r e k l a m a

Partner serwisu

Szkody łowieckie: jak odstraszyć dziki od upraw

Uprawa
Data publikacji 08.05.2017r.

Duży areał uprawy kukurydzy i niewielka ilość wrogów naturalnych, którymi są wilki, to dla dzików idealne warunki pozyskiwania smacznego pokarmu i wręcz nieograniczonego bezpiecznego rozwoju i zwiększania populacji. Populacja dzików w Polsce oceniana była kilka lat temu na ok. 250 000 osobników i ciągle rośnie. Gatunek występuje we wszystkich rejonach kraju, jednak największe zagęszczenia występują w zachodniej części Polski, gdzie w wielu rejonach żyje ponad 25 osobników na 1000 ha.

Taka armia dzików tylko czeka, aby zaatakować wschodzącą kukurydzę. Wbrew przekonaniu o największej szkodliwości tuż przed zbiorem, to okres pęcznienia wysianego ziarna i jego kiełkowania oraz skąpsza dieta po zimie zachęca dziki do plądrowania kukurydzy wiosną i powodowania dużych strat.

r e k l a m a



Siać z dala od lasu

O zagrożeniach ze strony dzików informujemy wiosną każdego roku i staramy się wyszukać wśród ofert rynkowych nowych skutecznych metod ich odstraszania. Niestety, przełomu w tej materii nie ma. Nadal znaleźć można środki zapachowe o działaniu odstraszającym, nawozy uwalniające przykre zapachy, urządzenia hukowe i rozwiązania typu: strzelanie z karbidu, smarowanie pastą do butów, wywieszanie kosmków włosów czy przechodzonych skarpet.

Czasami rolnicy planując lokalizację uprawy kukurydzy ściągają dziki trochę na własne życzenie. Im bliżej lasu, tym prawdopodobieństwo szkód większe. Dlatego ochrona upraw kukurydzy przed dzikami i jeleniami powinna rozpocząć się od właściwego wyboru stanowiska pod zasiewy. Należy unikać miejsc graniczących z kompleksami leśnymi, w których żyje liczna populacja dzika. W miarę możliwości stosować ogrodzenia utrudniające zwierzynie wejście na uprawę. Należy bezwzględnie unikać systemu monokultury, ponieważ takie pola narażone są bardziej na żerowanie dzików pamiętających miejsca żerowe i ponownie je odwiedzają.


Rolników najbardziej bolą straty wyrządzane przez dziki tuż przed zbiorem kukurydzy. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że to wiosną dziki szkodzą najbardziej w okresie od pęcznienia ziarna  i wschodów młodych roślin do mniej więcej końca maja


 

Mocno szkodzą wiosną

Dziki to inteligentne zwierzęta. Pamiętają smakowite plantacje i wracają na nie jesienią. Czy jest jakikolwiek skuteczny sposób ograniczania strat wyrządzanych przez dziki? Planując walkę z dzikami trzeba mieć świadomość, że nasilenie szkód przez nie powodowanych w kukurydzy zależy od fazy rozwoju rośliny. Jest najbardziej intensywne wkrótce po siewie i trwa do 30 maja. Później od momentu dojrzewania kolb (od połowy lipca) do zbioru. Pęczniejące i kiełkujące nasiona kukurydzy stanowią dla dzików przysmak, a zaprawy nasienne stosowane do ochrony siewek kukurydzy przed chorobami i szkodnikami nie wpływają na ich apetyt. Okres żerowania dzików na wschodach kukurydzy trwa, w zależności od warunków meteorologicznych, od 15 do 20 dni (w skrajnych przypadkach, głównie w północnych rejonach kraju, okres ten może wydłużyć się do 30 dni).

