubości dwóch milimetrów. I nie mogło być żadnej skazy na ostrzu. Przede wszystkim bardzo ładnie ma zrobiony sztych – z przodu się zwęża, z tylu – rozszerza. Bardzo ładnie wchodziła w ciało nieprzyjaciela i jeszcze ładniej z niego wychodziła</strong></em> – znów serwuje czarny humor Piotr.</p>

<h2><a id="Zmów zdrowaśkę za żołnierza" name="Zm%C3%B3w%20zdrowa%C5%9Bk%C4%99%20za%20%C5%BCo%C5%82nierza"><strong>Zmów zdrowaśkę za żołnierza</strong></a></h2>

<p>Rozmawiamy tak o tych szablach. Że jedna z nich mogła brać udział w powstaniu kościuszkowskim. Piotr mówi, że pewnie przeszyła niejednego Rosjanina. Skoro dużo broni, to też dużo śmierci.</p>

<p>– <em>Myślę, że niejedna sztuka broni w tym pokoju kogoś zabiła. I nie lekceważymy tego, raczej odnosimy się do tego faktu z pokorą. Może i sporo duchów w tym pokoju. Mamy taki zwyczaj w domu, że w Zaduszki, czyli 2 listopada, nikt do tego pokoju nie wchodzi. Nie wiem, może żaden z tych karabinów ani żadna szabla nikogo nie zabiła. A może są setki zabitych z tej broni. Uważam, że należy się im szacunek, bez względu na to, kim byli. I że ten dzień należy zostawić im. Jestem wierzący, więc w ten jeden dzień w roku w taki sposób czczę ich pamięć i modlę się za spokój ich dusz </em>– mówi Piotr.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566016.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/566016.jpg?1737294818" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Po lewej – mundur polski z kampanii wrześniowej, po prawej – mundur Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Pozuje do zdjęcia przy polskim mundurze z pierwszej wojny światowej. Sukno świetnie się zachowało. Piotr ma poczucie humoru i do munduru domontował halloweenową maskę, którą gdzieś znalazł. 1 listopada odwiedzał z rodziną groby, a potem z córką pojechał do Nowego Tomyśla na cmentarz żołnierzy sowieckich. Spoczywa ich tam 819.</p>

<p>– <em>Byłem zszokowany. Groby zasypane, zaniedbane, zniczy jak na lekarstwo. Ci chłopacy przyszli tu ginąć. Wiem, mówimy, że z nimi przyszła rosyjska władza, ale oni ginęli też za naszą wolność. A ten polski żołnierz, który z I Armią szedł spod Lenino – przecież jemu nie chodziło o politykę. On szedł z Berlingiem, bo nie zdążył z tej Syberii do armii Andersa. Ta nasza historia jest zagmatwana. Dlatego w szkole dzieciakom zawsze mówię: Słuchajcie, zasada jest taka. Jak spotkacie mogiłę żołnierza, to jaki by ten żołnierz nie był, zapalcie mu znicz i odmówcie zdrowaśkę, bo on też walczył za jakieś ideały. A serce każdej matki, bez względu na to, czy to Rosjanka, Francuzka czy Niemka, tak samo płacze po stracie syna. Jeśli zapalicie temu rosyjskiemu czy niemieckiemu żołnierzowi, może też ktoś polskiemu żołnierzowi pod Monte Cassino zapali znicz.</em></p>

<p><strong>Karolina Kasperek</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/13/569013.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 19 Jan 2025 14:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnik-z-wielkopolski-ma-najlepsza-szable-w-historii-2525806</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Muzeum we wsi Grębocin skrywa niesamowite skarby</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/muzeum-we-wsi-grebocin-skrywa-niesamowite-skarby-2525790</link>
			<description>Papier wszystko wytrzyma... zwykliśmy mówić. Czy rzeczywiście? Napisać na nim możemy wszystko, ale ile wytrzyma kartka papieru? I papier, i sztuka jego wykonywania – rzecz ulotna. Dlatego całe szczęście, że doczekała się swojego muzeum w Grębocinie, w gminie Lubicz, w powiecie toruńskim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niewyczerpane%20pi%C4%99kno%20papieru" target="_blank">Niewyczerpane piękno papieru, czyli Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20Krzy%C5%BCak%C3%B3w%20do%20muzeum" target="_blank">Od Krzyżaków do muzeum</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Od%20%C5%82odygi%20do%20arkusza" target="_blank">Od łodygi do arkusza</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Papier%20ze%20szmatek" target="_blank">Papier ze szmatek</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Pieni%C4%85dze%20w%20s%C5%82oiczku%20i%20lane%20czcionki" target="_blank">Pieniądze w słoiczku i lane czcionki</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#G%C4%99sim%20pi%C3%B3rem%20i%20pumeksem" target="_blank">Gęsim piórem i pumeksem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czerpany%20na%20prezent" target="_blank">Czerpany na prezent</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Niewyczerpane piękno papieru" name="Niewyczerpane%20pi%C4%99kno%20papieru"><strong>Niewyczerpane piękno papieru, czyli Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocine</strong></a></h2>

<p>Trudno zorientować się, że zajechaliśmy pod muzeum. Boczna droga, przy niej domy, gospodarstwa, a tu nagle między nimi w głębi kamienno-ceglany gotycki kościółek. A jednak. To jego mury skrywają dziś <strong>Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa</strong>. Prowadzi go małżeństwo artystów: <strong>Dariusz Subocz</strong> – konserwator zabytków, i <strong>Agata Dworzak-Subocz</strong> – graficzka i wykładowczyni na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Toruniu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/15/565816.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/15/565816.jpg?1737202189" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Papier czerpany to bogactwo możliwości, także zdobienia. Na przykład z wykorzystaniem płatków kwiatów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Od Krzyżaków do muzeum" name="Od%20Krzy%C5%BCak%C3%B3w%20do%20muzeum"><strong>Od Krzyżaków do muzeum</strong></a></h2>

<p>– <em>Budynek ma tabliczkę „zabytek klasy zerowej, ale ta klasyfikacja już nie obowiązuje. Budowę rozpoczęto w 1290 roku. Najpierw był krzyżac...</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/15/568994.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 18 Jan 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/muzeum-we-wsi-grebocin-skrywa-niesamowite-skarby-2525790</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kanka Franka sławi suwalskie wsie. Dwie dziewczyny robią furorę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kanka-franka-slawi-suwalskie-wsie-dwie-dziewczyny-robia-furore-2525766</link>
			<description>Małgorzata Makowska i Magdalena Balewicz śpiewają i grają w kapeli Kanka Franka. Skąd kanka w nazwie zespołu, który białym śpiewem i suwalskimi melodiami sławi Suwalszczyznę? Na czym polega harmonia pedałowa? Tego dowiecie się, czytając o dwóch dziewczynach promujących muzykę znad samiuśkich Wigier.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– Nuty? Wiem, jak wyglądają. W Suwałkach jest szkoła muzyczna, ale nigdy nie miałam przyjemności do niej chodzić. Za to instrumenty kochałam od dziecka. Kiedy jakiś zobaczyłam, musiałam dotknąć i sprawdzić. Nie jestem zawodowym muzykiem – jestem samoukiem. A zawodowo, tak się złożyło, że jestem folklorystką i z wykształcenia, i z zamiłowania. I tym się zajmuję – odczarowuję ludzkie przekonania, że polska muzyka ludowa to są „stare jęczące baby” – opowiada Małgorzata Makowska, śpiewająca i grająca na harmonii pedałowej, zwanej też pedałówką, w zespole Kanka Franka. Pochodzi z Suwałk, ale od kilku lat mieszka na wsi w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zesp%C3%B3%C5%82%20folklorystyczny%20Kanka%20Franka" target="_blank">Zespół folklorystyczny Kanka Franka</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sk%C4%85d%20pomys%C5%82%20na%20nazw%C4%99%20zespo%C5%82u%20Kanka%20Franka?" target="_blank">Skąd pomysł na nazwę zespołu Kanka Franka?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jaka%20jest%20muzyka%20Suwlaszczyzny?" target="_blank">Jaka jest muzyka Suwalszczyzny?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gdzie%20wyst%C4%99puje%20Kanka%20Franka?" target="_blank">Gdzie występuje Kanka Franka?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kanka%20Franka%20uczy%20ta%C5%84czy%C4%87" target="_blank">Kanka Franka uczy tańczyć</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Zespół folklorystyczny Kanka Franka" name="Zesp%C3%B3%C5%82%20folklorystyczny%20Kanka%20Franka">Zespół folklorystyczny Kanka Franka</a></h2>

<p><strong>Kankę Franka tworzą dwie urodzone na Suwalszczyźnie dziewczyny: harmonistka Małgorzata Makowska i Magdalena Balewicz grająca na bębenku obręczowym.</strong> Magda skończyła, tak jak Małgorzata, kulturoznawstwo, ale i też kierunek na politechnice. Jeździła po warsztatach muzyczno-śpiewaczych po okolicy i okazało się, że mają z Magdą wspólnych znajomych.</p>

<p>– W pewnym momencie chciała pojechać ze swoją koleżanką na jakiś festiwal i zaśpiewać w konkursie pieśni ludowych. Dwie osoby jednak to nie grupa, a ta była potrzebna, żeby startować w rywalizacji. I zaprosiły mnie do współpracy. Pojechałyśmy. Fajnie nam się pośpiewało. Z biegiem czasu jednak koleżanka, która jest też zawodowym muzykiem, skierowała się muzycznie w nieco inną stronę. I zostałyśmy dwie z Magdą. Okazało się też, że zupełnie niezależnie, w różnych okresach życia, poznałyśmy postać Franciszka Racisa. Był skrzypkiem, to był ostatni taki muzykant na Suwalszczyźnie, pamiętał dawniejsze melodie. Grał na skrzypcach lutniczych, ale swoje pierwsze skrzypce sam wystrugał. Kiedy umarł w 2018 roku, w wieku prawie 96 lat, stwierdziłyśmy, że skoro ja znam te melodie, Magda potrafi bębnić, to załóżmy kapelę i mówmy o Franku, żeby pamięć o nim nie zaginęła... I założyłyśmy w 2019 roku zespół Kanka Franka. Dlaczego kanka? Bo to naczynie, w którym się coś przechowuje i z którego się czerpie – mówi Małgorzata.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566225.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566225.jpg?1737123817" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nieżyjący już Franciszek Racis, bez którego nie byłoby Kanki Franka</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Skąd pomysł na nazwę zespołu Kanka Franka?" name="Sk%C4%85d%20pomys%C5%82%20na%20nazw%C4%99%20zespo%C5%82u%20Kanka%20Franka?">Skąd pomysł na nazwę zespołu Kanka Franka?</a></h2>

<p><strong>Kanka spodobała im się, bo to słowo już niemal archaiczne. Mało ludzi korzysta już dziś z kanek, wybierają raczej plastikowe pojemniki z przykrywkami.</strong> A w zespole chodziło o to, żeby na każdym możliwym szczeblu ratować i gwarę, i muzykę. A one, jak mówi Małgorzata, czerpią z tej „kanki”, którą jest dziedzictwo po Franku, dolewają czasem coś do niej. Czasem to, czego się już nauczyły od Franka, a czasem z kultury muzycznej innych regionów kraju, bo dziewczyny jeżdżą po Polsce i chłoną. Małgorzata ma stowarzyszenie. Realizuje w jego ramach projekty, w których jeździ po najstarszych śpiewaczkach w regionie, zbiera pieśni, uczy się ich i przekazuje dalej grupom i młodzieżowym, i senioralnym.</p>

<p>– Jako kapela skupiamy się na tym, żeby pokazać nasze regionalne tańce. Bo mamy tu specyficzne melodie, które nie występowały w innych regionach, a do nich mamy specjalne choreografie. Taniec ma swoją nazwę, melodię, kroki. Taką zwykłą polkę czy oberka tańczono w całej Polsce. Ale Suwalszczyzna ma coś więcej. Mamy na przykład taniec „Idź ty sobie” albo taniec jasionowski. Ten drugi od Jasionowa – miejscowości, w której mieszkał Franek. Tu zabawna anegdota. Franek nazywał ten taniec „wieloczynnościowym”, ale przyjechała do niego kiedyś jakaś ekipa badać te tańce. Mieli wydawać o tym książkę i stwierdzili, że on się nie może tak nazywać, więc dali mu nazwę „jasionowski”. A ja wolę „wieloczynnościowy” – mówi Małgorzata i wyjaśnia, że wieloczynnościowość polega na występowaniu kilku figur, czyli „czynności”.</p>

