r e k l a m a

Partner serwisu

Jak samodzielnie zbudować taśmociąg dostarczający paszę dla krów?

Polskie mleko Ciekawostki
Data publikacji 16.02.2019r.

Mimo że w tej oborze wolnostanowiskowej stół paszowy mierzy zaledwie 60 centymetrów szerokości, to stale jest wypełniony świeżym TMR-em. To efekt zastosowania systemu, w którym pasza jest dostarcza taśmociągiem. Właściciel tej innowacyjnej instalacji Andrzej Baraszkiewicz ze wsi Borzysław koło Grodziska Wielkopolskiego, nie ma przy niej za wiele pracy, bo wszystko jest tu załączane automatycznie. Musi tylko dbać o to, aby uzupełniać komponenty w mieszalniku.

Zarejestruj się, i zaloguj aby przeczytać kolejne 3 artykuły.
Wszystkie przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Zarejestruj się lub Zaloguj się

Czytaj bez ograniczeń

Kup dostęp

r e k l a m a

– Ta obora wolnostanowiskowa powstała siedem lat temu – wskazuje na budynek Andrzej Baraszkiewicz.– Miała 30 metrów długości. Gdy doszedłem w niej do pogłowia 40 krów dojnych, dostawiłem kolejną część długości 30 metrów, a to pozwoliło zwiększyć obsadę do 60 krów. Ale im więcej było zwierząt, tym więcej było też pracy. Momentami zaczynało brakować czasu, aby wykonywać prace w polu. Samo sporządzenie TMR-u dla krów i jałówek w paszowozie zajmowało grubo ponad godzinę. Potem trzeba było ścielić legowiska słomą, wygarniać obornik ciągnikiem i kilkakrotnie podgarnąć paszę. Do tego dochodził dój na hali 2x4 stanowiska – dwie godziny rano, dwie wieczorem. 

Gdyby to wszystko zliczyć, to łącznie obsługa stada zajmowała osiem godzin dziennie. Aby się ze wszystkim uporać wstawałem nawet o 4 rano, a kładem się spać późno wieczorem. Dlatego podjąłem decyzję, że trzeba zmodernizować budynek tak, aby wprowadzić w nim rozwiązania pozwalające zautomatyzować czynności wykonywane do tej pory ręcznie.

Dwie tony na raz

r e k l a m a

Obora przeszła dwa lata temu gruntowną modernizację. Z zewnątrz niewiele się zmieniło, ale zmiana wnętrza to prawdziwa rewolucja. Usunięte zostały wszystkie posadzki. Nowe wykonano tak, aby mogły się po nich poruszać automatyczne zgarniacze. Dostawiony został trzeci centralny rząd legowisk. Wstawiony został robot udojowy DeLaval wraz z systemem ramek, które wymuszają ruch krów według ściśle ustalonego kierunku.

Ale najbardziej rewolucyjną zmianą było zwężenie stołu paszowego z szerokości 4,2 metra do zaledwie 60 centymetrów! Nad stołem pojawił się taśmociąg będący częścią automatycznego systemu żywienia fińskiej firmy Pellon.

Nie miałem większych obaw decydując się na system oparty na przenośnikach taśmowych, bo są one dzisiaj powszechnie wykorzystywane w fabrykach, zakładach przetwórczych, na budowie lub w tartakach. Ale bezsporną zaletą tego rozwiązania jest to, że system łatwo można rozbudowywać, bo wystarczy po prostu dokładać kolejne taśmy – podkreśla rolnik.– Obsługa systemu sprowadza się tylko do załadunku komponentów do mieszalnika. Mógłbym to wykonywać raz dziennie. Ale aby krowy otrzymywały bardziej świeży TMR, podzieliłem to na  dwie tury – poranną i wieczorną. Na raz ładuję 2 tony paszy. Najwięcej kiszonki z kukurydzy, która stanowi nawet ponad 60 procent dawki. Do mieszalnika trafia też 200 kg sianokiszonki z lucerny, 200 kg wysłodków buraczanych, 30 kg słomy oraz po około 100 kg śruty zbożowej, sojowej i rzepakowej. Dawka jest uzupełniana premiksem, kredą, kwaśnym węglanem sodu oraz kiełkami jęczmiennymi. Załadunek paszy zawsze jest poprzedzony zamknięciem zasuwy wysypu i załączeniem ręcznego trybu sterowania. Wtedy aktywny jest tylko mieszalnik. Po przygotowaniu TMR-u ponownie przełączam system na tryb automatyczny.