Ogrodzenie – nie ma nic lepszego

Niestety, repelenty mają ograniczoną skuteczność odstraszania dzików, a tych sprawdzonych i stosowanych kiedyś od kilku lat nie ma w rejestrze. Dziki szybko przyzwyczajają się do zmian środowiska, również do co roku stosowanych tych samych odstraszaczy. Odstraszacze akustyczne chętnie kupowane przez rolników po ich wprowadzeniu do sprzedaży okazują się po jednym sezonie nieskuteczne. Po pewnym czasie dziki traktują je jako normę środowiskową.

Według opinii wielu plantatorów, najskuteczniejszą metodą jest stosowanie ogrodzeń i pastuchów elektrycznych. W ten sposób można nawet całkowicie zabezpieczyć uprawę przed szkodami. Warunek – ogrodzenie musi być założone profesjonalnie i zaraz po siewie. Dzięki ogrodzeniu plantacji zaraz po siewie dziki nie wejdą w nią w pierwszym okresie ataku wiosną, i zapamiętają, że ataku w tym miejscu nie warto powtarzać jesienią.

Ogrodzenie elektryczne powinno być wykonane z rozprowadzonych równolegle dwóch drutów. Niższy na takiej wysokości, aby dzik nie mógł przejść niżej, a drugi na wysokości, która uniemożliwi przeskoczenie przeszkody. Ważne jest, aby takie ogrodzenie serwisować, tj. sprawdzać systematycznie, czy jest w nim napięcie, czy nie zostało przerwane. Należy też zadbać o wykaszanie roślinności pod ogrodzeniem. Po takim wykoszeniu ogrodzenie będzie widoczną przeszkodą dla dzików i nie będzie przebić i spadków napięcia wynikającego ze stykania się roślin z drutami.


Najskuteczniejszą metodą ograniczania strat wyrządzanych przez dziki w kukurydzy, ale także w ziemniakach i burakach cukrowych jest grodzenie plantacji

Możliwości odstraszania dzików są ograniczone. Odkąd wygasły rejestracje wcześniej stosowanych repelentów, na rynku pojawiło się kilka produktów. Ciekawym jest np. Wildgranix w postaci granul. To odstraszacz i jednocześnie nawóz. Składa się z tlenku wapnia – 33,6%, tlenku magnezu – 14,3 % i trójtlenku siarki 3,5%. Po zastosowaniu produktu zaczyna się rozkładać i wydzielać różne zapachy przykre dla dzików. Produkt zaleca się stosować w pasach brzeżnych 2-metrowej szerokości przez rozsiew granul w ilości ok. 2–3 kg na 100 mkw. Zalecane jest powtórzenie zabiegu po 3–5 tygodniach.

Współpraca z kołami

Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy pojawiły się na rynku pierwsze armatki hukowe, ich właściciele byli zadowoleni, ale do czasu. Dziki przyzwyczaiły się do hałaśliwych urządzeń i nic sobie z niech nie robią. Dostępne środki zapachowe też nie mają satysfakcjonującej skuteczności. W miarę sprawdzoną i skuteczną metodą jest wspomniane zakładanie ogrodzeń elektrycznych pod warunkiem, że założymy je wcześnie, zaraz po siewie kukurydzy, czy innych chronionych zasiewów.

Oczywiście straty wyrządzane przez dziki ogranicza ich odstrzał i współpraca rolników ze związkami łowieckimi. Niestety, ta współpraca najczęściej ogranicza się do spotkań w celu szacowania szkód, a nie profilaktyki ich powstania. Zdarzają się jednak przykłady dobrej współpracy i grodzenie plantacji od strony lasu na koszt koła łowieckiego. Pomocne w ocenie myśliwych dla prowadzenia ewentualnego odstrzału dzików jest wcześniejsze odkaszanie brzegów pola kukurydzy przed zbiorem oraz robienie tzw. przecinek plantacji. Wtedy zwierzyna jest widoczna dla myśliwego, a wcześniej ścięte pasy kukurydzy można przeznaczyć na paszę. To jednak też wymaga dogadania się rolnika z kołem łowieckim.

Marek Kalinowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a