<p>Czynność pierwsza, czynność druga. Chodzi o to, że pan stoi, pani naprzeciwko, pani się obraca, potem idą razem krokiem dostawnym. Trzeba to podobno zobaczyć.</p>

<h2><a id="Jaka jest muzyka Suwlaszczyzny?" name="Jaka%20jest%20muzyka%20Suwlaszczyzny?">Jaka jest muzyka Suwlaszczyzny?</a></h2>

<p><strong>Pytam, czy muzyka Suwal­szczyzny jest rzeczywiście inna. </strong>Małgorzata mówi, że melodie są nieoczywiste. Pewne frazy – charakterystycznie wydłużone. Harmonia dźwięków jest nieco inna.</p>

<p>– Tego nie da się opowiedzieć, ale kiedy posłucha się dłużej, da się wyłapać coś charakterystycznego dla regionu. Franek mieszkał na pograniczu, blisko Litwy. I w tych jego melodiach słychać tamtejsze wpływy. Czy jest rzewnie? To zależy. Niektóre walczyki potrafią takie być, ale polki nigdy nie były rzewne. <strong>Polki powodują, że trzeba skakać. Jest energia. Kiedy na naszych koncertach starsze pokolenie usłyszy nagle polkę, to te babcie natychmiast zdrowieją, rzucają kule i idą tańczyć! </strong>– mówi harmonistka i dodaje, że pieśni ludowe były zwykle mniej skoczne od tańców, a to dlatego, że zwykle opowiadały o życiu, a to na wsi nigdy nie było łatwe. Inaczej też ośpiewywano wychodzącą za mąż dziewczynę, która ma rodziców, a inaczej sierotę.</p>

<p>– Śpiewano pannie młodej na przykład: „Dziękuję tobie, mateńko, co mnie nosiłaś na rękach, dziękuję i ojcze tobie, chociaż spoczywasz już w grobie”. To zawsze śpiewały śpiewaczki, bo generalnie panna młoda nie powinna śpiewać – to przynosiło pecha. Ale kiedy studiowałam w Lublinie, jeździłam na badania terenowe w tamtej okolicy. I okazuje się, że w różnych regionach wierzyliśmy w różne rzeczy. A wracając do pieśni – czasem w pieśniach dokuczano sobie i obśmiewano. O kobiecie, która wybiera się do Warszawy złapać męża, ale, mówiąc językiem współczesnym, „nie ogarnia”, śpiewano: „łyżki pod ławą zarośli murawą, talerze pod stołem zarośli popiołem”. Obśmiewano też kawalerów, oczywiście: „scupluchny, wąziuchny, ocki jek u śledzia, buziula u niego jeko u niedźwiedzia” – mówi Małgorzata.</p>

<h2><a id="Gdzie występuje Kanka Franka?" name="Gdzie%20wyst%C4%99puje%20Kanka%20Franka?">Gdzie występuje Kanka Franka?</a></h2>

<p><strong>Kanka Franka gra na festynach, jarmarkach, festiwalach, w ramach projektów związanych z muzyką ludową. </strong>Dziewczyny można zapraszać na różnego rodzaju wydarzenia – chętnie przyjadą i zagrają, nauczą suwalskich tańców. Kilometry nie mają dla nich znaczenia. Wypracowały już markę, dzięki której próbują zarobić na życie, choć to wciąż symboliczne pieniądze. Kiedy dawniej proponowano im za występ bigos i karkówkę, Małgorzata była wdzięczna, ale mówiła, że elektrowni za rachunki nie da się zapłacić bigosem. Na szczęście ich praca znajduje coraz większe uznanie. I działa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566228.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566228.jpg?1737123817" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kanka Franka na 30 Jarmarku Hetmańskim w Zamościu w 2024 roku</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Kiedyś po koncercie podeszła jakaś kobieta i mówi: „Dzięki temu, że przyjechałyście, zainteresowałam się swoim regionem i nawet zapisałam do zespołu ludowego” – mówi z dumą Małgorzata.</p>

<p><strong>Ona gra na harmonii pedałowej. </strong>Musi machać nogami, żeby wtłaczać do instrumentu powietrze. Instrument wygląda jak akordeon, ale działa inaczej. Są tam trzy rzędy klawiszy i akordeonista, który gra na klasycznym akordeonie, nie zagra na takiej harmonii. Takie instrumenty mają się wciąż dobrze na Kurpiach. Do harmonii Magda i Małgorzata śpiewają białym głosem.</p>

<p>– W 2003 roku przypadkowo trafiłam na warsztaty śpiewu białego na Suwalszczyźnie. Miała być kontynuacja, ale nie wyszła. A ja poczułam wtedy niedosyt. Zaczęłam więc sama jedzić po wsiach, zbierać pieśni i się ich uczyć. Potem dostrzegłam, że Fundacja „Muzyka Kresów” uczyła tego śpiewu bardziej na ostro, charakterystycznego bardziej dla Ukrainy. A biały śpiew na Suwalszczyźnie jest nieco inny. Nie tak wysoki i ostry. Jest bardziej rozlany, głęboki. Z perspektywy czasu dostrzegłam, że są różne maniery śpiewania na biało. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, że śpiewają „biało”. Babka tak śpiewa, a koleżanka mówi jej: „A czego ty się tak drzesz?”. „Bo ja tak śpiewam, mam po prostu donoś­ny głos”. Wiele z nich naturalnie śpiewa białym głosem – mówi Małgorzata.</p>

<h2><a id="Kanka Franka uczy tańczyć" name="Kanka%20Franka%20uczy%20ta%C5%84czy%C4%87">Kanka Franka uczy tańczyć</a></h2>

<p>Mówi, że nie są artystkami, które trzeba oklaskiwać. Wychodzą przed scenę do ludzi, pokazują, jak tańczyć, i zapraszają do zabawy. Bycie razem w muzycznej energii – to najcenniejsze dla Małgorzaty.</p>

<p>– Nie lubię być sama na scenie. „Ej, chodźcie! Razem coś zróbmy!” – raczej tak. Kiedyś, jak muzykant zagrał, ludzie wiedzieli, co mają robić. Dziś często nie wiedzą, jak się zachować. Jedzą lody, nawet się nie uśmiechną. A jak czasem wyjdę po kogoś i mówię: „Wstawaj, pani, będziem tańczyć!”, to słyszę czasem: „A, nie, bo co sąsiedzi powiedzą?!”. Ale na szczęście wciąż są tacy, którzy dają się porwać. A tak w ogóle lubię przygodę, to, że nigdy nie wiem, czy ktoś pójdzie do tańca, czy rzuci we mnie pomidorem – mówi artystka.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566231.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566231.jpg?1737123817" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dziewczyny występują na scenach miast, miasteczek i wsi. Wszędzie udaje im się poderwać kogoś do tańca</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">M.Pawlukiewicz</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Lada moment Małgorzata z Magdą pójdą z gwiazdą w wieś w grupach kolędniczych.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566227.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566227.jpg?1737123817" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">I Małgorzata, I Magda ruszą zaraz w swoje wioski z grupami kolędniczymi i będą wygłaszać oracyjki, czyli życzenia</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Przygotowujemy oracyjki kolędnicze. Śpiewamy i gramy kolędy i pastorałki. Chodzimy od domu do domu i życzymy gospodarzom pomyślności. Mówimy na przykład: „Na szczęście, na zdrowie, na to Boże Narodzenie! Żeby Wam się darzyło wszelkie stworzenie! Cobyście jak pączki w maśle się pławili, nic się nie martwili, dobrze jedli, pili, a po śmierci w niebie byli!”.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566101.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566101.jpg?1737123817" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dziewczyny z Kanki Franka po świętach chodzą w grupach kolędniczych. Białym głosem wyśpiewane oracyjki kolędnicze muszą brzmieć jeszcze soczyściej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">K. Stawicki</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/kgw/kgw-luboszewianki-bawi-widzow-i-serwuje-zdrowy-fast-food-2522432">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/10/24/558065.jpg?1731072849" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              KGW
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>KGW „Luboszewianki” bawi widzów i serwuje zdrowy fast-food</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/16/566100.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 18 Jan 2025 12:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/kanka-franka-slawi-suwalskie-wsie-dwie-dziewczyny-robia-furore-2525766</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Młody rolnik postawił na bydło i nietypową uprawę. Wygrał 7000 zł od MRiRW</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/swiat-sie-kreci-wokol-wsi-2525534</link>
			<description>Znamy zwycięzców IV edycji konkursu MRiRW „Świat się kręci wokół wsi”. I miejsce zajął rolnik z Kujaw, który postawił na bydło i nietypową uprawę. Zobaczcie niepowtarzalne nagrania przygotowane przez uczestników!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">​<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Na%20czym%20polega%20konkurs%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?" target="_blank">Na czym polega konkurs „Świat się kręci wokół wsi”?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jakie%20by%C5%82y%20nagrody%20w%20konkursie%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?" target="_blank">Jakie były nagrody w konkursie „Świat się kręci wokół wsi”?</a></li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kto%20wygra%C5%82%20IV%20edycj%C4%99%20konkursu%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?" target="_blank">Kto wygrał IV edycję konkursu „Świat się kręci wokół wsi”?</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kto%20zaj%C4%85%C5%82%20II%20i%20III%20miejsce%20w%20konkursie%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?" target="_blank">Kto zajął II i III miejsce w konkursie „Świat się kręci wokół wsi”?</a></p>
	</li>
</ul></div>
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Na czym polega konkurs „Świat się kręci wokół wsi”?" name="Na%20czym%20polega%20konkurs%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?">Na czym polega konkurs „Świat się kręci wokół wsi”?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Konkurs „Świat się kręci wokół wsi” w roku 2024 został zorganizowany po raz 4. Zgodnie z regulaminem, wzięli w nim udział mieszkańcy wsi i miast w wieku od 16 do 30 lat. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sprawującego patronat wydarzeniem, głównym celem konkursu było ukazanie wsi jako miejsca z nowymi perspektywami do życia i rozwoju zawodowego, szczególnie dla ludzi młodych. W minionym roku 2024 Polska obchodziła jubileusz 20 lat członkostwa w Unii Europejskiej, podczas którego wiele zmieniło się na polskiej wsi, co uczestnicy konkursu musieli uwypuklić w nagraniach video.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jakie były nagrody w konkursie „Świat się kręci wokół wsi”?" name="Jakie%20by%C5%82y%20nagrody%20w%20konkursie%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?">Jakie były nagrody w konkursie „Świat się kręci wokół wsi”?</a></h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>MRiRW przyznawało atrakcyjne nagrody dla osób, które zajęły czołowe miejsce w konkursie w następującej wysokości:</strong></p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">za zajęcie I miejsca <strong>– 7 000 zł brutto,</strong>
</li>
	<li style="text-align: justify;">za zajęcie II miejsca <strong>– 5 000 zł brutto,</strong>
</li>
	<li style="text-align: justify;">za zajęcie III miejsca <strong>– 3 000 zł brutto.</strong>
</li>
</ul>

