<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Walka z wirusem ASF</title>
		<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Północ kraju nowym centrum epidemii ASF? Eksperci alarmują</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polnoc-kraju-nowym-centrum-epidemii-asf-eksperci-alarmuja-2684686</link>
			<description>Choć pierwsze miesiące 2026 roku dawały producentom trzody chlewnej powody do umiarkowanego optymizmu, afrykański pomór świń nie zniknął z Polski. W Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie dyskutowano o aktualnej sytuacji epizootycznej i o sposobach szerzenia się wirusa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Padłe dziki nadal najważniejszym źródłem zakażeń</li>
	<li>Opolskie doświadczenia w walce z ASF</li>
	<li>Wilki nie zawsze są sprzymierzeńcem</li>
	<li>ASF można ograniczać i nie wolno tracić czujności</li>
	<li>Psy zmieniły przebieg walki z wirusem</li>
</ul></div>
</div>

<p>– Skala i presja środowiskowa nie słabną. To pokazuje niezwykłą zdolność wirusa do utrzymywania się i cyrkulowania w środowisku. Do maja udało się utrzymać zerową liczbę ognisk w stadach świń, jednak wykrycie choroby na fermie liczącej ponad 21 tys. zwierząt w województwie zachodniopomorskim pokazało, że nawet najwyższy poziom zabezpieczeń nie daje pełnej gwarancji ochrony – podkreślała <strong>Marzena Nowacka z KPODR w Minikowie</strong>.</p>

<p>8 lipca wybuchło kolejne ognisko w stadzie liczącym 774 świń w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie świeckim. W bieżącym roku potwierdzono też 1410 ognisk ASF u dzików. Zarówno ogniska u świń, jak i u dzików pokazują, że przez wiele lat głównym obszarem występowania wirusa pozostawała ściana wschodnia. Obecnie sytuacja ulega istotnej zmianie. Większość ognisk potwierdzono w północnej części kraju. Kujawsko-pomorskie odpowiada za ponad 20% wszystkich ognisk ASF u dzików, pomorskie za ponad 16%, a zachodniopomorskie za około 15%.</p>

<h2><a id="Padłe dziki nadal najważniejszym źródłem zakażeń" name="Pad%C5%82e%20dziki%20nadal%20najwa%C5%BCniejszym%20%C5%BAr%C3%B3d%C5%82em%20zaka%C5%BCe%C5%84">Padłe dziki nadal najważniejszym źródłem zakażeń</a></h2>

<p>– Można powiedzieć, że główny front epidemii przesunął się na północ. Województwa kujawsko-pomorskie i zachodniopomorskie odpowiadają już za prawie połowę wszystkich przypadków ASF w Polsce. Jednocześ­nie tradycyjny rezerwuar wirusa, czyli województwa lubelskie i podkarpackie, nadal pozostaje bardzo aktywny – zaznaczyła Marzena Nowacka.</p>

<p>Choć w styczniu 2026 roku zostały zniesione wszystkie czerwone strefy (dopiero po wybuchu ogniska w maju wyznaczono jedną w województwie zachodniopomorskim i zapewne kolejna będzie po wykryciu wirusa w powiecie świeckim), olbrzymia część kraju funkcjonuje w strefie różowej, w której producenci muszą liczyć się z dodatkowymi badaniami laboratoryjnymi, koniecznością uzyskiwania zgody powiatowego lekarza weterynarii oraz ograniczeniami dotyczącymi transportu zwierząt i mięsa.</p>

<p>– Poprawa statusu regionalizacji nie oznacza <strong>eliminacji ASF ze środowiska</strong>. Wirus nadal występuje. Nie możemy pozwolić sobie na rozluźnienie dyscypliny. Padłe dziki są bombą biologiczną. Wirus ASF może utrzymywać się w zwłokach przez bardzo długi czas. Dlatego tak ogromne znaczenie ma ich szybkie odnajdywanie i usuwanie. To jeden z najważniejszych elementów walki z epidemią – mówiła Marzena Nowacka.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/942421.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/942421.png?1783679197" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wykłady wygłosili eksperci (od lewej): Jadwiga Świlak, Beata Banaszak, Marzena Nowacka, Mateusz Kruszyński</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Według przedstawionych danych, ponad 83% wszystkich wykrywanych ognisk ASF dotyczyło zwierząt padłych. To właśnie rozkładające się tusze stanowią jeden z najgroźniejszych rezerwuarów wirusa.</p>

<h2><a name="Opolskie%20do%C5%9Bwiadczenia%20w%20walce%20z%20ASF">Opolskie doświadczenia w walce z ASF</a></h2>

<p>Jak przekonywał Mateusz Kruszyński, <strong>zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Namysłowie</strong>, prawdziwa walka z ASF rozgrywa się przede wszystkim w środowisku naturalnym, gdzie wirus krąży w populacji dzików. To właśnie odnajdywanie i usuwanie padłych dzików, ograniczanie ich zagęszczenia oraz przestrzeganie zasad bioasekuracji decydują o bezpieczeństwie ferm. Doświadczenia województwa opolskiego pokazują, że skuteczne zwalczanie afrykańskiego pomoru świń wymaga współpracy lekarzy, myśliwych, przewodników psów tropiących i producentów trzody chlewnej. Bez niej nawet najlepsze procedury mogą okazać się niewystarczające.</p>

<p>Powiat namysłowski prowadził szeroko zakrojone działania terenowe z wykorzystaniem analiz przestrzennych, dronów, psów tropiących oraz współpracy z myśliwymi. Powstawały szczegółowe mapy lokalizacji odnajdywanych zwierząt, analizowano korytarze migracyjne i miejsca szczególnie atrakcyjne dla dzików. Lekarze weterynarii każdego dnia otrzymywali współrzędne miejsc odnalezienia zwierząt i organizowali ich odbiór.</p>

<p>– Razem z kolegą własnoręcznie wyciągnęliśmy około 315 dzików z lasu. W pewnym momencie wiedzieliśmy, że w lesie mamy około 50 martwych sztuk w różnych miejscach. Nie byliśmy w stanie zdecydować, od którego zacząć. Codziennie rano przyjeżdżaliśmy do pracy i zastanawialiśmy się, w którą stronę jechać najpierw – wspominał Kruszyński.</p>

<p>Podkreślał przy tym, że lekarze weterynarii nie powinni być zmuszeni do wykonywania takich zadań, jednak pozostawienie zakażonych zwłok w środowisku było nie do zaakceptowania. Przez kilka lat intensywnej <strong>walki z ASF </strong>udało się nie tylko doprowadzić do wygaszenia zakażeń u dzików, ale przede wszystkim uniknąć choćby jednego ogniska choroby w stadach świń. Jednocześnie przypominał, że dzięki tym działaniom dysponujemy znacznie większą wiedzą dotyczącą biologii wirusa, jego przeżywalności oraz sposobów rozprzestrzeniania się pomiędzy populacjami dzików i świń.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/942420.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/942420.png?1783679197" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sezonowość ognisk ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Wilki%20nie%20zawsze%20s%C4%85%20sprzymierze%C5%84cem">Wilki nie zawsze są sprzymierzeńcem</a></h2>

<p>Wbrew często powtarzanej opinii, według obserwacji prowadzonych w województwie opolskim drapieżniki nie zawsze ograniczają szerzenie się wirusa. Kruszyński wskazywał, że obecność wilków może powodować wzrost mobilności dzików. Nękane przez drapieżniki lochy z młodymi opuszczają dotychczasowe siedliska i przemieszczają się na większe odległości. Jeśli wśród takich zwierząt znajdują się osobniki w okresie inkubacji choroby, mogą przenieść <strong>wirusa</strong> do nowych obszarów.</p>

<p>– Wszystko wskazuje na to, że wilki mogą powodować, że dziki z obszarów objętych ASF zaczynają bardziej wędrować. Szukają spokojniejszych miejsc i mogą przenosić wirusa tam, gdzie wcześniej go nie było – tłumaczył ekspert.</p>

<p>Według Kruszyńskiego główną drogą szerzenia się wirusa pozostaje bezpośredni kontakt dzików z zakażonym środowiskiem i innymi dzikami, natomiast znaczenie owadów, kun, łasic czy innych zwierząt w transmisji wirusa jest prawdo­podobnie marginalne. Jako dowód przywołał przykład wojskowego obiektu otoczonego szczelnym, podwójnym ogrodzeniem. Mimo licznych zakażeń<strong> ASF u dzików </strong>występujących wokół terenu jednostki populacja dzików żyjących wewnątrz ogrodzenia pozostawała całkowicie wolna od wirusa.</p>

<p>– To pokazuje, że rola owadów, ptaków lub innych zwierząt w przenoszeniu ASF jest marginalna. Największym zagrożeniem pozostaje człowiek i jego zachowania – zaznaczał ekspert.</p>

<p>Przypomniał, że wiele ognisk pojawia się sezonowo w okresach wzmożonej aktywności ludzi w lasach, kiedy pojawiają się grzyby. Ludzie wracają z lasu i bez zachowania zasad bioasekuracji obsługują świnie. Wtedy, jego zdaniem, wirus trafia do gospodarstwa.</p>

<h2><a id="ASF można ograniczać i nie wolno tracić czujności" name="ASF%20mo%C5%BCna%20ogranicza%C4%87%20i%20nie%20wolno%20traci%C4%87%20czujno%C5%9Bci">ASF można ograniczać i nie wolno tracić czujności</a></h2>

<p>W swoim wystąpieniu Kruszyński wielokrotnie podkreś­lał ogromną rolę środowiska łowieckiego w zwalczaniu ASF. Jak przyznał, w najtrudniejszych momentach to właśnie myśliwi zapewniali sprzęt, transport i pomoc przy usuwaniu zakażonych zwierząt. Zdaniem eksperta jednym z największych problemów pozostaje jednak przekonanie części środowiska łowieckiego na terenach jeszcze wolnych od ASF do konieczności redukcji populacji dzików. Dopiero bezpośredni kontakt z rzeczywistymi skutkami choroby zmienia spojrzenie wielu osób na skalę zagrożenia.</p>

<p>Choć powiat namysłowski od ponad roku nie notuje nowych ognisk ASF u dzików, <strong>Mateusz Kruszyński </strong>przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Populacja dzików zaczyna się odbudowywać, a wraz ze wzros­tem zagęszczenia zwierząt ponownie rośnie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Doświadczenia Opolszczyzny pokazują jednak, że możliwe jest skuteczne ograniczenie choroby. Wymaga to jednak konsekwencji, współpracy i aktywnego usuwania źródeł wirusa ze środowiska.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/822093.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/822093.jpg?1783679197" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dzięki specjalnie wyszkolonym psom możliwe jest skuteczne przeszukiwanie dużych, często niedostępnych dla ludzi terenów</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a name="Psy%20zmieni%C5%82y%20przebieg%20walki%20z%20wirusem">Psy zmieniły przebieg walki z wirusem</a></h2>

<p>Przełomem w działaniach prowadzonych w województwie opolskim okazało się wykorzystanie <strong>specjalnie szkolonych psów do wyszukiwania padłych dzików</strong>. Jak podkreślał Kruszyński, dopiero dzięki nim możliwe było skuteczne przeszukiwanie ogromnych powierzchni lasów. Według przedstawionych danych jeden odpowiednio wyszkolony pies jest w stanie skutecznie przeszukać około 220 ha dziennie. Zwierzęta nie interesują się żywą zwierzyną, koncentrując się wyłącznie na odnajdywaniu padliny. Dzięki temu możliwe było lokalizowanie martwych dzików ukrytych pod gęstą roślinnością, których nie sposób byłoby odnaleźć przy użyciu ludzi czy nawet dronów.</p>

<p>– Przy obecnych temperaturach wystarczy tydzień, aby po dziku pozostały jedynie szczątki. Tkanki, odchody i płyny ustrojowe pozostają jednak w glebie. To właśnie tam wirus może przetrwać bardzo długo. Szczególnie niebezpieczne są kości długie, w których znajduje się szpik kostny zawierający materiał zakaźny – tłumaczyła Beata Banaszak, która specjalizuje się w trenowaniu psów w poszukiwaniu padłych dzików.</p>

<p>Problem pogłębia fakt, że maszyny rolnicze mogą rozdrabniać pozostałości zwierząt. Wówczas szpik wydostaje się na zewnątrz i może przyczepiać się do kół maszyn. W ten sposób materiał zakaźny jest przemieszczany na znaczne odległości. Zdaniem <strong>Beaty Banaszak i Jadwigi Świlak z Forest Dogs vs ASF</strong>, psy są w stanie odnajdywać nie tylko padłe zwierzęta, ale również pojedyncze kości, fragmenty szczątków czy miejsca wcześniejszego rozkładu zwłok.</p>

<p>– Nasze psy znajdują również dziki zakopane lub przykryte warstwą ziemi. Takie przypadki utrudniają przeszukiwanie terenów. Poza tym dziki unikają otwartej przestrzeni. Chętniej przemieszczają się zaroś­lami, rowami, sadami czy pasami krzewów – wskazywały ekspertki.</p>

<p>Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/24/942421.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Jul 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polnoc-kraju-nowym-centrum-epidemii-asf-eksperci-alarmuja-2684686</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF uderzył w najgorszym możliwym miejscu. Zagrożonych jest 21 tys. świń</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderzyl-w-najgorszym-mozliwym-miejscu-zagrozonych-jest-21-tys-swin-2684596</link>
			<description>Drugie ognisko ASF w powiecie świeckim postawiło w stan najwyższej gotowości hodowców i służby weterynaryjne. W promieniu 10 km od zakażonego gospodarstwa utrzymywanych jest około 21 tys. świń. - Gorzej trafić już chyba nie mogło - mówi nam powiatowy lekarz weterynarii.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>ASF uderzył w najgorszym możliwym miejscu</h2>

<p>W Czapelkach 7 lipca potwierdzono drugie w tym roku ognisko afrykańskiego pomoru świń w powiecie świeckim. Choroba wybuchła w gospodarstwie prowadzącym pełen cykl produkcji, gdzie utrzymywano łącznie 774 świnie. W promieniu 10 km od ogniska znajduje się około 21 tysięcy świń w 66 stadach, a sytuacja – jak przyznaje w rozmowie z naszym wydawnictwem powiatowa lekarz weterynarii Katarzyna Wolska – jest wyjątkowo trudna.</p>

<p>Zaatakowana przez <strong>wirus ASF</strong> chlewnia znajdowała się w strefie różowej, czyli na obszarze z ograniczeniami II. <strong>Zwierzęta zostały już ubite,</strong> a w gospodarstwie przeprowadzono wstępną dezynfekcję. Inspekcja Weterynaryjna rusza teraz z  perlustracjami, czyli szczegółowymi kontrolami gospodarstw w strefie, oraz dalszymi działaniami związanymi z likwidacją ogniska.</p>

<p>– Trafiło nam to ognisko naprawdę w terenie bardzo trudnym. Mamy tu bardzo dużo świń – mówi Katarzyna Wolska, powiatowy lekarz weterynarii w Świeciu. I dodaje bez ogródek – Gorzej trafić już chyba nie mogło.</p>

<p><strong>Powód jest prosty: </strong>region jest silnie obsadzony trzodą chlewną, a w samym obszarze 10 km znajdują się duże, intensywnie produkujące stada.</p>

<h2>W promieniu 10 km jest aż 21 tys. świń</h2>

<p>Według przekazanych informacji<strong> w strefie 3 km od ogniska znajduje się 11 stad, gdzie w sumie utrzymywanych jest ponad 13,5 tys. świń. W kolejnych 7 km stoi ponad 7 tys. świń. Łącznie w promieniu 10 km jest 66 stad</strong>, w których utrzymywanych jest około <strong>21 tys. świń</strong>, w tym m.in. duże fermy liczące po kilka i kilkanaście tysięcy świń. Największe z nich prowadzą produkcję prosiąt i tuczników, co dodatkowo komplikuje sytuację. Sama powiatowa lekarz weterynarii przyznaje, że <strong>walka toczy się o każde gospodarstwo</strong> i o to, by jak najmniej z nich znalazło się w obszarze objętym restrykcjami.</p>

<h2>Na razie nie będzie uboju prewencyjnego</h2>

<p>Na ten moment nie ma decyzji o uboju prewencyjnym innych stad.</p>

<p>– Nie ma na razie decyzji o jakimkolwiek uboju prewencyjnym – podkreśla <strong>Wolska</strong>. Zastrzega jednak, że wszystko zależy od dalszego rozwoju sytuacji i od rozporządzenia wojewody, które ma objąć trzy powiaty: świecki, chełmiński i grudziądzki.</p>

<p>– Czekamy cały czas na to, aż dostaniemy do wiadomości podpisane<strong> rozporządzenie Pana wojewody</strong>, już ze szczegółowymi granicami. W tym momencie opieramy się na projekcie. Ostateczne, szczegółowe dane, wytyczne i ilości będę znała w momencie, jak to rozporządzenie będę miała na biurku – przyznaje powiatowa lekarz weterynarii w Świeciu i dodaje, że otrzyma je pewnie w dniu dzisiejszym.</p>

<h2>Ruszają kontrole i nowe ograniczenia</h2>

<p>Na starcie <strong>przewidziano 15 dni blokady przemieszczeń</strong>, ale – jak wynika z rozmowy – to dopiero <strong>początek możliwych ograniczeń. </strong>Szczególnie dużym problemem mogą być fermy produkujące prosięta, bo każda blokada sprzedaży może oznaczać poważny kryzys logistyczny i finansowy.</p>

<h2>Animex przyjmie świnie ze stref objętych restrykcjami</h2>

<p>– Mam deklaracje dwóch zakładów <strong>Animex w Ełku</strong> i<strong> Animex w Starachowicac</strong>h, które przyjmują świnie ze strefy zagrożonej i zapowietrzonej. Ze strefy czerwonej przyjmuje także<strong> Animex w Kutnie</strong>. Jestem po rozmowie z tamtymi powiatowymi lekarzami weterynarii. Deklarują, że przyjmą takie świnie, oczywiście po analizie ryzyka, badaniach, za zgodą i zaplombowanymi środkami transportu oraz po spełnieniu wszystkich wymagań, które będą musiały zostać spełnione w tej trudnej sytuacji – informuje Wolska.</p>

<p>Wszystko jednak będzie zależało od dalszego rozwoju wydarzeń. </p>

<h2>Lekarz weterynarii apeluje: bioasekuracja bez wyjątków</h2>

<p>– <strong>Walczyliśmy o każde gospodarstwo</strong>, żeby mimo wszystko obszary tak zaznaczyć, żeby <strong>jak najmniej gospodarstw weszło w obszar </strong>– zaznacza Wolska i apeluje do hodowców o bezwględne przestrzeganie zasad bioasekuracji. </p>

<p>– <strong>Proszę o naprawdę restrykcyjne przestrzeganie zasad biosekuracji ze względu właśnie na bardzo duże zagrożenie i na obecną sytuację </strong>– podsumowuje powiatowa lekarz weteryynarii kończąc rozmowę z naszą redakcją.</p>

<p>ASF w Czapelkach ponownie pokazał, jak kruche jest dziś bezpieczeństwo produkcji świń w regionie. Wystarczy jedno ognisko, by zagrożeniem objąć dziesiątki stad i tysiące zwierząt.</p>

<p>Anna Kurek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/09/221182.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>a.kurek@topagrar.com.pl (Anna Kurek)</author>
			<pubDate>Thu, 09 Jul 2026 12:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderzyl-w-najgorszym-mozliwym-miejscu-zagrozonych-jest-21-tys-swin-2684596</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwszy przypadek ASF u świń w tym kraju. Likwidują 3000 sztuk</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwszy-przypadek-asf-u-swin-w-tym-kraju-likwiduja-3000-sztuk-2682235</link>
			<description>Na Węgrzech wykryto pierwszy w historii przypadek afrykańskiego pomoru świń w stadzie świń domowych. Wirusa potwierdziło laboratorium węgierskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego (Nébih). Ognisko choroby stwierdzono na dużej fermie trzody chlewnej w miejscowości Vállaj, położonej w komitacie Szabolcs-Szatmár-Bereg, tuż przy granicy z Rumunią.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">ASF wykryto na fermie przy granicy z Rumunią</h2>

<p style="text-align: justify;">Informację o zakażeniu potwierdzono 3 czerwca. W związku z wykryciem wirusa główny lekarz weterynarii Węgier, dr Imre Nemes, nakazał<strong> natychmiastowe zamknięcie gospodarstwa</strong> oraz wdrożenie wszystkich procedur związanych ze zwalczaniem ASF.</p>

<p style="text-align: justify;">Farma w Vállaj utrzymywała <strong>ok. 3000 świń.</strong> Zgodnie z obowiązującymi przepisami <strong>całe stado zostanie zlikwidowane</strong>, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby. Oznacza to konieczność zagazowania i utylizacji <strong>ok. 3000 sztuk trzody chlewnej.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Wokół ogniska wyznaczono strefę zapowietrzoną i zagrożoną, a na obszarze objętym ograniczeniami wprowadzono dodatkowe środki bioasekuracji oraz restrykcje dotyczące przemieszczania zwierząt.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Trwa dochodzenie epidemiologiczne</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Służby weterynaryjne prowadzą obecnie dochodzenie </strong>mające ustalić źródło zakażenia oraz sprawdzić, czy wirus nie przedostał się do innych gospodarstw.</p>

<p style="text-align: justify;">Położenie ogniska budzi szczególne obawy. Miejscowość Vállaj znajduje się bezpośrednio przy granicy z Rumunią, która od wielu lat należy do krajów najbardziej dotkniętych ASF w Europie. Choroba występuje tam zarówno u dzików, jak i w stadach świń domowych.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz też: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dziki-pod-blokami-asf-pod-chlewnia-rolnicy-bija-na-alarm-2682122" target="_blank">Dziki pod blokami, ASF pod chlewnią. Rolnicy biją na alarm</a></strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">ASF nie zagraża ludziom, ale powoduje ogromne straty</h2>

<p style="text-align: justify;">Afrykański pomór świń jest wysoce <strong>zakaźną chorobą wirusową świń domowych i dzików.</strong> Nie stanowi zagrożenia dla zdrowia ludzi, jednak ze względu na brak skutecznego leczenia i szczepionki każde wykryte ognisko wiąże się z likwidacją stada oraz poważnymi <strong>konsekwencjami ekonomicznymi dla producentów trzody chlewnej.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Węgierski Nébih apeluje do hodowców o <strong>bezwzględne przestrzeganie zasad bioasekuracji. </strong>Szczególnie istotne jest utrzymywanie zamkniętych ferm, ograniczenie ruchu osób i pojazdów, prowadzenie skutecznej dezynfekcji oraz uniemożliwienie kontaktu świń z dzikami lub materiałami mogącymi przenosić wirusa.</p>

<p style="text-align: justify;">Według danych branżowych populacja świń na Węgrzech liczy ok. 2,9 mln sztuk.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ogniska ASF w Unii Europejskiej</h2>

<p style="text-align: justify;">Według stanu na 8 czerwca 2026 r. w krajach Unii Europejskiej odnotowano łącznie <strong>105 ognisk ASF </strong>u świń domowych oraz <strong>5068</strong> przypadków u dzików.</p>

<p style="text-align: justify;">Najtrudniejsza sytuacja występuje w Rumunii, gdzie potwierdzono <strong>97</strong> ognisk u świń oraz <strong>281</strong> przypadków u dzików. Drugim krajem pod względem liczby przypadków u dzików jest Polska z <strong>1323 </strong>przypadkami, przy jednym ognisku w stadzie świń domowych.</p>

<p style="text-align: justify;">Węgry, gdzie właśnie wykryto <strong>pierwsze ognisko ASF u świń domowych</strong>, do tej pory notowały głównie przypadki choroby w populacji dzików. Na dzień 8 czerwca odnotowano tam 1 ognisko u świń domowych oraz <strong>454 </strong>przypadki ASF u dzików.</p>

<p style="text-align: justify;">Pozostałe kraje UE zgłaszające występowanie ASF to m.in. <strong>Niemcy </strong>(563 przypadki u dzików), <strong>Włochy </strong>(684), <strong>Litwa</strong> (799), <strong>Łotwa</strong> (384),<strong> Bułgaria</strong> (277), <strong>Słowacja</strong> (3 ogniska u świń i 114 przypadków u dzików) oraz <strong>Chorwacja </strong>(1 ognisko u świń i 84 przypadki u dzików).</p>

<p style="text-align: justify;">Pojawienie się <strong>ASF w stadzie świń domowych na Węgrzech</strong> pokazuje, że wirus nadal stanowi jedno z największych zagrożeń dla europejskiej produkcji trzody chlewnej, szczególnie w regionach graniczących z krajami o wysokiej presji choroby.</p>

<p style="text-align: justify;">oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.com, portal.nebih.gov.pl</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/06/08/889352.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Mon, 08 Jun 2026 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwszy-przypadek-asf-u-swin-w-tym-kraju-likwiduja-3000-sztuk-2682235</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dziki pod blokami, ASF pod chlewnią. Rolnicy biją na alarm</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dziki-pod-blokami-asf-pod-chlewnia-rolnicy-bija-na-alarm-2682122</link>
			<description>Mimo ogromnych nakładów na bioasekurację w gospodarstwach, wirus ASF nadal utrzymuje się w populacji dzików, które pozostają wektorem jego rozprzestrzeniania się. Szczególnie niepokojącym zjawiskiem staje się rosnąca liczba dzików bytujących w miastach i na terenach podmiejskich, gdzie zwierzęta mają łatwy dostęp do odpadów żywnościowych i coraz częściej przemieszczają się pomiędzy terenami zurbanizowanymi, lasami oraz obszarami rolniczymi. Dla producentów świń oznacza to wzrost ryzyka zawleczenia ASF do chlewni.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ma%C5%82e%20zag%C4%99szczenie%20dzik%C3%B3w%20to%20mniej%20wirusa%20ASF" target="_blank">Małe zagęszczenie dzików to mniej wirusa ASF</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Problemy%20z%20miejskimi%20dzikami" target="_blank">Problemy z miejskimi dzikami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wirus%20ASF%20mo%C5%BCe%20wymkn%C4%85%C4%87%20si%C4%99%20spod%20kontroli" target="_blank">Wirus ASF może wymknąć się spod kontroli</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dokarmianie%20dzik%C3%B3w%20zwi%C4%99ksza%20ryzyko%20dla%20gospodarstw%20trzody%20chlewnej" target="_blank">Dokarmianie dzików zwiększa ryzyko dla gospodarstw trzody chlewnej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Dziki%20trac%C4%85%20dystans%20do%20ludzi" target="_blank">Dziki tracą dystans do ludzi</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Redukcja%20dzik%C3%B3w%20blokowana%20przez%20aktywist%C3%B3w" target="_blank">Redukcja dzików blokowana przez aktywistów</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20nie%20ko%C5%84czy%20si%C4%99%20na%20ogrodzeniu%20chlewni" target="_blank">ASF nie kończy się na ogrodzeniu chlewni</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Skuteczna <strong>walka z afrykańskim pomorem świń</strong> nie może ograniczać się wyłącznie do gospodarstw. Musi obejmować również konsekwentne ograniczanie liczebności dzików oraz zmniejszanie atrakcyjności miast dla tych zwierząt. Od czasu pojawienia się <strong>ASF w Polsce</strong>, czyli od 2014 roku, opracowano i wdrożono wiele metod ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa. Od 2021 roku działają specjalistyczne ekipy z wyszkolonymi psami do wyszukiwania padłych dzików, a podczas działań terenowych wykorzystuje się również drony. Ze względu na wysoką zjadliwość wirusa oraz szybkie tempo jego rozprzestrzeniania się, jednym z kluczowych elementów ograniczania ryzyka epidemicznego pozostaje redukcja zagęszczenia populacji dzików.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Małe zagęszczenie dzików to mniej wirusa ASF" name="Ma%C5%82e%20zag%C4%99szczenie%20dzik%C3%B3w%20to%20mniej%20wirusa%20ASF">Małe zagęszczenie dzików to mniej wirusa ASF</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Jednym z elementów walki z ASF jest utrzymanie małego zagęszczenia dzików na obszarach wolnych od wirusa. Kiedy afrykański pomór świń dotrze na dany teren, to przy małym zagęszczeniu przesuwa się 1–2 km na miesiąc. W przypadku stwierdzenia ASF u dzików, odstrzał w ognisku jest zwykle ograniczany lub wstrzymywany, aby nie powodować przemieszczania się zakażonych zwierząt. Intensywne działania redukcyjne prowadzi się przede wszystkim na terenach, gdzie wirus jeszcze nie występuje.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822093.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822093.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pies wyszkolony w poszukiwaniu martwych dzików</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Często pojawia się argument wygłaszany przez aktywistów, że odstrzały są nieskuteczne, ponieważ jedynie niewielki odsetek upolowanych dzików (około 0,4%) uzyskuje wynik dodatni w kierunku afrykańskiego pomoru świń. Jest to jednak uproszczenie (nie chcę nazywać tego manipulacją), ponieważ dodatkowe odstrzały zarządzane przez powiatowego lekarza weterynarii lub wojewodę, nie mają na celu eliminacji wyłącznie osobników chorych, lecz ograniczenie zagęszczenia całej populacji.</p>

<p style="text-align: justify;">Afrykański pomór świń cechuje się u dzików bardzo wysoką śmiertelnością, która może wynosić od 80% do 100%. Oznacza to, że chore osobniki są w dużej mierze eliminowane przez samego wirusa. Przykładem może być rejon Trójmiasta, gdzie na obszarze leśnym dawnego OHZ o powierzchni 7402 hektarów w ciągu roku z powodu ASF padło ponad 700 dzików, a populacja zmniejszyła się do około 30 sztuk. Oznacza to spadek liczebności do 4% stanu wyjściowego.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Problemy z miejskimi dzikami" name="Problemy%20z%20miejskimi%20dzikami">Problemy z miejskimi dzikami</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Dzięki działalności myśliwych, na dużym obszarze Polski udaje się utrzymywać stosunkowo niskie zagęszczenie populacji dzików. Coraz większym problemem stają się jednak duże miasta, w których dziki na stałe przystosowały się do bytowania w pobliżu człowieka. W warunkach miejskich kontrolowanie liczebności tych zwierząt jest znacznie utrudnione, zarówno ze względów organizacyjnych i bezpieczeństwa, jak również z powodu sprzeciwu części opinii publicznej. Z punktu widzenia krajowej walki z ASF, <strong>obszary miejskie</strong> z wysokim zagęszczeniem dzików mogą stanowić szczególnie niebezpieczne ogniska rozprzestrzeniania się wirusa.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822096.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822096.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Gdynia – miejski dzik szukający jedzenia na dzikich wysypiskach śmieci i padły z powodu ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">We wspomnianej sytuacji w Trójmieście pierwsze padłe dziki na ulicach Gdyni zaczęto znajdować w kwietniu 2024 roku. Najbliższe wcześniej znane ognisko u dzików znajdowało się około 100 km od tego obszaru. Trójmiasto jest pod tym względem obszarem specyficznym, ponieważ naturalne i infrastrukturalne bariery (Morze Bałtyckie, Wisła oraz obwodnica Trójmiasta) w znacznym stopniu ograniczają migrację zwierząt.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Wirus ASF może wymknąć się spod kontroli" name="Wirus%20ASF%20mo%C5%BCe%20wymkn%C4%85%C4%87%20si%C4%99%20spod%20kontroli">Wirus ASF może wymknąć się spod kontroli</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Dziki żerujące w miastach, szczególnie w miejscowościach turystycznych, mają dostęp do różnego rodzaju odpadów żywnościowych, co zwiększa ryzyko kontaktu z zakażonym mięsem lub produktami pochodzenia zwierzęcego. W takich warunkach wirus może bardzo szybko rozprzestrzeniać się pomiędzy kolejnymi osobnikami. Dlatego jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn pojawienia się wirusa mogło być zawleczenie zakażonego materiału biologicznego przez człowieka, na przykład w postaci żywności pochodzącej z nieprzebadanego źródła.</p>

<p style="text-align: justify;">W ciągu kilku tygodni ASF rozprzestrzenił się na kolejne powiaty – wejherowski, pucki i lęborski. W powiecie wejherowskim wirus przedostał się również do gospodarstw utrzymujących<strong> trzodę chlewną</strong>. Należy także pamiętać, że część miejskich dzików korzysta zarówno z terenów zurbanizowanych, jak i z przyległych obszarów leśnych oraz rolniczych. W praktyce oznacza to łatwe przenoszenie wirusa pomiędzy populacją bytującą w mieście a dzikami żyjącymi wyłącznie w środowisku naturalnym, co dodatkowo utrudnia skuteczne ograniczanie ASF.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Dokarmianie%20dzik%C3%B3w%20zwi%C4%99ksza%20ryzyko%20dla%20gospodarstw%20trzody%20chlewnej">Dokarmianie dzików zwiększa ryzyko dla gospodarstw trzody chlewnej</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Część aktywistów przekonuje, że dziki przenoszą się do miast głównie z powodu presji łowieckiej w lasach. Tego rodzaju uproszczenie pomija jednak fakt, że zwierzęta te od lat bardzo dobrze adaptują się do środowiska miejskiego przede wszystkim ze względu na łatwy dostęp do pożywienia oraz brak naturalnych zagrożeń. Nawet na terenach, gdzie prowadzone są odstrzały i ochrona upraw, dziki regularnie wychodzą na pola żerować, mimo że w miastach mają dostęp do odpadów komunalnych i są <strong>dokarmiane przez ludzi</strong>. Nie odstraszają je na dłużej strzały i to że osobniki z ich watahy tam giną. Wobec czego także i dziki miejskie przychodzą na żer na pola. Jedzenie jest dla nich priorytetowe.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822092.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822092.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Padły miejski dzik szukający pożywienia na dzikim wysypisku śmieci</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">W debacie publicznej pojawia się też narracja przedstawiająca dzika jako zwierzę niekonfliktowe, świadomie poszukujące schronienia wśród ludzi. Popularność zdobywają nagrania i materiały wykreowane przez AI pokazujące dziki jako oswojone i przyjazne dla ludzi. Tego rodzaju przekaz prowadzi jednak do zjawiska określanego mianem bambinizacji dzikiej przyrody, czyli nadawania dzikim zwierzętom cech i zachowań typowych dla zwierząt domowych lub ludzi. W efekcie część mieszkańców zaczyna traktować dziki jako naturalny element przestrzeni. Zwierzętom nadaje się imiona, są dokarmiane resztkami jedzenia, a kontakt z nimi bywa traktowany jako atrakcja. Tymczasem oswajanie dzikich zwierząt prędzej czy później prowadzi do konfliktów, a w konsekwencji do zabicia takiego zwierzęcia.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Dziki tracą dystans do ludzi" name="Dziki%20trac%C4%85%20dystans%20do%20ludzi">Dziki tracą dystans do ludzi</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Dziki przyzwyczajone do obecności człowieka tracą naturalny dystans i przestają unikać ludzi. Zwierzęta regularnie dokarmiane zaczynają aktywnie domagać się pożywienia. Jednocześnie pozostają zwierzętami dzikimi, gdyż nie przeszły wielowiekowej selekcji, jak zwierzęta domowe, dlatego ich reakcje mogą być nieprzewidywalne. Próby odławiania i wywożenia miejskich dzików do lasów są nieskuteczne. Zwierzęta przyzwyczajone do życia w mieście mają trudności z odnalezieniem się w naturalnym środowisku i potrafią wracać w okolice zabudowań ludzkich. Opisywano przypadki dzików, które po wywiezieniu ponownie pojawiały się przy gospodarstwach domowych w poszukiwaniu łatwego pożywienia. Takie osobniki stanowią szczególne zagrożenie dla gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną.</p>

<p style="text-align: justify;">Obecność dzików wiąże się również z zagrożeniami sanitarnymi i bezpieczeństwa publicznego. Zwierzęta mogą przenosić pasożyty i choroby, a osobniki bytujące w miastach mogą traktować tę przestrzeń jako własne terytorium, co prowadzi do agresywnych zachowań, zwłaszcza wobec psów. Choć większość dzików unika bezpośredniej konfrontacji z człowiekiem, mogą zdarzać się pojedyncze przypadki agresji, a atak dużego dzika może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia człowieka. W praktyce jeden poważny incydent często i tak prowadzi później do decyzji o eliminacji większej liczby zwierząt z danego obszaru miejskiego.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822094.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822094.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kiedy locha padnie pierwsza, młode padają po niej albo również z powodu ASF albo po prostu z głodu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Redukcja dzików blokowana przez aktywistów" name="Redukcja%20dzik%C3%B3w%20blokowana%20przez%20aktywist%C3%B3w">Redukcja dzików blokowana przez aktywistów</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W debacie dotyczącej obecności dzików w miastach część mieszkańców oczekuje ograniczenia liczby dzików ze względów bezpieczeństwa i ochrony sanitarnej, podczas gdy inni traktują obecność tych zwierząt jako element miejskiej przyrody i swoistą atrakcję. Część środowisk powiązanych z aktywistami przedstawia problem dzików głównie w kontekście sprzeciwu wobec działań myśliwych. W przekazie medialnym dzik często staje się symbolem walki z łowiectwem, a wokół takich działań organizowane są również zbiórki wspierające działalność fundacji i stowarzyszeń.</p>

<p style="text-align: justify;">Przykładem napięć pomiędzy tymi środowiskami była dyskusja prowadzona podczas spotkania dotyczącego bezpieczeństwa i walki z ASF w Trójmieście w Centrum Kryzysowym. Jednym z proponowanych działań było ograniczanie miejsc sprzyjających bytowaniu <strong>dzików w mieście</strong>, takich jak gęste zakrzaczenia przypominające raczej dzikie wysypiska odpadów niż oazy zdrowej roślinności. Jedna z aktywistek stanowczo sprzeciwiała się takim rozwiązaniom, wyszukując coraz to dziwniejszą argumentację, co sugerowało, że nie chce, aby dziki całkowicie zniknęły z miasta, nawet przez pokojowe rozwiązania.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822095.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822095.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jezioro Kackie w Gdyni uwięziło w lodzie kilkanaście dzików padłych z powodu ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Inny przykład to akcja medialna i bezpodstawne oskarżenie rozpętane przez dwójkę aktywistów pod koniec marca 2025 roku. Twierdzili oni, że pod koniec stycznia w tamtejszych lasach natknęli się na szczątki dzika. Mimo iż od kwietnia 2024 roku trwały intensywne działania związane z ograniczaniem ASF na tym obszarze, aktywiści nikomu nie zgłosili tego faktu. Przez ponad dwa miesiące obserwowali miejsce, podczas gdy w tym czasie codziennie wywożono kilkanaście <strong>padłych dzików </strong>z innych <strong>Trójmiejskich</strong> terenów, a wirus ASF obejmował coraz to nowe obszary. Później oskarżyli łowczego OHZ o rozrzucanie szczątków dzików i na dowód wstawili filmik jak dokarmiał marchewką daniele w miejscu, w którym dokarmiało się zwierzynę, aby odciągnąć ją od miasta.</p>

<p style="text-align: justify;">Ostatecznie, po trwającym około roku postępowaniu, policja umorzyła dochodzenie wobec łowczego, nie dopatrując się znamion przestępstwa. Jednocześnie długotrwałe postępowanie spowodowało odsunięcie od działań osoby zaangażowanej w walkę z ASF na tym terenie.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="ASF%20nie%20ko%C5%84czy%20si%C4%99%20na%20ogrodzeniu%20chlewni">ASF nie kończy się na ogrodzeniu chlewni</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W Trójmieście w ciągu półtora roku ASF doprowadził do śmierci około 97% populacji dzików bytujących na terenach miejskich i leśnych. Zwierzęta padały w lasach, w pobliżu zabudowań i dzikich wysypisk śmieci. Obecność człowieka oraz życie w mieście stworzyły warunki sprzyjające szybkiemu rozprzestrzenianiu się choroby. Dlatego jednym z najważniejszych działań powinno być ograniczanie wchodzenia dzików do miast. W praktyce bardzo trudno jest całkowicie wyeliminować dokarmianie dzików przez ludzi. Samo zabezpieczanie miejskich koszy na odpady również nie rozwiązuje problemu, ponieważ zwierzęta potrafią wchodzić na prywatne posesje, a pojemniki na śmieci często wystawiane są na ulice w dniu odbioru odpadów. Również działania polegające wyłącznie na sadzeniu roślin mniej atrakcyjnych dla dzików mają ograniczoną skuteczność. Zwierzęta zwykle po prostu przenoszą się w inne miejsce, szukając pożywienia.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822097.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822097.jpg?1780487532" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Trójmiasto – pieczywo, którym ludzie dokarmiali dziki</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beata Banaszak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Doświadczenia pokazują wyraźnie, że tam, gdzie utrzymuje się wysokie zagęszczenie dzików, ASF bardzo szybko rozprzestrzenia się na kolejne obszary i oznacza większą liczbę potencjalnych kontaktów z wirusem, większą liczbę <strong>padłych zwierząt</strong> w środowisku oraz wyższe ryzyko przeniesienia choroby do gospodarstw. Oznacza to ogromne straty ekonomiczne dla producentów świń. Dlatego <strong>redukcja populacji dzików</strong>, szybkie usuwanie padłych osobników oraz ograniczanie obecności tych zwierząt w miastach, powinny być traktowane jako element strategii walki z ASF. Równocześnie konieczne jest ograniczanie oswajania dzików, ich dokarmiania i funkcjonowania w bezpośrednim sąsiedztwie ludzi. Zwierzęta przyzwyczajone do obecności człowieka tracą naturalny dystans, coraz częściej wchodzą na tereny zabudowane i stają się trudniejsze do kontrolowania.</p>

<p style="text-align: justify;">Beata Banaszak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/19/822091.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dziki-pod-blokami-asf-pod-chlewnia-rolnicy-bija-na-alarm-2682122</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF wraca do chlewni. Jeden błąd i rolnik może stracić odszkodowanie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-wraca-do-chlewni-jeden-blad-i-rolnik-moze-stracic-odszkodowanie-2670556</link>
			<description>Na jednej z zachodniopomorskich ferm wykryto potężne ognisko afrykańskiego pomoru świń. Do utylizacji trafi ponad 21 tys. świń. W tym kryzysowym momencie Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji przypomina o tym, jak ważne jest zachowanie zasad higieny w celu uniknięcia przeniesienia wirusa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">ASF wrócił po niemal 8 miesiącach</h2>

<p style="text-align: justify;">O wykryciu ASF w jednej z zachodniopomorskich chlewni informowaliśmy <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/pilne-pierwsze-ognisko-asf-w-2026-roku-wirus-uderzyl-w-duza-ferme-warchlakow-2670372" target="_blank"><strong>TUTAJ</strong></a>. Afrykański pomór świń został wykryty po ponad 7 miesiącach od ostatniego potwierdzonego ogniska i 110 dniach od zniesienia ostatniej czerwonej strefy. Stado, które zostało przeznaczone do wybicia, liczyło ponad 21 tys. świń.</p>

<p style="text-align: justify;">Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji wskazuje, że długa <strong>nieobecność wirusa na terenie kraju mogła uśpić czujność rolników</strong> i zbudować poczucie, że zagrożenie osłabło lub zostało wyeliminowane. PSB zauważa, że w zupełnie odwrotnej sytuacji znajdują się obecnie producenci drobiu, którzy borykają się z wysoce zjadliwą grypą ptaków lub rzekomym pomorem drobiu. </p>

<p style="text-align: justify;">– Do połowy maja w 129 ogniskach chorób <strong>zlikwidowano ponad 9 mln sztuk drobiu,</strong> co pokazuje, że choroby zakaźne w produkcji zwierzęcej nie zniknęły – czytamy w komunikacie PSB, z którego wynika również, że duża liczba ognisk doprowadziła do sytuacji, w której zarówno środki przeznaczone na działania związane z chorobami zwalczanymi z urzędu, jak i odszkodowania dla hodowców, są na wyczerpaniu.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Żeby były odszkodowania, musi być bioasekuracja</h2>

<p style="text-align: justify;">PSB przypomina, że zgodnie z zapisami <strong>ustawy o ochronie zdrowia zwierząt z dnia 18 marca br.</strong>, jeśli rolnik nie zabezpieczy obiektów inwentarskich we właściwy sposób, może:</p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">nie otrzymać pełnych odszkodowań,</li>
	<li style="text-align: justify;">zostać całkowicie pozbawiony prawa do rekompensaty,</li>
	<li style="text-align: justify;">zostać ukarany grzywną sięgającą niemal 50 tys. zł za nieprzestrzeganie zasad bioasekuracji.</li>
</ul>

<h2 style="text-align: justify;">"To człowiek najczęściej przenosi ASF"</h2>

<p style="text-align: justify;">Prezes PSB Karolina Krasicka informuje, że w sytuacji zwiększonego ryzyka przeniesienia ASF, rolnicy powinni uświadomić sobie, że to właśnie człowiek najczęściej przenosi wirusa ASF. Jak twierdzi, wdrożenie zasad bioasekuracji nie jest problematyczne, kluczowe jest bycie konsekwentnym i skrupulatnym w ograniczaniu możliwości kontaktu wirusa ze stadem. Krasicka przyznaje, że każde gospodarstwo funkcjonuje nieco inaczej, jednak ostatecznie cel jest jeden, a mianowicie: <strong>skuteczne odseparowanie wirusa od świń.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Nie dajmy się zwieść przeświadczeniu, że<strong> o zabezpieczaniu chlewni wiemy już wszystko</strong>, czego rzekomym potwierdzeniem mają być „czyste”, pozbawione uwag protokoły kontroli bioasekuracji sporządzane przez służby weterynaryjne. Zbyt często koncentrujemy się wyłącznie na dezynfekcji obuwia czy kół pojazdów, zużywając ogromne ilości środków dezynfekcyjnych. Tymczasem skuteczna bioasekuracja zaczyna się przede wszystkim od właściwej organizacji przestrzeni gospodarstwa oraz świadomości i codziennych nawyków pracowników – tłumaczy Karolina Krasicka.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz też: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polska-pod-ogromna-presja-asf-co-trzecie-ognisko-w-europie-jest-u-nas-2670385" target="_blank">Polska pod ogromną presją ASF. Co trzecie ognisko w Europie jest u nas</a></strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">Rolniku, przejrzyj zabezpieczenia gospodarstwa</h2>

