Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Nadchodzi sezon na "rzepiary". Jak rolnicy mogą chronić swoje pole?

Kamila Szałaj
Kategoria: Rolnictwo na luzie
Nadchodzi sezon na "rzepiary". Jak rolnicy mogą chronić swoje pole?
Rolnictwo na luzie
Data publikacji 29.04.2022r.

Za chwilę na polach rzepaku zrobi się żółto. To znak, że oprócz szkodników pojawią się także rzepiary, czyli entuzjastki (i entuzjaści) zdjęć na tle żółtych kwiatów. Jak rolnicy mogą chronić przed nimi swoje uprawy?

Na polach zaczyna już kwitnąć rzepak. A to oznacza, że za chwilę, obok chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika naloty na rośliny rozpoczną dużo większe szkodniki – rzepiary. 

Te żądne splendoru influencerki, blogerki i celebrytki, za nic mając cudze mienie, włażą w głąb pola w pogodni za idealnym tłem do zrobienia zdjęcia. I nieważne, że połamią wiele łanów, zniszczą ciężką pracę rolnika i jeszcze rozjadą ścieżki technologicze. Ważne, że będą miały piękne fotki na tle żółtych kwiatków, które wrzucą potem na Instagrama. Oczywiście, wiemy, że lans wymaga poświęceń, ale czemu to praca rolnika i jego uprawy mają być ofiarą tej mody? 

r e k l a m a

Celebrycki nalot na rzepaki

Z plagą rzepiar producenci rzepaku walczą już od kilku lat. Trend ten rozpowszechniły celebrytki znane z pierwszych stron gazet, m.in. Marcelina Zawadzka, Katarzyna Cichopek, Anna Wendzikowska czy Julia Wieniawa. Ale z czasem chętnych na sweet focie w żółtych kwiatkach zaczęło przybywać i obecnie takie zdjęcie to po prostu must-have na instagramowym profilu. 

Dlatego w tym roku możemy mieć do czynienia ze zmasowanym nalotem rzepiar na rzepaki.


r e k l a m a

Jak rolnicy mogą chronić swoje pole przed rzepiarami?

Jak zatem ustrzec się tych szkodników na swoim polu? Sprawa nie jest prosta, bowiem ciężko jest ująć sprawcę na gorącym uczynku. Rolnik nie ma przecież możliwości nieustannej obserwacji swoich pól. Może natomiast postawić tabliczkę z informacją, co grozi za zniszczenie upraw. Niewykluczone, że taka wiadomość odstraszy niedoszłą rzepiarę.

Jak wyjaśnia nam policja, za niszczenie pól uprawnych i zasiewów grozi nagana albo mandat wysokości do 500 zł. Przewidują to przepisy art. 156 Kodeksu wykroczeń.

- Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. W razie popełnienia wykroczenia można orzec nawiązkę do wysokości 500 złotych – brzmi przepis. 

Policja podkreśla, że pola uprawne i tereny zasiewów są poddane szczególnej ochronie.

Poza tym takie wejście w uprawę to nic innego, jak wtargnięcie na teren prywatny.

Rzepiary niszczą żywność

W tym roku dobitnie daje nam się we znaki kryzys żywnościowy. Mniejsza podaż ziarna i nasion spowodowana wojną w Ukrainie, a także trudne warunki rozwoju roślin, susza i drogie nawozy powodują, że o uprawy powinniśmy dbać ze szczególną uwagą.

Dlatego uszkadzanie pól i roślin, tylko po to, by nadążyć za modą, wydaje się wyjątkowo nikczemne. Śmiało można uznać to za niszczenie żywności, zwłaszcza, że nasiona rzepaku są wyjątkowo drogie. A przecież wystarczy pstryknąć sobie zdjęcia na tle żółtych kwiatków bez wchodzenia w pole… Też będzie piękne ujęcie, a rośliny całe.

Kamila Szałaj, fot. Instagram Marcelina Zawadzka

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a