<p style="text-align: justify;">Prace wyróżniające mogły być nagrodzone kwotą <strong>1 000 zł brutto.</strong></p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Kto wygrał IV edycję konkursu „Świat się kręci wokół wsi”?" name="Kto%20wygra%C5%82%20IV%20edycj%C4%99%20konkursu%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?">Kto wygrał IV edycję konkursu „Świat się kręci wokół wsi”?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">MRiRW opublikowało wyniki IV edycji konkursu „Świat się kręci wokół wsi”. Jak się okazuje, I miejsce zajął Hubert Olszewski, uczeń ZSRCKU w Bydgoszczy z Wierzchucina Królewskiego nieopodal Zalewu Koronowskiego. Opowiada historię dwóch braci pomagających rodzicom w prowadzeniu rodzinnego gospodarstwa rolnego.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Kto%20zaj%C4%85%C5%82%20II%20i%20III%20miejsce%20w%20konkursie%20%E2%80%9E%C5%9Awiat%20si%C4%99%20kr%C4%99ci%20wok%C3%B3%C5%82%20wsi%E2%80%9D?">Kto zajął II i III miejsce w konkursie „Świat się kręci wokół wsi”?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">II miejsce w tegorocznej edycji konkursu „Świat się kręci wokół wsi” zajął Mikołaj Lewandowski z Lutocina, wioski położonej na północy Mazowsza w powiecie żuromińskim. Chłopiec zaprezentował w nagraniu, jak rozwinęło się gospodarstwo jego rodziców, które w jego rodzinie znajduje się od 4 pokoleń.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p style="text-align: justify;">III miejsce zajął Jan Konkol, który zaprezentował film opowiadający romantyczną historię o losach chłopaka i dziewczyny, gdzie poznali się i zostali małżeństwem.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p style="text-align: justify;"><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/konkursy/pokaz-jak-zmienilo-sie-twoje-gospodarstwo-i-wygraj-laptop-2525419">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/01/12/566500.jpg?1736681052" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              konkurs
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Pokaż, jak zmieniło się Twoje gospodarstwo i wygraj laptop</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p style="text-align: justify;">Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz</p>

<p style="text-align: justify;">Źródło: MRiRW</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/14/568272.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Tue, 14 Jan 2025 17:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/swiat-sie-kreci-wokol-wsi-2525534</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wiejski klub sportowy ma ponad 100 zawodników i wspaniałą przyszłość</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/wiejski-klub-sportowy-ma-ponad-100-zawodnikow-i-wspaniala-przyszlosc-2524874</link>
			<description>Ponad stu zawodników we wszystkich kategoriach wiekowych, kilku trenerów, znakomita infrastruktura – to nie opis pierwszoligowego klubu w ekstraklasie, ale najkrótsza charakterystyka wiejskiego klubu sportowego LZS Korona Radostów w gminie Lubań. Klubu z ponad siedemdziesięcioletnią historią i, wszystko wskazuje na to, że z dobrą przyszłością.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Korona Radostów, czyli LZS z przyszłością</strong></h2>

<p>– <em><strong>Kiedyś było zupełnie inaczej. Było więcej ludzi. Tutaj działało Państwowe Gospodarstwo Rolne. We wsi, w regionie było dużo więcej młodzieży, wielu zostawało, pracowało. Teraz wszystko zupełnie się zmieniło</strong> </em>– opowiada Grzegorz Michoński, jeden z trenerów w klubie.</p>

<p>Jan Stawruk, emeryt, przez wiele lat grał na pozycji obrońcy. Z łezką w oku wspomina tamte czasy i podkreśla:</p>

<p>– <strong><em>Wiele się zmieniło, ale klub nadal istnieje, są następcy, można obejrzeć mecz, są emocje sportowe. Wydaje się więc, że to, co robiliśmy wcześniej przez wiele lat, nie poszło na marne.</em></strong></p>

<h2><strong>Wielu ojców sukcesu</strong></h2>

<p>Pewnie dlatego klub jako jeden z nielicznych nie tylko w tym rejonie, ale i na Dolnym Śląsku, ma kilka sekcji piłki nożnej, bo oprócz pierwszej drużyny seniorów grającej w klasie A są także: juniorzy młodsi, młodzicy, orliki, żaki, skrzaty – wszystkich ponad sto osób.</p>

<p>Krzysztof Rosa, prezes LZS Korona Radostów, jest dumny z historii i obecnej sytuacji. Nie ukrywa, że to nie tylko jego zasługa:</p>

<p>– <strong><em>W klubie jest dużo dzieci, nie tylko z naszej wsi, ale także z wielu innych z całej okolicy. Klub działa dzięki składkom, pomocy rodziców, samorządu i pracy wielu wolontariuszy, a także wsparciu sołectwa.</em></strong></p>

<p>Przyznaje jednak, że niestety mimo tak długiej i bogatej historii nikt dotąd nie zadbał, aby ją zapisać, udokumentować. Choćby po to, żeby powspominać stare dobre czasy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563041.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563041.jpg?1735474466" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzieci znakomicie czują się w piłkarskiej drużynie LZS Radostów i chętnie trenują na boisku pod okiem trenerów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Kowalczyk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <strong><em>Bo przecież mamy się czym pochwalić przez ponad siedemdziesiąt lat działania, że wspomnę tylko wielu piłkarzy, którzy od nas poszli do wyższych lig, trenerów, którzy też u nas zaczynali grać, a potem sport ich wciągnął i zajęli się szkoleniem młodzieży, albo sędziów, którzy też zajmują się sportem</em></strong> – mówi Rosa.</p>

<h2><strong>Pamięć i nowe, lepsze</strong></h2>

<p>Wspomnienia są jednak aktualne, bo obok boiska ciągle stoi stara blaszana buda – dawne zaplecze dla piłkarzy, które zrobiono z budy wagonu. Ale teraz wszystko się zmienia. Jest bowiem zupełnie nowe zaplecze dla piłkarzy i sztabów szkoleniowych, nawet z prysznicami.</p>

<p>Kilkadziesiąt metrów dalej jest sala gimnastyczna, którą na potrzeby całej gminy wybudował niedawno samorząd. Piłkarze Korony mogą tam ćwiczyć także w zimie.</p>

<p>– <em>Staramy się jak najdłużej grać na świeżym powietrzu, wykorzystujemy orliki, a w zimie dzięki takiemu zapleczu możemy prowadzić zajęcia i treningi właśnie w nowej sali</em> – zaznacza prezes Rosa. – <em>Wszyscy, którzy u nas pracują i działają, to zapaleńcy. Dzięki temu mamy aż czterech trenerów, którzy zajmują się dziećmi. To przecież nasza przyszłość. A poprawa bazy szkoleniowej na pewno dużo daje. <strong>Mamy dobre boisko, bramki są już aluminiowe, są sprzęt do szkolenia, stroje. Może uda się zbudować dzięki wsparciu samorządu lokalnego także nawodnienie boiska i koniecznie ogrodzenie, gdyż dziki z sąsiednich pól także czasami lubią tutaj przyjść.</strong></em></p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563037.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563037.jpg?1735474466" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Prezes LZS Korona Radostów Krzysztof Rosa (w okularach) i trener Grzegorz Michoński są dumni z historii klubu i pewni jego przyszłości</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Kowalczyk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Na tym nie koniec. Żeby rozszerzyć ofertę sportową, LZS zorganizował dodatkowo sekcję tenisa stołowego.</p>

<p>– <strong><em>Znakomity słynny Andrzej Grubba też tak zaczynał</em></strong> – dodaje Krzysztof Rosa. –<strong> <em>To wszystko jest możliwe, bowiem wspierają nas coraz mocniej lokalni przedsiębiorcy – w różny sposób. Jeden kupi wodę, inny dofinansuje dowozy, a jeszcze inny doda coś jeszcze. Także nasze sołectwo pomaga w sportowej działalności, bo widzi postępy i wspiera. A to da pieniądze na komplet piłek, a to stroje dofinansuje.</em></strong></p>

<h2><strong>Rodzice lubią futbol</strong></h2>

<p>Nie można się więc dziwić, że Anna Murowicka z pobliskiej Radogoszczy dowozi na treningi swojego siedmioletniego Kacpra i podkreśla:</p>

<p>– <strong><em>To przecież bardzo ważne, żeby dzieci nie siedziały tylko przed komputerami w domu. Mają się rozwijać, zdobywać nowe umiejętności, poszerzać horyzonty i odpoczywać, najlepiej czynnie, na sportowo. Cieszę się, że nie muszę zmuszać syna do takich zajęć, a sam jest zainteresowany i chce tutaj przyjeżdżać i ćwiczyć z innymi chłopcami. To znakomity sposób na spędzanie wolnego czasu i rozwój dziecka</em></strong> – mówi mama.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563045.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563045.jpg?1735474466" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Kowalczyk</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Anna Bosak z Radostowa, która myśli podobnie, także przywozi swojego syna na treningi. To już 9-letni chłopiec. Łukasz gra jak jego tato, który teraz jest już także trenerem w klubie.</p>

<p>– <em>Cieszę się, że chce przychodzić i grać, choć to na razie zabawa. Robi to bardzo chętnie, jest zainteresowany sportem, piłką nożną, sprawia mu to radość i satysfakcję. No i trochę bierze przykład z taty, który też tutaj grał.<strong> Chociaż czasy się zmieniły, bo przecież kiedyś dzieci trudno było ściągnąć z podwórka, gdzie grały w piłkę nożną. Obecnie jest dużo trudniej, więc skoro są takie warunki – i to pod opieką trenerów</strong><strong> </strong></em>– trzeba korzystać i dać dzieciom takie możliwości.</p>

<p><strong>Artur Kowalczyk</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/10/31/563040.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>artur_kowalczyk@artur_kowalczyk.empty (Artur Kowalczyk)</author>
			<pubDate>Sun, 29 Dec 2024 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/wiejski-klub-sportowy-ma-ponad-100-zawodnikow-i-wspaniala-przyszlosc-2524874</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Noce i dnie” rodziły się we wsi na Kujawach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/noce-i-dnie-rodzily-sie-we-wsi-na-kujawach-2524843</link>
			<description>„Bogumił! Bogumił!”. Kto z Polaków i Polek, nawet tych młodszych, nie zna tego rozpaczliwego wołania? Histerycznym tonem wykrzykiwane przez Barbarę Niechcic imię jej męża w ekranizacji powieści „Noce i dnie” dźwięczy w uszach wielu z nas. Ale niewielu wie, że pomysł na bohaterkę i pierwsze akapity legendarnej powieści powstały w Płonnem, w gminie Golub-Dobrzyń. Odwiedziliśmy tamtejszą Izbę Pamięci poświęconą Marii Dąbrowskiej, autorce powieści.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>

<ul>
</ul>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Regionalna%20Izba%20Pami%C4%99ci%20Marii%20D%C4%85browskiej%20w%20P%C5%82onnem" target="_blank">Regionalna Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej w Płonnem</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sk%C4%85d%20w%20Golubiu-Dobrzyniu%20pami%C4%99%C4%87%20o%20Marii%20D%C4%85browskiej?" target="_blank">Skąd w Golubiu-Dobrzyniu pamięć o Marii Dąbrowskiej?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20przygoda%20Marii%20D%C4%85browskiej%C2%A0z%20P%C5%82onnem?" target="_blank">Jak zaczęła się przygoda Marii Dąbrowskiej z Płonnem?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gdzie%20Maria%20D%C4%85browska%20mieszka%C5%82a%20podczas%20pobytu%20w%20P%C5%82onnem?" target="_blank">Gdzie Maria Dąbrowska mieszkała podczas pobytu w Płonnem?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nazwiska%20z%20%22Nocy%20i%20dni%22%20pochodz%C4%85%20z%20P%C5%82onnego" target="_blank">Nazwiska z "Nocy i dni" pochodzą z Płonnego</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Regionalna Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej w Płonnem" name="Regionalna%20Izba%20Pami%C4%99ci%20Marii%20D%C4%85browskiej%20w%20P%C5%82onnem">Regionalna Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej w Płonnem</a></h2>

<p>Już w drodze do Izby bierze człowieka na sentymenty, bo do Płonnego jedzie się przez Szafarnię, która z nim graniczy. Szafarnia – wiadomo. Na wakacje przyjeżdżał tam z Warszawy Fryderyk Chopin. O Szafarni być może kiedy indziej. <strong>Tymczasem pędzę do Regionalnej Izby Pamięci Marii Dąbrowskiej w Płonnem, która mieści się w budynku szkoły podstawowej.</strong> Przed szkołą pusto, bo to sobota. W szarym krajobrazie hula zimny wiatr, ale opiekun Izby, Dawid Stachowski, wita mnie gorąco.</p>