<p style="text-align: justify;">PSB rekomenduje rolnikom, by przeprowadzili przegląd najważniejszych elementów zabezpieczenia gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną, jeśli takową utrzymują.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>W szczególności należy zweryfikować:</strong></p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">szczelność ogrodzeń, bram i furtek, a także zabezpieczenia otworów wentylacyjnych przed dostępem ptaków, gryzoni i innych zwierząt;</li>
	<li style="text-align: justify;">organizację stref bioasekuracyjnych – czystej, brudnej oraz buforowej,</li>
	<li style="text-align: justify;">procedury wejścia osób na teren gospodarstwa oraz do budynków inwentarskich;</li>
	<li style="text-align: justify;">zasady wjazdu pojazdów, w tym transportu paszy, zwierząt oraz dostaw środków do produkcji;</li>
	<li style="text-align: justify;">procedury wnoszenia narzędzi, telefonów, dokumentów i rzeczy osobistych na teren chlewni;</li>
	<li style="text-align: justify;">skuteczność działań deratyzacyjnych;</li>
	<li style="text-align: justify;">postępowanie z padłymi zwierzętami oraz odpadami kategorii 2;</li>
	<li style="text-align: justify;">kompletność rejestrów, zgłoszeń i dokumentacji związanej z bioasekuracją.</li>
</ul>

<h2 style="text-align: justify;">PSB rekomenduje</h2>

<p style="text-align: justify;">ASF nie daje czasu na odkładanie decyzji. Eksperci Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji przygotowali również rekomendację działań, które każdy producent trzody chlewnej powinien wdrożyć od razu.</p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">Ogranicz do minimum wejścia osób z zewnątrz do strefy czystej gospodarstwa.  </li>
	<li style="text-align: justify;">Nie pozwalaj wnosić do chlewni przedmiotów, które mogły mieć kontakt ze zwierzętami w innych gospodarstwach.      </li>
	<li style="text-align: justify;">Nie spożywaj posiłków zawierających wieprzowinę lub dziczyznę w strefie czystej.  </li>
	<li style="text-align: justify;">Unikaj udziału w polowaniach, ogranicz wizyty w lesie oraz kontakt z miejscami bytowania dzików.     </li>
	<li style="text-align: justify;">Korzystaj wyłącznie ze sprzętu i narzędzi przypisanych do danego gospodarstwa.  </li>
	<li style="text-align: justify;">Ogranicz czynniki przyciągające dziki w bezpośrednim sąsiedztwie chlewni, w tym atrakcyjne dla nich uprawy czy rozsypana pasza.</li>
</ul>

<h2 style="text-align: justify;">Bioasekuracja nie daje 100% gwarancji ochrony stada</h2>

<p style="text-align: justify;">Prawidłowa bioasekuracja nie daje stuprocentowej gwarancji ochrony stada, jednak znacząco ogranicza ryzyko wprowadzenia ASF do gospodarstwa, a także innych patogenów mających istotny wpływ na opłacalność hodowli. Odpowiednie zabezpieczenie obiektów inwentarskich jest dziś kluczowe, ponieważ ASF nie wybacza błędów organizacyjnych, a skutki pojawienia się ogniska są natychmiastowe i nieodwracalne, obejmując likwidację stada, blokadę gospodarstwa, straty finansowe, utratę ciągłości produkcji oraz ryzyko ograniczenia lub odmowy wypłaty odszkodowania. Jak podkreślają eksperci PSB, brak przestrzegania zasad bioasekuracji w obecnej sytuacji nie jest już jedynie niedopatrzeniem, lecz przejawem skrajnej nieodpowiedzialności wobec zwierząt, pracowników, własnego gospodarstwa i bezpieczeństwa całego sektora.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Czytaj dalej:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/kalendarz-rolnikow/forum-swinie-2670384">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/05/19/821625.jpg?1779188980" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Forum świnie
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Co dalej z rynkiem świń? Eksperci odpowiedzą podczas Forum Świnie 2026</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p style="text-align: justify;">oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. inf. pras.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/21/591036.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Thu, 21 May 2026 11:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-wraca-do-chlewni-jeden-blad-i-rolnik-moze-stracic-odszkodowanie-2670556</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska pod ogromną presją ASF. Co trzecie ognisko w Europie jest u nas</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polska-pod-ogromna-presja-asf-co-trzecie-ognisko-w-europie-jest-u-nas-2670385</link>
			<description>Afrykański pomór świń od ponad dekady pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla europejskiej i polskiej produkcji trzody chlewnej. Zaniedbanie bioasekuracji może oznaczać likwidację całego stada, wielomiesięczne wyłączenie produkcji oraz wieloletnie problemy finansowe gospodarstwa. Rolnicy nie mogą sobie pozwolić na rutynę w przestrzeganiu zasad ochrony przed wirusem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Martwy%20dzik%20to%20nie%20element%20krajobrazu" target="_blank">Martwy dzik to nie element krajobrazu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wirus%20ASF%20niezwykle%20odporny%20w%20%C5%9Brodowisku" target="_blank">Wirus ASF niezwykle odporny w środowisku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bioasekuracja%20zaczyna%20si%C4%99%20poza%20chlewni%C4%85" target="_blank">Bioasekuracja zaczyna się poza chlewnią</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20reagowa%C4%87%20po%20znalezieniu%20pad%C5%82ego%20dzika" target="_blank">Jak reagować po znalezieniu padłego dzika</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bioasekuracja%20w%20gospodarstwie%20musi%20by%C4%87%20konsekwentna" target="_blank">Bioasekuracja w gospodarstwie musi być konsekwentna</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Odpowiedzialno%C5%9B%C4%87%20podstaw%C4%85%20ochrony%20stad%20%C5%9Bwi%C5%84" target="_blank">Odpowiedzialność podstawą ochrony stad św</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Tylko w 2025 roku w Polsce wykryto prawie 3 tysiące ognisk <strong>ASF u dzików</strong>. Co szczególnie niepokojące, około 30% wszystkich ognisk u dzików rejestrowanych w Europie przypada właśnie na Polskę. To pokazuje skalę problemu i ogromną presję wirusa obecną w środowisku naturalnym.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Martwy dzik to nie element krajobrazu" name="Martwy%20dzik%20to%20nie%20element%20krajobrazu">Martwy dzik to nie element krajobrazu</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Eksperci Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji podkreślają, że jednym z najważniejszych ogniw walki z ASF pozostaje <strong>szybkie wykrywanie i usuwanie padłych dzików</strong>. To właśnie martwe zwierzęta są jednym z głównych rezerwuarów wirusa w środowisku.</p>

<p style="text-align: justify;">– <strong>Martwy dzik w lesie</strong> to nie jest zwykły element krajobrazu. To potencjalny nośnik wirusa, który potrafi utrzymywać się w rozkładającej się tuszy, glebie i wodzie nawet przez wiele miesięcy. Widząc takie martwe zwierzę, nie należy być biernym – mówi Karolina Krasicka, prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji. – Każde zgłoszenie pozwala służbom zareagować, pobrać próbki, zabezpieczyć teren i przerwać łańcuch zakażeń – dodaje.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/145558.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/145558.jpg?1779179881" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nawet, jeśli usuniemy padłe dziki wirus może przetrwać bardzo długo w skażonej glebie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">W praktyce bardzo często właśnie znalezienie <strong>padłego dzika </strong>było pierwszym sygnałem pojawienia się afrykańskiego pomoru świń w danym regionie. Im szybciej tusza zostanie usunięta, tym mniejsze ryzyko dalszego rozprzestrzeniania wirusa.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Wirus ASF niezwykle odporny w środowisku" name="Wirus%20ASF%20niezwykle%20odporny%20w%20%C5%9Brodowisku">Wirus ASF niezwykle odporny w środowisku</a></h2>

<p style="text-align: justify;">ASF jest szczególnie trudny do zwalczania ze względu na bardzo wysoką odporność wirusa na warunki środowiskowe. Patogen może przetrwać przez wiele miesięcy w tkankach padłych zwierząt, w glebie, wodzie czy resztkach organicznych. Dodatkowo niemieckie badania wykazały, że w zależności od rodzaju podłoża wirus może pozostawać aktywny w glebie od kilku dni nawet do trzech tygodni.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/506773.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/506773.jpg?1779179881" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">– W wielu przypadkach to właśnie od padłego dzika zaczynał się lokalny kryzys związany z ASF – mówi Karolina Krasicka</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">To oznacza, że do przeniesienia ASF nie jest konieczny bezpośredni kontakt ze zwierzęciem. Wystarczy kontakt obuwia, opon samochodu, roweru czy sprzętu z zakażoną glebą. Właśnie dlatego człowiek jest dziś uznawany za jeden z najważniejszych czynników rozprzestrzeniania choroby.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Bioasekuracja%20zaczyna%20si%C4%99%20poza%20chlewni%C4%85">Bioasekuracja zaczyna się poza chlewnią</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Wielu producentów trzody chlewnej koncentruje się na zabezpieczeniach wewnątrz gospodarstwa, czyli matach dezynfekcyjnych, ogrodzeniach czy odzieży ochronnej. Tymczasem eksperci zwracają uwagę, że<strong> bioasekuracja </strong>zaczyna się znacznie wcześniej – już podczas codziennych aktywności poza gospodarstwem.</p>

<p style="text-align: justify;">– Trzeba mieć świadomość, że wirusa można przenieść nie tylko przez bezpośredni kontakt, ale również na butach, oponach, ubraniu czy nawet na telefonie. Jeden nieostrożny spacer może stworzyć realne ryzyko dla gospodarstwa oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów – wyjaśnia Karolina Krasicka.</p>

<p style="text-align: justify;">Szczególnie niebezpieczne są okresy zwiększonego ruchu turystycznego, wyjazdów na działki czy spacerów po terenach leśnych. Ryzyko wzrasta również dlatego, że dziki coraz częściej pojawiają się nie tylko w lasach, ale także na obrzeżach miast, osiedlach, terenach rekreacyjnych czy ogródkach działkowych.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jak reagować po znalezieniu padłego dzika" name="Jak%20reagowa%C4%87%20po%20znalezieniu%20pad%C5%82ego%20dzika">Jak reagować po znalezieniu padłego dzika</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Eksperci <strong>Polskiego Stowarzyszenia Bioasekuracji</strong> wskazują cztery podstawowe zasady postępowania. Pierwszą jest zachowanie bezpiecznej odległości i bezwzględny zakaz dotykania zwierzęcia. Nawet kontakt z glebą wokół tuszy może doprowadzić do przeniesienia wirusa.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/592413.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/592413.jpg?1779179881" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Problem dzików nie dotyczy wyłącznie terenów leśnych. Coraz częściej pojawiają się one w miastach, na osiedlach, w parkach, przy ogródkach działkowych, śmietnikach i terenach rekreacyjnych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Paweł Kuroczycki</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">– Często spotykamy się z sytuacją, w której ktoś z ciekawości podchodzi, robi zdjęcie z bliska, a nawet dotyka gałęziami, żeby sprawdzić, czy zwierzę żyje. To absolutnie niewskazane – podkreśla <strong>Karolina Krasicka</strong>.</p>

<p style="text-align: justify;">Drugim krokiem powinno być dokładne określenie lokalizacji znaleziska, najlepiej za pomocą GPS lub map w telefonie. W terenie leśnym precyzyjna lokalizacja ma ogromne znaczenie dla szybkości działań służb. Następnie należy jak najszybciej zgłosić znalezisko odpowiednim instytucjom – powiatowemu lekarzowi weterynarii, straży miejskiej, leśnikom, myśliwym lub władzom gminy. Od szybkości zgłoszenia zależy czas zabezpieczenia terenu oraz usunięcia tuszy.</p>

<p style="text-align: justify;">Ostatnim elementem jest odpowiednia dezynfekcja po opuszczeniu miejsca. Zaleca się powrót tą samą drogą, oczyszczenie obuwia, umycie rąk oraz dezynfekcję przedmiotów mających kontakt z podłożem leśnym.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Bioasekuracja w gospodarstwie musi być konsekwentna" name="Bioasekuracja%20w%20gospodarstwie%20musi%20by%C4%87%20konsekwentna">Bioasekuracja w gospodarstwie musi być konsekwentna</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W warunkach dużej presji ASF nawet drobne zaniedbania mogą prowadzić do katastrofalnych skutków. Dlatego bioasekuracja nie może ograniczać się wyłącznie do formalnego spełniania wymogów. Kluczowe znaczenie ma konsekwentne przestrzeganie procedur, w tym:</p>

<ul>
	<li style="text-align: justify;">ścisła kontrola ruchu osób i pojazdów,</li>
	<li style="text-align: justify;">regularna dezynfekcja,</li>
	<li style="text-align: justify;">zabezpieczenie paszy i ściółki,</li>
	<li style="text-align: justify;">eliminacja kontaktu z dzikami,</li>
	<li style="text-align: justify;">kontrola gryzoni i owadów,</li>
	<li style="text-align: justify;">stosowanie odzieży ochronnej,</li>
	<li style="text-align: justify;">wyznaczenie stref czystych i brudnych,</li>
	<li style="text-align: justify;">prowadzenie rejestrów wejść i wjazdów.</li>
</ul>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/211604.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/211604.jpg?1779179881" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Po powrocie z lasu do domu rekomendowane jest dokładne umycie i zdezynfekowanie obuwia. Należy również umyć ręce oraz elementy wyposażenia, które mogły mieć kontakt z podłożem leśnym</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Coraz większą rolę odgrywa również edukacja pracowników gospodarstw. Nawet najlepiej wyposażona ferma nie będzie skutecznie chroniona, jeśli personel nie będzie rozumiał mechanizmów szerzenia choroby.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Odpowiedzialność podstawą ochrony stad świń" name="Odpowiedzialno%C5%9B%C4%87%20podstaw%C4%85%20ochrony%20stad%20%C5%9Bwi%C5%84">Odpowiedzialność podstawą ochrony stad świń</a></h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Skutki ASF</strong> wykraczają daleko poza pojedyncze gospodarstwa. Wprowadzenie stref oznacza ograniczenia transportowe, dodatkowe wymagania weterynaryjne, utrudnienia handlowe oraz niższe ceny skupu świń. W przypadku wykrycia choroby w stadzie konsekwencje są jeszcze poważniejsze. Oprócz likwidacji zwierząt gospodarstwo może utracić możliwość produkcji przez wiele miesięcy. Co istotne, w przypadku stwierdzenia zaniedbań bioasekuracyjnych rolnik może również stracić prawo do odszkodowania.</p>

<p style="text-align: justify;">Eksperci podkreślają, że skuteczna walka z ASF wymaga współpracy wszystkich uczestników rynku, a więc nie tylko <strong>producentów trzody chlewnej</strong>, ale także myśliwych, leśników, służb weterynaryjnych, samorządów oraz zwykłych mieszkańców. Dziś nawet pojedynczy spacer po lesie może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa gospodarstw utrzymujących tysiące świń. Dlatego bioasekuracja przestała być wyłącznie problemem rolników. Stała się elementem odpowiedzialności społecznej i jednym z kluczowych warunków utrzymania produkcji trzody chlewnej w Polsce.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/437539.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 19 May 2026 13:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polska-pod-ogromna-presja-asf-co-trzecie-ognisko-w-europie-jest-u-nas-2670385</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Piekarnik” dla naczep i światło UV. Nowa ochrona chlewni przed chorobami</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/piekarnik-dla-naczep-i-swiatlo-uv-nowa-ochrona-chlewni-przed-chorobami-2669234</link>
			<description>W obliczu pojawiających się zagrożeń związanych z chorobami poszukuje się skuteczniejszych rozwiązań w bioasekuracji stad. Promieniowanie UVC, jako technologia bezkontaktowa i bez środków chemicznych, ogranicza presję wirusów nie tylko na powierzchniach, ale też w wodzie i w powietrzu. Znaczenie zyskują ponadto rozwiązania oparte na dezynfekcji termicznej, w tym wyparzarki do naczep przewożących świnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#D%C5%82ugo%C5%9B%C4%87%20fali,%20dawka%20i%20czas%20ekspozycji" target="_blank">Długość fali, dawka i czas ekspozycji</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Technologia%20UVC%20w%20produkcji%20zwierz%C4%99cej" target="_blank">Technologia UVC w produkcji zwierzęcej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bezpiecze%C5%84stwo%20stosowania%20lamp%20UVC" target="_blank">Bezpieczeństwo stosowania lamp UVC</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Mo%C5%BCna%20wyparzy%C4%87%20naczep%C4%99" target="_blank">Można wyparzyć naczepę</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Temperatura%2070%C2%B0C%20w%20bioasekuracji" target="_blank">Temperatura 70°C w bioasekuracji</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Znaczenie%20dezynfekcji%20termicznej" target="_blank">Znaczenie dezynfekcji termicznej</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Technologia promieniowania UVC polega na dezaktywacji mikroorganizmów poprzez uszkodzenie ich materiału genetycznego. Światło UVC działa w zakresie około 250–260 nanometrów i niszczy wiązania DNA oraz RNA. W efekcie bakterie, wirusy i grzyby tracą zdolność do namnażania się. W trakcie wykładu podczas <strong>Sympozjum Bioasekuracji </strong>w Swarzędzu koło Poznania Karsten Snitkjaer z Danii podzielił się swoim kilkunastoletnim doświadczeniem w zastosowaniu technologii dezynfekcji za pomocą promieni UVC i przedstawił praktyczne podejście do ich stosowania w warunkach fermowych.</p>

<p style="text-align: justify;">– Skuteczność tej technologii zależy przede wszystkim od dostarczenia odpowiedniej dawki promieniowania. W przypadku powierzchni działa ona wyłącznie w miejscu bezpośredniego oddziaływania światła. Jeżeli światło nie dociera do powierzchni, dezynfekcja nie zachodzi – wyjaśniał prelegent.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Długość fali, dawka i czas ekspozycji" name="D%C5%82ugo%C5%9B%C4%87%20fali,%20dawka%20i%20czas%20ekspozycji">Długość fali, dawka i czas ekspozycji</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Na fermach UVC znajduje zastosowanie w trzech głównych obszarach: <strong>dezynfekcji wody, powietrza i powierzchni</strong>. W systemach do uzdatniania wody promieniowanie przenika przez przepływajacą wodę, a skuteczność może sięgać nawet 99% redukcji mikroorganizmów przy odpowiednio dobranych parametrach lamp. Znacznie większym wyzwaniem jest dezynfekcja powietrza. W systemach wentylacyjnych kluczowym problemem okazuje się czas ekspozycji.</p>

<p style="text-align: justify;">– Powietrze musi pozostawać w polu promieniowania odpowiednio długo. W praktyce mówimy nawet o około 30 sekundach, co przy dużych prędkościach przepływu jest trudne do osiągnięcia – tłumaczył <strong>Karsten Snitkjaer</strong>.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/815650.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/815650.jpg?1777441200" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">– Zaletą stosowania światła UV w budynkach inwentarskich jest to, że można eliminować szerokie spektrum mikroorganizmów, przyczyniając się do zmniejszenia stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej – przekonywał Karsten Snitkjaer</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Anna Kurek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">W przypadku dezynfekcji powierzchni konieczne jest uwzględnienie materiału, geometrii i rozmieszczenia elementów. Powierzchnie, takie jak stal nierdzewna, tworzywa sztuczne czy drewno, różnią się zdolnością absorpcji i odbicia promieniowania, co bezpośrednio wpływa na skuteczność procesu. Jednym z zastosowań dezynfekcji UVC na fermach jest zastosowanie szaf bakteriobójczych do dezynfekcji. Są całkowicie zamknięte, a przedmioty umieszcza się na półce i napromieniowuje się światłem UVC z różnych kierunków. Są przydatne w zmniejszaniu ryzyka wybuchu choroby na skutek wnoszenia skażonych przedmiotów. Ludzie przenoszą wirusa między stadami nie tylko na sobie, ale też na przedmiotach. Dezynfekowane za pomocą szafek z <strong>lampami UVC</strong> są między innymi telefony, narzędzia, opakowania, sprzęt weterynaryjny i zootechniczny. Szafki są zwykle umieszczane na styku stref brudnej i czystej. Skuteczność naświetlania UVC zależy od dawki i czasu. Różne bakterie i wirusy mają bowiem różną wrażliwość na <strong>promieniowanie UVC</strong>.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Technologia UVC w produkcji zwierzęcej" name="Technologia%20UVC%20w%20produkcji%20zwierz%C4%99cej">Technologia UVC w produkcji zwierzęcej</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Na efektywność systemów istotny wpływ mają również warunki środowiskowe, przede wszystkim temperatura. Tradycyjne lampy UVC osiągają optymalną wydajność w okolicach 20°C. Zarówno spadek temperatury do kilku stopni, jak i jej wzrost powodują zmniejszenie promieniowania. W warunkach fermowych, w których temperatura często odbiega od optymalnej, może to prowadzić do obniżenia skuteczności systemu.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/819020.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/819020.png?1777441200" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dawka UVC w zależności od patogenu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Karsten Snitkjaer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Snitkjaer przestrzegał przed używaniem niesprawdzonych lamp. Zwrócił uwagę na ogromne różnice jakościowe: dużą awaryjność tanich lamp, niestabilną emisję promieniowania, brak zgodności parametrów z deklaracjami.</p>

<p style="text-align: justify;">– Doświadc zenia wskazują na duże rozbieżności w parametrach lamp dostępnych na rynku. Wysokiej jakości systemy oferują trwałość rzędu 10 tys. godzin pracy, podczas gdy tańsze rozwiązania często nie spełniają deklarowanych parametrów – wskazywał ekspert.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Bezpieczeństwo stosowania lamp UVC" name="Bezpiecze%C5%84stwo%20stosowania%20lamp%20UVC">Bezpieczeństwo stosowania lamp UVC</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Chociaż technologia UVC skutecznie zabija <strong>bakterie i wirusy</strong>, może również powodować uszkodzenia DNA u ludzi. Dlatego podczas korzystania z technologii UVC należy przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Promieniowanie UVC jest najskuteczniejsze na czystych powierzchniach.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/818080.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/818080.jpg?1777441200" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aby dezynfekcja za pomocą promieniowania była skuteczna, nie należy układać przedmiotów w stosy</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">– Światło działa tylko tam, gdzie może dotrzeć. Nie da się zdezynfekować brudu, dlatego najpierw czyścimy, potem dezynfekujemy. Obecność materii organicznej (kał, kurz, biofilm) blokuje promieniowanie UVC, światło nie dociera do patogenów ukrytych pod warstwą zanieczyszczeń. Nie ma również efektu w tzw. martwych strefach, do których światło nie dotrze przez złe ułożenie przedmiotów lub zbyt małą liczbę lamp. Złe rozmieszczenie lamp powoduje brak pokrycia napromieniowaniem całej powierzchni – przypominał ekspert.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Można wyparzyć naczepę" name="Mo%C5%BCna%20wyparzy%C4%87%20naczep%C4%99">Można wyparzyć naczepę</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Kluczowym wektorem przenoszenia patogenów pozostaje <strong>transport zwierząt</strong>, a więc samochody, które przemieszczają się pomiędzy fermami, punktami skupu i ubojniami. Klasyczne mycie i dezynfekcja pojazdów przestają być wystarczające. Wyparzarka dla pojazdów to urządzenie służące do <strong>dezynfekcji termicznej</strong>, polegającej na poddaniu transportu działaniu wysokiej temperatury w kontrolowanych warunkach. Proces ten realizowany jest w szczelnej, dobrze izolowanej hali, wyposażonej w system nadmuchu gorącego powietrza oraz czujniki temperatury. Kluczowym parametrem jest osiągnięcie temperatury w całej objętości naczepy.</p>

<p style="text-align: justify;">– Podstawowym założeniem <strong>procesu wyparzania </strong>jest osiąg­nięcie temperatury co najmniej 70°C. To poziom, przy którym w ciągu kilku – kilkunastu minut eliminujemy praktycznie wszystkie patogeny istotne z punktu widzenia produkcji trzody chlewnej. Źródłem energii cieplnej mogą być gorące powietrze lub woda. W praktyce często wykorzystuje się nadmiarowe ciepło z biogazowni, co znacząco obniża koszty eksploatacji systemu – tłumaczył <strong>Jarosław Ukleja</strong>, dyrektor produkcji zwierzęcej w<strong> Agro Gobarto</strong>.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Temperatura%2070%C2%B0C%20w%20bioasekuracji">Temperatura 70°C w bioasekuracji</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Proces dezynfekcji termicznej rozpoczyna się dopiero po wcześ­niejszych myciu i dezynfekcji chemicznej pojazdu. <strong>Samochó</strong>d wjeżdża do hali w temperaturze otoczenia, a następnie jest stopniowo podgrzewany poprzez system nadmuchu. Cały cykl przebiega w kilku etapach. Najpierw temperatura w naczepie wzrasta do 60°C, co zajmuje około 30 minut. Następnie osiągana jest temperatura docelowa 70°C, utrzymywana przez minimum 15 minut. W praktyce temperatura może wzrastać nawet do 75–76°C.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/816037.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/816037.jpg?1777441200" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Aby system wyparzania działał skutecznie, konieczna jest szczelna, izolowana hala</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">– Patrząc na temperatury, w których wirusy giną, możemy z dużą pewnością powiedzieć, że temperatura 70°C jest znacznie powyżej progów <strong>inaktywacji ASF</strong> i PRRS. Metoda ta daje wysoki poziom bezpieczeństwa biologicznego i realne narzędzie do ograniczenia ryzyka, które w przypadku ASF może decydować o być albo nie być całej produkcji – zauważa Ukleja.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla, kluczowe znaczenie ma równomierne rozprowadzenie ciepła, co zapewniają wentylatory cyrkulacyjne i odpowiednie rozmieszczenie dysz nadmuchowych. System wyposażony jest również w czujniki temperatury monitorujące różne strefy pojazdu. W badaniach przedstawionych podczas wykładu wykazano istotne obniżenie liczby bakterii na powierzchniach pojazdu.</p>

<p style="text-align: justify;">– Po procesie wyparzania obserwujemy brak wzrostu kolonii bakterii w warunkach laboratoryjnych. W miejscach, gdzie temperatura osiągała 75°C, redukcja była niemal całkowita – wskazywał prelegent.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Wyparzarka – zamknięty, izolowany obiekt (hala), w którym:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li> naczepa poddawana jest działaniu gorącego powietrza,</li>
	<li>osiąga się temperaturę ≥ 70°C,</li>
	<li>utrzymuje się ją przez minimum 15 minut (czas właściwej dezynfekcji),</li>
	<li>całkowity proces trwa 45–75 minut (w zależności od warunków zewnętrznych),</li>
	<li>60°C – granica skuteczności dla wielu patogenów,</li>
	<li>70°C – szybka inaktywacja patogenów (kilka – kilkanaście minut).</li>
</ul></div>
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Znaczenie dezynfekcji termicznej" name="Znaczenie%20dezynfekcji%20termicznej">Znaczenie dezynfekcji termicznej</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Dodatkową korzyścią jest poprawa dobrostanu zwierząt zimą, kiedy to nagrzana naczepa ogranicza stres termiczny podczas załadunku. Zwierzęta chętniej wchodzą na ciepły samochód, nie ma efektu szoku termicznego, mniej jest problemów zdrowotnych po transporcie, co przekłada się na lepsze wyniki produkcyjne. Nie jest to jednak rozwiązanie pozbawione ograniczeń. W warunkach letnich konieczne jest <strong>schłodzenie naczepy przed załadunkiem</strong>, aby uniknąć przegrzania świń.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Budowa wyparzarki</strong> wiąże się z koniecznością stworzenia odpowiedniej infrastruktury: szczelnej, izolowanej hali o długości minimum 20 m, systemu grzewczego oraz sterowania. Koszty inwestycyjne można zoptymalizować dzięki wykorzystaniu istniejących budynków lub prostszych rozwiązań dla mniejszych naczep, takich jak mobilne kontenery.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/595329.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 03 May 2026 12:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/piekarnik-dla-naczep-i-swiatlo-uv-nowa-ochrona-chlewni-przed-chorobami-2669234</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF wraca tam, gdzie już go nie było. Rolnicy muszą uważać</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-wraca-tam-gdzie-juz-go-nie-bylo-rolnicy-musza-uwazac-2669358</link>
			<description>Choć na terenie Polski nie ma ani jednej strefy czerwonej związanej z afrykańskim pomorem świń, to wirus stanowi stałe zagrożenie dla gospodarstw. Od początku roku potwierdzono bowiem już 871 ognisk ASF u dzików. Wirus wciąż krąży w środowisku i występuje aż w 12 województwach: kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, mazowieckim, podkarpackim, podlaskim, pomorskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielko­polskim i zachodnio­pomorskim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Co prawda, liczba ognisk rok do roku spadła, gdyż w tym czasie w 2025 roku przekraczała 1800, jednak nie oznacza to końca problemu, ponieważ wirus nadal aktywnie krąży w populacji dzików, co sprzyja rozprzestrzenianiu się choroby. Wraz z ruszającymi pracami polowymi może łatwo przedostać się do gospodarstwa, a następnie do chlewni.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Wiosenne prace zwiększą ryzyko ogniska ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Ryzyko zawleczenia ASF do gospodarstw znacząco wzrasta z kilku powodów. Maszyny rolnicze, szczególnie te wykorzystywane w różnych lokalizacjach, mogą stać się <strong>wektorem przenoszenia wirusa</strong>. Dlatego w okresie prac polowych szczególnie ważne są dokładne mycie i dezynfekcja maszyn wracających z pól. Wiosną wzrasta też aktywność dzików, gdyż pola uprawne stają się dla nich atrakcyjnym miejscem żerowania, co zwiększa ryzyko skażenia gleby i roślin. Nie bez znaczenia jest również czynnik ludzki. Pracownicy sezonowi, kierowcy i osoby przemieszczające się między gospodarstwami mogą nieświadomie przenosić wirusa na odzieży, obuwiu lub sprzęcie.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Powrót choroby w Saksonii</h2>

<p style="text-align: justify;">Przykład <strong>Saksonii </strong>pokazuje, jak złudne może być poczucie opanowania sytuacji epizootycznej w przypadku afrykańskiego pomoru świń. Po ponad roku bez nowych ognisk region ten na początku 2026 roku został uznany za wolny od choroby. Pod koniec marca potwierdzono jednak nowe zachorowanie u dzika w powiecie Görlitz, zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy i Zgorzelca. Oznacza to, że albo wirus nie został całkowicie wyeliminowany i przetrwał w środowisku, albo został ponownie wprowadzony na ten teren. Sytuacja ta pokazuje, jak trudna jest walka z ASF i jak łatwo może dojść do powrotu choroby, nawet po długim okresie stabilizacji.</p>

<p style="text-align: justify;">Niemcy od początku epidemii stosują bardzo restrykcyjne <strong>metody zwalczania ASF</strong>. Obejmują one budowę ogrodzeń ograniczających migrację dzików, intensywny odstrzał sanitarny oraz wykorzystanie dronów i psów do wyszukiwania padliny. Saksonia miała status wolnej od afrykańskiego pomoru świń od 5 lutego do 31 marca 2026 roku. Po wykryciu nowego ogniska u znalezionego martwego dzika natychmiast wprowadzono strefy ochronne, wstrzymano również demontaż ogrodzeń i ponownie w teren ruszyły zespoły z psami i dronami.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Mniej stref, ale wirus nadal obecny</h2>

<p style="text-align: justify;">Aktualna <strong>sytuacja epizootyczna w Polsce</strong> wykazuje pewną poprawę w porównaniu z latami ubiegłymi, jednak nie jest to poprawa, która pozwalałaby mówić o opanowaniu choroby. Wirus nadal krąży w środowisku, a jego obecność w populacji dzików sprawia, że ryzyko dla gospodarstw utrzymuje się na wysokim poziomie. Szczególne znaczenie ma obecny okres wiosenny, kiedy intensyfikacja prac polowych może sprzyjać nieświadomemu <strong>przenoszeniu patogenu</strong>. Dlatego hodowcy muszą zachować czujność, a działania ograniczające populację dzików pozostają kluczowe.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/16/812172.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Fri, 01 May 2026 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-wraca-tam-gdzie-juz-go-nie-bylo-rolnicy-musza-uwazac-2669358</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koniec papierów dla rolników. Duże zmiany w przepisach o zwierzętach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/koniec-papierow-dla-rolnikow-duze-zmiany-w-przepisach-o-zwierzetach-2667570</link>
			<description>Od 18 marca obowiązują nowe przepisy ustawy o zdrowiu zwierząt, która wprowadza zasady alternatywnego systemu przemieszczania świń. Docelowo, dzięki rozwiązaniom przygotowywanym przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, rolnicy będą mogli przemieszczać zwierzęta bez konieczności każdorazowego uzyskiwania papierowych świadectw zdrowia, co ma znacząco ograniczyć biurokrację.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W praktyce ma to zmniejszyć koszty i usprawnić transport wewnątrz kraju. Póki co, wydłużono o rok (do końca 2026 roku) przekazywanie do <strong>bazy danych ARiMR</strong> zgłoszeń oraz wniosków w formie papierowej. Dotyczy to posiadaczy bydła, owiec, kóz i świń oraz właścicieli koniowatych. Jak tłumaczy resort rolnictwa, ma to dać im więcej czasu na nabycie kompetencji w posługiwaniu się formularzami elektronicznymi w <strong>systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt</strong>.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Alternatywny system przemieszczania świń w praktyce</h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Alternatywny system przemieszczania </strong>będzie dotyczył wyłącznie <strong>świń</strong> na terytorium Polski. Zgłoszenie przemieszczenia trzeba będzie wprowadzić do systemu ARiMR za pośrednictwem aplikacji IRZplus co najmniej cztery dni przed planowanym przemieszczeniem. Zgłoszenie zamiaru przewiezienia świni trafi przez system do powiatowego lekarza weterynarii lub wyznaczonego lekarza weterynarii i będzie weryfikowane pod kątem zgodności z przepisami dotyczącymi zdrowia zwierząt. Lekarz weterynarii będzie mógł elektronicznie potwierdzić zgodę na przemieszczanie świń bez świadectwa zdrowia.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/19/186374.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/19/186374.jpg?1774874371" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowa ustawa o zdrowiu zwierząt to nie tylko przemieszczanie świń bez papierowych świadectw zdrowia, ale przede wszystkim bardziej elastyczny system odszkodowań przy wystąpieniu ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Archiwum</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">W przypadku gdy lekarz stwierdzi, że przemieszczenie świń jest niemożliwe, zgłoszenie zostanie uznane za nieskuteczne. Wówczas rolnik może dokonać przemieszczenia świń, zaopatrując je w zwykłe <strong>świadectwo zdrowia</strong>. Jeśli siedziba stada, miejsce przeznaczenia zwierząt lub rzeźnia znajdują się na obszarze objętym ograniczeniami z powodu afrykańskiego pomoru świń, przeprowadza się badanie kliniczne świń, jeżeli jest ono wymagane, lub urzędowy lekarz weterynarii zdecyduje o konieczności przeprowadzenia tego badania. Jeżeli będą spełnione wymagania dotyczące zdrowia zwierząt, to po przekazaniu przez powiatowego lekarza weterynarii w systemie teleinformatycznym <strong>ARiMR</strong> informacji o możliwości przemieszczenia świń zwierzęta będą musiały być przemieszczone w ciągu 48 godzin, a ich przybycie należy potwierdzić w systemie w ciągu dwóch dni.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Nowe zasady odszkodowań za ogniska chorób</h2>

<p style="text-align: justify;">Zmieniono też <strong>zasady odszkodowań za zwierzęta</strong> – wprowadzono system procentowy zamiast zerojedynkowego, co, według resortu, pozwoli na bardziej elastyczne i sprawiedliwsze szacowanie strat w gospodarstwach dotkniętych chorobami zakaźnymi. Zmniejszone odszkodowanie od 15 do 30% przysługuje w przypadku, gdy rolnik nie wykonywał w odniesieniu do zwierząt z gatunków podatnych na chorobę obowiązków określonych w przepisach o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt w okresie 6 miesięcy przed potwierdzeniem wystąpienia ogniska choroby. Wyjątek, w którym odszkodowanie nie przysługuje, dotyczy sytuacji, gdy rolnik nie zgłosił faktu nabycia zwierzęcia i wprowadził nieoznakowane zwierzę, co do którego nie może wskazać jego zbywcy.</p>

<p style="text-align: justify;">Odszkodowanie może być pomniejszone od 15 do 60%, jeśli rolnik nie dokonał powiadomienia o <strong>podejrzeniu choroby zakaźnej</strong> zwierząt lub nie zastosował się do środków zwalczania chorób określonych w decyzji powiatowego lekarza lub do środków określonych w przepisach aktów prawa miejscowego, czyli rozporządzeń PLW, wojewody itp. w celu zapobiegania wystąpieniu lub zwalczania choroby w okresie 30 dni przed wystąpieniem ogniska.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/19/413649.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Mon, 30 Mar 2026 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/koniec-papierow-dla-rolnikow-duze-zmiany-w-przepisach-o-zwierzetach-2667570</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Chlewnie puste, ceny w dół. ASF uderza, rolnicy zostali bez wsparcia</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/chlewnie-puste-ceny-w-dol-asf-uderza-rolnicy-zostali-bez-wsparcia-2649203</link>
			<description>Jak wyjaśnia Miguel Angel Higuera, dyrektor zarządzający hiszpańskiego stowarzyszenia producentów trzody chlewnej ANPROGAPOR, wirus ASF pojawił się w Hiszpanii w zupełnie innych warunkach, niż zakładały dotychczasowe scenariusze kryzysowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bran%C5%BCa%20wieprzowiny%20w%20Hiszpanii%20chce%20stworzy%C4%87%20w%C5%82asny%20fundusz" target="_blank">Branża wieprzowiny w Hiszpanii chce stworzyć własny fundusz</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sp%C3%B3r%20o%20strategi%C4%99%20walki%20z%20ASF%20i%20odstrza%C5%82%20dzik%C3%B3w" target="_blank">Spór o strategię walki z ASF i odstrzał dzików</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20zwalczono%20afryka%C5%84ski%20pom%C3%B3r%20%C5%9Bwi%C5%84" target="_blank">Jak zwalczono afrykański pomór świń</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kleszcze%20jako%20wektor%20wirusa%20ASF%20%E2%80%93%20wa%C5%BCna%20lekcja%20z%20przesz%C5%82o%C5%9Bci" target="_blank">Kleszcze jako wektor wirusa ASF – ważna lekcja z przeszłości</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">– Wiedzieliśmy, że wirus ASF może dotrzeć do naszego kraju w każdej chwili. Ale kiedy tak się stało w listopadzie ubiegłego roku, nikt nie wiedział dokładnie, czego się spodziewać. Nasze plany awaryjne zakładały, że będziemy mogli całkowicie ogrodzić obszar centralny. Jednak w środowisku miejskim z domami, drogami i przestrzenią publiczną jest to bardzo trudne do wykonania – tłumaczy <strong>Miguel Angel Higuera z ANPROGAPOR</strong>.</p>

<p style="text-align: justify;">Ekspert zwraca uwagę, że problemem jest przede wszystkim charakter terenu. Region wokół Barcelony jest gęsto zaludniony, a jednocześnie licznie występują tam dziki, które odgrywają kluczową rolę w epidemiologii choroby. W takich warunkach standardowe działania, takie jak izolowanie obszaru lub prowadzenie intensywnych polowań, okazują się znacznie trudniejsze.</p>

<p style="text-align: justify;">Jednym z najpoważniejszych problemów jest ograniczona możliwość prowadzenia polowań. Nie można tam polować z bronią palną, ponieważ obszar jest pełen ludzi. Jak wyjaśnia Higuera, w związku z tym władze katalońskie zdecydowały się na alternatywne rozwiązanie, czyli odławianie dzików w specjalne pułapki. Zwierzęta są następnie transportowane poza obszar miejski i tam uśmiercane, a od każdego pobiera się próbki do badań laboratoryjnych. Do początku marca 2026 roku przebadano 1708 dzików; <strong>216 zakażonych dzików</strong> pokazuje, że wirus jest obecny w populacji tych zwierząt na większą skalę i stanowi realne zagrożenie dla produkcji trzody chlewnej.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/622077.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/622077.jpg?1774359074" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Izolowanie obszaru ASF i prowadzenie intensywnych działań okazało się znacznie trudniejsze niż zakładały scenariusze walki z chorobą</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Minister Spraw Wewnętrznych I Bezpieczeństwa Publicznego Generalitat Katalonii</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Branża wieprzowiny w Hiszpanii chce stworzyć własny fundusz" name="Bran%C5%BCa%20wieprzowiny%20w%20Hiszpanii%20chce%20stworzy%C4%87%20w%C5%82asny%20fundusz">Branża wieprzowiny w Hiszpanii chce stworzyć własny fundusz</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Jak tłumaczy Higuera, po wykryciu choroby wprowadzono natychmiastowe środki bezpieczeństwa. Wszystkie gospodarstwa w promieniu 20 km od ogniska zostały objęte pełną kwarantanną i początkowo nie wolno było transportować żadnych zwierząt. Wszystkie świnie musiały zostać przebadane na obecność ASF. Dopiero po uzyskaniu ujemnych wyników badań i wdrożeniu dodatkowych środków bioasekuracji rolnicy mogli ponownie wprowadzać zwierzęta na rynek, jednak wyłącznie na ubój i tylko w obrębie regionu. Zwierzęta ze strefy objętej restrykcjami trafiają do rzeźni produkujących na rynek krajowy, ponieważ zakłady nastawione na eksport obawiają się utraty licencji eksportowych. Rolnicy sprzedają tuczniki po znacznie zaniżonych cenach.</p>

<p style="text-align: justify;">– Z tego powodu większość gospodarstw w regionie ASF ma teraz<strong> puste chlewnie</strong> – przyznaje Higuera.</p>

<p style="text-align: justify;">Sytuacja producentów świń pozostaje trudna ze względu na brak możliwości wypłat jakichkolwiek rekompensat. W Hiszpanii wirus wykryto dotąd wyłącznie u dzików, dlatego fermy znajdujące się w strefach ograniczeń nie kwalifikują się do odszkodowań.</p>

<p style="text-align: justify;">– Ani hiszpańskie prawo, ani przepisy UE nie przewidują takich środków, jeśli gospodarstwo nie jest zakażone, a jedynie znajduje się w strefie zamkniętej – wyjaśnia Higuera.</p>

<p style="text-align: justify;">Branża rozważa więc stworzenie własnego mechanizmu wsparcia. Plan zakłada powołanie specjalnego funduszu branżowego zarządzanego przez organizację Interporc, do którego w równym stopniu mieliby się dokładać producenci i przemysł mięsny.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Sp%C3%B3r%20o%20strategi%C4%99%20walki%20z%20ASF%20i%20odstrza%C5%82%20dzik%C3%B3w">Spór o strategię walki z ASF i odstrzał dzików</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Wraz z rozwojem sytuacji epidemiologicznej nasiliła się również dyskusja o metodach zwalczania choroby. Przedstawiciele branży ostrzegają przed powielaniem strategii zakładającej ograniczanie strzelania do dzików w strefie zakażonej, aby nie doprowadzać do ich migracji. Zdaniem ekspertów skuteczna<strong> walka z ASF </strong>wymaga zdecydowanej redukcji populacji dzików. Rynek referencyjny Mercolleida podkreśla, że w promieniu 20 km od ogniska choroby populacja dzików powinna zostać radykalnie ograniczona. Podobne stanowisko zajmuje organizacja rolnicza Asaja, która wskazuje, że bez zdecydowanych działań łowieckich wyeliminowanie wirusa z populacji dzików będzie bardzo trudne.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/510918.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/510918.jpg?1774359074" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Hiszpańska branża trzody chlewnej rozważa stworzenie własnego mechanizmu wsparcia gospodarstw, które tracą dochody z powodu ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Domininika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jak zwalczono afrykański pomór świń" name="Jak%20zwalczono%20afryka%C5%84ski%20pom%C3%B3r%20%C5%9Bwi%C5%84">Jak zwalczono afrykański pomór świń</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Hiszpania ma duże doświadczenie w walce z ASF. Choroba była obecna na Półwyspie Iberyjskim przez wiele lat i została ostatecznie wyeliminowana dopiero w latach 90. XX wieku. Eksperci podkreś­lają, że sukces nie był efektem jednego działania, lecz całego pakietu skoordynowanych środków. Obejmowały one m.in.: obowiązek zgłaszania wszystkich przypadków choroby, szybkie likwidowanie zakażonych stad, identyfikację zwierząt i kontrolę ich przemieszczania, ścisłą kontrolę wszystkich etapów przetwórstwa wieprzowiny. Jednym z najważniejszych czynników, które umożliwiły Hiszpanii eradykację ASF w 1995 roku, była ścisła współpraca między administracją państwową, samorządami regionalnymi, środowiskiem naukowym i branżą rolniczą. Wspólnym celem było nie tylko zwalczenie choroby, ale także uzyskanie dostępu do międzynarodowych rynków.</p>

