Lovol P4110Adam Ładowski
StoryEditorciągniki rolnicze

Chińczycy wchodzą na polskie pola. Lovol P4110 ma argument, który trudno zignorować - to cena

11.10.2026., 12:00h

Jeszcze niedawno chiński ciągnik w gospodarstwie budził przede wszystkim ciekawość. Dziś coraz częściej może budzić zainteresowanie. Lovol P4110 pokazuje, że chińscy producenci przestają konkurować wyłącznie hasłem „taniej”. Parametrami technicznymi zaczynają wchodzić w świat, który do tej pory był zarezerwowany dla uznanych marek.

A kiedy podobne możliwości kosztują mniej, rolnik zaczyna zadawać bardzo konkretne pytanie: po co właściwie przepłacać?

Lovol P4110 – 136 KM i już nie „chińska ciekawostka”

Podczas tegorocznego Agro Show Lovol pokazał P4110 jako największy z nowych modeli wprowadzanych do oferty. To ciągnik o mocy 136 KM, przeznaczony do cięższych prac polowych i transportu.

Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik Weichai WP4.6N o pojemności 4,58 l. Jednostka rozwija 136 KM przy 2400 obr./min i maksymalnie 490 Nm przy 1500 obr./min. Jest wyposażona w turbodoładowanie, intercooler, DPF i układ AdBlue.

I właśnie tutaj kończy się część historii o chińskim ciągniku, który ma być tylko tani.

Bo 4,58-litrowy silnik, prawie 500 Nm momentu obrotowego i norma emisji Euro V nie są dziś żadną technologiczną egzotyką. To parametry, których rolnik oczekuje od ciągnika tej klasy.

image
Lovol P4110
FOTO: Adam Ładowski

Power Shuttle, 90 l/min i 4,7 t udźwigu

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy spojrzymy na resztę ciągnika. P4110 otrzymał przekładnię Power Shuttle 18+18 z elektrohydraulicznym rewersem. Do tego dochodzi hydraulika o wydatku 90 l/min i tylny podnośnik o udźwigu do 4700 kg na końcówkach. WOM pracuje z prędkością 540/1000 obr./min.

Czy brzmi to jak specyfikacja ciągnika, który ma konkurować wyłącznie ceną?

Niekoniecznie. Do tego P4110 może ważyć nawet 5,7 t, ma tylne ogumienie 520/70R34, napęd 4x4 i możliwość ciągnięcia przyczepy z hamulcem o masie do 18 t. W praktyce mamy więc do czynienia z ciągnikiem przygotowanym do normalnej, ciężkiej pracy w gospodarstwie, a nie tylko do lekkich zadań pomocniczych.

image
Lovol P4110
FOTO: Adam Ładowski

Chińczycy przestają odstawać parametrami

I to jest chyba najważniejsza zmiana, jaką w ostatnich latach można zaobserwować na rynku ciągników.

Jeszcze niedawno przy chińskich konstrukcjach trzeba było przede wszystkim pytać: co dostajemy zamiast rozwiązań znanych z zachodnich marek?

Dzisiaj pytanie coraz częściej brzmi inaczej: ile kosztuje ciągnik o takich parametrach? Bo silnik o odpowiedniej pojemności jest. Jest turbo, intercooler, DPF i AdBlue. Jest elektrohydrauliczny rewers, Power Shuttle, wydajna hydraulika, duży udźwig, napęd 4x4 i kabina z klimatyzacją.

Oczywiście sama lista parametrów nie mówi jeszcze wszystkiego. Ciągnik trzeba ocenić po latach pracy, trwałości podzespołów, dostępności części, jakości serwisu i wartości przy odsprzedaży. To właśnie te elementy będą dla Lovola prawdziwym egzaminem na polskim rynku.

Ale trudno nie zauważyć, że techniczna różnica między chińskim P4110 a ciągnikiem mainstreamowej marki nie jest już przepaścią, jaką można było sobie wyobrażać jeszcze kilkanaście lat temu.

image
Lovol P4110
FOTO: Adam Ładowski

Zostaje więc cena. A ta zaczyna mieć coraz większe znaczenie

No dobrze. Skoro parametry są już porównywalne, to co pozostaje chińskiemu producentowi? Cena. I tutaj Lovol ma bardzo mocny argument.

Oferty dealerskie dla P4110 pokazują obecnie poziom około 219 900 zł netto, przy bogatym wyposażeniu obejmującym m.in. przedni TUZ i WOM, nawigację oraz klimatyzowaną kabinę.

To oczywiście nie oznacza automatycznie, że każdy rolnik powinien kupić Lovola zamiast ciągnika jednej z uznanych marek. Cena zakupu to tylko jeden element kosztów posiadania.

Ale w czasach wysokich kosztów produkcji, drogich maszyn i ostrożności inwestycyjnej różnica kilkudziesięciu tysięcy złotych może przestać być szczegółem, a zacząć być argumentem decydującym.

image
Lovol P4110
FOTO: Adam Ładowski

Lovol idzie po polskiego rolnika

Co ciekawe, nie chodzi już wyłącznie o jeden model. Lovol rozwija w Polsce gamę od małych ciągników o mocy 25 KM aż po konstrukcje 136 KM, a importer deklaruje również ofertę sięgającą 300 KM.

Marka jest więc wyraźnie zainteresowana czymś więcej niż sprzedażą kilku maszyn rocznie. P4110 jest tutaj szczególnie ważny, bo wprowadza Lovola do segmentu, w którym decyzje zakupowe podejmują już gospodarstwa potrzebujące pełnoprawnego ciągnika do ciężkiej pracy. A rynek sprzyja takim próbom.

W 2026 roku sprzedaż nowych ciągników w Polsce jest trudna, a największe marki również odczuwają presję. Jednocześnie w zestawieniach rejestracji coraz wyraźniej pojawiają się marki, które jeszcze niedawno były na polskim rynku marginesem. Lovol był już widoczny w statystykach rejestracji, szczególnie w niższych segmentach mocy.

Teraz przychodzi czas na sprawdzenie, czy ten trend da się przenieść także na większe ciągniki.

Czy czeka nas ekspansja Lovola?

Czy za kilka lat Lovol będzie stał obok New Hollanda, John Deere‘a, Kuboty czy Masseya Fergusona jako jedna z marek, które rolnik bierze pod uwagę przy zakupie ciągnika? Tego jeszcze nie wiadomo.

P4110 ma jednak coś, czego wcześniejszym chińskim konstrukcjom często brakowało – nie trzeba już tłumaczyć jego parametrów jako „dobrych jak na chiński ciągnik”. To 136 KM, 490 Nm, Power Shuttle 18+18, hydraulika 90 l/min i udźwig 4700 kg to po prostu parametry ciągnika o tej mocy.

Cena?

No właśnie. cena modelu lovol P4110 to 219 900 zł netto. Teraz pozostaje odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytania: jak będzie pracował po 3000 i 5000 godzinach, jak będzie wyglądał serwis i ile będzie wart na rynku wtórnym.

Jeżeli Lovol zda ten egzamin, chińskie ciągniki mogą rzeczywiście zacząć wchodzić na polskie pola znacznie szerzej niż dotychczas. I z punktu widzenia rolnika nie musi to być zła wiadomość. Im więcej marek chce sprzedać nam ciągnik, tym mocniej muszą one o naszego rolnika walczyć. A silniejsza konkurencja oznacza zwykle jedno: więcej argumentów po stronie kupującego.

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
11. październik 2026 12:02