Oby więcej takich Baś!

Oby więcej takich Baś!

Do konkursu zgłosiłam panią Basię, bo warto mówić głośno o takich ludziach jak ona. Może jej postawa stanie się inspiracją dla innych? – zastanawia się Ewelina Suligowska, przewodnicząca Rady Gminy Orońsko. – Nigdy nie odmawia pomocy mieszkańcom wsi, którzy są w potrzebie. Konsekwentnie realizuje pomysły, dzięki którym nasza miejscowość tętni życiem. Jest skromną i ciepłą osobą, ale bardzo konkretną – i to się nam wszystkim podoba!

r e k l a m a

Barbara Szałas zaprasza do biura Mazowieckiej Izby Rolniczej w Radomiu, gdzie pełni funkcję przewodniczącej Powiatowej Izby Rolniczej w Szydłowcu. Właśnie skończyła pracę, a każda minuta jest dla niej niezwykle cenna. Jak mówi, ma przecież tyle do zrobienia! Choć nie ukończyła jeszcze poprzedniego projektu, w jej głowie rodzą się już kolejne, które z pewnością okażą się strzałem w dziesiątkę.

Głowa kipi od pomysłów

Wychowała się w sąsiedniej gminie, we wsi Rożki. Rodzice pani Barbary posiadali niewielkie gospodarstwo. Jak wspomina, od najmłodszych lat ciągnęło ją do pracy społecznej. Zawsze była postrzegana jako osoba skora do pomocy, potrafiąca wysłuchać i wesprzeć potrzebujących. Wyróżniało ją coś jeszcze – pomysłowość i konsekwencja, dzięki którym po latach osiągnęła tak wiele.

Ukończyła średnią szkołę rolniczą, później rozpoczęła studia na Akademii Rolniczej w Lublinie. Po trzech latach przerwała naukę, czego do dzisiaj żałuje. Wyszła za mąż i zamieszkała w Guzowie (gm. Orońsko). Urodziła troje dzieci, z których jest bardzo dumna. Wraz z mężem prowadzi ponad 50-hektarowe gospodarstwo nastawione na produkcję roślinną i zwierzęcą. Ponadto, jest współzałożycielką Komisji ds. Kobiet i Rodzin z Obszarów Wiejskich, delegatką na Walne Mazowieckiej Izby Rolniczej w Warszawie, zaś od trzydziestu lat jest sołtysem Guzowa, a od ośmiu – wolontariuszką Caritas. Może pochwalić się także odznaką Zasłużony dla Rolnictwa, którą została uhonorowana w zeszłym roku.

Czasami się zastanawiam, czy nie za dużo sobie biorę na głowę – zamyśla się Barbara Szałas – ale zaraz potem dochodzę do wniosku, że przecież ci wszyscy ludzie mnie potrzebują, a ja nie umiałabym funkcjonować bez pracy społecznej.



Barbary Szałas przeciwności nie łamią, ale raczej motywują

Mieszkańcy Guzowa zgodnie przyznają, że mają wyjątkowego sołtysa. Pani Barbara jest bardzo skuteczna w swoich działaniach. Jedynym niepowodzeniem okazała się reaktywacja dawnego koła gospodyń wiejskich. Tradycje ludowe we wsi kultywuje natomiast zespół ludowy dzieci i młodzieży „Guzowianki”, który sołtyska wspiera całym sercem. Dzięki niej kapela może się dzisiaj pochwalić nowymi, kolorowym strojami.

Co ważne, zyskali też członkowie Klubu Seniora. Pani Basia pomaga przy organizacji dla nich wielu ciekawych zajęć, dzięki którym częściej wychodzą z domów. Uprawiają nordic walking, pływają na basenie, odwiedzili już Centrum Rzeźby Polskiej, uczestniczyli w wycieczce na Mazury.

Celem mojego działania jest urozmaicenie i poprawa życia mieszkańców. Tylko i aż tyle – dodaje. – Teraz planuję zorganizować gimnastykę korekcyjną dla seniorów, przekonać ich do aktywności – na miarę ich sił i możliwości. Mam ukończony kurs masażysty, umiem też poprowadzić ćwiczenia dla osób ze schorzeniami kręgosłupa i stawów. Chętnie zorganizowałabym takie zajęcia – opowiada sołtyska.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii