Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Dlaczego w większości gospodarstw krowy nie mają takiej rozrodczości jaką chcieliby hodowcy?

Polskie mleko Rozród krów
Data publikacji 27.12.2017r.

Czy rozród to problem krowy zasuszonej, jak powinna wyglądać idealna dawka dla krów w okresie przejściowym? – między innymi na te pytania starał się odpowiedzieć William Woodley – doradca żywieniowy z Kanady, podczas wykładu, który odbył się na międzynarodowej konferencji w Licheniu, zorganizowanej przez firmę Lallemand Animal Nutricion oraz AdiFeed.

W artykule Żywienie, komfort, jakość i dostęp do paszy, przedstawiliśmy pierwszą część praktycznych wskazówek Williama Woodley’a. Kontynuując, w poniższym artykule zaprezentujemy kolejne poruszane na konferencji zagadnienia.

Pobranie suchej masy kluczowe w rozrodzie


Dobry rozród stada to taki, w którym na 100 krów powinniśmy uzyskać 10–11 wycieleń miesięcznie. Dlaczego w większości mlecznych gospodarstw krowy nie mają takiej rozrodczości jakby życzyli sobie tego hodowcy? Otóż, najczęściej słaby rozród kojarzony jest z poważnym ujemnym bilansem energii. Jednak najważniejsze nie energia i białko, a wskaźnik DMI – czyli pobranie suchej masy – przekonywał William Woodley. – Na to jakie będzie pobranie suchej masy we wczesnej laktacji wpływa wiele czynników, wśród których kluczowymi są: zaburzenia metaboliczne (ketoza, gorączka spowodowana zastojem mleka), występowanie SARA u krów świeżo wycielonych krów, nadmierna gęstość obsady oraz sukces okresu przejściowego zasuszenia.

r e k l a m a



I właśnie okres przejściowy jest, zdaniem Williama Woodley’a, najbardziej newralgicznym okresem, w którym praktycznie wszystko może się wydarzyć. W tym czasie następuje bowiem spadek funkcji odpornościowych organizmu, zmniejszenie pobrania suchej masy, wzrost ilości wolnych kwasów tłuszczowych i β-hydroksymaślanu.

Jeżeli zatem zwiększymy pobranie suchej masy w okresie zasuszenia, to po wycieleniu możemy uniknąć wielu problemów metabolicznych – przekonywał prelegent. – Kluczową zatem strategią powinno być zachowanie zdrowego – czyli kontrolowanego pod względem zawartości energii – pobrania suchej masy w okresie zasuszenia, zachęcanie krów po wycieleniu do wysokiego pobrania suchej masy oraz opracowanie „łagodnego” przejścia z końcowej fazy zasuszenia do okresu tuż po wycieleniu. Im łagodniej przejdziemy z dawki pokarmowej okresu zasuszenia do dawki krowy mlecznej, tym lepiej.


Dobrze rozdrobniony TMR

Dawka pokarmowa krowy zasuszonej i dawka krowy w laktacji znacznie się od siebie różnią. Warto jednak dołożyć starań, by „wyglądały” podobnie, a jednym z elementów odgrywających w tej kwestii bardzo ważną rolę jest – zdaniem Williama Woodley’a – wielkość cząsteczek paszy. Dawka dla krowy zasuszonej zawiera „na papierze” dużo błonnika, ale powinna wyglądać jak TMR dla krowy mlecznej. Okazuje się bowiem, że zmniejszenie wielkości cząstek składników szorstkich takich jak słoma czy siano, zwiększa szybkość przechodzenia treści pokarmowej, co powoduje większe pobranie suchej masy.

– Jak zatem powinien pod względem struktury wyglądać idealny TMR dla krów zasuszonych? Tak jak dla krowy mlecznej, czyli przy badaniu na sitach, na dolnym sicie powinno być poniżej 50% cząsteczek, na środkowym powyżej 45%, a na górnym poniżej 10%.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a