<p>Prowadzi do pomieszczenia z osobnym wejściem, na końcu szkoły. W Izbie jasno, przestronnie, elegancko. <strong>Naprzeciw wejścia kominek, nad nim wielki portret Marii Dąbrowskiej. </strong>Na ścianach obrazy, ryciny, oprawione powiększone kopie listów, zdjęcia i szkice. Pod ścianami gustowne drewniane gabloty, w nich książki, bibeloty, dokumenty. Po jednej stronie stylizowane na przedwojenne sofa i fotele, po drugiej piękny okrągły fornirowany stolik w stylu biedermeier i nie mniej eleganckie krzesła.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563112.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563112.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Izbie można przysiąść na eleganckich meblach stylizowanych na przeszłe epoki i chłonąć atmosferę „Nocy i dni”</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– Tu kiedyś było mieszkanie zasłużonego bardzo dla szkoły dyrektora. Po jego śmierci przenieśliśmy tu Izbę – mówi Dawid, polonista i obecny dyrektor szkoły, a od dwóch lat również opiekun Izby. Dodaje, że wcześ­niej opiekowała się nią jego koleżanka polonistka, Małgorzata – nomen omen – Dąbrowska.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/564499.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/564499.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Izbę odwiedzają nie tylko ci, którzy wychowywali się na filmie z Jadwigą Barańską, ale i młode pokolenie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiuwm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Skąd w Golubiu-Dobrzyniu pamięć o Marii Dąbrowskiej?" name="Sk%C4%85d%20w%20Golubiu-Dobrzyniu%20pami%C4%99%C4%87%20o%20Marii%20D%C4%85browskiej?">Skąd w Golubiu-Dobrzyniu pamięć o Marii Dąbrowskiej?</a></h2>

<p>W latach 80. XX wieku, jak mówi Dawid, Towarzystwo Naukowe z Golubia-Dobrzynia i władze gminy przypomnieli sobie, że do Płonnego przyjeżdżała swego czasu Maria Dąbrowska.</p>

<p>– Postawili jej obelisk z tablicą przed szkołą. Tam się znalazł cytat pochodzący z jej Dzienników: „... Mnie tak przyroda tu trzyma, te jeziora, te strumienie...”. Na tym się skończyło. Dopiero pod koniec lat 90. zaczęto myśleć o utworzeniu Izby. <strong>Tym bardziej że nawiązano wtedy kontakt z krewnymi Marii Dąbrowskiej, zwłaszcza jej siostrzenicą Danusią Hepke, po mężu Kelch, która zmarła, niestety, w 2003 roku, trzy lata przed otwarciem Izby.</strong> Danusia, która mieszkała w Choszcznie, pomagała nam w przygotowywaniu Izby i zdążyła nam przekazać kilka dokumentów i pamiątek, listów, a przede wszystkim zostawiła nam swoje opowieści o ciotce Marii. Mieliśmy też kontakt z Jadwigą Barańską, filmową Barbarą, i Jerzym Antczakiem – reżyserem „Nocy i dni” – opowiada Dawid i dodaje, że zasoby Izby zasiliły też kopie pierwodruków, dokumentów i listów Marii Dąbrowskiej z Instytutu Literatury w Warszawie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563114.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563114.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Izba Pamięci Marii Dąbrowskiej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Jak zaczęła się przygoda Marii Dąbrowskiej z Płonnem?" name="Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20przygoda%20Marii%20D%C4%85browskiej%C2%A0z%20P%C5%82onnem?">Jak zaczęła się przygoda Marii Dąbrowskiej z Płonnem?</a></h2>

<p><strong>Po raz pierwszy Maria, która urodziła się i wychowywała jako dziecko w Russowie pod Kaliszem, przyjechała do Płonnego w 1923 roku. Miała wtedy 34 lata. </strong>Jej siostra, Helena, zamieszkała chwilę wcześniej w Płonnem ze swoim mężem Stanisławem Hepke, który został administratorem miejscowego majątku. Dziedzicem wsi był Łempicki, który ponoć nie miał ręki do zarządzania. Hepkowie zamieszkali w drewnianym dworze w parku, znajdującym się trzysta metrów od Izby, w której rozmawiamy. Dwór był drewniany, ale podmurowany. Zbudowano go przed I wojną światową. Dziś dworu już nie ma, zostały po nim tylko fundamenty, ale obecny właściciel odbudowuje go na wzór powieściowego dworu w powieściowym Sarbinowie.</p>

<p>– Stanisław, mąż Heleny, miał po części cechy Bogumiła, który szuka swojego miejsca na ziemi i kocha tę ziemię. Stanisław był podobno człowiekiem bardzo rolniczo obytym i światłym. A dwór przechodził z rąk do rąk, doświadczył pożarów i był rozkradany, więc do dziś niemal nic nie przetrwało. Ale i wtedy nie był w najlepszym stanie. Maria przyjeżdżała do niego na wakacje, czyli latem, bo chłód i grzyb na ścianach nie dawał się wtedy aż tak we znaki. Zresztą ona w listach często wspominała o tym, że te warunki nie najlepiej działają na jej drogi oddechowe. A w Dziennikach odnotowała: „Tu rozpocznę pisanie swojej wielkiej sagi o rodzinie”. Dopiero po latach odkryto, w powojennych Dziennikach, że saga zawiera jednak wątki autobiograficzne. <strong>A pierwszy majątek Barbary i Bogumiła – Krępa – to właśnie majątek siostry w Płonnem. W powieści pada, że „tutaj się nic nie urodzi”. </strong>To obraz Płonnego. Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego być może Maria Dąbrowska nie mieszkała u siostry we dworze. <strong>Istnieje w Płonnem ustny przekaz, że Helena była zazdrosna o swojego męża i podejrzewała Marię, że ta go podrywa – mówi Dawid Stachowski i dodaje, że wątkiem autobiograficznym w powieści może być fakt, że matka Marii, Ludomira, przeżyła przed małżeństwem wielką, nieszczęśliwą miłość, a potem wyszła za mąż za człowieka, którego prawdopodobnie nie kochała.</strong> To mogła być inspiracja dla wątku nieszczęśliwej miłości Barbary do Tolibowskiego. Ludomira, zresztą z domu Gałczyńska, z tych Gałczyńskich, też przyjeżdżała do córki do Płonnego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563122.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563122.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jeden z listów napisanych przez Dąbrowską do mamy, z prośbą o to, by nie martwiła się o córki</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Gdzie Maria Dąbrowska mieszkała podczas pobytu w Płonnem?" name="Gdzie%20Maria%20D%C4%85browska%20mieszka%C5%82a%20podczas%20pobytu%20w%20P%C5%82onnem?">Gdzie Maria Dąbrowska mieszkała podczas pobytu w Płonnem?</a></h2>

<p>Maria podczas pobytów wynajmowała mieszkanie w budynku dawnej szkoły znajdującej się obok kościoła. <strong>Budynek, z czerwonej cegły, stoi do dzisiaj, jest własnością prywatną. </strong>Czasem mieszkała też u gospodarza Chmiela na górce. Teraz budynek stoi pusty, ale Chmielewscy wciąż tam mieszkają.</p>

<p>– Chmiel miał kilku synów, najmłodszym był Janek. Maria wspomina w Dziennikach wiele anegdotycznych sytuacji, jak choćby tę, że budziło ją co rano nawoływanie Chmiela, który surowo budził synów i pędził ich do pracy. Starsi mieli iść do bydła, wypędzać je, doić, a Janek nosił Marii taborecik na górę modrzewiową w centrum wsi. Maria siadała tam na samym szczycie, w cieniu modrzewi. W Dziennikach czytamy: „...Z Jamna przyjechałam na drugi koniec Polski, pod Dobrzyń. Nad Drwęcą do Płonnego – wielkiego majątku, którego Stach Hepke został administratorem z ramienia opieki nad nieletnim dziedzicem Ludwikiem Łempickim. Ponieważ Stachowie mają bardzo ciasne mieszkanie, więc wynajęłam izbę we wsi u chłopa Chmiela. Tu jest dopiero wieś moja prawdziwa, taka, jaką pamiętam z dzieciństwa...”. A kawałek dalej: „... Rano Chmiel budzi chłopców swoich. „Wstawać, kawalerka! Co ty śpisz?! Już czas spać, to idzieta na wieś! A jak wstawać – to śpita do południa! To są dzieci, to nie robota. To podlecka robota. Krowy nie wygnane, cielęta stoją na podwórzu, a one śpią”. Chmielka powiedziała wczoraj” „Żeby ten wiatr wiedział, jak ja go nie lubię, to by nie wioł. Przy tym uśmiech prześliczny. Wiatr przestał wiać, natomiast dziś od rana i w nocy pada deszcz...” – cytuje Dawid i dodaje, że żyją wnukowie Janka. Dawid zna jednego z nich – Pawła.</p>

<p>– Paweł wspomina opowieści dziadka. Mówi, że ludzie w Płonnem nazywali Dąbrowską „panią z miasta”. Dzieci ze wsi bały się jej, bo miała surowy wyraz twarzy. <strong>Mam kontakt z Dominiką Szum­ską, córką jej bratanka, która opowiada, że ciotka Maryjka, bo tak nazywano Marię w rodzinie, nie była zbyt miła dla dzieci. Była raczej oschła.</strong> A Janek opowiadał, że kiedy dawała dzieciom cukierki, nie chciały od niej brać – mówi kustosz płonneńskiej Izby Pamięci.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/564498.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/564498.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Izba pamięci w Płonnem to pretekst do tego, by czasem przebrać się w stroje z epoki „Nocy i dni”. Dawid (po prawej) z Magdaleną Kokowicz z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Radominie i Mariuszem Rybką – mieszkańcem Radomina</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiuwm</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id=‘Nazwiska z "Nocy i dni" pochodzą z Płonnego‘ name="Nazwiska%20z%20%22Nocy%20i%20dni%22%20pochodz%C4%85%20z%20P%C5%82onnego">Nazwiska z "Nocy i dni" pochodzą z Płonnego</a></h2>

<p>Opowieści o Marii Dawid ma w zanadrzu całe krocie. Choćby tę, że Maria podczas pobytów w Płonnem chodziła po wsi i obserwowała służbę folwarczną. I wiele nazwisk z „Nocy i dni” pochodzi z Płonnego.</p>

<p>– Ludwiczka, czyli służąca w Krępie, to mieszkanka Płonnego. Maciej i Maciejowa, pracujący w powieści jako służba, to też Maciejewscy z Płonnego – cieszy się Dawid.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563103.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563103.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dawid Stachowski przy izbowym kominku ze scenariuszem filmu „Noce i dnie” podarowanym przez Jerzego Antczaka, reżysera, a prywatnie męża Jadwigi Barańskiej, która zagrała Barbarę Niechcic</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W Izbie na ścianach i w gablotach mnóstwo zdjęć. Co zdjęcie, to wspomnienie, co grafika czy rysunek – to historia. Powiemy wam tylko, że w Izbie możecie zobaczyć akwarele i rysunki Marii Dąbrowskiej, wziąć do ręki oryginał scenariusza filmu podarowany przez Jerzego Antczaka i oryginalne szkice wszystkich strojów, które wykonała sama Barbara Ptak – kostiumografka. Izba ma oryginalny, oprawiony arkusz, na którym znajduje się sto trzydzieści rysunków.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563120.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563120.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Szkic jednego ze strojów, które „zagrały” w „Nocach i dniach”autorstwa Barbary Ptak</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jeśli lubicie wracać do serialu, do powieści Dąbrowskiej, musicie odwiedzić Izbę. Poczujecie tam klimat „Nocy i dni”. Poznacie opowieści, zobaczycie miejsca, które stały się tłem dla jednej z najsłynniejszych miłosnych historii w polskiej literaturze – historii Barbary i Bogumiła.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563109.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563109.jpg?1735305406" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dawid Stachowski przy izbowym kominku ze scenariuszem filmu "Noce i dnie" podarowanym przez Jerzego Antczaka, reżysera, a prywatnie męża Jadwigi Barańskiej, która zagrała Barbarę Niechcic</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/tradycja/slomiana-koza-i-sauna-jak-na-swiecie-obchodzi-sie-boze-narodzenie-2524688">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/12/07/564927.jpg?1734701290" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Wieś i rodzina
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Słomiana koza i sauna. Jak na świecie obchodzi się Boże Narodzenie?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/18/563114.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sun, 29 Dec 2024 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/noce-i-dnie-rodzily-sie-we-wsi-na-kujawach-2524843</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy znaleźli miłość dzięki Kącikowi Samotnych Serc</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnicy-znalezli-milosc-dzieki-kacikowi-samotnych-serc-2524835</link>
			<description>„Dzień dobry. W ubiegłym roku dodałam swoje ogłoszenie w Kąciku samotnych serc. Dzięki niemu znalazłam męża, miesiąc temu się pobraliśmy” – napisała do nas w listopadzie tego roku Marysia. Jak to się stało, że każde z nich wątpiło, ale zamieściło ogłoszenie w naszej gazecie? I jak wyglądała ich droga do ołtarza? O tym rozmawialiśmy z nimi w Rgielewie, w gminie Kłodawa, w powiecie kolskim. Tam mają zamieszkać.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>