<p style="text-align: justify;">Kluczową rolę odegrał w tym wszystkim system rekompensat. Bez odszkodowań producenci niechętnie zgłaszali chorobę, ponieważ obawiali się strat związanych z likwidacją stad. Dopiero wprowadzenie realnych rekompensat zachęciło rolników do współpracy z władzami.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Kleszcze%20jako%20wektor%20wirusa%20ASF%20%E2%80%93%20wa%C5%BCna%20lekcja%20z%20przesz%C5%82o%C5%9Bci">Kleszcze jako wektor wirusa ASF – ważna lekcja z przeszłości</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W walce z ASF na Półwyspie Iberyjskim istotnym elementem była także <strong>eliminacja miękkich kleszczy</strong> z rodzaju <strong><em>Ornithodoros</em></strong>, które mogą przenosić wirusa. Odgrywały one znaczącą rolę w utrzymywaniu się wirusa w środowisku. Udokumentowano, że kleszcze te pozostają zakażone nawet przez ponad 600 dni. Żyją między innymi w szczelinach starych budynków i żerują nocą na odpoczywających zwierzętach. Hiszpanie opracowali specjalne metody diagnostyczne, pozwalające wykrywać u świń białka zawarte w ślinie kleszczy. W przypadku stwierdzenia kleszczy <em>Ornithodoros</em> <em>erraticus</em> w danym obiekcie zasiedlanie każdorazowo konsultowano z przedstawicielami centralnej administracji weterynaryjnej.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/815236.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/815236.jpg?1774359074" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">U nas podejrzewa się, że wektorem rozprzestrzeniania się wirusa ASF mogą być muchy, w Hiszpanii natomiast znaczącą rolę w rozwoju epidemii odegrały kleszcze</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">W okresie występowania <strong>ASF w Hiszpanii</strong> dziki nie były uważane za istotny element łańcucha związanego z utrzymywaniem się wirusa w środowisku ani za ważne źródło zakażenia. Wówczas eksperci twierdzili, że każdy zakażony dzik ginie w bardzo krótkim czasie i nie stanowi poważnego zagrożenia dla pogłowia świń oraz nie odgrywa istotnej roli jako rezerwuar wirusa.</p>

<p style="text-align: justify;">Dla krajów takich, jak Polska, które od lat zmagają się z wirusem, <strong>hiszpańskie doświadczenia </strong>są ważnym sygnałem. Walka z chorobą wymaga nie tylko bioasekuracji w gospodarstwach, lecz również skutecznego zarządzania populacją dzików, sprawnego systemu rekompensat oraz ścisłej współpracy całej branży. Od tego, czy Hiszpanii uda się szybko opanować sytuację wokół Barcelony, zależeć będzie nie tylko przyszłość tamtejszego sektora trzody chlewnej, ale także stabilność europejskiego rynku wieprzowiny.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/12/622077.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Mar 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/chlewnie-puste-ceny-w-dol-asf-uderza-rolnicy-zostali-bez-wsparcia-2649203</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF uderza w Europę. Miliony strat i nowe ogniska blisko hodowli</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-europe-miliony-strat-i-nowe-ogniska-blisko-hodowli-2649110</link>
			<description>Skutki ekonomiczne pojawienia się ASF w Hiszpanii są wyraźnie widoczne, gdyż jest ona największym producentem wieprzowiny w Unii Europejskiej i jednym z kluczowych eksporterów na świecie. Kataloński związek rolników oszacował, że od momentu pojawienia się choroby w listopadzie 2025 roku do końca stycznia bieżącego roku hodowcy ponieśli straty sięgające 63 mln euro, a obroty sektora spadły o około 17%.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wirus%20w%C5%9Br%C3%B3d%20dzik%C3%B3w%20w%20Hiszpanii,%20a%20chlewnie%C2%A0w%20strachu" target="_blank">Wirus wśród dzików w Hiszpanii, a chlewnie w strachu</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Saksonia%20uwolniona%20od%20ASF" target="_blank">Saksonia uwolniona od ASF</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20nadal%20obecny%20w%20innych%20cz%C4%99%C5%9Bciach%20Niemiec" target="_blank">ASF nadal obecny w innych częściach Niemiec</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Katalonia odpowiada za ponad połowę hiszpańskiego eksportu wieprzowiny – około 51,7% wolumenu oraz ponad 50% wartości sprzedaży zagranicznej. Kolejna jest Aragonia (27% pod względem wolumenu i 23,3% pod względem wartości). Pojawienie się wirusa <strong>ASF w populacji dzików koło Barcelony w Katalonii </strong>wywołało duże zaniepokojenie w branży trzody chlewnej. Liczba zakażonych zwierząt systematycznie rośnie i według danych Ministerstwa Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności Hiszpanii osiągnęła już 216 zwierząt, a ogniska afrykańskiego pomoru świń wykryto też poza pierwotnym obszarem w pobliżu Barcelony. Wirus pojawił się w sumie w ośmiu gminach w dwóch regionach: Vallès Occidental oraz Baix Llobregat. Widać, że problem narasta i można zaobserwować nieznacznie rosnący trend w liczbie dzików wykrywanych w każdym miesiącu.</p>

<p style="text-align: justify;">Władze Katalonii reagują, rozszerzając <strong>strefę ASF</strong> w kierunku południowym i wprowadzając dodatkowe ograniczenia w transporcie zwierząt gospodarskich i przemieszczaniu się ludzi. Równocześnie ministerstwo zapowiedziało dalszą redukcję populacji dzików. Służby stosują odłownie, a także tradycyjne polowania. Dodatkowo wzmacniają ogrodzenia i bariery terenowe. Wszystko po to, aby ograniczyć migrację dzików i zahamować rozprzestrzenianie się wirusa.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Wirus wśród dzików w Hiszpanii, a chlewnie w strachu" name="Wirus%20w%C5%9Br%C3%B3d%20dzik%C3%B3w%20w%20Hiszpanii,%20a%20chlewnie%C2%A0w%20strachu">Wirus wśród dzików w Hiszpanii, a chlewnie w strachu</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Wirus utrzymuje się w populacji dzików, natomiast <strong>sektor trzody chlewnej </strong>pozostaje w stanie podwyższonej gotowości, gdyż choroba utrzymuje się w obszarze o bardzo dużej koncentracji produkcji trzody chlewnej. Tylko w promieniu 20 km od obszaru zakażonego znajduje się 57 ferm trzody chlewnej, które stosują zwiększone wymogi bioasekuracji.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/815229.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/815229.png?1774265745" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Afrykański pomór świń pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla europejskiej produkcji trzody chlewnej</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">FLI</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p style="text-align: justify;">Hiszpańska <strong>branża wieprzowiny </strong>jest silnie uzależniona od eksportu, zwłaszcza do krajów azjatyckich, a nawet niewielkie obostrzenia powodują poważne konsekwencje handlowe. Dobrym przykładem była sytuacja, gdy w wyniku błędu administracyjnego na mapie stref ASF znalazły się obszary prowincji Tarragona, które w rzeczywistości nie były zakażone. Spowodowało to chwilowe wstrzymanie importu wieprzowiny z tego regionu przez Chiny, zanim błąd został oficjalnie skorygowany. Pokazuje to, jak wrażliwy jest globalny handel wieprzowiną na sygnały związane z ASF.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Saksonia uwolniona od ASF" name="Saksonia%20uwolniona%20od%20ASF">Saksonia uwolniona od ASF</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Podczas gdy <strong>Hiszpania </strong>zmaga się z nowymi ogniskami choroby, Niemcy mają już za sobą kilka lat intensywnej walki z ASF i w części landów udało się opanować epidemię, choć w innych regionach choroba nadal się rozprzestrzenia. Pierwsze przypadki u dzików pojawiły się w 2020 roku, głównie w landach graniczących z Polską. Jednym z najważniejszych sukcesów w ostatnim czasie jest opanowanie sytuacji w Saksonii. Po ponad pięciu latach walki i rok po wykryciu ostatniego ogniska choroby u dzika w powiecie Bautzen region został uznany za wolny od afrykańskiego pomoru świń.</p>

<p style="text-align: justify;">Od 2020 roku w Saksonii wystąpiło około 2,4 tys. <strong>ognisk ASF u dzików</strong>. Walka z chorobą była bardzo kosztowna i wymagała szeroko zakrojonych działań, w tym budowy około 830 km ogrodzeń zapobiegających migracji dzików, intensywnego ich odstrzału, systematycznych poszukiwań padłych zwierząt, wykorzystania specjalnie wyszkolonych psów tropiących, monitoringu z wykorzystaniem dronów. W ramach nadzoru epizootycznego przebadano około 237,5 tys. próbek, w tym ponad 139 tys. od dzików i niemal 99 tys. od świń. Koszt całej operacji w Saksonii wyniósł około 60 mln euro. Służby podkreślają, że po zahamowaniu ekspansji wirusa najważniejszym elementem strategii jest obecnie ograniczenie liczebności populacji dzików.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/149283.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/149283.jpg?1774265745" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W Saksonii udało się opanować epidemię ASF, ale zagrożenie rozwoju choroby występuje w zachodniej części Niemiec</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="ASF nadal obecny w innych częściach Niemiec" name="ASF%20nadal%20obecny%20w%20innych%20cz%C4%99%C5%9Bciach%20Niemiec">ASF nadal obecny w innych częściach Niemiec</a></h2>

<p style="text-align: justify;"><strong>Sukces w Saksonii </strong>nie oznacza jednak końca problemu w całym kraju. W ostatnich latach ogniska ASF u dzików odnotowano w siedmiu z trzynastu niemieckich krajów związkowych. Szczególnie dynamiczna sytuacja występuje obecnie w Nadrenii Północnej-Westfalii. Afrykański pomór świń pojawił się tam dopiero w czerwcu 2025 roku, ale liczba zakażonych dzików przekroczyła już 300 sztuk. W jednym z przypadków dzika znaleziono poza ogrodzoną strefą zakażoną, co wymusiło rozszerzenie obszaru restrykcji i wydłużenie czasu obostrzeń. Zdaniem ekspertów niepokojący jest ciągły wzrost liczby zachorowań wśród dzików w zachodnich Niemczech i ich zbliżanie się do granicy z Francją. Jak zaznaczają przedstawiciele administracji Nadrenii Północnej-Westfalii, głównym celem działań pozostaje zapobieganie dalszemu rozprzestrzenianiu choroby, a kluczowym narzędziem jest intensyfikacja odstrzału dzików oraz kontynuowanie monitoringu padłych zwierząt.</p>

<p style="text-align: justify;">W pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku ASF stwierdzono <strong>w 16 krajach europejskich</strong> i zgłoszono niemal 2 tys. ognisk tej choroby. W styczniu i lutym odnotowano 64 ogniska u świń, które wystąpiły w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, na Łotwie, w Mołdawii, Rumunii i Serbii. Ponadto WOAH potwierdziła ogniska ASF u dzików w Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Estonii, <strong>Niemczech</strong>, Grecji, na Węgrzech, we Włoszech, na Łotwie, Litwie, w Mołdawii, Polsce, Rumunii, Serbii, Hiszpanii i na Ukrainie.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/435611.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-europe-miliony-strat-i-nowe-ogniska-blisko-hodowli-2649110</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Przełom w walce z ASF? Naukowcy o krok od skutecznej szczepionki</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/przelom-w-walce-z-asf-naukowcy-o-krok-od-skutecznej-szczepionki-2648719</link>
			<description>Choć wirus ASF jest znany od lat, jego złożona struktura i zdolność do oszukiwania układu odpornościowego sprawiły, że dotychczasowe próby stworzenia skutecznej szczepionki kończyły się niepowodzeniem. Przełom ma przynieść międzynarodowy projekt VAX4ASF, finansowany z programu Horyzont Europa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p><strong>Spis treści:</strong></p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Modyfikacje%20genetyczne%20i%20kontrola%20replikacji%20wirusa%20ASF" target="_blank">Modyfikacje genetyczne i kontrola replikacji wirusa ASF</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Trzeba%20rozr%C3%B3%C5%BCni%C4%87%20%C5%9Bwinie%20szczepione%20od%20chorych%20na%20ASF" target="_blank">Trzeba rozróżnić świnie szczepione od chorych na ASF</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20wirus%20ASF%20oszukuje%20system?" target="_blank">Jak wirus ASF oszukuje system?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Perspektywy%20dla%20szczepionek%20i%20kolejne%20kroki" target="_blank">Perspektywy dla szczepionek i kolejne kroki</a></li>
</ul></div>
</div>

<p style="text-align: justify;">Projekt skupia 17 partnerów z 11 krajów, w tym z Europy, USA i Kenii. Liderem konsorcjum jest hiszpańska firma farmaceutyczna Hipra, a kluczową rolę w pracach badawczych odgrywa <strong>Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach</strong>. Celem tej współpracy jest stworzenie szczepionek, które będą nie tylko skuteczne, ale przede wszystkim bezpieczne do komercyjnego stosowania.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Modyfikacje genetyczne i kontrola replikacji wirusa ASF" name="Modyfikacje%20genetyczne%20i%20kontrola%20replikacji%20wirusa%20ASF">Modyfikacje genetyczne i kontrola replikacji wirusa ASF</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Dotychczasowe badania koncentrowały się głównie na żywych szczepionkach atenuowanych (LAV), które choć wywołują silną odporność, budzą obawy o bezpieczeństwo. Szczepionka może sama wywołać chorobę. Poza tym wirus szczepionkowy może zmutować i odzyskać zjadliwość. Istnieje też ryzyko transmisji wirusa szczepionkowego na inne zwierzęta i niekontrolowanego rozprzestrzeniania.</p>

<p style="text-align: justify;">VAX4ASF proponuje rozwiązanie oparte na szczepionkach o ograniczonej replikacji. Dzięki precyzyjnej inżynierii genetycznej naukowcy modyfikują wirusa tak, aby nie mógł on ukończyć swojego cyklu życiowego w organizmie gospodarza (<em>in vivo</em>), ma ograniczoną zdolność namnażania się w organizmie zwierzęcia, co eliminuje ryzyko niekontrolowanego rozprzestrzeniania się wirusa, przy jednoczesnym zachowaniu silnej stymulacji układu odpornościowego. Wirus zachowuje zdolność do ekspresji kluczowych antygenów, co pozwala układowi odpornościowemu nauczyć się rozpoznawania zagrożenia bez ryzyka pełnej infekcji.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a name="Trzeba%20rozr%C3%B3%C5%BCni%C4%87%20%C5%9Bwinie%20szczepione%20od%20chorych%20na%20ASF">Trzeba rozróżnić świnie szczepione od chorych na ASF</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Jedną z największych barier w stosowaniu szczepionek przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń jest brak możliwości odróżnienia zwierząt zaszczepionych od zakażonych naturalnie. Dlatego równolegle w ramach <strong>projektu VAX4ASF</strong> opracowywane są <strong>narzędzia diagnostyczne</strong> (specjalistyczne <strong>testy DIVA</strong> – Differentiating Infected from Vaccinated Animals), pozwalające odróżnić zwierzęta zaszczepione od tych, które przebyły naturalne zakażenie. Jest to niezbędne, aby kraje mogły bezpiecznie handlować żywcem i mięsem z regionów, w których prowadzone są szczepienia, a są wolne od ASF. Tworzone są również procedury jakościowe i logistyczne, aby umożliwić szybkie wdrożenie szczepionki po jej zatwierdzeniu.</p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/16/222052.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/16/222052.jpg?1773749697" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Barierą w stosowaniu szczepionek przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń jest brak możliwości odróżnienia zwierząt zaszczepionych od zakażonych naturalnie</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Jak wirus ASF oszukuje system?" name="Jak%20wirus%20ASF%20oszukuje%20system?">Jak wirus ASF oszukuje system?</a></h2>

<p style="text-align: justify;">Badania w ramach VAX4ASF pozwoliły lepiej zrozumieć, dlaczego ASFV jest tak groźny. Wirus atakuje makrofagi, czyli komórki, które powinny go zwalczać, i wykorzystuje je do własnej replikacji. Dodatkowo blokuje wydzielanie interferonów typu I, czyli cząsteczek wczesnego ostrzegania organizmu. Projekt ma na celu zidentyfikowanie antygenów, które pozostają niezmienne w różnych szczepach wirusa, co pozwoli stworzyć szczepionkę skuteczną przeciwko wielu wariantom ASFV. Zamiast szukać rozwiązań dla pojedynczych szczepów, wyszukuje się fragmenty wirusa (epitopy), które są wspólne dla różnych wariantów europejskich. Dzięki temu szczepionka ma zapewniać długotrwałą i krzyżową ochronę, która wymaga nie tylko przeciwciał, ale przede wszystkim aktywacji specjalistycznych <strong>komórek układu odpornościowego</strong>, które potrafią identyfikować i usuwać już zakażone komórki.</p>

<h2 style="text-align: justify;"><a id="Perspektywy dla szczepionek i kolejne kroki" name="Perspektywy%20dla%20szczepionek%20i%20kolejne%20kroki">Perspektywy dla szczepionek i kolejne kroki</a></h2>

<p style="text-align: justify;">W ciągu pierwszych miesięcy trwania projektu naukowcy poczynili znaczące postępy w pracach nad potencjalnymi <strong>szczepionkami przeciwko ASF</strong>. Obecnie trwają przygotowania do badań na zwierzętach, które zweryfikują skuteczność opracowanych kandydatów na szczepionki w kontrolowanych warunkach.</p>

<p style="text-align: justify;">Choć do masowej produkcji jeszcze daleka droga, równolegle z <strong>badaniami naukowymi </strong>przygotowywane są fundamenty pod przyszłą produkcję na dużą skalę oraz schematy działań epidemiologicznych, które pomogą wdrożyć szczepienia zarówno w gospodarstwach, jak i w populacjach dzików. Sukces VAX4ASF oznaczać będzie nie tylko ochronę zwierząt, ale także wzmocnienie bezpieczeństwa żywnościowego całej Europy.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/16/513110.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 17 Mar 2026 14:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/przelom-w-walce-z-asf-naukowcy-o-krok-od-skutecznej-szczepionki-2648719</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Ta zwierzyna robi z naszymi polami, co chce”. Rolnicy z Piotrkowa bezradni</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ta-zwierzyna-robi-z-naszymi-polami-co-chce-rolnicy-z-piotrkowa-bezradni-2648259</link>
			<description>Ponad trzy miesiące temu w powiecie piotrkowskim znaleziono tuszę dzika zakażoną wirusem ASF. W związku z tym wprowadzono m.in. zakaz polowań w strefie objętej zakażeniem. Dziś skutki tych decyzji widać na polach. Dziki coraz częściej niszczą uprawy, a gospodarze czują się bezradni. – Ta zwierzyna robi z naszymi polami, co chce – mówi Janusz Terka z Solidarności Rolników Piotrków.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Burza wokół ASF w powiecie piotrkowskim</h2>

<p style="text-align: justify;">Napięta atmosfera wokół wirusa ASF, który pojawił się na terenie powiatu piotrkowskiego, nie słabnie. Po burzliwym spotkaniu hodowców świń z przedstawicielami władz w urzędzie wojewódzkim, o którym pisaliśmy <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ludzie-miejcie-litosc-nad-nami-rolnikami-goraco-na-spotkaniu-u-wojewody-2647499" target="_blank"><strong>TUTAJ</strong></a>, rolnicy pokazują, jak wyglądają ich pola uprawne znajdujące się w strefie żółtej objętej zakazem polowań.</p>

<p style="text-align: justify;">– Od trzech miesięcy myśliwi na tym terenie w ogóle się nie pojawiali. Nie dlatego, że nie chcą, ale po prostu nie mogą, bo takie są przepisy. I co my możemy zrobić? Tak naprawdę to niewiele, bo skoro myśliwi nie mogą polować i się pojawiać, ta <strong>zwierzyna robi sobie z naszymi polami, co chce </strong>– komentuje Terka, wskazując, że z pola pszenicy, na którym stoi, pewnie niewiele pozostanie, jeśli obowiązujące obostrzenia nie zostaną zniesione.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Jakie działania przeciwko ASF są prowadzone na terenie pow. piotrkowskiego?</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnicy z powiatu piotrkowskiego uważnie <strong>obserwują działania prowadzone w kierunku zwalczania i zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa ASF</strong>. Niestety, jednak według nich, większość z nich jest nieskuteczna. Hodowcy świń nie widzą potencjału w grodzeniu pól i zamykaniu bram zlokalizowanych przy autostradzie, bo osoby niezwiązane z hodowlą po prostu je niszczą. Skuteczność rozkładania bariery zapachowej oceniają na 20-30%. Równie nisko szacują działanie rozstawianych w terenie odłowni. W ich ocenie w sprawę powinno zostać zaangażowane wojsko, o czym mówili m.in. na spotkaniu u wojewody.</p>

<p style="text-align: justify;">– Jak tak dalej pójdzie, to na tym polu nie będzie czego szukać. Możemy to ogrodzić – i co – będziemy grodzić wszystkie pola? Za bardzo sobie tego nie wyobrażam – ogrodzimy tu, to pójdą gdzieś indziej. Jest strefa żółta i zakaz polowań, bo takie są podobno przepisy unijne, że jak się pojawia ASF, to myśliwym nie wolno polować – dodaje Terka.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Myśliwi wspierali rolników, teraz nie mogą im pomóc?</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak mówi Terka obowiązujące przepisy w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa ASF w postaci zakazu odstrzału dzików w strefie żółtej, są dla niego niezrozumiałe. Rolnicy czują się po prostu bezradni.</p>

<p style="text-align: justify;">– Możemy poprosić, żeby ktoś postawił odłownie, bo na naszym terenie nie strzela się do dzików, tylko łapie żywe. W teorii może to wygląda dobrze, ale w praktyce to się ma nijak, bo wątpię, że te zwierzęta, gdybyśmy postawiły tu odłownię, chciałyby do nich wejść i popełnić samobójstwo. <strong>Jesteśmy kompletnie bezradni</strong>. Nie wiem nawet do kogo pójść, bo myśliwi nam tu niewiele pomogą – twierdzi Terka.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak dodaje rolnik, dotychczasowa współpraca z myśliwymi, może nie była wzorowa, ale dopóki była możliwa, dziki nie niszczyły upraw w takim stopniu, jak obecnie.</p>

<p style="text-align: justify;">– W innych latach, jeśli pojawiał się problem, to <strong>myśliwi reagowali w mniejszym lub większym stopniu, </strong>ale reagowali i do takich sytuacji nie dopuszczali. Teraz urzędnicy wzięli się za wszystko i zasłaniają się przepisami unijnymi. Mówią, że zwalczanie ASF-u na tym polega, że nie można polować. Postawili to wszystko na głowie. Zostawili nas z problemem i to nie tylko producentów zbóż, ale też hodowców, bo tam obok jest gospodarstwo, w którym są hodowane świnie. Dziki tu biegają i nie daj Bóg, jeżeli pojawi się faktycznie chory dzik, to będzie tylko kwestia czasu, kiedy wirus znajdzie się w gospodarstwie – prognozuje Terka.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Terka: „Mamy sobie sami radzić z problemami”</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak dodaje Terka, w obecnej sytuacji <strong>wachlarz możliwości został wyczerpany</strong>. Były apele, spotkania, prośby i żądania, jednak niewiele z nich zostało wysłuchanych.</p>

<p style="text-align: justify;">– Od dłuższego czasu mówimy, że to nie tak powinno wyglądać, ale nasze żądania i prośby, i apele do władz nijak się mają. Po prostu zostajemy tylko wysłuchani, nikt na to nie reaguje. <strong>Mamy sobie radzić z tym problemem sami</strong> – podsumowuje Terka.</p>

<p style="text-align: justify;">W powiecie piotrkowskim narasta poczucie frustracji i bezsilności wśród rolników, którzy obawiają się zarówno o swoje uprawy, jak i o bezpieczeństwo hodowli trzody chlewnej. Ich zdaniem obecne rozwiązania nie przynoszą oczekiwanych efektów, a brak możliwości reagowania na rosnącą liczbę dzików tylko pogłębia problem. Hodowcy liczą, że władze państwowe oraz służby odpowiedzialne za walkę z ASF ponownie przeanalizują obowiązujące przepisy i wprowadzą działania, które realnie ograniczą ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa oraz pozwolą skuteczniej chronić gospodarstwa i pola uprawne. Na razie jednak wielu rolników ma poczucie, że zostali z problemem sami.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<p style="text-align: justify;">Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Solidarność Rolników „Piotrków”</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/10/728550.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Tue, 10 Mar 2026 11:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ta-zwierzyna-robi-z-naszymi-polami-co-chce-rolnicy-z-piotrkowa-bezradni-2648259</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Ludzie, miejcie litość nad nami rolnikami”. Gorąco na spotkaniu u wojewody</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ludzie-miejcie-litosc-nad-nami-rolnikami-goraco-na-spotkaniu-u-wojewody-2647499</link>
			<description>Czas działa na niekorzyść rolników, o czym przekonywali uczestnicy spotkania w sprawie ASF w powiecie piotrkowskim. W obliczu zbliżającej się wiosny domagają się natychmiastowych decyzji, ostrzegając, że za kilka miesięcy może być już za późno na skuteczne zatrzymanie wirusa. – Ludzie, miejcie litość nad nami rolnikami. Nie róbcie z nas baranów – apelował Janusz Terka, rolnik, członek Krajowej Rady ds. Wieprzowiny i NSZZ Solidarność Rolników Piotrków.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Dzik z ASF w powiecie piotrkowskim</h2>

<p style="text-align: justify;">Walka z ASF-em na terenie powiatu piotrkowskiego, gdzie wraz z <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/niepokojace-znaleziska-w-zaglebiu-trzody-chlewnej-wojsko-i-sluzby-w-akcji-2555237" target="_blank"><strong>początkiem grudnia 2025 wykryto tuszę dzika zakażonego wirusem,</strong></a> wciąż trwa. Rolnicy spotkali się z w urzędzie wojewódzkim m.in. z wojewodą, przedstawicielami inspekcji weterynaryjnej, Dróg Krajowych i Autostrad, myśliwych Lasów Państwowych itd., by omówić dotyczasowe działania podjęte w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa, które ich zdaniem nie są do końca skuteczne.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Ogrodzenia przeciwko dzikom są nieskuteczne?</h2>

<p style="text-align: justify;">Rozmowom prowadzonym między rolnikami a przedstawicielami poszczególnych instytucji towarzyszły ogromne emocje. Hodowcy świń obecni na spotkaniu podkreślali, że boją się o przyszłość swoich gospodarstw z uwagi na istniejące <strong>zagrożenie przeniesienia wirusa ASF </strong>do utrzymywanych przez nich stad. Rolnicy zwracali szczególną uwagę na prowadzone prace mające na celu budowę 7,5 km ogrodzenia z 25 bramami, dzięki któremu ma być możliwe ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa ASF. </p>

<p style="text-align: justify;">– Małe przejścia są zamknięte, ale te duże dalej są otwarte. Przy praktycznie wszystkich dużych, są jakieś cieki wodne, które ściągają przede wszystkim zwierzęta z gorączką mogące paść tam w pobliżu lub przejść na drugą stronę – sygnalizował jeden z rolników obecnych na spotkaniu.</p>

<p style="text-align: justify;">Głos w sprawie zabrał przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który zapewnił hodowców, że proces zamykania przejść wciąż trwa. Obecnie <strong>prowadzone są prace mające na celu zamknięcie odcinka A od Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego Południe,</strong> a w kolejnym etapie planowane jest zamknięcie odcinka B. Co więcej, rolnikom wytłumaczono, że z uwagi na zimę możliwość prac przy ogrodzeniu była ograniczona, ale wraz z nadejściem wiosny ma się to zmienić.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="embed_iframe--video">
  <video id="video" src="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/" width="100%" controls></video></div></p>

<h2 style="text-align: justify;">Ludzie niezwiązani z hodowlą niszczą ogrodzenia</h2>

<p style="text-align: justify;">W trakcie dyskusji poruszono również wątek zamykania bram po przejeździe i uszkodzeń w ogrodzeniu. Jeden z rolników przyznał, że kiedy ogłoszono strefę czerwoną osobiście zebrał kolegów, by naprawić przerwaną siatkę.</p>

<p style="text-align: justify;">– Osobiście zorganizowałem ekipę ok. 15 osób. Wszystko tam było porwane, wzięliśmy kłódki i agregat, pospawaliśmy, żeby nie było przejazdu. Jeździłem przez dwa tygodnie, co zamknąłem to było otworzone. Na koniec, jak już nie mogli dać rady bramom, wszystkie<strong> siatki były przecięte i zwinięte</strong>. Ludzie, którzy nie mają hodowli, nie chcą, żeby to było – opowiadał rolnik obecny na spotkaniu. </p>

<p style="text-align: justify;">Wówczas padła propozycja, by zastanowić się nad postawieniem tablic informacyjnych, by uświadomić użytkowników niezwiązanych z rolnictwem, jakie funkcje pełni ogrodzenie lub zainstalować fotopułapki, w celu identyfikacji osób demontujących.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Terka: "Bariera zapachowa jest skuteczna w 20-30%"</h2>

<p style="text-align: justify;">Obecni na spotkaniu rolnicy byli zdania, że dotychczasowe działania podjęte w celu ograniczenia występowania wirusa ASF na terenie powiatu piotrkowskiego są niewystarczające. </p>

<p style="text-align: justify;">– <strong>Bariera zapachowa</strong> jest skuteczna w 20-30%. <strong>Skuteczność odłowni </strong>też jest bardzo niska. Unia może nam coś narzucać, ale my możemy według tych przepisów i wytycznych wprowadzać swoje rozwiązania. Czy to robimy? Nie. Chcemy zniszczyć ten ASF w powiecie piotrkowskim czy nie? Mamy dobrą sytuację, bo ASF wystąpił w miejscu, gdzie tereny nie są zurbanizowane – na niewielkim obszarze. Straciliśmy trzy miesiące, bo nie wyciągamy wniosków z nieefektywnych działań. To nie jest wina ani inspekcji weterynaryjnej ani wojewody tylko taki jest klucz przepisów. Spotykamy się z brakiem zdecydowanych działań przez służby, bo zarówno lekarz powiatowy weterynarii, jak i wojewódzki muszą się stosować do wytycznych. Spróbujmy dziś wreszcie poszukać rozwiązań, które nas popchną trochę do przodu – apelował Janusz Terka. </p>

<h2 style="text-align: justify;">Terka: "Ludzie, miejcie litość nad nami rolnikami"</h2>

<p style="text-align: justify;">W ocenie Terki podejmowane działania są nieskuteczne, a ich tempo doprowadzi do tego, że za rok nie będzie z kim i o czym rozmawiać, bo rolnicy zrezygnują z hodowli świń. </p>

<p style="text-align: justify;">– Idzie wiosna, to już nie są miesiące, to są tygodnie i dni na podjęcie decyzji i działań. W maju to możemy sobie iść, nie wiem, gdzie, jeżeli teraz nie zrobimy tego, co do nas należy. Czy ktoś nam jest w stanie zagwarantować, że choroba nie zostanie przeniesiona?<strong> Ludzie miejcie litość nad nami rolnikami. </strong>Nie róbcie z nas baranów. Jeżeli ktoś mówi, że na terenie nie ma żadnego wilka, który gania za tymi dzikami, to kłamie, bo przecież przyroda rządzi się swoimi prawami. Tak samo jak zima pokazała, że jest zimą i to, że autostrady nie są zabezpieczone, to nie jest wina służb, tylko wina zimy. To, że środki zapachowe nie działają, to też jest wina zimy. To wszystko jest wina zimy i wszystko toczy się w tym kierunku, że jeżeli spotkamy się tu za rok i tak będziemy działać, to przepraszam bardzo, mnie tutaj nie będzie, <strong>moja hodowla będzie zlikwidowana</strong> – i to nie przez to, że przyjdzie ASF, tylko przez to, że nieskutecznie działamy. Wszyscy wokół ASF-u zarabiają, dostają za swoją pracę wynagrodzenie, a ja co? Ja ponoszę tego konsekwencje. Jeżeli mnie zlikwidują, to z czego będę żył? – pytał rolnik. </p>

<h2 style="text-align: justify;">Wicewojewoda: "Ogrodzenia terenów to są nasze rozwiązania"</h2>

<p style="text-align: justify;">Z Terką nie zgodził się wojewoda, który wyliczył, jakie dotychczas działania zostały podjęte, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa ASF. </p>

<p style="text-align: justify;">– Ogrodzenie terenów to są nasze rozwiązania. Jakbyśmy tego nie wprowadzili, to pewnie byście powiedzieli, dlaczego nie grodzimy terenów. Jeżeli my dzisiaj stawiamy wozy chłodnicze dla dzików, które będą wyłapane, to też jest nasza propozycja, którą wprowadziliśmy. Powiedzieliście, że skutek ogrodzenia przynosi 30%, ale przynosi 30%. Jeżeli dzisiaj wylewamy środki chemiczne, które mają zabezpieczyć przechodzenie choroby i to daje 30%, bo tak wróżki powiedziały, no to daje 30%. Gdybyśmy nie zastosowali tych środków chemicznych, gdybyśmy tego terenu nie ograniczyli, to <strong>byście powiedzieli, że nic nie robimy. </strong>A robimy i efektem tego jest to, że możemy dziś powiedzieć, że ASF z terenu ograniczonego się nie rozprzestrzenia. Nikt nie powiedział, że każdy ze środków na 100% wyeliminuje chorobę – skomentował wicewojewoda.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="embed_iframe--video">
  <video id="video" src="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/" width="100%" controls></video></div></p>

<h2 style="text-align: justify;">Co z odstrzałem dzików?</h2>

<p style="text-align: justify;">Obecni na spotkaniu rolnicy domagali się umożliwienia odstrzału dzików w strefie żółtej, w której jest on zabroniony. Zgodnie z tym, co powiedziała lekarz weterynarii myśliwi mogą strzelać w 18 obwodach, a jedynie 4 są wyłączone z odstrzału, ponieważ częściowo zachodzą na strefę, a częściowo nie. Co więcej, w strefie postawiono 7 odłowni, w które dotychczas złapano 14 dzików.</p>

<p style="text-align: justify;">– Każdy dzik złapany w strefie jest podejrzany o chorobę. Z tego dzika nie zrobimy już mięsa. Każdy dzik, który jest pozyskany w jakikolwiek sposób w strefie jest utylizowany – zapewniono rolników. </p>

<p style="text-align: justify;">Z przedstawionym stanem rzeczy nie zgodził się obecny na spotkaniu przedstawiciel myśliwych, który wyjaśnił, że w praktyce problem nie dotyczy 4, lecz 7 obwodów łowieckich, ponieważ oprócz czterech całkowicie wyłączonych z polowań, kolejne trzy są wyłączone częściowo (w około 50%), co realnie uniemożliwia prowadzenie skutecznego odstrzału na obszarze około 55 tysięcy hektarów, gdzie działa ponad 400 myśliwych. Podkreślił, że w „żółtej strefie” populacja dzików stale rośnie i w okresie od grudnia do marca możliwe byłoby odstrzelenie 250–350 sztuk, jednak <strong>brak zgody na działania </strong>powoduje dalsze rozmnażanie się zwierząt i niweczy wysiłki ograniczania ich liczby.</p>

<p style="text-align: justify;">Myśliwi obawiają się, że wiosną dziki wyjdą na pola, zwłaszcza na rzepak i inne uprawy, powodując szkody, których nie będzie można skutecznie ograniczyć, a dodatkowo powstaje problem odpowiedzialności finansowej, bo skoro w wyłączonych obwodach nie mogą prowadzić gospodarki łowieckiej, to pytają, kto będzie szacował i wypłacał odszkodowania rolnikom. Jak wskazują, bez możliwości prowadzenia odstrzału, zostaną obciążeni konsekwencjami rosnącej populacji i szkód, mimo że formalnie <strong>pozbawiono ich narzędzi do działania.</strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">Czy wojsko będzie zwalczało dziki w powiecie piotrkowskim?</h2>

<p style="text-align: justify;">W trakcie dyskusji pojawił się również zarzut, że <strong>istnieje podstawa prawna do wprowadzenia wojska</strong> do działań związanych z redukcją populacji dzików. Wskazano na art. 25 ustawy o zarządzaniu kryzysowym, który przewiduje możliwość skierowania przez ministra obrony narodowej, na wniosek wojewody, zadaniowego zgrupowania <strong>żołnierzy posiadających uprawnienia do wykonywania polowania,</strong> jeżeli użycie innych sił i środków jest niemożliwe lub niewystarczające.</p>

<p style="text-align: justify;">W odpowiedzi lekarz weterynarii wyjaśniła, że taki przepis rzeczywiście istnieje, choć wcześniej nie wybrzmiał, ponieważ nie została dopuszczona do głosu i podkreśliła, że obecnie<strong> wspólnie z wojewodą pracuje nad przygotowaniem wniosku do ministra obrony narodowej </strong>w sprawie uruchomienia takiego rozwiązania.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="embed_iframe--video">
  <video id="video" src="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/" width="100%" controls></video></div></p>

<h2 style="text-align: justify;">Co będzie dalej z ASF w powiecie piotrkowskim?</h2>

<p style="text-align: justify;">Myśliwi i rolnicy podkreślali, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Zdaniem myśliwych wirus jest już poza obszarem, który ma obejmować 7,5-kilometrowe ogrodzenie, dziki przemieszczają się dalej na zachód, a zbliżająca się wiosna i ewentualny zakaz polowań na kilka miesięcy mogą doprowadzić do gwałtownego wzrostu populacji oraz szkód w uprawach. Dlatego uważają, że obecny moment, gdy pola są jeszcze „gołe”, to <strong>ostatnia realna szansa na skuteczną redukcję.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">Natomiast w ocenie wojewody i lekarza weterynarii działania są podejmowane natychmiast, a koncepcja ogrodzenia, którego zastosowanie ma być długoterminowe, jest jak najbardziej zasadna. Zakończenie spotkania było równie dynamiczne, co jego początek. Ważne decyzje jednak nie zapadły, pojawiły się głosy o kolejnych spotkaniach i przesłaniu wniosków z przeprowadzonej dyskusji do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a brakującym elementem, bez którego zdaniem rolników i myśliwych nie będzie możliwa skuteczna walka z ASF pozostał zakaz odstrzały dzików w strefie. </p>

<p style="text-align: justify;">oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Solidarność Rolników Piotrków</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/26/695983.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Thu, 26 Feb 2026 11:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ludzie-miejcie-litosc-nad-nami-rolnikami-goraco-na-spotkaniu-u-wojewody-2647499</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Walka z ASF w Piotrkowie trwa. &quot;Wydajemy pieniądze, a efektów nie ma&quot;</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/walka-z-asf-w-piotrkowie-trwa-wydajemy-pieniadze-a-efektow-nie-ma-2647274</link>
			<description>Sytuacja związana z ASF w powiecie piotrkowskim budzi coraz większe obawy rolników. W strefie żółtej nadal obowiązuje zakaz polowań, trwają poszukiwania dzików i montaż ogrodzeń. – Wydajemy pieniądze, a efektów nie ma. Zagrożenie wiosną będzie jeszcze większe – alarmuje Janusz Terka z Solidarności Rolników Piotrków.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wraz z końcem 2025 r. na terenie powiatu piotrkowskiego (woj. łódzkie) doszło do odkrycia oskurowanych zwłok dzika. Po raz kolejny głos w sprawie zabiera Janusz Terka z Solidarności Rolników Piotrków, członek Krajowej Rady ds. Wieprzowiny, który wprost stwierdza, że poza szukaniem padłych dzików, pozostałe działania mające na celu walkę z ASF średnio się sprawdzają, a wiosna za pasem i zdaniem rolnika wiele wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej.</p>

<h2 style="text-align: justify;">ASF w powiecie piotrkowskim: czy ogrodzenia i bariery zapachowe są skuteczne?</h2>

<p style="text-align: justify;">Zima w pełni, nocami mróz, miejscami śnieg. Teoretycznie to czas, kiedy sytuacja epizootyczna powinna się stabilizować. Tymczasem rolnicy z powiatu piotrkowskiego biją na alarm – ich zdaniem walka z ASF prowadzona jest „modelowo”, ale głównie na papierze.</p>

<p style="text-align: justify;">– Niedawno na naszym terenie gościliśmy przedstawicieli UE, którzy sprawdzali, jak radzimy sobie jako Polska z ASF-em – mówi Janusz Terka z Solidarności Rolników w Piotrkowie. – A jak my sobie radzimy? Stosujemy bariery zapachowe, prowadzona jest redukcja populacji dzika poprzez odławianie i uśmiercanie, trwają też przeszukiwania terenu w poszukiwaniu padłych dzików.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz też: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/podrzucony-dzik-z-asf-pod-piotrkowem-krajewski-nie-wykluczamy-sabotazu-2554591" target="_blank">Podrzucony dzik z ASF pod Piotrkowem. Krajewski: nie wykluczamy wschodniej dywersji</a></strong></p>

<h2>Redukcja populacji dzika a ASF – rolnicy: „Efekty są mizerne”</h2>

<p style="text-align: justify;">Z zewnątrz – wszystko wygląda poprawnie. W praktyce, jak przekonuje Terka, efekty są mizerne.</p>

<p style="text-align: justify;">Jednym z elementów walki z ASF ma być grodzenie terenów zagrożonych. Problem w tym, że – jak twierdzą rolnicy – zimowe warunki skutecznie utrudniają realizację tych prac.</p>

<p style="text-align: justify;">– W tym roku mamy prawdziwą zimę i nie można wykonywać ogrodzeń, bo warunki na to nie pozwalają. Jakaś część ogrodzenia być może jest zrobiona, ale idzie to słabo. Poza tym płot spełnia swoją funkcję tylko wtedy, gdy jest szczelny. A teren zagrożony w Piotrkowie nie będzie ogrodzony w taki sposób – podkreśla Terka.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak dodaje, są miejsca, gdzie płoty powstają, ale są też takie, gdzie w ogóle ich nie przewidziano.</p>

<p style="text-align: justify;">– Oznacza to, że robimy wyrywkowe ogrodzenie. To nie ma większego znaczenia i nie przyniesie spodziewanego efektu – ocenia.</p>

<p style="text-align: justify;">Podobnie krytycznie rolnicy podchodzą do barier zapachowych i odłowni.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wydajemy pieniądze, liczymy na efekty, niestety tych efektów nie ma i nie będzie. Takie działania można stosować na terenach zurbanizowanych, ale nie w lasach. Tu efekty są naprawdę mizerne – zaznacza Terka.</p>

<h2>Przeszukiwanie terenu w walce z ASF przynosi efekty, ale wirus się rozprzestrzenia</h2>

<p style="text-align: justify;">Zdaniem rolników realne znaczenie ma jedynie przeszukiwanie terenu w poszukiwaniu padłych dzików.</p>

<p style="text-align: justify;">– Co chwilę widzimy na mapie, że pojawił się kolejny dzik z wynikiem dodatnim. To pokazuje, że przeszukiwanie przynosi skutek, ale jednocześnie dowodzi, że ASF wcale nie jest pod kontrolą – mówi Terka.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Zakaz polowań w strefie żółtej. Czy to zwiększy zagrożenie ASF wiosną?</h2>

<p style="text-align: justify;">Dodatkowym problemem pozostaje zakaz polowań w strefie żółtej.</p>

<p style="text-align: justify;">– Straciliśmy kilka miesięcy, a efektów wprowadzonych działań nie ma i nie będzie. Obawiamy się, że gdy przyjdzie wiosna, zagrożenie będzie jeszcze większe. Migracja dzików wzrośnie, rolnicy wyjadą w pola. Dobrze nie będzie – prognozuje.</p>

<p style="text-align: justify;">Rolnicy zwracają też uwagę na niespójność przepisów. Na terenach objętych strefą żółtą normalnie prowadzona jest gospodarka leśna – trwają zręby, mieszkańcy spacerują po lasach. Tymczasem to na producentów trzody chlewnej nakładane są kolejne obowiązki i restrykcje.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz też: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/minely-3-miesiace-i-nic-rolnicy-z-piotrkowa-alarmuja-wojewode-2646926" target="_blank">„Minęły 3 miesiące i nic”. Rolnicy z Piotrkowa alarmują wojewodę</a></strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">20 miliardów złotych na walkę z ASF w Polsce. Dlaczego rolnicy nie widzą efektów?</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreśla Terka, Polska przez kilkanaście lat wydała na walkę z ASF ponad 20 mld zł. Połowa tej kwoty pochodziła z budżetu państwa, druga – z kieszeni rolników.</p>

<p style="text-align: justify;">– Nie wydawajmy pieniędzy, jeśli nie przynoszą efektu. Zmieńmy sposób zwalczania ASF-u tak, by go realnie likwidować, a hodowla mogła się rozwijać. Dziś jest odwrotnie – hodowle likwidujemy, ASF się rozwija – mówi wprost.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wszyscy wokół ASF-u, oprócz rolników, za swoje działania dostają konkretne pieniądze. My ponosimy skutki tych nieudolnych działań – dodaje gorzko Terka.</p>

<p style="text-align: justify;">Przedstawiciele rolników zapowiadają rozmowy z wojewodą łódzkim oraz udział w spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa dotyczącym sytuacji w sektorze trzody chlewnej. Liczą, że tym razem dyskusja nie skończy się na „dobrej laurce” dla systemu, lecz przyniesie realne zmiany w terenie.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreślają, czasu jest coraz mniej, a wiosna zbliża się szybciej niż skuteczne rozwiązania.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Zobacz WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--facebook">

</div>

<p style="text-align: justify;">oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Solidarność RI Piotrków </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/23/652229.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/walka-z-asf-w-piotrkowie-trwa-wydajemy-pieniadze-a-efektow-nie-ma-2647274</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Polska bez czerwonych stref ASF. Jest jednak niepokojący szczegół</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polska-bez-czerwonych-stref-asf-jest-jednak-niepokojacy-szczegol-2646915</link>
			<description>Po raz pierwszy od bardzo dawna nie mamy w Polsce żadnej strefy czerwonej związanej z ASF, która nakłada na rolników największe obostrzenia. Nie oznacza to, że problem epidemii afrykańskiego pomoru świń zniknął. Wciąż znacząca większość kraju znajduje się w strefie różowej, a liczba ognisk u dzików od początku stycznia to już 229. W 2025 roku mieliśmy ich aż 3429 (o ponad tysiąc więcej niż rok wcześniej!) i „przodujemy” pod tym względem w Europie. W ubiegłym roku znacznie wzrósł zasięg ASF u dzików. Dlatego producenci trzody chlewnej powinni nadal zachować czujność i bezwzględnie stosować zasady bioasekuracji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Co oznacza zniesienie stref czerwonych?</h2>

