Podczas Dnia Kukurydzy w Stadninie Koni Nowe Jankowice rozmawialiśmy z Markiem Wilanowskim z Metos Polska o stacji pogodowej Metos 5, sondach glebowych oraz wykorzystaniu danych przy nawożeniu, nawadnianiu i ochronie roślin. Jak podkreślał nasz rozmówca, takie rozwiązania nie są przeznaczone wyłącznie do kukurydzy – mogą znaleźć zastosowanie również w innych uprawach.
Stacja pogodowa Metos 5 monitoruje nie tylko opady
Stację Metos 5 zainstalowano w Jankowicach wiosną, aby obserwować warunki wzrostu na poletkach doświadczalnych. System rejestruje m.in. rozkład opadów oraz sumę temperatur efektywnych. Ten drugi parametr pozwala dokładniej śledzić tempo rozwoju roślin i moment osiągania kolejnych faz fenologicznych, a w konsekwencji także dojrzałości zbiorczej.
Według Marka Wilanowskiego samo FAO nie powinno być jedyną wskazówką przy ocenie terminu zbioru kukurydzy. Znaczenie ma również lokalny przebieg temperatur i wynikająca z niego suma temperatur efektywnych. Dane z konkretnego pola mogą więc pokazać, kiedy dana odmiana osiąga dojrzałość zbiorczą w miejscowych warunkach.
Istotną częścią monitoringu są także stosunki wodno-powietrzne w glebie. Chodzi przede wszystkim o to, co dzieje się z wodą po deszczu: jak głęboko wnika, czy jest magazynowana w profilu glebowym i czy pozostaje dostępna dla roślin w późniejszym okresie bez opadów. Takie dane mogą również dostarczyć informacji o strukturze gleby oraz jej zdolności do zatrzymywania wody i składników pokarmowych.
Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Markiem Wilanowskim z Metos Polska:
390 litrów opadu i korzystny sezon dla kukurydzy
Ekspert ocenił przebieg pogody w Nowych Jankowicach jako bardzo korzystny dla kukurydzy. Od końca kwietnia do 9 września stacja zarejestrowała łącznie 390 l opadu. Deszcz pojawiał się sukcesywnie, mniej więcej co 2–3 tygodnie, dzięki czemu rośliny mogły korzystać zarówno z zasobów stanowiska, jak i zastosowanego nawożenia.
Dane dotyczące temperatur pokazują jednocześnie, że w ostatnich latach okres wegetacji przesuwa się nawet o dwa–trzy tygodnie w głąb jesieni. Zdaniem przedstawiciela Metos Polska trzeba to brać pod uwagę już przy zakładaniu plantacji. Nie oznacza to jednak automatycznie wcześniejszego siewu w zimną glebę. Wilanowski wskazywał raczej na potrzebę takiego doboru terminu, aby kukurydza mogła szybko wschodzić i sprawnie przechodzić początkowe fazy wegetacji.
Czujniki pokazują stres roślin, zanim problem stanie się oczywisty
Monitoring może obejmować również parametry samej rośliny. W materiale wskazano możliwość pomiaru z liścia indeksu zbilansowanego azotu, który może wspierać ocenę odżywienia plantacji. Dane mogą być także wykorzystywane przy analizie stresu roślin.
Nie każdy stres wynika bowiem bezpośrednio z pogody. Przyczyną mogą być również warunki fizykochemiczne gleby, niedobór wody, temperatura czy wzrost zasolenia. Ten ostatni parametr ma szczególne znaczenie podczas suszy. Przy rosnącym zasoleniu składniki nawozowe mogą pogłębiać problemy fizjologiczne roślin zamiast poprawiać ich odżywienie.
FieldClimate kontra rolnicza intuicja
Czy doświadczony rolnik jest w stanie zauważyć te same problemy bez czujników? Według Marka Wilanowskiego dane zbierane w systemie FieldClimate często potwierdzają obserwacje prowadzącego plantację. Nie zawsze jednak intuicja wystarcza.
Dane mogą wskazać moment, w którym wykonanie kolejnego zabiegu, nawożenia czy innej operacji nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. W takim przypadku chodzi nie tylko o kondycję roślin, ale także o koszty – zabieg wykonany w nieodpowiednich warunkach może obciążyć budżet bez wpływu na wielkość lub jakość plonu.
Zbieranie danych w kolejnych latach może mieć również znaczenie dla gospodarstw wdrażających praktyki rolnictwa zrównoważonego lub regeneratywnego. Pozwala porównywać, jak wprowadzane rozwiązania wpływają z czasem na glebę i kondycję plantacji, zamiast oceniać ich skuteczność wyłącznie na podstawie pojedynczego sezonu.
Sonda Sentec mierzy wilgotność gleby co 10 cm
Drugim z prezentowanych urządzeń była profilowa sonda Sentec. Mierzy ona trzy parametry: temperaturę, wilgotność oraz zasolenie gleby. Punkty pomiarowe mogą być rozmieszczone co 10 cm.
W prezentowanym wariancie pierwszy pomiar wykonywany był na głębokości 5 cm, a ostatni na 55 cm. Dzięki temu po opadzie można obserwować, jak głęboko przemieszcza się woda. Sonda pokazuje, czy deszcz rzeczywiście zwiększył wilgotność głębszych warstw gleby, czy też woda pozostała głównie przy powierzchni, skąd może szybko odpłynąć lub wyparować.
Sondy mogą mieć różną długość. Najkrótsza wersja opisana w rozmowie ma 30 cm i trzy punkty pomiarowe, natomiast najdłuższa – 1,2 m i 12 punktów. Dobór długości zależy m.in. od głębokości strefy korzeniowej uprawianych roślin.
Nawadnianie nie tylko przy powierzchni gleby
Profilowy pomiar wilgotności może być szczególnie przydatny przy nawadnianiu. Pozwala sprawdzić, czy woda rzeczywiście dociera do strefy korzeniowej, a nie tylko zwilża wierzchnią warstwę.
Ekspert zwrócił uwagę na zjawisko określane jako „leniwe korzenie”. Jeżeli woda jest regularnie dostarczana wyłącznie płytko, system korzeniowy może rozwijać się bardziej na boki niż w głąb. Problem ujawnia się później podczas suszy, gdy roślina ma ograniczony dostęp do wody zgromadzonej głębiej.
Stacja pogodowa i dron przy ochronie kukurydzy
Monitoring warunków pogodowych może mieć znaczenie również podczas wykonywania zabiegów ochrony roślin. W przypadku wysokiej kukurydzy klasyczny opryskiwacz nie zawsze może już wjechać na plantację. Jedną z możliwości jest wówczas wykorzystanie drona, np. przy zabiegu fungicydowym ukierunkowanym na fuzariozę w kukurydzy ziarnowej przeznaczonej dla przetwórstwa.
Przy bardzo małej ilości cieczy roboczej stosowanej przez dron szczególnie ważny staje się dobór warunków pogodowych. Według eksperta pomocne mogą być m.in. delta temperatur oraz deficyt ciśnienia pary wodnej obliczany na podstawie danych ze stacji. Parametry te mogą pomóc wybrać moment, w którym warunki sprzyjają wykonaniu zabiegu.
Rynek dronów rolniczych rozwija się, a wraz ze wzrostem dostępności tych urządzeń technologia może trafiać do coraz większej liczby gospodarstw. Jednocześnie rośnie znaczenie preparatów biologicznych stosowanych samodzielnie lub łącznie z ograniczoną ochroną chemiczną. Także w ich przypadku warunki środowiskowe mają wpływ na skuteczność działania, dlatego termin aplikacji powinien być dobierany z uwzględnieniem przebiegu pogody.
Stacje pogodowe i czujniki glebowe nie podejmują więc decyzji za rolnika. Dostarczają jednak informacji o tym, co dzieje się na polu również wtedy, gdy zmian nie da się jeszcze łatwo zauważyć podczas zwykłej lustracji. W praktyce największą wartością takich systemów jest możliwość zestawienia doświadczenia prowadzącego plantację z danymi zbieranymi w konkretnym miejscu i czasie.
dr inż. Artur Jakubek
