Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Jesienne prace ogrodowe, na które masz czas do końca listopada

Dom i Ogród Ogród
Data publikacji 22.11.2017r.

Druga połowa listopada nie zachęca do prac w ogrodzie. Są jednak czynności, które trzeba wykonać do końca miesiąca.

Trawnik naszą wizytówką


Jeżeli ostatnie koszenie wykonaliśmy w październiku, a pogoda sprzyja porostowi trawy, musimy skosić ją ponownie. Najdalej z końcem listopada, pamiętając, by wysokość koszenia nie przekraczała 4 cm. Systematycznie usuwajmy liście z murawy. Każdy zalegający liść powoduje powstawanie chorób źdźbeł. 

r e k l a m a



Suche liście przeznaczamy na obsypanie roślin pozostających w gruncie, inne natomiast możemy przeznaczyć na kompost, pomijając liście orzecha włoskiego. Rozgarniamy kretowiska, które powstają w wielkich ilościach – listopad to okres wzmożonej aktywności kretów. Jeśli na trawniku pojawił się mech lub skrzyp albo szczaw, zastosujmy wapnowanie.  Przeprowadzamy je albo wczesną wiosną, albo jesienią, do końca listopada. Do tego celu używamy nawozu wapniowo-węglanowego np. dolomitu czy kredy nawozowej. W przypadku koszenia kosiarkami z koszem trawnik pozbawiony jest wielu składników pokarmowych, warto więc w drugiej połowie listopada zastosować dobrze przekompostowany obornik lub przerobiony kompost. Jeśli listopad jest ciepły, wstrzymajmy się z nawożeniem obornikiem do wystąpienia mrozów. W innym wypadku możemy pobudzić trawę do dalszego wzrostu. Mróz przyhamuje jej rozwój. Kompost bądź obornik rozrzucamy cienką warstwą po powierzchni zmarzniętego trawnika, a przez zimę i na przedwiośniu składniki powoli wnikną w głąb darni.



Na bylinowej rabacie

Rośliny bylinowe są wycieńczone obfitym kwitnieniem i już szykują się do snu zimowego. Przycinamy przekwitłe pędy niektórych roślin. Te, które charakteryzują się ozdobnymi owocostanami, pozostawiamy. Zbieramy chwasty i zgniłe liście, usuwamy części roślin z widocznymi oznakami chorób. Krzewy zimozielone i byliny podlewamy w bezmroźne dni. Szczególnej uwagi wymaga żurawka, runianka, bergenia, a także krzewy: pierisy, różaneczniki, laurowiśnie, trzmieliny, irgi, bukszpany.

Wolne przestrzenie przekopujemy z obornikiem lub kompostem, pozostawiając je w tzw. ostrej skibie poprawiającej strukturę gleby. Trawy ozdobne związujemy w chochoły, tworząc wiązkę. Tym sposobem uchronimy środek kępy przed nadmiarem wilgoci. Wokół roślin usypujemy kopczyk z kory, która uchroni trawę przed przemarznięciem. W pogodny dzień wysiewamy nasiona ciemierników, pełników, fiołków, tojadów i sasanek. Wykiełkują po przymrozkach. Wygospodarujmy miejsce na sztobry. To sadzonki zdrewniałe krzewów owocowych. W tym celu tniemy pędy krzewów na 20–30-centymetrowe odcinki i zagłębiamy je w ziemi na ok. 10 cm. Tym sposobem rozmnożymy porzeczki i maliny.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a