Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Oplotła ich magia Sobótki

Wieś i Rodzina Tradycja
Data publikacji 08.07.2018r.

Gdzież indziej odprawiać kupałowy zwyczaj niż w Sobótce? A jeszcze lepiej, gdyby była stara. Mówisz – masz! W podłęczyckiej Starej Sobótce odbyła się sobótkowa impreza jakich mało. Było i historycznie, i ludowo.  Ale przede wszystkim – inspirująco.

Sobótka, czy inaczej Kupała, jak wiadomo, dużo ma wspólnego z wodą. Więc nikogo ani nie zdziwił, ani nie przeraził fakt, że na niedzielny, popołudniowy festyn do Starej Sobótki trzeba było przedzierać się przez strugi deszczu. Ulewa nie oszczędziła też samej wioski, ale szczęśliwie wypadało się na godzinę przed imprezą. Po suchych już stopniach na mobilną scenę na boisku szkoły podstawowej w Starej Sobótce wszedł najpierw prowadzący imprezę Konrad Dzięcielewski z Doliny Skrzatów, a potem – pierwsi artyści. Tuż po 15.00 pojawili się na niej najmłodsi uczniowie tej szkoły. Występowali, jak przystało na sobótkowy obyczaj, na biało, a żeńska część zespołu – w nieodłącznych sobótkowych wiankach.

r e k l a m a



„Ogniska blask, ogniska żar, przeniesie nas w pradawny świat. Zawiedzie nas w słowiański czas strumienia nurt i dziki las (...) Ogniska blask, ogniska żar, Sobótki moc w łączeniu par, ona i on, ogień, woda, Księżyc, Słońce, para młoda. Wianki płyną rzeką w dół...” zabrzmiało ze sceny przy wtórze średniowiecznych dźwięków.



  • Uczniowie i uczennice podstawówki w Sobótce świetnie czuli słowiańskie rytmy

Nie trzeba było więcej, żeby wprawić publiczność w sobótkowy nastrój. Widzowie najpierw obejrzeli występ kilkulatków, a potem młodzieży z Zespołu Tańca Ludowego „Kościelec”, który zaprezentował się w dostojnym polonezie – zamierzonym niepodległościowym akcencie.



  • W tych najmłodszych nadzieja, że pamięć o Sobótce nie zaginie



  • Zespół Tańca Ludowego z Kościelca udowodnił, że polonez to całkiem współczesny taniec

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 3 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a