<ul>
</ul>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kim%20s%C4%85%20rolnicy,%20kt%C3%B3rzy%20wzi%C4%99li%20%C5%9Blub%20dzi%C4%99ki%20K%C4%85cikowi%20samotnych%20serc?" target="_blank">Kim są rolnicy, którzy wzięli ślub dzięki Kącikowi samotnych serc?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sk%C4%85d%20pomys%C5%82%20na%20zmieszczenie%20og%C5%82oszenia%20w%20K%C4%85ciku%20samotnych%20serc?" target="_blank">Skąd pomysł na zmieszczenie ogłoszenia w Kąciku samotnych serc?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20rolnikowi%20trudno%20by%C5%82o%20znale%C5%BA%C4%87%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87?" target="_blank">Czy rolnikowi trudno było znaleźć miłość?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czego%20oczekiwa%C5%82%20rolnik,%20szukaj%C4%85c%20mi%C5%82o%C5%9Bci%20w%20K%C4%85ciku%20samotnych%20serc?" target="_blank">Czego oczekiwał rolnik, szukając miłości w Kąciku samotnych serc?</a></li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87%20z%20K%C4%85cika%20samotnych%20serc?" target="_blank">Jak zaczęła się miłość z Kącika samotnych serc?</a></p>
	</li>
	<li>
	<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20dosz%C5%82o%20do%20%C5%9Blubu%20pary%20z%20K%C4%85cika%20samotnych%20serc?" target="_blank">Jak doszło do ślubu pary z Kącika samotnych serc?</a></p>
	</li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Kim są rolnicy, którzy wzięli ślub dzięki Kącikowi samotnych serc?" name="Kim%20s%C4%85%20rolnicy,%20kt%C3%B3rzy%20wzi%C4%99li%20%C5%9Blub%20dzi%C4%99ki%20K%C4%85cikowi%20samotnych%20serc?">Kim są rolnicy, którzy wzięli ślub dzięki Kącikowi samotnych serc?</a></h2>

<p><strong>Maciej Marczak ma 33 lata i prowadzi w Rgielewie z mamą gospodarstwo, którego część rodzice przepisali na niego 14 lat temu. </strong>Ma 32 krowy mleczne i jałowiznę, ale uprawia też rzepak, kukurydzę, zboża. Gospodaruje na 60 ha.</p>

<p><strong>Marysia mieszkała dotąd w Siemoniu, w gminie Zławieś Wielka, w powiecie toruńskim. Skończyła szkołę ekonomiczną i pracuje na etacie w piekarni – zajmuje się kontaktem z klientami, ale po pracy pomaga rodzicom w gospodarstwie.</strong> Utrzymują krowy mleczne i opasy. Mają 20 ha, które uprawiają głównie z przeznaczeniem na paszę. „Tygodnik Poradnik Rolniczy” jest od zawsze w domu każdego z nich.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564653.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564653.jpg?1735301942" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Maria i Maciej w domu w Rgielewie, w którym mają mieszkać. Liczą, że za chwilę pojawią się w nim też dzieci</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Skąd pomysł na zmieszczenie ogłoszenia w Kąciku samotnych serc?" name="Sk%C4%85d%20pomys%C5%82%20na%20zmieszczenie%20og%C5%82oszenia%20w%20K%C4%85ciku%20samotnych%20serc?">Skąd pomysł na zmieszczenie ogłoszenia w Kąciku samotnych serc?</a></h2>

<p>– Zawsze czytałam Kącik. To była moja ulubiona rubryka, ale czytałam trochę z przymrużeniem oka. I zawsze wydawało mi się, że raczej nikt nie odpisuje na te ogłoszenia.<strong> Aż któregoś razu przeczytałam w „Tygodniku” artykuł o tym, że jacyś ludzie znaleźli siebie przez Kącik. Potem drugi raz. Doskwierała mi samotność, miałam już trzydziestkę. </strong>Z pisaniem do Kącika wstrzymywałam się, trochę nie wierzyłam, a trochę się bałam, że się nie uda. W końcu w lutym 2023 roku postanowiłam dać ogłoszenie – opowiada Marysia.</p>

<p>Nie pamięta, co napisała, a „Tygodnik” z ogłoszeniem został w Siemoniu. Z Markiem próbowali sobie przypomnieć, co się tam znalazło.</p>

<p>– Że szukasz stałego związku, chcesz założyć rodzinę, że nie szukasz przygód. Było coś, że masz gospodarstwo i pomagasz rodzicom – przypominał.</p>

<p><strong>Ona wiedziała, że chce kogoś na stałe. Kogoś, kto się nie rozmyśli.</strong></p>

<p>– W dzisiejszych czasach faceci często nie wiedzą, czego chcą. Nie potrafią się zdeklarować – mówi przekonana.</p>

<p>Marysia czekała i czekała, mijał trzeci tydzień, a tu żadnej odpowiedzi. Listy wysypały się dopiero z początkiem kwietnia i przychodziły turami. Łącznie było ich około czterdziestu. Macieja przyszedł w pierwszej turze.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564837.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564837.jpg?1735301942" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">To list, który Maciej wysłał w reakcji na ogłoszenie Marysi. Nie czekał z nim długo, ale nie miał też wielkich nadziei</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Czy rolnikowi trudno było znaleźć miłość?" name="Czy%20rolnikowi%20trudno%20by%C5%82o%20znale%C5%BA%C4%87%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87?">Czy rolnikowi trudno było znaleźć miłość?</a></h2>

<p>Maciej długo był sam i już wiedział, że samotność nie jest dla niego.</p>

<p>– Zbliżała się zima. Szaro, ponuro, samemu trudno. „Tygodnik” regularnie przychodził z mleczarni już od lat, ale zaglądałem zawsze tylko do działów produkcyjnych. Tym razem pomyślałem, że nic nie stracę, kiedy zajrzę do Kącika. <strong>Przeglądałem zimą, ale były tam oferty od kobiet 40-letnich i starszych, a ja szukałem trzydziestolatki albo młodszej. </strong>Marcowego ranka, w niedzielę, przyszedłem do kuchni na śniadanie, a tam na stole leżał już „Tygodnik” otwarty na Kąciku. Dziś wiem, że wcześniej przejrzała go mama i celowo zostawiła mi gazetę. Zajrzałem i od razu rzuciło mi się w oczy ogłoszenie z trzydziestolatką. Krótkie, zwarte, konkretne. Pomyślałem: „Co mi szkodzi?”. Siostra naciskała, żebym napisał. Napisałem krótki list, odręcznie. Spodziewałem się, że będę jednym z bardzo wielu, więc szanse mam małe. Wiem, ilu samotnych chłopaków szuka partnerek. Znam ich, to wielu moich znajomych – wspomina Maciej.</p>

<h2><a id="Czego oczekiwał rolnik, szukając miłości w Kąciku samotnych serc?" name="Czego%20oczekiwa%C5%82%20rolnik,%20szukaj%C4%85c%20mi%C5%82o%C5%9Bci%20w%20K%C4%85ciku%20samotnych%20serc?">Czego oczekiwał rolnik, szukając miłości w Kąciku samotnych serc?</a></h2>

<p>Co było dla niego ważne? Założenie rodziny i być ze sobą jak najbliżej.</p>

<p>– Mieć przy sobie kogoś, z kim można porozmawiać, ale z kim i milczeć będzie dobrze. Tym bardziej że ja jestem raczej introwertyczny, zamknięty w sobie, małomówny. Żona za to mówi dużo. Nawiązywanie kontaktów przychodzi jej bardzo łatwo. A ja? Kiedy człowiek pojedzie na pole, jest sam w ciąg­niku przez cały dzień. Przy zwierzętach to też raczej samotnicza praca. A w domu jestem dziś tylko ja i mama. Tata nie żyje od trzech lat, starsza siostra założyła już rodzinę i się wyprowadziła. Więc cisza w naszym domu w Rgielewie to dość częsty gość – mówi Maciej.</p>

<p><strong>Maria mówi, że u niej w domu zwykle jest głośno i gwarno. </strong>Ona nie tylko lubi dużo mówić, ale ma jeszcze młodszą siostrę.</p>

<p>– To, że mówienie łatwo mi przychodzi, wykorzystuję w pracy. Tam co chwilę coś się dzieje – a to zamówienia, a to trzeba pogadać z kierowcą. Lubię to. U męża w domu rzeczywiście jest spokojniej – śmieje się i analizuje ze spokojem różnice i podobieństwa z mężem Maria.</p>

<p>Nie wie, dlaczego zareagowała akurat na ten list. Był napisany odręcznie, ale takich było więcej. Było w nim, że kawaler, że szczupły, że marzy o ciepłej rodzinie. Praktykujący katolik, ceniący sobie szczerość i spokój. Ach, i na końcu przeprosił za ewentualne błędy gramatyczne. I podał swój numer telefonu.</p>

<h2><a id="Jak zaczęła się miłość z Kącika samotnych serc?" name="Jak%20zacz%C4%99%C5%82a%20si%C4%99%20mi%C5%82o%C5%9B%C4%87%20z%20K%C4%85cika%20samotnych%20serc?">Jak zaczęła się miłość z Kącika samotnych serc?</a></h2>

<p>Maria przeczytała list, ale odpisała dopiero następnego dnia. Pierwszy SMS Maciej dostał o 19.00, kiedy akurat szedł doić krowy.</p>

<p>– Czytam: „Z tej strony rolniczka z Kujawsko-Pomorskiego”. Zamurowało mnie. Mama przyszła i pyta: „A tobie co się stało?”. Odpisałem, że jestem zainteresowany. A zadzwoniłem następnego dnia. Stres był, nawet chyba na kartce napisałem sobie, o co pytać – śmieje się, a Maria dodaje, że rozmowa się całkiem kleiła.</p>

<p>Dzwonili i esemesowali do siebie. Okazało się, że mieszkają dalej od siebie, niż mieli nadzieję. On liczył, że skoro Kujawy, to te, do których ma raptem siedem kilometrów. Ona do granicy Wielkopolskiego też miała tylko sześćdziesiąt. <strong>Okazało się, że dzieli ich niemal sto czterdzieści, ale nie zrazili się. Przez pół roku Maciej jeździł do Marii, spotykali się raz w tygodniu.</strong></p>

<p>– Pierwsze spotkanie? W bistro w Toruniu. Wiedziałem już ze zdjęcia, że Maria mi się podoba. Okazało się, że do tego dużo i szybko mówi, co też przypadło mi do gustu – mówi Maciej.</p>

<p>– Z pierwszej randki wróciłam w skowronkach. Mamie powiedziałam, że fajny. Cichy, spokojny – wspomina Maria.</p>

<h2><a id="Jak doszło do ślubu pary z Kącika samotnych serc?" name="Jak%20dosz%C5%82o%20do%20%C5%9Blubu%20pary%20z%20K%C4%85cika%20samotnych%20serc?">Jak doszło do ślubu pary z Kącika samotnych serc?</a></h2>

<p>Wysyłali sobie zdjęcia z tego, co akurat robią. „Miłego dnia”, „Wróciłam z pracy”, „Dobranoc”. Bez euforii, ale z czułością. Szybko poznali swoje rodziny. Temat ślubu pojawił się szybko, po ośmiu miesiącach, a jednocześ­nie bardzo naturalnie.</p>