<p style="text-align: justify;">Zniesienie stref czerwonych to mniej restrykcji i łatwiejszy obrót zwierzętami, ale nie uwolnienie się od zagrożenia chorobą. Wynika ono raczej z tego, że większość z 18 ubiegło­rocznych ognisk u świń pojawiła się na terenie dwóch województw: zachodniopomorskiego i lubelskiego. Po jednym ognisku stwierdzono w województwach pomorskim i wielkopolskim, więc zasięg choroby w stadach był ograniczony. Liczby dotyczące dzików pokazują jednak, że presja wirusa afrykańskiego pomoru świń jest ogromna. Tym bardziej że, jak tłumaczyła <strong>dr Sandra Blome z Instytutu Friedricha Loefflera w Niemczech</strong>, wirus ASF w miarę adaptacji do nowych warunków środowiskowych ulega <strong>mutacjom</strong>, a nowe warianty mogą cechować się mniejszą <strong>zjadliwością</strong>, ale nie oznacza to mniejszego zagrożenia epizootycznego. Zwierzęta zakażone wysoce zjadliwymi szczepami ASF zazwyczaj padają w ciągu tygodnia i są zakaźne głównie w postaci padliny. W przypadku szczepów o osłabionej zjadliwości chore dziki mogą przeżywać znacznie dłużej i wydalać <strong>wirusa</strong> nawet przez 50 dni, co zwiększa ryzyko jego dalszego rozprzestrzeniania się.</p>

<h2 style="text-align: justify;">ASF w Hiszpanii</h2>

<p style="text-align: justify;">Doktor Blome, wraz z lekarzami weterynarii z Belgii i Francji, wizytowała laboratorium Instytutu IRTA-CReSA w Hiszpanii, w którego okolicach wykryto ogniska ASF u dzików. Aby sprawdzić, czy wirus mógł wydostać się z laboratorium, eksperci analizowali protokoły bezpieczeństwa biologicznego, dokumentację szczepów wirusa oraz przebieg prowadzonych eksperymentów, a także wyniki sekwencjonowania<strong> genomu ASF</strong>. W ich opinii jest mało prawdopodobne, aby do wystąpienia ognisk pod Barceloną przyczynił się szczep wykorzystywany w badaniach nad szczepionką przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń, ponieważ taki wariant zawierałby charakterystyczne markery genetyczne. Ponadto kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości związanych z gospodarką ściekami, odpadami ani naruszeń procedur bezpieczeństwa biologicznego.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Wykryty u dzików w Hiszpanii szczep </strong>wykazuje, co prawda, podobieństwo do wirusa ASF zidentyfikowanego w Gruzji i Armenii w 2007 roku, jednak ma dużą delecję w genomie oraz inne drobne mutacje. Tego typu cechy nie zostały dotąd opisane w żadnym innym <strong>szczepie ASF </strong>na świecie. Według dr Sandry Blome nie można wykluczyć, że ten wariant wirusa już krąży w innych regionach, na przykład w Azji, ale brakuje jeszcze odpowiednich próbek do porównań.</p>

<p style="text-align: justify;">Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/05/653435.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Mon, 16 Feb 2026 15:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/polska-bez-czerwonych-stref-asf-jest-jednak-niepokojacy-szczegol-2646915</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Minęły 3 miesiące i nic”. Rolnicy z Piotrkowa alarmują wojewodę</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/minely-3-miesiace-i-nic-rolnicy-z-piotrkowa-alarmuja-wojewode-2646926</link>
			<description>Rolnicy z powiatu piotrkowskiego alarmują, że zakaz polowań w żółtej strefie ASF paraliżuje walkę z wirusem i pogarsza sytuację hodowców trzody chlewnej. Podczas spotkania z myśliwymi oraz na forum sejmowej Komisji Rolnictwa Janusz Terka mówił wprost o „podrzuconym dziku”, braku informacji ze śledztwa i konieczności redukcji populacji dzików jako kluczowym elemencie zwalczania ASF.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Bez redukcji dzików nie ma mowy o skutecznym zwalczaniu ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnicy z Solidarności Rolników Indywidualnych z Piotrkowa Trybunalskiego spotkali się z myśliwymi z powiatu piotrkowskiego, aby omówić <strong>sytuację związaną z ASF</strong> i obowiązującymi ograniczeniami. Jak podkreślali uczestnicy rozmów, bez realnej redukcji populacji dzika nie ma mowy o skutecznym zwalczaniu choroby.</p>

<p style="text-align: justify;">– W tej chwili obowiązuje rozporządzenie Powiatowego Lekarza Weterynarii, które mówi wprost, że <strong>nie można polować na terenie objętym ASF-em,</strong> czyli w żółtej strefie. To już jest 3 miesiąc, nie widzimy efektów, dlatego spotkaliśmy się dziś, żeby tę sytuację omówić i na pewno będziemy dalej działać – zapewnił Janusz Terka.</p>

<p style="text-align: justify;">Myśliwi nie ukrywali, że chcą włączyć się w działania ograniczające rozprzestrzenianie się wirusa.</p>

<p style="text-align: justify;">– Chcemy pomóc naszym kolegom – rolnikom. Znamy ten problem. Jest to ciężka sprawa, a redukcja dzika na pewno pomoże  w sprawie, ale trzeba nam – myśliwym – pozwolić polować i zająć się tą sprawą tutaj na miejscu, dopóki jest jeszcze zima, śnieg, dziki się nie rozmnożyły i nie powstało więcej ognisk zapalnych ASF – mówili zgodnie.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Efektem spotkania jest wspólna decyzja rolników i myśliwych o skierowaniu pisma do wojewody z prośbą o spotkanie i przedstawienie propozycji rozwiązań.</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Dalsza część artykułu pod materiałem WIDEO:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2 style="text-align: justify;">„Podrzucony dzik” i brak informacji o śledztwie</h2>

<p style="text-align: justify;">Do sytuacji w powiecie piotrkowskim Janusz Terka odniósł się również podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Sejmie.</p>

<p style="text-align: justify;">– 25 listopada 2025 r. okazało się, że na teren pow. piotrkowskiego został podrzucony dzik. Wszystkie służby zadziałały skutecznie, inspekcja weterynaryjna zadziałała, tak jak powinna, bo zgłosiła sprawę do ABW, prokuratury i na policję. Pobrane zostały próbki, wynik testu był dodatni – mówił.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreślił, od tamtej pory minęły trzy miesiące, a <strong>hodowcy nie otrzymali informacji </strong>o efektach działań służb.</p>

<p style="text-align: justify;">– Minęły 3 miesiące i my dalej nie mamy informacji, czy te służby ABW i prokuratura podjęły czynności, a jak podjęły, to jakie są wyniki ich pracy i dochodzenia. W tym momencie nie wiemy kto i czy w ogóle podrzucił nam tego dzika. To pokazuje nam, hodowcom, że ta sytuacja nie została potraktowana poważnie – zaznaczył.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Zakaz polowań i „modelowa gospodarka na papierze”</h2>

<p style="text-align: justify;">Terka wskazywał, że w powiecie obowiązuje obecnie strefa żółta, a działania w zakresie zwalczania ASF mają dwa aspekty.</p>

<p style="text-align: justify;">– Aspekt nr jeden, to jest wprowadzenie zakazu zwalczania dzików na tym terenie i co tam się dzieje. Teren został przeszukany, <strong>padłe dziki zostały z tego terenu usunięte</strong> i to oceniamy pozytywnie. Liczyliśmy na to, że jeżeli teren zostanie przeszukany, to będą mogli wejść myśliwi, bo oni faktycznie chcą zrobić to, co do nich należy – przynajmniej na terenie powiatu piotrkowskiego, czyli odstrzelić te dziki w strefie zero, które jeszcze tam są. Niestety, do dnia dzisiejszego nie ma takiej możliwości – mówił.</p>

<p style="text-align: justify;">Zwrócił uwagę na koszty podejmowanych działań.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wydajemy przede wszystkim pieniądze. Czy są one skutecznie wydane? Nie mi to oceniać. Ale budujemy odłownie, łapiemy dziki, a później do nich strzelamy – to też pozostaje bez odpowiedzi. My żeśmy kilkukrotnie interweniowali zarówno u głównego lekarza weterynarii, jak i w ministerstwie rolnictwa, że przepisy unijne nie pozwalają na to, ażeby na tym obszarze myśliwi mogli zredukować tego dzika – podkreślał.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak dodał Terka, dane statystyczne rozmijają się z rzeczywistością w terenie.</p>

<p style="text-align: justify;">– Według statystyk, a statystyki na papierze zawsze bardzo dobrze wyglądają, w strefie zero powinno być ok. 3 dzików. Z informacji, które posiadamy <strong>zostało tam znalezionych 48 dzików, </strong>czyli gospodarka łowiecka jest prowadzona w sposób powiedziałbym bardzo modelowy, wzorcowy przede wszystkim w wersji papierowej. Nie ma się co dziwić, skoro myśliwi chcą strzelać, ale nie mogą tego robić, bo służby im tego zabraniają – mówił Terka.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Hodowcy bez ASF, ale bez rynku zbytu</h2>

<p style="text-align: justify;">Drugi aspekt dotyczy sytuacji gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną.</p>

<p style="text-align: justify;">– Wystąpiła choroba u dzików. Wszystkie chlewnie na terenie powiatu piotrkowskiego są wolne od ASF, ale <strong>rolnicy borykają się z ogromnymi problemami jeżeli chodzi o zbyt zwierząt. </strong>Dlaczego tak jest? Takie mamy przepisy. Dotyczy to głównie małych gospodarstw. Rolnik, który ma kilkanaście lub kilkadziesiąt zwierząt, czyli nie całosamochodowe dostawy, nie ma możliwości zbycia, ceny są naprawdę bardzo niskie i rolnicy od kilku miesięcy nie mają, gdzie sprzedać tych świń – wyliczał.</p>

<p style="text-align: justify;">Jak zaznaczył rolnik, problemem jest m.in. <strong>brak możliwości organizowania transportów łączonych.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Przede wszystkim nie można robić transportów łączonych, co jest niezrozumiałe i tu jest pytanie do GLW, jakie działania są podejmowane, jeżeli chodzi o to, żeby wyjść naprzeciw, jeżeli chodzi o oczekiwania rolników. ASF przychodzi – likwidujemy hodowlę, to jest model od kilku lat stosowany, nie ma tu specjalnych zmian. Wydawało nam się, że będą jakiekolwiek postępy, ale nie ma – mówił.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Terka: „Nie wymagajcie od nas więcej”</h2>

<p style="text-align: justify;">W swoim wystąpieniu Terka odniósł się także do modelu koncentracji produkcji.</p>

<p style="text-align: justify;">– My w tej chwili realizujemy w Polsce hiszpański model hodowli świń. Koncentracja hodowli ma uchronić naszą hodowlę, ale od czego? W Hiszpanii to zrobili i skoncentrowali produkcję, i tam też przyszedł ASF – zauważył.</p>

<p style="text-align: justify;">Na zakończenie Terka zaapelował o zmianę podejścia do zwalczania choroby.</p>

<p style="text-align: justify;">– Zrobiliśmy praktycznie wszystko, nie wymagajcie od nas więcej, ale zajmijcie się tym, co należy do was, czyli prowadźcie redukcję populacji dzika i sukces będzie, nie likwidujcie gospodarstw, tylko róbcie to, co do was należy – podsumował.</p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Relację z komisji, w kórej wziął udział Janusz Terka znajdziesz poniżej:</strong></p>

<p style="text-align: justify;"><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/220-tys-gospodarstw-zniknelo-ceny-leca-w-dol-w-sejmie-burza-o-swinie-2646790">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/13/694185.jpg?1770977450" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Świnie
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>220 tys. gospodarstw zniknęło, ceny lecą w dół. W Sejmie burza o świnie</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2 style="text-align: justify;">ASF bez stref czerwonych, ale zagrożenie nie mija</h2>

<p style="text-align: justify;">Choć w Polsce zniesiono strefy czerwone ASF, co oznacza mniej restrykcji i łatwiejszy obrót zwierzętami, sytuacja wciąż pozostaje poważna. Większość kraju nadal objęta jest strefą różową, a liczba ognisk u dzików utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie – w 2025 roku odnotowano ich 3429, a od początku stycznia bieżącego roku już 229. Polska pozostaje pod tym względem w europejskiej czołówce.</p>

<p style="text-align: justify;">Eksperci podkreślają, że <strong>wirus ASF mutuje i może przybierać formy o niższej zjadliwości, </strong>co nie oznacza mniejszego zagrożenia. Przeciwnie – zakażone dziki mogą dłużej przeżywać i przez wiele tygodni wydalać wirusa, zwiększając ryzyko jego rozprzestrzeniania. Dlatego producenci trzody chlewnej powinni nadal bezwzględnie przestrzegać zasad bioasekuracji.</p>

<p style="text-align: justify;">W Hiszpanii analizowano niedawne ogniska ASF u dzików pod kątem ewentualnego wycieku z laboratorium. Kontrola nie wykazała nieprawidłowości, a badany szczep – choć wykazuje podobieństwo do wirusa z Kaukazu z 2007 roku – posiada unikalne mutacje, dotąd nieopisywane na świecie. Nie wyklucza się, że wariant ten może krążyć także w innych regionach.</p>

<p style="text-align: justify;">Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl, FB/Solidarność Rolników Piotrków</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/16/694538.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Mon, 16 Feb 2026 14:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/minely-3-miesiace-i-nic-rolnicy-z-piotrkowa-alarmuja-wojewode-2646926</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koniec zasady „wszystko albo nic”. Nowe zasady wypłaty odszkodowań dla rolników</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/koniec-zasady-wszystko-albo-nic-nowe-zasady-wyplaty-odszkodowan-dla-rolnikow-2624744</link>
			<description>Elastyczniejsze odszkodowania, uproszczony obrót świniami w kraju i surowsze kary za brak bioasekuracji – to najważniejsze zmiany, jakie przynosi nowa ustawa o zdrowiu zwierząt.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Spis treści:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jakie%20b%C5%82%C4%99dy%20kosztuj%C4%85%20rolnika%20pieni%C4%85dze" target="_blank">Jakie błędy kosztują rolnika pieniądze</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowe%20podej%C5%9Bcie%20do%20rekompensat%20dla%20rolnik%C3%B3w" target="_blank">Nowe podejście do rekompensat dla rolników</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wycena%20zwierz%C4%85t%20i%20odszkodowania%20za%20%C5%9Bwinie" target="_blank">Wycena zwierząt i odszkodowania za świnie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowe%20sankcje%20i%20kary%20pieni%C4%99%C5%BCne%20dla%20hodowc%C3%B3w" target="_blank">Nowe sankcje i kary pieniężne dla hodowców</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Antybiotyki%20pod%20presj%C4%85%20unijnych%20strategii" target="_blank">Antybiotyki pod presją unijnych strategii</a></li>
</ul></div>
</div>

<p>Ustawa z 21 listopada 2025 roku o zdrowiu zwierząt (nr druku sejmowego 1479) została podpisana przez Prezydenta 12 grudnia. W tej chwili ustawa oczekuje na ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Określa ona między innymi zadania Inspekcji Weterynaryjnej, zasady zwalczania chorób zakaźnych nieobjętych przepisami unijnymi (np. odszkodowania), a także działania dotyczące zwierząt dzikich.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/nowy-kraj-otwiera-sie-na-polska-wieprzowine-rolnicy-dostali-rynek-zbytu-2624694">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/15/652232.jpg?1768481922" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              wieprzowina
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowy kraj otwiera się na polską wieprzowinę. Rolnicy dostali rynek zbytu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>– <strong>Dla hodowców istotną zmianą będzie bardziej elastyczny system wypłaty odszkodowań za zwierzęta w wyniku chorób zakaźnych, w tym afrykańskiego pomoru świń.</strong> Rekompensaty będą przyznawane rolnikom w zależności od wagi stwierdzanych uchybień. Dotąd nawet drobne niedopatrzenia mogły oznaczać całkowitą utratę prawa do odszkodowania. Ustawa przewiduje, że zamiast całkowitej odmowy przyznania rekompensaty możliwa jest częściowa obniżka za mniejsze <strong>uchybienia</strong>. To rozwiązanie pozwoli uniknąć dramatycznych sytuacji, w których rolnik tracił wszystko z powodu pojedynczego błędu – mówi Joanna Kokot-Ciszewska, <strong>Lubuska Wojewódzka Lekarz Weterynarii</strong>.</p>

<h2><a id="Jakie błędy kosztują rolnika pieniądze" name="Jakie%20b%C5%82%C4%99dy%20kosztuj%C4%85%20rolnika%20pieni%C4%85dze">Jakie błędy kosztują rolnika pieniądze</a></h2>

<p>Odmowę odszkodowania przewiduje się <strong>w przypadku poważnych naruszeń</strong>, na przykład nielegalnego obrotu zwierzętami, rażącego braku bioasekuracji, natomiast w razie mniejszych uchybień, takich jak niepełna dokumentacja czy drobne opóźnienia w zgłoszeniach zwierząt można zastosować procentową obniżkę odszkodowania. <strong>Zmniejszone odszkodowanie </strong>od 15% do 30% przysługuje w przypadku, gdy rolnik nie wykonywał w odniesieniu do zwierząt z gatunków podatnych na chorobę obowiązków określonych w przepisach o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt w okresie 6 miesięcy przed potwierdzeniem wystąpienia ogniska choroby. <strong>Wyjątek, w którym odszkodowanie nie przysługuje, dotyczy sytuacji, gdy rolnik nie zgłosił faktu nabycia tego zwierzęcia i wprowadził nieoznakowane zwierzę, co do którego nie może wskazać jego zbywcy.</strong></p>

<p>– Natomiast pomniejszone od 15% do 60% może być odszkodowanie, jeśli rolnik nie dokonał powiadomienia o podejrzeniu choroby zakaźnej zwierząt lub nie zastosował się do środków zwalczania chorób określonych w decyzji powiatowego lekarza lub do środków określonych w przepisach aktów prawa miejscowego, czyli rozporządzeń PLW, wojewody itp. w celu zapobiegania wystąpieniu lub zwalczania choroby w okresie 30 dni przed wystąpieniem ogniska – wyjaśnia <strong>Joanna Kokot-Ciszewska</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/17/652080.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/17/652080.jpg?1768492908" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jak tłumaczy Joanna Kokot-Ciszewska, w przypadku stwierdzenia przez Weterynarię mniejszych uchybień, zamiast całkowitej odmowy przyznania odszkodowania możliwa jest częściowa obniżka rekompensaty</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W przypadku stwierdzenia, że rolnik nie stosuje się do nakazów, zakazów lub ograniczeń, powiatowy lekarz weterynarii, w drodze decyzji, nakazuje usunięcie stwierdzonych uchybień w określonym terminie albo zabicie lub ubój zwierząt i wówczas nie przysługuje odszkodowanie ze środków budżetu państwa.</p>

<h2><a id="Nowe podejście do rekompensat dla rolników" name="Nowe%20podej%C5%9Bcie%20do%20rekompensat%20dla%20rolnik%C3%B3w">Nowe podejście do rekompensat dla rolników</a></h2>

<p>Odszkodowanie przysługuje w wysokości wartości rynkowej zwierzęcia, którą określa się na podstawie średniej z trzech kwot oszacowania przyjętych przez powiatowego lekarza weterynarii i przez dwóch rzeczoznawców wyznaczonych przez tego lekarza spośród rzeczoznawców powołanych przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Jak tłumaczy Kokot-Ciszewska, w przypadku zwierzęcia, które może zostać poddane ubojowi, odszkodowanie pomniejsza się o kwotę uzyskaną ze sprzedaży mięsa. Odszkodowanie ze środków budżetu państwa przysługuje również za zniszczone z nakazu Inspekcji Weterynaryjnej produkty pochodzenia zwierzęcego, materiał biologiczny, pasze i sprzęt, które nie mogą zostać poddane odkażaniu. Odszkodowanie przysługuje wówczas również w wysokości wartości rynkowej, na podstawie średniej z trzech kwot oszacowania przyjętych przez powiatowego lekarza weterynarii i przez rzeczoznawców.</p>

<p>– <strong>Nowością jest wprowadzenie zapisu, że za bydło, świnie, owce, kozy, kury, kaczki, gęsi, indyki zabite lub poddane ubojowi z nakazu organów Inspekcji Weterynaryjnej oraz padłe w wyniku zastosowania zabiegów nakazanych przez te organy albo padłe po dokonaniu przez rolnika powiadomienia przysługuje odszkodowanie ze środków budżetu państwa.</strong> Oczywiście, jeżeli Inspekcja Weterynaryjna stwierdzi, że <strong>zwierzęta te padły z powodu zachorowania</strong> na chorobę, przy zwalczaniu której przysługuje odszkodowanie – mówi Joanna Kokot-Ciszewska.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><p>IRZplus zamiast świadectwa zdrowia</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Konsekwencją ustawy o zdrowiu zwierząt jest projekt rozporządzenia ministra rolnictwa wprowadzający między innymi alternatywny system przemieszczania świń, który ma umożliwić transporty bez konieczności zaopatrywania w świadectwo zdrowia, jeżeli zgodę na takie przemieszczenie wyrazi powiatowy lekarz weterynarii lub inny wyznaczony lekarz. System ten będzie dotyczył wyłącznie świń przemieszczanych na terytorium Polski. W praktyce ma to zmniejszyć koszty i usprawnić transport wewnątrz kraju. Zgłoszenie przemieszczenia trzeba będzie wprowadzić do systemu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa za pośrednictwem aplikacji IRZplus, co najmniej cztery dni przed planowanym przemieszczeniem. Zgłoszenie zamiaru przemieszczenia świni trafi przez system do powiatowego lekarza weterynarii lub wyznaczonego lekarza weterynarii i będzie weryfikowane pod kątem zgodności z przepisami dotyczącymi zdrowia zwierząt. Lekarz weterynarii będzie mógł w sposób elektroniczny potwierdzić zgodę na przemieszczanie świń bez świadectwa zdrowia.</li>
	<li>W przypadku, gdy lekarz stwierdzi, że przemieszczenie świń jest niemożliwe, to zgłoszenie zostanie uznane za nieskuteczne. Wówczas rolnik może dokonać przemieszczenia świń zaopatrując je w zwykłe świadectwo zdrowia. Jeśli siedziba stada, miejsce przeznaczenia zwierząt lub rzeźnia znajdują się na obszarze objętym ograniczeniami z powodu afrykańskiego pomoru świń, przeprowadza się badanie kliniczne świń, jeżeli jest ono wymagane, lub urzędowy lekarz weterynarii zdecyduje o konieczności przeprowadzenia tego badania. Jeżeli będą spełnione wymagania dotyczące zdrowia zwierząt, to po przekazaniu przez powiatowego lekarza weterynarii w systemie teleinformatycznym ARiMR informacji o możliwości przemieszczenia świń zwierzęta muszą być przemieszczone w ciągu 48 godzin, a ich przybycie trzeba potwierdzić w systemie w ciągu dwóch dni.</li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Wycena zwierząt i odszkodowania za świnie" name="Wycena%20zwierz%C4%85t%20i%20odszkodowania%20za%20%C5%9Bwinie">Wycena zwierząt i odszkodowania za świnie</a></h2>

<p>Wysokość zapomogi stanowi 2/3 wartości rynkowej zwierzęcia określonej zgodnie z art. 45 ust. 3. Odszkodowania nie przysługują natomiast, jeżeli rolnik wprowadził lub wyprowadził zwierzęta z gatunku podatnego na chorobę, wiedząc, że są chore lub zakażone bądź też podejrzewał wystąpienie choroby. Odszkodowanie nie będzie przysługiwało również, gdy przed upływem 6 miesięcy od dnia zakończenia ostatecznego oczyszczenia i odkażenia wykonanego w związku ze zwalczaniem ogniska choroby, zostanie ponownie potwierdzone ognisko tej choroby.</p>

<p>Ponadto, przesłanki wyłączające odszkodowanie są wtedy, gdy zwierzęta w stadzie były rozmnażane z <strong>naruszeniem przepisów o zdrowiu zwierząt</strong> w okresie 12 miesięcy przed potwierdzeniem wystąpienia choroby, a także, gdy posiadacz zwierzęcia w okresie 30 dni przed wystąpieniem choroby wprowadził produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, produkty pochodzenia zwierzęcego lub materiał biologiczny, o których wiedział, że mogły być skażone czynnikiem wywołującym chorobę.</p>

<p>Osobom, którym nie przysługują odszkodowania, a które przyczyniły się do szybkiej <strong>likwidacji choroby</strong>, wojewódzki lekarz weterynarii na wniosek powiatowego lekarza weterynarii może przyznać nagrodę ze środków budżetu państwa.</p>

<p>– Zgodnie z art. 47 ust. 9 ustawy wypłacone odszkodowania nie podlegają zajęciu na pokrycie należności publicznych, jeżeli zostaną wykorzystane na odtworzenie wcześniej posiadanego stanu zwierząt, materiału biologicznego, pasz lub sprzętu. Aktualnie to rozwiązanie, zgodnie z ustawą z 2004 roku, jest zawężone tylko do wcześniej posiadanego stanu zwierząt – wyjaśnia Kokot-Ciszewska.</p>

<h2><a id="Nowe sankcje i kary pieniężne dla hodowców" name="Nowe%20sankcje%20i%20kary%20pieni%C4%99%C5%BCne%20dla%20hodowc%C3%B3w">Nowe sankcje i kary pieniężne dla hodowców</a></h2>

<p>Ustawa wprowadza obowiązek opracowywania planów gotowości i przeprowadzania ćwiczeń symulacyjnych. To rozwiązanie ma przygotować administrację i hodowców do szybkiego reagowania w razie nowych zagrożeń. Jak dodaje lubuska lekarz, większy jest katalog instytucji współpracujących przy zwalczaniu chorób, w tym chorób odzwierzęcych. Są to organy Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej, Inspekcji Transportu Drogowego, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcji Ochrony Środowiska, Policji, Krajowej Administracji Skarbowej, Straży Granicznej, dyrektorzy Parków Narodowych, generalny dyrektor Ochrony Środowiska i regionalni dyrektorzy Ochrony Środowiska, Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego i jednostki samorządu terytorialnego.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/17/175702.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/17/175702.jpg?1768492908" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zmiana przepisów to nie tylko elastyczniejszy system wypłaty odszkodowań, ale także zaostrzenie kar za łamanie zakazów czy brak bioasekuracji</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Projekt przewiduje też zaostrzenie <strong>kar za stosowanie zakazanych substancji i leków</strong>, a także za brak bioasekuracji czy złamanie zakazów przemieszczania. Nakładane one będą w drodze decyzji administracyjnej, a ich wysokość zostanie powiązana ze średnim wynagrodzeniem ogłaszanym przez GUS. Ustawodawca przewiduje kary sięgające do kilkukrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanego przez prezesa GUS. Dla przykładu <strong>katalog wykroczeń i kar</strong>, uwzględniający dane GUS na koniec 2025 roku:</p>

<ul>
	<li>podawanie antybiotyków na własną rękę – od 860 zł do 69 000 zł,</li>
	<li>prowadzenie działalności bez zatwierdzenia – od 8600 zł do 69 000 zł,</li>
	<li>zatajenie choroby lub padnięcia zwierzęcia – od 2600 zł do 52 000 zł,</li>
	<li>za błędy w bioasekuracji – od 867 zł do 43 000 zł,</li>
	<li>brak zgłoszenia do IRZ – od 867 zł do 35 000 zł.</li>
</ul>

<p>Równie ważne jest to, że nowe przepisy wprowadzają zapis, że jeśli w ciągu dwóch lat rolnik popełni to samo wykroczenie (tzw. recydywa), to kara musi zostać powiększona o 25%. Ponadto nowa ustawa zaostrza przepisy w przypadku:</p>

<ul>
	<li>uboju poza rzeźnią (nie mylić z ubojem na użytek własny) – za to grozi grzywna, ograniczenie wolności lub więzienie do 1 roku,</li>
	<li>podawania hormonów i sterydów – przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia.</li>
</ul>

<h2><a id="Antybiotyki pod presją unijnych strategii" name="Antybiotyki%20pod%20presj%C4%85%20unijnych%20strategii">Antybiotyki pod presją unijnych strategii</a></h2>

<p>Projekt <strong>ustawy</strong> ma w swoich założeniach kompleksowe <strong>podejście do zdrowia zwierząt</strong>, łączące wymogi unijne z krajową praktyką. Dla hodowców oznacza to z jednej strony ułatwienia w transporcie świń i bardziej elastyczne odszkodowania, a z drugiej – surowsze sankcje i presję na ograniczanie antybiotyków i hormonów, gdyż w projekcie znalazły się też zapisy wynikające z Europejskiego Zielonego Ładu i strategii „Od pola do stołu”. Zgodnie z nimi, Polska będzie musiała do 2030 roku zmniejszyć o 50% <strong>stosowanie antybiotyków u zwierząt</strong>. Problemem jest jednak brak pełnych danych na temat zużycia antybiotyków w kraju, gdyż wciąż nie działa elektroniczna książka leczenia zwierząt, która pierwotnie miała obowiązywać od początku 2024 roku. Dopiero po zebraniu rzetelnych danych będzie można mówić o skali zużycia leków i ewentualnej potrzebie redukcji tej ilości.</p>

<p>– Ustawa wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 126 pkt 11, czyli zmiany w ustawie z 4 listopada 2022 roku o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt, który wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia – podsumowuje Joanna Kokot-Ciszewska.</p>

<p>Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/17/124563.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 18 Jan 2026 15:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/koniec-zasady-wszystko-albo-nic-nowe-zasady-wyplaty-odszkodowan-dla-rolnikow-2624744</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dramat polskich rolników. ASF pożarł ponad 20 mld zł</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dramat-polskich-rolnikow-asf-pozarl-ponad-20-mld-zl-2554378</link>
			<description>Afrykański pomór świń od 11 lat pustoszy polskie chlewnie. Eksperci oszacowali, że straty rolników, przetwórstwa i budżetu państwa przekroczyły już 20 mld zł. Mimo ogromnych nakładów i wysiłku producentów trzody chlewnej wirus wciąż pozostaje obecny, a koszty epidemii stale rosną.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jakie są bezpośrednie straty finansowe producentów trzody chlewnej?</h2>

<p>Straty polskiego rolnictwa i gospodarki po latach walki z afrykańskim pomorem świń przedstawiono podczas konferencji zorganizowanej w Warszawie przez Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej POLPIG. Na zlecenie tej organizacji powstało opracowanie „Koszty ekonomiczne 11 lat afrykańskiego pomoru świń w Polsce”, przygotowane przez zespół naukowców: Benedykta Peplińskiego, Janusza Wojtczaka, Zygmunta Pejsaka i Grzegorza Woźniakowskiego. Eksperci alarmują, że mimo ogromnych nakładów finansowych i wysiłku hodowców wirus nadal jest obecny w środowisku, a <strong>koszty społeczne i ekonomiczne z roku na rok rosną.</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/rynki-rolne/ceny-tucznikow/ceny-prosiat-rosna-sprawdz-ile-trzeba-zaplacic-sonda-2553964">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/20/595099.jpg?1764187733" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Ceny prosiąt
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ceny prosiąt: sprawdziliśmy, ile kosztują w całej Polsce [SONDA]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Z przedstawionych danych wynika, że <strong>w ciągu 11 lat epidemii ASF średnia cena tuczników w strefach czerwonych była o około 70 gr/kg niższa niż w regionach wolnych od choroby. </strong>Dla wielu gospodarstw oznaczało to różnicę między utrzymaniem się a koniecznością zamknięcia chlewni. W skali kraju przełożyło się to na 2,2–3,3 mld zł strat. Kolejne 73 mln zł pochłonęły przymusowe przestoje w sprzedaży zwierząt, gdy z powodu blokad sanitarnych tuczniki przerastały i traciły na wartości.</p>

<p><strong>– Afrykański pomór świń w Polsce nie jest już tylko problemem weterynaryjnym. </strong>To zjawisko gospodarcze, społeczne i administracyjne, które od lat testuje granice wytrzymałości rolników i efektywność państwowych instytucji – podkreślał prof. Benedykt Pepliński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.</p>

<h2>Jak wyglądał dramatyczny scenariusz likwidacji ognisk ASF?</h2>

<p><strong>Do tej pory ASF stwierdzono w 576 gospodarstwach. </strong>W każdym przypadku scenariusz był podobny – decyzja administracyjna, przyjazd inspektorów weterynarii, wyznaczenie strefy i przymusowa likwidacja całego stada. W sumie wybito niemal 210 tys. świń o łącznej wartości ponad 106 mln zł. Jak podkreś­lali prelegenci, za tymi liczbami kryją się dramaty rolników, którzy w jednej chwili tracili dorobek życia i często również motywację do dalszej pracy.</p>

<p>W tzw. stadach kontaktowych – nawet jeśli nie potwierdzono tam obecności wirusa – również podejmowano decyzje o likwidacji zwierząt. W ten sposób usunięto kolejne 300–400 tys. świń, co przełożyło się na 160–213 mln zł strat. <strong>Średni koszt jednego ogniska ASF w gospodarstwie szacowany jest na 530–630 tys. zł, lecz – jak zaznaczają autorzy raportu </strong>– prawdziwy ciężar epidemii stanowią koszty pośrednie, odczuwalne przez całą branżę trzody chlewnej.</p>

<p>– <strong>ASF nie uderza wyłącznie w tych, którzy mieli pecha znaleźć się w czerwonej strefie.</strong> Zmusza wszystkich producentów do życia w permanentnej niepewności i pod presją coraz surowszych przepisów. W strefach zapowietrzonych i zagrożonych obowiązuje szereg restrykcji administracyjnych, które skutecznie paraliżują handel i logistykę. Dla rolników to miesiące przestojów, niższe ceny skupu i utracone dochody – mówił dr Janusz Wojtczak, producent trzody chlewnej z Wielkopolski i wiceprezes POLPIG.</p>

<h2>W jaki sposób "biurokratyczny ASF" obciążył rolników?</h2>

<p>Nie mniej dotkliwa okazała się biurokracja. Producenci trzody chlewnej poświęcają dziesiątki godzin rocznie na wypełnianie formularzy, przygotowywanie się do kontroli, aktualizowanie planów bioasekuracji i uzyskiwanie świadectw zdrowia.</p>

<p>– <strong>W sumie koszt „papierowego ASF” szacuje się na 1,6 mld zł, z czego 430 mln zł pochłonęły same obowiązkowe świadectwa zdrowia. </strong>Do tego dochodzą koszty bioasekuracji – 4,0–4,2 mld zł, utracone zyski i zamrożone inwestycje – wyliczał prof. Benedykt Pepliński.</p>

<h2>Jakie są łączne koszty i społeczne skutki epidemii dla rolnictwa?</h2>

<p>Łączne straty po stronie producentów świń do końca 2024 roku wyniosły 8,5–9,8 mld zł, a w 2025 roku dojdzie kolejne 1,5 mld. Jednak liczby nie oddają w pełni społecznych skutków epidemii. Afrykański pomór świń szczególnie dotknął małych i średnich producentów, dla których produkcja świń była często jedynym źródłem utrzymania. <strong>W ciągu dekady z mapy Polski zniknęły tysiące rodzinnych gospodarstw, a w wielu regionach upadek produkcji trzody pociągnął za sobą zamknięcie lokalnych ubojni, zakładów paszowych i punktów skupu.</strong> Tempo spadku produkcji w regionach dotkniętych afrykańskim pomorem świń było ponad dwukrotnie wyższe niż w obszarach wolnych od choroby. Zdaniem ekspertów, za statystykami kryje się cichy proces wyludniania się wsi i utraty przedsiębiorczości w regionach, które przez lata stanowiły fundament polskiego rolnictwa.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-ue/asf-wrocil-do-hiszpanii-po-30-latach-co-to-oznacza-dla-cen-swin-w-polsce-i-ue-2554359">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/28/407713.jpg?1764338722" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              ASF
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>ASF wrócił do Hiszpanii po 30 latach. Co to oznacza dla cen świń w Polsce i UE?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>– <strong>W ciągu 11 lat walki z ASF państwo wydało 8,2 mld zł na zwalczanie choroby, odszkodowania i programy bioasekuracyjne.</strong> W kwocie tej mieszczą się między innymi koszty likwidacji ognisk, utylizacji zwierząt, inspekcji weterynaryjnych, a także kampanii informacyjnych i prewencyjnych. Jeśli doliczyć do tego koszt obsługi długu publicznego (około 1,2 mld zł), całkowity ciężar dla budżetu wynosi 9,4 mld zł – równowartość rocznego budżetu ministerstwa rolnictwa lub trzech lat dopłat inwestycyjnych dla rolników. Łącznie więc koszty ASF przekroczyły 20 mld zł, co odpowiada kilkuletniemu budżetowi całego sektora rolnego – tłumaczyli prelegenci.</p>

<h2>Dlaczego walka z ASF jest nieskuteczna i co dalej?</h2>

<p>Jak zauważa Aleksander Dargiewicz, prezes POLPIG, gdyby te środki zostały przeznaczone na rozwój krajowej produkcji prosiąt, poprawę dobrostanu i modernizację gospodarstw, Polska mogłaby dziś być samowystarczalna w wieprzowinie. Tymczasem ogromna część pieniędzy została skonsumowana przez administrację i działania doraźne, które nie rozwiązały problemu u jego źródła.</p>

<p>– <strong>Od początku roku powinien obowiązywać dwuletni plan zarządzania populacją dzików, ale nie został zatwierdzony, bo ministerstwo klimatu sprzeciwia się ograniczaniu populacji tych zwierząt.</strong> Zamiast tego radzi rolnikom wzmocnienie bioasekuracji w gospodarstwach – mówił Dargiewicz.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/czujemy-sie-jak-niewolnicy-rolnicy-zapowiadaja-wyjazd-pod-animex-2554267">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/26/621310.jpg?1764224261" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Świnie
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>„Czujemy się jak niewolnicy”. Rolnicy zapowiadają wyjazd pod Animex</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>W jego opinii choroby nie da się zwalczyć zza biurka. Wirusa nie powstrzymają formularze, pieczątki ani kolejne rozporządzenia.</p>

<p>– Potrzebna jest praktyczna współpraca w terenie i skoordynowane działania lokalne. Bez odbudowy krajowej produkcji prosiąt, skutecznej bioasekuracji i dialogu z administracją Polska nadal będzie płacić wysoką cenę za chorobę, której nie udało się zatrzymać – podsumowuje Dargiewicz.</p>

<p>Dominika Stancelewska</p>

<p>fot. A. Kurek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/05/618277.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 30 Nov 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dramat-polskich-rolnikow-asf-pozarl-ponad-20-mld-zl-2554378</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Muchy mogą przenosić ASF i gronkowca. Niewidzialne zagrożenie w chlewniach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/muchy-moga-przenosic-asf-i-gronkowca-2554347</link>
			<description>Muchy są jednym z najważniejszych wektorów rozprzestrzeniania się chorób w gospodarstwach utrzymujących trzodę chlewną. Krążą pomiędzy zwierzętami, obornikiem i padliną, co stwarza idealne warunki do przenoszenia patogenów. Badania pokazują, że odgrywają większą rolę w rozprzestrzenianiu się chorób świń, niż do tej pory przypuszczano. Nie tylko mogą mechanicznie przenosić wirusa afrykańskiego pomoru świń, ale również bakterie oporne na antybiotyki, w tym gronkowca złocistego MRSA.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Latający kurierzy śmierci. Muchy a ASF</h2>

<p><strong>Muchy mogą być jedną z niewyjaśnionych przyczyn pojawiania się ognisk afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwach w miesiącach letnich</strong> – nawet tam, gdzie rygorystycznie przestrzegane są zasady bioasekuracji. Są bowiem zdolne do przeniesienia wirusa ASF do organizmu świni. <strong>Doros­ły owad może żyć ponad cztery tygodnie, a to wystarczająco długo, by przenieść zakażenie między chlewniami.</strong></p>

<p>Jak wykazały eksperymenty, muchy Stomoxys calcitrans (muchy gryzące) są zdolne do przenoszenia wirusa ASF przez minimum 12 godzin, a <strong>DNA wirusa wykrywano w ich organizmach nawet do 36 godzin po żerowaniu na zakażonej krwi. </strong>Jak podkreślają autorzy badań, muchy mogą odgrywać rolę we wprowadzaniu ASF do chlewni o wysokim poziomie bioasekuracji, zwłaszcza jeśli w pobliżu znajduje się padlina.</p>

<h2>Nie tylko wirusy. Muchy roznoszą superbakterie</h2>

<p>Najnowsze badania, przeprowadzone na Uniwersytecie Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu, dowodzą, że <strong>muchy stanowią również zagrożenie jako wektor gronkowca złocistego, w tym jego opornej na antybiotyki formy MRSA</strong> (Methicillin-Resistant Staphylococcus aureus). <strong>Bakterie te stanowią poważny problem w weterynarii i medycynie ludzkiej,</strong> a w ostatnich latach coraz częściej wykrywane są również w fermach trzody chlewnej.</p>

<p><strong>Badaniem objęto 24 gospodarstwa utrzymujące świnie.</strong> W 41,7% z nich wykryto obecność MRSA. Co więcej, bakterie te zidentyfikowano w muchach domowych (53,2%), w muchach gryzących (19,1%), w próbkach pobranych z butów pracowników (17%) i w próbkach kurzu (10,6%). Wszystkie izolaty były odporne na antybiotyk cefoksytynę, a większość wykazywała również oporność wielolekową na inne antybiotyki, takie jak tetracyklina, erytromycyna, klindamycyna, cyprofloksacyna oraz trimetoprim-sulfametoksazol. Aż 94% wszystkich szczepów MRSA było odpornych na co najmniej trzy grupy antybiotyków. Muchy domowe (26%) częściej przenosiły MRSA niż muchy gryzące (9,4%), co wskazuje na ich potencjał jako istotnych wektorów.</p>

<p>– <strong>Nasze badanie dowodzi dużej częstości występowania MRSA w austriackich fermach trzody chlewnej i wskazuje muchy jako wektory przyczyniające się do jego rozprzestrzeniania</strong> – mówi dr Lukas Schwarz, jeden z autorów badań.</p>

<h2>Jak wygrać wojnę z muchami?</h2>

<p><strong>Muchy mogą przemieszczać się na odległość nawet 32 km w poszukiwaniu pożywienia lub miejsca do składania jaj.</strong> Oznacza to, że stanowią zagrożenie nie tylko w obrębie jednego stada, ale również dla okolicznych gospodarstw. <strong>Zazwyczaj rolnicy dostrzegają tylko około 20% populacji much, czyli form dorosłych. </strong>Pozostałe 80% to larwy i poczwarki rozwijające się w środowisku chlewni.</p>

<p><strong>Idealnym miejscem rozwoju są zewnętrzne zbiorniki z gnojowicą, brudne narożniki kojców i zbierający się w nich obornik.</strong> W jednym kilogramie gnojowicy może znajdować się nawet 7 tys. larw much – wystarczy kilka dni, by ich liczba gwałtownie wzrosła.</p>

<p><strong>Ograniczenie liczby much w chlewniach to nie tylko kwestia komfortu zwierząt, ale również bioasekuracji i zdrowia stada.</strong> Aby skutecznie przeciwdziałać ich namnażaniu, warto utrzymywać czystość w budynkach i wokół chlewni, regularnie usuwać obornik i zanieczyszczenia w trudno dostępnych miejscach, przykrywać zbiorniki z gnojowicą, stosować środki ograniczające populację much, umieszczać pojemniki na padlinę w ogrodzonych i łatwych do dezynfekcji miejscach, z dala od budynków inwentarskich.<strong> Pojemniki muszą być szczelnie zamknięte i zabezpieczone przed owadami. Dzięki takim działaniom można znacznie ograniczyć ryzyko, że muchy staną się latającymi wektorami chorób</strong>.</p>

<p>Dominika Stancelewska</p>

<p>fot. Envato Elements</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/11/28/618866.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<pubDate>Fri, 28 Nov 2025 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/muchy-moga-przenosic-asf-i-gronkowca-2554347</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF zabił tyle świń, ile rocznie zjada cała Gdynia. Rolnicy stracili miliony</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-zabil-tyle-swin-ile-rocznie-zjada-cala-gdynia-rolnicy-stracili-miliony-2551276</link>
			<description>W Polsce od ponad 10 lat trwa walka producentów świń z ASF. W tym czasie wirus zdziesiątkował stada trzody chlewnej w wielu gospodarstwach. Jak się okazuje, dotychczas konieczna była utylizacja 227 tys. świń, co w praktyce oznacza utratę mięsa odpowiadającego rocznemu spożyciu 230 tys. osób, czyli np. tylu, ilu jest mieszkańców Gdyni!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Polska produkcja trzody chlewnej a ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Od ponad dekady <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/szukaj-tpr?q=afryka%C5%84ski+pom%C3%B3r+%C5%9Bwi%C5%84" target="_blank"><strong>afrykański pomór świń </strong></a>pozostaje jednym z największych wyzwań dla polskiej<strong> produkcji trzody chlewnej</strong>. Skala strat, jakie poniosła branża, jest ogromna – zarówno w wymiarze liczbowym, jak i ekonomicznym. Do tej pory w ogniskach znajdowało się ponad ćwierć miliona świń, a kolejne miliony w czerwonych strefach. Straty z tego powodu sięgają miliardów złotych.</p>

