Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Małe prosięta – wyższa śmiertelność

Hodowla Zwierząt
Data publikacji 27.09.2016r.

Śmiertelność prosiąt przed odsadzeniem jest jednym z głównych elementów wpływających na wyniki w produkcji świń oraz opłacalność chowu. Niezakaźne przyczyny tego problemu można podzielić na trzy grupy:

  1. dotyczące prosięcia, czyli masa urodzeniowa, żywotność i płeć;
  2. dotyczące lochy, czyli siara, liczba porodów, stres i żywienie;
  3. czynniki środowiskowe, np. pora roku, temperatura, system utrzymania i zarządzania.
Kondycja prosiąt
Śmiertelność przedodsadzeniowa jest więc wieloczynnikowym problemem. Zbyt niska masa ciała prosiąt przy urodzeniu wraz z ich niewielką możliwością magazynowania energii i niedojrzałym układem odpornościowym powodują, że są podatne na wychłodzenie, głód lub przygniecenia przez maciorę. Ciało nowo narodzonych prosiąt zawiera zaledwie 1–2% tłuszczu, natomiast w wieku 28 dni (dzień odsadzania) zawartość tłuszczu w ciele prosiąt wzrasta do 15–20%. Dlatego prosięta w pierwszym okresie życia znacznie szybciej i intensywniej budują swoją tkankę tłuszczową, nawet kosztem mniejszego tempa wzrostu tkanek białkowych, głównie mięśni. To powód do starania się, by locha w okresie laktacji mogła produkować naprawdę dużo mleka.

r e k l a m a



Waga urodzeniowa jest najbardziej determinującym czynnikiem dla życia prosiąt i bezpośrednio wpływa na zdolności termoregulacji i wzrostu. Żywotność z kolei wpływa na przeżywalność oraz rozwój i jest silnie uzależniona od stopnia niedotlenienia podczas porodu. Wydaje się, że na upadki prosiąt ssących ma wpływ także płeć – knurki wykazują większą podatność na czynniki przyczyniające się do zwiększonej śmiertelności. Kondycja nowo narodzonych prosiąt jest silnie uzależniona od siary, której używają jako pokarmu energetycznego do termoregulacji i wzrostu, a także do nabycia odporności biernej, co ma znaczenie dla ich przetrwania.

Właściwe postępowanie z lochami jest także bardzo istotne. Żywienie loch wpływa na rozwój płodu i wagę urodzeniową oraz na produkcję siary i mleka. Czynnikiem mającym wpływ na straty wśród prosiąt jest także liczba przebytych przez lochę porodów. Stres może mieć negatywny wpływ zarówno na rozwój płodów, jak i późniejsze przygniecenia osesków. Pośredni wpływ na przygniecenia ma również temperatura otoczenia, ponieważ oseski są bardzo wrażliwe na wychłodzenie, a gdy jest im zimno, pchają się pod maciorę.

Wczesne przenoszenie
Producenci trzody chlewnej stosują różne strategie zarządzania w celu minimalizacji śmiertelności przedodsadzeniowej prosiąt. Jednym z nich jest tzw. meblowanie (wyrównywanie) miotów oraz wykorzystywanie mamek. W Danii przeprowadzono doświadczenie, jak przemieszczanie prosiąt i waga urodzeniowa są związane ze śmiertelnością osesków. Okazało się, że przemieszczanie prosiąt w dniu narodzin wiąże się z niższym ryzykiem śmiertelności przedodsadzeniowej. Spada ono w przybliżeniu o 23%. Przemieszczanie świń od drugiego dnia i z niską masą urodzeniową wiązało się natomiast z wyższym ryzykiem upadków (około 2,5 raza większe ryzyko upadków przed odsadzeniem).

Jeśli przemieścimy prosięta z licznego miotu do lochy, która ma mniej prosiąt i oprosiła się zaledwie 1–2 dni wcześniej, dostawione prosięta stosunkowo łatwo znajdują swoje miejsce w nowej grupie. Dużo więcej kłopotów ze znalezieniem swojego sutka mogą mieć prosięta dostawione do miotu urodzonego znacznie wcześ­niej. Nieużywane bowiem przez prosięta gruczoły mleczne u loch, które urodziły nieliczny miot, stopniowo zasychają, a proces wytwarzania przez nie mleka dość szybko zanika.

Jeśli więc przenosimy prosięta do loch karmiących mniej liczny miot, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że walka o miejsce przy sutkach nie zawsze wynika tylko z potrzeby ustalenia hierarchii wewnątrz grupy, ale także z tego, że część sutków jest po prostu nieczynna.

Dominika Stancelewska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a