<p>– Nie chcieliśmy chodzić ze sobą w nieskończoność. I ślub właściwie zaplanowaliśmy szybciej niż zaręczyny. One miały być już raczej formalnością. Wesele było na sto osób. Komuś to wyda się dużo, ale to naprawdę tylko najbliższa rodzina – mówią.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564527.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564527.jpg?1735301942" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Marek i Maria, choć znają się raptem rok, a od ślubu nie minęły jeszcze dwa miesiące, dobrze wiedzą, czego chcą od życia, idąc przez nie ramię w ramię</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Marysia poszła do ołtarza w szytej na miarę sukni i welonie. Takich, jak zawsze chciała. W dniu ślubu była podobno bardzo opanowana, w przeciwieństwie do Macieja. Każde z nich przyglądało się innym niż swoje zwyczajom, choćby podczas mszy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564525.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564525.jpg?1735301942" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ślub odbył się w rodzinnej miejscowości Marii. Szła do niego w wymarzonej sukni z welonem</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Teraz jeszcze chwilami żyją na dwa domy. Kiedy rozmawiamy, mija miesiąc od ślubu. Maria wciąż jest w trakcie przenosin do Rgielewa. To zresztą był warunek wstępny w odpowiedzi Macieja.</p>

<p>Czy się kłócą? Raczej nie, choć już wiedzą, w czym się różnią. Oboje zdają sobie sprawę z tego, że dla Marysi przeniesienie się taki kawałek od domu rodzinnego to duża zmiana.</p>

<p>– Różnimy się na przykład w spojrzeniu na świat. W poglądach politycznych. Wiem, że pewne tematy będę poruszać rzadziej, ale nie przeszkadza mi to. Maciejowi też nie. Na różnice patrzymy raczej z dystansem albo ciekawością – mówi Maria.</p>

<p>Co na to wszystko ich znajomi?</p>

<p>– Ludzie się dziwią, że tak szybko ten ślub. Kiedyś było dziwne, że ludzie nie biorą ślubu. A dziś młodzi dziwią się, że ktoś ślub bierze. Mnie znakomita większość pytała, czy jestem w ciąży, że taka decyzja. A tymczasem my po prostu wiedzieliśmy, że nie ma na co czekać – śmieje się Maria i mówi, że w najbliższych planach mają krótką podróż poślubną do Zakopanego.</p>

<p>Życzymy im wszystkiego, co najlepsze. I mamy nadzieję, że Maria i Maciej swoim uczuciem przekonają wszystkich tych, którzy poszukują.</p>

<p>Zapraszamy wszystkich zakochanych z naszego Kącika do kontaktu. Chętnie opowiemy Wasze historie.</p>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/rodzina/beata-i-pawel-odnalezli-sie-dzieki-naszemu-kacikowi-samotnych-serc-dzis-tworza-szczesliwa-rodzine-2435061">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2023/04/12/402232.jpg?1682594933" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Beata i Paweł odnaleźli się dzięki naszemu Kącikowi Samotnych Serc. Dziś tworzą szczęśliwą rodzinę</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Karolina Kasperek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/564526.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 28 Dec 2024 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rolnicy-znalezli-milosc-dzieki-kacikowi-samotnych-serc-2524835</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Hodowca bydła ostrzega: rolnik nie będzie miał nic do powiedzenia na swoim podwórku</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/hodowca-bydla-ostrzega-rolnik-nie-bedzie-mial-nic-do-powiedzenia-na-swoim-podworku-2524517</link>
			<description>23 listopada br. w Parisel Palace w Klimkach koło Łukowa, odbył się bal andrzejkowy pod hasłem „Murem za polskim rolnikiem”. Uczestniczyli w nim rolnicy z powiatów: sokołowskiego, siedleckiego, węgrowskiego i mińskiego oraz przedstawiciele firm współpracujących z rolnikami. Podczas oficjalnego wystąpienia i w kuluarach poruszano największe problemy i obawy rolników z województwa mazowieckiego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Protesty%20rolnicze%20si%C4%99%20nie%20sko%C5%84czy%C5%82y" target="_blank">Protesty rolnicze się nie skończyły</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ustawa%20%C5%82a%C5%84cuchowa%20mo%C5%BCe%20mie%C4%87%20niekorzystne%20skutki%20dla%20hodowc%C3%B3w" target="_blank">Ustawa łańcuchowa może mieć niekorzystne skutki dla hodowców</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bal%20w%20Klimkach%20dla%20rolnik%C3%B3w%C2%A0" target="_blank">Bal w Klimkach dla rolników </a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Protesty rolnicze się nie skończyły" name="Protesty%20rolnicze%20si%C4%99%20nie%20sko%C5%84czy%C5%82y">Protesty rolnicze się nie skończyły</a></h2>

<p>Uroczystego otwarcia balu dokonał Łukasz Komorowski, hodowca bydła mięsnego, który odniósł się do aktualnej sytuacji w rolnictwie.</p>

<p>– Spotykamy się już po raz kolejny od rolniczych protestów organizowanych na początku tego roku. Społeczeństwu wmawia się, że rolnicze problemy zostały rozwiązane i dlatego rolnicy nie protestują, ale tak nie jest. Wróciliśmy do prac polowych, które musieliśmy wykonać. <strong>Trzeba powiedzieć jasno, że protesty rolnicze się nie skończyły.</strong> Już nawet dzisiaj rolnicy protestowali w Białej Podlaskiej i w Medyce. Pewnie po nowym roku protesty ruszą z pełną siłą. Nasz obecny rząd zachowuje się podobnie jak polityka Niemiec wobec rolnictwa, czyli bezczynnie. Nie ma konkretnego stanowiska w żadnej ważnej sprawie, jak np. w przypadku umowy z krajami Mercosur. Padają tylko wypowiedzi pod publikę, a nie ma podpisywania stosownych dokumentów czy podjętych uchwał. Jesteśmy gałęzią naszej gospodarki, która ma coś jeszcze do powiedzenia. Widzimy, co się dzieje z górnictwem i całym przemysłem. Nie możemy dać się podzielić – powiedział Łukasz Komorowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563676.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563676.jpg?1734528382" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Łukasz Komorowski</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ustawa łańcuchowa może mieć niekorzystne skutki dla hodowców" name="Ustawa%20%C5%82a%C5%84cuchowa%20mo%C5%BCe%20mie%C4%87%20niekorzystne%20skutki%20dla%20hodowc%C3%B3w">Ustawa łańcuchowa może mieć niekorzystne skutki dla hodowców</a></h2>

<p><strong>Łukasz Komorowski odniósł się do tzw. ustawy łańcuchowej.</strong> Jego zdaniem, może ona mieć bardzo niekorzystne skutki dla hodowców.</p>

<p>– Wczoraj była głosowana ustawa łańcuchowa, która jest kontynuacją „Piątki Kaczyńskiego”. Została on przeczytana i nie wprowadzono do niej żadnych poprawek. Według niej, rolnik nie będzie miał nic do powiedzenia na swoim podwórku. Ludzie z różnych fundacji, niemający żadnych kwalifikacji, będą mogli wejść na nasze podwórko i według własnego uznania zabrać zwierzęta. Ustawa, która wczoraj w pierwszym czytaniu została przyjęta, zawiera także inne zapisy niekorzystne dla rolników – powiedział Łukasz Komorowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563677.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563677.jpg?1734528382" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Uczestnicy balu w tańcu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Kolejną sprawą, którą poruszył Łukasz Komorowski jest umowa z krajami Mercosur.</p>

<p>– Protestowaliśmy przeciwko napływowi produktów rolnych z Ukrainy, a dzisiaj UE idzie o krok dalej, chcąc sprowadzać produkty żywnościowe z krajów Mercosur. Wielokrotnie mówiliśmy o tym, jakie środki ochrony roślin stosuje się w Ukrainie. Preparaty, które są zakazane w Europie, tam są powszechnie stosowane. Ta żywność cały czas wjeżdża do Polski, wjeżdża do Europy. Tak samo jest w krajach Mercosur. W tej chwili jest już podpisywana umowa na wołowinę, która będzie sprowadzana do Europy. Jest ona produkowana przy dopuszczonym stosowaniu antybiotyków i stymulatorów wzrostu. Politycy europejscy uspokajają nas, że według pierwszej wersji umowy sprowadzane będą tylko nieznaczne ilości tych produktów. Może faktycznie tak będzie na początku, ale w kolejnych latach, przy nowelizacjach umowy, będą to duże ilości, które zdestabilizują rynek europejski wołowiny. Jako kraj eksportujemy ponad 80% wołowiny. Jest ona naszym hitem eksportowym, ale to wszystko może się skończyć – powiedział Łukasz Komorowski.</p>

<h2><a id="Bal w Klimkach dla rolników " name="Bal%20w%20Klimkach%20dla%20rolnik%C3%B3w%C2%A0">Bal w Klimkach dla rolników </a></h2>

<p>Łukasz Komorowski nawiązał też do nowego zagrożenia dla hodowców bydła, którym jest choroba niebieskiego języka.</p>

<p>– Dzisiaj wiemy, że mamy już chorobę niebieskiego języka na terytorium Polski. Nasuwa się pytanie: czy służby działają tak, aby się ona nie rozprzestrzeniła i czy hodowcy zostaną skutecznie zabezpieczeni. Nie wiemy czy nie skończy się tak, jak w wielu przypadkach skończyło się z ASF-em, gdzie zamiast zwierząt rolnikom zostały puste chlewnie – wyraził swoje obawy Łukasz Komorowski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563681.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563681.jpg?1734528382" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W balu uczestniczyli rolnicy oraz przedstawiciele firm współpracujących z rolnikami</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Bal w Klimkach odbył się przy wsparciu licznych sponsorów, którymi byli: Skup i sprzedaż zwierząt rzeźnych i hodowlanych – Michał Rybak, Hurtownia Paliw Żar Siedlce, Agri Polska, ABS Global, Rolnik Siedlce Leszek Janiak, Arbena, STW S.A., Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Siedlcach, Fantastyczny Smak Leszek Dybciak, Piece Kamionna i Pawilony Kamionna Piotr Tężyński, firma Chemirol.</p>

<p>Imprezę poprowadził zespół muzyczny Live, a gwiazdą wieczoru był zespół Top Girls.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563682.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563682.jpg?1734528382" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Gwiazdą wieczoru był zespół Top Girls</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Józef Nuckowski</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Józef Nuckowski</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/02/563680.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>j.nuckowski@tygodnik-rolniczy.pl (Jozef Nuckowski)</author>
			<pubDate>Sun, 22 Dec 2024 10:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/hodowca-bydla-ostrzega-rolnik-nie-bedzie-mial-nic-do-powiedzenia-na-swoim-podworku-2524517</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rośliny doniczkowe redukują szkodliwe substancje nawet w 2 godziny</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rosliny-doniczkowe-redukuja-szkodliwe-substancje-nawet-w-2-godziny-2524514</link>
			<description>Zima jest porą roku, w której większość czasu spędzamy zamknięci w pomieszczeniach, co nie zawsze ma dobry wpływ na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. W utrzymaniu dobrej kondycji pomocne są rośliny pokojowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>

<ul>
</ul>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ro%C5%9Bliny%20doniczkowe%20poprawiaj%C4%85%20mikroklimat" target="_blank">Rośliny doniczkowe poprawiają mikroklimat</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sansewieria,%20zielistka,%20filodendron%20i%20peperomia%20oczyszczaj%C4%85%20powietrze" target="_blank">Sansewieria, zielistka, filodendron i peperomia oczyszczają powietrze</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Rośliny doniczkowe poprawiają mikroklimat" name="Ro%C5%9Bliny%20doniczkowe%20poprawiaj%C4%85%20mikroklimat">Rośliny doniczkowe poprawiają mikroklimat</a></h2>

<p><strong>Od dawna wiadomo, że rośliny doniczkowe poprawiają mikroklimat, który pozytywnie wpływa na samopoczucie. </strong>Oddają duże ilości wody, która parując, nawilża powietrze, co jest korzystne szczególnie w okresie grzewczym, kiedy powietrze jest wyjątkowo suche, a my borykamy się z infekcjami nosa i gardła. Jeżeli w domu mamy wiele roślin, dolegliwości dróg oddechowych są mniej dokuczliwe. Warto pamiętać, że im roślina ma większą powierzchnię asymilacyjną, czyli większe i cieńsze liście, tym skuteczniej poprawia mikroklimat.</p>