<h2 style="text-align: justify;">227 tys. świń trafiło do utylizacji</h2>

<p style="text-align: justify;">Z analizy danych dotyczących ognisk afrykańskiego pomoru świń przeprowadzonej przez ekspertów <strong>Kongresu Produkcji Świń</strong> wynika, że od momentu wykrycia choroby w Polsce w 2014 roku w stadach objętych ASF znajdowało się ponad <strong>227 tysięcy świń. </strong>Zwierzęta te<strong> musiały zostać zutylizowane,</strong> co w praktyce oznacza utratę mięsa odpowiadającego rocznemu zapotrzebowaniu prawie <strong>230 tysięcy osób – tylu mieszkańców ma Gdynia.</strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">Zakłady mięsne płacą mniej za świnie ze strefy</h2>

<p style="text-align: justify;">Straty finansowe ponoszą nie tylko właściciele zakażonych stad, ale także gospodarstwa w sąsiedztwie <strong>ognisk choroby,</strong> które są obejmowane restrykcjami w ramach<strong> czerwonych stref. </strong>W efekcie całe regiony mierzą się z poważnymi <strong>stratami ekonomicznymi. </strong>Eksperci podkreślają, że gospodarstwo w czerwonej strefie to <strong>realny spadek cen skupu </strong>– zakłady mięsne płacą mniej za świnie z tej strefy. Różnica to zwykle <strong>30–40 gr/kg żywca,</strong> co oznacza około 40–50 zł mniej na sztuce. Na dużych liczbach wygląda to szokująco – na 100 tys. tuczników ze strefy czerwonej rolnicy tracą <strong>3 do 5 mln zł. </strong></p>

<p style="text-align: justify;"><strong>Przeczytaj również: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/rolnik-nie-wytrzymal-w-sejmie-wybili-mi-swinie-a-potem-kazali-hodowac-barany-do-dubaju-2538241" target="_blank">Rolnik nie wytrzymał w Sejmie. "Wybili mi świnie, a potem kazali hodować barany do Dubaju"</a></strong></p>

<h2 style="text-align: justify;">Co oznacza wykrycie wirusa ASF w stadzie świń?</h2>

<p style="text-align: justify;">Wykrycie wirusa ASF w stadzie świń <strong>oznacza problemy</strong> nie tylko dla właściciela, ale także jego sąsiadów utrzymujących się z produkcji świń. <strong>Wprowadzenie czerwonej strefy</strong> oznacza szereg ograniczeń, które dotykają wszystkich producentów działających w obrębie strefy, niezależnie od wielkości produkcji. Ograniczenia wiążą się przede wszystkim z <strong>zakazem swobodnego przemieszczania świń, </strong>co pogłębia trudności w sprzedaży zwierząt do rzeźni, a w przypadku warchlaków dalszego chowu. Producenci prosiąt, chcąc sprzedać zwierzęta do <strong>strefy różowej,</strong> muszą zgodzić się na niższe ceny, nie wspominając o nerwach wynikających z kłopotów ze sprzedażą. To kwoty, które mogłyby zostać zainwestowane w rozwój gospodarstw, poprawę bioasekuracji czy unowocześnienie chlewni.</p>

<p style="text-align: justify;">Niższe ceny i ograniczone możliwości sprzedaży uderzają nie tylko w pojedynczych hodowców, ale w całą lokalną gospodarkę. Gdy rolnicy mają mniejsze przychody, mniej wydają na usługi, pasze, remonty czy zakupy w lokalnych firmach. W efekcie straty mnożą się na wielu poziomach – od produkcji pasz, przez transport, po rynek pracy na obszarach wiejskich.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Bioasekuracja zmniejsza ryzyko wystąpienia ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreślają eksperci Kongresu Produkcji Świń, choć <strong>nie istnieje szczepionka ani skuteczne leczenie ASF,</strong> rolnicy mają narzędzie, które realnie zmniejsza ryzyko –<strong> bioasekurację.</strong> To zestaw działań organizacyjnych i technicznych, które mają na celu ograniczenie możliwości przedostania się wirusa do chlewni.</p>

<p style="text-align: justify;">– Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że najczęściej wirus nie trafia do gospodarstwa bezpośrednio poprzez dziki. Winny jest człowiek, często jego niewiedza i <strong>ignorowanie zasad bioasekuracji.</strong> Brudny transport, przenoszone z obiektu do obiektu sprzęty, telefony, narzędzia, brak zmiany odzieży i obuwia, swobodny dostęp do budynków inwentarskich – to realne zagrożenia. Dlatego kluczowe znaczenie ma czyszczenie i dezynfekcja pojazdów, ograniczenie wstępu dla osób postronnych. Pamiętajmy, że stworzenie dobrej bioasekuracji gospodarstwa i jej przestrzeganie ma także duże znaczenie prewencyjne w przypadku innych chorób, które generują znaczne straty ekonomiczne – tłumaczy Karolina Krasicka z firmy K2 Agro.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Polska pod presją ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Polska, podobnie jak kilka innych europejskich krajów, <strong>pozostaje pod stałą presją wirusa ASF,</strong> a jego powszechna obecność w populacji dzików utrudnia zwalczenie choroby. Można jednak znacząco zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia ogniska poprzez konsekwentne stosowanie zasad bioasekuracji i regularną kontrolę ich przestrzegania. Za eliminację wirusa ze środowiska powinni odpowiadać tworzący prawo i myśliwi. A obowiązkiem producentów świń jest zabezpieczanie swoich stad przed wejściem wirusa do chlewni.</p>

<p style="text-align: justify;">Opr. Dominika Stancelewska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/10/23/540567.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Thu, 23 Oct 2025 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-zabil-tyle-swin-ile-rocznie-zjada-cala-gdynia-rolnicy-stracili-miliony-2551276</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF pustoszy chlewnie. W 6 tygodni wybito prawie 13 tys. świń</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-pustoszy-chlewnie-w-6-tygodni-wybito-prawie-13-tys-swin-2536387</link>
			<description>ASF nabiera tempa. Mamy już 9 ognisk choroby w 2025 roku. Ostatnie ognisko wyznaczono w chlewni, w pobliżu miejscowości Wygnanów, położonej w województwie lubelskim w powiecie radzyńskim w gminie Czemierniki. Zlikwidowano 165 świń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Najwi%C4%99ksze%20tegoroczne%20ognisko%20ASF%20w%202025%20roku%C2%A0zosta%C5%82o%C2%A0zlikwidowane.%20Wybito%C2%A07,5%20tys.%20%C5%9Bwi%C5%84" target="_blank">Największe tegoroczne ognisko ASF w 2025 roku zostało zlikwidowane. Wybito 7,5 tys. świń</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20w%20Europie%20%E2%80%93%20coraz%20wi%C4%99cej%20ognisk,%20szczeg%C3%B3lnie%20u%20dzik%C3%B3w" target="_blank">ASF w Europie – coraz więcej ognisk, szczególnie u dzików</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Polska%20na%20niechlubnym%20czele%C2%A0%E2%80%93%20rekordowa%20liczba%C2%A0ognisk%C2%A0u%20dzik%C3%B3w" target="_blank">Polska na niechlubnym czele – rekordowa liczba ognisk u dzików</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Strefy%20czerwone%20ASF%20%E2%80%93%20restrykcje,%20ogrodzenia%20i%20nowe%20regulacje" target="_blank">Strefy czerwone ASF – restrykcje, ogrodzenia i nowe regulacje</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Terminowy%20obowi%C4%85zek%20ogrodze%C5%84%20%E2%80%93%20czas%20min%C4%85%C5%82%20w%20niebieskich%20i%20r%C3%B3%C5%BCowych%20strefach" target="_blank">Terminowy obowiązek ogrodzeń – czas minął w niebieskich i różowych strefach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Plan%20bioasekuracji%20i%20kontrola%20%E2%80%93%20obowi%C4%85zki%20ka%C5%BCdego%20hodowcy" target="_blank">Plan bioasekuracji i kontrola – obowiązki każdego hodowcy</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Standardy%20bioasekuracji%20%E2%80%93%20maty,%20ewidencje%20i%20dokumentacja" target="_blank">Standardy bioasekuracji – maty, ewidencje i dokumentacja</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Odszkodowania%20zale%C5%BCne%20od%20przestrzegania%20zasad%20bioasekuracji%C2%A0%E2%80%93%20brak%20zabezpiecze%C5%84%20to%20ryzyko" target="_blank">Odszkodowania zależne od przestrzegania zasad bioasekuracji – brak zabezpieczeń to ryzyko</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kontrole%20bioasekuracji%20%E2%80%93%20podzia%C5%82%20na%20strefy%20znacz%C4%85co%20obostrza%20harmonogram" target="_blank">Kontrole bioasekuracji – podział na strefy znacząco obostrza harmonogram</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Największe tegoroczne ognisko ASF w 2025 roku zostało zlikwidowane. Wybito 7,5 tys. świń" name="Najwi%C4%99ksze%20tegoroczne%20ognisko%20ASF%20w%202025%20roku%C2%A0zosta%C5%82o%C2%A0zlikwidowane.%20Wybito%C2%A07,5%20tys.%20%C5%9Bwi%C5%84"><strong>Największe tegoroczne ognisko ASF w 2025 roku zostało zlikwidowane. Wybito 7,5 tys. świń</strong></a></h2>

<p>Ósme ognisko wyznaczono 29 lipca 2025 r. w gospodarstwie, w którym utrzymywano 1697 świń, położonym w miejscowości Sulibórz, w gminie Recz, (powiat choszczeński, województwo zachodniopomorskie). Dzień wcześniej Inspekcja Weterynaryjna potwierdziła ognisko nr 7 w miejscowości Stoczek, w gminie Czemierniki, powiat radzyński, województwo lubelskie. W gospodarstwie tym utrzymywno tylko jedną świnię. W tej smej miejscowości, tylko 6 dni wcześniej wyznczono 6 ognisko ASF, w stadzie 116 świń. Piąte i jednocześnie największe w tym roku ognisko afrykańskiego pomoru świń wybuchło w województwie zachodniopomorskim, w miejscowości Samlino, w gminie Golczewo, w powiecie kamieńskim. Zlikwidowano stado utrzymujące prawie 7,5 tys. świń. Zarówno w tym regionie, jak i na innych obszarach wciąż stwierdzane są liczne ogniska choroby u dzików.</p>

<p>Wcześniejsze ogniska w chlewniach dotyczyły mniejszych stad – w Chaławach, w gminie Brodnica, w powiecie śremskim, w województwie wielkopolskim było 1949 świń. W pierwszym w tym roku ognis­ku, które wykryto 23 czerwca w Sychowie, w gminie Luzino, w powiecie wejherowskim, na Pomorzu, zabito 1310. Ponadto dwa ogniska wykryto w województwie lubelskim – w gospodarstwie, w którym utrzymywano 68 świń, położonym w miejscowości Nowy Pawłów, w gminie Janów Podlaski, w powiecie bialskim, oraz w stadzie, w którym utrzymywano 9 świń, w Stoczku, w gminie Czemierniki, w powiecie radzyńskim. W momencie wysyłania naszej gazety do druku pojawiła się informacja o kolejnym ognisku w tej miejscowości. Szczegółów dotyczących stada jeszcze nie podano. Byłoby to szóste ognisko afrykańskiego pomoru świń w tym roku. W zeszłym roku wykryto 44 ogniska i również pojawiły się one w okresie letnim.</p>

<h2><a id="ASF w Europie – coraz więcej ognisk, szczególnie u dzików" name="ASF%20w%20Europie%20%E2%80%93%20coraz%20wi%C4%99cej%20ognisk,%20szczeg%C3%B3lnie%20u%20dzik%C3%B3w"><strong>ASF w Europie – coraz więcej ognisk, szczególnie u dzików</strong></a></h2>

<p>W Europie ogniska u świń pozostają na względnie stałym poziomie. Od stycznia do czerwca potwierdzono ich 264. W 2024 roku było ich 198, a w 2023 roku 445. Niepokojąca jest jednak liczba ognisk ASF u dzików, która gwałtownie roś­nie. Odnotowano ich prawie 7 tys. w ciągu zaledwie pierwszych 6 miesięcy 2025 roku – prawie tyle samo, ile potwierdzono w całym 2024 roku (7672). <strong>Od stycznia do czerwca 2024 roku stwierdzono natomiast 3433 ogniska u dzików, więc w tym samym okresie bieżącego roku jest ich dwa razy więcej</strong>.</p>

<h2><a id="Polska na niechlubnym czele – rekordowa liczba ognisk u dzików" name="Polska%20na%20niechlubnym%20czele%C2%A0%E2%80%93%20rekordowa%20liczba%C2%A0ognisk%C2%A0u%20dzik%C3%B3w"><strong>Polska na niechlubnym czele – rekordowa liczba ognisk u dzików</strong></a></h2>

<p>W dużej mierze na ten stan wpływa odnotowana liczba ognisk w Polsce, gdyż mamy ich najwięcej w Europie.<strong> W ciągu 6 miesięcy potwierdziliśmy 2374 ogniska ASF u dzików.</strong> W Niemczech było ich 1612, na Łotwie 636, na Węgrzech 609, a na Litwie 468. Wyróżniają się tutaj też Niemcy, u których w 2024 roku były zaledwie 123 ogniska u dzików, a w 2025 roku liczba ta wzros­ła do ponad 1600. Jeśli chodzi o świnie, to najbardziej dotknięte chorobą są Rumunia (176 ognisk), Mołdawia (35) i Serbia (20).</p>

<h2><a id="Strefy czerwone ASF – restrykcje, ogrodzenia i nowe regulacje" name="Strefy%20czerwone%20ASF%20%E2%80%93%20restrykcje,%20ogrodzenia%20i%20nowe%20regulacje"><strong>Strefy czerwone ASF – restrykcje, ogrodzenia i nowe regulacje</strong></a></h2>

<p>Na skutek wystąpienia ognisk afrykańskiego pomoru świń w województwach pomorskim i lubelskim obszary kilkunastu gmin już włączono do strefy czerwonej, ale na Lubelszczyźnie z pewnością zostanie ona zwiększona po ostatnich ogniskach w Skoczku. Również rolników z Wielkopolski i Zachodniopomorskiego czeka poszerzenie strefy czerwonej na skutek ognisk, które wybuchły w lipcu. W strefie czerwonej obowiązują restrykcje dotyczące przemieszczania świń oraz rozszerzone środki bioasekuracji. <strong>Obowiązuje wymóg posiadania skutecznego zabezpieczenia gospodarstwa, a więc konieczne jest ogrodzenie budynków dla świń oraz tych, w których przechowywane są pasza i ściółka, tak aby nie miały kontaktu ze zwierzętami dzikimi. </strong>W przypadku stogu siana również wymagane jest zabezpieczenie i przykrycie w taki sposób, żeby zwierzęta dzikie nie były w stanie się przedostać.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/24/588562.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/24/588562.jpg?1754486581" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Warto ogrodzić chlewnię, nawet jeśli jest się w strefie wolnej od ASF, gdyż po wystąpieniu ogniska będzie mało czasu na wykonanie płotu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Terminowy obowiązek ogrodzeń – czas minął w niebieskich i różowych strefach" name="Terminowy%20obowi%C4%85zek%20ogrodze%C5%84%20%E2%80%93%20czas%20min%C4%85%C5%82%20w%20niebieskich%20i%20r%C3%B3%C5%BCowych%20strefach"><strong>Terminowy obowiązek ogrodzeń – czas minął w niebieskich i różowych strefach</strong></a></h2>

<p>– W obszarach niebieskim i różowym wprowadzone okresy przejściowe na budowę ogrodzenia już u nas minęły, gdyż było pół roku od publikacji rozporządzenia, czyli czas minął 17 września 2023 roku. W przypadku strefy czerwonej rozporządzenie wprowadza konieczność posiadania ogrodzenia natychmiast i nie ma tutaj żadnych odstępstw. Dla gospodarstw znajdujących się w obszarach aktualnie wolnych od choroby jest pół roku na ogrodzenie w przypadku wystąpienia ognis­ka na tym terenie – tłumaczył<strong> Andrzej Dobosz</strong>, powiatowy lekarz weterynarii w Bydgoszczy, podczas webinarium zorganizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie.</p>

<h2><a id="Plan bioasekuracji i kontrola – obowiązki każdego hodowcy" name="Plan%20bioasekuracji%20i%20kontrola%20%E2%80%93%20obowi%C4%85zki%20ka%C5%BCdego%20hodowcy"><strong>Plan bioasekuracji i kontrola – obowiązki każdego hodowcy</strong></a></h2>

<p>Rolnik powinien posiadać zatwierdzony przez powiatowego lekarza weterynarii Plan bezpieczeństwa biologicznego, a w nim listę stosowanych w gospodarstwie zasad, które mają ochronić je przed ASF.</p>

<p>– Rozporządzenie 2023/594 wprowadziło konieczność badania krwi przed wysyłką świń poza strefę. <strong>Jeżeli jednak gospodarstwo jest ogrodzone, ma zatwierdzony przez Inspekcję Weterynaryjną plan bioasekuracji i przechodzi pomyślnie nasze kontrole, istnieje możliwość wysłania zwierząt do rzeźni bez wymaganych badań laboratoryjnych</strong> – wyjaśnia powiatowy lekarz weterynarii.</p>

<h2><a id="Standardy bioasekuracji – maty, ewidencje i dokumentacja" name="Standardy%20bioasekuracji%20%E2%80%93%20maty,%20ewidencje%20i%20dokumentacja"><strong>Standardy bioasekuracji – maty, ewidencje i dokumentacja</strong></a></h2>

<p>Oczywiście zgodnie z wymogami bioasekuracji producentów trzody chlewnej obowiązują też odkażanie, rąk, obuwia i sprzętu przy wejściu i wyjściu z gospodarstwa, stosowanie mat dezynfekcyjnych przy wjazdach i wyjazdach, prowadzenie ewidencji osób odwiedzających gospodarstwo, oznakowanie terenu za pomocą umieszczenia odpowiednich i widocznych z odległości tablic.</p>

<p>– Obowiązkiem właściciela gospodarstwa jest prowadzenie rejestrów środków transportu wjeżdżających do gospodarstwa służących do przewozu zwierząt, paszy oraz padliny. Związane jest to z koniecznością śledzenia przemieszczania się środków transportu w przypadku wybuchu choroby. Wymagany jest również rejestr osób, które wchodziły do chlewni, a także prowadzenie spisu zwierząt z podziałem na kategorie produkcyjne i oczywiście bieżąca aktualizacja. Ten ostatni element pomaga w ustaleniu czasu, kiedy ze zwierzętami zaczyna się dziać coś niepokojącego. Przy prowadzeniu rejestru widać na bieżąco, czy sytuacja epizootyczna nie staje się niekorzystna. Konieczne jest niezwłoczne zgłaszanie chorych i padłych świń do powiatowego lekarza weterynarii. Rolnik ma również obowiązek przechowywać przez trzy lata dokumentację dotyczącą leczenia, a także padnięć i przekazania padłych zwierząt do zakładu utylizacyjnego – mówił Andrzej Dobosz.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/24/594431.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/24/594431.jpg?1754486581" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nawet najlepsze rozwiązania w dezynfekcji nie zabezpieczą odszkodowania w chwili stwierdzenia ogniska, jeśli w dokumentacji i rejestrach będą bałagan i braki</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Odszkodowania zależne od przestrzegania zasad bioasekuracji – brak zabezpieczeń to ryzyko" name="Odszkodowania%20zale%C5%BCne%20od%20przestrzegania%20zasad%20bioasekuracji%C2%A0%E2%80%93%20brak%20zabezpiecze%C5%84%20to%20ryzyko"><strong>Odszkodowania zależne od przestrzegania zasad bioasekuracji – brak zabezpieczeń to ryzyko</strong></a></h2>

<p>W przypadku wykrycia ognis­ka ASF spełnienie tych wymogów zdecyduje, czy rolnik otrzyma odszkodowanie za wybite świnie. Brak wdrożonych zabezpieczeń lub zgłoszenia o podejrzeniu wystąpienia choroby może być podstawą do odmowy wypłaty pieniędzy.</p>

<p>– <strong>Ważne, żeby utrzymać warunki, które powodują, że gospodarstwo jest odizolowane od zwierząt dzikich. Niestety, jeździmy na kontrole bioasekuracji i pomimo że trwają one już co najmniej 8 lat, w dalszym ciągu widzimy pomieszczenia, które nie spełniają wymogów. Wówczas zmuszeni jesteśmy do postępowania administracyjnego, włącznie z sądowym, co nie jest przyjemne ani dla właściciela gospodarstwa, ani dla nas</strong> – twierdzi Andrzej Dobosz.</p>

<h2><a id="Kontrole bioasekuracji – podział na strefy znacząco obostrza harmonogram" name="Kontrole%20bioasekuracji%20%E2%80%93%20podzia%C5%82%20na%20strefy%20znacz%C4%85co%20obostrza%20harmonogram"><strong>Kontrole bioasekuracji – podział na strefy znacząco obostrza harmonogram</strong></a></h2>

<p>Częstotliwość kontroli przestrzegania zasad bioasekuracji przez Inspekcję Weterynaryjną warunkuje lokalizacja gospodarstwa, przy czym im większe zagrożenie ASF, tym częstsze kontrole. W obszarach niebieskim oraz różowym kontrole są przeprowadzane dwa razy do roku, w odstępie minimum 4 miesięcy. Jeżeli wykryto uchybienia, powiatowy lekarz weterynarii zarządza kontrolę sprawdzającą w gospodarstwie. Może być ona zaliczona na poczet obowiązkowej rocznej liczby kontroli, o ile zachowano wymagany odstęp czasowy między kontrolami.</p>

<p><strong>W strefie czerwonej kontrola jest przeprowadzana aż 4 razy do roku, co 3 miesiące</strong>. Jeżeli podczas ostatniej kontroli nie stwierdzono uchybień w zakresie bioasekuracji, możliwe jest zmniejszenie liczby kontroli w strefie czerwonej do dwóch w ciągu roku. W przypadku strefy białej kontrola odbywa się raz na rok.</p>

<p>– W strefach różowej i czerwonej zakazane jest prowadzenie działalności w zakresie skupu lub pośrednictwa w obrocie świniami, z wyłączeniem tzw. pośredników bez obiektu. Czyli dopuszcza się tzw. zgromadzenie zwierząt w miejscu zbiórki. Nie jest to punkt skupu, nie jest to miejsce, w którym prowadzi się zarejestrowaną działalność. Po uzyskaniu pozwolenia powiatowego lekarza rolnicy utrzymujący świnie przywożą je w jedno wyznaczone miejsce w celu załadowania ich na środek transportu i wywozu do rzeźni – dodaje powiatowy lekarz weterynarii.</p>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/zwierzeta/swinie/zalety-beziglowych-szczepien-swin-mniej-stresu-lepsze-wyniki-produkcyjne-2536254">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/07/23/173604.jpg?1754312033" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Zdrowie świń
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zalety bezigłowych szczepień świń: mniej stresu, lepsze wyniki produkcyjne</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/24/400449.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Wed, 06 Aug 2025 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-pustoszy-chlewnie-w-6-tygodni-wybito-prawie-13-tys-swin-2536387</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Mądry rolnik po szkodzie. To wystarczy, żeby uchronić świnie?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/madry-rolnik-po-szkodzie-to-wystarczy-zeby-uchronic-swinie-2535665</link>
			<description>Pojawiły się pierwsze ogniska afrykańskiego pomoru świń w chlewniach, co skłania do ponownego przyjrzenia się, czy gospodarstwa są wystarczająco zabezpieczone przed wirusem. W ubiegłym roku najbardziej dotknięta chorobą była Wielkopolska, więc lekarze z tego terenu mogą podzielić się doświadczeniami i uwagami, aby ten rok był mniej dotkliwy w skutkach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nowa%20fala%20ASF%20%E2%80%93%20pierwsze%20dwa%C2%A0ogniska%20wirusa%20w%20Polsce%20w%202025%20roku" target="_blank">Nowa fala ASF – pierwsze dwa ogniska wirusa w Polsce w 2025 roku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wielkopolska%20w%20cieniu%20ASF%20%E2%80%93%20a%C5%BC%2023%20ogniska%20w%202024%20roku" target="_blank">Wielkopolska w cieniu ASF – aż 23 ogniska w 2024 roku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wirus%20ASF%20ewoluuje%20%E2%80%93%20nawet%20zdrowe%20dziki%20mog%C4%85%20by%C4%87%20nosicielami" target="_blank">Wirus ASF ewoluuje – nawet zdrowe dziki mogą być nosicielami</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20w%20b%C5%82ocie%20i%20na%20oponach%20%E2%80%93%20jak%20wirus%20dostaje%20si%C4%99%20do%20chlewni?" target="_blank">ASF w błocie i na oponach – jak wirus dostaje się do chlewni?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zaniedbana%20s%C5%82oma,%20brak%20mat%20dezynfekcyjnych%20i...%20ko%C5%9Bci%20dzik%C3%B3w" target="_blank">Zaniedbana słoma, brak mat dezynfekcyjnych i... kości dzików</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ognisko%20ASF%20to%20nie%20tylko%20problem%20jednego%20gospodarstwa" target="_blank">Ognisko ASF to nie tylko problem jednego gospodarstwa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gospodarstwa%20coraz%20bezpieczniejsze%20%E2%80%93%20hodowcy%20zyskuj%C4%85%20dzi%C4%99ki%20bioasekuracji" target="_blank">Gospodarstwa coraz bezpieczniejsze – hodowcy zyskują dzięki bioasekuracji</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Nowa fala ASF – pierwsze dwa ogniska wirusa w Polsce w 2025 roku" name="Nowa%20fala%20ASF%20%E2%80%93%20pierwsze%20dwa%C2%A0ogniska%20wirusa%20w%20Polsce%20w%202025%20roku"><strong>Nowa fala ASF – pierwsze dwa ogniska wirusa w Polsce w 2025 roku</strong></a></h2>

<p>Mamy <strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwsze-ognisko-asf-w-2025-roku-gdzie-zaatakowal-wirus-2534069" target="_blank">dwa ogniska afrykańskiego pomoru świń w kraju</a></strong>, a to być może oznacza początek sezonu zachorowań w stadach trzody chlewnej. Od czasu pojawienia się epidemii w 2014 roku każdego roku rolnicy borykają się latem z licznymi ogniskami w chlewniach w całym kraju. <strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwsze-ognisko-asf-w-2025-roku-gdzie-zaatakowal-wirus-2534069" target="_blank">Pierwsze ognisko</a></strong> w tym roku wystąpiło 23 czerwca w województwie pomorskim, w powiecie wejherowskim, w gospodarstwie, w którym było 1311 świń. <strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-sie-rozpedza-wybuchlo-drugie-ognisko-gdzie-2534133" target="_blank">Drugie</a></strong> – dwa dni później w województwie lubelskim, tuż przy granicy z Białorusią, w gminie Janów Podlaski, w powiecie bialskim. W stadzie utrzymywano 68 świń.</p>

<h2><a id="Wielkopolska w cieniu ASF – aż 23 ogniska w 2024 roku" name="Wielkopolska%20w%20cieniu%20ASF%20%E2%80%93%20a%C5%BC%2023%20ogniska%20w%202024%20roku"><strong>Wielkopolska w cieniu ASF – aż 23 ogniska w 2024 roku</strong></a></h2>

<p>W 2024 roku wykryto łącznie 44 ogniska ASF u świń, z czego aż 23 wystąpiły w województwie wielkopolskim. Rozmawiamy z <strong>Jackiem Voelkelem</strong>, powiatowym lekarzem weterynarii w Obornikach. Na terenie powiatu obornickiego wykryto w ubiegłym roku 7 ognisk choroby. Pierwsze wystąpiło 16 czerwca, a ostatnie 4 sierpnia. Powiat obornicki wciąż jest w strefie czerwonej. Jak podkreśla Jacek Voelkel, niewątpliwie zachorowania u świń mają bezpośredni związek z ogniskami choroby u dzików, a trwający sezon prac polowych zwiększa ryzyko pojawienia się wirusa w gospodarstwie, gdyż sprzyja przenoszeniu go z pól, łąk i lasów.</p>

<p>– Od półtora miesiąca nie stwierdzamy na terenie powiatu dodatnich wyników badań w kierunku ASF u dzików, co zawdzięczamy zwiększonej liczbie odstrzałów, w tym również odstrzałów sanitarnych. <strong>Odbyłem wiele rozmów z myśliwymi, aby dołożyli wszelkich starań i realizowali polowania. W tej chwili są obwody łowieckie, na których dziki występują już w bardzo ograniczonej liczbie.</strong> Jednak, kiedy w ubiegłym roku ruszyła lawina ognisk, mieliśmy na południu powiatu ogromnie dużo dzików, które migrowały również z przyległego poligonu wojskowego. Niemniej, ogniska pojawiły się też na północy powiatu obornickiego, gdzie nie stwierdzaliśmy zakażonych dzików. Do dzisiaj zastanawiamy się, jak doszło tam do zakażeń w stadach – mówi Jacek Voelkel.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/02/581327.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/02/581327.jpg?1753282857" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jacek Voelkel apeluje do rolników, aby poświęcili niezbędny czas na bioasekurację, bo to i tak niewiele w porównaniu ze stratami, jakie niesie ze sobą ognisko ASF</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Wirus ASF ewoluuje – nawet zdrowe dziki mogą być nosicielami" name="Wirus%20ASF%20ewoluuje%20%E2%80%93%20nawet%20zdrowe%20dziki%20mog%C4%85%20by%C4%87%20nosicielami"><strong>Wirus ASF ewoluuje – nawet zdrowe dziki mogą być nosicielami</strong></a></h2>

<p>Jak podkreśla powiatowy lekarz weterynarii, zarządzane były systematyczne przeszukiwania terenu, mające na celu zlokalizowanie padłych dzików lub ich szczątków, aby usunąć źródło wirusa ze środowiska. W jego opinii problemem jest to, że wyniki dodatnie uzyskiwano również u dzików odstrzelonych, wyglądających na zdrowe, co wskazuje na ewolucję wirusa, który jest w stanie przetrwać przez dłuższy czas, a dziki prawdopodobnie przechorować zakażenie i stać się jego nosicielami przez dłuższy czas.</p>

<p>– Ogniska ASF u świń w chlewniach występują dokładnie w tym samym czasie, kiedy rolnicy intensywnie wyjeżdżają na pola. Dlatego muszą teraz utrzymywać bioasekurację na naprawdę wysokim poziomie. Widzę, że hodowcy na terenie naszego powiatu naprawdę wzięli sobie uwagi i zalecenia do serca, co mnie bardzo cieszy. <strong>Poziom biosekuracji w chlewniach jest zdecydowanie lepszy, niż był w zeszłym roku czy dwa lata temu</strong>. Ale trzeba z rolnikami rozmawiać. W zeszłym roku przeprowadziłem ponad dwadzieścia szkoleń organizowanych wspólnie z ODR-ami i Wielkopolską Izbą Rolniczą, co przynosiło zamierzony efekt. Plus oczywiście kontrole bioasekuracji, podczas których nie tylko kontrolujemy, ale przede wszystkim rozmawiamy z hodowcami o zagrożeniach, uchybieniach oraz wskazujemy skuteczne rozwiązania. Nie chodzi o to, żeby zbudować od nowa chlewnię, tylko żeby ją dostosować do istniejących warunków oraz uchronić, w miarę możliwości, od zagrożeń, a jednym z nich jest z pewnością ASF – tłumaczy Voelkel.</p>

<h2><a id="ASF w błocie i na oponach – jak wirus dostaje się do chlewni?" name="ASF%20w%20b%C5%82ocie%20i%20na%20oponach%20%E2%80%93%20jak%20wirus%20dostaje%20si%C4%99%20do%20chlewni?"><strong>ASF w błocie i na oponach – jak wirus dostaje się do chlewni?</strong></a></h2>

<p>O bioasekuracji mówi się dużo od czasu, kiedy mamy afrykański pomór świń w Polsce, czyli od ponad 11 lat, ale zaniedbania wciąż są. Ponieważ przyczyną wystąpienia ogniska najczęściej jest zawleczenie wirusa z pól, najważniejsze jest oddzielenie budynków inwentarskich oraz tych z paszą i słomą od parku maszynowego.</p>

<p>– Niestety, pośpiech w wielu obszarach życia nas gubi. Są hodowcy, którzy każą kierowcom poczekać w samochodach po myciu i dezynfekcji 20–25 minut, zanim wjadą na teren gospodarstwa, aby środek dezynfekcyjny zaczął działać. Kierowcy, oczywiście, się złoszczą, ale to naprawdę jest niewiele w porównaniu z ryzykiem, jakie rolnikom grozi. Najpierw jednak trzeba koła, których opony mają przecież bardzo głębokie bieżniki, dokładnie wyczyścić z błota, piasku, gliny. Zwłaszcza po pracy na polu. Konieczny jest też profesjonalny opryskiwacz z silnym strumieniem, który pomaga w czyszczeniu i dezynfekcji. Ponieważ na sprzęcie rolniczym możemy wwieźć wirusa do gospodarstwa, a potem roznieść go na butach, bardzo ważna jest zmiana odzieży i obuwia przed wejściem do chlewni i ograniczenie do niezbędnego minimum ruchu osób nieuprawnionych – podkreśla ekspert.</p>

<h2><a id="Zaniedbana słoma, brak mat dezynfekcyjnych i... kości dzików" name="Zaniedbana%20s%C5%82oma,%20brak%20mat%20dezynfekcyjnych%20i...%20ko%C5%9Bci%20dzik%C3%B3w"><strong>Zaniedbana słoma, brak mat dezynfekcyjnych i... kości dzików</strong></a></h2>

<p>Maty i niecki dla aut oraz sprzętu rolniczego muszą, oczywiście, być wypełnione środkiem dezynfekcyjnym w odpowiednim stężeniu, gdyż zdarzały się sytuacje, że była w nich tylko woda albo środek odkażający stracił ważność dwa lata wcześ­niej. Kolejnym elementem jest zabezpieczenie paszy i ściółki przed dostępem dzikich zwierząt, ponieważ często spotyka się tam ich ślady.</p>

<p>– Jeden z rolników tuż przy gospodarstwie, w odległości około 100 m, miał stóg słomy, którą wykorzystywał jako ściółkę w chlewni. Słoma nie była zabezpieczona ani ogrodzona. W stogu znaleźliśmy koś­ci saren, ptaków, ale także dzików. Dla mnie to jest kompletna ignorancja, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo stada i własnych interesów – mówi powiatowy lekarz weterynarii.</p>

<p>Tego typu zaniedbania spowodowały, że czterem rolnikom musiał odmówić wypłaty odszkodowania po wybiciu świń z powodu ASF. Nie wrócili, póki co, do produkcji. Pozostali znowu utrzymują świnie.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/02/549198.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/02/549198.jpg?1753282857" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Trudno jednoznacznie określić konkretny wektor przeniesienia wirusa do stada, ale nasilenie ognisk w lecie sugeruje związek z pracami w polu i niedokładnym zdezynfekowaniem sprzętu rolniczego</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Ognisko ASF to nie tylko problem jednego gospodarstwa" name="Ognisko%20ASF%20to%20nie%20tylko%20problem%20jednego%20gospodarstwa"><strong>Ognisko ASF to nie tylko problem jednego gospodarstwa</strong></a></h2>

<p>Rolnicy muszą zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji, gdyż ognisko w gospodarstwie to przykre konsekwencje nie tylko dla właściciela, ale także dla okolicznych producentów trzody chlewnej, a czasami również dla ubojni, do których mogą nieświadomie sprzedać zakażone tuczniki. Grozi to utylizacją setek, a nawet tysięcy ton mięsa.</p>

<p>– <strong>Apelujemy więc do rolników o zgłaszanie wszelkich zauważonych objawów, takich jak zalegiwanie świń, zakopywanie się w ściółkę, plamy na skórze, podwyższona temperatura. Czasowa blokada obrotu zwierzętami uchroni przed rozwleczeniem wirusa</strong> – tłumaczy Jacek Voelkel.</p>

<h2><a id="Przestań wierzyć w mity – ASF nie blokuje gospodarstw na miesiące" name="Przesta%C5%84%20wierzy%C4%87%20w%20mity%20%E2%80%93%20ASF%20nie%20blokuje%20gospodarstw%20na%20miesi%C4%85ce"><strong>Przestań wierzyć w mity – ASF nie blokuje gospodarstw na miesiące</strong></a></h2>

<p>Rolnicy zawsze najbardziej obawiają się tego, że jeśli wybuchnie ognisko, nie będą mogli sprzedawać świń, będą mieli przepełnione chlewnie, a tuczniki poprzerastają.</p>

<p>– Faktycznie, obowiązuje 30 dni bezwzględnego zakazu przemieszczania świń. Jednak poza tym okresem nie ma żadnych przeciwwskazań, aby po analizie ryzyka kierować świnie do uboju. <strong>Nigdy nie blokowaliśmy możliwości przemieszczenia do rzeźni, zwłaszcza jeśli pojawiły się względy dobrostanowe, które regulowane są przez unijne rozporządzenie. Mamy taką możliwość i chciałbym zdementować plotki, jakoby gospodarstwa były przez wiele tygodni zablokowane, a tuczniki przerastały</strong> – twierdzi Voelkel.</p>

<h2><a id="Gospodarstwa coraz bezpieczniejsze – hodowcy zyskują dzięki bioasekuracji" name="Gospodarstwa%20coraz%20bezpieczniejsze%20%E2%80%93%20hodowcy%20zyskuj%C4%85%20dzi%C4%99ki%20bioasekuracji"><strong>Gospodarstwa coraz bezpieczniejsze – hodowcy zyskują dzięki bioasekuracji</strong></a></h2>

<p>Jego zdaniem to, że pomimo mniejszej liczby stad trzody chlewnej w powiecie nie zmniejsza się liczba świń i w dalszym ciągu wynosi około 78 tys., świadczy o tym, że chlewnie się rozbudowują i stają się bardziej profesjonalne. Zmienia się dzięki temu podejście do utrzymania zdrowia świń.</p>

<p>– Nasze przykre zeszłoroczne doświadczenia nie poszły na marne. Rolnicy w tej chwili mają zdecydowanie bezpieczniejsze gospodarstwa. Jestem też w terenie oraz analizuję na bieżąco kontrole bioasekuracji i widzę nowe siatki w oknach, szczelne drzwi, maty i pojemniki do dezynfekcji, środki odkażające, opryskiwacze przy bramach. <strong>To jest bardzo budujące i za to chciałbym podziękować hodowcom, ponieważ zwiększając swoje bezpieczeństwo, zwiększają też bezpieczeństwo innych.</strong> Wystarczy odrobina wysiłku, bo nie ma nic lepszego na ochronę przeciwko ASF niż bioasekuracja – warto poświęcić na nią czas. Przypomnę hasło, które pojawiło się jakiś czas temu w „Tygodniku”, że bioasekurację rolnicy robią nie dla Inspekcji Weterynaryjnej, tylko dla siebie – kwituje Jacek Voelkel.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Objawy ASF:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>nagłe padnięcia świń, gdyż ASF może niekiedy objawić się jedynie nagłymi padnięciami bez innych objawów towarzyszących;</li>
	<li>wzrost temperatury ciała (40,5–42°C), któremu mogą nie towarzyszyć inne symptomy (gorączkujące świnie czasem zachowują apetyt, poruszają się na ogół normalnie);</li>
	<li>sinica skóry uszu, brzucha i boków ciała;</li>
	<li>drobne, lecz liczne wybroczyny w skórze;</li>
	<li>zaczerwienienie skóry, widoczne zawłaszcza na końcach uszu, ogona i kończynach;</li>
	<li>duszność;</li>
	<li>pienisty wypływ z nosa;</li>
	<li>wypływ z worka spojówkowego;</li>
	<li>biegunka, często z domieszką krwi;</li>
	<li>wymioty;</li>
	<li>niedowład zadu;</li>
	<li>objawy nerwowe w postaci podniecenia, drgawek mięś­ni i skurczów;</li>
	<li>ronienia u prośnych macior.</li>
</ul></div>
</div>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/07/02/581326.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Wed, 23 Jul 2025 16:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/madry-rolnik-po-szkodzie-to-wystarczy-zeby-uchronic-swinie-2535665</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF się rozpędza. Wybuchło drugie ognisko. Gdzie?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-sie-rozpedza-wybuchlo-drugie-ognisko-gdzie-2534133</link>
			<description>Wirus ASF się rozpędza. Wczoraj uderzył na Pomorzu, a dziś pojawił się w zupełnie innej części kraju. To już drugie ognisko w 2025 roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj informowaliśmy <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwsze-ognisko-asf-w-2025-roku-gdzie-zaatakowal-wirus-2534069" target="_blank">o pierwszym ognisku ASF</a> w 2025 r., które wybuchło w woj. pomorskim w powiecie wejherowskim. Wirus zaatakował chlewnię, w której utrzymywano 1,3 tys. świń.</p>

<h2>ASF w woj. lubelskim. Jest drugie ognisko</h2>

<p>Dziś potwierdzono drugie ognisko w tym roku, w <strong>woj. lubelskim</strong>. Ognisko wyznaczono <strong>w powiecie bialskim</strong>, na razie nie są znane szczegóły dotyczące gminy i miejscowości, w której pojawił się wirus oraz liczby świń w ognisku.</p>

<p>Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Lublinie poinformował, że służby podjęły natychmiastowe działania w celu eliminacji zagrożenia i zabezpieczenia terenu przed rozprzestrzenianiem wirusa. Niebawem zostaną wyznaczone strefy 3 i 7 km od ogniska. W ostatnim czasie w woj. lubelskim wykryto kilka przypadków <strong>ASF u dzików</strong>. W Polsce, od początku roku wykryto ich w sumie ponad 2,3 tys. </p>

<p>Dorota Kolasińska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/25/227740.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Wed, 25 Jun 2025 19:41:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-sie-rozpedza-wybuchlo-drugie-ognisko-gdzie-2534133</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pierwsze ognisko ASF w 2025 roku. Gdzie zaatakował wirus?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwsze-ognisko-asf-w-2025-roku-gdzie-zaatakowal-wirus-2534069</link>
			<description>ASF nie odpuszcza. Właśnie pojawiło się pierwsze w tym roku ognisko choroby w stadzie świń. Gdzie zaatakował wirus?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pierwsze ognisko ASF w tym roku</h2>

<p>Powiatowy Lekarz Weterynarii w Wejherowie, w woj. pomorskim poinformował o potwierdzonym ognisku ASF w gminie Luzino, w miejscowości Sychowo. Nieoficjalnie mówi się o tym, że w stadzie było ponad 1,5 tys. szt. świń. </p>

<p>Wczoraj w tej sprawie odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w którym wzięły udział służby m.in. weterynaryjne, Policja, Straż Pożarna, jednostki samorządu terytorialnego, zarządcy dróg, pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (Sanepidu) oraz nadleśnictwa. Omówiono sytuację epidemiologiczną, wdrożono procedury i środki prewencyjne, między innymi PLW wyznaczył strefę zapowietrzoną i zagrożoną. Podjęto decyzję o ustawieniu mat dezynfekcyjnych na drogach publicznych w wyznaczonych miejscach, tablic ostrzegawczych oraz zarządzono poszukiwania padłych dzików.</p>

<p>W okolicy ogniska w miejscowości Sychowo znajduje się <strong>Trójmiejski Park Krajobrazowy,</strong> w którym wykryto szereg zakażonych dzików, ale było to pod koniec 2024 r. oraz na początku 2025 r. W ostatnich tygodniach </p>

<h2>Gdzie wyznaczono strefy ASF na Pomorzu?</h2>

<p><strong>Obszar zapowietrzony (promień 3 km od ogniska):</strong></p>

<ul>
	<li>Sychowo,</li>
	<li>Robakowo,</li>
	<li>Dąbrówka,</li>
	<li>Milwino (wszystkie w gminie Luzino).</li>
</ul>

<h2>Obszar zagrożony ASF (promień 10 km od ogniska):</h2>

<ul>
	<li>Gmina Luzino: Luzino, Barłomino, Kębłowo, Kochanowo, Tępcz, Wyszecino</li>
	<li>Gmina Łęczyce: Strzebielino, Paraszyno</li>
	<li>Gmina Wejherowo: Góra, Bolszewo, Gościcino, Orle, Pętkowice, Gowino, Gniewowo, Sopieszyno, Ustarbowo, Nowy Dwór Wejherowski</li>
	<li>Gmina Szemud: Przetoczyno, Grabowiec, Szemud, Donimierz, Głazica, Szemudzka Huta, Łebno, Częstkowo</li>
	<li>Gmina Linia: Pobłocie, Smażyno</li>
	<li>Miasto Wejherowo</li>
</ul>

<p>W tym roku ASF zaatakował w chlewni po raz pierwszy, co nie oznacza, że wirusa nie było dotychczas w środowisku. mamy nadal jego spory rezerwuar, ponieważ jak wynika z mapy GIW odnotowano już 2317 przypadków ASF u dzików. To niestety typowa pora roku wzmożonej aktywności wirusa. <div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/24/590317.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/24/590317.jpg?1750776062" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pierwsze ognisko ASF w 2025 roku. Gdzie zaatakował wirus?</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Giw</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dorota Kolasińska</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/24/548779.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.kolasinska@topagrar.com.pl (Dorota Kolasińska)</author>
			<pubDate>Tue, 24 Jun 2025 16:03:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/pierwsze-ognisko-asf-w-2025-roku-gdzie-zaatakowal-wirus-2534069</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy na Opolszczyźnie tracą tysiące. &quot;Czas to zmienić&quot;</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-na-opolszczyznie-traca-tysiace-czas-to-zmienic-2533906</link>
			<description>Rolnicy alarmują: przez zbyt rygorystyczne przepisy dotyczące ASF zdrowe świnie nie mogą trafić do lokalnych ubojni. Na Opolszczyźnie producenci trzody chlewnej tracą tysiące, dlatego apelują o pilne zmiany.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Rolnicy na Opolszczyźnie tracą tysiące. "Czas to zmienić"</h2>

