Jersey tłuszczem i białkiem stoi

Polskie mleko
Data publikacji 04.08.2017r.

Już od pięciu pokoleń rodzina Mogensa Krarupa Smitha zajmuje się hodowlą bydła, a zaledwie od przeszło 2 lat jest to rasa jersey. Hodowca stado hf-a liczące 100 krów wymienił na 150 krów rasy jersey. Uważa, że jerseye są bardziej ekonomiczne niż hf-y, ponadto na tym samym areale jest w stanie utrzymać o 1/3 więcej jerseyek niż hf-ek, ze względu na mniejszy kaliber i znacznie mniejsze zużycie paszy.

Podsumowując koszty żywienia, weterynaryjne oraz wszystkie inne to z jerseyek zostaje nam więcej pieniędzy, stąd też podyktowana była ta zmiana. Są to krowy małe, ale ekonomiczne. Mają niezwykle zdrowe nogi oraz racice. Nie mają problemów przy wycieleniach, gdyż na świat przychodzą małe i smukłe cielęta, które od samego początku są bardzo żywotne. Dobry wynik ekonomiczny jerseya zależy głównie od zawartości białka oraz tłuszczu w mleku, u nas jest to ponad 4% białka i 6% tłuszczu. Takie parametry, nieosiągalne u hf-a, przekładają się na bardzo dobrą cenę mleka w skupie, zwłaszcza teraz gdy bardzo drogie są jednostki tłuszczu ze względu na niespotykanie wysokie ceny masła – powiedział Mogens Krarup Smith, dodając, że obecnie za litr mleka otrzymuje ponad 3,2 korony czyli ponad 1,80 zł. Cennik uwzględnia zarówno tłuszcz, jak i białko i to bez górnej granicy, dostawca płacone ma za każdą jednostkę.

Buhajki do odstrzału


Oczywiście jersey jak każda rasa ma też swoje wady. Główną z nich jest bardzo słaba budowa cieląt, co stwarza problem w przypadku buhajków. Jak zaznaczył hodowca nie dość, że są bardzo małe o znikomym wręcz umięśnieniu, to jeszcze bardzo wolno przyrastają. Z tych względów nikt nie chce ich kupić, a nawet odebrać za darmo do dalszego odchowu. Dlatego zarówno w tym gospodarstwie jak i innych w Danii utrzymujących rasę jersey praktykowany jest ubój i utylizacja buhajków traktowanych jako odpad.

Tu akurat nie wszystkie buhajki są likwidowane, gdyż na części stada rolnik prowadzi krzyżowanie z wybitnie mięsną rasą belgijską błękitno-białą (bbb). Cielęta krzyżówkowe mają już znacznie lepszą wartość rzeźną oraz opasową i nie ma problemów z ich sprzedażą.


Jeszcze jedną zaletą jerseyek jest niska zawartość w mleku komórek somatycznych, która u nas za ostatnie 3 miesiące średnio wyniosła 130 tys. Ponadto krowy mają dobrze zawieszone wymiona oraz stosunkowo szybko się doją – powiedział Mogens Krarup Smith


Stworzone do rodzenia

Wiele osób dziwi się, mówiąc: jak to mięśniaki bbb na drobnego jerseya, pytają czy taka mała krowa da radę urodzić cielaka po rasie bbb, u której występuje przecież największy odsetek porodów odebranych przez cesarskie cięcie. Otóż drobna jerseyka bez żadnych problemów rodzi cielęta po bbb. Jest to spowodowane budową miednicy tych krów, które są wręcz stworzone do rodzenia. Miednica jest szeroka oraz wysoka, a dzięki temu drogi rodne nie są ciasne. Ponadto krowy rasy jersey mają większy kąt nachylenia zadu niż hf-ki, a biorąc pod uwagę przebieg kanału miedniczego u krów (podwójne załamanie światła kanału), takie ustawienie jest korzystniejsze, gdyż bardziej stromy zad nieco prostuje światło kanału rodnego – wyjaśnił Mogens Krarup Smith.

Seksowane pożądane

Hodowca chce zwiększyć stado do co najmniej 180 sztuk dojnych, dlatego stosuje nasienie seksowane na wszystkich jałówkach oraz na 50-procentach najlepszych krów. Taka strategia pozwala nie tylko uzyskać liczne grono żeńskiego materiału hodowlanego, ale również zdecydowanie ogranicza urodzenia buhajków, które i tak nie przedstawiają żadnej wartości finansowej. O dobór odpowiednich buhajów dbają doradcy z Viking Genetics– partnera naszej rodzimej firmy PH Konrad z Łomży, w której ofercie znajdziemy nie tylko duńskie hf-y, ale także jerseye, jak i bydło duńskie czerwone.

Rolnik przejął gospodarstwo od teścia w roku 1995 wraz z 30 krowami rasy hf. W 2002 roku wybudował oborę wolnostanowiskową, która jest wyposażona w halę udojową typu rybia ość 2 x 12 stanowisk. Zdaniem Mogensa Krarupa Smitha, w prowadzeniu gospodarstwa ważna jest elastyczność, trzeba robić to co w danej chwili jest najlepiej opłacalne. Dlatego, gdy były drogie jałówki to on je sprzedawał. Teraz, gdy jest dobra cena mleka to wszystkie cielą się w stadzie i powiększają grono krów dojnych. Gdyby nie podchodził w taki sposób do gospodarowania to nigdy nie odważyłby się zamienić rasy hf na jersey.

Andrzej Rutkowski

Partner serwisu