<p>Tu należy zwrócić uwagę na m.in. paprocie, którym niektórzy przypisują nadzwyczajne właściwości. Niestety, suche powietrze im nie służy i gorzej znoszą warunki, jakie panują w okresie grzewczym. Lepiej w tych warunkach radzą sobie rośliny o liściach mięsistych, grubych i skórzastych. <strong>Przystosowane są one do suchego klimatu i dlatego mają możliwość oszczędnego gospodarowania wodą, przy czym mniej skutecznie nawilżają powietrze. </strong>Rośliny mają również zdolność tłumienia hałasu. Żyjemy w epoce, gdy otaczają nas różne sprzęty emitujące szkodliwe fale i dźwięki, wprowadzane są różne materiały budowlane, tworzywa sztuczne, farby wydzielające szkodliwe substancje. Źródłem zanieczyszczeń powietrza w pomieszczeniach jest też sprzęt gospodarstwa domowego, elektroniczny, środki czystości, kosmetyki, a nawet długopisy.</p>

<h2><a id="Sansewieria, zielistka, filodendron i peperomia oczyszczają powietrze" name="Sansewieria,%20zielistka,%20filodendron%20i%20peperomia%20oczyszczaj%C4%85%20powietrze">Sansewieria, zielistka, filodendron i peperomia oczyszczają powietrze</a></h2>

<p>Naszymi sprzymierzeńcami w walce z zanieczyszczonym powietrzem w domu są rośliny doniczkowe. Odkryto, że roślinami doskonale oczyszczającymi powietrze są sansewieria, a także zielistka, filodendron czy peperomia. Przeprowadzono badania polegające na wstawieniu tych roślin do pomieszczenia wypełnionego szkodliwymi substancjami, m.in.: benzenem, tlenkiem węgla, formaldehydem i związkami radioaktywnymi, by po dwóch godzinach odkryć spadek stężenia o połowę, a niektóre związki zniknęły.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/564155.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/564155.jpg?1734527570" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sansewieria została uznana za roślinę doniczkową o największych możliwościach oczyszczania powietrza</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Małgorzata Wyrzykowska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podczas badań uznano, że nie tylko liście, lecz i strefa przykorzeniowa oraz mikroorganizmy przy niej bytujące odgrywają ważną rolę. Wspomniana wyżej sansewieria znalazła się na szczycie roślin najskuteczniej oczyszczających powietrze z zabójczych gazów. Dobrą opinią cieszą się także aglaonema, zielistka, dracena, filodendron, epipremnum, peperomia, skrzydłokwiat. W sypialni czy w łazience, czyli w miejscach, gdzie jest skąpe oświetlenie, warto postawić aglaonemę, dracenę oraz przewieszający swe pędy bluszcz lub epipremnum złociste. W miejscach oświetlonych, bardziej reprezentacyjnych, możemy postawić frizeę lśniącą bordową, czerwoną, różową, żółtą bądź pomarańczową, liwistonię okrągłolistną, anturium, fikusa, kalateę, a także haworsję.</p>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/uprawa/warzywa-owoce/mala-blonkowka-moze-zniszczyc-wszystkie-mszyce-2523982">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/11/26/562229.jpg?1733729359" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Uprawa
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Mała błonkówka może zniszczyć wszystkie mszyce</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Małgorzata Wyrzykowska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/496056.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>m.wyrzykowska@tygodnik-rolniczy.pl (Małgorzata Wyrzykowska)</author>
			<pubDate>Sun, 22 Dec 2024 09:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/rosliny-doniczkowe-redukuja-szkodliwe-substancje-nawet-w-2-godziny-2524514</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jakie cuda kryje wieś joannitów na Opolszczyźnie?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jakie-cuda-kryje-wies-joannitow-na-opolszczyznie-2524507</link>
			<description>Nic tu nie ma, parę starych domów, ot co! – powiedziałby niejeden o swojej wiosce. Są tacy, którym taka konstatacja nie wystarcza i drążą, drążą, aż znajdują prawdziwe cuda. Alojzy Ketzler, mieszkaniec Ciska w powiecie Kędzierzyn-Koźle, dziś zarządza Wioską Joannitów. A na spotkaniu prezentuje 163-letnią kronikę szkoły.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Historia%20Ciska%20-%20wsi%20w%20woj.%20opolskim" target="_blank">Historia Ciska - wsi w woj. opolskim</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Cisek%20-%20wie%C5%9B%C2%A0darowana%20Mieszkowi%20II%20Oty%C5%82emu%20dla%20zakonu" target="_blank">Cisek - wieś darowana Mieszkowi II Otyłemu dla zakonu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Agroturystyka%20w%20Cisku" target="_blank">Agroturystyka w Cisku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Muzeum%20wsi%20Cisek%20Alojzego" target="_blank">Muzeum wsi Cisek Alojzego</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kronika%20Katolickiej%20Szko%C5%82y%20Podstawowej%20w%20Cisku%20z%201819%20r." target="_blank">Kronika Katolickiej Szkoły Podstawowej w Cisku z 1819 r.</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Cisek%20-%20wie%C5%9B%20z%20histori%C4%85%C2%A0" target="_blank">Cisek - wieś z historią </a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Historia Ciska - wsi w woj. opolskim" name="Historia%20Ciska%20-%20wsi%20w%20woj.%20opolskim">Historia Ciska - wsi w woj. opolskim</a></h2>

<p>Spotykamy się w małej restauracji, którą Ketzlerowie prowadzą w Cisku od trzydziestu lat, w budynku, który ponad sto lat temu był siedzibą piekarni prowadzonej przez dziadka Alojzego Ketzlera. Z żoną prowadzi też agroturystykę w Cisku i pokazuje pierwszą w historii publikację o wsi. To dzieło miejscowego proboszcza – ks. Pawła Nimptscha – z 1978 roku.</p>

<p>– Wydała to Biblioteka Krajoznawcy, działająca pod PTTK. Ksiądz – ciekawa postać, znał wiele języków, w tym hebrajski, aramejski, grecki, koptyjski, łacinę, niemiecki, francuski. W tamtym roku przypadało 750 lat stolicy Niemiec. On powiedział: „A co? A my jesteśmy gorsi od Berlina?”. <strong>Bo okazało się, że Cisek ma przynajmniej tyle lat. Pierwsze wzmianki na nasz temat pochodzą z lat 1238 i 1239 – mówi Alojzy Ketzler i dodaje, że pasją do dziejów zaraził go fantastyczny nauczyciel historii, Władysław Kark...</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/01/563841.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 21 Dec 2024 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jakie-cuda-kryje-wies-joannitow-na-opolszczyznie-2524507</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>10 najlepszych prezentów dla rolnika pod choinkę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/10-najlepszych-prezentow-dla-rolnika-pod-choinke-2524447</link>
			<description>To już ostatni moment, by kupić trafiony prezent dla rolnika z bliskiego otoczenia! Postaw na praktyczny upominek, coś, co przyda się w pracy lub sympatyczną pamiątkę, która umili obdarowywanemu każdy dzień. Co kupić rolnikowi pod choinkę?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Prezent dla rolnika pod choinkę </h2>

<p>Rolnicy często cenią sobie <strong>praktyczne prezenty, których mogą używać w trakcie swojej pracy. </strong>Takim upominkiem może być na przykład<strong> koszulka z nadrukiem, nawiązującym do działań w gospodarstwie!</strong> Wybierz taką <strong>ze świnką, krową lub <a href="https://agrarsklep.pl/koszulki-meskie/1454-420-koszulka-meska-oddychajaca-tygodnik-poradnik-rolniczy.html#/25-rozmiar-m" target="_blank">traktorem </a>– <a href="https://agrarsklep.pl/167-tygodnik-poradnik-rolniczy" target="_blank">znajdziesz je w agrar sklepie. </a></strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566048.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566048.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dobrym prezentem dla rolnika będzie także <strong>czapka</strong>. Sprawdzi się zwłaszcza <a href="https://agrarsklep.pl/strona-glowna/1530-czapka-z-daszkiem-logo-tygodnik-poradnik-rolniczy.html" target="_blank"><strong>wariant z daszkiem, </strong></a>który można wykorzystać w słoneczne dni podczas pracy w polu czy w obejściu. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566047.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566047.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Na chłodniejsze dni podaruj rolnikowi <a href="https://agrarsklep.pl/odziez/1101-234-kamizelka-meska-tygodnik-poradnik-rolniczy.html#/64-rozmiar-s" target="_blank"><strong>kamizelkę roboczą</strong></a>. Wyposażona w <strong>kieszenie</strong>, pomieści potrzebne drobiazgi, a dzięki wyjściu na słuchawki przy kołnierzu rolnik będzie mógł umilić sobie pracę słuchaniem muzyki. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566046.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566046.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podarunkiem, który ucieszy rolnika, może być też<a href="https://agrarsklep.pl/tygodnik-poradnik-rolniczy/2180-ladowarka-samochodowa-zielona-tpr.html" target="_blank"><strong> ładowarka samochodowa</strong></a>. To praktyczny gadżet, dzięki któremu można naładować mobilne urządzenia bez konieczności zostawiania ich w domu. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566045.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566045.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Podczas długich godzin pracy w polu, rolnicy często marzą o napoju. Aby zrealizować to marzenie, podaruj bliskiemu farmerowi <a href="https://agrarsklep.pl/kubki/2329-kubek-termiczny-logo-tpr-oraz-elita.html" target="_blank"><strong>kubek termiczny.</strong></a> Dzięki niemu w zimie obdarowany ucieszy się gorącą herbatą, a w lecie - zimną wodą czy sokiem. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566044.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566044.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co dać rolniczce w prezencie? </h2>

<p>Niektóre spośród wymienionych prezentów ucieszą zarówno rolnika, jak i rolniczkę. Wybierz <a href="https://agrarsklep.pl/kubki/1534-kubek-tpr.html" target="_blank"><strong>zgrabny kubek z rolniczym motywem</strong></a> bądź <a href="https://agrarsklep.pl/koszulki-damskie/837-218-koszulka-damska-fajna-babeczka-.html#/64-rozmiar-s" target="_blank"><strong>koszulkę, która sprawdzi się na co dzień!</strong></a> Z kolei jeżeli masz w domu miłośniczkę kulinariów, obdaruj ją <a href="https://agrarsklep.pl/koszulki-damskie/1751-fartuch-kuchenny-z-logo-tpr.html" target="_blank"><strong>praktycznym fartuchem kuchennym. </strong></a></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566040.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566040.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566042.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566042.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Prezent dla dziecka, które interesuje się rolnictwem </h2>

<p>Maluchy, które pasjonują się rolnictwem, z pewnością ucieszą się, gdy pod choinką znajdą<strong> prezent w tej tematyce! </strong>Wystarczy drobiazg, jak <a href="https://agrarsklep.pl/kubki/1682-kubek-dla-dzieci-logo-tpr.html" target="_blank"><strong>kubek z uroczymi zwierzętami,</strong></a> by wywołać uśmiech na twarzy dziecka. </p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566041.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566041.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Młodzi miłośnicy rolnictwa z pewnością ucieszą się z <strong>zabawek</strong>. Możesz wybrać np. <a href="https://agrarsklep.pl/siku/212-siku-1827-traktor-claas-xerion-z-cysterna-4006874018277.html" target="_blank"><strong>miniaturowy ciągnik</strong></a>, <a href="https://agrarsklep.pl/puzzle/805-puzzle-classic-castorland-b-030255-gathering-friends-300-el.html" target="_blank"><strong>puzzle </strong></a>lub <a href="https://agrarsklep.pl/ksiazkidladzieci/226-jak-to-sie-kreci-technika-rolnicza-dla-najmlodszych.html" target="_blank"><strong>edukacyjną książeczkę o gospodarstwie</strong></a>. Możliwości jest wiele – <a href="https://agrarsklep.pl/164-dla-dzieci" target="_blank"><strong>zajrzyj do sekcji Dla Dzieci w agrarsklepie!</strong></a></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566049.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566049.jpg?1734443699" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">agrarsklep</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>oprac. Zuzanna Ćwiklińska</p>