<p>Choć nie mają ognisk ASF w swoich chlewniach, to nie mogą legalnie sprzedać zdrowych świń do lokalnych ubojni. Rolnicy z Opolszczyzny są sfrustrowani. Spełniają wszystkie wymogi, a mimo to są blokowani?</p>

<h2>Zakaz niszczy opłacalność hodowli</h2>

<p>W województwie opolskim afrykański pomór świń (ASF) wykrywany jest jedynie u dzików. Gospodarstwa utrzymujące trzodę chlewną pozostają wolne od choroby, jednak wciąż objęte są restrykcjami. Przez obowiązujące przepisy hodowcy nie mogą przemieszczać świń ze strefy różowej do niebieskiej, nawet jeśli zachowują pełną bioasekurację i mają potwierdzenie od lekarza weterynarii. </p>

<h2>Lokalne rynki zbytu niedostępne, a koszty coraz wyższe</h2>

<p>Blokada transportu uderza w finanse rolników. Zamiast dostarczać zwierzęta do pobliskich ubojni, muszą je przewozić wiele kilometrów dalej, a to oznacza wyższe koszty. W dodatku napotykają często na mniej korzystne rynki zbytu. Sytuacja staje się coraz bardziej skomplikowana, a kontynuacja produkcji trzody staje pod znakiem zapytania. Obecny poziom ograniczeń zagraża już jej opłacalności.</p>

<h2>Izba Rolnicza apeluje o zmianę przepisów</h2>

<p>Izba Rolnicza w Opolu, w imieniu hodowców, wystosowała oficjalny wniosek do władz. Domaga się pilnej zmiany obowiązujących przepisów w zakresie przemieszczania trzody chlewnej pomiędzy obszarami objętymi ograniczeniami w związku z ASF, w szczególności ze strefy różowej do strefy niebieskiej pod warunkiem spełnienia wymogów weterynaryjnych i bioasekuracyjnych.</p>

<h2>Inspekcja Weterynaryjna odpowiada: "Można przemieszczać świnie, ale..."</h2>

<p>Na interwencję Izby Rolniczej odpowiedział Opolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii. W przesłanym piśmie zaznaczył, że aktualne przepisy unijne wcale nie zamykają drogi do przemieszczania świń pomiędzy strefami, w tym ze strefy różowej do niebieskiej.</p>

<p>Jak tłumaczy Wojewódzki Lekarz, Rozporządzenie Wykonawcze Komisji UE 2023/594 przewiduje możliwość przemieszczania trzody chlewnej z obszarów objętych ograniczeniami, ale pod warunkiem spełnienia określonych wymogów sanitarno-weterynaryjnych. Przepisy te pozwalają na wyjątki od zakazów, jeśli hodowca udowodni spełnienie standardów bioasekuracji i innych warunków (wymienionych w art. 22–25 oraz 28–30 rozporządzenia).</p>

<h2>Nie było przypadków odmowy – informuje Inspekcja</h2>

<p>Co ciekawe, według informacji zebranych przez Wojewódzkiego Lekarza, nie odnotowano przypadków odmowy wydania zgody na transport świń.</p>

<p>Odpowiedź na interwencję rolników brzmi dokładnie tak:</p>

<p><em>- Opolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii uzyskał informację od powiatowych lekarzy weterynarii, że nie spotkali się oni z odmową na przemieszczenie świń po spełnieniu warunków pozwalających na odstępstwo.</em></p>

<p><em>źródło: Izba Rolnicza w Opolu</em></p>

<p><em>oprac. Agnieszka Sawicka </em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/06/20/168102.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>a.sawicka@agrohorti.pl (Agnieszka Sawicka)</author>
			<pubDate>Fri, 20 Jun 2025 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-na-opolszczyznie-traca-tysiace-czas-to-zmienic-2533906</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ponad PÓŁ miliarda dolarów na ochronę przed ASF. Kto się tak broni?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ponad-pol-miliarda-dolarow-na-ochrone-przed-asf-kto-sie-tak-broni-2529866</link>
			<description>To właśnie Kanada inwestuje ponad pół miliarda dolarów, aby chronić sektor wieprzowiny przed afrykańskim pomorem świń. Wirus stanowi realne zagrożenie dla eksportu, dlatego kanadyjski rząd wzmacnia kontrole, finansuje badania i rozwija systemy wczesnego wykrywania.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Kanada przeznacza aż pół miliarda dolarów na walkę z ASF</strong></h2>

<p>Kanada inwestuje <strong>567 mln dolarów </strong>na wspieranie działań zapobiegawczych i przygotowanie się do reagowania w przypadku wybuchu afrykańskiego pomoru świń. Jak podaje portal <strong>National Hog Farmer</strong>, rząd zobowiązał się do ochrony sektora wieprzowiny na wypadek zamknięcia rynków eksportowych, gdyby pojawiło się ognisko ASF. <strong>Kanadyjski przemysł mięsny wysyła poza granice około dwóch trzecich swojej produkcji do prawie 80 krajów. </strong>Dlatego celem ma być wspieranie producentów trzody chlewnej w przypadku wybuchu epidemii i szybkie powstrzymanie wirusa, aby odzyskać dostęp do kluczowych rynków eksportowych.</p>

<h2><strong>Więcej kontroli w portach i psy tropiące na straży bioasekuracji</strong></h2>

<p>W ramach działań zapobiegających pojawieniu się choroby kanadyjskie ministerstwo rolnictwa przyznało <strong>15,5 mln dolarów na 44 projekty związane z wczesnym wykrywaniem i skuteczną reakcją w przypadku wybuchu ogniska ASF</strong>. W portach wyznaczono więcej zespołów funkcjonariuszy z psami tropiącymi do badania towarów przybywających z krajów dotkniętych chorobą. Zwiększono również środki kontroli importu surowców roślinnych i ogłoszono strefy kontroli wtórnej dla pasz w portach. Aby dotrzeć do podróżujących i producentów świń, prowadzone są kampanie informacyjne.</p>

<p>Ponadto <strong>Krajowe Centrum ds. Chorób Zwierząt</strong>, działające przy <strong>Kanadyjskiej Agencji Kontroli Żywności</strong>, współpracuje z krajami, w których ASF jest chorobą endemiczną, w celu badania nowych szczepów wirusa. Jednocześnie z Departamentem Rolnictwa USA i prywatnymi firmami podejmuje prace nad opracowywaniem i testowaniem potencjalnych szczepionek przeciw afrykańskiemu pomorowi świń.</p>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/03/20/560621.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sat, 05 Apr 2025 17:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ponad-pol-miliarda-dolarow-na-ochrone-przed-asf-kto-sie-tak-broni-2529866</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy cieszą się ze zniesienia strefy czerwonej ASF. Gdzie?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-ciesza-sie-ze-zniesienia-strefy-czerwonej-asf-gdzie-2525927</link>
			<description>Po bardzo krótkim czasie zniesiono strefę czerwoną w województwie kujawsko-pomorskim, która powstała po wybuchu ognisk w stadach trzody chlewnej 9 i 12 sierpnia ub.r. na terenie powiatu chełmińskiego. Udało się to, pomimo że wirus wciąż rozprzestrzenia się w tym województwie wśród dzików.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20w%20Polsce:%20kujawsko-pomorskie%20mo%C5%BCe%20cieszy%C4%87%20si%C4%99%20ze%20zniesienia%C2%A0strefy%20czerwonej" target="_blank">ASF w Polsce: kujawsko-pomorskie może cieszyć się ze zniesienia strefy czerwonej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%202024%20roku%20zabito%20ponad%2034,5%20tys%C2%A0%C5%9Bwi%C5%84%20z%20powodu%20wirusa%20ASF" target="_blank">W 2024 roku zabito ponad 34,5 tys świń z powodu wirusa ASF</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Gdzie%20jeszcze%20zniesiono%20strefy%20ASF%20w%20Polsce?" target="_blank">Gdzie jeszcze zniesiono strefy ASF w Polsce?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Wojew%C3%B3dztwo%20kujawsko-pomorskie%20stawia%20ogrodzenia%20zapachowe%20wzd%C5%82u%C5%BC%20autostrad" target="_blank">Województwo kujawsko-pomorskie stawia ogrodzenia zapachowe wzdłuż autostrad</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20du%C5%BCy%20by%C5%82%20odstrza%C5%82%20sanitarny%20dzik%C3%B3w%20w%202024%20roku?" target="_blank">Jak duży był odstrzał sanitarny dzików w 2024 roku?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#" target="_blank">Afrykański pomór świń odcisnął duże piętno na hodowli trzody chlewnej w Wielkopolsce</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="ASF w Polsce: kujawsko-pomorskie może cieszyć się ze zniesienia strefy czerwonej" name="ASF%20w%20Polsce:%20kujawsko-pomorskie%20mo%C5%BCe%20cieszy%C4%87%20si%C4%99%20ze%20zniesienia%C2%A0strefy%20czerwonej"><strong>ASF w Polsce: kujawsko-pomorskie może cieszyć się ze zniesienia strefy czerwonej</strong></a></h2>

<p>W 2024 roku sezon letni, jak zwykle, przyniósł falę ognisk afrykańskiego pomoru świń w stadach trzody chlewnej, jednak po raz pierwszy dotknęła ona również gospodarstwa w województwie kujawsko-pomorskim. Do niedawna było ono wolne od ASF u dzików i świń.</p>

<p>Sytuacja zmieniła się w czerwcu ub.r., kiedy na wschodzie regionu potwierdzono zakażenie u dzika w powiecie brodnickim. Wirus był obecny wówczas tuż przy granicy województwa kujawsko-pomorskiego, na Warmii i Mazurach. Odnotowane w sierpniu w powiecie chełmińskim, czyli w głębi województwa, dwa ogniska w stadach trzody chlewnej to już było jednak duże zaskoczenie.</p>

<p>Trzecie ognisko w gospodarstwie wystąpiło 10 września w powiecie grudziądzkim, sąsiadującym z województwem warmińsko-mazurskim.</p>

<h2><a id="W 2024 roku zabito ponad 34,5 tys świń z powodu wirusa ASF" name="W%202024%20roku%20zabito%20ponad%2034,5%20tys%C2%A0%C5%9Bwi%C5%84%20z%20powodu%20wirusa%20ASF"><strong>W 2024 roku zabito ponad 34,5 tys świń z powodu wirusa ASF</strong></a></h2>

<p>Od 2014 roku w Polsce stwierdzono <strong>576 ognisk ASF</strong> u świń i prawie <strong>20 tys. ognisk u dzików</strong> (było w nich prawie 30 tys. zakażonych sztuk). <strong>W 2024 roku Inspekcja Weterynaryjna poinformowała o 44 ogniskach w gospodarstwach trzody chlewnej w 7 województwach.</strong></p>

<p>Poza 3 ogniskami w województwie kujawsko-pomorskim, w których zabito 208 świń, ogniska choroby potwierdzono też w województwach:</p>

<ul>
	<li>lubelskim (2 ogniska i 12 zabitych świń),</li>
	<li>mazowieckim (1 ognisko i 28 zabitych świń),</li>
	<li>pomorskim (2 ogniska i 209 świń),</li>
	<li>warmińsko-mazurskim (7 ognisk i 2420 zabitych zwierząt),</li>
	<li>zachodniopomorskim (6 ognisk i 13 536 świń)</li>
	<li>oraz wielkopolskim (23 ogniska i 10 983 świń).</li>
</ul>

<p>Na obszarach objętych ograniczeniami (obszar zapowietrzony i zagrożony) oprócz <strong>uśmiercenia 27 396 świń w ogniskach</strong>, s<strong>łużby prewencyjnie wybiły 4686 świń w 57 gospodarstwach kontaktowych oraz 2455 świń w 3 gospodarstwach w ramach uboju profilaktycznego</strong>. Łącznie z powodu wirusa ASF w 2024 roku zabito<strong> 34 537 świń</strong>.</p>

<p>Szczególne spustoszenie choroba poczyniła w Wielkopolsce, gdzie było najwięcej ognisk. Wystąpiły w powiatach czarnkowsko-trzcianeckim (1), gnieźnieńskim (6), obornickim (7), pilskim (1), poznańskim (4), szamotulskim (1) i wągrowieckim (3), jednak to nie w tym województwie było najwięcej zabitych świń, a w zachodniopomorskim – za sprawą ostatniego ogniska, które wystąpiło w połowie września. W zakażonym stadzie utrzymywano ponad 10 tys. zwierząt. Wciąż wiele powiatów na obszarach dotkniętych chorobą znajduje się w strefach z ograniczeniami.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/01/08/549198.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 21 Jan 2025 14:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-ciesza-sie-ze-zniesienia-strefy-czerwonej-asf-gdzie-2525927</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rośnie liczba wariantów ASF. Wirus pojawia się w nowych regionach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rosnie-liczba-wariantow-asf-wirus-pojawia-sie-w-nowych-regionach-2525422</link>
			<description>Przemieszczanie się wirusa afrykańskiego pomoru świń na duże odległości i punktowe zakażenia pokazują, jak duże ryzyko wciąż występuje w związku z chorobą.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Wirus ASF pojawia się on w nowych regionach, dotychczas wolnych od ASF</strong></h2>

<p>Łączenie strategii polegających na stawianiu ogrodzeń, intensywnym wyszukiwaniu i usuwaniu padłych dzików, a także redukcji populacji tych zwierząt doprowadziły w Niemczech do wyeliminowania wirusa na pierwszych dotkniętych chorobą obszarach. Niestety, pojawia się on w nowych regionach, dotychczas wolnych od ASF, i to zarówno w Brandenburgii, jak i na zachodzie kraju.</p>

<p>Jak mówiła <strong>dr Sandra Blome</strong> z <strong>Instytutu Friedricha-Loefflera z Niemiec</strong> podczas <strong>Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu</strong>, z jedenastu głównych obszarów zagrożenia w Brandenburgii siedem zostało już zniesionych i rozprzestrzenianie się wirusa na zachód ustało. Ostatnie ognisko u dzika odnotowano na tych terenach w październiku 2021 roku, jednak afrykański pomór świń nie daje o sobie zapomnieć w Brandenburgii. Wirusa wykryto bowiem po raz pierwszy w innym regionie tego landu, na północ od Berlina, około 85 km od granicy z Polską.</p>

<p>Krajowe Laboratorium Referencyjne Friedricha-Loefflera potwierdziło 21 listopada ub.r. zakażenie u padłego dzika znalezionego w pobliżu miejscowości Gransee, w okręgu Oberhavel. <strong>Zdaniem ekspertów z FLI, biorąc pod uwagę odleg­łości między miejscem znalezienia a zakażonymi obszarami, podejrzewa się, że skok infekcji nastąpił z powodu przeniesienia patogenu albo przez ludzi, albo poprzez skażone przedmioty, żywność lub paszę.</strong></p>

<p>Od początku epidemii, czyli od 2020 roku, w Brandenburgii ogniska wykryto u 3427 dzików, a 5 ognisk wystąpiło u świń. I choć kontrola nad sytuacją we wschodniej części Niemiec wydaje się stopniowo przywracana, gdyż w coraz większej liczbie okręgów wirus zniknął, to z pewnością nie jest to koniec walki z ASF. W Saksonii i Brandenburgii wzdłuż granicy z Polską nadal odnajdywane są padłe sztuki z pozytywnym wynikiem testu, co oznacza wysoką presję wirusa z Polski. Niemcy określają to jako korytarz wysokiego ryzyka.</p>

<h2><strong>Rośnie liczba wariantów wirusa ASF</strong></h2>

<p>Jak tłumaczyła dr Sandra Blome, do połowy 2024 roku problemy z afrykańskim pomorem świń dotyczyły wyłącznie landów we wschodnich Niemczech, z dwoma pojedynczymi, incydentalnymi ogniskami w gospodarstwach w innych regionach: w Dolnej Saksonii i Badenii-Wirtemberdze. Od lata ubiegłego roku coraz trudniejsza sytuacja staje się jednak na zachodzie kraju, w landzie Hesja. Według danych podanych przez tamtejsze służby, liczba zarażonych dzików wzrosła do 483. <strong>Ognis­ka zaczęły pojawiać się latem w okręgu Gross-Gerau, w którym odnotowano ich najwięcej – 235, ale obecnie także okręg Bergstrasse ma już 220 dzików, które uzyskały wynik pozytywny. </strong>Wszystko to pokazuje, że sytuacja w Niemczech nadal jest dynamiczna. W całym kraju od 2020 roku w sumie stwierdzono 6373 ogniska ASF u dzików.</p>

<p>– <em><strong>Śledzenie epidemii jest trudne, między innymi dlatego, że rośnie liczba wariantów wirusa. </strong>O niezwykłej jego zmienności świadczy chociażby to, że wśród szczepów z Brandenburgii, Saksonii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego, także Dolnej Saksonii wykryto dziesięć wariantów wirusa. Wszystkie szczepy mają wspólną mutację w genie O174L. Gen ten koduje polimerazę X. Warianty lokalne często wykrywane są podczas ognisk w stadach świń. Szczepy wirusa z Hesji, Nadrenii-Palatynu i Badenii-Wirtembergii nie mają mutacji O174L, jaką identyfikowano w Europie Południowo-Wschodniej, choć wszystkie sekwencjonowane szczepy są podobne. Po raz pierwszy możliwa jest tak dokładna epidemiologia genetyczna wirusa</em> – twierdziła dr Sandra Blome.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/19/566481.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/19/566481.jpg?1736687078" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Chociaż grodzenie ogranicza rozprzestrzenianie się wirusa ASF na obszarach zagrożonych, to jednak nie chroni przed przenoszeniem na duże odległości i punktowymi ogniskami</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Niemniej, jak podkreślała ekspertka, analiza wariantów wirusa pokazuje, że <strong>wysoka presja ASF w terenie jest często powiązana z ogniskami u świń</strong>. Wszystko to wymaga dalszej oceny naukowej, co pomoże lepiej poznać drogi transmisji wirusa.</p>

<h2><strong>Dlaczego jeszcze nie udało się zwalczyć epidemii ASF w Europie?</strong></h2>

<p>Zdaniem dr Sandry Blome, aby zwalczyć tę szalenie niebezpieczną chorobę, trzeba będzie mocno pracować nad likwidacją krytycznych luk w wiedzy, <strong>zwłaszcza tych dotyczących przeżywalności wirusa w paszy, ściółce oraz na wektorach mechanicznych</strong>, a także określenie potencjalnej roli owadów w przenoszeniu wirusa.</p>

<p>– <em>Latem obserwujemy szczyt ognisk u świń, co sugeruje drogi transmisji, które wymagają dalszych dokładnych badań. Narzędzia kontroli i bioasekuracji, jakie wprowadzamy, najlepiej sprawdzają się w uprzemysłowionych fermach świń. <strong>Natomiast gdy musimy kontrolować sytuację za pomocą dostępnych dotychczas środków na terenach o dużej populacji dzików lub w regionach, w których przeważają gospodarstwa przydomowe, napotykamy na bariery i musimy ponownie rozważyć tradycyjnie stosowane strategie zapobiegania i kontroli</strong></em><strong> </strong>– twierdzi Blome.</p>

<p>Jak podkreślała ekspertka, racjonalne stawianie ogrodzeń jest elementem zwalczania choroby i powoduje wolniejsze jej rozprzestrzenianie się. <strong>Płoty nie są jednak środkiem uniwersalnym i należy je łączyć z innymi metodami, korzystając ze wszystkich dostępnych urządzeń technicznych, łącznie z dronami</strong>.</p>

<p>Również Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) stwierdził, że ogrodzenia nie wystarczą do kontrolowania rozprzestrzeniania się ASF. Mogą pomóc w ograniczaniu szerzenia się afrykańskiego pomoru świń, ale muszą być stosowane wraz z innymi środkami, takimi jak odstrzał dzików, usuwanie padłych sztuk czy wykorzystanie istniejącej infrastruktury drogowej w celu uzyskania maksymalnej skuteczności. Jednak ich sukces zależy od czasu ich wdrożenia i możliwości dostosowania do zmieniającej się sytuacji epidemiologicznej, a także regularnego dbania chociażby o płoty i przejścia na autostradach i drogach. Naturalne bariery, takie jak rzeki, mogą również ograniczać przemieszczanie się dzików.</p>

<h2><strong>Kiedy rolnicy mogą nie otrzymać odszkodowania, po wystąpieniu wirusa ASF w gospodarstwie?</strong></h2>

<p>W całych Niemczech od pojawienia się wirusa w 2020 roku zakażonych zostało łącznie 19 gospodarstw trzody chlewnej, w tym 8 stad w Hesji. W samej tylko Wielkopolsce w 2024 roku stwierdzono 23 ogniska u świń, a zabito zwierzęta nie tylko w nich, ale także prewencyjnie w 33 innych gospodarstwach. <strong>W sześciu przypadkach właścicielom zwierząt nie zostały wypłacone odszkodowania z powodu niespełnienia wymogów bioasekuracji, na które składały się między innymi: brak zabezpieczenia przed dostępem zwierząt wolno żyjących i domowych, brak środków lub przeterminowane środki do dezynfekcji, brak urządzeń do dezynfekcji oraz mat lub nienasączanie ich środkiem dezynfekcyjnym.</strong></p>

<p>Zdarzało się także niezabezpieczenie słomy przed dostępem zwierząt wolno żyjących, niestosowanie odzieży ochronnej oraz obuwia przeznaczonych wyłącznie do pracy przy świniach, brak mycia i odkażania rąk oraz obuwia przy wchodzeniu do chlewni.</p>

<p>Rolnicy muszą pamiętać, że na niewypłacenie odszkodowania wpływa również brak bieżącego oczyszczania i odkażania narzędzi oraz sprzętu wykorzystywanych do obsługi świń, a także niezabezpieczenie paszy przed dostępem zwierząt wolno żyjących, domowych, gryzoni oraz ptaków.</p>

<h2><span style="font-size:16.8px"><strong>Jak Francuzi, Włosi i Belgowie chronią się przed wirusem afrykańskiego pomoru świń?</strong></span></h2>

<h2>
<span style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">W obliczu rosnącego zagrożenia afrykańskim pomorem świń z terenu Niemiec Francja zwiększyła nadzór na granicy z tym krajem i zmobilizowała większą liczbę osób pracujących w terenie w celu wykrywania padłych dzików. Podobne działania, czyli zbieranie i badanie tusz, jest prowadzone od 2022 roku w regionach graniczących z północnymi Włochami. </span><strong style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">Ten wzmocniony nadzór ma na celu jak najwcześniejsze wykrycie pojawienia się ASF u dzików, aby uniknąć jego rozprzestrzeniania się w głąb kraju i zapobiec przeniesieniu do gospodarstw utrzymujących świnie.</strong><span style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px"> Służby są w kontakcie z przedstawicielami myśliwych, aby osiągnąć maksymalną redukcję populacji dzików na granicy z Niemcami, tak jak dzieje się to w regionie przy granicy z Włochami.</span>
</h2>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/19/566444.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/19/566444.jpg?1736687078" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Jak twierdziła dr Sandra Blome, zwalczanie epidemii ASF jest trudne ze względu na to, że rośnie liczba wariantów wirusa</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wykrycie dużej liczby ognisk ASF w Niemczech w okolicach Frankfurtu, 200 km od granicy z Belgią, zaniepokoiło też władze belgijskie, które wydały w związku z tym na początku sezonu polowań poważne ostrzeżenie dla myśliwych, apelując o zachowanie szczególnej czujności i trzymanie się z dala od obszarów, na których znaleziono zakażone dziki, aby zapobiec przywleczeniu choroby do kraju. Zabroniono zabierania ze sobą mięsa, trofeów myśliwskich oraz produktów pochodzących od dzików z obszarów ryzyka.</p>

<p>Myśliwym, którzy mieli kontakt z dzikiem żywym lub padłym, nie wolno wchodzić do chlewni przez 72 godziny. Ponadto w tym czasie nie należy wybierać się na polowanie w innym miejscu. Po zakończeniu polowania przed powrotem do Belgii trzeba też dokładnie wyczyścić i zdezynfekować całą odzież i sprzęt myśliwski oraz pojazdy i buty.</p>

<h2><strong>Dlaczego nadal nie ma skutecznej, komercyjnej szczepionki przeciwko ASF?</strong></h2>

<p>Pomimo szeroko zakrojonych badań wciąż nie są obecnie dostępne żadne komercyjne szczepionki, a opracowanie skutecznych preparatów pozostaje w fazie eksperymentalnej. Doktor Sandra Blome przekonywała, że szczepionki nie zastąpią konieczności zapewnienia bezpieczeństwa biologicznego, lepszego zarządzania i rozwijania metod diagnostycznych.</p>

<p>– <em>Szczepienia muszą być osadzone w strategii kontroli i zapobiegania ASF. Wysiłki doprowadziły do ​​opracowania obiecujących kandydatów na szczepionki, które wykazały potencjał w badaniach. Jednakże nadal istnieją wyzwania, szczególnie dotyczące bezpieczeństwa szczepionek atenuowanych i ograniczonej skuteczności ochronnej szczepionek inaktywowanych, podjednostkowych i będących wektorami wirusowymi. <strong>Należy opracować charakterystykę bezpieczeństwa i minimalne standardy przy ich wykorzystaniu. Główni kandydaci do szczepionek powinni być badani w różnych instytucjach, a szczepienie dzików będzie wymagało żywych szczepionek i przynęty</strong></em> – mówiła dr Sandra Blome.</p>

<p>Krytyczną luką w tej dziedzinie jest <strong>niepełne zrozumienie funkcji genów wirusa ASF</strong>, przy czym ponad połowa genów pozostaje niezdefiniowana. Wyeliminowanie tych luk ma kluczowe znaczenie dla postępu w opracowywaniu szczepionek i ulepszenia strategii kontroli choroby. <strong>Kluczowe pytania brzmią, które geny wirusa ASF są krytyczne dla ochrony immunologicznej i w jaki sposób można je ukierunkować, aby poprawić skuteczność szczepionki.</strong></p>

<p>Obecnie najpraktyczniejszym rozwiązaniem są żywe atenuowane szczepionki z delecjami jednego lub większej liczby genów. Jednakże w krajach wolnych od choroby odpowiednie mogą być inne strategie szczepień, takie jak szczepionki wektorowe lub podjednostkowe.</p>

<p>Do ich opracowania i optymalizacji skuteczności różnych rodzajów szczepionek <strong>potrzebna jest większa wiedza na temat mechanizmów zjadliwości wirusa i ich korelacji z ochroną</strong>. Identyfikacja właściwej kombinacji antygenów w celu wytworzenia ochronnej odpowiedzi immunologicznej stanowi element konieczny do zbadania i dlatego będzie wymagać połączenia badań w wielu dziedzinach. W przypadku następnej generacji żywych atenuowanych szczepionek istotne będzie określenie celów, jakie chcemy osiągnąć, i opracowanie testów serologicznych.</p>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/19/566481.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 12 Jan 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rosnie-liczba-wariantow-asf-wirus-pojawia-sie-w-nowych-regionach-2525422</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>58 zł na świnię. Tyle kosztuje utrata rynków eksportowych przez ASF</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/58-zl-na-swinie-tyle-kosztuje-utrata-rynkow-eksportowych-przez-asf-2524452</link>
			<description>Nie mamy nadprodukcji, nie ma za dużo świń na rynku. Można powiedzieć, że europejska produkcja mięsa wręcz się kurczy, a ceny tuczników spadają. Jeszcze jakiś czas temu ceny żywca w Polsce podążały za notowaniami na niemieckiej giełdzie. Teraz do obniżek cen skupu wcale nie jest potrzebna redukcja u naszych zachodnich sąsiadów. Co więc wpływa na nasz rynek trzody chlewnej?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rozchwiany%20rynek%20wieprzowiny,%20rosn%C4%85ce%20wymagania%20konsument%C3%B3w%20i%20kosztowna%20produkcja.%20Jaka%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%20przed%20polskimi%20producentami%20%C5%9Bwi%C5%84?" target="_blank">Rozchwiany rynek wieprzowiny, rosnące wymagania konsumentów i kosztowna produkcja. Jaka przyszłość przed polskimi producentami świń?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jaka%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%20czeka%20producent%C3%B3w%20w%20Europie?" target="_blank">Jaka przyszłość czeka producentów w Europie?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Ile%20kosztuje%20rolnika%20utrata%20rynk%C3%B3w%20eksportowych%20przez%C2%A0ASF?" target="_blank">Ile kosztuje rolnika utrata rynków eksportowych przez ASF?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kiedy%20wyhamuje%20epidemia%20afryka%C5%84skiego%20pomoru%20%C5%9Bwi%C5%84?" target="_blank">Kiedy wyhamuje epidemia afrykańskiego pomoru świń?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Zasady%20zarz%C4%85dzanie%20nad%20pad%C5%82ymi%20%C5%9Bwiniami%20w%20gospodarstwie" target="_blank">Zasady zarządzanie nad padłymi świniami w gospodarstwie</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Rozchwiany rynek wieprzowiny, rosnące wymagania konsumentów i kosztowna produkcja. Jaka przyszłość przed polskimi producentami świń?" name="Rozchwiany%20rynek%20wieprzowiny,%20rosn%C4%85ce%20wymagania%20konsument%C3%B3w%20i%20kosztowna%20produkcja.%20Jaka%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%20przed%20polskimi%20producentami%20%C5%9Bwi%C5%84?"><strong>Rozchwiany rynek wieprzowiny, rosnące wymagania konsumentów i kosztowna produkcja. Jaka przyszłość przed polskimi producentami świń?</strong></a></h2>

<p>O tym, co czeka producentów świń w Europie dyskutowano podczas<strong> IX Forum Rolników i Agrobiznesu w Poznaniu</strong>, które zorganizował miesięcznik <strong>Top Agrar Polska</strong>. Rozchwiany rynek wieprzowiny, rosnące wymagania konsumentów i kosztowna produkcja były tematem poruszanym na sesji „Świnie”, którą rozpoczął Marcus Fiebelkorn z Duńskiego Związku Producentów Świń. Jak tłumaczył analityk rynku trzody chlewnej, produkcja w Chinach prawdopodobnie ustabilizuje się bądź nawet nieznacznie wzrośnie ze względu na wyższą wydajność. Wzrostu produkcji można spodziewać się także w Brazylii i Stanach Zjednoczonych, co sprawi, że na rynkach międzynarodowych będzie jeszcze większa konkurencja. Trudno więc oczekiwać pozytywnych impulsów.</p>

<p>– <em><strong>W Europie inwestycje są trudne ze względu na naciski na większy dobrostan i zrównoważoną produkcję. Od marca przyszłego roku w Hiszpanii będą obowiązywały większe wymagania dotyczące powierzchni w produkcji świń. We Francji i Włoszech rozwój ogranicza strach przed afrykańskim pomorem świń. Ryzyko choroby wciąż pozostaje wysokie</strong></em> – mówił Marcus Fiebelkorn.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/564268.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/564268.jpg?1734445797" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">– Prosięta będą wąskim gardłem w produkcji trzody chlewnej. Popyt jest wysoki, podaż niska i mało prawdopodobne, aby wzrosła – uważa Marcus Fiebelkorn</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Jaka przyszłość czeka producentów w Europie?" name="Jaka%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87%20czeka%20producent%C3%B3w%20w%20Europie?"><strong>Jaka przyszłość czeka producentów w Europie?</strong></a></h2>

<p>Z danych, które przedstawił ekspert z Danii wynika, że większość czołowych europejskich producentów wieprzowiny odnotowała niewielki, ale jednak spadek produkcji wieprzowiny w 2024 roku w porównaniu z rokiem poprzednim. <strong>Polska jako jedyny kraj zanotowała zwiększenie stada loch z 591 do 683 tys. sztuk. </strong>Bardzo niskie ceny tuczników w Danii doprowadziły do drastycznego spadku pogłowia w tym kraju. Poza tym Dania, która pod względem eksportu wieprzowiny jest na trzecim miejscu w Europie z ilością 596 tys. ton rocznie, jest bardzo silnie uzależniona od eksportu poza Europę. Na europejski rynek dostarcza 48% eksportu.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/12/05/525577.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 17 Dec 2024 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/58-zl-na-swinie-tyle-kosztuje-utrata-rynkow-eksportowych-przez-asf-2524452</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak zwalczać ASF? Lubuskie pokazało jak to robić skutecznie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/jak-zwalczac-asf-lubuskie-pokazalo-jak-to-robic-skutecznie-2520689</link>
			<description>Od czerwca 2022 roku w województwie lubuskim nie stwierdzono żadnego ogniska afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Jak%20Lubiskie%20ograniczy%C5%82o%20wyst%C4%99powanie%20wirusa%20ASF%20u%20dzik%C3%B3w?">Jak Lubuskie ograniczyło występowanie wirusa ASF u dzików?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niezb%C4%99dna%20w%20walce%20z%20afryka%C5%84skim%20pomorem%20%C5%9Bwi%C5%84%20jest%20wsp%C3%B3%C5%82praca%20wielu%20%C5%9Brodowisk">Niezbędna w walce z afrykańskim pomorem świń jest współpraca wielu środowisk</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Czy%20ogrodzenia%20ograniczaj%C4%85ce%20migracj%C4%99%20dzik%C3%B3w%20maj%C4%85%20sens?">Czy ogrodzenia ograniczające migrację dzików mają sens?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Kluczowa%20jest%20realizacja%20planowanych%20odstrza%C5%82%C3%B3w%20sanitarnych%20dzik%C3%B3w">Kluczowa jest realizacja planowanych odstrzałów sanitarnych dzików</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Psy%20tropi%C4%85ce%20niezas%C4%85pionym%20elementem%20strategii%20walki%20z%20ASF">Psy tropiące niezasąpionym elementem strategii walki z ASF</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Jak Lubiskie ograniczyło występowanie wirusa ASF u dzików?" name="Jak%20Lubiskie%20ograniczy%C5%82o%20wyst%C4%99powanie%20wirusa%20ASF%20u%20dzik%C3%B3w?"><strong>Jak Lubuskie ograniczyło występowanie wirusa ASF u dzików?</strong></a></h2>

<p>Oczywiście produkcja trzody chlewnej jest tu nieporównywalnie mniejsza niż w Wielkopolsce, bo utrzymywanych jest<strong> około 160 tys. świń</strong>. Niemniej, są warunki do rozwoju populacji dzików, ale podjęte w regionie działania sprawiły, że liczba ognisk u tych zwierząt też uległa wyraźnemu zmniejszeniu, choć w województwach ościennych, zwłaszcza dolnośląskim i zachodniopomorskim, odnotowuje się bardzo dużą liczbę zachorowań.</p>

<p>Od początku roku w kraju potwierdzono <strong>1374 ogniska ASF w populacji dzików</strong>, z czego tylko <strong>47 w województwie lubuskim</strong>, w których było 49 zakażonych zwierząt (37 odstrzelonych, 11 padłych i 1 zabity w wypadku komunikacyjnym). Większość stanowiły dziki z przeciwciałami, czyli nie z aktywnym wirusem. Jednak w Lubuskiem sytuacja nie zawsze wyglądała tak dobrze. O ile bowiem w 2019 roku stwierdzono 71 ognisk ASF u dzików, o tyle w 2020 roku było ich aż 1251. Dane z 2021 roku były jeszcze bardziej niepokojące, ponieważ odnotowano prawie 1,5 tys. ognisk choroby u dzików. <strong>Przełomowy okazał się 2022 rok, kiedy to liczba ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików wyraźnie zmalała – do 271, by w 2023 roku spaść do 136.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/24/142364.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/24/142364.jpg?1728304498" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W województwie lubuskim postawiono prawie 200 km płotu, który miał zatrzymać migrację dzików</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Ta zdecydowana poprawa sytuacji mogła wynikać z rozpoczętej w 2021 roku współpracy w ramach zawartego porozumienia z <strong>Polskim Związkiem Łowieckim</strong> i <strong>Lasami Państwowymi</strong> w sprawie wspólnego przeprowadzenia oceny zagęszczenia dzików na obszarze województwa lubuskiego. Zlecono policzenie zwierząt za pomocą foto­pułapek rozmieszczonych na terenach leśnych, które służą do szacowania zagęszczenia populacji zwierzyny.</p>

<p>– <em>Województwo lubuskie jest zalesione aż w pięćdziesięciu procentach. Dzięki zaangażowaniu Lasów Państwowych oraz myśliwych udało się zainstalować 400 fotopułapek na powierzchni 7108 km<sup>2</sup>, dzięki którym policzyliśmy dziki. Okazało się, że mamy ich 12 tys. sztuk. Pomógł w tym również będący na wyposażeniu Inspekcji Weterynaryjnej dron. <strong>Wiedzieliśmy, ile dzików mamy i gdzie. Nakierowaliśmy nasze działania na te tereny. Czynności nie były więc chaotyczne, a skoncentrowane w miejscach, w których zagęszczenie tych zwierząt jest największe</strong></em> – mówi Joanna Kokot-Ciszewska, lubuska wojewódzka lekarz weterynarii.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/24/146940.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/24/146940.jpg?1728304498" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">– Jeśli chodzi o dużą skuteczność walki z chorobą, to wynika ona przede wszystkim ze współpracy leśników, myśliwych, służb weterynaryjnych i rolników – podkreśla Joanna Kokot-Ciszewska</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><a id="Niezbędna w walce z afrykańskim pomorem świń jest współpraca wielu środowisk" name="Niezb%C4%99dna%20w%20walce%20z%20afryka%C5%84skim%20pomorem%20%C5%9Bwi%C5%84%20jest%20wsp%C3%B3%C5%82praca%20wielu%20%C5%9Brodowisk"><strong>Niezbędna w walce z afrykańskim pomorem świń jest współpraca wielu środowisk</strong></a></h2>

<p>Lubuski Wojewódzki Inspektorat Weterynarii posiłkował się też doświadczeniami hiszpańskiej służby weterynaryjnej, której po 35 latach udało się zwalczyć wirusa na terenie kraju, a co więcej – stać się numerem jeden w produkcji trzody chlewnej w Europie. <strong>Pokonanie ASF w Hiszpanii było wynikiem opracowanego planu współpracy wszystkich zainteresowanych stron. </strong>Informacjami na temat tworzenia specjalnych grup ochrony sanitarnej, które sprawowały lokalną kontrolę nad ASF i przestrzeganiem zasad bioasekuracji przez rolników, dzielił się na spotkaniu zorganizowanym w Urzędzie wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim były główny lekarz weterynarii z Hiszpanii.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/24/137666.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Mon, 07 Oct 2024 14:15:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/jak-zwalczac-asf-lubuskie-pokazalo-jak-to-robic-skutecznie-2520689</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ognisko ASF w gospodarstwie z ponad 10 tys. świń. Jak inne państwa walczą z wirusem?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ognisko-asf-w-gospodarstwie-z-ponad-10-tys-swin-jak-inne-panstwa-walcza-z-wirusem-2520510</link>
			<description>W bieżącym roku nie odnotowano wystąpienia wirusa w tak dużej fermie. Dotychczas liczba świń w gospodarstwach dotkniętych chorobą nie przekraczała 3 tys. sztuk. 44 ognisko ASF wyznaczono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 11071 świń, położonym w miejscowości Kołki, w gminie Choszczno, w województwie zachodniopomorskim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20wojew%C3%B3dztwie%20zachodniopomorskim%20stwierdzono%20najwi%C4%99ksze%C2%A0ognisko%20ASF%20w%20tym%20roku!%20Ponad%2010%20tys.%20%C5%9Bwi%C5%84%20do%20wybicia">W województwie zachodniopomorskim stwierdzono największe ognisko ASF w tym roku! Ponad 10 tys. świń do wybicia</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Sytuacja%20we%20W%C5%82oszech%20jest%20r%C3%B3wnie%20dramatyczna%20co%20w%20Polsce">Sytuacja we Włoszech jest równie dramatyczna co w Polsce</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF:%20Jak%20Francuzi%20broni%C4%85%20si%C4%99%20przed%20potencjalnym%20zagro%C5%BCeniem%20ze%20strony%20Niemiec?">ASF: Jak Francuzi bronią się przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Niemiec?</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a name="W%20wojew%C3%B3dztwie%20zachodniopomorskim%20stwierdzono%20najwi%C4%99ksze%C2%A0ognisko%20ASF%20w%20tym%20roku!%20Ponad%2010%20tys.%20%C5%9Bwi%C5%84%20do%20wybicia"><strong>W województwie zachodniopomorskim stwierdzono największe ognisko ASF w tym roku! Ponad 10 tys. świń do wybicia</strong></a></h2>

<p>Stwierdzono również ognisko (nr 43) w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie grudziądzkim, w gminie Łasin, w <strong>miejscowości Wydrzno</strong>, która jest położona w niedalekiej odleg­łości od granicy województwa warmińsko-mazurskiego, gdzie stwierdzane były zachorowania u świń i dzików. Dlatego też gospodarstwo, w którym potwierdzono ognisko ASF, znajdowało się już w strefie czerwonej. <strong>Były w nim utrzymywane zaledwie 44 świnie</strong>.</p>

<p>Ognisko to jest trzecim w województwie kujawsko-pomorskim<strong>. Liczba świń zabitych w tegorocznych ogniskach ASF wynosi już ponad 26,5 tys., z czego w dotkniętym po raz pierwszy chorobą województwie kujawsko-pomorskim 208.</strong> Najwięcej, bo prawie 11 tys. świń, zabito w 23 ognis­kach w województwie wielkopolskim. Ponadto w 2024 roku stwie...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/19/549198.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Thu, 03 Oct 2024 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/ognisko-asf-w-gospodarstwie-z-ponad-10-tys-swin-jak-inne-panstwa-walcza-z-wirusem-2520510</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ogromne ognisko w chlewni na 10 000 świń. ASF znów uderza</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-znow-uderza-ogromne-ognisko-w-chlewni-na-10-000-swin-2519574</link>
			<description>ASF rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Kolejne, ogromne ognisko choroby wykryto pod Choszcznem. Do likwidacji jest ponad 10 000 świń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ogromne ognisko ASF pod Choszcznem. Do likwidacji ponad 10 000 świń</h2>

<p>ASF wciąż atakuje. Główny Lekarz Weterynarii poinformował właśnie o kolejnym, 44. ognisku. Chorobę wykryto w miejscowości Kołki, gmina Choszczno, powiat choszczeński, woj. zachodniopomorskie. Zakażone stado liczyło aż <strong>10339 świń</strong>. To największe w tym roku ognisko ASF w kraju.</p>

<p>Gospodarstwo, w którym wykryto chorobę, znajduje się na obszarze objętym ograniczeniami I w niebieskiej strefie.</p>

<h2>ASF uderza w największe zagłębie świń w Polsce</h2>

<p>Rozprzestrzeniający się w Polsce wirus ASF zagraża produkcji trzody chlewnej i dochodom gospodarstw rolnych. Chorobę stwierdzono już w 7 województwach. Najwięcej ognisk jest w Wielkopolsce (23), w woj. warmińsko-mazurskim (7) i zachodniopomorskim (6). </p>

<p>Rolnicy alarmują, że bez wzmożonego odstrzału dzików nie pozbędziemy się ASF, bo dziki są rezerwuarem wirusa i redukcja ich populacji powinna być priorytetem w walce z chorobą.  </p>

<p>- Bez wybicia dzików nie pozbędziemy się zagrożenia. Myśliwi nie mogą zasłaniać się tym, że nie mają sumienia strzelać do loch. Synowa powiedziała mi ostatnio, że nie wie, jak przeżyje, jeśli w naszym gospodarstwie trzeba będzie zabić 220 loch, w tym te prośne i z dopiero co urodzonymi prosiętami. To są dopiero dramaty, o których niewiele się mówi – twierdzi <strong>Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej </strong>oraz producent trzody chlewnej w cyklu zamkniętym.</p>

<h2>ASF atakuje kolejne dwa województwa</h2>

<p>W tym roku wirus pojawił się także w dwóch nowych województwach, dotychczas wolnych od choroby wśród świń. Chorobę wykryto w woj. pomorskim i w kujawsko-pomorskim, które jest jednym z trzech województw o największej produkcji trzody chlewnej w Polsce – z ponad milionem świń.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/zwierzeta/asf/kierzek-z-asf-trzeba-walczyc-bardzo-radykalnie-2518957">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/21/407870.jpg?1725642691" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              ASF w Polsce
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Kierzek: z ASF trzeba walczyć bardzo radykalnie</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Kamila Szałaj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/16/156089.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Mon, 16 Sep 2024 15:09:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-znow-uderza-ogromne-ognisko-w-chlewni-na-10-000-swin-2519574</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF uderza także w niemieckich rolników</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-takze-w-niemieckich-rolnikow-2519445</link>
			<description>Sytuacja w zachodnich Niemczech pokazuje, że wirus ASF stanowi, podobnie jak w Polsce, poważny problem. Epidemia afrykańskiego pomoru świń obejmuje już trzy graniczące ze sobą landy: Hesję, Nadrenię-Palatynat i Badenię-Wirtembergię położone na południowy zachód od Frankfurtu nad Menem, w pobliżu granicy z Francją.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Kolejny niemiecki land z potwierdzonym wirusem ASF w stadzie świń</strong></h2>

<p>W połowie sierpnia wykryto <strong>pierwsze ognisko w stadzie świń w Nadrenii-Palatynacie</strong>, w małej przyzagrodowej chlewni utrzymującej 13 świń w powiecie Bad Dürk­heim. Do tej pory w tym landzie gospodarstwa były wolne od wirusa, który pojawił się w lipcu u dzików. <strong>Najnowsze dane wskazują, że potwierdzono tam 33 ogniska u dzików, z których większość odnaleziono w powiecie Mainz-Bingen.</strong></p>