Taśma z pługiem

Mieszalnik ma 10 m3 pojemności. Choć sygnowany jest marką Pellon, to został zbudowany przez niemiecką firmę Siloking, wyspecjalizowaną w produkcji paszowozów, a w Polsce znaną pod marką Sano. Zresztą ma on taką samą budowę, jaką spotykamy w wozach paszowych.
W zbiorniku obraca się pojedynczy pionowy ślimak z nożami. W tym przypadku jest on  napędzany silnikiem elektrycznym o mocy 22 kW. Zasuwa mieszalnika jest podnoszona hydraulicznie, tyle, że siłownik zasila pompa, a ta jest napędzana elektrycznie. Mieszalnik posadowiony jest na czterech podporach posiadających czujniki wagowe. Połączenie ich z elektronicznym systemem ważenia pozwala na bieżąco kontrolować ilość ładowanych składników.

Na podstawie wagi określana jest też dawka wydawanej paszy. System jest uruchamiany siedem razy na dobę. Wpierw zaczyna obracać się ślimak w mieszalniku, po czym TMR jest podawany na długą na 7 metrów taśmę, która wznosi paszę na wysokość 2 metrów. Następnie dawka przerzucana jest na kolejną taśmę (długa na 60 metrów i szeroka na 45 cm), na której porusza się zgarniacz (tzw. pług) i to on powoduje zsuwanie się paszy do odpowiedniego sektora obory. 

Pług poruszany jest za pomocą linki o średnicy 5 mm, która nawinięta jest na dwa zamocowane na skraju taśmy koła. Jedno to koło napędzające, drugie napędzane. Na tym drugim zamocowane są magnesy współpracujące z czujnikami odmierzającymi impulsy – opisuje działanie zgarniacza Grzegorz Kędzierski, dyrektor zarządzający w firmie Pellon. – W przypadku tej instalacji łączna długość taśmy, czyli 60 metrów, odpowiada ok. 600 impulsom. Stąd jeden impuls oznacza odległość ok. 10 cm. Znajdując tę wartości można już dokładnie programować pracę pługa. Wystarczy tylko wprowadzić do pamięci dany zakres impulsów, który będzie odpowiadał miejscu lub sektorowi zrzucania paszy. Zawsze jednak praca pługa jest poprzedzona jego dojazdem do tzw. miejsca referencyjnego i na tej podstawie komputer określa jego wstępne położenie. Dopiero od tego miejsca pług może już dowolnie przemieszczać się po taśmie. 

Zgarniacze z pomiarem siły



Firma Pellon zamontowała w oborze również trzy załączane automatycznie zgarniacze Manure Master. Dwa ulokowane przy ganku paszowym mierzą po 2,7 m szerokości. Jeden poruszający się między legowiskami jest węższy o 30 centymetrów. Wyróżnia je to, że można ustawić w nich wielkość siły pociągowej ramion, co jest istotne w przypadku napotkania różnego typu przeszkód. Gdy do tego dochodzi załącza się wyłącznik bezpieczeństwa połączony z czujnikiem obciążenia silnika elektrycznego. I to on na podstawie zaprogramowanej wartości zgarniacz stara się pokonać przeszkodę. Zwiększa to bezpieczeństwo pracy, bo krowy są mniej narażone na skaleczenia. Inne obciążenie można ustawić w sektorze dla krów, inne w miejscu, gdzie przebywają jałówki czy młodzież.

