CLA ochroni krowę przed deficytem energii

Polskie mleko Żywienie krów
Data publikacji 12.11.2017r.

Dodatki tłuszczu w żywieniu bydła mlecznego są już powszechnie stosowane przez hodowców. Nadal rzadko jednak stosowany jest dodatek antyketozowy jakim jest chroniony CLA (sprzężony kwas linolowy).

Powstają w żwaczu


W żwaczu krów powstaje około 20 izomerów skoniugowanego kwasu linolowego, jednak „najpopularniejsze” są dwa z nich: izomer trans-11, cis-9 oraz izomer trans- 10, cis-12. Kwasy te produkowane przez bakterie żwaczowe, dostają się do krwiobiegu i wraz z krwią docierają do gruczołu mlekowego, powodując w nim blokowanie syntezy tłuszczu.


Zbyt niski procent tłuszczu w mleku


Od dawna uważa się, że brak włókna w dawce pokarmowej powoduje zmniejszenie produkcji kwasu octowego przez bakterie żwaczowe, a to przecież kwas octowy jest głównym materiałem do syntezy tłuszczu w wymieniu. Obecnie wiadomo już, że nawet gdy w dawce jest mało włókna, ilość powstającego kwasu octowego jest nadal wystarczająca do syntezy tłuszczu mlekowego. Skąd zatem bierze się niższy procent tłuszczu?


Większość dodatków paszowych przygotowanych jest do żywienia krów w okresie przejściowym, a dodatek CLA z pewnością może być skutecznym sposobem na zmniejszenie ujemnego bilansu energii po porodzie



Badania naukowe wykazały, że niski procent tłuszczu w mleku wynika oczywiście ze złej fermentacji w żwaczu i za małej ilości włókna, ale nie jest efektem niedoboru kwasu octowego, tylko powstawaniem (na skutek przemian w żwaczu) kwasu zwanego popularnie CLA, który dostaje się do gruczołu mlekowego i blokuje syntezę tłuszczu. Nasuwa się zatem pytanie: jaki jest sens stosowania w żywieniu krów CLA, skoro zmniejsza on zawartość tłuszczu w mleku. Otóż po to, by oszczędzić energię u krowy, która w okresie przejściowym ma ogromne problemy z ujemnym bilansem energii. Jeżeli więc oszczędzimy energię, wtedy mlecznica uwalnia mniej rezerw tłuszczowych ciała, co powoduje mniejsze zagrożenie wątroby stłuszczeniem, a organizm krowy chroni przed ketozą. Tym samym poprawiamy jej zdrowie i rozród.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

Partner serwisu