<p>Ale wirus zaatakował ostatnio kolejny land w tym regionie. Pojawił się w populacji dzików w <strong>Badenii-Wirtembergii</strong>, 5 km od granicy z <strong>Hesją</strong>, w której choroba występuje od czerwca tego roku, stąd odkrycie nie jest wielkim zaskoczeniem. Liczba zakażonych dzików w Hesji w trzech powiatach <strong>wzrosła już do 97</strong>. Większość z nich odnaleziono w powiecie Groß-Gerau. Wirusa wykryto także w Hesji w <strong>8 gospodarstwach</strong>. Większość z nich to małe chlewnie, w jednej tuczarni natomiast utrzymywano 1800 świń.</p>

<p>Wirus ASF pojawił się już w <strong>Badenii-Wirtembergii </strong>w maju 2022 roku, w gospodarstwie położonym na południu landu, w którym utrzymywano wówczas 35 świń. Okazało się jednak, że była to jednorazowa infekcja, bez dalszych konsekwencji w postaci rozprzestrzeniania się choroby.</p>

<p>Oprócz dwóch pojedynczych infekcji w gospodarstwach w pobliżu granicy z Francją i Holandią, wirus nie przedostał się do zachodniej części Niemiec. Po 4 latach występowania choroby w populacji dzików wzdłuż wschodniej granicy z Polską ogniska w Hesji są pierwszymi w zachodnich Niemczech.</p>

<h2><strong>Niemieckie władze oferują 100 euro za odstrzał dorosłego dzika </strong></h2>

<p>Od 2020 roku z ASF w populacji dzików walczą wschodnie Niemcy. Choroba występuje wzdłuż granicy z Polską. Ostatnio władze Brandenburgii w celu zachęcenia myśliwych do redukcji pogłowia dzików, co miałoby zatrzymać epidemię, zdecydowały, że premia za odstrzał dorosłego dzika na obszarach zagrożonych <strong>wzroś­nie z 80 do 100 euro</strong>.</p>

<p>Dodatkowe 50 euro będzie wypłacane za upolowanego, ale nienadającego się do sprzedaży dzika przekazanego do oficjalnego punktu skupu zwierzyny łownej.</p>

<p><strong>Więcej o sytuacji ASF także w Polsce napisaliśmy w TPR 36/2024 na str. 31. Możesz też śledzić najnowsze artykuły dotyczące ASF tu: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf</a></strong></p>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/09/13/552053.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Fri, 13 Sep 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-takze-w-niemieckich-rolnikow-2519445</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kierzek: z ASF trzeba walczyć bardzo radykalnie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/kierzek-z-asf-trzeba-walczyc-bardzo-radykalnie-2518957</link>
			<description>Znowu mamy ogniska ASF w dużych stadach świń. Jedno wystąpiło w miejscowości Rudki, w gminie Ostroróg, w powiecie szamotulskim, w województwie wielkopolskim i było w nim 2887 świń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#A%20jednak%20ASF%20na%20Kujawach%20jest%20w%20%C5%9Brodowisku">A jednak ASF na Kujawach jest w środowisku</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20pierwszym%20ognisku%20w%20Kujawsko-Pomorskiem%20by%C5%82o%20wiele%20zaniecha%C5%84%20dotycz%C4%85cych%20bioasekuracji">W pierwszym ognisku w Kujawsko-Pomorskiem było wiele zaniechań dotyczących bioasekuracji</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Na%20terenie%20Che%C5%82mi%C5%84skiego%20Parku%20Krajobrazowego%20s%C4%85%20chore%20dziki">Na terenie Chełmińskiego Parku Krajobrazowego są chore dziki</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Bioasekuracja%20nie%20dotyczy%20tylko%20rolnik%C3%B3w">Bioasekuracja nie dotyczy tylko rolników</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="A jednak ASF na Kujawach jest w środowisku" name="A%20jednak%20ASF%20na%20Kujawach%20jest%20w%20%C5%9Brodowisku"><strong>A jednak ASF na Kujawach jest w środowisku</strong></a></h2>

<p>Drugie stwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano <strong>2396 świń</strong>, położonym w miejscowości Darż, w gminie Maszewo, w powiecie goleniowskim, w Zachodniopomorskiem. <strong>Największe jednak zaskoczenie wywołały dwa ogniska choroby, które pojawiły się 9 i 12 sierpnia w województwie kujawsko-pomorskim – dotychczas wolnym od afrykańskiego pomoru świń.</strong></p>

<p>W tym roku odnotowano już 42 ogniska ASF w stadach trzody chlewnej. Ostatnie wybuchło w województwie zachodniopomorskim, w miejscowości Grabowo, w gminie Stargard, w powiecie stargardzkim. W zakażonej chlewni utrzymywano 17 świń. <strong>Kujawsko-Pomorskie jeszcze do niedawna było jednym z ostatnich województw, które przez 10 lat epidemii udało się ochronić od choroby. Aż do teraz. Choć sytuacja zmieniła się już w czerwcu, kiedy wirusa potwierdzono u dzików, najpierw w powiecie brodnickim, a później w grudzi...</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/407870.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Fri, 06 Sep 2024 19:10:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/kierzek-z-asf-trzeba-walczyc-bardzo-radykalnie-2518957</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rolnicy z Wielkopolski myśleli, że ASF ich nigdy nie dotknie</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-z-wielkopolski-mysleli-ze-asf-ich-nigdy-nie-dotknie-2518737</link>
			<description>Beata i Remigiusz Bilscy z Kłecka Kolonii w gminie Kłecko w powiecie gnieźnieńskim na własnej skórze odczuwają, co znaczy znaleźć się w strefie 10 km od ogniska afrykańskiego pomoru świń i jak dużego zaangażowania wymaga prowadzenie produkcji, kiedy obowiązuje zakaz przemieszczania i sprzedaży zwierząt.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Po%20wyst%C4%85pieniu%20licznych%20ognisk%20ASF%20w%20Wielkopolsce,%20hodowcy%20musz%C4%85%20si%C4%99%20mierzy%C4%87%20z%20konsekwencjami%C2%A0bycia%20w%20strefie%20czerwonej">Po wystąpieniu licznych ognisk ASF w Wielkopolsce, hodowcy muszą się mierzyć z konsekwencjami bycia w strefie czerwonej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolnicy%20nie%20s%C4%85%20wystarczaj%C4%85co%20informowani%20o%20panuj%C4%85cych%20w%20strefach%20obowi%C4%85zkach">Rolnicy nie są wystarczająco informowani o panujących w strefach obowiązkach</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Mali%20krzycz%C4%85,%20duzi%20trac%C4%85">Mali krzyczą, duzi tracą</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Rolnicy%20byli%20zmuszeni%20sprzeda%C4%87%20cz%C4%99%C5%9B%C4%87%20tucznik%C3%B3w%20do%20specjalnej%20ubojni.%20%22Na%20tym%20rzucie%20stracili%C5%9Bmy%20oko%C5%82o%20100%20tys.%20z%C5%82.%22">Rolnicy byli zmuszeni sprzedać część tuczników do specjalnej ubojni. "Na tym rzucie straciliśmy około 100 tys. zł."</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#W%20obecnej%20sytuacji%20hodowcy%20boj%C4%85%20si%C4%99%20inwestowa%C4%87%20w%20nowe%20chlewnie">W obecnej sytuacji hodowcy boją się inwestować w nowe chlewnie</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="Po wystąpieniu licznych ognisk ASF w Wielkopolsce, hodowcy muszą się mierzyć z konsekwencjami bycia w strefie czerwonej" name="Po%20wyst%C4%85pieniu%20licznych%20ognisk%20ASF%20w%20Wielkopolsce,%20hodowcy%20musz%C4%85%20si%C4%99%20mierzy%C4%87%20z%20konsekwencjami%C2%A0bycia%20w%20strefie%20czerwonej"><strong>Po wystąpieniu licznych ognisk ASF w Wielkopolsce, hodowcy muszą się mierzyć z konsekwencjami bycia w strefie czerwonej</strong></a></h2>

<p>Zdawali sobie sprawę z zagrożenia ASF, ale przecież problem dotyczył innych regionów.</p>

<p>– <strong><em>Do tej pory byliśmy w strefie białej. W naszej okolicy nigdy nie znaleziono zakażonego dzika, nie było choroby w stadzie. Nagle dotykają nas konsekwencje wystąpienia ASF w gminie Kiszkowo, choć cały czas dbamy o bioasekurację i robimy wszystko, żeby nie dopuścić do wybuchu ogniska</em></strong> – tłumaczą gospodarze.</p>

<p>Tydzień przed naszą rozmową przy drodze z Gniezna do Zdziechowy znaleziono trzy martwe dziki, co natychmiast wywołało podejrzenia o zakażenie wirusem ASF, jednak wyniki badań laboratoryjnych tego nie potwierdziły. <strong>Pojawiły się natomiast spekulacje, że truchła zostały podrzucone, ponieważ na miejscu nie było śladów kolizji z samochodem. Nie wiadomo jednak, kto miałby to zrobić i w jakim celu.</strong> Ponadto Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gnieźnie potwierdził, że dziki miały obrażenia, w tym zmiażdżone żebra, zniszczone płuca i liczne wylewy, wskazujące na śmierć w skutek wypadku komunikacyjnego. Co istotne, powiat gnieźnieński wciąż jest wolny od afrykańskiego pomoru u dzików, więc wirus nie występuje w środowisku naturalnym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/549195.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/549195.jpg?1725458340" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pomimo że gospodarstwo dotychczas było w strefie białej to od 4 lat jest szczelnie ogrodzone, a okna wyposażone w siatki</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <em>Teraz najważniejsze, żeby opanować sytuację w gospodarstwach i nie dopuścić do zakażenia kolejnej chlewni. Nasze gospodarstwo znalazło się nie tylko w strefie czerwonej, ale także w tzw. obszarze zagrożonym po wystąpieniu ognisk w Ujeździe na początku lipca. Oznacza to zakaz przemieszczania świń przez 30 dni. <strong>W momencie wybuchu ogniska nasze świnie nie były jeszcze duże, więc zakładaliśmy, że jakoś przetrwamy ten czas do wydania decyzji o uwolnieniu sprzedaży. Kilka dni później zaczęły jednak wybuchać kolejne ogniska. Ostatnie wystąpiło 2 sierpnia, więc czas ograniczeń w sprzedaży liczy się od nowa. Co gorsza – nie od dnia stwierdzenia ogniska, lecz od wybicia całego stada i jego dezynfekcji, więc najwcześniej będziemy mogli sprzedać tuczniki dopiero około 10 września, a one już teraz osiągnęły wagę ubojową</strong></em> – mówi Remigiusz Bilski.</p>

<h2><a id="Rolnicy nie są wystarczająco informowani o panujących w strefach obowiązkach" name="Rolnicy%20nie%20s%C4%85%20wystarczaj%C4%85co%20informowani%20o%20panuj%C4%85cych%20w%20strefach%20obowi%C4%85zkach"><strong>Rolnicy nie są wystarczająco informowani o panujących w strefach ASF obowiązkach</strong></a></h2>

<p>– <em>Bijemy się z myślami, co zrobić. Czy wysłać tuczniki w niskiej cenie już teraz do specjalnego uboju? Poniesiemy straty, ale przynajmniej nie będziemy się już denerwować każdego dnia. Przeczekamy ten najgorszy okres i kiedy wszystko się uspokoi, dopiero wstawimy warchlaki. <strong>Nie wiadomo przecież, kiedy nas uwolnią ze strefy zagrożonej, i nie mamy gwarancji, że dostaniemy godziwą cenę za świnie, choć liczymy, że byłoby to około 140 zł więcej do każdej sztuki, niż gdybyśmy sprzedali je teraz</strong> </em>– dodaje pani Beata.</p>

<p>Zakaz sprzedaży świń w strefie zagrożonej może być skrócony z 30 do 20 dni, ale pod warunkiem prowadzenia stałego monitoringu stad na tym terenie z systematycznym pobieraniem próbek krwi do badań, które będą potwierdzać, że wirus nie występuje. Gospodarze mówią jednak, że służby już informują, iż nie będą w stanie wykonać tak dużej pracy ze względu na zbyt małą liczbę pracowników i mnóstwo obowiązków w związku z ogniskami i ustanowieniem czerwonej strefy.</p>

<p>– <em><strong>Najbardziej niezrozumiałe jest to, że walczymy z afrykańskim pomorem świń od lutego 2014 roku, a kiedy wybucha ognisko na nowym obszarze, rolnicy nie są wystarczająco informowani, co ich czeka, jakie mają obowiązki, jakie będą procedury na poszczególnych etapach. Gdyby nie to, że sam od lat się tym interesuję, a teraz wydzwaniam, dopytuję, to mógłbym popełnić wiele błędów i ponieść później konsekwencje.</strong> Okazuje się, że o niektórych rzeczach obowiązujących w strefach nie miałem pojęcia. Nie mam pretensji do Inspektoratów Weterynarii, bo naprawdę są zawalone pracą i ledwo przerabiają dostarczane dokumenty i wnioski, ale brakuje jas­no określonych procedur, które powinien znać każdy producent świń. Każdy powinien wiedzieć, jakie są wytyczne postępowania, jeśli znajdzie się na obszarze ASF</em> – mówi Remigiusz Bilski.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/549189.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/549189.jpg?1725458340" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pomimo że gospodarstwo dotychczas było w strefie białej, to od 4 lat jest szczelnie ogrodzone</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/549187.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Sep 2024 15:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/rolnicy-z-wielkopolski-mysleli-ze-asf-ich-nigdy-nie-dotknie-2518737</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF: Jakie ograniczenia panują w obszarze zapowietrzonym, a jakie w zagrożonym?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-jakie-ograniczenia-panuja-w-obszarze-zapowietrzonym-a-jakie-w-zagrozonym-2518619</link>
			<description>Rolnicy muszą pamiętać, że w strefie czerwonej przemieszczanie świń z gospodarstwa może odbywać się do innych stad tylko w granicach tej strefy lub zwierzęta muszą trafić do rzeźni. Świadectwo zdrowia może być wystawione nie wcześ­niej niż 24 godziny przed przemieszczeniem. O czym jeszcze neleży pamiętać, będąc w strefie ASF?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Sprzedaż świń do rzeźni tylko w szczególnych przypadkach i tylko za zgodą Weterynarii</strong></h2>

<p>W obszarach zapowietrzonym (w promieniu 3 km od ogniska) i zagrożonym (dalsze 7 km) obowiązuje zakaz sprzedaży świń przez 40 dni w obszarze zapowietrzonym i 30 dni w zagrożonym. <strong>W szczególnych przypadkach powiatowy lekarz weterynarii może dopuścić wysyłkę do specjalnej rzeźni. </strong>W strefie czerwonej krótszy jest czas na zgłoszenie do systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt wszelkich zmian liczebności stada i wynosi 2 dni.</p>

<h2><strong>Rolnik, będący w strefie, musi posiadać plan zabezpieczenia biologicznego gospodarstwa. Jak go sporządzić?</strong></h2>

<p><span style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">Od gospodarstw znajdujących się w strefach ASF wymagane jest posiadanie planu zabezpieczenia biologicznego zatwierdzonego przez powiatowego lekarza weterynarii. </span><strong style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">Oprócz opisu procedur dotyczących czyszczenia i dezynfekcji obiektów, pojazdów, wyposażenia, musi zawierać on zapisy, w jaki sposób w gospodarstwie przestrzegane są zasady higieny, jakie są wprowadzone środki, by ustrzec się przed wirusem</strong><span style="color:rgb(0, 0, 0); font-size:14px">.</span></p>

<p>Zapisy te muszą mieć pokrycie w rzeczywistości, gdyż spełnianie planu podlega kontroli Inspekcji Weterynaryjnej. Rolnicy muszą podzielić gospodarstwa na strefę czystą, czyli budynki, w których przebywają świnie i przechowywana jest pasza, oraz na strefę brudną – podwórko, garaże, magazyny, pomieszczenia kwarantanny.</p>

<p>Plany bezpieczeństwa dla małych gospodarstw nie muszą być tak rozbudowane, jak dla dużych ferm. <strong>W przypadku gospodarstw do 300 sztuk średniorocznie bez zatrudniania obsługi można sporządzić <a href="https://piwsochaczew.pl/pbb/">uproszczony dokument według wzoru udostępnionego przez Inspekcję Weterynaryjną</a>.</strong></p>

<p>W przypadku utrzymywania większej liczby świń plan bioasekuracji jest bardziej rozbudowany i musi zawierać analizę ryzyka wszystkich zagrożeń, a także mapę gospodarstwa z przedstawieniem budynków oraz otoczenia gospodarstwa z uwzględnieniem możliwości występowania dzików.</p>

<p>Plan obejmuje wydzielenie dla pracowników takich stref, jak przebieralnia, prysznic, jadalnia, których granica musi być oznakowana i widoczna. <strong>Powinien uwzględniać również program podnoszenia świadomości wśród pracowników oraz instrukcje egzekwowania wymogów podczas prac budowlanych, modernizacyjnych oraz wszelkiego rodzaju napraw.</strong></p>

<h2><strong>Jak składować słomę i paszę w strefach ASF?</strong></h2>

<p>Afrykański pomór świń może być przenoszony za pośrednictwem paszy lub słomy, dlatego jeśli na terenach ASF zboża nie poddano obróbce termicznej, n<strong>ależy je składować w miejscu niedostępnym dla dzików przez 30 dni przed podaniem świniom, natomiast słomę wykorzystywaną na ściółkę przez co najmniej 90 dni.</strong></p>

<p>Jeśli rolnik nadal chce utrzymywać trzodę chlewną na obszarze występowania ASF, musi posiadać ogrodzenie. Nie jest jednak nigdzie zapisane, ile ma czasu na jego wykonanie po wybuchu choroby.</p>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/22/540567.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Tue, 03 Sep 2024 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-jakie-ograniczenia-panuja-w-obszarze-zapowietrzonym-a-jakie-w-zagrozonym-2518619</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>42 ogniska ASF w Polsce. Rolnicy nie powinni tracić czujności</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/42-ogniska-asf-w-polsce-rolnicy-nie-powinni-tracic-czujnosci-2518472</link>
			<description>Mamy już 42. ognisko afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwie. Chorobę stwierdzono w stadzie 17 świń, położonym w miejscowości Grabowo, w województwie zachodniopomorskim. Jak widać, sytuacja może się zmienić z dnia na dzień. Warto więc być przygotowanym na wymogi, jakie są związane z nałożeniem strefy z ograniczeniami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Sierpień zakończył się z potwierdzonymi 42 ogniskami wirusa ASF u świń</strong></h2>

<p>Ze wszystkich ognisk potwierdzonych w tym roku w Polsce 23 wystąpiły w Wielkopolsce, 7 w województwie warmińsko-mazurskim, 5 w Zachodniopomorskiem, po dwa w Lubelskiem i pomorskim i kujawsko-pomorskim oraz jedno w województwie mazowieckim.<strong> We wszystkich ogniskach zabito ponad 16,2 tys. świń.</strong></p>

<p>Zaskakuje pojawienie się zachorowania w gospodarstwie, w którym utrzymywano 37 świń, położonego w miejscowości Kałdus w powiecie chełmińskim w województwie kujawsko-pomorskim. To teren wolny od ognisk u dzików, choć od początku roku potwierdzono u tych zwierząt 1120 ognisk w 13 województwach. <strong>To, co prawda, mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, ale tylko w ciągu ostatniego tygodnia wystąpiło ich 36 w dziesięciu województwach, głównie na obszarach już wcześniej włączonych do stref czerwonej bądź różowej.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547569.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547569.jpg?1725193298" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Załadunek silosów paszowych poza ogrodzeniem, bez konieczności wjazdu na teren gospodarstwa, to dodatkowy element chroniący przed zawleczeniem wirusa</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stanclewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-dopiero-po-10-latach-dotarl-na-kujawy-to-efekt-sabotazu-2518320"><strong>Czytaj więcej: ASF dopiero po 10 latach dotarł na Kujawy. To efekt sabotażu?</strong></a></p>

<h2><strong>W Niemczech ASF również się rozprzestrzenia</strong></h2>

<p>W zachodnich Niemczech w Hesji wirus przedostał się do dużego gospodarstwa utrzymującego 1800 świń. To największe z ośmiu ognisk stwierdzonych w tym regionie. Wszystkie wystąpiły w powiecie Groß-Gerau i są to pierwsze zachorowania na tym obszarze od pojawienia się ASF w 2020 roku w Niemczech.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/146203.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/146203.jpg?1725193298" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Oddzielna odzież i obuwie wykorzystywane tylko w chlewni to podstawa bioasekuracji</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stancelewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Liczba ognisk wśród dzików w Hesji w trzech powiatach wynosi obecnie 79, a w sąsiednim landzie Nadrenii-Palatynacie – 21. Strefa zakażona i ograniczenia w uboju oraz sprzedaży świń dotyczą obecnie części trzech landów: Hesji, Nadrenii-Palatynatu i Badenii-Wirtembergii. W Hesji w strefie znajduje się około 150 gospodarstw zajmujących się produkcją trzody chlewnej.</p>

<h2><strong>Nie tylko Polska i Niemcy walczą z afrykańskim pomorem świń w stadach</strong></h2>

<p>Także we Włoszech wirus przedostał się do gospodarstw. W czterech prowincjach na północy kraju 6 gospodarstw zgłosiło w lipcu pierwsze w tym roku ogniska choroby. Potwierdzono je w regionach Lombardia, Piemont i Emilia-Romania. J</p>

<p>ak dotąd nie podano szczegółowych informacji na temat wielkości zakażonych gospodarstw, ale raczej były to niewielkie stada. W sumie w całych Włoszech 23 gospodarstwa zgłosiły zakażenie wirusem afrykańskiego pomoru świń, od chwili gdy wirus dotarł do populacji dzików w 2021 roku.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547565.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547565.jpg?1725193298" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Rolnicy stosują standardowo maty przy wejściach oraz siatki w oknach, ale niektórzy montują siatki również w drzwiach</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stanclewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Warto przyjżeć się bioasekuracji w gospodarstwie</strong></h2>

<p>Obecna liczba ognisk w stadach trzody chlewnej w Polsce jest większa niż w ubiegłym roku, ale rekord przypadł na 2021 rok, kiedy aż 124 gospodarstwa zgłosiły zakażenia afrykańskim pomorem świń. Wówczas większość ognisk pojawiła się w sierpniu i we wrześniu.</p>

<p><strong>Zakończenie prac polowych związanych ze żniwami nie powinno więc usypiać czujności i warto przyjrzeć się zastosowanej w gospodarstwie bioasekuracji, aby jak najskuteczniej chronić zwierzęta. </strong>Tym bardziej że wystąpienie ogniska może z dnia na dzień skutkować zaostrzeniem wymogów na danym terenie, gdyż przepisy dotyczące bioasekuracji nie są takie same we wszystkich obszarach kraju.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547567.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547567.jpg?1725193298" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nieumyte obuwie to brudna mata i nieskuteczna dezynfekcja</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Dominika Stanclewska</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/11/547564.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sun, 01 Sep 2024 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/42-ogniska-asf-w-polsce-rolnicy-nie-powinni-tracic-czujnosci-2518472</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dlaczego ministerstwo środowiska przeszkadza w zwalczaniu ASF?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dlaczego-ministerstwo-srodowiska-przeszkadza-w-zwalczaniu-asf-2518460</link>
			<description>Ostatnie miesiące są wyjątkowo trudne dla hodowców trzody chlewnej z Wielkopolski z powodu szalejącego w tym regionie wirusa ASF.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>ASF: kryzysowa sytuacja w Wielkopolsce trwa</strong></h2>

<p>W związku z kryzysową sytuacją 12 sierpnia br. w siedzibie <strong>Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu</strong> odbyło się zebranie z udziałem <strong>Mieczysława Łuczaka,</strong> prezesa WIR, <strong>Eugeniusza Grzeszczaka</strong>, łowczego krajowego <strong>Polskiego Związku Łowieckiego</strong> i <strong>zarządu Wielkopolskiej Izby Rolniczej</strong>.</p>

<p>W spotkaniu uczestniczyli również: wielkopolski wojewódzki lekarz weterynarii Dominika Kmet, wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski, były minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba, łowczy okręgowi z Poznania, Piły, Leszna, Kalisza i Konina, a także przedstawiciele Lasów Państwowych z Poznania i Piły, Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz wielkopolskich parków krajobrazowych. Na sali nie zabrakło również członków Komisji ds. Produkcji Zwierzęcej WIR.</p>

<h2><strong>Dwadzieścia trzy ogniska w Wielkopolsce</strong></h2>

<p>Od 7 czerwca do 31 sierpnia br. w województwie wielkopolskim wykryto 23 ogniska wirusa ASF w stadach różnej wielkości. Jak wynika z relacji Dominiki Kmet, decyzją w powiatach gnieźnieńskim, obornickim, wągrowieckim i poznańskim, gdzie zostały zidentyfikowane ostatnie ogniska, prewencyjnie zlikwidowano stada znajdujące się w promieniu od 1 do 3 km.</p>

<p>– <strong><em>Od momentu, w którym te decyzje zostały podjęte, żaden z lekarzy stacjonujących w tym obrębie nie zgłosił do nas wystąpienia ASF. Trwa wypłata odszkodowań dla rolników, których stada zostały wybite</em></strong> – zapewniła Kmet.</p>

<p>Poszukiwania przyczyn wystąpienia ostatnich ognisk ASF wykazały, że w gospodarstwach, gdzie utrzymywano mniej liczne stada świń, nie zachowywano zasad bioasekuracji. Natomiast w przypadku większych gospodarstw źródło wirusa nadal nie zostało ustalone.</p>

<p>Eugeniusz Grzeszczak odniósł się do propozycji Ministerstwa Klimatu i Środowiska mających związek z wprowadzeniem zmian w Prawie łowieckim, które zakładają m.in. ograniczenie polowań. <strong>Jak przyznał, może się to okazać szczególnie niebezpieczne dla Wielkopolski, gdzie produkcja świń jest największa w Polsce.</strong> Łowczy zwrócił również uwagę na rozległy areał kukurydzy w województwie wielkopolskim, będący jedną z przyczyn licznego występowania dzików w tym regionie. Podkreślił on również, że Polski Związek Łowiecki musi sam dbać o to, by mieć pieniądze na wypłatę odszkodowań dla rolników, których uprawy uległy zniszczeniu przez zwierzęta dziko żyjące.</p>

<p>– <strong><em>Jutro pojawi się pisemna dyrektywa umożliwiająca łowczym okręgowym intensyfikację polowań. Dokument jest gotowy do podpisu. Czy to załatwi temat? Z góry mówię, że w stu procentach nie</em></strong> – zapowiedział Grzeszczak.</p>

<h2><strong>Myśliwi skuteczni jesienią i zimą</strong></h2>

<p>Głos w sprawie zabrał również Mikołaj Jakubowski, przewodniczący Zarządu Okręgowego PZŁ, który przedstawił dane dotyczące odstrzału dzików na terenie Wielkopolski, oceniając skuteczność myśliwych jako dobrą.</p>

<p>Jak stwierdził, w tym roku tylko w obrębie powiatu poznańskiego odstrzelono ponad 5,5 tys. dzików. Łowczy zapewnił również, że chwilowy problem z dostępnością chłodni jest monitorowany i na bieżąco rozwiązywany.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/14/548111.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/14/548111.jpg?1725107914" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Eugeniusz Grzeszczak, łowczy krajowy, Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej, Jarosław Maciejewski, wicewojewoda wielkopolski</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Justyna Czupryniak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>– <strong><em>Czasami pojawiają się problemy, np. zakłócanie polowań. Cieszymy się, kiedy mamy wsparcie środowiska rolniczego w sytuacjach, gdy tak zwani ekolodzy – bo zazwyczaj te osoby z ekologią nie mają nic wspólnego – po prostu blokują nam te polowania. Chwilowy problem z chłodniami również na bieżąco jest pilotowany</em></strong> – zapewnił Jakubowski.</p>

<h2><strong>Tam strzelać nie kazano</strong></h2>

<p>Jakubowski relacjonował również sytuację w sąsiednich województwach. Zatrważająca jest informacja, że wojewoda zachodnio-<br>
pomorski podczas ostatniego sztabu kryzysowego poinformował o zamiarze wydania zakazu odstrzału dzików na terenie tego województwa.</p>

<p><strong>Jak podkreślił Jakubowski, jeśli tak się stanie, to będzie to prawdziwa hekatomba dla Wielkopolski, zwłaszcza że w Zachodniopomorskiem dzików jest co najmniej trzy razy więcej.</strong> Nawiązał również do sytuacji z województwa lubuskiego, w którym odstrzał dzików został wstrzymany na 8 miesięcy, podczas których miały one czas na migrację do województwa wielkopolskiego.</p>

<h2><strong>Blokują łuczników</strong></h2>

<p>Jakubowski przyznał, że odstrzał dzików jest potrzebny również w miastach. Jak się okazało, od 2019 roku prowadzi on bezskuteczne działania mające na celu umożliwienie łowczym współpracę z łucznikami. Jednak by ta była możliwa, potrzebne są rozwiązania systemowe.</p>

<p>– <em>Jako Polski Związek Łowiecki cały czas zgłaszamy prośby o dopuszczenie do polowań łuczników. W miejscach, gdzie łowczy nie może wejść, łucznik zrobi to skutecznie. Od 2019 roku piszemy pisma do premiera, ministrów, prezydenta. <strong>Myślę, że jeszcze większa intensyfikacja polowań pozwoli tego dzika zredukować, ale apeluję o rozwiązania systemowe, jeżeli chodzi o miejsca, gdzie my tych polowań nie możemy wykonywać, czyli przede wszystkim obwody niepodlegające pod Polski Związek Łowiecki. Przede wszystkim miasta, bo to jest ogromny problem, a w miastach ASF już jest</strong></em> – stwierdził Jakubowski.</p>

<p>Wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski przyznał, że jest przerażony liczbą ognisk wirusa ASF, które wystąpiły na terenie województwa w ciągu 2 miesięcy.</p>

<p>– <strong><em>To było wyzwanie stawić czoła temu, co się przetoczyło przez północną Wielkopolskę. Skala nieporównywalna do innych miejsc w kraju. To, co jest największym dramatem, to nieświadomość tempa, w jakim wirus może rozprzestrzeniać się w obszarze naszego kraju </em></strong>– powiedział Maciejewski.</p>

<h2><strong>Minister klimatu ignoruje rolników</strong></h2>

<p>Obecni na spotkaniu rolnicy zwrócili uwagę na działania prowadzone przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska, stwierdzając, że nie ma między nimi porozumienia. Ze swojej strony zapewnili, że będą wspierać myśliwych i mają nadzieję, iż nie dojdzie do zmiany prawa na ich niekorzyść. Pojawił się również wniosek o wystosowanie przez WIR pisma, w którym izba wyrazi wsparcie dla myśliwych i zaapeluje do ministra środowiska o to, by się opamiętał.</p>

<p>Rolnicy wspólnie z pozostałymi uczestnikami spotkania omówili kwestie dotyczące rozprzestrzeniania się wirusa ASF. <strong>Niektórzy z obecnych zrezygnowali z hodowli świń po tym, jak ich stada zostały zabite po wykryciu ogniska, i przyznali, że ich następcy nie decydują się na ryzyko związane z tą produkcją.</strong></p>

<p>Mieczysław Łuczak, prezes WIR, podsumowując spotkanie, stwierdził, że różnice w sprawie ASF oraz odstrzału dzików między MKiŚ oraz MRIRW są szkodliwe. <strong>Wiele kół łowieckich jest zdezorientowanych i nie wie, co należy robić w takiej sytuacji.</strong> Konieczna jest intensyfikacja współpracy środowisk rolników, myśliwych i leśników, a przede wszystkim potrzebne jest zwiększenie liczby polowań na dziki oraz poszukiwania padłych zwierząt.</p>

<p><strong>Justyna Czupryniak</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/14/550281.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Sat, 31 Aug 2024 14:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/dlaczego-ministerstwo-srodowiska-przeszkadza-w-zwalczaniu-asf-2518460</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF dopiero po 10 latach dotarł na Kujawy. To efekt sabotażu?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-dopiero-po-10-latach-dotarl-na-kujawy-to-efekt-sabotazu-2518320</link>
			<description>Województwo kujawsko-pomorskie nie jest już wolne od ASF. Pierwszy potwierdzony przypadek wirusa u dzika został wykryty 6 czerwca w miejscowości Szabda w powiecie brodnickim. ASF u dzika został stwierdzony także na terenie powiatu grudziądzkiego. Ogniska w stadach trzody chlewnej wykryto 8 i 11 sierpnia na terenie powiatu chełmińskiego. Gospodarstwa są położone w odległości 2 km od siebie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Województwo kujawsko-pomorskie nie jest już wolne od afrykańskiego pomoru świń</strong></h2>

<p>Pierwszy przypadek ASF został stwierdzony w <strong>miejscowości Kałdus</strong>. W gospodarstwie utrzymywano<strong> 35 szt. trzody chlewnej</strong>. Wojewódzki Inspektorat Weterynarii poinformował w poniedziałek 12 sierpnia, że stado zostało zlikwidowane. Kolejne ognisko zostało potwierdzone w <strong>miejscowości Starogród</strong>. W gospodarstwie utrzymywano <strong>127 szt. trzody</strong>. W okręgu zapowietrzonym znajdowało się także stado liczące 15 zwierząt, zlokalizowane w miejscowości Baranowo. Pobrano próbki krwi w celu potwierdzenia obecności wirusa. Miejscowości, w których obecność wirusa została potwierdzona, położone są na terenie gminy Chełmno.</p>

<p>Wojewódzki lekarz weterynarii wyznaczył strefę zapowietrzoną. Ma zasięg 3 km i obejęła 9 stad w powiecie chełmińskim. Obszar zagrożony ASF występuje w promieniu 10 km i objął część terenów powiatów: świeckiego (gmina Pruszcz), bydgoskiego i niemal w całości chełmińskiego.</p>

<p>– <strong><em>W obrębie obszarów na 30 dni będą wdrożone restrykcje i obostrzenia dotyczące bioasekuracji oraz przemieszczania trzody chlewnej. Dotyczy to restrykcji handlowych. Kolejnym etapem jest wyznaczenie tzw. strefy czerwonej przez Unię Europejską na wspomnianym obszarze. Przez 12 miesięcy będzie wiązało się to z restrykcjami w zakresie przemieszczania oraz wzmożonym nadzorem powiatowych lekarzy weterynarii nad stadami. Będą pobierane próbki, które zostaną poddane analizie</em></strong> – poinformował wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/13/548117.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/13/548117.jpg?1724938506" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Piotr Hemmerling, wicewojewoda kujawsko-pomorski, Michał Sztybel, wojewoda, Wojciech Młynarek, wojewódzki lekarz weterynarii</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tomasz Ślęzak</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W związku z potwierdzeniem pierwszego ogniska afrykańskiego pomoru świń w stadach produkcyjnych w województwie kujawsko-pomorskim wojewoda Michał Sztybel zwołał posiedzenie <strong>Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego</strong>. Po jego zakończeniu odbyła się konferencja prasowa.</p>

<p>– <strong><em>Województwo kujawsko-pomorskie jest drugie pod względem wielkości w Polsce, jeśli chodzi o produkcję trzody chlewnej – przekroczyliśmy milion sztuk. Z punktu widzenia gospodarki jest to bardzo istotny punkt, w którym należy podjąć wszystkie możliwe kroki zapobiegawcze, ponieważ skutki mogą być z punktu widzenia gospodarczego bardzo poważne</em></strong> – mówił wojewoda.</p>

<h2><strong>Afrykański pomór świń dotarł  do województwa kujawsko-pomorskiego dopiero po 10 latach</strong></h2>

<p>Najpierw pojawiły się ogniska u dzików. To na terenie powiatu grudziądzkiego było nietypowe, ponieważ u odstrzelonego dzika zostały stwierdzone przeciwciała.</p>

<p>– <em>Strefa zapowietrzona i obszar zagrożony zostały objęte obostrzeniami. Obowiązują poważne restrykcje dotyczące bioasekuracji. Przede wszystkim chodzi o przemieszczanie zwierząt. <strong>Świnie z tych terenów nie mogą trafić do zwykłych rzeźni. Muszą to być zakłady wyznaczone, które mają uprawnienia. Tam tusze i mięso będą przerabiane w ramach obróbki termicznej. Jest to aspekt handlowy, gdyż ceny w takim wypadku są niższe. Obostrzenia w okręgach będą obowiązywały 30 dni.</strong> Niestety kolejnym etapem jest wyznaczenie na tym obszarze strefy czerwonej, na terenie której przez 12 miesięcy będą obowiązywały poważne ograniczenia związane z przemieszczaniem zwierząt pod nadzorem powiatowych lekarzy weterynarii </em>– informował Wojciech Młynarek.</p>

<p>Kiedy obowiązywała strefa biała, gospodarstwo zajmujące się produkcją trzody chlewnej było kontrolowane raz na rok pod względem bioasekuracji. W strefie czerwonej kontrole będą prowadzone raz na kwartał, a więc bioasekuracja będzie sprawdzana cztery razy w roku. Obowiązują znaczące restrykcje związane z przemieszczaniem zwierząt. <strong>Każde takie zdarzenie – czy to do rzeźni, czy innego gospodarstwa – musi być prowadzone pod nadzorem powiatowego lekarza weterynarii. Jest on odpowiedzialny za wykonywanie badań klinicznych. Na terenie bezpośredniego zagrożenia znajduje się około 200 stad, które łącznie liczą do 15 tys. zwierząt.</strong></p>

<h2><strong>Chory na ASF dzik nie znalazł się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego przypadkowo?</strong></h2>

<p>Władze województwa spekulują, że pojawienie się ASF na jego terenie nie było dziełem przypadku. Analizy znalezionego na początku czerwca w powiecie brodnickim dzika miały wykazać, że szczep ASF pochodzący z ogniska jest powiązany genetycznie ze szczepem typowym dla województw wielkopolskiego, zachodniopomorskiego oraz lubuskiego.</p>

<p>– <strong><em>Podczas oględzin nie stwierdzono potrącenia zwierzęcia. Może to powodować hipotezę, że dzik miał się celowo znaleźć w naszym województwie i został do niego przywieziony </em></strong>– poinformował podczas konferencji prasowej wojewoda, dodając, że wojewodowie są uczulani przez służby takie, jak ABW, do zgłaszania takich niejasnych przypadków mogących mieć znamiona sabotażu.</p>

<p>– <em>M<strong>ówiąc wprost, można postawić hipotezę, że ten dzik miał się w naszym województwie znaleźć i miało się rozpocząć zakażenie ASF w Kujawsko-Pomorskiem. Być może został tutaj przywieziony i porzucony. W żadnym stopniu nie wyrokuję, kto miałby być autorem sabotażu, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzik nie znalazł się u nas przypadkowo. </strong>Możemy tylko spekulować, czy jest to zjawisko związane z kwestiami gospodarczymi, czy politycznymi. Wiemy, że na terenie kraju zdarzają się dziwne pożary, prawdopodobnie inspirowane przez obce służby. W każdym razie ASF to zdarzenie nietypowe, a badania wskazują na nietypowe pochodzenie dzika znalezionego w naszym województwie</em> – mówił wojewoda Michał Sztybel.</p>

<p>Wątpliwości związane z pojawieniem się dzika z ASF w powiecie brodnickim miał także zastępca wojewody, który w urzędzie wojewódzkim nadzoruje departament rolnictwa i podległy mu Wojewódzki Inspektorat Weterynarii.</p>

<p>– <em>Pierwszy przypadek afrykańskiego pomoru świń, który odnotowaliśmy, spowodował wewnętrzny alert, gdyż do tej pory nasze województwo było swoistą wyspą na mapie, jeśli chodzi o zakażenia wirusem. Ten alert wykazał, że jesteśmy dobrze przygotowani, aby taką sytuację zlokalizować i wdrożyć odpowiednie procedury. <strong>Przypadek znalezienia dzika zakażonego obok drogi bez żadnych śladów uderzenia powoduje liczne przypuszczenia. Nie zwalnia to jednak nas z obowiązku podejmowania profesjonalnych działań, które tam zostały wykonane. Trudno szukać związku między dzikiem znalezionym niedaleko Brodnicy (około 80 km – przyp. red.) a pierwszymi przypadkami w powiecie chełmińskim. Trzeba się jednak zastanowić, dlaczego ASF wykryto w środku województwa, a w jego geograficznym centrum miało miejsce pierwsze zakażenie wirusem trzody chlewnej</strong></em> – mówił Piotr Hemmerling, wicewojewoda kujawsko-pomorski.</p>

<p>W strefach zagrożonych nie będą mogły odbyć się dożynki. Wojewoda poinformował, że w związku z tradycją ich organizacji był zmuszony przekazać informację wójtom i starostom o konieczności wprowadzenia zarządzenia na podstawie przepisów wyższego rzędu, które zabrania ich organizowania.</p>

<p>– <strong><em>To są wystawy i imprezy plenerowe. Nie mogą się odbywać, bo jest to ściśle związane z faktem, że na nich obecna jest żywność, często też zwierzęta. Nie możemy doprowadzić do tego, że wirus będzie dalej rozprzestrzeniany. Ważne, aby ochronić województwo przed szerzeniem się choroby. Apeluję o przestrzeganie kwestii sanitarnych na terenie gospodarstw rolnych</em></strong> – mówił Michał Sztybel.</p>

<p>Wojewoda dodał podczas konferencji, że obecnie bardzo istotny jest stan bezpieczeństwa sanitarnego gospodarstw i tego, jak jest w nich organizowana produkcja.</p>

<p>Wymienił oczywiste dla rolników zasady bezpieczeństwa realizowane od lat, takie jak: właściwa bioasekuracja, zabezpieczanie słomy na polu, zachowanie szczelności chlewni, nietrzymanie bydła i innych zwierząt ze świniami, odpowiednie procedury mycia i odkażania rąk, zmiany odzieży przed wejściem do chlewni, ograniczanie wyjazdów różnych środków transportu na tereny gospodarstw czy zgłaszanie buchtowania okolicznych upraw przez dziki.</p>

<p><strong>Tomasz Ślęzak</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/13/548117.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>p.kuroczycki@tygodnik-rolniczy.pl (Paweł Kuroczycki)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Aug 2024 15:15:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-dopiero-po-10-latach-dotarl-na-kujawy-to-efekt-sabotazu-2518320</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Aż 100 tys. zł dotacji na bioasekurację, ale niewielu rolników po nie sięga</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/az-100-tys-zl-dotacji-na-bioasekuracje-ale-niewielu-rolnikow-po-nie-siega-2517917</link>
			<description>Inspekcja Weterynaryjna apeluje do rolników, aby korzystali z dopłat do wydatków poniesionych na działania zapobiegające rozprzestrzenianiu się ASF, które przysługują producentom świń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Rolnicy złożyli jedynie 740 wniosków o dopłaty na inwestycje związane z bioasekuracją gospodarstw</strong></h2>

<p>Inspekcja Weterynaryjna apeluje do rolników, aby korzystali z dopłat do wydatków poniesionych na działania zapobiegające rozprzestrzenianiu się ASF, które przysługują producentom świń.</p>

<p><strong>Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa</strong> przeprowadzała nabór wniosków na refundację wydatków w bieżącym roku, ale, jak wynika z informacji, <strong>wpłynęło zaledwie 740 wniosków</strong>! Czyli bardzo mało.</p>

<h2><strong>Rolniku, pospiesz się! Nabór wniosków potrwa do 26 sierpnia 2024 r.</strong></h2>

<p>Dlatego w odpowiedzi na postulaty rolników i doradców nabór został<strong> wydłużony do 26 sierpnia</strong>. Rolnicy muszą pamiętać, że są to inwestycje chroniące przed afrykańskim pomorem świń. <strong>Nawet jeśli nie skorzystają z dofinansowania na budowę ogrodzenia, które jest dużą inwestycją, lub zakup bramy dezynfekującej pojazdy, to potrzebują mat dezynfekcyjnych, które przecież się niszczą, obuwia na zmianę, odzieży ochronnej, preparatów do dezynfekcji.</strong> Są one niezbędne w każdej chlewni przez cały czas, jeśli mamy mówić o skutecznej bioasekuracji.</p>

<p>Zrefundować można zakup sprzętu do wykonywania zabiegów dezynfekcyjnych, zabezpieczenie budynków, w których są utrzymywane świnie, przed dostępem zwierząt domowych, przebudowę lub remont pomieszczeń w celu utrzymywania świń w odrębnych, zamkniętych pomieszczeniach, utworzenie zadaszonej niecki dezynfekcyjnej, przebudowę magazynu do przechowywania słomy czy posadowienie silosu na paszę gotową lub zboże przeznaczone na paszę.</p>

<h2><strong>Na jakie wsparcie mogą liczyć hodowcy świń?</strong></h2>

<p>Pomoc jest udzielana w formie refundacji <strong>80% kosztów kwalifikowanych lub, w przypadku inwestycji związanych z budową ogrodzenia, 80% zryczałtowanych stawek</strong>. Na etapie składania dokumentów można się ubiegać o przyznanie 50-procentowej zaliczki. Nabór jest prowadzony wyłącznie za pomocą <strong>Platformy Usług Elektronicznych ARiMR</strong>.</p>

<h2><strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/pieniadze/dotacje-unijne/100-tys-zl-dla-hodowcow-swin-ruszaja-doplaty-do-bioasekuracji-2512208">Więcej o warunkach dotacji znajdziesz w artykule: 100 tys. zł dla hodowców świń. Ruszają dopłaty do bioasekuracji</a></strong></h2>