<p>fot. pixabay, agrarsklep</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/17/566039.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>z.cwiklinska@pwr.agro.pl (Zuzanna Ćwiklińska)</author>
			<pubDate>Tue, 17 Dec 2024 17:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/10-najlepszych-prezentow-dla-rolnika-pod-choinke-2524447</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cecyliada we wsi pod Gryfinem. Tu śpiewać może każdy</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/cecyliada-we-wsi-pod-gryfinem-tu-spiewac-moze-kazdy-2524311</link>
			<description>Cecyliady mają różne oblicza. Są takie w podniosłym nastroju, organizowane w kościołach, pełne zadumy i refleksji. Są i takie, jak ta w Zielinie w powiecie gryfińskim, gdzie spotykają się ludzie z regionu, czasem nieznający się, i bawią się jak jedna wielka rodzina. Nikt tu nie ocenia i każdy może włączyć się do śpiewu i zabawy. A tylu chętnych do radosnego śpiewania dawno nie widziałam.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dwie%20dekady%20Cecyliady%20w%20Zielinie" target="_blank">Dwie dekady Cecyliady w Zielinie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bluesowo%20o%20Maryi" target="_blank">Bluesowo o Maryi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#S%C5%82odka%20Cecyliada" target="_blank">Słodka Cecyliada</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Alleluja,%20bo%20niebo%20jest%20w%20sercu%20mym" target="_blank">Alleluja, bo niebo jest w sercu mym</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#%C5%9Apiew%20jak%20oddech" target="_blank">Śpiew jak oddech</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Dwie dekady Cecyliady w Zielinie" name="Dwie%20dekady%20Cecyliady%20w%20Zielinie"><strong>Dwie dekady Cecyliady w Zielinie</strong></a></h2>

<p>Zielińska świetlica niepozorna – małe wejście do stojącego w szeregu przy ulicy przedwojennego domu nie zapowiada wielkiej sali ze sceną ani przeglądu, od którego niejeden festiwal mógłby się uczyć.</p>

<p>W sali wrze jak w ulu, bo za chwilę na scenie ma się pojawić po kolei trzynaście zespołów śpiewaczych, które zaprezentują się w repertuarze religijnym, zwłaszcza maryjnym. <strong>To szczególny dzień, ponieważ tegoroczna Cecyliada w Zielinie świętuje dwudziestoletni jubileusz. </strong>Jego obchody rozpoczęły się uroczystą mszą świętą w znajdującym się tuż obok kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.</p>

<h2><a id="Bluesowo o Maryi" name="Bluesowo%20o%20Maryi"><strong>Bluesowo o Maryi</strong></a></h2>

<p>Na scenie przygotowywał się pierwszy zespół – <strong>duet Agata i Krysia</strong>. Grająca na klawiszach Krysia przygotowywała mikrofony. <em>„Trzy, trzy, trzydzieści trzy, trzy, trzy, trzysta trzydzieści trzy...” </em>– testowała sprzęt nagłaśniający. Agata na krześle, z gitarą. Po chwili z głośników popłynęły akordy na nieco biesiadną nutę. Publiczność właśnie kończyła podawaną przez członkinie koła w Zielinie pomidorówkę.</p>

<p>– <em>Kochani, witam was bardzo serdecznie. Pojedliście, macie energię po tej zupie, więc zapraszam – kto będzie umiał i chciał się włączyć, śpiewajcie razem z nami, od samego początku rozśpiewujcie się, żeby było wesoło</em> – zachęcała Krysia. <em>„W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać. Gdy zbłądzimy, podaj rękę, gdy upadniemy – pomóż wstać...” </em>– śpiewały na dwa głosy popularną pieśń Agata i Krysia. <em>„...Matka z radością poda dłoń, gdy powiesz: »Mario, w Tobie ufność mam«...”</em> – płynęło w refrenie kolejnego utworu. W trzecim do wspólnego śpiewu publiczność porwały rytmy bardziej country.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/25/562189.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/25/562189.jpg?1734172534" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zielińska Cecyliada to nie tylko przegląd śpiewaczy, ale przede wszystkim spotkanie wielkiej muzykującej „rodziny”. Warto tam być dla atmosfery</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Każdy zespół prezentował trzy utwory. Tuż po duecie na scenie pojawili się <strong>Sami Swoi – zespół reprezentujący Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mieszkowicach</strong>.<em> „Panno pszeniczna, zielonooka (...) Panno o włosach sypkich jak piasek, pozwól się sobą zachwycić” – popłynęło na bluesową nutę, a potem: „Biały pielgrzym ciemną drogą idzie pośród chmur...”</em> – na głosy, pod batutą Zbigniewa Ciszka, z jego barytonem w drugim głosie. Zbigniew Ciszek jest dyrektorem MGOK w Mieszkowicach i od lat prowadzi Samych Swoich, ale też organizuje Cecyliadę. Chwilę później na jego ręce złożono jubileuszowe życzenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/25/562191.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/25/562191.jpg?1734172534" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zespół Sami Swoi, który w Mieszkowicach prowadzi Zbyszek, wzruszał pieśnią o Świętym Janie Pawle II śpiewaną na głosy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karolina Kasperek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Z okazji tak pięknego jubileuszu 20-lecia waszego zespołu zespół Nowinianki życzy dalszych wspaniałych osiągnięć w działalności artystycznej oraz w krzewieniu kultury regionalnej (...) Życzymy szerokich planów na przyszłość i aby każdy dzień obfitował w zdrowie, radość, miłość i szczęście! </em>– mówiła przedstawicielka Nowinianek.</p>

<p>„Marzenie” z Polic, występujące w zielonych jak szmaragd ornatkach, zaprezentowało trzy pieśni maryjne, a Kapela ludowa „Borowiny” z Trzcińska-Zdroju, działająca tam przy Bibliotece i Centrum Kultury, popisywała się zdolnościami wokalnymi, śpiewając nawet kanon w pieś­ni „Maryjo, ja, twe dziecię”.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/25/562193.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>k.kasperek@tygodnik-rolniczy.pl (Karolina Kasperek)</author>
			<pubDate>Sat, 14 Dec 2024 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/cecyliada-we-wsi-pod-gryfinem-tu-spiewac-moze-kazdy-2524311</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak zwiększyć ilość próchnicy w glebie?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jak-zwiekszyc-ilosc-prochnicy-w-glebie-2523397</link>
			<description>Próchnica jest czarną mieszaniną substancji powstałej w wyniku rozkładu roślin, ale nie tylko. To również mieszanina powstała wskutek rozkładu zarówno resztek roślinnych, jak i zwierzęcych, które uległy rozkładowi w wyniku działania organizmów glebowych, np. dżdżownic.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>

<ul>
</ul>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jakie%20s%C4%85%20sk%C5%82adniki%20pr%C3%B3chnicy?">Jakie są składniki próchnicy?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20jakim%20tempie%20powstaje%20pr%C3%B3chnica?">W jakim tempie powstaje próchnica?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jakie%20sk%C5%82adniki%20do%20gleby%20wnosi%20pr%C3%B3chnica?">Jakie składniki do gleby wnosi próchnica?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wprowadzi%C4%87%20pr%C3%B3chnic%C4%99%20do%20gleby?">Jak wprowadzić próchnicę do gleby?</a></li>
</ul></div>
</div>

<ul>
</ul>

<h2><a id="Jakie są składniki próchnicy?" name="Jakie%20s%C4%85%20sk%C5%82adniki%20pr%C3%B3chnicy?">Jakie są składniki próchnicy?</a></h2>

<p><strong>Mieszanina ta zwiera wszystkie niezbędne do wzrostu roślin makro- i mikroelementy. </strong>Powstała w wyniku rozkładu, czyli mineralizacji masy organicznej, który zachodzi w warunkach tlenowych lub beztlenowych. Rozkład z udziałem tlenu to butwienie, a beztlenowy to gnicie. W wyniku butwienia powstają związki azotu i fosforu oraz woda i dwutlenek węgla. To proces, podczas którego wydziela się ciepło, co można odczuć, wkładając rękę w głąb pryzmy. Gnicie to proces przebiegający w wysokiej wilgotności bez udziału tlenu oraz w niskiej temperaturze. Towarzyszy mu nieprzyjemny zapach siarkowodoru.</p>

<h2><a id="W jakim tempie powstaje próchnica?" name="W%20jakim%20tempie%20powstaje%20pr%C3%B3chnica?">W jakim tempie powstaje próchnica?</a></h2>

<p><strong>Czas powstawania próchnicy zależy od składników, czyli resztek roślinnych. Im więcej zawierają azotu, tym szybciej przebiega proces rozkładu, a im azotu mniej, tym przebiega wolniej. </strong>Skoszona trawa zawiera bardzo dużo azotu, toteż rozkłada się szybciej, np. od opadłych jesienią liści, które zawierają mało azotu, a dużo lignin. Na szybkość powstawania próchnicy wpływ ma także zawartość mikroorganizmów, jak bakterie, promieniowce, grzyby i dżdżownice. Im ich więcej, tym szybciej powstaje próchnica.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/13/560236.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/13/560236.jpg?1732801637" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Liście i trawę z jesiennego koszenia warto zachować w workach do przyszłego roku, by uzyskać z nich próchnicę. Można je przesypać mocznikiem lub innym nawozem azotowym, który przyspieszy proces rozkładu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Małgorzata Wyrzykowska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Jakie składniki do gleby wnosi próchnica?" name="Jakie%20sk%C5%82adniki%20do%20gleby%20wnosi%20pr%C3%B3chnica?">Jakie składniki do gleby wnosi próchnica?</a></h2>

<p><strong>Próchnica wnosi do gleby takie składniki, jak azot, potas, fosfor, a także mikroelementy niezbędne do wzrostu i rozwoju roślin.</strong> Wpływa na wiele procesów chemicznych i biochemicznych zachodzących w glebie oraz stymuluje rozwój bakterii, promieniowców i grzybów. Obecność próchnicy w glebie zmniejsza podatność na wahania pH, co jest niebagatelne w uprawie niektórych roślin. Próchnica ma ogromny wpływ na strukturę gruzełkowatą gleby. Kiedy następuje zlepienie polimerami próchnicznymi pojedynczych ziaren gleby, poprawia to jej porowatość, zwięzłość i zdolność sorpcyjną, czyli zdolność do zatrzymywania wody i cząstek stałych zawartych w składnikach pokarmowych. Dzięki temu zawarte w nich cząstki stałe nie są tak łatwo wypłukiwane w głąb profilu glebowego.</p>

<p><strong>Zawartość węgla w próchnicy sprawia, że gleba ma ciemną barwę, a im próchnicy więcej, tym jest ciemniejsza.</strong> Jej ciemna barwa pozwala na szybsze nagrzewanie, co ma znaczenie przy uprawie w okresie wiosennym, kiedy można rozpocząć zasiewy i nasadzenia wcześniej.</p>

<h2><a id="Jak wprowadzić próchnicę do gleby?" name="Jak%20wprowadzi%C4%87%20pr%C3%B3chnic%C4%99%20do%20gleby?">Jak wprowadzić próchnicę do gleby?</a></h2>

<p><strong>Próchnicę można wprowadzać do gleby na różne sposoby. </strong>Najczęściej stosowaną metodą jest przekopywanie materii organicznej późną jesienią lub wczes­ną wiosną. Największe jej ilości zawierają komposty sporządzone z różnych resztek roślinnych niezawierających kwitnących chwastów. Próchnicę tworzą również wysiewane rośliny poplonowe przyorane na zimę lub pozostawione do wiosennego przyorania. Mogą utworzyć ją także rozdrobnione pędy drzew owocowych, które po przekopaniu poprawią strukturę gleb gliniastych, stwarzając lepsze warunki powietrzno-wodne. Jednak zarówno w przypadku zrębek drzew, jak i zgrabionych opadłych jesiennych liści wiosną należy zastosować większą dawkę azotu przyspieszającą rozkład resztek roślinnych i uzupełniać jego straty.</p>

<p><strong>Przeczytaj również:</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wies-i-rodzina/ogrod/jak-przygotowac-rododendrony-i-wrzosy-na-zimowe-chlody-2522593">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/10/28/558343.jpg?1731421473" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Wieś i rodzina
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Jak przygotować rododendrony i wrzosy na zimowe chłody?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Małgorzata Wyrzykowska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/11/13/563079.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>życie wsi</category>
			<author>m.wyrzykowska@tygodnik-rolniczy.pl (Małgorzata Wyrzykowska)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Dec 2024 08:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wies-i-rodzina/zycie-na-wsi/jak-zwiekszyc-ilosc-prochnicy-w-glebie-2523397</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
