Chcieli od rolniczki 240 tys. zł. Teraz skarbówka musi płacićCanva
StoryEditorSkarbówka kontra rolniczka

Skarbówka wyliczyła, ile rolniczka zebrała z pól. Dołożyli jej 240 tys. zł podatku, teraz muszą płacić

07.10.2026., 10:00h

Urząd skarbowy uznał, że rolniczka z Lubelskiego nie wykazała całej sprzedaży płodów rolnych. Sam oszacował, ile mogła zebrać z pól, i doliczył jej prawie 4 mln zł obrotu oraz około 240 tys. zł VAT. Rolniczka poszła do sądu. Teraz NSA uchylił wcześniejszy wyrok, a skarbówka ma zapłacić jej ponad 12 tys. zł kosztów postępowania.

Skarbówka uznała, że rolniczka nie wykazała całej sprzedaży

Sprawa dotyczy rozliczenia VAT za 2016 rok. Rolniczka prowadziła duże gospodarstwo w woj. lubelskim. Była właścicielem lub współwłaścicielem gospodarstwa o powierzchni ponad 1775 ha, położonego na terenie 10 gmin. 

Urząd skarbowy uznał, że nie wykazała całej sprzedaży płodów rolnych. Chodziło o ziemię, która według rolniczki była użytkowana przez inne osoby na podstawie umów dzierżawy lub użyczenia. Większość tych umów zawarto ustnie. 

Skarbówka zakwestionowała jednak część tych umów. Zdaniem urzędników ziemię w rzeczywistości nadal uprawiała rolniczka, a wskazani dzierżawcy nie prowadzili na niej samodzielnej produkcji.

Dzierżawcy dostawali dopłaty i przekazywali je jako czynsz

Urząd zaczął więc sprawdzać, kto rzeczywiście gospodarował na gruntach. Z ustaleń opisanych w wyroku wynika, że w przypadku wielu umów czynsz był równy dopłatom otrzymywanym przez dzierżawcę. Po wypłacie pieniędzy z ARiMR kwota trafiała do rolniczki lub jej męża.

Skarbówka zwróciła też uwagę, że większość dzierżawców nie miała własnego sprzętu rolniczego. Nie kupowali paliwa, nawozów, środków ochrony roślin czy nasion. Niektórzy mieli też niewielką wiedzę o gruntach i znajdujących się na nich uprawach.

Jedna z dzierżaw wyglądała zupełnie inaczej. Umowę zawarto na piśmie, określono w niej konkretny czynsz i termin zapłaty. Dzierżawca sam uprawiał ziemię własnym sprzętem, kupował paliwo, ponosił koszty i sprzedawał plony. Tej umowy organy skarbowe nie zakwestionowały. 

Jak skarbówka wyliczyła prawie 4 mln zł dodatkowego obrotu?

Urząd Skarbowy znał powierzchnię poszczególnych upraw. Do wyliczenia, ile mogły dać plonu, wykorzystał dane GUS. Następnie zastosował ceny produktów rolnych i w ten sposób oszacował wartość zbiorów, których sprzedaż – zdaniem skarbówki – nie została wykazana.

W pierwszej instancji urząd zwiększył wykazany obrót o 3 933 620 zł netto. Wyliczony w ten sposób podatek należny wyniósł prawie 240 tys. zł.

Później część tych wyliczeń została skorygowana. W przypadku jabłek i żyta istniały faktury pokazujące, po ile rolniczka rzeczywiście sprzedawała swoje produkty. Dlatego zamiast cen wynikających z danych GUS przyjęto ceny z jej faktur.   

Rolniczka nie zgadza się z wyliczeniami skarbówki

Rolniczka nie zgodziła się z takim sposobem wyliczenia sprzedaży. Argumentowała, że organy skarbowe nie przedstawiły konkretnych dowodów pokazujących, komu miała sprzedać niewykazane płody rolne. Wskazywała m.in. na brak faktur czy konkretnych nabywców potwierdzających sprzedaż w wysokości przyjętej przez urząd.

Kwestionowała także wykorzystanie danych statystycznych do ustalenia rzeczywistych plonów jej gospodarstwa. Jej zdaniem dane GUS mogą służyć do porównań, ale nie powinny same przesądzać o tym, ile konkretne gospodarstwo zebrało i sprzedało.

Rolniczka wskazywała również, że rzeczywiste ceny, po których sprzedawała jabłka i żyto, były niższe od cen przyjętych na podstawie danych GUS. Domagała się uwzględnienia warunków panujących w jej gospodarstwie i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych.  

WSA przyznał rację skarbówce

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. W grudniu 2023 roku WSA oddalił skargę rolniczki. Oznaczało to, że na tym etapie sąd nie znalazł podstaw do uchylenia decyzji organów skarbowych. Rolniczka nie zakończyła jednak walki. Złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA uchylił wyrok. Sprawa wraca do sądu

I właśnie teraz nastąpił zwrot. Otóż 1 października 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny uchylił w całości wcześniejszy wyrok WSA w Lublinie i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.

NSA zasądził również od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie na rzecz rolniczki 12 043 zł kosztów postępowania kasacyjnego.

Nie oznacza to jeszcze, że rolniczka ostatecznie wygrała ze skarbówką ani że NSA anulował jej 240 tys. zł VAT. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, a sprawa będzie rozpatrywana ponownie.

Kamila Szałaj, na podst. NSA, WSA

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. październik 2026 10:02