<p><strong>Dominika Stancelewska</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/24/294272.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sat, 24 Aug 2024 17:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/az-100-tys-zl-dotacji-na-bioasekuracje-ale-niewielu-rolnikow-po-nie-siega-2517917</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF uderza w Zachodniopomorskim. Ognisko w chlewni na 2500 świń</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-zachodniopomorskim-ognisko-w-chlewni-na-2500-swin-2517552</link>
			<description>ASF rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Kolejne, ogromne ognisko choroby wykryto pod Goleniowem. Do likwidacji jest prawie 2500 świń.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ogromne ognisko ASF pod Goleniowem. Do likwidacji prawie 2500 świń</h2>

<p>ASF wciąż atakuje. Główny Lekarz Weterynarii poinformował właśnie o kolejnym, 39. ognisku. Chorobę wykryto w miejscowości Darż, gmina Maszewo, powiat goleniowski, woj. zachodniopomorskie. Zakażone stado liczyło aż <strong>2396 świń</strong>. To jedno z największych w tym roku ognisk ASF w kraju.</p>

<p>Gospodarstwo, w którym wykryto chorobę, znajduje się na obszarze objętym ograniczeniami II w różowej strefie.</p>

<h2>Kolejny atak ASF na Pomorzu</h2>

<p>ASF ponownie pojawił się też w woj. pomorskim. 40. ognisko wybuchło w powiecie sztumskim w gminie Sztum w miejscowości Postolin. Gospodarstwo utrzymywało 48 świń i zlokalizowane jest w czerwonej strefie w pobliżu ogniska ASF nr. 24. </p>

<h2>ASF uderza w największe zagłębie świń w Polsce</h2>

<p>Rozprzestrzeniający się w Polsce wirus ASF zagraża produkcji trzody chlewnej i dochodom gospodarstw rolnych. Chorobę stwierdzono już w 7 województwach. Najwięcej ognisk jest w Wielkopolsce (23), w woj. warmińsko-mazurskim (7) i zachodniopomorskim (3). </p>

<p>Rolnicy alarmują, że bez wzmożonego odstrzału dzików nie pozbędziemy się ASF, bo dziki są rezerwuarem wirusa i redukcja ich populacji powinna być priorytetem w walce z chorobą.  </p>

<h2>ASF po raz pierwszy u świń w woj. pomorskim i kujawsko-pomorskim</h2>

<p>W tym roku wirus pojawił się także w dwóch nowych województwach, dotychczas wolnych od choroby wśród świń. Dwa ogniska wykryto w woj. pomorskim i dwa kolejne w kujawsko-pomorskim.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/wiadomosci-rolnicze/komenatrze-rolnikow/rolnik-nie-wytrzymal-wiceminister-niech-sie-zajmie-praca-a-nie-happeningami-2517524">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/20/548909.jpg?1724166918" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Rolnicy przegrywają z ASF
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rolnik nie wytrzymał. "Wiceminister niech się zajmie pracą, a nie happeningami"</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Kamila Szałaj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/21/156089.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>k.szalaj@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Szałaj)</author>
			<pubDate>Wed, 21 Aug 2024 09:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-zachodniopomorskim-ognisko-w-chlewni-na-2500-swin-2517552</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy Agro Show może zostać odwołane przez ASF?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/czy-agro-show-moze-zostac-odwolane-przez-asf-2517406</link>
			<description>Teren, na których odbywają się targi Agro Show znajduje się obecnie w czerwonej strefie ASF. Czy to oznacza, że wystawa maszyn rolniczych będzie odwołana? Zapytaliśmy o to Wojewódzką Lekarza Weterynarii w Poznaniu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Rośnie liczba ognisk ASF u świń. Czy może to zagrozić tegorocznej wystawie Agro Show w Bednarach?</strong></h2>

<p>W Wielkopolsce lawinowo rośnie liczba nowych ognisk afrykańskiego pomoru świń w stadach trzody chlewnej. <strong>Główny Lekarz Weterynarii potwierdził właśnie wystąpienie 38 ogniska ASF w tym roku. </strong>Chorobę stwierdzono w stadzie <strong>2859 świń</strong> znajdującym się w miejscowości Rudki, (gmina Ostroróg, powiat szamotulski) w województwie wielkopolskim. Gospodarstwo znajdowało się w strefie II ograniczeń. Inspekcja Weterynaryjna już wdrożyła procedury likwidacji stada.</p>

<h2><strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/wiadomosci-rolnicze/rolnictwo-w-polsce/prawie-3000-swin-do-wybicia-ogromne-ognisko-asf-w-wielkopolsce-2517333">Czytaj więcej: Prawie 3000 świń do wybicia. Ogromne ognisko ASF w Wielkopolsce</a></strong></h2>

<p>Czy w obecnej sytuacji przeprowadzenie we wrześniu olbrzymich targów<strong> Agro Show w Bednarach </strong>pod Poznaniem, które co roku przyciągająca tysiące zwiedzających z całego kraju jest bezpieczne oraz czy na terenie targów będą obowiązywać jakieś obostrzenia? </p>

<p>– <em>Decyzję w tym zakresie będzie podejmował Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu, który na dzień dzisiejszy nie widzi problemu, aby wystawa mogła się odbyć. Targi maszyn rolniczych w dużej mierze są związane z agrokulturą, a nie produkcją trzody chlewnej, co siłą rzeczy ograniczy w naturalny sposób udział hodowców świń w wystawie. </em></p>

<p><em>Najważniejszym elementem, na który należy kłaść ogromny nacisk, jest bioasekuracja dotycząca gospodarstwa. <strong>Jeżeli rolnicy pracując w polu, normalnie funkcjonując, czyli chodząc do sklepu, do kościoła i na spacer, przy zastosowaniu prawidłowej bioasekuracji nie wnoszą sobie wirusa do gospodarstwa, to ich obecność na wystawie maszyn nie zwiększa ryzyka. </strong>Natomiast zbyt szeroko zakrojone ograniczenia zawsze skutkowały zniechęceniem, zobojętnieniem i zaprzestaniem stosowania się nawet do podstawowych wymogów. </em>–​ odpowiada Dominiką Kmet​ - Wielkopolska Wojewódzka Lekarz Weterynarii.</p>

<h2><strong><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/wybijac-stada-swin-w-strefie-asf-czy-nie-co-o-tym-decyduje-2517313">Cały wywiad przeczytasz w artykule: Wybijać stada świń w strefie ASF czy nie? Co o tym decyduje?</a></strong></h2>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/19/548703.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>k.dluzewicz@tygodnik-rolniczy.pl (Kamila Dluzewicz)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Aug 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/czy-agro-show-moze-zostac-odwolane-przez-asf-2517406</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wybijać stada świń w strefie ASF czy nie? Co o tym decyduje?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/wybijac-stada-swin-w-strefie-asf-czy-nie-co-o-tym-decyduje-2517313</link>
			<description>Dominika Knet, Wojewódzka Lekarz Weterynarii w Poznaniu w wywiadzie dla TPR, mówi kiedy weterynaria decyduje o wybiciu świń w otoczeniu nowego ogniska, a kiedy od tego odstępuje. Odpowiada też na pytanie czy tegoroczne targi Agro Show mogą zostać odwołane przez ASF?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Afrykański pomór świń nie wyhamowuje. Wielkopolska to obecnie najbardziej dotknięty chorobą region w kraju. O tym, jakie działania podejmowane są w pobliżu wyznaczonych ognisk i jak chronić się przed ASF, rozmawiamy z <strong>Dominiką Kmet</strong>, która w czerwcu została <strong>Wielkopolską Wojewódzką Lekarz Weterynarii</strong>.</p>

<h3><strong>Została pani od razu rzucona na głęboką wodę i musiała zmierzyć się z lawiną ognisk afrykańskiego pomoru świń w stadach. Ma pani pod sobą 31 powiatów, aż w 7 z nich wystąpiły ogniska ASF.</strong></h3>

<p>– Test już przeszłam w Wolsztynie, gdzie jako świeżo upieczona Powiatowa Lekarz Weterynarii musiałam mierzyć się ze zwalczaniem wirusa w populacji dzików. <strong>Tak, to prawda, wirus ASF dotarł do tych regionów Wielkopolski, w których odbywa się bardzo intensywna produkcja świń. W związku z kolejnymi ogniskami wyznaczane są nowe obszary zapowietrzone i zagrożone, a dotyczy to głównie powiatów, gdzie jest bardzo dużo stad świń i są też wielotysięczne fermy, jak chociażby w powiecie wągrowieckim.</strong></p>

<p>Mierzymy się z obawami rolników o ich przyszłość i funkcjonowanie w strefie czerwonej, która będzie zapewne obowiązywała przez długi czas – przynajmniej rok. Jedynie powiat pilski ma szansę na wcześniejsze zniesienie strefy czerwonej, ponieważ tam wystąpiło jedno ognisko i nie ma stwierdzanych chorych dzików, więc można to potraktować jako incydent.</p>

<h3><strong>Co jest najtrudniejsze z perspektywy Inspekcji Weterynaryjnej przy wybuchu ognisk ASF w terenie?</strong></h3>

<p>– Najtrudniejszy jest aspekt ludzki, ponieważ procedury mamy opracowane i musimy postępować zgodnie z trybem administracyjnym. Wiemy, jak to ma być realizowane. Natomiast jest to bardzo trudne przeżycie zarówno dla inspektorów likwidujących stado, jak i dla właścicieli.</p>

<p><strong>Zdarza się, że rolnicy opuszczają na ten czas gospodarstwo i nie chcą w tym uczestniczyć, patrzeć na zabijane i wywożone zwierzęta. To są dramaty ludzkie.</strong> W takich sytuacjach naprawdę przydałaby się pomoc psychologiczna. Rolnicy i inspektorzy nieraz o nią pytają, ale Inspekcja Weterynaryjna nie ma możliwości, aby opłacić specjalistę na te wyjątkowe sytuacje.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/06/546975.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Aug 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/wybijac-stada-swin-w-strefie-asf-czy-nie-co-o-tym-decyduje-2517313</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF nie ma u dzików, skąd więc wirus u świń?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-nie-ma-u-dzikow-skad-wiec-wirus-u-swin-2517300</link>
			<description>Mamy już 37 ognisk ASF w Polsce. Tym samym przekroczyliśmy liczbę ognisk w całym 2023 roku. Ostatnie ognisko choroby potwierdzono w gospodarstwie, w którym utrzymywano 127 świń, położonym w miejscowości Starogród, w województwie kujawsko-pomorskim.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%20nie%20odpuszcza.%20G%C5%82%C3%B3wny%20Inspektorat%20Weterynarii%20potwierdzi%C5%82%2037%20ognisko%20u%20%C5%9Bwi%C5%84">ASF nie odpuszcza. Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził 37 ognisko u świń</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Niebezpiecznie%20na%20p%C3%B3%C5%82noc%20od%20Poznania">Niebezpiecznie na północ od Poznania</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ASF%C2%A0stwierdzono%20nawet%20w%20gospodarstwie,%20w%20kt%C3%B3rym%20stosowano%20bioasekuracj%C4%99">ASF stwierdzono nawet w gospodarstwie, w którym stosowano bioasekurację na najwyższym poziomie</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Nie%20ma%20u%20dzik%C3%B3w,%20sk%C4%85d%20wi%C4%99c%20wirus%20ASF%20u%20%C5%9Bwi%C5%84?">Nie ma u dzików, skąd więc wirus ASF u świń?</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#Problemem%20blokada%20stad">Problemem blokada stad</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="ASF nie odpuszcza. Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził 37 ognisko u świń" name="ASF%20nie%20odpuszcza.%20G%C5%82%C3%B3wny%20Inspektorat%20Weterynarii%20potwierdzi%C5%82%2037%20ognisko%20u%20%C5%9Bwi%C5%84"><strong>ASF nie odpuszcza. Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził 37 ognisko u świń</strong></a></h2>

<p>Najnowsze ognisko choroby wyznaczono w tym samym województwie co ognisko 36, które potwierdzono z kolei w gospodarstwie w miejscowości Kałdus, w gminie Chełmno, powiat chełmiński. Utrzymywano w nim 37 świń. </p>

<p>Najgorsza sytuacja dotyczy aktualnie Wielkopolski. Do tej pory w tym województwie wystąpiły aż 22 ogniska afrykańskiego pomoru świń. Skoncentrowały się one głównie w powiatach w północnej części województwa. Czerwone strefy są w powiatach: obornickim, gnieźnieńskim, wągrowieckim, poznańskim, pilskim, czarnkowsko-trzcianeckim i chodzieskim. <strong>Wirus dotknął stada o różnej wielkości, utrzymujące od 17 do 2766 świń.</strong></p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/07/31/504250.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>d.stancelewska@tygodnik-rolniczy.pl (Dominika Stancelewska)</author>
			<pubDate>Sat, 17 Aug 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-nie-ma-u-dzikow-skad-wiec-wirus-u-swin-2517300</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Znamy wyniki badań na ASF trzech dzików spod Gniezna</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/znamy-wyniki-badan-na-asf-trzech-dzikow-spod-gniezna-2517279</link>
			<description>Rolników z Wielkopolski zelektryzowała informacja o trzech martwych dzikach znalezionych pod Gnieznem. Zwłaszcza, że niektórzy podejrzewali, że zwierzaki zostały podrzucone. Właśnie weterynaria podała wyniki badań padłych dzików pod kątem ASF</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Padłe dziki pod Gnieznem. Mieszkańcy podejrzewali, że zostały podrzucone specjalnie</h2>

<p>Mimo świąt Matki Boskiej Zielnej część rolników nie świętowała, ale obawiała się o los swoich gospodarstw w związku z doniesieniami ze Zdziechowej pod Gnieznem. Tam, po południu w środę 14 sierpnia przy drodze zostały odnalezione trzy martwe dziki.</p>

<p><strong>– Na poboczu przy trasie relacji Zdziechowa – Gniezno zostały znalezione padłe dziki. Dwa z nich były po jednej stronie jezdni, a trzeci po drugiej. Zgodnie z procedurami związanymi z afrykańskim pomorem świń na miejsce został wezwany Powiatowy Lekarz Weterynarii – mówi asp. sztab. Anna Osińska</strong>, oficer prasowa KPP w Gnieźnie.</p>

<p>Mieszkańcy Zdziechowej i okoliczni rolnicy obawiali się, że ktoś podrzucił truchło dzików. Taki lęk potęgował fakt, że w powiecie gnieźnieńskim od początku lipca potwierdzono kilka ognisk ASF w gospodarstwach rolnych, a w całej Wielkopolsce ponad 20.</p>

<p>Więcej na ten temat w artykule: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/trzy-padle-dziki-pod-gnieznem-zostaly-specjalnie-podrzucone-sprawe-zbada-abw-2517161" target="_blank">Trzy padłe dziki pod Gnieznem. „Zostały specjalnie podrzucone”. Sprawę zbada ABW?</a></p>

<h2>Powiatowy Lekarz Weterynarii: dziki miały obrażenia typowe dla kolizji</h2>

<p>Jednak Dariusz Nowaczyk, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gnieźnie od samego początku tonował te nastroje. Wskazywał, że w tym miejscu często dziki przebiegają przez jezdnie i o kolizję z pojazdami dość łatwo.</p>

<p>– Wszystko wskazuje na to, że te 3 padłe dziki są miejscowe. Co bardzo ważne, na dzikach były ślady obrażeń typowe dla kolizji z pojazdem. Zgodnie ze standardową procedurą wysłaliśmy próbki pobrane z dzików do badań do laboratorium w Puławach – dodaje Dariusz Nowaczyk.</p>

<h2>Jakie są wyniki badań dzików spod Gniezna</h2>

<p>Zgodnie z jego słowami, w piątek Pracownia Badań Serologicznych ZHW w Koninie podała wyniki próbek pobranych od dzików padłych pod Zdziechową pod kątem obecności wirusa ASF.</p>

<p><strong>– Trzy wyniki ujemne – krótko informuje Dariusz Nowaczyk.</strong></p>

<p><strong>Oznacza to, że dziki nie były zarażone ASF i lokalni rolnicy mogą odetchnąć z ulgą.</strong></p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/zwierzeta/asf/czy-mysliwi-pomoga-zwalczac-asf-w-wielkopolsce-2517074">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/14/548157.jpg?1723629269" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              ASF
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Czy myśliwi pomogą zwalczać ASF w Wielkopolsce?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Paweł Mikos</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/16/548415.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>p.mikos@tygodnik-rolniczy.pl (Paweł Mikos)</author>
			<pubDate>Fri, 16 Aug 2024 20:04:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/znamy-wyniki-badan-na-asf-trzech-dzikow-spod-gniezna-2517279</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Trzy padłe dziki pod Gnieznem. „Zostały specjalnie podrzucone”. Sprawę zbada ABW?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/trzy-padle-dziki-pod-gnieznem-zostaly-specjalnie-podrzucone-sprawe-zbada-abw-2517161</link>
			<description>Pod Gnieznem odnaleziono trzy padłe dziki. Mieszkańcy uważają, że ktoś je celowo podrzucił, aby wciąż był problem z ASF-em. – Będę zgłaszał to służbom – zapowiada Michał Kołodziejczak. Jak do tego podchodzi miejscowa weterynaria?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Trzy martwe dziki specjalnie podrzucone do Zdziechowej pod Gnieznem?</h2>

<p>W środę 14 sierpnia we wsi Zdziechowa pod Gnieznem przy drodze zostały odnalezione trzy martwe dziki. Okoliczni mieszkańcy wskazują, że nie padły one  tu w sposób naturalny, ale miały zostać celowo podrzucone w to miejsce. Niektórzy wręcz twierdzą, że widzieli białego busa, którym mogły zostać przewiezione dziki.  </p>

<p>– <strong>Trzy dziki leżały równiutko przy drodze. W pobliżu żadnych śladów hamowania. Ewidentnie ktoś je tu podrzucił</strong> – mówi Agata Rezgui, sołtyska Zdziechowa w rozmowie z „Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym”.</p>

<p>Jak podaje sołtyska, na miejsce wezwano policję z Gniezna oraz strażaków z OSP Zdziechowa, którzy zabezpieczyli teren. Na miejscu był również Powiatowy Lekarz Weterynarii oraz przedstawiciel gminy Gniezno oraz miejscowych kół łowieckich.</p>

<h2>Ogromne obawy rolników z okolic Gniezna, że znów dojdzie do przeniesienia ASF do chlewni</h2>

<p>Mieszkańcy Zdziechowa i lokalni rolnicy są przekonani, że ktoś specjalnie podrzucił padłe dziki i wiążą to obecnością wirusa ASF. Tylko w okresie od 7 czerwca do 4 sierpnia w woj. wielkopolskim wykryto 22 ogniska wirusa ASF. <strong>W powiatach gnieźnieńskim, obornickim, wągrowieckim i poznańskim, gdzie zostały zidentyfikowane 4 ostatnie ogniska, stada znajdujące się w promieniu od 1 do 3 km zlikwidowano prewencyjnie.</strong></p>

<p><strong>– Od momentu, w którym te decyzje zostały podjęte żaden z lekarzy stacjonujących w tym obrębie, nie zgłosił do nas wystąpienia ASF – zapewniła Dominiki Kmet</strong>, Wojewódzka Lekarz Weterynarii w Poznaniu. </p>

<p>Rolnicy obawiają się, że przez podrzucone dziki na nowo zaczną się problemy z ASF w chlewniach. Zwłaszcza, że o zawleczenie wirusa afrykańskiego pomoru świń ze środowiska do gospodarstwa dość łatwo.</p>

<h2>Powiatowy Lekarz Weterynarii obala teorię o podrzuceniu dzików</h2>

<p>Natomiast Dariusz Nowaczyk, <strong>Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gnieźnie uważa, że rewelacje dotyczące specjalnego podrzucenia dzików w Zdziechowej nie musi być zgodny z rzeczywistością.  </strong></p>

<p>– Z informacji jakie mam od koła łowieckiego wynika, że w miejscu, w którym znaleziono padłe dziki bardzo często tzw. roczniaki przebiegają przez jezdnię. Z kolei kierowcy rozwijają tu dość duże prędkości, więc o kolizję z dziką zwierzyną dość łatwo. Wszystko wskazuje na to, że te 3 padłe dziki są miejscowe. <strong>Co bardzo ważne, na dzikach były ślady obrażeń typowe dla kolizji z pojazdem  – podkreśla Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gnieźnie.</strong></p>

<p>– Zgodnie ze standardową procedurą wysłaliśmy próbki pobrane z dzików do badań do laboratorium w Puławach. Mam nadzieję, że<strong> w piątek rano będziemy już znać wyniki i określić czy te sztuki były zakażone ASF – dodaje Dariusz Nowaczyk</strong>.</p>

<h2>Kołodziejczak: zgłoszę sprawę do MSWiA i odpowiednich służb</h2>

<p>O sprawie wcześniej został już poinformowany Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.</p>

<p>– Będziemy dokładnie sprawdzać co tam się wydarzyło. <strong>Jeżeli teoria o podrzuconych dzikach miałaby się potwierdzić, to pokazuje, że komuś bardzo zależy, żeby był tu duży problem z ASF</strong> – komentuje dla Tygodnika Poradnika Rolniczego Michał Kołodziejczak. – Ale poczekajmy na wyniki badań. Prawdopodobnie w<strong> piątek rano będę zgłaszać tę sprawę do odpowiednich służb. Która z nich się tym zajmie, to już zależy od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji  - dodaje wiceminister rolnictwa.</strong></p>

<h2>Wojewoda kujawsko-pomorski mówi o sabotażu i dziku podrzuconym pod Brodnicą</h2>

<p>Co ciekawe, również o podrzuconym dziku – tylko, że w miejscowości Szabda pod Brodnicą – mówi Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski.</p>

<p>– Podczas oględzin nie stwierdzono potrącenia zwierzęcia. Może to powodować hipotezę, że <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-kujawsko-pomorskim-wojewoda-mowi-o-znamionach-sabotazu-2516941" target="_blank">dzik miał się celowo znaleźć w naszym województwie i został do niego przywieziony – uważa  wojewoda</a> i dodaje, że ABW ostrzegała urzędników przed podobnymi przypadkami, które mogą mieć znamiona sabotażu.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-kujawsko-pomorskim-wojewoda-mowi-o-znamionach-sabotazu-2516941">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/13/547858.jpg?1723538532" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Dwa ogniska ASF potwierdzone
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>ASF uderza w kujawsko-pomorskim. Wojewoda mówi o "znamionach sabotażu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>– Mówiąc wprost, można postawić hipotezę, że ten dzik miał się w naszym województwie znaleźć i miało się rozpocząć zakażenie ASF w Kujawsko-Pomorskiem. Być może został tutaj przywieziony i porzucony. W żadnym stopniu nie wyrokuję, kto miałby być autorem sabotażu, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że dzik nie znalazł się u nas przypadkowo – mówił wojewoda Michał Sztybel.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/rolnictwo/zwierzeta/asf/mysliwi-pokazuja-absurd-walki-z-asf-przez-8-miesiecy-w-lubuskim-byl-zakaz-odstrzalu-dzikow-2517063">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2024/08/14/548124.jpg?1723628522" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              Zwierzęta
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Łowczy krajowy: żeby walczyć z ASF trzeba zwiększyć odstrzał dzików, również w miastach</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Paweł Mikos</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/15/548373.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>p.mikos@tygodnik-rolniczy.pl (Paweł Mikos)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Aug 2024 12:51:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/trzy-padle-dziki-pod-gnieznem-zostaly-specjalnie-podrzucone-sprawe-zbada-abw-2517161</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy myśliwi pomogą zwalczać ASF w Wielkopolsce?</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/czy-mysliwi-pomoga-zwalczac-asf-w-wielkopolsce-2517074</link>
			<description>Ostatnie miesiące są wyjątkowo trudne dla hodowców trzody chlewnej z Wielkopolski, a wszystko to z powodu szalejącego w tym regionie wirusa ASF.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z kryzysową sytuacją 12 sierpnia br. w siedzibie Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu odbyło się zebranie z udziałem Łowczego Krajowego Polskiego Związku Łowieckiego Eugeniusza Grzeszczaka i Zarządu Wielkopolskiej Izby Rolniczej. W spotkaniu uczestniczyli również: wielkopolski wojewódzki Lekarz Weterynarii Dominika Kmet, wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski, były minister rolnictwa Stanisław Kalemba, łowczy okręgowi z Poznania, Piły, Leszna, Kalisza i Konina, a także przedstawiciele Lasów Państwowych z Poznania i Piły, Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz Wielkopolskich Parków Krajobrazowych. Na sali nie zabrakło również członków Komisji ds. Produkcji Zwierzęcej WIR.</p>

<h2>22 ogniska ASF w Wielkopolsce</h2>

<p>W okresie od 7 czerwca do 4 sierpnia br. w woj. wielkopolskim wykryto 22 ogniska wirusa ASF, które zostały zlokalizowane w stadach różnej wielkości. Jak wynika z relacji wojewódzkiej lekarz Weterynarii Dominiki Kmet, decyzją powiatowego lekarza weterynarii w powiatach gnieźnieńskim, obornickim, wągrowieckim i poznańskim, gdzie zostały zidentyfikowane 4 ostatnie ogniska, stada znajdujące się w promieniu od 1 do 3 km zlikwidowano prewencyjnie.</p>

<p>– <strong>Od momentu, w którym te decyzje zostały podjęte żaden z lekarzy stacjonujących w tym obrębie, nie zgłosił do nas wystąpienia ASF. </strong>Trwa wypłata odszkodowań dla rolników, których stada zostały zabite w związku z działaniami prewencyjnymi – zapewniła Kmet. </p>

<p><strong>Poszukiwania przyczyn wystąpienia ostatnich ognisk ASF wykazały, że w gospodarstwach, gdzie utrzymywano mniej liczne stada świń, doszło do niezachowania zasad bioasekuracji. </strong>Natomiast w przypadku większych gospodarstw źródło wirusa nadal nie zostało ustalone.</p>

<h2>Polowania na dziki w Wielkopolsce będą zintensyfikowane?</h2>

<p>Podczas swojego wystąpienia łowczy krajowy Eugeniusz Grzeszczak odniósł się do propozycji Ministerstwa Klimatu i Środowiska mających związek z wprowadzeniem zmian w prawie łowieckim, które zakładają m.in. ograniczenie polowań. <strong>Jak przyznał, może się to okazać szczególnie niebezpieczne dla Wielkopolski, gdzie obecnie produkcja świń jest największa w całej Polsce.</strong> Łowczy zwrócił również uwagę na rozległy areał kukurydzy znajdujący się w woj. wielkopolskim, będący jedną z przyczyn licznego występowania dzików w tym regionie.<strong> Podkreślił on również, że Polski Związek Łowiecki musi sam dbać o to, by mieć pieniądze na wypłatę odszkodowań dla rolników, których uprawy uległy zniszczeniu przez zwierzęta dziko żyjące.</strong></p>

<p><strong>Jednym z głównych punktów spotkania okazała się deklaracja Łowczego Krajowego dotycząca podpisania zezwolenia na intensyfikację polowań dla łowczych okręgowych z woj. wielkopolskiego.</strong></p>

<p>– Jutro pojawi się pisemna dyrektywa umożliwiająca łowczym okręgowym intensyfikację polowań. Dokument jest gotowy do podpisu. Czy to załatwi temat? Z góry mówię, że w 100% nie – zapowiedział Grzeszczak.</p>

<h2>Kiedy skuteczność myśliwych jest największa?</h2>

<p>Główny głos w sprawie zabrał Przewodniczący Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu Łowczy Okręgowy Mikołaj Jakubowski, który przedstawił dane dotyczące odstrzału dzików na terenie Wielkopolski, oceniając skuteczność myśliwych jako dobrą.<strong> Jak stwierdził, w tym roku tylko w obrębie powiatu poznańskiego odstrzelono ponad 5,5 tys. dzików. </strong>Łowczy wyraził również zadowolenie ze współpracy kół łowieckich, zapewniając, że chwilowy problem z dostępnością chłodni jest monitorowany i na bieżąco rozwiązywany.</p>

<p>– Czasami są problemy, np. przeszkadzanie w naszych polowaniach. <strong>Cieszymy się, kiedy mamy wsparcie środowiska rolniczego w sytuacjach, gdy tak zwani ekolodzy, bo zazwyczaj z ekologią nie mają nic wspólnego, po prostu blokują nam te polowania.</strong> Chwilowy problem z chłodniami, również na bieżąco jest pilotowany – zapewnił Jakubowski.</p>

<p>Zatrważająca dla uczestników spotkania była informacja, którą poznańskiemu łowczemu przekazał łowczy okręgowy z Gorzowa Wielkopolskiego. Jak się okazało, wojewoda zachodniopomorski podczas ostatniego sztabu kryzysowego poinformował uczestników o chęci wydania zakazu odstrzału dzików na terenie tego województwa. <strong>Jak podkreślił Jakubowski, nie otrzymał on informacji o tym, czy doszło do zatwierdzenia tej decyzji, jednak przyznał, że jeśli tak się stanie, to będzie to prawdziwa hekatomba dla Wielkopolski zwłaszcza, że w woj. zachodniopomorskim dzików jest minimum 3 razy więcej.</strong> Nawiązał również do sytuacji z woj. lubuskiego, w którym odstrzał dzików został wstrzymany na 8 miesięcy, podczas których miały one czas na migrację do woj. wielkopolskiego.</p>

<h2>W miastach są potrzebne działania łuczników</h2>

<p><strong>Jakubowski przyznał, że odstrzał dzików jest potrzebny również w miastach. </strong>Jak się okazało, od 2019 r. prowadzi on bezskuteczne działania mające na celu umożliwienie łowczym współpracę z łucznikami. Jednak by ta była możliwa, potrzebne są rozwiązania systemowe.</p>

<p>– <strong>Jako Polski Związek Łowiecki, cały czas zgłaszamy prośby o akces łuczników. </strong>W miejscach, gdzie łowczy nie może wejść, łucznik zrobi to skutecznie. Od 2019 r. piszemy pisma do premiera, ministrów, prezydenta. Myślę, że jeszcze większa intensyfikacja polowań pozwoli tego dzika zredukować, ale apeluję o rozwiązania systemowe, jeżeli chodzi o miejsca, gdzie my tych polowań nie możemy wykonywać, czyli przede wszystkim obwody będące w zarządach, a niepodlegające pod Polski Związek Łowiecki. Przede wszystkim miasta, bo to jest ogromny problem, a w miastach ASF już jest – stwierdził Jakubowski.</p>

<h2>ASF w Wielkopolsce przeraził wszystkich</h2>

<p>Wicewojewoda wielkopolski Jarosław Maciejewski przyznał, że był przerażony liczbą ognisk wirusa ASF, które wystąpiły na terenie województwa przez 2 miesiące.</p>

<p>– To było wyzwanie stawić czoła temu, co się przetoczyło przez północną Wielkopolskę. Skala nieporównywalna do innych miejsc w naszym kraju. Ja byłem przerażony. To co jest największym dramatem, to nieświadomość tempa, w jakim wirus może rozprzestrzeniać się w obszarze naszego kraju – powiedział Maciejewski.</p>

<h2>Czy minister klimatu ignoruje ministra rolnictwa w sprawach związanych z łowiectwem?</h2>

<p>Obecni na spotkaniu rolnicy zwrócili uwagę na działania prowadzone przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska, stwierdzając, że nie ma między nimi zrozumienia. <strong>Ze swojej strony zapewnili, że będą wspierać myśliwych i mają nadzieję, iż nie dojdzie do zmiany prawa na ich niekorzyść. </strong></p>

<p>Pojawił się również wniosek o wystosowanie przez WIR pisma, w którym izba wyrazi wsparcie dla myśliwych i zaapeluje do ministra środowiska o to, by się opamiętał.</p>

<p>Rolnicy wspólnie z pozostałymi uczestnikami spotkania omówili  kwestie dotyczące rozprzestrzeniania się wirusa ASF. Niektórzy z obecnych zrezygnowali z hodowli świń po tym, jak ich stada zostały zabite po wykryciu ogniska i przyznali, że ich następcy nie decydują się na podejmowanie ryzyka związanego z tą produkcją.</p>

<p>Rozmowy dotyczące łowiectwa mają być kontynuowane we wrześniu podczas planowanego zebrania walnego.</p>

<p>Justyna Czupryniak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/14/548157.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Aug 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/czy-mysliwi-pomoga-zwalczac-asf-w-wielkopolsce-2517074</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Łowczy krajowy: żeby walczyć z ASF trzeba zwiększyć odstrzał dzików, również w miastach</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/mysliwi-pokazuja-absurd-walki-z-asf-przez-8-miesiecy-w-lubuskim-byl-zakaz-odstrzalu-dzikow-2517063</link>
			<description>ASF szaleje w Wielkopolsce. W roku 2024 zlikwidowano już 22 stada świń. Jak mówią myśliwi, powodów wystąpienia wirusa w centrum kraju może być kilka. Ich zdaniem, konieczny jest również odstrzał dzików w miastach, bo te także roznoszą ASF. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2 style="text-align: justify;">Odstrzał dzików w Wielkopolsce</h2>

<p style="text-align: justify;">Rolnicy prowadzący produkcję trzody chlewnej w woj. wielkopolskim załamują ręce. 22 ogniska zidentyfikowane w ciągu 2 miesięcy, to przerażająca liczba. O tym, jak przebiega odstrzał dzików w Wielkopolsce i jakimi środkami dysponują myśliwi w walce z ASF podczas spotkania z Łowczym Krajowym Polskiego Związku Łowieckiego Eugeniuszem Grzeszczakiem, mówił łowczy okręgowy z Poznania Mikołaj Jakubowski.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Koła łowieckie wywiązują się z zasad bioasekuracji</h2>

<p style="text-align: justify;">Jakubowski rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że w chwili wybuchu ASF w Wielkopolsce 10 lat temu myśliwi zjednoczyli się z innymi instytucjami odpowiedzialnymi za zwalczanie wirusa. <strong>Tylko w pierwszych trzech latach obecności ASF w Polsce, odstrzelono 40 tys. dzików, co było najwyższym wynikiem od końca II wojny światowej. </strong>Jak zapewnił myśliwy, obecnie sytuacja jest dynamiczna, jednak łowczy dokładają wszelkich starań, by zachowywać obowiązujące zasady bioasekuracji. <strong>Z relacji Jakubowskiego wynika, że w roku 2024 tylko w powiecie poznańskim odstrzelono już 5,5 tys. dzików. Podkreślił jednak, iż skuteczność myśliwych jest największa w okresie jesienno-zimowym.</strong></p>

<p style="text-align: justify;">– Nasza skuteczność jest największa w okresie jesienno-zimowym. Wy jako rolnicy doskonale o tym wiecie, że kiedy tylko skończycie żniwa i pozostanie kukurydza, a mamy jej ogromną ilość, to dopiero kiedy ona zniknie z pól, nasza skuteczność jest największa. ¾ pozyskania robimy właśnie w tym okresie – mówił łowczy z Poznania.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Myśliwi z Wielkopolski walczą z ASF i dziękują za wsparcie rolnikom</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak przyznał łowczy z Wielkopolski, dzięki zaangażowaniu myśliwych w organizację polowań zbiorowych, w których mają największą skuteczność, wprowadzonym zmianom legislacyjnym z roku 2021 i wcześniejszym, umożliwiającym wykonywanie polowań przy pomocy urządzeń termonoktowizyjnych oraz odstrzałowi sanitarnemu, populacja dzika została przerzedzona. Jakubowski wyraził również uznanie dla rolników.</p>

<p style="text-align: justify;">– Cieszymy się, kiedy mamy wsparcie środowiska rolniczego w sytuacjach, gdy tak zwani ekolodzy, bo zazwyczaj z ekologią nie mają nic wspólnego, po prostu blokują nam te polowania. Chwilowy problem z chłodniami również na bieżąco jest pilotowany. W powiecie gnieźnieńskim osiem kół łowieckich jest ze mną w stałym kontakcie, żeby z sąsiedniego powiatu ściągnąć chłodnie – przyznał łowczy.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Wielkopolska w niebezpieczeństwie przez decyzje innych wojewodów</h2>

<p style="text-align: justify;">Jakubowski podkreślił, że woj. wielkopolskie jest zagrożone ze względu na decyzje podejmowane w sąsiednich województwach. <strong>Łowczy przypomniał sytuację, w której w woj. lubuskim na 8 miesięcy wstrzymano odstrzał dzików, dzięki czemu mogły one roznosić ASF.</strong> Ponadto wspomniał o docierających do niego głosach na temat rozważań wojewody zachodniopomorskiego dotyczących wstrzymania odstrzału dzików na terenie tego województwa.</p>

<p style="text-align: justify;">– Rozmawiałem z łowczym okręgowym z Gorzowa Wielkopolskiego, więc mogę się na niego powołać, jestem ogromnie zaniepokojony i zaskoczony, że wojewoda zachodniopomorski na ostatnim spotkaniu sztabu kryzysowego, zastanawiał się i chce wstrzymać polowania na dziki w woj. zachodniopomorskim. <strong>Nie dostałem decyzyjnej odpowiedzi, czy wojewoda już wydał, czy ma wydać rozporządzenie o wstrzymaniu odstrzału dzików, ale w woj. zachodniopomorskim zagęszczenie dzików jest trzy, a nawet czterokrotnie wyższe niż w Wielkopolsce. </strong>Ten ASF trafia do nas również z północy, czego przykładem jest powiat trzcianecko-drezdeński. – poinformował Jakubowski.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Dziki z miast również roznoszą ASF</h2>

<p style="text-align: justify;">Jak podkreślił łowczy z Poznania, dziki z miast również roznoszą ASF, jednak w tych regionach możliwości myśliwych są ograniczone. Problem mógłby rozwiązać akces łuczników, o który środowisko łowieckie domaga się od 5 lat.</p>

<p style="text-align: justify;">– Jeżeli mamy wesprzeć myśliwych w redukcji dzika, to również w miastach powinien ten dzik być redukowany. <strong>Cały czas zgłaszamy jako Związek Łowiecki akces łuczników. Naprawdę w miejscach, gdzie łowczy nie może wejść, łucznik zrobi to skutecznie. </strong>Pisaliśmy pisma do premiera, ministrów, prezydenta od 2019 r. Dlaczego nasi łucznicy jadą za ciężkie pieniądze do Słowacji, gdzie mogliby nam i rolnikom pomóc w redukcji dzika, w miejscach, gdzie my nie możemy wykonywać polowań na dzika, za darmo. Gdzie koszt odłowu, uśmiercenia i utylizacji dzika w Poznaniu jeszcze 2 lata temu kosztował 700 zł. Łucznicy chcą to zrobić za darmo. Jak to było zrobione w Hiszpanii, w Madrycie czy chociażby we Francji, w Paryżu – mówił łowczy.</p>

<h2 style="text-align: justify;">Łowczy obiecują, że będą polować</h2>

<p style="text-align: justify;">Łowczy Jakubowski zapewnił rolników, że redukcja dzików będzie prowadzona tak długo, jak tylko będzie to możliwe, jednak przyznał, iż łowczy są bezradni wobec planów rządu odnośnie do polowań.</p>

<p style="text-align: justify;">– My się nie zatrzymamy. My tę redukcję cały czas chcemy robić i liczby pokazują, że dzika lokalnie jest znacznie mniej, ale nie ma czego ukrywać. Kukurydza na ziarno nie jest do września, ale często do października-listopada. My będziemy mogli dopiero ruszyć w momencie, w którym te plony zejdą z pnia. <strong>Natomiast, jeżeli jakieś rozporządzenia miałyby nam związać ręce, żebyśmy nie mogli wykonywać polowania, to skutki dla rolników będą przeogromne</strong> – podsumował łowczy Jakubowski.</p>

<p style="text-align: justify;">Justyna Czupryniak</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/14/548124.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>j.czupryniak@pwr.agro.pl (Justyna Czupryniak)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Aug 2024 10:30:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/mysliwi-pokazuja-absurd-walki-z-asf-przez-8-miesiecy-w-lubuskim-byl-zakaz-odstrzalu-dzikow-2517063</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ASF uderza w kujawsko-pomorskim. Wojewoda mówi o &quot;znamionach sabotażu</title>
			<link>https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-kujawsko-pomorskim-wojewoda-mowi-o-znamionach-sabotazu-2516941</link>
			<description>Służby potwierdziły kolejne ogniska ASF w gospodarstwach w woj. kujawsko-pomorskim. To region z dużą produkcją trzody chlewnej, który od 10 lat nie miał wirusa w stadzie świń. Wojewoda mówi o sytuacji, która może być sabotażem wymierzonym w rolników.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>W artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#ogniska">Dwa ogniska ASF w kujawsko-pomorskim potwierdzone</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#zag%C5%82ebie">Cios w zagłębie trzody chlewnej</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#dzik">Wojewoda: dziki z ASF mógł celowo zostać przywieziony do naszego województwa</a></li>
	<li><a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/#bioasekuracja">Apel o przestrzeganie zasad bioasekuracji w gospodarstwie</a></li>
</ul></div>
</div>

<h2><a id="ogniska" name="ogniska">Dwa ogniska ASF w kujawsko-pomorskim potwierdzone</a></h2>

<p>12 sierpnia 2024 r. <strong>służby weterynaryjnie potwierdziły drugie ognisko afrykańskiego pomoru świń w gospodarstwie w miejscowości Starogród w powiecie chełmińskim. Utrzymywano w nim 127 świń</strong>, które zostały ubite i zutylizowane.</p>

<p>Jest to ok. 2,5 – <strong>3 km od pierwszego ogniska ASF w tym województwie, które zostało potwierdzone 9 sierpnia 2024 roku w miejscowości Kałdus</strong>, również w powiecie chełmińskim. Tu było utrzymywanych 35 świń.</p>

<h2><a id="zagłebie" name="zag%C5%82ebie">Cios w zagłębie trzody chlewnej</a></h2>

<p>– <strong>Województwo kujawsko-pomorskie jest drugie pod kątem wielkości w Polsce jeśli chodzi o trzodę chlewną, gdzie przekroczyliśmy milion sztuk</strong>. Z punktu widzenia gospodarki jest to bardzo istotny punkt, w którym należy podjąć wszystkie możliwe kroki zapobiegawcze, bo skutki mogą być z punktu widzenia gospodarczego bardzo poważne – uważa Michał Sztybel, wojewoda kujawsko-pomorski.</p>

<p>To już kolejne tak poważne zagrożenie dla polskiej hodowli świń w <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/wysyp-ognisk-asf-w-wielkopolsce-wirus-tez-w-kolejnym-wojewodztwie-2515721" target="_blank">krótkim czasie, gdyż na początku lipca ogniska ASF zaczęły się szerzyć w Wielkopolsce</a> w powiatach gnieźnieńskim, wągrowieckim i obornickim. Co więcej w zaledwie dwa miesiące – o 4 czerwca  do teraz – weterynaria potwierdziła co najmniej  37 ognisk ASF w gospodarstwach utrzymujących świnie.</p>

<h2><a id="dzik" name="dzik">Wojewoda: dziki z ASF mógł celowo zostać przywieziony do naszego województwa</a></h2>

<p>Wirus afrykańskiego pomoru świń <strong>od początku czerwca do 12 sierpnia został stwierdzony w aż w 7 województwach</strong>: lubelskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, wielkopolskim, mazowieckim, pomorskim i kujawsko-pomorskim. Ich rozpiętość geograficzna jest naprawdę duża – od Szczecina po Hrubieszów i od Węgorzewa aż po Radom.</p>

<p>Co do ASF w kujawsko-pomorskim, to <strong>wojewoda wrócił do sytuacji z 6 czerwca 2024 roku, kiedy to wykryto obecność wirusa ASF u padłego dzika </strong>w miejscowości Szabda pod Brodnicą.</p>

<p>– Podczas oględzin nie stwierdzono potrącenia zwierzęcia. <strong>Może to powodować hipotezę, że dzik miał się celowo znaleźć w naszym województwie i został do niego przywieziony – mówi wojewoda Sztybel.</strong></p>

<p>Dodał także, że służby mundurowe, w tym ABW, prosiły wojewodów o <strong>zgłaszania takich niejasnych przypadków, mogących mieć znamiona sabotażu.</strong></p>

<h2><a id="bioasekuracja" name="bioasekuracja">Apel o przestrzeganie zasad bioasekuracji w gospodarstwie</a></h2>

<p>Podczas konferencji wojewoda kujawsko-pomorski apelował też do wszystkich rolników o przestrzeganie zasad bioasekuracji w swoich gospodarstwach.</p>

<p>–  Życie, funkcjonowanie i dochody rolników są związane z działaniem właściwym gospodarstw. <strong>We wspólnym interesie są wszelkie konieczne działania służące zablokowaniu rozprzestrzeniania się i pojawiania ASF – mówił Michał Sztybel.</strong></p>

<p>Wojewoda przypomniał też o podstawowych zasadach bioasekuracji, w tym:</p>

<ul>
	<li>zachowanie szczelności chlewni,</li>
	<li>nietrzymanie bydła ze świniami,</li>
	<li>odpowiednie procedury mycia i odkażania rąk,</li>
	<li>zmiany odzieży przed wejściem do świń,</li>
	<li>ograniczanie wyjazdów różnych środków transportu na tereny gospodarstw,</li>
	<li>zgłaszanie buchtowania okolicznych upraw przez dziki.</li>
</ul>

<p><strong>– Niezastosowanie się do zasad grozi ryzykiem rozprzestrzeniania się wirusa, które będą odczuwalne w skali całego województwa – dodał wojewoda.</strong></p>

<p><strong><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images////61.jpg?" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              
            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></strong></p>

<p>Paweł Mikos</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2024/08/13/547858.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>ASF</category>
			<author>p.mikos@tygodnik-rolniczy.pl (Paweł Mikos)</author>
			<pubDate>Tue, 13 Aug 2024 10:41:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.tygodnik-rolniczy.pl/zwierzeta/asf/asf-uderza-w-kujawsko-pomorskim-wojewoda-mowi-o-znamionach-sabotazu-2516941</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