Cechą zgarniaczy Manure Master jest również to, że podczas ich pracy przed ramionami nie są przepychane płynne nieczystości, co jest typowym zjawiskiem w tego typu urządzeniach. Tutaj spływają one do umieszczonego w posadzce na środku kanału specjalnego
koryta, którym przedostają się do zbiornika. Racice krów nie są więc narażone na zabrudzenia, rozmiękczanie czy infekcję. Cała gnojowica poddawana jest później separacji, dzięki temu – jak podkreśla rolnik – łatwiej jest wywieźć i rozrzucić nawóz po polu.– Teraz w oborze panuje cisza i spokój. Stół paszowy jest czysty, bo nie jest przywożona na niego kołami ziemia i błoto. Odpadło też podgarnianie paszy. Nie ma również potrzeby

otwierania wrót i narażania zwierząt na przeciągi i nagłe zmiany temperatury. Zwierzęta mniej chorują. Ale najbardziej zauważalne jest to, że jest znacznie mniej pracy fizycznej. Nie muszę już wstawać o 4 rano. Wzrosło tylko zużycie prądu, ale spadło za to zużycie paliwa, bo przy załadunku mieszalnika pracuje jeden ciągnik a nie dwa, jak to miało miejsce wcześniej – wymienia efekty przeprowadzonej modernizacji Andrzej Baraszkiewicz. – W najbliższym czasie chciałbym jeszcze wykonać zadaszenie nad mieszalnikiem. Być może zdecyduję się też na zamontowanie w tym miejscu specjalnych zbiorników do przechowywania pasz  objętościowych, co pozwoliłoby jeszcze ograniczyć obsługę systemu. Wcześniej jednak planuję rozbudować oborę, co pozwoli zwiększyć pogłowie krów.

Mieszalnik znajduje się poza oborą. W niedługim czasie zamontowane zostanie nad nim zadaszenie

250 tys. zł – taki był koszt zamontowania automatycznego systemu żywienia firmy Pellon opartego na mieszalniku i taśmociągu w gospodarstwie Andrzeja 
Baraszkiewicza

Jak wynika z opinii firmy Pellon, zainteresowanie automatycznymi instalacjami żywienia opartymi na taśmach zwiększa się, a wynika to nie tylko z możliwości wprowadzenia żywienia TMR przy bardzo wąskich stołach paszowych, ale również z łatwego rozbudowywania systemu i dostawiania kolejnych taśm, gdzie jedna może mierzyć do 150 metrów długości. Taśmy są też najbardziej wydajnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o szybkość dostarczania paszy. W Niemczech pracuje instalacja, w której zamontowanych jest 11 różnego typu taśm podających paszę do kilku obór. W Chinach jest gospodarstwo, gdzie system oparty na taśmach karmi 10 000 owiec. Na tej fermie znajduje się 14 budynków, które są obsługiwane przez jedną centralną kuchnię paszową. Inna duża instalacja w Chinach karmi 1200 krów. Co ciekawe taśmy o długości ponad 80 metrów dostarczane są w wersji Heavy Duty do tzw. ciężkich zadań. Urządzenie posiada wtedy falownik zapewniający łagodny start. Ma też bęben napędowy o większej średnicy, mocniejsze przekładnie i silniki. Przy długich taśmach pług również jest uruchamiany przez falownik. Jego silnik napędowy jest mocniejszy. Zwiększona do 7 mm jest też średnica liny ciągnącej pług. W Polsce pracują dwie instalacje Pellona z taśmami do karmienia. Oprócz tej zaprezentowanej w artykule druga z 4 taśmami karmi 40 krów dojnych w oborze uwięziowej, w której korytarze paszowe mierzą 90 cm szerokości. Niebawem zostanie zamontowana kolejna, która będzie obsługiwała stado 800 sztuk bydła mięsnego.


Przemysław Staniszewski
fot. Przemysław Staniszewski (x6)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody