Hodowcy obecni na posiedzeniu zarządu MZHBiPMAndrzej Rutkowski
StoryEditorPolska Federacja kontra MZHBiPM

Ostry spór o dwa konkurencyjne związki hodowców bydła na Mazowszu

07.02.2024., 15:00h
Od lat posiedzenia zarządu Mazowieckiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka odbywały się w jego oficjalnej siedzibie w Parzniewie, gdzie również mieści się siedziba PFHBiPM. Niestety, władze Federacji odmówiły Mazowieckiemu Związkowi udostępnienia sali konferencyjnej w celu odbycia posiedzenia zarządu tej organizacji w dniu 31 stycznia br., dlatego hodowcy takie spotkanie zorganizowali w sali weselnej Cegielnia w Słoniawach pod Makowem Mazowieckim.

Władze Federcji chcą zastąpić Mazowiecki Związek Hodowców Bydła i Producentów Mleka nowo powstałym związkiem

Waldemar Plantowski – prezes MZHBiPM przypomniał hodowcom, że przerwa w ocenie użytkowości mlecznej, jaką podjęli w ramach protestu przeciwko temu, co dzieje się w Polskiej Federacji, powinna trwać poniżej 70 dni; inaczej mogą utracić ciągłość oceny, co również może poskutkować rozwiązaniem umowy na świadczenie tej usługi. Taki scenariusz wydaje się radykalny i nie jest korzystny dla gospodarstw hodowlanych. Chociaż z sali było słychać głosy, że jeśli Mazowiecki Związek HBiPM oraz Podlaski Związek HBiPM nie zostaną przywrócone do Federacji, to część hodowców zdecyduje się na daleko idące kroki, m.in. w tym tonie wypowiedział się Jerzy Wawrzyńczak, który poruszył również problem nowo powstałego związku na Mazowszu.

Nowo powstały Regionalny Związek Hodowców Bydła Mlecznego na Mazowszu jest dla nas związkiem konkurencyjnym, to nim władze Federacji chcą nas zastąpić. Mało tego, we władzach tego związku zasiadają nasi członkowie, a nawet ludzie z naszych władz, chodzi mi głównie o Tadeusza Stelągowskiego i Leszka Dusznika, którzy są prezesami kół powiatowych w naszym związku, ale też o Sylwestra Mierzejewskiego. Tak nie może być. Albo ci panowie sami zrezygnują z działania w jednym ze związków, albo muszą zapaść konkretne decyzje w tej sprawie na naszym Walnym Zjeździe Delegatów.

Sam nie zrezygnuję z działania w żadnym z tych związków, bo ja nie widzę tu konfliktu interesów, a na prezesa koła wybrali mnie sami hodowcy – powiedział obecny na posiedzeniu zarządu Tadeusz Stelągowski.

"Konkurencyjny związek działa preciwko nam"

Do sprawy odniósł się też wiceprezes MZHBiPM, Daniel Śliński.

Tę sprawę trzeba rozwiązać, bo konkurencyjny związek działa przeciwko nam. Nie wspomnę o tym, że licząc zaledwie 10 członków, dostał z marszu 3 delegatów na Walne Federacji, gdzie w innych związkach zawsze stosowano zasadę, że 1 delegat przypada na 100 członków. Z kolei kilka tysięcy hodowców z naszego związku nie miało w ogóle głosu na Walnym, bo nas bezprawnie wyrzucono i pozbawiono tym samym delegatów na Walne Federacji – powiedział Daniel Śliński.

Po tych słowach rozpoczęła się burzliwa dyskusja pomiędzy Tadeuszem Stelągowskim a pozostałymi członkami MZHBiPM.

Waldemar Plantowski: "Federacja rzuca nam kłody pod nogi"

Waldemar Plantowski zachęcał członków związku do regularnego opłacania składek, tym bardziej teraz, gdy działania Federacji sprawiają, że związek ma większe obciążenia finansowe.

Federacja rzuca nam kłody pod nogi. Nie tylko zabrano nam siedzibę i musimy wynajmować salę na posiedzenia, ale też naszej dyrektor biura nie przedłużyli umowy o pracę i nie ma płaconej pensji z Federacji, tak jak było to wcześniej, dlatego to zobowiązanie przeszło na nasz związek. Składka nie jest duża, bo wynosi 50 zł na rok. Są dwie możliwości opłacenia składki. Wyślemy sms-y do członków z numerem konta i będzie można zrobić przelew lub wpłacić gotówkę u prezesów kół powiatowych – powiedział Waldemar Plantowski.

Na posiedzeniu ustalono datę Walnego Zjazdu Delegatów MZHBiPM na 14 marca 2024 roku, ponadto Waldemar Plantowski omówił zasady współpracy z firmami, które udzielają rabatów członkom MZHBiPM, m.in. do tej współpracy przystąpiły takie firmy jak PH Konrad z Łomży oraz Soytex Group. Na posiedzeniu jednogłośnie przyjęto wszystkie głosowane uchwały, w tym te dotyczące planu finansowego, jak i merytorycznego na rok 2024.

Wyrzucenie Mazowieckiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka z Polskiej Federacji było bezprawne

Z Federacji zostaliśmy wyrzuceni bezprawnie, dlatego w tej sprawie złożyliśmy pozew do sądu. Złożyliśmy też 3 zawiadomienia do prokuratury o poświadczeniu nieprawdy w sprawie zawyżania składki i liczby członków takich związków hodowców, jak: wielkopolski, kujawsko-pomorski i warmińsko-mazurski. Niestety, „niewidzialna ręka” umarza te sprawy. Mamy nadzieję, że po zmianie władzy i uporządkowaniu spraw w sądownictwie oraz prokuraturach nie będzie już takich sytuacji i znów złożymy stosowne zawiadomienia – powiedział Waldemar Plantowski.

Jeśli nie dojdzie do kompromisu z Federacją, to musimy działać oddzielnie. Póki będziemy rozproszeni, to nikt nie będzie chciał z nami rozmawiać. Dlatego musimy zalegalizować stowarzyszenie z Podlaskim Związkiem, potem może przyłączą się do nas inne Związki. Będzie to już poważna siła i znacznie poważniej będziemy postrzegani przez polityków i władze kraju – powiedział Dariusz Kołtuniak.

image

Hodowcy obecni na posiedzeniu zarządu MZHBiPM

FOTO: Andrzej Rutkowski

Federacja rocznie z tytułu prowadzenia oceny oraz subwencji z budżetu państwa ma od 150 do 180 mln zł przychodu. Co więcej, ma do rozdysponowania ok. 100 mln zł na funduszu zapasowym, tak że jeszcze długo będzie się gospodarzyć i wypłacać ogromne pensje. Mam tu na myśli zarówno prezydium Federacji, jak i władze spółki Polska Federacja oraz dyrektorów biura PFHBiPM. To dlatego tak wysokie mamy koszty oceny, właściwie najwyższe w Europie – powiedział Daniel Śliński.

Prezydent Polskiej Federacji nie powinien zarabiać więcej niż średnia krajowa, a wiceprezydenci i inni członkowie prezydium powinni mieć tylko zwrot poniesionych kosztów, bo są to funkcje społeczne – dodał Jerzy Wawrzyniak.

Na koniec spotkania Dariusz Kołtuniak zaapelował, aby MZHBiPM oficjalnie przyłączył się do protestów rolniczych 9 lutego, w związku z bardzo trudną sytuacją w rolnictwie spowodowaną niekontrolowanym importem płodów rolnych z Ukrainy oraz nieodpowiedzialną polityką unijną.

Andrzej Rutkowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
20. luty 2024 03:26